II SA/Op 319/19

WyrokWSA w Opolu2019-11-28

Skład orzekający: Jerzy Krupiński, Daria Sachanbińska, Krzysztof Sobieralski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach realizacji przedsięwzięcia, która została wydana z naruszeniem miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, może zostać uznana za nieważną z powodu rażącego naruszenia prawa, jeśli pojęcie "zakładu chemicznego" użyte w planie nie zostało zdefiniowane?
Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że Samorządowe Kolegium Odwoławcze prawidłowo odmówiło stwierdzenia nieważności decyzji środowiskowej. Brak jednoznacznej definicji pojęcia "zakładu chemicznego" w planie miejscowym oraz w przepisach wykonawczych, a także złożoność procesów technologicznych i ich klasyfikacji, wykluczają możliwość stwierdzenia oczywistego rażącego naruszenia prawa, które jest warunkiem stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej. Ponadto, ocena raportu o oddziaływaniu na środowisko przez organ administracji jest ograniczona do jego formalnej i merytorycznej spójności, a ewentualne wady wymagają wykazania niezgodności z konkretnym przepisem ustawy lub przedstawienia kontrraportu.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego odmawiającą stwierdzenia nieważności decyzji Prezydenta Miasta Kędzierzyna-Koźla ustalającej środowiskowe uwarunkowania dla budowy instalacji do produkcji olejów bazowych. Wnioskodawcy twierdzili, że przedsięwzięcie jest w rzeczywistości zakładem przetwarzania odpadów, a nie zakładem chemicznym, co narusza miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. SKO odmówiło stwierdzenia nieważności, uznając, że inwestycja może być traktowana jako zakład chemiczny i jest zgodna z planem.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Jerzy Krupiński (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Daria Sachanbińska Sędzia WSA Krzysztof Sobieralski Protokolant St. sekretarz sądowy Mariola Krzywda po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 28 listopada 2019 r. sprawy ze skargi A Sp. z o.o. S.K.A. z siedzibą w [...] na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Opolu z dnia 17 czerwca 2019 r., nr [...] w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności decyzji ustalającej środowiskowe uwarunkowania realizacji przedsięwzięcia oddala skargę. Przedmiotem skargi wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu przez A Sp. z o.o. S.K.A. w [...] (zwaną dalej skarżącą) – następcę prawnego B Sp. z o.o. Spółka Komandytowo Akcyjna z/s w [...], jest decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Opolu (zwanego dalej: Kolegium, SKO) z 17 czerwca 2019 r., nr [...], utrzymująca w mocy decyzję własną z dnia 10 września 2018 r., nr [...], odmawiającą stwierdzenia nieważności decyzji Prezydenta Miasta Kędzierzyna-Koźla z dnia 31 lipca 2016 r. (winno być: 31 lipca 2017 r.) w sprawie środowiskowych uwarunkowań przedsięwzięcia. Skarga została wniesiona w następującym, wynikającym z akt administracyjnych, stanie faktycznym i prawnym: Decyzją z 31 lipca 2017 r., nr [...], Prezydent Miasta Kędzierzyna-Koźla określił dla A Sp. z o.o. w [...] środowiskowe uwarunkowania dla przedsięwzięcia polegającego na budowie instalacji do produkcji olejów bazowych w [...] przy ul. [...], na działce nr a, obręb [...]. Organ w pkt 1 określił gdzie realizowane będzie planowane przedsięwzięcie i na czym będzie ono polegało, w pkt 2 ustalił warunki wykorzystania terenu w fazie realizacji, eksploatacji i użytkowania inwestycji, w pkt 3 zobligował inwestora do uwzględnienia w dokumentacji wymagań dotyczących ochrony środowiska, w pkt 4 określił wymogi w zakresie przeciwdziałania awarii przemysłowej, a w pkt 5 wymogi dotyczące ograniczania transgranicznego oddziaływania przedsięwzięcia. Wnioskiem z 26 marca 2018 r., R. M. oraz B Sp. z o.o. S.K.A. z siedzibą w [...], reprezentowani przez pełnomocnika K. K., zwrócili się do SKO o stwierdzenie nieważności tej decyzji, podnosząc, że została ona wydana z rażącym naruszeniem prawa, ponieważ opisane przedsięwzięcie nie jest instalacją do produkcji olejów bazowych, tylko zakładem przetwarzania odpadów. W ocenie wnioskodawców, błędna kwalifikacja przedsięwzięcia naruszała zapisy obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego oraz przepis art. 80 ust. 2 ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (Dz. U. z 2018 r., poz. 2081 ze zm.), dalej w skrócie "u.i.ś." Odwołali się do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9 listopada 2010 r. w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko (Dz.U. nr 213, poz. 1397 ze zm.), dalej: "rozporządzenie", które w § 2 ust. 1 pkt 1 lit. a-d oraz w § 3 ust. 1 pkt 1 zawiera zamknięty katalog zakładów produkcyjnych (chemicznych). Natomiast przepisy § 2 ust. 1 pkt 41 i § 3 ust. 1 pkt 80 rozporządzenia określają, co należy rozumieć pod pojęciem zakładów przetwarzania i odzysku odpadów. Zdaniem wnioskodawców, planowana inwestycja, mimo nazwy "instalacja do produkcji olejów bazowych", w rzeczywistości nie jest zakładem o charakterze produkcyjnym, tylko zakładem przetwarzania i odzysku odpadów. W procesie technologicznym opisanym w raporcie nie zachodzą reakcje chemiczne, w wyniku których z substratów powstaje zupełnie nowy produkt, o innym składzie chemicznym i budowie cząsteczkowej, wobec czego nie ma podstaw do uznania, że przedsięwzięcie jest zakładem chemicznym, o którym mowa w § 104 pkt 2 planu miejscowego. Zdaniem wnioskodawców, kwestionowany akt administracyjny wydany został z rażącym naruszeniem prawa (art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a.), co uzasadnia stwierdzenie jego nieważności. Decyzją z 10 września 2018 r., nr [...], Kolegium odmówiło stwierdzenia nieważności ww. decyzji. Organ podał, że przedsięwzięcie objęte kwestionowaną decyzją polega na produkcji olejów bazowych z odpadów (tzw. olejów przepracowanych), będących mineralnymi lub syntetycznymi olejami smarowymi, turbinowymi lub przemysłowymi, nie nadającymi się do użytku, do jakiego były pierwotnie przeznaczone. Ich przetwarzanie odbywa się przede wszystkim poprzez regenerację, czyli jeden z procesów recyklingowych, gdzie na skutek rafinacji olejów napędowych produkowane mogą być oleje bazowe. Recykling oznacza odzysk, w ramach którego odpady są ponownie przetwarzane na produkty, materiały, substancje wykorzystywane w pierwotnym lub innym celu. W ocenie SKO, Prezydent Miasta Kędzierzyna-Koźla prawidłowo zakwalifikował planowane przedsięwzięcie jako instalację do odzysku lub unieszkodliwiania odpadów (§ 2 ust. 1 pkt 41 rozporządzenia), co nie wyklucza traktowania takiej instalacji jako zakładu chemicznego, gdyż to pojęcie nie zostało zdefiniowane w żadnym akcie normatywnym. Kolegium stwierdziło nadto, że decyzja środowiskowa nie jest dotknięta żadną inną wadą kwalifikowaną wymienioną w art. 156 § 1 K.p.a. We wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, złożonym przez wnioskodawców, zarzucono naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 80 ust. 2 ustawy z dnia 3 października 2008 r. u.i.ś w zw. z § 104 pkt 2 miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, art. 114, art. 211, 220 i 222 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. - Prawo ochrony środowiska (Dz. U. z 2018 r., poz. 799 ze zm.), dalej w skrócie: "P.o.ś.", a także naruszenie przepisów prawa procesowego, tj. art. art.: 107 § 3, 37 § 5-6, 123, 10 i 159 K.p.a. Uzasadniając swoje stanowisko wnioskodawcy powtórzyli argumentację przedstawioną we wniosku o stwierdzenie nieważności, odnoszącą się do tego, że instalacja do przetwarzania odpadów nie jest zakładem chemicznym, bowiem planowana technologia oparta jest o procesy fizyczne. Powołali się na zapisy Dyrektywy Rady nr 85/337/EWG z dnia 27 czerwca 1985 r. stwierdzające, że zakładami chemicznymi są wyłącznie te, w których zachodzą procesy (reakcje) chemiczne. Gdyby sporna inwestycja spełniała ten warunek, zaliczona byłaby do przedsięwzięć, o których mowa w § 2 ust. 1 pkt 2 a nie w § 2 ust. 1 pkt 41 rozporządzenia. Naruszenia przepisów P.o.ś. strony upatrywały w zaniechaniu udokumentowania w raporcie wielkości emisji, błędnym przyjęciu składu oleju bazowego i wadliwej prezentacji graficznej rozkładu stężeń ze względu na brak oznaczenia skali na mapach. Zarzuty o charakterze proceduralnym dotyczyły nierozpatrzenia ponaglenia, odmowy przyznania D sp. z o.o. statusu strony i błędnego pouczenia odnośnie do braku możliwości zaskarżenia postanowienia o odmowie wstrzymania wykonalności decyzji organu I instancji. Strony zarzuciły wadliwe przyjęcie, że instalacja do przetwarzania odpadów jest zakładem chemicznym w rozumieniu § 104 pkt 2 planu miejscowego. W toku postępowania odwoławczego do Kolegium wpłynęło pismo skarżącej wraz z kserokopią aktu notarialnego Rep A nr [...] z [...], na podstawie którego B Sp. z o.o. S.K.A. sprzedała na jej rzecz prawo użytkowania wieczystego działki nr b (sąsiadującej z terenem spornej inwestycji) oraz opinią z zakresu fizykochemii i technologii chemicznej, sporządzoną przez Ł. W. Autor opinii odnosił się do zawartego w raporcie opisu technologii przedsięwzięcia, wywodząc w konkluzji‚ że procesy zachodzące w instalacji do produkcji olejów bazowych poprzez regenerację olejów przepracowanych, nie są procesami chemicznymi w rozumieniu ustawy o odpadach, regulacji Dyrektywy Rady nr 85/337/EWG z dnia 27 czerwca 1985 r. oraz przepisów rozporządzenia. Inwestor w odpowiedzi zwrócił uwagę na to, że opinia jest dokumentem prywatnym, sporządzonym na zlecenie skarżącej, wobec czego nie można przyznać jej waloru dowodu z opinii biegłego sądowego. Podniósł, że wbrew twierdzeniu wnioskodawców, § 2 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia nie określa, co należy rozumieć przez "zakład chemiczny", a brak w obowiązującym stanie prawnym definicji legalnej tego pojęcia powoduje, że nieuprawniony jest pogląd, że w zakładzie chemicznym muszą przebiegać wyłącznie procesy chemiczne. Oleje bazowe powstają ze zużytych środków smarowych pochodzących z ropy naftowej, zaliczonych do grupy produktów przemysłu petrochemicznego, należących do gałęzi przemysłu chemicznego. Jest to zgodne z przywołaną przez skarżącą Dyrektywą Rady. Inwestor podkreślił, że w produkcji olejów bazowych zachodzą procesy chemiczne, a tym samym inwestycja jest zgodna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Utrzymując w mocy opisaną wyżej decyzję z 10 września 2018 r., Kolegium wyjaśniło prawne uwarunkowania stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej na podstawie przepisu art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. Dalej odniosło się do kwestii posiadania przez skarżącą przymiotu strony, wskazując, że w sprawie dotyczącej wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach inwestycji, przymiot ten posiadają oprócz wnioskodawcy (inwestora), właściciele lub użytkownicy wieczyści: nieruchomości, na której ma być realizowane przedsięwzięcie, a także nieruchomości bezpośrednio z nią sąsiadujących oraz innych położonych w zasięgu oddziaływania inwestycji. Na skutek zbycia przez B Sp. z o.o. S.K.A. z siedzibą w [...] prawa użytkowania wieczystego działki nr b, sąsiadującej bezpośrednio z terenem inwestycji, na rzecz skarżącej, stroną stała się skarżąca jako aktualny użytkownik wieczysty tej nieruchomości. W zakresie przesłanki z art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a., tj. rażącego naruszenia prawa, SKO wyraziło pogląd, że przepisem, który może być rażąco naruszony jest co do zasady przepis prawa materialnego, ponieważ naruszenia prawa, będące podstawą stwierdzenia nieważności są wadami tkwiącymi w samej decyzji, a nie wadami postępowania, w którym decyzja zapadła. Naruszenie prawa musi być przy tym oczywiste. Przywołało przepis art. 80 ust. 2 zd. 1 P.o.ś. i odnosząc się do zarzutu niezgodności spornej decyzji środowiskowej z zapisami planu miejscowego, wskazało, że działka nr a, obręb [...], położona jest na terenie jednostki planistycznej [...]- [...] o symbolu przeznaczenia "P" - terenie przemysłowym. W ocenie Kolegium, przedsięwzięcie jest zgodne z § 104 pkt 2 planu, zgodnie z którym na terenach oznaczonych symbolami P wprowadza się zakaz lokalizowania przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko wymagających sporządzenia raportu oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko, za wyjątkiem zakładów chemicznych. Plan nie określa co należy rozumieć przez zakład chemiczny. Przywołana przez wnioskodawców Dyrektywa Rady nr 85/337/EWG z dnia 27 czerwca 1985 r. w sprawie oceny wpływu wywieranego przez niektóre przedsięwzięcia publiczne i prywatne na środowisko naturalne (Dz. Urz. L 175.1985) w zał. nr 1 - przedsięwzięcia podlegające art. 4 ust. 1 Dyrektywy, w pkt 6 wymienia tylko zintegrowane urządzenia chemiczne, które służą do wytwarzania na skalę przemysłową substancji z wykorzystaniem chemicznych reakcji przemiany, w których jest szereg zespołów zestawionych i powiązanych ze sobą funkcjonalnie służących do produkcji podstawowych organicznych substancji chemicznych i podstawowych chemikaliów nieorganicznych. Wskazuje zatem tylko na przedsięwzięcia podlegające rygorom określonym w art. 4 ust. 1, nie wyjaśnia jednak co należy rozumieć przez zwrot "zakład chemiczny". Znaczenie ma natomiast raport oddziaływania na środowisko, którego treści wnioskodawcy nie kwestionują, ale z opisanego w nim procesu technologicznego wywodzą, że ma on charakter wyłącznie fizyczny, a nie chemiczny. Analogiczne stanowisko zajęła skarżąca, która przedłożyła własną opinię wskazującą na to, że odzysk oleju bazowego opisany w raporcie jest procesem fizycznym, a nie chemicznym i nie ma podstaw do przyjęcia, że planowane przedsięwzięcie jest budową zakładu chemicznego. SKO oceniając, czy sporne przedsięwzięcie jest zakładem chemicznym w rozumieniu § 104 pkt 2 miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, miało na uwadze, że został on uchwalony w roku 2003, kiedy obowiązywało rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 24 września 2002 r. w sprawie określenia rodzajów przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko oraz szczegółowych kryteriów związanych z kwalifikowaniem przedsięwzięć do sporządzenia raportu o oddziaływaniu na środowisko (Dz. U. z 2002 r., nr 179, poz. 1490). W § 2 w ust. 1 pkt 1 lit. c i d stanowiło ono, że sporządzenia raportu o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko wymagają następujące rodzaje przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko w przemyśle chemicznym - instalacje do wyrobu substancji przy zastosowaniu procesów chemicznych, służące do: wytwarzania podstawowych produktów lub półproduktów chemii organicznej, w tym farb i lakierów, elastomerów, gum lub nadtlenków oraz do wytwarzania podstawowych produktów lub półproduktów chemii nieorganicznej, w tym nadtlenków. W dacie wydania kwestionowanej decyzji obowiązywało z kolei rozporządzenie z 9 listopada 2010 r. w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko (Dz. U. z 2016 r., poz. 71), zwane nadal rozporządzeniem. Zgodnie z § 2 ust. 1 pkt 1 lit. a oraz lit. b rozporządzenia, do przedsięwzięć mogących zawsze znacząco oddziaływać na środowisko zalicza się następujące rodzaje przedsięwzięć: instalacje do wyrobu substancji przy zastosowaniu procesów chemicznych służące do wytwarzania podstawowych produktów lub półproduktów chemii organicznej i podstawowych produktów lub półproduktów chemii nieorganicznej. Oba te akty nie zawierają definicji zakładu chemicznego. Zakład chemiczny, o którym mowa w § 104 pkt 2 miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego to, zdaniem Kolegium, takie przedsięwzięcie, gdzie powstają produkty szeroko rozumianego przemysłu chemicznego, którego częścią składową są produkty przemysłu petrochemicznego. W tej kwestii zgodziło się ze stanowiskiem inwestora, że w Dyrektywie Rady nr 85/337/EWG z 27 czerwca 1985 r., w zał. nr H lit. c, jako przemysł chemiczny wymienia się pomieszczenia i urządzenia do składowania ropy naftowej, produktów petrochemicznych i chemicznych. Tym bardziej w ramach przemysłu chemicznego umieścić należy przedsięwzięcia wytwarzające produkty petrochemiczne, w tym oleje bazowe. Dalej Kolegium podniosło, że w raporcie (str. 16), w opisie procesu technologicznego, w wyniku którego powstaje olej bazowy, podano, że po wstępnym odwodnieniu oleju przepracowanego i przepompowaniu go do węzła I, dodaje się do niego chemikalia korygujące pH, tj. roztwór ługu sodowego, celem oddzielenia wody i ewentualnie zawartych w oleju frakcji benzynowej od frakcji oleju napędowego. Okoliczność zastosowania roztworu ługu sodowego, czyli związku chemicznego, potwierdza również autor opinii przedłożonej przez odwołujących się. W pkt 2.3.5.2. raportu - "odpady powstające w wyniku konserwacji i napraw urządzeń oraz związane z utrzymaniem ruchu i administracją", pod poz. 16 05 06 jest mowa o chemikaliach laboratoryjnych i analitycznych (np. odczynniki chemiczne) zawierających substancje niebezpieczne, w tym mieszaniny chemikaliów laboratoryjnych i analitycznych, pod poz.: 16 05 07 i 16 05 08 - o zużytych nieorganicznych i organicznych chemikaliach zawierających substancje niebezpieczne (np. przeterminowane odczynniki chemiczne) oraz pod poz. 16 05 09 o zużytych chemikaliach innych niż wymienione w poz. 16 05 06, 16 05 07 i 16 05 08. Wobec tego, skoro w ramach przedmiotowego przedsięwzięcia wytwarzane są produkty chemiczne (petrochemiczne), w samym procesie technologicznym będą używane chemikalia korygujące pH (roztwór ługu sodowego), a ponadto używane będą odczynniki chemiczne, o których mowa w pkt 2.3.5.2. raportu, to brak jest podstaw do uznania, że planowane przedsięwzięcie nie jest zakładem chemicznym. Kolegium nie zgodziło się z odwołującymi, że jest to instalacja objęta dyspozycją § 2 w ust. 1 pkt 41 rozporządzenia, tj. instalacja do odzysku lub unieszkodliwiania odpadów niebezpiecznych. Zgodnie z art. 3 pkt 14 ustawy z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach (Dz. U. z 2018 r., poz. 992 ze zm.), przez odzysk rozumie się jakikolwiek proces, którego głównym wynikiem jest to, aby odpady służyły użytecznemu zastosowaniu przez zastąpienie innych materiałów, które w przeciwnym przypadku zostałyby użyte do spełnienia danej funkcji, lub w wyniku którego odpady są przygotowywane do spełnienia takiej funkcji w danym zakładzie lub ogólnie w gospodarce. W raporcie środowiskowym wykazano, że z przepracowanych olejów (odpadów niebezpiecznych) z wykorzystaniem obróbki fizyczno-chemicznej, w oparciu o licencjonowaną technologię i urządzenia, produkowane będą oleje bazowe, będące podstawowym składnikiem ciekłych środków smarowych (płynów eksploatacyjnych). W wyniku odzysku olejów odpadowych, czyli mineralnych lub syntetycznych olejów smarowych lub przemysłowych, które przestały nadawać się do użytku, do jakiego były pierwotnie przeznaczone, powstaną oleje mineralne, które ponownie będą wykorzystane w gospodarce. W myśl art. 91 ust. 1 –3 ustawy o odpadach, oleje odpadowe powinny być przetwarzane zgodnie z hierarchią sposobów postępowania z olejami oraz wymaganiami ochrony życia i zdrowia ludzi oraz środowiska, w tym bez niekorzystnych skutków dla terenów wiejskich lub miejsc o szczególnym znaczeniu, w szczególności przyrodniczym lub kulturowym. W pierwszej kolejności powinny być poddawane regeneracji, a jeżeli regeneracja jest niemożliwa ze względu na stopień ich zanieczyszczenia, oleje odpadowe winny być poddawane innym procesom odzysku. Regeneracja to jakikolwiek proces recyklingu, w którym w wyniku rafinacji olejów odpadowych mogą zostać wyprodukowane oleje bazowe, w szczególności przez usunięcie znajdujących się w olejach odpadowych zanieczyszczeń, produktów reakcji utleniania i dodatków. Doprecyzowaniem tych regulacji są przepisy rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 5 października 2015 r. w sprawie szczegółowego sposobu postępowania z olejami odpadowymi (Dz. U. z 2015 r., poz. 1694). Przywołane regulacje potwierdzają zasadność zakwalifikowania przedmiotowego przedsięwzięcia jako instalacji do odzysku lub unieszkodliwiania odpadów niebezpiecznych. Taką kwalifikację zaakceptowały również organy uzgadniające: Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w [...] oraz Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w [...]. Zarzucone w odwołaniu braki w ustaleniach faktycznych i materiale dowodowym, dotyczące niewyjaśnienia w decyzji środowiskowej wielkości emisji oraz dopuszczalnych stężeń gazów i pyłów wprowadzanych do powietrza, nie mogą być, zdaniem SKO, podstawą wyeliminowania z obrotu prawnego decyzji w postępowaniu toczącym się na podstawie art. 156 K.p.a. Wobec możliwych różnic interpretacyjnych niezdefiniowanego pojęcia "zakład chemiczny", prawidłowego zakwalifikowania przedsięwzięcia do § 2 ust. 1 pkt 1 lit. a, b lub § 2 ust. 1 pkt 41 rozporządzenia, a także przy braku podstaw do oceny, że postępowanie dowodowe przeprowadzone zostało przez Prezydenta Miasta Kędzierzyna-Koźla w sposób niewyczerpujący, przesłanka oczywistości rażącego naruszenia prawa nie zachodzi. Kolegium nie dopatrzyło się też zaistnienia innych przesłanek nieważności wynikających z art. 156 § 1 K.p.a. Odnosząc się do zarzutów proceduralnych podniosło m.in., że nie jest przewidziane wydawanie przez organ rozstrzygnięcia, zwłaszcza w formie postanowienia, w przedmiocie uznania lub odmowy uznania danego podmiotu za stronę postępowania. Wbrew twierdzeniu zawartemu we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy - w treści pisma z 10 września 2018 r. nie było mowy o ponagleniu. W skardze pełnomocnik skarżącej zarzucił nieuzasadnioną odmowę stwierdzenia nieważności decyzji z 31 lipca 2017 r., pomimo że dotknięta ona była rażącymi wadami proceduralnymi, a jej wydanie nastąpiło z naruszeniem art. 6, 7, 77 § 1, 84 i 107 § 3 K.p.a. oraz art. 80 ust. 2 u.i.ś., a także art. 144, 211 i 222 P.o.ś. Zarzucił ponadto nieprawidłową kwalifikację wad decyzji z punktu widzenia definicji rażącego naruszenia prawa, naruszenie art. 7 i 77 § 1 K.p.a. na skutek pominięcia opinii Ł. W. oraz sprostowania tej opinii, naruszenie art. 107 K.p.a. na skutek braku uzasadnienia przez Prezydenta Miasta Kędzierzyna-Koźla zgodności zamierzenia inwestycyjnego z planem miejscowym oraz braku analizy wyników obliczeń emisji gazów i pyłów do powietrza w sytuacji przyjęcia w raporcie środowiskowym błędnych założeń do obliczeń. Pełnomocnik zarzucił również naruszenie art. 84 § 1 K.p.a. na skutek samodzielnej oceny przez zespół orzekający raportu, opinii biegłego i wytycznych Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Wskazując na powyższe wnosił o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz decyzji będącej przedmiotem postępowania nieważnościowego i "przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania organowi I instancji". W uzasadnieniu podkreślono, że art. 80 ust. 2 u.i.ś. w sposób jasny i niebudzący wątpliwości obliguje organ do tego, by przed wydaniem decyzji środowiskowej ustalił zgodność zamierzenia inwestycyjnego z planem miejscowym. W decyzji z 31 lipca 2017 r. organ nie podjął żadnych czynności mających na celu ustalenie czy w instalacji, na której opiera się funkcjonowanie przedsięwzięcia będą prowadzone przemiany chemiczne, chociaż w istocie mają one charakter fizyczny. Organ ten zakwalifikował przy tym na podstawie § 2 ust. 1 pkt 41 rozporządzenia przedsięwzięcie jako instalację odzysku odpadów, chociaż nie wskazuje, że odzysk odbywa się na skutek przemian chemicznych. Z raportu wynika, że w instalacji będzie dokonywane oczyszczanie przepracowanego oleju za pomocą przemian fizycznych (odwadnianie i filtracja, ługowanie sodem, destylacja, odparowywanie i skraplanie, mieszanie frakcji, dopalanie termiczne, rafinacja oraz absorpcja odpadów), natomiast organ zaniechał dopuszczenia dowodu z opinii biegłego oraz nie skorzystał z wytycznych Ministerstwa Rozwoju Regionalnego dot. wprowadzenia do polskiego systemu prawnego Dyrektywy Rady nr 85/337/EWG, w których zawarto m.in. definicje procesów chemicznych. W postępowaniu nieważnościowym nie oparto się na opinii biegłego sądowego przedłożonej przez skarżącą, nie zwrócono uwagi na to, że w raporcie nie określono udziału węglowodorów alifatycznych i aromatycznych w mieszaninie olejów przepracowanych i bezzasadnie przyjęto, że całość emisji stanowić będą węglowodory aromatyczne. Autor raportu dokonywał obliczeń szczegółowych emisji w oparciu o wadliwe założenie, że 100% węglowodorów będzie węglowodorami aromatycznymi. W ocenie skarżącego, popartej załączonymi do skargi kartami charakterystyki oraz powołaniem się na doświadczenie życiowe i literaturę fachową, olej bazowy zawiera w swoim składzie w większości węglowodory alifatyczne, gdyż węglowodory aromatyczne łatwo się odparowują i w oleju przepracowanym występują w niewielkim stopniu. Kolegium wnosiło o oddalenie skargi i powołując się na dotychczasową argumentację, podtrzymało stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Na rozprawie pełnomocnik skarżącej podtrzymał dotychczasową argumentację. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2019 r., poz. 2167 z późn. zm.), sądy administracyjne kontrolują działalność administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Oznacza to, że w postępowaniu sądowym nie mogą być brane pod uwagę argumenty natury słusznościowej czy celowościowej. Badana jest wyłącznie legalność działania organu administracji publicznej, czyli prawidłowość zastosowania przepisów prawa do zaistniałego stanu faktycznego, jak również trafność wykładni tych przepisów oraz prawidłowość zastosowania przyjętej procedury. Na zasadzie art. 145 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 z późn. zm.) zwanej P.p.s.a., uwzględnienie skargi na decyzję administracyjną następuje w przypadku naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (lit. a), naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (lit. b) lub innego naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (lit. c). Jeżeli natomiast zachodzą przyczyny określone w art. 156 K.p.a. lub w innych przepisach, sąd stwierdza nieważność orzeczenia w całości lub w części, na podstawie art. 145 § 1 pkt 2 P.p.s.a. W przypadku braku wskazanych uchybień, jak również braku przyczyn uzasadniających stwierdzenie nieważności aktu bądź stwierdzenia wydania go z naruszeniem prawa (art. 145 § 1 pkt 2 i pkt 3 P.p.s.a.), skarga podlega natomiast oddaleniu, na podstawie art. 151 P.p.s.a. Jednocześnie, zgodnie z art. 134 § 1 P.p.s.a., sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, z zastrzeżeniem art. 57a. Przeprowadzona przez Sąd, we wskazanym zakresie i według wskazanych powyżej kryteriów, kontrola legalności zaskarżonej decyzji wykazała, że decyzja ta nie została wydana z naruszeniem prawa ani procesowego, ani materialnego. Przypomnieć należy, że przedmiotem analizy ze strony SKO pod kątem przesłanek z art. 156 § 1 K.p.a. była decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach inwestycji. Tego rodzaju decyzja jest istotnym elementem szeroko rozumianego procesu inwestycyjnego i określa ona bezpośredni i pośredni wpływ planowanego przedsięwzięcia na środowisko przyrodnicze, środowisko społeczne, w tym na zdrowie i warunki życia ludzi i na dobra materialne (w tym zabytki kultury). Co do zasady, inwestor musi uzyskać taką decyzję przed wystąpieniem z wnioskiem o pozwolenie na budowę inwestycji oddziaływującej na środowisko. Jest to decyzja niezależna od innych pozwoleń środowiskowych, np. pozwoleń emisyjnych, czy pozwoleń z zakresu gospodarki odpadami. Art. 80 ust. 2 u.i.ś. stanowi, że właściwy organ wydaje decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach po stwierdzeniu zgodności lokalizacji przedsięwzięcia z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, jeżeli plan ten został uchwalony. Jedynie w sytuacji gdy dla danego terenu obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego stanowi on odniesienie do decyzji środowiskowej i jest podstawowym kryterium oceny zamierzeń inwestycyjnych podmiotu ubiegającego się o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Norma powołanego przepisu stanowi, iż właściwy organ wydaje decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach po stwierdzeniu zgodności lokalizacji przedsięwzięcia z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, jeżeli plan ten został uchwalony. W przepisie wyżej przywołanym stwierdzono ogólnie, że przy wydawaniu decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach (poza wyjątkami wskazanymi w tym przepisie) uwzględnia się postanowienia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, które mają charakter wiążący. Tym samym zgodność z postanowieniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (prawa miejscowego), ale tylko wówczas gdy został on uchwalony, jest podstawowym kryterium oceny zamierzeń inwestycyjnych podmiotu ubiegającego się o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Taka decyzja środowiskowa sprawdzająca postanowienia prawa miejscowego wydawana jest przed podjęciem rozstrzygnięcia o pozwoleniu na budowę (art. 72 ust. 1 pkt 1 u.i.ś.). Natomiast w sytuacji gdy brak jest miejscowego planu i sposób zagospodarowania terenu określa decyzja o lokalizacji celu publicznego lub decyzja o ustaleniu warunków zabudowy, to wówczas przed wydaniem takiej decyzji podejmuje się rozstrzygnięcie o środowiskowych uwarunkowaniach (art. 72 ust. 1 pkt 3 u.i.ś.) na podstawie obowiązujących przepisów. Tym samym mając na uwadze art. 80 ust. 2 ustawy zgodzić się należało ze skarżącą, że w sytuacji gdy dla terenu objętego zamierzoną inwestycją obowiązywały przepisy prawa miejscowego, to stanowiły one punkt odniesienia do decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach i były podstawowym kryterium oceny planowanych zamierzeń inwestycyjnych C Sp. z o.o. w [...], ubiegającej się o wydanie takiej decyzji dla określonej instalacji. W przypadku jakiejkolwiek niezgodności inwestycji z zapisami planu należałoby mówić, w przypadku wydania pozytywnej decyzji środowiskowej, o rażącym naruszeniu prawa w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a., uzasadniającym ingerencję organu przeprowadzającego postępowanie rektyfikacyjne. Zasadniczy zarzut skargi dotyczył kwestii związanych z wykładnią planu miejscowego, który na terenie objętym inwestycją zakazywał lokalizowania przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko, wymagających sporządzenia raportu oddziaływania na środowisko, za wyjątkiem zakładów chemicznych. Poza sporem była przy tym kwestia należenia przez inwestycję polegająca na "Budowie instalacji do produkcji olejów bazowych" do rzędu inwestycji wskazanych w art. 80 ust. 2 u.i.ś., a to ze względu na to, że tego rodzaju inwestycja była i jest nadal kwalifikowana do takich w przepisach rozporządzeń Rady Ministrów ustających rodzaje przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko obowiązujących w dacie uchwalania planu (z dnia 24 września 2002 r.) i w dacie wydania decyzji środowiskowej (z dnia 9 listopada 2010 r.). W przeciwnym wypadku dla spornej inwestycji nie obowiązywałby w planie jakikolwiek zakaz. Trafnie zwróciło uwagę Kolegium, na posłużenie się przez organ planistyczny w § 104 pkt 2 planu miejscowego niezdefiniowanym w planie pojęciem "zakładu chemicznego". Skarżąca podnosi, że pojęcie to należy definiować na podstawie określeń użytych w rozporządzeniu z 9 listopada 2010 r., które zgodnie z § 2 ust. 1 do przedsięwzięć mogących zawsze znacząco oddziaływać na środowisko zalicza instalacje do wyrobu substancji przy zastosowaniu procesów chemicznych służące do wytwarzania: a) podstawowych produktów lub półproduktów chemii organicznej, b) podstawowych produktów lub półproduktów chemii nieorganicznej. W przekonaniu skarżącej sporna instalacja nie jest zakładem chemicznym, gdyż podstawowy produkt końcowy uzyskuje się w postaci procesu rafinacji, który jest procesem fizycznym a nie chemicznym. Z takim stanowiskiem nie można się zgodzić z kilku względów. Po pierwsze w orzecznictwie wielokrotnie zwraca się uwagę na swego rodzaju autonomię przepisów planu miejscowego, wymagającą ich wykładni w zgodzie z innymi regulacjami czy funkcjami wynikającymi przede wszystkim z samego planu. O ile nie budzi zatem wątpliwości, że przy analizie zapisu § 104 pkt 2 miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Miasta Kędzierzyna-Koźla, zatwierdzonego uchwałą Nr IX/98/2003 Rady Miasta Kędzierzyn-Koźle z dnia 22 maja 2003 r. (Dz. Urz. Woj. Opolskiego nr 50, poz. 1038 ze zm.), należało przyjąć, iż norma zawarta w tym przepisie odsyła do regulacji prawnych stanowiących urzędowe wyliczenie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko, to jednak odesłanie to ma miejsce tylko w zakresie w jakim regulacje te wskazują rodzaje tych przedsięwzięć. W omawianym przepisie plan ten wprowadził bowiem wyjątek dla "zakładów chemicznych", które to pojęcie nie zostało zdefiniowane ani w części wstępnej planu (w § 6, stanowiącym wyjaśnienie niektórych pojęć użytych w planie), ani w rozporządzeniu. Pamiętać należy, że przedmiotowa regulacja planu wprowadza istotne ograniczenia w realizacji praw podmiotowych właścicieli poszczególnych nieruchomości poprzez wprowadzenie kategorycznego zakazu budowy, a wobec tego jej odczytywanie nie może być dodatkowo zawężające, wbrew wykładni gramatycznej użytych pojęć. Skoro w § 104 ust. 2 planu użyto pojęcia "zakładu chemicznego" to należy przez to rozumieć przynależność danego przedsięwzięcia do jednej z kategorii zakładów przemysłowych w ujęciu społeczno-ekonomicznym, z uwzględnieniem klasyfikacji gospodarczej gospodarki narodowej opracowanej przez Główny Urząd Statystyczny. W skład gospodarki narodowej wchodzi jako jeden z jej działów przemysł, który dzieli się na grupy i gałęzie, w tym na przemysł chemiczny obejmujący m.in. przemysł chemii nieorganicznej i organicznej. Klasyfikacja ta nie uwzględnia jako odrębnej gałęzi zakładów zajmujących się odzyskiem odpadów, a zatem wbrew stanowisku skarżącej, wymienienie w § 2 ust. 1 pkt 41 rozporządzenia instalacji do odzysku lub unieszkodliwiania odpadów niebezpiecznych, w tym składowiska odpadów niebezpiecznych oraz miejsca retencji powierzchniowej odpadów niebezpiecznych jako osobnego rodzaju instalacji, czy nawet zakwalifikowanie spornej instalacji do tego rzędu w decyzji środowiskowej, nie powoduje, że nie mamy tu do czynienia z zakładem chemicznym w rozumieniu przepisów planu. Wskazać też przyjdzie, że sposób klasyfikacji (wyliczenia) poszczególnych przedsięwzięć mogących zawsze znacząco oddziaływać na środowisko przyjęty w rozporządzeniu nie ma charakteru rozłącznego i niektóre inwestycje mogą spełniać przesłanki z różnych punktów paragrafu 2 ust. 1 rozporządzenia, zaś sposób ich kwalifikacji w decyzji środowiskowej nie ma znaczenia dla zasadniczego celu rozporządzenia, jakim jest konieczność przeprowadzenia oceny oddziaływania konkretnego przedsięwzięcia na środowisko. Po drugie prawidłowo organ odwoławczy zwrócił uwagę na to, że – jak wynika z raportu, ale także i częściowo z przedłożonej w postępowaniu odwoławczym opinii – w procesie technologicznym zastosowanie mieć będą substancje chemiczne wspomagające zasadniczy proces rafinacji. Przytoczony przepis rozporządzenia nie wymaga, by procesy chemiczne stanowiły wyłączny element procesu produkcji, wystarczające jest stosowanie przy produkcji komponentów chemicznych. Należy pamiętać, że rozporządzenie nie zawiera żadnych określeń definiujących pojęcie procesu chemicznego. W literaturze (A. Selecki, L.Gardoń "Podstawowe procesy przemysłu chemicznego", Wyd. Naukowo – Techniczne, Warszawa 1985 r.) przyjmuje się, że do procesów przemysłu chemicznego należą też procesy fizyko-chemiczne (str. 133), do których należą procesy wymiany masy połączone z przemianą fazową i wymianą ciepła (str. 191) obejmujące z kolei proces destylacji (str. 202) i rektyfikacji (str. 208). Brak jest zatem jakichkolwiek podstaw, by obejmować pojęciem procesu chemicznego, użytym w rozporządzeniu, wyłącznie procesy opierające się stricte na reakcji chemicznej z wyłączeniem innych procesów przemysłu chemicznego, w tym procesów fizyko-chemicznych. Jeżeli zatem dokładne odczytanie normy prawnej zawartej w ww. przepisie planu wymaga dokonania procesu wykładni systemowej, tj. z uwzględnieniem kontekstu wynikającego brzmienia innych przepisów prawnych oraz konieczności dokonania wykładni pojęć niedookreślanych użytych w samym planie, to wyklucza to możliwość stwierdzenia, że w tej sprawie doszło do oczywistego naruszenia art. 80 ust. 2 u.i.ś. Godzi się przy tym podkreślić, że postępowanie objęte kontrolą sądowoadministracyjną toczyło się w trybie nadzwyczajnym, a tym samym naruszenie przepisów prawa musiałoby mieć charakter rażący. W orzecznictwie sądów administracyjnych przeważa pogląd, w świetle którego z rażącym naruszeniem prawa materialnego mamy do czynienia wówczas, gdy rozstrzygnięcie sprawy jest ewidentnie sprzeczne z wyraźnym i niebudzącym wątpliwości przepisem. Nie stanowi rażącego naruszenia prawa błędna interpretacja przepisów składających się na podstawę prawną, jeżeli jest to jedna z możliwych interpretacji przepisu (zob. uzasadnienie uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 21 kwietnia 2008 r., sygn. akt I OPS 2/08, publ. w ONSAiWSA z 2008 r., nr 5, poz. 76). W orzecznictwie stwierdza się, że nie może być mowy o rażącym naruszeniu prawa w sytuacji, gdy brzmienie przepisu nasuwa jakiekolwiek wątpliwości interpretacyjne lub też przepis nie rozstrzyga wprost spornej kwestii, a jego wykładnia jest kształtowana przez orzecznictwo sądów – tak NSA w wyroku z dnia 22 stycznia 2009 r., sygn. akt II OSK 57/08, dostępnym na stronie internetowej Centralnej Bazy Orzeczeń Sądów Administracyjnych - http://orzeczenia.nsa.gov.pl – dalej: "CBOSA". W świetle powyższego za nieusprawiedliwioną należało uznać argumentację przedstawioną w skardze i podniesione w niej zarzuty dotyczące błędnego zaakceptowania przez SKO rażąco wadliwej wykładni przepisów planu przez organ, który wydał decyzję środowiskową i związanej z tym kwalifikacji spornej inwestycji jako dopuszczalnej na terenie działki nr a. Co do zarzutu skargi naruszenia przez organ, który wydał zaskarżoną decyzję przepisów postępowania na skutek wadliwej akceptacji oceny raportu, jakiej dokonano w decyzji środowiskowej, zwrócić należało uwagę, że raport o oddziaływaniu na środowisko jest jednym z najważniejszych elementów postępowania wyjaśniającego, mającego na celu wydanie decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych. Stanowi on zasadniczy dowód w sprawach dotyczących ustalenia środowiskowych uwarunkowań dla danego przedsięwzięcia. W konsekwencji, organy administracji mają obowiązek ocenić, na podstawie art. 80 K.p.a., jego wartość dowodową. Ewentualny brak dostatecznego odniesienia się do istotnych kwestii oznacza, że raport w tym zakresie może zostać uznany za niespełniający wymogów ustawowych. Zaznaczyć przy tym należy, że raport jest wprawdzie dokumentem prywatnym, opracowywanym na zlecenie podmiotu zainteresowanego realizacją określonej inwestycji, lecz o szczególnej mocy dowodowej. Jego wyjątkowy charakter wynika z kompleksowej oceny przedsięwzięcia i analizy aspektów technologicznych, prawnych i organizacyjnych jego funkcjonowania w powiązaniu ze sobą. Zasada prawdy obiektywnej obliguje organ do wszechstronnego wyjaśnienia okoliczności faktycznych, a zwłaszcza oceny, czy raport uwzględnia wszystkie potencjalne zagrożenia środowiskowe związane z realizacją planowanej inwestycji. Aby takie wymagania mogły być określone, raport poprzedzający wydanie decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych, powinien mieć charakter kompleksowy i odnosić się do wszystkich potencjalnych zagrożeń związanych z realizacją przedsięwzięcia oraz wskazywać, jakie w tym zakresie obowiązują standardy ochrony środowiska oraz czy zamierzona inwestycja mieści się w ich ramach (por. wyrok NSA z dnia 11 lipca 2013 r., sygn. II OSK 639/13, zam. w CBOSA). Wszyscy uczestnicy postępowania mają przy tym możliwość zgłoszenia zastrzeżeń dotyczących tego dowodu. Nie jest więc tak, że w trakcie postępowania środowiskowego nie można kwestionować treści raportu. Jak zauważył słusznie Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 23 listopada 2010 r., sygn. akt II OSK 1848/10, zam. w CBOSA, zarzuty stawiane raportowi powinny być oparte na wykazaniu jego niezgodności z konkretnym przepisem ustawy. W orzecznictwie sądów administracyjnych wyrażono pogląd, że zastrzeżenia wobec przedłożonego raportu oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko, aby nie były uznane za gołosłowne powinny zostać poparte na przykład ekspertyzą, która w sposób udokumentowany wskazuje na wady raportu (tak: wyrok NSA z dnia 18 marca 2009 r., sygn. akt II OSK 383/08, zam. w CBOSA). Raportowi o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko przysługuje szczególna wartość dowodowa, która wynika z kompleksowego charakteru analizy planowanego do realizacji przedsięwzięcia. Podważenie jego ustaleń mogłoby nastąpić jedynie, co do zasady, poprzez przedstawienie równie kompletnej analizy uwarunkowań przyrodniczych (tzw. kontrraportu), sporządzonej przez specjalistów dysponujących równie fachową wiedzą jak autorzy raportu, której wnioski pozostawałyby w rażącej sprzeczności do tych zawartych w raporcie przedłożonym przez inwestora. Raport o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko podlega ocenie organu prowadzącego postępowanie w sprawie o środowiskowe uwarunkowania zgody na realizację przedsięwzięcia, ale ocena ta z pewnych koniecznych względów musi być ograniczona, gdyż organ nie dysponuje odpowiednią specjalistyczną wiedzą, aby móc w pełni ocenić wszystkie jego aspekty. Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 6 lutego 2013 r., sygn. akt II OSK 1862/11, zam. w CBOSA: "Jeżeli w danej sprawie przedstawiony został raport oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko, który w ocenie organu odpowiada przepisom prawa oraz jest spójny, logiczny i przekonujący, to nie jest koniecznym szczegółowa ocena wartości dowodowej tego raportu w sytuacji, gdy organ administracji publicznej dokonał oceny, iż jest on zupełny zarówno pod względem formalnym jak i merytorycznym. Organ nie jest zobowiązany do samodzielnego badania i ustalania parametrów w oparciu o wiedzę specjalistyczną, w sytuacji gdy dysponuje opinią, którą uznaje za wiarygodną i zupełną". Z tych samych powodów ograniczona musi być także ocena raportu dokonywana przez sąd administracyjny (np. wyrok NSA z dnia 1 marca 2013 r., sygn. akt II OSK 2105/11, zam. w CBOSA). Jak wynika z akt administracyjnych w toku postępowania prowadzonego w trybie "zwyczajnym", zakończonego wydaniem przez Prezydenta Miasta Kędzierzyna-Koźla decyzji z dnia 31 lipca 2017 r., żadna ze stron tego postępowania nie zgłosiła umotywowanych zastrzeżeń co do treści raportu sporządzonego na użytek tego postępowania ani nie przedłożyła dowodu przeciwnego (kontrraportu). Przy ograniczonej kognicji a co za tym idzie braku możliwości kontroli merytorycznej treści raportu przez organ środowiskowy (w tej sprawie Prezydenta), w sytuacji, gdy jego prawidłowość została pozytywnie zweryfikowana przez organy współdziałające w procedurze wydania decyzji środowiskowej, odpowiedzialne za bezpieczeństwo zdrowia i życia ludzi oraz stan środowiska, nie można skutecznie – na podstawie jednostkowej opinii przedstawiciela świata nauki, uwypuklającej niektóre tylko mankamenty tego raportu – zarzucić, że ocena materiału dowodowego sprawy została dokonana z rażącym naruszeniem przepisów postępowania. Podnoszona w skardze kwestia wadliwości lub prawidłowości raportu w zakresie wyliczeń możliwej emisji przez planowaną inwestycję substancji szkodliwych wymagała wiedzy specjalistycznej, posiadanej nie przez organ środowiskowy, lecz przez organy współdziałające, a wobec braku zastrzeżeń z ich strony oraz braku aktywności stron w kierunku złożenia własnego raportu czy kompleksowej opinii w sprawie, nie można postawić temu organowi jakichkolwiek uchybień dotyczących zebrania i oceny materiału dowodowego. Nie sposób tu wobec tego mówić o rażącym naruszeniu prawa, wymaganym dla skutecznego uruchomienia trybu nadzwyczajnego. Stanowisko Kolegium, pomimo lakonicznego odniesienia się do tej kwestii w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, okazało się zatem i w tym zakresie zgodne z prawem. W tym stanie rzeczy Sąd uznał, że skarga nie ma uzasadnionych podstaw, a skoro zaskarżona decyzja w pełni odpowiada prawu, na podstawie art. 151 P.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło