I SA/Wa 1629/11

WyrokWSA w Warszawie2012-01-30

Skład orzekający: Dariusz Pirogowicz, Maria Tarnowska, Marta Kołtun-Kulik

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy postanowienie o stwierdzeniu uchybienia terminu do wniesienia odwołania jest prawidłowe, jeśli skarżący kwestionuje datę doręczenia decyzji organu pierwszej instancji, twierdząc, że przesyłka została wydana osobie nieuprawnionej lub podpisana przez listonosza?
Ratio decidendi
Postanowienie o stwierdzeniu uchybienia terminu do wniesienia odwołania jest prawidłowe, jeśli organ odwoławczy prawidłowo ustalił datę doręczenia decyzji pierwszej instancji na podstawie zwrotnego potwierdzenia odbioru opatrzonego podpisem adresata i datą. W przypadku braku dowodów na sfałszowanie podpisu lub naruszenie procedury doręczenia, organ nie ma podstaw do kwestionowania dokumentu urzędowego, a wniesienie odwołania po upływie terminu skutkuje jego odrzuceniem.
Stan faktyczny
Skarżący A. K. wniósł skargę na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w W. stwierdzające uchybienie terminu do wniesienia odwołania od decyzji Zarządu Dzielnicy M. odmawiającej przekształcenia prawa użytkowania wieczystego. Skarżący zarzucił, że decyzja została mu doręczona z naruszeniem przepisów, w szczególności wydana osobie nieuprawnionej, a sam odebrał ją później niż wskazywał organ. W konsekwencji odwołanie zostało wniesione z uchybieniem terminu. Skarżący domagał się uchylenia postanowienia i merytorycznego rozpatrzenia odwołania lub przywrócenia terminu.
Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Dariusz Pirogowicz (spr.) Sędziowie: WSA Maria Tarnowska WSA Marta Kołtun-Kulik Protokolant specjalista Ewelina Dębna po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 30 stycznia 2012 r. sprawy ze skargi A. K. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w W. z dnia [...] czerwca 2011 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia uchybienia terminu do wniesienia odwołania oddala skargę. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w W. postanowieniem z [...] czerwca 2011 r. nr [...], wydanym na podstawie art. 134 k.p.a., stwierdziło uchybienie terminu do wniesienia odwołania przez A. K. od decyzji Zarządu Dzielnicy M. z [...] kwietnia 2011 r. nr [...] odmawiającej przekształcenia prawa użytkowania wieczystego w prawo własności nieruchomości położnej w W. przy ul. [...], oznaczonej jako działka ewidencyjna nr [...], o pow. [...] ha, w obrębie [...], opisanej w księdze wieczystej KW nr [...]. W uzasadnieniu postanowienia Samorządowe Kolegium Odwoławcze podniosło, że ww. decyzja Zarządu Dzielnicy M., z prawidłowym pouczeniem o sposobie i terminie wniesienia od niej odwołania, została doręczona A. K. w dniu [...] maja 2011 r., o czym świadczy data i podpis na zwrotnym potwierdzeniu odbioru. Tym samym określony w art. 129 § 2 k.p.a., czternastodniowy termin na wniesienie odwołania, upłynął mu w dniu 18 maja 2011 r. Odwołanie zaś od tej decyzji zostało złożone przez stronę bezpośrednio w Urzędzie W. w dniu 25 maja 2011 r., czego potwierdzeniem jest data prezentaty Urzędu. Na ten dzień datowane jest również samo odwołanie. To zaś oznacza, że wniesione zostało ono z uchybieniem terminu z art. 129 § 2 k.p.a. Na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w W. z [...] czerwca 2011 r., A. K. wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, zarzucając temu rozstrzygnięciu, iż oparte zostało na niezgodnych z prawda ustaleniach dotyczących daty doręczenia mu decyzji Zarządu Dzielnicy M. Skarżący podniósł, iż w rzeczywistości decyzję tą odebrał w dniu 17 maja 2011 r., a odwołanie od niej złożył już po ośmiu dniach, tj. 25 maja 2011 r. Wyjaśnił przy tym, że w okresie do 16 maja 2011 r. przebywał poza miejscem zamieszkania, a więc nie mógł odebrać przesyłki zawierającej decyzję w dniu 4 maja 2011 r. W jego ocenie listonosz nie zastosował procedury doręczenia zastępczego przewidzianej w art. 44 k.p.a., a tym samym wydał przesyłkę osobie nieuprawnionej, prawdopodobnie teściowej – Z. S., która nie jest domownikiem, a w okresie nieobecności skarżącego przebywała w jego mieszkaniu jako gość. Ponadto zarzucił on opieszałość Zarządowi Dzielnicy M. przy załatwianiu jego sprawy, podnosząc że decyzja wydana została z naruszenie terminów wskazanych w art. 35 k.p.a. i jest jego zdaniem z tego powodu nieważna. W oparciu o tak sformułowane zarzuty wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia i zobowiązanie organu do merytorycznego rozstrzygnięcia jego odwołania, albo o przywrócenie terminu do złożenia odwołania, jako że naruszenie terminu nastąpiło z przyczyn od niego niezależnych. W odpowiedzi na skargę organ podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko i wniósł o jej oddalenie. Na rozprawie w dniu 30 stycznia 2011 r. skarżący oświadczył, że nie składał i nie zamierza składać do prokuratury ani do właściwych organów ścigania zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez listonosza, choć jak podnosił w swoim ustnym wystąpieniu ma podejrzenia, że być może listonosz sam podpisał się na zwrotnym potwierdzeniu odbioru. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył co następuje: zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Przy czym w myśl art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.; dalej: "p.p.s.a.") Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Rozpoznając sprawę w ramach wskazanych kryteriów uznać należy, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, ponieważ w okolicznościach niniejszej sprawy Samorządowe Kolegium Odwoławcze w W. nie naruszyło prawa i prawidłowo zastosowało art. 134 k.p.a. Przede wszystkim podnieść należy, że ustanowiony w art. 129 § 2 k.p.a. termin do wniesienia odwołania jest terminem prekluzyjnym. Po jego upływie decyzja organu pierwszej instancji staje się ostateczna, a wniesione odwołanie jest bezskuteczne. W orzecznictwie sądów administracyjnych utrwalony jest przy tym pogląd, że uchybienie terminu jest okolicznością obiektywną i w razie jej stwierdzenia organ odwoławczy nie ma innej możliwości niż wydanie postanowienia o uchybieniu terminu przewidzianego w art. 134 k.p.a. (vide: wyrok NSA z 21.03.1997 r., SA/Łd 2990/95, Lex nr 29079). Tym samym stwierdzenie uchybienia terminu do wniesienia odwołania nie zależy od uznania organu odwoławczego, lecz wynika z bezwzględnie obowiązującej normy prawnej (vide: wyrok NSA z 29.01.1997 r., sygn. akt I SA/Gd 1482/96, LEX nr 29004). W rozpoznawanej sprawie data wniesienia przez A. K. odwołania od decyzji Zarządu Dzielnicy M. z [...] kwietnia 2011 r. nr [...] ([...] maja 2011 r.) nie jest sporna. Nie budzi ona również wątpliwości Sądu i potwierdzona jest prezentatą urzędu umieszczoną na odwołaniu. Istotą sporu jest natomiast data doręczenia decyzji skarżącemu. Podnosi on bowiem, że przesyłka zawierająca decyzję została pod jego nieobecność wydana bądź to jego teściowej (Z. S.) - nie będącej domownikiem, w rozumieniu art. 43 k.p.a., bądź została wrzucona do skrzynki przez listonosza, który sam podpisał jej zwrotne potwierdzenie odbioru. On zaś otrzymał ją w dniu 17 maja 2011 r. W tym stanie rzeczy wyjaśnić należy, że zasady doręczania pism w postępowaniu administracyjnym uregulowane zostały szczegółowo w rozdziale 8 działu I kodeksu postępowania administracyjnego (art. 39 – 49). I tak w myśl art. 39 k.p.a. organ administracji publicznej doręcza pisma za pokwitowaniem przez pocztę, przez swoich pracowników lub przez inne upoważnione osoby lub organy. Pisma doręcza się stronie, a gdy strona działa przez przedstawiciela – temu przedstawicielowi (art.40 § 1 k.p.a.). Podstawowym miejscem, w którym doręcza się pisma osobom fizycznym jest ich miejsce zamieszkania lub miejsce pracy (por. art. 42 § 1 k.p.a.). W myśl art. 46 § 1 k.p.a. odbierający pismo potwierdza doręczenie mu pisma swoim podpisem ze wskazaniem daty doręczenia. Jednocześnie przepisy kodeksu postępowania administracyjnego regulują instytucję tzw. zastępczego doręczenia, do której dochodzi w sytuacji, gdy pismo nie może zostać doręczone w sposób bezpośredni z uwagi na nieobecność adresata (art. 43 i 44 k.p.a.). W rozpoznawanej sprawie jak wynika z akt sprawy doręczenia decyzji z [...] kwietnia 2011 r. organ pierwszej instancji dokonał za pośrednictwem poczty, za zwrotnym potwierdzeniem odbioru w miejscu zamieszkania strony, a więc zgodnie z art. 39 i art. 42 § 1 k.p.a. Zwrotne potwierdzenie odbioru pisma zostało opatrzona odręcznym podpisem "K.", a więc nazwiskiem adresata, oraz datą doręczenia 4 maja 2011 r. (w formie stempla), a także stemplami urzędu pocztowego nadawczego i oddawczego. Zawiera więc wszystkie niezbędne elementy, o których mowa w art. 46 § 1 k.p.a., warunkujące skuteczność doręczenia. Tak wypełniony druk potwierdzenia odbioru ma przymiot dokumentu urzędowego w rozumieniu art. 76 § 1 k.p.a., a więc korzysta z domniemania prawdziwości, a jego obalenie wymaga przeciwdowodu. O ile zatem skarżący w dacie składania odwołania w żaden sposób nie kwestionował faktu doręczenia mu przesyłki, jak też nie wskazywał na jakiekolwiek wątpliwości co do trybu jej doręczenia, ani nie wnosił o przywrócenie terminu – co miało miejsce w rozpoznawanej sprawie - to organ nie miał żadnych podstaw do kwestionowania prawdziwości wynikających z tego dokumentu wskazań odnoszących się do daty doręczenia decyzji jak też tożsamości osoby, która tą przesyłkę odebrała. Nie miał również obowiązku badania autentyczności złożonego na tym dokumencie podpisu odbiorcy przesyłki. W tym stanie rzeczy nie można zarzucić organowi odwoławczemu, że określając datę doręczenia decyzji organu pierwszej instancji A. K. na dzień 4 maja 2011 r., naruszył on przepisy postępowania administracyjnego, a zwłaszcza, że poczynione w tym zakresie ustalenia stanu faktycznego są dowolne. Zważyć przy tym należy, że skarżący, mimo formułowania obecnie zarzutów dotyczących rzekomego sfałszowania jego podpisu na zwrotnym potwierdzeniu odbioru decyzji, nie przedstawił na tę okoliczność żadnych dowodów. Nie zawiadomił również organów ścigania o możliwości popełnienia przestępstwa, jak też - jak oświadczył - nie zamierza tego robić w przyszłości (vide: protokół rozprawy k.18). Ponadto, jak wynika z akt sprawy, w analogiczny sposób jak doręczenie decyzji organu pierwszej instancji kwitowany był przez niego odbiór innych pism, w tym odbiór pisma organu pierwszej instancji przekazującego odwołanie, odbiór zaskarżonego postanowienie (vide: k. 67 i 70 akt administracyjnych). Prawidłowo więc Samorządowe Kolegium Odwoławcze w W. stwierdziło, iż termin do wniesienia odwołania określony w art. 129 § 2 k.p.a. rozpoczął swój bieg od dnia 4 maja 2011 r., jako dnia doręczenia decyzji stronie, a tym samym upłynął on skarżącemu w dniu 18 maja 2011 r. To zaś oznacza, że odwołanie złożone przez stronę osobiście w biurze podawczym Urzędu W. w dniu 25 maja 2011 r. (data prezentaty), niewątpliwie wniesione zostało z przekroczeniem przewidzianego w ww. przepisie czternastodniowego terminu na dokonanie tej czynności. W tym stanie rzeczy organ odwoławczy nie miał innej możliwości jak tylko stwierdzić uchybienie terminu, zgodnie z bezwzględnie obowiązującą normą prawną art. 134 k.p.a. Rozpatrzenie bowiem przez organ odwołania wniesionego po upływie terminu, w sytuacji gdy termin ten nie został stronie przywrócony, oznaczałoby, że wydana w takim stanie faktycznym i prawnym decyzja obarczona by była wadą rażącego naruszenia prawa, powodującą jej nieważność na podstawie 156 § 1 pkt 2 k.p.a. To zaś oznacza, że zaskarżone postanowienie odpowiada prawu, a zarzuty skargi nie mają usprawiedliwionych podstaw. Nie mogły być natomiast przedmiotem oceny Sądu zarzuty skierowane przeciwko treści decyzji Zarządu Dzielnicy M. z [...] kwietnia 2011 r., gdyż wykraczałoby to poza granice sprawy, w rozumieniu art. 134 p.p.s.a., wyznaczone treścią zaskarżonego aktu. Nie mogły także w tym postępowaniu podlegać rozpoznaniu zarzuty odnoszące się do przewlekłego postępowania prowadzonego przez organ pierwszej instancji. Środkiem zwalczania bezczynności organu, czy też przewlekłego postępowania, jest bowiem zażalenie, wnoszone w trybie art. 37 § 1 k.p.a. do organu wyższego stopnia, a w dalszej kolejności odrębna skarga w tym przedmiocie, wnoszona do sądu administracyjnego (art. 3 § 2 pkt 8 p.p.s.a.). Mając powyższe na względzie Sąd, na podstawie art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło