II SA/Sz 845/09

WyrokWSA w Szczecinie2009-11-24

Skład orzekający: Arkadiusz Windak, Katarzyna Grzegorczyk-Meder, Elżbieta Makowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ dyscyplinarny prawidłowo ustalił stan faktyczny i przypisał winę policjantowi, uwzględniając zasady swobodnej oceny dowodów, in dubio pro reo oraz wymogi dotyczące wykazania bezprawności i zawinienia?
Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżone orzeczenie, stwierdzając istotne naruszenia przepisów postępowania dyscyplinarnego przez organy obu instancji. Wskazano na brak wszechstronnego zebrania i oceny materiału dowodowego, nieprawidłowe zastosowanie zasady in dubio pro reo oraz niewykazanie bezprawności i zawinienia w odniesieniu do zarzucanych przewinień dyscyplinarnych. Sąd podkreślił, że wątpliwości nierozstrzygnięte mimo wyczerpania środków dowodowych powinny być rozstrzygane na korzyść obwinionego.
Stan faktyczny
Policjant M. Ś. został obwiniony o naruszenie dyscypliny służbowej (m.in. przemieszczanie się prywatnym samochodem w trakcie służby pieszej, nieprawidłową obserwację) oraz zasad etyki zawodowej (nierzetelne podawanie miejsca pobytu, brak szacunku dla przełożonego). Po wymierzeniu kary nagany przez Komendanta Powiatowego Policji i utrzymaniu jej w mocy przez Komendanta Wojewódzkiego Policji, policjant złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, kwestionując ustalenia faktyczne i prawne organów.
Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżone orzeczenie oraz poprzedzające je orzeczenie Komendanta Policji i stwierdzono, że zaskarżone orzeczenie nie podlega wykonaniu do czasu uprawomocnienia się wyroku.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Arkadiusz Windak, Sędziowie Sędzia WSA Katarzyna Grzegorczyk-Meder, Sędzia NSA Elżbieta Makowska /spr./, Protokolant Małgorzata Płocharska-Małys, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 10 listopada 2009 r. sprawy ze skargi M. Ś. na orzeczenie Komendanta Policji z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary nagany I. uchyla zaskarżone orzeczenie oraz poprzedzające je orzeczenie Komendanta Policji z dnia [...] r. Nr [...], II. stwierdza, że zaskarżone orzeczenie nie podlega wykonaniu do czasu uprawomocnienia się niniejszego wyroku. Komendant Powiatowy Policji orzeczeniem Nr [...] z dnia [...]r., wydanym na podstawie art. 135j ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2007 r. Nr 43, poz. 277 z późn. zm.), po przeanalizowaniu akt postępowania dyscyplinarnego prowadzonego przeciwko sierż. M. Ś. - referentowi Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego Wydziału Prewencji i Ruchu Drogowego KPP w [...]wymierzył funkcjonariuszowi karę nagany uznając go za winnego: 1) naruszenia dyscypliny służbowej tj. czynu z art. 132 ust. 3 pkt.2 ustawy o Policji (Dz. U. z 2007 r. Nr 43, poz. 277, z późn. zm.), polegającego na tym, że w dniu [...]r. między godz. [...]w [...], pełniąc służbę w patrolu pieszym nr [...] razem z sierż. Z. C. w rejonie [...], wykonywał czynności służbowe w sposób nieprawidłowy, poprzez: przemieszczanie się prywatnym samochodem osobowym w trakcie pełnienia służby w patrolu pieszym, nieprawidłowe przeprowadzenie planowej obserwacji pawilonów handlowych [...] i niedokonanie sprawdzenia stanu zabezpieczenia tych obiektów po obserwacji, 2) naruszenia zasad etyki zawodowej policjanta, tj. czynu z § 21 Zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta" (Dz. Urz. KGP nr 1 z dnia 7 stycznia 2004 r.), polegającego na tym, że w dniu [...]r. między godz. [...]w [...], pełniąc służbę w patrolu pieszym nr [...] razem z sierż. Z. C. w rejonie [...], nierzetelnie wykonał polecenia przełożonego asp. szt. D. W., dotyczące podania miejsca przebywania w rejonie służbowym, poprzez dwukrotne błędne podanie drogą radiową miejsca swojego pobytu przy ul. [...] na terenie [...], po udaniu się w które, przełożony asp. szt. D. W., go nie zastał oraz nie odnosił się do przełożonego z szacunkiem w trakcie omawiania nieprawidłowości w pełnieniu służby. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia organ wskazał, że na skutek notatki Kierownika Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego Wydziału Prewencji i Ruchu Drogowego asp. szt. D. W., w której opisał on stwierdzone w trakcie kontroli patrolu nr [...] w składzie sierż. M. Ś. oraz sierż. Z. C. nieprawidłowości w sposobie pełnienia służby przez funkcjonariuszy w dniu [...]r. w godz. [...], wszczęto postępowanie dyscyplinarne przeciwko sierż. M. Ś. zarzucając naruszenie dyscypliny służbowej i zasad etyki zawodowej policjanta. W toku postępowania dyscyplinarnego obwiniany nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. W ocenie organu I instancji, zebrany materiał dowodowy tj. zeznania świadków P. K. i P. S. jak również stenogram z nagranych rozmów radiowych z rejestratora, jednoznacznie potwierdza zeznania asp. szt. D. W. o nieprawidłowościach w trakcie pełnienia służby przez M. Ś. i potwierdza popełnienie przez funkcjonariusza zarzucanych mu czynów, co uzasadnia wymierzenie kary nagany. M. Ś. na powyższe orzeczenie wniósł odwołanie sporządzone w dniu [...]r. podnosząc, że nie zgadza się z przedstawionymi zarzutami, gdyż w dniu [...]r. podczas pełnienia służby w patrolu pieszym w godz. [...], nie naruszył dyscypliny służbowej oraz wykonał rzetelnie polecenia przełożonych. Wyjaśnił, że podczas pełnienia służby na ul. [...] w [...]kierownik asp. szt. D. W. przeprowadzając kontrolę funkcjonariuszy dokonał w ich notatnikach służbowych wpisów zarzucając, że patrol pieszy poruszał się prywatnym samochodem osobowym. Według wnoszącego odwołanie, to on poczynił pierwsze kroki, informujące o zaistniałej sytuacji BSW KGP w dniu [...]r. i uważa, że za to zostało wobec niego wszczęte postępowanie dyscyplinarne. Świadczy o tym okoliczność, że notatka służbowa z dnia [...]r. Kierownika Ogniwa asp. sztab. D. W. została "zadziennikowana" dopiero w dniu [...]r., natomiast z raportu naczelnika podins. J. P. wynika, że notatkę otrzymał naczelnik w dniu [...]r. Wskazał, że pomimo jego osobistej wizyty w KPP w [...]w dniu [...]r. celem doręczenia zwolnienia lekarskiego nie poinformowano go o wszczęciu przeciwko niemu postępowania dyscyplinarnego pomimo tego, że postanowienie o wszczęciu postępowania otrzymał listownie tego samego dnia. M. Ś. zakwestionował zeznania świadka D. W. o tym, że podczas pełnienia służby poruszał się samochodem prywatnym i wyjaśnił, że w tym czasie nie mógł tego uczynić, albowiem legitymował razem z Z. C. dwóch sprawców wykroczenia. Podniósł, że świadek nie potrafił skonkretyzować jakim rzekomo samochodem poruszał się patrol, a ponadto sprzecznie wskazywał na miejsce swojej obserwacji o czym świadczy użycie zwrotów "obok [...]", "za [...]", "za [...]przy rosnącym tam drzewie". Obwiniony wyjaśnił, że obok [...]nie ma żadnego drzewa, ani wydeptanej ścieżki, na dowód czego dołączył fotografie. Ponadto podkreślił, że D. W. nie chciał wezwać radiowozu celem udania się do miejsca postoju samochodu obwinionego oraz nakłaniał do przyznania się, że patrol jeździł samochodem w zamian za odstąpienie od negatywnego wpisu w notatniki. Według odwołującego się, twierdzeń D. W., nie potwierdzają zeznania świadków P. S. i P. K. tj. osób, które patrol wylegitymował w dniu [...]r. Całe natomiast zajście z tego dnia opisał w notatniku służbowym oraz w piśmie do Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji . Ponadto wskazał, że wbrew twierdzeniom D. W., nie mógł niezauważony podążać za P. S. i P. K., gdyż wysoki wzrost kontrolującego nie pozwoliłby na ukrycie się za idącymi. Podkreślił, że w rejonie pełnienia służby patrolowej nie dokonano jakichkolwiek zniszczeń i prób włamania, a planowane obserwacje dokonał zgodnie z przydzielonymi mu zadaniami. Podczas pełnienia służby podawał prawidłowe swoje położenie i nie opuścił rejonu służbowego. Komendant Wojewódzki Policji orzeczeniem z dnia [...]r. Nr [...], w oparciu o art. 133 ust. 8 pkt 1 i art. 135n ust. 4 pkt 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990r. o Policji (t.j. Dz.U. z 2007r. Nr 43, poz. 277, z późn. zm.), po rozpatrzeniu odwołania –utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie. Organ w uzasadnieniu orzeczenia wskazał, że w toku postępowania dyscyplinarnego zgromadzono materiał dowodowy potwierdzający popełnienie przez funkcjonariusza M. Ś. naruszenia dyscypliny służbowej oraz naruszenia zasad etyki zawodowej policjanta. W tym zakresie organ przytoczył zeznania świadków: asp. sztab. D. W. - który dokonał kontroli patrolu w składzie sierż. M. Ś. oraz sierż. Z. C., dyżurnego KPP [...]asp. Z. P., Zastępcy Naczelnika Sekcji Prewencji i Ruchu Drogowego KPP w [...]asp. szt. K. H., osób legitymowanych przez partol tj. P. K. i P. S., jak również przytoczył zeznania obwinionego M. Ś. Ponadto w toku postępowania została przeprowadzona konfrontacja pomiędzy asp. szt. D. W. i sierż. M. Ś., która jednak nie rozstrzygnęła rozbieżności dotyczących nieprawidłowości w sposobie pełnienia przez patrol służby w dniu [...]r. oraz stenogram z zarejestrowanych na rejestratorze rozmów radiowych prowadzonych z patrolem w trakcie służby między godz. [...]. Zdaniem organu, zeznania asp. szt. D. W. co do zarzutu naruszenia dyscypliny służbowej potwierdzone zostały przez obiektywne źródła dowodowe, w postaci zeznań świadków P. K. i P. S., gdyż zeznania te są zgodne co do opisu drogi, którą przebyli legitymowani. Organ zaznaczył, że zarzucane odwołaniem odmienne określenie miejsca obserwacji przez prowadzącego kontrolę, poprzez użycie określeń "obok [...]", "za [...]", "za [...]przy rosnącym tam drzewie", nie określają precyzyjnie odległości i w zasadzie można przyjąć, że wskazują na tożsame miejsca. Z załączonego do odwołania fotografii [...]widać kępę drzew, zatem określenie asp. szt. D. W. "za [...]przy rosnącym tam drzewie" dotyczące jego położenia było, zdaniem organu, w pełni zasadne. Komendant podniósł, że sam fakt, że policjanci nie widzieli asp. szt. D. W. nie może stanowić dowodu na to, że tam nie przebywał. Również brak skonkretyzowania, jakim samochodem poruszał się patrol oraz okoliczność niewezwania na prośbę skarżącego radiowozu celem udania się do miejsca postoju jego pojazdu nie stanowi podstawy do uznania za niewinnego zarzucanego czynu naruszenia dyscypliny służbowej. Nakłanianie przez funkcjonariusza D. W. do przyznania się do jazdy samochodem w zamian za odstąpienie od negatywnego wpisu w notatniki, miało na celu - jak wskazał D. W. - sprawdzenie prawdomówności sierż. M. Ś. Powyższe jak i brak konfliktów pomiędzy obwinionym a asp. szt. D. W., wskazuje na brak motywów złośliwego działania podczas kontroli przełożonego. Uzasadniając naruszenie zasad etyki zawodowej policjanta organ wskazał, że z zeznań asp. szt. D. W. oraz z odtworzonych rozmów radiowych z rejestratora wynika, że asp. szt. D. W. szukał policjantów z patrolu nr [...] na terenie [...]i nie spotkał policjantów w miejscach przez nich podanych. Zapis odtworzonych rozmów radiowych nie odzwierciedla w pełni przebiegu i treści korespondencji radiowej przedstawionej przez asp. szt. D. W. i sierż. M. Ś., jednakże potwierdza, że asp. szt. D. W. szukał sierż. M. Ś. i sierż. Z. C. a policjanci bardzo ogólnie opisywali miejsce swojego pobytu. Zapis odtworzonych rozmów radiowych niewątpliwie wskazuje, że sierż. M. Ś. podawał nierzetelnie i błędnie miejsca swojego pobytu na terenie [...]tak, że kontrolujący nie mógł ich odnaleźć. Organ zaznaczył, że użyte przez sierż. M. Ś. określenia, że asp. szt. D. W. chce mu podłożyć świnię, wpycha na minę oraz nieprzyznanie się do stwierdzonych przez asp. szt. D. W., kilkanaście minut wcześniej, nieprawidłowości w sposobie pełnienia służby na ulicy [...]świadczy o braku szacunku dla bezpośredniego przełożonego, policjanta starszego stopniem i wiekiem. Według Komendanta, wbrew sugestiom odwołania, brak jest przesłanek do uznania, że przyczyną wszczęcia postępowania dyscyplinarnego w przedmiotowej sprawie była informacja o zdarzeniu złożona przez obwinionego w Biurze Spraw Wewnętrznych KGP. Fakt zarejestrowania notatek służbowych z datą późniejszą niż data ich wytworzenia nie jest dowodem na to, że przełożony dyscyplinarny dział z niskich pobudek, chcąc wszcząć postępowanie dyscyplinarne policjantowi w ramach rewanżu za złożoną przez niego skargę. W przedmiotowej sprawie nie można dać wiary wyjaśnieniom obwinionego, którego wcześniejsza postawa opisywana przez przełożonego wskazuje na nieprawidłową postawę w służbie. W dniu [...]r. przeprowadzono z sierż. M. Ś. rozmowę dyscyplinującą dotyczącą wcześniej stwierdzonych nieprawidłowości w sposobie pełnienia służby. Ponadto wyjaśnienia obwinionego należy traktować, jako linię obrony. Wymierzona obwinionemu sierż. M. Ś. kara nagany jest najniższą z katalogu kar dyscyplinarnych, tak więc, w ocenie organu odwoławczego, wymierzona przez Komendanta Powiatowego Policji kara jest adekwatna do popełnionego przez policjanta czynu. Kwestionując powyższe orzeczenie M. Ś. złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie wnosząc o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i umorzenie postępowania. Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucił: - błędne ustalenie stanu faktycznego poprzez uznanie, że obwiniony przemieszczał się prywatnym samochodem osobowym w trakcie pełnienia służby w patrolu pieszym, nieprawidłowo dokonał planowej obserwacji pawilonów handlowych i nie dokonał sprawdzenia stanu zabezpieczenia tych obiektów, błędnie podał miejsce swojego pobytu, oraz nie odnosił się do przełożonego z szacunkiem oraz - naruszenie prawa materialnego tj. art. 132 ustawy o Policji i § 21 zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie zasad etyki zawodowej policjanta poprzez uznanie, że zachowanie obwinionego wypełniło znamiona tych czynów. Skarżący powtórzył w całości argumenty przedstawione uprzednio w odwołaniu. Wskazał, że prawidłowo podawał swoje położenie w dniu [...]r. i za każdym razem znajdował się w rejonie służbowym. Okoliczność, że D. W. nie mógł odnaleźć patrolu wynikała nie z błędnego podawania położenia, tylko z faktu, że służbę odbywali na terenie [...], który jest rozciągnięty w przestrzeni, a budynki są od siebie znacznie oddalone, a zatem w takich warunkach precyzyjne wskazanie położenia czasami jest niemożliwe. Zdaniem funkcjonariusza, postępowanie dyscyplinarne stanowi reakcję na jego pismo do BSW KGP, a wskazane zarzuty w tym postępowaniu nie znajdują potwierdzenia w zebranym materiale dowodowym. Ponownie skarżący wskazał na opóźnienie w "zadziennikowaniu" notatki z dnia [...]r. oraz fakt zapoznania się z tą notatką przez policjanta J. P., przed jej "zadziennikowaniem", jak również podważył prawidłowość poinformowania o wszczęciu przeciwko niemu postępowania dyscyplinarnego. Stwierdził, że asp. szt. D. W. pomimo bardzo szczegółowego opisania przebiegu kontroli, która odbyła się w dniu [...]r. oraz możliwości obserwacji zdarzenia z udziałem skarżącego nie potrafił wskazać jakim rzekomo samochodem poruszali się kontrolowani funkcjonariusze podczas pełnienia służby w patrolu pieszym. Ponadto brak opisu samochodu, lub chociażby określenie jego modelu, uniemożliwia jemu podjęcie skutecznej obrony. Nieprawdziwe są twierdzenia D. W., że szedł niezauważalnie za P. S. i P. K., gdyż wyżej wskazane osoby szły po przeciwnej stronie ulicy, niż prowadził obserwację D. W. Również wzrost funkcjonariusza prowadzącego kontrolę jak i brak tłumu, w który mógłby się wmieszać, świadczą o nieprawdziwości zeznań kontrolującego. Ponadto z zeznań P. S. i P. K. nie wynika, że ktoś szedł za nimi. Obwiniony powtórzył również argumenty wskazujące na niespójność zeznań funkcjonariusza D. W. przy określeniu miejsca prowadzonej obserwacji dodatkowo wskazując, że odległość między [...], a drzewem wynosi [...]m. Zaznaczył, że pracuje w Policji od [...] r. i posiada dobre wyniki w służbie, wprawdzie korzystał ze zwolnień lekarskich, ale związane one były z jego chorobami tj. [...], które spowodowane było stresem w pracy. W odpowiedzi na skargę Komendant Wojewódzki Policji wniósł o oddalanie skargi, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonym orzeczeniu. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie z w a ż y ł, co następuje: Okoliczność, że skarżącemu postawiono zarzuty popełnienia przewinień dyscyplinarnych nie pozostających w zbiegu z przestępstwem lub wykroczeniem nie zwalniała organów dyscyplinarnych obu instancji od starannego wyjaśnienia sprawy i wykazania winy obwinionego co do stawianych zarzutów. Zgodnie bowiem z art. 132 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (t. j. z 2007 r. Nr 43, poz. 277 ze zm.) policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów (art. 132 ust. 2 ustawy). Przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant: 1) ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi; 2) nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć (art. 132 a ustawy). Przyjęta w ustawie o Policji, identycznie jak w obowiązującym Kodeksie karnym, regulacja zasady winy opiera się na normatywnej teorii winy co oznacza między innymi, że trzeba wykazać zarówno bezprawność określonego zachowania się (działania lub zaniechania) jak i jego zawinienie w postaci umyślności lub nieumyślności, jeśli ustawa przewiduje odpowiedzialność za naruszenie nieumyślne. Podkreślenia wymaga, że w przypadku objęcia zarzutami więcej niż jednego przewinienia dyscyplinarnego, co zgodnie z art. 134 g ust. 2 ustawy o Policji w razie stwierdzenia winy prowadzi do wymierzenia jednej kary dyscyplinarnej, należy udowodnić sprawstwo i winę wszystkich przewinień wskazanych w postawionych zarzutach. Brak winy co do któregokolwiek z zarzucanych przewinień nie zezwala na wymierzenie kary za wszystkie zarzucane przewinienia. W rozpatrywanej sprawie zarzut obejmował dwa przewinienia dyscyplinarne, a mianowicie: 1) naruszenie dyscypliny służbowej polegającej na tym, że w dniu [...]r. między godz. [...]w [...], pełniąc służbę w patrolu pieszym nr [...] razem z sierż. Z. C. w rejonie [...], wykonywał czynności służbowe w sposób nieprawidłowy, poprzez: przemieszczanie się prywatnym samochodem osobowym w trakcie pełnienia służby w patrolu pieszym, nieprawidłowe przeprowadzenie planowej obserwacji pawilonów handlowych "[...]" przy ul. [...] i niedokonanie sprawdzenia stanu zabezpieczenia tych obiektów po obserwacji, 2) nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej polegającej na tym, że w dniu [...]r. między godz. [...]w [...], pełniąc służbę w patrolu pieszym nr [...] razem z sierż. Z. C. w rejonie ulicy [...], nierzetelnie wykonał polecenia przełożonego asp. szt. D. W., dotyczące podania miejsca przebywania w rejonie służbowym, poprzez dwukrotne błędne podanie drogą radiową miejsca swojego pobytu przy ul. [...]na terenie [...], po udaniu się w które, przełożony asp. szt. D. W., go nie zastał oraz nie odnosił się do przełożonego z szacunkiem w trakcie omawiania nieprawidłowości w pełnieniu służby. Lektura uzasadnienia decyzji organu I instancji wskazuje, że organ ten a priori uznał winę skarżącego za tak oczywistą, że z naruszeniem art. 135 j ust. 2 pkt 6 ustawy nie zawarł wszechstronnej oceny dowodów, mimo ich przeciwstawności co do zarzutu naruszenia dyscypliny oraz nie rozważył kwestii bezprawności czynu, co do zarzutu nieprzestrzegania zasad etyki zawodowej. Organ II instancji w odniesieniu do zarzutu naruszenia dyscypliny dostrzegł ten błąd i starał się go naprawić, opisał co kto zeznał i wskazał na sprzeczność wersji skarżącego w stosunku do twierdzeń przełożonego prowadzącego kontrolę oraz świadków P. S. i P. K. na okoliczność kierunku poruszania się tych świadków oraz obu funkcjonariuszy policji. Z tej sprzeczności organ wyprowadził wniosek o niewiarygodności wersji skarżącego na tej podstawie wykazał sprawstwo skarżącego. Teoretycznie rzecz ujmując taka konkluzja organu mogłaby być uznana za mieszczącą się w granicach swobody wynikającej z zasady swobodnej oceny dowodów, gdyby poprzedziło ją zmierzające do wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy zebranie materiału dowodowego. Zgodnie bowiem z art. 135 e ust. 1 ustawy zebranie materiału dowodowego i podjęcie czynności zmierzających do wyjaśnienia sprawy należy do obowiązków rzecznika dyscyplinarnego. Powiązanie tej zasady z obowiązkiem przełożonego dyscyplinarnego i rzecznika dyscyplinarnego, wynikającym z art. 135 g ust. 1 ustawy o Policji, obliguje do takiego zebrania materiału dowodowego, aby okoliczności faktyczne sprawy były jasne i zrozumiałe nie tylko dla organu, ale i dla strony oraz dla sądu, który orzeczenia będzie kontrolował w przypadku wniesienia skargi i ponadto by ocena dowodów, prowadząca do ustalenia sprawstwa i przypisania winy poprzedzona była okolicznościami nie budzącymi wątpliwości – stosownie do wynikającej z art. 135 g ust. 2 in fine zasady in dubio pro reo oznaczającej, że wątpliwości, których nie da się usunąć mimo wyczerpania wszelkich środków dowodowych należy rozstrzygać na korzyść obwinionego. W niniejszej sprawie poświęcono wiele uwagi w toku przesłuchań na ustalenia kto, gdzie stał, w którą stronę odszedł lub z której strony nadszedł, a nie sporządzono szkicu sytuacyjnego. Tymczasem zdarzenie miało miejsce w [...], którego topografia była zapewne znana organowi I instancji, ale można mieć wątpliwości co do znajomości terenu przez organ II instancji, zaś Sądowi realia te w ogóle nie są znane. Tak więc, po pierwsze brak wiedzy o położeniu tzw. [...]względem ulic wymienionych w protokołach przesłuchania obwinionego i świadków uniemożliwia jakąkolwiek kontrolę prawidłowości oceny dokonanej przez organ odwoławczy. Po drugie, brak wiedzy o warunkach widoczności uniemożliwia ocenę twierdzeń świadka D. W. na okoliczność poruszania się prywatnym samochodem przez skarżącego w czasie pełnienia służby oraz co do pozostałych czynności sprawczych objętych zarzutem naruszenia dyscyplinarny służbowej . Tymczasem przy ocenie tej ważne, z uwagi na przeciwne twierdzenia obwinionego, były trzy elementy. Mianowicie ocenić należało możliwość postrzegania, zapamiętywania i odtwarzania faktów przez obciążającego go świadka. O ile w sprawie nie wystąpiły okoliczności uzasadniające podważenie stanowiska organu II instancji co do uznania za wiarygodne zeznań D. W. w zakresie jego możliwości zapamiętywania i odtwarzania faktów, o tyle nie został wykluczony element błędu w zakresie niezakłóconej możliwości postrzegania faktów. Nie ustalono bowiem, czy miejsca, w których świadek ten widział skarżącego i funkcjonariusza Z. C. były oświetlone (rzecz działa się zimą po godz. [...]), z jakiej odległości prowadził obserwację oraz czy obaj ci funkcjonariusze nie mieli możliwości dostrzeżenia policjanta idącego za świadkami P. S. i P. K., za którymi- jak twierdzi- "krył się". Nie wyjaśniono dlaczego funkcjonariusz D. W. nie był w stanie określić marki i koloru samochodu, a był w stanie stwierdzić, że funkcjonariusze z kontrolowanego patrolu z auta tego wysiedli. Nawet nie przesłuchano świadka D. W. na te okoliczności. Brak szkicu sytuacyjnego i rozpytania świadków na powyższe okoliczności czyni niemożliwym skontrolowanie poprawności rozważań organu. Powyższe braki w gromadzeniu i ocenie dowodów powinien organ usunąć przy ponownym rozpatrzeniu sprawy. Odnośnie do drugiego z zarzucanych skarżącemu przewinień należy wskazać na brak w zaskarżonej decyzji wykazania bezprawności zachowania. Jest faktem, że skarżący w czasie pełnienia obowiązków służbowych w dniu [...]r. użył w stosunku do funkcjonariusza D. W. słów: "podłożyć świnię" oraz "wepchnąć na minę". W uzasadnieniu decyzji nie wykazano z jakiej normy zasad etyki zawodowej Policjanta wyprowadzono uzasadnienie dla stwierdzenia naruszenia. Ponadto organ uchylił się od ustosunkowania się do podniesionego w odwołaniu zarzutu prowokacyjnego zachowania się przez tegoż policjanta. Ze stanu faktycznego sprawy wynika, że użyte słowa padły w samochodzie służbowym, a więc nie było osób postronnych, co mogłoby podważyć autorytet Policji. Okoliczność, że skarżący w ten sposób bronił się przed zarzutami policjanta prowadzającego kontrolę nie może być nie zauważone, gdyż dochodzi tu element zdenerwowania i obawy przed konsekwencjami. Skarżący nie użył słów obraźliwych, raczej był to zwrot typowy dla mowy potocznej w pewnych środowiskach. Komendant Wojewódzki powinien rozważyć, czy można stawiać zarzut naruszenia etyki zawodowej kontrolowanemu policjantowi w sytuacji, gdy to kontrolujący stosując niewytłumaczalną, z logicznego punktu widzenia praktykę uzyskania przyznania się, stosuje jednocześnie niedozwoloną metodę opartą na obietnicy zatajenia faktu przewinienia. Takie zachowanie mogło wzmocnić zdenerwowanie skarżącego i jego słowa "co, na minę chce mnie Pan wsadzić" w tym kontekście powinny były być przez organ rozważane, czego nie uczyniono. W rozważaniach organu brak też jest wykazania winy w zakresie działania objętego również zarzutem opisanym w pkt 2 zaskarżonego orzeczenia polegającego na "nierzetelnym wykonywaniu polecenia (...) poprzez dwukrotne błędne podanie drogą radiową miejsca swego pobytu". Sam opis czynności sprawczej jest wewnętrznie sprzeczny. Jeśli bowiem jakieś działanie jest wynikiem błędu, to mamy do czynienia z nieumyślnością, natomiast nierzetelność zawiera w sobie element celowego, świadomego działania. Nie wyjaśniono zatem, czy skarżący informował przełożonego o miejscu znajdowania się patrolu niezgodnie z rzeczywistością, gdyż celowo chciał go wprowadzać w błąd, czy też podawał położenie patrolu w najlepszej intencji, choć niezgodnie z rzeczywistością pod wpływem błędu. W takiej zaś sytuacji ocenić należało, czy błąd był zawiniony, czy nie, a przede wszystkim uzasadnić jakie, zadaniem organu, normy etyki zawodowej zostały w tym przypadku naruszone i czy naruszenie to było umyślne, czy nieumyślne- jeśli do niego doszło. Ponadto wyjaśnić trzeba, że stwierdzenie, że obwiniony realizuje swoją linię obrony, a zatem realizuje prawo do obrony, podobnie jak i wcześniejszą nawet nieprawidłową postawę w służbie, są okolicznościami, które nie mogą być brane pod uwagę przy ocenie wiarygodności jego wyjaśnień na okoliczność zdarzeń objętych zarzutami, które nie obejmują ani uprzedniej postawy skarżącego w służbie ani sposobu realizacji przezeń praw do obrony, tak jak nie można twierdzić, że ten kto realizuje swą linię obrony poprzez nie przyznawanie się do zarzutu jest bardziej winny od tego, który przyznaje się do wszystkiego. Przy ponownym rozpatrzeniu sprawy rzeczą organu będzie, zgodnie z art. 153 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) poczynienie ustaleń i ocen prawnych zgodnie z wyżej podanymi zapatrywaniami Sądu. Z tych względów, wobec naruszenia wskazanych przepisów postępowania dyscyplinarnego, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, należało orzec jak w pkt I wyroku na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a., a w pkt II na podstawie art. 152 p.ps.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło