II SA/Sz 622/19

WyrokWSA w Szczecinie2019-10-24

Skład orzekający: Arkadiusz Windak, Renata Bukowiecka-Kleczaj, Danuta Strzelecka-Kuligowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Wspólnota Mieszkaniowa, jako posiadacz nieruchomości, ponosi odpowiedzialność administracyjną za usunięcie drzewa bez wymaganego zezwolenia, mimo że fizycznego usunięcia dokonała zewnętrzna firma na zlecenie, a Wspólnota twierdzi, że zleciła jedynie prace pielęgnacyjne?
Ratio decidendi
Wspólnota Mieszkaniowa, jako posiadacz nieruchomości, ponosi odpowiedzialność administracyjną za usunięcie drzewa bez zezwolenia, jeśli istniał związek przyczynowy między jej działaniem a usunięciem drzewa. Sąd uznał, że materiał dowodowy potwierdza, iż Wspólnota co najmniej godziła się na wycięcie drzewa, mimo braku zezwolenia, a ewentualne błędne przekonanie o braku konieczności uzyskania zezwolenia na usunięcie tzw. 'odrostów' nie zwalnia od odpowiedzialności.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji o wymierzeniu Wspólnocie Mieszkaniowej kary pieniężnej za usunięcie drzewa bez zezwolenia. Organ pierwszej instancji umorzył postępowanie w części dotyczącej trzech drzew, a wymierzył karę za usunięcie jednej olszy czarnej. Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało decyzję w mocy, uznając Wspólnotę za odpowiedzialną jako posiadacza nieruchomości. Wspólnota zaskarżyła decyzję do WSA, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, twierdząc, że odpowiedzialność powinien ponieść wykonawca prac.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Arkadiusz Windak (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Renata Bukowiecka-Kleczaj, Sędzia NSA Danuta Strzelecka-Kuligowska Protokolant starszy sekretarz sądowy Katarzyna Skrzetuska-Gajos po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 24 października 2019 r. sprawy ze skargi Wspólnoty Mieszkaniowej [...] na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej za wycięcie drzewa bez zezwolenia oddala skargę. Decyzją z dnia [...] r., nr [...], wydaną na podstawie art. 104, art. 105 § 1 i art. 107 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2018 r. poz. 2096 ze zm.), dalej zwanej "k.p.a.", art. 83f ust. 1 pkt 1, art. 88 ust. 1 pkt 3 w związku z art. 84 ust. 1 i art. 85 ust. 1, art. 89 ust. 1 i 4 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2018 r., poz. 1614 ze zm.), dalej zwanej "u.o.p.", rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 3 lipca 2017 r. w sprawie wysokości stawek opłat za usunięcie drzew i krzewów (Dz. U. z 2017 r., poz. 1330), Prezydent Miasta K.: 1. umorzył z urzędu postępowanie administracyjne w części dotyczącej wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie bez wymaganego zezwolenia, trzech sztuk drzew z gatunku brzoza brodawkowata, oznaczonych na mapie nr 5 (w ekspertyzie nr 5A i 5B) oraz nr 9, z terenu nieruchomości (działka nr [...], obręb [...]) przy ul. [...] w K.; 2. wymierzył Wspólnocie Mieszkaniowej [...] przy ul. [...] w K., dalej zwanej "Wspólnotą" lub "skarżącą", administracyjną karę pieniężną w kwocie [...]zł za usunięcie bez zezwolenia jednej sztuki drzewa z gatunku olsza czarna, oznaczonego na mapie nr 6, z terenu nieruchomości (działka nr [...] obręb [...]) przy ul. [...] w K.; 3. poinformował, że karę należy uregulować w terminie 14 dni od dnia, w którym decyzja stanie się ostateczna. Wspólnota, działając przez profesjonalnego pełnomocnika, złożyła odwołanie od decyzji Prezydenta do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, zaskarżając ją w zakresie pkt 2 i 3 i zarzuciła temu rozstrzygnięciu: - naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7 w zw. z art. 77 § 1 w zw. z art. 80 k.p.a. poprzez brak wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego, brak dokładnego wyjaśnienia okoliczności sprawy i swobodną ocenę zebranych dowodów, w szczególności nieuzasadnioną odmowę wiarygodności zeznań C. S. i A. P.; - naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 88 ust. 2 u.o.p. poprzez nałożenie kary na posiadacza nieruchomości, a nie na podmiot działający bez jego zgody, tj. F. D. K.. Mając na uwadze powyższe zarzuty, na podstawie art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. Wspólnota wniosła o uchylenie przedmiotowej decyzji w zaskarżonej części i umorzenie postępowania, ewentualnie o uchylenie przedmiotowej decyzji w zaskarżonej części i orzeczenie co do istoty sprawy poprzez wymierzenie administracyjnej kary pieniężnej F. D. K., tj. podmiotowi, który wyciął drzewa, działając bez zgody Wspólnoty. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w wyniku rozpoznania sprawy na skutek wniesionego odwołania, decyzją z dnia [...] r., nr [...], na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., art. 88 ust. 1 pkt 1, art. 89 ust. 1 u.o.p., utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję. Kolegium uzasadniając rozstrzygnięcie wskazało, że podziela ustalenia organu pierwszej instancji w zakresie oceny okoliczności faktycznych i stwierdziło, że Wspólnota, jako posiadacz przedmiotowej nieruchomości, ponosi administracyjną odpowiedzialność za usunięcie drzew bez wymaganego prawem zezwolenia. Nie sposób było uznać tym samym za uzasadniony zarzut skarżącej, iż zaskarżona decyzja organu pierwszej instancji narusza przepis art. 88 ust. 1 pkt 2 u.o.p. Organ odwoławczy stwierdził, że w świetle uregulowań zawartych w ustawie o ochronie przyrody, przypadek usunięcia jednej sztuki drzewa z gatunku olsza czarna, o obwodzie pnia 65 cm, rosnącego na działce należącej do Wspólnoty, nie mieści się w wymienionych w art. 83f ust. 1 u.o.p. przypadkach ustawowych zwolnień z obowiązku uzyskania zezwolenia na ich usunięcie, nie występuje tu również wyjątek, o którym mowa w art. 83f ust. 1 pkt 3a u.o.p., dotyczący usunięcia tych drzew na cele niezwiązane z działalnością gospodarczą, a zatem czyn ten stanowił delikt administracyjny i podlega dyspozycji art. 88 ust 1 pkt 1 tej ustawy. Opierając się na ugruntowanym poglądzie doktryny Kolegium wskazało również, że nie ulega w niniejszej sprawie wątpliwości, że Wspólnota była posiadaczem nieruchomości, na której rosło usunięte drzewo i mogłaby uzyskać zezwolenie na ich usunięcie, a zatem tylko skarżąca może ponosić odpowiedzialność za usunięcie drzew (lub krzewów) bez zezwolenia. Skoro bowiem nikt inny nie mógłby uzyskać zezwolenia jako posiadacz nieruchomości, to oczywiście również nikt inny nie może ponosić odpowiedzialności za ich usunięcie bez zezwolenia. Odpowiedzialność w tego rodzaju sprawach została zobiektywizowana, a do jej ponoszenia wystarczy samo wykazanie związku przyczynowego między działaniem określonego podmiotu (w tym przypadku - skarżącej) a usunięciem drzew rosnących na terenie należących do niej nieruchomości. Niewątpliwie taki związek przyczynowy w niniejszej sprawie można było ustalić, usunięcie przedmiotowego drzewa nastąpiło bowiem za wiedzą skarżącej. Odnośnie udziału podmiotu "F. " D. K. K. wskazało, że znajdująca się w aktach sprawy kserokopia umowy - zlecenia wykonania usługi (daty brak) obejmuje "przycinkę pielęgnacyjną drzew i krzewów na osiedlu [...] w K." a zatem usunięcia drzew nie zlecono. W tej sytuacji brak reakcji ze strony administracji Osiedla i zarządu Wspólnoty na dokonaną wycinkę drzew wbrew zleceniu przemawia za tym, że skarżąca akceptowała, a przynajmniej godziła się na dokonaną wycinkę przedmiotowego drzewa, rosnącego na należącej do niej działce nr [...]. Wspólnota Mieszkaniowa wiedziała o usuwaniu drzew z jej nieruchomości albo przynajmniej świadomie się godziła i mu nie zapobiegła. Jak wynika z materiału dowodowego, zwłaszcza z wyjaśnień m.in. D. K. – wykonawcy prac wycinkowych i Z. N. – właściciela nieruchomości przy ul. [...], prace wycinkowe na terenie przedmiotowej działki prowadzone były przez właściciela firmy F. przy udziale administratora A. P. i ogrodnika C. S., reprezentujących Wspólnotę i w jej imieniu ustalających z wykonawcą wycinki zakres prac na terenie O. P.. W tych okolicznościach nie można uznać za wiarygodne wyjaśnienia administratora Osiedla i ogrodnika, którzy zaprzeczają, iż wskazywali wykonawcy drzewa do usunięcia lub wiedzieli o tym fakcie. W ten sposób, zdaniem Kolegium, próbują oni uniknąć odpowiedzialności za swoje działania w tym przedmiocie. W ocenie Kolegium, nie nasuwa też wątpliwości prawidłowość wyliczenia kary pieniężnej opartej na pomiarach obwodów pni drzew i zastosowaniu zasad, o których mowa w art. 89 ust. 1 - 5 omawianej ustawy oraz urzędowych stawek, określonych w rozporządzeniu Ministra Środowiska z dnia 3 lipca 2017 r. w sprawie wysokości stawek opłat za usunięcie drzew i krzewów (Dz.U. z 2017 r. poz.1330). Ponadto, zdaniem organu drugiej instancji, za nieuzasadniony należy uznać zarzut odwołania o naruszeniu przepisów proceduralnych, związanych z postępowaniem dowodowym. Postępowanie wyjaśniające zostało bowiem przeprowadzone wnikliwie w sposób kompleksowy i odbyło się z udziałem strony. Przeprowadzone dowody, w tym przesłuchania świadków, w ocenie Kolegium, były wystarczające dla podjęcia określonych rozstrzygnięć. Z akt wynika, że Wspólnota była na każdym etapie postępowania zawiadamiana o czynnościach urzędowych, miała zagwarantowane prawo wglądu w akta sprawy i wypowiedzenia się co do zebranego materiału dowodowego i zgłaszania wniosków. Skarżąca reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie skargę na decyzję z dnia [...] r., podnosząc zarzuty: - naruszenia przepisów prawa procesowego, tj.: art. 7 w zw. z art. 77 § 1 w zw. z art. 80 k.p.a. poprzez brak wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego, brak dokładnego wyjaśnienia okoliczności sprawy i swobodną ocenę zebranych dowodów, w szczególności nieuzasadnioną odmowę wiarygodności zeznań C. S. i A. P.. - naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.: art. 88 ust. 2 ustawy o ochronie przyrody poprzez nałożenie kary na posiadacza nieruchomości, a nie na podmiot działający bez jego zgody, tj. "F. " D. K.. W oparciu o tak sformułowane zarzuty skarżąca wniosła: - na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) p.p.s.a. o uwzględnienie skargi i uchylenie zaskarżonej decyzji w całości; - na podstawie art. 135 p.p.s.a. o uchylenie w zaskarżonej części decyzji organu pierwszej instancji; - na podstawie art. 200 p.p.s.a. o zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Skarżąca w uzasadnieniu skargi podniosła, że przedmiotowa decyzja została wydana przez organ z naruszeniem przepisów postępowania w postaci swobodnej oceny dowodów i nieuwzględnienia wszystkich zebranych w sprawie dowodów. W sprawie pominięto istotne okoliczności, jednocześnie dając wiarę wyjaśnieniom tylko jednej strony, całkowicie i bezzasadnie pomijając wyjaśnienia i dowody przedkładane przez skarżącą. Wspólnota podniosła, że z zebranego materiału dowodowego wynika wprost, iż w celu dokonania przycięcia pielęgnacyjnego drzew na terenie nieruchomości, posłużyła się profesjonalnym wykonawcą, który zawodowo zajmuje się realizacją tego typu zleceń. Co więcej, wskazała, że wykonawca - "F. " D. K. - to powszechnie uznana i polecana firma na rynku [...]. Wykonawca ten realizuje szereg usług dla jednostek miejskich, a także organizacji i firm na terenie K.. Nie można mieć zatem żadnych wątpliwości, iż wykonawca posiadał odpowiednią wiedzę, doświadczenie i umiejętności do przeprowadzenia zleconych zadań, polegających na pielęgnacyjnym przycięciu drzew znajdujących się na terenie nieruchomości. W toku postępowania wyjaśniono, iż O. P. składa się z sześciu Wspólnot Mieszkaniowych, które administrowane są przez tego samego zarządcę, ściśle ze sobą współpracują i podejmują wspólnie działania z zakresu administracji osiedlem. Strona wskazała również, iż ww. wykonawca został wcześniej wynajęty przez Wspólnotę do wycinki jednego drzewa, na co skarżąca uzyskała zgodę Prezydenta decyzją z dnia [...] r., (nr sprawy [...]). Całkowicie nieuzasadnione było zatem uznanie przez organ, iż reprezentanci Wspólnoty oraz Zarządca nie posiadali dostatecznej wiedzy w zakresie procedur uzyskiwania pozwolenia na wycięcie drzew, a wyjaśnienia składane w trakcie postępowania miały na celu obronę przed zaistniałą sytuacją z obawy o poniesienie konsekwencji. Gdyby tak było, to nie wszczętoby procedury dot. ww. drzewa w przeszłości. Przy okazji powyższych, realizowanych w ramach ww. decyzji prac, Wspólnota postanowiła zawrzeć z wykonawcą umowę na dalsze prace pielęgnacyjne, polegające na przycięciu gałęzi innych drzew. Nie sposób obronić zatem tezy, iż skarżąca, najpierw uzyskuje zgodę urzędu na wycinkę jednego drzewa, a następnie w tym samym w zasadzie momencie zleca wycinkę kolejnych wielu drzew – już bez zadbania o zachowanie procedury i uzyskania stosownych zezwoleń. Strona zasygnalizowała również, iż w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ nieprecyzyjnie podał, iż Wspólnota oświadczyła w piśmie z 18 maja 2018 r., jakoby zleciła wykonawcy cięcia pielęgnacyjne drzew i usunięcie jednego drzewa. Doprecyzowania wymaga bowiem fakt, że zlecenie w zakresie usunięcia drzewa dotyczyło wycinki tylko i wyłącznie drzewa objętego ww. decyzją z dnia [...] r. Podkreśliła, iż Wspólnota podczas współpracy z wykonawcą w żadnym momencie nie zleciła wycinki żadnych innych drzew poza drzewem objętym ww. decyzją. Ponadto, skarżąca nie zgadza się z ustaleniami organu, który uznał, że podczas przeprowadzonego postępowania został wykazany związek przyczynowy między działaniem skarżącej, a usunięciem drzew rosnących na terenie należącej do niej nieruchomości. Podkreśliła, że związek przyczynowy nie dość, że nie został przez organ wykazany, to jeszcze zgromadzony w sprawie materiał dowodowy dowodzi, że skarżąca wycięcia drzewa nie zlecała. Organ w uzasadnieniu decyzji podkreślił, że podstawą poniesienia odpowiedzialności przez Wspólnotę jest wykazanie związku przyczynowego między jej działaniem a wycinką drzewa. Mając zatem na uwadze zebrany materiał dowodowy uznanie, że taki związek przyczynowy w przedmiotowej sprawie zachodzi, należy uznać za całkowicie bezzasadne, ponieważ przeczą temu zgromadzone w sprawie dowody, którym organ nie dał wiary. W dalszej kolejności skarżąca stwierdziła, iż pełna odpowiedzialność za skutki prac pielęgnacyjnych winny obciążać wykonawcę, który posiadał niezbędną wiedzę i doświadczenie jako profesjonalista w zakresie pielęgnacji drzew. Tymczasem, jak się okazuje, wykonawca ten prowadził swoje prace niezgodnie ze sztuką i wbrew przyjętym procedurom. Wykonawca informował Wspólnotę, iż wycina odrosty i wszystko odbywa się w zgodzie z przepisami. Wspólnota podniosła, iż organ całkowicie pominął fakt, iż Wspólnota wynajęła do realizacji prac pielęgnacyjnych profesjonalistę. Ponadto, organ zarzuca Wspólnocie brak doświadczenia i odpowiedniego nadzoru, co jest całkowicie nieuzasadnione. Wspólnota, znając procedury, zadbała o odpowiednie pozwolenie, gdyż jej zamiarem było faktyczne wycięcie jednego drzewa. Dalsze zlecone prace nie miały w żadnym sensie prowadzić do wycinki kolejnych drzew, dlatego nie zostały złożone kolejne wnioski do urzędu. Wykonawca w sposób oczywisty i zdecydowany wykroczył poza swoje obowiązki wynikające z umowy i ustaleń stron. W przedmiotowej sprawie wykonawca nie dość, że nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń co do prowadzonych prac, to jeszcze dokonał samowolnie wycinki, tłumacząc – jako specjalista – iż są to odrosty. W ocenie skarżącej, organ całkowicie nieprawidłowo uznał, iż asysta ogrodnika Wspólnoty podczas prac całkowicie zwalnia wykonawcę – jako profesjonalistę – z jakiejkolwiek odpowiedzialności za prowadzone prace. Gdyby w jakimkolwiek momencie ogrodnik wspólnoty zaordynował konieczność usunięcia drzewa (chociaż taka sytuacja nie miała miejsca), wykonawca - na bazie swojego doświadczenia, wiedzy i charakteru prowadzonej działalności - winien odmówić wykonania zlecenia bez uprzedniego uzyskania stosownego pozwolenia urzędu. W przedmiotowej sprawie wykonawca w żadnym momencie nie zgłaszał zastrzeżeń, co więcej, samodzielnie dokonywał wedle swojego uznania decyzji co do wycinki, a po uprzątnięciu gałęzi, które przez cały okres prac szczelnie przykrywały podłoże, tłumaczył, iż wycinał jedynie odrosty, które nie wymagają uzyskania zgody. W ocenie skarżącego, takie zachowanie wykonawcy przesądza o jego odpowiedzialności, zgodnie z dyspozycją art. 88 ust. 2 u.o.p., podczas gdy organ bezzasadnie obarczył winą Wspólnotę. W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze wniosło o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie z w a ż y ł, co następuje: Podstawę materialno-prawną zaskarżonej decyzji stanowiły przepisy art. 88 ust. 1 pkt 1, art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody. Zgodnie z art. 88 ust. 1 pkt 1 u.o.p., wójt, burmistrz albo prezydent miasta wymierza administracyjną karę pieniężną za usunięcie drzewa lub krzewu bez wymaganego zezwolenia. W myśl art. 89 ust. 1 u.o.p., czynności, o których mowa w art. 83-89, w zakresie, w jakim są one wykonywane przez wójta, burmistrza albo prezydenta miasta, w odniesieniu do nieruchomości będących własnością gminy – z wyjątkiem nieruchomości będących w użytkowaniu wieczystym innego podmiotu – wykonuje starosta. Zarzuty skargi koncentrują się na dokonaniu nieprawidłowych ustaleń faktycznych i błędnej ocenie zebranego w sprawie materiału dowodowego, co skutkowało niezasadnym, zdaniem skarżącej, przypisaniu jej odpowiedzialności za usunięcie drzewa z gatunku olsza czarna, z terenu nieruchomości (działka nr [...]) bez wymaganego zezwolenia. Nie jest sporne w sprawie, że doszło do usunięcia opisanego w decyzji drzewa z gatunku olsza czarna z terenu nieruchomości przy ul. [...] w K., a w szczególności nie jest kwestionowana data usunięcie drzewa, jego gatunek, wymiary oraz kto fizycznie dokonał jego wycinki. W ramach prowadzonego postępowania wyjaśniającego organ I instancji przeprowadził szereg dowodów. Organ przesłuchał świadków na okoliczność przeprowadzonej wycinki drzew na O. P. w K., przeprowadził wizję lokalną oraz skorzystał z pomocy rzeczoznawcy i biegłego sądowego w zakresie dendrologii, który wykonał ekspertyzę dendrologiczno-techniczną, ekspertyzę siedliskowo-środowiskową, inwentaryzację oraz waloryzację przyrodniczą wskazanych drzew usuniętych w granicach obszaru zespołu działek przy ul. [...] w K. wraz z wykonaniem i opisem dowodowej dokumentacji zdjęciowej. Uwzględniając powyższe, nie można zarzucić organowi, że podejmując decyzję posłużył się materiałem niekompletnym, aby zaniechał przeprowadzenia istotnych dowodów lub pominął w swej ocenie zebrane dowody w sprawie. Odmienną kwestią jest ocena, czy i dlaczego organ orzekający w sprawie określone okoliczności uznał za udowodnione zaś niektórym z dowodów odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. Na tym polega bowiem wyrażona w art. 80 k.p.a. zasada swobodnej oceny dowodów. Zdaniem Sądu, analiza zebranego materiału dowodowego oraz treść uzasadnienia zaskarżonej decyzji nie daje podstaw do uznania zasadności zarzutów skargi, wedle których organ przekroczył granice swobodnej oceny dowodów. Przedstawiona w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji argumentacja jest spójna, logiczna, przekonująca i znajduje oparcie w zebranym materiale dowodowym. Fizycznego wycięcia drzewa – olszy czarnej dokonali pracownicy firmy D. K., który prowadzi ją pod nazwą "F. ". Według wyjaśnień strony skarżącej, firma "F. " miała wykonać wyłącznie przycięcia pielęgnacyjnego drzew na terenie nieruchomości oraz usunięcia drzewa, na które Wspólnota uzyskała zezwolenie. Dowód, który miałby wyjaśnienia skarżącej potwierdzać w tym zakresie, a mianowicie "Zlecenie wykonania usługi" D. K., obejmowało "przycinkę pielęgnacyjną drzew i krzewów na O. P. w K.". Z tak ogólnie sformułowanego zakresu zleconej usługi nie wynika nawet zlecenie wycięcia drzewa, na które Wspólnota uzyskała zezwolenie administracyjne. Nie sposób zatem uznać, aby ww. dokument w jakikolwiek stopniu mógł przyczynić się do wyjaśnienia rzeczywistego zakresu zlecenia udzielonego wykonawcy usługi przez Wspólnotę. Osoby przesłuchane w charakterze świadków, które nie były związane z przedstawicielami Wspólnoty zgodnie zeznały, że firma zewnętrzna wykonywała swoje prace pod okiem osoby pełniącej funkcję ogrodnika na osiedlu, jak i administratora A. P. i M. P. z zarządu Wspólnoty. I tak, D. K. do protokołu z dnia 27 czerwca 2019 r. zeznał, że prace wykonywał osobiście wraz z pracownikami. Prace zostały zlecone przez Panią A. P. występującą w imieniu Wspólnoty Mieszkaniowej. Podkreślił, że nie wycinano żadnych drzew bez polecenia pana ogrodnika. "Prace wycinkowe wykonywałem ja i moi pracownicy na polecenie pana (nazwisko mi nieznane), który podając się za ogrodnika wskazywał drzewa, którym należy przyciąć korony, a także, które mają zostać wycięte. Po przybyciu na ww. teren wraz z pracownikami udałem się do biura Wspólnot, w którym administrator pani P. poinformowała mnie, że przyjdzie pan ogrodnik, który wskaże drzewa do wycinki oraz przycinki gałęzi. W trakcie trwania prac w koronach ogrodnik wskazał mi i moim pracownikom drzewa z poleceniem ich wycięcia". "(...) traktowaliśmy pana ogrodnika, jako wykonującego polecenia właściciela tego terenu, czyli Wspólnot Mieszkaniowych jako w pełni władnego do wydawania poleceń i dlatego wykonywaliśmy to co wskazał. Ponadto, ogrodnik pomagał nam w pracach, tj. zbierał pnie tych wyciętych drzew i gałęzie i układał na stertach. Pan ogrodnik pytał również, czy moglibyśmy także usunąć drzewa poza płotem Wspólnot (teren Parku). Oświadczyłem, że nie, ponieważ to już nie jest teren Wspólnot". T. S., przedstawiciel firmy posiadającej lokale na terenie O. P. w K. do protokołu z dnia 20 sierpnia 2018 r. zeznał: "Uważam, że pan P. , pani P. oraz pan ogrodnik wiedzieli, że drzewa zostały wycięte (mogli być zaangażowani w ich wycinkę). Pani A. P., pracownik Administracji, w trakcie rozmowy ze mną i zapytana dlaczego zostały wycięte drzewa odpowiedziała, że są to cięcia pielęgnacyjne. Po jej informacji, że zostały wycięte drzewa o dużych obwodach pni (wymagających zezwolenia) pani P. odpowiedziała, że na pewno nie wymagały zezwolenia po czym stwierdziła, że na wycinkę Administracja uzyskała zezwolenie. Kiedy zażądałem pokazania decyzji zezwalającej okazało się, że jest to zezwolenie na jedno drzewo." T. D., były pracownik firmy "F. " D. K., do protokołu z dnia 21 sierpnia 2018 r. zeznał, że "Kiedy przybyłem wraz z szefem panem K. , szef poszedł do biura administracji i po wyjściu z biura otrzymałem informację od szefa p. K. , że przyjdzie pan ogrodnik, który ma wskazać nam co jest do zrobienia. Moja rola polegała na wykonaniu cięć, które wskazał mi pan ogrodnik. Prace wykonywane były z podnośnika i polegały na wycięciu wskazanych przez ogrodnika drzewa oraz cięciach pielęgnacyjnych koron i uporządkowaniu ściętych gałęzi. Z. N., właściciel nieruchomości na terenie O. P., do protokołu z dnia 10 października 2018 r. zeznał, m.in., że "Była o tą przycinkę kłótnia –dyskusja pomiędzy właścicielami a Administracją – panią A. P. i panem P. , o to aby nie wycinali dużych drzew. P. A. i pan P. stwierdzili, że nie będą wycinane duże drzewa tylko gałęzie i tylko "odrosty", tj. pnie takie co wyrastały obok drzew z ziemi. Widziałem pana ogrodnika, który był przy tych pracach, tj. układał gałęzie i sprzątał (...)". Zeznania w sprawie składały również osoby organizujące i zlecające prace firmie "F. " D. K. ze strony Wspólnot i Administracji Osiedla. C. S., zatrudniony w F. T. O. Z. P., do protokołu z dnia 25 lipca 2018 r. podał, że "Po przybyciu pana K. na ww. teren wraz z pracownikiem udaliśmy się na teren w celu wskazania drzew, które mają zostać poddane zabiegom pielęgnacyjnym. Prace miały polegać wyłącznie na przycinkach gałęzi i nie było mowy o wycince drzew. Nie wskazywałam i nie polecałem wycinki drzew." A. P., zatrudniona przez M. Z. N. Spółka z o.o. w P., do protokołu z dnia 25 lipca 2018 r. zeznała, że "po przybyciu pana K. na ww. teren wraz z pracownikiem do biura Wspólnoty udaliśmy się na teren w celu spotkania z panem S. , który wskazał drzewa, które mają zostać poddane zabiegom pielęgnacyjnym. Prace miały polegać wyłącznie na przycinkach gałęzi i nie było mowy o wycince drzew. Ja nie wiedziałam nawet, że w trakcie przycinek pielęgnacyjnych koron zostały wycięte jakiekolwiek drzewa. Nie posiadałam żadnej wiedzy na ten temat." M. P. do protokołu z dnia 31 sierpnia 2018 r. zeznał, że "Widziałem prace w obrębie koron drzew, natomiast nie widziałem wycinek drzew, ponieważ nie było to zlecane. Zlecane było jedynie wycięcie jednego drzewa, na które było zezwolenie Prezydenta Miasta K.. Moim zdaniem, wycinkę tych drzew wykonała firma "F. " w tajemnicy przed wszystkimi, prawdopodobnie wieczorem oraz ukryli pieńki powstałe po wycinkach pod gałęziami, a następnie w tajemnicy wywieźli drewno powstałe z wycinki." Zdaniem Sądu, z materiału dowodowego zgromadzonego w aktach administracyjnych sprawy wynika, kto, kiedy i w jaki sposób dokonał wycinki drzew z terenu O. P. w K., w tym m.in. olszy czarnej. Wycinki drzew dokonywała firma profesjonalnie wykonująca tego rodzaju zlecenia prowadzona przez D. K. z wykorzystaniem podnośnika. Nieprzekonujące wydają się sugestie świadka M. P., jakoby wycinkę dokonano prawdopodobnie po zmroku i w tajemnicy przed wszystkimi. Uznanie, że firma realizująca usługi pielęgnacyjne założyła, że uda się jej dokonać w sposób nagły, po zmroku, w ciemnościach, nie będąc przez nikogo zauważonym, w środku osiedla pomiędzy blokami mieszkalnymi, wycinki drzew i to tak dużych, że było do tego potrzebne użycie podnośnika, przeczy zasadom doświadczenia życiowego. Trudno również przyjąć, aby wycięcie tylu drzew miało być niezauważone przez osoby organizujące i nadzorujące wycinkę, w tym obecnego przy tych pracach ogrodnika. Zeznania świadków niezwiązanych z osobami z zarządu Wspólnoty oraz Administratora Osiedla są zgodne co do tego, że pracom wykonywanym przez firmę "F. " towarzyszył ogrodnik z ramienia Wspólnoty. Z. N. zeznał dodatkowo, że był świadkiem sporu pomiędzy właścicielami a Administracją – panią A. P. i panem P. o to, aby nie wycinano dużych drzew. Brak jest powodu, aby zeznaniom osób trzecich, takich jak Z. N., czy T. S., którym nie grożą jakiekolwiek konsekwencje prawne w związku z usunięciem drzew, nie dać wiary. Przy tym zeznania świadków C. S. i A. P., wedle których zlecone firmie "F. " prace miały polegać "wyłącznie na przycinkach gałęzi i nie było mowy o wycince drzew", są co najmniej niespójne ze stanowiskiem samej strony skarżącej oraz zeznaniami M. P., zgodnie z którymi firma "F. " miała także dokonać i dokonała usunięcia drzewa, na które Wspólnota uzyskała stosowne zezwolenie. Trudno znaleźć również racjonalne uzasadnienie do przyjęcia tezy, że firma wykonująca prace pielęgnacyjne wycięła łącznie 9 drzew bez zlecenia jej tej czynności, z własnej woli i na własny koszt. Odmienne stanowisko skarżącej w zakresie wniosków płynących z materiału dowodowego, zasadnie organ orzekający mógł ocenić jako przyjętą linię obrony ze względu na grożące Wspólnocie konsekwencje administracyjne. Zdaniem Sądu, wydając zaskarżoną decyzję organ miał podstawę przyjąć, że strona skarżąca co najmniej godziła się na wycięcie drzew, w tym olszy czarnej, pomimo posiadania pełnej świadomości, że na wycięcie to nie posiadała zezwolenia w formie decyzji administracyjnej. Ewentualne błędne przekonanie strony co do konieczności posiadania zezwolenia na usunięcie, jak to określono "odrostów", które w istocie stanowiły odrębne drzewa, nie uwalnia strony od odpowiedzialności za popełniony delikt administracyjny. Ustalenia rzeczoznawcy o specjalności dendrologia potwierdziły zasadność wymierzenia skarżącej administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie bez zezwolenia drzewa z gatunku olsza czarna o ustalonym obwodzie pnia, co znalazło odzwierciedlenie w obliczeniu wysokości administracyjnej kary pieniężnej na poziomie [...] zł, zgodnie z Załącznikiem nr 1 do rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 3 lipca 2017 r. w sprawie wysokości stawek opłat za usunięcie drzew i krzewów (Dz. U. z 2017 r. poz. 1330). Trafnie stwierdziło Samorządowe Kolegium Odwoławcze, że w sprawie nie zachodzi żadna z przesłanek wyłączających odpowiedzialność skarżącej za usunięcie drzewa bez zezwolenia, przewidziana w przepisach ustawy o ochronie przyrody. Powyższe doprowadziło do uznania, że zaskarżona decyzja została wydana w oparciu o niewadliwie zgromadzony materiał dowodowy, zaś jego ocena nie miała charakteru dowolnego. Organ prawidłowo zinterpretował i zastosował obowiązujące przepisy prawa materialnego. Nie zostały również naruszone inne przepisy postępowania, których skutkiem miałoby być uchylenie zaskarżonej decyzji. Z tych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r. poz. 1302 ze zm.) orzekł o oddaleniu skargi.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło