II SA/Sz 1462/15
WyrokWSA w Szczecinie2016-03-23
Skład orzekający: Danuta Strzelecka-Kuligowska, Marzena Iwankiewicz, Arkadiusz Windak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy policjant, który pobrał radiowóz i udał się z nim w celach służbowych bez uzyskania zgody przełożonego i poinformowania dyżurnego, popełnił przewinienie dyscyplinarne, nawet jeśli działał w dobrej wierze i był przekonany, że zgłoszenie zostało dokonane przez inną osobę?Ratio decidendi
Policjant, który pobrał radiowóz i udał się w celach służbowych bez uzyskania zgody przełożonego i poinformowania dyżurnego, popełnia przewinienie dyscyplinarne. Nawet jeśli działał w dobrej wierze i był przekonany, że zgłoszenie zostało dokonane przez inną osobę, brak zachowania należytej ostrożności i nieprzestrzeganie procedur, takich jak zgłoszenie opuszczenia jednostki i pobrania pojazdu służbowego, stanowi zawinione naruszenie dyscypliny służbowej. Kara nagany jest w takim przypadku adekwatna do popełnionego przewinienia.Stan faktyczny
Policjant B.P. został ukarany naganą za naruszenie dyscypliny służbowej polegające na pobraniu radiowozu i udaniu się nim w celu podwiezienia innego funkcjonariusza, bez uzyskania zgody przełożonego i poinformowania dyżurnego. Policjant twierdził, że był przekonany, iż zgłoszenie zostało dokonane przez drugiego funkcjonariusza. Organy Policji uznały jego działanie za zawinione, a Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę, uznając, że mimo braku zamiaru umyślnego naruszenia dyscypliny, policjant nie zachował wymaganej ostrożności i naruszył procedury.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Danuta Strzelecka-Kuligowska, Sędziowie Sędzia WSA Marzena Iwankiewicz,, Sędzia WSA Arkadiusz Windak (spr.), Protokolant starszy sekretarz sądowy Joanna Białas-Gołąb, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 23 marca 2016 r. sprawy ze skargi B. P. na orzeczenie Komendanta Policji w S. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie kary dyscyplinarnej nagany oddala skargę.
Orzeczeniem Nr [...] z dnia 21 sierpnia 2015 r. Komendant Powiatowy Policji
w M., na podstawie art. 133 ust. 1 i art. 135j ust. 1 pkt 3 oraz art. 134 pkt 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2015 r., poz. 355), orzekł o uznaniu policjanta post. B.P. z Referatu Ruchu Drogowego Wydziału Prewencji i Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w M. winnym popełnienia zarzucanego mu czynu i na podstawie art. 134 pkt 1 ustawy o Policji ukarał go karą nagany. Orzeczenie zostało wydane w postępowaniu dyscyplinarnym przeciwko ww. policjantowi, obwinionemu o to, że w dniu 8 maja 2015 r. wbrew obowiązującym zasadom dotyczącym użytkowania sprzętu transportowego określonym w § 3 ust. 1 i § 13 ust. 3 decyzji nr [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji w S. z dnia 17 kwietnia 2013 r., pełniąc służbę w patrolu pieszym, po zakończonej przerwie nie dopełnił obowiązków służbowych oraz przekroczył uprawnienia w ten sposób, że bez uzyskania zgody przełożonego oraz nie informując dyżurnego jednostki pełniącego funkcję dyspozytora pojazdów służbowych pobrał kluczyki od radiowozu oznakowanego marki [...] od innego policjanta, a następnie radiowozem tym udał się wraz z funkcjonariuszem pionu kryminalnego do miejscowości W., gdzie funkcjonariusz ten wykonywał czynności służbowe, jednocześnie uniemożliwiając dyżurnemu jednostki dokonanie wpisu w książce dyspozytora zgodnie z § 14 ust. 4 wskazanej decyzji, czym naruszył dyscyplinę służbową w sposób określony w art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji.
W uzasadnieniu orzeczenia Komendant wskazał, że w toku prowadzonego postępowania dyscyplinarnego ustalono, że w dniu 8 maja 2015 r. post. B.P. pełnił służbę w patrolu pieszym wspólnie z post. S.S. W czasie przerwy post. B.P. został poproszony przez asp. M.W. detektywa Wydziału Kryminalnego o podwiezienie go do miejscowości W., gdzie miał wykonać czynności służbowe w związku
z prowadzoną sprawą. Post. B.P. pobrał radiowóz od innego funkcjonariusza Referatu Ruchu Drogowego sierż. J.S., który w tym czasie wykonywał czynności biurowe. Post. B.P. rozpisał pobranie radiowozu w książce kontroli pojazdu i udał się wspólnie z asp. M.W. do miejscowości W. Jak wynika z zeznań dyżurnego post. B.P., nie powiadomił go o pobraniu radiowozu, co skutkowało niewpisaniem radiowozu w Książce dyspozytora oraz nie powiadomił go o wyjeździe
w inny rejon służbowy. Dyżurny był poinformowany, że post. B.P. i post. S.S. pozostają po przerwie w jednostce, gdzie zajmować się będą pracą biurową. Przesłuchany w charakterze świadka kierownik Referatu Ruchu Drogowego KPP podkom. P.B. zeznał, że obwiniony nie informował go o pobraniu radiowozu ani o wyjeździe z funkcjonariuszem Wydziału Kryminalnego, a co za tym idzie nie miał na to zgody. Przesłuchany w charakterze obwinionego post. B.P. przyznał się do popełnienia przewinienia dyscyplinarnego i wyjaśnił, że był przekonany, że zgłosił to asp. M.W. Zdaniem organu I instancji, wina post. B.P. polega na popełnieniu czynu określonego w art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji. Zważywszy na całokształt okoliczności sprawy, jak również warunki osobiste post. B.P., w tym jego dotychczasowy przebieg służby i negatywną opinię służbową uznano, że najwłaściwszym sposobem usankcjonowania popełnionego przez niego deliktu dyscyplinarnego będzie wymierzenie kary nagany. Za takim rozwiązaniem przemawia umyślność działania sprawcy, negatywne skutki dla służby w postaci braku zachowania dyscypliny służbowej, a także jego postawa przed i po popełnieniu przewinienia nacechowana brakiem krytycznej refleksji nad własnym postępowaniem.
B.P. odwołał się od wyżej wskazanego orzeczenia. Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucił naruszenie:
- art. 135g ustawy o Policji poprzez brak wszechstronnego rozpatrzenia materiału dowodowego, w szczególności okoliczności przemawiających na korzyść obwinionego i rozstrzygnięcie nie dających się usunąć wątpliwości na jego niekorzyść, a w szczególności uznanie, iż działał on umyślnie, a jego zachowanie miało negatywne skutki dla służby w postaci braku zachowania dyscypliny służbowej;
- art. 135j ustawy o Policji wobec braku wnikliwej analizy okoliczności sprawy, co doprowadziło do wniosków rażąco niesprawiedliwych dla obwinionego, a ponadto wymierzenia zbyt surowej kary, nawet w przypadku ewentualnego przewinienia,
- art. 132a ust. 1 ustawy o Policji poprzez uznanie, iż zarzucany czyn został popełniony umyślnie, a w konsekwencji brak zastosowania art. 134h ust. 3 ustawy o Policji pomimo, iż w sprawie istniały przesłanki mające wpływ na złagodzenie kary i uznanie czynu za czyn mniejszej wagi uzasadniający ewentualne odstąpienie od ukarania.
Komendant Wojewódzki Policji w S. orzeczeniem Nr [...] z dnia
30 września 2015 r., powołując się na art. 133 ust. 8 pkt 1 i art. 135n ust. 4 pkt 1 ustawy o Policji, po rozpatrzeniu ww. odwołania, utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie.
Organ II instancji podał w uzasadnieniu orzeczenia, że z zeznań świadka podkom. P.B. wynika, że w dniu 8 maja 2015 r. obwiniony pełnił służbę
w godz. 6.00-14.00 w patrolu wspólnie z st. sierż. M.S. i sierż. J.S. Post. B.P. został skierowany do patrolu pieszego wspólnie z post. S.S. Policjanci mieli realizować zadania na terenie miejskim od godz. 8.00 do czasu rozpoczęcia szkolenia, które
w końcu zostało odwołane. Wskazani policjanci byli w dyspozycji dyżurnego. W związku z tym chcąc skorzystać z przerwy musieli ją uzgodnić z dyżurnym. W tym dniu nie uzyskali od niego zgody na odstąpienie od patrolowania i wykonywanie czynności biurowych, bowiem nie wykonywali czynności biurowych, a jedynie sporządzali na bieżąco dokumentację z podejmowanych czynności. Dyżurny wyraził zgodę patrolowi na skorzystanie z przerwy i policjanci korzystali z niej w komendzie. Podkom. P.B. zeznał, że nie udzielał post. B.P. zgody na wyjazd z detektywem Wydziału Kryminalnego. Policjant. Przesłuchany w charakterze świadka post. S.S. zeznał, że w trakcie służby poprosili dyżurnego o możliwość skorzystania z przerwy na terenie komendy. Dyżurny wyraził zgodę. Kiedy kończyła się przerwa spytał się kierownika, czy może zostać dłużej, aby dokończyć dokumentację. Kierownik wyraził zgodę i został powiadomiony o tym dyżurny. W tym czasie post. B.P. wziął radiowóz od sierż. J.S. Posterunkowy S.S. zeznał, że w przypadku konieczności sporządzenia dokumentacji zawsze pyta przełożonego lub dyżurnego, czy może wykonać te czynności. Policjant "kryminalny", który chce skorzystać z ich pomocy, musi zapytać o zgodę ich przełożonego, ale nie zwalnia to z obowiązku upewnienia się, czy taka zgoda została wydana i musi o tym wiedzieć dyżurny.
Przesłuchany w charakterze świadka sierż. J.S. zeznał, że w dniu zdarzenia zadzwonił do niego asp. M.W. z prośbą o wydanie ww. pojazdu obwinionemu. Po jakimś czasie przyszedł obwiniony, któremu dał kluczyki i powiedział, aby nie zapomniał przepisać samochodu.
Przesłuchany w charakterze świadka asp. M.W. zeznał,
że zapytał się post. B.P. jako pierwszego napotkanego policjanta, czy zawiózłby go do W. Obwiniony zgodził się, nie rozmawiali o rozpisaniu radiowozu i powiadomieniu dyżurnego. Asp. M.W. myślał, że obwiniony dysponuje samochodem. Załatwienie sprawy zajęło około 25 minut. Ponownie przesłuchany w charakterze świadka asp. M.W. zeznał, że nie mówił obwinionemu, że powiadomi jego przełożonych i dyżurnego o wyjeździe. Przesłuchany w charakterze świadka mł. asp. S.B Zastępca Dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w M. zeznał, że o godz. 12.05 post. S.S. poinformował o zakończeniu przerwy oraz o tym, że w uzgodnieniu z kierownikiem podejmują czynności biurowe. Po jakimś czasie potrzebował skorzystać z patrolu, okazało się, że post. B.P. nie było, bowiem pojechał z asp. M.W do W. Post. B.P. nie zgłosił tego wyjazdu, ani nie rozpisał radiowozu w książce dyspozytora.
Przesłuchany w charakterze obwinionego post. B.P. przyznał się do popełnienia zarzucanego czynu.
Organ odwoławczy wskazał dalej, że zgodnie z § 9 ust. 1 pkt 3 zarządzenia
nr [...] Komendanta Głównego Policji z dnia 10 listopada 2004 r. w sprawie organizacji służby dyżurnej w jednostkach organizacyjnych Policji, dyżurny, aby móc realizować swoje zadania, na bieżąco kieruje będącymi w jego dyspozycji siłami i środkami jednostki Policji.
Zgodnie z § 3 ust. 1 załącznika do decyzji nr [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji z dnia 17 kwietnia 2013 r. "Instrukcja w sprawie zasad dysponowania i użytkowania służbowego sprzętu transportowego eksploatowanego przez jednostki i komórki organizacyjne Komendy Wojewódzkiej Policji w S.", służbowym sprzętem transportowym dysponują kierownicy jednostek i komórek organizacyjnych Policji, którym został przydzielony do stałego lub okresowego użytkowania. Natomiast § 13 ust. 3 tej decyzji stanowi, że dokumenty sprzętu transportowego oraz kluczyki wydaje służba dyspozytorska lub jej odpowiednik w jednostkach Policji, policjantowi lub pracownikowi Policji, któremu powierzono do stałego lub doraźnego użytkowania środek transportu na podstawie okazania lub dostarczenia aktualnego: zatwierdzonego grafiku służby (planu wyjazdów) z wyszczególnionym sprzętem transportowym, jednorazowego zamówienia zatwierdzonego przez kierownika komórki lub stałego upoważnienia wydanego przez kierownika jednostki lub komórki użytkującej sprzęt transportowy z zastrzeżeniem, że poza podstawowym rozkładem czasu służby lub pracy określonym w dniach: od poniedziałku do piątku w godzinach od 7.30 do 15.30, fakt wydania zgody na udostępnienie sprzętu musi zostać zgłoszony dyspozytorowi telefonicznie przez kierownika danej komórki lub jego zastępcę.
Zgodnie z § 14 ust. 1 wyżej wskazanej decyzji, służba dyspozytorska lub jej odpowiednik w jednostkach Policji, prowadzi i przechowuje książkę dyspozytora. Ustęp 3 tego przepisu stanowi, że książka dyspozytora służy do odnotowania w czyjej dyspozycji i w jakim czasie znajduje się każdy eksploatowany w służbie środek transportu. Natomiast § 14 ust. 4 cytowanej decyzji stanowi, że w książce dyspozytora wpisów dokonuje służba dyspozytorska lub jej odpowiednik w jednostkach Policji, każdorazowo przy wydawaniu i przyjmowaniu dokumentów sprzętu, w tym książki kontroli pracy sprzętu transportowego i dowodu rejestracyjnego, kluczyków oraz bezgotówkowej karty paliwowej - jeśli jest na stałe wydana.
Organ II Instancji podkreślił, że post. B.P. w czasie służby winien wykonywać zadania wskazane mu przez odprawiającego oraz polecenia dyżurnego jednostki w którego dyspozycji pozostawał. Zgodnie bowiem z § 15 pkt 1 zarządzenia nr 30 Komendanta Głównego Policji z dnia 16 grudnia 2013 r. w sprawie funkcjonowania organizacji hierarchicznej w Policji, wykonywanie czynności podwładnego w szczególności polega na terminowej, dokładnej i starannej realizacji zadań stałych, określonych w kartach opisów i opisach stanowisk pracy oraz poleceń przełożonego. Wszelkie zatem zmiany dotyczące sposobu pełnienia służby, tj. kolidujące z wcześniej wydanymi poleceniami odnoszącymi się do pełnienia służby patrolowej, policjant winien zgłaszać dyżurnemu, bądź bezpośredniemu przełożonemu. Okoliczności sprawy wskazują, że pobranie przez obwinionego kluczyków od radiowozu od innego policjanta nastąpiło już po zakończeniu przerwy w służbie, a podczas sporządzania przez post. S.S. dokumentacji służbowej. W tym czasie post. B.P. powinien pozostawać w dyspozycji dyżurnego, jako policjanta uprawnionego do bieżącego kierowania będącymi w jego dyspozycji siłami i środkami jednostki Policji (m.in. patrolami w służbie) oraz oczekiwać na ewentualne jego polecenia. Każdorazowe oddalenie się obwinionego z budynku komendy winno być zgłoszone dyżurnemu. Nawet przy przyjęciu wersji obwinionego, iż do pobrania pojazdu służbowego i oddalenia się z jednostki doszło w czasie jego przerwy w służbie to i tak jego postępowanie było niezgodne z obowiązującymi przepisami. Zgodnie z § 12 ust. 2 i 4 zarządzenia nr 609 Komendanta Głównego Policji z dnia 25 czerwca 2007 r. w sprawie sposobu pełnienia służby na drogach przez policjantów, policjant, za zgodą dyżurnego jednostki, na czas przerwy może opuścić rejon, trasę lub posterunek, a w czasie przerwy prowadzi stały nasłuch radiowy lub telefoniczny. Każde zatem oddalenie się policjanta poza miejsce pełnienia służby i wskazanego miejsca odbywania przerwy winno być każdorazowo zgłaszane dyżurnemu, bowiem policjanci nawet w czasie korzystania z przerwy pozostają w dyspozycji dyżurnego, który może w razie nagłej potrzeby wezwać ich do działania.
W tym miejscu organ II instancji przytoczył treść art. 132a ustawy o Policji
i wskazał, że przyjmując, że post. B.P. nie miał zamiaru naruszenia dyscypliny służbowej, a jedynie kierował się chęcią pomocy innemu policjantowi, to w opisanych wyżej okolicznościach nie dopełnił ciążących na nim obowiązków i nie zachował należytej ostrożności w dochowaniu procedur obowiązujących wszystkich policjantów. Mógł i powinien bowiem przewidzieć, że samowolne oddalenie się
z budynku komendy wraz z radiowozem bez powiadomienia przełożonych w sytuacji konieczności skierowania przez dyżurnego patrolu w teren będzie skutkowało koniecznością angażowania sił i środków w ustalenie miejsca jego pobytu,
a w konsekwencji odpowiedzialnością dyscyplinarną. Zdaniem organu, żadne okoliczności, w tym fakt wyjazdu na prośbę innego policjanta, nie zwalniały obwinionego z obowiązku uzyskania pozwolenia od dyżurnego, bądź bezpośredniego przełożonego na oddalenie się w czasie służby poza zgłoszone miejsce przebywania patrolu oraz pobrania radiowozu od innego policjanta, który również zwracał mu uwagę na konieczność "przepisania" radiowozu. Niedopuszczalne jest przerzucanie przez obwinionego odpowiedzialności za załatwienie tzw. formalności w tym zakresie na drugiego policjanta. Należy bowiem zauważyć, że asp. M.W. jest policjantem pionu kryminalnego, a post. B.P. to policjant pionu ruchu drogowego, a zatem obaj policjanci podlegają w organizacji hierarchicznej innym przełożonym i każdy z nich ma obowiązek zgłoszenia odpowiednim przełożonym miejsca i czasu wykonywania zadań służbowych oraz pobierania środków służących temu celowi. Nie do zaakceptowania jest postawa obwinionego, który wskazuje, iż w tym zakresie zgłoszenia powinien dokonać asp. M.W., bowiem to on pobierając radiowóz stawał się osobą odpowiedzialną za jego prawidłowe użytkowanie. Trudno zgodzić się ze stanowiskiem obrońcy obwinionego, iż zachowanie obwinionego było bezskutkowe. Następstwem nieprawidłowego działania obwinionego była bowiem konieczność ustalania miejsca pobytu jego oraz radiowozu, a także niemożność skorzystania z patrolu przez dyżurnego. Zaniedbania post. B.P. wywołały skutki mające wpływ na organizację i przebieg służby w jednostce. Mogły też wpłynąć na prawidłowe wykonywanie zadań powierzonych związanych ze zwalczaniem i zapobieganiem przestępczości, a także oddziaływać na dyscyplinę oraz motywację pozostałych funkcjonariuszy w zakresie prawidłowego wykorzystywania sprzętu służbowego. Dlatego też słuszne było uznanie przez organ I instancji, że należy wymierzyć obwinionemu karę dyscyplinarną, nie zaś korzystać z innych, nierepresyjnych środków oddziaływania, przewidzianych w przepisach rozdziału 10 ustawy o Policji, np. możliwości uznania winy policjanta i odstąpienia od jego ukarania (art. 135 j ust. 5).
Organ odwoławczy podkreślił, że rozpatrując przedmiotową sprawę wzięto pod uwagę ustalony przebieg zdarzenia, rangę przewinienia dyscyplinarnego i jego negatywne skutki dla organizacji służby, uwzględniono okoliczność łagodzącą w postaci być może nieumyślnego dopuszczenia się przewinienia, a także fakt przyznania się obwinionego do winy oraz dotychczasowy poprawny przebieg jego służby. Na podstawie tych okoliczności organ odwoławczy uznał, że wymierzona obwinionemu najmniej surowa kara dyscyplinarna, tj. nagana jest adekwatna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego. Zgodnie z art. 134a ustawy o Policji, kara ta oznacza wytknięcie ukaranemu przez przełożonego dyscyplinarnego niewłaściwego postępowania.
B.P. zaskarżył orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego zarzucając mu naruszenie:
- art. 132a ust. 1 ustawy o Policji poprzez brak ustalenia zawinienia popełnienia przez obwinionego przewinienia dyscyplinarnego, co w konsekwencji doprowadziło do niezastosowania art. 134h ust. 3 ustawy o Policji pomimo, iż w sprawie istniały przesłanki mające wpływ na złagodzenie kary i uznanie czynu za czyn mniejszej wagi uzasadniający ewentualne odstąpienie od ukarania, względnie niezastosowania art. 132 ust. 4b ustawy o Policji w przypadku czynu stanowiącego przewinienie dyscyplinarne mniejszej wagi,
- art. 135g ustawy o Policji poprzez brak wszechstronnego rozpatrzenia materiału dowodowego, w szczególności okoliczności przemawiających na korzyść obwinionego i rozstrzygnięcie nie dających się usunąć wątpliwości na jego niekorzyść, a w szczególności uznanie, iż działał on umyślnie, a jego zachowanie miało negatywne skutki dla służby w postaci braku zachowania dyscypliny służbowej;
- art. 135j ustawy o Policji poprzez dokonanie oceny zebranego materiału dowodowego w sposób rażąco dowolny, w szczególności wobec braku wnikliwej analizy okoliczności sprawy, co doprowadziło do wniosków rażąco niesprawiedliwych dla obwinionego, a ponadto wymierzenia zbyt surowej kary, nawet w przypadku ewentualnego przewinienia.
- art. 77 § 1 k.p.a. w zw. z art. 80 k.p.a. oraz art. 7 k.p.a. poprzez zaniechanie wnikliwego i wyczerpującego zebrania oraz rozpatrzenia materiału dowodowego, poprzez pominięcie wszelkich okoliczności przemawiających na korzyść skarżącego, w szczególności okoliczności dotyczących stażu w pełnieniu służby i braku jakichkolwiek negatywnych zachowań zarówno w czasie wykonywania obowiązków służbowych jak przy wydaniu zaskarżonego rozkazu.
Skarżący wskazał w uzasadnieniu skargi, że nie miał żadnych podstaw by przypuszczać, iż o wyjeździe z asp. M.W. nie został poinformowany dyżurny, był bowiem przekonany, iż to asp. M.W. dokonał stosowanego zgłoszenia. Gdyby miał jakiekolwiek wątpliwości dokonałby zgłoszenia. Brak jest zatem podstaw do uznania, ażeby popełnił przewinienie dyscyplinarne świadomie. Nie miał jakichkolwiek podstaw do uznania, iż jego zachowanie może naruszać dyscyplinę służbową. Ponadto, jak wskazał przesłuchany w charakterze świadka P.B. nie zlecono mu podjęcia czynności biurowych, które uzasadniałyby jego obecność w budynku komendy. Jednocześnie świadek dowiedział się od sierż. J.S., że poprosił go o kluczyki od radiowozu. Tym samym miał możliwość dowiedzenia się o powodzie wyjazdu z asp. M.W. Świadek nie był w stanie wskazać, aby inny policjant był w stanie udzielić pomocy asp. M.W. celem wykonania czynności służbowych. Zachowanie polegające na udzieleniu pomocy asp. M.W. nie mogło źle wpłynąć na wizerunek policjantów i stworzyć pozoru samowoli działania. Ponadto, zarówno w czasie przerwy jak i wykonywania prac biurowych dyżurny nie musiał kierować go do jakiejkolwiek interwencji, ani nie była konieczna inna ich pomoc. Co istotne, świadek wskazał, iż w sytuacji gdy policjant kryminalny chce skorzystać z pomocy musi uzyskać na to zgodę przełożonego policjanta i poinformować dyżurnego. Nie ma jednak utrwalonych praktyk i obowiązku, który nakazywałby informowanie przełożonego i dyżurnego przez wszystkie osoby, tym bardziej mając na względzie, iż to asp. M.W. zainteresowany był uzyskaniem pomocy.
Skarżący podkreślił następnie, że w czasie pełnienia swoich obowiązków był funkcjonariuszem niezwykle zdyscyplinowanym i sumiennie wykonującym zlecone mu zadania. Zawsze był zaangażowany w wypełnianie swoich obowiązków oraz przestrzeganie etyki zawodowej. Na jego dyspozycyjność wskazuje m.in. fakt udania się z asp. M.W. do miejscowości W. w celu umożliwienia mu wykonania czynności służbowych. Dla zastosowania odpowiedzialności dyscyplinarnej funkcjonariusza Policji w oparciu o art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji znaczenie ma przede wszystkim to, na czym w istocie polegało niedopełnienie obowiązków służbowych, względnie, w jaki sposób funkcjonariusz przekroczył swoje uprawnienia wynikające z przepisów prawa, a także waga przewinień. Zdaniem skarżącego, mógł być w sprawie zastosowany art. 132 ust. 4b ustawy o Policji. Kara dyscyplinarna rodzi określone konsekwencje w sferze uprawnień funkcjonariusza i - choćby była najlżejszą z kar dyscyplinarnych - nie pozostaje bez wpływu na dalszy przebieg służby. Toteż organy Policji winny w tego rodzaju sprawach z rozwagą podchodzić do oceny zaistniałych zdarzeń, ważąc zarówno interes służby, jak i interes funkcjonariusza, nie tracąc przy tym z pola widzenia celowości nakładania kary dyscyplinarnej i jej skutków w sferze stosunku służbowego policjanta. Przewinienia dyscyplinarnej mające charakter incydentalny, obiektywnie niezamierzone, które nie wynikają ze złej woli funkcjonariusza, jak w niniejszej sprawie, mogą być kwalifikowane jako przypadki mniejszej wagi i tak też organy Policji winny je w jego sytuacji potraktować. Według skarżącego, jego zachowanie nie stanowiło lekkomyślności, ani niedopełnienia obowiązków.
W odpowiedzi na skargę Komendant Wojewódzki Policji podtrzymał dotychczasowe stanowisko w sprawie, wnosząc o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny z w a ż y ł, co następuje:
Przedmiotem skargi policjanta B.P. jest orzeczenie dyscyplinarne Komendanta Wojewódzkiego Policji w S. o ukaraniu go naganą za naruszenie dyscypliny służbowej, w sposób określony w art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji.
Zdaniem Sądu, skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżone orzeczenie odpowiada przepisom prawa.
Instytucję odpowiedzialności dyscyplinarnej policjantów reguluje rozdział 10 "Odpowiedzialność dyscyplinarna i karna policjantów" ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2015 r., poz. 355).
W myśl art. 132 ust. 1 ustawy o Policji, policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej.
Naruszenie dyscypliny służbowej, według ustawy, stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów (art. 132 ust. 2).
W art. 132 ust. 3 ustawy o Policji ustawodawca wskazał, że naruszeniem dyscypliny służbowej jest w szczególności odmowa wykonania albo niewykonania rozkazu lub polecenia przełożonego, zaniechanie czynności służbowych albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy, niedopełnienie obowiązków służbowych albo przekroczenie uprawnień określonych w przepisach prawa.
Dla właściwego zakwalifikowania zdarzenia jako zawinionego przewinienia dyscyplinarnego konieczne jest zbadanie zaistniałych w sprawie okoliczności z punktu widzenia przesłanek określonych w art. 132a ustawy o Policji. Zgodnie z tym przepisem, przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi, lub nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć.
Dla samej odpowiedzialności dyscyplinarnej nie ma zatem znaczenia, czy działanie lub zaniechanie konkretnej osoby było zamierzone, czy też nie. Czyn stanowiący przewinienie dyscyplinarne może mieć bowiem charakter umyślny, jak i nieumyślny. Stąd też przewinienie dyscyplinarne jest zawinione także wtedy, gdy policjant nie mając zamiaru jego popełnienia jednak popełnia przewinienie na skutek nie zachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką mógł i powinien przewidzieć.
Okoliczności faktyczne, które legły u podstaw wydania zaskarżonego orzeczenia dyscyplinarnego, w ocenie Sądu, nie budzą wątpliwości. Również skarżący nie neguje, że dopuścił się zarzucanego mu czynu. Jednym z głównych zarzutów skargi było natomiast nieustalenie zawinienia popełnienia przez skarżącego przewinienia dyscyplinarnego.
Według skarżącego, nie miał on żadnych podstaw by przypuszczać, że o jego wyjeździe z funkcjonariuszem Wydziału Kryminalnego nie został poinformowany dyżurny, któremu nie przekazano informacji o tym, że skarżący pobiera radiowóz.
Tym samym nie można było uznać, że naruszył on dyscyplinę w sposób zawiniony i określony w art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji.
Zdaniem Sądu, ustalone w toku postępowania dyscyplinarnego okoliczności związane z zachowaniem skarżącego w dniu 8 maja 2015 r., dawały organom Policji prawo do przyjęcia, że skarżący dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego w sposób przez siebie zawiniony, co najmniej na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość popełnienia przewinienia mógł i powinien przewidzieć.
Zasadą jest, że funkcjonariusz będąc w czasie służby obowiązany jest zgłosić zamiar opuszczenia jednostki oraz fakt pobrania samochodu służbowego. Wobec charakteru służby jaką jest praca w Policji, jak i w świetle obowiązujących przepisów dotyczących tej pracy, które przytoczył organ II instancji w uzasadnieniu orzeczenia, nie ulega wątpliwości, iż każde oddalenie się policjanta poza miejsce pełnienia służby lub wskazanego miejsca odbywania przerwy winno być każdorazowo zgłaszane dyżurnemu - jako policjantowi uprawnionemu do bieżącego kierowania będącymi w jego dyspozycji siłami i środkami jednostki Policji (m.in. patrolami w służbie), bądź bezpośredniemu przełożonemu. Z podanych przez organ odwoławczy przepisów, w tym decyzji nr [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji w S. z dnia 17 kwietnia 2013 r., wynika również konieczność każdorazowego zgłaszania przez policjanta i odnotowywania przez dyżurnego dyspozytora faktu poboru środków transportu policyjnego.
W ocenie Sądu, zachowanie minimum ostrożności wymaganej od skarżącego jako funkcjonariusza, wymagało przynajmniej upewnienia się, czy faktycznie dyspozytor został powiadomiony o zamiarze opuszczenia jednostki i pobrania samochodu służbowego. Skarżący tego nie uczynił, z góry zakładając, że ktoś za niego zgłosił zamiar wyjazdu i pobrania samochodu, co absolutnie nie znajduje uzasadnienia w stosowanych w Policji procedurach służby. Oczywistym jest, że obowiązek zgłoszenia zamiaru pobrania pojazdu służbowego ciąży na osobie pobierającej go, gdyż od tego momentu osoba ta za pojazd ten odpowiada. Bezsporne jest natomiast, że skarżący nie zgłosił dyspozytorowi, ani nie próbował ustalić, czy ktoś zgłosił już fakt pobrania przezeń samochodu służbowego. Brak jest zatem podstaw pozwalających za uprawnione przyjąć założenie skarżącego o posiadaniu przez dyspozytora informacji o aktualnym sposobie wykorzystywania pojazdu i okoliczności opuszczenia komendy przez skarżącego celem podjęcia innych niż pierwotnie ustalono czynności służbowych.
W efekcie takiej postawy skarżącego słusznie uznały organy Policji, że całkowicie samowolnie, bez zgody a nawet bez poinformowania dyżurnego lub bezpośredniego przełożonego, opuścił on teren jednostki i pobrał samochód służbowy. Efektem tego było uniemożliwienie dyżurnemu jednostki dokonanie wpisu w książce dyspozytora. W takiej sytuacji zasadne jest stanowisko rzecznika dyscyplinarnego oraz organów orzekających w sprawie, oceniające działania funkcjonariusza jako naganne i wymagające wymierzenia kary dyscyplinarnej.
Wbrew zarzutowi skargi, zachowanie skarżącego trafnie organy orzekające oceniły jako naruszenie dyscypliny służbowej w sposób zawiniony. Dla stwierdzenia winy skarżącego w zakresie zarzucanego mu naruszenia dyscypliny służbowej organy nie musiały wykazać winy umyślnej w zakresie naruszenia dyscypliny służbowej. Tym samym argumenty podniesione w skardze, wskazujące na brak winy umyślnej jak i bezpośredniego zamiaru obwinionego w zakresie zarzucanych mu czynów okazały się nieskuteczne.
Zdaniem Sądu, organy oceniły materiał dowodowy w sposób prawidłowy, wskazując w uzasadnieniu orzeczenia jakie okoliczności wzięły pod uwagę przy ustaleniu winy oraz przy wymiarze kary. Należy tu podkreślić, że wymagania stawiane policjantowi - z uwagi na charakter jego służby są znacznie wyższe niż obywatela nie służącego w Policji. Szczególna rola społeczna tej grupy zawodowej i jej zhierarchizowana struktura wymaga dla jej skutecznego i prawidłowego działania przestrzegania innych poza normami prawa karnego i prawa o wykroczeniach, przepisów i zasad.
Zgodnie z art. 134h ust. 1 ustawy o Policji, wymierzona kara powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia,
w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby.
W ocenie Sądu, wymierzona skarżącemu kara, w świetle przedstawionych okoliczności zdarzenia, spełnia warunki, o których mowa w podanym wyżej przepisie.
Z uzasadnień obu orzeczeń wynika, że organy rozważyły wszelkie okoliczności zaistniałego w dniu 8 maja 2015 r. zdarzenia, należycie zgromadziły materiał dowodowy w sprawie, dokonały wnikliwej analizy całego materiału dowodowego w sprawie, w szczególności zeznań świadków, rozważyły również rangę przewinienia dyscyplinarnego i jego negatywne skutki dla organizacji służby, uwzględniono okoliczność łagodzącą w postaci nieumyślnego dopuszczenia się przewinienia, a także fakt przyznania się obwinionego do winy oraz dotychczasowy przebieg jego służby.
Nie jest trafny zatem zarzut skarżącego naruszenia art. 135g ust. 1 ustawy
o Policji, zgodnie z którym, przełożony dyscyplinarny i rzecznik dyscyplinarny są obowiązani badać oraz uwzględniać okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego. Poza tym, w ocenie Sądu, nie może stanowić okoliczności sanującej winę skarżącego, tak jak on tego oczekuje, fakt, że bezpośredni przełożony mógł dowiedzieć się o przyczynach jego wyjazdu poza teren komendy z rozmowy z innym funkcjonariuszem. Podobnie organy nie mogły uznać za okoliczność przemawiającą na korzyść skarżącego jego wyjaśnienia, iż był przekonany o zgłoszeniu poboru pojazdu służbowego przez innego funkcjonariusza.
Kara nagany jest karą najłagodniejszą z katalogu możliwych kar, wymienionych w art. 134 ustawy o Policji. Kara nagany oznacza wytknięcie ukaranemu przez przełożonego dyscyplinarnego niewłaściwego postępowania (art. 134a ustawy o Policji). Zdaniem Sądu, wina skarżącego została uznana zasadnie, a wymierzona kara dyscyplinarna jest współmierna do stopnia zawinienia, ujemnych dla służby skutków zachowania oraz uwzględnia okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego.
Z tych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny uznając skargę za niezasadną, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.) orzekł o jej oddaleniu.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło