II SA/Sz 33/15
PostanowienieWSA w Szczecinie2015-02-06
Skład orzekający: Renata Bukowiecka - Kleczaj
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy choroba pełnomocnika strony, która uniemożliwiła mu terminowe wniesienie skargi, może stanowić podstawę do przywrócenia terminu do jej wniesienia, jeśli pełnomocnik nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu?Ratio decidendi
Sąd odmówił przywrócenia terminu do wniesienia skargi, uznając, że skarżąca nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu. Choroba pełnomocnika, nawet jeśli wymagała opieki lekarskiej, nie wykluczała możliwości poinformowania mocodawcy o niemożności złożenia skargi w terminie, co jest czynnością faktyczną, a nie zawodową. Brak takiego działania ze strony pełnomocnika, a tym samym strony, świadczy o braku należytej staranności.Stan faktyczny
Gmina złożyła skargę na decyzję Wojewody dotyczącą odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do jej wniesienia. Jako przyczynę uchybienia terminu wskazano chorobę profesjonalnego pełnomocnika Gminy, która uniemożliwiła jej terminowe złożenie skargi. Sąd uznał, że strona nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu, ponieważ pełnomocnik miała możliwość poinformowania o swojej niedyspozycji przed upływem terminu.Rozstrzygnięcie
Postanowiono odmówić przywrócenia terminu do wniesienia skargi.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie w składzie: Sędzia WSA Renata Bukowiecka - Kleczaj po rozpoznaniu w dniu 6 lutego 2015 r. na posiedzeniu niejawnym wniosku Gminy o przywrócenie terminu do wniesienia skargi na decyzję Wojewody z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość postanawia odmówić przywrócenia terminu do wniesienia skargi.
Decyzją z dnia [...] r. Wojewoda utrzymał w mocy decyzję Starosty z dnia [...] . w przedmiocie ustalenia odszkodowania na rzecz H. C. i Z. C. z tytułu przejścia z mocy prawa na własność Gminy nieruchomości oznaczonej jako działka nr [...] o pow. [...] ha położonej w obrębie R. gmina R. zajętej pod drogę gminną.
Powyższa decyzja została doręczona skarżącej w dniu 21 października 2014 r.
W dniu 8 grudnia 2014 r. Gmina R., reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika złożyła skargę na powyższą decyzję wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do jej wniesienia.
Skarżąca podniosła, że wójt Gminy R., po otrzymaniu decyzji Wojewody z dnia [...] r., działając w imieniu i na rzecz Gminy, udzielił radcy prawnemu K. K. pełnomocnictwa do złożenia skargi na wskazaną wyżej decyzję oraz do reprezentowania Gminy R. w niniejszej sprawie w postępowaniu przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym Radca prawny K. K. pomimo zaawansowanej ciąży, w ciągu kilku ostatnich miesięcy wykonywała swoje obowiązki w pełnym zakresie i podjęła się przygotowania skargi w przedmiotowej sprawie. W dniu 19 listopada 2014 r. – tj. w ostatnich dniach przed upływem terminu do wniesienia skargi na wskazaną decyzję, stan jej zdrowia pogorszył się jednak znacząco, przez co wymagała ona stałej i nieprzerwanej opieki lekarskiej. Z tego względu nie była w stanie podjąć jakichkolwiek czynności jako pełnomocnik. Ze względu na nagłość i powagę zaistniałej sytuacji nie miała także możliwości skontaktowania się ze swoim mandantem lub swoimi współpracownikami ani bezpośrednio, ani za pośrednictwem innych osób, ani przy pomocy środków porozumiewania się na odległość.
Zdaniem skarżącej, radca prawny K. K. nie miała także możliwości ustanowić w niniejszej sprawie substytuta, ze względu na skomplikowaną materię sprawy oraz całkowite poświęcenie się z dnia na dzień kwestiom związanym ze zdrowiem własnym i jej dziecka.
Wymieniona poinformowała Wójta Gminy o swojej niedyspozycji oraz o tym, że nie wniosła w terminie skargi na wspomnianą decyzję – w dniu 2 grudnia 2014 r. Po uzyskaniu powyższej informacji Wójt odwołał udzielone radcy prawnemu K. K. pełnomocnictwo, jednocześnie udzielając radcy prawnemu M. S. pełnomocnictwa do złożenia niniejszego wniosku oraz skargi na decyzję z 15 października 2014 r.
Skarżąca podniosła, że do dnia 2 grudnia 2014 r. Wójt Gminy nie miał i – wobec zaistniałej sytuacji – nie mógł mieć świadomości, że przedmiotowa skarga nie została złożona w terminie. W jej ocenie, uchybienie terminowi do wniesienia przedmiotowej skargi nastąpiło bez jakiejkolwiek winy skarżącej, jak również bez winy jej ówczesnego pełnomocnika.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 85 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), czynność w postępowaniu sądowym podjęta przez stronę po upływie terminu jest bezskuteczna. Jednakże stosownie do art. 86 § 1 cytowanej ustawy, jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi o przywróceniu terminu. Pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu (art. 87 § 1 ww. ustawy), w piśmie tym należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu (art. 87 § 2), równocześnie z wnioskiem strona powinna dokonać czynności, której nie dokonała w terminie (art. 87 § 4).
W rozpoznawanej sprawie wniosek o przywrócenie terminu został złożony w związku z uchybieniem terminu do złożenia skargi. W myśl art. 53 § 1 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, skargę wnosi się w terminie 30 dni od dnia doręczenia skarżącemu rozstrzygnięcia w sprawie.
Wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi wraz ze skargą, skarżąca wniosła za pośrednictwem organu w dniu 8 grudnia 2014 r., zaś o niewniesieniu skargi w terminie i jej przyczynach dowiedziała się w dniu 2 grudnia 2014 r. Dlatego też, ustawowy siedmiodniowy termin o którym mowa w art. 87 § 1 cytowanej ustawy został dochowany, a wniosek podlega merytorycznemu rozpoznaniu.
Oceniając przesłankę z art. 87 § 2 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, a więc brak winy w uchybieniu terminu, sąd powinien uwzględnić wszystkie okoliczności konkretnej sprawy, stosując obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy.
Z brakiem winy mamy do czynienia tylko w przypadku zaistnienia niezależnych od strony, która uchybiła terminowi, niemożliwych do przezwyciężenia okoliczności, z powodu których doszło do przekroczenia wyznaczonego przepisami prawa terminu (por. postanowienie NSA z dnia 24 maja 2007 r. sygn. akt I OZ 376/07). Za brak winy uważa się sytuację, gdy zainteresowany nie był w stanie pokonać przeszkody przy użyciu sił i środków normalnie dostępnych. Do takich przeszkód zalicza się m.in. stany nadzwyczajne, problemy komunikacyjne, klęski żywiołowe czy nagłą chorobę strony lub jej pełnomocnika, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą (H. Knysiak-Molczyk w: Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, pod red. T. Wosia, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis, Warszawa 2009, s. 433).
W niniejszej sprawie strona była reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika wobec czego kryterium braku winy w uchybieniu terminu należy oceniać z uwzględnieniem miernika staranności wymaganego przy dokonywaniu czynności procesowych przez tego pełnomocnika (por. B. Dauter, w: B. Dauter, B. Gruszczyński, A. Kabat, M. Niezgódka -Medek, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Warszawa 2009, s. 258). Jeżeli strona reprezentowana jest przez pełnomocnika profesjonalnego to dla oceny, czy przekroczenie terminu nastąpiło bez jej winy, należy uwzględniać także wiedzę i konieczność zachowania należytej staranności przez pełnomocnika. Uchybienie terminowi spowodowane okolicznościami związanymi z osobą pełnomocnika strony, w pełni odnosi negatywne skutki wobec samej strony.
W ocenie sądu, w niniejszej sprawie, skarżąca nie uprawdopodobniła okoliczności wskazujących na brak jej winy w uchybieniu terminu. Powodem, dla którego pełnomocnik strony r.pr. K. K. nie wniosła skargi w ustawowym terminie była jej choroba. Z załączonego do wniosku o przywrócenie terminu zaświadczenia wynika, że pozostawała chora nieprzerwanie w okresie od [...] r. Jednocześnie – wbrew twierdzeniom skarżącej - ani z wniosku, ani z załączonego zaświadczenia lekarskiego, nie wynika, że choroba, na którą cierpiała, uniemożliwiała jej skontaktowanie się ze skarżącą .
Z treści wspomnianego zaświadczenia wynika jedynie wskazanie dla chorego "może chodzić". Brak jest jakichkolwiek adnotacji świadczących o poważnym stanie wymienionej w tym zwłaszcza o potrzebie hospitalizacji. Zaświadczenie zostało wystawione przez lekarza specjalistę[...] –z[...] . Z tego zaś wnosić można, że nie było obiektywnych przeszkód uniemożliwiających pełnomocnikowi skontaktowanie się z mocodawcą. W sytuacji, kiedy to pełnomocnik wiedziała o okresie trwania choroby, jej obowiązkiem było poinformowanie skarżącej, że w terminie otwartym do wniesienia skargi nie będzie w stanie samodzielnie dokonać tej czynności. Pełnomocnik, mając świadomość jaki wpływ wywrze jej choroba na możliwość złożenia skargi w terminie, pozwoliła biernie temu terminowi upłynąć. Takie zachowanie z pewnością nie jest przejawem należytej staranności i dołożeniem największego w danych okolicznościach wysiłku, a w konsekwencji nie uprawdopodabnia braku winy wnioskodawcy w uchybieniu terminu do złożenia skargi (por. postanowienia NSA z dnia 28 czerwca 2006 r., II FZ 336/06, a także z dnia 17 lutego 2010 r., II OZ 99/10).
Zdaniem Sądu, należy w pełni podzielić pogląd zawarty w postanowieniu Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 22 października 2014 r. (sygn. akt II FZ1586/14), zgodnie z którym, "uwzględnienie zasad prawidłowego rozumowania i doświadczenia życiowego, prowadzi do konkluzji, że powiadomienie mocodawcy przez jego pełnomocnika o okoliczności choroby, która uniemożliwi wniesienie środka prawnego w ustawowym terminie (m.in. skargi kasacyjnej w terminie wskazanym w art. 177 § 1 p.p.s.a.) nie jest wykonywaniem czynności zawodowej w czasie choroby, którym naruszałoby się art. 17 ust. 1 ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (Dz. U. z 2014 r. poz. 159; dalej: u.u.s.). W myśl tego przepisu prawa ubezpieczony wykonujący w okresie orzeczonej niezdolności do pracy pracę zarobkową lub wykorzystujący zwolnienie od pracy w sposób niezgodny z celem tego zwolnienia traci prawo do zasiłku chorobowego za cały okres tego zwolnienia. W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjęto, że na gruncie art. 17 ust. 1 u.u.s. możliwa jest gradacja w ocenie natężenia pracy w czasie niezdolności do pracy i oddzielenia pracy zarobkowej od innych czynności o formalnym tylko charakterze, które nie byłyby pracą zarobkową. Z wykładni gramatycznej art. 17 ust. 1 u.u.s. dopuszczalność takiej gradacji nie wynika, co nie wyklucza, że ze względu na różne sytuacje faktyczne czyni to judykatura (por. wyrok SN z dnia 6 lutego 2008 r., II UK 10/07, OSNP 2009/9-10/123), co należy zaaprobować jako wykładnię tego przepisu z uwzględnieniem jej faktycznych konsekwencji i zakazu interpretacji ad absurdum (por. L. Morawski, Zasady wykładni prawa, Toruń 2006, s. 150).
Proste przekazanie informacji o okoliczności choroby swojemu mocodawcy jest czynnością faktyczną, która nie ma znamion czynności zawodowej. Tego typu czynność w przypadku profesjonalnego pełnomocnika wymagałaby czynnego reprezentowania swojego mocodawcy z wykorzystaniem wiedzy fachowej z zakresu prawoznawstwa. Tymczasem powiadomienie mocodawcy o własnej chorobie nie wymaga wiedzy prawniczej, ani nie jest formą czynnej reprezentacji mocodawcy w jakimkolwiek stosunku prawnym. Tym samym - używając terminologii Sądu Najwyższego - jest to czynność "formalna", a nie "merytoryczna".
Prawidłowy przepływ informacji pomiędzy pełnomocnikiem a jego mocodawcą jest warunkiem sine qua non skutecznego reprezentowania mocodawcy, ale nie może być utożsamione z czynnością zawodową, w tym sensie, że nie każda informacja, którą pełnomocnik powiem przekazać swojemu mocodawcy jest jednocześnie bezpośrednim elementem jego czynnego reprezentowania w zewnętrznych stosunkach prawnych. Reprezentowanie mocodawcy w jakiejkolwiek formie - czy to poprzez stawiennictwo osobiste przed sądami, organami administracyjnymi, czy kontrahentami prawa cywilnego, czy też przygotowywanie pism procesowych lub umów i ich podpisywanie - byłoby wykonywaniem czynności zawodowych w czasie choroby (tego typu przykłady wskazuje zresztą spółka w zażaleniu). Jednakże wewnętrzny przepływ informacji w ramach stosunku mocodawca-pełnomocnik nie jest czynnością zawodową w tym sensie, że nie jest aktem reprezentowania mocodawcy w stosunkach zewnętrznych".
Mając na uwadze powyższe, zdaniem Sądu nie ulega wątpliwości, że pełnomocnik skarżącej miała możliwość przekazania skarżącej informacji o swojej chorobie i braku możliwości wniesienia w terminie skargi na decyzję z 15 października 2014 r. jeszcze przed upływem terminu do jej wniesienia, jednak uczyniła to dopiero w dniu 2 grudnia 2014 r. (kiedy termin już upłynął). Strona nie przedstawiła jakichkolwiek okoliczności, które uprawdopodobniałyby, że stan pełnomocnika był tak poważny, że nie miała ona możliwości skontaktowania się ze swoim mocodawcą lub swoimi współpracownikami ani bezpośrednio ani nawet telefonicznie. Nie wskazała także jakichkolwiek innych powodów, które ów kontakt uniemożliwiały. Podając, że pełnomocnik wymagała stałej i nieprzerwanej opieki lekarskiej, nie wskazała jakiego rodzaju miałaby być to opieka, kto i gdzie tę opiekę świadczył.
Należy podkreślić, że sam fakt posiadania zwolnienia lekarskiego od pracy nie jest potwierdzeniem braku winy zainteresowanego w uchybieniu terminu, z uwagi na to, że nie wyklucza ono możliwości dokonania czynności procesowej za pośrednictwem poczty lub przez domownika (v. Andrzej Wróbel Komentarz aktualizowany do art. 58 k.p.a.; Lex, stan prawny 11 stycznia 2012 r., teza 6-7 oraz powołane tam piśmiennictwo oraz orzeczenia, w tym wyrok NSA z dnia 4 listopada 1998 r., sygn. akt III SA 1243/97, LEX nr 36902).
Biorąc powyższe pod uwagę, zdaniem Sądu należy uznać, że skarżąca nie wykazała w sposób wiarygodny, że bez własnej winy uchybiła terminowi do wniesienia skargi na decyzję z dnia 15 października 2014 r.
Z tych względów, na postawie art. 86 § 1 w zw. z art. 87 § 2 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie postanowił jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło