I SA/Sz 32/08
WyrokWSA w Szczecinie2008-04-23
Skład orzekający: Kazimiera Sobocińska, Marian Jaździński, Alicja Polańska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy rolnik, który dzierżawił grunty rolne do końca 2003 roku, a w 2004 roku został pozbawiony faktycznego władztwa nad nimi w wyniku działań właścicielki i jej pracowników, może ubiegać się o przyznanie płatności bezpośrednich do gruntów rolnych na rok 2004?Ratio decidendi
Rolnikowi, który został faktycznie pozbawiony władztwa nad dzierżawionymi gruntami rolnymi w roku 2004, nie przysługują płatności bezpośrednie do gruntów rolnych na ten rok, nawet jeśli posiadał tytuł prawny do tych gruntów (np. umowę dzierżawy) lub toczył się spór cywilnoprawny o ustalenie jej skuteczności. Kluczowym warunkiem przyznania płatności jest faktyczne posiadanie i użytkowanie gruntów rolnych w roku, w którym składany jest wniosek o dopłaty.Stan faktyczny
Rolnik złożył wniosek o przyznanie płatności bezpośrednich do gruntów rolnych na rok 2004. Organy administracji odmówiły przyznania płatności, uznając, że skarżący nie był faktycznym posiadaczem gruntów w 2004 roku, mimo posiadania umowy dzierżawy. Wskazano, że w trakcie postępowania ustalono, iż faktyczne użytkowanie gruntów w 2004 roku prowadził inny podmiot na zlecenie właścicielki, co pozbawiło skarżącego władztwa nad tymi gruntami. Skarżący kwestionował te ustalenia, podnosząc m.in. bezskuteczność wypowiedzenia umowy dzierżawy i naruszenie jego posiadania.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Kazimiera Sobocińska, Sędziowie Sędzia NSA Marian Jaździński,, Sędzia WSA Alicja Polańska (spr.), Protokolant Joanna Marska, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 9 kwietnia 2008 r. sprawy ze skargi J.C. na decyzję Dyrektora Oddziału Regionalnego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa z dnia [...] nr [...] w przedmiocie przyznania płatności bezpośrednich do gruntów rolnych oddala skargę
Zaskarżoną decyzją ostateczną z dnia 23 lipca 2007 r. Nr (...) Dyrektor (...) Oddziału Regionalnego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, po rozpoznaniu odwołania J. C., utrzymał w mocy decyzję Kierownika Biura Powiatu (...) Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa z dnia 11 sierpnia 2006 r.
Nr odmawiającą przyznania płatności na rok 2004 z tytułu jednolitej płatności obszarowej i uzupełniających płatności obszarowych.
Z uzasadnienia tej decyzji wynika, że J. C. złożył w dniu
30 czerwca 2004 r. wniosek o przyznanie płatności obszarowych na rok 2004,
a w dniu 16 lipca 2004 r. złożył korektę wniosku o przyznanie płatności bezpośrednich oraz dostarczył umowę dzierżawy z dnia 19 lipca 2000 r. zawartą pomiędzy M. C., jako wydzierżawiającą, a J. i A. C., jako dzierżawcami, obejmującą gospodarstwo rolne B. o pow. 1.338 ha na okres 10 lat oraz wypisy z rejestru gruntów i budynków.
Dalej, organ odwoławczy przedstawił w układzie chronologicznym przebieg całego postępowania oraz zgromadzony materiał dowodowy, z którego to przedstawienia wynika, że w trakcie kontroli krzyżowej okazało się, iż o dopłaty na te same działki, na które wniosek złożył J. C. wystąpił także producent rolny M. B., reprezentujący właścicielkę gospodarstwa M. C. oraz, że w sprawie dwukrotnie wydawane były decyzje organów obu instancji, jednak pierwotne decyzje tych organów zostały wyeliminowane z obiegu prawnego,
w następstwie uwzględnienia przez organ odwoławczy skargi sądowoadministracyjnej J. C. z dnia 27 grudnia 2004 r. i uchylenia decyzją z dnia 28 października 2005 r. Nr (...) decyzji Kierownika Biura Powiatu (...) z dnia 29 sierpnia 2004 r. Nr (...) odmawiającej przyznania płatności obszarowych oraz własnej decyzji z dnia 22 listopada 2004 r. Nr (...) utrzymującej w mocy tę decyzję,
z powodu, jak wskazano, niewykazania, kto był w 2004 r. posiadaczem spornych gruntów.
Ponadto, organ odwoławczy wskazał, że w odwołaniu od pierwszej z decyzji odmawiających J. C. przyznania dopłat, podniósł on, że jest on dzierżawcą gospodarstwa, gdyż wypowiedzenie przez M. C. umowy dzierżawy w listopadzie 2003 r. było nieskuteczne prawnie, o potwierdzenie czego wystąpił z pozwem do sądu powszechnego celem ustalenia obowiązywania umowy. Organ ten wskazał także, że J. C. w oświadczeniu z dnia 27 września 2004 r. podniósł, iż nie mógł wykonywać wiosennych prac polowych, gdyż pola zajęte zostały przez pracowników właścicielki oraz, że w 2003 r. zebrał zboża jare, zasiał około 40 ha rzepaku ozimego, a wiosną 2004 r. rozpoczął sianokosy, jednakże wszystko to zostało zaorane przez osobę wykonującą orkę. A, w uzupełnieniu odwołania, w piśmie z dnia 4 października 2004 r., J. C. podniósł, że
z posiadanych gruntów 697 ha kwalifikuje się do otrzymania dopłat.
Dalej, odwołując się do unormowania przepisu art. 2 ust. 2 ustawy z dnia
18 grudnia 2003 r. o płatnościach bezpośrednich do gruntów rolnych (Dz. U. Nr 6
z 2004 r., poz. 40 ze zm.), organ odwoławczy wskazał, że warunkiem otrzymania dopłat jest posiadanie gospodarstwa o minimalnej powierzchni 1,0 ha użytków rolnych. Według organu, z definicji posiadania zawartej w Kodeksie cywilnym wynika, że posiadanie jest stanem faktycznym, a nie prawnym, związanym z władaniem rzeczą. Z ustaleń poczynionych w sprawie wynika, że J. C. nie włada rzeczą, gdyż nie uprawia spornych gruntów rolnych, a uprawą tych gruntów zajmuje się na zlecenie właścicielki M. B., która to okoliczność wynika m.in.
z oświadczenia M. W., wykonującego zabiegi agrotechniczne, który stwierdził, że przystępując do prac polowych ustalił, że ziemia nie była uprawiana ani jesienią 2003 r., ani też wiosną 2004 r.
Według organu odwoławczego, J. C. nie był posiadaczem spornych gruntów zarówno w momencie złożenia wniosku o dopłaty, jak też w dacie wydania decyzji.
Ponadto, organ odwoławczy przedstawił dalszy przebieg postępowania dowodowego, z którego to przedstawienia wynika, że w dniu 10 kwietnia 2006 r. przesłuchano w charakterze strony J. C., który wskazał, jakie prace polowe wykonał w 2003 r. oraz, że wiosną 2004 r. zasiany przez niego rzepak został zaorany przez pracowników właścicielki i, że bezprawnie pozbawiono go możliwości uprawy ziemi będącej w jego posiadaniu. Organ ten także wskazał, jakie dokumenty przedłożył J. C., tj.: wykaz działek z oznaczeniem użytkowanych, notatkę urzędową Komendanta Straży Miejskiej w B. na okoliczność odstąpienia przez pracowników właścicielki gospodarstwa od wykonywania prac rolniczych, pismo z dnia 14 lipca 2003 r. skierowane do Wojewódzkiej Komisji ds. Szacowania Strat Spowodowanych Suszą w uprawach, protokół z szacowania strat, wycenę przewidywanych nakładów na wznowienie produkcji w gospodarstwie J. C. ze stycznia 2003 r., protokół z przyjęcia ustnego zawiadomienia o wtargnięciu w dniu 8 czerwca 2004 r. na dzierżawione przez J. C. pola, sporządzony przez pracownika Rewiru Dzielnicowego w B., pełnomocnictwo udzielone ojcu J. C. oraz rozliczenie środków
i nakładów poniesionych w 2003 r., sporządzone w dniu 24 kwietnia 2006 r.
Następnie, organ odwoławczy przedstawił relację z postępowania sądowego toczącego się w Sądzie Okręgowym w K. pod sygn. akt (...) z przytoczeniem treści zeznań złożonych w sprawie przez J. C., R. R., Z. R., I. K. oraz T. C.,
a ponadto wskazał, że w sprawie przesłuchano także reprezentującego M. B. – M. D., który stwierdził, że wykonana w maju 2004 r. lustracja gospodarstwa rolnego wykazała wieloletnie zaniedbania
i nieuprawianie ziemi, co znalazło odzwierciedlenie w opinii biegłego załączonej do sprawy.
Dalej, organ odwoławczy wskazał, że dysponując takim materiałem dowodowym Kierownik Biura Powiatowego w S. wydał decyzję z dnia
11 sierpnia 2006 r. odmawiającą J. C. przyznania płatności bezpośrednich do gruntów rolnych na 2004 r. z powodu niewładania przez niego rzeczą, od której to decyzji J. C. odwołał się pismem z dnia 24 sierpnia 2006 r., w którym dowodził, że – zgodnie z przepisem art. 336 Kodeksu cywilnego – jest posiadaczem dzierżawionych gruntów, bowiem według niego, nieuprawianie gruntów nie jest tożsame z niewładaniem nimi. O władaniu gruntami świadczy – według niego – skierowanie pozwu do sądu powszechnego o ustalenie, że wypowiedzenie umowy dzierżawy było bezskuteczne oraz przebywanie na terenie gospodarstwa rolnego wówczas, gdy pracownicy właścicielki zaorywali zasiany przez niego rzepak. Ponadto, J. C. podniósł, że I. K. oraz sołtys T. C. pomagali jemu w pracach polowych i w ich obecności spisano notatkę. M. D. mówi o lustracji gruntów w maju 2004 r., a opinię sporządzono w sierpniu 2004 r., czyli po wykonaniu prac polowych przez M. W., co oznacza, że ziemi nie uprawiał także on. Natomiast R. R. stwierdza, że grunty nie były uprawiane, gdyż ma w tym interes, bowiem część gruntów dzierżawi. Reasumując, J. C. twierdzi, że spełnia wszystkie warunki do otrzymania dopłat, co potwierdzają zeznania I. K. oraz sołtysa T. C., jak też dokumenty z lustracji związanej z suszą. Także, według niego, pracownicy właścicielki, którzy bezprawnie wjechali ciągnikami na grunty wykonali prace na jego rzecz.
Relacjonując dalej przebieg postępowania, organ odwoławczy wskazał, że toczyło się postępowanie o zmianę wpisu w Ewidencji Producentów Rolnych
z wniosku J. C. z dnia 13 listopada 2006 r. oraz, że J. C. załączył do akt sprawy wyrok Sądu Rejonowego w S. oddalający powództwo M. B. przeciwko niemu o zapłatę 50.000 zł tytułem odszkodowania za niewykonanie umowy, który to wyrok J. C. interpretuje w swoim piśmie w ten sposób, że – według niego – sąd potwierdził, iż prawidłowo wykonywał umowę dzierżawy i był posiadaczem gruntów, co uprawnia go do otrzymania dopłat. W wydanym wyroku sąd stwierdził, że 2001 r. J. C. zaorał ok. 150 ha, w 2002 r. uprawiał ok. 200 ha, a w 2003 r. obsiał ok. 400 ha, co potwierdza opinia wydana przez rzeczoznawcę majątkowego F. J..
Oceniając tak przedstawiony materiał dowodowy, organ odwoławczy stwierdził, że opinia rzeczoznawcy majątkowego F. J., który jest biegłym z zakresu rolnictwa Sądu Okręgowego w K., została sporządzona po oględzinach działek dokonanych w dniach 19-20 sierpnia 2004 r. w celu oceny stanu kultury gleby oraz sposobu użytkowania gruntów na zlecenie M. B., w której biegły wyszczególnił grunty nieużytkowane od kilku lat i stwierdził, że grunty były w złej kulturze rolnej i nie nadawały się do dopłat w 2004 r. Natomiast, według organu, dokumenty z szacowania strat spowodowanych suszą w 2003 r. nie precyzują, jakie powierzchnie upraw objęte zostały suszą i zostały spisane na podstawie deklaracji J. C.. Nadto, organ ten stwierdził, że grunty zgłoszone do dopłat nie były w posiadaniu J. C. w 2004 r., co on sam potwierdził składając zeznania w postępowaniu sądowym w dniu
10 października 2005 r., iż grunty uprawiał do 2003 r., natomiast w 2004 r. i 2005 r. nie uprawiał żadnych gruntów dzierżawionych od M. C., a działki
z zestawienia: "działek uprawianych" zajmuje R. R.
Konkludując, organ odwoławczy stwierdził, że ze względu na okoliczność zadeklarowania przez J. C. do dopłat gruntów będących ugorami
o pow. 692 ha, które "uczestniczyły w konflikcie kontroli krzyżowej", a J. C. nie został uznany za ich posiadacza, zaś do płatności kwalifikuje się
0,00 ha oraz z tego powodu, "że ugory posiadają uprawnienia do jednolitej płatności obszarowej" dopłaty jemu nie przysługują.
Powyższa decyzja ostateczna została zaskarżona przez J. C. skargą do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w S..
Skarżący, działający przez pełnomocnika - ojca J.C., wniósł
o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości z powodu jej niezgodności z prawem,
z powodu naruszenia zasad współżycia społecznego, zasad logiki oraz doświadczenia życiowego.
Uzasadniając skargę, skarżący podniósł, że w zaskarżonej decyzji został przedstawiony wywód, który rozpatrywać należy w kategoriach argumentum ad absurdum. Wynika z niego bowiem, że złodziej, który wtargnie do cudzego mieszkania i wykona określoną pracę, za którą otrzymuje się bezpośrednie dopłaty, jest w tym momencie posiadaczem i nie ma tu znaczenia posiadanie prawne - jemu należy się dopłata. Taka argumentacja prowadziłaby do wniosków sprzecznych nie tylko z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, ale stanowić by mogła czynnik kryminogenny. Skoro bowiem każdy, kto uprawia ziemię może otrzymać dopłaty, niezależnie od faktu, że ktoś inny ma do danego gruntu tytuł prawny, to czynnik ten może doprowadzić do fali samowolnych zajęć gruntów. W ocenie skarżącego wątpliwe jest, aby taki zamysł przyświecał ustawodawcy.
Według skarżącego, organ odwoławczy w sposób swobodny i sprzeczny
z zasadami logiki oraz doświadczenia życiowego wywiódł, że nie on był posiadaczem gruntów, a więc nie jemu przysługiwały dopłaty. Afirmacją dla takiego twierdzenia miał być fakt, że na rozprawie przed Sądem Rejonowym w S. skarżący zeznał, iż ziemię uprawiał jedynie do 2003 roku. Organ jednak nie wziął pod uwagę tego, że sformułowanie to należało odnieść do całokształtu okoliczności sprawy. Organ drugiej instancji w sposób całkowicie dowolny ocenił zebrany w sprawie materiał dowodowy, zręcznie pomijając chociażby te wyjaśnienia, w których skarżący podnosił, że wiosną przystąpił do sianokosów, a najęte ciągniki, które wtargnęły na jego pola zniszczyły jego pracę. Organ nie odniósł się także do argumentów skarżącego, że wtargnięcie ciągników zostało zgłoszone organom ścigania, co wskazuje na podejmowanie prób ochrony naruszonego posiadania. Według skarżącego, organ odwoławczy dokonał oceny dowodów w sposób całkowicie sprzeczny z ustaleniami Sądu Rejonowego w S., bowiem organ ten, odmiennie niż ten Sąd, odmówił przymiotu dokumentu urzędowego protokołom suszowym przedłożonym przez niego, a prywatną opinię biegłego F. J. uznał za wiarygodną i odpowiadającą prawdzie. Taka ocena, według skarżącego, jest niedopuszczalna. Organ administracyjny nie powinien podważać opinii Sądu przedstawionej w orzeczeniu kończącym postępowanie w danej instancji, po wnikliwym przeprowadzeniu postępowania dowodowego. Sąd Rejonowy bowiem w sposób bezsporny ustalił, iż protokoły suszowe są dokumentami urzędowymi, a co za tym idzie, wynikają z nich wszelkie domniemania, o których mowa w przepisach Kodeksu postępowania cywilnego, zaś opinia biegłego, stanowiąca jedynie dokument prywatny, oceniona została jako dowód niewiarygodny, sporządzony na potrzeby toczącego się postępowania. Skoro zatem z ustaleń wynika, że M. B. sam przedstawił opinię potwierdzającą, że w dniach 19-20 sierpnia
2004 roku żadnych upraw nie stwierdził, to opinia ta nie może być podstawą
odmowy dopłat. Warunkiem otrzymania dopłat była bowiem uprawa do 30 czerwca
2004 roku.
Ponadto, według skarżącego, jako nieistotne potraktowane zostały zeznania złożone przez I. K. i sołtysa wsi B. – T. C. przed przedstawicielem ARiMR w S. oraz przed Sądem Rejonowym
w S., a w zeznaniach tych, poza przedstawionymi dokumentami w postaci protokołów suszowych, potwierdzili oni, że gospodarstwo rolne B. było uprawiane (jeszcze nie w całości) przez dzierżawców z rodziną. Z tych okoliczności oraz ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego bezspornie wynika, że wykonując umowę dzierżawy, skarżący wywiązywał się z postanowień umowy,
a wypowiedzenie umowy dzierżawy z dnia 17 listopada 2003 roku było bezskuteczne. W tym stanie rzeczy, złożony przez skarżącego wniosek o dopłaty bezpośrednie na rok 2004 był w pełni uzasadniony.
W odpowiedzi na skargę, Dyrektor Zachodniopomorskiego Oddziału Regionalnego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa nie podzielił zasadności zarzutów skargi i wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w S. z w a ż y ł, co następuje:
Skarga okazała się nieuzasadnioną, brak jest bowiem podstaw do stwierdzenia, że zaskarżona decyzja ostateczna nie odpowiada przepisom prawa.
W związku z występującym w rozpatrywanej sprawie sporem o uprawnienie skarżącego J. C. do otrzymania dopłat bezpośrednich do gruntów rolnych wskazanych w złożonym przezeń wniosku zauważyć przede wszystkim należy, iż płatności, o które ubiega się skarżący są formą wsparcia finansowego
w ramach wspólnej polityki rolnej, będącej jednym z celów Unii Europejskiej, określonych w art. 33 Traktatu Ustanawiającego Wspólnotę Europejską (TWE). Celem ustanowionego systemu dopłat bezpośrednich jest wyrównanie dochodowości gospodarstw rolnych oraz poprawy warunków życia, pracy i produkcji w rolnictwie. Obowiązująca w roku 2004 ustawa z dnia 18 grudnia 2003 r. o płatnościach bezpośrednich do gruntów rolnych (Dz. U. z 2004 r., Nr 6, poz. 40 ze zm.) jest rezultatem działań wykonawczych w stosunku do rozporządzenia Rady (WE) nr 1782/2003 z dnia 29 września 2003 r., szczegółowo powołanego w treści art. 1 pkt 1 tej ustawy. Ustalając warunki i tryb udzielania producentom rolnym płatności bezpośredniej do gruntów (jednolitej płatności obszarowej i płatności uzupełniającej do powierzchni określonych upraw), określonych powołanym wyżej rozporządzeniem wspólnotowym, ustawa powyższa stanowi w art. 2, że osobie fizycznej, osobie prawnej lub jednostce organizacyjnej nieposiadającej osobowości prawnej, będącej posiadaczem gospodarstwa rolnego i zwanej "producentem rolnym", przysługują płatności na będące w jej posiadaniu grunty rolne utrzymywane w dobrej kulturze rolnej przy zachowaniu wymogów ochrony środowiska (ust. 1) oraz, że warunkiem uzyskania płatności obszarowej jest posiadanie działek rolnych o łącznej powierzchni nie mniejszej niż 1 hektar, które kwalifikują się do objęcia płatnościami, przy czym za działkę rolną uważa się wchodzący w skład gospodarstwa rolnego zwarty obszar gruntu rolnego, na którym prowadzona jest jedna uprawa, o powierzchni niemniejszej niż 0,1 ha (ust. 2).
Określając szczegółowe warunki przyznania omawianej płatności, krajowy ustawodawca wskazuje na posiadanie gruntu rolnego, jako ustawową przesłankę warunkującą skuteczne rozpoznanie zgłoszonego wniosku i pojęcie to odnosi do "posiadania" w rozumieniu przepisów ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 16, poz. 93 ze zm.). Przypomnieć tu należy, iż stosownie do treści art. 336 Kodeksu cywilnego posiadaczem rzeczy jest zarówno ten, kto nią faktycznie włada jak właściciel (posiadacz samoistny), jak i ten, kto nią faktycznie włada jak użytkownik, zastawnik, najemca, dzierżawca lub mający inne prawo, z którym łączy się określone władztwo nad cudzą rzeczą (posiadacz zależny). W orzecznictwie sądowym prezentowany jest pogląd, że o posiadaniu i jego postaci decyduje wyłącznie sposób władania rzeczą. Posiadaniem samoistnym jest władanie rzeczą
w sposób odpowiadający korzystaniu z niej przez właściciela, czyli inaczej mówiąc: władanie we własnym imieniu i dla siebie, zaś posiadaniem zależnym, władanie
w sposób odpowiadający korzystaniu z rzeczy w ramach innego prawa niż własność, czyli władanie podporządkowane posiadaniu samoistnemu innej osoby (vide: postanowienie SN z 9.05.2003 r., sygn. akt V CK 13/03; postanowienie SN
z 13.01.2004 r., sygn. akt V CK 131/03). Z kolei w doktrynie podkreśla się, że "posiadanie", w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego, może stanowić element prawa podmiotowego, będąc przejawem prawa przysługującego właścicielowi (posiadanie zgodne z prawem), ale może także wskazywać na stan faktycznego władztwa nad rzeczą i to w sytuacji, gdy prawo wykonywane faktycznie przez posiadacza służy innemu podmiotowi (posiadanie bezprawne) - (tak np.:
K. Pietrzykowski, Kodeks cywilny. Komentarz, Warszawa 2005, s. 799).
Jak to już podkreślono w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego (vide: wyrok z dnia 17.01.2008 r. o sygn. akt II GSK 227/07), wskazane wyżej rozróżnienie rodzajów posiadania ma istotne znaczenie z tego względu, że konstrukcja instytucji płatności obszarowych wynika ze wspólnej polityki wspierania dochodów rolników i dotyczy, co wynika bezpośrednio z prawa wspólnotowego, pomocy finansowej udzielanej tylko tym podmiotom, które są faktycznie użytkownikami gruntów rolnych. Tak więc, dla uzyskania płatności bezpośrednich nie wystarczy być posiadaczem działek rolnych w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego, ale ponadto należy je rolniczo użytkować. Oczywiste jest w takim stanie rzeczy, że ustawowa przesłanka "faktycznego posiadania", kwalifikująca do uzyskania płatności, nie może być rozumiana jako przesłanka ustalenia samego tytułu prawnego wnioskodawcy, z którego wynika posiadanie zgłoszonych gruntów rolnych, taki wymóg nie został bowiem sformułowany w żadnym przepisie prawa. Oznacza to także, że niedysponowanie przez rolnika (producenta rolnego) stosownym tytułem prawnym do posiadanej nieruchomości nie może samo przez się skutkować jego wyłączeniem z systemu pomocy, gdyż przepis art. 2 ust. 1 ustawy
z dnia 18 grudnia 2003 r. o płatnościach bezpośrednich do gruntów rolnych, nie uzależnia zastosowania instytucji pomocowych dla rolników od tego, z jakim rodzajem posiadania ma się do czynienia przy rozpoznawaniu wniosku posiadacza gospodarstwa rolnego o udzielenie stosownej pomocy, w szczególności, czy jest to posiadanie w dobrej, czy też w złej wierze.
Jak wynika to z uzasadnienia zaskarżonej decyzji ostatecznej, u podstaw rozstrzygnięcia o odmowie przyznania skarżącemu wnioskowanej przezeń pomocy
w formie dopłat bezpośrednich do gruntów rolnych legło ustalenie przez organy obu instancji, że wnioskiem jego objęte zostały grunty, co do których skarżący był niewątpliwie dzierżawcą od 2000 r. do końca 2003 r. (czy po tym okresie wciąż pozostawał dzierżawcą - w toku całego postępowania w sprawie toczył się spór cywilnoprawny w sądzie powszechnym zainicjowany pozwem skarżącego o ustalenie istnienia stosunku prawnego), lecz skarżący nie był jednak, jak ustaliły to organy podatkowe, posiadaczem gruntów, w rozumieniu art. 2 ustawy z dnia 18 grudnia 2003 r. o płatnościach bezpośrednich do gruntów rolnych, w roku 2004, tj. posiadaczem prowadzącym na gruntach rolnych rzeczywistą działalność rolniczą, bowiem dowody zgromadzone w sprawie, szczegółowo przywołane uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, wskazują na to, iż rzeczywistym użytkownikiem spornej działki był M. B., reprezentujący właścicielkę tych gruntów – M. C., na rzecz której zlecił M. W. wiosną 2004 r. wykonanie zabiegów agrotechnicznych, co spowodowało faktyczne pozbawienie skarżącego J. C. władztwa nad tymi gruntami. Kwestia, czy pozbawienie skarżącego tego władztwa nad dzierżawionymi dotychczas przez niego gruntami było skuteczne na gruncie prawa cywilnego oraz, czy wiązało się to z naruszeniem przepisów prawa cywilnego i karnego, pozostaje obojętna dla oceny zaistnienia w tej sprawie przesłanek do otrzymania przez skarżącego, jako producenta rolnego, płatności bezpośrednich do gruntów rolnych. Warunkiem bowiem przyznania płatności bezpośrednich jest posiadanie rzeczywiste gruntów, a nie posiadanie w sensie prawnym.
I, aczkolwiek, zarówno forma prowadzenia postępowania, jak też forma uzasadnienia wydanych decyzji w sprawie przez organy obu instancji daleka jest od oczekiwanej i nakazanej zasadami i normami postępowania dowodowego, określonymi w przepisach art. 8-12 oraz przepisach art. 77 i 80 oraz art. 107 Kodeksu postępowania administracyjnego, gdyż po analizie akt postępowania oraz treści uzasadnienia wydanych w sprawie decyzji można odnieść wrażenie wszechogarniającego chaosu, to jednak okoliczności istotne dla załatwienia sprawy zostały wyjaśnione, a norma prawna określona w przepisie art. 2 ustawy z dnia
18 grudnia 2003 r. o płatnościach bezpośrednich do gruntów rolnych, została prawidłowo zinterpretowana i zastosowana w sprawie. Skoro bowiem sam skarżący zarówno w toku prowadzonego postępowania w sprawie, jak też w postępowaniu przed sądem powszechnym przyznał, że zabiegi agrotechniczne wykonywał na gruntach zgłoszonych do płatności bezpośrednich do końca 2003 r., a zabiegi te zostały następnie, tj. wiosną 2004 r. zniwelowane czynnościami wykonanymi przez M. W. oraz, że od wiosny 2004 r. skarżący pozbawiony został możliwości wykonywania jakichkolwiek zabiegów na dzierżawionych gruntach, to nie można uznać, że skarżący był posiadaczem gospodarstwa rolnego w rozumieniu przepisu art. 2 ust. 1 wskazanej ustawy.
Także argumenty podnoszone w skardze, jakoby organy wydające decyzje
w tej sprawie odmiennie oceniły niż sąd powszechny dokumenty związane ze zgłoszeniem strat wynikłych z suszy, jaka miała miejsce w 2003 r., nie zasługują na uwzględnienie, gdyż – po pierwsze, dokumenty te dotyczą okresu sprzed 2004 r.
i – po drugie, mają one znaczenie dla oceny skuteczności wypowiedzenia umowy dzierżawy w postępowaniu cywilnym, lecz nie dla oceny, czy skarżący był
w posiadaniu gospodarstwa rolnego w 2004 r. Podobnie zresztą, jak argument dotyczący treści zeznań złożonych w sprawie przez I. K. i sołtysa wsi B. – T. C., gdyż świadkowie ci potwierdzają jedynie okoliczności dotyczące prac prowadzonych przez skarżącego w gospodarstwie rolnym do czasu pozbawienia go władztwa nad tym gospodarstwem, tj. do wiosny 2004 r.
Ponadto, wbrew zarzutom skargi, kwestia przypisania przez organy wydające decyzje w tej sprawie nadmiernej mocy dowodowej opinii rzeczoznawcy majątkowego F. J., potwierdzającego, że grunty dzierżawione przez skarżącego nie znajdowały się w dobrej kulturze rolnej, nie ma istotnego znaczenia w sprawie, gdyż przesłanka utrzymywania gruntów w dobrej kulturze rolnej jest następcza w stosunku do przesłanki bycia posiadaczem gospodarstwa rolnego. Jeżeli zatem, organy prowadzące postępowanie wykazały, że skarżący nie był posiadaczem gospodarstwa rolnego, w rozumieniu przepisu art. 2 ust. 1 ww. ustawy, to załączona do akt postępowania opinia nie mogła mieć wpływu na treść podjętego w sprawie rozstrzygnięcia.
Na marginesie niejako należy dodać, że ewentualne posiadanie gruntu rolnego w wyniku samowolnego naruszenia posiadania (w złej wierze) pozostaje bez wpływu na uprawnienie do otrzymania pomocy w postaci dopłat bezpośrednich, o ile z takim posiadaniem wiąże się rolnicze jego wykorzystywanie w sposób określony przepisem art. 2 ust. 1 ww. ustawy, a więc z zachowaniem dobrej kultury rolnej
i wymogów ochrony środowiska. Natomiast osobie, czy podmiotowi pozbawionemu bezprawnie posiadania, przysługują roszczenia cywilnoprawne o przywrócenie stanu poprzedniego i o zaniechanie naruszeń (art. 344 § 1 Kodeksu cywilnego) od osoby, czy podmiotu, który bezprawnie naruszył to posiadanie oraz roszczenie
o odszkodowanie za poniesioną stratę oraz utracone korzyści na zasadach określonych w przepisach Kodeksu cywilnego.
Nie znajdując, w tych warunkach, podstaw do stwierdzenia, że zaskarżona decyzja ostateczna wydana została z naruszeniem prawa materialnego, zarówno krajowego, jak i wspólnotowego, względnie uchybia ona przepisom postępowania administracyjnego w stopniu co najmniej mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, stosownie do przepisu art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo
o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), orzec należało o oddaleniu skargi jako nieuzasadnionej.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło