II SA/Op 408/19
WyrokWSA w Opolu2019-11-22
Skład orzekający: Krzysztof Bogusz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Samorządowe Kolegium Odwoławcze prawidłowo uchyliło decyzję organu pierwszej instancji odmawiającą wydania decyzji o czasowym odebraniu zwierząt i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia, uznając, że organ pierwszej instancji nie przeprowadził wyczerpującego postępowania wyjaśniającego w zakresie przesłanek odebrania zwierząt?Ratio decidendi
Samorządowe Kolegium Odwoławcze prawidłowo uchyliło decyzję organu pierwszej instancji i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia, ponieważ organ ten nie przeprowadził wyczerpującego postępowania wyjaśniającego. W szczególności nie ustalił jednoznacznie kręgu stron postępowania, nie przeprowadził własnego postępowania dowodowego, nie skonfrontował rozbieżnych informacji o warunkach przetrzymywania zwierząt ani nie ustalił, czy stan zdrowia zwierząt wynikał z zaniedbań właściciela, czy z podeszłego wieku. Brak ten uniemożliwił merytoryczne rozstrzygnięcie sprawy przez organ odwoławczy, co uzasadniało zastosowanie art. 138 § 2 K.p.a.Stan faktyczny
H. S. złożył sprzeciw od decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO) w Opolu, która uchyliła decyzję Prezydenta Miasta Opola o odmowie wydania decyzji w sprawie czasowego odebrania zwierząt i przekazała sprawę do ponownego rozpatrzenia. Sprawa dotyczyła odebrania dwóch psów H. S. przez Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami (TOZ) w dniu 2 sierpnia 2018 r. z powodu rzekomego niewłaściwego traktowania i złych warunków bytowania, zwłaszcza w upale. Organ pierwszej instancji odmówił wydania decyzji o odebraniu zwierząt, uznając brak wystarczających dowodów znęcania się. SKO uchyliło tę decyzję, wskazując na braki w postępowaniu wyjaśniającym organu pierwszej instancji, w tym nieprawidłowe ustalenie kręgu stron i brak wyczerpującego zebrania dowodów. H. S. wniósł sprzeciw, zarzucając m.in. tożsamość sprawy z inną toczącą się przed sądem oraz nieprawidłowe działanie TOZ.Rozstrzygnięcie
Oddalono sprzeciw H. S. od decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Opolu z dnia 26 sierpnia 2019 r.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Krzysztof Bogusz po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 22 listopada 2019 r. sprawy ze sprzeciwu H. S. od decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Opolu z dnia 26 sierpnia 2019 r., nr [...] w przedmiocie czasowego odebrania zwierząt oddala sprzeciw.
Przedmiotem sprzeciwu H. S. (dalej również skarżący) do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu jest decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Opolu (dalej również Kolegium lub w skrócie SKO) z dnia 26 sierpnia 2019 r., nr [...], uchylająca decyzję Prezydenta Miasta Opola (dalej organ lub organ I instancji) z dnia 26 lutego 2019 r. o odmowie "wydania decyzji" w sprawie czasowego odebrania zwierząt: [...] ([...]) oraz [...] ([...]) - właścicielowi – H. S. i przekazująca sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji.
Zaskarżona decyzja została wydana w następującym stanie faktycznym i prawnym.
W dniu 3 sierpnia 2018 r. H. S. zawiadomił Prezydenta Miasta Opola o odebraniu mu dwóch psów w dniu 2 sierpnia 2018 r. [...] ([...]) oraz [...] ([...]) przez Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce Oddziału w [...] (dalej również Organizacja lub w skrócie TOZ) oraz dwóch innych osób. Dalej skarżący opisał przebieg interwencji, zarzucając, iż postępowanie osób, które uczestniczyły w odebraniu psów było niezgodne z prawem, a także obowiązującymi normami społecznymi; skrytykował nadto warunki transportu zwierząt, wskazując przy tym, że nie został poinformowany o miejscu pobytu zwierząt po ich odebraniu. W reakcji na powyższe organ I instancji zażądał od TOZ informacji dotyczących przeprowadzonej interwencji. W piśmie z dnia 6 sierpnia 2018 r. Organizacja wyjaśniła, że zwierzęta zostały odebrane właścicielowi na podstawie art. 1 ust. 3, art. 3, art. 40 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (Dz. U. z 2017 r. poz. 1840 z późn. zm.; obecnie: Dz. U. z 2019 r. poz. 122 z późn. zm.) zwana dalej ustawą. Odebranie psów nastąpiło w asyście funkcjonariuszy Policji ze względu na naruszenie art. 6 ust. 2 i art. 9 ustawy w trybie przewidzianym w art. 7 ust. 3 ustawy.
Pismem z tej samej daty (10.08.2018 r.) organ zawiadomił H. S. o wszczęciu postępowania administracyjnego, w trybie art. 7 ust. 3 ustawy, w sprawie odebrania mu dwóch psów – [...] ([...]) oraz [...] ([...]). Poinformowano go, że postępowanie to zostaje wszczęte w związku z otrzymaną w dniu 9 sierpnia 2018 r. informacją TOZ o odebraniu zwierząt, które miało miejsce w dniu 2 sierpnia 2018 r. Jednocześnie Prezydent Miasta Opola wskazał na konieczność złożenia przez H. S. pisemnych wyjaśnień oraz przekazania informacji i dokumentów (w tym kart leczenia) dotyczących zwierząt, a także warunków jakie im zapewniał na terenie posesji przy ul. [...] w [...]. W odpowiedzi na powyższe, w piśmie z 17 sierpnia 2018 r., skarżący złożył wyjaśnienia, wskazując, że interwencja Organizacji została przeprowadzona, pomimo, że w jego ocenie nie było takiej konieczności, bez udziału weterynarza, który oceniłby stan psów. Dalej skarżący podniósł, że przed zabraniem zwierząt nie została zmierzona temperatura powietrza, jednocześnie zakwestionował, że wynosiła ona 41,5 °C, w jego ocenie mogła mieć maksymalnie 32-34 °C. Wyjaśnił przy tym, że psy mają duże kojce z drewnianą podłogą (wysokość kojców - "przekracza 150 m"; każdy kojec ma około 10 m2), a także indywidualne "budy, zadaszenie, miski"; ogrodzenie kojców jest zbudowane z siatki ocynkowanej; psy są karmione i pojone, mają zadaszenie dające im cień; buda spełnia wymagania pomieszczenia chroniącego przed zimnem, upałami i opadami atmosferycznymi. Zdaniem H. S. dobre warunki bytowania psów potwierdza raport z wizyty Straży Miejskiej w [...] z dnia 1 czerwca 2016 r., a stan psów przed odebraniem "był idealny". Natomiast trwająca kilka godzin interwencja była niezwykle stresująca dla zwierząt, wpłynęła niekorzystnie na ich zachowanie (zwierzęta były przestraszone, uciekały) oraz zdrowie (biegunka u [...] oraz wymioty u [...]). Następnie skarżący zarzucił, że psy zostały przewiezione do "niewiadomego miejsca" w sposób niezgodny z warunkami przewozu zwierząt (wg relacji właściciela – [...] był przewożony na siedzeniu przy otwartym oknie - trzymany na smyczy; [...] - w bagażniku samochodu, który nie był dostosowany do transportu zwierząt). W piśmie z dnia 13 sierpnia 2018 r. swoje stanowisko przedstawiło TOZ, przedkładając jednocześnie dokumenty z interwencji, które dotyczyły także okresu wcześniejszego, tj. od dnia 5 kwietnia 2014 r. do dnia 19 kwietnia 2017 r. W "kartach interwencji TOZ" odnotowano, że psy trzymane są w złych warunkach tj. brudnych, niezadaszonych kojcach, bez jedzenia i wody. Z kolei w świadectwie lekarsko-weterynaryjnym z dnia 21 marca 2014 r. wskazano, że stan zdrowia [...] jest wynikiem "zaniedbań w opiece nad zwierzęciem". W protokole z kontroli z dnia 2 sierpnia 2018 r. opisano, że zwierzęta pozostawały na słońcu przy temperaturze 41,5 °C (godzina 13.00). U [...] zauważono zazieleniałą wodę. Dalej podniesiono, że pomimo kilkunastu kontroli i nakazu zrobienia zwierzętom zadaszenia przed upałami właściciele nie wykonali zaleceń. Pod istniejącym zadaszeniem odnotowano temperaturę 39,7 °C (godzina 13.43). W protokole wskazano, że dalsze pozostawanie psów w opisanych warunkach zagrażała ich życiu i zdrowiu, dlatego zostały odebrane w trybie art. 7 ust. 3 ustawy. Protokół został podpisany przez dwóch "kontrolujących", natomiast właściciel psów odmówił złożenia na nim podpisu. Do akt dołączono także wydruki dotyczące temperatur w dniu 2 sierpnia 2018 r., z którego wynikało, że zostało wydane ostrzeżenie meteorologiczne drugiego stopnia o upałach dla wszystkich powiatów województwa opolskiego mającej osiągać "maksymalnie w dzień (...) od 31 °C do 34 °C". Organizacja podniosła w piśmie, że podczas kontroli "wyszło na jaw, iż zwierzęta w gorący dzień nie posiadały świeżej wody (...), natomiast temperatura w kojcu stwarzała zagrożenie dla zdrowia zwierząt". Zaznaczono, że dotychczasowe interwencje nie przyniosły rezultatu, dlatego w asyście Policji dokonano odebrania psów, a następnie przeprowadzono badania weterynaryjne, które wykazały, że zwierzęta są przegrzane. Decyzją z dnia 23 sierpnia 2018 r. Prezydent Miasta Opola, na podstawie art. 105 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2018 r. poz. 2096, z późn. zm.) zwany dalej k.p.a., w związku z art. 7 ust. 1 ustawy, umorzył postępowanie. W wyniku wniesionego przez TOZ odwołania Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Opolu decyzją z dnia 26 października 2018 r. umorzyło postępowanie, a Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu postanowieniem z dnia 20 marca 2019 r., w sprawie o sygn. akt II SA/Op 49/19, odrzucił skargę Organizacji na wyżej wymienione rozstrzygnięcie, z uwagi na złożenie jej po upływie terminu z art. 53 § 1 ustawy z dnia 20 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r., poz. 2325) zwana dalej p.p.s.a.
Niezależnie od powyższego pismem z dnia 23 sierpnia 2018 r. TOZ, na podstawie art. 39 i art. 40 w związku z art. 7 ust. 3 ustawy, zwróciło się do Prezydenta Miasta Opola z wnioskiem o czasowe odebranie zwierząt, wnosząc o wydanie decyzji w przedmiocie czasowego odebrania psów H. S. tj. [...] o umaszczeniu brązowym podpalanym oraz [...] o umaszczeniu brązowy, a także w przedmiocie przekazania zwierząt pod opiekę Organizacji oraz zwrotu kosztów transportu, utrzymania i koniecznego leczenia, stosownie do art. 7 ust. 4 ustawy. W uzasadnieniu przywołano okoliczności dotyczące interwencji przeprowadzonej w dniu 2 sierpnia 2018 r., ponownie podkreślono, że zwierzęta przebywały na słońcu, nie posiadały praktycznie żadnego zadaszenia, które skutecznie chroniłoby je przed upałami. U [...] w wiadrze znajdowała się gorąca, zazieleniała woda niezdatna do picia; pies posiadał też "resztkę suchej karmy, która stała na szczerym słońcu". Dalej podano, że [...] "posiadał resztkę wody, która po interwencji inspektorów została wylana na gorącą patelnię". Organizacja wskazała przy tym, że pozostawanie zwierząt w tak nasłonecznionym miejscu zagrażało ich życiu i zdrowiu, co potwierdził obecny na miejscu lekarz weterynarii J. W. Dalej opisano, że TOZ spotkało się z T. S., celem "uzgodnienia warunków, na jakich zwierzęta zostaną zwrócone oraz co należy poprawić w kojcach". W piśmie wskazano, że zwierzęta po odebraniu zostały przewiezione do domu tymczasowego TOZ, gdzie zostały poddane ocenie lekarsko-weterynaryjnej, w której stwierdzono m.in. odwodnienie psów, zapadnięte gałki oczne i objawy przegrzania, na dowód czego przedłożono karty oceny zdrowotnej psów z dnia 2 sierpnia 2018 r. Dalej Organizacja wniosła o przesłuchanie w charakterze świadków: M. K., D. W., A. C. oraz J. W. Pismem z dnia 27 sierpnia 2018 r. organ I instancji zawiadomił H. S. "o wszczęciu postępowania administracyjnego" w trybie art. 7 ust. 3 w sprawie odebrania dwóch psów – [...] ([...]) oraz [...] ([...]) - w związku z wnioskiem TOZ z dnia 23 sierpnia 2018 r. i interwencją Organizacji przeprowadzoną w dniu 2 sierpnia 2018 r. W piśmie z dnia 5 września 2018 r. TOZ wystąpiło o włączenie go do udziału w postępowaniu w charakterze strony, a w piśmie z dnia 11 września 2018 r. wystąpiło o zawieszenie postępowania do czasu prawomocnego zakończenia "postępowania o tej samej sygnaturze, w którym w dniu 23 sierpnia 2018 r. wydano decyzję w przedmiocie umorzenia postępowania". W piśmie z dnia 25 października 2018 r. Powiatowy Lekarz Weterynarii w [...] poinformował, że w dniu 24 sierpnia 2018 r. przeprowadzono kontrolę dotyczącą warunków utrzymywania zwierząt na posesji przy ul. [...] w [...]. Jak wynika z pisma w dniu kontroli nie stwierdzono obecności żadnych psów na posesji. Kontrolującemu pokazano 2 kojce tj. kojec o wymiarach 2,56 m x 5,2 m, w którym znajdowała się buda o wymiarach wewnętrznych 0,88 m x 0,56 m oraz zadaszenie odchodzące od budy o wymiarach 1,73 m x 2 m, a także kojec o wymiarach 8,5 m x 2,54 m, w którym znajdowała się buda o wymiarach wewnętrznych 0,83 m x 0,49 m oraz zadaszenie odchodzące od budy o wymiarach 1,08 m x 1,34 m. W piśmie powołano się na treść art. 9 ust. 1 ustawy, a także rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 20 stycznia 2004 r. w sprawie minimalnych warunków utrzymywania poszczególnych gatunków zwierząt wykorzystywanych do celów rozrywkowych, widowiskowych, sportowych i specjalnych (Dz. U. z 2004 r. Nr 16 poz. 166), zwany dalej rozporządzeniem. W piśmie zaznaczono, że przepisy nie przewidują jednoznacznie, iż kojec, w którym znajduje się buda psa musi być dodatkowo zadaszony na całej powierzchni kojca. Zwierzęciu należy zapewnić pomieszczenie chroniące go przed zimnem, upałami i opadami atmosferycznymi. Pomieszczeniem tym może być odpowiednia buda, której "konstrukcja i materiały użyte do wykonania budy powinny zapewnić utrzymanie w jej wnętrzu temperatury powyżej 0 °C; ściany powinny być pełne, stanowiące osłonę przed silnym wiatrem". Dalej w piśmie przedstawiono informacje zebrane przez Powiatowego Lekarza Weterynarii, a odnoszące się do warunków, w jakich psy miały być przewożone, a także ich stanu zdrowia po przewiezieniu przez przedstawicieli TOZ. Końcowo w piśmie zawarto konkluzję, iż: "Nie można jednoznacznie stwierdzić, że objawy te [przegrzanie, niechęć do poruszania się, niechęć do zabawy] były wynikiem przetrzymywania zwierząt w złych warunkach (wg TOZ) czy spowodowane były przewożeniem zwierząt w nieprzystosowanych do tego środkach transportu, stresem związanym z łapaniem ich, jazdą samochodem, stresem związanym z opuszczeniem miejsca i opiekunów, z którymi były związane." Podaniem z dnia 20 grudnia 2018 r. TOZ, na podstawie art. 28 K.p.a., art. 31 § 1 i 3 K.p.a. oraz art. 39 i art. 40 ustawy, ponownie wystąpiło do Prezydenta Miasta Opola o dopuszczenie go do postępowania w charakterze strony. Postanowieniem z dnia 20 grudnia 2018 r. organ I instancji, na podstawie art. 31 § 1 pkt 2 i § 2 K.p.a. w związku z art. 39 oraz 40 ustawy, dopuścił Organizację do udziału w przedmiotowej sprawie. W piśmie z dnia 27 grudnia 2018 r. TOZ poinformowało, że spotkało się z "właścicielami" psów w celu skłonienia ich do podjęcia działań mających zapewnić psom odpowiednie warunki bytowe; spotkanie to jednak nie przyniosło rezultatu; "właściciele" w dalszym ciągu nie widzą w swoim postępowaniu naruszeń i nie wykazują zrozumienia dla faktycznych potrzeb psów. Podkreślono, że przed odebraniem psów z posesji przy ul. [...] zwierzęta w okresie letnim cały dzień spędzały w metalowym kojcu obitym blachą, gdzie temperatura przekraczała dopuszczalne normy. Dalej TOZ poinformowało, że starszy z psów po odebraniu rozpoczął długie leczenie trwające nadal, gdyż nie był leczony od wielu lat; "kamień na zębach doprowadził do szeregu zmian w jamie ustnej zwierzęcia, konsekwencją czego doszło do zaropienia ww. części ciała i niewyobrażalnego cierpienia". Stan [...], będącego już wiekowym psem z wieloma zwyrodnieniami i chorobami, nie daje podstaw do oddania go "właścicielom"; wymagane jest dalsze hospitalizowanie, co ma miejsce (pod profesjonalną opieką w A" - lekarz weterynarii T. P.). Następnie wskazano, iż nie ma możliwości powrotu psa do "dotychczasowych warunków bytowych", w których pies ten "nie przeżyje zimy". W piśmie dodano, że doszło do narażenia zwierząt na krzywdy (co w przypadku braku interwencji TOZ mogło doprowadzić także do ich śmierci). Odebranie psów dotychczasowym "właścicielom" było jedyną prawidłową decyzją. Do pisma dołączono dokumentację medyczną psów, którą następnie uzupełniono w korespondencji elektronicznej z dnia 24 stycznia 2019 r. Pismem z dnia 8 stycznia 2019 r. Prezydent Miasta Opola zwrócił się do A - o wydanie opinii dotyczącej stanu zdrowia psów – [...] oraz [...] - z podaniem dokładnej analizy przyczyn obecnego stanu zdrowia zwierząt. W odpowiedzi przesłano dwa "Zaświadczenia lekarskoweterynaryjne" z A z dnia 28 stycznia 2019 r. podpisane przez lekarza weterynarii – T. P. W zaświadczeniu dotyczącym psa [...] ([...], wiek: około [...] lat) podano, że w dniu przyjęcia był bardzo wystraszony, wychudzony, z matową sierścią, bardzo silnym kamieniem w jamie ustnej, stanem zapalnym dziąseł oraz słyszalnym szmerem sercowym nad zastawką dwudzielną. Zlecono wykonanie stosownych badań. Wskazano, że pies jest w trakcie leczenia. W dniu 7 stycznia 2019 r. pies poczuł się źle i został przywieziony do gabinetu; po badaniach stwierdzono rozszerzenie żołądka, w związku z czym pies przeszedł zabieg operacyjny; aktualnie dochodzi do zdrowia. Końcowo w zaświadczeniu wskazano, że pies, ze względu na wiek, problemy kardiologiczne oraz przebyty zabieg, wymaga ciągłego podawania leków oraz dalszej diagnostyki. Z kolei w zaświadczeniu odnoszącym się do psa [...] (w typie [...]; wiek: [...]) odnotowano, że pies był wychudzony, miał matową sierść, stan zapalny przestrzeni międzypalcowych, w badaniu palpacyjnym wyczuwalne zmiany w najądrzach; pies zalękniony. Jak podano, w chwili obecnej pies jest odżywiony, zadbany, wykastrowany, usunięte jądra wraz z najądrzami zostały przekazane do badania histopatologicznego. Pies wykazuje agresję wobec 5 innych zwierząt, co może wynikać z zalęknienia oraz izolacji od szczenięcia, z tego powodu wymaga ciągłej i intensywnej opieki i pracy behawioralnej. Nadto przesłano wyniki z badania histopatologicznego z dnia 25 stycznia 2019 r.
Decyzją z dnia 26 lutego 2019 r. organ I instancji, na podstawie art. 7 ust. 3 ustawy oraz art. 104 § 1 K.p.a. - orzekł o odmowie "wydania decyzji" w sprawie czasowego odebrania zwierząt: [...] ([...]) oraz [...] ([...]) właścicielowi – H. S. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia zrelacjonowano czynności podejmowane w toku postępowania oraz treść zaświadczeń lekarskich dotyczących zwierząt. Następnie wskazano, że dokumentacja medyczna oraz opinie lekarzy weterynarii "nie zawierają wskazania, że stan zdrowia zwierząt w dniu 2 sierpnia 2018 r., czyli w momencie odebrania ich z posesji przy ul. [...] przez członków Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce Oddział w [...], stanowił zagrożenie ich zdrowia i życia i świadczył o znęcaniu się nad nimi przez właściciela Pana H. S.". Dalej organ I instancji powołał się na art. 6 ust. 2 ustawy i uznał, że "nie było takiej dokumentacji w sierpniu 2018 r., nie ma podstaw do uznania, że należało odebrać zwierzęta właścicielowi, z uwagi na ich niewłaściwe traktowanie". Zaznaczył, że stan zdrowia opisany w dokumentach przedłożonych w końcowym stadium postępowania, mógł wynikać z tego, że "zwierzęta te są już wiekowe". Przywołał też informacje podane w piśmie Powiatowego Lekarza Weterynarii w [...], wskazując, że nie wynika z nich, aby warunki utrzymywania zwierząt na posesji były nieprawidłowe. Następnie Prezydent Miasta Opola podkreślił, że dokumenty weterynaryjne psów z dnia 28 listopada 2018 r. "nie poświadczają, że stan zdrowia zwierząt wynika z powodu zaniedbania przez właściciela. Dokumentacja ta zawiera jedynie opisy przeprowadzonych zabiegów oraz aktualny stan zdrowia". W ocenie organu I instancji z całości zgromadzonej dokumentacji nie wynika jednoznacznie, iż właściciel dopuścił się rażących uchybień wobec swoich zwierząt, określonych w art. 6 ust. 2 ustawy oraz nie wykazano przesłanek do natychmiastowego odebrania zwierząt, stąd brak było podstaw do wydania decyzji o odebraniu psów właścicielowi. Jak stwierdził Prezydent Miasta Opola "posiadane opinie i dokumentacje są rozbieżne i nie dają pewności, iż opisywane choroby wynikają z braku opieki, znęcania się nad psami czy podeszłego wieku zwierząt". Odwołanie od powyżej decyzji wniosło TOZ, reprezentowane przez pełnomocnika adwokat S. B., zarzucając organowi I instancji naruszenie prawa materialnego, a to: art. 7 ust. 3 ustawy poprzez jego niezastosowanie, polegające na przyjęciu, że z okoliczności sprawy nie wynika, aby miał miejsce przypadek niecierpiący zwłoki, w którym dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela zagrażałoby jego życiu lub zdrowiu; art. 7 ust. 1 w związku z art. 6 ust. 2 pkt 10 ustawy poprzez jego niezastosowanie i stwierdzenie braku przesłanek znęcania się nad zwierzętami, w sytuacji pozostawania psów w niewłaściwych warunkach bytowania. Nadto zarzucono naruszenie norm procesowych, mające wpływ na wynik sprawy, tj.: art. 7, art. 77 K.p.a. polegające na niewyczerpującym zebraniu i rozpatrzeniu całego materiału dowodowego i niepodjęciu wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy w tym zaniechanie odebrania od członków TOZ, funkcjonariuszy Policji oraz lekarza weterynarii wyjaśnień w sprawie, niedokonania oględzin miejsca bytowania zwierząt i w konsekwencji polegające na uznaniu, iż posiadane przez organ I instancji opinie i dokumentacja są rozbieżne, co skutkowało przyjęciem, iż nie zachodziły okoliczności uzasadniające odebranie psów właścicielowi; art. 80 K.p.a., poprzez niewłaściwą ocenę materiału dowodowego i przyjęcie, że ze zgromadzonej dokumentacji nie wynika jednoznacznie, iż właściciel dopuścił się rażących uchybień wobec swoich zwierząt, podczas gdy -jak wynika z materiału dowodowego zgromadzonego w przedmiotowym postępowaniu - psy były wychudzone, miały matową sierść, a także miały stany zapalne, były również przegrzane, a kojce znajdowały się na słońcu, były bez zadaszenia, w miskach znajdowała się woda niezdatna do picia; art. 85 K.p.a. - poprzez nieprzeprowadzenie oględzin miejsca przebywania psów, w sytuacji, gdy było to niezbędne do określenia warunków, w jakich przebywały zwierzęta. TOZ szczegółowo uzasadniło podniesione zarzuty. Wskazało m.in., że instytucja czasowego odebrania zwierzęcia właścicielowi lub opiekunowi polega na zabezpieczeniu losu zwierzęcia aż do momentu ustalenia przez właściwe organy, czy znęcanie się miało miejsce i podjęcia decyzji o dalszym losie zwierzęcia. Jak wskazano w odwołaniu, w ocenie członków TOZ oraz lekarza weterynarii J. W., zachodziły okoliczności uzasadniające zastosowanie wyżej wymienionej instytucji z uwagi na fakt, iż pozostawanie zwierząt w tak nasłonecznionym miejscu zagrażało ich życiu i (lub) zdrowiu, a właściciel -mimo interwencji TOZ i próby dojścia do konsensusu stwierdził, iż "zadaszenie może wykonać dopiero za miesiąc, (...) a zwierzętom nie dzieje się krzywda". Zdaniem Organizacji, również opisany w dokumentach stan zdrowia psów uzasadniał wydanie decyzji o czasowym odebraniu zwierząt. Mając to na uwadze, TOZ wniosło o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i ponowne orzeczenie co do istoty sprawy. Przekazując do SKO odwołanie Prezydent Miasta Opola podniósł (m.in.), że członkowie TOZ "w sposób jednoznaczny nie określili, iż dalsze pozostanie zwierząt u właściciela zagrażało ich bezpieczeństwu", co potwierdzają opinie przedstawionych przez lekarzy weterynarii i inna dokumentacja. Zdaniem organu I instancji, w sprawie dokonano obiektywnej analizy wszystkich dowodów, jakie zostały zgromadzone. Z dowodów tych "nie wynikało jednoznacznie, aby w dniu interwencji konieczne było odebranie zwierząt właścicielowi." Z dokumentacji weterynaryjnej nie wynikało, że pozostawienie zwierząt u właściciela zagrażałoby ich życiu bądź zdrowiu. Jak podkreślił organ I instancji posiadanie przez zwierzęta matowej sierści oraz stanów zapalnych nie było wywołane przez przetrzymywanie zwierząt w stanie rażącego zaniedbania, wynikać mogło również z wieku zwierząt. Dalej wskazano, że "nie zostało określone w żadnej opinii weterynaryjnej, że właściciel świadomie doprowadził do zaniedbania zwierząt." Odnosząc się z kolei do zarzutu nieprzeprowadzenia dowodu z oględzin organ powołał, że została przeprowadzona "kontrola miejsca przetrzymywania zwierząt przez Lekarza Weterynarii Powiatowej Inspekcji Weterynaryjnej w [...]", która w ocenie jego była wystarczająca. Nadto "kontrola miejsca przetrzymywania zwierząt" była przeprowadzana także kilkakrotnie przez Straż Miejską w [...], również przy udziale przedstawicieli organu I instancji. Dodał, że z kontroli nie wynikało, aby warunki przetrzymywania zwierząt były nieodpowiednie oraz, że brał w nich udział "niezależny lekarz weterynarii". Pismem z dnia 27 marca 2019 r. TOZ poinformowało Kolegium, że decyzją lekarza weterynarii - pies [...] (lat około [...]) został poddany eutanazji z powodu ostrej niewydolności nerek (vide: zaświadczenie lekarza weterynarii A. B. z dnia 25 marca 2019 r.). Wskazano, że decyzja została podjęta po długotrwałym i intensywnym leczeniu zaniedbań zdrowotnych, wynikających z braku diagnozowania stanu zdrowia zwierzęcia przed jego odebraniem. W toku postępowania odwoławczego Organizacja dołączyła materiał z dokumentacji medycznej zwierząt. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Opolu, po analizie akt administracyjnych sprawy, na posiedzeniu niejawnym w dniu 23 maja 2019 r., wszczęło z urzędu postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji Prezydenta Miasta Opola z dnia 23 sierpnia 2018 r. r. o umorzeniu postępowania w sprawie odebrania dwóch psów – [...] ([...]) oraz [...] ([...]), w wyniku którego decyzją z dnia 15 lipca 2019 r., nr [...], stwierdziło jej nieważność. Rozstrzygnięcie to nie zostało zaskarżone w trybie administracyjnym i stało się ostateczne.
Decyzją z dnia 26 sierpnia 2019 r., nr [...], SKO uchyliło rozstrzygnięcie Prezydenta Miasta Opola z dnia 26 lutego 2019 r. i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia. W uzasadnieniu Kolegium wyjaśniło, że w analizowanej sprawie organ I instancji zastosował tryb określony w art. 7 ust. 3 ustawy. Psy - [...] i [...] - zostały odebrane właścicielowi – H. S. w dniu 2 sierpnia 2018 r., który stanowił podstawę wszczęcia, a następnie wydania kwestionowanej decyzji tj. w oparciu o art. 7 ust. 3 ustawy. Na wstępie Kolegium wyjaśniło, że okoliczność faktyczna o poddaniu jednego z psów eutanazji nie stanowiła podstawy do umorzenia postępowania w tym zakresie, bowiem konsekwencją decyzji wydanej w trybie art. 7 ust. 3 ustawy, stosownie do art. 7 ust. 4 ustawy, jest jednoczesne wystąpienie po stronie właściciela ustawowego obowiązku pokrycia kosztów transportu, utrzymania i koniecznego leczenia zwierząt. Tym samym niezależnie od wskazanego wyżej stanu faktycznego postępowanie należało kontynuować. Dalej Kolegium wskazało, że przedmiotowe postępowanie zakończone zaskarżoną decyzją Prezydenta Miasta Opola wszczęte zostało na skutek zawiadomienia TOZ, w związku z odebraniem zwierząt, co czyniło Organizację z mocy samego prawa stroną tego postępowania, stosownie do art. 7 ust. 3 ustawy. Tym samym zasadnym było włączenie TOZ do postępowania jako podmiotu posiadającego legitymację procesową w sprawie. Odnosząc się do kwestii kręgu stron przedmiotowego postępowania SKO wskazało, że organ I instancji formalnie wskazał H. S. jako właściciela odebranych zwierząt, czyniąc go z tego tytułu stroną przedmiotowego postępowania, ale w aktach administracyjnych sprawy wielokrotnie używano sformułowania "właścicieli" psów, nie włączając jednak innej osoby (poza H. S.) do postępowania. W ocenie Kolegium kwestia ta niewątpliwie wymagała jednoznacznego ustalenia w postępowaniu przed organem I instancji i w sytuacji uznania, że psy należą do więcej niż jednej osoby - organ obowiązany był włączyć uprawnioną osobę do postępowania. Następnie podkreślono, że niezależnie czy postępowanie dotyczy trybu, o którym mowa w art. 7 ust. 1 ustawy, czy też trybu tzw. następczego, o którym mowa w art. 7 ust. 3 ustawy, to organ decyduje o zakresie przedmiotowym sprawy i obowiązany jest w sposób wyczerpujący i pełny ustalić stan faktyczny sprawy, a następnie dokonać jego prawnej oceny. Zdaniem SKO Prezydent Miasta Opola nie wywiązał się z ciążących na nim obowiązków wszechstronnego wyjaśnienia okoliczności sprawy w sposób należyty, bowiem nie wyjaśnił w sposób należyty kwestii kręgu stron postępowania w sprawie (czy właścicielem psów pozostaje tylko H. S., czy też inna jeszcze osoba), nie przeprowadził we własnym zakresie wyczerpującego postępowania wyjaśniającego, a zaskarżone rozstrzygnięcie oparł wyłącznie na dokumentach przedłożonych przez TOZ, zaświadczeniach lekarza weterynarii opisujących stan zdrowia zwierząt po ich odebraniu oraz piśmie Powiatowego Lekarza Weterynarii w [...]. Dowody te nie pozwoliły organowi I instancji na dokonanie ustaleń mających zasadnicze znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, bowiem w kwestionowanym rozstrzygnięciu wskazał, że "nie dają pewności, iż opisywane choroby wynikają z braku opieki, znęcania się nad psami czy podeszłego wieku zwierząt". W ocenie SKO taki wynik analizy materiału dowodowego nie dawał podstawy do podjęcia rozstrzygnięcia o odmowie orzeczenia o odebraniu zwierząt. Kolegium zauważyło przy tym na istotne braki przeprowadzonego przez organ I instancji postępowania wyjaśniającego, a w konsekwencji na konieczność jego uzupełnienia w zasadniczych aspektach takich jak zaistnienie przesłanek z art. 7 ust. 3 ustawy, których zabrakło w postępowaniu pierwszoinstancyjnym. Dodatkowo podniesiono, że organ I instancji nie wyjaśnił czy w zaistniałym stanie faktycznym zachodził przypadek niecierpiący zwłoki oraz czy zaistniał stan zagrażający życiu lub zdrowiu zwierząt, bowiem w aktach sprawy znajdują się dowody wskazujące na możliwość wystąpienia nieprawidłowości kwalifikowanych jako znęcanie się nad zwierzętami, stosownie do art. 6 ust. 2 ustawy. W tym zakresie w ocenie SKO winno być przeprowadzone postępowanie, które pozwoliłoby na jednoznaczne potwierdzenie bądź wykluczenie zaistnienia w przedmiotowej sprawie opisanych wyżej przesłanek. Następnie podniesiono, że w raporcie TOZ jako przyczynę odebrania zwierząt wskazano niewłaściwe utrzymywanie psów w okresie upałów, co w ocenie Organizacji, miało stanowić przypadek niecierpiący zwłoki. Dodatkowo zwrócono zwróciło uwagę na informacje TOZ dotyczące innych zaniedbań, jakich miał dopuścić się właściciel (właściciele) wobec [...] i [...], które w ocenie Organizacji wywarły negatywny wpływ na zdrowie zwierząt. Dalej SKO przytoczyło przesłanki z art. 7 ust. 3 ustawy i wyjaśniono, że taka interwencja może zostać przeprowadzona w sytuacji, gdy zachodzi przypadek niecierpiący zwłoki rozumiany jako sytuacja, w której dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagrażać będzie jego życiu lub zdrowiu i konieczne jest zabezpieczenie sytuacji bytowej zwierzęcia w wyjątkowych warunkach rozumianych jako kwalifikowana postać naruszeń wymienionych w art. 6 ust. 2 ustawy, do których odwołuje się przepis art. 7 ust. 1 ustawy. W ocenie Kolegium organ winien był zbadać, czy stan faktyczny opisany przez TOZ i ustalić kondycję zwierząt w momencie interwencji w dniu 2 sierpnia 2018 r. np. poprzez przesłuchanie w charakterze świadków osób uczestniczących w interwencji, wśród których był m. in. lekarz weterynarii. Dodatkowo podniesiono konieczność wyjaśnienia źródła przegrzania zwierząt czy doszło do niego przed ich odebraniem czy dopiero później, jeżeli stanowiłby efekt niewłaściwych warunków bytowania zwierząt podczas upalnych dni wówczas niezbędne byłoby ustalenie, czy stanowiły one bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia psów. W ocenie Kolegium konieczne jest zbadanie w postępowaniu dowodowym, obok kwestii dotyczącej warunków bytowania zwierząt w tym ich utrzymywania w upalne dni, czy opisane w dokumentacji medycznej problemy zdrowotne psów były konsekwencją zaniedbań ze strony właściciela (właścicieli), a także czy opisany przez lekarza weterynarii stan zwierząt stanowił zagrożenie dla ich życia bądź zdrowia. Dalej SKO wskazało, że Prezydent Miasta Opola w sposób nieuprawniony pominął dowód z oględzin miejsca bytowania zwierząt przed ich odebraniem właścicielowi. Przyjęto bowiem, że skoro jednym z zasadniczych zarzutów postawionych właścicielowi przez TOZ był fakt niezapewnienia psom właściwych warunków bytowania podczas upałów, jako konieczne należało uznać zbadanie w postępowaniu miejsca, gdzie zwierzęta uprzednio przebywały, a następnie skonfrontowanie własnych obserwacji z twierdzeniami właściciela, ewentualnie innymi dowodami zebranymi w sprawie. SKO uznało, że informacja zawarta w piśmie Powiatowego Lekarza Weterynarii z dnia 25 października 2018 r., opisująca te warunki, nie jest wystarczająca, bowiem nie wskazano w niej np. informacji dotyczącej materiału, z jakiego są zbudowane, co uniemożliwiało ocenę sytuacji bytowania zwierząt pod kątem zapewnienia pomieszczenia chroniącego ich przed upałem. Dalej SKO podniosło, że regulacja zacytowana w tym odnosząc się do konstrukcji i materiałów użytych do wykonania budy nie może być interpretowana, jako dopuszczający w takim pomieszczeniu każdą temperaturę powyżej 0 °C. Kolegium wskazało, że w orzecznictwie sądowoadministracyjnym uznaje się, że ocena, czy doszło do znęcania się nad zwierzętami w postaci "utrzymywania zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym utrzymywanie ich w stanie rażącego zaniedbania lub niechlujstwa" wymaga odwołania się do zasad doświadczenia życiowego, a w szczególnych sytuacjach trzeba odwołać się do wiedzy specjalistycznej (opinia biegłego), celem wyznaczenia maksymalnej temperatury powyżej 0 °C, w której przebywanie zwierząt jest bezpieczne. Prezydentem Miasta Opola takich ustaleń nie dokonał, co spowodowało, że wydane rozstrzygnięcie nie znajduje potwierdzenia w materiale dowodowym sprawy. Kolegium uznało, że wymienione powyżej okoliczności winny zostać wyjaśnione w toku ponownie prowadzonego postępowania, a braki proceduralne w tym zakresie winny zostać usunięte. Jednocześnie SKO zwróciło uwagę, że podstawą orzekania może być wyłącznie materiał dowodowy włączony do akt sprawy, a wskazane uchybienia uniemożliwiają merytoryczne rozstrzygnięcie sprawy przez organ odwoławczy zgodnie z zasadą dwuinstancyjności postępowania administracyjnego, statuowaną przez art. 15 K.p.a.
Sprzeciw do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu od powyżej decyzji wniósł H. S., żądając stwierdzenia jej nieważności na podstawie art. 156 § 1 pkt 3 k.p.a. W uzasadnieniu wskazał, że postępowanie jest tożsame z postępowaniem o sygnaturze akt II SA/Op 327/19 toczonym przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym, bowiem wniósł on skargę na decyzję Kolegium z dnia 15 lipca 2019 r. stwierdzającą nieważność decyzji Prezydenta Miasta Opola z dnia 23 sierpnia 2019 r. "w tożsamym postępowaniu w dokładnie tej samej sprawie, w tym samym składzie orzekającym próbował obejść prawo, rażąco naruszając przy tym zasadę zaufania do władzy publicznej oraz zasadę obiektywizmu". Jednocześnie skarżący wskazał, że zgodnie z KRS nie istnieje taka organizacja jak Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami oddział w [...], a jeśli miałoby być reprezentantem Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce oddział w [...] to zgodnie z treścią art. 7 ust. 3 ustawy, Statutu Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce osoby które uczestniczą w interwencji, podczas której odbierane są zwierzęta, muszą mieć odpowiednie upoważnienie, którego żaden z członków TOZ uczestniczący w interwencji w dniu 2 sierpnia 2018 roku nie posiadał, jak również takiego dokumentu nie przedstawiono na dalszym etapie postępowania. Skarżący zwrócił uwagę, że w jego ocenie istnieje zakaz reprezentowania przez członków Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce przed organami administracji publicznej, oraz na zewnątrz Towarzystwa, powołał się przy tym na pismo z ta informacją wniesione do organu w dniu 18 września 2019 r. W ocenie skarżącego nie doszło do interwencji związanej z odebraniem zwierząt, ale do wejścia na posesję i zakłócania miru domowego, celem kradzieży dwóch psów. W konsekwencji przedstawionej argumentacji H. S. uważa, że decyzja jest wydana z rażącym naruszeniem prawa oraz dotyczy tożsamej sprawy, prowadzonej przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym. Wniósł o wstrzymanie wykonania decyzji.
W odpowiedzi na sprzeciw Kolegium wniosło o jego oddalenie, podtrzymując argumentację wskazaną w rozstrzygnięciu. Podkreślono przy tym, że decyzja z dnia 15 lipca 2019 r., nr [...], nie została zaskarżona w trybie administracyjnym, wobec czego stała się ona ostateczna. Od tego rozstrzygnięcia H. S. wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu. Kolegium wskazało również, że strona postępowania tj. Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce została oznaczona prawidłowo, przy czym doprecyzowanie "Oddział w [...]" miało na celu odniesienie się do terytorialnego zasięgu działalności wskazanej organizacji pożytku publicznego w kontekście przedmiotowej sprawy (realizacja celów Towarzystwa na danym terenie) oraz osób upoważnionych w tym zakresie do działania w jej imieniu.
Postanowieniem z dnia 21 listopada 2019 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu odmówił wstrzymania wykonania decyzji SKO z dnia 26 sierpnia 2019 r., nr [...], bowiem skarżący nie wykazał zarówno przesłanek, na jakich opiera swój wniosek, jak też nie przedstawił żadnych okoliczności uzasadniających wstrzymanie wykonania zaskarżonego aktu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu zważył co następuje:
Skarga nie jest zasadna, bo rozstrzygnięcie organu odwoławczego odpowiada prawu.
Na podstawie art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 2167) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, a kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
Zgodnie z art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r. poz. 2325) dalej w skrócie : "p.p.s.a.", sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie. W myśl art. 3 § 2 pkt 1 p.p.s.a. kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje orzekanie w sprawach skarg między innymi na decyzje administracyjne.
W sprawie zastosowano nową procedurę zaskarżania jaką jest wnoszenie sprzeciwu od decyzji wydanej przez organ odwoławczy w trybie art.138 §
2 K.p.a.
Regulacja dotycząca sprzeciwu od decyzji zawarta została w Dziale III "Postępowanie przed wojewódzkim sądem administracyjnym", w Rozdziale 3a P.p.s.a. (art. 64a-64e). W myśl art. 64a P.p.s.a. sprzeciw przysługuje od decyzji, o której mowa w art. 138 § 2 K.p.a., tj. od decyzji organu odwoławczego uchylającej w całości decyzję organu I instancji i przekazującej sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji. Zamiarem wprowadzenia instytucji sprzeciwu do procedury sądowoadministracyjnej było uproszczenie postępowania przed sądami administracyjnymi i przyspieszenie kontroli sądowoadministracyjnej decyzji, o których mowa w art. 138 § 2 K.p.a., zwanych decyzjami kasacyjnymi. Trzeba pamiętać, że w tym postępowaniu uczestniczy tylko skarżący i organ
Przedmiotem kontroli przez sąd administracyjny w razie wniesienia sprzeciwu jest jedynie wystąpienie przesłanki, o której mowa w art. 138 § 2 K.p.a. (por. art. 64e P.p.s.a.). Tym samym ustawa wyłącza możliwość kontroli prawidłowego zastosowania przez organy przepisów prawa materialnego, z zastrzeżeniem szczególnego uregulowania § 2a art. 138 K.p.a. i przyjęciem przez ustawę że w przypadku uwzględnienia skargi przez sąd jego wyrok nie jest zaskarżalny (art. 151a § 3 P.p.s.a.).
Dlatego szczególną cechą odróżniającą sprzeciw od skargi w postępowaniu sądowoadministracyjnym jest ograniczony zakres kontroli sądu dotyczący decyzji objętej sprzeciwem.
Zgodnie z treścią art. 64e P.p.s.a. rozpoznając sprzeciw od decyzji sąd ocenia jedynie istnienie przesłanek do wydania decyzji kasacyjnej, nie zaś, jak w przypadku skarg, rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związanym zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 P.p.s.a.). Uwzględniając sprzeciw od decyzji, sąd uchyla decyzję w całości, jeżeli stwierdzi naruszenie art. 138 § 2 K.p.a. (art. 151a § 1 zd. 1. P.p.s.a.). W przypadku nieuwzględnienia sprzeciwu od decyzji sąd oddala sprzeciw (art. 151a § 2 P.p.s.a.).
Kontrola zgodności z prawem decyzji objętej sprzeciwem oznacza konieczność dokonania przez sąd oceny, czy w realiach konkretnej sprawy organ drugiej instancji w uzasadniony sposób skorzystał z możliwości wydania decyzji kasacyjnej, czy uchylił się od załatwienia sprawy co do jej istoty.
Podstawowym obowiązkiem sądu administracyjnego rozpoznającego sprzeciw od decyzji kasacyjnej będzie przede wszystkim ustalenie, czy zachodziły przesłanki do zastosowania art. 138 § 2 K.p.a., a więc odstąpienie od zasady ogólnej ponownego, merytorycznego rozpoznania sprawy .
Dokonując kontroli rozstrzygnięcia wydanego w tym trybie sąd nie jest natomiast władny odnosić się do meritum sprawy i nie może jej przesądzić, skoro na skutek uchylenia decyzji organu pierwszej instancji sprawa wraca do merytorycznego rozpatrzenia przed tym organem (por. wyrok NSA z dnia 9 maja 2017 r., sygn. akt II OSK 2219/15, dostępne, tak jak dalej powołane, orzeczenia na stronie internetowej Centralnej Bazy Orzeczeń Sądów Administracyjnych - http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Orzeczenie w przedmiocie sprzeciwu ma wobec tego niejako wyłącznie charakter procesowy i nie kreuje żadnych skutków, gdy chodzi o zakres praw i obowiązków stron postępowania.
Podsumowując, sąd rozpoznając sprzeciw ogranicza się do badania, czy doszło do naruszenia art. 138 § 2 K.p.a., do badania, czy zaszły w sprawie wskazane w tym przepisie okoliczności uzasadniające wydanie decyzji kasatoryjnej. Uwzględniając lub oddalając sprzeciw sąd nie jest uprawniony do badania innych ewentualnych naruszeń prawa, jakie mogły mieć miejsce w sprawie, a zwłaszcza naruszeń prawa materialnego.
W myśl art. 138 § 2 K.p.a. organ odwoławczy może uchylić zaskarżoną decyzję w całości i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji, gdy decyzja ta została wydana z naruszeniem przepisów postępowania, a konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy ma istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie. Przekazując sprawę do ponownego rozpatrzenia, organ ten powinien wskazać, jakie okoliczności należy wziąć pod uwagę przy ponownym rozpatrzeniu sprawy.
Treść tego przepisu oznacza, że wydanie przez organ odwoławczy decyzji kasacyjnej jest dopuszczalne w przypadku, gdy zostaną spełnione określone w nim przesłanki.
Po pierwsze, gdy organ stwierdzi, że zaskarżona decyzja wydana została z naruszeniem przepisów postępowania i po drugie, gdy uzna, że konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy ma istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie. Użycie w przepisie przeciwstawnego spójnika "a" oznacza, że samo stwierdzenie naruszenia przepisów postępowania, aczkolwiek jest konieczną przesłanką uchylenia zaskarżonej decyzji, to nie jest przesłanką wystarczającą. Niezbędne jest także dodatkowo wykazanie, że "konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy ma istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie" (por. wyrok NSA z 4 listopada 2014 r., II OSK 2279/13).
W doktrynie i orzecznictwie podkreśla się, że rozstrzygnięcie kasacyjne organu odwoławczego powinno mieć wyjątkowy charakter, gdyż zgodnie z ustanowioną w art. 15 K.p.a., a doprecyzowaną w art. 127 K.p.a., zasadą dwuinstancyjności, każda sprawa administracyjna winna podlegać dwukrotnemu merytorycznemu rozstrzygnięciu, przez dwa różne organy administracji publicznej.
Skuteczne wniesienie odwołania przenosi na organ odwoławczy kompetencję do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia sprawy indywidualnej, a postępowanie odwoławcze nie ogranicza się jedynie do kontroli decyzji pierwszej instancji. Przepis art. 136 K.p.a. stanowi, że organ odwoławczy może przeprowadzić dodatkowe postępowanie w celu uzupełnienia dowodów i materiałów w sprawie albo może zlecić przeprowadzenie tego postępowania organowi, który wydał decyzję.
Jeżeli organ odwoławczy nie ma wątpliwości, co do stanu faktycznego i prawnego sprawy, a stwierdził potrzebę przeprowadzenia dowodu, ma obowiązek przeprowadzić ten dowód, w ramach swoich uprawnień, zamiast uchylać sprawę do ponownego rozpoznania.
Wydanie decyzji kasacyjnej wymaga wykazania przez organ odwoławczy takiego naruszenia przepisów postępowania, którego następstwem jest niewyjaśnienie podstawowych okoliczności stanu faktycznego sprawy, bez którego nie można sprawy rozpoznać co do istoty. Decyzja kasacyjna powodująca przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia przez organ pierwszej instancji nie może być podjęta w sytuacjach innych niż te, które zostały określone w art. 138 § 2 K.p.a.
W przedmiotowej sprawie nie zaistniała okoliczność pozwalająca Kolegium na przeprowadzenie dodatkowego postępowania dowodowego w trybie art. 136 k.p.a. i wydania decyzji merytorycznej w sprawie. Organ I instancji nie ustalił bezsprzecznego stanu faktycznego sprawy, co uniemożliwiło przyjęcie prawidłowej podstawy prawnej odebrania zwierząt.
Decyzja o odebraniu zwierzęcia, która podejmowana jest w trybie art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt, odmiennie niż w trybie art. 7 ust. 1 ustawy, zapada wówczas, gdy zwierzę zostało już faktycznie odebrane. Organ prowadząc postępowanie i wydając decyzję z trybie art. 7 ust. 3 ustawy orzeka, zatem o czasowym odebraniu zwierzęcia, jeżeli spełnione są przesłanki, określone w tym przepisie, pomimo iż w chwili wydawania decyzji, zwierzę nie przebywa już u swego właściciela. W konsekwencji postępowanie organu nakierowane jest w tym przypadku na wnikliwe, następcze zbadanie dokonanego już odebrania zwierzęcia (por. np. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 11 czerwca 2013 r., sygn. akt II OSK 2417/12 oraz wyroki Wojewódzkich Sądów Administracyjnych w Warszawie z dnia 18 marca 2014 r., sygn. akt IV SA/Wa 2877/13 i Opolu z dnia 24 października 2013 r., sygn. akt II SA/Op 348/13, dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych na stronie internetowej http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Postępowanie to winno być przy tym przeprowadzone zgodnie z regułami, określonymi w Kodeksie postępowania administracyjnego.
W świetle ustawy, możliwość niezwłocznego, czasowego odebrania zwierzęcia uzależniona jest po pierwsze: od ustalenia, że miało miejsce znęcanie się nad nim, w rozumieniu art. 6 ust. 2 ustawy, po drugie: wyłącznie w sytuacji, gdy jest to przypadek niecierpiący zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu lub zdrowiu (art. 7 ust. 3 ustawy). Z treści art. 6 ust. 1a i ust. 2 ustawy wynika, że znęcanie się nad zwierzętami jest zabronione (ust. 1a), zaś przez znęcanie się nad zwierzętami nakazuje rozumieć zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień, a w szczególności utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym utrzymywanie ich w stanie rażącego niechlujstwa oraz utrzymywanie zwierzęcia bez odpowiedniego pokarmu lub wody przez okres wykraczający poza minimalne potrzeby właściwe dla gatunku (art. 6 ust. 2 pkt 10 i 19 ustawy). Jak również wystawianie zwierzęcia domowego lub gospodarskiego na działanie warunków atmosferycznych, które zagrażają jego zdrowiu lub życiu ( pkt 17 ustawy).
Nadto przepis art. 9 ust. 1 i 2 ustawy stanowi wprost, że kto utrzymuje zwierzę domowe, ma obowiązek zapewnić mu pomieszczenie chroniące je przed zimnem, upałami i opadami atmosferycznymi, z dostępem do światła dziennego, umożliwiające swobodną zmianę pozycji ciała, odpowiednią karmę i stały dostęp do wody.
Celem ustawy jest, bowiem ochrona zwierząt, która polega m.in. na czasowym ich odebraniu właścicielowi w sytuacji rażących zaniedbań, kiedy to nadrzędną potrzebą jest szybkość i sprawność działania, co oczywiście nie zwalnia organu od zbadania czy wymienione wyżej przesłanki wystąpiły (por. wyroki WSA w Gdańsku z dnia 11 stycznia 2012 r., sygn. akt II SA/Gd 841/11; WSA w Poznaniu z dnia 21 marca 2013 r., sygn. akt IV SA/Po 31/13; WSA w Łodzi z dnia 19 lutego 2014 r., sygn. akt II SA/Łd 1242/13, dostępne w centralne Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych).
Należy, bowiem mieć świadomość, że zwierzę jest istotą żyjącą, zdolną do odczuwania cierpienia, a człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę, co wynika także z art. 1 ust. 1 ustawy. Każde zwierzę wymaga humanitarnego traktowania (art. 5 ustawy), przez co należy rozumieć traktowanie uwzględniające potrzeby zwierzęcia i zapewnienie mu opieki i ochrony, w myśl art. 4 pkt 1 ustawy (por. wyrok NSA z dnia 23 stycznia 2013 r., sygn. akt II OSK 1743/11, wyrok WSA w Gorzowie Wielkopolskim z dnia 2 sierpnia 2007 r., sygn. akt II SA/Go 202/07, Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy z dnia 24 października 2018 r.).
Obowiązkiem organów było, zatem przeprowadzenie rzetelnego postępowania wyjaśniającego, którego celem winno było być ustalenie, czy przesłanki wspomniane zostały spełnione.
W pierwszej kolejności zauważyć należy, że Prezydent Miasta Opola nie odniósł się do tego, na jakiej podstawie ustalił właściciela zwierząt. W toku postępowania przyjęto, że formalnie jest nim wyłącznie H. S., niemniej w aktach administracyjnych wielokrotnie powoływano się na "właścicieli" zwierząt, jak również w pismach TOZ podnosiło, iż w sprawie zwierząt kontaktowało się z T. S. Tym samym uzasadniona jest wątpliwość SKO, co do prawidłowego ustalenia stron postępowania przez Prezydenta Miasta Opola. Podkreślić przy tym należy, że rozstrzygnięcie o odebraniu zwierzęcia dotychczasowemu właścicielowi wiąże się z koniecznością obciążenia dotychczasowego właściciela lub opiekuna kosztami transportu, utrzymania i koniecznego leczenia zwierzęcia , stosownie do art. 7 ust. 4 ustawy.
Następnie wskazać należy, że organ I instancji nie przeprowadził własnego postępowania dowodowego. Swoje rozstrzygnięcie oparł wyłącznie na dokumentach przedłożonych przez TOZ oraz H. S. np. pisma Powiatowego Lekarza Weterynarii w [...], w tym zakresie zatem ograniczył się wyłącznie do oceny zgromadzonych przez strony postępowania materiałów, co wynika z akt sprawy. Nie rozpatrzył wniosków Organizacji o przesłuchanie osób biorących udział w interwencji, nie skonfrontował rozbieżnych informacji o warunkach przetrzymywania zwierząt na posesji przy ul. [...] w [...], nie podjął jakichkolwiek czynności mających na celu ustalenie, czy stan zdrowia zwierząt, opisywany w dokumentacjach medycznych, wynikał z zaniedbań właściciela (względnie właścicieli) czy też z podeszłego wieku zwierząt. W tym miejscu wskazać należy, że Sąd podziela stanowisko SKO, że wyłącznie przeprowadzenie oględzin pozwoli skonfrontować informacje o warunkach w jakich żyły psy.
Przeprowadzenie postępowania dowodowego przez organ I instancji pozwoli ustalić, także czy stan faktyczny opisany przez TOZ zachodził oraz czy wpisywał się w treść przesłanek określonych w art. 7 ust. 3 ustawy względnie czy przedstawione w dokumentacji medycznej zaniedbanie zwierząt nie stanowiło zabronionego ich traktowania z art. 6 ust. 2 ustawy. Jak wskazano powyżej z treści decyzji Prezydenta Miasta Opola wynika, że ocenił on wyłącznie materiały dowodowego przestawione przez strony postępowania, ale nie dokonał jakichkolwiek własnych ustaleń, nie przesłuchał osób biorących udział w interwencji, ani nie skonfrontował wszystkich materiałów dowodowych w trakcie oględzin miejsca, z którego zwierzęta zostały zabrane. W konsekwencji nie mógł również ustalić czy stan zwierząt opisywany w dokumentacji medycznej wynikał ze złych warunków jakie zapewniał im właściciel (lub właściciele), czy też z ich wieku. Tym samym decyzja Kolegium była zasadna.
Odnosząc się do kwestii podniesionej w sprzeciwie związanej z toczącym się przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Opolu postępowaniem pod sygn. akt II SA/OP 327/19, wskazać należy, że dotyczy ono decyzji Prezydenta Miasta Opola z dnia 23 sierpnia 2018 r. o umorzeniu postępowania w sprawie odebrania zwierząt. Natomiast niniejsze postępowanie toczy się w związku z wnioskiem TOZ z 23 sierpnia 2018 r., w oparciu o które Prezydent Miasta Opola decyzją z 26 lutego 2019 r. odmówił wydania decyzji w sprawie odebrania wyżej wymienionych zwierząt. Rozstrzygnięcie o umorzeniu postępowania nie stanowi merytorycznego rozpatrzenia sprawy, ale wynika z braku któregoś z elementów materialnego stosunku prawnego wskutek czego nie można wydać decyzji załatwiającej sprawę przez rozstrzygnięcie jej co do istoty. Tym samym decyzja Prezydenta Miasta Opola z dnia 26 lutego 2019 r. w sprawie odebrania psów [...] i [...] H. S. nie była kolejną decyzją, która orzekała o zasadności (lub nie) odebrania zwierząt, ale była pierwszym rozstrzygnięciem merytorycznym, jakie zapadło w odniesieniu do interwencji TOZ z dnia 2 sierpnia 2018 r.
Mając na uwadze powyższe Sąd uznał, że decyzja objęta sprzeciwem nie narusza art. 138 § 2 k.p.a. Z tych względów i na podstawie art. 151 a § 2 P.p.s.a. Sąd orzekł jak w wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło