II SA/Sz 960/15

WyrokWSA w Szczecinie2016-03-03

Skład orzekający: Katarzyna Grzegorczyk-Meder, Renata Bukowiecka-Kleczaj, Elżbieta Makowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy miejsce do spania w kabinie pojazdu, które nie jest fabrycznie zamontowane, ale jest rozkładane przez kierowcę (np. z materaca i pianki), może być uznane za "odpowiednie miejsce do spania" w rozumieniu art. 8 ust. 8 rozporządzenia (WE) nr 561/2006, pozwalające na uznanie odpoczynku kierowcy za prawidłowo odebrany?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy administracji naruszyły przepisy postępowania dowodowego, nie wyjaśniając w sposób wystarczający i poparty dowodami, dlaczego miejsce do spania w kabinie pojazdu, choć nie fabrycznie zamontowane, było nieodpowiednie. Brak jest definicji "odpowiedniego miejsca do spania" w przepisach, a organy nie wykazały konkretnych wad dyskwalifikujących takie miejsce, opierając się jedynie na jego nierozkładalności lub braku fabrycznego montażu. W związku z tym, uchylono zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję organu I instancji.
Stan faktyczny
Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na przedsiębiorcę P. M. karę pieniężną za skrócenie dziennego odpoczynku kierowcy, argumentując, że pojazd nie był wyposażony w odpowiednie miejsce do spania. Kierowca korzystał z materaca i pianki rozkładanych na siedzeniach kabiny. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał decyzję w mocy. Przedsiębiorca zaskarżył decyzję, podnosząc, że organy błędnie zinterpretowały pojęcie "odpowiedniego miejsca do spania" i nie wykazały w sposób dostateczny jego nieodpowiedniości.
Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżoną decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego oraz poprzedzającą ją decyzję Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Katarzyna Grzegorczyk-Meder, Sędziowie Sędzia WSA Renata Bukowiecka-Kleczaj (spr.),, Sędzia NSA Elżbieta Makowska, Protokolant starszy sekretarz sądowy Katarzyna Skrzetuska-Gajos, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 3 marca 2016 r. sprawy ze skargi P. M. na decyzje Głównego Inspektora Transportu Drogowego w W. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej I. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...], nr [...], II. zasądza od Głównego Inspektora Transportu Drogowego w W. na rzecz skarżącego P. M. kwotę [...] ([...]) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] r. nr [...] nałożył na P. M. prowadzącego firmę "M." karę pieniężną w wysokości [...] zł na podstawie art. 92a ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2013 r. poz. 1414 z późn. zm.) za naruszenie polegające na skróceniu dziennego odpoczynku kierowcy określone pod lp. 5.3.1 i 5.3.2 załącznika nr 3 do ustawy. W uzasadnieniu decyzji organ wskazał, że w dniu [...]r. w miejscowości G. na drodze krajowej nr [...] zatrzymano do kontroli drogowej pojazd marki R. o nr. rej. [...] którym kierował M. S.. W chwili kontroli przedsiębiorca P. M., prowadzący działalność gospodarczą pod nazwą "M." wykonywał transport drogowy z G. do S., zgodnie z dokumentem przewozowym. W trakcie kontroli stwierdzono, że kierowca wykorzystywał dzienny okres odpoczynku w pojeździe, nie posiadającym odpowiedniego miejsca do spania. Oznaczało to naruszenie przepisów transportowych dotyczących czasu pracy kierowcy. Na podstawie danych odczytanych z wykresówki kierowcy organ stwierdził, że: 1. w 24 godzinnym okresie rozpoczętym o godz. [...] dnia [...] r. kierowca M. S. nie odebrał dziennego czasu odpoczynku w warunkach określonych przepisami. Przyjęto za okres odpoczynku dziennego czas od godz. [...] dnia [...] r. do godz. [...] dnia [...] r. Dzienny czas odpoczynku powinien wynosić 9 godzin. Stwierdzono skrócenie dziennego czasu wypoczynku o 9 godzin, 2. w 24 godzinnym okresie rozpoczętym o godz. [...] dnia [...] r. kierowca nie odebrał czasu odpoczynku w warunkach określonych przepisami. Za okres odpoczynku dziennego przyjęto czas od godz. [...] dnia [...] r. do [...] dnia [...] r. Stwierdzono skrócenie dziennego czasu odpoczynku, który powinien wynosić 9 godzin, o 9 godzin, 3. w 24 godzinnym okresie rozpoczętym o godz. [...] dnia [...] r. kierowca nie odebrał dziennego czasu odpoczynku w warunkach określonych przepisami. Za okres odpoczynku dziennego przyjęto czas od godz. [...] dnia [...] r. Dzienny okres odpoczynku kierowcy został skrócony o 9 godzin, 4. w 24 godzinnym okresie rozpoczętym o godz. [...] dnia 15 maja 2014 r. przyjęto, za okres odpoczynku czas od godz. 17.07 dnia 15 maja 2014 r. do godz. 02.07 dnia 16 maja 2014 r. Stwierdzono skrócenie dziennego czasu odpoczynku, który powinien wynosić 9 godzin, o 9 godzin, 5. w 24 godzinnym okresie rozpoczętym o godz. [...] dnia [...] r. za okres odpoczynku przyjęto czas od godz. [...] w tym dniu do godz. [...] dnia [...] r. Stwierdzono skrócenie dziennego czasu wypoczynku o 9 godzin, 6. w 24 godzinnym okresie rozpoczętym o godz. [...] dnia [...] r. za okres odpoczynku przyjęto czas od godz. [...] w tym dniu do godz. [...] dnia [...] r. Stwierdzono skrócenie dziennego czasu wypoczynku o 9 godzin, 7. w 24 godzinnym okresie rozpoczętym o godz. [...] dnia [...] r. za okres odpoczynku dziennego przyjęto czas od godz. [...] w tym dniu do godz. [...] dnia [...] r. Stwierdzono skrócenie dziennego czasu wypoczynku o 9 godzin. Zgodnie z art. 8 ust. 2, 3 i 4 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniające rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. UE L 102/1 z dnia 11 kwietnia 2006 r.), w każdym 24 godzinnym okresie po upływie poprzedniego dziennego okresu odpoczynku lub tygodniowego okresu odpoczynku, kierowca musi wykorzystać kolejny dzienny okres odpoczynku. Jeśli część dziennego okresu odpoczynku zawarta w 24 godzinnym okresie wynosi co najmniej 9 godzin, ale mniej niż 11 godzin, wówczas ten dzienny okres odpoczynku uznaje się za skrócony dzienny okres odpoczynku. Dzienny okres odpoczynku może zostać przedłużony do rozmiarów regularnego lub skróconego tygodniowego okresu odpoczynku. Kierowca może mieć najwyżej trzy skrócone dzienne okresy odpoczynku pomiędzy dwoma tygodniowymi okresami odpoczynku. Zgodnie z art. 1 decyzji wykonawczej Komisji Europejskiej z dnia 7 czerwca 2011 r. w sprawie obliczania dziennego czasu prowadzenia pojazdu zgodnie z rozporządzeniem (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady, okres prowadzenia pojazdu zaczyna się po upływie nieprzerwanego okresu odpoczynku trwającego co najmniej 7 godzin. W myśl art. 8 ust. 8 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 jeżeli kierowca dokona takiego wyboru, dzienne okresy odpoczynku i skrócone tygodniowe okresy odpoczynku poza bazą można wykorzystywać w pojeździe, o ile posiada on odpowiednie miejsce do spania dla każdego kierowcy i pojazd znajduje się na postoju. Brak odebrania dziennego okresu odpoczynku w 24 godzinnym okresie rozliczeniowym po odpoczynku dziennym oraz po jego przekroczeniu powoduje, że do momentu odebrania dziennego okresu odpoczynku (skróconego lub regularnego) w każdym 24 godzinnym okresie, w którym kierowca wykorzystał odpoczynek trwający krócej niż 9 godzin, powstaje podstawa odpowiedzialności za skrócenie dziennego okresu odpoczynku. Niezbędne jest zatem wskazanie odpoczynku dziennego (trwającego co najmniej 9 godzin), a następnie oznaczenie sztywnych okresów 24 godzinnych - do momentu odebrania kolejnego dziennego okresu odpoczynku (trwającego co najmniej 9 godzin). Podstawą do określenia wielkości skrócenia dziennego okresu odpoczynku stanowi najdłuższy nieprzerwany odpoczynek wykorzystany w danym 24 godzinnym okresie rozliczeniowym. Zgodnie z lp. 5.3.1 oraz lp. 5.3.2 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym skrócenie dziennego czasu odpoczynku o czas powyżej 15 minut do 1 godziny podlega każe w wysokości 100 zł, oraz 200 zł za każdą następną rozpoczętą godzinę. Za naruszenia ujawnione podczas kontroli kara wynosi [...] zł ([....]). Kary pieniężne wymierzane na podstawie ustawy o transporcie drogowym nie uzależniają kary od winy, wystarczające jest stwierdzenie samego faktu nieprzestrzegania nałożonych ustawą obowiązków. Wyłączenie odpowiedzialności, przewidziane w tej ustawie, zachodzi jedynie wówczas, gdy wystąpią zdarzenia lub okoliczności, których podmiot wykonujący przewóz nie mógł przewidzieć (art. 92b i c tej ustawy). Dla zwolnienia się z odpowiedzialności przedsiębiorca musi wykazać, że dołożył należytej staranności, czyli uczynił wszystko czego można rozsądnie od niego wymagać organizując przewóz, a jedynie na skutek jakichś nadzwyczajnych, niezależnych od niego okoliczności, doszło do naruszenia przepisów prawa. W rozpoznawanej sprawie strona nie wykazała, że nie ponosi odpowiedzialności za stwierdzone naruszenia. W sytuacji gdy przedsiębiorca posługuje się inną osobą w prowadzeniu działalności przewozowej, niezależnie od rodzaju stosunku prawnego łączącego go z tą osobą, ponosi odpowiedzialność zarówno na gruncie prawa cywilnego jak i administracyjnego, za skutki działań osoby, którą się posługuje. Co do zasady, możliwe jest zapewnienie bezpłatnego noclegu kierowcy w kabinie pojazdu. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12 września 2012 r. (sygn. akt II PK 44/12) wyjaśnił, że ocena, czy pracownikowi zapewniono bezpłatny nocleg musi następować zawsze w sposób indywidualny, odnoszący się do okoliczności konkretnego przypadku, to znaczy, musi odpowiadać na pytanie, czy nocleg w kabinie danego pojazdu dawał pracownikowi możliwość regeneracji, odzyskania sił, czy kabina była przystosowana do noclegu i jakie elementy wyposażenia o tym decydowały. W sprawie objętej postępowaniem, materiał dowodowy, tj. treść przesłuchania kierowcy w charakterze świadka ani dokumentacja fotograficzna nie potwierdziły możliwości regeneracji w kabinie. Płyta, pianka i poduszki rozłożone w kabinie kierowcy nie zapewniały mu odpowiedniego miejsca do spania, możliwości regeneracji i odzyskania sił, sama zaś kabina nie była przystosowana do noclegu. Podczas kontroli kierowca pokazał, w jaki sposób rozkłada płytę, piankę i poduszki przed odebraniem dziennego czasu odpoczynku. Kierowca nie był w stanie stabilnie ułożyć ww. przedmiotów w kabinie, a po uch rozłożeniu elementy wyposażenia pojazdu, m. in. dźwignia zmiany biegów, wymuszały nienaturalne ułożenie ciała w pozycji leżącej. Kierowcy uskarżający się na bóle pleców spowodowane takimi warunkami do spania stanowczo zaprzeczają twierdzeniom strony o zapewnieniu odpowiednich warunków do odebrania dziennego czasu odpoczynku. Dodatkowo okoliczność, że kierowca dostał od pracodawcy płytę do spania, zaprzecza jakimkolwiek standardom nie tylko na linii pracownik-pracodawca, ale też w relacjach czysto ludzkich. Wykaz naruszeń oraz wysokość kar pieniężnych za poszczególne naruszenia zawiera załącznik nr 3 do ustawy (na podstawie art. 92a ust. 6). Kary za poszczególne przewinienia określono w sposób sztywny, dlatego decyzja ma charakter związany. Łącznie kara za stwierdzone naruszenia wynosi [...] zł, ale z uwagi na treść art. 92 ust. 2 ustawy, wysokość kary została ograniczona do kwoty 10 000 zł. W odwołaniu od tej decyzji P. M. zarzucił naruszenie przepisów postępowania administracyjnego tj. art. 7 i 77, art. 8 oraz art. 107 § 3 K.p.a. poprzez nie zebranie wystarczającego materiału dowodowego i niewyjaśnienie istotnych okoliczności sprawy, nie wzięcie pod uwagę wniosków i wyjaśnień strony, a także wybiórcze rozpatrzenie zebranego materiału dowodowego. W ocenie odwołującego się postępowanie nie wykazało, by kierowca M. S. nie mógł odbierać odpoczynku dziennego w kabinie pojazdu. Z akt sprawy wynika, że miał zapewniony materac, co umożliwiało mu odpoczynek. Brak jest powszechnie obowiązujących przepisów prawa z których wynikałoby, że odbieranie przez kierowcę odpoczynku dziennego w pojeździe niewyposażonym w miejsce do spania automatycznie świadczy o braku odpoczynku. Zgodnie z art. 8 pkt 8 rozporządzenia 561/2006 (WE) (...) dzienne okresy odpoczynku i skrócone tygodniowe okresy odpoczynku poza bazą można wykorzystywać w pojeździe, o ile posiada on odpowiednie miejsce do spania dla każdego kierowcy i pojazd znajduje się na postoju. Przepisy nie definiują pojęcia "odpowiedniego miejsca do spania". Organ nie ustalił, w jaki sposób kierowca wykorzystuje dzienny okres odpoczynku, takich informacji nie zawiera protokół kontroli. W rzeczywistości kierowca dysponuje materacem który rozkłada do celów odpoczynku dziennego przez całą szerokość pojazdu. Taki sposób korzystania z odpoczynku jest dozwolony przez przepisy i został zaaprobowany przez orzecznictwo sądowe. Organ powołał się na okoliczności niewynikające z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie. Wskazał w uzasadnieniu decyzji, że kierowca w czasie kontroli pokazał w jaki sposób rozkłada płytę, materac i poduszki przez odebraniem dziennego czasu odpoczynku wyjaśniając, że nie był w stanie stabilnie ułożyć tych przedmiotów, a po ich rozłożeniu elementy wyposażenia samochodu (dźwignia zmiany biegów) wymuszały nienaturalne ułożenie ciała kierowcy. Okoliczności te nie wynikały z protokołu kontroli ani z zawiadomienia o wszczęciu postępowania, ani z innych dokumentów przekazanych stronie. Nie wynika z nich by w trakcie kontroli doszło do prezentacji warunków odbywania noclegu czy do rozmowy z kierowcą na temat jego samopoczucia (ból pleców). Tezy na ten temat zawarte w uzasadnieniu decyzji, należy zatem traktować jako nieudowodnione, pozbawione mocy dowodowej (art. 75 § 1 K.p.a.). Ponadto strona o zaistnieniu takich faktów nie została poinformowana i nie mogła się co do nich wypowiedzieć przed wydaniem decyzji, nie mogła żądać przeprowadzenia dodatkowych dowodów, co naruszało art. 81 K.p.a. Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] r. utrzymał decyzję organu I instancji uznając, że postępowanie wykazało, m. in. w oparciu o wykresówki kierowcy, protokół jego przesłuchania w charakterze świadka, protokół oględzin pojazdu i dokumentację fotograficzną, że kontrolowany pojazd nie był konstrukcyjnie przystosowany do odbierania w nim odpoczynku. Był jedynie zaopatrzony w materac który kierowca rozkładał na dwóch siedzeniach zamontowanych w kabinie pojazdu. Uzasadniało to uznanie, że nastąpiło skrócenie dziennego czasu odpoczynku kierowcy tego pojazdu. W trakcie postępowania odwołujący się nie wykazał, by organizacja przewozów drogowych odbywała się w sposób wykluczający naruszenie przepisów z zakresu norm czasu pracy. Przedsiębiorca nie przedłożył dokumentów z których wynikałoby, że przekazywał kierowcy środki pieniężne, by mógł odbierać odpoczynek dzienny w pomieszczeniach do tego faktycznie dostosowanych. Przedsiębiorca ograniczył się do rzucenia kierowcy materaca, na którym miał spędzać odpoczynek poza miejscem zamieszkania, w trakcie wykonywania przewozów. Wyjaśnienia zawarte w odwołaniu nie potwierdzają, by przedsiębiorca podejmował się takich zadań przewozowych, których realizacja nie pociągała za sobą naruszenia przepisów rozporządzenia 561/2006. Skoro przedsiębiorca zdawał sobie sprawę, że skontrolowany pojazd nie jest przystosowany do odbierania w nim odpoczynku dziennego, winien organizować nim przewóz na trasach, na których kierowca mógł je zrealizować bez konieczności odbierania odpoczynku w pojeździe. Natomiast w razie zaistnienia konieczności odebrania odpoczynku poza siedzibą przedsiębiorstwa, kierowca powinien mieć możliwość odebrania go w odpowiednim lokalu. Odwołujący się, angażując kierowcę do wykonywania przewozów, powinien zapewnić mu odpowiednie warunki socjalne. Ponieważ obowiązek ten nie został spełniony, organ I instancji zasadnie uznał, że organizacja przewozów w przedsiębiorstwie była niedostateczna. Odnosząc się do zarzutów odwołania organ stwierdził, że są one nieuzasadnione. Postępowanie zostało przeprowadzone w sposób odpowiadający wymogom K.p.a. a zgromadzony materiał dowodowy potwierdził zaistnienie naruszeń, za które karę wymierzono. Ponieważ strona wykonywała przewóz pojazdem nieprzystosowanym do odbierania odpoczynku dobowego, czas spędzony przez kierowcę w kabinie nie mógł być potraktowany jako wypoczynek dobowy, co skutkowało uznaniem, że doszło do skrócenia dziennego czasu odpoczynku kierowcy. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na ww. decyzję P. M. wniósł o jej uchylenie wskazując, że decyzja ta powieliła błędy zawarte w decyzji organu I instancji. W ocenie skarżącego organy niezasadnie utożsamiły pojęcie "odpowiedniego miejsca do spania" z fabrycznym wyposażeniem pojazdu w łóżko do wykorzystania noclegu. W rezultacie uznały, że każdy nocleg w pojeździe niewyposażonym fabrycznie w miejsce do spania, nie może być uznany jako odpoczynek spełniający definicję zawartą w art. 4 lit. f rozporządzenia 561/2006, wskutek czego musi być uznany za niebyły. Tymczasem z żadnej normy prawnej nie wynika, że wykorzystanie odpoczynku w pojeździe niewyposażonym w miejsce do spania automatycznie świadczy o braku odpoczynku. Ponadto, organy nie ustaliły w trakcie postępowania gdzie (w jaki sposób) kierowca wykorzystywał dzienny okres odpoczynku, w szczególności ustaleń takich nie zawiera protokół kontroli. Tymczasem kierowca dysponował odpowiednim materacem, który rozkładał do celów odpoczynku dziennego na całą szerokość kabiny kierowcy, co jest dozwolone przepisami i aprobowane przez orzecznictwo. Z uzasadnienia decyzji organu I instancji wynika, że podczas kontroli kierowca prezentował w jaki sposób przygotowuje sobie miejsce do spania w pojeździe, że jest ono niestabilne, a dźwignia zmiany biegów wymusza nienaturalną pozycję ciała podczas odpoczynku. Nic takiego nie wynika z protokołu kontroli, brak jest w nim także wzmianki o samopoczuciu kierowcy spowodowanym niewygodną pozycją podczas odpoczynku. Mimo podniesienia tych zarzutów w odwołaniu, organ odwoławczy nie odniósł się do nich w uzasadnieniu decyzji utrzymującej w mocy rozstrzygniecie organu I instancji. Zamiast tego skupił się na wykazaniu tezy, że odpowiednie miejsce do spania w pojeździe oznacza pojazd wyposażony fabrycznie w miejsce do spania, co nie znajduje oparcia w przepisach obowiązującego prawa. Główny Inspektor Transportu Drogowego w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie. Odnosząc się do zarzutów skargi wskazał, że przedsiębiorca nie zabezpieczył kierowcy w odpowiednie środki pieniężne umożliwiające odebranie odpoczynku w pomieszczeniu do tego przeznaczonym, a dokumentacja fotograficzna z kabiny pojazdu i zeznania kierowcy potwierdziły, że ograniczył się on do wyposażenia kierowcy w materac, na którym miał on spędzać odpoczynek poza miejscem zamieszkania. Wojewódzki Sąd Administracyjny z w a ż y ł, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2014 r., poz. 1647) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle § 2 powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Zgodnie z art. 134 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy i nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi. Kontrolując w ten sposób zaskarżoną decyzję, Sąd stwierdził naruszenia prawa uzasadniające uwzględnienie skargi. W sprawie okolicznością niesporną jest, a wynika to z kontrolowanych wykresówek, jakie okresy odpoczynku i kiedy były przez kierowcę odbierane na posłaniu w pojeździe, oraz że odpoczynki te kierowca odbierał w czasie postoju pojazdu. Jest też niesporne, że godziny ich odbierania i czas ich trwania były właściwe, a przepisy regulujące te kwestie były przestrzegane przez kierowcę. Przedmiotem sporu jest jedynie to, czy wspomniane okresy odpoczynku były odbierane skutecznie i co za tym idzie, czy w ogóle były one okresami odpoczynku. Organ nakładając na skarżącego karę oparł się na założeniu, że w kontrolowanym pojeździe brak było odpowiedniego miejsca do spania, które dawałoby kierowcy możliwość odbierania odpoczynku w pojeździe, stosownie do treści art. 8 ust. 8 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego (...). Organ I instancji ustalił, że pojazd nie był wyposażony fabrycznie w miejsce do spania, a posiadana przez kierowcę płyta, pianka i poduszki rozkładane na siedzeniach w kabinie kierowcy, nie zapewniały mu możliwości regeneracji i odzyskania sił. Organ wyjaśnił, że kierowca podczas kontroli zademonstrował, w jaki sposób rozkłada te elementy przed odebraniem należnego mu odpoczynku w pojeździe. Nie był on w stanie ułożyć tych elementów stabilnie, a po ich ułożeniu na siedzeniach w kabinie elementy wyposażenia samochodu (dźwignia biegów) wymuszały nienaturalne ułożenie ciała kierowcy. Z protokołu przesłuchania kierowcy w charakterze świadka, ani z dołączonej do akt dokumentacji zdjęciowej nie wynika jednak, by rzeczywiście prezentacja taka miała miejsce. Kierowca zeznał jedynie, że spał na piance oraz poduszkach które ze sobą wozi w pojeździe, a żeby elementy pojazdu uwierały go mniej przesuwa dźwignię zmiany biegów na piąty bieg. Pianka służyła mu do skorygowania nierówności podczas spania na siedzeniach pojazdu. Wyjaśnił, że jego szef zdaje sobie sprawę, że śpi on w pojeździe, przy czym nie dawał mu żadnych środków na nocleg w hotelu czy motelu. Szef jedynie dał kierowcy płytę pod plecy, na której kierowca miał spać w aucie, nie można jej było zamontować na trwałe. Kontroler nie opisał dokładnie miejsca do spania. Zrobił wprawdzie kilka zdjęć, w tym z rozłożoną pianką na siedzeniach w kabinie kierowcy, ale nie potwierdzają one, by miejsce do spania miało nierówności i wymuszało nienaturalną pozycję podczas odpoczynku. Kontroler nie wykonał np. pomiarów długości posłania, nie ustalił czy płyta pod plecy może zostać wykorzystana w celu wyrównania posłania. Kontroler nie ustalił, dlaczego miejsce do spania jest nieodpowiednie. Tymczasem okoliczność ta ma w sprawie niniejszej znaczenie zasadnicze, gdyż to na niej opierają się wszystkie zarzuty organu dotyczące nieodebrania obowiązkowych okresów wypoczynku przez kierowcę. Organ odwoławczy uznał natomiast, że skoro pojazd nie jest konstrukcyjnie wyposażony do odbierania w nim wypoczynku przez kierowcę, przedsiębiorca winien był umożliwić kierowcy odpoczynek w odpowiednim do tego celu lokalu, czego nie uczynił. Do wyjaśnień zawartych w piśmie z dnia [...] r. ani do zarzutów odwołania dotyczących tego, że organy nie wykazały w sposób dostateczny dlaczego miejsce do spania dla kierowcy było nieodpowiednie, żaden z organów nie odniósł się. Z akt sprawy nie wynika, dlaczego miejsce do spania było nieodpowiednie, jakie miało wady, które je dyskwalifikowały. Jak już bowiem zaznaczono, twierdzenia organu o braku możliwości przygotowania stabilnego miejsca do spania nie znajdują potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym. W ocenie Sądu okoliczność, że posłanie było montowane na siedzeniach w kabinie, nie może sama w sobie dyskwalifikować miejsca do spania, w szczególności, gdy miejsce było wyposażone w materac na twardej podkładce i pościel. Jeżeli miejsce tak montowane i wyposażone w ocenie organu nie było odpowiednie i nie zapewniało kierowcy należytego wypoczynku oraz spania w godziwych warunkach, to organ powinien ten fakt wykazać, uzasadnić i dowieść konkretnymi okolicznościami i argumentami. Nie wystarczało wskazanie, że miejsce nie było odpowiednie, należało wykazać, dlaczego nie spełniało warunków "odpowiedniego miejsca do spania" w rozumieniu rozporządzenia 561/2006. Podnieść należy, że art. 8 ust. 8 rozporządzenia 561/2006 wyraźnie stanowi, że dzienny okres odpoczynku może być wykorzystywany w pojeździe, jeśli posiada on odpowiednie miejsce do spania i pojazd znajduje się na postoju. Rozporządzenie nie definiuje, kiedy i w jaki sposób pojazd ma być wyposażony w miejsce do spania, w szczególności nie wskazuje, że miejsce to ma być zamontowane na stałe i nie może być rozkładane w miarę potrzeb. Rozporządzenie nie stanowi też, że miejsce do spania ma być montowane fabrycznie czy przez dealera. Takie wymogi organu są zupełnie dowolne i nieuzasadnione przepisami prawa. Zważywszy na powyższe, uznać należy, że organy naruszyły przepisy postępowania administracyjnego dotyczące postępowania dowodowego. Organ I instancji nie wyjaśnił wszystkich istotnych okoliczności sprawy, gdyż w zasadniczym dokumencie, jakim jest protokół kontroli, nie opisał w ogóle miejsca do spania, nie wykonał zdjęć dowodzących, że było ono nieodpowiednie do odpoczynku, czym naruszył art. 7 i art. 77 § 1 K.p.a. W toku postępowania nie rozważył całego materiału dowodowego, gdyż nie odniósł się w sposób dostateczny do wyjaśnień strony, czym naruszył art. 80 K.p.a., a w uzasadnieniu decyzji nie wyjaśnił, dlaczego nie uwzględnił stanowiska strony, czym naruszył art. 107 § 3 K.p.a. Nie wskazał też podstawy prawnej wymogów, jakie spełniać powinno miejsce do spania. Organ odwoławczy, mimo zarzutów dotyczących nienależytego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. Takie uchybienia przepisom postępowania mogły mieć wpływ na wynik sprawy, co uzasadnia uchylenie zaskarżonej decyzji i utrzymanej nią w mocy decyzji I instancji. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy organ rozważy ponownie całokształt zgromadzonego materiału dowodowego i w oparciu o cały materiał oraz przepisy obowiązującego prawa oceni ponownie, czy miejsce do spania w kontrolowanym pojeździe, na którym kierowca odbierał obowiązkowe okresy odpoczynku było odpowiednie. Ze wskazanych wyżej względów stosownie do art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w zw. z art. 135 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi Sąd orzekł jak w sentencji i uchylił decyzje organów I i II instancji. O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 200 cytowanej ustawy, zasądzając od organu kwotę 400 zł z tytułu zwrotu uiszczonego wpisu sądowego.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło