II SA/Wa 1335/19

WyrokWSA w Warszawie2019-12-03

Skład orzekający: Piotr Borowiecki, Joanna Kruszewska-Grońska, Łukasz Krzycki

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przetwarzanie danych osobowych przez organizację statutowo powołaną do ochrony zwierząt oraz przez wydawcę publikacji prasowej, w kontekście interwencji dotyczącej warunków hodowli zwierząt i późniejszego artykułu prasowego, stanowi naruszenie przepisów o ochronie danych osobowych, a jeśli tak, czy Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych prawidłowo odmówił uwzględnienia wniosku o usunięcie tych danych?
Ratio decidendi
Przetwarzanie danych osobowych przez Towarzystwo było legalne, ponieważ było niezbędne do realizacji jego statutowych zadań ochrony zwierząt, w tym składania zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa i inicjowania postępowań administracyjnych, co mieści się w dyspozycji art. 23 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie danych osobowych. Wydawca również legalnie przetwarzał dane, gdyż pozyskał je w ramach postępowania karnego, a przegrany przez skarżącego proces o zniesławienie nie podważa legalności tego pozyskania. Ponadto, informacje opublikowane w artykule prasowym i na stronie internetowej nie stanowiły przetwarzania danych osobowych w rozumieniu RODO, ponieważ nie były to zautomatyzowane zbiory danych ani uporządkowane zestawy danych dostępnych według określonych kryteriów. W związku z tym, Prezes UODO prawidłowo odmówił uwzględnienia wniosku o usunięcie danych.
Stan faktyczny
Skarżący A. G. złożył skargę na decyzję Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, która odmówiła uwzględnienia jego wniosku o nakazanie Towarzystwu [...] oraz Wydawcy [...] usunięcia jego danych osobowych z obiegu internetowego i zasobów informacyjnych, a także zakazania dalszego przekazywania jego danych. Skarżący zarzucił, że Towarzystwo udostępniło jego dane osobowe Wydawcy, co doprowadziło do publikacji artykułu prasowego zawierającego jego dane i nieprawdziwe informacje. Organ administracji ustalił, że Towarzystwo pozyskało dane od osoby trzeciej w związku z podejrzeniem znęcania się nad zwierzętami i nie udostępniało ich Wydawcy, a artykuł prasowy nie zawierał danych identyfikujących skarżącego. Wydawca pozyskał dane w trakcie postępowania karnego, a skarżący przegrał proces o zniesławienie.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Piotr Borowiecki, Asesor WSA Joanna Kruszewska-Grońska, Sędzia WSA Łukasz Krzycki (spr.), Protokolant referent stażysta Adrianna Siniarska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 3 grudnia 2019 r. sprawy ze skargi A. G. na decyzję Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych z dnia [...] kwietnia 2019 r. nr [...] w przedmiocie przetwarzania danych osobowych oddala skargę Zaskarżoną decyzją – wobec skargi p. A. G., zwanego dalej "Wnioskodawcą", na przetwarzanie jego danych osobowych przez [...] Towarzystwo [...] (zwane dalej "Towarzystwem") oraz w publikacji na stronie internetowej [...] w artykule z [...] stycznia 2013 r. pod tytułem: "[...]", którego wydawcą jest [...] Sp. z o.o. (zwana dalej "Wydawcą") - odmówiono uwzględnienia wniosku. Jako podstawę prawną orzeczenia wskazano art. 104 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2018 r., poz. 2096 ze zm.), zwanej dalej "K.p.a.", oraz art. 160 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 10 maja 2018 r. o ochronie danych osobowych (Dz.U. z 2018 r. poz. 1000 ze zm.), zwanej dalej "ustawą o danych z 2018 roku". W uzasadnieniu decyzji przywołano następujące okoliczności faktyczne i prawne uwarunkowania sprawy: - skarga Wnioskodawcy wpłynęła do Biura Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych (aktualnie: Urząd Ochrony Danych Osobowych) [...] września 2016 r.; poinformował on, że Towarzystwo udostępniło jego dane osobowe między innymi Wydawcy, w zakresie w pełni umożliwiającym identyfikację Wnioskodawcy, w tym ustalenia adresu zamieszkania, w kontekście rozpowszechniania "nieprawdziwych, szkalujących treści, w celu wzbudzenia społecznej wrogości do mojej osoby z naruszeniem zasady domniemania niewinności, a następnie szerokie upublicznienie tych danych" przez Wydawcę w dzienniku – w artykule z [...] stycznia 2013 r. pod tytułem: "Znany hodowca zagłodził swoje psy" (wskazano adres publikacji na stronie internetowej) i przez Towarzystwo (także wskazano adresy publikacji); Wnioskodawca żądał nakazanie Towarzystwu oraz Wydawcy usunięcia z obiegu internetowego informacji z jego danymi osobowymi, usunięcie jego danych osobowych z ich zasobów informacyjnych, a także zakazania dalszego przekazywania jego danych na rzecz innych podmiotów, - w toku postępowania wyjaśniającego organ ustalił następujący stan faktyczny: - Towarzystwo jest organizacją działającą w oparciu o Statut; jednym z jego statutowych zadań jest składanie wniosków o ściganie osób, wobec których zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa z ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (Dz. U. z 2017 r. poz. 1840 ze zm.): - w grudniu 2012 roku do Towarzystwa wpłynęło anonimowe zawiadomienie o nieprawidłowościach, jakich miał się dopuszczać Wnioskodawca, będący hodowcą psów rasy [...]; inspektorzy Towarzystwa podjęli czynności sprawdzające; w ich toku potwierdziły się zarzuty o złych warunkach, w jakich przetrzymywane są zwierzęta; właścicielowi przedstawiono termin do poprawy warunków hodowli; upłynął on bezskutecznie; poskutkowało to wystąpieniem ([...] grudnia 2012 r.) o odbiór zwierząt w trybie administracyjnym na podstawie art. 7 ustawy o ochronie zwierząt; Towarzystwo nie występowało do żadnego podmiotu w celu pozyskania danych osobowych Wnioskodawcy; uzyskało je od osoby powiadamiającej o możliwości popełnienia przestępstwa; Wnioskodawca został też uznany winnym popełnienia przestępstwa znęcania się nad zwierzętami, - Towarzystwo w żaden sposób nie przetwarza danych osobowych Wnioskodawcy oraz nikomu ich nie udostępnia; nie udostępniło też jego danych osobowych Wydawcy ani nie udostępniało ich na stronach internetowych wskazanych we wniosku; - Wydawca zamieścił informacje na temat działalności Wnioskodawcy w artykule prasowym w dzienniku ([...] stycznia 2013 r.), w artykule pod tytułem "[...]"; w treści tego artykułu nie znalazły się jego dane osobowe, lecz jedynie informacje jak: "znany hodowca", "właściciel psów zachowywał się agresywnie" czy "mężczyzna", bez jakichkolwiek informacji identyfikujących; Wnioskodawca wytoczył Wydawcy proces o zniesławienie przez autorkę tego artykułu; przegrał go w 2014 roku; - Wydawca nie przetwarza danych osobowych Wnioskodawcy w jakimkolwiek zbiorze danych przezeń administrowanych, - 25 maja 2018 r. - wraz z wejściem w życie ustawy o danych z 2018 roku - Biuro Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych stało się Urzędem Ochrony Danych Osobowych; postępowania prowadzone przez Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, wszczęte i niezakończone przed 25 maja 2018 r. prowadzi Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych, na podstawie ustawy z 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz.U. z 2016 r. poz. 922 ze zm.), zwanej dalej "ustawą o danych", zgodnie z zasadami określonymi w K.p.a.; wszelkie czynności podejmowane przez Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych przed 25 maja 2018 r. pozostają skuteczne (art. 160 ust. 1 i ust. 2 ustawy o danych z 2018 roku), - w pierwszej kolejności badano, czy Towarzystwo miało prawo przetwarzać dane osobowe Wnioskodawcy w związku z podjętą interwencją, dotyczącą hodowli psów; zgodnie z art. 7 pkt 2 ustawy o danych przez przetwarzanie danych osobowych rozumiano jakiekolwiek operacje, wykonywane na danych osobowych, takie jak zbieranie, utrwalanie, przechowywanie, opracowywanie, zmienianie, udostępnianie i usuwanie, a zwłaszcza te, które wykonuje się w systemach informatycznych; na mocy art. 23 ust. 1 pkt 2 ustawy o danych przetwarzanie danych osobowych dopuszczono, gdy było to niezbędne dla zrealizowania uprawnienia lub spełnienia obowiązku wynikającego z przepisów prawa; Towarzystwo pozyskało dane osobowe Wnioskodawcy od osoby trzeciej, która zawiadomiła o możliwości popełnienia przestępstwa znęcania się nad zwierzętami, opisanego w art. 35 ust. 1a ustawy o ochronie zwierząt; na skutek zawiadomienia Towarzystwa wszczęto następnie postępowanie administracyjne, zakończone decyzją Prezydenta Miasta K., wydaną w trybie art. 7 tej ustawy; zgodnie z jej art. 7 ust. 1, zwierzę traktowane w sposób określony w art. 6 ust. 2 może być czasowo odebrane właścicielowi lub opiekunowi na podstawie decyzji wójta (burmistrza, prezydenta miasta); zgodnie natomiast z art. 7 ust 1a danej ustawy taka decyzja jest podejmowana z urzędu - po uzyskaniu informacji m.in. od upoważnionego przedstawiciela organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt; w przedmiotowej sprawie Towarzystwo było organizacją społeczną, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt (rozdział II § 1 Statutu); mogło więc też przekazać informację na temat podejrzenia popełnienia przestępstwa przez Wnioskodawcę, - drugim źródłem pozyskania przez Towarzystwo danych osobowych Wnioskodawcy był wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z 9 maja 2016 r. (sygn. akt: II SAB/Kr 50/16) oraz wyrok tegoż Sądu z 4 grudnia 2017 r. (sygn. akt: II SAB/Ka 234/17); zgodnie z art. 12a § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (obecnie opubl. w Dz.U. z 2019 r., poz. 2325) akta sprawy udostępnia się stronom postępowania; strony mają prawo przeglądać akta sprawy i otrzymywać odpisy, kopie lub z nich wyciągi; Towarzystwo było stroną obu postępowań przed sądem; przetwarzanie danych osobowych Wnioskodawcy przez Towarzystwo było uzasadnione zapisami jego Statutu; zgodnie z nim jednym ze statutowych zadań jest składanie wniosków o ściganie osób, co do których zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa z ustawy o ochronie zwierząt; wynika stąd, że Towarzystwo pozyskało dane osobowe w sposób legalny, korzystając ze swoich przewidzianych prawem uprawnień, - co do zarzutu dotyczącego udostępnienia danych osobowych Wnioskodawcy przez Towarzystwo na rzecz Wydawcy wskazano: z postępowania wyjaśniającego wynika, że nie doszło do takiego udostępnienia danych osobowych; artykuł prasowy z [...] stycznia 2013 r. nie zawierał bowiem danych osobowych Wnioskodawcy; opisywał jedynie sytuację, posługując się informacjami takimi jak: "znany hodowca", "mężczyzna", "właściciel psów"; nie wskazano imienia i nazwiska Wnioskodawcy oraz jego adresu zamieszkania, - Wydawca pozyskał natomiast dane osobowe Wnioskodawcy w trakcie postępowania karnego; Wnioskodawca wytoczył je Spółce na podstawie art. 212 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (Dz.U. z 2017 r., poz. 2204 ze zm.); zgodnie z art. 156 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego (Dz. U. z 2017 r., poz. 1904 ze zm.), stronom, obrońcom, pełnomocnikom i przedstawicielom ustawowym udostępnia się akta sprawy sądowej oraz daje możność sporządzenia z nich odpisów lub kopii; informacje o aktach sprawy mogą być udostępnione także za pomocą systemu teleinformatycznego, jeżeli względy techniczne nie stoją temu na przeszkodzie; z tego też źródła Wydawca pozyskał - w sposób legalny - dane osobowe Wnioskodawcy, - wobec tego Towarzystwo oraz Spółka legalnie przetwarzały dane osobowe Wnioskodawcy; nie potwierdziły się zarzuty dotyczące udostępnienia danych osobowych Wnioskodawcy przez Towarzystwo na rzecz Wydawcy. W skardze, zarzucono naruszenie: - art. 23 ust. 1 pkt 5 ustawy o danych, poprzez błędne przyjęcie, jakoby przetwarzanie danych osobowych Wnioskodawcy przez dane podmioty było niezbędne dla wypełnienia prawnie usprawiedliwionych celów, realizowanych przez administratora danych i nie narusza jego praw i wolności; tymczasem działalność Wydawcy wiąże się ze stricte komercyjnym charakterem, a działalność Towarzystwa nie zawiera w celach statutowych możliwości przetwarzania danych osobowych dla innych potrzeb niż te, które wskazuje ustawa o ochronie zwierząt; nawet gdyby takie zapisy w celach statutowych Towarzystwa były, nie mogłoby to stanowić podstawy prawnej do przetwarzania kwestionowanych danych, jako sprzecznych z prawem; ustawa o ochronie zwierząt uprawnia bowiem organizacje społeczne, których celem statutowym jest ochrona zwierząt, wyłącznie do złożenia zawiadomienia do organów ścigania lub złożenia wniosku do wójta burmistrza lub prezydenta miasta; w zawiadomieniach tych i wnioskach zawarte są dane osobowe; ustawa o ochronie zwierząt nie dopuszcza jednakże upubliczniania danych osobowych zarówno w mediach społecznościowych jak poprzez przekazywanie ich mediom takim jak dziennik prowadzony przez Wydawcę; nie ma też jakichkolwiek przepisów, które legitymizowałby pozyskiwanie przez oba wymienione podmioty danych osobowych w drodze tak zwanego "rozpytania" lub "wywiadu środowiskowego" - czyli działań zarezerwowanych przez ustawodawcę dla organów ścigania lub urzędników państwowych na mocy odpowiednich ustaw, - art. 32 ust. 1 pkt 6 ustawy o danych, poprzez nieuwzględnienie uzasadnionego żądania Wnioskodawcy, dotyczącego stałego usunięcia jego danych osobowych zebranych z naruszeniem ustawy i upublicznianych z naruszeniem ustawy, - art. 7, w zw. z art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a., polegające na zaniechaniu przeprowadzenia wyczerpującego postępowania dowodowego, a nadto na niekompletnym rozpatrzeniu zebranego materiału dowodowego i ocenie materiału dowodowego nielogicznie i sprzecznie z doświadczeniem życiowym, - art. 18 ust. 1 pkt 6 ustawy o danych, poprzez nieprzywrócenie stanu zgodnego z prawem, w szczególności nakazania usunięcia danych osobowych, pomimo naruszenia przez Towarzystwo i Wydawcę przepisów o ochronie danych osobowych, - art. 107 § 3 K.p.a., polegające na pominięciu wskazania w uzasadnieniu decyzji, którym dowodom organ dał wiarę i na których oparł swoje rozstrzygnięcie, a którym odmówił mocy dowodowej wraz ze wskazaniem przyczyn takiego postępowania oraz polegające na pominięciu wyjaśnienia podstawy prawnej decyzji. W szerokim uzasadnieniu skargi rozwinięto te zarzuty. Podniesiono m.in., że dane osobowe zawarte w publikacjach kwestionowanych przez Wnioskodawcę pozwalają na jego identyfikację. Jest on znanym hodowcą określonej rasy psów w danej części miasta. Stąd jakoby ogólnikowe informacje łatwo z nim skojarzyć. Nie jest logiczny wskazywanie przez organ, jakoby określone dane osobowe Wnioskodawcy Towarzystwo czy Wydawca pozyskali w ramach toczących się postępowań przed sądami w latach 2016 i 2017. Przedmiotem skargi było bowiem nielegalne wykorzystanie danych w 2012 i 2013 roku. W odpowiedzi na skargę organ administracji wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasową argumentację. Sąd zważył, co następuje: Skarga została oddalona. Nie zasługuje ona na uwzględnienie, albowiem zaskarżone rozstrzygnięcie nie narusza prawa, w zakresie uzasadniającym jej wyeliminowanie z obrotu prawnego. Trafnie skonstatował organ brak podstaw uwzględnienia wniosku o wydanie decyzji zobowiązującej do usunięcia nieprawidłowości, w myśl mających w sprawie zastosowanie regulacji normatywnych. Trafne są wprawdzie wywody skargi, gdy zarzucono organowi brak wyczerpującego uzasadnienia decyzji, zwłaszcza gdy chodzi o zakres regulacji mający w sprawie zastosowanie a nie wymienionych przez organ. W rozpatrywanym przypadku uchybienie to nie mogą mieć istotnego znaczenia dla wyniku sprawy. Z treści uzasadnienia wynika bowiem, że - pomimo tego - stosownie ją rozpatrzono, we wszelkich istotnych aspektach. W kontekście uwarunkowań prawnych należy wskazać, że w sprawie - co trafnie zauważył organ - znajdowały generalnie zastosowania przepisy ustawy o danych, wobec treści art. 160 ust. 2 ustawy o danych z 2018 roku. Należy jednak zastrzec, że uprzednie regulacje znajdowały zastosowania w tych aspektach sprawy, gdzie chodzi o ocenę zdarzeń, mających miejsce przed wejściem w życie rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (dalej RODO; Dz. Urz. UE L 119 z 04.05.2016, str. 1, ze zm.), zwanego dalej "RODO". Normuje ono reguły ochrony danych osobowych bezpośrednio - od dnia jego wejścia w życie 22 maja 2018 r. (art. 99 ust. 2 RODO). Ewentualne naruszenia zasad ochrony danych, które nie ustały do dnia wejścia w życie danego aktu muszą być więc oceniane na gruncie jego reguł. Organ nie odnosił się wprost do tego zagadnienia. Jak wynika z treści zgłoszenia z [...] listopada 2016 r. (przesyłka email), sprecyzowanego pismem z [...] marca 2017 r., Wnioskodawca zarzucał nieprawidłowości, upatrując je w zdarzeniach: - niejako historycznych – samego pozyskania jego danych osobowych przez Towarzystwo i Wydawcę oraz periodycznej publikacji prasowej w styczniu 2013 roku, - mających charakter ciągły – publikacja określonych materiałów na stronie internetowej pod wskazanymi adresami, czy ogólnie dalsze dysponowanie jego danymi osobowymi. Stosowne rozważania organu, co do zdarzeń dotyczących ewentualnego bezpodstawnego przetwarzania danych osobowych Wnioskodawcy, które miało miejsce pod rządami poprzednich regulacji są przy tym trafne i stosownie umotywowane, w kontekście właściwie przytoczonych regulacji normatywnych. Powtarzanie stosownej argumentacji w danym zakresie byłoby bezzasadne wobec uprzedniego szczegółowego zreferowania. Sąd przyjmuje ją za własną. Odnosząc się do zarzutów skargi trzeba dodatkowo wskazać, że organ słusznie skonstatował legalność przetwarzania (tu pozyskania) danych Wnioskodawcy przez: - Towarzystwo na etapie prowadzenia interwencji - wobec znajdującego się w ustawie o ochronie zwierząt upoważnienia do inicjowania interwencji upoważnionego organu administracji w przypadkach podejrzenia znęcania nad zwierzętami; ustawa o ochronie zwierząt nie wskazuje wprawdzie expressis verbis na możliwości gromadzenia danych osobowych w przypadku podejmowania interwencji; ich pozyskiwanie w takim zakresie, w jakim jest to niezbędne dla wykonywania zadań znajdujących oparcie w regulacji rangi ustawowej (ustawa o ochronie zwierząt) stanowił jednak samodzielnie art. 23 ust. 1 pkt 2 ustawy o danych; określa on in abstracto kategorię przypadków, gdy przetwarzanie danych jest dopuszczalne; nie jest konieczne powtarzanie danej reguły ogólnej we wszystkich przepisach szczególnych; gdyby taka była intencja prawodawcy użyłby w danej jednostce redakcyjnej ustawy o danych innego sformułowania – np. z użyciem słów "gdy ustawa tak stanowi"; z kolei - wobec nie przesądzenia przez prawodawcę warunków gromadzenia przez organizacje społeczne danych osobowych dla zainicjowania interwencji - nie sposób uznać, aby nie było to możliwe poprzez zbieranie informacji od osób postronnych (sąsiadów itp.); w innym przypadku wskazana w ustawie o ochronie zwierząt kompetencja dla tych podmiotów byłaby iluzoryczna, - Wydawcę na etapie publikacji artykułu prasowego w 2012 roku - podstawą ewentualnego przetwarzania danych osobowych mogło być wówczas opracowywanie publikacji; w zakresie, w jakim jest to niezbędne do przygotowania materiału prasowego, nie wykraczającego poza granice prawa, podstawę gromadzenia danych stanowią stosowne regulacje ustawy z dnia 28 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe (Dz.U. z 2018 r., poz. 1914), wskazujące zakres uprawnień wydawców prasy; w rozpatrywanej sprawie Wnioskodawca przegrał proces o zniesławienie wytoczony Wydawcy; chociaż organ nie przytoczył w uzasadnieniu stosownych danych, co do tego faktu (jak: sygnatura prawomocnego orzeczenia, nazwa sądu orzekającego), okoliczność ta nie była w sprawie kwestionowana (także w skardze); w takim przypadku nie sposób a priori uznać aby ewentualne przetwarzanie przez Wydawcę danych, gromadzonych w celu opracowania konkretnej publikacji (np. ich umieszczenie w określonym zbiorze roboczym), było nielegalne. Gdy określone dane były pozyskane przy wykonywaniu ustawowych zadań mogły być one okresowo archiwizowane, w celu ich realizacji w przyszłości (odpowiednio dalszych interwencji czy publikacji prasowych). Nie oznacza to oczywiście możliwości ich przetwarzania, polegającego na upublicznieniu. W tym kontekście chybione są wywody skargi, gdzie zarzuca się jakoby organ mylnie uznał, że dane osobowe Wnioskodawcy zostały pozyskane wobec toczących się postępowań przed sądami – administracyjnym i powszechnym. Kwestia ta jest bowiem bez znaczenia. Jeżeli nawet jakiekolwiek dane osobowe był w posiadaniu Towarzystwa bądź Wydawcy przed wszczęciem stosownych postępowań i je przetwarzano było to także dopuszczalne, wobec wykonywania przez te podmioty ustawowych kompetecji. Brak z kolei podstaw do podważenia twierdzeń Towarzystwa, że nie przekazywało Wydawcy żadnych danych osobowych Wnioskodawcy. Organ nie musiał w takim przypadku prowadzić dalszych czynności wyjaśniających. Odnosząc się natomiast do kwestii ewentualnego występowania naruszenia reguł ochrony danych osobowych, w myśl aktualnych regulacji (ewentualny trwający na dzień orzekania stan naruszenia przepisów o ochronie danych osobowych), organ także oparł się na wyjaśnieniach Towarzystwa i Wydawcy. Wskazywali oni, że nie przetwarzają obecnie żadnych danych osobowych Wnioskodawcy. Należy to rozumieć jako twierdzenie, że dane te nie są zawarte w żadnych zbiorach umożliwiających ich automatyczne wyszukanie lub innych uporządkowanych zbiorach danych - np. w zasobach archiwalnych podmiotu. W myśl art. 2 ust. 1 RODO akt ten znajduje zastosowanie wyłącznie "do przetwarzania danych osobowych w sposób całkowicie lub częściowo zautomatyzowany oraz do przetwarzania w sposób inny niż zautomatyzowany danych osobowych stanowiących część zbioru danych lub mających stanowić część zbioru danych". Z kolei - wobec art. 4 pkt 6 tego rozporządzenia - zbiór danych to "uporządkowany zestaw danych osobowych dostępnych według określonych kryteriów, niezależnie od tego, czy zestaw ten jest scentralizowany, zdecentralizowany czy rozproszony funkcjonalnie lub geograficznie". Jak oświadczyły oba podmioty, w takich formach dane osobowe Wnioskodawcy nie zostały zachowane w ich zasobach informacji. Z kolei prowadzący postępowanie organ nie miał podstaw sądzić, aby zapewnienia te były nieprawdziwe. Nie był więc obowiązany do weryfikacji tych twierdzeń. Odrębną kwestią jest zagadnienie zamieszczenia na stronach internetowych przez Towarzystwo i Wydawcę stosownych treści pod adresami wskazywanymi przez Wnioskodawcę w piśmie z marca 2017 r. Organ trafnie tu ocenił, że zawarte tam ogólnikowe informacje w rodzaju znany hodowca określonej rasy czy określenie miejscu zamieszkania, jako centralnej części miasta nie stanowi o przetwarzaniu danych osobowych, podlegających ochronie wedle reguł określony w RODO, do którego nawiązuje art. 1 ust. 1 ustawy o danych z 2018 roku, zakreślający kompetencje danego organu administracji. Otóż kwestia, czy zawarte w publicznie dostępnych tekstach dane faktycznie umożliwiają zidentyfikowanie osób, których dotyczą dla innych, posiadających o nich pewne informacje, nie jest kluczowa dla oceny, czy chodzi o przetwarzanie danych osobowych, podlegających ochronie w myśl RODO. Z woli prawodawcy, jak to już wskazano wcześniej, ma ono zastosowanie wyłącznie do przetwarzania danych osobowych w sposób całkowicie lub częściowo zautomatyzowany, a w sposób niezautomatyzowany uporządkowanych zestawów danych osobowych, dostępnych według określonych kryteriów (art. 2 ust. 1 wobec art. 4 pkt 6 RODO). Wnioskodawca nie wywodził nawet aby zawarte w sieci internetowej informacje były przydatne dla zautomatyzowanego bądź częściowo zautomatyzowanego ich przetwarzania. Nie stanowią też uporządkowanego zestawu danych, dostępnych według określonych kryteriów (zbiór danych). Samo zamieszczenie pewnych informacji na stronie internetowej nie znaczy, że mogą być one automatycznie wyszukane czy tworzą zbiór danych osobowych, jako rzeczywistość uporządkowaną. Reasumując sama okoliczność, że udostępnione dane mogą potencjalnie umożliwiać konkretnym osobom identyfikację Wnioskodawcy (tak wywody skargi) nie oznacza, że chodzi o przetwarzanie danych osobowych w rozumieniu RODO oraz podlegających ochronie wedle reguł tegoż aktu i ustawy o danych z 2018 roku. Nie oznacza to, że ewentualne zamieszczenie - bez stosownej podstawy prawnej - informacji, godzących w dobre imię określonej osoby jest dopuszczalne. Czyn taki, gdy nie pozostaje w związku z naruszeniem przepisów o ochronie danych osobowych nie podlega jednak zwalczaniu na drodze sankcji administracyjnej - w ramach wydawania stosownych orzeczeń dyscyplinujących bądź karnych przez organ administracji publicznej, np. Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Nieznajdujące podstaw prawnych rozpowszechnianie informacji o osobie, mogące godzić w jej dobre imię, może być jednak zwalczane tylko w ramach innych środków prawnych – przez zainicjowanie stosownych postępowań cywilnych lub karnych. Za takim rozumieniem wskazanego kompleksu regulacji przemawiają dodatkowo względy wykładni celowościowej. Przepisy dotyczące zasad przetwarzania danych osobowych mają służyć przeciwdziałaniu możliwości gromadzenia czy wyszukiwania informacji o osobach bez ich zgody, gdy nie jest to konieczne przy wykonywaniu zadań w administracji publicznej różnych szczebli czy uzasadnione racjonalnymi względami działalności publicznej, gospodarczej czy życia społecznego. Potwierdzają to bezpośrednio stosowne fragmenty preambuły do RODO, w szczególności jej pkt 5 i 6 w brzmieniu: "(5) Integracja społeczno-gospodarcza wynikająca z funkcjonowania rynku wewnętrznego doprowadziła do znacznego zwiększenia transgranicznych przepływów danych osobowych. Wzrosła wymiana danych osobowych między podmiotami publicznymi i prywatnymi, w tym między osobami fizycznymi, zrzeszeniami i przedsiębiorstwami w Unii. Od organów krajowych państw członkowskich prawo Unii coraz częściej wymaga, by w celu wykonania swoich obowiązków lub w celu realizacji zadań w imieniu organu innego państwa członkowskiego współpracowały ze sobą i wymieniały się danymi osobowymi. (6) Szybki postęp techniczny i globalizacja przyniosły nowe wyzwania w dziedzinie ochrony danych osobowych. Skala zbierania i wymiany danych osobowych znacząco wzrosła. Dzięki technologii zarówno przedsiębiorstwa prywatne, jak i organy publiczne mogą na niespotykaną dotąd skalę wykorzystywać dane osobowe w swojej działalności. Osoby fizyczne coraz częściej udostępniają informacje osobowe publicznie i globalnie. Technologia zmieniła gospodarkę i życie społeczne i powinna nadal ułatwiać swobodny przepływ danych osobowych w Unii oraz ich przekazywanie do państw trzecich i organizacji międzynarodowych, równocześnie zaś powinna zapewniać wysoki stopień ochrony danych osobowych.". Tak więc zasadniczym celem regulacji sfery przetwarzania danych osobowych nie jest przeciwdziałanie naruszeniu dóbr osobistych osób, wobec rozpowszechniania o nich informacji, godzących w ich dobre imię. Służą temu inne instrumenty prawne. Koszty z tym związane nie są jednak pokrywane ze środków publicznych w ramach finansowania działania wyspecjalizowanego organu administracji, jakim jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. W takiej sytuacji wykracza poza granice niniejszej sprawy administracyjnej rozważanie, czy zamieszczenie na stronie internetowej Towarzystwa informacji oraz artykułu prasowego przez Wydawcę jest generalnie dopuszczalne. Pozostaje to więc także poza oceną Sądu, kontrolującego legalność zaskarżonego orzeczenia. W kontekście powyższych uwag bezzasadne są zarzuty skargi naruszenia przepisów prawa materialnego, zakreślających dopuszczalny zakres przetwarzania danych osobowych oraz kompetencje organu administracji w przypadku nieprawidłowości w danym zakresie, przed wejściem w życie RODO, a także naruszenia przepisów postępowania co do właściwego wyjaśnienia sprawy (gromadzenie dowodów i ich ocena). Wszelkie istotne jej uwarunkowania faktyczne nie budzą wątpliwości. Z kolei sygnalizowane już uchybienia, co do treści uzasadnienia skarżonego aktu, nie są tego rodzaju aby uzasadniały jego uchylenie, wobec treści art. 145 §. 1 pkt 1 lit. c ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Organ nie przywołał wprawdzie części stosownych regulacji normatywnych. Trafnie jednak ocenił, że udostępnione na stronach internetowych informacje nie stanowią o przetwarzaniu danych osobowych, w zakresie, w jakim podlega to regułom RODO, wobec art. 1 ust. 1 ustawy o danych z 2018 roku. Nie sposób więc uznać, aby sprawa w danym aspekcie nie została właściwie wyjaśniona. Uchybienie nie mogło mieć więc istotnego wpływu na jej wynik. Sąd nie dostrzegł także z urzędu wad w zaskarżonym akcie, które przemawiałyby za jego wyeliminowaniem z obrotu prawnego. Z przytoczonych wyżej przyczyn, na podstawie art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzeczono jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło