I SA/Wa 333/05
WyrokWSA w Warszawie2005-12-16
Skład orzekający: Monika Nowicka, Elżbieta Lenart, Iwona Kosińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy reklama produktu leczniczego w formie opaski na czasopiśmie i powiązanego z nią ogłoszenia, które zawierają tę samą substancję czynną i podobne sformułowania, powinny być traktowane łącznie jako reklama porównawcza, wprowadzająca w błąd odbiorców co do skuteczności produktu?Ratio decidendi
Sąd uznał, że opaska na czasopiśmie i powiązane z nią ogłoszenie, ze względu na znaczną zbieżność treści i cel promocyjny, powinny być traktowane łącznie jako reklama produktu leczniczego. Analiza treści i szaty graficznej obu elementów potwierdziła, że reklama wprowadzała w błąd co do wyższości jednego produktu nad innymi, biorównoważnymi, co naruszało art. 55 ust. 1 Prawa farmaceutycznego. Dodatkowo, brak numeru pozwolenia na dopuszczenie do obrotu na opasce naruszał §7 ust. 1 pkt 10 rozporządzenia Ministra Zdrowia.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Głównego Inspektora Farmaceutycznego, która utrzymała w mocy własną decyzję nakazującą zaprzestanie reklamy produktu leczniczego w formie opaski na czasopiśmie i powiązanego z nią ogłoszenia. Skarżące Zakłady Farmaceutyczne "P." SA zarzuciły organowi naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, twierdząc, że opaska i ogłoszenie nie powinny być traktowane łącznie jako reklama porównawcza i że nie wprowadzają w błąd. Sąd oddalił skargę, uznając decyzję organu za zgodną z prawem.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Monika Nowicka Sędziowie WSA Elżbieta Lenart asesor WSA Iwona Kosińska (spr.) Protokolant Emilia Rutkowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 16 grudnia 2005 r. sprawy ze skargi [...] Zakładów Farmaceutycznych "[...]" spółka akcyjna z siedzibą w K. na decyzję Głównego Inspektora Farmaceutycznego z dnia [...] listopada 2004 r. nr [...] w przedmiocie zakazu reklamowania produktu leczniczego oddala skargę.
Główny Inspektor Farmaceutyczny decyzją z dnia [...] listopada 2004 r. nr [...], po rozpatrzeniu wniosku [...] Zakładów Farmaceutycznych "P." SA o ponowne rozpatrzenie sprawy, utrzymał w mocy własną decyzję z dnia [...] października 2004 r. nr [...], nakazującą natychmiastowe zaprzestanie ukazywania się reklamy produktu leczniczego [...] w formie opaski (banderoli) założonej na okładkę czasopisma "P." Nr [...] z 2004 r. oznaczonej symbolem [...] oraz powiązanego z nią tekstu ogłoszenia zamieszczonego na stronie [...] tego numeru.
Z uzasadnienia zaskarżonej decyzji wynika, że Główny Inspektor Farmaceutyczny decyzją z dnia [...] października 2004 r. nakazał natychmiastowe zaprzestanie ukazywania się reklamy produktu leczniczego [...], produkowanego przez P. SA, w formie opaski (banderoli) założonej na okładkę czasopisma "P." Nr [...] z 2004 r. oznaczonej symbolem [...] oraz powiązanego z nią tekstu ogłoszenia zamieszczonego na stronie [...] tego numeru.
Dnia 25 października 2004 r. [...] Zakłady Farmaceutyczne "P." SA złożyły do Głównego Inspektora Farmaceutycznego wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. W uzasadnieniu podniosły, że przedmiotowa banderola oraz ogłoszenie umieszczone na stronie [...] czasopisma "P." nie powinny być traktowane jako powiązane ze sobą. Zamieszczone stwierdzenie, oznajmiające o tym że "wchłanianie [...] obniża się w obecności innych substancji" nie miało na celu sugerowania odbiorcom, iż biorównoważne produkty lecznicze nie są tożsame terapeutycznie. Cena dla pacjenta została obliczona na podstawie cennika P. SA oraz przepisów prawnych odnoszących się do cen produktów leczniczych. Brak na przedmiotowej opasce (banderoli) numeru pozwolenia na dopuszczenie do obrotu oraz nazwy organu, który je wydał, jest jedynie wynikiem błędu drukarskiego.
Główny Inspektor Farmaceutyczny rozpatrując wniosek stwierdził, że nie może on zostać uwzględniony, ponieważ podane argumenty nie zasługują na uznanie.
Zgodnie z art. 55 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne (Dz. U. z 2004 r. Nr 53, poz. 533, ze zm.) reklama produktu leczniczego nie może wprowadzać w błąd, powinna prezentować produkt leczniczy obiektywnie oraz informować o racjonalnym stosowaniu. Zdaniem organu II instancji z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, że przedmiotowa reklama narusza powyższy zakaz, ponieważ informacje zamieszczone zarówno na banderoli jak i w ogłoszeniu na stronie [...], należy rozpatrywać łącznie. W myśl art. 52 ust.1 ustawy Prawo farmaceutyczne reklamą produktu leczniczego jest działalność polegająca na informowaniu i zachęcaniu do stosowania produktu leczniczego, mająca na celu zwiększenia liczby przepisywanych recept, dostarczania, sprzedaży lub konsumpcji produktów leczniczych. Główny Inspektor Farmaceutyczny uznał, że w przedmiotowym przypadku została zastosowana jedna z form reklamy określana jako "porównawcza", która składała się z dwóch elementów, w postaci opaski i ogłoszenia, a w całości stanowiąca akcję marketingową produktu leczniczego [...].
Nadto organ II instancji stwierdził, że posługiwanie się częściowymi wynikami porównań, podkreślanie nieistotnych różnic, a przez to wywoływania u odbiorców niewłaściwej oceny, jak i podważanie skuteczności działania biorównoważnych produktów leczniczych jest wprowadzaniem w błąd. Ponadto informacja umieszczona na banderoli "nowa cena: [...] zł dla pacjenta" narusza również wyżej wymieniony zakaz, ponieważ jak sama strona twierdzi: cena "... nie powinna być wyższa od podanej...". Przedmiotowa kwota jest ceną wynikową, którą oblicza farmaceuta w momencie zawarcia umowy sprzedaży poprzez kalkulację kosztów, co prowadzi do tego, iż cena dla pacjenta może być wyższa lub niższa od deklarowanej w materiale reklamowym.
Główny Inspektor Farmaceutyczny powołał się także na treść §7 ust. 1 pkt 10 rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 16 grudnia 2002 r. w sprawie reklamy produktów leczniczych (Dz. U. nr 230, poz. 1936), zgodnie z którym reklama produktu leczniczego kierowana do osób uprawnionych do wystawiania recept lub farmaceutów musi zawierać numer pozwolenia na dopuszczenie do obrotu i nazwę organu, który je wydał. Natomiast przedmiotowa opaska nie zawierała numeru pozwolenia na dopuszczenie do obrotu oraz nazwy organu, który je wydał.
Zdaniem organu II instancji, podniesiona przez stronę okoliczność, że powyższy brak jest jedynie błędem drukarskim, nie zasługuje na uwzględnienie, ponieważ z art. 60 ust. 3 pkt 1 ustawy Prawo farmaceutyczne jednoznacznie wynika, iż do obowiązków podmiotu odpowiedzialnego należy zapewnienie, aby reklama była zgodna z obowiązującymi przepisami.
Biorąc powyższe pod uwagę Główny Inspektor Farmaceutyczny utrzymał w mocy własną decyzję z dnia [...] października 2004 r.
Skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na powyższą decyzję organu II instancji złożyły [...] Zakłady Farmaceutyczne "P." SA. W obszernym uzasadnieniu strona skarżąca zarzuciła decyzji Głównego Inspektora Farmaceutycznego z dnia [...] listopada 2004 r. naruszenie przepisów postępowania administracyjnego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, oraz przepisów prawa materialnego, to jest:
- art. 77 §1 Kodeksu Postępowania Administracyjnego oraz art. 52 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne poprzez przyjęcie, że banderola oraz ogłoszenie zamieszczone przez stronę skarżącą w "P." nr [...] z 2004 r. powinny być traktowane łącznie i że łącznie stanowią reklamę porównawczą;
- art. 107 §3 kpa poprzez niewskazanie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wszystkich faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów na których się oparł oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej oraz
- art. 55 ust. 1 Prawa farmaceutycznego poprzez przyjęcie, że wspomniana wyżej banderola oraz ogłoszenie prezentują produkt leczniczy w sposób naruszający nakaz ujęty w tym przepisie Prawa farmaceutycznego.
W tej sytuacji strona skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji Głównego Inspektora Farmaceutycznego i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Głównego Inspektora Farmaceutycznego.
W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Farmaceutyczny wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Przede wszystkim wyjaśnić należy, że sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Oznacza to, że w zakresie dokonywanej kontroli Sąd bada, czy organ administracji orzekając w sprawie nie naruszył prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy. Należy dodać, że zgodnie z treścią art. 134 §1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270, ze zm.) Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Skarga nie mogła być uwzględniona, ponieważ sąd administracyjny jest władny uchylić zaskarżoną decyzję tylko wówczas, gdy narusza ona obowiązujące prawo.
Postępowanie administracyjne w przedstawionej sprawie toczyło się na podstawie przepisów ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne (t.j. z 2004 r. Dz. U. Nr 53, poz. 533, ze zm.) oraz wydanego do tej ustawy rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 16 grudnia 2002 r. w sprawie reklamy produktów leczniczych (Dz. U. Nr 230, poz.1936).
Definicję ustawową reklamy produktu leczniczego zawiera art. 52 ustawy Prawo farmaceutyczne (zgodna jest ona z dyrektywą 2001/83/WE z dnia 6 października 2001 r. w sprawie Wspólnotowego Kodeksu odnoszącego się do produktów leczniczych stosowanych u ludzi). Zgodnie z ust. 1 tego artykułu za reklamę produktu leczniczego uznaje się działalność polegającą na informowaniu i zachęcaniu do stosowania produktu leczniczego, mającą na celu zwiększenie liczby przepisywanych recept, dostarczania, sprzedaży lub konsumpcji produktów leczniczych.
Z brzmienia tego przepisu wynika, że istotnym elementem reklamy produktu leczniczego jest zamiar wywołania określonej reakcji potencjalnych klientów. Dlatego też za reklamę produktu leczniczego należy uznać każdą działalność, niezależnie od konkretnego, indywidualnego sposobu i metody jej przeprowadzenia oraz użytych do jej realizacji środków, jeśli celem tej działalności jest zwiększenie sprzedaży reklamowanego produktu leczniczego. Działalność reklamowa dotyczącą produktu leczniczego może więc być prowadzona w różnych okresach czasu, za pomocą różnego rodzaju form i środków przekazu, jednakże powiązanych ze sobą przez wzajemne odesłania oraz cel, którym jest promocja danego produktu leczniczego. Skoro reklama produktu leczniczego to zazwyczaj cały zespół działań składających się na realizację określonego celu, to ocenie pod kontem zgodności z prawem powinny podlegać wszystkie elementy tej działalności.
Przypadki, w których określone działanie zostało przez ustawodawcę wyłączone z pojęcia reklamy produktu leczniczego, określa art. 52 ust. 3. Zgodnie z jego treścią za reklamę produktów leczniczych nie uważa się:
1) informacji umieszczonych na opakowaniach oraz załączonych do opakowań produktów leczniczych, zgodnych z pozwoleniem na dopuszczenie do obrotu,
2) korespondencji, której towarzyszą materiały informacyjne o charakterze niepromocyjnym niezbędne do udzielenia odpowiedzi na pytania dotyczące konkretnego produktu leczniczego, w tym zatwierdzonej Charakterystyki Produktu Leczniczego,
3) ogłoszeń o charakterze informacyjnym, dotyczących w szczególności zmiany opakowania, ostrzeżeń o działaniach niepożądanych, katalogów handlowych i list cenowych, pod warunkiem, że nie zawierają treści o charakterze reklamowym,
4) informacji dotyczących zdrowia lub chorób ludzi i zwierząt, pod warunkiem że nie odnoszą się nawet pośrednio do produktów leczniczych,
5) udostępniania Charakterystyki Produktu Leczniczego.
W rozpatrywanej w sprawie brak jest podstaw aby działania strony skarżącej uznać za mieszczące się w przywołanym wyżej katalogu wyłączeń.
Z wyżej wymienionych powodów, po przeanalizowaniu akt sprawy Sąd stanął na stanowisku, że nie znajduje podstaw do uznania zasadności pierwszego z podanych przez stronę skarżącą zarzutów, dotyczącego naruszenia przez Głównego Inspektora Farmaceutycznego w zaskarżonej decyzji art. 77 §1 Kodeksu Postępowania Administracyjnego oraz art. 52 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne poprzez przyjęcie, że banderola oraz ogłoszenie zamieszczone przez skarżącego w magazynie "P." nr [...] z 2004 r. powinny być traktowane łącznie i że łącznie stanowią reklamę porównawczą.
Jak wynika z akt sprawy, zarówno banderola założona na okładkę czasopisma "P." nr [...] z 2004 r. jak i ogłoszenie zamieszczone na stronie [...] tego samego czasopisma, w swej treści zawierają tę samą nazwę substancji czynnej – [...]. Ponadto w obydwu tekstach pojawiają się te same charakterystyczne słowa: [...], substancje pomocnicze, tabletki powlekane, wchłanianie, [...],[...],[...],[...],[...]. Jeśli zaś weźmiemy pod uwagę fakt, że czasopismo "P." jest to profesjonalne, specjalistyczne pismo medyczne, to argumenty podane przez stronę w skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z dnia 23 grudnia 2004 r., czyli inna szata graficzna i brak dosłownego odesłania w treści banderoli do ogłoszenia i na odwrót, nie zasługują na uznanie. Wręcz przeciwnie. Wobec daleko idącej zbieżności tematyki banderoli i ogłoszenia, zróżnicowanie szaty graficznej sprawia wrażenie przemyślanego elementu kampanii reklamowej. Kolor jest bez wątpienia najsilniejszym bodźcem wzrokowym, dlatego też pełni w reklamie dwie ważne funkcje: zwraca uwagę i wyraża emocje. W wielu wypadkach kolor pełni też funkcje informacyjną. Barwa w tekście reklamowym przede wszystkim informuje, ale może także ostrzegać lub zachęcać. Wszak jest rzeczą powszechnie znaną, że kolor [...] (który dominuje w ogłoszeniu mówiącym o tabletkach powlekanych [...] w otoczce) jest uznawany za kolor ostrzegający przed niebezpieczeństwem, zaś kolor [...] (przeważający w reklamie produktu leczniczego produkowanego przez stronę skarżącą) to symbol m.in.: pokoju, spokoju i przyjaźni. Jeśliby wziąć ten aspekt pod uwagę, to należałoby stwierdzić, że szata graficzna banderoli i ogłoszenia, wbrew twierdzeniom strony skarżącej, jest elementem jak najbardziej łączącym (a nie rozdzielającym) obie formy reklamy. Także argument strony skarżącej o celowym niezamieszczaniu odwołań w obu tekstach uznać należy za chybiony. Po pierwsze w obu tekstach, jak wskazano wyżej, jest tak wiele wspólnych słów, że nawet laik jest w stanie zauważyć, że oba teksty dotyczą leków zawierających [...]. Po drugie wziąć trzeba pod uwagę fakt, że przedmiotowa reklama została zamieszczona w fachowym piśmie medycznym. W tej sytuacji argument o braku "...jakiegokolwiek odesłania, które mogłoby sugerować, że jego zamiarem jest zwrócenie uwagi odbiorcy na obie informacje i potraktowanie ich łącznie." (k-6) uznać należy za przewrotny i całkowicie chybiony.
Oznacza to, że organ rozpatrujący sprawę prawidłowo uznał, że zarówno banderola, jak i ogłoszenie powinny być traktowane łącznie, zaś zarzut naruszenia przez Głównego Inspektora Farmaceutycznego art. 77 §1 kpa, poprzez niedokonanie przez organ analizy banderoli oraz ogłoszenia pod względem samej treści, jak i szaty graficznej, sformułowany w skardze, nie znajduje podstaw w zebranym w sprawie materiale dowodowym.
Na marginesie zwrócić należy uwagę na nietrafność stwierdzenia przedstawionego przez stronę skarżącą w uzasadnieniu skargi, że ogłoszenie nie wskazuje żadnego produktu leczniczego. Bezspornie z treści tego ogłoszenia wynika bowiem, że dotyczy ono produktu leczniczego zawierającego [...] w otoczce, sprzedawanego pod postacią tabletek powlekanych zawierających po 10 mg substancji czynnej [...]. Jak wynika z akt sprawy, w Polsce obecnie jest tylko jeden produkt leczniczy posiadający wymienione wyżej cechy, czyli lek o nazwie "[...]", produkowany w Polsce tylko przez jedną firmę - Spółkę L. Sp. z o.o. W takiej sytuacji, niepodanie nazwy własnej produktu leczniczego nie było przeszkodą do jego identyfikacji dla profesjonalistów, do których kierowana była akcja reklamowa.
Zgodnie z art. 55 ust. 1 ustawy Prawo farmaceutyczne reklama produktu leczniczego nie może wprowadzać w błąd, powinna prezentować produkt leczniczy obiektywnie oraz informować o racjonalnym stosowaniu.
W skardze skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie strona skarżąca zarzuciła organowi naruszenie tego przepisu poprzez przyjęcie, że wspomniana wyżej banderola oraz ogłoszenie prezentują produkt leczniczy w sposób naruszający nakaz ujęty w tym przepisie Prawa farmaceutycznego.
Przeprowadzona przez organ analiza treści zamieszczonej na opasce i w ogłoszeniu doprowadziła do sformułowania zarzutu, że podlegająca analizie akcja reklamowa wprowadza w błąd (dezinformuje) odbiorców reklamy poprzez sugerowanie, że lek [...] charakteryzuje się większą biodostępnością substancji czynnej niż inne dopuszczone do obrotu produkty lecznicze zawierające tę samą substancję czynną, a tym samym, że leki te nie są równoważne terapeutycznie.
W szczególności dotyczy to przywołania w reklamie wyników badań naukowych oraz charakterystyki produktu leczniczego w sposób sugerujący, że zostało wykazane, że zawartość substancji pomocniczych w konkurencyjnych produktach obniża biodostępność [...]. Zestawienie informacji o niskiej biodostępności [...] i zmniejszaniu się jego wchłaniania w obecności innych substancji z listą substancji pomocniczych zawartych w różnych preparatach zawierających [...] wyraźnie sugeruje, że lepsze wchłanianie zapewnia lek zawierający mniej substancji pomocniczych. Potwierdza to dramatyczne pytanie "Czy masz pewność, że się wchłania?" zawarte w ogłoszeniu podkreślającym obecność wodorowęglanu sodu w [...] w otoczce.
Ze znajdujących się w aktach sprawy materiałów źródłowych nie wynika, aby były prowadzone badania kliniczne porównujące zestawiane w reklamie preparaty. Cytowane na banderoli badania miały na celu porównanie stanu układu kostnego pacjentów przyjmujących [...] z grupą kontrolną nieleczoną [...] w żadnej postaci. Przyjmując, że ich wyniki są wiarygodne, potwierdzają one zagraniczne badania stwierdzające terapeutyczną przydatność [...], także w postaci produkowanej przez stronę skarżącą. Zalecenia dotyczące sposobu przyjmowania leku "na czczo" i ostrzeżenia o obniżaniu wchłaniania w obecności innych substancji zostały sformułowane w oparciu o wcześniejsze badania zagraniczne, z których wynikało, że wchłanianie substancji czynnej zmniejsza się w przypadku obecności w żołądku treści pokarmowej lub przy jednoczesnym przyjmowaniu środków zobojętniających sok żołądkowy. Zaobserwowane efekty zmniejszenia skuteczności [...] przyjmowanego wraz z posiłkiem lub wraz z lekami przeciw objawom [...], zobojętniającymi [...] (przyjmowanymi we właściwych dla nich dawkach) nie mogą stanowić wystarczającej podstawy do uznania za dowiedzione sugestii, że podobne negatywne efekty powodować może istotnie mniejsza ilość innych substancji, wprowadzanych wraz z produktem leczniczym jako substancje pomocnicze. W szczególności nie wykazano aby dawka wodorowęglanu sodu zawarta w tabletkach powlekanych mogła mieć istotny wpływ na [...] i wchłanianie substancji czynnej. Dostępne w aktach publikacje wskazują, że postać leku może mieć wpływ na skuteczność jego wchłaniania na przykład poprzez szybkość rozpadu tabletek. Jednak opublikowane badania czasu rozpadu tabletek nie dotyczyły ani [...], ani [...], a same badania wskazywały jedynie na różnicę czasu rozpadu, bez dowodu na istnienie różnic biodostępności lub skuteczności terapeutycznej badanych leków.
Niewątpliwie z zebranej w aktach sprawy literatury wynika, że nie jest wykluczony postęp w kwestii zapewnienia maksymalnej biodostępności substancji czynnej przy zminimalizowaniu prawdopodobieństwa wystąpienia skutków ubocznych w postaci uszkodzeń górnej części przewodu pokarmowego. Niewykluczone, że zostaną przeprowadzone badania potwierdzające większą skuteczność określonej formy [...], przynajmniej dla pewnej klasy pacjentów. Wobec braku takich dowodów naukowych sugerowanie w chwili obecnej potwierdzonej wyższości jednego z produktów organ uznał za wprowadzające w błąd.
Wojewódzki Sąd Administracyjny nie ma uprawnień do weryfikacji badań naukowych i fachowych ustaleń poczynionych przez Głównego Inspektora Farmaceutycznego w zakresie jego kompetencji merytorycznych. Po przeanalizowaniu zebranego w sprawie materiału dowodowego Sąd podziela jednak opinię organu w kwestii oddziaływania reklamy na jej odbiorców, a zaprezentowane argumenty merytoryczne uważa za zgodne z ogólnodostępną wiedzą i doświadczeniem.
Z wyjaśnień zawartych we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy wynika, że publikując ogłoszenie strona skarżąca chciała wywołać naukową dyskusję nad właściwościami różnych preparatów zawierających [...]. Taka inicjatywa byłaby godna uznania, gdyby nie okoliczność, że zarówno forma, jak i treść publikowanych materiałów nie pozwalają pominąć ich reklamowego charakteru. Analizując intencje strony skarżącej trzeba wziąć pod uwagę, że choć akcja reklamowa przeprowadzona została w czasopiśmie przeznaczonym dla profesjonalistów, czasopismo to jest ogólnodostępne i nie sposób wykluczyć, że w kręgu oddziaływania reklamy mogli się znaleźć także potencjalni pacjenci. Wobec takich odbiorców zastosowane środki oddziaływania z pewnością nie stanowiły zachęty do merytorycznej dyskusji, a sugerowały wprost, że [...] zapewnia skutek lepszy niż w przypadku leczenia [...] w otoczce.
W kontekście zarzutu strony skarżącej dotyczącego naruszenia przez Głównego Inspektora Farmaceutycznego art. 107 §3 kpa poprzez niedostateczne wyjaśnienie przyczyn uznania przez ten organ przytoczonych w reklamie informacji za "częściowe" a podkreślanych różnic za "nieistotne", należy zwrócić uwagę, że rolą uzasadnienia decyzji administracyjnej nie jest recenzowanie prac naukowych i polemika z założeniami kampanii reklamowej strony. W przedstawionej sprawie zadaniem Głównego Inspektora Farmaceutycznego była ochrona pacjentów przed potencjalnymi skutkami błędnych decyzji podjętych pod wpływem reklamy produktów leczniczych. Organ nie zarzucał stronie skarżącej posłużenia się informacjami nieprawdziwymi, a jedynie stwierdził, że zostały one przedstawione w sposób wprowadzający w błąd odbiorcę. Zdaniem Sądu przyczyny zastosowania przez organ sankcji zawartej w art. 62 ust. 2 i 3 ustawy Prawo farmaceutyczne jasno wynikają z uzasadnienia zaskarżonej decyzji. Jeśli jednak strona skarżąca nadal ma wątpliwości co do treści decyzji, to może skorzystać z treści art. 113 §2 kpa i wystąpić do organu o udzielenie jej w tym zakresie wyjaśnień.
Dodatkowo zwrócić należy uwagę, że organ prawidłowo stwierdził naruszenie §7 ust. 1 pkt 10 rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 16 grudnia 2002 r. w sprawie reklamy produktów leczniczych (Dz. U. Nr 230, poz.1936) poprzez brak na przedmiotowej opasce (banderoli) numeru pozwolenia na dopuszczenie do obrotu oraz nazwy organu, który je wydał. Strona skarżąca nie udokumentowała w żaden sposób, że uchybienie to powstało nie z jej winy na etapie druku zamówionych materiałów, choćby poprzez przedstawienie projektu opaski złożonego wydawcy, bądź wyjaśnień wydawcy w tej sprawie. Dowód taki co prawda nie uwolniłby strony skarżącej od obowiązków zawartych w art. 60 ust. 3 pkt 1 ustawy Prawo farmaceutyczne, jednakże uwiarygodniłby jej twierdzenia i intencje.
Z wyżej wyjaśnionych względów Sąd uznał, że ani zaskarżona decyzja, ani utrzymana nią w mocy decyzja organu I instancji nie naruszają prawa i na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270, ze zm.) orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło