II SA/Sz 783/14

WyrokWSA w Szczecinie2015-01-14

Skład orzekający: Barbara Gebel, Renata Bukowiecka-Kleczaj, Marzena Iwankiewicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy naruszenie prawa do obrony poprzez nieprawidłowe doręczenie dokumentów obrońcy policjanta w postępowaniu dyscyplinarnym skutkuje koniecznością uchylenia zaskarżonego orzeczenia?
Ratio decidendi
Naruszenie prawa do obrony, wynikające z nieprawidłowego doręczenia dokumentów obrońcy policjanta w postępowaniu dyscyplinarnym, stanowi istotne uchybienie proceduralne, które skutkuje koniecznością uchylenia zaskarżonego orzeczenia oraz poprzedzającego je orzeczenia organu pierwszej instancji. Sąd podkreślił, że prawo do obrony jest fundamentalną zasadą postępowania dyscyplinarnego, a jego naruszenie uniemożliwia prawidłowe rozpoznanie sprawy.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła policjantki B.G., która została obwiniona o wprowadzenie w błąd przełożonego poprzez przedłożenie fałszywych zaświadczeń lekarskich oraz podjęcie zajęcia zarobkowego bez zgody przełożonego. Organ pierwszej instancji wymierzył jej karę ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby. Po utrzymaniu kary przez organ odwoławczy, policjantka zaskarżyła orzeczenie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, zarzucając m.in. naruszenie prawa do obrony poprzez brak respektowania ustanowionego przez nią obrońcy.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżone orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji oraz poprzedzające je orzeczenie Komendanta Powiatowego Policji i stwierdził, że zaskarżone orzeczenie nie podlega wykonaniu do czasu uprawomocnienia się wyroku.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Barbara Gebel (spr.), Sędziowie Sędzia WSA Renata Bukowiecka-Kleczaj, Sędzia WSA Marzena Iwankiewicz, Protokolant starszy sekretarz sądowy Teresa Zauerman, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 14 stycznia 2015 r. sprawy ze skargi B. G. na orzeczenie nr [...] Komendanta Policji z dnia [...] r. w przedmiocie kary dyscyplinarnej ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku I. uchyla zaskarżone orzeczenie oraz poprzedzające je orzeczenie nr [...] Komendanta Policji z dnia [...] r., II. stwierdza, że zaskarżone orzeczenie nie podlega wykonaniu do czasu uprawomocnienia się niniejszego wyroku. Komendant Wojewódzki Policji orzeczeniem Nr [...], z dnia [...], wydanym na podstawie art. 133 ust. 8 pkt 1 i art. 135n ust. 4 pkt 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687 ze zm.), po rozpatrzeniu odwołania B.G., od orzeczenia nr [...] Komendanta Powiatowego Policji z dnia [...],obwinionej o to, że: 1) wprowadziła w błąd przełożonego właściwego w sprawach personalnych w taki sposób, że przedłożyła zaświadczenie lekarskie nr [...] z dnia [...] o czasowej nie-zdolności do służby na okres [...], następnie zaświadczenie lekarskie (bez numeru) z dnia [...] o czasowej niezdolności do służby na okres [...] z powodu choroby celem usprawiedliwienia nieobecności w służbie, podczas gdy w dniu [...] uczestniczyła w koncercie w miejscowości [...], dalej w dniu [...] w imprezie i koncercie pod nazwą [...], która odbyła się na boisku sportowym w [...] i w dniu [...] uczestniczyła w koncercie w miejscowości [...], pomimo że mogło to przyczynić się do przedłużenia jej rekonwalescencji, czym naruszyła dyscyplinę służbową określoną w art. 132 ust. 3 pkt 4 ustawy o Policji w zw. z § 17 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 14 maja 2013 roku w sprawie szczegółowych praw i obowiązków oraz przebiegu służby policjantów; 2) wbrew wynikającemu z art. 62 ust. 1 ustawy o Policji zakazowi podejmowania zajęcia zarobkowego poza służbą bez pisemnej zgody właściwego w sprawach personalnych przełożonego, w dniu [...] w miejscowości [...] uczestniczyła w koncercie pod nazwą [...], który to odbył się na boisku sportowym w [...], z tytułu czego otrzymała wynagrodzenie w nieustalonej dotychczas kwocie, czym naruszyła dyscyplinę służbową określoną w art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji, zaskarżone orzeczenie utrzymał w mocy. Uzasadniając powyższe orzeczenie Komendant Wojewódzki Policji ustalił, że zaskarżonym orzeczeniem nr [...] Komendant Powiatowy Policji uznał B.G. za winną przedstawionych zarzutów dyscyplinarnych i wymierzył jej karę ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku. Ukarana odwołała się od powyższego rozstrzygnięcia, zarzucając mu: - niewłaściwe zastosowanie art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji poprzez przyjęcie, że doszło do podjęcia zajęcia zarobkowego bez pisemnej zgody przełożonego właściwego w sprawach osobowych oraz przyjęcia korzyści materialnych; - zaniechanie działania zmierzającego do zebrania wyczerpującego materiału dowodowego; - zaniechanie wydania postanowienia o zmianie zarzutów i ukaranie za czyn nie objęty zarzutem; - naruszenie prawa do obrony poprzez nierespektowanie w przedmiotowym postępowaniu praw ustanowionego przez nią obrońcy; - brak obiektywnego i wszechstronnego rozpatrzenia materiału dowodowego, w szczególności okoliczności przemawiających na jej korzyść, a także dokonanie jego oceny wbrew zasadom logiki i rozstrzygnięcie niedających się usunąć wątpliwości na niekorzyść obwinionej; - przypisanie winy i umyślności w zakresie udziału obwinionej w koncertach, gdy obwiniona śpiewała charytatywnie. W związku z powyższym ukarana wniosła o uchylenie zaskarżonego orzeczenia w całości i umorzenie postępowania. Ponadto wniosła o: - wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec Komendanta Powiatowego Policji oraz rzecznika dyscyplinarnego pod zarzutem przekroczenia przez nich uprawnień, co stanowi naruszenie dyscypliny w sposób określony w art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji, - wyłączenie z akt sprawy materiałów i przesłanie ich Prokuratorowi Okręgowemu (w związku z koniecznością wyłączenia prokuratorów, na co dzień współpracujących z Komendantem Powiatowym Policji), celem dokonania oceny prawno-karnej, czy nie doszło do popełnienia przestępstwa z art. 231 § 1 Kodeksu karnego. Zdaniem ukaranej, przekonanie przełożonego o jej winie jest bezpodstawne, bowiem podważa wydane w tej sprawie orzeczenia lekarskie i opinię biegłego sądowego - doktora J.P. Nadto przebywanie na zwolnieniu lekarskim wcale nie oznacza zakazu udziału w imprezach kulturalnych, nawet w charakterze uczestnika zwłaszcza, gdy są one zalecone przez lekarza. Enigmatyczne stwierdzenie, że ukarana otrzymała gratyfikację za występ, w trakcie którego miała śpiewać dla zebranej na festynie publiczności, to jej zdaniem "zwykłe, niczym niepoparte pustosłowie i pomówienie". Jednocześnie zarzuciła ona przełożonemu nielegalną inwigilację oraz podejmowanie czynności operacyjnych dotyczących jej życia prywatnego, co skutkowało cytowaniem zamieszczonych w Internecie oświadczeń, które nie mają większego znaczenia dla sprawy, gdyż dotyczą jej życia osobistego i zainteresowań pozasłużbowych. Ponadto przypisywanie członkostwa w zespole muzycznym stanowi nadużycie, ponieważ na tej samej zasadzie wszelkie winy i grzechy policjantów należałoby przypisywać Komendantowi Głównemu Policji. Zdaniem obwinionej, na uwagę zasługuje fakt, że były Komendant Główny Policji A.L. w trakcie pełnienia służby był członkiem zespołu muzycznego i występował publicznie, identyfikując się jako funkcjonariusz Policji, co było formą bezprawnej reklamy, czego nie można przypisać ukaranej. Według niej, wyciągnięcie konsekwencji natury dyscyplinarnej stanowi naruszenie konstytucyjnego prawa do równego traktowania. B.G. wskazała również, że istotny wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia miała odmowa prawa do działania poprzez ustanowionego w sprawie obrońcę. Jej zdaniem, "choć przedmiotem postępowania w sprawach dyscyplinarnych są czyny o mniejszym ciężarze gatunkowym niż przestępstwa, nie oznacza to, że postępowanie w tych sprawach jest na tyle proste, by przeciętny obywatel (działający w stresie kafkowskiego "Procesu" i stawianych mu zarzutów) bez fachowej pomocy mógł skutecznie przedstawić argumenty na swoją obronę". Jeżeli organ miał wątpliwości co do faktu ustanowienia obrońcy - to sam w związku z obowiązkiem wyjaśniania wszelkich wątpliwości - winien wystąpić z urzędu z takim zapytaniem do tego policjanta. Nie miał prawa cedować takiej czynności na obwinioną. Organ odwoławczy, przechodząc do rozpatrzenia sprawy wskazał, że istotę formułowanych przeciwko B.G. zarzutów stanowi sposób wykorzystywania przez nią zwolnień lekarskich i jej uczestnictwo w występach artystycznych. W ocenie organu, nie ulega wątpliwości, że podczas zwolnienia lekarskiego policjant zwolniony jest z obowiązku świadczenia służby oraz wykonywania innych związanych z nią czynności. Adnotacja na zaświadczeniu lekarskim o treści "chory może chodzić" oznacza, iż choroba nie wymaga leżenia w łóżku. Taki zapis upoważnia go jedynie do wykonywania zwykłych czynności życia codziennego, np. poruszania się po mieszkaniu, udania się na zabieg, czy kontrolę lekarską, (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 12 listopada 2002 r., sygn. akt III AUa 3189/01). Okres spowodowanej chorobą niezdolności do służby ma służyć leczeniu. W wielu przypadkach dopuszczalne jest wychodzenie z domu, czy wykonywanie drobnych prac domowych, jeżeli nie koliduje to z procesem rekonwalescencji pacjenta. Jednak podejmowanie się innych zajęć, nie związanych z leczeniem i nie zaleconych przez lekarza należy traktować jako korzystanie ze zwolnienia lekarskiego w sposób niezgodny z jego przeznaczeniem - do innych celów, niż leczenie i powrót do zdrowia. Oznacza to również brak lojalności wobec pracodawcy i współpracowników, obciążonych w tym czasie dodatkowymi obowiązkami służbowymi. Za niezgodne z celem zwolnienia uznaje się takie postępowanie, które w powszechnym odczuciu jest nieodpowiednie dla osoby chorej i może nasuwać wątpliwości co do rzeczywistego stanu jej zdrowia. W ocenie organu odwoławczego, Komendant Powiatowy Policji słusznie przyjął, że działalność koncertowa B.G. nie koresponduje z celem udzielonego jej zwolnienia lekarskiego. Miała ona bowiem charakter zaplanowanej i regularnej aktywności, realizowanej w okresie kilku lat, o czym świadczą zapisy dotyczące zespołu muzycznego na portalu społecznościowym Facebook oraz data dołączenia do grona jego użytkowników ([...]). Zachowanie obwinionej nie było zatem motywowane względami terapeutycznymi i nie można mu przypisać zamiaru przyspieszenia rekonwalescencji, skoro prowadziła ona działalność koncertową w okresie poprzedzającym pozostawanie na zwolnieniu lekarskim. Świadczą o tym, m.in., zapisy zawarte na stronach internetowych, w szczególności: - "O mnie. B.G. Praktycznie muzyką można by rzec interesuję się od dziecka, jednak pierwsze moje osiągnięcia wokalne odniosłam w wieku [...] lat. Śpiewałam w zespołach dziecięcych od 7 roku życia, jednak nie braliśmy udziału w konkursach wokalnych, występowaliśmy na festynach."; - "[...]. Zaczęło się poważnie i nie ma na nic czasu... Razem z [...] staramy się robić to co najlepiej nam wychodzi. Sezon letni to czas największej ilości grań, a że każda impreza daje nam wiele radości, to śpiewamy na różnych imprezach okolicznościowych i gdzie tylko nas zapraszają [...]"; - "Zespół muzyczny [...] to przede wszystkim dobra zabawa z profesjonalnym i kulturalnym podejściem. Posiadamy szeroki repertuar i każdy znajdzie coś dla siebie zarówno wnuczek jak i babcia. Prowadzimy wszelkie imprezy okolicznościowe i bez problemów dojeżdżamy w każdy zakątek Europy"; i dalej: "Dane kontaktowe. [...]". Ponadto przesłuchany w charakterze świadka A.L. stwierdził, że B.G. poznał ponad 20 lat temu, gdy grała w klubie [...]. Natomiast przesłuchana w charakterze świadka M.F. zeznała, iż tworzyła z B.G. zespół [...], zanim wstąpiła ona do Policji. Wskazała również, że A.L. dał im pieniądze na paliwo potrzebne na dojazd ze [...] do [...]. Obwiniona dostarczyła do akt postępowania dyscyplinarnego zaświadczenie specjalisty w dziedzinie psychiatrii dr. n. med. J.P. Wynika z niego, że muzykoterapia to metoda oddziaływania psychoterapeutycznego, a: "aktywność śpiewaczą B.G. należy oceniać jako formę i metodę psychoterapii, a nie jako przekroczenie przepisów". Organ odwoławczy nie kwestionuje opinii lekarza na temat przydatności muzykoterapii w leczeniu pacjentów, jednak za niewłaściwe i zbyt daleko idące uznaje jego wywody na temat "przekroczenia przepisów", gdyż kwestia ta podlega ocenie właściwych przełożonych na podstawie ustalonego w postępowaniu dyscyplinarnym stanu faktycznego konkretnej sprawy. B.G. prowadziła działalność koncertową, której nie sposób kwalifikować w kategoriach pełnowartościowej formy terapii, ponieważ organizowana ona była w celach zarobkowych, poza wiedzą oraz ewentualnymi wskazaniami lekarzy i specjalistów. Zdaniem organu, każdy występ przed publicznością łączy się ze wzmożonym stresem i wysiłkiem psychofizycznym, a odpowiednio duża częstotliwość koncertów z pewnością nie wpływa na poprawę stanu zdrowia i nie sprzyja rekonwalescencji chorego. Adnotacja na zwolnieniu lekarskim "pacjent może chodzić" upoważnia go do wykonywania zwykłych czynności życia codziennego, nie zaś do udziału w imprezach towarzyskich lub rozrywkowych. Podczas zwolnienia lekarskiego jak najbardziej dopuszczalne byłoby uczestnictwo w zaleconych przez lekarza formach muzykoterapii i czynna rehabilitacja pod kontrolą odpowiedniego specjalisty. Trudno natomiast zaaprobować zaświadczenie dr. n. med. J.P., wystawione na wniosek obwinionej, ex post, w toku postępowania dyscyplinarnego, celem wzmocnienia przyjętej przez nią linii obrony. W świetle zgromadzonego materiału - dowodowego, a w szczególności zeznań świadków i zapisów na portalu społecznościowym Facebook, nie ulega wątpliwości, iż B.G. od dawna zajmowała się muzyką i podchodziła do niej nie tylko w kategoriach hobbystycznych, lecz także zarobkowych. Przyjmując odmienną interpretację zachowań obwinionej należałoby uznać, iż w celach quasi - terapeutycznych można np. wyjechać w czasie zwolnienia lekarskiego na wycieczkę zagraniczną, dorabiać u innego pracodawcy, czy remontować mieszkanie, co, w ocenie organu, prowadziłoby do szeregu nieprawidłowości i nadużyć. Służba w Policji jest zajęciem, z którym wiąże się wiele ograniczeń oraz przywilejów. Jednym z nich do dnia 01.06.2014r. była możliwość otrzymywania w razie choroby 100% uposażenia zasadniczego wraz z dodatkami do uposażenia o charakterze stałym i innymi świadczeniami pieniężnymi, należnymi na ostatnio zajmowanym stanowisku służbowym (art. 121 ust. 1 ustawy o Policji). Stawiało to funkcjonariuszy Policji w uprzywilejowanej pozycji w stosunku do większości innych grup zawodowych i społecznych. Należy przy tym zaznaczyć, że uprawnienie takie pełniło funkcję kompensacyjną w związku z czasową niezdolnością do wykonywania służby. Zdaniem Komendanta Wojewódzkiego Policji przypomnieć należy, iż zgodnie z postanowieniami art. 25 ust. 1 i art. 27 ust. 1 ustawy o Policji, policjanci mają prawny obowiązek pilnego przestrzegania prawa, a także strzeżenia honoru, godności i dobrego imienia służby oraz respektowania zasad etyki zawodowej. Tymczasem B.G. swoim zachowaniem naruszyła wskazane wyżej normy i powinności, bowiem korzystała ze zwolnień lekarskich w sposób niezgodny z ich przeznaczeniem. Ponadto upowszechniała za pomocą Internetu informacje na temat swojego uczestnictwa w imprezach rozrywkowych podczas zwolnienia lekarskiego, wpływając negatywnie na stosunki interpersonalne w macierzystej jednostce Policji. Jej długotrwała absencja chorobowa powodowała bowiem konieczność przydzielenia wykonywanych przez nią obowiązków innym policjantom. Niewątpliwie zagrażało to w bezpośredni sposób efektywnej realizacji ważkich społecznie zadań, związanych ze zwalczaniem i zapobieganiem przestępczości, a także dyscyplinie oraz motywacji pozostałych funkcjonariuszy i pracowników Komendy Powiatowej Policji. Przełożeni i współpracownicy B.G. mieli bowiem prawo oczekiwać, że będzie ona korzystała z udzielonego zwolnienia w sposób zapewniający efektywną rekonwalescencję, by jak najszybciej powrócić do służby. Przyjęcie odmiennego punktu widzenia mogłoby również być negatywnie postrzegane z punktu widzenia stosunków społecznych i ekonomicznych oraz celów polityki państwa, szczególnie w przypadku policjantów, których uposażenie jest wypłacane wprost z budżetu państwa. Następnie organ zauważył, że zgodnie z art. 62 ust. 1 ustawy o Policji policjant nie może podejmować zajęcia zarobkowego poza służbą bez pisemnej zgody przełożonego, ani wykonywać czynności lub zajęć sprzecznych z obowiązkami wynikającymi z ustawy lub podważających zaufanie do Policji. Orzecznictwo sądów administracyjnych, a w szczególności wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, sygn. akt II SA/Sz 99/08 z dnia 7 maja 2008 r., definiuje zajęcie zarobkowe jako zajęcie, za które przysługuje wynagrodzenie, a konieczność wypłaty wynagrodzenia może wynikać z przepisów, zawartej umowy lub ogólnie przyjętych zwyczajów. Niepodpisanie umowy, nieodebranie pieniędzy, czy też ewentualne scedowanie odbioru zapłaty na inną osobę nie ma znaczenia przy ocenie czynu objętego postępowaniem dyscyplinarnym, opisanego w art. 62 ust. 1 ustawy o Policji. Czynności te nie przesądzają bowiem o tym, czy dane zajęcie było zajęciem zarobkowym. Inna interpretacja tego przepisu - przyjmująca, że tylko podpisanie umowy i pokwitowanie odbioru pieniędzy może być potraktowane jako uczestniczenie w wykonywaniu zajęcia zarobkowego - byłaby niczym nie uzasadnionym uprzywilejowaniem funkcjonariusza, który nie podpisał żadnych dokumentów, choć nie ulega wątpliwości, że wykonał czynności, za które należy się wynagrodzenie. Ponadto taka interpretacja art. 62 ust. 1 ustawy o Policji stanowiłaby zachętę do obchodzenia prawa. Obwiniona utrzymuje, że nie otrzymała wynagrodzenia za koncert w [...], jednak w kontekście wyżej wskazanych przepisów i orzecznictwa sądów administracyjnych nie ulega wątpliwości, że swoją "pomocą" przyczyniła się do przysporzenia majątkowego w formie wynagrodzenia dla A.L., zgodnie z zawartą w dniu [...] umową o dzieło. Na szczególną uwagę zasługuje przy tym fakt, iż podczas poprzedzających wszczęcie postępowania dyscyplinarnego czynności wyjaśniających funkcjonariusz uzyskał od A.L. informację o gratyfikacji finansowej, otrzymanej przez B.G. za koncert w [...]. Przesłuchany następnie w charakterze świadka A.L. zaprzeczył, by przekazywał obwinionej jakiekolwiek pieniądze. Stawia to pod znakiem zapytania wiarygodność świadka i złożonych przez niego zeznań odnoszących się do braku zapłaty za występ. W tym miejscu należy zgodzić się ze stanowiskiem organu pierwszej instancji, iż bez względu na to, czy B.G. otrzymała jakiekolwiek wynagrodzenie, czy też nie, jednak wykonała czynności, za które należało się bezwzględnie wynagrodzenie i zrobiła to na rzecz innej osoby. Ponadto A.L. opłacił przyjazd obwinionej i świadka na koncert, a wymieniona swoim występem w [...] niewątpliwie przyczyniła się do osiągnięcia przez niego zakontraktowanego w umowie dochodu. Zdaniem organu, zachowania obwinionej nie można przy tym utożsamiać z działalnością wolontariusza, o której mowa w przepisach ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie. Nie była ona też działalnością społeczną, tj. pracą dla dobra ogółu, bowiem policjantka występowała w interesie własnym i A.L. Nie sposób zakwalifikować jej również jako filantropii, tj. bezinteresownego udzielania pomocy finansowej lub materialnej osobom potrzebującym. Koncert w [...] był bowiem objęty odpłatną umową, która wiązała się z oficjalnym przysporzeniem majątkowym na korzyść innej osoby i tym samym nie nosiła znamion działalności charytatywnej. Dodatkowe potwierdzenie prowadzenia działalności zarobkowej przez B.G. zawierają cytowane wyżej zapisy na portalu społecznościowym Facebook, zgodnie z którymi zespół prowadzi wszelkie imprezy okolicznościowe i gotów jest dojechać na zlecenie klienta do każdego miejsca w Europie, opatrzone danymi kontaktowymi obwinionej. Mając na względzie ustalony w toku postępowania stan faktyczny sprawy, w ocenie organu, uznać należało, iż B.G. dopuściła się obu zarzucanych jej przewinień dyscyplinarnych. Odnosząc się do artykułowanych przez obwinioną w odwołaniu argumentów dotyczących naruszenia prawa do obrony poprzez nierespektowanie ustanowionego obrońcy organ stwierdził, iż pismem z [...] B.G. poinformowała rzecznika dyscyplinarnego o ustanowieniu pełnomocnikiem funkcjonariusza Komendy Miejskiej Policji M.T. Przyjmując ten dokument w dniu następnym rzecznik pouczył ją, iż winna posiadać zgodę pełnomocnika na jej reprezentowanie. Obwiniona zobowiązała się do dostarczenia takiej zgody. W dniu [...] rzecznik dyscyplinarny ponownie poinformował obwinioną o konieczności uzupełnienia pełnomocnictwa oraz dostarczenia adresu do korespondencji z pełnomocnikiem, bądź jego numeru telefonu. Pismem z [...] rzecznik dyscyplinarny wezwał B.G. do uzupełnienia pełnomocnictwa o wyrażenie zgody przez wyznaczonego obrońcę do reprezentowania obwinionej oraz wskazania adresu do korespondencji. W kolejnym piśmie (z [...]) B.G. stwierdziła, iż M.T. wyraził zgodę na jej reprezentowanie, a adres do doręczeń (tj. Komenda Miejska Policji) został podany w pełnomocnictwie. W ocenie organu, zgodnie z art. 135f ust. 1 pkt 4a ustawy o Policji, ustanowienie obrońcy w postępowaniu dyscyplinarnym należy do uprawnień obwinionego. Stosunek obrończy nie powstaje z mocy samego prawa, lecz z wyboru obwinionego, na podstawie "uzgodnienia" pomiędzy zainteresowanymi stronami. Do ustanowienia pełnomocnika dochodzi, gdy oświadczenie to dotrze do wiadomości wymienionej w nim osoby i zostanie przez nią przyjęte. Brak jest natomiast podstaw do uznania, iż jednostronne oświadczenie obwinionego powoduje ustanowienie obrońcy w postępowaniu dyscyplinarnym. B.G. była informowana o tym przez rzecznika zarówno ustnie przy składaniu "pełnomocnictwa", jak i pisemnie. Nie przedłożyła jednak dokumentu, w którym M.T. wyraża wolę pełnienia funkcji obrońcy w toku postępowania dyscyplinarnego. Ponadto funkcjonariusz ten nie wyraził takiej woli poprzez przystąpienie do którejkolwiek z czynności postępowania dyscyplinarnego. Obwiniona próbowała potwierdzić zgodę na udzielenie pełnomocnictwa telefonicznie, dzwoniąc ze swojego telefonu i przekazując rzecznikowi słuchawkę, jednak tego rodzaju działanie nie było właściwe, bowiem rzecznik dyscyplinarny nie znał tożsamości rozmówcy. Organ odwoławczy zauważył nadto, iż obwiniony bądź jego obrońca powinni podać precyzyjny adres do korespondencji. Niewystarczające jest ogólnikowe wskazanie nazwy komendy (KMP), albowiem w strukturze tej jednostki działa wiele komórek organizacyjnych, a jej rozmiary (ponad 1000 policjantów i pracowników) stwarzają ryzyko zdublowania imion i nazwisk potencjalnych obrońców. Stosunek pełnomocnictwa w postępowaniu dyscyplinarnym ma charakter prywatny i wymaga wyraźnego oddzielenia od sfery spraw służbowych. Wynika to chociażby z faktu, iż obrońcą może być osoba spoza Policji, np. adwokat lub radca prawny. Korespondencja dotycząca postępowania dyscyplinarnego winna trafiać bezpośrednio do obrońcy, z pominięciem osób nie związanych z postępowaniem dyscyplinarnym. Ponadto, wbrew sugestiom obwinionej, rzecznik dyscyplinarny nie ma ani obowiązku, ani umocowania do ustalania adresu zamieszkania pełnomocnika w policyjnych systemach informatycznych, bowiem wobec niego nie są prowadzone żadne czynności usprawiedliwiające podjęcie takich działań. W ocenie organu odwoławczego, brak było zatem podstaw do uznania, że doszło do prawidłowego ustanowienia obrońcy postępowaniu dyscyplinarnym, a wyznaczony rzecznik precyzyjnie informował obwinioną o obowiązujących w tym zakresie wymaganiach. Jej działania w tym zakresie uznano za obstrukcję procesową, obliczoną nie tyle na korzystanie z przysługujących uprawnień, ile na przewlekanie i komplikowanie biegu sprawy. Do obowiązków rzecznika nie należy bowiem "wyjaśnianie wątpliwości" co do istnienia stosunku pełnomocnictwa, zaś w interesie mandanta leży to, by jego mandatariusz przystąpił do działania i podejmował objęte zakresem umocowania czynności, a nade wszystko, by reprezentował i bronił go w prowadzonym postępowaniu dyscyplinarnym. Nie do zaakceptowania jest również, w ocenie organu, wywód B.G. o rzekomej inwigilacji ze strony przełożonych. Wszelkie informacje o jej działalności poza służbą zaczerpnięte zostały ze stron internetowych, które były dostępne nie tylko dla przełożonych, ale także dla jej współpracowników, a ich treść negatywnie oddziaływała na relacje interpersonalne wśród policjantów i pracowników Komendy Powiatowej Policji, realizujących ważkie zadania o charakterze publicznym. W myśl § 7 pkt 4 zarządzenia nr [...] Komendanta Głównego Policji z dnia [...] w sprawie funkcjonowania organizacji hierarchicznej w Policji, przełożony jest obowiązany do reagowania na stwierdzone nieprawidłowości w pełnieniu służby lub świadczeniu pracy przez podwładnego oraz na jego niewłaściwe zachowania poza służbą lub pracą - mogące godzić w społeczny wizerunek Policji. Natomiast zgodnie z § 24 załącznika do zarządzenia nr [...] Komendanta Głównego Policji z dnia [...] w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta, funkcjonariusz nie powinien akceptować, tolerować ani lekceważyć zachowań policjantów, naruszających prawo lub zasady etyki zawodowej. W kontekście powyższych regulacji przełożony, uzyskując informację o możliwości po-pełnienia przez podległą policjantkę przewinienia dyscyplinarnego był nie tylko uprawniony, ale wręcz zobowiązany do zebrania i weryfikacji informacji dotyczących jej niewłaściwego zachowania, a następnie ewentualnego wykorzystania ich w toku postępowania dyscyplinarnego, prowadzonego w oparciu o przepisy rozdziału 10 ustawy o Policji. Bez żadnego znaczenia dla przedmiotowej sprawy, zdaniem organu, pozostaje fakt, że były Zastępca Komendanta Głównego Policji A.L. w trakcie pełnienia służby był członkiem zespołu muzycznego i występował publicznie, identyfikując się jako funkcjonariusz Policji. W ocenie Komendanta Wojewódzkiego Policji, w prowadzonym postępowaniu dyscyplinarnym stwierdzono dwukrotne naruszenie przez B.G. dyscypliny służbowej poprzez niedopełnienie ciążącego na niej obowiązku uzyskania pisemnej zgody przełożonego na podjęcie dodatkowego zajęcia zarobkowego oraz wprowadzenie w błąd przełożonego poprzez wykorzystanie zwolnienia lekarskiego niezgodnie z jego przeznaczeniem. Mając na uwadze okoliczności popełnienia przez obwinioną zarzucanych czynów oraz jej zachowanie po popełnieniu przewinień dyscyplinarnych, tj. usunięcie informacji ze stron internetowych stanowiących dowód naruszenia dyscypliny służbowej i wpływanie na świadków (A.L. początkowo potwierdził, że podzielił się z obwinioną gratyfikacją finansową, a następnie w trakcie przesłuchania stanowczo temu zaprzeczył; zeznanie M.F., która wykluczała członkostwo B.G. w zespole, podczas gdy co innego wynikało z treści anonsów na stronach internetowych, zachęcających do kontaktu w sprawie organizacji imprez okolicznościowych), należało uznać, że wymierzona przez Komendanta Powiatowego Policji kara ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby w Policji jest w pełni adekwatna do liczby i charakteru, a także stopnia szkodliwości popełnionych czynów dla interesu, wizerunku i dobra służby. Zgodnie z art. 134c ustawy o Policji, kara ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku jest drugą co do surowości z katalogu kar dyscyplinarnych wymienionych w ustawie o Policji, jaką można było zastosować w stosunku do obwinionej. Polega ona wytknięciu ukaranemu niewłaściwego postępowania oraz uprzedzeniu go, że jeśli ponownie popełni przewinienie dyscyplinarne, może zostać wyznaczony na niższe stanowisko służbowe lub ukarany karą surowszą, tj. wydaleniem ze służby. Zdaniem organu odwoławczego, kara ta jest współmierna do popełnionych przewinień dyscyplinarnych, stopnia zawinienia oraz w stosunku do dotychczasowego przebiegu jej służby. Na szczególną uwagę zasługuje to, iż w czasie zwolnień lekarskich uczestniczyła ona w różnych przedsięwzięciach o charakterze rozrywkowym, o których informowała otwarcie na ogólnodostępnym portalu społecznościowym, czym podważała autorytet przełożonych oraz wpływała negatywnie na stan dyscypliny służbowej oraz motywacje pozostałych policjantów i pracowników Komendy Powiatowej Policji. Prezentowanych przez obwinioną postaw nie można tolerować u funkcjonariusza Policji, który powinien charakteryzować się szczególną dbałością o przestrzeganie prawa i zasad etycznych, zarówno w relacjach zawodowych, jak i w życiu prywatnym. Policja jest bowiem organizacją hierarchiczną, poddaną szczególnej dyscyplinie, nieodzownej do efektywnego wykonywania nałożonych na nią zadań o charakterze publicznym. Analizując zapadłe rozstrzygnięcie, w kontekście postanowień art. 135h ustawy o Policji, organ odwoławczy nie dopatrzył się uchybień ze strony Komendanta Powiatowego Policji w zakresie adekwatności wymierzonej kary dyscyplinarnej do charakteru i rodzaju popełnionych przez policjantkę przewinień dyscyplinarnych, umyślności zawinienia, ich negatywnych następstw polegających na zakłóceniu toku realizacji zadań służbowych, a także szkodliwości dla wizerunku, prestiżu i dobrego imienia służby. Powyższe orzeczenie zostało zaskarżone przez B.G. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Skarżąca zarzuciła naruszenie: 1. Przepisów prawa materialnego, a mianowicie art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji, poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, polegające na bezpodstawnym przyjęciu, że doszło ze strony obwinionej do podjęcia zajęcia zarobkowego bez pisemnej zgody, właściwego w sprawach personalnych przełożonego, oraz przyjęcia korzyści materialnych; 2. Naruszenie przepisów postępowania, a mianowicie art. 135e pkt 1 ustawy o Policji poprzez zaniechanie działania zmierzającego do zebrania wyczerpującego materiału dowodowego wskazującego na winę obwinionej; 3. Naruszenie przepisów postępowania, a mianowicie art. 135e pkt 10 ustawy o Policji, poprzez zaniechanie w przedmiocie wydania postanowienia o zmianie zarzutów, a w finalnym zakresie ukaranie za czyn nie objęty zarzutem w przedmiotowym postępowaniu; 4. Naruszenie kardynalnego prawa do obrony, a mianowicie art. 135f ust.1 pkt 4a oraz ust.3 ustawy o Policji poprzez nieuwzględnienie oraz nie respektowanie w przedmiotowym postępowaniu ustanowionego zgodnie z obowiązującymi przepisami obrońcy; 5. Naruszenie przepisów postępowania, a mianowicie art. 135g ust.1 i 2 ustawy o Policji, poprzez brak obiektywnego, wszechstronnego rozpatrzenia materiału dowodowego, w szczególności okoliczności przemawiających na korzyść obwinionego, a także dokonania jego oceny niezgodnie z zasadami logiki i rozstrzygnięcie niedających się usunąć wątpliwości na jego niekorzyść; 6. Naruszenie przepisów postępowania, a mianowicie art. 135j ustawy o Policji poprzez dokonanie oceny zebranego materiału dowodowego w sposób rażąco dowolny - w szczególności, wobec braku dowodów winy i umyślności, uznanie miedzy innymi, że w wyniku udziału obwinionej w koncertach (gdzie obwiniona śpiewała charytatywnie) uzyskanie przez inną osobę bliżej nieokreślonej kwoty pieniędzy (brak konkretnych ustaleń w tym zakresie podważa wiarygodność takich ustaleń) obciąża obwinioną, co doprowadziło do wywiedzenia przez organ wniosków rażąco niesprawiedliwych dla obwinionej; 7. Niewykazanie ponad wszelką wątpliwość kwestii winy obwinionej. W związku z powyższym, skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego orzeczenia w całości i umorzenie postępowania. Niezależnie od powyższego wniosła również: "A. o wszczęcie wobec piastuna organu Komendanta Powiatowego Policji jak, i rzecznika dyscyplinarnego, który przeprowadził wskazane postępowanie na jej polecenie postępowania dyscyplinarnego pod zarzutem przekroczenia przez nich uprawnień (art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o policji), B. o wyłączenie z akt sprawy materiałów celem dokonania oceny prawno- karnej Prokuratorowi Okręgowemu (w związku z koniecznością włączeń prokuratorów, na co dzień współpracujących z piastunem organu Komendanta Powiatowego Policji) czy nie doszło do popełnienia przestępstwa z art. 2311 ustawy Kodeks karny)". Skarżąca stwierdziła, że pierwszy przedstawiony jej zarzut, że uczestnictwo w koncercie pogorszać może stan zdrowia, gdy materiał dowodowy temu przeczy, jest sprzeczny z logiką i prawem. Co najgorsze bez jakichkolwiek przesłanek faktycznych, opinii biegłych tylko w oparciu o chore przekonanie piastuna organu, który podważa wydane w tej sprawie orzeczenie lekarskie, w tym opinię jednego z najbardziej znanych i honorowanych biegłych sądowych doktora P., skarżąca została uznana winną i ukarana. Nadto przebywanie na zwolnieniu lekarskim wcale nie oznacza zakazu udziału w imprezach kulturalnych, nawet w charakterze uczestnika, zwłaszcza, gdy są takowe zalecenia lekarskie. Drugi przedstawiony jej zarzut jest, zdaniem skarżącej, jeszcze bardziej niedorzeczny, bo sam w sobie wskazuje, że opiera się na domniemaniu winy, a nie jej dowodzie (nieustalonej wysokości uzyskanego wynagrodzenia) Enigmatyczne stwierdzenie, że Komenda Powiatowa Policji ustaliła jakoby obwiniona otrzymała gratyfikację za występ w trakcie, którego miała śpiewać dla zebranej na festynie publiczności, to zwykłe niczym niepoparte pustosłowie i pomówienie, co z resztą zostało udowodnione zeznaniami świadków, które w całości wykluczyły postawiony zarzut. Nadto nie ustalono, kto udzielił KPP takich informacji i jaka była wysokość tej rzekomej gratyfikacji. Mimo tego organ policji w swej zapalczywości z naruszeniem prawa wychodząc poza zakres postawionych zarzutów, nie zmieniając ich nawet wymaganym postanowieniem, ukarał obwinioną za to, że jakaś osoba otrzymała zapłatę za to, że obwiniona zaśpiewała. Nadużyciem (inkryminowanym) ze strony organu wręcz było już sformowanie takich zarzutów, a co dopiero ukaranie pomimo braku jakichkolwiek dowodów na poparcie skażonego orzeczenia. Przytaczane dodatkowo enuncjacje z Internetu autorstwa obwinionej nie mają większego znaczenia dla sprawy, poza tym dotyczą one jej życia osobistego i zainteresowań pozasłużbowych, a wykazywanie tego rodzaju wątpliwych dowodów świadczy o bezsilnej, bezprawnej i nielegalnej inwigilacji, opartej na podjętych bez zezwolenia uprawnionego organu czynnościach operacyjnych dotyczącej życia prywatnego obwinionej, które winny, jako czyny inkryminowane zostać sprawdzone przez prokuraturę pod kątem przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy policji. Odnośnie odpowiedzialności dyscyplinarnej obwinionej najistotniejsze w obliczu powyższych faktów uznanie obwinionej, jako winnej zarzucanych czynów należy uznać za niedopuszczalną nadinterpretację obowiązujących w tym zakresie przepisów prawa na niekorzyść obwinionej. Skarżąca wskazała, że zgodnie z ustawą o Policji funkcjonariusz odpowiada jedynie za zawinione naruszenie obowiązków, zaś zgodnie z art. 132a powyższej ustawy przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi albo, gdy nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć. W obliczu zaleceń lekarzy psychiatrów, do których obwiniona się stosowała, miała uzasadnione przekonanie, iż jej zachowanie jest zgodne przepisami prawa. Nie stanowi ono z całą pewnością lekkomyślności, ani niedopełnienia obowiązków, lecz analizę obowiązujących przepisów i wyciągnięcie pewnych wniosków. Przekonanie funkcjonariusza o poprawności swojego zachowania dopełniają złożone w toku postępowania dyscyplinarnego oświadczenia świadków oraz lekarzy, w tym doktora P. Jednym z kolejnych istotnych naruszeń mających wpływ na treść skarżonego orzeczenia było, w ocenie skarżącej, odmówienie obwinionej prawa działania poprzez ustanowionego w sprawie obrońcę, co w konsekwencji spowodowało naruszenie podstawowego prawa do obrony. Choć przedmiotem postępowania w sprawach dyscyplinarnych są czyny o mniejszym ciężarze gatunkowym niż przestępstwa, nie oznacza to jednak, że postępowanie w tych sprawach jest na tyle proste, by przeciętny obywatel, bez fachowej pomocy mógł skutecznie przedstawić argumenty na swoją obronę. B.G. podniosła, że w dniu [...] obrońcą we wszczętym postępowaniu dyscyplinarnym ustanowiła, zgodnie z dyspozycją art. 135f ust. 1 i 3 ustawy o Policji, policjanta z Wydziału Komendy Miejskiej Policji M.T. Obrońca nie był w żaden sposób informowany o podejmowanych przez rzecznika dyscyplinarnego czynnościach w prowadzonej sprawie. Niewskazano nadto żadnej podstawy prawnej, na której oparto nie usankcjonowanie i nie respektowanie wskazanego obrońcy w prowadzonym postępowaniu. Na podstawie istniejących zapisów ustawy ustanowienie obrońcy jest czynnością jednostronną i nie istnieją żadne zapisy, które by obwinioną lub jej obrońcę zobowiązywały do potwierdzenia udzielenia upoważnienia do obrony. Jeżeli organ miał wątpliwości, co do faktu ustanowienia obrońcy to sam w związku z obowiązkiem wyjaśniania wszelkich wątpliwości, z urzędu winien wystąpić z takim zapytaniem do tego policjanta. Z całą pewnością nie miał prawa cedować takiej czynności na obwinioną. W efekcie uniemożliwiono obwinionej złożenie wyjaśnień w obecności jej obrońcy, nie doręczano jakiejkolwiek korespondencji jej obrońcy, który jako funkcjonariusz policji mógł odbierać ją w Komendzie Miejskiej Policji bez ponoszenia, jakiegokolwiek nakładu finansowego ze strony przełożonego dyscyplinarnego, zaznajomiono obwinioną końcowo z zebranym materiałem dowodowym z pominięciem ustanowionego obrońcy, a wszystko to naruszało rażąco prawo obwinionej do obrony. W ocenie B.G., wszczęcie postępowania dyscyplinarnego, sformułowane w nim zarzuty, ograniczanie prawa do obrony, nie zaznajomienie obrońcy ze zgromadzonymi materiałami oraz wydanie orzeczenia o uznaniu winnym i wymierzeniu kary, jak wykazano wyżej nastąpiło z rażącym i inkryminowanym zarazem naruszeniem prawa. W odpowiedzi na skargę Komendant Wojewódzki Policji wniósł o jej oddalenie podtrzymując stanowisko zaprezentowane w zaskarżonym orzeczeniu. Wojewódzki Sąd Administracyjny z w a ż y ł, co następuje: Stosownie do art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną i stosuje przewidziane ustawą środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia (art. 134 § 1 i art. 135 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.). Na wstępie sąd stwierdził, że zawarte w skardze końcowe wnioski oznaczone "A" i "B" nie należą do kognicji sądów administracyjnych określonej w przepisach ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (art. 3 i 4) i dlatego też, pozostały one bez rozpoznania. Przystępując do badania prawidłowości wydanych w sprawie orzeczeń dyscyplinarnych, w pierwszej kolejności sąd dokonał oceny przeprowadzonego postępowania dyscyplinarnego pod kątem zgodności z przepisami proceduralnymi. Przepisami, które regulują zasady i tryb postępowania dyscyplinarnego policjantów są przepisy rozdziału 10 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz.1687 ze zm.), przepisy wykonawcze do tej ustawy, a także zgodnie z art. 135p ust.1 ustawy o Policji w zakresie nieuregulowanym w ustawie (o Policji) do postępowania dyscyplinarnego stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego, dotyczące wezwań, terminów, doręczeń i świadków, z wyłączeniem możliwości nakładania kar porządkowych. W postępowaniu dyscyplinarnym do świadków nie stosuje się również art. 184 Kodeksu postępowania karnego. Zgodnie z art. 132 ust. 1 ustawy o Policji, funkcjonariusz odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów (art. 132 ust. 2 ustawy). W ust. 3 powołanego wyżej art. 132 ustawy o Policji, wskazano ogólny katalog przypadków, będących przykładami naruszenia dyscypliny służbowej przez policjanta, który nie jest zamknięty, ale stanowi przykład formy niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza Policji. Postępowanie dyscyplinarne wszczyna się z dniem wydania postanowienia o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego (art. 134i ust. 5), a wydane postanowienie winno zawierać elementy wymienione w art. 134i ust.6 ustawy o Policji. W niniejszej sprawie postanowienie z dnia [...] o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego wobec B.G. zostało wydane przez właściwego przełożonego dyscyplinarnego i spełnia wymogi określone w art. 134i ust. 6 ustawy o Policji. W postanowieniu tym zawarte zostało pouczenie dla obwinionej o treści art. 135f ust. 1 i 3 ustawy o Policji. Zgodnie z ww. przepisami w toku postępowania dyscyplinarnego obwiniony ma prawo do: 1) odmowy składania wyjaśnień; 2) zgłaszania wniosków dowodowych; 3) przeglądania akt postępowania dyscyplinarnego oraz sporządzania z nich notatek, z zastrzeżeniem ust. 2; 4a) ustanowienia obrońcy, którym może być policjant, adwokat albo radca prawny; 5) wnoszenia do przełożonego dyscyplinarnego zażaleń na postanowienia wydane w toku postępowania przez rzecznika dyscyplinarnego, w terminie 3 dni od dnia doręczenia i w przypadkach wskazanych w ustawie; od postanowień wydanych przez przełożonego dyscyplinarnego zażalenie przysługuje do wyższego przełożonego dyscyplinarnego, z zastrzeżeniem art. 135k ust. 4 (art. 135f ust. 1). Ponadto, ustanowienie obrońcy uprawnia go do działania w całym postępowaniu dyscyplinarnym, nie wyłączając czynności po uprawomocnieniu się orzeczenia, jeżeli nie zawiera ograniczeń. O zmianie zakresu pełnomocnictwa uprawniającego do działania w postępowaniu dyscyplinarnym lub o jego cofnięciu obwiniony niezwłocznie zawiadamia obrońcę oraz rzecznika dyscyplinarnego (art.135f ust.3). W dniu [...] B.G. złożyła na ręce rzecznika dyscyplinarnego podpisany przez siebie dokument z dnia [...], zatytułowany "Pełnomocnictwo", w brzmieniu: "Niniejszym ustanawiam M.T. funkcjonariusza Komendy Miejskiej Policji do reprezentowania mnie w prowadzonym przeciwko mnie postępowaniu dyscyplinarnym." Z notatki urzędowej sporządzonej przez rzecznika dyscyplinarnego wynika, iż pouczył on obwinioną, "że winna mieć zgodę osoby wyznaczonej do jej reprezentowania aby uniknąć niepotrzebnych niedomówień czy też sytuacji, która miała miejsce w innym garnizonie gdzie jeden z obwinionych wskazał na pełnomocnika Komendanta Wojewódzkiego Policji, który nic nie wiedział o takim pełnomocnictwie i o całej sprawie. Pani G. zobowiązała się do dostarczenia takiej zgody." W dniu [...] przesłuchano świadków funkcjonariuszy D.M., a w dniu [...] R.M. W dniu [...] wpłynęło pismo obwinionej o wykonanie kopii akt sprawy i doręczenie ich stronom postępowania dyscyplinarnego, na które pismem z dnia [...] odpowiedział odmownie Komendant Powiatowy Policji. W dniu [...] rzecznik dyscyplinarny przesłuchał obwinioną, która odmówiła składania jakichkolwiek wyjaśnień z uwagi na brak obecności pełnomocnika przy tej czynności, o którego wcześniej wnioskowała. Z notatek sporządzonych w tym dniu przez rzecznika i obwinioną wynika, że ponownie rzecznik przypomniał obwinionej o konieczności przedłożenia zgody osoby, którą wskazała jako pełnomocnika, na pełnienie tej funkcji, a także podania adresu pełnomocnika służącego celem przesyłania korespondencji. B.G. w trakcie rozmowy z rzecznikiem dyscyplinarnym skontaktowała się telefonicznie (ze swojego telefonu) z wyznaczonym pełnomocnikiem i chciała by rzecznik z nim porozmawiał, jednak ten odmówił stwierdzając: "nie będę w tym momencie rozmawiał z osobą, której nie znam o sprawach służbowych i postępowaniu dyscyplinarnym." W kolejnych dniach rzecznik dyscyplinarny prowadził dalsze czynności wyjaśniające, a następnie pismem z dnia [...] zwrócił się do B.G. z wezwaniem, by w terminie 7 dni od daty otrzymania przedmiotowego pisma, uzupełniła brak formalny wniosku – pełnomocnictwa – poprzez wyrażenie zgody (woli obrony) przez wyznaczoną osobę na podjęcie obrony w przedmiotowym postępowaniu dyscyplinarnym i podanie adresu dla korespondencji z pełnomocnikiem. W dalszej części pisma pouczono obwinioną, "że to obwiniony winien ustanowić obrońcę i sam we własnym zakresie nawiązać kontakt z osobą, którą wybrał na swojego przedstawiciela. Samo wskazanie przez obwinionego osoby, która ma podjąć się jego obrony nie jest dla tej osoby wiążące. W ocenie rzecznika dyscyplinarnego osoba, która została wskazana jako pełnomocnik-obrońca winna wyrazić wolę takiej obrony gdyż w przeciwnym razie wyznaczona w ten sposób osoba, byłaby obowiązana do reprezentowania obwinionego niezależnie od własnej woli, czy nawet wbrew własnej woli." W dniu [...] do obwinionej zostało skierowane wezwanie do stawienia się w dniu [...] w celu końcowego zaznajomienia się z materiałami postępowania dyscyplinarnego. W protokole z zaznajomienia obwinionej z materiałami obwiniona stwierdziła: "zapoznano mnie z materiałami bez obecności mojego pełnomocnika, a co za tym idzie obrońcy, gdzie wcześniej żądałam obecności mojego pełnomocnika podczas wykonywania wszelkich czynności związanych ze mną". Zgodnie z art.135f ust. 3 i 6 ustawy o Policji ustanowienie obrońcy uprawnia go do działania w całym postępowaniu dyscyplinarnym, nie wyłączając czynności po uprawomocnieniu się orzeczenia, jeżeli nie zawiera ograniczeń. Orzeczenia, postanowienia, zawiadomienia i inne pisma, wydane w toku postępowania dyscyplinarnego, doręcza się obwinionemu oraz obrońcy, jeżeli został ustanowiony. W niniejszej sprawie, pomimo ustanowienia przez obwinioną obrońcy w pełnomocnictwie z dnia [...], żadne z pism, zawiadomień, wezwań i orzeczeń nie zostało doręczone obrońcy, tj. M.T., w związku z czym nie uczestniczył on w prowadzonym postępowaniu dyscyplinarnym, a tym samym obwiniona została pozbawiona przyznanego jej przez ustawę o Policji prawa do obrony. Sąd w składzie orzekającym w niniejszej sprawie nie podziela stanowiska w tym zakresie zaprezentowanego przez organy obu instancji w toku postępowania dyscyplinarnego i następnie w orzeczeniach kończących to postępowanie. Nie podziela również stanowiska zaprezentowanego w nieprawomocnym wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 26 marca 2013 r., sygn. akt IV SA/Gl 518/12. Ustawa o Policji, ani przepisy wykonawcze do niej, nie wypowiadają się na temat treści pełnomocnictwa, poza samym zakresem pełnomocnictwa, jego czasem trwania i skutecznością względem organu. Nie mają tu też odpowiedniego zastosowania przepisy Kodeksu postępowania karnego. Pełnomocnictwo procesowe obejmujące umocowanie do występowania w imieniu mocodawcy w postępowaniu przed sądami, czy organami administracji publicznej, uregulowane jest w art.88 Kodeksu postępowania cywilnego. Udzielenie pełnomocnictwa procesowego jest jednostronną czynnością prawną zawierającą oświadczenie woli, w którym mocodawca upoważnia oznaczoną osobę do zastępowania jej przed sądem czy organem. Oczywistym jest, że skoro pełnomocnictwo jest oświadczeniem woli złożonym innej osobie to mają do niego zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego, a w tym art. 61, stanowiący, iż takie oświadczenie jest złożone innej osobie z chwilą, gdy doszło do niej w taki sposób, że mogła zapoznać się z jego treścią. W przepisie tym chodzi jednak o samo udzielenie pełnomocnictwa pomiędzy mocodawcą a pełnomocnikiem. Organ nie jest uprawniony do badania skuteczności złożonego przez obwinioną oświadczenia o ustanowieniu pełnomocnika, uprawnienie takie bowiem ma osoba wskazana jako pełnomocnik. W ocenie sądu, w świetle ww. przepisów mających zastosowanie w niniejszej sprawie organ, któremu obwiniona przedłożyła pełnomocnictwo, uprawniony jest jedynie do zbadania czy wskazany pełnomocnik należy do grona osób, które w oparciu o art.135f ust.1 pkt 4a ustawy o Policji mogą być obrońcą osoby obwinionej, co w tym konkretnie przypadku winno sprowadzać się do ustalenia czy wskazany pełnomocnik jest policjantem. Dodać należy, że rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 13 lutego 2014 r. (Dz. U. z 2014 r., poz. 306), które obowiązuje od 13 kwietnia 2014 r., a także poprzedzające je rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 18 listopada 2003 r.(Dz. U. z 2003 r. Nr 198, poz.1933) w sprawie szczegółowego trybu wykonywania czynności związanych z postępowaniem dyscyplinarnym w stosunku do policjantów, określające szczegółowy tryb wykonywania czynności związanych z postępowaniem dyscyplinarnym w stosunku do policjantów, w tym obieg dokumentów związanych z postępowaniem dyscyplinarnym, zwanych dalej "dokumentami" (§ 1), w podobny sposób regulują doręczanie dokumentów w postępowaniu dyscyplinarnym. Wcześniejsze rozporządzenie w § 2 ust.1 stanowi, iż "Dokumenty można doręczać bezpośrednio, przekazywać przesyłką listową, pocztą elektroniczną lub przy użyciu innych środków łączności". W obecnie obowiązującym rozporządzeniu § 2 ust.1 uszczegóławia sposób doręczania dokumentów: "1. Dokumenty można przekazywać bezpośrednio, za pośrednictwem innych funkcjonariuszy lub pracowników Policji, przesyłką listową lub za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej". W obu rozporządzeniach § 2 ust.2 brzmi:" Obieg dokumentów prowadzi się w taki sposób, aby ich treść nie była udostępniona osobom niepowołanym". Należy także zwrócić uwagę na art.134 § 1 Kodeksu postępowania karnego, który w zakresie nieuregulowanym przez ustawę o Policji (także przepisy wykonawcze), ma odpowiednie zastosowanie do doręczeń w postępowaniu dyscyplinarnym: "Pisma adresowane do żołnierzy oraz funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Służby Celnej i Służby Więziennej można doręczyć adresatom za pośrednictwem ich przełożonych, przy czym wezwania przeznaczone dla żołnierzy pełniących zasadniczą służbę wojskową przesyła się do dowódcy jednostki wojskowej, w której żołnierz pełni służbę, w celu doręczenia i zarządzenia stawienia się stosownie do wezwania". W tym stanie rzeczy, w ocenie sądu, o ile osoba obwiniona na swojego obrońcę wyznacza innego policjanta dla możliwości doręczenia mu dokumentów nie jest konieczne podanie adresu domowego pełnomocnika-obrońcy, gdyż każdorazowo możliwe jest doręczanie ich także w miejscu pracy. W niniejszym postępowaniu, żadnego dokumentu, żaden z przełożonych dyscyplinarnych obwinionej, nawet nie próbował doręczyć wskazanemu pełnomocnikowi. Oczywistym jest, że wskazany przez obwinioną pełnomocnik mógł sam zgłosić swój udział w postępowaniu, jednak nawet jeżeli tego nie uczynił, a został w prawidłowy sposób wyznaczony, prowadząc postępowanie dyscyplinarne przełożony dyscyplinarny zobowiązany był stosować art.135f ust.6 ustawy o Policji. Zwrócić należy także uwagę na fakt, iż art.135f ust.1 pkt 4 ustawy o Policji, którego niekonstytucyjny charakter stwierdził Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 19 marca 2007 r., sygn. akt K 47/05, zawężał zakres prawa do obrony, pozostawiając obwinionemu jedynie prawo do ustanowienia obrońcy "za jego zgodą spośród policjantów". Trybunał Konstytucyjny stwierdził, między innymi, że "przepisy art. 42-45, a także art. 78 Konstytucji znajdują zastosowanie do oceny nie tylko regulacji o stricte karnym charakterze, ale też odpowiednio do innych regulacji o represyjnym charakterze. Niewątpliwie znajdują też one zastosowanie do podstaw i procedury odpowiedzialności dyscyplinarnej, bo - jak wskazuje doktryna prawa karnego "zjawisko karania nie ogranicza się wyłącznie do sfery państwowego prawa karnego. Najbliższe państwowemu prawu karnemu jest prawo dyscyplinarne, które wprost uważać można za szczególną gałąź czy rodzajową odmianę prawa karnego" (M. Cieślak, Polskie prawo karne. Zarys systemowego ujęcia, Warszawa 1994, s. 22-23; wyrok z 8 grudnia 1998 r., sygn. K. 41/97, OTK ZU nr 7(19)/98, poz. 117, s. 655)." Obecnie obowiązujący art.135f ust.1 pkt 4a dla ustanowienia obrońcy-policjanta nie wymaga uzyskania jego zgody. Prawo obwinionego do obrony stanowi jedną z podstawowych zasad postępowania dyscyplinarnego podobnie, jak wynikające z art.135g ustawy o Policji zasady: uwzględniania okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego, rozstrzygania niedających się usunąć wątpliwości na korzyść obwinionego i uznawania obwinionego za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie udowodniona i stwierdzona prawomocnym orzeczeniem. Naruszenie prawa do obrony skutkuje nieprawidłowością prowadzonego postępowania i koniecznością jego ponowienia. Z uwagi na powyższe sąd nie odniósł się do pozostałych zarzutów skargi, uznając je za przedwczesne. Ponownie rozpoznając sprawę organy winny uwzględnić przedstawioną przez sąd ocenę prawną, zgodnie z art.153 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny, na podstawie art.145 § 1 pkt 1 lit. a i c w zw. z art.135 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, uchylił zaskarżone orzeczenie i poprzedzające je orzeczenie Komendanta Powiatowego Policji. Rozstrzygnięcie w pkt II sentencji wyroku zapadło na podstawie art.152 ww. ustawy.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło