I SA/Wa 1690/22

WyrokWSA w Warszawie2023-01-30

Skład orzekający: Przemysław Żmich, Joanna Skiba, Łukasz Trochym

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy postępowanie administracyjne o stwierdzenie nieważności decyzji wszczęte po upływie trzydziestu lat od doręczenia lub ogłoszenia decyzji podlega umorzeniu z mocy prawa na podstawie art. 2 ust. 2 ustawy z dnia 11 sierpnia 2021 r. o zmianie Kodeksu postępowania administracyjnego?
Ratio decidendi
Postępowanie administracyjne o stwierdzenie nieważności decyzji wszczęte po upływie trzydziestu lat od dnia doręczenia lub ogłoszenia decyzji i niezakończone przed dniem wejścia w życie ustawy zmieniającej podlega umorzeniu z mocy prawa na podstawie art. 2 ust. 2 tej ustawy. Ograniczenie to jest zgodne z zasadą legalizmu i konstytucyjną zasadą stabilizacji porządku prawnego oraz nie narusza konstytucyjnych praw stron, gdyż nie dotyczy praw nabytych, a jedynie oczekiwań na uzyskanie prawa podmiotowego. Ponadto istnieją inne środki prawne, takie jak wznowienie postępowania, które mogą być wykorzystane do dochodzenia roszczeń.
Stan faktyczny
Wnioskodawcy, będący następcami prawnymi A. J., złożyli wniosek o stwierdzenie nieważności orzeczenia Prezydium Powiatowej Rady Narodowej z 1955 r., które dotyczyło przejęcia nieruchomości A. J. na własność Państwa. Postępowanie wszczęto w 2020 r., ponad 30 lat po doręczeniu orzeczenia w 1957 r. Wojewoda Małopolski umorzył postępowanie z mocy prawa na podstawie nowej ustawy z 2021 r., co podtrzymał Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Wnioskodawcy zaskarżyli decyzję Ministra do WSA w Warszawie.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Przemysław Żmich (spr.), sędzia WSA Joanna Skiba, sędzia WSA Łukasz Trochym, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 30 stycznia 2023 r. sprawy ze skargi H. J., M. J., P. J., I. S., S. J., S. B., A. J., A. W. i D. G. na decyzję Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 27 maja 2022 r. nr DN.gn.625.163.2021 w przedmiocie umorzenia postępowania administracyjnego oddala skargę. Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, po rozpoznaniu odwołania H. J. , M. J. , P. J. , I. S. , S. J. , S. B. , A. J. , A. W. i D. G. , decyzją z 27 maja 2022 r. nr DN.gn.625.163.2021 utrzymał w mocy decyzję Wojewody Małopolskiego z 18 października 2021 r. nr WS-IIl.7515.2.29.2020.RM orzekającą o umorzeniu z dniem 16 września 2021 r. prowadzonego z wniosku postępowania o stwierdzenie nieważności orzeczenia Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w G. z 15 lutego 1955 r., w części dotyczącej A. J. . Zaskarżona decyzja została wydana w następującym stanie sprawy. Orzeczeniem z 15 lutego 1955 r. nr PZR lld/12/24/55 Prezydium Powiatowej Rady Narodowej - dalej zwanej "PPRN" w G. orzekło o przejęciu na własność Państwa nieruchomości położonych we wsi B. (gromada L. ) po wymienionych w tym orzeczeniu osobach. Orzeczenie to wydane zostało na podstawie przepisów dekretu z dnia 5 września 1947 r. o przejściu na własność Państwa mienia pozostałego po osobach przesiedlonych do Z.S.R.R. (Dz.U. Nr 59, poz. 318) oraz dekretu z dnia 27 lipca 1949 r. o przejęciu na własność Państwa nie pozostających w faktycznym władaniu właścicieli nieruchomości ziemskich, położonych w niektórych powiatach województwa białostockiego, lubelskiego, rzeszowskiego i krakowskiego (Dz.U. Nr 46, poz. 339). Orzeczeniem PPRN w G. z 15 lutego 1955 r. objęte zostały m.in. nieruchomości stanowiące dotychczasową własność A. J. , który w 1947 r. został przesiedlony na tzw. Ziemie Zachodnie do miejscowości K. . Z wnioskiem z 25 maja 2020 r. o stwierdzenie nieważności wskazanego wyżej orzeczenia PPRN w G. w części, w jakiej dotyczyło nieruchomości A. J. , wystąpili do Wojewody Małopolskiego H. J. , M. J. , P. J. , I. S. , J.J., N.J., S. J., S. B., A. J. A. W. i D. G. , tj. następcy prawni A. J. . Wojewoda Małopolski decyzją z 18 października 2021 r. umorzył z dniem 16 września 2021 r. prowadzone z wniosku postępowanie o stwierdzenie nieważności orzeczenia PPRN w G. z 15 lutego 1955 r., w części dotyczącej A. J. . Odwołanie od decyzji Wojewody Małopolskiego z 18 października 2021 r. wnieśli do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi H. J. , M. J. , P. J. , I. S. , S. J., S. B., A. J. A. W. i D. G. . Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi decyzją z 27 maja 2022 r. utrzymał w mocy decyzję Wojewody Małopolskiego z 18 października 2021 r. W uzasadnieniu wskazał, że podstawę materialnoprawną zaskarżonej decyzji Wojewody Małopolskiego z 18 października 2021 r. stanowił art. 2 ust. 2 ustawy z dnia 11 sierpnia 2021 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2021 r. poz. 1491), która weszła w życie 16 września 2021 r. Zgodnie z tym przepisem postępowania administracyjne w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji lub postanowienia, wszczęte po upływie trzydziestu lat od dnia doręczenia lub ogłoszenia decyzji lub postanowienia i niezakończone przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy ostateczną decyzją lub postanowieniem, umarza się z mocy prawa. Według art. 104 § 1 kpa organ administracji publicznej załatwia sprawę poprzez wydanie decyzji, chyba że przepisy kodeksu stanowią inaczej. Z kolei art. 105 § 1 kpa stanowi, że gdy postępowanie z jakiejkolwiek przyczyny stało się bezprzedmiotowe w całości albo w części, organ administracji publicznej wydaje decyzję o umorzeniu postępowania odpowiednio w całości albo w części. Ustosunkowując się do przesłanki umorzenia postępowania nieważnościowego, określonej w art. 2 ust. 2 ustawy z dnia 11 sierpnia 2021 r. jaką jest wszczęcie takiego postępowania po upływie trzydziestu lat od dnia doręczenia lub ogłoszenia kontrolowanej decyzji Minister podniósł, że kwestie związane z doręczaniem orzeczeń o przejęciu na własność Państwa gruntów po osobach przesiedlonych na Ziemie Zachodnie (a więc także i orzeczenia PPRN w G. z 15 lutego 1955 r., w części, w jakiej odnosiło się do nieruchomości A. J. ) regulowało rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Reform Rolnych z dnia 16 września 1950 r. w sprawie sposobu określania przejmowanych na własność Państwa nieruchomości ziemskich w razie, gdy ich granice zostały zatarte, oraz trybu postępowania w przypadku, gdy właściciel nieruchomości jest nieznany (Dz.U. Nr 45, poz. 416). Rozporządzenie to stanowiło akt wykonawczy do dekretu z dnia 27 lipca 1949 r. o przejęciu na własność Państwa niepozostających w faktycznym władaniu właścicieli nieruchomości ziemskich, położonych w niektórych powiatach województwa białostockiego, lubelskiego, rzeszowskiego i krakowskiego (Dz.U. Nr 46, poz. 339), który to dekret zawierał z kolei podstawę prawną dla orzeczeń dotyczących przejmowania na własność Państwa gruntów po osobach przesiedlonych na Ziemie Zachodnie. Zgodnie z § 2 ust. 2 rozporządzenia z dnia 16 września 1950 r. za datę doręczenia orzeczenia o przejęciu nieruchomości ziemskiej na własność Państwa uważało się dzień trzydziesty, następujący po dniu wydania dziennika wojewódzkiego, w którym nastąpiło ogłoszenie orzeczenia. Z treścią przytoczonego przepisu korespondowało pouczenie zawarte w orzeczeniu PPRN w G. z 15 lutego 1955 r. Przenosząc poczynione wyżej ustalenia na grunt omawianej sprawy Minister zauważył, że orzeczenie PPRN w G. z 15 lutego 1955 r. zostało ogłoszone w Dzienniku Urzędowym Wojewódzkiej Rady Narodowej w R. z dnia 6 kwietnia 1957 r. (Nr 3, poz. 12). Zatem w świetle § 2 ust. 2 rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Reform Rolnych z dnia 16 września 1950 r. orzeczenie to zostało doręczone 6 maja 1957 r., tj. w trzydziestym dniu od wydania wojewódzkiego dziennika urzędowego, w którym nastąpiło ogłoszenie tego orzeczenia. Ustalając z kolei datę wszczęcia postępowania nieważnosciowego przed Wojewodą Małopolskim Minister wskazał, że zgodnie z art. 61 § 3 kpa datą wszczęcia postępowania na żądanie strony jest dzień doręczenia żądania organowi administracji publicznej. Minister zaznaczył, że podanie wnioskodawców o stwierdzenie nieważności orzeczenia PPRN w G. z 15 lutego 1955 r., w części dotyczącej A. J. wpłynęło do Wojewody 28 maja 2020 r. dlatego to ten dzień trzeba uznać za dzień wszczęcia postępowania nadzorczego. Skoro zatem okoliczności sprawy wskazują, że doręczenie orzeczenia PPRN w G. zostało dokonane 6 maja 1957 r., zaś wszczęcie postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności części tego orzeczenia miało miejsce 28 maja 2020 r., to z porównania tych dwóch dat w sposób niewątpliwy wynika, że wszczęcie to nastąpiło po upływie 30 lat od doręczenia omawianego orzeczenia. Mając bowiem na uwadze art. 2 ust. 2 ustawy z dnia 11 sierpnia 2021 r. oraz konfrontując go z datą doręczenia orzeczenia PPRN w G. (6 maja 1957 r.) należało przyjąć, że ostatnim dniem na ewentualne skuteczne złożenie wniosku o stwierdzenie nieważności tego rozstrzygnięcia był 6 maja 1987 r. Prawidłowo więc Wojewoda Małopolski uznał wydając decyzję z 18 października 2021 r., że postępowanie administracyjne zainicjowane wnioskiem H. J. , M. J. , P. J. , I. S. , J.J. , N. J. , S. J. , S. B. , A. J. , A. W. i D. G. podlegało umorzeniu z dniem 16 września 2021 r. (z dniem wejścia w życie ustawy z dnia 11 sierpnia 2021 r.). Minister podał, że w odwołaniu strony zarzuciły decyzji Wojewody z 18 października 2021 r., że została wydana z naruszeniem art. 138 § 1 pkt 2 kpa w zw. z art. 2 ust. 2 ustawy z dnia 11 sierpnia 2021 r. w zw. z art. 2 i art. 77 ust. 1 i 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Naruszenie to miało polegać na umorzeniu z mocy prawa przedmiotowego postępowania nieważnościowego w trakcie jego merytorycznego rozpoznawania na skutek zastosowania art. 2 ust. 2 ustawy z dnia 11 sierpnia 2021 r. w sytuacji, gdy przepis ten jest w sposób oczywisty sprzeczny z art. 2 i art. 77 ust. 1 i 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, ponieważ narusza zasadę zaufania obywateli do Państwa i stanowionego przez nie prawa, a także pozbawia strony prawa do wynagrodzenia za szkody wyrządzone przez niezgodne z prawem działanie organu władzy publicznej bowiem w sposób pośredni zamyka im drogę sądową do dochodzenia odszkodowania za utracone przez ich poprzednika prawnego (A. J. ) mienie zlokalizowane we wsi B. . Minister uznał, że wskazany zarzut nie zasługiwał na uwzględnienie. Wojewoda Małopolski nie mógł naruszyć art. 138 § 1 pkt 2 kpa, ponieważ przywołany przepis określa jeden ze sposobów zakończenia postępowania odwoławczego. Tymczasem Wojewoda orzekał jako organ pierwszoinstancyjny. Najprawdopodobniej stronom wnoszącym odwołanie chodziło o naruszenie art. 104 oraz art. 105 § 1 kpa niemniej również i tak skonstruowany zarzut nie mógł liczyć na aprobatę, ponieważ wystąpienie przyczyny umorzenia postępowania z mocy samego prawa wymaga potwierdzenia tej okoliczności w drodze decyzji administracyjnej. Po drugie kwestia ewentualnego braku zgodności art. 2 ust. 2 ustawy z dnia 11 sierpnia 2021 r. z przepisami Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej (wokół której to kwestii koncentruje się odwołanie) leży poza kompetencją Wojewody Małopolskiego i Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi jako organów nadzoru i nie rzutuje na wynik prowadzonego przed nimi postępowania (do czasu stwierdzenia takiej niekonstytucyjności przez właściwy organ). Organy nie mogą odmówić stosowania przepisów, względem których zachodzą wątpliwości co do ich zgodności z Konstytucją. Wydając decyzję z 18 października 2021 r. Wojewoda Małopolski był obowiązany zastosować przepisy ustawy z dnia 11 sierpnia 2021 r. bez względu na ewentualne zastrzeżenia, co do braku zgodności tego aktu z ustawą zasadniczą. Taki obowiązek po stronie Wojewody wynikał z zasady legalizmu wyrażonej w art. 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, której emanację na gruncie procedury administracyjnej stanowi art. 6 kpa. Jednocześnie zarówno Wojewoda Małopolski, jak i Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, nie są podmiotami legitymowanymi do wystąpienia z wnioskiem dotyczącym zbadania zgodności ustawy z dnia 11 sierpnia 2021 r. z Konstytucją do Trybunału Konstytucyjnego. Od decyzji Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 27 maja 2022 r. skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wnieśli H. J. , M. J. , P. J. , I. S. , S. J., S. B., A. J. , A. W. i D. G. . Zaskarżonej decyzji zarzucili naruszenie następujących przepisów prawa, które miało wpływ na treść zaskarżonej decyzji, tj.: art. 138 § 1 pkt 1 kpa w zw. z art. 2 ust. 2 ustawy z dnia 11 sierpnia 2021 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego w zw. z art. 2 i art. 77 ust. 1 i 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. poprzez umorzenie z mocy prawa postępowania administracyjnego dotyczącego wniosku skarżących w trakcie jego merytorycznego rozpoznawania, na skutek zastosowania art. 2 ust. 2 ustawy z dnia 11 sierpnia 2021 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego, która to norma jednakże nie powinna znaleźć zastosowania w niniejszej sprawie, gdyż w stanie faktycznym i prawnym sprawy jest ona oczywiście sprzeczna z art. 2 i art. 77 ust. 1 i 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, gdyż narusza zasadę zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez niego prawa, a także pozbawia obywateli wynagrodzenia za szkody wyrządzone przez niezgodne z prawem działanie organu władzy publicznej i zamyka obywatelom dochodzenie przed sądem powszechnym wynagrodzenia za szkodę w postaci pozbawienia obywatela własności mienia na skutek niezgodnego z prawem działania organów władzy publicznej. W związku z powyższym skarżący wnieśli o: 1) uchylenie zaskarżonej decyzji w całości; 2) zasądzenie na rzecz skarżących od Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi kosztów postępowania według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego pełnomocnika reprezentującego skarżących; 3) rozpoznanie sprawy na posiedzeniu niejawnym. W odpowiedzi na skargę Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi wniósł o jej oddalenie i jednocześnie podtrzymał stanowisko prezentowane dotychczas w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Skarga nie jest uzasadniona. W niniejszej sprawie spór pomiędzy H. J. , M. J. , P. J. , S. J. , A. J. , I. S. , S. B. , A. W. , D. G. , a Ministrem Rolnictwa i Rozwoju Wsi dotyczył tego, czy znajdował zastosowanie art. 2 ust. 2 ustawy zmieniającej. Ustawa ta weszła w życie 16 września 2021 r. Zgodnie z tym przepisem postępowania administracyjne w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji lub postanowienia, wszczęte po upływie trzydziestu lat od dnia doręczenia lub ogłoszenia decyzji lub postanowienia i niezakończone przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy ostateczną decyzją lub postanowieniem, umarza się z mocy prawa. Umorzenie postępowania z mocy prawa gwarantuje art. 105 § 1 kpa. Według tego przepisu gdy postępowanie z jakiejkolwiek przyczyny stało się bezprzedmiotowe w całości organ administracji publicznej wydaje decyzję o umorzeniu postępowania odpowiednio w całości. Z akt sprawy wynika, że orzeczenie Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w G. z 15 lutego 1955 r. nr PZR IId/12/24/55 weszło do zewnętrznego obrotu prawnego 6 maja 1957 r., tj. w dniu 30-tym licząc od ogłoszenia tego orzeczenia w Dzienniku Urzędowym WRN w R. z 6 kwietnia 1957 r. Nr 3, pod poz. 12, Lp. 1. W tej sytuacji Sąd uznał, że Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi prawidłowo przyjął, że orzeczenie z 1955 r. zostało doręczone 6 maja 1957 r., a następnie zastosował art. 2 ust. 2 ustawy zmieniającej w zw. z art. 105 § 1 kpa i w formie decyzji administracyjnej stwierdził, że postępowanie nieważnościowe, w części objętej wnioskiem z 25 maja 2020 r., zostało umorzone z mocy prawa, skoro wniosek ten organ otrzymał 28 maja 2020 r. Jeżeli chodzi o podniesiony w skardze zarzut naruszenia art. 2 Konstytucji RP w zakresie naruszenia zasady zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa poprzez to, że skarżący rozpoczęli dochodzenie swych praw ponad 1 rok przed niekorzystną zmianą przepisów prawa Sąd zwraca uwagę, że ochronie konstytucyjnej podlegają prawa nabyte - prawa podmiotowe i roszczenia oraz ekspektatywy maksymalnie ukształtowane (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 28 października 2003 r. sygn. akt P 3/03). Tymczasem samo złożenie wniosku o stwierdzenie nieważności określonej decyzji nie ma charakteru "prawa nabytego", lecz jest jedynie oczekiwaniem na uzyskanie w przyszłości prawa podmiotowego o określonej treści. Zasadność wniosku o stwierdzenie nieważności ma charakter przyszły i niepewny. Jednocześnie w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego wskazuje się na to, że, poza sytuacją określoną w art. 190 ust. 4 Konstytucji RP, środek prawny nadzwyczajny stanowi ustawowo uregulowane narzędzie wzruszania prawomocnych orzeczeń, które nie jest instytucją o randze konstytucyjnej. W konsekwencji, w innym przypadku niż wymieniony w art. 190 ust. 4 Konstytucji RP, ustawodawca zachowuje margines swobody legislacyjnej. Trybunał podtrzymał stanowisko Marszałka Sejmu RP, że prawo do sądu jako jedno z fundamentalnych dla demokratycznego państwa prawnego, nie oznacza jednak, że jest to prawo nieograniczone, dające wszystkim podmiotom pełną swobodę angażowania wymiaru sprawiedliwości we wszystkich przypadkach uznawanych przez te podmioty za wymagające interwencji sądu. Konstytucja nie gwarantuje jakiegoś ogólnego prawa do wznawiania postępowania. Nawet całkowite pominięcie instytucji wznowienia postępowania nie mogłoby naruszać konstytucyjnego prawa do sądu, ponieważ ani art. 45 ust. 1 ani art. 77 ust. 2 Konstytucji nie zawierają gwarancji możliwości rewidowania prawomocnych orzeczeń w jakichkolwiek sytuacjach (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 12 stycznia 2010 r. sygn. akt SK 2/09). Te uwagi można odnieść także do administracyjnego trybu nadzwyczajnego jakim jest stwierdzenie nieważności decyzji. Niezależnie od powyższego trzeba wskazać, że już w wyroku z 12 maja 2015 r. sygn. akt P 46/13 Trybunał Konstytucyjny zasygnalizował potrzebę stabilizacji stanu prawnego ukształtowanego decyzjami ostatecznymi i utrwalenia praw nabytych z takich decyzji, która leży w interesie porządku publicznego. Art. 2 ust. 2 ustawy zmieniającej jest odpowiedzią na wskazane wyżej orzeczenie trybunalskie. Sens tego przepisu opiera się na założeniu, że dochodzenie praw przez obywatela nie ma charakteru absolutnego. W porządku prawnym niekwestionowana jest konieczność ograniczenia czasowego w dochodzeniu praw. Od dawna obowiązują przepisy przewidujące takie instytucje jak: zasiedzenie, przemilczenie, przedawnienie. Jeżeli bowiem jednostka przez wiele lat nie korzysta z przysługującym praw, to w pewnym momencie takiej możliwości zostaje pozbawiona. Trzydziestoletni okres przedawnienia co do orzekania o wadach nieważności decyzji gwarantował jednostkom odpowiednią ilość czasu na zakwestionowanie decyzji wydanych przed 1980 r. Jest to termin zbieżny z maksymalnym terminem nabycia prawa własności nieruchomości przez jej posiadacza uzyskującego posiadanie w złej wierze (art. 172 § 2 Kodeksu cywilnego). Trzeba przypomnieć, że już w 1980 r. możliwe było kwestionowanie w trybie nieważnościowym decyzji z powołaniem się na wadę rażącego naruszenia prawa (art. 156 § 1 pkt 2 kpa), a także wniesienie skargi na decyzję wydaną przez organ nadzoru w przedmiocie oceny legalności decyzji o przejęciu nieruchomości rolnej na własność Państwa (art. 196 § 2 pkt 16 kpa w ówczesnym brzmieniu). Wobec tego w niniejszej sprawie było dość czasu na domaganie się weryfikacji orzeczenia z 1955 r. w trybie tzw. nadzoru. Sąd zwraca uwagę, że sprawy dotyczące weryfikacji decyzji administracyjnych wydanych wiele lat temu są bardzo skomplikowane. Potrzeba zakończenia postępowań nieważnościowych ma swe uzasadnienie w tym, że po kilkudziesięciu latach znacznie utrudniona jest weryfikacja decyzji administracyjnych. Występują braki dowodowe (zwłaszcza brak oryginalnych akt sprawy) znacznie utrudniające ocenę legalności działań organu. Zatem ustalenie w postępowaniu administracyjnym tzw. prawdy obiektywnej, która jest podstawą do oceny legalności kwestionowanej decyzji, jest obarczone znacznym ryzykiem błędu, a stan ten pogłębia się z upływem czasu. Wyrok trybunalski wydany w sprawie o sygn. akt P 46/13 kładzie nacisk na, uwidaczniający się na tle znacznego upływu czasu, problem niedookreśloności, nieostrości przesłanki "rażącego naruszenia prawa" i jej różnego rozumienia w praktyce orzeczniczej, konieczności konkretyzacji tej przesłanki na tle określonego stanu faktycznego sprawy (którego nie można ustalić przy braku oryginalnych akt sprawy), trudności w odróżnieniu tej przesłanki od przesłanek nieważnościowych "wydania decyzji bez podstawy prawnej" i z art. 156 § 1 pkt 1 kpa, a następnie kwalifikowania jej jako oczywistego naruszenia prawa. Trybunał zwrócił też uwagę, że na skutek niedookreśloności tej przesłanki z upływem czasu wzrasta ryzyko prawne, polegające na możliwości wykształcenia się odmiennej linii orzeczniczej zarówno w stosunku do norm materialnych i procesowych, które legły u podstaw wydanej decyzji, jak i samej przesłanki rażącego naruszenia prawa. Trybunał podkreślił, że przesłanka "rażącego naruszenia prawa" jest przesłanką ocenną, a jej stosowanie nie jest ograniczone czasowo. Zarazem jest ona podstawą daleko idącej ingerencji w regułę trwałości decyzji administracyjnej, a tym samym w określoną w art. 2 Konstytucji RP zasadę pewności prawa i zasadę zaufania obywatela do państwa (lojalności państwa). Trybunał wyraził w tej sytuacji skierowaną do ustawodawcy potrzebę stabilizacji porządku prawnego w interesie społecznym. Poruszone wyżej zagadnienia mają znaczenie również przy stwierdzaniu wydania decyzji z naruszeniem prawa w trybie art. 158 § 2 kpa, ponieważ wydanie takiej decyzji poprzedza ocena, czy kwestionowana decyzja została wydana w warunkach rażącego naruszenia prawa. Trzeba mieć na uwadze, że przed 1980 r. nie funkcjonowało sądownictwo administracyjne. Standard orzecznictwa administracyjnego był na dużo niższym poziomie i stanowił odzwierciedlenie ówczesnych standardów prawnych i społecznych. Z obniżonymi standardami orzecznictwa administracyjnego skorelowane były przesłanki uznania za nieważne decyzji administracyjnych. Ówczesny art. 137 kpa nie przewidywał, jako przesłanki uznania decyzji za nieważną, wydania decyzji z rażącym naruszeniem prawa. Wydanie decyzji z rażącym naruszeniem prawa jako podstawę nieważności wprowadzono dopiero w 1980 r. Obecnie dochodzi do oceny przez organy nadzoru legalności coraz starszych decyzji (wydanych w zupełnie innych warunkach prawnych i społecznych) wedle coraz wyższych standardów prawnych i orzeczniczych, z perspektywy nieostrej przesłanki "rażącego naruszenia prawa", jako oczywistego naruszenia prawa, przy braku oryginalnych, kompletnych akt sprawy administracyjnej. Ten coraz większy rozdźwięk pomiędzy sytuacją ocenianą, a sytuacją oceniającą w pewnym momencie musiał spotkać się ze stosowną reakcją ustawodawcy. Zdaniem Sądu cel ustawy zmieniającej polega na ustabilizowaniu porządku prawnego w interesie społecznym poprzez pozbawienie ochrony prawnej w procedurze nieważnościowej wnioskodawców domagających się weryfikacji decyzji po upływie znacznego czasu. Cel ten pozwala efektywnie zrealizować jej art. 2 ust. 2, znajdujący zastosowanie do wszystkich spraw administracyjnych wszczętych po upływie trzydziestu lat od dnia doręczenia lub ogłoszenia decyzji, toczących się przed 16 września 2021 r., skoro w toku pozostaje duża ilość tego typu spraw (fakt znany Sądowi z urzędu). Z kolei przyjęcie zasady, że do tego typu spraw w toku znajdowałaby zastosowanie zasada działania starego prawa zupełnie przekreśliłoby zamierzenia ustawodawcy. Nieograniczona w czasie weryfikacja decyzji administracyjnych w postępowaniach administracyjnych (zasadniczo symbolicznie płatnych), pozbawiona finansowej odpowiedzialności wnoszącego podanie za wynik sprawy nieważnościowej, generuje także znaczne koszty budżetowe i znacznie angażuje aparat administracyjny. W tym sensie jest to sprzeczne z interesem publicznym (porządkiem publicznym) i dlatego korzystanie z prawa do weryfikacji decyzji w trybie nieważnościowym mogło podlegać ograniczeniu (zgodnie z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP) w zakresie opisanym w art. 2 ust. 2 ustawy zmieniającej. Nie można pominąć i tego, że po upływie kilkudziesięciu lat od wydania decyzji administracyjnej dochodzi do sytuacji, gdzie weryfikacja decyzji administracyjnej dokonywana jest z inicjatywy osób, które nie były adresatami tej decyzji i nie dotknęły ich w sposób bezpośredni skutki tych decyzji (np. osoby te nie poniosły uszczerbku ekonomicznego w postaci odebrania im własności nieruchomości). Poza tym z upływem czasu w społeczeństwie coraz bardziej niezrozumiałym jest to dlaczego obecne Państwo, a przez to w konsekwencji i jego obywatele, a następnie przyszłe pokolenia mają ponosić konsekwencje związane z weryfikacją decyzji wydawanych w okresie wczesnego PRL-u, które były produktem orzeczniczym organów władzy niesuwerennej wówczas Polski, a w szczególności jej niedemokratycznego systemu prawnego oraz ustroju społeczno-polityczno-gospodarczego. W tym sensie zniesienie trybu weryfikacji decyzji administracyjnych, o których mowa w art. 2 ust. 2 ustawy zmieniającej, realizuje zasadę sprawiedliwości społecznej wyrażoną w art. 2 Konstytucji RP. Z tych powodów Sąd nie widzi zasadniczych wątpliwości natury konstytucyjnej dotyczących naruszenia art. 2 Konstytucji RP poprzez zniesienie jednego z nadzwyczajnych trybów weryfikacji decyzji administracyjnych, wydanych po upływie znacznego czasu. Sąd nie dostrzegł też zasadniczych wątpliwości natury konstytucyjnej dotyczących naruszenia art. 77 ust. 2 Konstytucji RP, tj. zakazu zamykania drogi sądowej do dochodzenia naruszonych wolności lub praw. Skarżący pomijają to, że art. 2 ust. 2 ustawy zmieniającej eliminuje tylko jeden z nadzwyczajnych trybów weryfikacji decyzji administracyjnych (tryb nadzoru z art. 156 kpa). Zgodnie z art. 4171 § 2 Kodeksu cywilnego jeżeli szkoda została wyrządzona przez wydanie prawomocnego orzeczenia lub ostatecznej decyzji, jej naprawienia można żądać po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu ich niezgodności z prawem, chyba że przepisy odrębne stanowią inaczej. Odnosi się to również do wypadku, gdy prawomocne orzeczenie lub ostateczna decyzja zostały wydane na podstawie aktu normatywnego niezgodnego z Konstytucją, ratyfikowaną umową międzynarodową lub ustawą. Zdaniem Sądu z art. 4171 § 2 Kodeksu cywilnego nie wynika, że stwierdzenie niezgodności z prawem ostatecznych decyzji administracyjnych musi następować przed organem administracji publicznej tylko i wyłącznie w postępowaniu nieważnościowym. Przepis ten posługuje się zwrotem: po stwierdzeniu "we właściwym postępowaniu" niezgodności z prawem ostatecznej decyzji administracyjnej. W obecnym stanie prawnym istnieje cały czas procedura wznowienia postępowania administracyjnego (przy zachowaniu wymogów formalnych z art. 148 kpa), która może doprowadzić do wydania decyzji stwierdzającej wydanie zaskarżonej ostatecznej decyzji z naruszeniem prawa oraz wskazania okoliczności, z powodu których organ nie uchylił tej decyzji (art. 151 § 2 kpa), w sytuacji istnienia okoliczności z art. 146 kpa uniemożliwiających uchylenie kwestionowanej decyzji. Decyzja tego rodzaju podlegałaby następnie kontroli sądowoadministracyjnej (art. 3 § 2 pkt 1 ppsa). To zaś, że w niniejszej sprawie strona starała się o uzyskanie prejudykatu dla sprawy odszkodowawczej w trybie stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej, a nie w trybie wznowienia postępowania administracyjnego (np. w oparciu o podstawę wznowienia z art. 145 § 1 pkt 4 kpa) było suwerenną decyzją strony i takiego postępowania Sąd w niniejszej sprawie nie oceniał. Należy tylko wskazać, że jedną z eksponowanych okoliczności we wniosku nieważnościowym i piśmie z 9 listopada 2020 r. było to, że po zakończeniu II Wojny Światowej A. J. wraz z rodziną został wysiedlony z miejscowości B. i przesiedlony na tzw. Ziemie Zachodnie, do miejscowości K. , gdzie mieszkał do śmierci w 1985 r. To zaś stanowi argumentację wskazującą, że A. J. mógł być pozbawiony udziału w postępowaniu administracyjnym zakończonym orzeczeniem z 15 lutego 1955 r. Sąd zwraca uwagę, że regulacja z art. 2 ust. 2 ustawy zmieniającej nie jest czymś nowym w porządku prawnym obowiązującym po 1990 r. Podobną regulację zawiera, obowiązujący od 1 stycznia 1992 r., art. 63 ust. 2 i 3 ustawy z dnia 19 października 1991 r. o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz.U. z 2020 r. poz. 2243 ze zm.). Zgodnie z art. 63 ust. 2 tej ustawy do ostatecznych decyzji wydanych na podstawie przepisów ustawy z dnia 26 października 1971 r. o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych (Dz.U. Nr 27, poz. 250 i z 1975 r. Nr 16, poz. 91) nie stosuje się przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego dotyczących wznowienia postępowania, stwierdzenia nieważności i uchylenia lub zmiany decyzji. Postępowanie administracyjne toczące się w sprawach, o których mowa w ust. 2, podlega umorzeniu (ust. 3). Zagadnieniem zgodności art. 63 tej ustawy z przepisami art. 2, art. 7, art. 32 ust. 1, art. 64, art. 77 i art. 78 Konstytucji RP zajmował się Trybunał Konstytucyjny, który nie dopatrzył się niezgodności tego przepisu z Konstytucją RP (por. wyrok TK z 22 lutego 2000 r. sygn. akt SK 13/98; wyrok TK z 15 maja 2000 r. sygn. akt SK 29/99; wyrok TK z 10 czerwca 2020 r. sygn. akt K 11/18). W uzasadnieniu wyroku z 15 maja 2000 r. Trybunał Konstytucyjny wskazał, że z zasady demokratycznego państwa prawa (art. 2 Konstytucji RP) można wyprowadzić zasadę dopuszczalności zaskarżania decyzji administracyjnych w toku instancji. Gdyby jednak nawet przyjąć, iż zasada ta obejmuje także dopuszczalność zaskarżania (w drodze środków nadzwyczajnych) ostatecznych decyzji administracyjnych, to nie przesądzałoby to jeszcze o niekonstytucyjności ustawowych ograniczeń czasowych korzystania z tych środków. Nie jest zasadą konstytucyjną nieograniczona w czasie wzruszalność ostatecznych decyzji administracyjnych, zwłaszcza w sytuacji, gdy obowiązujące prawo wyznaczało odpowiednio długi okres dla dochodzenia naruszonych praw. Osoby zainteresowane kwestionowaniem aktów własności ziemi w tzw. trybach nadzwyczajnych dysponowały okresem ponad 10 lat na podjęcie stosownych kroków prawnych. Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego okres ten był wystarczająco długi, aby osoby, które uważały się za pokrzywdzone, mogły dochodzić swoich praw oraz ewentualnie stosownego odszkodowania. Wprowadzone ograniczenie Trybunał uzasadnił ochroną wartości konstytucyjnej jaką jest stabilność stosunków prawnych, oraz rosnącymi z upływem czasu trudnościami dowodowymi w prowadzeniu nadzwyczajnego postępowania weryfikacyjnego i zmieniającą się w czasie interpretacją przesłanki "rażącego naruszenia prawa", a także potrzebą ochrony praw nabytych przez osoby trzecie. W uzasadnieniu wyroku z 10 czerwca 2020 r. Trybunał Konstytucyjny, uznając za zgodną kwestionowaną regulację z art. 7 Konstytucji RP, powołał się na potrzebę ochrony stanu faktycznego i prawnego ukształtowanego po upływie niemal 40 lat, w sytuacji gdy przez nieomal 20 lat strony mogły kwestionować w trybach nadzwyczajnych akty własności ziemi. Trybunał wskazał, że w państwach, w których proklamowano obowiązywanie zasady demokratycznego państwa prawnego, powszechnie aprobowane jest ogólne założenie, że prawo winno zapewniać ochronę tym, którzy korzystają ze swoich praw. W stosunku do osób zainteresowanych, które przez wiele lat nie podejmują kroków prawnych dla realizacji swoich roszczeń, ustawodawca ma więc prawo wprowadzenia w pewnym zakresie regulacji pozbawiającej możliwości skutecznego dochodzenia tych roszczeń. Dotyczy to także odszkodowania z tytułu niezgodnego z prawem działania organów władzy publicznej. Zdaniem Trybunału nieograniczona w czasie dopuszczalność wzruszania ostatecznych decyzji o przejęciu nieruchomości przez Skarb Państwa byłaby przyzwoleniem na trwanie w bezczynności prawnej przez osoby, które przez blisko dwadzieścia lat mogły żądać wszczęcia określonych w kodeksie postępowania administracyjnego procedur nadzwyczajnych w celu weryfikacji tych decyzji. Według Trybunału stwierdzenie niekonstytucyjności art. 63 ust. 2 i 3 byłoby niedopuszczalną ingerencją w ukształtowane od wielu lat stosunki prawne i wynikające z nich skutki ekonomiczne i gospodarcze, która prowadziłaby do naruszenia zasad bezpieczeństwa prawnego, pewności prawa i stabilności stosunków prawnych i która dotknęłaby zwłaszcza nabywców nieruchomości działającym w zaufaniu do państwa i stanowionego przez nie prawa. Wobec tego Sądu w składzie orzekającym w niniejszej sprawie uznał, że w realiach tej konkretnej sprawy prymat należało dać zasadzie stabilizacji porządku prawnego wynikającego z indywidualnego aktu administracyjnego, który wywołał skutki wiele lat temu. Zasada ta wywodzona jest z ogólniejszej zasady demokratycznego państwa prawnego przewidzianej w art. 2 Konstytucji RP. Dodatkowo trzeba wskazać na wypowiedzi trybunalskie dotyczące obecnie dochodzonych roszczeń odszkodowawczych za niezgodne z prawem działania władzy publicznej. Trybunał Konstytucyjny stoi na stanowisku, że Konstytucja nie zawiera ogólnego normatywnego wzorca odpowiedzialności odszkodowawczej. Z art. 77 ust. 1 Konstytucji RP nie można wywieść prawa do odszkodowania i dotyczy to odpowiedzialności m.in. za wydanie wadliwej decyzji administracyjnej. Brak jest podstaw prawnych do obejmowania standardami wynikającymi z tego przepisu okresu sprzed 17 października 1997 r. (daty wejścia w życie Konstytucji). Konstytucjonalizacja odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez bezprawne działanie władzy publicznej nastąpiła dopiero z datą wejścia w życie Konstytucji. Konstytucja nie zawiera przepisów intertemporalnych i powinna być stosowana na przyszłość. Art. 77 ust. 1 Konstytucji nie stosuje się do sytuacji określanej jako czas systemowego bezprawia, w którym odjęcie własności następowało poprzez wydawanie aktów generalnych i abstrakcyjnych (m.in. dekretów), co wpisywało się w określoną politykę nacjonalizacji. W wielu przypadkach pozbawienie majątku nie było skutkiem incydentalnej decyzji stanowiącej delikt władzy publicznej w demokratycznym państwie prawnym, lecz było przejawem założonego przez władzę publiczną działania zmierzającego do przejęcia przez państwo prywatnego mienia obywateli. Szkody poniesione przez tego rodzaju osoby powinny być zasadniczo naprawione ustawą reprywatyzacyjną przewidującą określone świadczenie reprywatyzacyjne lub rekompensatę stanowiące finansowy ułamek wartości przejętego mienia. Doniosłe konstytucyjne wartości (przede wszystkim zasada sprawiedliwości społecznej) uzasadniają odrębną regulację prawną odszkodowań za masowe wywłaszczenia z okresu powojennego (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 24 kwietnia 2014 r. sygn. akt SK 56/12). Trybunał Konstytucyjny podkreślił, że z art. 64 ust. 2 Konstytucji nie wynika abstrakcyjne (modelowe) prawo do odszkodowania, które miałoby przysługiwać jakiejś grupie podmiotów na równych zasadach (art. 64 ust. 2 i art. 32 ust. 1 Konstytucji). Konstytucja nie konkretyzuje innych praw majątkowych i nie narzuca ustawodawcy ich kształtu. W Konstytucji nie ma przepisów o odpowiedzialności odszkodowawczej państwa (samorządu terytorialnego). W szczególności Konstytucja nie zna publicznego prawa podmiotowego do odszkodowania z tytułu szkód wyrządzonych działaniem władzy publicznej. Użyte w tym przepisie pojęcie "innych praw majątkowych" nie obejmuje roszczeń odszkodowawczych w ogólności, ale tylko takie roszczenia, których obowiązek ustanowienia wynika z Konstytucji. Innymi słowy z samego art. 64 ust. 2 Konstytucji nie można wyprowadzić tezy o istnieniu konstytucyjnie gwarantowanych uprawnień odszkodowawczych wobec państwa (jednostki samorządu terytorialnego), przysługujących określonej grupie podmiotów, w określonym kształcie legislacyjnym (czyli roszczeń odszkodowawczych). Zdaniem Trybunału reprywatyzacja nie ma definicji legalnej. Reprywatyzacja nieruchomości powinna być postrzegana jako część ogólnego problemu, jakim jest zadośćuczynienie krzywdom wyrządzonym w okresie systemowego bezprawia. Zakres i formy reprywatyzacji są problemem kontrowersyjnym, którego rozstrzygnięcie zależy w głównej mierze od decyzji politycznych. Z Konstytucji nie da się wywieść nakazu, skierowanego do ustawodawcy, ustanowienia przepisów reprywatyzacyjnych, zwłaszcza o określonym kształcie. W Konstytucji brak formalnej podstawy reprywatyzacji. Trybunał podkreślił, że dla aksjologicznego uzasadnienia reprywatyzacji doniosłe znaczenie ma czynnik czasu. Zauważa się, że - współcześnie - wzruszenie efektów nacjonalizacji prowadziłoby do nowych krzywd społecznych, a nawet do swoistej anarchii prawnej w zakresie stosunków własnościowych. Jak już wskazano, upływ czasu często eliminuje możliwość zwrotu mienia w naturze, pozostawiając - jako jedyny instrument - roszczenie o zapłatę sumy pieniędzy. Coraz częściej mówi się przy tym o wypłacie rekompensaty, nie zaś odszkodowania, gdyż celem świadczenia jest raczej naprawienie krzywdy w potocznym rozumieniu, niż naprawienie szkody w rozumieniu prawa (art. 361 kc). Z kolei potrzeba naprawienia krzywdy blednie z upływem lat, gdyż o rekompensatę coraz rzadziej ubiegają się osoby bezpośrednio dotknięte działaniem nacjonalizacji, które owej krzywdy doznały. Zamiast nich roszczeń dochodzą następcy prawni dysponujący różnymi tytułami; niekoniecznie są to spadkobiercy wywłaszczonych, związani z nimi emocjonalnie i odczuwający stratę sprzed lat jako uszczerbek we własnym mieniu. Trybunał wskazał, że nawet rekompensata za utracone nieruchomości nie może być wypłacona w wysokości odpowiadającej ich wartości, co ze względów budżetowych jest dziś oczywiste i co znalazło wyraz w projektach ustaw reprywatyzacyjnych. Ponadto Trybunał dostrzegł, że w każdym przypadku rekompensaty są realizowane na koszt całego społeczeństwa. Obciążając aktualny budżet, czy to państwa, czy samorządu, w sposób nieunikniony ograniczają możliwości zaspokajania potrzeb zbiorowych społeczeństwa, czyli ogółu obywateli. W ocenie Trybunału wszystkie wskazane okoliczności nakazują zachowanie daleko idącej wstrzemięźliwości w formułowaniu tez o istnieniu prawnego, płynącego z Konstytucji, obowiązku ustawodawcy przeprowadzenia reprywatyzacji w określonym kształcie. Zdaniem Trybunału jest oczywiste, że zarówno ze względów aksjologicznych, jak i ekonomicznych, wyznaczanych dopuszczalnym obciążeniem budżetów, w toku reprywatyzacji nie jest możliwe zastosowanie zasady pełnego odszkodowania. Ingerencja ustawodawcy wydaje się niezbędna nie tylko ze względu na konieczność szczególnego określenia zasad ustalania wysokości odszkodowania. Unormowania wymagałoby także określenie kręgu uprawnionych, procedury dochodzenia i weryfikacji roszczeń, wreszcie - sposobu ich realizacji. Trybunał przypomniał, że dekret, zapewne jako jedyny wśród powojennych aktów nacjonalizacyjnych, w zasadzie odpowiadał obowiązującym dziś standardom konstytucyjnym w zakresie wywłaszczenia. W odróżnieniu od pozostałych aktów niewątpliwie służył realizacji celu publicznego o randze ogólnonarodowej i dlatego nie sposób kwestionować jego legalności. Stąd oczekiwanie pełnej rekompensaty strat poniesionych przez wywłaszczonych w świetle art. 21 ust. 2 Konstytucji nie wydaje się uzasadnione. W ocenie Trybunału objęcie prawem do odszkodowania całej klasy podmiotów wywłaszczonych dekretowo nie byłoby rozwiązaniem zgodnym ze standardem konstytucyjnym. Pełne zaspokojenie roszczeń odszkodowawczych mogłoby spowodować nadmierne uprzywilejowanie byłych właścicieli nieruchomości kosztem ogółu społeczeństwa i spowodować masowe naruszenie praw konstytucyjnych innych osób (por. postanowienie Trybunału Konstytucyjnego z 28 października 2015 r. sygn. akt P 6/13; wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 13 czerwca 2011 r. sygn. akt SK 41/09; wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 19 lipca 2016 r. sygn. akt Kp 3/15). Z powyższych wypowiedzi trybunalskich wynika zatem, że po upływie znacznego czasu od wydawania, w zupełnie innych warunkach prawnoustrojowych i społecznych, kwalifikowanie wadliwych decyzji administracyjnych, należy odejść od obecnego modelu rozproszonej reprywatyzacji, polegającej na ubieganiu się uprawnionych przed sądami powszechnymi o odszkodowanie za poniesioną przed 17 października 1997 r. szkodę majątkową równą wartości utraconego mienia. Zdaniem Trybunału konstytucyjnie uzasadnione byłoby przyjęcie przez prawodawcę określonych rozwiązań ustawowych umożliwiających otrzymanie przez pewną grupę uprawnionych jakiejś formy rekompensaty za naprawienie krzywd wynikłych z masowego przejmowania mienia na podstawie aktów nacjonalizacyjnych, aby uniknąć anarchii w zakresie stosunków własnościowych, zachować stabilność finansów publicznych, aby nie doszło do nadmiernego ograniczenia możliwości zaspokajania potrzeb ogółu obywateli. Zdaniem Sądu rozwiązaniem prawnym realizującym opisany wyżej trend jest regulacja z art. 2 ust. 2 ustawy zmieniającej, która ogranicza możliwość uzyskania pełnego odszkodowania za niezgodne z prawem działanie władzy publicznej, eliminując najbardziej dotkliwy dla stosunków prawnych na linii państwo-obywatel tryb weryfikacji decyzji administracyjnych. Wobec tego Sąd w składzie orzekającym w niniejszej sprawie uznał, że w realiach tej konkretnej sprawy prymat należało dać zasadzie stabilizacji porządku prawnego wynikającego z indywidualnych aktów administracyjnych, które wywołały skutki wiele lat temu. Zasada ta wywodzona jest z ogólniejszej zasady demokratycznego państwa prawnego przewidzianej w art. 2 Konstytucji RP. Niezależnie od powyższego Sąd wskazuje, że przed Trybunałem Konstytucyjnym z wniosku Rzecznika Praw Obywatelskich zawisła sprawa o sygn. K 2/22 o stwierdzenie, że art. 2 ust. 2 ustawy zmieniającej – w zakresie w jakim uniemożliwia stwierdzenie wydania decyzji administracyjnej z naruszeniem prawa jest niezgodny z art. 2, art. 45 ust. 1 oraz art. 77 ust. 2, a także z art. 64 ust. 1 i ust. 2 Konstytucji RP. W uzasadnieniu swojego wniosku Rzecznik podniósł, że jego zastrzeżenia budzi przyjęte w zaskarżonym przepisie rozwiązanie intertemporalne, które nakazuje umorzenie niektórych postępowań pozostających w toku. Jeżeli zatem Trybunał Konstytucyjny uzna, że regulacja z art. 2 ust. 2 ustawy zmieniającej jest niezgodna ze wskazanymi wzorcami konstytucyjnymi, to w takim przypadku strona będzie mogła żądać wznowienia niniejszego postępowania administracyjnego w terminie jednego miesiąca od dnia wejścia w życie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego (art. 145a kpa). Jeżeli chodzi o zarzut skargi dotyczący naruszenia art. 189 ust. 1 Regulaminu Sejmu w toku procedowania ustawy zmieniającej Sąd zauważa, że w zakresie właściwości wojewódzkich sądów administracyjnych leży kontrola legalności aktów i czynności z zakresu administracji publicznej, w tym indywidualnych aktów administracyjnych, czy aktów prawa miejscowego (art. 3 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2022 r. poz. 329 ze zm.). W zakresie właściwości sądów administracyjnych pierwszej instancji nie leży kontrola legalności ustaw uchwalanych przez Sejm RP, a następnie podpisanych przez Prezydenta RP i ogłoszonych w Dzienniku Ustaw RP. Na zakończenie Sąd pragnie podkreślić, że problemem w niniejszej sprawie nie było wejście w życie ustawy zmieniającej, lecz niepodejmowanie przez wiele lat (po 1985 r.) przez spadkobierców A. J. decyzji o uruchomieniu postępowania nadzwyczajnego (wznowieniowego, nieważnościowego) wobec orzeczenia administracyjnego z 15 lutego 1955 r. Biorąc pod uwagę powyższe i nie znajdując podstaw do uwzględnienia skargi Sąd, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2022 r. poz. 329 ze zm.) w zw. z art. 15zzs4 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2021 r. poz. 2095 ze zm.) orzekł, jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło