IV SA/Po 736/13

WyrokWSA w Poznaniu2013-10-23

Skład orzekający: Tomasz Grossmann, Donata Starosta, Izabela Bąk – Marciniak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy decyzja ustalająca opłatę adiacencką może zostać stwierdzona jako nieważna z powodu rażącego naruszenia prawa w związku z przekroczeniem terminu ustalenia opłaty określonego w art. 98a ustawy o gospodarce nieruchomościami?
Ratio decidendi
Sąd stwierdził, że decyzja ustalająca opłatę adiacencką nie naruszała rażąco prawa, ponieważ przepis art. 98a ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami budził wątpliwości interpretacyjne, a decyzja została wydana w terminie trzech lat od ostateczności decyzji podziałowej. Ponadto, organ administracji nie zbadał wszystkich przesłanek nieważności decyzji, co stanowiło naruszenie postępowania, a sąd nie może zastąpić organu w merytorycznym rozpatrzeniu sprawy.
Stan faktyczny
Wnioskodawca R. N. został zobowiązany decyzją Dyrektora do wniesienia opłaty adiacenckiej z tytułu wzrostu wartości nieruchomości po podziale działek. Wnioskodawca złożył wniosek o stwierdzenie nieważności decyzji ustalającej opłatę, zarzucając przekroczenie trzyletniego terminu ustalenia opłaty wynikającego z art. 98a ustawy o gospodarce nieruchomościami. SKO odmówiło stwierdzenia nieważności decyzji, uznając, że termin został zachowany, a zarzut rażącego naruszenia prawa jest nieuzasadniony.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję SKO z maja 2013 r. oraz poprzedzającą ją decyzję SKO z stycznia 2013 r. i zasądził od SKO na rzecz skarżącego kwotę 457 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Tomasz Grossmann (spr.) Sędziowie WSA Donata Starosta WSA Izabela Bąk – Marciniak Protokolant st. sekr. sąd. Joanna Kujawa po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 23 października 2013 r. sprawy ze skargi R. N. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] z dnia [...] maja 2013 r. nr [...] w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności decyzji 1. uchyla zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] z dnia [...] stycznia 2013 r. nr [...]; 2. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] na rzecz skarżącego R. N. kwotę 457 (czterysta pięćdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Decyzją ostateczną z [...] listopada 2009 r. nr [...] (dalej: "decyzja ustalająca opłatę adiacencką") Dyrektor [...] (dalej: "Dyrektor [...]") zobowiązał R. N. do wniesienia opłaty adiacenckiej ustalonej w wysokości 20.496 zł z tytułu wzrostu wartości należącej doń nieruchomości położonej w [...], na skutek jej podziału na działki nr 62/1, 62/2 i 62/3. Pismem z [...] listopada 2011 r. R. N. (dalej: "Wnioskodawca" lub "Skarżący"), zastępowany przez zawodowego pełnomocnika, r. pr. M. P., wystąpił z wnioskiem o stwierdzenie nieważności ww. decyzji ustalającej opłatę adiacencką, zarzucając, że organ ją wydający nie spełnił przesłanki wynikającej z art. 98a ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. z 2004 r. Nr 261, poz. 2603 z późn. zm.; obecnie: Dz. U. z 2010 r. Nr 102, poz. 651 z późn. zm.; dalej: "ustawa o gospodarce nieruchomościami", w skrócie: "u.g.n.") i zinterpretowanej przez Naczelny Sądu Administracyjny w wyroku z 11 stycznia 2010 r. o sygn. akt I OPS 5/09, bowiem ustalił ostatecznie opłatę adiacencką po upływie 3 lat od dnia, kiedy decyzja zatwierdzająca podział stała się ostateczna. W uzasadnieniu Wnioskodawca podniósł, że decyzja ustalająca opłatę adiacencką uprawomocniła się (stała się ostateczna) w dniu 11 grudnia 2009 r. Z kolei decyzja o podziale nieruchomości, wydana przez Dyrektora [...] dnia [...] października 2006 r. nr [...] (dalej: "decyzja zatwierdzająca podział"), uprawomocniła się nie wcześniej niż w dniu 28 listopada 2006 r. i nie później niż w dniu 07 grudnia 2006 r. Decyzją z [...] stycznia 2013 r., nr [...], Samorządowe Kolegium Odwoławcze w [...] (dalej: "SKO") – wskazując jako podstawę m.in. art. 156 § 1 pkt 2, art. 157 § 1 i art. 158 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98 poz. 1071 z późn. zm.; obecnie Dz. U. z 2013 r. poz. 267; dalej w skrócie: "k.p.a.") – odmówiło stwierdzenia nieważności decyzji ustalającej opłatę adiacencką. W uzasadnieniu SKO wyjaśniło, że postępowanie w przedmiocie stwierdzenia nieważności ostatecznej decyzji jest postępowaniem nadzwyczajnym, z uwagi na obowiązującą w postępowaniu administracyjnym zasadę trwałości ostatecznej decyzji administracyjnej. Przesłanki stwierdzenia nieważności decyzji wymienione zostały enumeratywnie w art. 156 § 1 k.p.a. i aby możliwe było stwierdzenie nieważności decyzji, musi wystąpić jedna z tych przesłanek pozytywnych, przy jednoczesnym braku występowania przesłanek negatywnych, określonych w art. 156 § 2 k.p.a. Organ ocenił, że w sprawie nie zachodzi żadna z przesłanek negatywnych. Analizując z kolei wskazaną przez Wnioskodawcę przesłankę rażącego naruszenia prawa, SKO wskazało, że o rażącym naruszeniu prawa w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. decydują łącznie trzy przesłanki: oczywistość naruszenia prawa, charakter przepisu, który został naruszony oraz skutki, które wywołuje decyzja. Oczywistość naruszenia prawa polega na rzucającej się w oczy sprzeczności między treścią rozstrzygnięcia a przepisem prawa stanowiącym jego podstawę prawną. Skutki, które wywołuje decyzja uznana za rażąco naruszającą prawo, to niemożliwe do zaakceptowania z punktu widzenia wymagań praworządności gospodarcze lub społeczne skutki naruszenia, których wystąpienie powoduje, że nie jest możliwe zaakceptowanie decyzji jako aktu wydanego przez organy praworządnego państwa. SKO podkreśliło, że nie chodzi tu o błędy w wykładni prawa, ale o niedopuszczalne przekroczenie prawa, dodatkowo w sposób jasny i niedwuznaczny. Rażące naruszenie prawa zachodzi w szczególności w przypadku naruszenia przepisów, których treść bez żadnych wątpliwości interpretacyjnych może być ustalona w bezpośrednim rozumieniu. W ocenie SKO zarzut tak rozumianego rażącego naruszenia prawa – dotyczący w rozpatrywanej sprawie naruszenia przez organ administracyjny terminu ustalenia opłaty adiacenckiej – okazał się nieuzasadniony. Decyzja podziałowa stała się bowiem ostateczna z dniem 23 listopada 2006 r. Zatem organ pierwszej instancji wydając decyzję ustalającą opłatę adiacencką w dniu 10 listopada 2009 r. i wysyłając ją do strony tego samego dnia, zachował 3-letni termin, o którym mowa w art. 98a ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Decyzja ta stała się ostateczna 11 grudnia 2009 r., gdyż Wnioskodawca nie skorzystał z możliwości wniesienia odwołania. SKO podkreśliło, że art. 98a ust. 1 u.g.n. dotyczący zachowania terminu do ustalenia opłaty adiacenckiej budził wątpliwości interpretacyjne, które rozwiał dopiero wyrok składu siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z 11 stycznia 2010 r. o sygn. akt I OPS 5/09, w którym stwierdzono, że upływ trzyletniego terminu, o jakim mowa w powołanym przepisie, dotyczy rozstrzygnięcia o ustaleniu opłaty adiacenckiej decyzją ostateczną. W ocenie organu, nie można traktować jako "rażącego" takiego rozstrzygnięcia, które wynika z interpretacji danej normy, a nie wprost z przepisu, i podkreśliło, że przed wydaniem ww. wyroku składu siedmiu sędziów NSA w orzecznictwie prezentowane było także odmienne stanowisko, uznające, że trzyletni termin określony w art. 98a ust.1 u.g.n. dotyczy wydania decyzji w pierwszej instancji. W ustawowym terminie pełnomocnik Skarżącego wniósł o ponowne rozpatrzenie sprawy wskazując na znaczącą rolę przy ocenie rażącego naruszenia prawa przesłanki skutków decyzji, o której nieważność się wnosi, i podkreślając, że w niniejszej sprawie skutek ten wyraża się w poniesieniu przez Wnioskodawcę opłaty, do której faktycznie nie był zobowiązany. Decyzją z [...] maja 2013 r., nr [...], Samorządowe Kolegium Odwoławcze w [...] – wskazując jako podstawę art. 156 § 1 pkt 2 w zw. z art. 157 § 1 i art. 158 § 1 k.p.a. – utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję. W uzasadnieniu oceniło, że wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy nie posiada usprawiedliwionych podstaw, zaś podniesione w nim zarzuty nie odnoszą się do przedmiotu sprawy. Organ podzielił argumentację przytoczoną w uzasadnieniu zakwestionowanej decyzji o braku przesłanek "rażącego naruszenia prawa", podkreślając, że przedmiotem takiego stopnia naruszenia prawa może być jedynie "konkretny przepis prawa w jego bezpośrednim znaczeniu". Natomiast w rozpatrywanej sprawie ewentualne naruszenie prawa wynika z interpretacji art. 98a ust. 1 u.g.n., który w sposób niejednoznaczny określa zachowanie terminu do ustalenia opłaty adiacenckiej i tym samym wymaga stosowania wykładni innej niż gramatyczna. Zatem, w ocenie organu, wobec niewystąpienia zarzucanej przesłanki nieważnościowej, nie ma podstaw do wyeliminowania zaskarżonej decyzji z obrotu prawnego. Na opisaną decyzję SKO R. N., zastępowany przez zawodowego pełnomocnika, r.pr. M. P., wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu. Z powołaniem się na zarzuty: a) naruszenia przepisów art. 156 § 1 pkt 2 in fine, art. 7 i art. 8 k.p.a. poprzez ich błędną wykładnię; b) naruszenia interesu prawnego Skarżącego, polegającego na tym, że Skarżący zapłacił opłatę adiacencką w warunkach takich samych, gdy inni obywatele tej opłaty nie uiścili, wobec uchylenia decyzji organu administracji jako niezgodnej z prawem, strona skarżąca wniosła o stwierdzenie nieważności decyzji ustalającej opłatę adiacencką, a także o zasądzenie od organu administracji na rzecz Skarżącego kosztów postępowania sądowego, w tym "kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu administracyjnym" w wysokości dwukrotności stawki minimalnej (480 zł), motywując to nakładem pracy pełnomocnika. W uzasadnieniu pełnomocnik Skarżącego podniósł, że treść przepisu art. 98a u.g.n. – który obowiązywał w tym samym brzmieniu w chwili wydawania decyzji ustalającej opłatę adiacencką – była określona przez ustawodawcę jednoznacznie, że chodzi o "ustalenie" opłaty adiacenckiej. To organy administracji wprowadziły różne rozumienie tej normy, doprowadzając w ten sposób do konieczności podyktowania im przez niezawisły sąd administracyjny właściwego rozumienia normy. Można zatem stwierdzić, że Skarżący poniósł negatywne skutki prawne w wyniku błędu organu państwa, który w tym konkretnym przypadku nie działał na podstawie prawa (art. 6 k.p.a.), albowiem tego prawa nie rozumiał, a nie dlatego, że to prawo nie było określone. Dodatkowo, zdaniem strony skarżącej, za stwierdzeniem nieważności przedmiotowej decyzji przemawia fakt, iż to właśnie SKO, w oparciu o "teraz nie uznawany" wyrok NSA z 11 stycznia 2010 r., sygn. I OPS 5/09, uchylało decyzje o ustaleniu opłaty adiacenckiej m.in. w 2 sprawach prowadzonych przez pełnomocnika Wnioskodawcy. Oznacza to, że mamy do czynienia z sytuacją różnego traktowania obywateli, albowiem dla 2 przywołanych spraw norma prawna z art. 98a u.g.n. była rozumiana inaczej niż dla Wnioskodawcy. Norma prawna, które obowiązuje w niezmienionej treści, nie powinna wywoływać różnych skutków prawnych wobec różnych obywateli. Jeżeli jednak doszło do takiej sytuacji, to należy przyjąć, że doszło do rażącego naruszenia prawa przy zastosowaniu tej normy prawnej przez właściwy organ. W ocenie Skarżącego, w niniejszej sprawie "rażące naruszenie prawa" nastąpiło w chwili wydania decyzji ustalającej opłatę adiacencką, albowiem w tym dniu norma prawna – art. 98a u.g.n. – obowiązywała w treści niezmienionej do dnia dzisiejszego, a której rozumienie zostało, jak się okazuje, błędnie zinterpretowane przez organ administracji, co właśnie stanowi rażące naruszenie prawa przy wydawaniu decyzji. W odpowiedzi na skargę organ administracji wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga zasługuje na uwzględnienie, aczkolwiek z innych przyczyn niż w niej wskazane. Na wstępie należy podkreślić, że zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem (legalności), jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sądy administracyjne, kierując się wspomnianym kryterium legalności, dokonują oceny zgodności treści zaskarżonego aktu oraz procesu jego wydania z normami prawnymi – ustrojowymi, proceduralnymi i materialnymi – przy czym ocena ta jest dokonywana według stanu prawnego i zasadniczo na podstawie akt sprawy istniejących w dniu wydania zaskarżonego aktu. W świetle art. 3 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270, z późn. zm.; dalej: "p.p.s.a.") kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje m.in. orzekanie w sprawach skarg na decyzje administracyjne. Stosownie do art. 134 § 1 p.p.s.a. sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną. Oznacza to, że bierze pod uwagę wszelkie naruszenia prawa, a także wszystkie przepisy, które powinny znaleźć zastosowanie w rozpoznawanej sprawie, niezależnie od żądań i wniosków podniesionych w skardze – w granicach sprawy, wyznaczonych przede wszystkim rodzajem i treścią zaskarżonego aktu. Kontrola sądu nie obejmuje natomiast zasadniczo oceny wypełniania przez organy administracji pozasystemowych kryteriów słusznościowych, w szczególności kierowania się zasadami współżycia społecznego, ani kryteriów celowościowych, takich jak realizacja określonej polityki stosowania prawa administracyjnego (por. wyrok NSA z 25.09.2009 r., I OSK 1403/08, Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych, http://orzeczenia.nsa.gov.pl, dalej: "CBOSA"). Badając w tak wytyczonych granicach kognicji zaskarżoną decyzję SKO, Sąd stwierdził, iż przy jej wydaniu doszło do naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a.). Uchybiono bowiem jednej z zasad ogólnych postępowania administracyjnego, w myśl której organ administracji jest zobowiązany każdorazowo dążyć do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy w zakresie niezbędnym do jej załatwienia (art. 7 k.p.a.). W przypadku postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji, dla prawidłowego załatwienia takiej sprawy niezbędne jest każdorazowo zbadanie przez organ administracji kontrolowanego rozstrzygnięcia pod względem wszystkich przesłanek wymienionych w art. 156 § 1 k.p.a., a więc bez ograniczania się jedynie do przesłanek wskazywanych przez strony w postępowaniu (por. wyroki NSA: z 24.02.2012 r., II OSK 2376/10, CBOSA oraz z 12.01.1994 r., II SA 2164/92, ONSA z 1995 r. nr 1, poz. 32). Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem nie można dzielić postępowania o stwierdzenie nieważności decyzji na kilka części z uwagi na badanie kolejnych przesłanek określonych w art. 156 § 1 k.p.a. Nieważność aktu w ramach tego artykułu bada się w jednym postępowaniu, biorąc pod uwagę wszystkie wskazane w nim przesłanki (zob. wyrok NSA z 21.10.2009 r., I OSK 40/09, CBOSA). W konsekwencji nie można, co do zasady, jeszcze raz domagać się wszczęcia postępowania w tej samej sprawie z powołaniem się na inne przyczyny nieważności (zob. wyrok NSA z 06.03.2003 r., I SA 2038/01, CBOSA). W niniejszej sprawie lektura uzasadnień obu decyzji SKO pokazuje, że organ administracji w każdym przypadku ograniczył się jedynie do zbadania decyzji ustalającej opłatę adiacencką pod kątem wskazywanej przez Wnioskodawcę przesłanki rażącego naruszenia prawa z art. 156 § 1 pkt 2 in fine k.p.a. Uwadze obu składów SKO uszła natomiast konieczność przeanalizowania tej decyzji także pod kątem pozostałych przesłanek nieważnościowych, wyszczególnionych w ww. przepisie. W spełnieniu tego zadania organu nie może wyręczyć sąd administracyjny, gdyż, jak to już wyżej wskazano, jego ustrojowa rola sprowadza się do kontroli działalności organów administracji, co wyklucza możliwość zastąpienia organu w merytorycznym rozpatrzeniu sprawy. Z tych względów obie decyzje SKO nie mogły się ostać. Przechodząc zaś do zarzutów skargi należy stwierdzić, że okazały się one całkowicie bezzasadne. SKO trafnie bowiem wywiodło, że w przypadku decyzji ustalającej opłatę adiacencką nie może być mowy o rażącym naruszeniu prawa. Rażące naruszenie prawa, o którym mowa w art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., to wyłącznie ciężkie, kwalifikowane i nie budzące wątpliwości naruszenie przepisów prawa. Przy tym nie każde, nawet oczywiste, naruszenie prawa musi być uznane za rażące w rozumieniu ww. przepisu. W takim przypadku ocenie organu (a następnie, w razie wywiedzenia skargi, także sądu administracyjnego), podlega to, czy do naruszenia prawa w ogóle doszło, a jeśli tak, to czy można mówić o rażącym naruszeniu prawa, czy też jest to wprawdzie naruszenie prawa, lecz nie mające w istocie charakteru rażącego. Rażące naruszenie prawa w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. zachodzi wtedy, gdy treść decyzji pozostaje w wyraźnej i oczywistej sprzeczności z treścią prawa i gdy charakter tego naruszenia powoduje, że owa decyzja nie może być zaakceptowana jako akt wydany przez organ praworządnego państwa. Nie chodzi tu więc o błędy w wykładni prawa, ale o niedopuszczalne przekroczenie prawa w sposób jasny i oczywisty (zob. wyrok NSA z 24.02.2012 r., II OSK 2376/10, CBOSA; por. też wyrok NSA z 25.10.2011 r., II OSK 1501/10, CBOSA). W orzecznictwie sądowym powszechnie przyjmuje się brak możliwości stwierdzenia "rażącego naruszenia prawa" w przypadku, gdy dany przepis prawa może być różnie interpretowany. To ogólne sformułowanie wymaga doprecyzowania, że w przypadku przepisów budzących wątpliwości interpretacyjne tak długo nie będziemy mieć do czynienia z rażącym naruszeniem prawa, jak długo podjęte na jego podstawie rozstrzygnięcie da się uzasadnić na gruncie przyjętych (uznanych) reguł wykładni (por. E. Śladkowska, Wydanie decyzji administracyjnej bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa w ogólnym postępowaniu administracyjnym, Warszawa 2013, s. 204); czyli dopóki będzie się mieścić w granicach jednego z uprawnionych, w świetle ww. reguł, wariantów interpretacyjnych. Trafnie myśl tę oddaje teza wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 04 grudnia 1996 r. (III SA 1817/95; LEX nr 28949), zgodnie z którą jeżeli w orzecznictwie lub doktrynie wskazuje się na możliwość rozbieżnej interpretacji konkretnej normy, a więc na dopuszczenie możliwości podjęcia na jej tle rozstrzygnięć o różnej treści, a dla każdego z takich rozstrzygnięć można znaleźć oparte na prawidłowej wykładni argumenty, oznacza to w oczywisty sposób, że żadnego z takich rozstrzygnięć nie można by kwalifikować jako «rażącego naruszenia prawa»" W ocenie Sądu z taką właśnie sytuacją mieliśmy do czynienia w niniejszej sprawie. Przedmiotowa decyzja ustalająca opłatę adiacencką została bowiem oparta na przepisie art. 98a ust. 1 u.g.n., którego treść budziła (i nadal może budzić) wątpliwości interpretacyjne, co przyznał sam pełnomocnik Wnioskodawcy we wniosku z [...] listopada 2011 r. o stwierdzenie nieważności decyzji ("...praktyka stwarzała wiele wątpliwości interpretacyjnych co do terminu wydania orzeczenia o ustaleniu opłaty adiacenckiej..." – k. 10 akt adm.), a potwierdzają już choćby okoliczności, w jakich doszło do wydania przez skład siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego wyroku z 11 stycznia 2010 r. (I OPS 5/09; ONSAiWSA z 2010 r. nr 3, poz. 43). Wyrok ten – choć przesądził, że upływ trzyletniego terminu, o którym mowa w art. 98a ust. 1 u.g.n., dotyczy rozstrzygnięcia o ustaleniu opłaty adiacenckiej decyzją ostateczną – nie rozwiał wszystkich wątpliwości z tym związanych, a w szczególności nie rozstrzygnął, czy w takim przypadku relewantna jest data wydania decyzji ostatecznej, czy też data jej doręczenia (czy ewentualnie, w przypadku niezaskarżenia decyzji pierwszoinstancyjnej, data jej uostatecznienia się). W tym zakresie Sąd w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę podziela pogląd wyrażony w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 25 kwietnia 2013 r. (I OSK 2078/11, CBOSA), w myśl którego dla zachowania trzyletniego terminu, o którym mowa w art. 98a ust. 1 u.g.n., istotna jest jedynie data wydania ostatecznej decyzji, a nie data jej doręczenia. Datą wydania decyzji jest bowiem dzień jej sporządzenia, czyli w przypadku decyzji pisemnej – dzień jej podpisania przez organ, nie zaś data doręczenia takiego rozstrzygnięcia stronie. W przypadku wniesienia odwołania od decyzji organu pierwszej instancji, omawiany termin do ustalenia przedmiotowej opłaty jest zachowany, gdy w terminie 3 lat od podziału zapadnie (zostanie sporządzona) decyzja organu odwoławczego. Z akt niniejszej sprawy wynika, że decyzja zatwierdzająca podział nieruchomości stała się ostateczna w dniu 23 listopada 2006 r. (adnotacja organu – k. 30v. akt adm. [...]), zaś decyzja ustalająca opłatę adiacencką – która stała się ostateczna z uwagi na nieskorzystanie przez Skarżącego z możliwości wniesienia odwołania – została wydana przez Dyrektora [...] w dniu 10 listopada 2009 r., a więc w trzyletnim terminie, o którym mowa w art. 98a ust. 1 u.g.n. Powyższe uwagi prowadzą do wniosku, że decyzja ustalająca opłatę adiacencką nie naruszała art. 98a ust. 1 u.g.n. – ani w stopniu rażącym, ani nawet "zwykłym". Również pozostałe zarzuty skargi nie mogły odnieść skutku. W szczególności Sąd nie dopatrzył się zarzucanego naruszenia interesu prawnego Wnioskodawcy oraz nierównego (różnego) traktowania przez SKO adresatów decyzji w przedmiocie opłaty adiacenckiej. Należy zauważyć, że Skarżący niewnosząc odwołania od decyzji ustalającej opłatę adiacencką z własnej woli postawił się w innej sytuacji prawnej niż osoby, które takie decyzje zaskarżyły i wobec których zostały one w efekcie uchylone. Tym samym SKO odmawiając Skarżącemu teraz, w postępowaniu nadzwyczajnym, wzruszenia decyzji ustalającej opłatę adiacencką nie dopuściło się nierównego traktowania, gdyż inny (szerszy) jest zakres naruszeń prawa mogących uzasadniać wzruszenie (uchylenie) decyzji w trybie zwykłym, a inny (znacznie węższy) zakres naruszeń pozwalających na wzruszenie (stwierdzenie nieważności) decyzji w trybie nadzwyczajnym (nieważnościowym). Mając wszystko to na uwadze Sąd, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a., uchylił obie decyzje SKO (pkt 1 sentencji wyroku). O kosztach postępowania (pkt 2 sentencji wyroku) orzeczono na podstawie art. 200 i art. 205 § 2 p.p.s.a., uwzględniając poniesiony przez Skarżącego koszt wpisu (200 zł), wynagrodzenie reprezentującego Skarżącego radcy prawnego ustalone na podstawie § 14 ust. 2 pkt 1 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1349 z późn zm.), w wysokości 240 zł, oraz koszt opłaty skarbowej od pełnomocnictwa dla ww. pełnomocnika (17 zł) – łącznie 457 zł. Sąd wyjaśnia, że odstąpił od zasądzenia wynagrodzenia pełnomocnika według żądanej przezeń, podwyższonej stawki (równej dwukrotności stawki minimalnej), mając w szczególności na względzie nieskomplikowany charakter sprawy oraz fakt, że skarga podlegała uwzględnieniu z innych przyczyn niż w niej wskazane, co oznacza w istocie brak przyczynienia się pełnomocnika do wyjaśnienia sprawy. Ponownie rozpoznając sprawę SKO uwzględni powyższe uwagi i oceny prawne, i przeanalizuje decyzję ustalającą opłatę adiacencką pod kątem ewentualnego wystąpienia innych, niż podniesiona w skardze, przesłanek nieważnościowych z art. 156 § 1 k.p.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.09.2026. · Źródło