II SA/Rz 619/18

WyrokWSA w Rzeszowie2018-09-12

Skład orzekający: Ewa Partyka, Elżbieta Mazur - Selwa, Paweł Zaborniak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej prawidłowo orzekł o zameldowaniu osoby na pobyt stały, pomimo braku zgody właściciela lokalu, który kwestionuje stałe zamieszkiwanie tej osoby pod wskazanym adresem?
Ratio decidendi
Organ administracji publicznej prawidłowo orzekł o zameldowaniu na pobyt stały, ponieważ kluczowym kryterium jest faktyczne zamieszkiwanie w lokalu z zamiarem stałego pobytu, a nie zgoda właściciela czy tytuł prawny do lokalu. Ewidencja ludności odzwierciedla stan faktyczny, a nie prawo do lokalu. Sąd oddalił skargę, uznając, że materiał dowodowy potwierdził spełnienie przez wnioskodawczynię ustawowych przesłanek zameldowania na pobyt stały.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi S.C. na decyzję Wojewody utrzymującą w mocy decyzję Burmistrza o zameldowaniu B.C. na pobyt stały. S.C. nie zgadzał się na zameldowanie żony, twierdząc, że nie mieszka ona pod wskazanym adresem, mimo że jest on jej centrum życiowym od 2004 r. Organy administracji uznały, że B.C. faktycznie zamieszkuje pod wskazanym adresem z zamiarem stałego pobytu, co potwierdzili świadkowie. S.C. kwestionował wiarygodność świadków i nie udostępnił lokalu do oględzin.
Rozstrzygnięcie
Sąd oddalił skargę na podstawie art. 151 P.p.s.a.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie w składzie następującym: Przewodniczący SWSA Ewa Partyka /spr./ Sędziowie WSA Elżbieta Mazur - Selwa WSA Paweł Zaborniak Protokolant specjalista Anna Mazurek - Ferenc po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 12 września 2018 r. sprawy ze skargi S. C. na decyzję Wojewody z dnia [...] kwietnia 2018 r. nr [...] w przedmiocie zameldowania na pobyt stały -skargę oddala- Przedmiotem skargi S.C. jest decyzja Wojewody [...] z dnia [...] kwietnia 2018 r. nr [...] utrzymująca w mocy decyzję Burmistrza [...] z dnia [...] marca 2018 r. nr [...] w przedmiocie zameldowania na pobyt stały. Z akt sprawy wynika, że wnioskiem z dnia 22 listopada 2017 r. B.C. zwróciła się do Burmistrza [...] o zameldowanie jej na pobyt stały pod adresem [...]. We wniosku podała, że mieszka pod wskazanym adresem od 2004 r. i utrzymuje dom razem z mężem, który jest jego właścicielem, natomiast nie chce on jej zameldować z powodu występującego między nimi konfliktu. Po przeprowadzeniu postępowania decyzją z dnia [...] marca 2018 r. nr [...] Burmistrz [...], działając na podstawie art. 31, art. 40, art. 41 ustawy z dnia 24 września 2010 r. o ewidencji ludności (tekst jedn. Dz.U. z 2017 r. poz. 657, zwanej dalej u.e.l.) oraz art. 104 i 107 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz.U. z 2017 r. poz. 1257 – dalej: k.p.a.), orzekł o zameldowaniu B.C. na pobyt stały pod w/w adresem. Organ ustalił, że wnioskodawczyni przebywa pod wskazanym adresem z zamiarem stałego zamieszkania, realizuje w tym miejscu swoje podstawowe funkcje życiowe, tj. w szczególności mieszka, nocuje, spożywa posiłki, wypoczywa, przechowuje rzeczy. Powyższe potwierdzili również świadkowie M.K. oraz R.M. Wielokrotnie widziano ją jak wchodzi i wychodzi z posesji, wyjeżdża do pracy, pracuje w ogrodzie. S.C. nie zgadza się na zameldowanie żony, twierdzi, że nie przebywa ona pod wskazanym adresem, nie udostępnił również lokalu do oględzin. Dalej organ wskazał, że w obowiązującym stanie prawnym zameldowanie osoby na pobyt stały uzależnione jest tylko i wyłącznie od spełnienia przesłanki zamieszkania w danym lokalu z zamiarem stałego pobytu. Zameldowanie odzwierciedla stan faktyczny i nie służy celom innym jak ewidencyjne. S.C. kwestionując ustalenia organu nie przedłożył jednocześnie żadnych dowodów na potwierdzenie tego, że żona nie mieszka pod wskazanym adresem. W odwołaniu od powyższej decyzji S.C. podniósł, że świadkowie M.K. i R.M. są niewiarygodni, ponieważ nie są oni najbliższymi sąsiadami budynku pod adresem [...]. Według niego M.K. posiada wiedzę w sprawie głównie z rozmów z B.C., zaś R.M. był w przedmiotowym budynku około 10 lat temu. Zdaniem odwołującego się B.C. nie mieszka stale w budynku pod adresem [...]. Wyraził zgodę jedynie na zameldowanie żony na pobyt czasowy. Decyzją z dnia [...] kwietnia 2018 r. nr [...], Wojewoda [...], działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. w zw. z art. 28 ust. 4, art. 25 ust. 2, art. 31 ust. 1, art. 5 ust. 1 ustawy o ewidencji ludności, utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy. W uzasadnieniu organ wskazał, że zgodnie z przepisem art. 28 ust. 2 ustawy o ewidencji ludności, obywatel polski dokonujący zameldowania na pobyt stały lub czasowy przedstawia potwierdzenie pobytu w lokalu, dokonane przez właściciela lub inny podmiot dysponujący tytułem prawnym do lokalu na formularzu zgłoszenia pobytu stałego lub na formularzu zgłoszenia pobytu czasowego oraz do wglądu dokument potwierdzający tytuł prawny do lokalu tego właściciela lub podmiotu. Wyjaśnił jednak, że przedstawiane przy zameldowaniu "potwierdzenie pobytu w lokalu", to potwierdzenie okoliczności faktycznej, a nie potwierdzenie prawa do przebywania danej osoby w lokalu. Potwierdzenie to nie jest równoznaczne z wyrażeniem zgody przez osobę dysponującą tytułem prawnym do lokalu na przebywanie w nim innych osób i w swojej istocie ma ono charakter dowodowy. Dalej wskazał, że za wiarygodne uznał zeznania złożone przez świadków oraz B.C., bowiem są spójne, logiczne i wzajemnie się uzupełniają. Natomiast S.C. nie zezwolił na przeprowadzenie oględzin w budynku, celem potwierdzenia swoich zeznań, a ponadto w dniu 8 stycznia 2018 r. przyznał, że w domu tym znajdują się rzeczy osobiste żony. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie S.C. podniósł, że nie zgadza się z wydaną decyzją Wojewody [...]. Według skarżącego, żona zarówno w trakcie trwającego postępowania, jak i we wcześniejszym okresie jedynie sporadycznie przebywała w domu pod adresem [...]. Jego zdaniem żona nie ma woli zamieszkiwania w tym budynku – wyjechała za granicę, nie podając swojego adresu. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zajęte w kwestionowanej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie zważył, co następuje; Sąd administracyjny sprawuje w zakresie swej właściwości kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej, co wynika z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2017 r., poz. 2188). Zakres tej kontroli wyznacza art. 134 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 – określanej dalej jako P.p.s.a.). Stosownie do tego przepisu sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. W myśl art. 145 P.p.s.a., sąd zobligowany jest do uchylenia decyzji bądź postanowienia lub stwierdzenia ich nieważności, ewentualnie niezgodności z prawem, gdy dotknięte są one naruszeniem prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszeniem prawa dającym podstawę do wznowienia postępowania, innym naruszeniem przepisów postępowania, jeśli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy, albo zachodzą przyczyny stwierdzenia nieważności decyzji wymienione w art. 156 k.p.a. lub innych przepisach. W ramach kontroli legalności sąd stosuje przewidziane prawem środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia (art. 135 P.p.s.a.). Po rozpoznaniu sprawy w powyższych aspektach Sąd doszedł do przekonania, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie. W kontrolowanym postępowaniu administracyjnym nie stwierdzono bowiem wyżej przedstawionych naruszeń prawa dających podstawę do uchylenia zaskarżonej decyzji. Nie budzi wątpliwości Sądu, że stan faktyczny sprawy został ustalony w oparciu o zebrany i właściwie oceniony materiał dowodowy. Potwierdza on spełnienie przez wnioskodawczynię ustawowych przesłanek jej zameldowania w miejscu stałego pobytu, którym jest dom nr [...]. Stosownie do art. 25 ust. 1 u.e.l. pobytem stałym jest zamieszkanie w określonej miejscowości pod oznaczonym adresem z zamiarem stałego przebywania. Według ust. 2 tego przepisu pobytem czasowym jest przebywanie bez zamiaru zmiany miejsca pobytu stałego w innej miejscowości pod oznaczonym adresem lub w tej samej miejscowości, lecz pod innym adresem. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, dla ustalenia czy dany lokal spełnia przesłanki do uznania go za miejsce stałego pobytu, konieczne jest ustalenie czy stanowi on centrum życiowe danej osoby. Chodzi więc o ustalenie czy ta osoba realizuje w nim podstawowe funkcje życiowe: przechowuje tam rzeczy osobiste, nocuje tam, spożywa posiłki, wykonuje przynajmniej większość niezbędnych codziennych czynności życiowych. Z zeznań przesłuchanych świadków i wnioskodawczyni wynika, że małżonka skarżącego zamieszkuje pod wskazanym adresem, a lokal powyższy stanowi jej centrum życiowe. Z tego domu wyjeżdża do pracy, pracuje w ogrodzie, ma tam swoje rzeczy osobiste pozwalające na normalne, codzienne funkcjonowanie takie jak odzież, obuwie, kosmetyki. Zeznania te są ze sobą spójne i logicznie się wiążą. W ocenie Sądu brak podstaw by zakwestionować wiarygodność zeznań świadków tylko z tych powodów, że nie zamieszkują oni w najbliższym sąsiedztwie. Nie dyskwalifikuje zeznań świadka okoliczność, że dawno nie był w domu skarżącego, skoro zeznał on o faktach, które mógł zaobserwować z zewnątrz. Podobnie sam fakt, że ktoś jest czyjąś koleżanką nie przekreśla wiarygodności zeznań. Koleżanka skarżącej pod nieobecność skarżącego bywała w tym domu. Drugi ze świadków, także zamieszkuje w [...] i zeznał wyłącznie o faktach, które zaobserwował. Nic nie stało na przeszkodzie, aby skarżący zawnioskował do przesłuchania w charakterze świadków inne osoby. Skarżący zaś nie tylko nie przedstawił – oprócz swoich zeznań – dowodów, które podważyłyby okoliczności podawane przez w/w osoby, ale wręcz uniemożliwił przeprowadzenie oględzin, powołując się później na przywiezienie przez żonę swoich rzeczy przed tą czynnością procesową. Nie przedstawił jednak nawet na te okoliczności żadnych dowodów. W piśmie z dnia 31 stycznia 2018 r. podał jedynie, że "nie wyraża zgody na oględziny bez uzasadnienia". Przesłuchany tydzień po terminie oględzin podał, że żona przywiozła na ich potrzeby stolik pod telewizor i lampę. Z kolei na rozprawie przed Sądem wskazywał na dwie walizki przywiezione przez nią na potrzeby tej czynności procesowej. Rzeczy, które najlepiej mogą świadczyć o tym czy dana osoba rzeczywiście zamieszkuje w konkretnym miejscu to ubrania, obuwie, bielizna czy kosmetyki do codziennego użytku. Tymczasem nie dopuszczając do oględzin skarżący uniemożliwił organom zebranie szerszego materiału dowodowego, który również podlegałby ocenie. Z dowodów zaś znajdujących się w aktach sprawy wynika, że wnioskodawczyni mieszka w domu pod wskazanym adresem od około 2004 r., tam koncentruje się jej codzienne życie i z tym miejscem wiąże swoją przyszłość. Jak twierdzi, nie ma się gdzie wyprowadzić a dotychczas była zameldowana u teściowej, mimo że od kilkunastu lat tam faktycznie nie mieszka. Dla rozstrzygnięcia sprawy ustalone więc zostały niezbędne okoliczności i nie mają tu znaczenia małżeńskie nieporozumienia, które mogą tłumaczyć opozycję skarżącego w odniesieniu do wniosku ani co słusznie podkreśla się w decyzjach – komu przysługuje tytuł prawny do lokalu, w którym dana osoba faktycznie przebywa z zamiarem stałego pobytu. Jak zasadnie podkreśliły organy ewidencja ludności w zakresie meldunkowym jest rejestrem stanu faktycznego i abstrahuje od jakiegokolwiek tytułu prawnego do lokalu, w którym się zamieszkuje. Nawet jeśli zdarza się, że ktoś okazjonalnie przebywa poza miejscem stałego pobytu, jeśli mimo tego właśnie w w/w miejscu znajduje się jego centrum życiowe, tam koncentrują się jego podstawowe funkcje, to powyższe nie świadczy o innym charakterze tego pobytu. Wszystko zależy od konkretnych okoliczności. Sam ustawodawca zresztą dopuszcza jednoczesne posiadanie meldunku stałego i czasowego (zob. wyżej przytoczone przepisy art. 25 ust. 1 i 2 u.e.l.). Na rozprawie skarżący podnosił, że w maju (a więc już po wydaniu skarżonej decyzji) żona wyjechała za granicę a "nadal kłamliwie podaje jego adres jako swój". Po pierwsze okoliczność ta nie mogła być w ogóle wzięta pod uwagę, jako że Sąd ocenia legalność decyzji, w tym ustalony stan faktyczny na dzień jej wydania. Po drugie, jeśli wyjazd za granicę nie jest związany z zamiarem stałego przeniesienia się do innego kraju, jeśli ktoś wyjeżdża lecz ma zamiar powrócić do poprzedniego miejsca zamieszkania to także z faktu takiego wyjazdu nie wynika obowiązek wymeldowania się. Ustawodawca przewidział w u.e.l. taką sytuację. Pełnomocnik uczestniczki podała,, że straciła ona pracę na miejscu i wyjazd za granicę jest czasowy, związany z koniecznością zdobycia środków na utrzymanie. Bez znaczenia dla rozstrzygnięcia tej sprawy pozostaje, czy uczestniczka oprócz alimentów na dziecko przesyła skarżącemu pieniądze na pokrycie rachunków związanych z utrzymaniem domu czy też nie. Dowody na tę okoliczność przedłożone przez pełnomocnika uczestniczki nie mogły mieć wpływu na wynik sprawy, bo pozostają bez związku z ustawowymi przesłankami zameldowania na pobyt stały. Podobnie jak obowiązki, o których strony były informowane w piśmie z dnia 20 października 2003 r. czy data i fakt wydania decyzji o pozwoleniu na budowę. Istotne było zaś, czy skarżąca przebywa w konkretnym miejscu z zamiarem stałego pobytu, czy tam koncentruje się jej codzienne życie. Nawet czasowe opuszczenie takiego miejsca nie mogło świadczyć o wadliwości decyzji, jeśli z tym opuszczeniem nie wiązał się zamiar zmiany miejsca stałego pobytu. Twierdzenia zaś skarżącego nadal są odosobnione i nie podważają skutecznie prawidłowych ustaleń organów i wynikającej z tego oceny legalności decyzji, które wydały organy. Mając na uwadze powyższe Sąd oddalił skargę jako bezzasadną na podstawie art. 151 P.p.s.a. W świetle unormowań art. 200- 202 i art. 208 P.p.s.a. w niniejszej sprawie brak było podstaw prawnych do zasądzenia od skarżącego na rzecz uczestniczki kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu sądowoadministracyjnym.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło