II SA/Sz 613/05

WyrokWSA w Szczecinie2005-12-01

Skład orzekający: Iwona Tomaszewska, Elżbieta Makowska, Arkadiusz Windak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy imię "L." może zostać nadane dziecku płci męskiej w polskim akcie stanu cywilnego, jeśli jest ono angielskim zdrobnieniem od imienia "Leonard", nie pozwala na jednoznaczne określenie płci dziecka i może być uznane za przymiotnik?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że imię "L." nie może zostać nadane dziecku płci męskiej w polskim akcie stanu cywilnego. Imię to jest angielskim zdrobnieniem od imienia "Leonard", co jest niedopuszczalne na mocy art. 50 ust. 1 ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego. Ponadto, imię to nie pozwala na jednoznaczne odróżnienie płci dziecka, a jego obcojęzyczne pochodzenie i potencjalna wymowa budzą wątpliwości. Sąd podkreślił również, że w języku polskim imię "L." jest uznawane za przymiotnik oznaczający "feudalny, poddańczy", co stanowiłoby odstępstwo od zasady nadawania imion w formie rzeczowników.
Stan faktyczny
Rodzice zwrócili się do Kierownika Urzędu Stanu Cywilnego z wnioskiem o nadanie ich synowi imienia "L.". Kierownik USC odmówił, powołując się na negatywną opinię Rady Języka Polskiego, która uznała imię za niepozwalające na jednoznaczne określenie płci i sprzeczne z polskimi zasadami językowymi. Wojewoda utrzymał w mocy decyzję Kierownika USC. Rodzice wnieśli skargę do WSA, zarzucając organom niewłaściwą interpretację przepisów i nieprawidłowe ustalenie stanu faktycznego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Iwona Tomaszewska, Sędziowie Sędzia NSA Elżbieta Makowska,, Asesor WSA Arkadiusz Windak (spr.), Protokolant Agata Banc, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 01 grudnia 2005 r. sprawy ze skargi A. B. - G. i M. G. na decyzję Wojewody [...] z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie odmowy nadania imienia oddala skargę Pismem z dnia [...] r. A. B.-G. i M. G. zwrócili się do Kierownika Urzędu Stanu Cywilnego w [...] z wnioskiem o nadanie imienia L. dla ich syna urodzonego w dniu [...] r. Kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w [...], na podstawie art. 50 ust. 1 w związku z art. 7 ust. 4 ustawy z dnia 29 września 1986 r. Prawo o aktach stanu cywilnego (tekst jednolity: Dz. U. z 2004 r. Nr 161, poz. 1688), decyzją z dnia [...] r., nr [...] odmówił nadania dziecku płci męskiej, urodzonemu [...] r. imienia L. W uzasadnieniu decyzji organ podał, że w trakcie postępowania wyjaśniającego zasięgnął opinii Rady Języka Polskiego dotyczącej możliwości nadania dziecku płci męskiej, którego rodzicami są obywatele polscy, imienia L. Opinia Rady była negatywna. Jednocześnie Kierownik Urzędu Stanu Cywilnego wyjaśnił, że Rada Języka Polskiego jest instytucją opiniodawczo-doradczą w sprawach używania języka polskiego i przy wydawaniu opinii dotyczących imion kieruje się wskazówkami zawartymi w "Zaleceniach dla urzędów stanu cywilnego, dotyczących nadawania imion dzieciom osób obywatelstwa polskiego i narodowości polskiej" opublikowanych w Komunikatach Komisji Kultury Języka Komitetu Językoznawstwa PAN nr 1 (4) z 1996 r. Według powołanej opinii Rady Języka Polskiego podzielonej przez Kierownika Urzędu Stanu Cywilnego, nie można nadać dziecku płci męskiej imienia L., ponieważ jest to sprzeczne z zapisem art. 50 ust. 1 ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego, gdyż proponowane imię nie pozwala na jednoznaczne określenie płci dziecka - nie jest zakończone charakterystycznie dla polskich rzeczowników męskich, czyli spółgłoską. Ponadto, imię L. kojarzy się z pospolitym przymiotnikiem "lenny", np. hołd lenny. Organ wskazał, że w dostępnych polskich słownikach i wykazach imion nie znaleziono imienia L. ani jego związku z imionami: Leonard, Leonid, Leon, Lee, tak jak przedstawili to w swoim wniosku rodzice dziecka. W związku z powyższym Kierownik Urzędu Stanu Cywilnego zaproponował rodzicom wybór jednego z używanych w Polsce imion męskich np. Leonard, Leon. A. B.-G. i M. G. złożyli od powyższej decyzji odwołanie podnosząc, że jako rodzice odebrali ją jako ograniczenie praw rodzicielskich w swobodnym wyborze imienia dla dziecka. Odwołujący się wyrazili przekonanie, że imię, które wybrali dla syna nie narusza istniejących zasad zawartych w Zaleceniach dla urzędów stanu cywilnego dotyczących nadawania imion dzieciom osób obywatelstwa polskiego i narodowości polskiej, ani obowiązujących przepisów, które nie ograniczają praw rodziców narodowości polskiej do nadania dziecku imienia obcego. Nie zgadzając się z opinią Rady Języka Polskiego odwołujący się stwierdzili, że jest ona niezgodna z pkt II podpunkt 1a Zaleceń dla urzędów stanu cywilnego (...). Pomimo, iż imię L. zakończone jest samogłoską "y", to zgodnie ze wskazanym powyżej pkt II, nie stanowi bezwzględnej reguły zakończenie męskiego imienia na spółgłoskę, co jako argument powołała Rada Języka Polskiego. Ponadto, w ocenie odwołujących się, imię L., występujące i używane samodzielnie, wskazuje na męską płeć dziecka przy samogłoskowym zakończeniu "y", a w połączeniu z nazwiskiem całkowicie uniemożliwia błędne odróżnienie płci dziecka (L. B.-G.), co również jest ujęte w Zaleceniach dla urzędów stanu cywilnego (...) pkt II podpunkt 1. Również pisownia imienia L. przez podwójną spółgłoskę "n" jest zgodna z pkt II podpunkt 3a Zaleceń dla urzędów stanu cywilnego (...), gdyż w pkt II podpunkcie 6 sugeruje się stosowanie obcej, oryginalnej pisowni. A. B.-G. i M. G. przyznali, że sporne imię nadawane jest głównie w Anglii i Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej, ale osoby je noszące mieszkają także w Unii Europejskiej. Imię L. pochodzi od imienia L. i stanowi jedno z jego skróconych przekształceń, które od 1900 r. i współcześnie, jest używane jako imię samodzielne. Występowanie w historii Polski przymiotnika "l." (hołd l.), zdaniem odwołujących się, nie będzie stanowiło negatywnie o imieniu i współcześnie nie znajduje takiego odniesienia jak kiedyś w historii, a ogólnie jest i będzie pojmowane jako imię - rzeczownik a nie przymiotnik. Nadto rodzice dziecka wskazali, że błędem było szukanie imienia L. w dostępnych polskich słownikach i wykazach imion ponieważ pochodzenie tego imienia wyklucza jego występowanie w wyżej wymienionych źródłach. W wyniku rozpatrzenia sprawy na skutek wniesionego odwołania Wojewoda [...], działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity Dz. U. z 2000 r., Nr 98, poz. 1071 ze zm.) oraz art. 50 ustawy z dnia 29 września 1986 r. Prawo o aktach stanu cywilnego (j.t.: Dz. U. z 2004 r. Nr 161, poz. 1688), decyzją z dnia [...] r., nr [...], utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. Uzasadniając treść dokonanego rozstrzygnięcia organ odwoławczy przywołał treść art. 50 ust. 1 ustawy z dnia 29 września 1986 r. Prawo o aktach stanu cywilnego stwierdzając, że wskazane przez rodziców dziecka imię należy traktować jako anglojęzyczne zdrobnienie imienia Leonard które, wbrew stanowisku rodziców dziecka, w kulturze polskiej nie mogłoby funkcjonować samodzielnie. Nie jest regułą występowanie w języku polskim imion męskich zakończonych samogłoską - choć stanowią one zdecydowaną większość, a także imion z podwojonymi spółgłoskami. Jednakże proponowane imię L. - z uwagi na obcojęzyczne pochodzenie - budzi szereg wątpliwości w zakresie możliwości przystosowania do obowiązujących reguł języka polskiego. Wojewoda podkreślił, iż dokonanie ponownego wyboru imienia dla dziecka zamiast żądanego L. wydaje się konieczne chociażby ze względów fonetycznych, albowiem w odmiennym stanie rzeczy taki zapis rodzić będzie wątpliwości co do oryginalnego brzmienia imienia (mogą np. nasuwać się wątpliwości w odniesieniu do wymowy podwojonej spółgłoski "n", a także deklinacji przedmiotowego imienia). Istnieje zatem uzasadnione przypuszczenie, że będzie ono w różny sposób wymawiane i zapisywane, gdyż pochodzenia imienia L. należy doszukiwać się w kulturze anglosaskiej. Nie występują natomiast żadne ograniczenia w zakresie dowolnego zapisu imienia w prywatnej korespondencji, czy też osobistych notatkach i dokumentach. Przedstawiona we wniosku o wpisanie imienia L. do polskiego aktu urodzenia dziecka kwestia noszenia tego imienia przez szereg wymienionych we wniosku znanych osób nie może stanowić podstawy do pozytywnego załatwienia sprawy z uwagi na fakt, iż osoby te są obcokrajowcami, zaś zapis imienia w żądanej formie narusza regulację zawartą w art. 50 ust. 1 ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego. Organ odwoławczy podzielił stanowisko Kierownika Urzędu Stanu Cywilnego w [...], że proponowane imię jednoznacznie nie wskazuje na płeć dziecka, a za chybiony uznał argument stron, iż połączenie z nazwiskiem całkowicie uniemożliwi błędne odróżnienie jego płci. Wojewoda zauważył, że w różnych sferach znacznej części życia osoba posługuje się wyłącznie imieniem i stanowi ono - obok nazwiska - element mający na celu indywidualizację osoby fizycznej oraz służący do ustalania jej tożsamości. A. B.-G. i M. G. wnieśli na tą decyzję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w [...] zarzucając organom obu instancji niewłaściwą interpretację przepisów - art. 50 ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego oraz nieprawidłowe ustalenie stanu faktycznego w sprawie. Zdaniem skarżących, w decyzji Wojewody [...] istnieją niezgodności wynikające z faktu, że Wojewoda najpierw uznaje, że organ I instancji właściwie zbadał okoliczności faktyczne i prawidłowo zastosował obowiązujące w zakresie wyboru imienia przepisy prawne, po czym neguje podstawę decyzji odmownej organu I instancji stwierdzając, że zakończenie imienia męskiego spółgłoską nie stanowi reguły i może być ono zakończone samogłoską. Podtrzymując w całości argumentację przedstawioną w odwołaniu skarżący dodali, że imię L. używane samodzielnie jak i w połączeniu z nazwiskiem (L. B.-G.) wskazuje męską płeć dziecka tym bardziej, że pochodzi ono od męskiego imienia Leonard. Ponadto podali, że używając dotychczas imienia L. w życiu codziennym, nie napotkali żadnych problemów ani w fonetycznej wymowie ani w jego pisowni. Skarżący podnieśli, że powoływanie się na argument, iż imię L. o pochodzeniu anglosaskim nie będzie mogło funkcjonować w kulturze polskiej jest niezgodne z rejestrem imion używanych w Polsce, gdzie występują i jednocześnie mogą być nadane imiona o obcym pochodzeniu jak również takie, które naruszają istniejące na ten temat regulacje prawne, np. Angel, Doris, Róża, Nicol, Angelica, Jagoda, Lew, Sylwester, Kelvin, Izaura, Lea, Solidariusz, Noemi, Sara, Perła, Kasandra, Herkules, Alia, Jaila, January, itp. Według skarżących, obecnie w Polsce, w której w większości społeczeństwo jest jednonarodowe, ludzi drażnią obce wyrazy, boją się nadawać zbyt wyróżniających się imion, gdyż inność, obcość może narazić człowieka na kłopoty. Jednak zauważyć można przemiany społeczne i kulturowe dokonujące się w ostatnich latach co powoduje, iż rośnie akceptacja dla imion rzadkich i mało znanych. Szczególnie w sytuacji, gdy Polska jest jednym z państw Unii Europejskiej, a tym samym kraj otwiera się na europejskie standardy, a tradycja nie ustępuje, ale poszerza się o nowe w tym wypadku imiona. Jako rodzice wyrazili opinię, że imię L. nie będzie ośmieszało Ich dziecka. Natomiast oryginalność imienia przy użyciu samodzielnym jak i z nazwiskiem, będzie go wyróżniało i szczególnie indywidualizowało jego osobę również w życiu dorosłym. Skarżący dodatkowo wskazali, że imię to jest noszone przez osoby znane, szanowane, na co powołali się we wniosku do Urzędu Stanu Cywilnego. Kwestionowaną decyzję skarżący uznali za niesatysfakcjonującą w odniesieniu do posiadanych praw i swobód rodzicielskich w wyborze i nadania dziecku imienia szczególnie w sytuacji, gdy nie narusza ono żadnych przepisów prawnych. Uznanie zaś przez organ II instancji, iż imię L. jest zdrobnieniem i nie może być używane współcześnie stanowi tylko o pobłażliwości tego organu wobec sprawy, gdyż choć imię to, w swej genezie powstało od imienia Leonard to współcześnie jest odczuwane i używane jako samodzielne imię czego dowodem jest data imienin w Kalendarzu angielskim - 16 sierpień. A. B.-G. i M. G. podkreślili, że dokonany wybór imienia jest świadomą, przemyślaną decyzją. Wyrazili przekonanie, że imię to nie będzie nośnikiem negatywnych odczuć w stosunku do tożsamości dziecka zarówno w dzieciństwie jak i w jego drodze do dorosłości. Odpowiadając na skargę Wojewoda wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie, zważył co następuje. Kontrola zaskarżonej decyzji dokonana według kryterium zgodności z prawem - stosownie do art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269), doprowadziła Sąd do uznania, że decyzja Wojewody [...] odpowiada prawu. Niewątpliwie jednym z atrybutów władzy rodzicielskiej jest prawo wyboru przez rodziców imienia ich dziecka. Prawo to znajduje jednak swoje ograniczenie w ustawie z dnia 29 września 1986 r. Prawo o aktach stanu cywilnego (tekst jednolity: Dz. U. z 2004 r. Nr 161, poz. 1688). W art. 50 ust. 1 w/w ustawy, który stał się podstawą materialnoprawną kwestionowanej decyzji, Kierownik urzędu stanu cywilnego został zobowiązany do odmowy przyjęcia oświadczenia o wyborze dla dziecka więcej niż dwóch imion, imienia ośmieszającego, nieprzyzwoitego, w formie zdrobniałej oraz imienia niepozwalającego odróżnić płci dziecka. Sposób sformułowania tego przepisu "Kierownik urzędu stanu cywilnego odmawia przyjęcia (...)" nie pozostawia wątpliwości, że działanie Kierownika urzędu stanu cywilnego ma charakter obligatoryjnego obowiązku, który zdeterminowany został zaistnieniem chociażby jednej z enumeratywnie wymienionych w tym przepisie przesłanek. Jako główny argument uzasadniający odmowę przyjęcia oświadczenia skarżących o wyborze dla ich dziecka imienia L., Wojewoda [...] podał, iż nie pozwala ono na odróżnienie płci dziecka. W ocenie Sądu, stanowisko organu odmawiającego przyjęcie oświadczenia rodziców dziecka było uzasadnione. Etymologia wybranego przez skarżących imienia L. wskazuje, że stanowi ono angielskie zdrobnienie od imienia Leonard. O ile to ostatnie powszechnie funkcjonuje w kulturze polskiej, to nie można tego samego powiedzieć o jego anglojęzycznym zdrobnieniu, które jako takie (zdrobnienie), nie jest dopuszczalne według art. 50 ust. 1 ustawy. Z tych samych powodów, zdaniem sądu, nie jest np. możliwe zaaprobowanie w polskim akcie stanu cywilnego dla dziecka rodziców narodowości polskiej imienia J., zdrobnienia od J., mającego swój polski odpowiednik - imię Jan. Oprócz tego, aby imię L. mogło zostać uznane jako imię samodzielne, które miałoby zostać wpisane w polskim akcie stanu cywilnego, powinno jednoznacznie wskazywać na płeć danej osoby. Oznacza to, że proponowane imię, nawet obcojęzyczne, nie powinno budzić żadnych wątpliwości co do płci dziecka. Zdaniem Sądu, w przypadku imienia L. trudności w rozróżnieniu płci osoby mającej je nosić są uzasadnione. Po pierwsze, imię to nie jest w Polsce, przynajmniej obecnie, rozpoznawalne jako imię, które pozwala na oczywiste przypisanie go do konkretnej płci. Ponadto, w związku z tym, że jest to imię pochodzenia obcego, możliwe sposoby jego wymowy nie rozwiewają tych wątpliwości lecz dodatkowo je pogłębiają. Poważne rozbieżności budzić może nie tylko prawidłowa jego wymowa (np.: [...] ) ale i odmiana przez przypadki. Problemy zapisu, wymowy oraz deklinacji tego imienia nie występują w kraju jego powstania - w języku angielskim. Za chybioną Sąd uznał argumentację skarżących, jakoby wątpliwości co do płci dziecka można wyjaśnić poprzez odwołanie się do jego pochodzenia i że problem ten rozwiązuje zestawienie go z nazwiskiem B.-G. Należy bowiem zauważyć, że art. 50 ust. 1 ustawy o aktach stanu cywilnego ustanawia zasadę, wedle której, samo imię ma wskazywać na płeć dziecka. Zbyt daleko idące byłoby założenie o znajomości przez społecznego odbiorcę etymologii danego imienia i dokonywania właściwej weryfikacji płci przez pryzmat jego pierwotnego brzmienia. Nadto, nie jest również trafne odwołanie się przez skarżących do faktu powiązania imienia z nazwiskiem z tego względu, że obecne nazwisko dziecka (dwuczłonowe) może w przyszłości ulec częściowej lub całkowitej zmianie. Jako nieuzasadnione prawnie i niekonsekwentne należało uznać te wywody skargi, które z jednej strony odwołują się do istnienia w rejestrze imion używanych w Polsce - imion obcojęzycznych, z drugiej zaś prowadzą do zarzucenia imionom w nim zamieszczonym, iż naruszają istniejące regulacje prawne. Na ocenę możliwości przyjęcia i uwzględnienia w polskim akcie stanu cywilnego danego imienia nie mogą mieć wpływu jakiekolwiek rejestry, wykazy, czy też zawartość kalendarzy, lecz te akty, które posiadają odpowiednią, wiążącą moc prawną. Przywoływanie przez skarżących takich okoliczności, że imię L. widnieje samodzielnie w kalendarzu angielskim oraz że jest noszone przez osoby znane i szanowane, nie może być uznane jako prawnie skuteczny argument w sprawie. Podkreślić należy, że to w oparciu o obowiązujące w Polsce przepisy prawne, w polskim urzędzie stanu cywilnego ma zostać dokonana czynność z zakresu rejestracji stanu cywilnego - bez względu na subiektywne odczucia skarżących w tym zakresie. Dodatkowo wypada jeszcze zwrócić uwagę, że proponowane przez skarżących imię w istocie jest w języku polskim uznawane jako przymiotnik. L. oznacza feudalny, poddańczy. Jako taki wyraz ten określa całokształt stosunków feudalnych (lennych) między seniorem a wasalem (patrz: Wielki słownik wyrazów bliskoznacznych PWN z 2005 r., s. 327). W sytuacji w której w języku polskim imiona mają postać rzeczowników, przyjęcie imienia będącego w rzeczy samej przymiotnikiem, byłoby istotnym odstępstwem dopuszczającym nadanie imion o formie przymiotnikowej, co wydaje się obecnie nie do zaaprobowania na gruncie zasad gramatyki języka polskiego. Zdaniem składu orzekającego, Wojewoda [...] prawidłowo zinterpretował i zastosował przepis art. 50 ust. 1 ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego w ustalonym stanie faktycznym sprawy, a jego stanowisko znalazło odpowiednie odzwierciedlenie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, które spełnia wymogi stawiane mu przez przepis art. 107 § 3 k.p.a. W takim stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w [...] nie znajdując podstaw do uwzględnienia skargi, na mocy art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) orzekł o jej oddaleniu.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło