II SA/Po 863/25

WyrokWSA w Poznaniu2026-03-19

Skład orzekający: Paweł Daniel, Izabela Paluszyńska, Robert Talaga

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy decyzja o czasowym odebraniu zwierząt wydana na podstawie art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt była uzasadniona, biorąc pod uwagę stan faktyczny z dnia interwencji oraz zgromadzony materiał dowodowy?
Ratio decidendi
Decyzja o czasowym odebraniu zwierząt wydana na podstawie art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt jest uzasadniona, gdy kumulatywnie spełnione są dwie przesłanki: zagrożenie życia lub zdrowia zwierzęcia wynikające z pozostawania w niewłaściwych warunkach (stanowiące postać znęcania się) oraz sytuacja stanowiąca przypadek niecierpiący zwłoki, wymagający natychmiastowej interwencji. Dobra kondycja fizyczna zwierząt nie wyklucza istnienia zagrożenia ze strony patologicznego środowiska, a postępowanie administracyjne bada obiektywny stan zagrożenia, a nie winę w rozumieniu prawa karnego.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi M. M. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO) nakazującą czasowe odebranie 270 sztuk zwierząt z jego hodowli. Interwencja Policji w 2017 r. ujawniła dramatyczne warunki bytowe zwierząt. Burmistrz pierwotnie odmówił odebrania zwierząt, jednak decyzja ta była wielokrotnie uchylana przez SKO i sądy administracyjne. Ostatecznie SKO uchyliło decyzję Burmistrza i orzekło o czasowym odebraniu zwierząt, uznając, że warunki w hodowli zagrażały ich życiu i zdrowiu i stanowiły przypadek niecierpiący zwłoki. Skarżący zarzucił naruszenie przepisów K.p.a. dotyczących przewlekłości postępowania, wybiórczej oceny dowodów oraz naruszenie art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Paweł Daniel (sprawozdawca) Sędziowie Sędzia WSA Izabela Paluszyńska Sędzia WSA Robert Talaga Protokolant: starszy sekretarz sądowy Krzysztof Dzierzgowski po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 19 marca 2026 r. sprawy ze skargi M. M. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą O. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia 25 września 2025 r., nr [...] w przedmiocie czasowego odebrania zwierząt oddala skargę. Zaskarżoną do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu decyzją nr [...] z dnia 25 września 2025 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze (dalej jako: "Kolegium" lub "organ odwoławczy") uchyliło decyzję Burmistrza [...] z dnia 14 września 2018 r., nr [...] i orzekło co do istoty sprawy, nakazując czasowe odebranie M. M., prowadzącemu działalność pod firmą O., 270 sztuk zwierząt wymienionych w sentencji oraz orzekło o przekazaniu ich pod opiekę instytucjom, którym zwierzęta powierzyła Policja. Rozstrzygnięcie powyższe zapadło w następującym stanie faktycznym. W dniu 29 czerwca 2017 r. na terenie hodowli O. w [...], należącej do M. M., miała miejsce interwencja Policji, podczas której zatrzymano około 270 sztuk zwierząt. Prokurator Prokuratury Rejonowej w [...] w dniu 30 czerwca 2017 r. wydał postanowienie zatwierdzające spis i opis rzeczy z protokołu zatrzymania zwierząt. Tego samego dnia Powiatowy Lekarz Weterynarii w [...] powiadomił organy ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Burmistrz [...], w następstwie podjętych działań, wszczął postępowanie administracyjne w przedmiocie czasowego odebrania zwierząt, a następnie decyzją z dnia 14 września 2018 r. nr [...], odmówił czasowego odebrania zwierząt M. M. oraz umarzył postępowanie względem padłych zwierząt. Decyzja powyższe została uchylona decyzją Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia 15 października 2018 r. nr [...], jednak wyrokiem z dnia 10 stycznia 2019 r., sygn. akt II SA/Po 1045/18, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu uchylił decyzję Kolegium. Również kolejna decyzja kasacyjna Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia 07 marca 2018 r., nr [...], została uchylona wyrokiem Wojewódzkiego Sąd Administracyjnego w Poznaniu z dnia 11 lipca 2019 r., sygn. akt II SA/Po 288/19. Samorządowe Kolegium Odwoławcze decyzją z dnia 16 września 2019 r., nr [...], utrzymało w mocy decyzję Burmistrza [...] z dnia 14 września 2018 r., jednak Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu wyrokiem z dnia 12 marca 2020 r., sygn. akt IV SA/Po 1003/19, uchylił powyższą decyzję i nakazał organowi odwoławczemu dokonanie rzetelnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego. W rezultacie, opisaną na wstępie decyzją z dnia 25 września 2025 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w całości uchyliło pierwotną decyzję Burmistrza [...] z dnia 14 września 2018 r. i orzekło co do istoty – o czasowym odebraniu M. M. zwierząt wymienionych w sentencji oraz przekazaniu ich pod opiekę odpowiednich instytucji. Uzasadniając powyższe stanowisko Kolegium dokonało w pierwszej kolejności wykładni art. 7 ust. 3 ustawy z dnia 21 marca 1997 r. o ochronie zwierząt (tekst jedn. Dz. U. z 2023 r., poz. 1580, dalej również jako: "u.o.z."), wyjaśniając, że decyzja wydawana w tym trybie ma charakter szczególny – jest decyzją następczą i deklaratoryjną. Oznacza to, że organ administracyjny nie orzeka o odebraniu zwierząt na przyszłość, lecz ocenia, czy w momencie faktycznego odebrania zwierząt (tj. w dniu 29 czerwca 2017 r.) istniały ustawowe przesłanki uzasadniające tak drastyczną ingerencję. Kolegium podkreśliło, że muszą zostać spełnione kumulatywnie dwie przesłanki: po pierwsze, pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela zagraża jego życiu lub zdrowiu (jako kwalifikowana postać znęcania się z art. 6 ust. 2 ustawy), a po drugie, sytuacja ta stanowi przypadek niecierpiący zwłoki, wymuszający natychmiastową interwencję. Kolegium odrzuciło pogląd, jakoby zagrożenie życia lub zdrowia musiało objawiać się bezpośrednim zagłodzeniem czy agonią zwierzęcia. Organ odwoławczy wyjaśnił, że już samo stworzenie określonego stanu – np. utrzymywanie w skrajnie nieodpowiednich warunkach higienicznych – wyczerpuje pojęcie zagrożenia potencjalnego, które w pełni legitymizuje odbiór zwierząt w trybie awaryjnym. Następnie organ odwoławczy wskazał, że podstawowym powodem uchylenia decyzji Burmistrza [...] była diametralnie odmienna, krytyczna ocena sposobu, w jaki organ I instancji zgromadził i zinterpretował materiał dowodowy. Kolegium wprost zarzuciło Burmistrzowi [...] wybiórczą i stronniczą ocenę materiału dowodowego. I tak, organ II instancji wskazał, że Burmistrz bezpodstawnie uznał za wiarygodne wyłącznie opinie lekarzy weterynarii obecnych podczas interwencji (i to tylko w wybranych fragmentach) oraz opinię powołanego przez siebie biegłego J. Ś., całkowicie ignorując dowody potwierdzające dramatyczny stan hodowli. Zdaniem Kolegium, Burmistrz błędnie założył, że brak oznak zagłodzenia lub dobre zdrowie fizyczne zwierząt przesądza o braku możliwości ich odebrania, całkowicie marginalizując kwestię fatalnych warunków bytowych. Realizując wytyczne sądów administracyjnych z poprzednich wyroków, Kolegium dokonało własnej analizy zgromadzonych dowodów, dochodząc do wniosku, że warunki w hodowli "O. " wyczerpywały znamiona znęcania się nad zwierzętami poprzez ich utrzymywanie w stanie rażącego zaniedbania lub niechlujstwa. Organ odwoławczy uznał za kluczowy dowód, całkowicie pominięty przez Burmistrza, protokoły sporządzone przez przedstawicieli Fundacji [...] podczas interwencji z 29 czerwca 2017 r. Według Kolegium dokumenty te szczegółowo obrazują sytuację zastaną na miejscu. Wynika z nich m.in., że zwierzęta przebywały w zbyt małych, zanieczyszczonych odchodami i moczem pomieszczeniach, pełnych niebezpiecznych przedmiotów (szkło, puszki, gwoździe, niezabezpieczone kable), pozbawione odpowiedniej wentylacji i odpływów, a nierzadko też czystej wody i świeżego pokarmu. Następnie Kolegium powołało się na zeznania i dokumenty pochodzące od przedstawicieli służb państwowych, z których Burmistrz [...] wyciągnął, w ocenie organu odwoławczego, nielogiczne wnioski. Organ II instancji wskazał, że T. W. (Wojewódzki Inspektor Weterynaryjny) zeznał w dniu interwencji, że klatki są zanieczyszczone, a w wielu wybiegach znajduje się duża ilość kału, co świadczy o nienależytym dbaniu o zwierzęta. Wskazał, że metraż klatek jest zbyt mały i sytuacja wymaga niezwłocznej poprawy albo odebrania zwierząt. Dodatkowo Kolegium zaakcentowało, że to na podstawie kontroli Powiatowego Lekarza Weterynarii z dnia 30 czerwca 2017 r. zawiadomiono organy ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Kontrola ta ujawniła m.in. niesprzątane klatki z pozostałościami odchodów, przedmioty stanowiące zagrożenie, uszkodzone woliery, a także rozsypany niezidentyfikowany środek wokół stacji deratyzacyjnej w pawilonie dla ptaków. Państwowy Lekarz Weterynarii wprost wskazał, że złe warunki zagrażają życiu i zdrowiu zwierząt. Kolegium podważyło dyskwalifikację opinii dr A. S. oraz mgr. inż. P. W. przez Burmistrza [...]. Zdanie organu odwoławczego fakt powołania ich przez organy ścigania, a nie organ administracji, nie obniża ich wartości dowodowej, ponieważ w postępowaniu administracyjnym można dopuścić jako dowód wszystko, co przyczynia się do wyjaśnienia sprawy. W szczególności za miarodajną uznano opinię dr A. S., ponieważ dokonała ona oględzin wkrótce po interwencji (8 lipca 2017 r.). Biegła stwierdziła stan rażącego zaniedbania higieniczno-sanitarnego. Wskazywała m.in., że 4 tygrysy utrzymywano w pomieszczeniu zanieczyszczonym w znacznym stopniu moczem i odchodami; u lampartów znajdowały się sterty zleżałych ekskrementów; pomieszczenie dla magotów miało "bardzo złe warunki wentylacyjne i higieniczne" – odchody zmieszane z resztkami pokarmu i moczem; podłoże dzikanów rzecznych zanieczyszczone było butelkami i śmieciami. Biegła konkludowała, że skala zaniedbań potencjalnie zagrażała zdrowiu wszystkich zwierząt. Natomiast mgr. inż. P. W. oceniając woliery ptaków po wizji z dnia 11 lipca 2017 r., stwierdził, że zalegające odchody i resztki pokarmu świadczą o tym, iż klatki nie były sprzątane od co najmniej kilku tygodni. Przebywanie ptaków w tak rażąco brudnych pomieszczeniach rodziło wysokie ryzyko chorób układu pokarmowego. Kolegium oparło się również na notatce z dnia interwencji sporządzonej przez dr E. Z., ówczesną dyrektor [...]. Dokument ten opisywał warunki jako "katastrofalne, zagrażające życiu i zdrowiu zwierząt". Wymieniono w nim m.in. antylopy kob stojące na warstwie odchodów przekraczającej 80 cm, świnie rzeczne na śmietnisku z puszkami i zbitym szkłem, oraz tygrysy brodzące w wodzie opadowej i własnych odchodach w zalanym kotniku. Kolegium nie dało przy tym wiary opinii biegłego powołanego przez Burmistrza, wskazując, że został on powołany w kwietniu 2018 r. – miesiące po interwencji, kiedy zwierząt już dawno w hodowli nie było. Co więcej, biegły posiłkował się dokumentacją fotograficzną z 2016 r., co w żaden sposób nie oddawało stanu z dnia 29 czerwca 2017 r. Kolegium podniosło, że dr J. Ś. w opinii skupił się niemal całkowicie na ocenie kondycji i stanu zdrowia zwierząt, co – jak wielokrotnie przypominało Kolegium – nie wykluczało istnienia śmiertelnego zagrożenia ze strony patologicznego środowiska, w jakim przebywały. Kwestie sanitarne biegły potraktował zdawkowo i sformułował niedopuszczalne, w ocenie organu odwoławczego, oceny prawne, uznając, że organ powinien wdrożyć procedury naprawcze zamiast odbierać zwierzęta. W ocenie Kolegium potwierdzało to jednak racje Prokuratora, że warunków tych nie dało się naprawić natychmiast. Odnosząc się do stanowiska M. M. Kolegium wyjaśniło, że sama dobra kondycja zwierząt nie ma rozstrzygającego znaczenia. Zwierzę może być pozornie zdrowe fizycznie, a mimo to przebywać w skrajnie toksycznym, niebezpiecznym środowisku (np. na stertach odchodów z prętami zbrojeniowymi), które stwarza nieuchronne zagrożenie chorobą lub okaleczeniem. Za nieistotną uznano również okoliczność padnięcia części zwierząt po ich odebraniu, wyjaśniając, że organ administracji ocenia wyłącznie sytuację i zagrożenie na dzień 29 czerwca 2017 r. Ewentualne zaniedbania nowych opiekunów nie sanują ani nie wymazują rażącego niechlujstwa dotychczasowego właściciela. Kolegium oceniło również, że brak było podstaw do umorzenia postępowania wobec zwierząt, które zmarły po interwencji. Kolegium podniosło, że zgon po ewakuacji nie czyni postępowania bezprzedmiotowym, ponieważ zadaniem organu jest ocenić, czy w dniu odbioru odbiór ten był legalny, niezależnie od późniejszych losów okazu. W odpowiedzi na argument, że znęcanie to czyn umyślny, Kolegium wyjaśniło, że w trybie decyzji administracyjnej nie osądza się karno-prawnej winy czy zamiaru (tym zajmuje się sąd karny), lecz bada obiektywny stan zagrożenia. Wystarczy, że właściciel obiektywnie dopuścił do katastrofalnego stanu higieny kwalifikowanego prawnie jako znęcanie. Mając na względzie powyższe ustalenia Samorządowe Kolegium Odwoławcze przyjęło, że w hodowli "O. " zwierzęta były utrzymywane w niewłaściwych warunkach bytowania, noszących znamiona rażącego zaniedbania i niechlujstwa. Skala i rozległość tych zaniedbań (obejmująca zdecydowaną większość wybiegów i klatek) całkowicie uniemożliwiała ich szybkie usunięcie przez M. M.. Tym samym zaistniał "przypadek niecierpiący zwłoki", o którym mowa w art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt, a dalsze przebywanie tam zwierząt rodziło ogromne zagrożenie dla ich zdrowia i życia. W konsekwencji interwencyjne odebranie wszystkich wyszczególnionych zwierząt przez organy ścigania i organizacje społeczne w tamtym dniu było w pełni uzasadnione, celowe i legalne, co skutkowało koniecznością uchylenia pobłażliwej dla hodowcy decyzji Burmistrza [...] i orzeczeniem przez Kolegium o czasowym odebraniu inwentarza. Skarga na powyższą decyzję została wniesiona do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu w dniu 31 października 2025 r. przez profesjonalnego pełnomocnika (radcę prawnego) reprezentującego skarżącego M. M.. W skardze podniesiono zarzuty naruszenia: 1. art. 8 K.p.a. – Skarżący zarzucił prowadzenie postępowania w sposób przewlekły (ponad 4 lata) oraz brak ponownego, merytorycznego, samodzielnego i wnikliwego rozpoznania sprawy, a także wybiórczą i dowolną ocenę zebranego materiału dowodowego; 2. art. 10 K.p.a. – w ocenie Skarżącego organ odwoławczy nie poinformował go o zamknięciu sprawy i zamiarze wydania decyzji. Uniemożliwiło to stronie wypowiedzenie się co do zebranych dowodów oraz złożenie nowych wniosków dowodowych przed wydaniem rozstrzygnięcia; 3. art. 12 K.p.a. – Skarżący podniósł, że po uchyleniu poprzedniej decyzji przez sąd administracyjny Kolegium prowadziło sprawę przez ponad 4 lata nie podejmując w tym czasie żadnych nowych czynności dowodowych; 4. art. 15 K.p.a. – według Skarżącego Kolegium ograniczyło się wyłącznie do powielenia stanowisk innych uczestników postępowania (Prokuratury i Fundacji [...]), nie przeprowadzając własnej, dogłębnej analizy; 5. art. 7 w zw. z art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 K.p.a. – Skarżący wskazał na brak wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego, dowolną ocenę dowodów (z pominięciem dowodów korzystnych dla strony) oraz sporządzenie wadliwego uzasadnienia decyzji, które nie wyjaśnia w należyty sposób, dlaczego określonym dowodom przyznano, a innym odmówiono wiarygodności; 6. art. 7 ust. 3 ustawy z dnia 21 marca 1997 r. o ochronie zwierząt (tekst jedn. Dz. U. z 2023 r., poz. 1580, dalej również jako: "u.o.z.") – Skarżący zarzucił Kolegium błędne zastosowanie tego przepisu polegające na orzeczeniu o odebraniu zwierząt, mimo braku faktycznego wykazania, że doszło do znęcania się nad nimi. Wskazano na brak zaistnienia "przypadku niecierpiącego zwłoki" oraz brak zagrożenia dla życia lub zdrowia zwierząt. Dodatkowo Skarżący podkreślił również, że organ nie ocenił, czy okoliczności te dotyczyły wszystkich zwierząt, czy tylko niektórych z nich. W uzasadnieniu skargi szeroko rozwinięto powyższe zarzuty koncentrując się na dyskredytacji dowodów przyjętych przez SKO oraz wykazaniu błędów proceduralnych poprzedzających wydanie zaskarżonej decyzji. Skarżący podniósł, że uzasadnienie Kolegium jest de facto zbiorem cytatów i powielonych argumentów z odwołań Prokuratury i Fundacji [...] co ma potwierdzać fakt, że organ odwoławczy wielokrotnie używa sformułowań typu "Zasadnie zarzuca Fundacja" czy "co trafnie zarzuca Prokurator". Zdaniem skarżącego dowodzi to braku własnych, niezależnych rozważań i naruszenia zasady dwuinstancyjności (art. 15 K.p.a.). Następnie Skarżący sprzeciwił się traktowaniu opinii dr A. S. i mgr.inż. P. W. jako "opinii biegłych" w rozumieniu K.p.a. Zdaniem Skarżącego są to jedynie "dokumenty prywatne" lub ekspertyzy sporządzone na zlecenie innego organu (śledczego), które nie zostały dopuszczone formalnym postanowieniem w tym postępowaniu administracyjnym. Ponadto Skarżący wytykał błędy w metodologii dr A. S., wskazując, że oceniała ona stan zagrożenia życia zwierząt, których w hodowli w dniu jej wizytacji już w ogóle nie było (zostały wcześniej ewakuowane). Podnosi również, że opinia ta odnosiła się szczegółowo jedynie do kilkunastu konkretnych zwierząt, podczas gdy decyzja obejmuje 270 sztuk. Brak powiązania opisów ze zdjęciami czyni tę opinię nieprzydatną i nieweryfikowalną. Skarżący wskazał, że tzw. protokoły wolontariuszy Fundacji [...] to zwykłe niepodpisane wydruki komputerowe bez daty, co uniemożliwia ustalenie kto i kiedy je sporządził oraz czy osoby te posiadały jakąkolwiek wiedzę o zwierzętach egzotycznych. W skardze poważono wiarygodność dr E. Z. (ówczesnej dyrektor [...]) oraz wyjaśniono, że w dacie składania doniesienia na policję (6 czerwca 2017 r.) nie była ona nigdy w hodowli "O. ". Skarżący zaznaczył, że zawiadomienie powyższe zawierało fałszywe informacje (np. o posiadaniu tygrysów syberyjskich, których tam nie było). Co najważniejsze, pełnomocnik podniósł, że E. Z. została dyscyplinarnie zwolniona i usłyszała prokuratorskie zarzuty karne (m.in. za nakłanianie do składania fałszywych zeznań), co w jego ocenie drastycznie obniża jej wiarygodność. Skarżący wywiódł również, że zwierzęta były w dobrej kondycji fizycznej, co mieli potwierdzić urzędowi lekarze. Powołuje się na zeznania J. C. złożone w toku późniejszego postępowania karnego, w których ten przyznał, że stwierdzone uchybienia były "delikatne" i "mało ważne", zawiadomienie o przestępstwie złożył wyłącznie pod silną presją Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii, a z perspektywy czasu uważa, że uchybienia mogły zostać usunięte w inny sposób bez konieczności interwencji. Skarżący uważa, że opinia dr. J. Ś. (powołanego przez Burmistrza) to jedyny rzetelny dowód w sprawie, ponieważ biegły ten dysponował całym zebranym materiałem dowodowym (w tym wcześniejszymi opiniami) i dokonał kompleksowej oceny sprawy. Zdaniem skarżącego, SKO niesłusznie zbagatelizowało ten kluczowy dowód. W zakresie naruszenia art. 7 ust. 3 u.o.z. Skarżący argumentował, że przestępstwo znęcania się wymaga zamiaru bezpośredniego (umyślności), a organ administracji nie może przesądzać o winie przed zakończeniem procesu karnego, gdyż narusza to domniemanie niewinności. Pełnomocnik zaznacza, że nie udowodniono, aby zwierzęta cierpiały fizycznie. Wskazuje również na fakt, że zawiadomienie do Burmistrza wpłynęło dopiero 19 lipca (20 dni po samej interwencji), co całkowicie kłóci się z przesłanką "niezwłoczności" wymaganą w sprawach "niecierpiących zwłoki". Na podstawie zaprezentowanej argumentacji, Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz zobowiązanie Kolegium do wydania decyzji utrzymującej w mocy korzystną dla skarżącego decyzję Burmistrza [...] oraz przeprowadzenie dowodów z dokumentów: Komunikatu Prokuratury Okręgowej w [...] z 5 marca 2024 r. (na okoliczność zarzutów karnych dla E. Z. i braku jej wiarygodności); wyników badań weterynaryjnych padłego tygrysa (na okoliczność braku związku z warunkami bytowymi); protokołów z zeznań J. C. z postępowania karnego. W dniu 16 marca 2026 r. wpłynął do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu wniosek dowodowy sporządzony przez ad. B. z upoważnienia (substytucji) ad. T., reprezentującej uczestnika postępowania – Fundację, w którym wniesiono o przeprowadzanie dowodów: wyroku z uzasadnieniem Sądu Rejonowego w [...], sygn. akt [...]; wyroku z uzasadnieniem Sądu Okręgowego w [...], sygn. akt [...]; wyroku z uzasadnieniem Sądu Rejonowego w [...], sygn. akt [...]; wyroku z uzasadnieniem Sądu Okręgowego w [...], sygn. akt [...]; wyroku Sądu Okręgowego w [...] z dnia 16 stycznia 2026 roku, sygn. akt [...]; ustnej opinii biegłej sądowej A. S. z postępowania przed Sądem Okręgowym w [...], sygn. akt [...]. Pełnomocnik Fundacji wyjaśnił, że w sprawach stanowiących pokłosie interwencji zapadły już wyroki skazujące, w tym prawomocne wyroki za nielegalne posiadanie zwierząt niebezpiecznych i chronionych. Ponadto, 16 stycznia 2026 r. zapadł przed Sądem Okręgowym w [...] wyrok uznający skarżącego winnym znęcania się nad zwierzętami i orzekający ich przepadek. Dodatkowo pełnomocnik uczestnika odniósł się do wiarygodności opinii biegłej sądowej dr hab. A. S., podkreślając jej wybitne kwalifikacje (profesor Instytutu [...], specjalistka m.in. z zakresu dobrostanu zwierząt dzikich i fizjologii stresu) oraz podkreślając, że biegła opierała się na aktach sprawy i własnych oględzinach, a w toku procesu karnego obrona nie zdołała podważyć jej ustaleń. Pełnomocnik wniósł również o oddalenie wniosków dowodowych Skarżącego jako bezprzedmiotowych, podnosząc, że zarzuty wobec E. Z. w innej sprawie nie mają związku prawidłowością decyzji, a badania padłego tygrysa nie dowodzą braku znęcania się jako przestępstwa formalnego. Zwrócono również uwagę, że zeznania J. C. należy oceniać z ostrożnością, ponieważ toczy się przeciwko niemu postępowanie o niedopełnienie obowiązków służbowych (art. 231 k.k.) w związku z kontrolą w hodowli. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu zważył, co następuje: Skarga nie zasługiwała na uwzględnienie. Zgodnie z art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2024 r., poz. 935, dalej: "p.p.s.a."), sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie. W przypadku skargi na akt prawa miejscowego, jakim jest miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, kontrola ta sprowadza się do zbadania zgodności zaskarżonej uchwały z prawem procesowym i materialnym. Przedmiotem sądowej kontroli w niniejszej sprawie pozostaje decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego (dalej jako: "Kolegium" lub "organ odwoławczy"), które uchyliło decyzję Burmistrza [...] z dnia 14 września 2018 r., nr [...] i orzekło co do istoty sprawy, nakazując czasowe odebranie M. M., prowadzącemu działalność pod firmą O., 270 sztuk zwierząt wymienionych w sentencji oraz orzekło o przekazaniu ich pod opiekę instytucjom, który powierzyła zwierzęta Policja. W pierwszej kolejności wskazać należy, że Sąd odnotował wniosek pełnomocnika skarżącego o zmianę terminu rozprawy, jednakże w ocenie Sądu brak było podstaw do jego uwzględnienia. Po pierwsze skarżący jest reprezentowany w tej sprawie przez dwóch pełnomocników. Ewentualna niemożność stawiennictwa jednego z nich w żadnej mierze nie pozbawia strony prawa do obrony swoich interesów przed sądem, ponieważ reprezentację na sali rozpraw z powodzeniem może zapewnić drugi z wyznaczonych prawników. Po drugie, powód wskazany we wniosku – udział pełnomocnika w szkoleniu z zakresu procedury administracyjnej (którego termin został przesunięty na dzień rozprawy) – nie stanowi nieprzewidzianej, nagłej przeszkody losowej (jak np. nagła choroba). Jest to wyłącznie kwestia wewnętrznej organizacji pracy pełnomocnika, która nie może paraliżować toku postępowania sądowego. Po trzecie wreszcie wskazać wreszcie należy, że przedmiotowe postępowanie dotyczy interwencyjnego odebrania ponad 270 zwierząt w związku z dramatycznymi warunkami ich utrzymywania. Sprawy z zakresu ochrony dobrostanu zwierząt mają wyjątkowo istotny wymiar publiczny i społeczny. Mając na uwadze konieczność sprawnego działania wymiaru sprawiedliwości w tak istotnej społecznie sprawie, Sąd nie mógł pozwolić na nieuzasadnioną zwłokę w orzekaniu z powodu prywatnych planów szkoleniowych profesjonalnego pełnomocnika. W tym miejscu Sąd wskazuje, że na podstawie art. 106 § 3 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi postanowił uwzględnić wniosek pełnomocnika skarżącego i pełnomocnika uczestnika i dopuścić dowody uzupełniające z przedłożonych dokumentów. Do skargi załączono m.in. komunikat Prokuratury Okręgowej w [...] z 05 marca 2024 r., wyniki badań weterynaryjnych padłego tygrysa oraz protokoły z zeznań J. C. złożonych w toku postępowania karnego, jak również wyroku z uzasadnieniem Sądu Rejonowego w [...], sygn. akt [...]; wyroku z uzasadnieniem Sądu Okręgowego w [...], sygn. akt [...]; wyroku z uzasadnieniem Sądu Rejonowego w [...], sygn. akt [...]; wyroku z uzasadnieniem Sądu Okręgowego w [...], sygn. akt [...]; wyroku Sądu Okręgowego w [...] z dnia 16 stycznia 2026 roku, sygn. akt [...]; ustnej opinii biegłej sądowej A. S. z postępowania przed Sądem Okręgowym w [...], sygn. akt [...]. Należy jednak w tym miejscu przypomnieć, że w postępowaniu sądowoadministracyjnym obowiązuje zasada orzekania na podstawie akt sprawy zgromadzonych przez organy administracji publicznej. Przepis art. 106 § 3 stawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi wprowadza jedynie wyjątek, zgodnie z którym sąd może z urzędu lub na wniosek stron przeprowadzić dowody uzupełniające z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. W realiach przedmiotowej sprawy Sąd uznał, że przedłożone przez strony dokumenty spełniają powyższe przesłanki formalne, w związku z czym włączył je w poczet materiału podlegającego ocenie. Należy jednak wyraźnie zaznaczyć, że samo formalne dopuszczenie tych dowodów nie przesądza automatycznie o ich wpływie na ostateczny wynik sprawy. Ma to szczególne znaczenie chociażby w kontekście przedłożonych wyroków sądów karnych przedstawionych przez uczestnika postępowania – Fundację [...]. Zgodnie z art. 11 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ustalenia wydanego w postępowaniu karnym prawomocnego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa wiążą sąd administracyjny. Oznacza to, że sąd administracyjny jest związany wyłącznie sentencją prawomocnego orzeczenia skazującego (tj. faktem popełnienia przypisanego przestępstwa przez określoną osobę), a nie jakimikolwiek innymi orzeczeniami, w tym nieprawomocnymi wyrokami czy orzeczeniami wydanymi w sprawach o wykroczenia. Co więcej, wyjaśnić należy, że zakres postępowań karnych (oraz wykroczeniowych) był zupełnie inny niż zakres kontrolowanego w niniejszej sprawie postępowania administracyjnego dotyczącego czasowego odebrania zwierząt. O ile postępowanie karne/wykroczeniowe skupia się na prawnokarnej ocenie zachowania sprawcy, o tyle postępowanie administracyjne, zakończone wydaniem decyzji, o jakiej mowa w art. 7 ust. 3 u.o.z. ma charakter zabezpieczający i prewencyjny. Organ administracji publicznej (a następnie kontrolujący go sąd administracyjny) nie przypisuje i nie osądza winy w ujęciu karnym. Postępowanie to ogranicza się do zbadania, czy w ściśle określonym momencie – tj. w dniu faktycznej interwencji i odbioru inwentarza (29 czerwca 2017 r.) – obiektywnie zaistniały warunki stanowiące stan zagrożenia dla życia lub zdrowia zwierząt, oraz czy sytuacja ta wymuszała natychmiastowe działanie jako "przypadek niecierpiący zwłoki". Decyzja o czasowym odebraniu zwierząt w trybie interwencyjnym wydawana jest na podstawie art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt i ma ona decyzja szczególny charakter prawny – jest to decyzja następcza i deklaratoryjna. Oznacza to, że organ administracyjny nie orzeka o odebraniu zwierząt na przyszłość, lecz jego zadaniem jest ocena wsteczna: czy w momencie faktycznego (fizycznego) odebrania zwierząt istniały ustawowe przesłanki uzasadniające tak drastyczną ingerencję w prawo własności. Aby organ mógł legalnie zatwierdzić czasowe odebranie zwierząt, muszą zostać spełnione kumulatywnie (łącznie) dwie przesłanki: 1) zagrożenie życia lub zdrowia: pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela zagraża jego życiu lub zdrowiu, co ustawa kwalifikuje jako postać znęcania się (art. 6 ust. 2 ustawy o ochronie zwierząt); 2) zastana sytuacja stanowi "przypadek niecierpiący zwłoki", który wymusza podjęcie natychmiastowej interwencji. Sąd podkreśla, że zagrożenie życia lub zdrowia nie musi objawiać się bezpośrednim zagłodzeniem czy agonią zwierzęcia. Już samo stworzenie określonego stanu, takiego jak utrzymywanie inwentarza w skrajnie nieodpowiednich warunkach higienicznych, wyczerpuje pojęcie zagrożenia potencjalnego, które w pełni legitymizuje odbiór zwierząt. Stąd też dobra kondycja fizyczna zwierząt nie ma rozstrzygającego znaczenia, ponieważ pozornie zdrowe fizycznie zwierzę może przebywać w skrajnie toksycznym i niebezpiecznym środowisku (np. na stertach odchodów z niebezpiecznymi przedmiotami), co stwarza nieuchronne zagrożenie okaleczeniem lub chorobą. Dodatkowo, w postępowaniu administracyjnym nie bada się karno-prawnej winy czy zamiaru (tym zajmują się sądy karne). Wystarczy, że właściciel obiektywnie dopuścił do katastrofalnego stanu higieny, który jest prawnie kwalifikowany jako znęcanie. Warto wyraźnie zaznaczyć, że ratio legis (głównym celem i zamysłem ustawodawcy) regulacji zawartych w ustawie o ochronie zwierząt jest dbanie o szeroko pojęty dobrostan zwierząt. Przepisy te, a w szczególności tryb interwencyjnego, czasowego odbioru, mają na celu zagwarantowanie istotom żywym natychmiastowej ochrony przed cierpieniem, rażącym zaniedbaniem oraz środowiskiem zagrażającym ich życiu lub zdrowiu. To właśnie nadrzędność ochrony dobrostanu zwierząt nad prawem własności dotychczasowego opiekuna w pełni uzasadnia i wręcz wymusza podjęcie drastycznych kroków prawnych w przypadkach niecierpiących zwłoki. Analiza przedstawionego stanu faktycznego prowadzi do jednoznacznego wniosku: zebrany materiał dowodowy dawał pełne podstawy do wydania decyzji o czasowym odebraniu zwierząt. Zgromadzone w sprawie dowody (w tym protokoły z interwencji, zeznania służb weterynaryjnych oraz opinie specjalistów) wykazały, że w hodowli zwierzęta były utrzymywane w niewłaściwych warunkach, noszących znamiona rażącego zaniedbania i niechlujstwa. Z dowodów wynikało w szczególności, że: zwierzęta przebywały w zbyt małych pomieszczeniach, które były pozbawione odpowiedniej wentylacji i odpływów, a nierzadko również czystej wody i świeżego pokarmu; klatki i woliery były zanieczyszczone odchodami i moczem, które zalegały od wielu tygodni. Przykładowo, stwierdzono obecność zwierząt stojących na grubej warstwie odchodów lub brodzących we własnych odchodach i wodzie opadowej. Co więcej, w środowisku życia zwierząt znajdowały się niebezpieczne przedmioty zagrażające ich zdrowiu, takie jak szkło, puszki, gwoździe, niezabezpieczone kable czy rozsypane środki chemiczne. Skala i rozległość tych dramatycznych zaniedbań obejmowała zdecydowaną większość wybiegów, co całkowicie uniemożliwiała ich szybkie usunięcie przez właściciela. Tym samym bezspornie zaistniał "przypadek niecierpiący zwłoki". Dalsze przebywanie tam zwierząt rodziło ogromne zagrożenie, a ich interwencyjne odebranie było w pełni uzasadnione i legalne w świetle przepisów o ochronie zwierząt. Sąd w tym miejscu podkreśla, że w postępowaniu administracyjnym (zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania administracyjnegoK.p.a.) organy orzekające kierują się dwiema kluczowymi dyrektywami dotyczącymi dowodów. Po pierwsze w postępowaniu administracyjny obowiązuje zasada równej mocy dowodowej (otwarty system dowodów), co oznacza, że przepisy nie wprowadzają formalnej hierarchii dowodów. Jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem (art. 75 K.p.a.). Po drugie, art. 80 K.p.a. formułuje zasadę swobodnej oceny dowodów, które oznacza, że organ administracji ocenia, czy dana okoliczność została udowodniona, na podstawie całokształtu zgromadzonego materiału dowodowego. Nie oznacza to jednak oceny dowolnej. Organ musi kierować się logiką, wiedzą oraz doświadczeniem życiowym, a swoje wnioski wyczerpująco uzasadnić, wskazując, którym dowodom dał wiarę, a którym odmówił wiarygodności i z jakich przyczyn. W przedmiotowej sprawie Samorządowe Kolegium Odwoławcze prawidłowo zastosowało te zasady, korygując błędy Burmistrza [...], który bezpodstawnie uznał za wiarygodne wyłącznie wybrane opinie i całkowicie zignorował dowody wskazujące na dramatyczny stan hodowli. Kolegium słusznie podniosło m.in., że fakt powołania biegłych przez organy ścigania, a nie przez organ administracji, w żaden sposób nie obniża ich wartości dowodowej w świetle zasady równej mocy dowodów. I tak, Kolegium, opierając się na całokształcie materiału dowodowego, szczegółowo przeanalizowało dowody dokumentujące katastrofalne warunki bytowe zwierząt. Należały do nich: 1. protokoły przedstawicieli Fundacji [...] z dnia interwencji (29 czerwca 2017 r.). Dokumenty te szczegółowo obrazowały sytuację zastaną na miejscu. Wynikało z nich, że zwierzęta przebywały w zbyt małych, zanieczyszczonych odchodami i moczem pomieszczeniach. Pomieszczenia te były pełne niebezpiecznych przedmiotów (szkło, puszki, gwoździe, niezabezpieczone kable) i pozbawione odpowiedniej wentylacji, odpływów, a często też czystej wody i świeżego pokarmu. 2. notatka dr E. Z. (ówczesnej dyrektor [...]) z dnia interwencji (29 czerwca 2017 r.). Dokument wprost opisywał warunki jako "katastrofalne, zagrażające życiu i zdrowiu zwierząt". Wskazano w nim drastyczne przykłady: antylopy kob stojące na warstwie odchodów przekraczającej 80 cm, świnie rzeczne przebywające na śmietnisku z puszkami i zbitym szkłem, czy tygrysy brodzące w wodzie opadowej i własnych odchodach w zalanym kotniku. 3. zeznania i ustalenia służb weterynaryjnych – T. W. (Wojewódzkiego Inspektora Weterynaryjnego), który zeznał w dniu interwencji, że klatki były zanieczyszczone, z dużą ilością kału, co świadczyło o nienależytym dbaniu o zwierzęta, a sam ich metraż był zbyt mały i wymagał natychmiastowej poprawy lub odebrania zwierząt; kontrola Powiatowego Lekarza Weterynarii (z dnia 30 czerwca 2017 r.), która ujawniła m.in. niesprzątane klatki, przedmioty stanowiące zagrożenie, uszkodzone woliery oraz rozsypany środek wokół stacji deratyzacyjnej. Na jej podstawie powiadomiono organy ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, a Państwowy Lekarz Weterynarii wprost wskazał, że złe warunki zagrażały życiu i zdrowiu zwierząt. 4. opinie specjalistów powołanych przez organy ścigania – dr A. S. (oględziny z 8 lipca 2017 r.), która stwierdziła stan rażącego zaniedbania higieniczno-sanitarnego. Wskazała, że 4 tygrysy utrzymywano w znacznym zanieczyszczeniu moczem i odchodami, u lampartów znajdowały się sterty zleżałych ekskrementów, podłoże dzikanów rzecznych zanieczyszczone było butelkami i śmieciami, a pomieszczenie dla magotów miało bardzo złe warunki wentylacyjne i higieniczne. Skala tych zaniedbań potencjalnie zagrażała zdrowiu wszystkich zwierząt; mgr inż. P. W. (oględziny z dnia 11 lipca 2017 r.), który po ocenie wolier ptaków stwierdził, że zalegające odchody i resztki pokarmu świadczyły o tym, iż klatki nie były sprzątane od co najmniej kilku tygodni, co rodziło wysokie ryzyko chorób układu pokarmowego. Mając na uwadze powyższe, Samorządowe Kolegium Odwoławcze zasadnie dało wiarę dowodom wskazującym na katastrofalne warunki w hodowli. Organ odwoławczy słusznie podważył przy tym opinię biegłego powołanego przez Burmistrza, która została sporządzona wiele miesięcy po interwencji (w kwietniu 2018 r.), a która opierała się na nieaktualnych zdjęciach z 2016 r. i skupiała się błędnie wyłącznie na kondycji fizycznej zwierząt, marginalizując zagrożenie wynikające z patologicznego środowiska, w jakim się znajdywały. Jak wyżej wskazano istotą problemu nie była kwestia stanu zwierząt, lecz warunków, w jakich przebywały. W tak zakreślonym zakresie postępowania wyjaśniającego zastosowanie zasady swobodnej oceny dowodów i równej mocy dowodowej pozwoliło Kolegium na obiektywne i kompleksowe spojrzenie na sprawę, wykazując ponad wszelką wątpliwość stan rażącego zaniedbania i niechlujstwa w utrzymywaniu zwierząt. Odnosząc się do zarzutów skargi wyjaśnić należy, że ewentualna przewlekłość postępowania przed Kolegium nie miała wpływu na merytoryczną zasadność samej decyzji. Idąc dalej, należy podkreślić, że decyzja wydawana w trybie art. 7 ust. 3 u.o.z. ocenia stan faktyczny wyłącznie na dzień faktycznego odebrania zwierząt (tj. 29 czerwca 2017 r.). Z tego względu ewentualne nowe dowody dotyczące zdarzeń późniejszych (jak np. obecna sytuacja prawna świadków) nie mogłyby zmienić oceny obiektywnego stanu hodowli z 2017 r. Co więcej, fakt, że Kolegium podzieliło trafne argumenty Fundacji i Prokuratury, nie świadczy o braku samodzielności, lecz o wszechstronnym rozważeniu materiału i wyciągnięciu logicznych wniosków, do czego organ odwoławczy został zresztą zobowiązany przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu. Zarzut skarżącego, że opinie dr A. S. i mgr. inż. P. W. nie są opiniami biegłych w rozumieniu K.p.a., opiera się na błędnym rozumieniu zasady otwartego systemu dowodów w K.p.a. Fakt, że specjaliści zostali powołani przez organy ścigania, w żaden sposób nie obniża wartości ich ustaleń w postępowaniu administracyjnym. Przeprowadzili oni wizje lokalne wkrótce po interwencji (8 i 11 lipca 2017 r.), co pozwoliło im precyzyjnie ocenić rażące zaniedbania sanitarne, zalegające od wielu tygodni odchody, a w konsekwencji – stopień zagrożenia dla życia zwierząt. Również informacje o późniejszych zarzutach karnych i dyscyplinarnym zwolnieniu dr E. Z. nie przekreślają obiektywnego faktu, jakim był tragiczny stan infrastruktury w 2017 r., potwierdzony także przez organy Inspekcji Weterynaryjnej. Tym samym załączenie sporządzonych przez nich dokumentów do akt sprawy i dokonanie ich oceny jako dowodów było dopuszczalne. Stanowisko skarżącego, że jedynym rzetelnym dowodem jest opinia biegłego powołanego przez Burmistrza, a Powiatowy Lekarz Weterynarii J. C., zeznał w postępowaniu karnym, że uchybienia były "delikatne", a zawiadomienie złożył pod presją, nie miało wpływu na prawidłowość wydanej decyzji. Jak już powyżej wskazano Kolegium prawidłowo podważyło wiarygodność opinii dr J. Ś., która powstała w 2018 r., po wielu miesiącach od interwencji, opierała się na starych zdjęciach z 2016 r. i koncentrowała niemal wyłącznie na kondycji zdrowotnej zwierząt. Tymczasem dobra kondycja zwierząt nie wyklucza istnienia obiektywnego zagrożenia ich życia ze względu na skrajnie niebezpieczne warunki sanitarne (np. wystające ostre przedmioty, przebywanie w odchodach). Z kolei próba deprecjonowania działań przez Powiatowego Lekarza Weterynarii J. C. z perspektywy czasu pozostaje w sprzeczności z obiektywnymi ustaleniami z dnia interwencji, gdzie Wojewódzki i Państwowy Lekarz Weterynarii wprost wskazywali na istniejące zagrożenie i konieczności odebrania zwierząt. Sąd podkreśla, że przestępstwo znęcania wymaga winy umyślnej (zamiaru bezpośredniego), czego organ nie ma prawa przesądzać z naruszeniem zasady domniemania niewinności. Jest to o tyle istotne, że z treści skargi wynika, że Skarżący łączy tryb karny z administracyjnym. Kolegium wprost wyjaśniło, że postępowanie administracyjne z art. 7 ust. 3 u.o.z. nie osądza karno-prawnej winy czy zamiaru (tym zajmuje się sąd karny). Bada jedynie istnienie obiektywnego stanu zagrożenia. W powyższym zakresie zwraca uwagę fakt, że skala zaniedbań była tak ogromna (zanieczyszczona większość klatek i wybiegów), że właściciel nie był w stanie usunąć ich w trybie natychmiastowym. Dlatego zaistniał przypadek niecierpiący zwłoki w momencie samej interwencji i odbioru zwierząt. Zwłoka w zawiadomieniu Burmistrza o podjętych już działaniach nie zmienia faktu nagłości sytuacji na miejscu zdarzenia w dniu 29 czerwca 2017 r. Argumentacja skargi opiera się w głównej mierze na błędnym utożsamianiu przesłanek administracyjnych z odpowiedzialnością karną, odrzucaniu niewygodnych dowodów wbrew zasadzie równej mocy dowodowej oraz nieuzasadnionym opieraniu się na opinii, która nie odzwierciedlała stanu faktycznego w krytycznym dla sprawy dniu. Tymczasem Kolegium dokonało logicznej, kompleksowej oceny materiału, wykazując zasadność podjętej interwencji. Biorąc pod uwagę wszystkie powyższe rozważania, Sąd uznał, że zaskarżona decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego odpowiada prawu. Organ odwoławczy w sposób wyczerpujący i prawidłowy zebrał oraz ocenił materiał dowodowy, jednoznacznie wykazując spełnienie ustawowych przesłanek z art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt. Bezspornie udowodniono, że w dniu interwencji zwierzęta przebywały w warunkach rażącego niechlujstwa, co rodziło ogromne zagrożenie dla ich zdrowia i życia, a skala zaniedbań uniemożliwiała ich natychmiastowe usunięcie, stanowiąc tym samym przypadek niecierpiący zwłoki. Zarzuty podniesione w skardze przez pełnomocnika skarżącego okazały się całkowicie bezzasadne i stanowiły jedynie nieskuteczną polemikę z prawidłowymi ustaleniami Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Wobec niestwierdzenia naruszeń przepisów prawa materialnego, ani naruszeń przepisów postępowania, które mogłyby mieć istotny wpływ na wynik sprawy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu, na podstawie art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł o oddaleniu skargi w całości.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło