I SA/Sz 339/17
PostanowienieWSA w Szczecinie2018-03-16
Skład orzekający: Elżbieta Woźniak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy wniosek o przywrócenie terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi, złożony z powodu błędów pracownika kancelarii pełnomocnika, może zostać uwzględniony?Ratio decidendi
Sąd odmówił przywrócenia terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi, uznając, że błąd pracownika kancelarii pełnomocnika, nawet spowodowany zatruciem pokarmowym, nie stanowi przyczyny niezawinionej w rozumieniu art. 86 § 1 PPSA. Pełnomocnik ponosi odpowiedzialność za działania osób, którym powierzył wykonanie czynności procesowych, a opisany ciąg zdarzeń wskazuje na niewłaściwą organizację pracy, a nie na zdarzenie nadzwyczajne.Stan faktyczny
Skarżący złożył skargę na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej, której braków formalnych nie uzupełnił, w szczególności nie przedłożył pełnomocnictwa. Sąd pierwszej instancji odrzucił skargę. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił zażalenie na to postanowienie. Następnie skarżący złożył wniosek o przywrócenie terminu do uzupełnienia braków formalnych, powołując się na błędy swojej asystentki i zatrucie pokarmowe. Sąd pierwszej instancji odrzucił ten wniosek jako spóźniony. NSA uchylił to postanowienie i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania WSA, wskazując, że wniosek nie był spóźniony. WSA rozpoznał wniosek merytorycznie i odmówił przywrócenia terminu.Rozstrzygnięcie
Odmówiono przywrócenia terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA – Elżbieta Woźniak po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 16 marca 2018 r. wniosku J. G. o przywrócenie terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi w sprawie ze skargi J. G. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w S. z dnia [...] lutego 2017 r. nr [...], [...] w przedmiocie podatku od towarów i usług za II, III i IV kwartał 2010 r. p o s t a n a w i a odmówić przywrócenia terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi.
Sygn. akt I SA/Sz [...]
U Z A S A D N I E N I E
Postanowieniem z dnia 10 maja 2017 r. sygn. akt I SA/Sz [...], Wojewódzki Sąd Administracyjny w [...] odrzucił skargę J. G. (dalej: "skarżący") na opisaną wyżej decyzję, złożoną w sprawie przez doradcę podatkowego, z powodu nieuzupełnienia braków formalnych tej skargi, tj. nieprzedłożenia, pomimo wezwania sądu, pełnomocnictwa do reprezentowania skarżącego przed sądem w sprawie.
Postanowieniem z dnia 20 września 2017 r. o sygn. akt I FZ [...], doręczonym pełnomocnikowi skarżącego w dniu 12 października 2017 r., Naczelny Sąd Administracyjny oddalił zażalenie skarżącego na powyższe postanowienie, wskazując m.in. że działanie polegające na złożeniu niewłaściwego pełnomocnictwa, niezależnie od jego przyczyn, nie stanowi uzupełnienia braków formalnych skargi i uzasadnia jej odrzucenie. Sąd drugiej instancji zwrócił uwagę, że w zażaleniu pełnomocnik nie kwestionował prawidłowości powyższego, a jedynie przytoczył argumenty, które mogłyby - ewentualnie - służyć wnioskowaniu o przywrócenie terminu do złożenia stosownego pełnomocnictwa. Sąd ten stwierdził, że takiego wniosku w sprawie nie było.
W dniu 19 października 2017 r. (data nadania pisma w urzędzie pocztowym) pełnomocnik skarżącego - doradca podatkowy P. S.-B., złożył do sądu wniosek o przywrócenie terminu do złożenia pełnomocnictwa do reprezentowania skarżącego przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym, w którym wskazał, że umocowanie do reprezentowania skarżącego uzyskał 17 marca 2017 r. Skan pełnomocnictwa został dostarczony drogą mailową o godzinie 16:55, natomiast dzień później, tj. 18 marca 2017 r., skarżący dostarczył oryginał. W związku z otrzymanym pełnomocnictwem już po godzinach pracy kancelarii pełnomocnik skarżącego zdecydował się na wysłanie skargi bez załączonego odpisu pełnomocnictwa, wiedząc, że brak może uzupełnić po wezwaniu. Zatem już od 17 marca 2017 r. ww. doradca podatkowy był należycie umocowany.
W dniu 4 maja 2017 r. pełnomocnik odebrał wezwanie do uzupełnienia braku formalnego skargi i następnego dnia zlecił K. K. - asystentce zatrudnionej w kancelarii Adwokata i Doradcy Podatkowego przygotowanie pisma przewodniego i odpisu pełnomocnictwa. Pismo wraz z pełnomocnictwem otrzymał do podpisu około południa, jednak zauważył, że otrzymał do podpisu odpis pełnomocnictwa do reprezentowania przed Dyrektorem Izby Skarbowej, a nie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym. Po zwróceniu uwagi ww. pracownicy, doradca podatkowy otrzymał do poświadczenia poprawną kserokopię pełnomocnictwa, którą poświadczył.
Tego dnia do kancelarii został zamówiony obiad dla wszystkich pracowników z pobliskiej jadłodajni, dostarczony około południa. Po godzinie 13:00 pełnomocnik opuścił kancelarię z powodu zatrucia pokarmowego - wymiotów i biegunki, i już tego dnia do kancelarii nie wrócił. U K. K. objawy nie wystąpiły, więc podjęła się nadania poczty. Po godzinie 15 pracownica telefonicznie poinformowała doradcę podatkowego, że wysłała już pocztę, ale również się zatruła i bardzo źle się czuje, dlatego jedzie do domu.
Pełnomocnik wskazał również, że pracownica z powodu zawrotów głowy i nudności musiała się pomylić i włożyć do koperty błędny odpis pełnomocnictwa, natomiast właściwy do niszczarki. Następnie nadała pismo w placówce pocztowej, nie podejrzewając nawet, że popełniła błąd. Pełnomocnik nie mógł nawet przypuszczać, że do koperty trafił niewłaściwy odpis pełnomocnictwa, a właściwy został zniszczony. Nie miał możliwości weryfikacji kompletności wysłanego pisma. Pomyłka nastąpiła zatem z przyczyn nagłych i niezależnych od pełnomocnika. Brak złożenia prawidłowego odpisu pełnomocnictwa wynikał z niezawinionej niewiedzy pełnomocnika.
Pełnomocnik podniósł ponadto, że złożenie niniejszego wniosku nie było możliwe, z uwagi na konieczność rozpatrzenia zażalenia na postanowienie sądu z dnia 10 maja 2017 r. Postanowienie o oddaleniu zażalenia przez Naczelny Sąd Administracyjny zostało odebrane 12 października 2017 r., siedem dni od ustania przemijającej przeszkody mija w dniu 19 października 2017.
Do wniosku pełnomocnik dołączył odpis pełnomocnictwa z dnia 17 marca 2017 r. do reprezentowania skarżącego przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym oraz oświadczenie asystentki z dnia 6 czerwca 2017 r., potwierdzające opis zdarzeń, jakie miały miejsce w dniu 5 maja 2017 r.
Postanowieniem z dnia 28 listopada 2017 r. o sygn. akt I SA/Sz 339/17, sąd odrzucił wniosek skarżącego o przywrócenie terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi, uznając, że został on złożony z uchybieniem siedmiodniowego terminu do jego wniesienia.
Postanowieniem z dnia 21 lutego 2018 r. o sygn. akt I FZ 8/18, Naczelny
Sąd Administracyjny uwzględnił zażalenie skarżącego na powyższe postanowienie sądu, uchylając to orzeczenie i przekazując sprawę Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w [...] do ponownego rozpoznania. Sąd II instancji stwierdził, że błędnie sąd I instancji przyjął, iż siedmiodniowy termin do złożenia wniosku o przywrócenie terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi rozpoczął swój bieg 7 czerwca 2017 r., tj. dzień po dniu, w którym pełnomocnik skarżącego złożył wraz z zażaleniem na postanowienie o odrzuceniu skargi wymagane pełnomocnictwo do akt sprawy i że termin ten upłynął 13 czerwca 2017 r. W kontekście powyższego błędne pozostawało też stanowisko sądu I instancji, że wniosek złożony 19 października 2017 r. jako spóźniony podlegał odrzuceniu. Nie ulega bowiem wątpliwości, że wniosek złożony przez skarżącego 19 października 2017 r. nie był wnioskiem spóźnionym, bowiem przyczyna uchybienia terminowi do wniesienia skargi ustała w dniu 12 października 2017 r., tj. w momencie doręczenia przez Naczelny Sąd Administracyjny odpisu postanowienia z 20 września 2017 r., oddalającego zażalenie skarżącego na postanowienie o odrzuceniu skargi. W postanowieniu tym ostatecznie ustalono, że skarżący uchybił terminowi do uzupełnienia braków skargi. Rozpoznanie zażalenia ostatecznie przesądziło, że termin do uzupełnienia braków skargi został uchybiony.
Sąd II instancji wskazał również, że powyższe oznacza, że rzeczą sądu I instancji będzie przy ponownym rozpoznaniu sprawy rozpoznanie wniosku skarżącego o przywrócenie terminu do uzupełnienia braków formalnych pod kątem zaistnienia przesłanek z art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm.; dalej: "p.p.s.a.").
Wojewódzki Sąd Administracyjny w [...] z w a ż y ł, co następuje:
Zgodnie z brzmieniem art. 86 § 1 zdanie pierwsze p.p.s.a., jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócić termin. Przy czym, w myśl art. 86 § 2 p.p.s.a., przywrócenie terminu nie jest dopuszczalne, jeżeli uchybienie terminu nie powoduje
dla strony ujemnych skutków w zakresie postępowania sądowego. Pismo z wnioskiem
o przywrócenie terminu wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana,
w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu (art. 87 § 1 p.p.s.a.). W piśmie tym należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu (art. 87 § 2). Równocześnie z wnioskiem strona powinna dokonać czynności, której nie dokonała w terminie (art. 87 § 4).
Jak wynika z przywołanych powyżej przepisów, przywrócenie terminu jest uwarunkowane łącznym spełnieniem wskazanych w nich przesłanek. Brak chociażby jednej z tych przesłanek uniemożliwia przywrócenie terminu.
Mając na uwadze przywołane regulacje, sąd uznał, że w sprawie zostały spełnione formalne przesłanki warunkujące merytoryczne rozpoznanie wniosku skarżącego. Na obecnym etapie postępowania nie budzi bowiem wątpliwości, że skarżący uchybił terminowi do uzupełnienia braku formalnego skargi, zaś wniosek o przywrócenie terminu do uzupełnienia tego braku złożył w przewidzianym ustawą terminie – kwestie te zostały prawomocnie przesądzone postanowieniami Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 września 2017 r. o sygn. akt I FZ 183/17 i z dnia 21 lutego 2018 r. o sygn. akt I FZ 8/18. Nie budzi również wątpliwości, że uchybienie ww. terminowi spowodowało dla skarżącego ujemne skutki w toku postępowania sądowego w postaci utraty prawa do merytorycznego rozpoznania jego skargi.
Przystępując do merytorycznej oceny wniosku skarżącego o przywrócenie terminu do wniesienia skargi, należy mieć na uwadze, że zgodnie z art. 86 § 1 p.p.s.a. przywrócenie uchybionego terminu możliwe jest w sytuacji, kiedy uchybienie to nie było zawinione przez stronę i na niej spoczywa także obowiązek uprawdopodobnienia okoliczności wskazujących na brak winy w uchybieniu terminu, o czym stanowi art. 87 § 2 p.p.s.a.
Odnosząc się do kwestii uprawdopodobnienia okoliczności, wskazujących na brak winy w uchybieniu terminu należy zauważyć, że zgodnie z poglądami wyrażonymi w orzecznictwie, jako kryterium przy ocenie winy w uchybieniu terminu procesowego należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można się domagać od strony dbającej należycie o swoje interesy. Przywrócenie terminu nie jest możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Natomiast przywrócenie może mieć miejsce wtedy, gdy uchybienie terminu nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 maja 1998 r., sygn. akt I SA/Ka 1718/96, LEX nr 33415). W orzecznictwie przyjmuje się zgodnie, że uprawdopodobnienie istnienia danej okoliczności jest środkiem zastępczym dowodu w ścisłym tego słowa znaczeniu i nie daje pewności, lecz tylko wiarygodność (prawdopodobieństwo) twierdzenia o jakimś fakcie (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4 czerwca 2002 r., sygn. akt II SA/Ka 1977/00, LEX nr 655239). Tak więc, osoba zainteresowana przywróceniem terminu ma uprawdopodobnić brak swojej winy, czyli powinna uwiarygodnić odpowiednią argumentacją swoją staranność oraz fakt, że przeszkoda była od niej niezależna.
Wskazać również należy, że pojęcie winy strony w uchybieniu terminu w postępowaniu sądowym obejmuje swym zakresem także winę osób trzecich, które strona upoważniła do dokonania określonej czynności. W orzecznictwie sądów administracyjnych oraz w literaturze przedmiotu wyrażany jest pogląd, zgodnie z którym zaniedbanie osoby, której powierzono wykonanie czynności, do której zobowiązana była strona skarżąca, nie uzasadnia przywrócenia uchybionego terminu. W ramach kryterium dochowania staranności, warunkującego brak winy w uchybieniu terminowi, mieści się bowiem również kontrola sposobu wykonania powierzonej czynności (por. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz pod red. R. Hausera, M. Wierzbowskiego, C.H. Beck, W. 2011, s. 413 i powołane tam orzecznictwo sądów administracyjnych). Ponadto, jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w postanowieniu z dnia 19 września 2012 r., sygn. akt I FZ 343/12 (LEX nr 1221206): "swego rodzaju łagodzenie przesłanki braku winy, nie znajduje umocowania ustawowego, gdyż powierzanie dokonywania określonych czynności w sprawie innym osobom – czy to przez stronę, która zleca prowadzenie sprawy profesjonalnemu pełnomocnikowi, czy to przez tego pełnomocnika np. pracownikowi kancelarii – nie powoduje, że osoba, na której ciąży obowiązek dokonania konkretnej czynności w określonym terminie "pozbywa się" w ten sposób odpowiedzialności za należyte wypełnienie tego obowiązku. Inne rozumienie przesłanki braku winy prowadziłoby zdaniem Sądu do tego, że "opłacalne" byłoby przekazanie dokonania danej czynności osobie trzeciej, gdyż niezależnie od tego, czy osoba ta prawidłowo by się z zadania wywiązała (i z jakich względów ewentualnie by tego nie zrobiła) na stronę postępowania "przeszłyby" jedynie pozytywne rezultaty działań takiej osoby, a w przypadku niewywiązania się (nieprawidłowego wywiązania się) przez tę osobę z powierzonego jej zadania stronie nie można byłoby przypisać winy nawet wtedy, gdyby niedokonanie czynności było rezultatem rażących zaniedbań takiej osoby. Takie rozumienie wymogów z art. 86 p.p.s.a. prowadziłoby do nadużycia z zasady wyjątkowej instytucji przywrócenia terminu i nie może być w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego zaakceptowane".
W rozpoznawanej sprawie pełnomocnik skarżącego w uzasadnieniu wniosku przytoczył argumenty usprawiedliwiające - w jego ocenie - zaistniałą pomyłkę, polegającą na przesłaniu sądowi odpisu pełnomocnictwa udzielonego przez skarżącego, które swoim zakresem obejmowało sporządzenie, podpisanie i złożenie odwołania do Dyrektora Izby Skarbowej w S. oraz reprezentację skarżącego przed Izbą Skarbową w S., zamiast – reprezentowanie strony skarżącej przed wojewódzkim sądem administracyjnym lub sądami administracyjnymi. Wskazał mianowicie, że przyczyną zaistniałej pomyłki było zdarzenie nagłe i gwałtowne, niezależne od pełnomocnika, a polegające na zatruciu pokarmowym zarówno pełnomocnika, jak i pracownicy, której powierzono wykonanie czynności. Na potwierdzenie powyższego pełnomocnik przedstawił jedynie oświadczenie pracownicy kancelarii z dnia 6 czerwca 2017 r. o następującej treści: "Działając w imieniu własnym, oświadczam, że dnia 05 maja 2017 roku, przygotowywałam do wysyłki korespondencję w sprawie Pana J. G., dotyczącą uzupełnienia braku formalnego w postaci odpisu pełnomocnictwa. Najpierw przygotowałam pismo przewodnie. Następnie zrobiłam kserokopię pełnomocnictwa, opieczętowałam i zaniosłam do podpisu do P. P. [...] W aktach Pana J. G. znajdowało się kilka pełnomocnictw do różnych spraw. Doradca podatkowy podpisał kserokopię, po chwili jednak zwrócił mi uwagę, że pełnomocnictwo to jest niewłaściwe, ponieważ dotyczyło postępowania w innej instancji. Polecił mi przygotowanie odpisu właściwego pełnomocnictwa, obejmującego reprezentację przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym, które znajdowało się w aktach. Błędny odpis pełnomocnictwa pożyłam biurku celem późniejszego zniszczenia w niszczarce. Następnie przygotowałam odpis właściwego pełnomocnictwa i zaniosłam doradcy podatkowemu do podpisu. Podpisane właściwe pełnomocnictwo zaniosłam na biurko. W tym momencie, w którym chciałam zapakować pismo wraz z załącznikiem, do kancelarii dostarczono zamówiony obiad. Odłożyłam więc dokumenty i poszłam otworzyć drzwi, odebrać i opłacić zamówiony posiłek dla wszystkich pracowników. Krótko po zjedzeniu obiadu, P. P. [...] poczuł się gorzej, narzekał na ból brzucha i nudności. Ja wówczas nie miałam jeszcze żadnych objawów. Zaproponowałam, że sama zajmę się wysłaniem całej korespondencji i żeby P. P. [...] pojechał do domu. Jednak po około godzinie również zaczęłam czuć się gorzej. Zdecydowałam się szybko spakować korespondencję i udać się na pocztę, zanim objawy się nasilą. W trakcie pakowania listów musiałam pomylić pełnomocnictwa i dobre odłożyłam do zniszczenia natomiast błędne do koperty. Po spakowaniu listów wrzuciłam do niszczarki dokumenty przeznaczone do zniszczenia z całego dnia pracy. Już wtedy nie czułam się najlepiej, bolał mnie brzuch, miałam zawroty głowy i wymioty. Mimo tego udałam się na pocztę wysłać korespondencję, ponieważ były w niej przesyłki terminowe, które musiały być nadane tego dnia.
Mój błąd, jak również niedochowanie terminu przez P. P. [...] nie wyniknęły z niedbalstwa czy też niedołożenia należytej staranności, a wyłącznie z nieszczęśliwego zbiegu okoliczności (zatrucie pokarmowe), które spowodowały wystąpienie fatalnej pomyłki. Gdyby nie zatrucie pokarmowe, któremu uległam ja, P. P. [...] oraz jego żona adwokat J. S.-B., nie doszło by do nieszczęśliwego ciągu wydarzeń. P. P. [...] nie opuściłby wcześniej kancelarii i sam spakował by korespondencję. Ja przed spakowaniem korespondencji sprawdziłabym, co wkładam do koperty, a co odkładam do zniszczenia. Jednak złe samopoczucie uniemożliwiły dokonanie czynności sprawdzających zarówno przeze mnie jak i przez P. P. [...]".
Mając na uwadze argumentację zawartą we wniosku, jak również treść przedłożonego oświadczenia asystentki, sąd doszedł do wniosku, że pełnomocnik skarżącego nie uprawdopodobnił, że uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy. Zauważyć w tym miejscu należy, że w orzecznictwie sądowoadministracyjnym przyjmuje się, że do niezawinionych przyczyn uchybienia terminu zalicza się m.in.: stany nadzwyczajne, takie jak problemy komunikacyjne, klęski żywiołowe (powódź, pożar), czy nagłą chorobę strony lub jej pełnomocnika, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą. Nieuwagi lub zaniedbania nie można kwalifikować jako braku winy, będącego przesłanką przywrócenia uchybionego terminu.
Tymczasem z przedstawionej przez pełnomocnika i jego asystentkę sekwencji zdarzeń, nie wynika, aby to faktycznie choroba była przyczyną zaistniałej pomyłki. Mianowicie: pełnomocnik powierzył przygotowanie i wysłanie korespondencji swojej asystentce. Asystentka najpierw przygotowała niewłaściwy odpis pełnomocnictwa; potem (po zwróceniu jej uwagi przez pełnomocnika) błędny odpis położyła na biurku i przygotowała kolejny, właściwy odpis, który także położyła na biurku; w momencie pakowania przesyłki przerwała powierzone jej czynności, żeby odebrać i opłacić zamówiony dla wszystkich pracowników posiłek; posiłek ten zjadła, lecz nie powróciła do przerwanej czynności, podejmując ją dopiero po ok. godzinie, kiedy - jak twierdzi - poczuła się gorzej, odczuwając skutki zatrucia pokarmowego, jakie wcześniej dotknęły pełnomocnika i jego małżonkę.
Zdaniem sądu, opisany układ zdarzeń wskazuje na to, że nieprawidłowe przygotowanie korespondencji nie było następstwem zdarzenia nagłego i niespodziewanego, którego żadną miarą nie dało się uniknąć, lecz błędu pracownicy, wynikającego z niewłaściwej organizacji pracy. Błąd pracownika obciąża zaś pełnomocnika, który powierzył pracownikowi wykonanie zadania i nie konwaliduje tego nawet niedyspozycja (zatrucie pokarmowe) pełnomocnika.
Ponadto w okolicznościach rozpoznawanej sprawy w wątpliwość należy poddać fakt posiadania w dniu wykonywania zobowiązania oryginału pełnomocnictwa, albowiem, gdyby pełnomocnik takim dokumentem dysponował, to do zażalenia z dnia 6 czerwca 2017 r., jak i wniosku z dnia 19 października 2017 r. nie dołączałby skanu korespondencji mailowej ani skanu pełnomocnictwa, a kserokopię sporządzoną z oryginału.
Podumowując, przywrócenie terminu jest instytucją służącą ochronie zainteresowanego przed negatywnymi skutkami uchybienia terminu. Taka ochrona przysługuje jednak wyłącznie w przypadku, kiedy skarżący (jego pełnomocnik) nie mógł dokonać czynności procesowej w terminie z przyczyn od siebie niezależnych (por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 8 lipca 2011 r., sygn. akt II FZ 328/11, LEX nr 1083219). Przyczyn zaś takich w rozpoznawanej sprawie Sąd nie stwierdził, albowiem podnoszone przez pełnomocnika skarżącego przyczyny uchybienia terminu nie miały charakteru nadzwyczajnego i były możliwe do usunięcia.
W tym stanie sprawy, Sąd uznał wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi za nieuzasadniony i - na podstawie przepisu art. 86 § 1 p.p.s.a. - orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło