II SA/Po 674/17

WyrokWSA w Poznaniu2017-12-07

Skład orzekający: Barbara Drzazga, Elwira Brychcy, Danuta Rzyminiak – Owczarczak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Samorządowe Kolegium Odwoławcze prawidłowo uchyliło decyzję Burmistrza o czasowym odebraniu zwierząt właścicielowi, umarzając postępowanie administracyjne?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że Samorządowe Kolegium Odwoławcze błędnie uchyliło decyzję organu pierwszej instancji. Organ pierwszej instancji prawidłowo ocenił zebrany materiał dowodowy, który jednoznacznie wskazywał na utrzymywanie psów w niewłaściwych warunkach bytowania, zagrażających ich życiu i zdrowiu, co uzasadniało czasowe odebranie zwierząt na podstawie art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt. Kolegium nie wykazało, na czym polegają wątpliwości co do stanu faktycznego ustalonego przez organ pierwszej instancji i błędnie zinterpretowało przesłanki zastosowania art. 7 ust. 3 ustawy.
Stan faktyczny
Fundacja złożyła skargę na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego, które uchyliło decyzję Burmistrza o czasowym odebraniu dwóch psów Panu G. J. i umorzyło postępowanie. Burmistrz pierwotnie orzekł o odebraniu psów z uwagi na rażące zaniedbania w ich utrzymaniu, w tym przebywanie w złych warunkach bytowych, brak dostępu do wody i pokarmu, oraz zły stan zdrowia zwierząt. Właściciel kwestionował te zarzuty, twierdząc, że psy były zadbane. Kolegium uznało, że znęcanie się nad zwierzętami nie zostało należycie wykazane, a dowody były sprzeczne.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego i zasądził od Samorządowego Kolegium Odwoławczego na rzecz skarżącego zwrot kosztów sądowych.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Barbara Drzazga Sędziowie Sędzia WSA Elwira Brychcy (spr.) Sędzia WSA Danuta Rzyminiak – Owczarczak Protokolant st. sekr. sąd. Natalia Sikorska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 7 grudnia 2017 r. sprawy ze skargi Fundacji na decyzje Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] maja 2017 roku nr [...] w przedmiocie umorzenia postępowania administracyjnego I. uchyla zaskarżoną decyzję, II. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego na rzecz skarżącego kwotę 200 złotych (dwieście złotych) tytułem zwrotu kosztów sądowych. Burmistrz Miasta i Gminy P. decyzja z [...] maja 2017r. działając na podstawie art. 7 ustawy z dnia [...] sierpnia 1997r. o ochronie zwierząt (Dz.U. z 2013r. poz. 856 ze zm.), po rozpatrzeniu wniosku Fundacja, z siedzibą w Ż. orzekł o: 1. czasowym odebraniu Panu G. J., zamieszkałemu w [...], [...], dwóch psów rasy mieszaniec, będących jego własnością, 2. pozostawieniu psów pod opieką Fundacja z siedzibą w Ż. W. przy ul. [...]. Burmistrz argumentował, że w dniu 19.12.2016r. do Urzędu Miasta i Gminy w P. wpłynęło pismo Pana G. J., który z uwagi na wielokrotne wizyty przedstawicielek Fundacji [...] przy wsparciu funkcjonariuszy Policji z Komisariatu Policji w P. na posesji zlokalizowanej w miejscowości Z. [...] poprosił o przeprowadzenie kontroli przez Urząd Miasta i Gminy w P. i ocenę warunków bytowania jego psów. Na powyższej posesji funkcjonariusze Komisariatu Policji w P. przeprowadzili interwencję. W dniu 16.01.2017r. Urząd Miasta i Gminy w P. poinformował Pana G. J. o zadaniach jakie na gminę nakłada ustawa z dnia 21 sierpnia 1997r. o ochronie zwierząt (Dz.U. z 2013r. poz. 856 ze zm.) w zakresie sprawowania opieki nad zwierzętami oraz jakie obowiązki spoczywają na właścicielu zwierząt zgodnie z zapisami ustawy. Wskazano, iż właściciel jest odpowiedzialny za prawidłowe utrzymanie zwierzęcia i to jego obowiązkiem jest zagwarantowanie mu odpowiednich warunków poprzez zapewnienie pomieszczenia chroniącego przed zimnem, upałami i opadami atmosferycznymi, z dostępem do światła dziennego, takiego by możliwa była zmiana pozycji ciała, a także dostarczenie odpowiedniej karmy i stałego dostępu do wody. Poinformowano, że zabrania się utrzymywania zwierząt domowych na uwięzi w sposób stały dłużej niż 12 godzin w ciągu doby lub powodujący u nich uszkodzenie ciała lub cierpienie oraz niezapewniający możliwości niezbędnego ruchu. Poinformowano także, iż nadzór nad przestrzeganiem przepisów o ochronie zwierząt sprawuje Inspekcja Weterynaryjna, natomiast organizacje społeczne, których statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, mogą współpracować z Inspekcją w sprawowaniu tego nadzoru. Właściciel zwierząt został także pouczony o sankcjach ustawowych w przypadku niewłaściwego postępowania ze zwierzęciem, czyli w przypadku traktowania w sposób określony w art. 6 ust. 2 ustawy. W dniu 24.01.2017r. do Urzędu Miasta i Gminy w P. wpłynęła pisemna informacja Fundacja, że w dniu 14.01.2017r. o godzinie 11:30 w asyście Policji przedstawicielki Fundacji dokonały odbioru dwóch psów rasy mieszanej z posesji znajdującej się pod adresem [...], z uwagi na naruszenie przepisów ustawy o ochronie zwierząt. W szczegółowo opisanym stanu faktycznego sprawy organ I instancji wskazał, że już przy pierwszej interwencji, która odbyła się w dniu 24.01.2016r. psy nie posiadały dostatecznego zabezpieczenia przed warunkami atmosferycznymi (mrozem, opadami, upałami). Jeden z psów żył w metalowej beczce, natomiast drugi w nieocieplonej, przeciekającej, pełnej dziur budzie, w której widoczne były wystające gwoździe. Wokół miejsca gdzie przebywały psy porozrzucanych było wiele ostrych przedmiotów takich jak druty, blachy i inne odpady, które narażały zwierzęta w sposób ciągły na zranienia i skaleczenia. W czasie oględzin psy nie posiadały dostępu do wody ani pokarmu, a karmione były według oświadczenia właściciela śrutą zbożową. W opinii osób przeprowadzających oględziny psy były niedożywione, odwodnione oraz wychłodzone, wykazywały wzdęcia jamy brzusznej. Ze względu na brak ogrodzenia posesji, psy przez cały czas przebywały na łańcuchach, a zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt, ich minimalna długość powinna wynosić nie mniej niż 3m. Funkcjonariusze Fundacji pouczali właściciela, że popełnia przestępstwo i dali właścicielowi czas na poprawę warunków bytowania psów. W dniu 06.02.2016r. ponownie zweryfikowano warunki bytowania psów. W ocenie przedstawicieli Fundacji warunki zwierząt nie zostały poprawione. Zaproponowano Panu J. pomoc w postaci karmy, leczenia psów i nowych bud, jednakże właściciel nie wyraził zgody. Pozostawioną karmę dla psów Pan J. wyrzucił. Kolejna kontrola przeprowadzona w dniu 22.10. 2016r. wykazał, że warunki w jakich żyły psy nie zostały poprawione, a właściciel nie podejmował współpracy - nic zgadzał się na pomoc ani na zmianę warunków. Kolejną interwencję przeprowadzono w grudniu 2016r., przy współudziale Policji, jednakże przedstawiciele Fundacji nie zastali właściciela na posesji. Oględzin zwierząt dokonał lekarz weterynarii - A. W., która oceniła, że psy są odwodnione i głodne, pozbawione wody. Na posesji znajdowały się odchody psów, których stan świadczył o nieprawidłowym żywieniu zwierząt. Psów nie odebrano z uwagi na nieobecność właściciela. W dniu 4.01.2017r. Fundacji [...] przeprowadziła kolejną interwencję z udziałem lekarza weterynarii i wolontariusza Fundacji [...]. Na miejscu podjęto decyzję o odbiorze interwencyjnym psów. W związku z panującymi niskimi temperaturami, psy miały odmrożone łapy i problemy oddechowe, organoleptycznie stwierdzono spadek wagi i odwodnienie zwierząt. Psy nie miały dostępu do wody i karmy. Opisano, iż słoma do bud została włożona w momencie przybycia Policji i wolontariuszy Fundacji. Podczas wizji psy miały matową, brudną, cuchnącą sierść i wzdęte powłoki brzuszne. Psy odebrano w asyście Policji i przewieziono do kliniki weterynaryjnej, gdzie weterynarz zbadał je i stwierdził zapalenie oskrzeli i duszności. Stwierdził uraz części czaszki w okolicy nosa (wgniecenie - możliwie że na skutek uderzenia). Fundacja wniosła do Burmistrza Miasta i Gminy P. o wydanie decyzji o odbiorze tymczasowym obydwóch psów. Koszty utrzymania i leczenia psów, według oświadczenia w piśmie ponosi Fundacja [...]. Poinformowano o zgłoszeniu sprawy do Komisariatu Policji w P., celem wszczęcia postępowania przeciwko Panu G. J.. Do przesłanego wniosku o odbiór czasowy zwierząt załączono dokumentację fotograficzną z różnych okresów przedstawiającą warunki, w jakich przebywały zwierzęta na posesji oraz orzeczenie lekarsko-weterynaryjne lek. wet. A. W., informującej o kilkukrotnym udziale lekarza weterynarii w interwencjach, począwszy od stycznia 2016r. Według pisemnej opinii Pani W., warunki w jakich przebywały psy Pana J. nie ulegały znacznej zmianie - "budy" były słabej jakości, dziurawe, nieocieplone, z wystającymi gwoździami z desek, bez słomy, wody i jedzenia. Wg opinii weterynarza psy przebywały ciągle na łańcuchach, miały ciasne obroże i nie były spuszczane. Pomimo, iż kontrolowano posesję o rożnych porach dnia, psy zawsze były uwiązane. Przez rok jedyną zmianą, jaka zaszła w utrzymaniu zwierząt była wymiana metalowej beczki służącej za schronienie na drewnianą rozpadającą się budę, która w dalszym ciągu zdaniem Pani weterynarz nie dawała psu wystarczającej osłony. Psy narażone były na urazy i skaleczenia z uwagi na zaśmiecenie posesji różnymi przedmiotami. Pani W. opisuje, iż właściciel nie widział podstaw do zabezpieczenia posesji. Po odebraniu psów w dniu 14.01.2017r. i przewiezieniu do gabinetu lekarskiego lek. wet. A. W. wykonała badanie kliniczne obydwóch psów, podczas którego stwierdziła: u mniejszego samca (maść czarna podpalana) niedożywienie, wychudzenie widoczne żebra, wyczuwalne kości miednicy, które wskazywało na głodzenie lub przewlekłe nieodpowiednie karmienie w ilościach, które nie zaspakajały potrzeb bytowych zwierząt. Pies miał wzdęte powłoki brzuszne, które mogą świadczyć o problemach gastrycznych związanych z nieodpowiednim żywieniem, głodem czy silnym zarobaczeniem. Sierść pod obrożą była wytarta, pies miał katar i hipotermię. Z uwagi na panujące niskie temperatury, wyziębienie i obniżenie odporności rozwinęło się zapalenie oskrzeli. Psa poddano antybiotykoterapii. Zdaniem lekarza weterynarii A. W. pozostawienie psa w obecnie panujących warunkach groziło postępowaniem choroby i stanowiło zagrożenie życia psa. U drugiego z odebranych psów (młodszego, większego samca, maści biszkoptowo-białej) podczas badania klinicznego stwierdzono niedożywienie, wychudzenie, wystające kości miednicy, co świadczyło zdaniem lekarza o wychudzeniu lub przewlekłym, nieodpowiednim karmieniu w ilościach, które nie zaspokajały potrzeb bytowych psa. Pies również miał wzdęty brzuch, a na nosie bolesne wgłębienie- prawdopodobnie na skutek urazu (przypadkowego lub celowego uderzenia). Pies miał odmrożone opuszki łap z uwagi na długotrwałe przebywanie na lodzie, które w opinii weterynarza świadczą o długotrwałym procesie. Z uwagi na brak współpracy ze strony właściciela i odmawianie udzielenia pomocy, podjęto decyzję o odbiorze zwierząt w celu poddania ich leczeniu. Psy posiadały aktualne szczepienia przeciw wściekliźnie z czerwca 2016r. wystawione przez lekarza weterynarii P. G.. W styczniu 2016r. metalowa beczka została usunięta, a pies przebywał w drewnianej budzie, w której umieszczona była słoma. Odremontowano częściowo budę większego psa, w której wystawały gwoździe. Buda została poprawiona wewnątrz płytą paździerzową, zamontowano nową podłogę i ustawiono na europalecie. Psy rzadko bywały spuszczane, gdyż posesja nie jest w całości ogrodzona. Psy posiadały garnki jako miski na jedzenie. Ż. były karmą złożoną ze śruty zbożowej gotowanej z olejem roślinnym, lub "na kościach". Psy dostawały karmę 2 razy w ciągu dnia o konsystencji płynnej, więc właściciel nie podawał psom wody. W okresie letnim psy dostawały wodę w miarę potrzeb, ale jeden z psów podczas zabawy wylewał wodę z miski. Podwórze było porządkowane z odchodów raz w tygodniu. Z podobną częstotliwości wymieniano lub uzupełniano słomę. W dniu 24.01.2017r. Pan G. J. złożył pismo w Komisariacie Policji w P. o możliwości popełnienia przestępstwa przez Fundację [...] - drugi jego egzemplarz został przesłany do prokuratury. Ze świadectwa lekarsko-weterynaryjne z dnia 17.02.2017r. sporządzonego przez lekarza weterynarii P. G. wynika, że podczas wizyty w gospodarstwie rolnym Pana J. w dniu 27.12.2016r. lekarz dokonał oględzin dwóch psów, które klinicznie były w dobrej kondycji, dobrze odżywione, posiadały aktualne szczepienia, a według słów właściciela były odrobaczone. Lekarz weterynarii potwierdził, że psy mieszkają w drewnianych budach wyścielanych słomą i mają długie łańcuchy. Pani Sołtys była na posesji wielu mieszkańców, w tym również u Pana J.. Potwierdziła, iż posesja nie jest całkowicie uporządkowana. Przebywające tam zwierzęta w ocenie Sołtysa wyglądały na zadbane i nie wymagały działań interwencyjnych. W oparciu o powyższy stan faktyczny sprawy organ I instancji stwierdził, że oczywiste jest, że zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Z uwagi konieczność realizacji przepisów ustawy o ochronie zwierząt, której celem jest zapewnienie zwierzętom humanitarnego traktowania poprzez poszanowanie, ochronę i opiekę, właściwe organy administracji rządowej i samorządu terytorialnego powinny współdziałać z innymi instytucjami i organizacjami społecznymi, których statutowym celem działania jest ochrona zwierząt. Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997r. o ochronie zwierząt w art. 9 literalnie opisuje szereg obowiązków spoczywających na właścicielu zwierzęcia, takich jak zapewnienie mu pomieszczenia chroniącego je przed zimnem, upałami i opadami atmosferycznymi, z dostępem do światła dziennego, umożliwiające swobodną zmianę pozycji ciała, odpowiednią karmę i stały dostęp do wody. Zabrania się trzymania zwierząt domowych na uwięzi w sposób stały dłużej niż 12 godzin w ciągu doby lub powodujący u nich uszkodzenie ciała lub cierpienie oraz niezapewniający możliwości niezbędnego ruchu. Długość uwięzi natomiast nie może być krótsza niż 3 m. Zgodnie z art. 6 ust. 2 ustawy o ochronie zwierząt zabrania się znęcania się nad zwierzętami. Przez co należy rozumieć m. in.: utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym utrzymywanie ich w stanie rażącego zaniedbania lub niechlujstwa, bądź w pomieszczeniach albo klatkach uniemożliwiających im zachowanie naturalnej pozycji; wystawianie zwierzęcia domowego lub gospodarskiego na działanie warunków atmosferycznych, które zagrażają jego zdrowiu lub życiu, utrzymywanie zwierzęcia bez odpowiedniego pokarmu lub wody przez okres wykraczający poza minimalne potrzeby właściwe dla gatunku. Organ w oparciu o zebrany materiał dowodowy w postaci treści wniosku Fundacji, załączonego materiału fotograficznego, zeznań świadków i właściciela potwierdził, iż warunki w jakich Pan J. utrzymywał psy nie były wzorowe. Do momentu interwencji, jeden z psów mieszkał w metalowej beczce, która nie stanowi odpowiedniego schronienia, szczególnie podczas wysokich czy bardzo niskich temperatur. Zastrzeżenia budzą także drewniane budy, które po interwencjach Fundacji były poprawiane i uszczelniane przez właściciela. Jednakże podczas utrzymywania zwierząt zostały popełnione czyny opisane w art. 6 ust. 2 pkt 10, 17 i 19 ustawy o ochronie zwierząt, które mówią wprost, iż zwierzę nie może przebywać 12 godzin dziennie, podczas gdy sam właściciel przyznał, iż posesja nie jest ogrodzona i psy są rzadko spuszczane z łańcuchów. Możliwość wybiegania się zwierząt, ich swobodnego przemieszczania się ma również znaczenie dla ich prawidłowego rozwoju. Niedopuszczalne jest także pozbawianie zwierzęcia stałego dostępu do wody, tłumacząc iż karm podawana dwa razy dziennie, złożona ze śruty zbożowej ma konsystencję płynną, więc nie zachodzi potrzeba zapewnienia psom stałego dostępu do wody, poza podawaniem jej dodatkowo (w miarę potrzeb określonych przez właściciela) w okresie letnim. Pomimo prób udzielenia pomocy ze strony instytucji dokonującej kontroli, oferującej karmę przeznaczoną dla psów, czy też nowe budy i kojec, właściciel nie wyrażał chęci, jak również nie dostrzegał konieczności zmiany i poprawy warunków bytowania psów. Organ administracji rozstrzygający w trybie art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt, który zobligowany jest do oceny czy w dacie odebrania zwierząt były ku temu podstawy w rozumieniu przepisów omawianej ustawy, potwierdził zaistnienie przesłanek i stwierdził zasadność odebrania zwierząt. Zgodnie z art. 7 ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie zwierząt zwierze może być czasowo odebrane właścicielowi lub opiekunowi na podstawie decyzji wójta (burmistrza, prezydenta miasta) właściwego ze względu na miejsce pobytu zwierzęcia i przekazane schronisku dla zwierząt, jeżeli jest to zwierzę domowe. Przekazanie zwierzęcia, o którym mowa, następuje za zgodą podmiotu, któremu zwierzę ma być przekazane. W przypadku braku zgody, lub wystąpienia innych okoliczności uniemożliwiających przekazanie zwierzęcia podmiotom (w tym przypadku schronisku), zwierzę może zostać nieodpłatnie przekazane innej osobie prawnej lub jednostce organizacyjnej nieposiadającej osobowości prawnej albo osobie fizycznej, która zapewni mu właściwą opiekę. W ocenie organu zebrany materiał dowodowy, zwłaszcza pismo Fundacji i orzeczenie lekarza weterynarii dokonującego odbioru zwierząt, wskazywał, że konieczny był odbiór zwierząt z uwagi na stan zagrożenia ich zdrowia i życia w dotychczasowym środowisku. Ponadto, psy zgodnie z oświadczeniami, w dniu interwencji wymagały pomocy lekarskiej i zastosowania terapii farmakologicznej. Zgodnie z informacją uzyskaną od Fundacja, w dniu odbioru zwierząt (w sobotę dnia 14.01.2017r.) nie było możliwości nawiązania kontaktu telefonicznego ze schroniskiem, aby Fundacja mogła dostarczyć psy i dlatego Fundacja [...] otoczyła je należytą opieką. W związku z powyższym Fundacja podjęła decyzję o przejęciu opieki nad zwierzętami. Transport psów przebywających obecnie pod opieką Fundacji do innego miejsca naraziłby zwierzęta na dodatkowy stres. Odwołanie od powyższej decyzji, z zachowaniem przepisanego terminu, złożył właściciel psów G. J.. Polemizował ze stanowiskiem Burmistrza co do zasadności odebrania zwierząt, zarzucił też, że decyzja zapadła po upływie 4 miesięcy od odebrania psów. Oburzenie Skarżącego wywołał fakt, iż dwie godziny po interwencyjnym odebraniu zwierząt p. W. opublikowała w internecie zdjęcie jednego z nich (dużego C.) z informacją, że poszukuje dla niego domu. Odwołujący się poinformował ponadto, że odebrane psy trafiły do Jego gospodarstwa jako szczenięta i nigdy nie opuszczały tego miejsca toteż nagłe usunięcie z dotychczasowego otoczenia naraziło je na stres i cierpienie. Z punktu widzenia Skarżącego, wizyty przedstawicielek Fundacji w gospodarstwie posiadały cechy nękania miały nawet doprowadzić do choroby i stanów lękowych matkę strony. Odwołujący się wystąpił w końcu (19.12.2016r.) do Urzędu Gminy z prośbą o ocenę warunków bytowych i zdrowotnych psów lecz otrzymał jedynie zdawkową odpowiedź na temat treści obowiązujących przepisów i o braku wiedzy Urzędu o interwencjach Fundacji. Zdaniem odwołującego się psy doznawały dobrego traktowania, były regularnie karmione, szczepione i odrobaczane. Właściciel wykonał dla nich drewniane budy, wymoszczone słomą (metalowa beczka stanowiła jedynie rozwiązanie tymczasowe). W tym stanie rzeczy odebranie zwierząt nie znajduje uzasadnienia. Ponadto Gmina nie ustaliła gdzie obecnie znajdują się psy (Panie z Fundacji nie prowadza schroniska). Samorządowe Kolegium Odwoławcze decyzją z [...] maja 2017r. na podstawie art. 7 ust. 1 w zw. z art. 6 ust. 2 ustawy o ochronie zwierząt uchyliło zaskarżoną decyzję i umorzyło postępowanie w sprawie. W motywach rozstrzygnięcia Kolegium przytoczyło dotychczasowy stan faktyczny sprawy oraz podstawy prawne i wskazało, że stan faktyczny budzi wątpliwości. Z akt sprawy można odczytać dwie przeciwstawne wersje tego stanu : według Fundacji zwierzęta były traktowane bardzo źle - nienależycie karmione, zarobaczone, chore, pozbawione odpowiedniego schronienia przed mrozem i opadami - podczas gdy według właściciela, jakkolwiek zdarzały się niedociągnięcia (np. tymczasowe przetrzymywanie jednego z psów w blaszanej beczce), to jednak, ogólnie rzecz ujmując, warunki bytowe psów były dostateczne - regularnie otrzymywały one przygotowany w domu pokarm z gotowanej śruty zbożowej i oleju albo kości, do którego były przyzwyczajone, i, chociaż przebywały na dworze - uwiązane na (długim) łańcuchu (jako psy stróżujące), miały drewniane budy, wymoszczone słomą, podlegały też szczepieniom i okresowemu odrobaczeniu. Dowodami na poparcie pierwszej wersji są zdjęcia oraz orzeczenie lekarsko-weterynaryjne dr. A. W.. Z kolei drugą wersję potwierdza świadectwo lekarza weterynarii - dr. P. G. (o dobrej kondycji psów) a także oświadczenia uczestniczących w interwencji policjantów i Pani Sołtys wsi Z. (wszyscy oni twierdzili, że psy p. J. nie były wychudzone i miały drewniane budy). Analizując powyższe dowody zauważyć wypada, że przydatność materiału fotograficznego jest niewielka. Można odnieść wrażenie, że ma on służyć głównie do zobrazowania nieporządku panującego na terenie posesji. Trzeba wszelako wskazać, że do czynnego gospodarstwa rolnego nie można odnosić standardów porządku i czystości właściwych dla domów mieszkalnych. Warto też pamiętać, że psowate występujące w warunkach naturalnych nie żyją bynajmniej w czystym otoczeniu - sypiają na gołej ziemi lub w norach i mają wokół siebie rozmaite resztki w postaci gnijących liści, spróchniałych gałęzi, odchodów czy nawet padliny co nie szkodzi ich zdrowiu. Zdjęć przedstawiających psy jest niewiele i tylko na dwóch zwierzę (czarny mieszaniec z jaśniejszymi łapami) jest przedstawione w całości, w sposób umożliwiający jego identyfikację. Dwa zdjęcia, ukazujące fragmenty ciała czarnego psa, z pewnością przedstawiają inne zwierzę (prawdopodobnie szczenię, jak można wnosić z wyglądu sierści) o całkowicie czarnym umaszczeniu. Z drugiego, większego i jasno umaszczonego psa widać tylko fragmenty łap przy czym nie sposób na podstawie czarnobiałej fotografii stwierdzić występowanie odmrożenia. Co się tyczy orzeczenia lekarsko-weterynaryjnego dr. W., to zastrzeżenia budzi obiektywizm Autorki w kontekście zamieszczonych na Jej wpisie z 14.03.2017r., utrwalonym przez Odwołującego się, inwektyw pod adresem właściciela odebranych psów. Osoba, która pozwala sobie na publiczne określanie innego człowieka mianem "psychola" a jednocześnie w obraźliwy sposób sugeruje jego agresję ("widły szły w ruch") - przy braku jakichkolwiek dowodów (uczestniczący w interwencjach policjanci utrzymywali, że właściciel zwierząt nie był agresywny) - sama podważa swoją wiarygodność. Na tle omówionego materiału wyraźnie rysuje się konflikt pomiędzy uczestnikami postępowania: Fundacją i Właścicielem zwierząt. Oponenci usiłują przedstawiać siebie nawzajem w niekorzystnym świetle. Tym bardziej godne podkreślenia jest to, że informacje potwierdzające wersję odwołującego się pochodzą od osób postronnych, nieuwikłanych w konflikt: policjantów, sołtysa i lekarza weterynarii - dr. G., który ponadto dysponował wiedzą fachową, pozwalającą na właściwą ocenę stanu psów. Reasumując, Kolegium stwierdziło, że fakt znęcania się przez odwołującego się nad odebranymi interwencyjnie psami nie został należycie wykazany zaś obecnie, z uwagi na upływ czasu i kilkumiesięczne przebywanie psów pod inna opieką, podejmowanie czynności w celu wykazania tego faktu wydaje się bezcelowe. Nieprawidłowo także organ I instancji orzekł o pozostawieniu zwierząt w posiadaniu Fundacji - wbrew wyraźnemu nakazowi ustawodawcy, by odebrane zwierzęta domowe umieszczać w schronisku. Za przekazaniem opieki nad odebranym psem innemu podmiotowi niż schronisko muszą przemawiać ważne racje. Z pewnością nie wystarczy tu fakt, iż w schronisku nie odebrano telefonu. Argument dotyczący stresu jest absurdalny, że trudno wyobrazić sobie większy stres dla zwierzęcia niż wywiezienie go dobrze znanego otoczenia w inne miejsce, a jednak przedstawiciele Fundacji nie wahali się narazić dwóch psów odwołującego się na taką próbę i to bez zasięgnięcia opinii behawiorysty ewentualnych następstw dla psychiki zwierząt. Jest godne podkreślenia, że organ I instancji nie zbadał nawet, czy Fundacja ma odpowiednie warunki do zapewnienia zwierzętom opieki (fakt poszukiwania domu dla jednego z psów już w dniu interwencji każe w to wątpić). Skargę na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z [...] maja 2017r. wniosła Fundacja z siedzibą w Ż. W. zaskarżając ją w całości i wnosząc o uchylenie decyzji organu II instancji i uznanie w całości decyzji wydanej przez Burmistrza Miasta i Gminy P.. Skarżąca Fundacja zarzuciła: 1. naruszenie przepisów Ustawy o Ochronie Zwierząt z dnia 21 sierpnia 1997 r. art. 6 ust. 2 pkt. 10 i pkt. 19 w zw. z art. 9 ust. 1 i 2 poprzez ich niewłaściwą interpretację, a w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie w sprawie, 2. naruszenie przepisu art. 7 ust. 3 Ustawy o Ochronie Zwierząt poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, 3. naruszenie przepisu art. 4 pkt. 11 Ustawy o Ochronie Zwierząt mówiący o "rażącym zaniedbaniu" 4. naruszenie art. 80 k.p.a. przez wydanie decyzji poprzez Samorządowe Kolegium Odwoławcze bez wszechstronnego i całościowego rozważania całokształtu materiału dowodowego uznając tylko i wyłącznie zdanie skarżącego, podważając obiektywizm dowodów weterynarii. Przedstawiciele Fundacji wskazali, że decyzja organu II instancji jest błędna i przedstawia nieprawdziwe fakty i argumenty oraz narusza dobre imię lekarza weterynarii oraz Fundacji. Polemizowano z argumentacją Kolegium. Wskazano, że wcześniejsze interwencje przeprowadzała inna Fundacja [...], której to przedstawiciele wnosili do właściciela psów o poprawę warunków bytowania. W opinii lekarza weterynarii oraz inspektorów Fundacji wynika, że pozostawienie psów na posesji zagrażało ich życiu i zdrowi, dlatego psy zostały odebrane w trybie art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt. Zeznania pani Sołtys, na których oparło się Kolegium są niewiarygodne, gdyż znajduje się ona w konflikcie z przedstawicielami Fundacji. Nadto w dniu odebrania zwierząt właściciel nie dysponował zaświadczeniami wystawionymi przez dr. G. o szczepieniu, odrobaczeniu i stanie zdrowia zwierząt. Do skargi załączono opinię biegłego sądowego w sprawach weterynarii sporządzoną na podstawie dokumentacji fotograficznej miejsca bytowania zwierząt, w której biegły stwierdził, że sytuację panującą na posesji należy określić jako znęcanie się nad zwierzętami. Zapewnione zwierzętom warunki określił jako skrajnie złe i niechlujne. W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze wniosło o jej oddalenie dodają, że instytucja czasowego odebrania zwierząt jego właścicieli powinna stanowić rozwiązanie ostateczne i powinna być stosowana w ewidentnych przypadkach znęcania się. Podkreślono, że przy interpretacji użytych przez ustawodawcę nieostrych pojęć trzeba kierować się rozwagą i zdrowym rozsądkiem, gdyż w przeciwnym razie słuszna idea ochrony zwierząt i regulujące ją przepisy przerodzą się w karykaturę budząc powszechny sprzeciw i brak akceptacji społecznej, bez której nie jest możliwa poprawa losu zwierząt. Kolegium wskazało, że przedstawiona dokumentacja fotograficzna nie pozwala stwierdzić, czy psy były wychudzone, czy nie , albo czy miały zmiany skórne. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu zważył, co następuje. Skargo zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie bowiem z treścią art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2016r., poz. 1066), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej. Kontrola wspomniana sprawowana jest pod względem zgodności z prawem (§ 2). Sąd administracyjny, uwzględniając skargę, uchyla zaskarżony akt w całości albo części, jeżeli stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenie prawa, dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego lub też inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. (art.145 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – Dz.U. z 2017r., poz. 1369ze zm., powoływanej dalej jako "P.p.s.a."). Po myśli art. 134 § 1 P.p.s.a. rozstrzygając daną sprawę, sąd nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi, może zastosować przewidziane ustawą środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach, prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia (art. 135 P.p.s.a.). Biorąc pod uwagę tak zakreśloną kognicję oraz przyczyny wzruszenia aktów organów administracji, Sąd stwierdził, że zaskarżone orzeczenie organu II instancji narusza przepisy procedury administracyjnej w stopniu określonym w powołanych wyżej przepisach. Decyzja o odebraniu zwierzęcia, która podejmowana jest w trybie art. 7 ust. 3 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997r. o ochronie zwierząt (Dz.U. z 2017r. poz. 1840) o ochronie zwierząt, odmiennie niż w trybie art. 7 ust. 1 ustawy, zapada wówczas, gdy zwierzę zostało już faktycznie odebrane. Organ prowadząc postępowanie i wydając decyzję z trybie art. 7 ust. 3 ustawy orzeka zatem o czasowym odebraniu zwierzęcia, jeżeli spełnione są przesłanki, określone w tym przepisie, pomimo iż w chwili wydawania decyzji, zwierzę nie przebywa już u swego właściciela. W konsekwencji postępowanie organu nakierowane jest w tym przypadku na wnikliwe, następcze zbadanie dokonanego już odebrania zwierzęcia. (por. np. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 11 czerwca 2013r., sygn. akt II OSK 2417/12 oraz wyroki Wojewódzkich Sądów Administracyjnych w Warszawie z dnia 18 marca 2014r., sygn. akt IV SA/Wa 2877/13 i Opolu z dnia 24 października 2013r., sygn. akt II SA/Op 348/13, dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych na stronie internetowej http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Postępowanie to winno być przy tym przeprowadzone zgodnie z regułami, określonymi w Kodeksie postępowania administracyjnego. W świetle ustawy o ochronie zwierząt, możliwość niezwłocznego, czasowego odebrania zwierzęcia uzależniona jest po pierwsze: od ustalenia, że miało miejsce znęcanie się nad nim, w rozumieniu art. 6 ust. 2 ustawy, po drugie: wyłącznie w sytuacji gdy jest to przypadek niecierpiący zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu lub zdrowiu (art. 7 ust.3 ustawy). Z treści art. 6 ust. 1a i ust. 2 ustawy wynika, że znęcanie się nad zwierzętami jest zabronione (ust. 1), zaś przez znęcanie się nad zwierzętami nakazuje rozumieć zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień, a w szczególności utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym utrzymywanie ich w stanie rażącego niechlujstwa oraz utrzymywanie zwierzęcia bez odpowiedniego pokarmu lub wody przez okres wykraczający poza minimalne potrzeby właściwe dla gatunku (art. 6 ust. 2 pkt 10 i 19 ustawy). Przepis art. 4 ustawy zawiera również szereg definicji legalnych takich pojęć jak: - "humanitarne traktowanie zwierząt" – przez które rozumie się traktowanie uwzględniające potrzeby zwierzęcia i zapewniające mu opiekę i ochronę (pkt 2); - "właściwe warunki bytowania" - oznaczające zapewnienie zwierzęciu możliwości egzystencji, zgodnie z potrzebami danego gatunku, rasy, płci i wieku (pkt 15). Nadto przepis art. 9 ust. 1 i 2 ustawy stanowi wprost, że kto utrzymuje zwierzę domowe, ma obowiązek zapewnić mu pomieszczenie chroniące je przed zimnem, upałami i opadami atmosferycznymi, z dostępem do światła dziennego, umożliwiające swobodną zmianę pozycji ciała, odpowiednią karmę i stały dostęp do wody. Przy czym zabrania się trzymania zwierząt domowych na uwięzi w sposób stały dłużej niż 12 godzin w ciągu doby lub powodujący u nich uszkodzenie ciała lub cierpienie oraz niezapewniający możliwości niezbędnego ruchu. Długość uwięzi nie może być krótsza niż 3 m. Na potrzeby niniejszej sprawy celowe jest przypomnienie, że niewątpliwie intencją ustawodawcy było stworzenie w ust. 3, narzędzia umożliwiającego pilne działanie w momencie stwierdzenia, iż dalsze przebywanie zwierzęcia u właściciela zagraża jego życiu lub zdrowiu. Jednocześnie poprzez powiązanie ust. 3 z ust. 1 art. 7 ustawy i konieczność wszechstronnego wyjaśnienia zaistniałych okoliczności, nie zaś tylko ograniczenia się do akceptacji podjętych czynności, ustawodawca stworzył narzędzie zabezpieczające właścicieli przed pochopnym działaniem ze strony uprawnionych organizacji dbających o dobro zwierząt. Przedstawiony sposób interpretacji przepisu art. 7 ust. 3 ustawy znajduje potwierdzenie w judykaturze. Celem ustawy jest bowiem niewątpliwie ochrona zwierząt, która polega m.in. na czasowym ich odebraniu właścicielowi w sytuacji rażących zaniedbań, kiedy to nadrzędną potrzebą jest szybkość i sprawność działania, co oczywiście nie zwalnia organu od zbadania czy wymienione wyżej przesłanki wystąpiły (por. wyroki WSA w Gdańsku z dnia 11 stycznia 2012 r., sygn.akt II SA/Gd 841/11; WSA w Poznaniu z dnia 21 marca 2013 r., sygn.akt IV SA/Po 31/13; WSA w Łodzi z dnia 19 lutego 2014 r., sygn.akt II SA/Łd 1242/13, dostępne w centralne Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych). Należy bowiem mieć świadomość, że zwierzę jest istotą żyjąca, zdolną do odczuwania cierpienia, a człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę, co wynika także z art. 1 ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt. Każde zwierzę wymaga humanitarnego traktowania (art. 5 ustawy), przez co należy rozumieć traktowanie uwzględniające potrzeby zwierzęcia i zapewnienie mu opieki i ochrony, w myśl art. 4 pkt 1 ustawy (por. wyrok NSA z dnia 23 stycznia 2013r., sygn. akt II OSK 1743/11, wyrok WSA w Gorzowie Wielkopolskim z dnia 2 sierpnia 2007r., sygn. akt II SA/Go 202/07, dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sadów Administracyjnych). Obowiązkiem organów było zatem przeprowadzenie rzetelnego postępowania wyjaśniającego, którego celem winno było być ustalenia, czy przesłanki wspomniane zostały spełnione. Analiza nadesłanych do kontroli sądowej akt administracyjnych sprawy prowadzi do wniosku, że postępowanie prowadzone przez organ I instancji było zgodnie z dyspozycją art. 7 K.p.a., art. 77 § 1 K.p.a. i art. 80 K.p.a. oraz art. 107 §3 K.p.a. W ocenie Sądu organ I instancji stosownie do treści art. 7 K.p.a. i art. 77 §1 K.p.a. w sposób dokładny wyjaśnił stan faktyczny sprawy w stopniu wystarczającym do jej załatwienia, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. W ocenie Sądu, Samorządowe Kolegium Odwoławcze błędnie zarzuciło, że stan faktyczny ustalony przez Burmistrza budzi wątpliwości. Stawiając ten zarzut Kolegium nie wskazało na czym te wątpliwości polegają i ograniczyło się do zwiększenia mocy dowodowej wyjaśnień właściciela psów podpierając je świadectwem lekarskim lekarza weterynarii P. G.. Kolegium w żaden sposób nie zakwestionowało mocy dowodowej opinii lekarskiej lekarza weterynarii A. W., która osobiście badała psy w dniu odebrania ich właścicielowi. Kolegium w istocie dokonało odmiennej oceny zgromadzonego przez organ I instancji materiału dowodowego i poczyniło na jego podstawie błędne zdaniem Sądu ustalenia faktyczne, prowadzące do przyjęcia, że w niniejszej sprawie nie doszło do przypadku opisanego w art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt skutkującego odebraniem psów. Zdaniem Kolegium zapis ten należy stosować rozsądnie i w wyjątkowo skrajnych wypadkach. Zupełnie dowolne są natomiast wywody Kolegium na temat rodzaju i wartości karmy naturalnej, czy zakupionej w markecie, gdyż nie było zarzutów w tym zakresie. Jednoznacznie i tego nie kwestionowała także właściciel, organ I instancji ustalił, że psy były karmione śrutą zbożową, ewentualnie z jakąś dodatkową okrasą. Nie ulega też wątpliwości, że karma ta nie jest właściwa dla prawidłowego odżywiania psów. W ocenie Sądu, organ I instancji zgromadził obszerny i wszechstronny materiał dowody w niniejszej sprawie w postaci oświadczeń Przedstawicieli Fundacji dokonujących kilku interwencji w okresie niemalże roku przez dniem odebrania psów, dokumentacji fotograficznej, notatek służbowych funkcjonariuszy policji z przeprowadzonej interwencji, zeznań właściciela psów, funkcjonariuszy policji uczestniczących przy interwencjach, sołtysa wsi i okolicznej mieszkanki wsi, a przede wszystkim oceny stanu zdrowia psów dokonanej przez lekarza weterynarii, która jest specjalistą w dziedzinie oceny kondycji zdrowotnej psów. Zaznaczyć przy tym należy, że przeprowadzone postępowanie dowodowe odpowiada wymogom, stawianym przez przepisy prawa (art. 75 K.p.a. i następne). Rozpoznając niniejszą sprawę Wojewódzki Sąd Administracyjny podzielił zatem, ustalenia faktyczne poczynione przez organ I instancji, przyjmując je za własne i czyniąc podstawą swych rozważań. W ocenie Sądu tak zebrany przez Burmistrza materiał dowodowy pozwala na jednoznaczne przyjęcie, że odebrane psy utrzymywane były w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa (art. 6 ust. 2 pkt 10 ustawy), bez odpowiedniego pokarmu i wody przez okres wykraczający poza minimalne potrzeby właściwe dla gatunku (art. 6 ust. 2 pkt 19 ustawy), a nadto, wbrew zakazowi trzymana na uwięzi w sposób stały, dłużej niż 12 godzin w ciągu doby (art. 9 ust. 2 ustawy). Z zebranego materiału dowodowego obrazującego sposób trzymania psów przez ich właściciela, przez okres roku poprzedzającego odebranie psów, wynika jednoznacznie, że nie miały one odpowiedniego schronienia – pomimo zamiany beczki na budę (u czarnego psa po wielu interwencjach), budy te nadal nie zapewniały ciepła, zwłaszcza w porze zimy, gdy temperatury powietrza spadają poniżej zera, pogoda jest wietrzna i z częstymi opadami deszczu lub śniegu. Sam właściciel psów potwierdził, że karmione były w zasadzie tylko śrutą zbożową z okrasą, co nawet dla osoby nieznającej się na karmieniu psów musi być uznane jako nieprawidłowy sposób odżywiania takiego zwierzęcia, zwłaszcza w porze zimowej, gdy zwiększone jest zapotrzebowanie energetyczne zwierząt przebywających stale na wolnym powietrzu. Z materiału dowodowego wynika też jednoznacznie, co potwierdził sam właściciel psów, że nie miały one też stałego dostępu do wody, gdyż karma była płynna, wodę dostawały latem w razie potrzeby. Najistotniejsze jednak jest to, że zły stan zdrowia psów, zagrażający ich życiu i zdrowiu, w rozumieniu art. 7 ust. 3 ustawy został ustalony przez lekarza weterynarii A. W., która w swojej opinii z 15 stycznia 2017r. stwierdziła w szczególności, że w dniu odebrania zwierząt, tj. 14 stycznia 2017r. były chore na zapalenie oskrzeli i miały duszności, a łapy odmrożone. Okoliczności tych nie może podważyć zeznanie właściciela psów, który jest zainteresowany korzystnym dla siebie rozstrzygnięciem sprawa, a także kserokopia świadectwa lekarsko-weterynaryjnego lekarza P. G. z 17 stycznia 2017r., w którym stwierdził że dnia 27 grudnia 2016r., podczas wizyty w gospodarstwie G. J. dokonał oględzin psów – i były one zdrowe, w dobrej kondycji, dobrze odżywione, posiadały szczepienie przeciwko wściekliźnie i tylko według oświadczenia właściciela psów były odrobaczane. Potwierdził, że psy mieszkały w budach wyścielanych słomą i były uwiązane na długich łańcuchach. Zauważyć należy, że świadectwo to z 17 stycznia 2017r. właściciel psów przedstawił dopiero w dniu 13 lutego 2017 r. podczas przesłuchania w Urzędzie Gminy. Oględziny stanu zdrowia psów dokonane przez tego lekarza miały miejsce, jak wynika ze świadectwa na dzień 27 grudnia 2016r., natomiast odebrania psów dokonano 14 stycznia 2017r. Możliwe jest zatem, że w okresie zimowym przez dwa tygodnie stan zdrowia zwierząt znacznie się pogorszył, zwłaszcza że niekwestionowane jest, iż karmione były w zasób nieodpowiedni, a schronienie było niewystarczające dla prawidłowej ochrony psów w porze zimowej. Potwierdza to tylko ustalenia organu I instancji o utrzymywaniu zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania zagrażających ich zdrowiu i życiu. Trudno, zatem w ten sposób zakwestionować ustalenia lekarza weterynarii, dokonane w dniu 14 stycznia 2017r., który stwierdził wychudzenie, odwodnienie zwierząt i odmrożone łapy oraz katastrofalny stan sierści, który najlepiej obrazuje sposób utrzymania psów. Nie można także pominąć okoliczności, która została potwierdzona nawet przez samego właściciela, że psy były spuszczane z uwięzi rzadko, przyjąć należy że nigdy, gdyż zabudowania są nieogrodzone, co jest sprzeczne z art. 9 ust. 2 ustawy. Nieuprawniony zatem jest wniosek Kolegium, że pozostawanie psów u właściciela nie zagrażało ich życiu lub zdrowiu. Zebrany w sprawie materiał dowodowy wskazuje, że orzekający w sprawie organ I instancji dokonał prawidłowej jego oceny i zbadał w sposób dostateczny zaistnienie w sprawie przesłanek opisanych w art. 6 ust. 2 pkt 10 i 17 ustawy. Trafny okazał się zatem zarzut naruszenia przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze przepisów art. 80 K.p.a. i nieprawidłowe zastosowanie przepisu art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt. Biorąc pod uwagę powyższe, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit a i c w zw. z art. 135 P.p.s.a. orzeczono o uchyleniu zaskarżonej decyzji organu II instancji, uznając że prawidłowo sprawę rozpoznał i rozstrzygnął Burmistrz Miasta i Gminy P., jak Sąd orzekł w punkcie I wyroku. O kosztach postępowania rozstrzygnięto na podstawie art. 200 P.p.s.a., zasądzając na rzecz skarżącej Fundacji ich zwrot w kwocie równiej uiszczonemu wpisowi sądowemu (200 zł), jak Sąd orzekł w punkcie II wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło