I SAB/Wa 390/11
WyrokWSA w Warszawie2012-01-19
Skład orzekający: Iwona Kosińska, Jolanta Dargas, Dariusz Pirogowicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Prezydent W. dopuścił się bezczynności w przedmiocie rozpoznania wniosku Z. S. z dnia [...] marca 1998 r. o ustalenie odszkodowania za utraconą nieruchomość, a jeśli tak, czy bezczynność ta miała charakter rażący?Ratio decidendi
Sąd zobowiązał Prezydenta W. do rozpoznania wniosku Z. S. o odszkodowanie w terminie jednego miesiąca, stwierdzając jednocześnie, że bezczynność organu miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa. Uzasadniono to długotrwałym brakiem rozstrzygnięcia sprawy, mimo licznych czynności organu, które były podejmowane z nadmierną zwłoką i nie prowadziły do zakończenia postępowania.Stan faktyczny
Z. S., jako następca prawny właścicieli nieruchomości przejętej na własność Skarbu Państwa na mocy dekretu z 1945 r., wniósł w 1998 r. o odszkodowanie. Mimo upływu ponad 14 lat i licznych działań organu, sprawa nie została rozstrzygnięta. Skarżący wniósł skargę na bezczynność Prezydenta W., domagając się wyznaczenia terminu do wydania decyzji. Organ twierdził, że trwa analiza dokumentacji i konieczne jest wykonanie operatu szacunkowego, wyznaczając nowy termin.Rozstrzygnięcie
Zobowiązano Prezydenta W. do rozpoznania wniosku Z. S. o ustalenie odszkodowania w terminie 1 miesiąca od daty zwrotu akt administracyjnych wraz z prawomocnym wyrokiem. Stwierdzono, że bezczynność miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa. Zasądzono od Prezydenta W. na rzecz skarżącego kwotę 100 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Iwona Kosińska Sędziowie WSA Jolanta Dargas WSA Dariusz Pirogowicz (spr.) Protokolant Zbigniew Dzierzęcki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 19 stycznia 2012 r. sprawy ze skargi Z. S. na bezczynność Prezydent W. w przedmiocie rozpoznania wniosku o odszkodowanie za nieruchomość 1. zobowiązuje Prezydenta W. do rozpoznania wniosku Z. S. z dnia [...] marca 1998 r. o ustalenie odszkodowania za utraconą nieruchomość położoną w W. przy ulicy [...], nr hip. [...] w terminie 1 miesiąca od daty zwrotu akt administracyjnych wraz z prawomocnym wyrokiem; 2. stwierdza, że bezczynność miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa; 3. zasądza od Prezydenta W. na rzecz skarżącego Z. S., kwotę 100 (sto) złotych, tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.
Pismem z [...] września 2011 r. Z. S. wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na bezczynność Prezydenta W. w przedmiocie rozpoznania jego wniosku z [...] marca 1998 r. o ustalenie odszkodowania za utraconą nieruchomość położoną w W. przy ul. [...], nr hip. [...], która przeszła na własność Skarbu Państwa na mocy dekretu z 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m.st. Warszawy (Dz. U. Nr 50 poz. 279).
W uzasadnieniu skargi skarżący podniósł, iż jako następca prawny byłych właścicieli przedmiotowej nieruchomości – J. i F. małżonków S. – wystąpił o odszkodowanie wnioskiem z [...] marca 1998 r., a do chwili obecnej, mimo wydania przez Wojewodę [...] postanowienia z [...] listopada 2009 r. nr [...], w którym uznał jego zażalenie na bezczynność za uzasadnione i wyznaczył Prezydentowi W. dodatkowy termin załatwienia spawy do dnia 31 marca 2010 r., organ nie wydał decyzji rozstrzygającej jego wniosek z 1998 r. Skarżący wskazał, że pismem z 31 marca 2010 r. organ poinformował go, że z uwagi na skomplikowany charakter sprawy oraz konieczność zgromadzenia dowodów niezbędnych w sprawie rozpatrzenie wniosku przedłuża się do 30 sierpnia 2010 r. Jednakże działania w sprawie podjął dopiero w maju 2011 r. – pismem skierowanym do Delegatury Biura Administracji i Spaw Obywatelskich w Dzielnicy [...], na które niezwłocznie otrzymał odpowiedź. Skarżący wskazał, że aby skrócić procedurę rozpatrzenia jego wniosku, w piśmie z 1 czerwca 2011 r. zrezygnował z części roszczenia. Zwrócił się o umorzenie odszkodowania za nieruchomość położoną w W., przy dawnej ul. [...] – w części dotyczącej pow. [...] m2 – zajętej pod budowę osiedla mieszkalnego zlokalizowanego pomiędzy ulicami [...] i [...], do którego pierwsi lokatorzy wprowadzili się w listopadzie 1958 r. Skarżący przypuszczał, że z uwagi na czas trwania budowy osiedla, były właściciel został pozbawiony faktycznego władania tą częścią nieruchomością, czyli przed dniem
5 kwietnia 1958 r. Skarżący wskazał, że w tym momencie nie istniały już żadne przeszkody, jak również zostały zebrane wszystkie dowody niezbędne do zakończenia sprawy zainicjowanej jego wnioskiem o odszkodowanie do pozostałej części nieruchomości. Jednakże do dnia wniesienia skargi organ nie poinformował go o terminie załatwienia, ani nie wydał decyzji w sprawie.
W oparciu o tak sformułowane zarzuty Z. S. wniósł o wyznaczenie Prezydentowi W. terminu do wydania decyzji w sprawie odszkodowania za przedmiotową nieruchomość.
W odpowiedzi na skargę Prezydent W. wniósł o jej oddalenie. Organ stwierdził, że skarżący pismem z 20 października 2011 r. został poinformowany o tym, że trwa analiza zgromadzonej dokumentacji i o konieczności wykonania operatu szacunkowego oraz o wyznaczeniu dodatkowego terminu zakończenia postępowania do dnia 31 stycznia 2012 r.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył co następuje:
Skarga jest uzasadniona.
Przedmiotem skargi Z. S. jest bezczynność Prezydenta W., polegająca na nierozpoznaniu jego wniosku z [...] marca 1998 r. o ustalenie odszkodowania za utraconą nieruchomość położoną w W. przy ul. [...], nr hip. [...]. Przedmiotowa działka leży na terenach objętych działaniem dekretu z
26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m.st. Warszawy.
Z. S. jest spadkobiercą F. S. i J. S. – właścicieli przedmiotowej nieruchomości (na podstawie postanowienia Sądu Rejonowego dla W., Wydział [...] Cywilny z [...] sierpnia 1985 r., sygn. akt [...]). Wniesiona przez niego skarga poprzedzona została zażaleniem z [...] października 2009 r., o którym mowa w art. 37 § 1 ustawy z 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98 poz. 1071 ze zm., dalej: "k.p.a."), co czyni ją dopuszczalną.
Na wstępie podnieść należy, iż bezczynność organu zachodzi, gdy w prawnie określonym terminie organ nie podjął żadnych czynności w sprawie lub wprawdzie prowadził postępowanie - ale mimo ustawowego obowiązku - nie zakończył go wydaniem stosownego aktu. Dla stwierdzenia bezczynności organu nie ma przy tym znaczenia fakt z jakich powodów dany akt administracyjny nie został podjęty, a w szczególności, czy bezczynność ta została spowodowana zawinioną lub też niezawinioną opieszałością organu w jego podjęciu. Okoliczności jakie spowodowały zwłokę organu oraz jego działania w toku rozpoznawania sprawy (jak też zaniechania) oraz stopień przekroczenia terminów będą miały natomiast znaczenie przy ocenie Sądu, czy stwierdzona bezczynność miała charakter kwalifikowany, tj. czy była ona rażąca, w rozumieniu art. 149 § 1 zd. drugie ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153 poz. 1270 ze zm.; dalej jako: "P.p.s.a."), czy też nie.
Zgodnie z ustanowioną w art. 12 k.p.a zasadą szybkości postępowania organy administracji publicznej powinny działać w sprawie wnikliwie i szybko posługując się możliwie najprostszymi środkami prowadzącymi do jej załatwienia (§ 1). Sprawy, które nie wymagają zbierania dowodów, informacji lub wyjaśnień, powinny być załatwione bezzwłocznie (§ 2 ). W myśl art. 35 § 1 k.p.a. organy administracji publicznej obowiązane są załatwiać sprawy bez zbędnej zwłoki. Załatwienie zaś sprawy wymagającej postępowania wyjaśniającego powinno nastąpić nie później niż w ciągu miesiąca, a sprawy szczególnie skomplikowanej – nie później niż w ciągu dwóch miesięcy od dnia wszczęcia postępowania (art. 35 § 3 k.p.a.). Artykuł 36 § 1 k.p.a. nakłada natomiast na organy administracji publicznej obowiązek zawiadomienia strony o każdym przypadku niezałatwienia sprawy w terminie określonym w art. 35 k.p.a. (od dnia 11 kwietnia 2011 r. także o każdym przypadku niezałatwienia sprawy w terminie określonym w przepisie szczególnym), z podaniem przyczyny zwłoki oraz wskazania nowego terminu jej załatwienia.
Przenosząc powyższe uwagi na grunt rozpatrywanej sprawy, stwierdzić należy, że w sprawie niniejszej niewątpliwie wystąpiły przesłanki, uzasadniające stwierdzenie bezczynności Prezydenta W., a tym samym wydanie orzeczenia, o którym mowa w art. 149 § 1 P.p.s.a. (a więc zobowiązania organu do wydania aktu w określonym przez Sąd terminie). Bezsporne jest bowiem, że organ, wbrew obowiązkom wynikającym z ww. przepisów kodeksu postępowania administracyjnego, nie rozpoznał sprawy i w dacie orzekania nadal pozostaje w zwłoce.
Wniosek Z. S. o przyznanie odszkodowania w przedmiotowej sprawie wpłynął do organu w dniu 27 marca 1998 r., co wynika z umieszczonej na piśmie prezentaty. Od tego też momentu rozpoczął swój bieg, określony w art. 35 § 3 k.p.a. termin do załatwienia sprawy nim objętej. Zgodnie bowiem z art. 61 § 3 k.p.a. datą wszczęcia postępowania na żądanie strony, jest dzień doręczenia żądania organowi administracji publicznej. Zatem termin, w którym postępowanie to winno ulec zakończeniu upłynął najpóźniej w dniu 27 maja 1998 r.
Tymczasem, mimo upływu ponad czternastu lat od wniesienia ww. wniosku Prezydent W. nie zakończył zainicjowanego nim postępowania i nie podjął rozstrzygnięcia w sprawie. Wprawdzie w toku tego postępowania organ dokonywał szeregu czynności zmierzających do załatwienia sprawy, o czym informował stronę, jednakże bez określania terminu jego zakończenia, czym naruszył dyspozycję normy zawarte w art. 36 § 1 k.p.a. Po raz pierwszy o przyczynach niedotrzymania terminu i wyznaczeniu nowego terminu zakończenia postępowania poinformował on stronę dopiero pismem z 31 marca 2010 r., nr [...] - wyznaczając ten termin do dnia 30 sierpnia 2010 r. (Wojewoda [...] postanowieniem z
[...] listopada 2009 r., nr [...] wyznaczył dodatkowy termin załatwienia sprawy właśnie do 31 marca 2010 r.), następnie przedłużył to postępowanie do dnia 31 stycznia 2012 r. (pismo z 20 października 2011 r. nr [...]).
Natomiast pierwszą czynność w sprawie po wniesieniu wniosku organ podjął dopiero po ponad 4 latach od wszczęcia postępowania i było to zwrócenie się do Urzędu Dzielnicy [...] Gminy W. Wydział Geodezji i Gospodarki Gruntami o nadesłanie akt własnościowych przedmiotowej nieruchomości (vide: pismo z 22 lipca 2002 r., nr [...]). Kolejna czynność nastąpiła dopiero w lutym 2003 r. (vide: pismo z 5 lutego 2003 r.). Część żądanych dokumentów z Archiwum Państwowego W. organ otrzymał niezwłocznie, bo już w dniu 14 lutego 2003 r. Następny krok poczynił dopiero w lipcu 2008 r. - pismo z 8 lipca 2008 r., na które odpowiedziano, przesyłając żądane dokumenty przy piśmie z 22 lipca 2008 r. W lipcu 2008 r. Prezydent W. zwrócił się także do Archiwum Państwowego W. o nadesłanie materiałów dotyczących przeznaczenia nieruchomości nr hip. [...] w Ogólnym Planie Zabudowania Miasta W. zatwierdzonym przez Ministerstwo Robót Publicznych w 11 sierpnia 1931 r.; na które otrzymał odpowiedź jeszcze w tym samym miesiącu, tj. pismo z 21 lipca 2008 r. W kolejnych miesiącach roku 2008 r. organ ustalał datę utraty władania nieruchomością przez byłych właścicieli – dokumentów potwierdzających datę wejścia inwestora na teren budowy bloku o adresie [...] (pismo z 31 lipca 2008 r. do Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami w Dzielnicy [...] W.; pismo z 31 lipca 2008 r. do Zarządu Dróg Miejskich; pismo z 12 września 2008 r. do [...] Sp. Jawna) – otrzymując odpowiedź na niniejsze zapytania jeszcze w miesiącu wrześniu 2008 r. Następnie w lutym 2009 r. (vide: pismo z 3 lutego 2009 r.) zwrócił się do Urzędu W. Biura Geodezji i Katastru Delegatury w Dzielnicy [...] o rozliczenie powierzchni przedmiotowej działki według działek ewidencyjnych, które otrzymał niezwłocznie przy piśmie z 17 litego 2009 r.
Następnie w skutek wniesionego przez Z. S. zażalenia na bezczynność Prezydenta W., Wojewoda [...] postanowieniem z
[...] listopada 2009 r. nr [...] uznał je za uzasadnione i wyznaczył termin załatwienia sprawy do 31 marca 2010 r. Jednakże do tego dnia nie nastąpiło rozpatrzenie wniosku, a organ poinformował skarżącego pismem z 31 marca 2010 r., że z uwagi na skomplikowany charakter sprawy i konieczność zgromadzenia dowodów niezbędnych w sprawie rozpatrzenie wniosku przedłuża się do 30 sierpnia 2010 r.
Kolejną czynnością w sprawie było ustalenie informacji od jakiej daty meldowani byli pierwsi lokatorzy w budynku przy obecnej ul. [...] i nastąpiła ona dopiero w piśmie z 4 maja 2011 r. skierowanym do Delegatury Biura Administracji i Spraw Obywatelskich w Dzielnicy [...]. A odpowiedź organ uzyskał niezwłocznie przy piśmie z 12 maja 2011 r.
Odstępy czasu pomiędzy kolejnymi czynnościami organu podczas gromadzenia materiału dowodowego świadczą, zdaniem Sądu, że czynności te realizowane były sprzecznie z wyrażoną w art. 12 k.p.a. zasadą szybkości postępowania, zaś wyznaczony kolejny termin załatwienia sprawy nastąpił z przekroczeniem wskazanego w art. 35 § 3 k.p.a. maksymalnego terminu w jakim organ, do którego jednostka wniosła podanie, winien postępowanie zakończyć. Pismem z 31 marca 2010 r. organ przedłużył termin do 30 sierpnia 2010 r., czyli o blisko 5 miesięcy. Taki sposób postępowania organu stanowi, w ocenie Sądu, nadużycie instytucji, o której mowa w art. 36 § 1 k.p.a.
W tym stanie rzeczy zarzut bezczynności organu przy rozpoznawaniu powyższego wniosku uznać należało za w pełni uzasadniony, co skutkować musiało wyznaczeniem organowi miesięcznego terminu do załatwienia sprawy. Wyznaczając ten termin, Sąd miał na względzie zarówno określone w przepisach procedury administracyjnej terminy obligujące organ administracji publicznej do rozstrzygnięcia sprawy, jak też realną możliwość jej załatwienia przez organ w wyznaczonym wyrokiem terminie.
W niniejszej sprawie Sąd znalazł podstawy do stwierdzenia, że bezczynność ta miała charakter rażący. Zważyć bowiem należy, że zasadniczą przyczyną zwłoki w rozpoznaniu sprawy była zawiniona opieszałość organu w podejmowaniu czynności procesowych, pierwsza czynność (vide: pismo z 22 lipca 2002 r.) nastąpiła dopiero po upływie czterech lat od momentu złożenia wniosku (datowanego na 25 marca 1998 r.), co więcej na kolejną skarżący oczekiwał blisko rok (vide: pismo z 5 lutego 2003 r.), a następna miała miejsce dopiero 8 lipca 2008 r. Takie postępowanie organu nie było konsekwencją zaistniałych obiektywnie przyczyn uniemożliwiających zakończenie postępowania, gdyż odpowiedź organ otrzymywał niezwłocznie. Strona skarżąca była wprawdzie informowana o podejmowanych czynnościach, poprzez kierowanie do wiadomości korespondencji prowadzonej przez organ w celu gromadzenia materiału, jednakże organ nie wyznaczał żadnego terminu załatwienia sprawy. Okoliczność ta znajduje potwierdzenie w zgromadzonej w aktach administracyjnych sprawy korespondencji. Skoro zatem niezałatwienie sprawy objętej wnioskiem Z. S. w terminie określonym w przepisach procedury administracyjnej, jest konsekwencją zawinionej opieszałości, przy braku jakichkolwiek obiektywnie weryfikowalnych przeszkód uniemożliwiających organowi administracji publicznej terminowe podjęcie rozstrzygnięcia, to zaistniałą w takim stanie bezczynność, która trwa już blisko czternaście lat, należy zakwalifikować jako rażącą.
Mając powyższe na uwadze Sąd, na podstawie art. 149 § 1 P.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku. O zwrocie kosztów postępowania orzeczono na podstawie
art. 200 P.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło