III SA/Po 1/18
WyrokWSA w Poznaniu2018-03-15
Skład orzekający: Maria Lorych-Olszanowska, Marzenna Kosewska, Szymon Widłak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność za naruszenie przepisów dotyczących czasu prowadzenia pojazdu i przerw przez kierowcę, jeśli twierdzi, że naruszenia były incydentalne i niemożliwe do przewidzenia, a kierowca działał bez jego wiedzy i porozumienia?Ratio decidendi
Przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność za naruszenia przepisów dotyczących czasu prowadzenia pojazdu i przerw przez kierowcę, nawet jeśli kierowca działał bez jego wiedzy. Odpowiedzialność ta ma charakter obiektywny i wynika z obowiązku właściwej organizacji pracy kierowców. Aby uwolnić się od odpowiedzialności, przedsiębiorca musi wykazać, że podjął wszelkie niezbędne środki w celu zapobieżenia naruszeniu, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń nadzwyczajnych i nieprzewidywalnych, a nie z powodu braku właściwych rozwiązań organizacyjnych po stronie pracodawcy.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia kary pieniężnej na P. Spółkę z o.o. przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym, w szczególności dotyczących czasu prowadzenia pojazdu i przerw przez kierowcę. Spółka kwestionowała decyzję, zarzucając organom naruszenie przepisów K.p.a. oraz błędne zastosowanie przepisów prawa materialnego. Skarżąca podnosiła, że naruszenia były incydentalne, niemożliwe do przewidzenia, a kierowca działał bez jej wiedzy i porozumienia. Sąd oddalił skargę, podzielając stanowisko organu.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Dnia 15 marca 2018 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Maria Lorych-Olszanowska Sędziowie WSA Marzenna Kosewska (spr.) WSA Szymon Widłak Protokolant: st. sekr. sąd. Małgorzata Błoszyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 15 marca 2018 roku przy udziale sprawy ze skargi P. Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w S. na decyzje Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] października 2017 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym oddala skargę
Zaskarżoną decyzją z [...] października 2017 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego, na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r., poz. 1257), dalej “K.p.a.", art. 4 pkt 22 lit. h, art. 92a ust. 1, 2 i 6, art. 92b ust. 1 i art. 92c ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2016 r., poz. 1907 ze zm.), dalej "u.t.d.", lp. 5.2 załącznika nr 3 do u.t.d., art. 7 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. UE L 102 z 11.04.2006), dalej "rozporządzenie 561/2006", utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z [...] sierpnia 2017 r. o nałożeniu na stronę kary pieniężnej w wysokości 1 250 zł.
W uzasadnieniu decyzji organu odwoławczego wskazano, że 29 czerwca 2017 r. podczas kontroli drogowej pojazdu marki [...] o nr rej. [...] wraz z naczepą marki [...] o nr rej. [...] kierowanego przez A. N. na odcinku drogi krajowej nr [...] w D. stwierdzono przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy.
Przebieg i wyniki kontroli utrwalono w protokole kontroli.
Zgodnie z art. 7 rozporządzenia 561/2006 po okresie prowadzenia pojazdu trwającym cztery i pół godziny kierowcy przysługuje ciągła przerwa trwająca co najmniej czterdzieści pięć minut, chyba że kierowca rozpoczyna okres odpoczynku. Przerwę tę może zastąpić przerwa długości co najmniej 15 minut, po której nastąpi przerwa długości co najmniej 30 minut, rozłożone w czasie w taki sposób, aby zachować zgodność z przepisami akapitu pierwszego.
Konsekwencją powyższych rozwiązań jest treść lp. 5.2 załącznika nr 3 do u.t.d., sankcjonująca przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy:
- o czas powyżej 15 minut do 30 minut karą pieniężną w wysokości 150 zł,
- za każde następne rozpoczęte 30 minut w wysokości 200 zł.
Podmiot wykonujący przewóz drogowy z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 do 10 000 zł za każde naruszenie (art. 92a ust. 1 u.t.d.).
Wykaz naruszeń obowiązków lub warunków, o których mowa w ust. 1 oraz wysokości kar pieniężnych za poszczególne naruszenia określa załącznik nr 3 do u.t.d. (art. 92a ust. 6 u.t.d.).
Organ odwoławczy na podstawie danych cyfrowych z karty kierowcy zważył, że - nie odbierając prawidłowej przerwy i nie okazując dokumentów mogących uzasadnić odstąpienie od obowiązku przestrzegania norm czasu prowadzenia pojazdu - przekroczył on maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez przerwy:
- 1 czerwca 2017 r. - o 41 minut, gdyż prowadził pojazd bez wymaganej przerwy przez 5 godzin i 11 minut (od godz. 6:22 do godz. 13:25), za co nałożono karę w wysokości 350 zł;
- 8 czerwca 2017 r. - o 17 minut, gdyż prowadził pojazd bez wymaganej przerwy przez 4 godziny i 47 minut (od godz. 11:55 do godz. 17:58), za co nałożono karę w wysokości 150 zł;
- 21 czerwca 2017 r. - o 1 godzinę i 40 minut, gdyż prowadził pojazd bez wymaganej przerwy przez 6 godzin i 10 minut (od godz. 13:23 do godz. 20:26), za co nałożono karę w wysokości 750 zł.
Strona nie zakwestionowała powyższych naruszeń.
Przewoźnik przedstawił jednocześnie dokumenty (zakres obowiązków, uprawnień i odpowiedzialności kierowcy, regulamin pracy i oświadczenie kierowcy o zapoznaniu się z nim, karę upomnienia z 2 lipca 2012 r., świadectwo kwalifikacji zawodowej i oświadczenia o zapoznaniu się z obsługą tachografu oraz odpowiedzialności kierowcy w przypadku manipulacji w jego zapisy tachografu), wskazujące jego zdaniem na wyłączenie odpowiedzialności przewoźnika za naruszenia przepisów przez kierowcę.
W ocenie organu odwoławczego brak podstaw do powyższego wyłączenia odpowiedzialności przez zastosowanie art. 92b i art. 92c u.t.d.
Zgodnie z art. 10 ust. 2 rozporządzenia 561/2006 przedsiębiorstwo transportowe organizuje pracę kierowców w taki sposób, aby kierowcy mogli przestrzegać przepisów rozporządzenia 3821/85 oraz przepisów rozdziału II rozporządzenia 561/2006.
Stosownie do art. 10 ust. 3 rozporządzenia 561/2006 przedsiębiorstwo transportowe odpowiada za naruszenia przepisów, których dopuszcza się nie tylko sam przedsiębiorca, ale także kierowcy tego przedsiębiorstwa.
Okoliczności wyłączające jego odpowiedzialność winien wykazać przewoźnik, czego nie uczynił. Sprowadza się to do udowodnienia dołożenia należytej staranności, a więc uczynienia wszystkiego, czego można od niego rozsądnie wymagać przy organizacji przewozu i że jedynie wskutek niezależnych od niego okoliczności lub nadzwyczajnych zdarzeń doszło do naruszenia prawa.
Obowiązkiem przedsiębiorcy jest nadzór nad działaniem kierowców, polegającym na kierowaniu pojazdem. Co do zasady kierowca samodzielnie go prowadzi, stąd trudno o osobisty nadzór pracodawcy. Jednakże nie można tego kwalifikować w kategoriach wyłączających jego odpowiedzialność, bowiem ma on obowiązek przeszkolenia kierowców i organizowania im pracy tak, aby nie dochodziło do naruszeń przepisów u.t.d. Wyłączenie odpowiedzialności w sytuacji typowej godziłoby w specyfikę danego obowiązku (nadzoru przedsiębiorcy nad przestrzeganiem przepisów u.t.d.), z którego przedsiębiorca winien się wywiązać. W niniejszej sprawie niezapewnienie przez przedsiębiorcę odpowiedniego nadzoru i organizacji pracy kierowcy pozwala przypisać skarżącemu odpowiedzialność za stwierdzone naruszenia.
Przedsiębiorca winien organizować pracę kierowcy tak, aby zadania mu powierzone nie kolidowały z możliwością ich wykonania w zgodzie z obowiązującymi normami czasu pracy kierowców.
Okoliczności przedstawione przez stronę nie stanowią przesłanek do zastosowania art. 92b i art. 92c u.t.d. Strona nie przedstawiła dowodów uzasadniających zastosowanie tych przepisów. Przesłanki w nich określone nie odnoszą się do zwykłego zachowania przedsiębiorcy lub działań osób, którymi posługuje się on przy prowadzeniu działalności gospodarczej i organizacji pracy przedsiębiorstwa, lecz do sytuacji wyjątkowych, których profesjonalny podmiot wykonujący przewóz drogowy przy zachowaniu należytej staranności i przezorności nie był w stanie przewidzieć, np. będących rezultatem siły wyższej, bądź działań osoby trzeciej, za której winę przedsiębiorca nie może odpowiadać. W przedmiotowej sprawie naruszeń dopuścił się kierowca zatrudniony przez przedsiębiorcę, a zatem nie była to osoba trzecia.
Przestrzeganie reguł normatywnych określających wymogi w zakresie przestrzegania norm czasu pracy kierowców i odpoczynków to podstawowy obowiązek przedsiębiorcy prowadzącego działalność transportową. Zarówno przepisy unijne (w szczególności art. 10 rozporządzenia nr 561/2006), jak i krajowe (u.t.d.) opierają się na zasadzie, że to właśnie przedsiębiorca transportowy odpowiada za organizację pracy w swoim przedsiębiorstwie.
W skardze na decyzję organu odwoławczego skarżący zarzucił naruszenie :
1. art. 6, 7, 10, 77 § 1 i art. 81 K.p.a. przez niewyjaśnienie sprawy co do istoty skutkujące nierozpatrzeniem sprawy i wadliwym zastosowaniem przepisów prawa materialnego i nieprawidłowym rozstrzygnięciem;
2. art. 107 § 1 K.p.a. przez nieodniesienie się w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji do wszystkich faktów i dowodów zgromadzonych w postępowaniu przed organami obu instancji.
W uzasadnieniu skargi wskazano m. in., że:
- 1 czerwca 2017 r. kierowca przerwał pierwszą przerwę w piętnastej minucie, czyli zabrakło mu mniej niż 60 sekund, aby przerwa ta była zakwalifikowana jako prawidłowa przerwa piętnastominutowa; poza tym kierowca wykonał następnie kolejne cztery przerwy łącznie na 1 godzinę i 19 minut, czyli na czas przekraczający wymagane 45 minut;
- 8 czerwca 2017 r. kierowca nie informował przewoźnika o jakichkolwiek problemach z przejazdem, a po zjeździe na bazę zostało mu jeszcze 55 minut dopuszczalnej jazdy; ponadto w trakcie zjazdu z B. kierowca wykonał cztery przerwy łącznie na 1 godzinę i 16 minut, czyli na czas przekraczający wymagane 45 minut;
- 21 czerwca 2017 r. od godz. 13:23 do godz. 20:26 kierowca wykonał łączną przerwę w prowadzeniu pojazdu w wymiarze 53 minut, stąd przekroczył wymagane 45 minut; ponadto, kierowca miał prawo od 21 czerwca 2017 r. do 24 czerwca 2017 r. prowadzić pojazd co najmniej 30 godzin i 22 minuty, a wykorzystał z tego czasu jedynie 24 godziny i 40 minut.
Skarżący podniósł, że dokonane przez kierowcę naruszenia były incydentalne i jednocześnie niemożliwe do przewidzenia przez przedsiębiorcę, stąd niezasadne jest obciążenie odpowiedzialnością przewoźnika, zaś skarżący przedstawił dokumenty wykazujące brak jego odpowiedzialności za powyższe naruszenia. Ponadto, nie było podstawy do osobnego nałożenia kary za naruszenie lp. 5.2.1 i lp. 5.2.2.
W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu zważył, co następuje.
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Sąd w całości podziela argumenty organu zawarte w zaskarżonej decyzji. W związku z obszernym ich omówieniem powtarzanie ich byłoby zbędne.
Odnosząc się do zarzutów skargi należy zaś podnieść, co następuje.
Skarżący nie zakwestionował samego faktu naruszeń lp. 5.2.1 i lp. 5.2.2. przez zatrudnionego przez niego kierowcę, a organ zasadnie ustalił, że do nich doszło. Przekroczono bowiem wskazane w art. 7 rozporządzenia 561/2006 normy nakazujące dokonanie przez kierowcę odpoczynku (przerwy). Zgodnie z tym przepisem po okresie prowadzenia pojazdu trwającym cztery i pół godziny kierowcy przysługuje ciągła przerwa trwająca co najmniej czterdzieści pięć minut, chyba że kierowca rozpoczyna okres odpoczynku. Przerwę tę może zastąpić przerwa długości co najmniej 15 minut, po której nastąpi przerwa długości co najmniej 30 minut, rozłożone w czasie w taki sposób, aby zachować zgodność z przepisami akapitu pierwszego.
Kierowca nie zachował wymogów określonych w powyższym przepisie, gdyż przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez przerwy:
- 1 czerwca 2017 r. - o 41 minut, gdyż prowadził pojazd bez wymaganej przerwy przez 5 godzin i 11 minut (od godz. 6:22 do godz. 13:25);
- 8 czerwca 2017 r. - o 17 minut, gdyż prowadził pojazd bez wymaganej przerwy przez 4 godziny i 47 minut (od godz. 11:55 do godz. 17:58),
- 21 czerwca 2017 r. - o 1 godzinę i 40 minut, gdyż prowadził pojazd bez wymaganej przerwy przez 6 godzin i 10 minut (od godz. 13:23 do godz. 20:26).
Wykaz naruszeń obowiązków lub warunków, o których mowa w ust. 1 oraz wysokości kar pieniężnych za poszczególne naruszenia określa załącznik nr 3 do u.t.d. (art. 92a ust. 6 u.t.d.). Zgodnie z lp. 5.2 załącznika nr 3 do u.t.d. sankcjonującym przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy:
- o czas powyżej 15 minut do 30 minut karą pieniężną w wysokości 150 zł,
- za każde następne rozpoczęte 30 minut w wysokości 200 zł.
Treść powyższych przepisów wskazuje, że kary pieniężne wymierzono w prawidłowej wysokości.
Niezasadny jest argument skarżącego, że nie było podstawy do osobnego nałożenia kary za naruszenie lp. 5.2.1 i lp. 5.2.2. Przepisy te nie wyłączają się wzajemnie - ich zakres zastosowania nie zachodzi na siebie. Pierwszy z nich dotyczy przekroczenia maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy o czas powyżej 15 minut do 30 minut, a drugi - jego przekroczenia w zakresie każdego następnego rozpoczętego 30 minut.
Skarżący podniósł, że w dniach, w których doszło do naruszeń, kierowca po ich dokonaniu wykonał długie przerwy niejako rekompensujące uprzedni ich brak, a ponadto - w przypadku naruszenia z 21 czerwca 2017 r. - po dotarciu 24 czerwca 2017 r. do bazy miał prawo prowadzić pojazd jeszcze ponad 6 godzin. Okoliczności te jednak nie oznaczają, że naruszeń nie było.
Ponadto, skarżący twierdził, że jego odpowiedzialność za wskazane wyżej naruszenia jest wyłączona.
Podstawę materialnoprawną decyzji o nałożeniu na skarżącego kary pieniężnej stanowi art. 92a ust. 1 u.t.d., zgodnie z którym podmiot wykonujący przewóz drogowy z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 zł do 10 000 zł za każde naruszenie.
Przepis art. 92a ust. 1 u.t.d. określa odpowiedzialność podmiotów wykonujących przewóz drogowy za naruszenie obowiązków lub warunków przewozu drogowego, która oparta jest na zasadach odpowiedzialności administracyjnej. Znajduje ona zastosowanie do podmiotu wykonującego transport drogowy w przypadku wystąpienia zakazanego ustawą skutku niezależnie od tego, kto prowadził pojazd. Za działalność przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy zawsze ponosi ono odpowiedzialność. Na nim też spoczywa odpowiedzialność za skutki działań osób, którymi w wykonywaniu działalności gospodarczej się posługuje (por. wyrok NSA o sygn. akt II GSK 716/10 - dostępny na stronie internetowej http://orzeczenia.nsa.gov.pl w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych, dalej "CBOSA"). Przepis art. 92a ust. 1 u.t.d. stwarza więc domniemanie odpowiedzialności przedsiębiorcy. Dlatego też, co do zasady, bez znaczenia są okoliczności, w jakich doszło do powstania naruszeń. Ustawodawca umożliwił obalenie tego domniemania przy spełnieniu m. in. przesłanek z art. 92c ust. 1 u.t.d., których - jako stanowiących wyjątek od generalnej zasady odpowiedzialności podmiotu wykonującego przewóz - nie można interpretować rozszerzająco.
Przepis art. 92b ust. 1 u.t.d. stanowi, że nie nakłada się kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, jeżeli podmiot wykonujący przewóz zapewnił:
1) właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów:
a) rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85;
b) rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym;
c) Umowy europejskiej dotyczącej pracy załóg pojazdów wykonujących międzynarodowe przewozy drogowe (AETR), sporządzonej w Genewie dnia 1 lipca 1970 r. (Dz. U. z 1999 r. Nr 94, poz. 1086 i 1087);
2) prawidłowe zasady wynagradzania, niezawierające składników wynagrodzenia lub premii zachęcających do naruszania przepisów rozporządzenia, o którym mowa w pkt 1 lit. a, lub do działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego.
W myśl art. 92b ust. 2 u.t.d., za naruszenie przepisów, o których mowa w ust. 1, karze grzywny, na zasadach określonych w art. 92, podlega kierowca lub inna osoba odpowiedzialna za powstanie tych naruszeń.
Organ prawidłowo ocenił, że nie zachodzą przesłanki zastosowania wobec skarżącego art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d., zgodnie z którym nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1 u.t.d., na podmiot wykonujący przewóz drogowy, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć.
Przedsiębiorca nie ma wpływu na powstanie naruszenia w sytuacji, gdy niezależnie od jego zachowania i tak doszłoby do powstania naruszenia. W szczególności sytuacja taka może mieć miejsce, jeżeli do naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego dochodzi z powodu siły wyższej lub zachowania osób trzecich, którym podmiot wykonujący przewozy nie był w stanie się przeciwstawić. Brak możliwości przewidzenia określonych zdarzeń lub okoliczności ma miejsce wtedy, gdy przy uwzględnieniu wiedzy, umiejętności i doświadczenia nie istniała możliwość przewidzenia określonych zdarzeń z uwagi na ich nadzwyczajny charakter. Wskazany wyżej przepis odnosi się więc do wyjątkowych sytuacji, których podmiot wykonujący przewozy drogowe, przy zachowaniu staranności i przezorności, nie był w stanie przewidzieć.
Przedsiębiorca argumentował, że nie powinien ponosić odpowiedzialności na przedmiotowe naruszenia, ponieważ kierowca działał bez porozumienia ze skarżącym i bez jego wiedzy, a naruszenie wynikało z braku dbałości w zachowaniu przez niego dyscypliny pracy, określonej w dokumentacji prowadzonego przez skarżącego przedsiębiorstwa.
Przepisy art. 92b i art. 92c u.t.d. nakładają na przedsiębiorcę bezwzględny obowiązek kontroli i właściwej organizacji pracy kierowców, w celu przeciwdziałania naruszeniom wymogów ustawy. Wyrazem tego obowiązku jest m. in. art. 10 ust. 2 i ust. 3 zd. 1 rozporządzenia 561/2006, nakładającego na przedsiębiorstwo transportowe obowiązek organizowania pracy kierowcom w taki sposób, aby kierowcy mogli przestrzegać przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II rozporządzenia. Przedsiębiorstwo transportowe wydaje odpowiednie polecenia kierowcy i przeprowadza regularne kontrole przestrzegania przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II rozporządzenia nr 561/2006 (art. 10 ust. 2 rozporządzenia). W myśl art. 10 ust. 3 rozporządzenia 561/2006 przedsiębiorstwo transportowe odpowiada za naruszenia przepisów, których dopuszczają się kierowcy tego przedsiębiorstwa, nawet jeśli naruszenie takie miało miejsce na terytorium innego Państwa Członkowskiego lub w państwie trzecim.
W związku z powyższym brak możliwości bieżącej kontroli kierowcy nie zwalnia przewoźnika z odpowiedzialności określonej w art. 92a u.t.d. Przyjęcie takiego poglądu oznaczałoby, że przedsiębiorca mógłby się na tego rodzaju okoliczności powoływać właściwie w każdej sytuacji naruszenia przez kierowcę przepisów prawa, co w konsekwencji oznaczałoby zwolnienie przedsiębiorcy w każdej sytuacji z obowiązku określonego w art. 10 ust. 2 i 3 rozporządzenia 561/2006. Dlatego art. 92b ust. 1 i art. 92c ust. 1 u.t.d. nie mogą być interpretowane w sposób dopuszczający zwolnienie przedsiębiorcy z obowiązku określonego m. in. w art. 10 ust. 2 i 3 rozporządzenia 561/2006 (zob. wyrok NSA o sygn. akt II GSK 989/08 - dostępny w CBOSA). Prawodawca wyraźnie wskazał cel podejmowanych przez przedsiębiorcę działań, tj. zorganizowanie pracy kierowców tak, aby mogli oni przestrzegać przepisów prawa. W zdecydowanej większości przypadków kierowca samodzielnie realizuje swoje obowiązki. Jednak okoliczności tej nie można kwalifikować w kategoriach braku wpływu czy okoliczności, których nie można przewidzieć, gdyż przedsiębiorca ma obowiązek organizowania pracy w taki sposób, aby nie dochodziło do naruszeń prawa. Wyłączenie odpowiedzialności w przypadku, który należy uznać za typowy, godziłoby w specyfikę obowiązku nadzoru przedsiębiorcy nad przestrzeganiem czasu pracy, z którego to obowiązku przedsiębiorca powinien się wywiązać. Brak stosowania przez przedsiębiorcę w tym zakresie właściwych rozwiązań obciąża go jako pracodawcę.
Na zakres obowiązków przewoźnika zwrócił uwagę również Trybunał Konstytucyjny w wyroku o sygn. akt SK 75/06 (30/2/A/2008). Podkreślił w nim, że regulacje zawarte w u.t.d. (art. 5) zmierzają do wymuszenia takiej organizacji pracy przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy, aby odbywała się ona bezpiecznie, bez zagrożenia życia, zdrowia i mienia innych osób. Sprawą przedsiębiorcy jest zawarcie umów i przyjęcie organizacyjnych rozwiązań dyscyplinujących osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem na podstawie stosunku pracy czy nawet na zasadzie samozatrudnienia. W art. 92b i art. 92c u.t.d. chodzi wyłącznie o zdarzenia nieoczekiwane i nadzwyczajne. W dyspozycji art. 92b ust. 1 i art. 92c ust. 1 u.t.d. nie mieszczą się sytuacje, które są skutkiem zachowania kierowcy, ale wynikają z braku właściwych rozwiązań organizacyjnych po stronie pracodawcy, w zakresie umożliwienia pracownikom przestrzegania przepisów i dyscyplinowania do ich przestrzegania. Na przedsiębiorcy ciążą obowiązki właściwego doboru osób z nim współpracujących, zachowania należytej staranności, właściwego systemu motywacyjnego, szkoleniowego czy innego rodzaju środków dyscyplinujących, aby nie dochodziło do naruszeń przepisów u.t.d.
Przepisy u.t.d. przewidują odpowiedzialność administracyjną podmiotu wykonującego przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z tytułu naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Istota tego rodzaju odpowiedzialności administracyjnej sprowadza się do tego, że podlega jej podmiot charakteryzujący się cechami wyrażonymi w normie prawnej stanowiącej podstawę odpowiedzialności, po wyczerpaniu określonych w tej normie znamion działania lub zaniechania, lub też znamiona tego zachowania muszą zostać wyczerpane przez inny podmiot, o ile norma prawna przypisuje zachowanie innego podmiotu lub skutek tego zachowania wspomnianemu podmiotowi administrowanemu (delikt administracyjny). Zaistnienie powyższych przesłanek jest co do zasady wystarczające, aby podmiot administrowany obciążony został z tytułu popełnionego deliktu administracyjnego sankcją administracyjną. Zbędne staje się w takim przypadku badanie jakichkolwiek innych dodatkowych okoliczności, np. winy podmiotu administrowanego, nie mają one bowiem wpływu ani na poniesienie przez niego odpowiedzialności ani na wymiar nakładanej na niego sankcji administracyjnej. Wymienione przepisy statuują odpowiedzialność obiektywną. Podmiot wykonujący przewóz drogowy jest zobowiązany do działań organizacyjnych gwarantujących bezpieczeństwo innych użytkowników dróg, w tym w zakresie doboru kierowców i ułożenia planu ich pracy. Do uwolnienia się od odpowiedzialności nie wystarczy wykazanie braku winy, lecz wymagane jest udowodnione podjęcie wszystkich niezbędnych środków w celu zapobieżenia powstaniu naruszenia prawa. Nie wystarcza wykazanie zastosowania wszystkich normalnych, rutynowych środków zabezpieczających, jeżeli sytuacja wymagała środków dodatkowych.
Organ trafnie ocenił zatem, że nie występowały okoliczności zwalniające przedsiębiorcę od odpowiedzialności.
Niezasadne są zarzuty skargi, dotyczące naruszenia przepisów postępowania: art. 6, 7, 77 § 1, art. 81 i art. 107 § 1 K.p.a. Organy zebrały wystarczający materiał dowodowy, właściwie go oceniły i dały temu wyraz z uzasadnieniach swych decyzji.
Zasadny jest zarzut naruszenia art. 10 § 1 K.p.a., ale nie miało to wpływu na wynik sprawy. Zgodnie z tym przepisem organy administracji publicznej obowiązane są zapewnić stronom czynny udział w każdym stadium postępowania, a przed wydaniem decyzji umożliwić im wypowiedzenie się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań. Skarżący nie wskazał bowiem, jakich czynności procesowych nie mógł dokonać wskutek naruszenia powyższego przepisu.
Wobec tego Sąd na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sadami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm.) orzekł, jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło