II SA/Rz 480/15

WyrokWSA w Rzeszowie2015-10-08

Skład orzekający: Krystyna Józefczyk, Ewa Partyka, Paweł Zaborniak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Samorządowe Kolegium Odwoławcze prawidłowo uchyliło decyzję organu pierwszej instancji i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia na podstawie art. 138 § 2 K.p.a., wskazując na naruszenia przepisów postępowania przez organ pierwszej instancji?
Ratio decidendi
Sąd uchylił decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego, uznając, że organ ten nieprawidłowo zastosował art. 138 § 2 K.p.a. Wskazane przez SKO uchybienia organu pierwszej instancji nie stanowiły wystarczającej podstawy do uchylenia decyzji i przekazania sprawy do ponownego rozpatrzenia, gdyż nie miały charakteru rażącego naruszenia przepisów postępowania, które uniemożliwiałyby merytoryczne rozstrzygnięcie sprawy przez organ odwoławczy. Organ odwoławczy powinien był samodzielnie rozpoznać sprawę merytorycznie.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi E. L. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO) w przedmiocie odmowy nakazania zlikwidowania nasypu lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom wodnym. Wójt Gminy odmówił wydania takiej decyzji, uznając, że mimo naruszenia stosunków wodnych, brak było szkodliwego wpływu zmian na grunty sąsiednie. SKO uchyliło decyzję Wójta, wskazując na liczne naruszenia proceduralne, w tym błędne ustalenie kręgu stron postępowania i niewłaściwe doręczenia, i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia. E. L. zaskarżyła decyzję SKO, twierdząc, że istnieją przesłanki do wydania decyzji nakazującej działania ochronne przed powodzią.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie w składzie następującym: Przewodniczący WSA Krystyna Józefczyk Sędziowie WSA Ewa Partyka /spr./ WSA Paweł Zaborniak Protokolant starszy sekretarz sądowy Anna Mazurek - Ferenc po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 8 października 2015 r. sprawy ze skargi E. L. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego [...] z dnia [...] lutego 2015 r. nr [...] w przedmiocie uregulowania stosunków wodnych uchyla zaskarżoną decyzję. Przedmiotem skargi EL jest decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [.] z dnia [.] lutego 2015 r. nr [.] w przedmiocie odmowy nakazania zlikwidowania wykonanego nasypu lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom, którą wydano w następującym stanie sprawy; Na skutek pisemnej interwencji EL i LK Wójt Gminy [.] przeprowadził postępowanie w sprawie naruszenia stosunków wodnych na działkach nr 6679 i 6680 w [.] poprzez wykonanie na nich wałów ziemnych. Wydane w sprawie przez Wójta decyzje z dnia [.] maja 2012 r. oraz z dnia [.] sierpnia 2013 r. zostały uchylone w postępowaniu odwoławczym odpowiednio decyzjami SKO w [.] z dnia [.] września 2012 r. nr [.] oraz z dnia [.] października 2013 r. nr [.], a sprawa przekazana do ponownego rozpatrzenia. W kontrolowanym postępowaniu decyzją z dnia [.] grudnia 2014 r. nr [.], Wójt Gminy [.] odmówił wydania decyzji nakazującej MS oraz MB i JB zlikwidowania wykonanego nasypu lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom poprzez przywrócenie do stanu poprzedniego działki nr 6680. Z ustaleń organu wynika, że działki nr 6679, 6680, 6648 i 6647 przylegają bezpośrednio do cieku wodnego, którego zarządcą jest [.] Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w [.] podlegający Marszałkowi Województwa [.]. Na skutek ulewnych deszczów w 2002 r. budynek TS został podtopiony. W 2003 r. jego syn MS zakupił działkę nr 6680 przyległą do cieku wodnego i nawiózł na nią ziemię w celu utworzenia wału, jednak po proteście właścicieli położonych w sąsiedztwie nieruchomości wał został częściowo zlikwidowany i nie blokuje obecnie przepływu wody w cieku. Pozostałe niewielkie wzniesienie jedynie w nieznacznym stopniu zabezpiecza działkę nr 6680 przed wysokimi wodami cieku. Stan taki trwa od co najmniej 10 lat i jest ustabilizowany. Natomiast działka nr 6647 należąca do J. K. położona jest po przeciwnej względem działki nr 6680 stronie cieku; jest ona zabudowana dwoma budynkami mieszkalnymi i jednym garażowym. Działka ta nie jest jednak zagrożona zalewaniem, gdyż rzędna terenu przeciwległej górnej skarpy jest niższa. Z kolei działka nr 6648 należąca do EL zabudowana jest budynkami gospodarczymi i mieszkalnym, porośnięta wysoką trawą bez śladów szkodliwego oddziaływania wód przepływających ciekiem wodnym. Jedynie w dolnej części działki nr 6648 wysokość wału ziemnego po lewej stronie cieku jest wyższa niż brzeg po prawej stronie i w tej sytuacji woda – po wzroście jej poziomu, może wylewać z potoku na prawą stronę i na tę działkę. Niemniej, stan ten nie stanowi zagrożenia dla posadowionych na niej budynków. Natomiast na początku działki nr 6647 po prawej stronie potoku przy budynku gospodarczym rzędna terenu jest niższa niż rzędna wału i może to mieć wpływ na ten budynek, ale nie na budynek mieszkalny. Wprawdzie doszło więc do naruszenia stosunków wodnych, jednak brak było podstaw do wydania decyzji w trybie art. 29 Prawa wodnego, jako że nie stwierdzono szkodliwego wpływu tych zmian na grunty sąsiednie. W odwołaniu od powyższej decyzji EL zakwestionowała rozstrzygniecie organu I instancji podając, że jej uzasadnienie nie jest dla niej przekonujące. W okresach zwiększonego wezbrania wód, jak to miało miejsce w 2010 r., jej działka w znacznej części była zalana, podczas gdy działka nr 6680 była chroniona od wody przez istniejący na niej wał. Opisaną na wstępie decyzją SKO w [.] uchyliło zaskarżoną decyzję i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia. W ocenie organu odwoławczego błędnie ustalono w toku postępowania krąg stron postępowania, uznając za nie JB i MB, na działce których (nr 6679) w rzeczywistości nie znajduje się wał, który został usypany na działce nr 6680. Skierowanie zaś decyzji do osoby nie będącej stroną rodzi nieważność postępowania (art. 156 § 1 pkt 4 K.p.a.). Jeżeli zatem w toku postępowania ustalono, że określonym osobom status strony nie przysługuje to postępowanie co do tych osób powinno być zakończone odpowiednim rozstrzygnięciem. Za stronę uznano też Marszałka Województwa [.], a decyzje doręczano [.] Zarządowi Melioracji i Urządzeń Wodnych w [.] jako zarządcy działki nr 5746, na której znajduje się ciek wodny. Jednak na działce tej także nie stwierdzono, aby doszło do naruszenia stosunków wodnych. Organ I instancji pominął także fakt, że postępowanie wszczęto na wniosek, a zatem treść żądania była dla tego organu wiążąca. Nie wyjaśniono ponadto należycie statusu procesowego LK, w tym czy legitymowała się ona odpowiednim pełnomocnictwem. Jeżeli bowiem została ustanowiona pełnomocnikiem JK, wówczas wszelkich doręczeń należałoby dokonywać do rąk pełnomocnika. Zwrócono też uwagę, że o terminie rozprawy wyznaczonej na dzień 3 marca 2014 r. niektórych uczestników zawiadomiono z naruszeniem art. 79 § 1 K.p.a., ponieważ pisma procesowe dotarły do nich w okresie krótszym, niż na 7 dni przed rozprawą. Wadliwie zredagowano także samo rozstrzygnięcie, ponieważ właścicielem działki nr 6680, na której usypano wał, jest tylko MS, a nie J. i M.B. Z podanych względów w ocenie Kolegium zachodziła konieczność przekazania sprawy do ponownego rozpatrzenia w celu dokładniejszego wyjaśnienia wszystkich okoliczności faktycznych sprawy. W skardze wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie EL zakwestionowała stanowisko SKO w [.], jakoby odwołanie jej autorstwa zasługiwało na uwzględnienie, jednak z przyczyn innych niż w nim wywiedzione. W jej ocenie istnieją przesłanki do wydania decyzji w trybie art. 29 Prawa wodnego, ponieważ przepisy tej ustawy zobowiązują również organy do podejmowania działań ochronnych przed powodzią. Tymczasem w 2010 r. na skutek ulewnych deszczów jej działka została zalana w związku z usypanym na działce nr 6680 wałem, który powoduje, że nadmiar wody przelewa się na jej nieruchomość. Pozostawienie zatem wału w stanie niezmienionym nie jest działaniem ochronnym, lecz pozostawiającym istniejące zagrożenie. W odpowiedzi na skargę SKO w [.] wniosło o jej oddalenie, podtrzymując dotychczas wyrażone stanowisko. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie zważył, co następuje: Sąd administracyjny sprawuje w zakresie swej właściwości kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej, co wynika z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. nr 153, poz. 1269, ze zm.). Zakres tej kontroli wyznacza art. 134 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 – określanej dalej jako P.p.s.a.). Stosownie do tego przepisu sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. W myśl art. 145 P.p.s.a., sąd zobligowany jest do uchylenia decyzji bądź postanowienia lub stwierdzenia ich nieważności, ewentualnie niezgodności z prawem, gdy dotknięte są one naruszeniem prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszeniem prawa dającym podstawę do wznowienia postępowania, innym naruszeniem przepisów postępowania, jeśli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy, lub zachodzą przyczyny stwierdzenia nieważności decyzji wymienione w art. 156 K.p.a. lub innych przepisach. W ramach kontroli legalności sąd stosuje przewidziane prawem środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia (art. 135 P.p.s.a.). Do powyższego dodać jeszcze należy, że opisana wyżej kontrola odbywa się w określonej kolejności, przy czym nie w każdym wypadku możliwe jest przeprowadzenie wszystkich trzech jej etapów. Stwierdzenie istnienia danego typu wad decyzji może bowiem eliminować potrzebę ustalania zaistnienia innych wad. I tak; w pierwszej kolejności sąd przeprowadza kontrolę zaskarżonej decyzji (i postępowania, które ją poprzedziło) z punktu widzenia ewentualnego istnienia wad powodujących nieważność decyzji. Ustalenie bowiem którejkolwiek z wad decyzji powodujących stwierdzenie jej nieważności czyni dalszą kontrolę nie tylko zbędną, ale wręcz niedopuszczalną. Dopiero po stwierdzeniu, że zaskarżona decyzja nie jest dotknięta nieważnością sąd może przystąpić do badania ewentualnego istnienia pozostałych wad orzeczenia; w następnej kolejności sąd przeprowadza kontrolę przestrzegania przepisów o postępowaniu administracyjnym w zakresie określonym postanowieniami art. 145 § 1 pkt 1 lit. b i c P.p.s.a. Kontrola przestrzegania przez organy administracyjne norm prawa materialnego (a więc w tym wypadku czy prawidłowo został zastosowany art. 29 Prawa wodnego) może być przeprowadzana dopiero w ostatniej kolejności, jeśli nie stwierdzono uchybień wcześniej opisanych (zob. T. Woś, H. Knysiak – Molczyk, M. Romańska – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz – Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis, Warszawa 2005 – teza 14 do art. 145). W niniejszej sprawie Sąd nie mógł przeprowadzić opisanej kontroli w pełnym zakresie, w tym zbadać zasadności zarzutów skarżącej, jako że stwierdził takie wady proceduralne decyzji organu II instancji, które obligowały go do uchylenia zaskarżonej decyzji, jako że niewątpliwie mogły one mieć wpływ na wynik sprawy. W tym miejscu Sąd wskazuje, że Naczelny Sąd Administracyjny w uchwale z dnia 4 maja 1998 r., FPS 2/98, ONSA 1998, Nr 3, poz. 79, zauważył, że przepis art. 138 § 2 K.p.a. upoważnia organ odwoławczy do uchylenia zaskarżonej decyzji w całości i przekazania sprawy do ponownego rozpatrzenia przez organ pierwszej instancji, gdy rozstrzygnięcie sprawy wymaga uprzedniego przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego w całości lub w znacznej części. Również w obecnym stanie prawnym, obowiązującym od dnia 11 kwietnia 2011 r., a więc od momentu wejścia w życie ustawy z dnia 3 grudnia 2010 r. o zmianie ustawy Kodeks postępowania administracyjnego oraz Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2011 r., Nr 6, poz. 18), rozstrzygnięcie kasacyjne jest możliwe, gdy zaskarżona decyzja (postanowienie) została wydana z naruszeniem przepisów postępowania, a konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy ma istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie. W przeciwieństwie do decyzji organu odwoławczego wymienionych w art. 138 § 1 K.p.a., który nie ustanawia przesłanek wydania tych decyzji, decyzja kasacyjna może być wydana tylko wówczas, gdy spełnione są przesłanki określone w art. 138 § 2 K.p.a., a więc jej wydanie jest wyraźnie ograniczone przesłankami ustawowymi. Również w doktrynie podkreśla się, że decyzja kasacyjna powodująca przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia przez organ pierwszej instancji nie może być wydana w innych sytuacjach niż określone w art. 138 § 2 K.p.a. Stąd, organ odwoławczy może wydać decyzję kasacyjną i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia jedynie, gdy postępowanie w I instancji zostało przeprowadzone z rażącym naruszeniem prawa, a więc: 1) gdy organ I instancji nie przeprowadził postępowania wyjaśniającego, 2) postępowanie wyjaśniające zostało przeprowadzone, ale w rażący sposób naruszono w nim przepisy procesowe (np. czynności przeprowadził pracownik wyłączony ze sprawy, stronę pozbawiono możliwości udziału w postępowaniu), 3) w procesie stosowania prawa pominięto ustalenia istotnych okoliczności faktycznych sprawy (B. Adamiak [w:] B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Wyd. 11, Warszawa 2011, s. 519). W każdym innym przypadku, brak jest podstaw do wydania decyzji, o jakiej mowa w art. 138 § 2 K.p.a., a obowiązkiem organu odwoławczego jest merytoryczne rozpatrzenie sprawy i wydanie jednego z rozstrzygnięć, o jakich mowa w art. 138 § 1 K.p.a. Podstawę prawną kontrolowanej przez tut. Sąd decyzji stanowi art. 138 § 2 K.p.a. W rozpatrywanej sprawie kluczową kwestią było zatem zbadanie przez Sąd zasadności zastosowania przez organ odwoławczy przepisu art. 138 § 2 K.p.a. Jak wyżej wskazano zgodnie z treścią art. 138 § 2 K.p.a., po jego zmianie w dniu 11 kwietnia 2011 r. organ odwoławczy może uchylić zaskarżoną decyzję w całości i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji, gdy decyzja ta została wydana z naruszeniem przepisów postępowania, a konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy ma istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie. Przekazując sprawę, organ ten powinien wskazać, jakie okoliczności należy wziąć pod uwagę przy ponownym rozpatrzeniu sprawy. Rozstrzygnięcie przewidziane w art. 138 § 2 K.p.a. jest określane jako decyzja kasacyjna, która jest rozstrzygnięciem procesowym. Nie kształtuje ona stosunku materialnoprawnego, a wydana może być tylko wówczas, gdy rozstrzygnięcie sprawy wymaga uprzedniego przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego w zakresie mającym wpływ na wynik sprawy. W takich przypadkach organ odwoławczy, aby dokonać oceny prawidłowości ustalenia stanu faktycznego musiałby przeprowadzić postępowanie wyjaśniające albo w całości albo w znacznej części. Naruszałoby to zasadę dwuinstancyjności postępowania administracyjnego (art. 15 K.p.a.). Wydanie decyzji kasacyjnej jest więc wyjątkiem od zasady merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy administracyjnej, a zatem niedopuszczalna jest wykładnia rozszerzająca art. 138 § 2 K.p.a. Jak stwierdził Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 22 października 2010 r. sygn. akt I OSK 900/09 (Lex nr 745366) "skoro decyzja kasacyjna może być wydana wtedy, gdy rozstrzygnięcie sprawy wymaga uprzedniego przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego w całości lub w znacznej części, to nie powinno budzić wątpliwości, że organ odwoławczy przy jej wydaniu ogranicza się tylko do oceny potrzeby przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego oraz jego zakresu. Organ nie rozstrzyga wówczas o meritum sprawy, nie przeprowadza też merytorycznej kontroli decyzji wydanej przez organ pierwszej instancji". Teza powyższego wyroku, w ocenie Sądu orzekającego w niniejszej sprawie, zachowuje swoją aktualność także po zmianie art. 138 K.p.a. dokonanej ustawą z dnia 3 grudnia 2010 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Powyższe rozważania były konieczne z uwagi na treść uzasadnienia zaskarżonej decyzji SKO z dnia [.] lutego 2015 r. Zauważyć bowiem trzeba, że wskazywane przez ten organ uchybienia organu I instancji nie wiążą się z przepisami proceduralnymi wskazanymi ostatecznie jako te, których naruszenie skutkować miało rozstrzygnięciem opartym na art. 138 § 2 K.p.a. Wbrew powyższej normie prawnej w ocenie Sądu opisane przez ten organ uchybienia w żaden sposób nie są związane z ustaleniami stanu faktycznego mającego stanowić podstawę rozstrzygnięcia (art. 7 i art. 77 § 1 K.p.a.) ani z oceną zgromadzonego materiału dowodowego (art. 80 K.p.a.). Z decyzji nie wynika też jaki jest konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy, o którym mowa w w/w przepisie. Sąd nie podziela przy tym poglądów SKO w zakresie wskazywanych przez ten organ uchybień jako takich, które obligowałyby do wydania decyzji kasacyjnej. Na pierwszy plan wysuwa się kwestia rzekomego braku interesu prawnego niektórych uczestników postępowania. Zgodnie z art. 28 K.p.a. stroną jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowania albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. Według przepisu art. 29 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne (t.j. Dz.U. z 2015 r., poz. 469 – zwanej dalej P.w.): 1. Właściciel gruntu, o ile przepisy ustawy nie stanowią inaczej, nie może: 1) zmieniać stanu wody na gruncie, a zwłaszcza kierunku odpływu znajdującej się na jego gruncie wody opadowej, ani kierunku odpływu ze źródeł - ze szkodą dla gruntów sąsiednich; 2) odprowadzać wód oraz ścieków na grunty sąsiednie. 2. Na właścicielu gruntu ciąży obowiązek usunięcia przeszkód oraz zmian w odpływie wody, powstałych na jego gruncie wskutek przypadku lub działania osób trzecich, ze szkodą dla gruntów sąsiednich. 3. Jeżeli spowodowane przez właściciela gruntu zmiany stanu wody na gruncie szkodliwie wpływają na grunty sąsiednie, wójt, burmistrz lub prezydent miasta może, w drodze decyzji, nakazać właścicielowi gruntu przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom. W kontrolowanej sprawie postępowanie zostało wszczęte na wniosek z dnia 23 marca 2012 r. podpisany przez EL i LK. We wniosku tym wyraźnie wskazano na naruszenie stosunków wodnych na działkach nr 6679 i nr 6680 przez wybudowanie w latach 2009 – 2011 wzdłuż brzegów potoku przez TS wału, który został obsadzony drzewami, skutkiem czego miało być zalewanie działek nr 6648 i nr 6647. Rzeczywiście w toku postępowania - na rozprawie administracyjnej - obecne wówczas strony potwierdziły, że wał został usypany wyłącznie na działce nr 6680. Jednakże mimo tego oświadczenia wniosek nie został zmieniony. Tym samym stwierdzić należy, że to ustalony w toku postępowania stan faktyczny w powyższym zakresie nie dawał podstaw – z tego właśnie powodu – do uwzględnienia w pełni żądań wnioskodawczyń. Jak się bowiem okazało na działce nr 6679 nie zaszły żadne zmiany w postaci wybudowania wału, z którymi wiązana miała być wskazywana zmiana stanu wody na gruncie. Wbrew więc stanowisku SKO to ustalony przez organ I instancji stan faktyczny – zresztą niekwestionowany przez strony obecne na wyżej wskazanej rozprawie administracyjnej – nie dawał podstaw do uwzględnienia żądań w oparciu o przepis art. 29 P.w. Właściciele działki nr 6679 nie przestali przez to być stroną postępowania o uregulowane stosunków wodnych, bo wniosek nie został zmodyfikowany a tylko ustalony w toku postępowania stan faktyczny nie dawał podstaw do nałożenia na właścicieli tej działki jakichkolwiek obowiązków, co skutkować musiało wydaniem decyzji odmownej. Na działce tej nie zaszły bowiem żadne zmiany wpływające na zmianę stosunków wodnych. Wobec treści wniosku nie budzi wątpliwości Sądu, że prowadzone postępowanie dotyczyło jednak interesu prawnego MB i JB. Ustalenie stanu faktycznego, który nie daje podstaw do uwzględnienia zgłoszonych przez wnioskodawcę żądań nie oznacza braku interesu prawnego osób, których grunty zostały wskazane we wniosku jako te, na których zaistniały okoliczności skutkujące zalewaniem gruntów sąsiednich bez uprzedniej modyfikacji zgłoszonych żądań. Wbrew twierdzeniom SKO decyzja nie została więc skierowana do osób, które nie były stronami postępowania wszczętego na wniosek z dnia 23 marca 2012 r. Nie zaistniały więc podstawy opisane w art. 156 § 1 pkt 4 K.p.a., co w opisanych okolicznościach nie dawało też podstaw do zastosowania art. 138 § 2 K.p.a. Od skierowania decyzji do osoby niebędącej stroną w sprawie należy odróżnić doręczenie decyzji osobie, która nie jest stroną. Okoliczność tę należy rozumieć jako zwrócenie się z decyzją do osoby, do której nie była ona przeznaczona, a tak w kontrolowanej sprawie nie było. Rzeczywiście zastrzeżenie budzi sposób formułowania samego rozstrzygnięcia, ale SKO w postępowaniu odwoławczym mogło we własnym zakresie usunąć te mankamenty wydając rozstrzygnięcie na podstawie art. 138 § 1 pkt 2 K.p.a. Z informacji uzyskanych z Biuletynu Informacji Publicznej (BIP) [.] Zarządu Urządzeń i Melioracji Wodnych w [.], zwłaszcza umieszczonego tam statutu tej jednostki wynika, że wykonuje ona w imieniu Marszałka Województwa [.] prawa właścicielskie w stosunku do wód publicznych stanowiących własność Skarbu Państwa, istotnych dla regulacji stosunków wodnych na potrzeby rolnictwa oraz innych wód powierzonych Marszałkowi Województwa (§ 2 pkt 6 Statutu). Powyższa okoliczność, treść rozstrzygnięcia, ale także treść opinii biegłego inż. JC – w tym załącznik nr 13 do opinii z mapą terenu, przeczą stanowisku SKO, że kontrolowana sprawa naruszenia stosunków wodnych nie dotyczy interesu prawnego jednostki wykonującej w imieniu Marszałka prawa właścicielskie wodami cieku stanowiącego własność Skarbu Państwa, jednostki ujawnionej w rejestrze gruntów jako zarządca działki ewidencyjnej nr 5746 – użytek – wody płynące. Załącznik nr 13 do opinii biegłego inż. JC jasno wskazuje, że aktualnie potok zmienił w terenie swój bieg, który nie pokrywa się z wyodrębnioną ewidencyjnie w/w działką. To na tej działce faktycznie znajduje się część wybudowanego przez TS wału, który został wskazany we wniosku jako powód zalewania działek nr 6647 i nr 6648. Jeśli więc ustalony w toku postępowania stan faktyczny różni się od wskazywanego we wniosku, a opisane w nim (we wniosku) źródło zmiany stosunków wodnych w istocie znajduje się po części na innej działce niż wskazywana we wniosku, to nie jest, zdaniem Sądu trafne stanowisko SKO, że sprawa nie dotyczy interesu prawnego właściciela działki nr 5746. To zaś czy faktycznie budowa w/w wału zmieniła stan wody na gruncie jest kwestią odrębną, którą organ był zobligowany rozstrzygnąć pozytywnie bądź negatywnie w oparciu o zebrany i właściwie oceniony materiał dowodowy. Taki brak podstaw faktycznych do wydania decyzji zobowiązującej właścicieli określonych nieruchomości do przywrócenia stanu poprzedniego lub wykonania określonych urządzeń w oparciu o art. 29 ustawy Prawo wodne nie oznacza, że właściciel działki, na której zaszły określone zmiany nie ma interesu prawnego w rozumieniu art. 28 K.p.a. Oznacza tylko, że organ nie ma podstaw do nałożenia na takiego właściciela określonych w/w przepisem prawa materialnego obowiązków. Zauważyć przy tym należy, że decyzja Wójta Gminy [.] nie była skierowana do właściciela działki nr 5746, a jedynie doręczono ją jednostce samorządowej sprawującej w imieniu Marszałka zarząd ciekiem wodnym. Nie dawały także podstaw do wydania decyzji kasacyjnej opisane w decyzji SKO okoliczności związane z zakresem pełnomocnictwa udzielonego przez JK córce LK. W sytuacji bowiem, gdy w toku postępowania LK dwukrotnie przedstawiała pełnomocnictwa ograniczające się do upoważnienia jej do udziału w konkretnych rozprawach administracyjnych w dniach: 27 kwietnia 2012 r. i 15 czerwca 2012 r., a w pozostałych wypadkach JK osobiście uczestniczyła w czynnościach, nie powinno budzić wątpliwości, mimo niefortunnego sformułowania w końcowej części pisma z dnia 9 grudnia 2013 r., że JK jedynie potwierdziła czynność złożenia w jej imieniu przez LK wniosku o uregulowanie stosunków wodnych. Wskazała na fakt udzielenia pełnomocnictwa córce ale w formie ustnej, co w świetle art. 33 § 2 i 3 K.p.a. nie powinno budzić wątpliwości w zakresie jego bezskuteczności w postępowaniu administracyjnym. Skoro JK odwoływała się do takiej formy pełnomocnictwa i czasu przeszłego, to skutek pisma z dnia 9 grudnia 2013 r. nie mógł być inny niż tylko potwierdzeniem czynności zdziałanych bez należytego umocowania. Tym samym organ I instancji prawidłowo doręczał pisma i decyzje do rąk własnych strony i nie zachodziła przesłanka z art. 145 § 1 pkt 4 K.p.a. Zawsze bowiem zakres pełnomocnictwa ma decydujące znaczenie. Rzeczywiście EL doręczono zawiadomienie o przesłuchaniu świadka AP z naruszeniem terminu określonego w art. 79 § 1 K.p.a., jednakże strona ta w odwołaniu nie wskazała żadnych okoliczności, które mogłyby świadczyć, że gdyby nie to uchybienie, to stawiłaby się na przesłuchanie i mogłaby zadać określone pytania istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, które nie padły. Ponadto – w ramach art. 136 K.p.a. SKO mogło przecież we własnym zakresie ponownie przesłuchać tego świadka. Także i to uchybienie nie dawało więc podstaw do zastosowania art. 138 § 2 K.p.a. Wbrew wyraźnemu sformułowaniu tego przepisu SKO nie wskazało jaki konkretnie jest konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy, o którym mowa w art. 138 § 2 K.p.a. Wytknięte zaś w zaskarżonej decyzji uchybienia proceduralne w ocenie Sądu bądź w ogóle nie miały miejsca, bądź nie dawały podstaw do wydania decyzji kasacyjnej. Tymczasem w aktualnym stanie prawnym samo naruszenie przepisów postępowania nie może być wystarczającą przesłanką. Powyższe wskazuje, że SKO we własnym zakresie mogło i powinno było rozstrzygnąć sprawę, a więc naruszono przepisy postępowania (art. 138 § 2 K.p.a.), co niewątpliwie mogło mieć w tym wypadku istotny wpływ na wynik sprawy. Dlatego Sąd orzekł jak w sentencji wyroku na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c. Odnosząc się do zarzutów skargi Sąd musi zauważyć, że kontrolował legalność zaskarżonej decyzji kasacyjnej, zaś ewentualne istnienie podstaw do uwzględnienia żądań usunięcia wału nad brzegami potoku musiałaby poprzedzać kontrola w zakresie prawidłowego ustalenia stanu faktycznego sprawy i oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, w tym w szczególności opinii biegłych czy biegłego, na której (których) zostało oparte rozstrzygnięcie. SKO uchyliło się od takiej oceny i rozstrzygnięcia sprawy we własnym zakresie z naruszeniem art. 138 § 2 K.p.a. dlatego Sąd nie mając takich uprawnień, nie może uprzedzić i wyręczyć organu w powyższym zakresie. W ponownym postępowaniu odwoławczym organ we własnym zakresie dokona oceny zebranego materiału dowodowego i we własnym zakresie rozstrzygnie sprawę odnosząc się przy tym do zarzutów odwołania.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło