IV SA/Po 444/06

WyrokWSA w Poznaniu2007-04-19

Skład orzekający: Danuta Rzyminiak - Owczarczak, Paweł Miładowski, Bożena Popowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy czynności polegające na pomocy przy obsłudze radiostacji, kolportażu ulotek oraz działaniach dywersyjno-sabotażowych podejmowane przez osobę nieletnią w czasie okupacji mogą być uznane za "pełnienie służby" w rozumieniu ustawy o kombatantach, uprawniające do przyznania uprawnień kombatanckich?
Ratio decidendi
Czynności polegające na pomocy przy obsłudze radiostacji, kolportażu ulotek oraz działaniach dywersyjno-sabotażowych, nawet jeśli podejmowane w ramach organizacji niepodległościowej, nie mogą być utożsamiane z "pełnieniem służby" w rozumieniu ustawy o kombatantach, jeśli nie towarzyszyły im elementy takie jak zaprzysiężenie, przynależność organizacyjna, podporządkowanie służbowe i dyscyplina wojskowa. Sama współpraca z organizacją niepodległościową nie jest wystarczającą podstawą do przyznania uprawnień kombatanckich.
Stan faktyczny
Skarżący S.M. ubiegał się o przyznanie uprawnień kombatanckich z tytułu działalności w organizacji "Szare Szeregi" w okresie II wojny światowej. Organ odmówił przyznania uprawnień, argumentując, że przedstawione przez skarżącego dowody wskazują jedynie na współpracę z organizacją, a nie na "pełnienie służby" w jej rozumieniu. Skarżący podnosił, że pełnił funkcje pomocowe przy obsłudze radiostacji AK, kolportował ulotki i był łącznikiem, a następnie został skierowany do młodzieżowej grupy dywersyjno-sabotażowej "Szare Szeregi", działającej w strukturze AK. Sąd administracyjny oddalił skargę, podzielając stanowisko organu.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę S.M.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Danuta Rzyminiak - Owczarczak Sędziowie NSA Paweł Miładowski (spr.) WSA Bożena Popowska Protokolant sekr.sąd. Krystyna Pietrowska po rozpoznaniu w Wydziale IV na rozprawie w dniu 19 kwietnia 2007 r. sprawy ze skargi S.M. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania uprawnień kombatanckich oddala skargę /-/B. Popowska /-/D. Rzyminiak - Owczarczak /-/P.Miładowski KB/ S.M. wystąpił do Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z wnioskiem o przyznanie uprawnień kombatanckich z tytułu działalności organizacji niepodległościowej " Szare Szeregi" w oparciu o art. 1 ust. 2 pkt. 3 ustawy z 24 stycznia 1991 r . o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego. Decyzją z [...] lutego 2004 r. Kierownik urzędu do spraw Kombatantów i osób represjonowanych nr [...] odmówił stronie przyznania uprawnień kombatanckich z żądanego tytułu. Organ argumentował, że S.M. nie przedstawił dostatecznych dowodów spełnienia przesłanek z art. 1 ust. 2 pkt. 3 powołanej wyżej ustawy o kombatantach. Nadto nie przedstawił wymaganej rekomendacji stowarzyszenia właściwego dla określonego rodzaju działalności kombatanckiej (Szare Szeregi). Z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy wystąpił S.M., który podkreślał, iż od lutego 1942 do stycznia 1945 r. działał w organizacji niepodległościowej- Armii Krajowej obwodu Ś., pełniąc funkcję pomocowe przy nocnej obsłudze radiostacji, potem łącznika obwodu, oraz kolportera ulotek antyhitlerowskich, a po przymusowym zatrudnieniu w zakładach zbrojeniowych "H.O." w Ś. był członkiem "młodzieżowej grupy dywersyjno- sabotażowej, którą potocznie akowcy nazywali Szare Szeregi." Rozpoznając wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych decyzją z [...]marca 2006 r. nr [...] utrzymał w mocy decyzję własną z dnia [...] lutego 2004 r. o odmowie przyznania S.M. uprawnień kombatanckich z wnioskowanego tytułu. Kierownik urzędu argumentował, iż zgodnie z art. 1 ust. 2 pkt. 3 Ustawy o Kombatantach...., za działalność kombatancką uznaje się pełnienie służby w Polskich Podziemnych Formacjach i Organizacjach, w tym działających w ramach tych organizacji Oddziałach Partyzanckich w okresie wojny w latach 1939-1945. Zatem decydująca o na byciu uprawnień jest pełnienie służby, nie zaś szeroko pojęta współpraca. Z pojęciem służby wiążą się takie elementy jak: akt zaprzysiężenia, przynależność organizacyjna, podporządkowanie służbowe. Tymczasem z okoliczności przedstawionych przez stronę wynikało, iż S.M. pomagał ojcu przy obsłudze radiostacji AK, kiedy znajdowała się w piwnicy ich domu, a następnie przy jej przenoszeniu, kolportował ulotki antyhitlerowskie i był łącznikiem pomiędzy członkami AK. Zdaniem kierownika świadczy to jedynie o tym, że S.M. poprzez wykonywanie określonych czynności pomocniczych na rzecz organizacji niepodległościowych z tą organizacją współpracował, lecz te formy aktywności strony nie można utożsamiać ze spełnieniem służby w rozumieniu przywołanego wyżej przepisu ustawy o kombatantach. Kierownik urzędu podkreśla istotna różnicę między służbą w Ruchu Oporu, a osobami współpracującymi czy działającymi na rzecz Ruchu Oporu. Organ orzekający podkreślał, iż jakkolwiek wiek nie jest ustawowym wyróżnikiem działalności kombatanckiej, to jednak według instrukcji obowiązującej w Armii Krajowej jej członkiem mógł być każdy Polak o nieposzlakowanej czci poczynając od lat 17, który cele organizacji przyjmie za swoje, podda się bez zastrzeżeń jej regulaminowi oraz złoży przepisana przysięgę. W późniejszym okresie obniżono granice wieku do ukończenia lat 16. W tych okolicznościach organ nie mógł przyjąć by urodzony [...] grudnia 1931 r. S.M. mógł zostać zaprzysiężony członkiem organizacji. Nie daje też podstaw do przyznania uprawnień załączone do akt zeznania świadków E.R. i H.H.. Wyjaśnienia strony i oświadczenia tych świadków wskazują o przynależności strony do organizacji młodzieżowej, mającej na celu współpracę i udzielanie pomocy Armii Krajowej. Strona nie wskazywała przy tym, by w ogóle składała przysięgę, by posiadała stopień wojskowy. Organ postanowił przesłuchać wymienionych świadków na okoliczność nabycia przez S.M. uprawnień kombatanckich. Z zeznań świadka E.R. wynika, że Pan M. nie należał do tej samej organizacji co on, a o przynależności zainteresowanego Szarych Szeregów dowiedział się bezpośrednio od strony. Nie potrafił podać w jakich okolicznościach M. znalazł się w organizacji niepodległościowej, kto go zwerbował, czy posiadał pseudonim oraz jaka prowadził działalność. Świadek potwierdził uczestnictwo S.M. w różnych akcjach sabotażowych. Natomiast świadek H.H. przyjął, że strona należała do tej samej co on organizacji, że został zwerbowany przez S. z J., który był również jego bezpośrednim przywódcą i został zaprzysiężony, ale nie pamięta czy otrzymał pseudonim. W ocenie organu oświadczenie H.H. należy traktować z dużą ostrożnością gdyż dotyczą zdarzeń z przed około 60 lat , że niska wartość dowodowa tego typu zeznań wynika nie tylko ze znacznego upływu czasu i subiektywizmu spostrzeżeń, ale także często ze względu na zamiar pomocy uzyskania świadczeń kombatanckich. Tym więcej, że świadek pominął bardzo istotne okoliczności takie jak data i miejsce złożenia przysięgi, posiadany pseudonim, funkcji pełnionej organizacji. W tych okolicznościach organ podkreślał, że strona nie wykazała służby w organizacji podziemnej, lecz co najwyżej czynności i działania, które można nazwać współpracą z organizacją niepodległościową. Z kolei sama współpraca z organizacją niepodległościową nie może być podstawą do przyznania uprawnień kombatanckich. Wskazane przez strony dowody osobowe odnoszą się wyłącznie do faktu pracy w fabryce zbrojeniowej, a trafności rozstrzygnięcia decyduje także Zarząd Główny Stowarzyszenia Szarych Szeregów nie potwierdził prowadzenia przez stronę działalności oraz nie wystawił stosownych zaświadczeń weryfikacyjnych. Skargę na powyższą decyzję wniósł S.M. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu. Skarżący podkreślał, że bezspornym jest, że w czasie okupacji hitlerowskiej ( od lutego 1942 do lipca 1943 r. ) pełnił funkcje pomocowe przy obsłudze tajnej radiostacji AK, kolportował ulotki i powierzono mu rolę łącznika AK obwodu Ś. Będąc przymusowo zatrudnionym w Zakładach Zbrojeniowych działająca na terenie zakładu komórka Armii Krajowej skierowała go do młodzieżowej grupy dywersyjno - sabotażowej, którą potocznie nazywano Szare Szeregi. Grupa ta działała w strukturze AK i wszystkie polecenia i rozkazy pochodziły wyłącznie z dowództwa AK. Do organizacji został zwerbowany przez S.S. z J. i także przez niego zaprzysiężonym. "Nie otrzymałem pseudonimu, gdyż - jak mi wiadomo- takowy posiadali wyłącznie członkowie kierownictwa obwodu AK w Ś. i kilka osób ( członków AK), pełniących szczególnie odpowiedzialne funkcje na terenie obwodu AK Ś.". Dalej skarżący podkreślał, że jego działalność w strukturze AK miała charakter stały, systematyczny, tajny, w pełni zorganizowany, wynikający z przynależności do młodzieżowej grupy dywersyjno- sabotażowej. W ocenie skarżącego była to służba o której mowa w przepisach ustawy o kombatantach. Zatem skarżący nabył uprawnienia kombatanckie. W konkluzji skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji i orzeczenie, że spełnia warunki o przyznanie uprawnień kombatanckich ewentualnie o przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia Kierownikowi Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. W odpowiedzi na skargę Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wniósł o oddalenie skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu zważył, co następuję: Skarga nie zawiera uzasadnionych podstaw. Skarżący upatrywał źródła swoich uprawnień kombatanckich w art. 1 ust. 2 pkt. 3 Ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz o niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego ( tj. Dz. U. z 2002 r. nr 42, poz. 371 z późniejszymi zm.- dalej ustawa o kombatantach). W myśl tegoż przepisu za działalność kombatancką uznaje się pełnienie służby w Polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym w działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny 1939-1945 r. Ma rację kierownik urzędu, iż decydującą o nabyciu uprawnień na tej podstawie przesłanką jest pełnienie służby, nie zaś jakakolwiek " współpraca". Niewadliwie też kierownik przyjął, iż z pojęciem " służby" nierozerwalnie wiążą się kreujące je elementy, a to: zaprzysiężenie, przynależność organizacyjna, podporządkowanie służbowe. Generalnie bowiem o pełnieniu służby formach Ruchu Oporu świadczy fakt zaprzysiężenia, posiadanie stopnia wojskowego, podporządkowanie służbowe, wykonywanie określonych zadań, dyscyplina wojskowa (porównaj wyrok NSA z 12 sierpnia 1993 r. SA/Wr 243/93 oraz wyrok WSA w Lublinie z 24 lutego 2005 r. II SA/Ru 81/05 ). Przymiotu pełnienia służby w rozumieniu przywołanego wyżej przepisu nie można przypisać wskazywanym przez stronę czynnościom nie tylko związanym z pomocą przy obsłudze radiostacji jak i kolportowaniu ulotek antyhitlerowskich, ale także działaniom podejmowanymi przez skarżącego w czasie przymusowego zatrudnienia w fabryce uzbrojenia. Po pierwsze, pomijając ich wiarygodność, z samych oświadczeń strony wynika, iż jedynie pomagał swojemu ojcu przy radiostacji i , że kolportował ulotki nie twierdząc, że w owym czasie był członkiem Armii Krajowej, a tym bardziej pełnił służbę w tej organizacji Niepodległościowej. Udzielanie pomocy organizacji i osobom, które za cel swojej działalności stawiały walkę o suwerenność i wolność RP było działaniem, które jak słusznie zauważył Kierownik urzędu zasługuje na społeczny szacunek, to jednak nie jest podstawą przyznania uprawnień kombatanckich. Tymczasem z okoliczności przedstawianych przez stronę pomoc ojcu i kolportaż był aktem dobrowolnym i okazjonalną pomocą na rzecz organizacji niepodległościowej, lecz strona nie wykazała skutecznie by działania, które podejmował były wymuszane przez organizację Ruchu Oporu, ani by rozliczno ją według zasad dyscypliny wojskowej obowiązującej członków ugrupowań konspiracyjnych. Strona nawet nie twierdziła by w tym czasie była osobą zaprzysiężoną, by posiadała pseudonim, stałe obowiązki i miejsce w strukturze organizacyjnej Armii Krajowej. Także okoliczności związane z tzw. małą dywersją nie dają podstaw do przyjęcia, iż skarżący pełnił służbę w organizacji niepodległościowej na terenie zakładów zbrojeniowych. Skarżący na tą okoliczność przedłożył oświadczenia dwóch osób E.R. i H.H. W oświadczeniach tych w sposób bardzo ogólnikowy świadkowie ci wskazywali, że skarżący był członkiem młodzieżowej organizacji "Szare Szeregi w Środzie", a ponad to, że pracował przymusowo jako młodociany w fabryce uzbrojenia. " H.O." w Ś. i wówczas przekazywał paczki i inne przesyłki zawierające elementy uzbrojenia grupie młodzieżowej ( działając poza zakładem) i uczestniczył w akcjach sabotażowych na terenie fabryki. Organ orzekający zgodnie ze wskazówkami zawartymi w art. 80 kpa zwrócił się o przesłuchanie świadków w miejscu ich zamieszkiwania. Podczas tego przesłuchania świadek E.R. wyraźnie wskazał, że strona nie należała do tej samej co on organizacji, a przynależności S.M. do Szarych Szeregów dowiedział się z relacji samego zainteresowanego. Świadek potwierdził uczestnictwo skarżącego "w różnych akcjach sabotażowych organizowanych (sporadycznie) przez moją organizację". Drugi ze świadków H.H. zamieszkały w tej samej co strona miejscowości, podtrzymał wersje złożoną w swoim wcześniejszym oświadczeniu, a nadto podał, że S.M. znał przed wojna, że mieszkali blisko przy sąsiednich ulicach i często spotykał się ze skarżącym w gronie rówieśników. Świadek zeznał, że w fabryce działała organizacja konspiracyjna zorganizowana przez byłych harcerzy i z stąd potocznie nazywano ją organizacją Szarych Szeregów, że do grupy zwerbował go elektryk, a przysięgę składał mistrzowi w dziale obrabiania. Świadek podkreślał, iż nie otrzymał pseudonimu, a jego działalność polegała na wynoszeniu paczek zapalnikami do granatów z hali, a potem składał je do okna piwnicznego w sąsiedniej posesji. S.M. należał tak jak on do tej samej organizacji. Skarżący został zwerbowany przez tą samą osobę ( S.S. z J.), że został zaprzysiężony, ale nie pamięta czy otrzymał pseudonim. Świadek urodził się [...] stycznia 1930 r. W świetle tych zeznań nie jest wadliwą konkluzja oceny wiarygodności tych zeznań dokonana przez organ orzekający, a w szczególności, że zeznania te dokumentują ewentualną współpracę i udzielanie pomocy organizacji niepodległościowej - Armii Krajowej, ale nie są wystarczającą podstawą aby działania strony określić jako służbę w organizacji Niepodległościowej o której mowa w art. 1 ust. 2 pkt. 3 ustawy o kombatantach . Ta ocena mieści się w granicach swobodnej oceny dowodów w rozumieniu także przywołanego wyżej art. 80 kpa. Norma zawarta w art. 80 kpa zobowiązuje organy orzekające do oceny na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Oznacza to, że organ dokonuje oceny wiarygodności i mocy dowodowej zebranego w sprawie materiału w tym także poszczególnych dowodów. Może zatem kierując się okolicznościami sprawy, doświadczeniem życiowym, zasadami logicznego rozumowania jednym dowodom dać wiarę, a drugim mocy wiarygodności odmówić. Generalnie swobodę oceny dowodów można podważyć gdy naruszone zostały zasady prawidłowego wnioskowania i logicznego rozumowania. Przekłada się to na maksymę według której nie narusza zasady swobodnej oceny dowodów, wnioskowanie organu zgodne z logiką , nawet wówczas gdy hipotetycznie możliwe jest z jakiegoś zdarzenia wywiedzenie kilku jeszcze innych logicznych ciągów. W tym zakresie przekonywująca jest argumentacja organu, że skarżący nie wykazał skutecznie swojej służby w Armii Krajowej w rozumieniu art. 1 ust. 2 pkt. 3 ustawy o kombatantach. Jego wersji nie popierają zeznania świadka E.R., który wycofał się z treści złożonego wcześniej oświadczenia, a zwarzywszy na upływ czasu i wieloletnią znajomość ze świadkiem H.H. , jego wiek w czasie okupacji do relacji tego świadka słusznie organ orzekający podszedł z usprawiedliwioną okolicznościami sprawy, ostrożnością i rezerwą. Udziału strony w Armii Krajowej, prócz jego twierdzeń i oświadczenia H.H. nie potwierdza nawet pośrednio żaden dokument. Wsparciem dla tego rozumowania jest także przywołana przez organy Instrukcja gen. K.S. z dnia 4 grudnia 1939 r. wraz z jej późniejszą zmianą, w myśl której co do zasady członkiem AK mogła być osoba, która prócz licznych zalet charakteru legitymowała się ukończeniem co najmniej 16 lat. Jakkolwiek Sądowi są znane przypadki służby osób młodszych, lecz były to przypadki wyjątkowe i generalnie wiązały się ze lokalnymi zrywami zbrojnymi. W tych okolicznościach Sąd nie doszukując się żadnych istotnych uchybień w procedowaniu, ani naruszeń norm materialno- prawnych na podstawie art. 151 ustawy z dnia 20 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przez sądami administracyjnymi ( Dz. U. z 2002 nr 153, poz. 1270 ze zm.) skargę S.M. oddalił. /-/ B. Popowska /-/ D. Rzyminiak- Owczarczak /-/ P. Miładowski KB/

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło