II SA/Op 702/10

WyrokWSA w Opolu2011-03-03

Skład orzekający: Elżbieta Naumowicz, Grażyna Jeżewska, Daria Sachanbińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pismo organu administracji, które posiada minimum niezbędnych elementów formalnych, może być uznane za decyzję administracyjną, a także czy doręczenie decyzji jednej ze stron postępowania powoduje jej wejście do obrotu prawnego i skutki wobec wszystkich stron?
Ratio decidendi
Pismo organu administracji, które zawiera oznaczenie organu, adresata, rozstrzygnięcie oraz podpis osoby upoważnionej, spełnia minimum wymogów decyzji administracyjnej i może być nią uznane. Doręczenie decyzji administracyjnej choćby jednej ze stron powoduje jej wejście do obrotu prawnego i wywołuje skutki wobec wszystkich stron postępowania. W przypadku istnienia dwóch decyzji ostatecznych o tej samej treści w tej samej sprawie, druga decyzja powinna zostać stwierdzona jako nieważna zgodnie z art. 156 § 1 pkt 3 K.p.a.
Stan faktyczny
Wójt Gminy Prószków wydał decyzję nakazującą Z. K. przywrócenie rowu melioracyjnego na granicy działek, który został zasypany. I. R., właścicielka sąsiedniej działki, zgłosiła szkodliwe skutki zasypania rowu. Z. K. nie wykonał nakazu, a sprawa była przedmiotem postępowania odwoławczego w Samorządowym Kolegium Odwoławczym w Opolu. Kolegium uchyliło decyzję Wójta i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia. I. R. zaskarżyła decyzję Kolegium do WSA w Opolu.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Opolu, określił, że decyzja ta nie podlega wykonaniu w całości oraz zasądził od Kolegium na rzecz skarżącej kwotę 300 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Elżbieta Naumowicz Sędziowie Sędzia WSA Grażyna Jeżewska Sędzia WSA Daria Sachanbińska (spr.) Protokolant Sekretarz sądowy Agnieszka Jurek po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 3 marca 2011 r. sprawy ze skargi I. R. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Opolu z dnia [...], nr [...] w przedmiocie przywrócenia stosunków wodnych na gruncie 1) uchyla zaskarżoną decyzję, 2) określa, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu w całości, 3) zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Opolu na rzecz skarżącej I. R. kwotę 300 (trzysta) złotych, tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. Zaskarżoną decyzją z dnia [...], nr [...], Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Opolu - po rozpatrzeniu odwołania Z. K. od decyzji Wójta Gminy Prószków z dnia [...], nr [...], nakazującej Z. K. przywrócenie rowu odprowadzającego wody opadowe w granicy działki nr a k.m. [...] obręb [...], stanowiącej własność I. R. - uchyliło decyzję organu pierwszej instancji i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia. Wydanie zaskarżonej decyzji nastąpiło w następującym stanie faktycznym: Pismem z dnia 2 marca 1999 r., nr [...], noszącym cechy decyzji administracyjnej, Wójt Gminy Prószków - powołując się na art. 50 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 24 października 1974 r. Prawo wodne (Dz. U. Nr 38, poz. 230 ze zm.) - nakazał Z. K. odtworzenie w terminie natychmiastowym cieku wodnego leżącego w obrębie jego działki o numerze b. W uzasadnieniu nakazu stwierdził, że zasypanie przedmiotowego rowu melioracyjnego spowodowało szkodliwe oddziaływanie na nieruchomość sąsiednią. Pismem z dnia 23 kwietnia 1999 r. I. R. poinformowała, że na granicy jej działki i działki Z. K. istniał rów odwadniający, który w połowie stanowi jej własność, a który został zasypany przez sąsiada. Powoduje to zalewanie jej nieruchomości przez wody opadowe i gruntowe, dlatego zażądała przywrócenia rowu do stanu poprzedniego, ewentualnie uwzględnienia w projekcie odwodnienia posesji Z. K. także jej posesji, prosząc jednocześnie o dokonanie "wizji lokalnej". Pismem z dnia [...], także noszącym cechy decyzji administracyjnej, Wójt Gminy Prószków ponownie nakazał Z. K., na podstawie art. 50 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 24 października 1974 r. Prawo wodne, przywrócenie przedmiotowego gruntu (rowu) do stanu poprzedniego w terminie do dnia 30 czerwca 1999 r. Powyższe rozstrzygnięcie skierowano również do I. R. Następnie, pismem z dnia 13 lipca 1999 r., I. R. poinformowała organ, że jej sąsiad nie wykonał nałożonego na niego obowiązku, a szkody na jej posesji są coraz większe, bowiem każdy deszcz powoduje zalewanie jej działki i domu. Kolejnym pismem, z dnia z 23 października 2008 r., pełnomocnik I. R. wystąpił do Burmistrza Prószkowa o poinformowanie go, w jaki sposób została wyegzekwowana decyzja z [...]. Jednocześnie wskazał, że już w trakcie prowadzenia postępowania w 1999 r. współwłaścicielem posesji położonej na działce nr a w Winowie był K. R., który miał jako strona prawo czynnego udziału w postępowaniu, co nie zostało wówczas uwzględnione przez Wójta Gminy Prószków. W dniu 6 listopada 2008 r. Burmistrz Prószkowa stwierdził, że jego pismo z [...] nie jest decyzją administracyjną. Podał, że nie jest organowi znany stopień realizacji działań wskazanych w tym piśmie oraz stan stosunków wodnych na gruncie stanowiącym własność I. R., bowiem w związku z brakiem od 1999 r. dalszych interwencji wnioskodawczyni uznał, iż sporny problem przestał istnieć. Poinformował ponadto, że w przypadku wniesienia skargi dotyczącej naruszenia przesłanek art. 29 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne podejmie działania, zgodnie z art. 29 ust. 3 tej ustawy oraz art. 107 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm.), zwanej dalej K.p.a. Pełnomocnik I. R. złożył do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Opolu zażalenie na niezałatwienie sprawy w ustawowym terminie przez Burmistrza (wcześniej Wójta) Prószkowa. Podkreślił, że organ pozostaje bezsprzecznie w bezczynności, bowiem jeśli przyjąć, że pismo z [...] jest decyzją administracyjną, to nie została ona wyegzekwowana, a jeśli przyjąć, że przedmiotowe pismo nie jest decyzją, to organ nie zakończył postępowania w sprawie z wniosku I. R. z 23 kwietnia 1999 r., a oczekuje nowego wniosku. Postanowieniem z 9 lipca 2009 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Opolu uznało zażalenie za uzasadnione i wyznaczyło dwumiesięczny termin załatwienia przedmiotowej sprawy, wskazując, że pismo z [...] jest decyzją administracyjną, a organ pierwszej instancji winien podjąć stosowne czynności egzekucyjne celem jej wykonania. Upomnieniem z 24 sierpnia 2009 r., wydanym z upoważnienia Burmistrza Prószkowa, wezwano Z. K. do wykonania nałożonego decyzją Wójta Gminy Prószków z [...] obowiązku przywrócenia rowu do stanu poprzedniego na odcinku rozgraniczającym działki nr c i b, w terminie siedmiu dni od dnia otrzymania wezwania. W odpowiedzi na wezwanie Z. K. - pismem z 26 sierpnia 2009 r. - wystąpił do organu pierwszej instancji z prośbą o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji z [...], podnosząc, że nie był pouczony o przysługującym mu środku zaskarżenia. Jednocześnie wniósł o zawieszenie postępowania egzekucyjnego do czasu rozstrzygnięcia jego odwołania. Po przekazaniu prośby Z. K. do Kolegium, został on wezwany w trybie art. 64 § 2 K.p.a. do dołączenia odwołania od decyzji, w terminie siedmiu dni od dnia doręczenia pisma, pod rygorem pozostawienia sprawy bez rozpoznania. Nadto Kolegium zwróciło się do Z. K. o złożenie oświadczenia, czy otrzymał decyzję z [...]. Wobec bezskutecznego upływu terminu wyznaczonego w wezwaniu, Kolegium - pismem z 8 lutego 2010 r. - poinformowało Z. K. o pozostawieniu bez rozpoznania jego prośby o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji z [...]. Pismem z 10 lutego 2010 r., skierowanym do Burmistrza Prószkowa, Z. K. wyjaśnił, że rów "pomiędzy działkami nr d, e a działką nr f" został zlikwidowany w 1999 r. poprzez jego zarurowanie, zgodnie z pismem organu nr [...] z 2 marca 1999 r. Burmistrz Prószkowa wezwał Z. K. oraz I. R. do przedłożenia oświadczenia w przedmiocie doręczenia decyzji z [...]. W odpowiedzi Z. K. pismem z 9 marca 2010 r. poinformował organ, że nie otrzymał przedmiotowego pisma, uznanego przez Kolegium za decyzję administracyjną. Z kolei, pełnomocnik I. R. w piśmie z 15 marca 2010 r. podał, że decyzja z [...] została jej doręczona w dniu 4 czerwca 1999 r. Wobec treści oświadczeń stron, organ - pismem z 2 kwietnia 2010 r. - przekazał Z. K. decyzję z [...]. Doręczenie nastąpiło w dniu 7 kwietnia 2010 r. W odwołaniu od powyższej decyzji Z. K. podniósł, że w czasie gdy nabył działki nr b i g, sąsiadujące z działką nr a, tj. w roku 1996-1997, na granicy tych nieruchomości znajdował się rów, do którego spływał nadmiar wody z położonego powyżej stawu oraz ścieki kanalizacyjne, wskutek czego stanowił on "zaśmiecone, bagniste bajoro". Stwierdził, że aby teren jego nieruchomości i sąsiedniej działki I. R. nie ulegał zalewaniu, zlecił firmie wykonanie, zgodnie z Prawem wodnym i za zgodą sąsiadki, likwidacji przedmiotowego rowu. Podał, że rów został pogłębiony, wysypany żwirem, położono rurę drenażową i wykonano studzienkę, a następnie rów zasypano. Odwołujący się stwierdził, że najpierw geodeta dokonał pomiarów słupków granicznych, a następnie on wykonał na własny koszt ogrodzenie. Dodał, że w 2004 r. na zlecenie Urzędu Gminy Prószków dokonano modernizacji kanalizacji, uwzględniając ujęcie drenażu, jak i odpływu wody ze stawu, a aktualnie nie ma żadnej możliwości przywrócenia stanu poprzedniego. Końcowo, Z. K. zarzucił, że nie brał czynnego udziału w postępowaniu, a organ nie dokonał wizji w terenie, celem ustalenia stanu faktycznego. Przekazując odwołanie wraz z aktami sprawy do Kolegium, organ pierwszej instancji wnioskował o uchylenie zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia, argumentując, że umożliwi to przeprowadzenie nowego, prawidłowego postępowania wyjaśniającego i rozstrzygnięcie sprawy. W wyniku rozpatrzenia odwołania Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Opolu uchyliło w dniu [...] zakwestionowaną decyzję i przekazało sprawę organowi pierwszej instancji do ponownego rozpatrzenia. Po zrelacjonowaniu stanu faktycznego sprawy przypomniało, że decyzja Wójta Gminy Prószków z [...] wydana została na podstawie art. 50 ustawy z dnia 24 października 1974 r. Prawo wodne. Przepis ten - w przypadku stwierdzenia dokonania zmiany stanu wody na gruncie, która szkodliwie wpływa na nieruchomości sąsiednie - uprawniał do wydania m.in. nakazu przywrócenia gruntu do stanu poprzedniego. Aktualnie materialnoprawną podstawę rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie stanowią przepisy ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne (Dz. U. z 2005 r. Nr 239, poz. 2019 ze zm.). Zgodnie z art. 29 ust. 1 tej ustawy właściciel gruntu, o ile przepisy ustawy nie stanowią inaczej, nie może zmieniać stanu wody na gruncie, a zwłaszcza kierunku odpływu znajdującej się na jego gruncie wody opadowej ani kierunku odpływu ze źródeł - ze szkodą dla gruntów sąsiednich; ani też nie może odprowadzać wód oraz ścieków na grunty sąsiednie. Natomiast, jeżeli spowodowane przez właściciela gruntu zmiany stanu wody na gruncie szkodliwie wpływają na grunty sąsiednie, wójt, burmistrz lub prezydent miasta może, w drodze decyzji, nakazać właścicielowi gruntu m.in. przywrócenie stanu poprzedniego (art. 29 ust. 3 ustawy). Dalej Kolegium, powołując się na orzecznictwo sądowoadministracyjne wywodziło, że możliwość nakazania właścicielowi gruntu przywrócenia stanu poprzedniego zachodzi w przypadku wykazania, po przeprowadzeniu postępowania dowodowego, iż w wyniku jego działań doszło do naruszenia stanu wód ze szkodą dla gruntów sąsiednich, czyli kwestię, czy naruszenie stanu wód było istotne należy rozpoznawać jedynie w odniesieniu do skutków, jakie w konsekwencji zaistniały, tj. szkody powstałej na gruncie sąsiednim. Zdaniem Kolegium, w rozpoznawanej sprawie jedyną nienasuwającą wątpliwości okolicznością jest fakt, że pomiędzy działkami nr a i nr b oraz nr g istniał rów melioracyjny, który został zarurowany i zasypany. Organ pierwszej instancji nie ustalił żadnych istotnych w sprawie okoliczności, nie przeprowadził dowodu z oględzin przedmiotowych nieruchomości celem ewentualnego stwierdzenia, czy doszło do naruszenia stosunków wodnych w znaczeniu, o jakim mowa w przepisach omawianej ustawy. Zgodnie z informacją Burmistrza organ nie posiada dokumentów sprawy zgromadzonych w toku postępowania prowadzonego przed wydaniem zaskarżonej decyzji, stąd nie ma możliwości przyjęcia, że w wyniku działań podjętych przez Z. K. doszło do naruszenia stanu wód ze szkodą dla gruntów sąsiednich. Dokonanie takiego ustalenia musi być poprzedzone przeprowadzeniem zgodnego z przepisami K.p.a. postępowania dowodowego, zaś w przedmiotowej sprawie - ze względu na brak akt - niemożliwe jest stwierdzenie, że wypełniony został ten warunek. Dalej organ odwoławczy podnosił, że organ pierwszej instancji nie przesłuchał stron niniejszego postępowania, ani żadnych świadków, nie wystąpił też do biegłego o opinię, czy, a jeśli tak, to w jakim zakresie, stan rowu melioracyjnego usytuowanego w granicy działek Z. K. i I. R. wpływa na stan wód na działce nr a. W efekcie nie ustalono też, czy wykonane przez Z. K. roboty ziemne przy spornym rowie miały szkodliwy wpływ na sąsiednią nieruchomość. Kolegium za konieczne uznało przeprowadzenie pełnego postępowania dowodowego, w szczególności dowodu z oględzin i z opinii biegłego na powyższe okoliczności, co w konsekwencji pozwoli na dochowanie wymogów z art. 7, art. 77 § 1 i 80 K.p.a. Tymczasem, jak zauważono, Wójt Gminy w uzasadnieniu decyzji w ogóle nie wykazał, by w sprawie wystąpiła ustawowa przesłanka dotycząca powstania szkody na gruntach sąsiednich, będącej efektem zmiany stosunków wodnych. Ponadto organ odwoławczy odnotował, że należy ustalić prawidłowo krąg stron postępowania w przedmiotowej sprawie, bowiem według oświadczenia pełnomocnika I. R. współwłaścicielem nieruchomości nr a jest K. R., który nie został uznany za stronę postępowania. W skardze na powyższą decyzję I. R. wniosła o jej uchylenie i zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Zarzuciła, że doszło do naruszenia: art. 7 i art. 77 § 1 K.p.a. z uwagi na niewyczerpujące zebranie i błędne rozpatrzenie całości materiału dowodowego; art. 8 K.p.a., gdyż organ odwoławczy nie przyczynił się do starannego przeprowadzenia postępowania dla zagwarantowania równości wobec prawa, podważając tym samym zasadę pogłębiania zaufania do organów państwa; art. 10 § 1 K.p.a. z uwagi na brak wezwania strony przez organ odwoławczy do wypowiedzenia się co do zebranego materiału dowodowego; art. 80 w zw. z art. 107 § 3 K.p.a., ponieważ w uzasadnieniu decyzji nie wyjaśniono, dlaczego jedne dowody uznano za wiarygodne, zaś innym odmówiono takiej wiarygodności. Uzasadniając podniesione zarzuty skarżąca wywodziła, że z uwagi na brak całości akt sprawy oraz znaczny upływ czasu od daty wydania decyzji pierwszoinstancyjnej nie można było jednoznacznie uznać, tak jak to uczyniło Kolegium, iż przed wydaniem decyzji w 1999 r. nie toczyło się postępowanie wyjaśniające. Skarżąca posiada dowody na to, że z Z. K. prowadzono korespondencję (pismo z 19 i 23 kwietnia 1999 r.), doszło również do spotkania na jego posesji z pracownikiem Urzędu. Jeśli organ odwoławczy miał wątpliwości w tym zakresie winien był przeprowadzić rozprawę administracyjną. Poważne wątpliwości budzi również przyjęcie za wiarygodne oświadczenia Z. K., iż nie otrzymał decyzji z [...], zwłaszcza w świetle treści jego pisma z 26 sierpnia 2009 r., w którym domagał się przywrócenia terminu do złożenia odwołania od tej decyzji, bowiem - jak stwierdził - nie był w niej pouczony o prawie do zaskarżenia. Zdaniem skarżącej, organ winien był przyjąć oświadczenie strony w tej sprawie, pouczając ją jednocześnie o odpowiedzialności karnej za składanie nieprawdziwych oświadczeń. Odpowiadając na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację przytoczoną w zaskarżonej decyzji i podkreślając, że posiadane przez I. R. notatki związane z przedmiotową sprawą nie mogły stanowić materiału dowodowego na potwierdzenie okoliczności przeprowadzenia oględzin nieruchomości. W trakcie rozprawy sądowej pełnomocnik skarżącej podtrzymał żądanie skargi i wywody w niej zawarte. Podkreślił, że sporna decyzja z [...] musiała być znana Z. K., skoro odnosił się do jej treści. Podał również, że dysponuje pełną dokumentacją toczącego się w 1999 r. postępowania, na którą składają się pisma z: 19 i 23 kwietnia, 1 czerwca i 13 lipca 1999 r. Ponadto stwierdził, że nie posiada wiedzy, czy skierowana do Z. K. decyzja z 2 marca 1999 r. została doręczona skarżącej. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga zasługuje na uwzględnienie, choć nie z powodów w niej wywiedzionych. Zgodnie z przepisem art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne kontrolują działalność administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Oznacza to, że w postępowaniu sądowym nie mogą być brane pod uwagę argumenty natury słusznościowej czy celowościowej. Badana jest wyłącznie legalność aktu administracyjnego, czyli prawidłowość zastosowania przepisów prawa do zaistniałego stanu faktycznego, trafność ich wykładni oraz prawidłowość przyjętej procedury. Sąd przy rozpatrywaniu sprawy ogranicza się zatem do stwierdzenia, czy w świetle ustalonego stanu faktycznego oraz obowiązującego stanu prawnego dopuszczalne było wydanie decyzji będącej przedmiotem sprawy. Na mocy art. 145 § 1 pkt 1 P.p.s.a. uwzględnienie skargi następuje w przypadku naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (lit. a), naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (lit. b) lub innego naruszenia przepisów postępowania, jeśli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy (lit. c). Ponadto, stosownie do art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), zwanej dalej P.p.s.a., Sąd wydaje rozstrzygnięcie w granicach danej sprawy, nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Oznacza to, że Sąd bierze z urzędu pod uwagę wszelkie naruszenia prawa procesowego i materialnego niezależnie od treści podnoszonych w skardze zarzutów, jednakże w zakresie oceny legalności nie może wykraczać poza sprawę, która była lub winna być przedmiotem postępowania przed organami administracji publicznej i której dotyczy zaskarżone rozstrzygnięcie. Uczynienie tej ostatniej uwagi ogólnej stało się konieczne z uwagi na dostrzeżoną z urzędu wadliwość postępowania, w ramach którego doszło do wydania zaskarżonego aktu. Przedstawienie rozważań, jakie doprowadziły Sąd do takiej oceny zakwestionowanej decyzji rozpocząć należy od stwierdzenia, że Samorządowe Kolegium Odwoławcze prawidłowo uznało, iż w dniu [...] Wójt Gminy Prószków wydał decyzję administracyjną, której adresatem jest Z. K. Wbrew pierwotnemu stanowisku organu pierwszej instancji, który dowodził, że w dacie tej skierował do Z. K. jedynie pismo, przyjąć trzeba, że pismo to posiada minimum niezbędnych elementów formalnych dla uznania go za władcze rozstrzygnięcie organu administracji, podjęte w celu załatwienia sprawy administracyjnej. Z art. 107 § 1 K.p.a. wynika, że decyzja powinna zawierać oznaczenie organu administracji publicznej, datę wydania, oznaczenie strony lub stron, powołanie podstawy prawnej, rozstrzygnięcie, uzasadnienie faktyczne i prawne, pouczenie, czy i w jakim trybie służy od niej odwołanie, podpis z podaniem imienia i nazwiska oraz stanowiska służbowego osoby upoważnionej do wydania decyzji. Decyzja, w stosunku do której może być wniesione powództwo do sądu powszechnego lub skarga do sądu administracyjnego powinna zawierać ponadto pouczenie o dopuszczalności wniesienia powództwa lub skargi. W doktrynie prawa oraz orzecznictwie sądowoadministracyjnym powszechnie przyjmuje się, że nie wszystkie składniki decyzji mają jednakowe znaczenie. Jako minimum elementów decyzji traktuje się cztery z nich, tj. oznaczenie organu, adresata, rozstrzygnięcie oraz podpis osoby reprezentującej organ (tak: J. Borkowski [w:] B. Adamiak, J. Borkowski - Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, 6 wydanie, C.H. Beck, Warszawa 2004 r., str. 495 i powołane tam orzecznictwo; wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu z dnia 24 czerwca 2008 r., sygn. akt II SA/Op 164/08, Lex nr 504769). Niewątpliwie, wszystkie te podstawowe wymogi spełnia akt z [...], zatem w pełni zasadne jest stanowisko przyznające mu charakter decyzji administracyjnej, mimo nieposiadania pełnej formy prawnej przewidzianej w cyt. art. 107 § 1 K.p.a. Bezspornie, komentowana decyzja - wydana na podstawie art. 50 ustawy z dnia 24 października 1974 r. Prawo wodne (Dz. U. Nr 38, poz. 230 ze zm.) - zawiera również rozstrzygnięcie w sprawie załatwianej w tej formie, co wynika wprost z treści art. 38 ust. 1 tej ustawy, w którym prawodawca mówi o "decyzji w sprawie przywrócenia stosunków wodnych na gruncie do stanu poprzedniego", dodając, że decyzja ta jest ostateczna, co oznacza, że nie służy od niej odwołanie. Zgodzić się ponadto trzeba z zaprezentowanym przez organy obu instancji stanowiskiem, że w okolicznościach rozpoznawanej sprawy, wobec braku pełnego materiału dokumentacyjnego, w tym dowodu przesłania i doręczenia Z. K. nakazu przywrócenia spornego rowu do stanu poprzedniego, a także w świetle jego oświadczenia o niedoręczeniu rozstrzygnięcia z dnia [...], należało dokonać jego skutecznego doręczenia. Wszelkie zarzuty i przypuszczenia skarżącej co do otrzymania przez Z. K. omawianej decyzji, z uwagi na brak dowodów w tej kwestii, mają jedynie charakter spekulacji. Z całą pewnością dowodu takiego nie stanowi odwoływanie się przez adresata decyzji do jej treści, z którą mógł się zapoznać np. w siedzibie organu podczas przeglądania akt. Poza tym, odnosząc się do dalszych argumentów skargi w tej mierze podkreślenia wymaga, że nie znajduje podstaw w prawie wskazywanie na powinność organów administracji odnośnie pouczenia Z. K. o odpowiedzialności karnej za składanie nieprawdziwych oświadczeń. Wracając do meritum sprawy odnotować trzeba, że fakt niedoręczenia Z. K. decyzji z dnia [...], pomimo, iż do niego właśnie kierowany był nakaz przywrócenia spornego rowu do stanu poprzedniego, nie spowodował sytuacji, w której decyzja nie wchodzi do obrotu prawnego. Wystarczające jest bowiem, aby decyzja została doręczona chociażby jednej ze stron postępowania. Z oświadczenia skarżącej złożonego w toku postępowania administracyjnego wynika, że jako uczestniczka postępowania otrzymała komentowaną decyzję w dniu 4 czerwca 1999 r., zatem z tym dniem wiązała ona zarówno skarżącą, jak i organ. Przypomnijmy, że decyzja ta została podjęta na podstawie art. 50 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 24 października 1974 r. Prawo wodne. Z kolei, doręczenie decyzji jej adresatowi nastąpiło już w czasie obowiązywania ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne (Dz. U. z 2005 r. Nr 239, poz. 2019 ze zm.), której art. 204 ust. 1 stanowi, że sprawy wszczęte, a niezakończone wydaniem decyzji ostatecznej przed dniem wejścia jej w życie, a z taką właśnie sytuacją mamy do czynienia w rozpoznawanej sprawie, podlegają rozpoznaniu w trybie w niej określonym. W "nowej" ustawie, w brzmieniu obowiązującym w dniu wydania zaskarżonej decyzji, podobnie jak w ustawie ją poprzedzającej, ustawodawca wprowadził zakaz zmiany stanu wody na gruncie ze szkodą dla gruntów sąsiednich, obwarowując go możliwością decyzyjnego nakazania właścicielowi gruntu, który spowodował taką zmianę, przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom (art. 29 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne). Nowe regulacje nie zawierają natomiast przepisu, wedle którego decyzja w sprawie przywrócenia stosunków wodnych na gruncie do stanu poprzedniego jest ostateczna, stąd zasadnie organ odwoławczy uwzględnił zmianę stanu prawnego, jaka zaszła po wydaniu decyzji pierwszoinstancyjnej, rozpoznał odwołanie, odwołując się do przepisów obowiązujących w dacie orzekania. Niemniej jednak, zdaniem Sądu, przedwczesne jest stanowisko organu odwoławczego co do konieczności wydania nowej decyzji, podjętej po przeprowadzeniu prawidłowego postępowania dowodowego, mającego na celu ustalenie, czy istotnie doszło do zmiany stosunków wodnych ze szkodą dla działki skarżącej oraz określenie w sposób prawidłowy kręgu stron postępowania. Kolegium pominęło bowiem istotny element stanu faktycznego sprawy, a mianowicie to, że Wójt Gminy Prószków, przed wydaniem ocenianej w postępowaniu odwoławczym decyzji z [...], już wcześniej, bo 2 marca 1999 r., nakazał Z. K. - również na podstawie art. 50 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 24 października 1974 r. Prawo wodne - odtworzenie stanu pierwotnego przedmiotowego rowu. Nakazowi temu, tak jak i nakazowi objętemu odwołaniem, nie została nadana forma decyzji, niemniej jednak posiada on wszystkie cechy takiego aktu, co uprzednio już omawiano. Wyjaśnienia natomiast przez Kolegium wymaga, czy decyzja z dnia 2 marca 1999 r. także weszła do obrotu prawnego poprzez jej doręczenie choćby jednej ze stron postępowania, i w związku z tym, czy wywołuje wobec nich skutki. Ustalenia w powyższym zakresie wydają się konieczne zważywszy na brak w aktach potwierdzeń odbioru decyzji oraz z uwagi na złożone oświadczenie przez Z. K. o niedoręczeniu mu nakazu z dnia [...]. Pozytywne ustalenie w tej mierze oznaczałoby, że w obrocie prawnym - przed datą podjęcia decyzji z [...] - funkcjonowała już decyzja ostateczna w rozumieniu art. 38 ust. 1 ustawy z dnia 24 października 1974 r. Prawo wodne, nakazująca Z. K. przywrócenie stanu poprzedniego gruntu (rowu) wobec stwierdzenia dokonania przez niego zmiany stanu wody, która szkodliwie wpływa na nieruchomość I. R. To z kolei skutkowałoby uznaniem, że w tej samej sprawie administracyjnej zapadły dwa rozstrzygnięcia, tej samej treści, przy czym drugie z nich organ mógł wydać z naruszeniem art. 156 § 1 pkt 3 K.p.a. Zgodnie z tym przepisem, organ administracji publicznej stwierdza nieważność decyzji, która dotyczy sprawy już poprzednio rozstrzygniętej inną decyzją ostateczną. Przytoczone uregulowanie znajduje zastosowanie w razie stwierdzenia tożsamości sprawy załatwionej wydanymi kolejno po sobie decyzjami, z których pierwsza jest ostateczna. Dlatego odrębnego rozważenia będzie wymagało - o ile organ stwierdzi, że decyzja z 2 marca 1999 r. weszła do obrotu prawnego - czy w ocenianym przypadku mamy do czynienia z taką tożsamością, przez którą należy rozumieć sytuację gdy w niezmienionym stanie faktycznym występują w sprawie te same podmioty, dotyczy ona tego samego przedmiotu i stanu prawnego. Odnośnie wymogu dotyczącego stanu prawnego pamiętać trzeba, że w warunkach niniejszej sprawy zmienione przepisy prawa materialnego zawierają te same przesłanki jej rozstrzygnięcia, co w poprzednio obowiązujących regulacjach. Podsumowując ostatni fragment rozważań stwierdzić przyjdzie, że brak ustaleń w powyżej opisanym zakresie czyni zasadnym zarzut naruszenia przez organ odwoławczy art. 7 i 77 § 1 K.p.a. Stwierdzona przez Sąd konieczność przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego, które pozwoli na ocenę, czy rozpoznawana przez Kolegium decyzja obarczona jest kwalifikowaną wadą prawną, czyni zbędną dalszą ocenę zaskarżonej decyzji, a w konsekwencji czyni też zbędnym odnoszenie się do pozostałych zarzutów skargi. W ocenie Sądu, wskazane naruszenie przepisów postępowania mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż ewentualne ustalenie w toku prowadzonego postępowania odwoławczego, że decyzja z dnia 2 marca 1999 r. weszła do obrotu prawnego a do Kolegium zaskarżono decyzję załatwiającą sprawę tożsamą ze sprawą rozstrzygniętą ostatecznie już wcześniej, czyniłoby koniecznym nie tylko uchylenie decyzji dotkniętej wadą nieważności ale także umorzenie postępowania, jako bezprzedmiotowego. Stąd, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a., postanowiono jak w sentencji. Rozpoznając ponownie sprawę, organ odwoławczy uwzględni przedstawione powyżej rozważania Sądu. Orzeczenie o kosztach postępowania oparto o przepis art. 200 P.p.s.a. Przepis ten stanowi, iż w razie uwzględnienia skargi skarżącemu przysługuje od organu zwrot kosztów postępowania niezbędnych do celowego dochodzenia praw. Na tej podstawie zasądzono na rzecz skarżącej kwotę 300 zł, tytułem zwrotu wpisu za skargę.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło