III SA/Po 658/15

WyrokWSA w Poznaniu2016-01-27

Skład orzekający: Marzenna Kosewska, Barbara Koś, Mirella Ławniczak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy naruszenie obowiązku terminowego odczytu danych z karty kierowcy, wynikające z zachowania kierowcy, może stanowić podstawę do umorzenia postępowania administracyjnego wobec przewoźnika na podstawie art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym?
Ratio decidendi
Zachowanie pracownika (kierowcy), polegające na niezastosowaniu się do procedur pracodawcy dotyczących odczytu danych z karty kierowcy, nie stanowi zdarzenia, na które przewoźnik nie miał wpływu lub którego nie mógł przewidzieć w rozumieniu art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym. W związku z tym, naruszenie obowiązku terminowego odczytu danych z karty kierowcy uzasadnia nałożenie kary pieniężnej na przewoźnika, a skarga przewoźnika podlega oddaleniu.
Stan faktyczny
Podczas kontroli drogowej ujawniono, że dane z kart kierowców nie były odczytywane przez 32 dni, co naruszało przepis o obowiązku odczytu co najmniej raz na 28 dni. Przewoźnik A. W. został ukarany karą pieniężną w wysokości 1000 zł. Skarżący podnosił, że kierowcy ponoszą winę za naruszenie i domagał się przesłuchania świadków. Sąd oddalił skargę, uznając decyzje organów za prawidłowe.
Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Dnia 27 stycznia 2016 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Marzenna Kosewska Sędziowie WSA Barbara Koś WSA Mirella Ławniczak (spr.) Protokolant: st. sekr. sąd. Małgorzata Błoszyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 27 stycznia 2016 roku przy udziale sprawy ze skargi A. W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] kwietnia 2015r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym oddala skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego, decyzją z dnia [...] kwietnia 2015 roku, nr [...], po rozpatrzeniu odwołania od decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] czerwca 2014 roku, nr [...] wydanej w sprawie nałożenia kary pieniężnej za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym, utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. Wskazane rozstrzygnięcia zapadły w następujących okolicznościach. W dniu 12 maja 2014 roku zatrzymano i poddano kontroli pojazd czołowy ciągnik siodłowy marki Man wraz z naczepą, którym kierowali B. W. oraz K. S. Analiza informacji zapisanych w pamięci kart kierowców ujawnia, że dane z kart kierowców były wczytywane ostatnio w dniu 10 kwietnia 2014 roku. Od ostatniego dnia pobrania danych z kart kierowców minęło 32 dni. Mając na uwadze powyższe organ wszczął postępowanie administracyjne wobec przewoźnika, który nie dopełnił obowiązku odczytu z pamięci kart kierowcy w wymaganym terminie (co najmniej raz na 28 dni). W toku postępowania wyjaśniającego przewoźnik podniósł, że posiada rozwiązania organizacyjne mające na celu sprawne oraz regularne wczytywanie danych z kart kierowców (mobilne urządzenia do wczytywania danych). Za regularne pobieranie tych danych odpowiada pracownik P. N. Powodem zaistnienia naruszenia było to, że kierowcy wyjechali w trasę nie dokonując odczytu danych. Za powyższe kierowcy zostali ukarani upomnieniem. Postanowieniem z dnia 09 czerwca 2014 roku organ odmówił przesłuchania świadków (kierowców oraz pracownika P. N.), gdyż przesłuchanie świadków wskazanych przez stronę nie przyczyni się do wyjaśnienia okoliczności istotnych dla załatwienia sprawy. Organ stwierdził brak okoliczności wyłączających odpowiedzialność przewoźnika i nałożył na przedsiębiorcę A. W. karę pieniężną w łącznej wysokość 1.000 zł, czyli po 500 zł za każdego kierowcę. W odwołaniu od decyzji strona podniosła, że kierowcy ponoszą całkowita winę za powstałe naruszenie przepisów o transporcie drogowym. Przewoźnik każdorazowo obliguje kierowców do odczytu kart w miejscu dowolnym wygodnym dla kierowcy. Jednak nie może zmusić kierowców siłą fizyczną ani innymi metodami zastraszania do wydania i korzystania z ich prywatnych dokumentów. Strona wskazała na konieczność przeprowadzenia dowodu z przesłuchania kierowców. Główny Inspektor Transportu Drogowego, po rozpoznaniu sprawy w trybie odwoławczym utrzymał w mocy rozstrzygnięcie organu pierwszej instancji. Organ odwoławczy w całości podzielił ustalenia faktyczne oraz kwalifikację prawną Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego. Odnosząc się do zarzutów odwołania Główny Inspektor Transportu Drogowego stwierdził, że dane z kart kierowców powinny być odczytywane najmniej raz na 28 dni. Natomiast w okolicznościach sprawy nie ma dowodów na brak wpływu przewoźnika oraz na niemożliwość przewidzenia przez przedsiębiorcę powstania uchybienia w terminowym odczytywaniu danych z cyfrowych kart kierowców. A. W. skorzystał z prawa skargi do sądu administracyjnego i zażądał uchylenia decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego w całości podnosząc naruszenie prawa strony do obrony swoich interesów. W uzasadnieniu skargi podał, że zgłosił wniosek o przesłuchanie obu kierowców. Skarżący wskazał także, że po uchyleniu decyzji za konieczne uznaje przesłuchanie także M. N. na okoliczność obowiązujących u przewoźnika procedur dotyczących odczytu danych z kart kierowców. Zdaniem skarżącego organ nie mógł oddalić wniosków, które zmierzały do wykazania okoliczności wyłączających winę przewoźnika i jednocześnie argumentować, że strona nie przedstawiła dowodów na taka okoliczność. Ponadto skarżący zarzucił, że organy nie wykazały jakie środki powinien podjąć przedsiębiorca w celu wymuszenia oddawania przez kierowców kart do odczytu oraz zwrócił uwagę, że nie został pouczony o przepisach wyłączających odpowiedzialność przewoźnika. Główny Inspektor Transportu Drogowego podtrzymał stanowisko zaprezentowane w uzasadnieniu skarżonej decyzji i wniósł o oddalenie skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu zważył, co następuje: Skarga podlega oddaleniu. Sąd nie ujawnił naruszenia prawa uzasadniającego stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji, ani naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego w rozumieniu art. 145 § 1 pkt lit. b ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. 2012, poz. 270 - dalej P.p.s.a.). Stan faktyczny sprawy pozostaje bezsporny. W dniu 12 maja 2014 roku, podczas kontroli drogowej ciągnika siodłowego marki Man wraz z naczepą, inspektorzy transportu drogowego ujawnili, że z kart kierowców B. W. oraz K. S. przez okres 32 dni nie dokonywano odczytu dany. Wskazani kierowcy, jako pracownicy przewoźnika [...] A. W. posiadającego licencję dotycząca międzynarodowego zarobkowego przewozu drogowego rzeczy udzielonej. Organy administracji publicznej dokonały prawidłowej wykładni prawa materialnego i prawidłowo zastosowały te przepisy. Organy trafnie przyjęły, że przewoźnik ma obowiązek przeprowadzać odczyt danych z kart kierowców co najmniej raz na 28 dni - § 4 rozporządzenia Ministra Transportu z dnia 23 sierpnia 2007 roku w sprawie częstotliwości pobierania danych z tachografów cyfrowych i kart kierowców oraz warunków przechowywania tych danych (Dz.U. 2007r. Nr 159, poz. 1128 ze zm.) Przepis art. 92a ust. 1 ustawy z dnia 06 września 2001 roku o transporcie drogowym (Dz.U. 2013, poz. 1414 ze zm.) określa odpowiedzialność podmiotu wykonującego przewóz drogowy. Z kolei załącznik nr 3 do powołanej ustawy zawiera wykaz naruszeń obowiązków podmiotu wykonującego przewóz drogowy oraz wysokość kar pieniężnych za poszczególne naruszenia. Wysokość kary pieniężnej za naruszenie obowiązku wczytywania danych z karty kierowcy to 500 zł od każdego kierowcy. W świetle niekwestionowanych przez Skarżącego okoliczności faktycznych sprawy zaktualizowane zostały przesłanki do nałożenia kary pieniężnej na przewoźnika [...] A. W. w kwocie 1.000 zł. Z powyższych względów nie może budzić najmniejszych wątpliwości, że zaistniały podstawy do wszczęcia postępowania administracyjnego w sprawie nałożenia kary pieniężnej na podmiot wykonujący przewóz drogowy, którym w okolicznościach sprawy była osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą pod firmą [...] A. W. Postępowanie administracyjne w powyższej sprawie zostało przeprowadzone prawidłowo. Mając na uwadze obowiązek, że postępowanie wszczęte w sprawie nałożenia kary należy umorzyć, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć (art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym), Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego zapewnił stronie postępowania możliwość wypowiedzenia się, co do okoliczności mogący wskazywać na konieczność umorzenia postępowania. Zgodnie z treścią art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie podstawa do umorzenia postępowania zachodzi wówczas, gdy okoliczności sprawy i dowody wskazują, że "podmiot wykonujący przewozy nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć". Okolicznością uchylającą odpowiedzialność podmiotu wykonującego przewozy drogowe nie może być wyłącznie to, że znamiona czynów zagrożonych karą administracyjną zrealizowała osoba, którą przewoźnik posługuje się przy wykonywaniu zadania transportowego. Prawna możliwość pociągnięcia podmiotu wykonującego przewozy drogowe do odpowiedzialności karnoadministracyjnej jest otwarta także wówczas, gdy dane zachowanie osoby, którą posługuje się przewoźnik, uzasadnia pociągnięcie tej osoby do odpowiedzialności z tytułu naruszenia obowiązków pracowniczych lub nawet do odpowiedzialności karnej za wykroczenia. Stąd wskazanie, że kierowcy zostali pociągnięci do odpowiedzialności pracowniczej (nałożono na nich kary upomnienia) nie przesądza, że przewoźnik nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć". Organy Inspekcji Transportu Drogowego prawidłowo uznały, że przesłuchanie kierowców nie jest środkiem dowodowym, który przyczyniłby się do wyjaśnienia okoliczności istotnych dla kwestii wyłączenia odpowiedzialności przewoźnika. Pozyskanie oświadczeń kierowców, z których wynikałoby, że przejmują oni na siebie całkowitą odpowiedzialność za powstałe naruszenie, nie uchyla obowiązków organów procesowych w zakresie oceny okoliczności sprawy i wyjaśnienia czy zachowanie kierowców to zdarzenie, na które przewoźnik "nie miał wpływu" lub zdarzenie, którego przewoźnik "nie mógł przewidzieć". Podsumowując ten wątek z całą stanowczością podkreślić należy, że zachowanie (działanie lub zaniechanie) pracownika nie jest okolicznością, o której mowa w art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym, czyli nie jest zdarzeniem, na które przewoźnik nie ma wpływu lub zdarzeniem, którego przewoźnik nie może przewidzieć. W konsekwencji Główny Inspektor Transportu Drogowego trafnie wskazuje w uzasadnieniu decyzji, że do uchylenia odpowiedzialności karnoadministracyjnej przewoźnika nie wystarczy zakwestionowanie własnej odpowiedzialności poprzez wskazywanie na winę osób, którymi przewoźnik posługuje się przy realizacji zadania transportowego. Główny Inspektor Transportu Drogowego trafnie zauważa, że okoliczności wyłączające odpowiedzialność przewoźnika muszą realnie zaistnieć. Przenosząc to stanowisko na ocenę legalności skarżonej decyzji oraz prawidłowość załatwienia kontrolowanej sprawy wskazać należy, że Skarżący w piśmie z dnia 27 maja 2014 roku szczegółowo opisał procedurę, jaka ma obowiązywać w zakładzie pracy w zakresie odczytu danych z karty kierowcy. Zgodnie z opisem tej procedury w zakładzie pracy jest wyznaczona osoba (M. N.), która: - wywiesza na tablicy informacyjnej, kiedy należy przynieść kartę kierowcy do odczytu, - zawsze podaje wiadomością sms o zbliżającym się upływie terminu odczytania danych z karty kierowcy, - ponadto każdorazowo telefonicznie wzywa kierowcę, aby stawił się w siedzibie zakładu pracy w celu odczytu danych z karty kierowcy. Skarżący wskazał ponadto, że w zakładzie pracy wyznaczona jest osoba (P. N.), która dysponuje mobilnym urządzeniem do odczytu dany z kart kierowców i w nagłych przypadkach jest do dyspozycji kierowców 24 godziny na dobę. Powołany opis organizacji pracy w zakresie odczytu danych z kart kierowców, wbrew argumentacji skargi, dowodzi przede wszystkim tego, że: - zachowanie pracownika/kierowcy nie jest okolicznością, którą Skarżący na potrzeby prowadzonej działalności gospodarczej uznaje za taką, na którą nie ma wpływu, - w dyspozycji Skarżącego pozostają dowody, inne niż osobowe środki dowodowe, których nie przedłożył on w postępowaniu administracyjnym (pismo wywieszone na tablicy informacyjne, bilingi rozmów telefonicznych przeprowadzonych z kierowcami oraz bilingi wysłanych wiadomości sms do kierowców), a które wskazują, że kierowcy zostali zobowiązani do przedłożenia kart do odczytu "w piątek o godzinie 23.30 lub dnia następnego rano". Niewątpliwie w dyspozycji skarżącego pozostają także dowody z realizacji zadań transportowych za pomocą, których mógł on dowodzić, że obciążenie zadaniami przewozowymi kierowców B. W. oraz K. S. było takie, że zgodnie z twierdzeniami Skarżącego odczytanie danych z kart kierowców było możliwe w "piątek o godzinie 23.30 lub dnia następnego rano". Prawidłowość wydanej decyzji potwierdza argumentacja Skarżącego, w której wskazuje on, że "pracownicy pomimo wcześniejszych informacji oraz próśb uniemożliwili przedsiębiorcy odczytanie danych z prywatnych kart kierowców (nie stanowiących własności przewoźnika) i wyjechali w trasę". Procedury obowiązujące w zakładzie pracy w zakresie odczytu danych z kart kierowców, jednoznacznie wskazują, że jeśli zostały przeprowadzone, to Skarżący jako pracodawca nie mógł nie wiedzieć o naruszeniu przez B. W. oraz K. S. obowiązku przedstawienia w terminie karty kierowcy do odczytu. Posiadanie urządzenia mobilnego do odczytu danych z kart kierowców wskazuje, że realizacja tego obowiązku mogła nastąpić także po wyruszeniu kierowców w trasę z kolejnym zadaniem transportowym. Na gruncie okoliczności kontrolowanej sprawy niezrozumiałym jest dlaczego Skarżący ustanowił w zakładzie pracy procedury, które ograniczają możliwości kierowców i pracownika P. N., do korzystania z tego urządzenia jedynie do obszaru miasta K. Całokształt argumentacji Skarżącego oraz okoliczności kontrolowanej sprawy nakazują przyjąć, że kwestionowane decyzje są prawidłowe. Przewoźnik w istotny sposób przyczynił się do naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym poprzez: - własną nieudolność w zakresie egzekwowania obowiązków pracowniczych od zatrudnianych kierowców oraz osób odpowiedzialnych za realizację procedur odczytu danych z kart kierowców, - złą organizację zakładu pracy, czyli ustalenie nieprawidłowych procedur w zakresie korzystania z mobilnego urządzenia do odczytu danych z kart kierowców. Z uwagi na powyższe okoliczności, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. 2012, poz. 270 ze zm.), skarga podlegała oddaleniu.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło