II SA/Po 862/19
WyrokWSA w Poznaniu2019-11-14
Skład orzekający: Edyta Podrazik, Izabela Paluszyńska, Jan Szuma
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy policjant, który w trakcie interwencji w sklepie, mimo możliwości przyjęcia zawiadomienia o przestępstwie na miejscu, nakłaniał kierowniczkę sklepu do udania się do siedziby komendy, naruszył zasady etyki zawodowej?Ratio decidendi
Sąd uznał, że policjant naruszył zasady etyki zawodowej, ponieważ nieadekwatnie zachował się w sytuacji, wymuszając na kierowniczce sklepu opuszczenie miejsca pracy w celu złożenia zawiadomienia o przestępstwie, podczas gdy czynność ta mogła zostać wykonana na miejscu. Takie zachowanie, prowadzące do zdenerwowania i płaczu kierowniczki, jest nieakceptowalne i stanowi naruszenie zasad poprawnego zachowania oraz dostosowania zachowania do sytuacji i potrzeb uczestnika zdarzenia.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi nadkomisarza M. B. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji, które utrzymało w mocy orzeczenie Komendanta Miejskiego Policji o wymierzeniu kary nagany. Zarzucono policjantowi naruszenie zasad etyki zawodowej poprzez bezpodstawne żądanie od kierowniczki sklepu udania się do komendy w celu złożenia zawiadomienia o przestępstwie, mimo możliwości wykonania tej czynności na miejscu, co spowodowało zakłócenie pracy sklepu i niepotrzebne przedłużanie czynności. Policjant kwestionował ocenę dowodów, twierdząc, że jego żądanie było uzasadnione dynamiką postępowania i poleceniem przełożonego, a jego zachowanie było właściwe.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę na podstawie art. 151 PPSA w zw. z art. 138 u.P.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Edyta Podrazik Sędziowie Sędzia WSA Izabela Paluszyńska Asesor WSA Jan Szuma (spr.) Protokolant st.sekr.sąd. Mariola Kaczmarek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 14 listopada 2019 r. sprawy ze skargi M. B. na orzeczenie Komendanta Policji z dnia [...] lipca 2019 r. Nr [...] w przedmiocie kary nagany; oddala skargę
Orzeczeniem z dnia [...] lipca 2019 r., [...], [...] Komendant Policji (zwany dalej "Komendantem [...]"), po rozpoznaniu odwołania nadkom. M. B., utrzymał w mocy orzeczenie Komendanta Miejskiego Policji w [...] (zwanego dalej "Komendantem Miejskim") z dnia [...] czerwca 2019 r., [...], [...], którym stwierdzono winę nadkom. M. B. w zakresie nieprzestrzegania zasad etyki zawodowej zgodnie z przedstawionym zarzutem i wymierzono karę nagany.
Powyższe rozstrzygnięcia wydano w następujących okolicznościach udokumentowanych w aktach sprawy.
Postanowieniem z dnia [...] maja 2019 r., [...] Komendant Miejski, działając na podstawie art. 134i ust. 1 pkt 1 lit. a ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (tekst jednolity Dz. U. z 2019 r., poz. 161, dalej "u.P."), postanowił wszcząć wobec M. B. postępowanie dyscyplinarne. Jednocześnie przedstawił policjantowi zarzut, że ten w trakcie pełnienia służby w dniu [...] lutego 2019 r. wykonując czynności służbowe w sklepie [...] w [...] przy ul. [...] nie przestrzegał zasad etyki zawodowej policjanta określonych w § 7 i 8 załącznika do zarządzenia Komendanta Głównego Policji z dnia [...] grudnia 2003 r., 805 w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta" ([...]) w ten sposób, że posiadając informację o braku możliwości opuszczenia stanowiska pracy przez kierowniczkę sklepu M. W. uzyskaną zarówno od niej jak i kierownika rejonu sklepów K. K., bezpodstawnie żądał udania się przez M. W. do Komendy Miejskiej w [...] w celu przyjęcia od niej zawiadomienia o przestępstwie w sytuacji, gdzie czynność tę można było wykonać (i ostatecznie została ona wykonana na miejscu,) co było też powodem zbędnego przedłużania czynności na miejscu zdarzenia i zarazem zakłócania pracy sklepu, nie przestrzegając ponadto w tym czasie zasad poprawnego zachowania. Zarzut objął czyn z art. 132 ust. 1 u.P. (k. 1 i 2 akt administracyjnych).
Do akt następnie włączono notatkę sporządzoną przez mł. asp. Ł. O., uczestnika zdarzeń opisanych w zarzucie (k. 3 akt administracyjnych), nadkom. J. K., pełniącego nadzorującego służbę Naczelnika Wydziału Ruchu w [...] w [...] w dniu [...] lutego 2019 r. (k. 4 akt administracyjnych), nadkom. M. B. (k. 5 akt administracyjnych), sierż. sztab. S. P. (k. 6 akt administracyjnych), nadkom. W. N. – zastępcy Naczelnika Wydziału Prewencji [...] w [...] (k. 7 akt administracyjnych), asp. B. J. (k. 14 akt administracyjnych), sierż. sztab. A. G. (k. 15 akt administracyjnych), sierż. N. Z. (dołączono także jego notatnik służbowy) (k. 16-24 akt administracyjnych), asp. sztab. W. R. (k. 25 akt administracyjnych), asp. sztab. A. D. (k. 26 akt administracyjnych) oraz mł. asp. M. K. (k. 27 akt administracyjnych).
Następnie dołączono także zapis rozmów funkcjonariuszy z rejestratora oraz zawierającą ich zapis notatkę służbową podinsp. G. G. (k. 11-13 akt administracyjnych), notatkę służbową wymienionego funkcjonariusza dotyczącą rozmowy z M. W. – kierowniczą sklepu [...] (k. 28 akt administracyjnych) oraz obszerne sprawozdanie tegoż policjanta z przeprowadzonego dotychczas postępowania wyjaśniającego (k. 29-33 akt administracyjnych).
W aktach utrwalono również protokół z przesłuchania: mł. asp. Ł. O. (k. 34 akt administracyjnych), sierż. sztab. A. G. (k. 36 akt administracyjnych), sierż. N. Z. (k. 37 akt administracyjnych), M. W. – kierowniczki sklepu [...] (k. 38-39 akt administracyjnych), asp. sztab. W. R. (k. 40 akt administracyjnych), sierż. sztab. S. P. (k. 41 akt administracyjnych), nadkom. J. K. (k. 48 akt administracyjnych), nadkom. W. N. (k. 49 akt administracyjnych), asp. sztab. A. D. (k. 50 akt administracyjnych), K. K. – kierownik Rejonu sieci sklepów [...] (k. 51-52 akt administracyjnych) oraz samego obwinionego M. B. (k. 54-55 akt administracyjnych).
Dnia [...] maja 2019 r. do postępowania przystąpił obrońca obwinionego (k. 43-44 akt administracyjnych).
Dnia [...] maja 2019 r. do akt dołączono zapis z monitoringu w sklepie [...] przy ul. [...] z dnia [...] lutego 2019 r., z którego sprawozdanie złożył podinsp. G. G. (k. 46-67 akt administracyjnych).
Dnia [...] czerwca 2019 r. prowadzący postępowanie dyscyplinarne podinsp. G. G. ponownie sporządził obszerne sprawozdanie z przeprowadzonych czynności (k. 61-69 akt administracyjnych).
Orzeczeniem z dnia [...] czerwca 2019 r., [...], [...] Komendant Miejski działając na podstawie art. 135j ust. 2 u.P., w związku z przedstawionym zarzutem, uznał nadkom. M. B. winnym nieprzestrzegania zasad etyki zawodowej i wymierzył mu karę nagany (k. 70-74 akt administracyjnych). W motywach rozstrzygnięcia obszernie przedstawiono materiał dowodowy, w tym zeznania mł. asp. Ł. O., K. K. – kierownik Rejonu sieci sklepów [...] oraz M. W. – kierowniczki sklepu [...], wskazano, że te korespondują z zapisem monitoringu sklepu w pomieszczeniu biurowym, a także z bieżącą korespondencją prowadzoną ze stanowiska kierowania Komendy Miejskiej w [...]. Komendant Miejski uznał w konkluzji, że popełnienie przez nadkom. M. B. zarzucanego mu czynu obejmującego nie przestrzeganie zasad z § 7 i 8 Z.e.z.p. nie budzi wątpliwości. Karę nagany, jako najłagodniejszą, orzeczono biorąc pod uwagę dotychczasową niekaralność policjanta oraz pozytywną opinię służbową.
Odwołanie od orzeczenia złożył nadkom. M. B.. W jego ocenie dopuszczono się błędu w ustaleniach faktycznych poprzez dowolne ustalenie, że obwiniony w dniu [...] lutego 2019 r. bezpodstawnie żądał od M. W. (kierowniczki sklepu [...]) udania się do Komendy Miejskiej Policji [...] w celu przyjęcia od niej zawiadomienia o przestępstwie. Tymczasem żądanie to według obwinionego było w pełni uzasadnione, to jest podyktowane było względami dynamiki postępowania – na miejscu czynności funkcjonariusze nie posiadali przy sobie żadnych druków, zaś najbardziej aktualne druki obwiniony miał zapisane na komputerze w siedzibie Komendy. Nadto nadkom. M. B. poczuwał się jako związany poleceniem przełożonych, aby przedstawiciela sklepu przesłuchać w Komendzie Miejskiej Policji w [...].
Odwołujący się zarzucił także, że bezpodstawnie uznano wyjaśnienia jego oraz świadka S. P. za niewiarygodne w zakresie w jakim podali oni, że M. B. w trakcie pełnienia służby w dniu [...] lutego 2019 r. zwracał się do kierowniczki sklepu [...] i kierownika rejonu K. K. w sposób normalny (naturalny) oraz za wiarygodne przeciwne zeznania M. K., że obwiniony zwracał się do nich w sposób agresywny, podnosił głos oraz używał słów obraźliwych.
Nadkom. M. B. podkreślił także, że naruszono art. 135g ust. 2 zd. 2 u.P. poprzez jego niezastosowanie i nierozstrzygnięcie nie dających się usunąć wątpliwości na korzyść obwinionego M. B., w sytuacji gdy wątpliwości takie zaistniały.
Orzeczeniem z dnia [...] lipca 2019 r., [...], [...] Komendant Wojewódzki, działając na podstawie art. 135n ust. 1 pkt 1 u.P., utrzymał zaskarżone orzeczenie w mocy. Organ odwoławczy nie miał wątpliwości, że obwiniony dopuścił się zarzucanego mu przewinienia dyscyplinarnego polegającego na nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Komendant Wojewódzki nie zgodził się w szczególności z twierdzeniem, że dynamika postępowania wymagała udania się kierowniczki sklepu M. W. do Komendy Miejskiej Policji w [...] w celu odebrania zawiadomienia o przestępstwie. Zaznaczył, że sytuację należy ocenić wręcz przeciwnie – czynności należało wykonać na miejscu zdarzenia, a policjant powinien być na taką ewentualność przygotowany i posiadać odpowiednie dokumenty procesowe. Komendant Wojewódzki zakwestionował też okoliczność jakoby asp. sztab. A. D. (zastępca dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w [...]) wydawał polecenie przyjęcia zawiadomienia o przestępstwie na Komendzie.
Organ odwoławczy nie zgodził się także z zarzutami dotyczącymi oceny wiarygodności zeznań M. W.. Podkreślił, że jej opis zdarzeń, w szczególności co do sposobu zachowania nadkom. M. B. w trakcie zdarzenia, potwierdza zapis monitoringu, gdzie widać gwałtownie wstającego obwinionego, przyspieszającego kroku w kierunku drzwi i gestykulującego rękami w kierunku M. W., dopóty nie staje pomiędzy nimi sierż. sztab. S. P..
W ocenie organu wersję zdarzeń opisaną przez M. W. potwierdzają zeznania mł. asp. Ł. O.. W tym kontekście Komendant Wojewódzki uznał, że wypowiedzi M. B. jawią się tylko jako linia obrony.
Końcowo organ zaznaczył, że w sprawie – wbrew zarzutom odwołania – nie wystąpiły nie dające się usunąć wątpliwości odnośnie zachowania nadkom. M. B.. Co do wymiaru kary nadmienił z kolei, że jest ona najniższa spośród wymienionych w art. 134 u.P. i uwzględnia dotychczasowe pozytywne opinie dotyczące służby obwinionego policjanta.
W skardze nadkom. M. B. ponowił zarzuty odwołania. W uzasadnieniu akcentował, że ocena jego zachowania podczas zdarzenia z [...] lutego 2019 r. została wyolbrzymiona. Nie zaprzeczając, że spierał się z kierowniczką sklepu [...] w trakcie czynności, podkreślił, że twierdzenia o zagrożeniu czy atakowaniu jej z jego strony są "wyolbrzymione". Dodał, że sama M. W. zachowywała się prowokacyjnie – na przykład na pytania o wartość skradzionego towaru pytała, "czy ma zadzwonić do [...] i to ustalić". To wszystko świadczyło o lekceważeniu policjantów i o nerwowości kierowniczki sklepu.
Wreszcie nadkom. M. B. przypomniał, że po zdarzeniu (to jest także po przyjęciu zawiadomienia o przestępstwie) kierowniczka sklepu przeprosiła S. P. za swoje zachowanie i przyznała, że była zdenerwowana. To z kolei potwierdza, że działała w sposób irracjonalny, który mógł być przez osoby postronne (mł. asp. Ł. O.) poczytane jako sprzeczka z funkcjonariuszem.
W odpowiedzi na skargę Komendant Wojewódzki wniósł o jej oddalenie i podtrzymał dotychczasowe stanowisko.
W trakcie rozprawy sądowej, która odbyła się [...] listopada 2019 r. pełnomocnik nadkom. M. B. wywodziła i wnosiła jak w skardze.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu zważył, co następuje:
Skarga nie zawiera usprawiedliwionych podstaw.
Na wstępie należy przypomnieć, że postępowanie organów Policji objęte skargą znajduje podstawy prawne w u.P., co odróżnia niniejszą sprawę od innych spraw indywidualnych rozstrzyganych decyzjami administracyjnymi w trybie Kodeksu postępowania administracyjnego (stanowiących większość kontrolowanych przez sądy administracyjne).
Jako że oś sporu nie dotyczy zawiłości prawno-proceduralnych, w tym miejscu wystarczy zaznaczyć, że postępowanie dyscyplinarne wobec nadkom. M. B. toczyło się zgodnie z art. 132 i nast. u.P. Przedmiotem skargi jest orzeczenie wyższego przełożonego dyscyplinarnego, którym jest Komendant Wojewódzki (art. 133 ust. 8 pkt 1 u.P.). Wyższy przełożony dyscyplinarny rozpatruje odwołania w sprawach dyscyplinarnych i może wydać miedzy innymi orzeczenia, o których mowa w art. 135n ust. 4 u.P.
W sprawie dyscyplinarnej dotyczącej nadkom. M. B. Komendant Wojewódzki utrzymał w mocy orzeczenie Komendanta Powiatowego (art. 135n ust. 4 pkt 1 u.P.), którym obwinionego uznano winnym zarzucanego mu czynu i wymierzono karę nagany (karę z art. 134 pkt 1 u.P.). Czyn ten obejmował sytuację opisaną w art. 132 ust. 1 u.P. M. B. zarzucono, że w trakcie pełnienia służby w dniu [...] lutego 2019 r. wykonując czynności służbowe w sklepie [...] w [...] przy ul. [...] nie przestrzegał zasad etyki zawodowej policjanta określonych w § 7 i 8 Z.e.z.p. w ten sposób, że posiadając informacje o braku możliwości opuszczenia stanowiska pracy przez kierowniczkę sklepu M. W. uzyskaną zarówno od niej jak i kierownika rejonu K. K., bezpodstawnie żądał udania się przez M. W. do Komendy Miejskiej Policji w [...] w celu przyjęcia od niej zawiadomienia o przestępstwie w sytuacji, gdzie czynność tę można było wykonać (i ostatecznie została ona wykonana) na miejscu, co było tez powodem zbędnego przedłużania czynności na miejscu zdarzenia i zarazem zakłócania pracy sklepu, nie przestrzegając ponadto w tym czasie zasad poprawnego zachowania.
Zgodnie z art. 132 ust. 1 u.P. Policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Z kolei § 7 i 8 Z.e.z.p. stanowią, że "policjant powinien przestrzegać zasad poprawnego zachowania, kultury osobistej i dbać o schludny wygląd" oraz, że "wykonując zadania służbowe, policjant powinien dostosowywać swoje zachowanie do sytuacji i cech osób uczestniczących w zdarzeniu, w szczególności wieku, płci, narodowości i wyznania, a także uwzględniać uzasadnione potrzeby tych osób".
W skardze nadkom. M. B. koncentruje się na wykazaniu, że błędnie oceniono materiał dowodowy, gdyż: po pierwsze uważa on, iż podczas zdarzenia jakie miało miejsce [...] lutego 2019 r. w sklepie [...] miał podstawy, aby żądać od kierowniczki sklepu udania się do siedziby Komendy Powiatowej Policji w [...] w celu złożenia zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa (to jest o kradzieży dokonanej przez zatrzymanego właśnie sprawcę), po drugie zasłania się poleceniem przełożonego, który to właśnie miał nakazać, po trzecie wreszcie uważa, iż za bardziej wiarygodne należało uznać zeznania jego i świadka sierż. sztab. S. P. świadczące o jego właściwym zachowaniu w trakcie zdarzenia, a za niewiarygodne zeznania kierowniczki sklepu [...] M. W. oraz kierownik rejonu sklepów sieci [...] K. K., zwłaszcza, że pierwsza z wymienionych kobiet była zdenerwowana zdarzeniem i zachowywała się irracjonalnie (za co później przeprosiła funkcjonariusza S. P.).
Sąd nie podziela stanowiska co do oceny materiału dowodowego sprawy prezentowanej przez skarżącego nadkom. M. B.. Przede wszystkim należy stwierdzić, że postępowanie dowodowe zostało przeprowadzone przez organy dyscyplinarne obu instancji bardzo skrupulatnie i dużym nakładem pracy. Przesłuchano jako świadków wszystkie osoby, które choćby hipotetycznie mogły mieć jakikolwiek udział w zdarzeniach z [...] lutego 2019 r., utrwalono w aktach nagrania rozmów funkcjonariuszy, spisano je, a nadto utrwalono zapisy monitoringu ze sklepu [...] przy ul. [...], a także sporządzono ich pisemną analizę.
Odnosząc się do twierdzeń nadkom. M. B. Sąd na wstępie podkreśla, iż ma świadomość, że przebieg zdarzeń, które stały się podłożem późniejszego postępowania dyscyplinarnego, miał charakter dynamiczny. Z zeznań świadków (mł. asp. Ł. O., M. W., K. K.) wynika, że po zatrzymaniu sprawcy kradzieży w sklepie [...] doszło do nieporozumienia pomiędzy M. B. a kierowniczką sklepu oraz kontaktującą się telefonicznie kierowniczką rejonu sklepów [...], co do możliwości opuszczenia przez kierowniczkę stanowiska pracy w celu udania się do siedziby Komendy Miejskiej Policji w [...] w celu złożenia zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. Okoliczności tej nie zaprzecza sam skarżący. Sąd zdaje sobie także sprawę, że rodzaj zdarzenia (kradzież w sklepie) mógł generować stres po stronie osób z nim powiązanych (zwłaszcza kierowniczki sklepu).
W ocenie Sądu atmosfera, w której doszło do interwencji M. B. i S. P. w sklepie [...], nie usprawiedliwia sposobu działania M. B., który – a udowodniono to przekonująco – zachował się nieadekwatnie do sytuacji.
Przede wszystkim należy zgodzić się z organami obu instancji, że obwiniony funkcjonariusz powinien być przygotowany na przyjęcie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa na miejscu zdarzenia. Należało mieć na uwadze, że zgłaszającym, w przypadku kradzieży sklepowej, będzie kierownik sklepu, który zasadniczo w danym momencie pozostaje w miejscu pracy i należy się liczyć z tym, że nie można od niego oczekiwać swobodnego opuszczenia nadzorowanego sklepu. Jak się okazało, w trakcie interwencji w dniu [...] lutego 2019 r., M. B. nie był przygotowany na przyjęcie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa na miejscu zdarzenia. Obwiniony temu nie przeczy, a wręcz twierdzi, że w jego ocenie dynamika czynności skłaniała ku temu, aby żądać od kierownik sklepu M. W. udania się do siedziby Komendy Miejskiej Policji w [...]. W tym kontekście nie jawią się jako niewiarygodne zeznania M. K., które twierdziły, że już na wstępie nadkom. M. B. wymuszał niejako na kierowniczce sklepu, aby wbrew obowiązkom służbowym (kierowniczka informowała o wiążących ją procedurach służbowych) i zaleceniom przełożonej, z którą miał kontakt telefoniczny, kierowniczka ta opuściła miejsce pracy.
Zdaniem Sądu opis zdarzeń prezentowany przez M. W. w zeznaniach jest wiarygodny, tym bardziej, iż z nagrań rozmów między funkcjonariuszami (k. 11-13 akt administracyjnych), a więc nagrań odzwierciedlającymi "na gorąco" przebieg zdarzeń, wynika, iż nadkom. M. B. stanowczo żądał od kierowniczki sklepu opuszczenia miejsca pracy (zob.: wypowiedź sierż. N. Z. utrwalona w stenogramie z godziny 17.17: "Człowieku, siedzimy w [...], tu jakieś jaja odchodzą. Przyjechali chłopacy z kryminalnego przyjąć zawiadomienie, chcieli panią zabrać, pani nie wyraziła zgody, że ona nigdzie nie pojedzie, sią tutaj prawie popłakała...").
Ponadto trafnie zwracają uwagę organy, że zeznania M. W. dokładnie korespondują z zapisem monitoringu ze sklepu [...]. Monitoring co prawda nie nagrał głosu, jednak odzwierciedla on dość szczegółowo przebieg zdarzeń. Należy zwrócić uwagę na zachowanie skarżącego z godziny 16.57, kiedy ten gwałtownie wstaje, kieruje się w stronę M. W. i gestykulując rękami zwraca się do niej. Ta wychodzi, a staje pomiędzy nimi sierż. sztab. S. P. (zob. k. 46 i 47 akt administracyjnych).
Powyższą sytuację dokładnie tak samo opisał ze swojej perspektywy mł. asp. Ł. O. (znajdujący się na korytarzu sklepu): "nadkom. M. B. cały czas mówił podniesionym głosem. Zaczęły się sprzeczki [...]. W pewnym momencie zdenerwowana całą sytuacja pani kierownik oświadczyła, że ona nie będzie nic zgłaszać i w wyniku emocji rozpłakała się i wyszła z pomieszczenia. Sierż. sztab. S. P. uspokoił kolegę z patrolu i ustalono, że udadzą się oni do KMP po protokoły [...]".
Zdaniem Sądu w świetle powyższego materiału dowodowego przebieg zdarzeń jest jednoznaczny. Nie ulega wątpliwości, że nadkom. M. B. nie był przygotowany przyjąć zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa na miejscu zdarzenia. Samo to, jako jednorazowe, nie byłoby naganne, gdyby nie fakt, że funkcjonariusz w sposób zdecydowany rozpoczął nakłaniać kierowniczkę sklepu, a więc osobę, o której wiedział, że pozostaje związana obowiązkami służbowymi, aby ta opuściła miejsce pracy w celu udania się do siedziby Komendy. Sąd uznaje za wiarygodne ustalenie, że policjant doprowadził M. W. do płaczu (wynika to ze stenogramów rozmów, zeznań mł. asp. Ł. O. oraz zeznań samej M. W.), a to z całą pewnością jawi się jako zachowanie nieakceptowalne. W ocenie Sądu w zaistniałej sytuacji bezsprzecznie należało podjąć staranie w celu przyjęcia zawiadomienia o przestępstwie na miejscu w sklepie [...] – co zresztą ostatecznie uczyniono. Wymuszanie na kierownicze sklepu, aby złożyła zawiadomienie w siedzibie Komendy nie powinno mieć miejsca.
Odnosząc się do zarzutów skargi Sąd zauważa też, że nie jest tak, iż rzekomo przełożony M. B. miał nakazać mu przyjęcie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa w siedzibie Komendy (z udziałem kierowniczki sklepu). Ze stenogramu nagranych rozmów wynika, że dyżurny A. D. rozmawiał sierż. sztab. S. P. wskazując "trzeba jechać na miejsce i przyjąć zawiadomienie", na co S. P. odpowiedział "Dobra, a mogę z tym zgłaszającym podjechać na komendę, czy nie?". Dyżurny odpowiedział "Tak, tak, no wszyscy zjadą tutaj, nie" [...] Możesz zjechać tutaj go przesłuchiwać" (zob. k. 12 akt administracyjnych, nagranie z godziny 16.46). Z powyższym korespondują zeznania A. D., który twierdzi, że nakazał policjantom Wydziału Kryminalnego zabranie stosownej dokumentacji oraz przyjęcie zawiadomienia w sklepie, jednocześnie wyrażając zgodę na ewentualne przyjęcie zawiadomienia w Komendzie Powiatowej Policji (zob. k. 50 akt administracyjnych).
Podsumowując, w ocenie Sądu z materiału dowodowego jednoznacznie wynika, iż nadkom. M. B. dopuścił się naruszenia § 7 i 8 Z.e.z.p., gdyż w trakcie interwencji zachował się nieadekwatnie do sytuacji, wymuszając niepotrzebnie na kierowniczce sklepu udanie się do siedziby Komendy Miejskiej w [...], generując zbędną emocjonalną reakcję tej osoby, gdy tymczasem wskazane (kierowniczka sklepu pozostawała w miejscu pracy) i możliwe (istniały odpowiednie ku temu warunki lokalowe) było przyjęcie zawiadomienia o przestępstwie na miejscu. Innymi słowy, policjant nie zachował się poprawnie (§ 7 Z.e.z.p.) jak i nie "dostosował swego zachowania do sytuacji i cech osoby uczestniczącej w zdarzeniu, w szczególności [...] płci, a także nie uwzględnił uzasadnionych potrzeb tej osoby" (obowiązków pracowniczych wykluczających opuszczenie sklepu).
Sąd nie zgadza się ze skarżącym jakoby za innym orzeczeniem wobec niego miał przemawiać art. 135g ust. 2 zd. 2 u.P. Sąd przyznaje, że ze wskazanego tu fragmentu przepisu faktycznie wynika, że według ustawy o Policji "niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść obwinionego". Trzeba jednak mieć na uwadze, iż materiał dowodowy niniejszej sprawy nie pozostawia niedających się usunąć wątpliwości dotyczących stanu faktycznego. O ile można się zgodzić, że nie ma pewności co do wszystkich słów jakie padły w toku nieporozumienia jakie zaszło pomiędzy kierowniczką sklepu M. W. a nadkom. M. B., to jednak niezaprzeczalnym jest, że M. B. – mimo braku ku temu uzasadnionych podstaw – usilnie nakłaniał kierowniczkę sklepu do opuszczenia miejsca pracy i zachowywał się wobec niej w sposób, który doprowadził ją z tego powodu do płaczu. Ustalenie to jest wystarczające, aby negatywnie ocenić jego postawę. Policjanta w trakcie służby obowiązują wyższe standardy: powinien panować nie tylko nad własnymi emocjami, ale nadto wymaga się od niego, aby tonował narastający stres innych osób, zwłaszcza, gdy chodzi o osoby pokrzywdzone. M. B. nie zachował się w sposób właściwy, a ustalenie to znajduje jednoznaczne, wystarczające oparcie w materiale dowodowym.
W oparciu o zebrane akta można także ustalić, że skarżący podczas interwencji nie był też przygotowany do przyjęcia zawiadomienia o przestępstwie na miejscu, mimo że powinien mieć odpowiednią dokumentację procesową.
Końcowo wreszcie Sąd zauważa, że przyjmuje do wiadomości, iż kierownik sklepu M. W. mogła być zdenerwowana i mogła odnosić się do funkcjonariuszy niewłaściwie. Sąd nie zaprzecza też okoliczności, że mogła ona później w obecności sierż. sztab. przeprosić za swoje zachowanie. To wszystko jednak nie usprawiedliwia opisanego wyżej zachowania nadkom. M. B. wobec niej.
Sąd zaznacza też, że nieprzekonujące jest twierdzenie, jakoby M. W. miała się zachowywać irracjonalnie wywołując w ten sposób mylne wrażenie u mł. asp. Ł. O., iż jej emocje są powodowane nieporozumieniem z policjantem mającym przyjąć zawiadomienie o przestępstwie. Z zeznań mł. asp. Ł. O., analizy nagrań monitoringu, elementów wypowiedzi z nagrań rozmów z dyżurnym oraz wypowiedzi samej M. W. wynika, iż M. B. nakłaniał ją do opuszczenia sklepu, co czynił niepotrzebnie i zbyt intensywnie.
Niezależnie od powyższego Sądu podkreśla, że wedle danych zebranych w aktach M. B. jest funkcjonariuszem nie karanym dyscyplinarnie, uzyskującym bardzo dobre oceny swej pracy, nagradzanym, a także aktywnie kształcącym się. W tym kontekście takiego obrazu jego osoby zdarzenie z [...] lutego 2019 r. jawi się jako sytuacja jednorazowa, zapewne spowodowana emocjami.
W takich okolicznościach zdaniem Sądu kara nagany, jako najłagodniejsza spośród wymienionych w art. 132, jest adekwatna do naruszenia zasad etyki zawodowej jakiego dopuścił się skarżący.
W tym stanie rzeczy Sąd – uznawszy orzeczenia dyscyplinarne za zgodne z prawem – oddalił skargę na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm.) w zw. z art. 138 u.P.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło