II SA/Sz 830/18
WyrokWSA w Szczecinie2018-11-08
Skład orzekający: Barbara Gebel, Maria Mysiak, Arkadiusz Windak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej prawidłowo ustalił obowiązek zwrotu zwaloryzowanego odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość, mimo braku jednoznacznych dowodów potwierdzających faktyczną wypłatę tego odszkodowania poprzednim właścicielom?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji, uznając, że organy administracji nie wykazały w sposób jednoznaczny, iż poprzednim właścicielom wywłaszczonej nieruchomości zostało faktycznie wypłacone odszkodowanie. Brak jednoznacznych dowodów wypłaty odszkodowania, w tym z powodu upływu czasu i zagubienia dokumentacji, uniemożliwia obciążenie spadkobierców obowiązkiem zwrotu zwaloryzowanego odszkodowania. Sąd podkreślił, że ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa na organie, a nie na skarżących.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła obowiązku zwrotu zwaloryzowanego odszkodowania za wywłaszczone nieruchomości przez spadkobierców pierwotnych właścicieli. Organy administracji (Starosta i Wojewoda) zobowiązały spadkobierców do zwrotu odszkodowania, opierając się m.in. na zeznaniach świadków i oświadczeniach stron. Skarżący zarzucili organom naruszenie przepisów proceduralnych i brak dowodów na faktyczną wypłatę odszkodowania. Sąd administracyjny uchylił decyzje organów, wskazując na brak jednoznacznych dowodów potwierdzających wypłatę odszkodowania.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Wojewody Z. oraz poprzedzającą ją decyzję Starosty [...]. Zasądził od Wojewody Z. solidarnie na rzecz skarżących zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Barbara Gebel (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Maria Mysiak Sędzia WSA Arkadiusz Windak Protokolant starszy sekretarz sądowy Teresa Zauerman po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 8 listopada 2018 r. sprawy ze skargi A. M., L. S., M. T., A. R. na decyzję Wojewody Z. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie zobowiązania do zwrotu zwaloryzowanego odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość I. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Starosty [...] z dnia [...] nr [...], II. zasądza od Wojewody Z. solidarnie na rzecz skarżących A. M., L. S., M. T., A. R. kwotę [...]([...]) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.
Wojewoda Z. decyzją z dnia [...] r., znak [...], wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r., poz. 1257), zwanej dalej "K.p.a." oraz art. 136 ust. 3, art. 137, art. 138 ust. 2, art. 139, art. 140, art. 142, art. 216 ust. 2 pkt 3, art. 217 ust. 2 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. z 2018 r., poz. 121), po rozpatrzeniu odwołania A. M., L. S., M. T. i A. R. – spadkobierców H. M. i K. M. - od decyzji Starosty [...] z dnia [...] r., znak [...], dotyczącej zwrotu zwaloryzowanego odszkodowania na rzecz Miasta S., w łącznej kwocie [...]zł, w związku ze zwrotem wywłaszczonych nieruchomości, utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
Organ ustalił, iż Starosta [...] działając na podstawie przepisów art. 140, art. 142, art. 217 ust. 2 ustawy o gospodarce nieruchomościami z dnia 21 sierpnia 1997 r. w związku z art. 136 ust. 3, art. 137, art. 139, art. 216 ust. 2 pkt. 3 oraz art. 104 i art. 107 K.p.a. oraz art. 1034 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny (Dz. 2017 r., poz. 459 ze zm.), w decyzji z [...] r. orzekł o:
- zobowiązaniu solidarnym A. K. M., L. H. S., M. B. T., A. L. R.,
do zwrotu zwaloryzowanego odszkodowania - w terminie 14 dni od dnia, w którym decyzja stanie się ostateczna - na rzecz Miasta S., w łącznej kwocie [...]zł w związku ze zwrotem - decyzją Starosty [...] znak: [...] z dnia [...] r. - wywłaszczonych nieruchomości oznaczonych w ewidencji gruntów i budynków jako działki numer :
- [...] o powierzchni [...] m2, zapisanej w księdze wieczystej nr [...],
- [...] o powierzchni [...] m2, zapisanej w księdze wieczystej nr [...],
- [...] o powierzchni [...] m2, zapisanej w księdze wieczystej nr [...],
- [...] o powierzchni [...] m2, zapisanej w księdze wieczystej nr [...], położonych w S. w obrębie ewidencyjnym [...], [...],
- [...] o powierzchni [...] m2, zapisanej w księdze wieczystej nr [...], położonej w S. w obrębie ewidencyjnym [...], [...].
Wskazał jednocześnie, że w razie zwłoki lub opóźnienia w uiszczeniu należności,
o której mowa w pkt 1 niniejszej decyzji, naliczone będą odsetki na zasadach określonych w Kodeksie cywilnym.
Od powyższej decyzji strony odwołały się wnosząc o zmianę zaskarżonej decyzji, poprzez niezobowiązywanie odwołujących się do zwrotu zwaloryzowanego odszkodowania na rzecz Miasta S. lub ewentualnie o uchylenie decyzji organu
I instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji.
Strona odwołująca się zarzuciła organowi I instancji wydanie decyzji
z naruszeniem prawa, tj. art. 6, 7, 77 § 1, 80 K.p.a. oraz art. 140 ust. 1, 2 i 3 ustawy
o gospodarce nieruchomościami.
Odwołujący się podnieśli głównie kwestię braku wartości dowodowej zeznań świadków oraz wadliwość rozstrzygnięcia w pkt 2. decyzji dotyczącego odsetek, poprzez brak wskazania o jakie konkretnie odsetki chodzi oraz na jakiej podstawie prawnej naliczane będą "odsetki za zwłokę". Zdaniem odwołujących się, organ
I instancji dopuścił się naruszenia norm procesowych odnoszących się do środków dowodowych przez co przekroczył granice swobodnej oceny dowodów opierając swoje rozstrzygnięcie nie na faktach lecz na opiniach, przypuszczeniach i domysłach artykułowanych przez przesłuchanych świadków, nie uwzględniając wypowiadanych przez każdego z nich kategorycznych twierdzeń, że nie mają żadnej wiedzy w sprawie wypłaty odszkodowania na rzecz małż. H. i K. M..
Wojewoda Z. rozpoznając odwołanie ustalił, że w dniu
13 września 2004 r. spadkobiercy po K. i H. M., przedkładając postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku po H. i K. M.
sygn. akt [...] z dnia 13.09.1999 r., wystąpili do Urzędu Miasta w S. o zwrot własności ziemi położonej w S. w obrębie [...] w rejonie ulic: [...] o powierzchni 31.104 m2, przejętej przez Państwo i o ponowne naliczenie wartości nasadzeń drzew i krzewów owocowych, niezamortyzowanych nakładów nawożenia oraz wartości ogrodzeń i zabudowań gospodarczych, a także o zaprzestanie pobierania opłat dzierżawnych.
Następnie Wojewoda Z. na wniosek Prezydenta Miasta S., wyłączył od udziału w sprawie Prezydenta Miasta S. wykonującego funkcję Starosty jako organu Powiatu, jednocześnie wyznaczył Starostę G. do załatwienia sprawy o zwrot wywłaszczonej nieruchomości.
Starosta G. decyzją z dnia [...] r. znak: [...] na podstawie art. 105 § 1 K.p.a. orzekł o umorzeniu postępowania wszczętego na wniosek spadkobierców, w sprawie zwrotu przejętej przez Państwo nieruchomości. Od powyższej decyzji Starosty G. odwołał się A. M.. Wojewoda Z. decyzją z dnia [...] r. znak: [...] uchylił zaskarżoną decyzję i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia.
Po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego Starosta G. w dniu [...] r. wydał decyzję, w której odmówił A. M., L. S., A. R. i M. T. – spadkobiercom po H. i K. M., zwrotu nieruchomości. Po rozpatrzeniu odwołania, Wojewoda Z. decyzją z dnia [...] r. orzekł o uchyleniu zaskarżonej decyzji w całości i przekazaniu sprawy do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji. Podstawą uchylenia były braki w wyjaśnieniu sprawy, gdyż w sprawie tej jednym z kluczowych dowodów jest ustalenie, czy nastąpiło faktyczne i prawidłowe wypłacenie odszkodowania ówczesnym właścicielom nieruchomości, a kwestia ta na etapie rozpatrywania sprawy przez organ I instancji nie została jednoznacznie rozstrzygnięta.
W wyniku przeprowadzonego postępowania, Starosta G. , dnia
[...] r., wydał decyzję orzekającą o:
- zwrocie na rzecz A. K. M., L. H. S., M. B. T., A. L. R., wywłaszczonych nieruchomości położonych w S. w obrębie ewidencyjnym [...], oznaczone ewidencyjnie jako działki nr:
- [...] o powierzchni [...] m2, księgę wieczystą [...],
- [...] o powierzchni [...] m2, księgę wieczystą [...],
- [...] o powierzchni [...] m2, księgę wieczystą [...],
- [...] o powierzchni [...] m2, księgę wieczystą [...],
- [...] o powierzchni [...] m2, księgę wieczystą [...],
oraz wywłaszczonej nieruchomości położonej w S. w obrębie ewidencyjnym [...], oznaczonej ewidencyjnie jako działka:
- nr [...] o powierzchni [...] m2, księgę wieczystą [...],
- ustaleniu wysokości zwaloryzowanej należności tytułem zwrotu odszkodowania za nieruchomości opisane w pkt 1, na kwotę [...]zł, którą w następujących kwotach:
- A. K. M. [...] zł,
- L. H. S. [...] zł,
- M. B. T. [...] zł,
- A. L. R. [...] zł,
wyżej wymienione osoby są zobowiązane wpłacić na rzecz Miasta S., w terminie 14 dni od dnia, w którym decyzja stanie się ostateczna.
W sprawie, przy braku dowodów na jednoznaczną wypłatę lub przyjęcie odszkodowania, organ ocenił wszelkie zebrane w sprawie dokumenty, przyjął zeznania spadkobierców po małżeństwie H. i K. M.. Ponadto, organ starał się ustalić innych świadków, którzy mogliby potwierdzić zeznania wnioskodawców w zakresie braku wypłaty odszkodowania. Pełnomocnik stron, mimo zobowiązania się na rozprawie administracyjnej, nie przedstawił żadnych dodatkowych dokumentów ani świadków, mogących udowodnić kwestię wypłaty odszkodowania Państwu M. za wywłaszczone działki. W aktach sprawy znajduje się oświadczenie spadkobiercy – A. M., z dnia 8 listopada 2004 r., w treści którego oświadcza on, że odszkodowanie za wywłaszczoną nieruchomość bez zgody jego rodziców zostało w 1987 r. przelane na konto Banku Spółdzielczego w S. . Po upływie kilku lat, bo w roku 2012 A. M. sprostował wcześniejsze oświadczenie, informując, że mówiąc o wypłacie odszkodowania miał na myśli jedynie odszkodowanie wypłacone za urządzenia i nasady, informując dodatkowo, iż odszkodowanie to przyznano
w rozbiciu na: oddzielnie za ziemię i za nakłady. Tym samym, w opinii organu I instancji zeznania spadkobierców po małż. H. i K. M. nie są wystarczającym dowodem, że przedmiotowe odszkodowanie nie zostało wypłacone.
Przedmiotem zwrotu jest grunt o pow. [...] m2 i mając to na względzie organ prowadzący postępowanie postanowił zwaloryzować odszkodowanie obejmujące tylko wartość gruntu, tj. [...] zł, co stanowi rzeczywistą kwotę jaką strona otrzymała w ramach odszkodowania za wywłaszczony grunt.
Stosownie do art. 140 ustawy o gospodarce nieruchomościami spadkobiercy po byłych właścicielach zobowiązani są do zwrotu otrzymanego odszkodowania za działki oznaczone numerami: [...], [...], [...], [...],[...] z obr. [...] z obr. [...] o łącznej powierzchni [...] m2. Odszkodowanie to w kwocie [...]zł, stanowi wysokość zwaloryzowaną, po denominacji oraz stanowi proporcjonalne wyliczenie do powierzchni zwracanej części nieruchomości oznaczonej działkami numer: [...], [...], [...], [...], [...] z obr. [...] z obr. [...] o łącznej powierzchni [...] m2 i w podsumowaniu wynosi [...] zł.
Przedmiotowe nieruchomości podlegają zwrotowi właścicielom i spadkobiercom w częściach wynikających z ich udziałów w zbytej nieruchomości. Zobowiązanie do zwrotu wyżej wymienionej kwoty powstaje na skutek wydania przez organ administracji decyzji o zwrocie. Odszkodowanie podlegające zwrotowi rozdziela się na wszystkie osoby, które są uprawnione do zwrotu nieruchomości i stosownie do wielkości ich udziałów w nieruchomości. W omawianej sprawie uwzględniono udziały w nieruchomości stosownie do postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku po H. i K. M. z dnia 13 września 1999 r. Sygn. akt [...], według którego spadek ten nabyli następująco: A. K. M. w udziale do 7/16 części, L. H. S. w udziale do 7/16 części, M. B. T. w udziale 1/16 części oraz A. L. R. w udziale do 1/16 części.
Organ podkreślił, iż zgodnie z art. 217 ustawy o gospodarce nieruchomościami, w przypadku zwrotu nieruchomości zwraca się odszkodowanie zwaloryzowane w wysokości nie większej niż 50 % aktualnej wartości tych nieruchomości, ustalonej przez rzeczoznawcę majątkowego. W omawianej sprawie wartość rynkowa prawa własności gruntu na dzień sporządzenia wyceny, tj. 04.11.2013r. wyniosła [...] zł.
Od decyzji orzekającej o zwrocie nieruchomości i ustaleniu obowiązku zwrotu odszkodowania, strony postępowania wniosły odwołanie w części dotyczącej ustalenia obowiązku zwrotu odszkodowania.
Wojewoda Z. decyzją z dnia [...] r., utrzymał
w mocy zaskarżoną decyzję. Niemniej, w wyniku skargi stron do sądu administracyjnego, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie wyrokiem
z 13.11.2014 r. uchylił zaskarżoną decyzję w części utrzymującej w mocy pkt 3 decyzji Starosty [...], tj.: w części, w której Starosta G. orzekł
o obowiązku zwrotu odszkodowania.
W ocenie sądu, powołane przez organ I instancji okoliczności nie dały podstaw do uznania, że wypłacenie odszkodowania faktycznie miało miejsce.
Sąd przyjął, że kwestią bezsporną jest zwrot stronom wywłaszczonych nieruchomości wskazanych w decyzji organu pierwszej instancji, a w istocie spór dotyczy rozstrzygnięcia w części ustalającej wysokość zwaloryzowanej należności tytułem zwrotu odszkodowania.
W ocenie sądu, uzasadnione wątpliwości, budzi w tej sprawie sposób działania organów jaki miał miejsce już na etapie postępowania administracyjnego mającego doprowadzić do ustalenia stanu faktycznego w zakresie wypłaty odszkodowania poprzednim właścicielom wywłaszczonej nieruchomości. Należy w tej sprawie uwzględnić, że jak ustalił organ pierwszej instancji, nie zachowały się w oryginale akta sprawy dotyczące wywłaszczenia na rzecz Skarbu Państwa nieruchomości stanowiących własność H. i K. M. przy ul. [...] w S.. Akta przesłane organowi przez Prezydenta Miasta S. były jedynie dokumentami odtworzeniowymi i nie stanowiły całości akt przedmiotowego postępowania wywłaszczeniowego.
W wyniku podjętych działań, Starosta G. uzyskał jedynie kopię Zarządzenia Prezydenta Miasta S. z dnia 17 marca 1980 r., Nr [...] w sprawie przeznaczenia pod budownictwo jednorodzinne terenu w obrębie ulic: [...] w S., które z mocy prawa przeszły na własność Państwa. Nie zachowały się załączniki do tego aktu. Uzyskał także kopię decyzji z dnia [...] r. w sprawie ustalenia odszkodowania na rzecz K. i H. M.. Ponadto uzyskał oryginały decyzji z dnia [...] r. nadającej na rzecz L. M. działkę nr [...] o powierzchni [...] m2 oraz decyzji z dnia [...] r. nadającej na rzecz B. D. K. działkę nr [...] o powierzchni [...] m2, obie działki położone przy ul. [...] w S..
Organ uwzględnił w swych ustaleniach, informację od Gminy Miasto S.,
że podmiot ten nie dysponuje dokumentami potwierdzającymi fakt wypłaty przedmiotowego odszkodowania (dokumenty księgowe po upływie 5 lat uległy brakowaniu), a także przedłożoną przez tę stronę kopię pisma z dnia 17 kwietnia
1985 r. dotyczącą sprawy W. O., której nieruchomość została również wywłaszczona na podstawie Zarządzenia z dnia 17 marca 1980 r., Nr [...].
Na podstawie pisma W. O. organ wywiódł, że przedmiotowe odszkodowanie zostało wypłacone, a osoba ta jako świadek i sąsiadka poprzednich właścicieli nieruchomości, okoliczność wypłaty odszkodowania ma potwierdzać. Ponadto, organ przyjął, że informacje o wypłacie odszkodowania, potwierdzają stwierdzenia, które są zawarte w pismach Urzędu Miasta w S. z lat 1984 -1985, które były kierowane do Wojewody S. .
Organ zebrał oświadczenia od skarżących, że posiadają informację o braku wypłaty przedmiotowego odszkodowania. Ponadto organ występował o potrzebne informacje do Gospodarczego Banku Spółdzielczego w B. I Oddział w S. oraz do Sądu Okręgowego w S., które w związku z upływem czasu, jaki upłynął, nie były w stanie przedstawić dokumentów dotyczących wypłaty lub przekazania do depozytu kwoty wynikającej z przedmiotowego odszkodowania. Starosta G. powoływał się na stanowisko przedstawiciela Gminy Miasto S., przedstawionej na rozprawie administracyjnej w dniu 6 lutego 2013 r.,
że odszkodowania były wypłacane lub przekazywane do depozytu, sądowego
w związku z tym odszkodowanie zostało wypłacone. Organ podniósł, że wnioskodawcy pomimo zobowiązania nie przedstawili dowodów ani świadków, które organ mógłby poddać ocenie, na okoliczność braku wypłaty odszkodowania. Dodatkowo dla organu istotne okazało, się oświadczenie A. M. złożone w piśmie z dnia 8 listopada 2004 r., z którego wynikało, że odszkodowanie za wywłaszczoną nieruchomość zostało wypłacone dopiero w 1987 r. Powyższe oświadczenie A. M. sprostował w piśmie z dnia 6 czerwca 2012 r., w ten sposób, że wypłata odszkodowania dotyczyła jedynie urządzenia i nasady, gdyż odszkodowanie przyznano w rozbiciu za ziemię i za nakłady. Powyższe doprowadziło Starostę G. do uznania, że doszło do wypłata odszkodowania dla K. i H. M. z tytułu wywłaszczenia nieruchomości. Powyższe ustalenia przyjął w uzasadnieniu swego rozstrzygnięcia organ odwoławczy, uzupełniając je dodatkowo wywodami, jakie wyprowadził, na podstawie uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego w S. Wydział I Cywilny z dnia 8 czerwca 2010 r., sygn. akt [...] oddalającego powództwo o wypłatę odszkodowania za odjęte nieodpłatne prawo własności gruntu,
z powodu braku wykazania przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanej Gminy Miasto S., czyli bezprawności jej działania, szkody i związku przyczynowego.
Zdaniem sądu, powołane przez organ okoliczności, nie dają podstaw do uznania, że fakty z nich wynikające mieszczą się w zakresie uregulowanym przepisem prawa materialnego i w konsekwencji prowadzą do wiążącego ustalenia, że zwrot zrewaloryzowanego odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość jest zasadny.
Analiza akt sprawy oraz argumentacji prezentowanej w uzasadnieniu kwestionowanej decyzji wskazuje, że pomimo podjęcia działań organ nie był w stanie uzyskać dokumentów wskazujących jednoznacznie, że doszło do wypłaty odszkodowania H. i K. M. z tytułu wywłaszczenia nieruchomości na rzecz Państwa nieruchomości przy ul. [...] w S..
Sąd przyjął, że w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, brak jest podstaw do przyjęcia, że za wywłaszczone nieruchomości H. i K. M. zostało faktycznie wypłacone odszkodowanie. W sytuacji, gdy brak jest dokumentów potwierdzających fakt wypłaty odszkodowania, poprzednikom prawnym skarżących, okoliczności tej nie można domniemywać na podstawie dokumentów, zawierających stanowiska co do wysokości ustalonego odszkodowania właścicielom innych wywłaszczonych nieruchomości. Okoliczności takiej nie można wywieść z przekonania strony zainteresowanej zwrotem zwaloryzowanego odszkodowania, poprzez własną obserwację (autopsję), że odszkodowanie było wypłacone lub przekazane do depozytu sądowego. Nie można również zgodzić się z założeniem, iż to na skarżących ciążył obowiązek wykazania, że do wypłaty odszkodowania nie doszło. Brak w tym zakresie dokumentów nie może obciążać strony (por. wyrok WSA w Gorzowie Wielkopolskim z dnia 31 maja 2011 r., sygn. akt II SA/Go 112/11, opubl. w Lex nr 1152578).
Sąd wskazał, że dla wykazania tego faktu należy przeprowadzić dowody, stosownie do art. 75 § 1 K.p.a., w szczególności: dokumenty, zeznania świadków. Wskazał, że rolą organu prowadzącego postępowanie administracyjne jest zebranie pełnego materiału dowodowego i jego ocena. Nadto podkreślił, że przy ponownym rozpatrywaniu sprawy, organ winien uwzględnić ocenę prawną sądu oraz wskazania co do potrzeby zebrania pełnego materiału dowodowego pozwalającego na przyjęcie, że ustalone decyzją z dnia [...]. odszkodowanie, zostało faktycznie wypłacone ówczesnym właścicielom, ewentualnie zostało złożone do depozytu.
Od ww. wyroku sądu, skargę kasacyjną złożyła Gmina Miasto S.. Skarga została oddalona wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 18.01.2017 r. sygn. akt I OSK 554/15.
Po raz kolejny rozpatrując sprawę Starosta [...] decyzją z [...] r. orzekł o:
- zobowiązaniu solidarnym A. K. M., L. H. S., M. B. T., A. L. R., do zwrotu zwaloryzowanego odszkodowania - w terminie 14 dni od dnia, w którym niniejsza decyzja stanie się ostateczna - na rzecz Miasta S., w łącznej kwocie [...]zł w związku ze zwrotem - decyzją Starosty G. znak: [...] z dnia [...] r. - wywłaszczonych nieruchomości oznaczonych w ewidencji gruntów i budynków jako działki numer :
- [...] o powierzchni [...] m2, zapisanej w księdze wieczystej nr [...],
- [...] o powierzchni [...] m2, zapisanej w księdze wieczystej nr [...],
- [...] o powierzchni [...] m2, zapisanej w księdze wieczystej nr [...],
- [...] o powierzchni [...] m2, zapisanej w księdze wieczystej nr [...], położonych w S. w obrębie ewidencyjnym [...], [...],
- [...] o powierzchni [...] m2, zapisanej w księdze wieczystej nr [...], położonej w S. w obrębie ewidencyjnym [...], [...].
W uzasadnieniu decyzji stwierdził, że po zwrocie przez sąd akt sprawy, podjął czynności celem uzyskania dowodów w postaci zeznań świadków, na okoliczność wypłaty odszkodowania. Przesłuchał świadków, którzy zeznali:
- świadek B. B. zeznał: cyt. "W tamtym okresie był jeden fundusz miasta z planem na odszkodowania, była B. - pracownik od spraw ustalenia wyceny i Pani otrzymywała dokumenty geodezyjne oraz biegły który wyceniał nieruchomości, po przygotowaniu dokumentów, ja podpisywałem decyzje, nie zdarzało się, iż po wydaniu decyzji pieniędzy nie wypłacano, Wydział Gospodarki Komunalnej i Środowiska odpowiadał za wypłatę odszkodowań, szefowie tego wydziału już nie żyją, tj. Pan O. i Pan P. M.. Ustawa rygorystycznie określała termin wypłaty odszkodowania. Przy prawomocnej decyzji pieniądze były wypłacane pod rygorem dyscyplinarnego zwolnienia, jeśli pieniądze nie były wypłacane. Pan K. M. nie podważał wypłaty odszkodowania i nie miał roszczeń Pieniądze wypłacano w kasie. Chyba, że osoba posiadała konto w banku lub książeczkę. Odszedłem z pracy w 1985 bądź 1986 r. Pan A. K. przygotowywał dokumenty do wywłaszczenia. Pani P. przygotowywała decyzję do przyznania działek do sprzedaży. W lata 1981-1986 r. pełniłem funkcję kierownika zarządu Gospodarki Terenami, a później funkcję geodety miejskiego, w wyniku reorganizacji, w takim samym zakresie. Na etapie przygotowania decyzji zgłaszały się sytuacje, iż osoby przychodziły i negocjowały wysokość odszkodowania. Decyzja o przyznaniu odszkodowania była jednoznaczna z poleceniem do wypłacenia odszkodowania i przekazywana do wypłacenia do Wydziału Gospodarki Komunalnej. Jeśli była by przyznana nieruchomość zamienna była by przyznana w formie decyzji. Pamiętam Pana M. K. ponieważ przychodził do urzędu i rozmawiał z nami, a poza tym bardzo zajmowałem się dzielnicą O. i nadzorowałem ten teren. Nie pamiętam innych osób wywłaszczonych w tym terenie, ponieważ tylko
Pan K. M. przychodził i z nim rozmawiałem. Nie pamiętam z nazwiska innych osób, które przychodziłyby do urzędu. Po wydaniu decyzji nie interesowałem się wypłatami, w mojej historii nie zdarzało się, by ktoś nie chciał odszkodowania i nie zostało wypłacone, jeśli ktoś nie chciał pieniędzy dana osoba pisała pisma.
Pana K. M. wizualnie pamiętam jak przez mgłę, wiem że to był on ponieważ się przedstawiał, jego nazwisko było powtarzane przy przygotowywaniu decyzji, dlatego pamiętam jego nazwisko. W tam tym okresie przychodziło bardzo dużo ludzi. Służbowo nie byłem odpowiedzialny za wypłatę odszkodowania. Pan A. K. może pamiętać czy Pan K. M. chciał nieruchomość zamienną."
- świadek A. K. zeznał,: cyt. "Pracowałem w Zarządzie Gospodarki Terenami, a potem Wydział Geodezji Gospodarki Terenami, nie pamiętam
Pan K. M., nie słyszałem żeby komuś nie wypłacono odszkodowania, nie pamiętam żeby ktoś nie przyjął odszkodowania. Ludzie przychodzili w sprawie odszkodowania, ale nie pamiętam tych osób, Pani księgowa mogła cos pamiętać Pani B. , inną osobą była Pani B. . Władza Ludowa jak zabierała jakiś grunt, płaciła pieniądze. Nie można było zabrać gruntu bez odszkodowania. Były przyznawane odszkodowania, jeśli ktoś się ujął honorem i nie chciał przyjąć pieniędzy były przekazywane do depozytu. Nie było przypadku, żeby nie zapłacono odszkodowania. Wydaje mi się, że nie było możliwości, by nie zapłacono pieniędzy. Pod koniec mojej pracy ok. 1985-1987r. mogło mieć miejsce przyznanie nieruchomości zamiennej. W zasadzie były wypłacone pieniądze. Działki zamienne były przyznawane sporadycznie. Na pewno było decyzją, a potem księgowość wypłacała, nie było sytuacji że nie było pieniędzy na odszkodowania. Jeśli ktoś odmówił, to pieniądze szły na depozyt. Nazwisko M. jest mi znane ale szczegółów nie pamiętam. Nie pamiętam czym była regulowana wypłata, a termin wypłaty odszkodowań był szybki. Nie pamiętam czy Panu M. wypłacono pieniądze, ponieważ zajmował się tym inny dział, ja tylko przypuszczam, że wypłacono. Nie znam przypadku, żeby nie wypłacono odszkodowania. Nie wiem czy wypłacono odszkodowanie Panu M. ."
- świadek H. M. P. zeznała, na przesłuchaniu w dniu 25 września 2017 r., że: cyt. "Nie znam się na sprawach uwłaszczeniowych, pamiętam kierownika do sp. Nieruchomości w Wydziale Geodezji była T. P., jej pracownica
Pani C. , ale nazwiska nie pamiętam, można zadzwonić do Pani R.
z Ośrodka Doradztwa Rolniczego tel. [...], pracowała tam dodatkowo, duże wiadomości miałaby Pani U. N. tel. [...], zam. [...]. Sprawy inwentaryzacji nieruchomości przeprowadzał
Pan G. , dział techniczny i Pan A. K.. Ja byłam w biurze budownictwa jednorodzinnego. Spraw dotyczących wywłaszczenia nie pamiętam.
Nie mam wiedzy na temat wypłaty odszkodowań. Nie słyszałam, żeby komuś nie wypłacono wcale odszkodowania. Sąsiadka Pani U. P., która mieszka na O. , powiedziała mi, że w tamtych czasach ludzie dostawali odszkodowania tylko małe. Sprawy Państwa M. nie pamiętam."
Na koniec przesłuchania Pani P. , P. T. - pracownik Urzędu Miejskiego w S., poinformował, że posiada informację, iż wspominany przez świadka Pan G. - nie żyje.
- świadek T. P., która została wezwana na przesłuchanie dnia
24 października 2017 r., podczas którego zeznała, że: cyt.:
- "Takie informacje dot. wypłaty odszkodowań, powinny mieć finanse (wydział finansowy) Zatrudniona byłam w UM S. 16.11.1984 r., czyli po terminie wydania tej decyzji. Dnia 30.09.1990 - zakończyłam pracę. W czasie trwania pracy pracowałam na stanowisku kierownik oddziału gospodarki nieruchomościami. Podlegali mi inspektorzy ds. zagospodarowywania nieruchomości Skarbu Państwa. Wywłaszczeniami zajmowała się śp. B. B.. Inwestycjami zajmował się woj. Inspekcja inwestycji. Finansami zajmował się wydział budżetowy. 1 lipca 1984r. ZGT przekształcił się w wydział geodezji i gospodarki gruntami. Jeżeli było ustalone odszkodowanie to właściciele zrobili wszystko, aby to odszkodowanie dostać. Jeżeli właściciel wnioskował i nie wnosił sprzeciwu to takie odszkodowanie było wypłacone,
w formie nieruchomości zamiennej.
Starosta G. stwierdził, że w sprawie bezspornym jest, że w wyniku wywłaszczenia z nieruchomości H. i K. M., Zarząd Gospodarki Terenami w S. decyzją z [...]. znak [...] przyznał na rzecz dotychczasowych właścicieli odszkodowanie w łącznej wysokości (w tym za grunt
i nasadzenia, ogrodzenie i inne) w wysokości [...] zł. Wprawdzie organ nie dysponuje oryginałem decyzji, niemniej strony postępowania nigdy nie podważały jej istnienia. Strony natomiast bezustannie negują fakt wypłacenia części odszkodowania przyznanego ww. decyzją. Według twierdzenia stron rodzicom wypłacono jedynie odszkodowanie za nasadzenia i ogrodzenia.
Brak w aktach sprawy dowodów w postaci dokumentów, potwierdzających okoliczność wypłaty odszkodowania. Należało zatem przeprowadzić inne dowody na tę okoliczność, dla orzeczenia w kwestii obowiązku zwrotu odszkodowania.
Według przepisów dotyczących wywłaszczenia i zapłaty odszkodowania obowiązujących w dacie wywłaszczenia małżonków M., tj. ustawy z 22 listopada 1973 r. o zmianie ustawy o zasadach i trybie wywłaszczenia nieruchomości oraz ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości (w tym art. 12 ust. 1), odszkodowanie pieniężne należało wypłacić w okresie 3 miesięcy od dnia, w którym decyzja ustalająca odszkodowanie stała się ostateczna.
Z uwagi na duży upływ czasu od wydania decyzji o ustaleniu odszkodowania, środki dowodowe w przedmiotowej sprawie były bardzo ograniczone. Spora część dokumentacji to jedynie kserokopie, albo w ogóle brak dokumentów na daną okoliczność. W wyniku podjętych czynności, organ ustalił, iż Sąd Okręgowy
w S. nie posiada dokumentów wskazujących na przekazanie do depozytu sądowego odszkodowania na rzecz małżonków H. i K. M., jako
że dokumenty księgowe z lat 1984 - 1990 zostały - po ustawowym okresie ich przechowywania - wybrakowane. Ustalono też, że Bank Spółdzielczy w B. I Oddział w S. - pismo Banku z 31.05.2012 r., nie ma możliwości sprawdzenia dokonania wpłaty w wysokości [...] zł, tytułem odszkodowania na rzecz Państwa M. , z uwagi na fakt, iż dokumentacja archiwizowana jest przez okres
6 lat. Ustalono też, że część osób, które mogłyby być świadkami w sprawie, zmarło.
Na przykład nie żyje już W. O., o której wspomina w swym wyroku Sąd oraz wcześniej organ II instancji w swojej decyzji. Nie żyją osoby, o których wspominają ww. przesłuchiwane osoby i inne, które bezpośrednio zajmowały się wypłatą odszkodowań. Przeprowadzono więc dowody z przesłuchania byłych pracowników Urzędu, których udało się ustalić i którzy zajmowali się wywłaszczaniem nieruchomości.
Zeznania ww. świadków na okoliczność realizacji obowiązku wypłaty odszkodowania na rzecz małżonków M., zdaniem organu, należy podzielić na takie, które nie wniosły istotnych dla sprawy treści i takie, których autorzy mają bogatszą wiedzę o okolicznościach sprawy.
Najmniej treściwe i istotne zeznania złożyła H. M. P.. Wynika
z nich, że nie pamięta ani postępowań odszkodowawczych, ani małżonków M.. Podała natomiast kilka nazwisk, które mogły mieć wiedzę w kwestii wypłaty odszkodowań. Co istotne dla sprawy: zeznała, że "nie słyszała, żeby komuś w ogóle nie wypłacono odszkodowania ".
Po wyeliminowaniu z tych nazwisk osób, które nie żyją, Starosta [...] ustalił dane adresowe m.in. T. P., która zeznała, że podjęła pracę
w Urzędzie zajmującym się m.in. sprawą odszkodowań, po dacie wydania decyzji
o odszkodowaniu na rzecz małżonków M.. Z jej zeznań wywnioskować można, że w okresie jej pracy, formą zapłaty odszkodowań było także przyznawanie nieruchomości zamiennej. Co istotne dla sprawy: zeznała, że "po ustaleniu odszkodowania, właściciele zrobili wszystko, aby to odszkodowanie dostać."
Najbardziej pomocne zeznania złożył B. B.. który pełnił funkcje kierownicze i który podpisywał decyzje o przyznaniu odszkodowania. Wyjaśnił,
że w tamtym okresie funkcjonował specjalny fundusz, który zawierał plan odszkodowań. Istnienie specjalnego funduszu na odszkodowania, wskazuje na wolę jego autora do zapłaty odszkodowań. W obliczu woli wypłaty odszkodowania, faktu wydania decyzji ustalającej obowiązek wypłaty odszkodowania, trudno uznać, że małżeństwo M. nie otrzymało odszkodowania. Ponadto świadek zeznał też, że przy ustalaniu odszkodowania istniał określony tryb jego ustalenia. Otóż pracownik do spraw odszkodowań (Pani B. ), ustalał je w oparciu o dokumenty geodezyjne, a także w oparciu o opinię biegłego rzeczoznawcy w zakresie wyceny. Przy tak pracochłonnym i kosztownym trybie, trudno uznać za racjonalne, nie wypłacenie odszkodowania. Świadek podkreślał, że "Decyzja o przyznaniu odszkodowania była jednoznaczna z poleceniem do wypłacenia odszkodowania...", a nadto, że "Ustawa rygorystycznie określała termin wypłaty odszkodowania. Przy prawomocnej decyzji pieniądze były wypłacane pod rygorem dyscyplinarnego zwolnienia, jeśli pieniądze nie były wypłacane".
Zasady doświadczenia życiowego nakazują wywieść, że nie wypełnienie ustawowego obowiązku – wypłaty w terminie wskazanym w ustawie, przez pracowników urzędu, skutkowałoby odpowiedzialnością dyscyplinarną, a na pewno odbiłoby się dużym echem w urzędzie, w związku z potrzebą ustalenia osoby odpowiedzialnej za niewypełnienie tego obowiązku. Tym samym podpisujący decyzję wywłaszczeniową Pan B. , powziąłby wiedzę o takiej sytuacji, bowiem znalazłby się na liście osób, z których winy nie można było wypłacić odszkodowania (np. z uwagi na wadliwość decyzji). Chyba, że nie wykonanie tego obowiązku nie wynikało z winy pracowników. Otóż w sytuacji sporu co do wielkości odszkodowania, rozmów, negocjacji, albo podjętych prób zmiany formy odszkodowania (np. przez przyznanie nieruchomości zamiennej), faktyczna wypłata może nastąpić – bez konsekwencji dla pracowników urzędu – z opóźnieniem. Dowodzić tego może stwierdzenie świadka,
że "Na etapie przygotowania decyzji zdarzały się sytuacje, iż osoby przychodziły
i negocjowały wysokość odszkodowania." Być może tutaj była taka sytuacja, skoro – jak twierdzi strona – zapłata odszkodowania (na razie bez rozwijania z jakiego tytułu, czy tylko za naniesienia, czy też za grunt) nastąpiły dopiero w 1987r. Tym bardziej,
że w sprawie przewija się wątek (podnoszony także przez samą stronę), odszkodowania w formie otrzymania nieruchomości zamiennej. Świadek zeznał,
że "Pan A. K. może pamiętać czy Pan K. M. chciał nieruchomość zamienną." Co istotne w sprawie: Świadek zeznał, że "z mojej historii nie zdarzyło się, by ktoś nie chciał odszkodowania i nie zostało wypłacone".
Wskazanie przez tego świadka dużo szczegółów, w tym nazwisk, brak zainteresowania w rozstrzygnięciu sprawy nakazuje dać wiarę treściwym zeznaniom świadka.
Zeznania świadka A. K. potwierdzają zeznania ww. świadków. Świadek, choć nie pamiętał Pana M. , wskazał, że "nie słyszałem żeby komuś nie wypłacono odszkodowania, nie pamiętam żeby ktoś nie przyjął odszkodowania. Według zeznań świadka "Nie można było zabrać gruntu bez odszkodowania. Były przyznawane odszkodowania, jeśli ktoś się ujął honorem i nie chciał przyjąć pieniędzy były przekazywane do depozytu. Nie było przypadku, żeby nie zapłacono odszkodowania". Jego zeznania pokrywają się z zeznaniami Pana B. i Pani P. , że bywało, iż formą zapłaty odszkodowań było przyznawanie nieruchomości zamiennej, przy czym wyjaśnił, że "W zasadzie były wypłacone pieniądze", "nie było sytuacji że nie było pieniędzy na odszkodowania". Co istotne dla sprawy, świadek zeznał, że : "Nie znam przypadku, żeby nie wypłacono odszkodowania".
Podsumowując, w zeznaniach wszystkich świadków znalazły się stwierdzenia
o tym, że nie znają przypadku, w którym odszkodowanie – bądź to w formie pieniężnej, bądź w formie nieruchomości zamiennej – nie zostałoby wypłacone. W oparciu o to, trudno przyjąć za racjonalny wniosek, że akurat spadkodawcy stron nie otrzymali odszkodowania.
Organ I instancji uznał niżej wskazane dokumenty prywatne – zachowane
w oryginale – autorstwa A. M. za dowody w sprawie, w postaci pism zawierających m.in. poniższe zwroty:
- z 10 sierpnia 2004r., – "Według zarządzenia Prezydenta Miasta S. nr [...] kierowano się cennikiem z roku 1980 a wypłaty odszkodowań wpłynęły na konto dopiero w 1987 r.",
- z 9 listopada 2004r., – adnotacja na drugiej stronie Oświadczenia strony o tym, że: cyt.: "Odszkodowanie za wywłaszczoną nieruchomość bez zgody rodziców zostało przelane na konto Banku Spółdzielczego w S. w 1987 r. Miasto S. zadysponowało gruntami moich rodziców w 1981 r.",
- z 2 czerwca 2012 r. – w którym A. M. dowodzi, że w wyżej wymienionych pismach chodziło mu o wypłacone odszkodowanie jedynie za urządzenia i nasady, a odszkodowanie przyznano w rozbiciu: oddzielnie za ziemię i za nakłady.
Wszystkie ww. dokumenty organ i instancji przeanalizował w odniesieniu do czasu i stopnia zaawansowania postępowania w przedmiocie zwrotu nieruchomości. Otóż dwa pierwsze dokumenty, zostały sporządzone przez stronę – A. M. w roku 2004, kiedy to postępowanie o zwrocie nieruchomości było
w początkowej fazie i strona nie wiedziała, że ze zwrotem ziemi, wiąże się obowiązek zwrotu otrzymanego odszkodowania. O obowiązku zwrotu odszkodowania Strony dowiedziały się na rozprawie w dniu 16 sierpnia 2005r. (Dowód: Protokół z ww. rozprawy z dnia 16.08.2005 oraz uzasadnienie decyzji z [...]. – strona 2.)
Zdaniem organu, to w związku z tym faktem, nagle strony odstąpiły od żądania zwrotu nieruchomości. W protokole z ww. rozprawy zawarty jest zapis słów A. M., że : "z uwagi na to, że cała nieruchomość została przejęta na drodze przestępstwa ..., w związku z tym dla dobra mieszkańców wycofuje się ze zwrotu własności nieruchomości". Z tej przyczyny Starosta umorzył postępowanie. Niemniej strona, po przemyśleniu wniosła odwołanie od tej decyzji i zaprzeczyła swojemu oświadczeniu o wycofaniu wniosku w przedmiocie zwrotu nieruchomości.
Dopiero w dacie sporządzenia ostatniego - trzeciego dokumentu, kiedy to strona miała już wiedzę o tym, że zwrot nieruchomości wiąże się z obowiązkiem zwrotu odszkodowania, a nadto kiedy już była reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, zmieniła zdanie w kwestii wypłaty odszkodowania. Dopiero wówczas - zapewne za radą prawnika - wyjaśniła, że w dwóch pierwszych pismach jej stwierdzenie o fakcie wypłaty odszkodowania dotyczyło wypłaty jedynie za urządzenia i nasady.
Z powyższych okoliczności Starosta G. dał wiarę dwóm pierwszym ww. dowodom. Jednocześnie organ odmówił wiary ostatniemu dowodowi - pismo z 2012 r., kiedy to strona wiedziała już o tym, że zwrot ziemi będzie musiał skutkować zwrotem odszkodowania. Zapewne została poinstruowana przez swojego pełnomocnika o skutkach swoich pierwszych pism i o tym, że nie zaprzeczenie faktom wypłaty odszkodowania, poskutkuje obowiązkiem jego zwrotu.
Ponadto dokumenty należy analizować w oparciu o treść. Z treści pisma pierwszego absolutnie nie wynika, że stronie chodziło o odszkodowanie za urządzenia i nasady. Literalne brzemiennie tych pism dowodzi wręcz odwrotnych wniosków. Otóż, w piśmie pierwszym (z dnia 10 sierpnia 2004r.), strona wskazując wypłatę odszkodowania w roku 1987, posługuje się zwrotami: "własności ziemi", "Właścicielami ziemi", "Sprzedaje ziemię", "przydzielenia gruntu", "wpisie do księgi wieczystej", "prywatną ziemię". W piśmie drugim (z dnia 9 listopada 2004r.), strona wskazując wypłatę odszkodowania w roku 1987, posługuje się zwrotem: "za wywłaszczoną nieruchomość".
Starosta uznał, że nie można dać wiary twierdzeniom A. M.,
iż odszkodowanie zostało wypłacone jedynie za nasadzenia i urządzenia, a nie za grunt, z dwóch przyczyn. Po pierwsze przepisy art. 12 ustawy z dnia 12 marca 1958 r. nie przewidywały wypłaty odszkodowania w częściach, tj. odrębnie za grunt i odrębnie za nasadzenia. Należy zacytować przepis "Suma pieniężnego odszkodowania za nieruchomość stanowiącą gospodarstwo rolne, rybne, hodowlane lub ogrodnicze oraz za domy jednorodzinne, lokale w małych domach mieszkalnych i za działki pod budowę takich domów jest płatna w ciągu 3 miesięcy od dnia, w którym decyzja ustalająca odszkodowanie stała się ostateczna". Po drugie orzeczenie decyzji ustalającej odszkodowanie jednoznacznie wskazuje na jedność odszkodowania, na niepodzielność, cyt.: "przyznaję Małż. H. i K. M. zam. w S. przy ul [...] odszkodowanie w wysokości [...] zł (słownie: [...]) za przejęty na własność Państwa teren o powierzchni 31.104 m2." Orzeczenie decyzji stanowi o rozstrzygnięciu sprawy, a uzasadnienie decyzji nie rozstrzyga, nie decyduje, a jedynie stanowi uzasadnienie faktyczne i prawne, kwestię wyjaśnień. A to w uzasadnieniu decyzji, wyjaśniono co składa się na całościowe odszkodowanie. Wysokość odszkodowania, sposób zapłaty, terminy zapłaty nie mogą wynikać z uzasadnienia. Mogą one wynikać jedynie z przepisów i części decyzji określanej jako "orzeczenie". W związku z powyższym, zdaniem organu, brak jest logicznego uzasadnienia dla twierdzeń A. M., jakoby została wypłacona jedynie część odszkodowania.
Organ podniósł, że wyczerpał możliwość skorzystania z dostępnego systemu środków dowodowych. Analiza zgromadzonego materiału dowodowego, zdaniem organu, pozwala przyjąć, że ówczesnym właścicielom wypłacono odszkodowanie ustalone decyzją znak [...] z dnia [...] r.
Organ wyjaśnił, że cała wywłaszczona nieruchomość miała powierzchnię
31.104 m2. Zgodnie z orzeczeniem decyzji o przyznaniu odszkodowania, ustalono jedną kwotę odszkodowania w wysokości [...] starych złotych. Jedynie w uzasadnieniu wyjaśniono, że wartość odszkodowania za grunt wynosiła [...] złotych oraz ile wyniosła wartość odszkodowania za nasadzenia, ogrodzenie itd.
Z uwagi na fakt, iż stronom – decyzją Starosty G. znak [...] z dnia [...] r. zwrócono prawo własności części wywłaszczonej nieruchomości niewykorzystanych na cel publiczny, kwotę do zwrotu tytułem pobranego odszkodowania, w niniejszej decyzji obliczono proporcjonalnie do powierzchni zwróconych nieruchomości. Według obliczeń, odszkodowanie za wywłaszczoną nieruchomość, które zostało ustalone w decyzji z dnia [...] r.,
po denominacji i waloryzacji wyniosło [...] nowych złotych. Przedmiotem zwrotu na rzecz spadkobierców Państwa K. i H. M. były nieruchomości o łącznej pow. 4.882 m2, w związku z tym należało obliczyć wartość otrzymanego odszkodowania jedynie za tę powierzchnię. Po tych obliczeniach kwota podlegająca zwrotowi za nieruchomości o pow. 4882 m2 wynosi [...] zł i w związku z tym orzeczono o zobowiązaniu solidarnym w stosunku do wszystkich spadkobierców zwrotu zwaloryzowanego odszkodowania w kwocie [...]zł na rzecz Miasta S..
Wojewoda Z. rozpatrując odwołanie od powyższej decyzji uznał ją za prawidłową. Wojewoda podzielił ustalenia faktyczne organu I instancji.
Podkreślił, iż w postępowaniu administracyjnym dowód z zeznań świadków nie występuje tak często jak dowód z dokumentu, dowód ten znany jest bardziej procedurom sądowym. W postępowaniu administracyjnym natomiast obejmuje on obowiązek stawienia się na wezwanie organu oraz obowiązek złożenia zeznań. Osoba fizyczna, do której nie stosuje się ograniczeń faktycznych lub prawnych, ma prawny obowiązek występowania w charakterze świadka.
Kolejność wymienienia dowodów w art. 75 § 1 K.p.a. nie tworzy między nimi hierarchii. Także przyjęcie przez organ bez wyraźnej podstawy ustawowej, że pewne fakty mogą być udowodnione tylko za pomocą ściśle określonych dowodów, byłoby sprzeczne z tym przepisem. W toku postępowania organy administracji publicznej powinny dopuszczać jako dowód wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. Organ nie jest przy tym skrępowany żadnymi ograniczeniami co do mocy wiążącej poszczególnych dowodów, gdyż każdy dowód może być w toku postępowania zakwestionowany innym dowodem (por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 21 lutego 2012 r.,
VI SA/Wa 1949/11). W orzecznictwie podkreśla się jednak, że jeżeli organ może skorzystać w sprawie z dowodów bezpośrednich, to zastąpienie ich dowodami pośrednimi stanowi naruszenie przepisów K.p.a. Przykładowo: dokument prywatny nie może zastępować dowodu z zeznań świadka (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 14 maja 2013 r., II OSK 991/12).
Podsumowując, Wojewoda stwierdził, iż organ I instancji nie naruszył przepisów art. 7, art. 76, art. 77 § 1, art. 80, art. 83 K.p.a., ponieważ w toku postępowania podjął wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. Ponadto, uwzględnił wszelkie dokumenty zebrane w sprawie a mające istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia, w sposób wyczerpujący organ zebrał i rozpatrzył cały materiał dowodowy. Zgodnie z obowiązującymi przepisami organ administracji publicznej ocenił na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Zastosował zasadę prawdy obiektywnej, jak i zasadę swobodnej oceny dowodów. Do postępowania dowodowego włączył także dowody w formie zeznań świadków.
Organ I instancji prawidłowo zinterpretował także przepisy ustawy o gospodarce nieruchomości w zakresie dotyczącym wywłaszczenia i zwrotu nieruchomości. Zatem, trafnie zastosował również art. 140, który stanowi m.in. o tym, iż w razie zwrotu wywłaszczonej nieruchomości poprzedni właściciel lub jego spadkobierca zwraca Skarbowi Państwa lub właściwej jednostce samorządu terytorialnego, w zależności od tego, kto jest właścicielem nieruchomości w dniu zwrotu, ustalone w decyzji odszkodowanie, a także nieruchomość zamienną, jeżeli była przyznana w ramach odszkodowania. Odszkodowanie pieniężne podlega waloryzacji, z tym że jego wysokość po waloryzacji, z zastrzeżeniem art. 217 ust. 2, nie może być wyższa niż wartość rynkowa nieruchomości w dniu zwrotu, a jeżeli ze względu na rodzaj nieruchomości nie można określić jej wartości rynkowej, nie może być wyższa niż jej wartość odtworzeniowa. Jeżeli zwrotowi podlega część wywłaszczonej nieruchomości, zwracaną kwotę odszkodowania ustala się proporcjonalnie do powierzchni tej części nieruchomości.
Powyższa decyzja Wojewody Z. z dnia [...] r. została zaskarżona przez A. M., L. S., M. T. i A. R. – spadkobierców H. M. i K. M. – do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie.
Skarżący wnieśli o:
1. uchylenie zaskarżonej decyzji,
2. zasądzenie na rzecz skarżących zwrotu kosztów postępowania.
Organ drugiej instancji wydając zaskarżoną decyzję utrzymującą w mocy decyzję organu pierwszej instancji dopuścił się naruszenia fundamentalnych zasad postępowania administracyjnego, tj. art. 6, art. 7, art. 75 § 1 i 2 oraz art. 80 K.p.a.
w sposób istotny mający wpływ na wynik sprawy, w części stwierdzającej zasadność nałożenia na adresatów decyzji (skarżących) obowiązku zwrotu zwaloryzowanego odszkodowania za wywłaszczone nieruchomości, które zostały im zwrócone.
Skarżący wskazali, że organ drugiej instancji procedując w tej sprawie w ogóle nie odniósł się do zarzutów odwołania, które wnieśli skarżący od decyzji organu pierwszej instancji, ograniczając się do przedstawienia przebiegu tego 14 lat trwającego postępowania oraz arbitralnego i bezkrytycznego stwierdzenia na koniec, że organ pierwszej instancji nie naruszył przepisów postępowania administracyjnego.
Podnieśli, że zgodnie z oceną prawną oraz wskazaniami jakie zawarł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie w swoim rozstrzygnięciu w sprawie sygn. akt II SA/Sz 587/14, na organie ciążył obowiązek jednoznacznego ustalenia,
że odszkodowanie przyznane ówczesnym właścicielom nieruchomości decyzją z dnia [...] r. w sprawie nr [...] zostało faktycznie i prawidłowo im wypłacone ewentualnie złożone do depozytu sądowego. Jest to warunek konieczny do tego by Miasto S. mogło domagać się zwrotu zwaloryzowanego odszkodowania od spadkobierców.
Żaden ze świadków przesłuchanych w tej sprawie nie miał wiedzy na temat faktu wypłaty odszkodowania na rzecz małż. H. i K. M.. Z treści ich zeznań wyłaniają się jedynie opinie, przypuszczenia i przekonania na temat wypłaty odszkodowań w tamtym czasie, tj. kiedy pracowali w Urzędzie, tym bardziej,
że wszyscy świadkowie w swoich zeznaniach mówią wprost, że nie mają wiedzy czy małżonkom H. i K. M. wypłacono odszkodowanie.
Organ drugiej instancji przede wszystkim złamał zasadę prawdy obiektywnej
i zasadę swobodnej oceny dowodów. W tej sprawie razi przede wszystkim brak wiedzy na temat przedmiotu dowodu z przesłuchania świadków jak również brak obiektywizmu i logicznego rozumowania przy ocenie dowodów, który wpisany jest w nadrzędny cel jaki przyświeca w tej sprawie organom, a mianowicie dopasowanie dowodów i taka ich ocena by potwierdzały z góry założoną tezę, że odszkodowanie zostało faktycznie wypłacone.
Wojewoda Z. odpowiadając na skargę wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zaprezentowane w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie z w a ż y ł, co następuje:
Stosownie do art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2017 r., poz. 2188 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem.
Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami
i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną i stosuje przewidziane ustawą środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia (art. 134 § 1 i art. 135 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm.).
Na wstępie należy podkreślić, że w niniejszej sprawie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie już wydał wyrok z dnia 13 listopada 2014 r., sygn. akt
II SA/Sz 587/14. Zgodnie z art. 153 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie organy, których działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia, a także sądy, chyba że przepisy prawa uległy zmianie.
Ocena prawna może dotyczyć zarówno samej wykładni prawa materialnego
i procesowego, jak i braku wyjaśnienia w kontrolowanym postępowaniu administracyjnym istotnych okoliczności stanu faktycznego. Wskazania co do dalszego postępowania stanowią z reguły konsekwencję oceny prawnej. Dotyczą one sposobu działania w toku ponownego rozpoznania sprawy i mają na celu uniknięcie błędów już popełnionych przez organ oraz wskazanie kierunku, w którym powinno zmierzać przyszłe postępowanie dla uniknięcia wadliwości w postaci np. uchybień procesowych (patrz: wyrok NSA, sygn. akt II FSK 1959/160).
Ani organ, ani sąd nie mogą inaczej i na nowo sformułować oceny prawnej, która już raz została sformułowana w sprawie i są zobowiązane podporządkować się jej w pełnym zakresie. Co więcej, sąd ponownie orzekający jest zobowiązany wskazać,czy organ do tej oceny się zastosował, co jest warunkiem legalności zachowania organu w sprawie. Natomiast niezastosowanie się przez sąd pierwszej instancji do oceny prawnej wyrażonej w poprzednim wydanym w tej samej sprawie orzeczeniu sądu administracyjnego jest naruszeniem prawa, tj. art. 153 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
W swoim poprzednim wyroku tut. sąd stwierdził, że "Przy ponownym rozpatrzeniu sprawy, organ winien uwzględnić ocenę prawną oraz wskazania co do potrzeby zebrania pełnego materiału dowodowego pozwalającego na przyjęcie,
że odszkodowanie ustalone w decyzji z dnia [...] r. zostało faktycznie
i prawidłowo wypłacone/złożone do depozytu, ówczesnym właścicielom wywłaszczonej nieruchomości. W szczególności podnosząc skuteczność twierdzeń formułowanych na podstawie pism W. O., pism pochodzących z zasobów Urzędu Miejskiego w S., zeznań Gminy Miasto S. na okoliczność wypłaty odszkodowania lub złożenia kwoty do depozytu sądowego, organ winien je sprawdzić i potwierdzić za pomocą dowodów z zeznań świadków (np. pracowników urzędu miejskiego innych instytucji), czy też innych z użyciem innych dowodów wymienionych w art. 75 § 1 K.p.a., które pozwolą bezspornie potwierdzić powołaną okoliczność, zgodnie z zasadami postępowania dowodowego, określonego przepisami procedury administracyjnej."
Powyższe wskazania zostały poprzedzone opiniami sądu odnośnie do poszczególnych dowodów zaprezentowanych w wydanych decyzjach organów, które zostały przez sąd uchylone. I tak, między innymi, sąd wypowiedział się: "Wobec kwestii wypłaty odszkodowania wnioskodawcy i Gmina Miasto S. prezentują odmienne stanowiska. Powyższej konkluzji nie zmienia fakt, iż A. M. w 2004 r. stwierdził, że do wypłaty odszkodowania doszło w 1987 r., skoro oświadczenie to sprostował w 2012 r. wskazując, że wypłata dotyczyła jedynie odszkodowania za urządzenia i nasady/nakłady. Z powyższych względów, przedstawione na rozprawie administracyjnej stanowisko przedstawiciela Gminy Miasto S. nie mogło być zatem uznane za przeważający środek dowodowy, a okoliczność faktyczna przezeń stwierdzona powinna być przedmiotem dowodu z zeznań świadków, opinii biegłych itd. Dopiero w razie braku dowodów podstawowych K.p.a. nakazuje stosować dowód posiłkowy, np. przesłuchania stron (86 K.p.a.)." Sąd stwierdził również: "Zasada równego traktowania stron postępowania nie powinna przy tym prowadzić do wywodzenia wobec wywłaszczonych czy ich spadkobierców negatywnych skutków wynikających z braku dowodów wskazujących na wypłatę odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość."
W postępowaniu prowadzonym ponownie przez Starostę G. przesłuchano jako świadków wielu pracowników Urzędu Miejskiego w S..
W zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji organu I instancji wszystkie te wypowiedzi zostały zacytowane, a następnie ocenione jako nie wnoszące "istotnych dla sprawy treści" i takie, "których autorzy mają bogatszą wiedzę o okolicznościach sprawy".
W ocenie sądu, przeprowadzone przesłuchania świadków nie pozwoliły na jednoznaczne ustalenie, że H. M. i K. M. otrzymali odszkodowanie za wywłaszczone nieruchomości w wysokości jaka wynika z decyzji
z dnia [...] r., tj. [...] zł.
Świadkowie, nawet jeżeli przypominali sobie sprawę Państwa M. , nie potrafili powiedzieć, że wiedzą o wypłaceniu stronom odszkodowania. W zasadzie wszyscy wypowiadali się odnośnie do zasad ogólnie obowiązujących przy wywłaszczaniu nieruchomości stwierdzając, że nie słyszeli o żadnym przypadku niewypłacenia odszkodowania w czasie ich pracy w urzędzie oraz, że istniał prawny obowiązek wypłaty odszkodowania w ciągu 3. miesięcy od dnia wydania decyzji ostatecznej. Tak więc świadkowie nie potwierdzili wypłaty odszkodowania na rzecz H. M. i K. M., ani ich spadkobierców.
Zdaniem sądu, również ponowny wywód organu I instancji oparty na sformułowaniach zawartych w pismach A. M. z roku 2004 i 2012 nie wniósł do sprawy niczego nowego. Strona miała bowiem prawo do zmiany swojego stanowiska, a w zasadzie do jego doprecyzowania. Taką ocenę zawarł sąd
w poprzednim wyroku.
Nadal więc po stronie spadkobierców wywłaszczonej nieruchomości i Gminy Miasta S. występują przeciwne stwierdzenia odnośnie do faktu wypłaty odszkodowania, a jedynym dokumentem i dowodem odnoszącym się do wypłaty odszkodowania za wywłaszczone nieruchomości jest określająca jego wysokość decyzja z dnia [...] r. Wszelkie dokumenty mogące potwierdzić wypłatę odszkodowania zaginęły lub uległy brakowaniu z uwagi na upływ czasu. Jak stwierdził organ I instancji – "wyczerpał możliwość skorzystania z dostępnego systemu środków dowodowych."
Ponowne wydanie przez organy decyzji administracyjnych zobowiązującej spadkobierców do zwrotu zwaloryzowanego odszkodowania w stanie faktycznym takim samym jak istniał w chwili wydawania wyroku sygn. akt II SA/Sz 587/14 z dnia
13 listopada 2014 r., stanowi podstawę uznania , że doszło do naruszenia art. 153 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy. Naruszone zostały także przepisy art. 7 i 77 § 1 K.p.a. Nadal bowiem, w ocenie sądu, przeprowadzone postępowanie wyjaśniające nie stanowi podstawy do stwierdzenia, że odszkodowanie za wywłaszczenie nieruchomości zostało wypłacone H. M. i K. M..
W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c w zw. z art. 135 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję pierwszoinstancyjną. Rozstrzygnięcie w pkt II sentencji wyroku zapadło na podstawie art. 200 w zw. z art. 205 ww. ustawy.
Ponownie rozpoznając sprawę organ, jeżeli nie dysponuje nowymi środkami dowodowymi, winien podjąć decyzję o odstąpieniu od żądania zwrotu zwaloryzowanego odszkodowania. Natomiast możliwość przeprowadzenia nowych dowodów winna spowodować uzupełnienie postępowania dowodowego i po jednoznacznym ustaleniu faktu wypłaty odszkodowania wydanie stosownego rozstrzygnięcia w sprawie zwrotu zwaloryzowanego odszkodowania.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło