I SA/Po 2/99
WyrokWSA w Poznaniu2000-01-21
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organy celne mogą wznowić postępowanie i zmienić decyzję ostateczną o dopuszczeniu części samochodowych do obrotu, jeśli po wydaniu tej decyzji importerzy z tych części zmontowali samochód i go zarejestrowali?Ratio decidendi
Organy celne nie mogą wznowić postępowania i zmienić decyzji ostatecznej, opierając się na fakcie zmontowania samochodu z przywiezionych części i jego zarejestrowania po wydaniu decyzji. Okoliczność ta powstała po wydaniu decyzji ostatecznej i nie stanowi nowej okoliczności faktycznej ani nowego dowodu istniejącego w dniu wydania decyzji, a który nie był organowi znany. Ponadto, organy celne nie mogą przyjmować pozorności zgłoszenia celnego, gdyż jest to kwestia do rozstrzygnięcia przez sądy powszechne.Stan faktyczny
Edmund K. i Robert S. zgłosili do odprawy celnej części samochodu osobowego Opel Vectra, które zostały dopuszczone do obrotu jako części samochodowe. Organy celne, po kontroli, ustaliły, że z tych części złożono samochód, który został zarejestrowany na nazwisko Edmunda K. Dyrektor Urzędu Celnego wznowił postępowanie, uchylił poprzednie decyzje i wymierzył cło od samochodu. Prezes Głównego Urzędu Ceł utrzymał tę decyzję w mocy. Edmund K. zaskarżył decyzję Prezesa GUC, argumentując, że organy celne nie miały podstaw do wznowienia postępowania i błędnie zinterpretowały przepisy.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Prezesa Głównego Urzędu Ceł oraz decyzję Dyrektora Urzędu Celnego w Rz.Pełny tekst orzeczenia
SNaczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu sprawy ze skargi Edmunda K. na decyzję Prezesa Głównego Urzędu Ceł w W. z dnia 24 listopada 1998 r. (...) w przedmiocie wymiaru cła - uchyla zaskarżoną decyzję, oraz decyzję Dyrektora Urzędu Celnego w Rz. z 25 września 1997 r. (...),(...).
Następujące okoliczności faktyczne sprawy są niesporne:
W dniu 25 stycznia 1997 r. w Oddziale Celnym w O. Edmund K. zgłosił do odprawy celnej nadwozie samochodu osobowego marki Opel Vectra, które zostało dopuszczone do obrotu na polskim obszarze celnym decyzją Dyrektora Urzędu Celnego w Rz. w dniu 25 stycznia 1997 r. Wymierzono też cło według stawek przewidzianych dla części samochodowych. Tego samego dnia /25 stycznia 1997 r./ w tym samym Oddziale Celnym Robert S. zgłosił do odprawy celnej części samochodu osobowego Opel Vectra /silnik niskoprężny, skrzynię biegów, komplet zawieszeń, koła/. Zostały one dopuszczone do obrotu na polskim obszarze celnym decyzją Dyrektora Urzędu Celnego w Rz. z dnia 25 stycznia 1997 r. Organy celne w wyniku kontroli wewnętrznej ustaliły, że Edmund K. i Robert S. zgłosili w istocie samochód w stanie rozmontowanym. Ta okoliczność została potwierdzona faktem zarejestrowania samochodu osobowego Opel Vectra przez Edmunda K. Samochód ten został złożony z przywiezionych przez Edmunda K. i Roberta S. części po uprzedniej sprzedaży części przywiezionych przez Roberta S. - Edmundowi. K. Organy celne uznały to za nową okoliczność nie znaną im w dniu wydawania decyzji o dopuszczeniu tych towarów do obrotu na polskim obszarze celnym. Dyrektor Urzędu Celnego w Rz. wznowił więc postępowanie a następnie decyzją (...) z dnia 25 września 1997 r. uchylił w całości swoje decyzję zawarte w obu dowodach odprawy celnej i dopuścił do obrotu na polskim obszarze celnym samochód osobowy Opel Vectra i wymierzył Robertowi S. i Edmundowi K. należne od samochodu cło. Organ I instancji uznał za pozorne umowy kupna-sprzedaży części zawarte z kontrahentem niemieckim.
Po rozpatrzeniu odwołania Roberta S. i Edmunda K. od powyższej decyzji Prezes Głównego Urzędu Ceł decyzją (...) z dnia 24 listopada 1998 r. utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
Według organu odwoławczego z dowodów zgromadzonych w sprawie wynika, że części zgłoszone przez strony do odprawy celnej zostały zakupione w jednym dniu od ostatniego właściciela pojazdu w N. Wskazuje to na to, iż według Prezesa GUC strony działając wspólnie i w porozumieniu dokonały importu samochodu nie zmontowanego mającego charakter wyrobu gotowego w myśl reguły 2a Ogólnych Reguł Interpretacji Nomenklatury Scalonej. Reguła ta stanowi, że wszelkie informacje o wyrobie zawarte w treści pozycji dotyczą wyroby niekompletnego lub niegotowego pod warunkiem, że posiada on zasadniczy charakter wyrobu kompletnego lub gotowego. Informacje te dotyczą także wyrobu kompletnego lub gotowego znajdującego się w stanie nie zmontowanym lub rozmontowanym. W dniu dokonania zgłoszenia celnego przez Roberta S. i Edmunda K. - według Prezesa GUC stan towaru wskazywał na to, że był to rozmontowany samochód.
W skardze na decyzję Prezesa GUC z dnia 24 listopada 1998 r. Edmund K. wniósł o jej uchylenie.
Zdaniem skarżącego importer sprowadzający na polski obszar celny towar nie jest ograniczany żadnymi przepisami, określającymi co ma zrobić ze sprowadzonym z zagranicy towarem. Jest to jego suwerenna decyzja, którą nie ograniczają ani nie mogą ograniczać żadne przepisy prawa. Dowolność interpretacji Urzędu Celnego w zakresie praw dysponowania oclonym towarem ogranicza bezprawnie prawo własności określone Konstytucją. Jest rzeczą oczywistą, że importerzy sprowadzający podzespoły samochodowe, typu nadwozia uzbrojone wykorzystają je do konstruowania pojazdów samochodowych w znakomitej większości wypadków. Tylko nieliczna część takowych, nadwozia sprowadza w celu zainstalowania ich w swoich uszkodzonych pojazdach samochodowych. Okoliczności te były znane Urzędowi Celnemu w dniu dokonania odprawy celnej.
Okoliczności zaś, że Edmund K. zakupił już w kraju, zgodnie z prawem od innego, jak się okazało importera niezbędne mu do skonstruowania pojazdu samochodowego elementy, nie może świadczyć, ze obaj działali wspólnie i w porozumieniu w celu sprowadzenia z zagranicy rozmontowanego pojazdu samochodowego, co ustala Urząd Celny. Takowe ustalenia opierają się tylko i wyłącznie na domniemaniu, które nie jest dowodem w sprawie i nie może skutkować ustaleniem ich zamiaru, co jest niezbędne dla wznowienia postępowania i zmiany decyzji o wymierzeniu należności celnych. Urząd Celny jak również Główny Urząd Ceł nie analizują zupełnie zeznań stron, z których wynika, że zakup silnika oraz innych elementów nastąpił na giełdzie samochodowej w zupełnie przypadkowych okolicznościach. Ocenie poddano jedynie te okoliczności, które pasują do domniemania, że obaj importerzy działali wspólnie i w porozumieniu. W państwie prawa jakim mieni się Polska organ administracyjny powinien udowodnić naruszenie prawa nie zaś opierać się na domniemaniach oraz powszechnie znanych faktach, iż duża część importerów sprowadzała rozmontowywane przed granicą pojazdy samochodowe w celu obejścia przepisów celnych.
Błędna jest także interpretacja autorów zaskarżonych decyzji, reguły 2a Ogólnych Reguł Interpretacji Nomenklatury Scalonej. Nie można bowiem mówić o kompletnym lub rozmontowanym towarze określonym w jednej pozycji tabeli celnej w sytuacji gdy faktycznie wprowadza się na polski obszar celny wyłącznie element kompletnego towaru. Nadwozie samochodowe nigdy nie może być traktowane jako samochód czy pojazd samochodowy. Sytuacja taka mogłaby mieć miejsce gdy dana osoba dokonuje odprawy celnej poszczególnych elementów pojazdu samochodowego a następnie montuje z nich samochód. Jeżeli zaś sprowadza jedynie część składową pojazdu samochodowego a następnie w kraju mocą umowy cywilnoprawnej zakupuje brakujące elementy, które następnie wykorzystuje do skonstruowania pojazdu samochodowego typu składak, to brak jest jakichkolwiek podstaw do uznania, że towar sprowadzono w stanie rozmontowanym. Ewentualne wykazanie pozorności umowy kupna sprzedaży części samochodowych, wykorzystanych do stworzenia kompletnego pojazdu samochodowego przy jednoczesnym działaniu sprzedającego i kupującego wspólnie i w porozumieniu może skutkować zmiana kwalifikacji towarów wwiezionych na obszar celny. W tym wypadku jednak brak jest jakichkolwiek dowodów świadczących, że taka sytuacja miała miejsce.
W odpowiedzi na skargę Prezes Głównego Urzędu Ceł wniósł o oddalenie skargi.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Okoliczności faktyczne sprawy są niesporne. Wynika z nich, że w jednym dniu dwie osoby fizyczne sprowadziły do Polski części samochodowe, z których można było w dniu dokonania odprawy celnej złożyć wyrób kompletny /samochód/. Ta okoliczność nie przesądza jeszcze, jaki był faktyczny stan sprowadzonych części. Gdyby nie późniejsze czynności a przede wszystkim zarejestrowanie samochodu ze sprowadzonych części organy celne nie wydałyby decyzji o wymiarze cła od samochodu. Nie do przyjęcia jest bowiem uznanie, że skoro granicę przekracza kompletny pojazd w stanie rozmontowanym i podmiotami sprowadzającymi tę część są różne osoby to istnieją podstawy do wymiaru cła od samochodu, a nie od części. Każdego bowiem dnia, granicę przekraczają części samochodowe, z których tworzy się tzw. składaki. Zawsze jakieś części mogą tworzyć wyrób kompletny. Nie istnieje jednak dla organów celnych nawet teoretyczna możliwość uznania, że w istocie konkretny podmiot w takiej sytuacji sprowadził wyrób kompletny. Tak więc okolicznością przesądzającą o kompletności towaru przy różnych podmiotach sprowadzających części nie może być stan towaru w dniu dokonania odprawy celnej. Organy celne nie wymierzają przecież cła tak jak od samochodu kompletnego w sytuacji, gdy np. w dwie osoby fizyczne sprowadzą do P. części pochodzące z jednego samochodu, ale nie złożą z nich w Polsce samochodu. A przecież w dniu odprawy celnej granice przekraczał samochód w stanie rozmontowanym. Okolicznością istotną dla organów celnych był fakt zarejestrowania ze sprowadzonych części samochodu. Okoliczność ta jednak powstała po wydaniu decyzji ostatecznej. Organy celne nie wykazały, że występują przewidziane w art. 145 par. 1 pkt 5 Kpa istotne dla sprawy okoliczności faktyczne lub nowe dowody, które istniały w dniu wydania decyzji, lecz nie były znane organowi, który wydał decyzję ostateczną. Takimi nowymi dowodami czy też okolicznościami faktycznymi nie może być fakt, iż z części sprowadzonych przez dwóch oddzielnych importerów, po dopuszczeniu tego towaru do obrotu na polski obszar celny zmontowano następnie samochód i go zarejestrowano na nazwisko jednego z nich. Błędnie też organy celne uczyniły, kierując decyzję do obydwu podmiotów sprowadzających części samochodowe, co oznaczało zobowiązanie do uiszczenia należności celnych za wyrób kompletny przez każdy podmiot sprowadzający tylko część tego wyrobu. Przepisy ustawy - prawo celne nie przewidują odpowiedzialności solidarnej a solidarność musi wynikać z ustawy lub czynności prawnej. Gdyby przyjąć, że zarówno skarżący, jak i Robert S. sprowadzili samochód a nie części to miałoby to wynikać z ustalenia, że ich oświadczenia zawarte w dowodzie odprawy celnej były złożone dla pozoru a więc były nieważne. Pozorność ta winna wynikać ze stosownych ustaleń. Do nich jednak nie są uprawnione organy celne lecz sądy powszechne. Tylko z tych ustaleń wyniknąć może, czy samochód sprowadzili Robert S. i skarżący, czy tylko skarżący.
Czynnością prawną jest zgłoszenie celne. Jeżeli nie stwierdzono, że zgłoszenie celne jest nieważne ze względu na jego pozorność, nie można przyjmować, iż zarówno Robert S. jak i skarżący byli podmiotami dokonującymi obrotu towarowego z zagranicą sprowadzającymi kompletny samochód we własnym imieniu.
Orzeczono więc na podstawie art. 22 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym.
O kosztach orzeczono na podstawie art. 55 tej ustawy.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło