II SA 454/03

WyrokWSA w Warszawie2004-07-20

Skład orzekający: Grażyna Śliwińska, Anna Robotowska, Piotr Borowiecki

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy znak towarowy słowno-graficzny "M." może zostać zarejestrowany dla usług w klasach 39, 41 i 42, jeśli jest podobny do wcześniej zarejestrowanych znaków towarowych dla tych samych usług, co może wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów?
Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że Urząd Patentowy prawidłowo ocenił podobieństwo zgłaszanego znaku słowno-graficznego "M." do wcześniej zarejestrowanych znaków dla usług tego samego rodzaju. Sąd podzielił stanowisko organu, że element słowny "M." jest decydujący i może wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia usług, mimo zróżnicowanej grafiki, co stanowi przeszkodę w rejestracji znaku zgodnie z art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy o znakach towarowych.
Stan faktyczny
Spółka M. Sp. z o.o. złożyła wniosek o rejestrację znaku towarowego słowno-graficznego "M." dla usług w klasach 39, 41 i 42. Urząd Patentowy odmówił rejestracji ze względu na podobieństwo do wcześniej zarejestrowanych znaków towarowych, które mogło wprowadzać w błąd odbiorców. Izba Odwoławcza Urzędu Patentowego utrzymała w mocy decyzję pierwszej instancji. Spółka wniosła skargę do Naczelnego Sądu Administracyjnego, zarzucając naruszenie przepisów dotyczących rejestracji znaków towarowych.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spraw.) Sędziowie: NSA Anna Robotowska Asesor WSA Piotr Borowiecki Protokolant Arkadiusz Zawada po rozpoznaniu w dniu 20 lipca 2004 r. sprawy ze skargi M. Spółka z o.o. z/s w W. na decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] grudnia 2002r. Nr [...] w przedmiocie odmowy rejestracji znaku towarowego oddala skargę. UZASADNIENIE: Decyzją Izby Odwoławczej Urzędu Patentowego z dnia [...] grudnia 2002r. została utrzymana decyzja Urzędu Patentowego odmawiającą rejestracji znaku towarowego słowno – graficznego ,,M." zgłoszonego w dniu [...] czerwca 1997 r. przez firmę M. Sp. z o.o. z/s w W. Przyczyną odmowy rejestracji w/w znaku przeznaczonego do oznaczania usług w klasach 39, 41 i 42 było istnienie podobieństwa, o którym stanowi art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz. U. Nr 5, poz. 17 ze zm.): 1. do znaku towarowego słowno – graficznego zarejestrowanego z pierwszeństwem od dnia 30 kwietnia 1990 r. [...] na rzecz firmy A. z W., przeznaczonego do oznaczania usług w klasach 39, 41 i 42 [...], 2. do znaku towarowego słowno – graficznego zarejestrowanego z pierwszeństwem od dnia [...] października 1995 r. [...] na rzecz firmy G. M. M. z W., przeznaczonego do oznaczania usług w klasie 39 [...]. W ocenie Urzędu Patentowego podobieństwo dotyczyło zarówno oznaczeń, jak i usług tego samego rodzaju. W złożonym odwołaniu zgłaszający podnosił następujące argumenty: • znak słowno – graficzny M. stanowi równocześnie nazwę własną zarejestrowanej spółki M. Sp. z o.o.; • zgłaszany znak nie jest podobny do wcześniej zarejestrowanych w taki sposób, że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego mógłby wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów/usług; • M. to słynny podróżnik i użycie tej nazwy w części słownej nie narusza praw majątkowych ani osobistych osób trzecich; • Brak jest łudzącego podobieństwa przeciwstawionych mu znaków. Izba Odwoławcza Urzędu Patentowego potwierdziła fakt jednorodzajowości usług, do oznaczania których przeznaczone są przeciwstawione znaki (turystyka i organizacja wypoczynku, przewóz osób i rzeczy, wynajmowanie pojazdów) oraz podobieństwo ich w rozumieniu art. 9 ust. 1 pkt 1 powołanej ustawy. W zgłoszonym znaku towarowym jedynym określeniem zarówno w warstwie słownej jak i znaczeniowej jest określenie ,,M.", na które przede wszystkim odbiorca zwróci uwagę, dlatego zdaniem organu w obrocie gospodarczym nie powinny istnieć znaki służące do oznaczania towarów/usług tego samego rodzaju, podobne do siebie w stopniu zagrażającym wprowadzeniu w błąd potencjalnych odbiorców, co do pochodzenia towarów/usług. Zgłoszony znak ,,M." nie będzie stanowił – zdaniem Urzędu Patentowego – wyraźnej i nie mylącej wskazówki dla uczestników obrotu gospodarczego co do źródła pochodzenia towarów/usług, a występująca grafika zarówno w znakach towarowych zarejestrowanych, jak i w znaku zgłoszonym – nie może przesądzić o braku podobieństwa przeciwstawionych znaków. Art. 14 ust. 1 ustawy o znakach towarowych nie ma – zdaniem Urzędu Patentowego – zastosowania, bowiem dopuszcza rejestrację podobnego znaku dla towarów/usług tego samego rodzaju przez inne przedsiębiorstwo w sytuacji, gdy nie zachodzi niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd co do źródła pochodzenia towarów/usług, a taka sytuacja nie zachodzi w niniejszej sprawie. W skardze złożonej do Naczelnego Sądu Administracyjnego M. Sp. z o.o. z/s w W. domagała się uchylenia obu decyzji Urzędu Patentowego: z [...] grudnia 2002 r. i poprzedzającej ją decyzji z [...] stycznia 2001r. Zarzuciła obu organom rażące naruszenie prawa, a w szczególności art. 14 ust. 1 i ust. 2 ustawy o znakach towarowych oraz błędną wykładnię art. 9 ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 4 ust. 1 tej ustawy. Nadal podnosiła, że art. 14 ust. 1 umożliwiał rejestrację i używanie znaku podobnego dla towarów/usług tego samego rodzaju, bo jej zdaniem nie zachodziło niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów/usług. W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy wnosił o jej oddalenie. W uzasadnieniu podnosił dotychczasowe argumenty. W szczególności wywodził, iż w zgłoszonym znaku towarowym jedynym określeniem, a zarazem zasadniczym i identycznym w formie znaczeniowej i fonetycznej jest określenie M., na które przede wszystkim odbiorca zwraca uwagę. Dla przeciętnego odbiorcy decydujące znaczenie mają zbieżne elementy obu znaczeń. Zgłoszony znak nie spełnia podstawowej funkcji znaku towarowego: odróżniania w obrocie gospodarczym. Art. 14 ustawy o znakach towarowych jest natomiast przepisem proceduralnym, który ma zastosowanie w szczególnych wypadkach, ale nigdy samoistnie. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 97 § 1 Ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Przepisy wprowadzające ustawę - Prawo o ustroju sądów administracyjnych i ustawę - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. (Dz. U. z dnia 20 września 2002 r. Nr 153, poz.1271 ze zm.) - sprawy, w których skargi zostały wniesione do Naczelnego Sądu Administracyjnego przed dniem 1 stycznia 2004 r. i postępowanie nie zostało zakończone, podlegają rozpoznaniu przez właściwe wojewódzkie sądy administracyjne na podstawie przepisów ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Prawo własności przemysłowej w art. 315 ust. 3 wyraża zasadę, że zdolność ochronną znaków towarowych zarejestrowanych lub zgłoszonych do rejestracji przed 22 sierpnia 2001 r. ocenia się na podstawie dotychczasowych przepisów. Wobec tego przepisami stanowiącymi podstawę do oceny podobieństwa i zdolności rejestracyjnej znaku towarowego M. są przepisy ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz. U. Nr 5, poz. 17 ze zm.). Sąd administracyjny sprawuje w zakresie swej właściwości kontrolę zaskarżonej decyzji pod względem zgodności z prawem zgodnie z art. 3 § 1 i 2 pkt 1 prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – Dz.U. Nr 153, poz.1270 z 20.09.2002r.). Analizowana pod tym kątem skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z art. 9 ust. 1 pkt 1 cyt. wyżej ustawy o znakach towarowych niedopuszczalna jest rejestracja znaku dla towarów tego samego rodzaju, jeżeli jest podobny w takim stopniu do znaku towarowego zarejestrowanego na rzecz innego przedsiębiorstwa, że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego mógłby wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. Podobieństwo w rozumieniu powołanego przepisu winno być rozpatrywane jednocześnie w dwóch aspektach: podobieństwo samych znaków oraz podobieństwa towarów i usług do oznaczania których dany znak został przeznaczony, ale zasadnicze znaczenie w badaniu dopuszczalności rejestracji mają ustalenia co do możliwości wprowadzenia w błąd. Zarówno w literaturze prawniczej jak i w orzecznictwie dominuje pogląd, ze kryteriami jednorodzajowości towarów są: rodzaj towarów (usług), jego przeznaczenie oraz warunki zbytu. Oceny podobieństwa oznaczeń dokonuje się biorąc pod uwagę zwykłe warunki obrotu, w kontekście ogólnego wrażenia, jakie te oznaczenia wywołują na odbiorcy, który z reguły spostrzega i zachowuje w pamięci jedynie ogólny zarys poszukiwanego oznaczenia. Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów jest rezultatem podobieństwa towarów i podobieństwa oznaczeń. Wprowadzenie do u.z.t. ochrony znaków usługowych nakazuje rozważenie podobieństwa (jednorodzajowości) usług. Porównywane znaki są tego samego rodzaju, jeśli w razie oznaczenia identycznym znakiem o przeciętnej sile oddziaływania przeciętny odbiorca może przypuszczać, że są świadczone przez jedno i to samo przedsiębiorstwo. W odniesieniu do usług bezpośrednie stosowanie wszystkich kryteriów podobieństwa towarów nie jest możliwe ze względu na różnice strukturalne obydwu dóbr. W literaturze uważa się, że podstawowe znaczenie przy ocenie podobieństwa usług ma nie tylko rodzaj porównywanych usług oraz miejsce ich świadczenia, ale i te wszystkie cechy porównywanych usług jakie powinny być dostrzegane przez przeciętnego odbiorcę. (vide: R.Skubisz "Prawo znaków towarowych. Komentarz" WP 1997, str.83 i n.). W zaskarżonej decyzji okoliczności te zostały w sposób prawidłowy ustalone i rozważone przez Urząd Patentowy, który przyjął za bezsporną w sprawie kwestię jednorodzajowości usług, które miałyby być oznaczane zgłoszonym znakiem z towarami oznaczanymi znakami towarowymi przeciwstawionymi jak i niewątpliwe i nie kwestionowane przez zgłaszającego podobieństwo. Podzielając argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji podnieść należy, że w szczególności przy podaży działalności tego samego rodzaju ( towary i usługi w klasie 39, 41 i 42 ) prowadzonych przez różne firmy przeciętny odbiorca szukał będzie znajomej mu nazwy firmy, a kolorystyka i grafika cech kompozycji umieszczonej na jego logo będzie sprawą drugorzędną. Oceniając podobieństwo przy znakach kombinowanych: słowno-graficznych należało rozważyć podobieństwo wszystkich elementów porównywanych oznaczeń i podzielić pogląd organu, co do decydującego charakteru elementów słownych. W usługach bowiem nazwa firmy jest tą warstwą, która szczególnie utrwala się w pamięci klientów. Ma rację Skarżący co do faktu, iż nazwa M. odnosi się do słynnego podróżnika M., ale właśnie z tego względu oznaczenie to jako znak towarowy w sposób znamienny kojarzy się z podróżami, turystyką i wypoczynkiem, eksponując tym samym zakres usług w jakich firma prowadzi działalność, a z kolei charakter tych usług ma zasięg co najmniej krajowy. Nie ulega wątpliwości, że uprawniony z rejestracji znaku towarowego z wcześniejszym pierwszeństwem rejestracji nabył wyłączne prawo używania znaku w obrocie gospodarczym na całym terytorium państwa dla towarów i usług objętych rejestracją i stosownie do cyt. wyżej art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. oznacza to przeszkodę do rejestracji znaku zgłoszonego przez Skarżącego. Sąd podzielił nadto pogląd Urzędu Patentowego, iż nie zachodzi sytuacja z art. 14 ustawy o znakach towarowych. Przepis ten dopuszcza możliwość rejestracji znaku podobnego do znaku już zarejestrowanego na rzecz innego przedsiębiorstwa dla towarów tego samego rodzaju, gdy znak ten zawiera oznaczenie firmy, godło lub nazwisko właściciela ale pod warunkiem, że nie zachodzi niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. Taka sytuacja nie zachodzi w sprawie niniejszej. Sad podzielił pogląd Urzędu Patentowego, iż w zgłoszonym znaku słowno-graficznym M. w odniesieniu do przeciwstawionych mu w dacie wydania decyzji znaków słowno-graficznych [...] , a w szczególności [...] (jednorodzajowość usług) – zasadniczym i identycznym elementem zarówno w warstwie fonetycznej jak i znaczeniowej, na który odbiorca przede wszystkim zwróci uwagę jest określenie M.. Zróżnicowana grafika - w płaszczyźnie wizualnej, ma zatem znaczenie drugorzędne nie stanowiąc wystarczającego wyróżnika. Przy warstwie słownej, gdzie dominuje oznaczenie słowne M., może to odbiorców wprowadzać w błąd, co do pochodzenia usług sugerując, że zgłoszone oznaczenie jest odmianą graficzną zarejestrowanego wcześniej znaku towarowego i pochodzi od tego samego przedsiębiorcy. Takie stanowisko znajduje także oparcie w cyt. wyż. Komentarzu R. Skubisza, który prezentuje pogląd, iż niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów polega na możliwości błędnego, nie odpowiadającego rzeczywistości, przypisania przez przeciętnego odbiorcę uprawnionemu z rejestracji danego towaru ze względu na nałożony na niego znak. Stosownie do charakteru informacji przekazywanych przez znak towarowy przy wykonywaniu funkcji oznaczenia pochodzenia, użycie znaku towarowego może wywołać niebezpieczeństwo powstania pomyłek co do tożsamości przedsiębiorstwa i niebezpieczeństwo powstania pomyłek co do związków łączących uprawnionego z rejestracji z osobą używającą danego znaku. Nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy podnoszony na rozprawie argument, że firma M. M. G. została wykreślona z ewidencji działalności gospodarczej z dniem [...] lipca 2003r., bowiem zaskarżona ostateczna decyzja Urzędu Patentowego, której zgodność z prawem zakwestionował Skarżący została wydana w dniu [...] grudnia 2002r., a w tej dacie uprawniona do znaku firma prowadziła działalność gospodarczą. Kwestia nieużywania znaku daje bowiem zgłaszającemu inne możliwości prawem przewidziane. Mając powyższe na uwadze, skarga jako niezasadna podlega oddaleniu na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U.02.,Nr 153, poz.1270).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło