II SA/Wa 1399/08

WyrokWSA w Warszawie2008-12-05

Skład orzekający: Ewa Kwiecińska, Joanna Kube, Jacek Fronczyk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy orzeczenie dyscyplinarne wobec policjanta, które nie precyzuje w sposób dostateczny zarzucanego czynu i nie uwzględnia informacji o problemach z realizacją zadania przekazanych przez policjanta przełożonemu, może zostać utrzymane w mocy?
Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne oraz utrzymane nim w mocy orzeczenie organu I instancji, uznając, że naruszono przepisy ustawy o Policji dotyczące opisu przewinienia dyscyplinarnego. Zarzut był nieprecyzyjny, a organy nie uwzględniły informacji policjanta o problemach z realizacją zadania, co podważało zasadność przypisania mu winy.
Stan faktyczny
Policjant J.W. został obwiniony o niewykonanie polecenia służbowego polegającego na nieprzedłożeniu w terminie materiałów dotyczących sprawozdania. Po postępowaniu dyscyplinarnym został uznany winnym i ukarany naganą. Odwołał się, a następnie złożył skargę do WSA, zarzucając błędy formalne i merytoryczne. WSA uchylił oba orzeczenia.
Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżone orzeczenie oraz utrzymane nim w mocy orzeczenie organu I instancji; zaskarżone orzeczenie nie podlega wykonaniu w całości; zasądzono od Komendanta [...] Policji na rzecz skarżącego J.W. kwotę 240 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Ewa Kwiecińska, Sędzia WSA Joanna Kube, Sędzia WSA Jacek Fronczyk (spr.), Protokolant Łukasz Bazyluk, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 5 grudnia 2008 r. sprawy ze skargi J. W. na orzeczenie Komendanta [...] Policji z dnia [...] lipca 2008 r. nr [...] w przedmiocie uznania winnym i wymierzenia kary dyscyplinarnej nagany 1) uchyla zaskarżone orzeczenie oraz utrzymane nim w mocy orzeczenie organu I instancji; 2) zaskarżone orzeczenie nie podlega wykonaniu w całości; 3) zasądza od Komendanta [...] Policji na rzecz skarżącego J. W. kwotę 240 zł (dwieście czterdzieści złotych), tytułem zwrotu kosztów postępowania. Postanowieniem z dnia [...] lutego 2008 r. Komendant Powiatowy Policji w L. wszczął przeciwko J.W. postępowanie dyscyplinarne, zarzucając mu, że będąc wyznaczonym do zrealizowania w dniach od 3 grudnia 2007 r. do dnia 31 grudnia 2007 r. wniosków końcowych sprawozdania, sporządzonego przez [...] J. R., a zatwierdzonego przez Komendanta Powiatowego Policji w L., polecenia nie zrealizował w ten sposób, że nie przedłożył w zakreślonym terminie materiałów Komendantowi Powiatowemu Policji w L., jak również nie poinformował przełożonego o jakichkolwiek problemach w realizacji zleconego mu zadania służbowego, czym naruszył dyscyplinę służbową, określoną w treści art. 132 ust. 3 pkt 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (t. j.: Dz. U. z 2007 r. Nr 43, poz. 277 ze zm.) w związku z § 13 ust. 1 Zarządzenia Nr 21 KGP z dnia 20 maja 1993 r. w sprawie funkcjonowania organizacji hierarchicznej w Policji. Orzeczeniem z dnia [...] czerwca 2008 r. nr [...] Komendant Powiatowy Policji w L. uznał J. W. winnym zarzucanego mu czynu i wymierzył karę dyscyplinarną nagany. W uzasadnieniu organ wskazał, że zgromadzony w postępowaniu dyscyplinarnym materiał dowodowy nie budzi wątpliwości i w tym zakresie jest wystarczający do ustalenia odpowiedzialności obwinionego i wymierzenia kary nagany. Od powyższego orzeczenia J. W. złożył odwołanie do Komendanta [...] Policji, przedstawiając swoją wersję okoliczności sprawy oraz zarzucając błędy formalne i merytoryczne w przeprowadzonym postępowaniu. Wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i o uniewinnienie od stawianego zarzutu. Komendant [...] Policji orzeczeniem z dnia [...] lipca 2008 r. nr [...] utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie, nie znajdując podstaw do uwzględnienia odwołania. Odniósł się do stawianych przez obwinionego zarzutów, jednak nie zgodził się z ich treścią i wskazał, że popełnienie przewinienia dyscyplinarnego przez J. W. nie budzi wątpliwości, zaś wymierzona kara nagany jest środkiem adekwatnym do wagi przewinienia i stopnia zawinienia. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie J.W. zarzucił organowi niewyjaśnienie istotnych okoliczności sprawy i błędną ocenę materiału dowodowego, niezakończenie postępowania dowodowego w terminie miesiąca od jego wszczęcia, prowadzenie postępowania i wydanie orzeczenia na podstawie dokumentów, które najprawdopodobniej powstały w wyniku przestępstwa, określonego w art. 270 § 1 Kodeksu karnego, naruszenie art. 304 § 2 Kodeksu karnego, polegające na niepodjęciu żadnych działań w związku z możliwością popełnienia przestępstwa przeciwko wiarygodności dokumentów, co z kolei może stanowić przestępstwo z art. 231 Kodeksu karnego. Wniósł o uchylenie obu wydanych w sprawie orzeczeń oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym także kwoty 17 zł, poniesionej tytułem opłaty skarbowej od udzielonego pełnomocnictwa. Skarżący wniósł również o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego grafologa co do autentyczności podpisu znajdującego się pod "Sprawozdaniem z postępowania wyjaśniającego nr [...] w sprawie broni pneumatycznej, przechowywanej w Magazynie Depozytowym Broni i Amunicji Depozytowej KPP w L." (k. 74 akt postępowania dyscyplinarnego). W odpowiedzi na skargę Komendant [...] Policji wniósł o jej oddalenie, prezentując w uzasadnieniu swego stanowiska procesowego argumenty zawarte w zaskarżonym orzeczeniu, odnosząc się także do zarzutów stawianych w skardze. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Stosownie do treści art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę pod względem zgodności z prawem zaskarżonego orzeczenia i to z przepisami obowiązującymi w dacie jego wydania. Innymi słowy, sąd administracyjny kontroluje legalność rozstrzygnięcia zapadłego w postępowaniu z punktu widzenia jego zgodności z obowiązującymi przepisami prawa. Skarga analizowana pod tym kątem zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z brzmieniem art. 132 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (t. j.: Dz. U. z 2007 r. Nr 43, poz. 277 ze zm.), policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów (ust. 2). Stawiany J.W. zarzut naruszenia dyscypliny służbowej został zakwalifikowany według treści art. 132 ust. 3 pkt 1 ustawy o Policji, który stanowi, że naruszeniem dyscypliny służbowej jest w szczególności odmowa wykonania albo niewykonanie rozkazu lub polecenia przełożonego, względnie organu uprawnionego na podstawie ustawy do wydawania poleceń policjantom, z wyłączeniem rozkazów i poleceń, o których mowa w art. 58 ust. 2. Dla zastosowania odpowiedzialności dyscyplinarnej funkcjonariusza Policji w oparciu o powyższy przepis znaczenie ma to, czy w sprawie doszło do odmowy wykonania albo niewykonania rozkazu lub polecenia przełożonego, względnie organu uprawnionego na podstawie ustawy do wydawania poleceń policjantom. Zatem już z postanowienia o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego musi wprost wynikać, jaki zarzut jest funkcjonariuszowi stawiany, i co jest jego przedmiotem, w szczególności, czy chodzi o odmowę wykonania albo niewykonanie rozkazu lub polecenia przełożonego, względnie organu uprawnionego na podstawie ustawy do wydawania poleceń policjantom, i na czym w istocie to przewinienie polegało. Oznacza to, że dla precyzyjnego określenia zarzutu jego treść winna wskazywać, czemu odmówił bądź czego nie wykonał policjant, a do czego był zobowiązany na podstawie rozkazu lub polecenia służbowego. Dopiero wówczas można przyjąć, że treść zarzutu odpowiada dyspozycji art. 134i ust. 6 pkt 4 ustawy o Policji, który kategorycznie stwierdza, że postanowienie o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego zawiera opis przewinienia dyscyplinarnego zarzucanego obwinionemu wraz z jego kwalifikacją prawną. Nie można przy formułowaniu zarzutu ograniczyć się jedynie do ogólnikowych stwierdzeń, z których nic nie wynika, i które mogą być niezrozumiałe dla samego zainteresowanego. Warto podkreślić, że opis zarzutu to jeden z obligatoryjnych elementów postanowienia o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego, zaś uzasadnienie faktyczne to jego kolejna część (art. 134i ust. 6 pkt 5 ustawy o Policji). Czym innym zatem jest opis zarzutu, a czym innym jego uzasadnienie faktyczne. Wobec tego nie należy w opisie czynu pomijać jego istotnych kwestii, by następnie wspominać o nich w uzasadnieniu faktycznym, w ten sposób niejako konwalidując niedokładności w opisie czynu. Podobnie jest w przypadku samego orzeczenia dyscyplinarnego. W nim także winien znaleźć się opis przewinienia, jako jeden z kluczowych elementów (art. 135j ust. 2 pkt 4 ustawy o Policji) oraz uzasadnienie faktyczne i prawne (art. 135j ust. 2 pkt 6 ustawy o Policji). Z postawionego skarżącemu zarzutu wynika, że nie wykonał on polecenia służbowego. Jednak jego dalsza analiza nie pozwala przyjąć, że organ w sposób dokładny określił czyn, będący podstawą odpowiedzialności dyscyplinarnej skarżącego. Za niewystarczający bowiem należy uznać taki opis stawianego w zarzucie przewinienia dyscyplinarnego, który nie pozwala na jednoznaczne zdefiniowanie, co jest jego przedmiotem. Nie wiadomo, co J. W. miał zrealizować w dniach od 3 grudnia 2007 r. do dnia 31 grudnia 2007 r., i jaki "materiał" przedłożyć w tym terminie Komendantowi Powiatowemu Policji w L. Precyzyjność zarzutu przede wszystkim pozwala na ocenę rzetelności działań organu, któremu przecież przysługuje prawo zastosowania odpowiedniej sankcji dyscyplinarnej i ma podstawowe znaczenie dla obwinionego, gdyż wpływa na jasność jego sytuacji prawnej w prowadzonym w tym zakresie postępowaniu. Obwiniony nie może być zaskakiwany treścią zarzutu, który organ doprecyzował dopiero w uzasadnieniu orzeczenia dyscyplinarnego, w którym to rozwinął stawiany zarzut. Tego rodzaju praktyka jest niedopuszczalna, zważywszy, że obwiniony ma prawo do obrony, a – co więcej – konsekwencje uznania policjanta winnym zarzucanego mu przewinienia dyscyplinarnego i wymierzenia choćby kary nagany mają wpływ na jego dalszy przebieg służby. Prowadzona w oparciu o akta postępowania dyscyplinarnego analiza stawianego skarżącemu zarzutu wykazuje, że w istocie w jego treści zawarte są nieprawdziwe twierdzenia. W świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie można zgodzić się z orzekającymi w sprawie organami, że J.W. nie poinformował przełożonego o jakichkolwiek problemach w realizacji zleconego mu zadania służbowego. Już w trakcie przyjmowania zadania do realizacji skarżący informował, że założony termin przedstawienia wniosków pokontrolnych jest za krótki. Wynika to wprost z protokołu przesłuchania świadka A.B. Zresztą organ I instancji zwraca na to uwagę w końcowej części swego uzasadnienia, mylnie jednak interpretując stanowisko skarżącego w tej kwestii i błędnie je oceniając. Skoro bowiem od momentu powierzenia zadania do wykonania skarżącemu, przełożony wiedział o jego obiekcjach co do realizacji polecenia w terminie, to z pewnością nie można skarżącemu zarzucić, że o tym nie informował. Co więcej, przełożony zdawał sobie sprawę z tego, że zadanie może nie zostać w terminie wykonane. Należało wówczas zweryfikować, czy istnieje realna możliwość zrealizowania zadania właśnie przez skarżącego. Nie zostało to uczynione. Twierdzenie organu, że zadanie mogło zająć skarżącemu dwa dni jest nieporozumieniem, zważywszy że przyjęcie zadania do realizacji nastąpiło na początku grudnia 2007 r. z terminem do dnia 31 grudnia 2007 r., zaś sprawozdanie pojawiło się [...] lutego 2008 r. i – jak sam organ I instancji domniemywa – gdyby skarżący rzetelnie podszedł do realizacji sprawy kwestia broni pneumatycznej, zdeponowanej w KPP w L., "byłaby w dużej części rozwiązana". Tego rodzaju wniosek organu jedynie podkreśla nieprawidłowości ocenianego przez Sąd postępowania dyscyplinarnego. Sąd zwraca uwagę, że to na przełożonym ciąży obowiązek zapewnienia podporządkowanemu w hierarchii służbowej policjantowi możliwości terminowego wykonania zadania i określenia polecenia tak, by jasnym było, co funkcjonariusz ma zrobić. Oznacza to nie tylko obowiązek racjonalnego osadzenia polecenia służbowego w możliwościach czasowych podwładnego, ale także powinność uwzględnienia rozmiaru powierzonego zadania, które – jak w niniejszej sprawie – miało charakter złożony, wymagający podjęcia najpierw szeregu czynności towarzyszących, a dopiero w ich konsekwencji zmierzających bezpośrednio do wykonania zadania. Wszak – co ważne – sprawa dotyczyła broni. Stawiając skarżącemu zarzut popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, organ I instancji wykazał nie tylko zupełny brak obiektywizmu, ale wręcz z założenia przyjął winę funkcjonariusza i procedował w kierunku wymierzenia mu kary dyscyplinarnej nagany, co z kolei swoiście "tłumaczy" wspomnianą wcześniej nieprecyzyjność i błędy w opisie zarzucanego czynu. W sprawie doszło więc do naruszenia prawa materialnego, a to art. 134i ust. 6 pkt 4 i 5, art. 135j ust. 2 pkt 4 i 6 oraz art. 135j ust. 1 pkt 3 ustawy o Policji, co nie pozostało bez wpływu na wynik sprawy. Dlatego też, Sąd uchylił zarówno zaskarżone orzeczenie, jak i orzeczenie organu I instancji. Warto także wyjaśnić stronie skarżącej, że postępowanie dyscyplinarne policjantów jest odrębnym postępowaniem, kompleksowo regulowanym przepisami prawa materialnego – ustawy o Policji. Stąd też nie mają do niego zastosowania przepisy ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (t. j.: Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm.). Nieuzasadnione zatem są zarzuty skargi oparte na przepisach kpa. Przedstawione w rozważaniach powody zadecydowały o konieczności uwzględnienia skargi. Trzeba również dodać, że sąd administracyjny nie przeprowadza dowodów z opinii biegłych, gdyż nie przewidują tego przepisy procedury sądowoadministracyjnej. Sąd administracyjny może z urzędu lub na wniosek strony przeprowadzić uzupełniające postępowanie dowodowe jedynie z dokumentów. Wniosek o przeprowadzenie dowodu z opinii grafologa nie mieści się w powyższym zakresie. Sąd zwraca przy tym uwagę, że kwestionowany przez stronę dokument jest poświadczoną za zgodność z oryginałem kopią (k. 74), która nie ma znaczenia prawnego dla sprawy. W tych samych bowiem aktach postępowania dyscyplinarnego znajduje się oryginał "Sprawozdania z postępowania wyjaśniającego nr [...] w sprawie broni pneumatycznej, przechowywanej w Magazynie Depozytowym Broni i Amunicji Depozytowej KPP w L." (k. 2-4) i to ten dokument ma znaczenie prawne dla sprawy. Z tych względów, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. "a" ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), orzekł, jak w punkcie 1 sentencji wyroku. W oparciu o art. 152 ww. ustawy, Sąd wstrzymał wykonanie zaskarżonego orzeczenia w całości. O kosztach orzeczono na podstawie art. 200, art. 205 § 2 i art. 209 ww. ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Sąd zasądził na rzecz skarżącego kwotę 240 zł, tytułem wynagrodzenia pełnomocnika, zgodnie z § 14 ust. 2 pkt 1 lit. "c" rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1349 ze zm.). Wobec faktu, iż sprawa korzysta z ustawowego zwolnienia od kosztów sądowych, Sąd, zasądzając koszty, nie uwzględnił kwoty 17 zł, poniesionej tytułem opłaty skarbowej od udzielonego pełnomocnictwa, jako nienależnie uiszczonej.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło