II SA/Rz 742/18

WyrokWSA w Rzeszowie2018-11-29

Skład orzekający: Jerzy Solarski, Ewa Partyka, Paweł Zaborniak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy decyzja o odmowie ustalenia warunków zabudowy może zostać utrzymana w mocy, jeśli inwestor kwestionuje sposób obliczenia wskaźnika intensywności zabudowy i udziału powierzchni biologicznie czynnej, a organ odwoławczy uzupełnił analizę urbanistyczną?
Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że organ odwoławczy prawidłowo uzupełnił analizę urbanistyczną, która wykazała, iż planowana inwestycja nie spełnia warunku dotyczącego intensywności wykorzystania terenu, określonego w art. 61 ust. 1 pkt 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Pomimo istnienia działek o wyższym wskaźniku zabudowy w obszarze analizowanym, nie uzasadniało to zastosowania wyjątku od zasady obliczania średniego wskaźnika intensywności zabudowy, ze względu na specyfikę zabudowy wiejskiej i znaczące odstępstwo planowanej inwestycji od średniej.
Stan faktyczny
Spółka złożyła wniosek o ustalenie warunków zabudowy dla budynku handlowo-usługowego. Organ pierwszej instancji dwukrotnie odmówił, a następnie wydał decyzję odmawiającą, wskazując na niespełnienie warunku intensywności wykorzystania terenu i udziału powierzchni biologicznie czynnej. Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało decyzję w mocy, po uzupełnieniu analizy urbanistycznej, która wykazała, że planowana inwestycja znacząco odbiega od średniego wskaźnika intensywności zabudowy. Spółka zaskarżyła decyzję SKO, zarzucając naruszenie przepisów K.p.a. i u.p.z.p., w tym błędną wykładnię § 5 rozporządzenia.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie w składzie następującym: Przewodniczący SNSA Jerzy Solarski Sędziowie WSA Ewa Partyka /spr./ WSA Paweł Zaborniak Protokolant specjalista Anna Mazurek - Ferenc po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 20 listopada 2018 r. sprawy ze skargi A. Sp. z o.o. sp. k. z siedzibą w [...] na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] kwietnia 2018 r. nr [...] w przedmiocie odmowy ustalenia warunków zabudowy -skargę oddala- Przedmiotem skargi [...] Sp. z o.o. sp. k. w [...] (dalej: Spółka lub skarżąca) jest decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] (dalej: SKO lub Kolegium) z dnia [...] kwietnia 2018 r. nr [...] utrzymująca w mocy decyzję Wójta Gminy [...] z dnia [...] grudnia 2017 r. nr [...] w przedmiocie odmowy ustalenia warunków zabudowy. Z akt sprawy wynika, że Spółka w dniu 25 lipca 2016 r. złożyła wniosek o wydanie decyzji o warunkach zabudowy w związku z planowaną inwestycją, polegającą na budowie budynku handlowo-usługowego wraz z niezbędną infrastrukturą techniczną i zagospodarowaniem terenu (w tym pylon reklamowy, miejsca postojowe, plac manewrowy, dwa zjazdy publiczne, przebudowa kolidującej infrastruktury), na terenie działki nr ewid. 1496 oraz części działki o nr ewid. 2582/2, obręb [...], Gmina [...]. W sprawie tej Wójt Gminy [...] dwukrotnie wydawał decyzje odmawiające ustalenia warunków zabudowy z dnia [...] grudnia 2016 r. oraz z dnia [...] lipca 2017 r., które uchylone zostały decyzjami SKO w [...] z dnia [...] lutego 2017 r. oraz z dnia [...] września 2017 r. Po ponownym rozpatrzeniu sprawy decyzją z dnia [...] grudnia 2017 r. nr [...], Wójt Gminy [...], działając na podstawie art. 104, art. 106, art. 107 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz.U. z 2017 poz. 1257 – dalej: K.p.a.) w zw. z art. 61 ust. 1 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (tekst jedn. Dz.U. z 2017 poz. 1073 – dalej: u.p.z.p.) oraz § 3 i § 9 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 26 sierpnia 2003 r. w sprawie sposobu ustalania wymagań dotyczących nowej zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (Dz.U. z 2003 r. Nr 164, poz. 1588 z późn. zm. – dalej zwanego: "rozporządzeniem"), odmówił ustalenia warunków zabudowy. W uzasadnieniu podano, że odmowa jest podyktowana brakiem spełnienia przez inwestycję objętą wnioskiem warunku określonego w art. 61 ust. 1 pkt 1) u.p.z.p. Planowana inwestycja nie spełnia bowiem wymagań dotyczących intensywności wykorzystania terenu oraz udziału powierzchni biologicznie czynnej, co uzasadnia odmowę ustalenia warunków zabudowy, pomimo spełnienia pozostałych przesłanek warunkujących dopuszczalność wydania decyzji. Odwołanie od powyższej decyzji wniosła Spółka podając m.in., że ustalenia dokonane przez projektanta planowanej inwestycji na cele postępowania określiły, że intensywność zabudowań w strefie analizowanej wynosi od 0,18 do 0,27. Natomiast organ ustalił, że wskaźnik wynosi 0,26, a zatem mieści się w powyższym przedziale. Ponadto w zaskarżonej decyzji podano, że powierzchnia terenów biologicznie czynnych stanowi 9% działki nr 1496, co ma wpływać negatywnie na ład przestrzenny obszaru. Natomiast ustalenie organu, iż wskaźnik ten wynosi w obszarze analizowanym 38% jest oparte o ustalenia dotyczące zabudowanych nieruchomości mieszkalnych, które posiadają znacznie mniejszą zabudowę. Spółka podała również, że aktualnie w polskim ustawodawstwie brak jest zalecanego udziału procentowego powierzchni biologicznie czynnej w powierzchni działki. Podkreślono również, że w bezpośrednim sąsiedztwie przedmiotowej nieruchomości znajduje się nieruchomość o znacznie wyższej intensywności zabudowy - działki nr 1096/1 i 1096/2. Dodatkowo Spółka podniosła, że działalność Organu naraża ją na straty finansowe i stanowi jawne naruszenie prawa własności. Ponadto Organ działa niedbale, bowiem przedstawiane dotychczas analizy różniły się od siebie. Decyzją z dnia [...] kwietnia 2018 r. nr [...], SKO w [...], działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1) K.p.a. w zw. z art. 61 ust. 1 pkt 1) u.p.z.p. oraz § 5 rozporządzenia, utrzymało zaskarżoną decyzję w mocy. W uzasadnieniu Organ podał, że wyznaczanie wskaźnika "bezwzględnego" oraz "względnego", jak to miało miejsce w sporządzonej przez organ I instancji analizie, nie znajduje uzasadnienia w przepisach rozporządzenia, bowiem norma zawarta w § 5 rozporządzenia traktuje jedynie o wskaźniku średnim. Natomiast uzupełniona w toku postępowania odwoławczego analiza wykazała, że średni wskaźnik wielkości powierzchni zabudowy w stosunku do powierzchni działki wynosi 0,151, nie zaś - jak wskazał organ I instancji 0,124. Jednakże wskaźnik ten w dalszym ciągu znacząco odbiega od wskaźnika wielkości powierzchni zabudowy zamierzonej przez inwestora, skoro według planów inwestycyjnych ma on wynosić 0,264. Ponadto zdaniem Organu, fakt, że w obszarze analizowanym znajdują się działki, o wyższym niż średni wskaźniku powierzchni zabudowy w stosunku do powierzchni działki nie uzasadnia dopuszczalności przyjęcia dla zabudowy objętej wnioskiem wskaźnika określonego przez inwestora, który odbiega - i to w sposób istotny - od średniej wartości wyznaczonej zgodnie z § 5 rozporządzenia. Dalej Kolegium podało, że wskazana przez organ I instancji okoliczność niespełnienia wymagań dotyczących udziału powierzchni biologicznie czynnej, nie może stanowić przesłanki uzasadniającej odmowę ustalenia warunków zabudowy, gdyż ani z przepisów u.p.z.p., ani z rozporządzenia wykonawczego do niej nie wynika w ogóle sposób ustalenia czy też wyliczenia powierzchni biologicznie czynnej dla nowej zabudowy, jak również brak jest obowiązku jej bezwzględnego określenia w decyzji o warunkach zabudowy. Odnosząc się do zarzutów zawartych w odwołaniu, Kolegium wyjaśniło, że reguła określona w § 5 ust. 1 rozporządzenia nie dopuszcza możliwości określenia wskaźnika powierzchni zabudowy na poziomie dowolnej wartości mieszczącej się w przedziale od minimum do maksimum. Wskazało również, że zaskarżona decyzja nie przesądza o braku możliwości zabudowy działki nr 1496 w ogóle, lecz odnosi się do konkretnie przedstawionego zamiaru inwestycyjnego. Końcowo organ wyjaśnił, że wystąpienie o uzyskanie decyzji o warunkach zabudowy w obowiązującym stanie prawnym nie wymaga legitymowania się przez wnioskodawcę jakimkolwiek tytułem prawnym do nieruchomości, której wniosek dotyczy. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie, Spółka wniosła o uchylenie opisanej wyżej decyzji Kolegium w całości oraz o zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania. Zaskarżonej decyzji zarzuciła naruszenie: 1. art. 7 oraz art. 8 K.p.a. przez zaniechanie podjęcia przez organ wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy; 2. art. 9 oraz art. 11 K.p.a. poprzez prowadzenie postępowania i wydanie decyzji niezgodnej z zasadą pogłębiania zaufania, udzielania informacji oraz wyjaśniania zasadności przesłanek; 3. art. 77 § 1 oraz art. 78 § 2 K.p.a. poprzez niedokonanie wyczerpującej i złożonej analizy materiału dowodowego oraz poczynienie ustaleń w sprzeczności ze stanem faktycznym; 4. § 5 rozporządzenia poprzez błędną wykładnię i uznanie, że organ I instancji zobowiązany był do wyznaczenia wskaźnika nowej zabudowy, a co za tym idzie intensywności zabudowy na podstawie wskaźnika średniego, w sytuacji gdy warunki urbanistyczne analizowanego obszaru uzasadniały oparcie analizy na wskaźniku innym niż średni; 5. art. 61 ust. 1 u.p.z.p. poprzez błędną interpretację i niesłuszne stwierdzenie, że wnioskowana inwestycja narusza zasady dobrego sąsiedztwa w sytuacji, gdy skarżąca spełniła wszystkie przewidziane prawem warunki uzyskania warunków zabudowy dla wnioskowanej inwestycji. Uzasadniając powyższe zarzuty Spółka podała, że ustęp drugi § 5 rozporządzenia dopuszcza wyznaczenie innego niż średni wskaźnika zabudowy wielkości powierzchni nowej zabudowy, jeżeli wynika to z przeprowadzonej przez organ analizy urbanistycznej. Zdaniem Skarżącej, z analizy funkcji oraz cech zabudowy i zagospodarowania terenu wynika, że zastosowanie właśnie wskaźnika bezwzględnego oraz względnego dla określenia intensywności znajduje uzasadnienie w sporządzonej analizie, tj. w uwarunkowaniach urbanistycznych obszaru analizowanego. SKO nie wskazało w sposób dostatecznie jasny przesłanek, które argumentowałyby wyliczenie w rozpoznawanej sprawie wskaźnika średniego dla określenia intensywności zabudowy. Ponadto dopiero po trzecim odwołaniu Spółki organ wskazał na konieczność wyliczenia wskaźnika średniego powierzchni zabudowy. W ocenie skarżącej inwestycja nie spowoduje dysonansu funkcjonalnego otoczenia, nie zaburzy harmonijnej całości, nie naruszy wykształconych już relacji środowiskowych. W odpowiedzi na skargę Kolegium wniosło o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zajęte w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie zważył, co następuje; Sąd administracyjny sprawuje w zakresie swej właściwości kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej, co wynika z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2017 r., poz. 2188). Zakres tej kontroli wyznacza art. 134 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 – określanej dalej jako P.p.s.a.). Stosownie do tego przepisu sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. W myśl art. 145 P.p.s.a., sąd zobligowany jest do uchylenia decyzji bądź postanowienia lub stwierdzenia ich nieważności, ewentualnie niezgodności z prawem, gdy dotknięte są one naruszeniem prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszeniem prawa dającym podstawę do wznowienia postępowania, innym naruszeniem przepisów postępowania, jeśli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy, albo zachodzą przyczyny stwierdzenia nieważności decyzji wymienione w art. 156 K.p.a. lub innych przepisach. W ramach kontroli legalności sąd stosuje przewidziane prawem środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia (art. 135 P.p.s.a.). Po zbadaniu sprawy w powyższych aspektach Sąd doszedł do przekonania, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Na wstępie zaznaczyć wypada, że poza zakresem kontroli sądu wykonywanej po złożeniu skargi na decyzję, pozostają okoliczności związane z ewentualną przewlekłością postępowania czyli m.in. w zakresie czasu trwania tego postępowania, bo mogły być one przedmiotem odrębnej skargi. Nie mogły także odnieść zamierzonego skutku zarzuty związane z faktem, że dopiero podczas kolejnej kontroli instancyjnej SKO zwróciło uwagę na nieprawidłowe obliczenia wielkości wskaźnika zabudowy. Istotne jest bowiem czy w ostatecznej decyzji ten wskaźnik został prawidłowo ustalony. Wbrew zarzutom skargi nie zostały naruszone wskazywane w skardze przepisy postępowania. Podstawą odmowy ustalenia warunków zabudowy planowanej przez skarżącą Spółkę inwestycji było stwierdzenie, że nie spełnia ona tylko jednego ze stawianych przez art. 61 ust. 1 u.p.z.p. warunków. Zgodnie z powyższym przepisem wydanie w/w decyzji jest możliwe jedynie w przypadku łącznego spełnienia następujących warunków: 1) co najmniej jedna działka sąsiednia, dostępna z tej samej drogi publicznej, jest zabudowana w sposób pozwalający na określenie wymagań dotyczących nowej zabudowy w zakresie kontynuacji funkcji, parametrów, cech i wskaźników kształtowania zabudowy oraz zagospodarowania terenu, w tym gabarytów i formy architektonicznej obiektów budowlanych, linii zabudowy oraz intensywności wykorzystania terenu; 2) teren ma dostęp do drogi publicznej; 3) istniejące lub projektowane uzbrojenie terenu, z uwzględnieniem ust. 5, jest wystarczające dla zamierzenia budowlanego; 4) teren nie wymaga uzyskania zgody na zmianę przeznaczenia gruntów rolnych i leśnych na cele nierolnicze i nieleśne albo jest objęty zgodą uzyskaną przy sporządzaniu miejscowych planów, które utraciły moc na podstawie art. 67 ustawy, o której mowa w art. 88 ust. 1; 5) decyzja jest zgodna z przepisami odrębnymi. Jak zasadnie podkreślało SKO, brak spełnienia którejkolwiek z powyższych przesłanek skutkować musi odmową ustalenia warunków zabudowy dla konkretnego zamierzenia inwestycyjnego. Z akt kontrolowanej sprawy wynika, że obszar analizowany został wyznaczony zgodnie z § 3 ust. 1 i 2 rozporządzenia. W rozporządzeniu zdefiniowane zostało m.in. pojęcie "cechy zabudowy i zagospodarowania terenu". W § 2 pkt 3 wskazano, że przez to pojęcie należy rozumieć w szczególności gabaryty, formę architektoniczną obiektów budowlanych, usytuowanie linii zabudowy oraz intensywność wykorzystania terenu. Z kolei z § 2 pkt 2 rozporządzenia wynika, iż przez funkcję zabudowy i zagospodarowania terenu należy rozumieć sposób użytkowania obiektów budowlanych oraz zagospodarowania terenu zgodny z przepisami odrębnymi. Wbrew zarzutom skargi rozpoznając sprawę w postępowaniu odwoławczym Kolegium dostrzegło, że dotychczas wyliczone na potrzeby analizy wskaźniki dotyczące intensywności zabudowy nazwane "względnym" i "bezwzględnym" nie mają oparcia w przepisach prawa. Kwestia ta była istotna, bo bezsporne pozostaje, że wszystkie pozostałe warunki - poza właśnie intensywnością wykorzystania terenu – planowana inwestycja spełnia. W myśl § 5 ust. 1 rozporządzenia wskaźnik wielkości powierzchni nowej zabudowy w stosunku do powierzchni działki albo terenu wyznacza się na podstawie średniego wskaźnika tej wielkości dla obszaru analizowanego. Zasadnie więc SKO uznało, że obliczenie tego wskaźnika powinno polegać na ustaleniu średniej arytmetycznej wskaźników wielkości powierzchni zabudowy w stosunku do powierzchni działki w oparciu o wartości (na wszystkich zabudowanych nieruchomościach znajdujących się w obszarze analizowanym). Skoro zaś w zgromadzonych dotychczas materiałach nie znajdowało się szczegółowe zestawienie wskaźników zabudowy dla wszystkich działek znajdujących się w granicach obszaru analizowanego, co uniemożliwiło weryfikację przyjętych przez organ I instancji wskaźników, SKO działając na podstawie art. 136 K.p.a. zasadnie zleciło organowi I instancji uzupełnienie analizy w powyższym zakresie. W uzupełnieniu tym zostały przedstawione wartości powierzchni każdej zabudowanej działki z obszaru analizowanego wraz z wielkościami odnoszącymi się do znajdujących się na nich zabudowań. Dodatkowo wyjaśniono też skąd się wzięły niewielkie rozbieżności w powierzchniach zabudowy przyjętych do wcześniejszych obliczeń, tj. że wynikały one z korzystania z mapy zasadniczej przy pomocy określonego programu graficznego i stąd mogły być obarczone niewielkim błędem. Na potrzeby uzupełnienia analizy skorzystano już z danych dostępnych na geoportalu. Z uzupełnionej analizy wynika, że po zsumowaniu wartości wskaźników i podzieleniu jej przez ilość zabudowanych działek – otrzymano obliczony stosownie do § 5 ust. 1 rozporządzenia średni wskaźnik intensywności zabudowy, który wynosi 0,151. SKO przedstawiło w uzasadnieniu decyzji szczegółowy sposób obliczenia tego wskaźnika, który można zweryfikować. Rację ma jednak organ odwoławczy podkreślając, że ten prawidłowo obliczony wskaźnik mimo, że jest nieco wyższy od obliczonego przez organ I instancji (0,124), nadal znacząco odbiega od wskaźnika średniego. Rzeczywiście z § 5 ust. 2 rozporządzenia wynika, że dopuszcza się wyznaczenie innego wskaźnika wielkości powierzchni nowej zabudowy w stosunku do powierzchni działki albo terenu, ale powyższa "dopuszczalność" ma wynikać z analizy, o której mowa w § 3 ust. 1. Faktycznie – jak zwraca uwagę skarżąca Spółka – w obszarze analizowanym znajdują się działki, dla których wskaźnik zabudowy jest wyższy niż średni. Są to działki: - 1096/1, dla której ten wskaźnik wynosi 0,292, ale jej powierzchnia wynosi tylko 500 m2; - 1499/5 i 1499/8 – wskaźnik 0,233, ale mają one odpowiednio 348 i 188 m2; - 1500/1 – wskaźnik 0,232, ale jej powierzchnia wynosi 551 m2; - 1501 – wskaźnik 0,252, ale jej powierzchnia wynosi 600 m2 i jest zabudowana budynkiem mieszkalnym. Z uzupełnionej analizy wynika także, że jeśli chodzi o działki o podobnej lub zbliżonej powierzchni do działki, na której planowana jest inwestycja, to wskaźnik ten kształtuje się odpowiednio: - działka 1503/6 o powierzchni 1800 m2 – wskaźnik wynosi 0,072; - działka 1490 o powierzchni 1600 m2 – 0,081; - działka 1413 o powierzchni 1600 m2 - 0,224; - działka 1498/5 o powierzchni 1604 m2 – 0,150. Działka 1496 ma powierzchnię 1700 m2. Z uzupełnionej analizy wynika, że realizacja na tej działce planowanej inwestycji o pow. 450 m2 spowoduje, że w obszarze analizowanym intensywność zabudowy zwiększy się o 14 %, czyli ponad dwukrotnie do stanu aktualnego (w stosunku do średniego wskaźnika wielkości powierzchni zabudowy występującego na obszarze zabudowanym). W świetle takiej treści analizy nie budzi wątpliwości, że nie wynika z niej dopuszczalność wyznaczenia wskaźnika na poziomie, którego domaga się strona skarżąca. Należy pamiętać, że jest to obszar wiejski i w tych okolicznościach nawet fakt występowania w obszarze analizowanym pojedynczych działek, na których wskaźnik zabudowy jest wyższy niż średni, nie musi uzasadniać wyznaczenia wskaźnika, o którym mowa w § 5 ust. 2 rozporządzenia – na poziomie oczekiwanym przez Spółkę. Jak wynika z akt sprawy większość działek w obszarze analizowanym, jest zabudowanych budynkami mieszkalnymi i innymi z nimi funkcjonalnie powiązanymi lub też powiązanymi z rolnictwem. Na jednej z działek jest obiekt o przeznaczeniu kulturalno – socjalnym i na jednej – znacznie mniejszej niż objęta wnioskiem – handlowy. W ocenie Sądu SKO zasadnie w tych okolicznościach uznało, że nie zachodzi przypadek przewidziany w § 5 ust. 2 rozporządzenia, a wskaźnik zabudowy obliczony dla planowanej inwestycji wynoszący 0,264 w tych warunkach przesądza, że nie został spełniony jeden z warunków, o których mowa w art. 61 ust. 1 u.p.z.p. odnoszący się do intensywności wykorzystania terenu. Przy okazji, zdaniem Sądu nie bez znaczenia pozostaje także i to, że na działce planowany jest także utwardzony parking i plac manewrowy. One także pośrednio decydują bowiem o intensywności wykorzystania terenu, o której mowa w w/w przepisie. Wbrew zarzutom skargi finalnie, na skutek uzupełnienia analizy na etapie postępowania odwoławczego, wystarczająco wyjaśnione zostały wszystkie okoliczności niezbędne do rozstrzygnięcia sprawy. Stan faktyczny został ustalony prawidłowo z zachowaniem wymagań stawianych przez przepisy K.p.a. To, że decyzja nie jest zgodna z oczekiwaniami wnioskodawcy, nie przesądza o naruszeniu zasad wynikających z art. 7, art. 8, art. 9 czy art. 11 K.p.a. Zasady te nie oznaczają bowiem, że organ ma obowiązek uwzględnić każde żądanie inwestora, nawet wówczas gdy nie zostały spełnione wszystkie wynikające z przepisów prawa wymagania. W uzasadnieniu wyjaśniono dokładnie na czym oparte zostały konkretne ustalenia i odniesiono je do uwarunkowań stawianych przez przepisy prawa materialnego. Dokładnie zostały też wyjaśnione przyczyny takiego rozstrzygnięcia, przywołano orzecznictwo na poparcie swego stanowiska. Wbrew zarzutom skargi z uzasadnienia zaskarżonej decyzji wynika, że analiza zebranego materiału dowodowego była dogłębna, wnioski z ustalonych faktów logiczne i spójne. Stanowisko zostało przedstawione klarownie i w sposób zapewniający jego weryfikację. Poczynione ustalenia wynikają zaś z zebranego materiału dowodowego. Sąd podziela stanowisko SKO, że w konkretnym, prawidłowo ustalonym stanie faktycznym sprawy nie było podstaw do zastosowania § 5 ust. 2 rozporządzenia jako wyjątku w stosunku do zasady wyrażonej w ust. 1 tego przepisu. Wbrew stanowisku Spółki ze zgromadzonego materiału dowodowego nie wynika, że planowana inwestycja spełnia wszelkie przewidziane w art. 61 ust. 1 u.p.z.p. warunki. Wręcz przeciwnie – nie spełnia tylko jednego – dotyczącego intensywności wykorzystania terenu, co skutkowało koniecznością wydania decyzji odmownej. Przepis powyższy stwarza granice własności, o których mowa w przywoływanych w skardze przepisach art. 21 Konstytucji RP i art. 140 k.c. Odnosząc się do argumentacji odwołania SKO zasadnie wskazało, że decyzja odmowna nie przesądza o braku możliwości zabudowy działki 1496 w ogóle, lecz odnosi się do konkretnego przedstawionego w ostatecznie sprecyzowanym wniosku zamierzenia inwestycyjnego w aspekcie jego zbadania na gruncie wyznaczonym przez przepisy prawa. Rację też ma Kolegium podkreślając, iż wystąpienie o decyzję o warunkach zabudowy w aktualnym stanie prawnym nie wymaga legitymowania się przez wnioskodawcę jakimkolwiek tytułem prawnym do objętego wnioskiem terenu. Podejmując więc działania w określonej kolejności inwestor ponosi ryzyko z tego wynikające i nieporozumieniem jest próba przerzucenia jakiejkolwiek odpowiedzialności za własne działania na organy. Trudno też odnosić się do ewentualnego przyszłego postępowania i jego wyniku, bo taka kontrola jest abstrakcyjna i wykracza poza ramy niniejszej sprawy. Skoro nie zostały spełnione wszystkie warunki "dobrego sąsiedztwa" stawiane przez przepisy prawa, bo zgromadzony materiał dowodowy także w ocenie Sądu nie pozwalał na takie stwierdzenie, bezzasadne jest przywoływanie stanowiska tut. Sądu z innej sprawy, zaprezentowanego w innym stanie faktycznym. Skoro, wbrew zarzutom skargi, z analizy nie wynika dopuszczalność wyznaczenia innego niż średni na obszarze analizowanym wskaźnika wielkości powierzchni nowej zabudowy, to nie mogły okazać się skuteczne pozostałe zarzuty skargi. Sąd działając z urzędu w ramach sprawowanej kontroli, niezależnie od treści zarzutów skargi, zażądał od organu uzupełnienia akt, gdyż nie wynikało z nich, że osoba sporządzająca projekt decyzji spełniała warunki stawiane przez mający pośrednio zastosowanie art. 50 ust. 4 u.p.z.p. Z nadesłanych materiałów wynika, że osoba sporządzająca w/w projekt decyzji spełniła wymogi z art. 5 pkt 5 u.p.z.p. Mając na uwadze powyższe Sąd oddalił skargę jako bezzasadną na podstawie art. 151 P.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło