II SA/Sz 496/10

WyrokWSA w Szczecinie2010-11-10

Skład orzekający: Iwona Tomaszewska, Marzena Iwankiewicz, Arkadiusz Windak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji utrzymujące w mocy orzeczenie Komendanta Miejskiego Policji o uznaniu funkcjonariusza Policji za winnego naruszenia zasad etyki zawodowej, polegającego na niekulturalnym zachowaniu i krzyczeniu podczas interwencji, jest zgodne z prawem?
Ratio decidendi
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie uznał, że zgromadzony materiał dowodowy, w tym nagranie z wideorejestratora oraz zeznania świadków, potwierdza naruszenie przez funkcjonariusza zasad etyki zawodowej Policji poprzez niekulturalne zachowanie i krzyczenie podczas interwencji. Zarzuty skarżącego dotyczące naruszenia prawa procesowego i oceny dowodów zostały oddalone, a orzeczenie organów dyscyplinarnych utrzymano w mocy jako zgodne z prawem.
Stan faktyczny
Sierżant R. G., funkcjonariusz Policji, podczas interwencji wobec kierowcy J. W. zachowywał się niekulturalnie, krzyczał na niego i używał nieodpowiednich zwrotów, co zostało zarejestrowane na wideorejestratorze radiowozu. W wyniku postępowania dyscyplinarnego uznano go za winnego naruszenia zasad etyki zawodowej, jednak odstąpiono od wymierzenia kary ze względu na dotychczasowy przebieg służby. R. G. złożył odwołanie, podnosząc zarzuty naruszenia prawa procesowego i błędnej oceny dowodów.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Iwona Tomaszewska (spr.), Sędziowie Sędzia WSA Marzena Iwankiewicz,, Sędzia WSA Arkadiusz Windak, Protokolant Michał Iwanowski, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 10 listopada 2010 r. sprawy ze skargi R. G. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie naruszenia zasad etyki zawodowej I. oddala skargę, II. przyznaje od Skarbu Państwa – Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie na rzecz radcy prawnego J. B. kwotę [...] złotych obejmującą należny podatek od towarów i usług tytułem wynagrodzenia za zastępstwo prawne udzielone skarżącemu z urzędu. Komendant Miejski Policji orzeczeniem nr [...] z dnia [...]r., na podstawie art. 133 ust. 1, art. 135 j ust. 1 pkt 2, art. 135 j ust. 5 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (tekst jednolity Dz. U. z 2007 r., Nr 43, poz. 277 ze zm.), po przeprowadzeniu postępowania przeciwko sierż. R. G. kontrolerowi ruchu drogowego Ogniwa III Referatu Kontroli Ruchu Drogowego Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w S. obwinionemu o to, że: w dniu [...]r. w S., będąc zobowiązanym do przestrzegania zasad poprawnego zachowania i kultury osobistej, jako funkcjonariusz Policji wykonujący czynności służbowe z J. W., naruszył zasady etyki zawodowej w ten sposób, że podczas interwencji zachowywał się w sposób niekulturalny w stosunku do mężczyzny, wobec którego podjął interwencję, w ten sposób, że krzyczał na niego oraz zwracał się do niego na "ty", czym zaniedbał obowiązek troszczenia się o społeczny wizerunek Policji; tj. czyn z art. 132 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji w związku z § 7 i § 23 zarządzenia Nr [...] Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie Zasad etyki zawodowej policjanta (Dz. Urz. KGP z 2004 r., Nr 1 poz. 13) - uznał sierż. R. G. za winnego popełnienia zarzuconego czynu i odstąpił od wymierzenia kary w zakresie: że w dniu [...]r. w S., będąc zobowiązanym do przestrzegania zasad poprawnego zachowania i kultury osobistej, jako funkcjonariusz Policji wykonujący czynności służbowe z J. W., naruszył zasady etyki zawodowej w ten sposób, że podczas interwencji zachowywał się w sposób niekulturalny w stosunku do mężczyzny, wobec którego podjął interwencje, w ten sposób, że krzyczał na niego, czym zaniedbał obowiązek troszczenia się o społeczny wizerunek Policji, w pozostałym zakresie dotyczącym: tego, że w dniu [...] r. w S.będąc zobowiązanym do przestrzegania zasad poprawnego zachowania i kultury osobistej, jako funkcjonariusz Policji wykonujący czynności służbowe z J. W., naruszył zasady etyki zawodowej w ten sposób, że zwracał się do niego na "ty", czym zaniedbał obowiązek roszczenia się o społeczny wizerunek Policji – uniewinnił. W uzasadnieniu decyzji organ I instancji wskazał, że w dniu [...] r. wpłynęła notatka służbowa kom. N. Z. ze Sztabu Policji KMP w S., z której wynikało, że w dniu [...]r. zgłosił się do oficera dyżurnego J. W. informując o zastrzeżeniach co do sposobu przeprowadzenia interwencji w dniu [...] r. przez funkcjonariusza Policji R. G.. Na podstawie zebranych dowodów organ I instancji ustalił, że w dniu [...] r. J. W. poruszając się samochodem z przyczepą z powodu awarii hamulców w przyczepie zatrzymał się na ul. M., na wysokości posesji nr [...]. Włączył światła awaryjne i wysiadł z samochodu w celu ustalenie przyczyn awarii. W tym czasie podjechał nie oznakowany radiowóz marki [...], w którym znajdował się sierż. R. G. i sierż. B. J. Sierżant B. J. zapytała się J. W. czy coś się stało. Zanim J. W. odpowiedział, z radiowozu wysiadł sierż. R. G. i zażądał dokumentów w związku z niewłaściwym parkowaniem i blokowaniem pasa ruchu. J. W. stwierdził, że policjant na niego krzyczał i był niegrzeczny oraz nie dawał mu dojść do słowa. Policjant krzyczał również gdy szukał dokumentów, a także informował, że jeżeli natychmiast ich nie otrzyma, to zastosuje środki przymusu bezpośredniego w postaci siły fizycznej. Ponieważ J. W. nadal nie okazywał dokumentów, sierż. R. G. zastosował chwyty obezwładniające i doprowadził J. W. do radiowozu, w którym włączony był wideorejestrator. Po krótkiej rozmowie w radiowozie J. W. udał się do swojego samochodu po dokumenty. Po ich okazaniu został ukarany mandatem karnym i punktami karnymi. Następnie organ I instancji przytoczył zeznania świadków i tak sierż. B. J., która zeznała, że "G. posługiwał się podniesionym tonem, ale nie może powiedzieć żeby krzyczał na mężczyznę" Zaprzeczyła, że zwracał się do J. W. na "ty". Odnośnie użycia środka przymusu bezpośredniego zeznała, że "...ostrzeżenie to powtórzył dwukrotnie i mężczyzna ten musiał je usłyszeć, ale mimo to nadal nie wykonywał naszych poleceń". Przesłuchany w charakterze świadka J. W. zeznał, że na początku policjanci kazali mu odjechać, lecz z powodu problemów z hamulcem przyczepy nie mógł tego zrobić. Policjantka zapytała się co się stało, ale świadek nie zdążył odpowiedzieć, gdyż "policjant kierowca zaczął głośno krzyczeć" i żądał dokumentów. Świadek chciał wytłumaczyć, że ma problemy z przyczepą, ale policjant nie dopuszczał go do głosu. Następnie oświadczył policjantowi, że dokumenty okaże po skompletowaniu, gdyż są w różnych miejscach. Policjant domagał się natychmiastowego okazania dokumentów, w przeciwnym razie użyje siły fizycznej. Tak też postąpił stosując chwyty obezwładniające i doprowadził świadka do radiowozu. Świadek cały czas prosił, żeby policjant nie krzyczał i mówił, że da dokumenty tylko je znajdzie, jednak nie przyniosło to skutku. Zdarzenie to obserwowali przechodnie i słyszał jak ktoś powiedział"kto dał Ci mundur, wstydziłbyś się tak zachowywać". W radiowozie policjant cały czas krzyczał. Świadek zeznał, że czuł się zagrożony i usiłował telefonicznie uzyskać pomoc od operatora Pogotowia Policji. Zaprzeczył, że policjant używał słów wulgarnych lub zwracał się na "ty". Kolejnym świadkiem był M. Z., który zeznał, że obserwował interwencje z okna i widział moment w którym sierż. R. G. użył siły fizycznej wobec J. W. Policjant był zdenerwowany, pobudzony i bardzo głośno krzyczał, widać było że nie panuje nad sobą. Świadek zwrócił policjantowi uwagę na niewłaściwe zachowanie, ale bezskutecznie. Zrobiło się duże zbiegowisko, część ludzi nagrywała całe zajście telefonami komórkowymi. Ludzie byli oburzeni i zbulwersowani, i głośno komentowali zachowanie policjanta. Z kolei świadek S. S. zeznał, że był również świadkiem użycia siły fizycznej. Potwierdził, że policjant krzyczał na J. W. Stwierdził, że nie wie dlaczego mężczyzna nie dał mu od razu dokumentów, policjant kilka razy o nie prosił co raz bardziej podniesionym głosem. Mężczyzna mówił do policjanta, aby ten na niego nie krzyczał, lecz policjant był agresywny i cały czas krzyczał. Całe zajście obserwowało kilka osób i jedna z nich zwróciła policjantowi uwagę na jego niewłaściwe zachowanie, ale policjant to zignorował. Organ podniósł też, że sierż. R. G. przesłuchany w charakterze obwinionego, potwierdził w ogólnym zakresie przebiegu interwencji i jest on spójny i zgodny z zeznaniami świadków. Stwierdził, że kierowca od samego początku miał do niego lekceważący stosunek, jednak nie jest w stanie zacytować jego wypowiedzi. Zapamiętał tylko, że kierowca był arogancki, celowo swoim zachowaniem przedłużał przebieg interwencji, nie stosował się do poleceń i pouczeń. Swoje zachowanie określił w ten sposób "od początku zachowywałem się spokojnie aczkolwiek stanowczo". To J. W. zachowywał się nerwowo, przekrzykiwał go, nie dał dojść do słowa i konsekwentnie nie chciał okazać dokumentów. W ocenie obwinionego, od momentu podjęcia interwencji do zastosowania chwytów obezwładniających upłynęło ok. [...] minut, a następnie od momentu opuszczenia samochodu przez J. W. (po doprowadzeniu go siłą) do chwili uzyskania dokumentów upłynęło [...] minut. Organ przeprowadził dowód z konfrontacji J. W. i sierż. R. G., każda z osób podtrzymywała dotychczasowe stanowisko. W dalszej części uzasadnienia, organ I instancji przedstawił analizę zapisu z wideorejestratora. Z analizy zapisu z wideorejestratora wynika, że rozpoczęcie interwencji nastąpiło o godzinie [...] kiedy obwiniony policjant po raz pierwszy zwraca się do J. W. słowami "Co pan uskutecznia", a następnie prosi o dokumenty. Obwiniony wysiada z radiowozu i podejmuje czynności wobec J. W. poza radiowozem. O godzinie [...] sierż. R. G. i J. W. wsiadają do radiowozu już po zastosowaniu siły fizycznej. Tak, więc od rozpoczęcia interwencji do chwili obezwładnienia o doprowadzenia J. W. do radiowozu upłynęła zaledwie [...] sekund. W ocenie organu, trudno się zatem zgodzić ze stwierdzeniem obwinionego policjanta, że J. W. "celowo swoim zachowaniem przedłużał przebieg interwencji". W radiowozie trwa rozmowa, w trakcie której obwiniony policjant krzyczy na J. W. zarzucając mu, że zamiast dać dokumenty powiedział "zaraz". W tym czasie J. W. spokojnym tonem stara się uspokoić policjanta i wytłumaczyć mu, że miał awarię samochodu. Rozmowa w radiowozie trwa [...] minuty i [...] sekundy. Następnie J. W. i sierż. R. G. udają się do samochodu po dokumenty. Obwiniony policjant o godzinie [...] wraca do radiowozu i na pytanie sierżant J. czy ma dokumenty odpowiada twierdząco. Wynika z tego, że od momentu kiedy J. W. wysiadł z radiowozu do chwili powrotu sierż. R. G. z kompletem dokumentów upłynęło [...] sekund. Organ podkreślił, że zgodnie z wyjaśnieniem obwinionego policjanta, po otrzymaniu dokumentów, dokonał on w tym czasie jeszcze kontroli stanu technicznego obu pojazdów, zatem samo okazanie dokumentów nastąpiło jeszcze szybciej. W sumie od rozpoczęcia interwencji do chwili otrzymania przez policjanta wszystkich dokumentów upłynęło niespełna [...] minut, w tym też czasie nastąpiło użycie siły fizycznej, doprowadzenie do radiowozu i dokonanie kontroli stanu technicznego samochodu i przyczepy. Oceniając powyższe dowody, organ I instancji uznał, że w ich świetle wyjaśnieniom sierżanta R. G. nie można dać wiary. Obwiniony policjant wiedział, że J. W. zatrzymał samochód z powodu awarii uznał jednak, że jest to linia obrony J. W. i postanowił kontynuować interwencję. W ocenie organu, nie polegają na prawdzie wyjaśnienia policjanta, że J. W. zwodził go, celowo przedłużał interwencję i odmówił okazania dokumentów. Na podstawie tożsamych i spójnych zeznań świadków oraz zapisu z wideorejestratora organ ustalił, że obwiniony policjant, w początkowej fazie interwencji był zdenerwowany, pobudzony i głośno krzyczał. Odnosił się do J. W. niekulturalnie, uniemożliwił mu wypowiedzenie się. W toku postępowania nie potwierdziło się że policjant zwracał się do J. W. używając formy "ty". Reasumując, organ I instancji uznał, że zebrany materiał dowodowy potwierdza zarzut niekulturalnego zachowania się sierż. R. G. wobec J. W., czym obwiniony policjant zaniedbał obowiązek troszczenia się o społeczny wizerunek Policji, a przez swoje działanie doprowadził do sytuacji, że zachwiane zostało zaufanie do Policji. Interwencja została przeprowadzona w miejscu publicznym, działaniom obwinionego przyglądały się osoby postronne, które negatywnie komentowały zachowanie policjanta. Zeznania świadków w tej części są zgodne, jedynie obwiniony wyjaśnił, że (...) ja podczas interwencji widziałem tylko dwóch nieznanych mi mężczyzn". W ocenie organu I instancji, zastrzeżenia budzi też sposób rozpoczęcia interwencji przez obwinionego policjanta. Policjant będąc w radiowozie, z którego dochodziły odgłosy głośnej muzyki zwrócił się do J. W. "co Pan tu uskutecznia", i zażądał dokumentów. Czynności te wykonywał przez uchyloną szybę samochodu. Następnie użył zwrotu "będę prowadził interwencję ile będę chciał" Według wyjaśnień sierż. R. G. wypowiadając powyższe "chodziło mu o taki przedział czasowy jaki jest niezbędny do poprawnego wykonania czynności". Zdaniem organu policjant wypowiadając te słowa w istocie dał do zrozumienia, że tylko od niego zależy czas trwania interwencji. Komendant Miejski Policji mając powyższe na względzie oraz dotychczasowy nienaganny przebieg służby sierż. R. G., na podstawie art. 135 j ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji, orzekł jak w sentencji. R. G. złożył od wyżej opisanego orzeczenia dyscyplinarnego odwołanie do Komendanta Wojewódzkiego Policji i wniósł o uniewinnienie oraz całkowite oczyszczenie z zarzutów. Odwołując się zarzucił naruszenie: 1) art. 10 § 1 kpa poprzez naruszenie zasady zapewnienia czynnego udziału strony w postępowaniu oraz naruszenie prawa do realizowania przez obwinionego rzeczywistej obrony w toku postępowania, przez uniemożliwienie uzyskania odpisów dokumentów (dowodów) zgromadzonych w aktach postępowania; 2) art. 77 § 1 kpa w zw. z art. 80 kpa oraz art. 7 kpa, poprzez zaniechanie wnikliwego i wyczerpującego zebrania oraz rozpatrzenia dowodów, prowadzące w konsekwencji do ustaleń nie mających oparcia w zgromadzonym materiale dowodowym, w tym poprzez: a) nie uwzględnienie kardynalnych wniosków dowodowych, b) pobieżne, stronnicze wręcz z góry ukierunkowane na ukaranie policjanta prowadzenie postępowania (dowód pismo [...] z dnia [...]), c) przyznanie wiarygodności zeznań tylko strony skarżącej a pominięcie w znacznym stopniu zeznań policjantki, d) prowadzenie postępowania przez rzecznika dyscyplinarnego w sposób nieprofesjonalny, między innymi podpowiadanie skarżącemu odpowiedzi w trakcie konfrontacji, e) nie udokumentowanie przez rzecznika dyscyplinarnego szczególnie istotnej wypowiedzi skarżącego dot. pobudek jakimi kierował się przy składaniu skargi (dowód notatka urzędowa z dnia [...] r.) f) ujęcie w uzasadnieniu orzeczenia stanu nie mającego potwierdzenia w materiale dowodowym tzn. organ stwierdził, że skarżący został ukarany mandatem karnym, gdy faktycznie został skierowany wniosek do sądu o ukaranie, czym policjant wyłączył się z oceny zaistniałego wykroczenia. 3) art. 107 § 3 kpa – przez niedopełnienie obowiązku należytego uzasadnienia decyzji, w tym w szczególności brak wykazania racjonalnych i wiarygodnych przesłanek do twierdzenia, że zachowanie strony w trakcie interwencji zasługiwałoby na szczególne potępienie. W uzasadnieniu odwołania sierż. R. G. podniósł między innymi, że organ kwalifikuje jego rzekome zachowanie jako naruszenie zasad etyki zawodowej opisanych w § 7 i § 23 załącznika do zarządzenia nr [...] Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. pominął całkowicie to, że czyn który mu zarzucono, czyli wydawanie poleceń "krzykiem" jest nie ostry, traktowany subiektywnie i praktycznie nie do ocenienia. W ocenie odwołującego się nie są wiarygodne zeznania świadków Z. i S., którzy zeznali, że byli na miejscu zdarzenia i słyszeli jak policjant "krzyczy", jednak nie byli w stanie powiedzieć co faktycznie "krzyczał". Odwołujący się uznał też za istotną wadę postępowania odrzucenie Jego wniosku o przeprowadzenie eksperymentu który potwierdziłby tezę, iż panujący na miejscu hałas deprymował policjanta do użycia podniesionego tonu głosu. Zarzucił, że nie sprecyzowano również co jest rozumiane pod pojęciem "krzyku" i co stanowi definicje tego słowa. Dlatego karanie funkcjonariusza za coś czego nie można sprecyzować zależy od subiektywnego odbioru każdego człowieka jest karygodnym błędem i nie może mieć miejsca. Stwierdził też, że każdy policjant który podniesionym głosem będzie wymuszał na obywatelu zachowanie zgodne z prawem, musiałby zostać ukarany, co jest absurdem i nie powinno mieć miejsca. W dalszej części uzasadnienia odwołujący się podniósł, że postępowanie przełożonego rzecznika dyscyplinarnego i jego samego było stronnicze, bowiem jeszcze przed wszczęciem postępowania tj. dnia [...] r. Komendant Miejski Policji w S. w piśmie o sygn. akt [...] skierowanym do skarżącego J. W. zawarł informację wskazującą ewidentnie o winie odwołującego się tj. "po dokonaniu analizy zgromadzonych materiałów stwierdziłem szereg nieprawidłowości w sposobie realizacji czynności służbowych przez podległego mi funkcjonariusza. Wobec winnego wyciągnąłem konsekwencje służbowe...".Jest to przykład braku obiektywizmu i "skazania" obywatela bez procesu, co w państwie prawa jest niedopuszczalne. Reasumując, odwołujący się wskazał, że samo postanowienie uznające go za winnego a jednocześnie odstąpienie od wymierzenie kary, świadczy o iluzoryczności podjętego postępowania, które miało na celu tylko i wyłącznie pokazanie obywatelowi, że w pewnym sensie ma rację, i aby dalej nie drążył tego tematu. Komendant Wojewódzki Policji orzeczeniem z dnia [...]r. Nr [...], na podstawie art. 133 ust. 8 pkt 1 i art. 135 n ust. 4 pkt 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (tj. Dz. U. z 2007 r., Nr 43, poz. 277 ze zm.) po rozpatrzeniu odwołania sierż. R. G. – utrzymał w mocy orzeczenie nr [...] Komendanta Miejskiego Policji z dnia [...] Uzasadniając treść podjętego rozstrzygnięcia organ wskazał, że odwołanie nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem orzeczenie organu I instancji nie zawiera wad uzasadniających jego uchylenie. Odnosząc się do zarzutów odwołania Komendant Wojewódzki Policji w S. stwierdził, że tryb postępowań dyscyplinarnych reguluje Rozdział 10 ustawy o Policji. Ponadto zgodnie z art. 135 p ust. 1 tej ustawy, w zakresie nieregulowanym do postępowania dyscyplinarnego stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego, dotyczące wezwań, terminów, doręczeń i świadków. Tak więc, do postępowania dyscyplinarnego nie mają zastosowania przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego, wobec czego dalszą analizę sprawy w kontekście tej grupy zarzutów organ uznał za bezprzedmiotową. Organ II instancji za niezasadny uznał też zarzut naruszenia prawa do czynnego udziału i realizowania rzeczywistej obrony. Organ odwoławczy przytoczył treść art. 135 f ust. 1 ustawy o Policji i podniósł, że odwołujący się prawidłowo został pouczony o przysługujących mu uprawnieniach, ustanowił obrońcę, korzystał z prawa składania wniosków dowodowych i złożył obszerne wyjaśnienia. Brak jest zatem podstaw do uznania, że obwiniony lub jego obrońca mieli ograniczony udział w postępowaniu. Nie stanowi takiego ograniczenia zarzucona odmowa udostępnienia kopii nagrania z przeprowadzenia interwencji. Pismem z dnia [...]r. sierż. R. G. został poinformowany o możliwości odsłuchanie tego nagrania w obecności rzecznika dyscyplinarnego. W ocenie organu odwoławczego, pozbawiony podstaw był również wniosek z dnia [...]r. o wykonanie fotokopii akt postępowania dyscyplinarnego lub o wykonanie uwierzytelnionych odpisów i ich doręczenie. Obwiniony ma bowiem prawo przeglądania akt oraz sporządzania z nich notatek. W dniu [...] r. obwiniony i jego obrońca skorzystali z tego prawa. W dalszej części uzasadnienia organ podniósł, że odrzucanie wniosków dowodowych nie przesądza o wadliwości procesowego postępowania. W ocenie organu odwoławczego zgromadzony materiał dowodowy przed wydaniem orzeczenia był komplety i nie wymagał dalszego uzupełnienia. Za przesądzające i jednoznacznie wiarygodne uznano nagranie z przeprowadzonej interwencji i zeznania świadków M. Z. i S. S. Wbrew zarzutom odwołującego się, nie zostały pominięte w znacznym stopniu zeznania policjantki B. J. W ocenie organu, można uznać za wiarygodne zeznania B. J. w zakresie odnoszącym się do konieczności przeprowadzenia interwencji, czy też faktu zwracania się przez R. G. do J. W. w formie grzecznościowej. Jednakże w świetle zarejestrowanych odgłosów interwencji, brak jest podstaw do przyznania racji temu świadkowi, że obwiniany mówił jedynie podniesionym głosem. J. W. zwracał się do obwinianego z prośbą aby ten przestał krzyczeć. Fakt "przyzwyczajenia się" do donośnego głosu obwinionego nie może stanowić podstawy do uznania, że obwiniony nie krzyczał, bowiem o zachowaniu policjanta świadczy nie tylko donośność głosu, ale również sposób wypowiadania słów, co składa się na odbiór zewnętrzny. Organ odwoławczy wskazał też, że analiza wszystkich zebranych dowodów wskazuje na popełnienie przez R. G zarzucanego mu przewinienia dyscyplinarnego. Organ I instancji orzekając winę policjanta oraz odstępując od wymierzenia kary uznał, że działania policjanta nie zasługują na szczególne potępienie, a jednak wskazał na nieprawidłowy sposób prowadzenia interwencji. Komendant Wojewódzki Policji podniósł ponadto, że zgodnie z art. 1 ust. 1 ustawy o Policji, formacja ta przeznaczona jest do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz do utrzymywanie bezpieczeństwa i porządku publicznego. Ustawodawca wymaga od jej funkcjonariuszy bezwzględnego przestrzegania standardów praworządności i etyki zawodowej. Świadczy o tym m.in. wynikająca z art. 27 ust. 1 tej ustawy treść roty ślubowania oraz potwierdzony w art. 58 ust. 1 nakaz dochowania wynikających z niej obowiązków. Zgodnie z art. 132 ustawy o Policji, policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego, polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu etyki zawodowej. Komendant Główny Policji wydał w dniu 31 grudnia 2003 r. – na podstawie upoważnienia wynikające z art. 7 ust. 1 pkt 1 ustawy – zarządzenie nr [...] w sprawie "zasad etyki zawodowej policjanta". Zgodnie z § 7 i § 23 załącznika do powyższego zarządzenia – policjant powinien przestrzegać zasad poprawnego zachowania, kultury osobistej i dbać o schludny wygląd. Policjant powinien dbać o społeczny wizerunek Policji jako formacji, w której służy i podejmować działania służące budowaniu zaufania do niej. Organ odwoławczy podzielił stanowisko organu I instancji, że sierż. R. G. naruszył wyżej opisane zasady podczas interwencji podjętej wobec J. W. Dokonując analizy zebranych w sprawie dowodów, organ odwoławczy dokonał m.in. odtworzenia pochodzącego z radiowozu nagrania interwencji z dnia [...] r. Z dowodu tego wynika ponad wszelką wątpliwość, że postawa policjanta odbiega od norm jakie można przyjąć dla właściwego załatwienia interwencji i poprawnego zachowania wobec drugiego człowieka. Ton i natężenie głosu R. G. w pierwszej części interwencji znacznie odbiegają od sposobu w jaki zwracał się do J. W. pod koniec drugiej części interwencji. Nagranie wskazuje, że obwiniony nerwowo krzyczał na J. W., który kilkakrotnie zwracał na to uwagę. Obwiniany nie dostosował się wówczas do zasadnej sugestii J. W., dodatkowo podkreślając swoją władczą pozycję mówiąc, że to on jest funkcjonariuszem publicznym i może użyć kajdanek. Organ uznał, że takie wnioski nasuwają się z analizy nagrań z wideorejestratora zamontowanego w radiowozie, bez konieczności wnioskowanych przez obwinianego badań specjalistycznych. W ocenie organu odwoławczego opisana wyżej postawa świadczy o nieetycznym zachowaniu policjanta, który oprócz stanowczości w egzekwowaniu prawa, powinien stosować się do reguł poprawnego zachowania, wobec innych uczestników interwencji, zachować wobec nich spokój i nie eksponować zbędnych emocji. Sierżant R. G. pełni służbę w Policji od [...] r., a w komórce ruchu drogowego od [...] roku. Posiada więc wystarczające doświadczenie, aby kontrolować swoje zachowanie podczas interwencji. Organ II instancji podkreślił, że ustawodawca wymaga od funkcjonariuszy Policji dbałości o honor, godność i dobre imię służby, gdyż zaufanie społeczne do całej formacji stanowi warunek konieczny dla efektywnej realizacji zadań z zakresu ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego. Przebieg interwencji w dniu [...] r. a w szczególności ton i głośność wypowiedzi policjanta nie służy budowie pozytywnego wizerunku społecznego Policji. Oceniając zeznania sierż. B. J., organ odwoławczy uznał, że nie mają one waloru wiarygodności wobec obiektywnego dowodu w postaci nagrań z kamery zamontowanej w radiowozie. Oceniając dalsze dowody, Komendant podzielił ocenę dokonaną przez organ I instancji w zakresie czasu trwania interwencji i użyciu nieprawidłowych zwrotów. Z zapisu kamery wynika, że pomiędzy podjęciem interwencji a doprowadzeniem do radiowozu upłynęła [...]sekund, a nie ok. [...] minut jak wyjaśnił sierż. R. G. Ponadto J. W. dwukrotnie deklarował gotowości dobrowolnego zajęcia miejsca w radiowozie oraz skarżył się "No niech pan mnie nie ciśnie w głowę". Komendant wskazał, że użycie przez policjanta przymusu powinno być adekwatne do sytuacji i przebiegać w taki sposób, by osiągnąć zakładane efekty przy minimalizacji negatywnych skutków dla godności danej osoby. W trakcie interwencji sierż. R. G. użył nieprawidłowych zwrotów tj. "co Pan tu uskutecznia", "będę prowadził interwencje ile będę chciał". Organ odwoławczy podzielił zarzut sierż. R. G. dotyczący ustalenia, że interwencja wobec J. W. zakończyła się ukaraniem mandatem i nałożeniem punktów karnych, faktycznie bowiem J. W. odmówił przyjęcia mandatu. Błąd ten nie ma jednak żadnego wpływu na pozostałe ustalenia i nie daje podstawy do uchylenia orzeczenia. Nie mają też znaczenia pobudki jakimi kierował się J. W. składając skargi, gdyż o winie policjanta jednoznacznie przesądzają dowody zgromadzone w postępowaniu wyjaśniającym. Organ I instancji zakończył czynności dowodowe w dniu [...] r. i brak było podstaw do ich kontynuowania. W toku postępowania zostały zachowane wszelkie związane z tym procedury. Reasumując, Komendant Wojewódzki Policji uznał, że jednoznacznie zostało wykazane popełnienie przez sierż. R. G. przewinienia dyscyplinarnego poprzez niekulturalne zachowanie się podczas interwencji wobec J. W., polegające na tym, iż policjant krzyczał na niego. Słusznie organ I instancji uwolnił policjanta od części zarzutu, zaś dotychczasowy przebieg służby obwinionego uzasadniał odstąpienie od ukarania. Sierżant R. G. zaskarżył powyższe orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego wnosząc o jego uchylenie oraz poprzedzającego go orzeczenia Komendanta Miejskiego Policji i zasądzenia kosztów postępowania według norm przypisanych. Orzeczeniu temu zarzucił naruszenie norm prawa procesowego zawartych: - w art. 135 g ust. 2 ustawy o Policji – poprzez rozstrzygnięcie wątpliwości na niekorzyść skarżącego, - w art. 135 f ust. 7 tej ustawy – poprzez bezpodstawną odmowę uwzględnienia wniosku dowodowego o przesłuchanie świadka szt. G. W. - art. 135 c ust. 1 i 2 tej ustawy – poprzez uniemożliwienie zrobienia kopii nagrania będącego załącznikiem do akt postępowania administracyjnego oraz odmowę sporządzenia odpisów z tych akt. - art. 8 kpa tj. zasady pogłębiania zaufania do organów Państwa, a ponadto zarzucił: - błąd w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę orzeczenia mający wpływ na wynik sprawy, polegający na uznaniu, że skarżący dopuścił się czynu opisanego w pkt 1, pomimo braku dostatecznych podstaw do jednoznacznego przyjęcia winy, - naruszenie zasady domniemania niewinności zagwarantowanej w art. 42 pkt 3 Konstytucji RP, wynikającej również bezpośrednio z art. 135 g ust. 1 ustawy o Policji, poprzez pisemne zawiadomienie w dniu [...] r. J. W. przez Komendanta Miejskiego Policji w S. o ukaraniu skarżącego jeszcze przed wszczęciem postępowania dyscyplinarnego, które nastąpiło w dniu [...] r. a tym samym uznanie jego winy przed przeprowadzeniem postępowania wyjaśniającego. W uzasadnieniu skarżący podniósł między innymi, że organy orzekające w sprawie bezpodstawnie odmówiły wiarygodności wyjaśnieniom skarżącego i zeznaniom świadka B. J., dały natomiast wiarę zeznaniom świadków M. Z. i S. S. Zdaniem skarżącego wiarygodność zeznań tych świadków jest co najmniej wątpliwa, nie są oni w stanie przytoczyć słów, które w nich przekonaniu były "wykrzykiwane" przez skarżącego, natomiast z doskonałą precyzją przytaczają słowa J. W. Skarżący w swoim przekonaniu i przekonaniu świadka sierż. B. J. mówił jedynie podniesionym głosem, ale nie krzyczał. Podniósł też, że policjant ma prawo legitymować osoby, gdy ustalenie ich tożsamości jest niezbędne do wykonywania czynności służbowych. Osoby legitymujące mają natomiast obowiązek stosować się do poleceń policjanta. W niniejszej sprawie skarżący trzykrotnie wydał polecenie J. W. okazania dokumentów zwracając się do niego w formie grzecznościowej, jednocześnie za każdym razem podnosząc ton swojego głosu, co miało na celu spowodowanie wykonania polecenia. Skarżący zaprzeczył, że używał krzyku, jedynie podnosił głos i zmieniał jego intonację. Takie zachowanie charakteryzowało się stanowczością w egzekwowaniu prawa i było adekwatne do okoliczności. Każdy policjant powinien w sposób precyzyjny i zrozumiały wydawać polecenia legitymowanemu. Skarżący zarzucił, też organom stronniczość, bowiem bezpodstawnie odmówiono uwzględnienia wniosku dowodowego o przesłuchanie w charakterze świadka sierż. szt. G. W. oraz uniemożliwiono zrobienie kopii nagrania, a także odmówiono sporządzenia odpisów z akt postępowania. W ocenie skarżącego, organ orzekający dopuścił się znacznych naruszeń jeszcze przed wszczęciem postępowania dyscyplinarnego, co nie tylko naruszyło jego prawo do obrony oraz zasadę domniemania niewinności, ale także z racji wykonywanego zawodu w znacznym stopniu zachwiało jego pozytywny i ideologiczny stosunek do instytucji, na rzecz której nadal chce świadczyć pracę. Komendant Wojewódzki Policji odpowiadając na skargę wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację przedstawioną w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia. Pełnomocnik skarżącego [...] J. B. ustanowiony w ramach prawa pomocy wniósł o uwzględnienie skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny z w a ż y ł, co następuję: Kontrola zaskarżonego orzeczenia dokonana według kryterium jego zgodności z prawem – stosownie do art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), doprowadziła Sąd do uznania, że przy wydawaniu kwestionowanego orzeczenia nie doszło do naruszenia przepisów prawa, w stopniu uzasadniającym uwzględnienie skargi. Zasady odpowiedzialności dyscyplinarnej i karnej policjantów zostały określone w rozdziale 10 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (tj. Dz. U. z 2007 r.,Nr43, poz. 277 ze zm.). W myśl art. 132 ust. 1 tej ustawy, policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzegania zasad etyki zawodowej. Na podstawie art. 7 ust. 1 ustawy o Policji, Komendant Główny Policji w dniu 31 grudnia 2003 r. wydał zarządzenie nr [...] w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta (Dz. Urz. KGP.04.1.3.). Zgodnie z § 7 załącznika do powyższego zarządzenia – policjant powinien przestrzegać zasad poprawnego zachowania, kultury osobistej i dbać o schludny wygląd. Stosownie zaś do § 23 załącznika do zarządzenie – policjant powinien dbać o społeczny wizerunek Policji jako formacji, w której służy i podejmować działania służące budowaniu zaufania do niej. W rozpoznawanej sprawie skarżący R. G. został uznany winnym naruszenia zasad etyki zawodowej opisanych w § 7 i § 23 w ten sposób, że podczas interwencji w dniu [...] r. zachowywał się w sposób niekulturalny i krzyczał na J. W.. Uznając winę skarżącego, odstąpiono od ukarania skarżącego z uwagi na dotychczasowy przebieg służby. W ocenie Sądu, zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie budzi wątpliwości co do przebiegu zdarzenia w dniu [...] r. Czynności dowodowe były prowadzone zgodnie z postanowieniami rozdziału 10 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji. Rzecznik dyscyplinarny w prawidłowy sposób przesłuchał świadków zdarzenia M. Z. i S. S., tj. osoby, które obserwowały interwencję oraz sierż. B. J. funkcjonariusza Policji uczestniczącą razem ze skarżącym w interwencji i skarżącego w charakterze obwinionego. Rzecznik dyscyplinarny wskazał, że wnioski dowodowe skarżącego są nieprzydatne do celów postępowania ,a jego postanowienia zostały utrzymane w mocy przez Komendanta Wojewódzkiego Policji . W trakcie postępowania zapewniono skarżącemu możliwość zapoznania się z aktami postępowania i prawidłowo informowano o jego uprawnieniach procesowych. Odnośnie stawianego skargą zarzutu naruszenia zasady domniemania niewinności zauważyć należy, że zarzut ten dotyczy okoliczności zaistniałej jeszcze przed wszczęciem postępowania dyscyplinarnego, a zatem gdyby nawet hipotetycznie przyjąć jego trafność, to takie naruszenie nie mogłoby być uznane za mające wpływ na wynik samego postępowania dyscyplinarnego. W ocenie Sądu, pismo Komendanta Miejskiego Policji z dnia [...] r. (k. – [...] akt administracyjnych) skierowane do J. W., w żaden sposób nie naruszyło zasady domniemania niewinności, ponieważ nie zawierało stwierdzenia przesądzającego winy skarżącego, a jedynie informowało interesanta – J. W. o podjętych przez przełożonego policjanta działaniach zmierzających do wyjaśnienia sprawy. Dopiero wszczęte w dniu [...] r. na podstawie skargi J. W. postępowanie dyscyplinarne miało wyjaśnić czy jego skargi były zasadne i czy funkcjonariusz Policji naruszył "zasady etyki zawodowej policjanta". Przechodząc do zarzutów dotyczących samego postępowania dyscyplinarnego, stwierdzić trzeba, że są one również nieuzasadnione. Wbrew wywodom skarżącego w toku tego postępowania nie doszło do naruszenia prawa w zakresie gromadzenia dowodów niezbędnych do wyjaśnienia całokształtu okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia. Zgodnie z art. 135 i ust. 5 ustawy o Policji, obwiniony ma prawo w terminie 3 dni od dnia zapoznania się z aktami postępowania dyscyplinarnego zgłosić wniosek o ich uzupełnienie. Z akt sprawy wynika, że skarżący i jego obrońca w dniu [...]r. zostali zapoznani z aktami postępowania dyscyplinarnego i pouczeń o treści art. 135 i ust. 5 ustawy o Policji (dowód protokół k.[...] akt administracyjnych). Skarżący w dniu [...] r. złożył dwa wnioski dowodowe o nr [...] dotyczący włączenia do akt sprawy notatki z dnia [...] r. i nr [...] o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania świadka sierż. G. W. (dowód k. [...] i k. [...] akt administracyjnych). Skoro zapoznanie z aktami postępowanie dyscyplinarnego odbyło się w dniu [...] r., to termin trzech dni do złożenia wniosku o ich uzupełnienie upłynął w dniu [...] r. W tych okolicznościach wniosek został złożony po terminie, zatem odmowa uzupełnienia akt postępowania dyscyplinarnego prawa nie narusza. Zgodnie z art. 135 f i ust. 1 pkt 3 ustawy o Policji – w toku postępowania dyscyplinarnego obwiniony ma prawo do przeglądania akt postępowania dyscyplinarnego oraz sporządzenia notatek, z zastrzeżeniem art. 2. Z przepisu tego wynika, że organ nie miał obowiązku sporządzenia odpisów z akt postępowania dyscyplinarnego i umożliwienia zrobienie kopii z nagranego wideokamery. W ocenie Sądu, nie budzi również zastrzeżeń ocena zebranego w sprawie materiału dowodowego. W szczególności chybiony jest zarzut naruszenia art. 135 f ust. 2 ustawy o Policji "przez rozstrzygnięcie występujących w sprawie wątpliwości na niekorzyść skarżącego". Po pierwsze zauważyć należy, że art. 135 g ust. 2 ustawy o Policji nie zawiera zakazu wykładania na niekorzyść obwinionego wątpliwości – tak jak to zarzuca skarżący, lecz zakazuje wykładania na niekorzyść obwinionego "Niedających się usnąć wątpliwości", a więc takich wątpliwości, których w drodze obiektywnej oceny dowodów nie można usunąć. Istnienie przeciwstawnych w sprawie dowodów, tak jak miało to miejsce w niniejszej sprawie, w której twierdzenia skarżącego pozostają w opozycji do zeznań świadków M. Z. i S. S. co do okoliczności mającej istotne znaczenie tj. czy funkcjonariusz krzyczał na kierowcę J. W. czy też nie, nie świadczy o wystąpieniu niedających się usunąć wątpliwości w rozumieniu art. 135 ust. 2 tej ustawy, a jedynie dowodzi tego, że materiał dowodowy nie był jednorodny i wymagał wnikliwej oraz wszechstronnej oceny. W ocenie Sądu, organy orzekające w niniejszej sprawie z obowiązku dokonania właśnie takiej oceny wywiązały się należycie. Zauważyć trzeba, że organy dysponowały nie tylko dowodami ze źródeł osobowych, ale również dowodem w postaci nagrania z kamery zamontowanej w radiowozie. W świetle tego dowodu, danie wiary zeznaniom świadków M. Z. i S. S. i częściowo zeznaniom świadka B. J., co do sposobu zachowania się skarżącego podczas interwencji w dniu [...] r., a odmówienie jej dowodom przeciwnym jawi się jako rozumowanie racjonalne i mieszczące się w granicach zakreślonych dla tej oceny przez art. 135 j ust. 1 w związku z art. 135 g ustawy o Policji. Z tych przyczyn Sąd uznał za chybione stawiane skargą zarzuty naruszenia wymienionych w niej przepisów postępowania określonych w ustawie o Policji oraz w ustawie Kodeks postępowania administracyjnego. W konsekwencji uznania dokonanej zaskarżoną decyzję oceny dowodów za odpowiadającą prawu, Sąd nie dopatrzył się podstaw do podważenia trafności poczynionych w jej wyniku ustaleń faktycznych. Ustalenia te są bowiem logicznym następstwem tej oceny, skoro znajdują pełne oparcie w tych dowodach, którym organ, rozumując prawidłowo, dał wiarę. W tej sytuacji, należało podzielić ocenę prawną zachowania się skarżącego zarówno w zakresie przypisanej mu winny za wykroczenie dyscyplinarne polegające na naruszeniu zasad etyki zawodowej, jak i co do danej zaskarżoną decyzją oceny szkodliwości tego zachowania się oraz wszystkich innych okoliczności, które ujmowane łącznie złożyły się na trafne rozstrzygnięcie o odstąpieniu od wymierzenia kary. W szczególności zauważyć wypada, że zasługuje na akceptację stanowisko organów orzekających w niniejszej sprawie, że godzi w zasady etyki zawodowej zachowanie Policjanta, które polega na aroganckim stosunku do obywatela. Kierowca, co do zasady, w toku kontroli drogowej zobligowany jest do wykonywania poleceń Policjanta. Jednakże czynić to powinien w atmosferze spokoju i zaufania do funkcjonariusza Policji a nie w atmosferze nerwowości i strachu. Z powyższych względów Sąd uznał, że skarga jest chybiona. Dlatego na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło