II SA/Op 81/04
WyrokWSA w Opolu2005-06-20
Skład orzekający: Roman Ciąglewicz, Teresa Cisyk, Grażyna Jeżewska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec funkcjonariusza policji po upływie 90 dni od daty faktycznego powzięcia przez przełożonego wiadomości o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego, a nie od daty oficjalnego pisma, skutkuje jego umorzeniem?Ratio decidendi
Sąd uznał, że termin 90 dni na wszczęcie postępowania dyscyplinarnego należy liczyć od daty, w której przełożony dyscyplinarny uzyskał wiarygodną wiadomość o popełnieniu przewinienia, pozwalającą na uzasadnione przekonanie o nagannym zachowaniu funkcjonariusza. Samo wykonanie polecenia służbowego niezgodnego z prawem nie zwalnia funkcjonariusza z odpowiedzialności dyscyplinarnej.Stan faktyczny
Funkcjonariusz policji R. K. został obwiniony o zaniechanie czynności służbowych i ich nieprawidłowe wykonanie podczas eksperymentu procesowego, co miało skutkować utratą ważnego dowodu w sprawie. Po przeprowadzeniu postępowania dyscyplinarnego, Komendant Powiatowy Policji wymierzył mu karę nagany. Po rozpoznaniu odwołania, Komendant Wojewódzki Policji utrzymał orzeczenie w mocy. R. K. zaskarżył orzeczenie do WSA, zarzucając m.in. naruszenie 90-dniowego terminu na wszczęcie postępowania dyscyplinarnego oraz wykonanie polecenia niezgodnego z prawem.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu w składzie następującym: Przewodniczący: sędzia NSA Roman Ciąglewicz Sędziowie: sędzia WSA Teresa Cisyk asesor sądowy Grażyna Jeżewska – spraw. Protokolant: sekretarz sądowy Katarzyna Johan po rozpoznaniu w dniu 9 czerwca 2005r. na rozprawie sprawy ze skargi R. K. na orzeczenie [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji w O. z dnia [...], nr [...] w przedmiocie funkcjonariusza policji oddala skargę.
Komendant Powiatowy Policji w B. orzeczeniem z dnia z dnia [...], nr [...], na podstawie art. 135j ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2002 r. Nr 7, poz. 58, z późn. zm.) w postępowaniu dyscyplinarnym przeciwko: st. sierż. R. K. - referentowi Sekcji Dochodzeniowo-Śledczej KPP [...] obwinionemu o to, że:
podczas wykonywania czynności procesowych w śledztwie dot. zabójstwa I. P. przeciwko J. H. zaniechał czynności służbowych oraz wykonał je w sposób nieprawidłowy poprzez to, że:
1. W dniu 26 października 2002 r. po przeprowadzeniu eksperymentu procesowego z udziałem podejrzanego nie ujął w protokole osób uczestniczących w eksperymencie tj. sierż. G. S. i sierż. K. F., co powinien uczynić zgodnie z art. 148 § 1 kpk, obowiązującym do dnia 30 czerwca 2003r.
2. W tym samym miejscu i czasie nie przedłożył do podpisania protokołu eksperymentu podejrzanemu J. H., co powinien uczynić zgodnie z art. 150 § 1 kpk.
3. W czasie sporządzania odpisu z protokołu eksperymentu tj. w miesiącu kwietniu 2003r. uzupełnił go poprzez wpisanie osób znajdujących się na miejscu wykonywania czynności procesowej oraz osoby uczestniczące niezgodnie z art. 151 kpk, wskutek czego protokół eksperymentu utracono jeden z dwóch najistotniejszych dowodów w sprawie, tj. o czyn z § 13 pkt 1 zarządzenia Nr 21 Komendanta Głównego Policji z dnia 20 maja 1993 r. w związku z art. 131 ust. 1 i art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2002 r. Nr 7, poz. 58, z późn. zm.), uznał R. K. winnym zarzucanych mu czynów i na podstawie art. 134 ustawy o Policji, wymierzając karę nagany.
W uzasadnieniu podniósł, że w toku prowadzonego postępowania dyscyplinarnego zebrany materiał dowodowy potwierdził naruszenie dyscypliny służbowej przez R. K. poprzez zaniechanie czynności służbowych oraz wykonanie ich w sposób nieprawidłowy. W zakresie wysokości kary brano pod uwagę okoliczności określone w art. 134h ust. 1 ustawy o Policji, a w szczególności okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby. Biorąc te okoliczności pod uwagę stwierdził, że kara nagany w tym wypadku będzie adekwatna do przewinienia, jakie popełnił obwiniony.
Od tego orzeczenia odwołał się R. K., wnosząc o ponowne rozpatrzenie sprawy bowiem, o ile zgadza się bez zastrzeżeń z zarzutem nie przedłożenia podejrzanemu do podpisania protokołu z przeprowadzonego eksperymentu procesowego i nie kwestionuje wymiaru nałożonej kary, to nie zgadza się z zarzutem nie umieszczenia w protokole eksperymentu jako uczestników czynności funkcjonariuszy konwojujących podejrzanego, gdyż w jego ocenie, nie byli oni uczestnikami eksperymentu. Wskazuje, iż wprawdzie A. A. zeznał, że nie przekazywał mu polecenia protokołu, jednak posiada zapisek skierowany do niego imiennie, który potwierdza, że uzupełnienia protokołu dokonał na polecenie przełożonego. Nie chciał ujawniać tego dowodu przed rozprawą w Sądzie Okręgowym w O., która odbyła się w dniu [...], ponieważ byłby to jedyny dowód na jego obronę, gdyby Sąd zadecydował o wyłączeniu materiałów w sprawie przestępstwa. Zarzuca, że postępowanie nie powinno być wszczynane, gdyż od chwili powzięcia informacji o naruszeniu dyscypliny do wszczęcia postępowania upłynęło więcej niż 90 dni, ponieważ chodzi o faktyczne powzięcie informacji przez właściwy organ, a nie datę wpływu oficjalnego pisma. Różnica czasowa wynosi cztery miesiące i powinna skutkować umorzeniem postępowania.
[...] Komendant Wojewódzki Policji w O. orzeczeniem z dnia [...], nr [...], na podstawie art.135n ust.4 pkt l ustawy z dnia 6 kwietnia 1990r. o Policji (Dz. U. z 2002r. Nr 7, poz. 58 z późn. zm.) utrzymał w mocy zaskarżony akt. W uzasadnieniu wskazał, że dniu 17 września 2003r. Komendant Powiatowy Policji w B. wszczął postępowanie dyscyplinarne przeciwko st. sierż. R. K. Podstawą wszczęcia postępowania dyscyplinarnego było pismo z dnia 8 sierpnia 2003r. Prokuratora Prokuratury Rejonowej w B. informujące Komendanta Powiatowego Policji w B. o tym, że R. K., wykonując czynności procesowe w sprawie o zabójstwo naruszył wszelkie możliwe zasady procesowe, co dało podstawę do utraty bardzo ważnego dowodu w prowadzonej sprawie. Wskazuje, iż w wyniku przeprowadzonego postępowania dyscyplinarnego zebrano materiały potwierdzające winę policjanta, co dało podstawę do uznania go winnym zarzucanych czynów i wymierzeniu mu kary dyscyplinarnej – nagany - orzeczeniem Komendanta Powiatowego Policji w B. z dnia [...]. Orzeczenie to w tym samym dniu zostało doręczone obwinionemu policjantowi. W uzasadnieniu wywiódł, że po analizie całości materiałów zebranych w postępowaniu dyscyplinarnym stwierdził, że w odwołaniu od orzeczenia o ukaraniu obwiniony policjant nie zawarł żadnej nowej informacji dotyczącej przeprowadzonego postępowania a mogącej mieć wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, gdyż nie kwestionuje zasadności kary dyscyplinarnej za nie przedłożenie do podpisania protokołu z eksperymentu podejrzanemu o zabójstwo. Źle zinterpretował zapis ustawy o Policji w zakresie prowadzenia postępowań dyscyplinarnych, tj. art. 135 ust. 3 ustawy o Policji, który stanowi, że "postępowania dyscyplinarnego nie wszczyna się po upływie 90 dni od dnia powzięcia przez przełożonego dyscyplinarnego wiadomości o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego". Zgodnie z art.133 ust. l ustawy o Policji, "Przełożonym-dyscyplinarnym jest przełożony, o którym mowa w art. 32 ust. l (...)". Pism na które powołuję się obwiniony, nie można brać pod uwagę jako materiału dowodowego jego obrony, tj. kart 68 i 69 z akt postępowania dyscyplinarnego, gdyż autorem przedstawionych zapisków /odręcznych/ zdaniem R. K. nie był Komendant Powiatowy Policji w B. Przełożony dyscyplinarny R. K. wszedł w posiadanie informacji o naruszeniu dyscypliny przez w/w policjanta po dniu 11 sierpnia 2003r. dlatego też należy uznać, że postępowanie dyscyplinarne zostało wszczęte w ustawowym terminie i nie ma podstaw do jego umorzenia w myśl art. 135 ust. l pkt 2 ustawy o Policji.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego R. K. zarzucił ponownie naruszenie przez organy art. 135 ust. 3 ustawy o Policji twierdząc, iż w jego sprawie kluczowe znaczenie ma interpretacja terminu "powzięcie wiadomości". Uważa, że należy przez to rozumieć faktyczną wiedzę przełożonego w tej kwestii, a nie datę oficjalnego pisma. Organ odwoławczy nie zauważa tego problemu. Zarzuca także naruszenie art. 135j ust.3 ustawy o Policji, bowiem przełożony dyscyplinarny uchyla akt w przypadku stwierdzenia, że nie zostały wyjaśnione wszystkie okoliczności sprawy, a przecież skarżący kwestionował trzeci zarzut dot. uzupełnienia protokołu niezgodnie z kpk. Zrobił to w dobrej wierze, realizując polecenia prokuratora nadzorującego śledztwo, a przekazane mu przez Naczelnika Sekcji A. A. i to dwukrotnie, w tym raz pisemnie. To że działał z polecenia powoduje, iż jest karany dyscyplinarnie. Wprawdzie ujawnił zapisek po terminie wnioskowania o uzupełnienie materiału dowodowego w I instancji, lecz nowe okoliczności zostały ujawnione przed organem odwoławczym, który powinien był wziąć to pod uwagę. Gdyby nie wykonał polecenia przełożonego to nie ciążyłby na nim zarzut uzupełnienia protokołu. Brak wyjaśnienia tej kwestii dowodzi nierespektowania ogólnych zasad prawa karnego. Wskazuje, że orzeczenie organu odwoławczego nie zawiera pouczenia o możliwości zaskarżenia go do Sądu, wnosząc o ewentualne przywrócenie terminu jeżeli go nie zachował.
Odpowiadając na skargę [...] Komendant Wojewódzki Policji w O. wniósł o jej oddalenie podnoszą, że bezsporne w sprawie jest dopuszczenie się przez skarżącego przewinienia dyscyplinarnego, co przyznaje w skardze, jak też w odwołaniu. Natomiast zgodnie z art. 133 przełożonym dyscyplinarnym, o którym mowa w art. 32 ust 1 ustawy o Policji jest Komendant Główny Policji, komendanci wojewódzcy, powiatowi (miejscy) Policji. W świetle akt zarzut, że przełożony dyscyplinarny wszczął postępowanie po upływie terminu, jest nietrafny.
W kolejnym piśmie procesowym skarżący polemizuje z odpowiedzią na skargę i przedstawia skutki finansowe związane z jej wymierzeniem.
Wojewódzki Sąd Administracyjny rozważył, co następuje:
skarga jest nieuzasadniona, ponieważ zaskarżone orzeczenie nie narusza prawa materialnego znajdującego zastosowanie w ustalonym w sprawie stanie faktycznym, a jego wydanie poprzedzone zostało postępowaniem przeprowadzonym zgodnie z procedurą przewidzianą w ustawie o Policji.
Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej oraz rozstrzyganie sporów kompetencyjnych i o właściwości między organami jednostek samorządu terytorialnego, samorządowymi kolegiami odwoławczymi i między tymi organami a organami administracji rządowej (§1). Kontrola o której mowa w § 1, sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej (§ 2). Oznacza to, że badaniu w postępowaniu sądowym podlega prawidłowość zastosowania przepisów prawa w odniesieniu do istniejącego w sprawie stanu faktycznego oraz trafność zastosowania wykładni tych przepisów. Uwzględnienie skargi w myśl art. 145 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 - zwaną dalej Prawo o postępowaniu) następuje w przypadku naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenia prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego lub innego naruszenia przepisów postępowania jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Z zasady legalności, wynika konsekwencja, iż Administracyjny Sąd Wojewódzki ocenia, czy wydany akt jest zgodny z prawem obowiązującym w dacie jego wydania (wyrok NSA z dn. 14 stycznia 1999 r., sygn. akt III SA 4731/97 – LEX nr 37180). Jeżeli, zatem naruszone zostało prawo materialne lub proceduralne w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, zaskarżony akt podlega uchyleniu.
Kwestią sporną w niniejszej sprawie było wyjaśnienie, czy wskazany przez skarżącego zarzut dotyczący naruszenia przez właściwe organy trzymiesięcznego terminu upoważniającego do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego, który należy liczyć od dnia powzięcia przez przełożonego dyscyplinarnego wiadomości o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego, jest zasadny.
W pierwszej kolejności należy zauważyć, że w myśl art. 135 ust. 1 i 3 ustawy o Policji postępowania dyscyplinarnego nie wszczyna się, a wszczęte umarza, jeśli, m. in. wszczęto postępowanie dyscyplinarne po upływie 90 dni od dnia powzięcia przez przełożonego dyscyplinarnego wiadomości o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego.
Kluczową kwestią w sprawie jest ustalenie, w jakiej dacie przełożony dyscyplinarny R. K. powziął wiadomość o popełnieniu przez niego przewinienia dyscyplinarnego. Jak słusznie wskazuje organ odwoławczy przełożonym dyscyplinarnym w tej sprawie, o którym mowa w art. 32 ust 1 ustawy o Policji, jest Komendant Powiatowy Policji w B. Uzyskanie zatem wiadomości o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego następuje w momencie, w którym o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego przez funkcjonariusza dowiaduje się osoba uprawniona. Skarżący, jak wynika z lektury akt, w piśmie z dnia 26 września 2003 r. skierowanym do Komendanta Powiatowego Policji w B. wskazuje, że nie zgadza się z liczeniem 90-dniowego terminu od daty wpływu pisma od prokuratora, gdyż jego zdaniem, faktyczną wiedzę w tym zakresie adresat pisma miał kilka miesięcy przed oficjalnym zawiadomieniem (najpóźniej w maju 2003 r.), a nawet jeszcze wcześniej, bowiem "trudno sobie wyobrazić, by od października 2002r. sprawy nie objęto nadzorem służbowym ...", a tymczasem postępowanie dyscyplinarne wszczęto dopiero w dniu 17 września 2003 r. Z treści tego pisma wynika, że R. K. opiera swoje twierdzenie na fakcie sprawowania przez Komendanta nadzoru służbowego w prowadzonym śledztwie. Należy jednak wskazać, że w sprawie zabójstwa Z. P. było prowadzone śledztwo przez prokuratora. Wstępne czynności były wykonywane przez policjantów, zatem tylko prokurator mógł ocenić wartość zebranych dowodów, jak również ocenić jakość wykonanych przez policjantów czynności i ewentualnych uchybień z ich strony. Uczynił to, przesyłając do KPP [...] pismo w dniu 8 sierpnia 2003 r. w którym powiadomił o stwierdzonych przez siebie uchybieniach. Wobec tego to pismo należy uznać za podstawę do podjęcia czynności dyscyplinarnych, a tym samym było wiadomością uzyskaną przez przełożonego właściwego w sprawach dyscyplinarnych o popełnionych przez policjanta uchybieniach dyscyplinarnych. Prokurator w piśmie z dnia 3 października 2003 r. wskazał, iż o stwierdzonych uchybieniach powiadomił Prokuratora Rejonowego pismem z dnia 9 maja 2003 r., które zostało załączone do akt podręcznych śledztwa z poleceniem sporządzenia pisma wytykającego uchybienia do Komendanta Powiatowego Policji w B. Pismo wnioskujące o podjęcie konsekwencji służbowych wobec funkcjonariusza R. K. zostało sporządzone w dniu 8 sierpnia 2003 r. po zakończeniu śledztwa, i przesłuchaniu osobistym wszystkich funkcjonariuszy Policji. Jak wynika z treści tego pisma prokurator w pierwszej kolejności powiadomił Prokuratora Rejonowego a dopiero później Komendanta Powiatowego Policji w B. Prokurator nie wskazuje, że wcześniej powiadomił o stwierdzonych uchybieniach Komendanta jak i bezpośredniego przełożonego R. K., którym jest podisnp. A. A. Również D. K. zeznał w protokole przesłuchania świadka, że nie powiadomił swoich przełożonych o braku podpisu w protokole z eksperymentu, gdyż z wypowiedzi prokuratora wynikało, iż on to uczyni. W świetle dotychczasowych spostrzeżeń nie można podzielić omówionego zarzutu skargi, bowiem opiera się on na domniemaniu, a nie faktach, przeto za miarodajne należy uznać, że faktyczną i wiarygodną wiedzę o powodach uzasadniających wszczęcie postępowania dyscyplinarnego KPP w B. powziął w dacie otrzymania pisma prokuratora. W ocenie Sądu, przez wyrażenie "powzięcia przez przełożonego dyscyplinarnego wiadomości o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego" należy rozumieć wiadomości na tyle sprawdzone, aby przełożony dyscyplinarny mógł nabrać uzasadnionego przekonania o nagannym zachowaniu funkcjonariusza. Podstawą wszczęcia postępowania dyscyplinarnego nie mogą być dowolne przypuszczenia, lecz uzasadnione podejrzenie popełnienia przewinienia przez określonego policjanta. Skoro pismo z prokuratury informujące Komendanta Powiatowego Policji w B. o stwierdzonych uchybieniach popełnionych w trakcie przeprowadzonego eksperymentu przez R. K., które wpłynęło w dniu 11 sierpnia 2003 r., zaś postępowanie dyscyplinarne zostało wszczęte w dniu 17 września 2003 r., a więc od chwili wpłynięcia pisma do chwili wszczęcia postępowania dyscyplinarnego minęło tylko 37 dni, to nie został w tym wypadku naruszony art. 135 ust. l ustawy o Policji i nie zaszła przesłanka do umorzenia postępowania.
Odnosząc się z kolei do drugiego zarzutu skarżącego, że został ukarany dyscyplinarnie za to, iż dobrej wierze, wykonał polecenia prokuratora nadzorującego śledztwo przekazane mu przez bezpośredniego przełożonego, stwierdzić trzeba, że wykonanie polecenia służbowego niezgodnego z prawem nie zwalnia z odpowiedzialności za popełniony czyn. Należy mieć na uwadze, iż R. K. pełni służbę w formacji, która stoi na straży przestrzegania prawa, zatem powinien znać przepisy i je stosować.
W tym stanie rzeczy, należało po myśli art. 151 Prawo o postępowaniu, skargę oddalić.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło