II SA/Wa 1704/17

WyrokWSA w Warszawie2018-04-24

Skład orzekający: Ewa Marcinkowska, Andrzej Góraj, Janusz Walawski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy zwolnienie policjanta ze służby na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji z powodu ważnego interesu służby jest dopuszczalne mimo toczącego się postępowania karnego przeciwko niemu i bez prawomocnego wyroku skazującego?
Ratio decidendi
Zwolnienie policjanta ze służby z uwagi na ważny interes służby jest decyzją fakultatywną podejmowaną w ramach uznania administracyjnego, której zakres kontroli sądowej jest ograniczony do zgodności z prawem, w tym prawidłowego zastosowania przepisów i braku dowolności. Organy Policji mogą podjąć decyzję o zwolnieniu funkcjonariusza podejrzanego o popełnienie przestępstwa umyślnego, nawet jeśli postępowanie karne nie zostało zakończone prawomocnym wyrokiem, gdyż zachowanie takie narusza ważny interes służby i godzi w jej dobre imię.
Stan faktyczny
B. K., policjant zajmujący stanowisko w Komisariacie Policji, został postawiony w stan zawieszenia i następnie zwolniony ze służby na podstawie rozkazu personalnego Komendanta Wojewódzkiego Policji z powodu zarzutów popełnienia przestępstwa umyślnego związanego z wykonywaniem czynności służbowych. Postępowanie karne przeciwko niemu było w toku, bez prawomocnego wyroku. Skarżący kwestionował zasadność zwolnienia, zarzucając błędną wykładnię prawa i naruszenia proceduralne.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę B. K. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia września 2017 r. w przedmiocie zwolnienia ze służby w Policji.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Ewa Marcinkowska (spr.), Sędziowie WSA Andrzej Góraj, Janusz Walawski, Protokolant specjalista Sylwia Mikuła, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 24 kwietnia 2018 r. sprawy ze skargi B. K. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] września 2017 r. nr [...] w przedmiocie zwolnienia ze służby w Policji - oddala skargę - Komendant Główny Policji rozkazem personalny z dnia [...] września 2017 r. nr [...], wydanym na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 K.p.a., utrzymał w mocy rozkaz personalny Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] z dnia [...] lipca 2017 r. nr [...] w sprawie zwolnienia B. K. ze służby w Policji. Do wydania powyższych rozkazów personalnych doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym: W dniu [...] marca 2017 r. prokurator Prokuratury Okręgowej w [...] ogłosił policjantowi [...] B. K., zajmującemu stanowisko [...] Wydziału [...] Komisariatu Policji [...] w [...], postanowienie o przedstawieniu zarzutu, że w dniach [...] i [...] grudnia 2015 r. w [...], chcąc aby R. K. z innymi współdziałającymi osobami dokonał z użyciem przemocy uprowadzenia i pozbawienia wolności P. P. w celu dokonania kradzieży na jego szkodę pieniędzy i innego mienia ruchomego udzielił mu pomocy i ułatwił popełnienie przestępstwa w ten sposób, że udzielił informacji na temat miejsca zamieszkania i sytuacji finansowej pokrzywdzonego, omówił z nim przebieg i wykonanie czynu zabronionego, dostarczył R. K. samochód z kierowcą do przewiezienia P. P. z miejsca pracy w ustronne miejsce, dostarczył mu kominiarki i kamizelki z napisem POLICJA w celu wykonania uprowadzenia pokrzywdzonego i udzielił informacji o czynnościach Policji podjętych po ujawnieniu przestępstwa, co stanowi przestępstwo umyślne, ścigane z oskarżenia publicznego, określone w art. 18 § 3 K.k. w zw. z art. 280 § 1 i i art. 189 § 1 K.k. Jednocześnie prokurator zastosował wobec policjanta środki zapobiegawcze w postaci zawieszenia w czynnościach funkcjonariusza Policji i zakazu opuszczania kraju (ten ostatni zmieniony następnie na poręczenie majątkowe i poręczenie osobiste). Komendant Wojewódzki Policji w [...], na wniosek Komendanta Miejskiego Policji w [...], wszczął postępowanie administracyjne w sprawie rozwiązania z B. K. stosunku służbowego w trybie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji. Rozkazem personalnym z dnia [...] lipca 2017 r. nr [...] Komendant Wojewódzki Policji w [...], działając na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 w zw. z art. 45 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2016 r. poz. 1782 z późn. zm.) zwolnił B. K. ze służby w Policji. W uzasadnieniu rozkazu organ na wstępie podał, że organizacja zakładowa związku zawodowego policjantów, tj. NSZZ Policjantów woj. [...] nie wniosła zastrzeżeń do zamiaru zwolnienia policjanta ze służby. Dalej organ wyjaśnił, że stosownie do art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji policjanta można zwolnić ze służby, gdy wymaga tego jej ważny interes. Pojęcie "ważnego interesu" nie zostało przy tym w ustawie bliżej określone, ustawodawca pozostawił więc tym samym kwestię zwolnienia policjanta ze służby w oparciu o tę podstawę prawną uznaniu administracyjnemu. Oznacza to, że właściwy w sprawie organ administracji publicznej każdorazowo, uwzględniając okoliczności konkretnego przypadku musi ocenić, jaki ważny interes służby został naruszony i na czym owo naruszenie polega. Wskazał też, że przesłanka "ważnego interesu służby" winna być w każdej indywidualnej sprawie skonkretyzowana przez wskazanie okoliczności faktycznych, składających się na taką ocenę. Okoliczności te winny odnosić się do art. 1 ustawy o Policji. Zdaniem organu sytuacja taka zaistniała w rozpoznawanej sprawie. Organ wskazał, że w rozpoznawanej sprawie poza sporem pozostaje okoliczność, że B. K. jest podejrzany o popełnienie czynu wyczerpującego znamiona przestępstw umyślnych, ściganych z oskarżenia publicznego, polegającego na udzieleniu pomocnictwa w pozbawieniu wolności osoby oraz w dokonaniu kradzieży z użyciem przemocy wobec osoby. Tymczasem, jako funkcjonariusz Policji, jest on bezwzględnie zobowiązany do ochrony życia i zdrowia ludzi oraz mienia przed bezprawnymi zamachami naruszającymi te dobra. Ponadto, co istotne, śledztwo w sprawie uprowadzenia z użyciem przemocy i pozbawienia wolności P. P. w celu dokonania kradzieży na jego szkodę pieniędzy i mienia ruchomego prowadziła początkowo (przed przekazaniem go do prowadzenia do Prokuratury Okręgowej w [...]) Prokuratura Rejonowa w [...], a zgodnie z ustaleniami Prokuratury Okręgowej w [...] – B. K., jako funkcjonariusz Komisariatu Policji [...] w [...], wykonywał w ramach tego śledztwa m.in. czynności rozpoznania kryminalnego, co miało umożliwić mu następnie udzielenie sprawcy przestępstwa – R. K. - informacji o czynnościach podjętych przez Policję po ujawnieniu przestępstwa. W ocenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...], sam charakter zarzucanego B. K. czynu i jego okoliczności są tego rodzaju, że kładą się cieniem na opinii ww. jako funkcjonariusza Policji, jak i mają negatywny wpływ na postrzeganie przez społeczeństwo całej formacji. Policja, aby działać skutecznie, musi być bowiem wiarygodna, a zatem cieszyć się całkowitym zaufaniem społeczeństwa. Fakt zatem przedstawienia funkcjonariuszowi omówionego powyżej zarzutu w ocenie organu sprawia, że policjant przestał legitymować się przymiotem nieposzlakowanej opinii, a tym samym utracił atrybut konieczny do pozostawania w szeregach Policji. Ponadto fakt ten dyskwalifikuje go jako funkcjonariusza Policji, sprawia, że traci on autorytet i wiarygodność w odbiorze społecznym. Dodatkowo organ wyjaśnił, że ustawodawca nie uzależnia rozwiązania stosunku służbowego na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji od stwierdzenia winy policjanta prawomocnym wyrokiem sądu, ani od zgromadzenia w postępowaniu administracyjnym niezbitych dowodów świadczących o winie policjanta. Wskazał też, że dla podjętego rozstrzygnięcia istotnym jest fakt wszczęcia przeciwko policjantowi postępowania karnego o popełnienie nagannego w odbiorze społecznym przestępstwa ściganego z urzędu, popełnionego z niskich pobudek. Bez względu jednak na wynik postępowania karnego, już teraz negatywny wydźwięk społeczny sprawy, podważa interes służby i godzi w dobre imię formacji. Ponadto Komendant Wojewódzki Policji w [...] stwierdził, że B. K. od dnia [...] marca 2017 r. pozostaje zawieszony w czynnościach funkcjonariusza Policji, nie może zatem wykonywać żadnych czynności służbowych. Powyższe powoduje negatywne konsekwencje (dezorganizacja pracy) w zakresie funkcjonowania komórki, a w dalszej kolejności także jednostki organizacyjnej Policji, w której pełni służbę - skutkuje bowiem koniecznością obciążania innych funkcjonariuszy zadaniami realizowanymi dotychczas przez zawieszonego. Jako że w interesie służby, rozumianym jako pełna i kompetentna obsada komórek organizacyjnych, leży skuteczna i bezbłędna służba wszystkich policjantów, utrzymywanie w szeregach Policji osoby podejrzanej o zachowania karalne, która nie realizuje i nie może realizować stawianych przed nią zadań, nie znajduje żadnego uzasadnienia. Blokowałoby ono jedynie etat (przy jednoczesnym ponoszeniu kosztów z nim związanych - zawieszony policjant otrzymuje połowę uposażenia), uniemożliwiając zatrudnienie osoby w pełni przydatnej do służby w Policji, mogącej faktycznie, a nie tylko teoretycznie tę służbę pełnić. Od powyższego rozkazu personalnego B. K. wniósł odwołanie do Komendanta Głównego Policji. Zaskarżonemu rozkazowi personalnemu zarzucił naruszenie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji poprzez jego zastosowanie i nieprawidłową wykładnię polegające na uznaniu, iż samo wszczęcie postępowania karnego, niezależnie od jego wyniku, świadczy o zaistnieniu ważnego interesu służby uprawniającego organ do zwolnienia funkcjonariusza ze służby w Policji, a także naruszenia przepisów postępowania, tj. art. 7 w zw. z art. 77 § 1, art. 8, art. 10 § 1, art. 80 i art. 108 § 1 K.p.a. Powołanym na wstępie rozkazem personalnym z dnia [...] września 2017 r. Komendant Główny Policji utrzymał w mocy zaskarżony rozkaz personalny organu I instancji. W uzasadnieniu tego rozkazu personalnego organ odwoławczy podtrzymał argumentację zawartą w rozkazie personalnym organu I instancji. Dodatkowo wskazał, że użycie w art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji zwrotu "można zwolnić" oznacza, że zwolnienie takie ma charakter fakultatywny i pozostawione zostało tzw. uznaniu administracyjnemu. Stąd też decyzja podejmowana na podstawie tego przepisu powinna uwzględniać zarówno interes społeczny, jak i słuszny interes skarżącego (art. 7 K.p.a.). Ma to szczególne znaczenie w sytuacji, gdy ustawodawca używa określeń prawnie niezdefiniowanych (tzw. wyrażeń nieostrych) w postaci "ważnego interesu służby". Komendant Główny Policji podniósł, że funkcjonariusz Policji ma obowiązek dochowania wierności deklaracjom, które złożył składając ślubowanie, a także postępować w sposób, który nie budzi wątpliwości co do jego kwalifikacji etycznych. Musi mieć więc także świadomość tego, że sprawowanie funkcji publicznej łączy się nie tylko z pewnymi przywilejami, ale i ze zwiększonymi obowiązkami oraz pewnymi ograniczeniami nieznanymi innym grupom zawodowym. W ocenie organu odwoławczego samo podejrzenie funkcjonariusza Policji o zachowanie karalne, zaprzeczające podjętym zobowiązaniom, naraża dobre imię służby, którego utrzymanie składa się na treść "ważnego interesu służby". Policjant, któremu przedstawiono zarzut popełnienia przestępstwa umyślnego, ściganego z oskarżenia publicznego, traci przymiot "nieskazitelności charakteru". Traci on również autorytet oraz wiarygodność w odbiorze społecznym, które to elementy są niezbędne do właściwego i skutecznego wykonywania obowiązków łączących się ze służbą w organach ścigania. Stąd też pozostawanie w służbie policjanta, który nie legitymuje się wskazanymi przymiotami, narusza ważny interes służby. Powyższa sytuacja wpływa bowiem demoralizująco na pozostałych funkcjonariuszy, a także rzutuje na powstanie negatywnego wizerunku Policji w odbiorze społecznym, co przekłada się na utratę zaufania do organów Państwa. Zdaniem Komendanta Głównego Policji przestępstwo, o które podejrzany jest B. K., nie licuje z honorem, godnością i dobrym imieniem służby, o których mowa w rocie ślubowania policjanta, a nadto związane jest z wykonywaniem przez niego czynności służbowych. Powyższe nie tylko dyskredytuje wymienionego jako osobę o nieposzlakowanej opinii, ale też naraża na szwank dobre imię formacji zobowiązanej do ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego. Komendant Główny Policji wskazał, także, że brak stosownych działań wobec policjanta podejrzanego o popełnienie przestępstwa umyślnego, ściganego z oskarżenia publicznego, zwłaszcza tego rodzaju, o które podejrzany jest B. K., może mieć niekorzystny wpływ na wizerunek i dobre imię Policji oraz niewątpliwie nie sprzyja budowaniu autorytetu omawianej formacji i jej funkcjonariuszy. Sprawne działanie tej formacji opiera się na zaufaniu społecznym. Policja w odbiorze społecznym musi być postrzegana, jako instytucja zdolna organizacyjnie i osobowo do ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego. Społeczeństwo musi mieć uzasadnione podstawy do przekonania, że służbę w Policji pełnią i pełnić będą wyłącznie osoby niekarane oraz pozostające poza sferą jakichkolwiek podejrzeń o łamanie przepisów prawa, a ponadto, że formacja ta jest w stanie zwalczać i zapobiegać wszelkim przejawom patologii społecznej, nawet we własnych szeregach. Komendant Główny Policji uznał, że policjant, który podejrzany jest o popełnienie przestępstwa z art. 18 § 3 K. k. w zw. z art. 280 § 1 K. k. i z art. 189 § 1 K. k. na podst. art. 11 § 2 K. k, z uwzględnieniem charakteru oraz wagi danego czynu, związanego z wykorzystaniem informacji pozyskanych w ramach realizowanych zadań służbowych, traci przymiot "nieskazitelności charakteru". Traci on również autorytet oraz wiarygodność w odbiorze społecznym, które to elementy są niezbędne do właściwego i skutecznego wykonywania obowiązków łączących się ze służbą w organach ścigania. Stąd też pozostawanie w służbie policjanta, który nie legitymuje się wskazanymi przymiotami, narusza ważny interes służby. Jako niezasadny organ II instancji ocenił zarzut naruszenia art. 7 K.p.a. Zdaniem organu nie budzi bowiem wątpliwości, że w zaistniałej sytuacji interes społeczny zdecydowanie przeważa nad interesem strony. W interesie społecznym, tożsamym z interesem służby pozostaje, aby służbę w Policji pełnili jedynie policjanci dający rękojmię godnego reprezentowania formacji i w pełni realizujący stawiane przed tą formacją wymagania. W ocenie organu tych kryteriów B. K. obecnie nie wypełnia. Ponadto organ stwierdził, że przed wydaniem zaskarżonego rozkazu personalnego organ I instancji w sposób wyczerpujący zebrał i rozpatrzył cały materiał dowodowy oraz dokonał oceny dowodów z zachowaniem reguł określonych w Kodeksie postępowania administracyjnego. Zdaniem Komendanta Głównego Policji nie sposób przy tym uznać, że zostały naruszone przepisy art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a. Organ dokonał bowiem wnikliwej analizy materiału dowodowego istotnego z punktu widzenia przepisu art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, a na podstawie zebranej dokumentacji bezsprzecznie można ustalić stan faktyczny i prawny niniejszej sprawy. Komendant Główny Policji podkreślił jednocześnie, że organ administracji nie ma obowiązku weryfikowania zarzutów przedstawionych policjantowi w toku postępowania przygotowawczego. W szczególności nie musi wykazać winy funkcjonariusza, a tym samym gromadzić dowodów na okoliczność potwierdzenia popełnienia przez policjanta zarzucanych mu przestępstw. Udowodnienie faktu popełnienia przez podejrzanego zarzucanych mu czynów należy bowiem do organów ustawowo powołanych do ścigania przestępstw i następuje w ramach prowadzonego w konkretnej sprawie postępowania karnego. Natomiast ocena dowodów mających uzasadniać popełnienie przestępstwa należy do organów wymiaru sprawiedliwości - właściwego sądu. Z tego też powodu organ nie może oceniać wartości dowodowej zgromadzonego w postępowaniu przygotowawczym materiału, a tym bardziej odnosić się w jakikolwiek sposób do winy skarżącego, czyjego niewinności. Za niezasadny Komendant Główny Policji uznał także zarzut naruszenia art. 10 K.p.a. podkreślając, iż stronie zapewniono możliwość czynnego udziału w postępowaniu na każdym jego etapie, z czego, w wyniku odmowy przyjęcia przesyłki oraz niepodjęcia pisma organu, nie skorzystała. Komendant Główny Policji jako słuszne ocenił też nadanie rozkazowi organu I instancji rygoru natychmiastowej wykonalności. B. K. wniósł na powyższy rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Zaskarżonemu rozkazowi zarzucił: I. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji poprzez jego zastosowanie i błędne przyjęcie, że istniały przesłanki do zwolnienia go ze służby w Policji z uwagi na "ważny interes służby", podczas gdy prawidłowa subsumcja ustalonych faktów pod przepis normy prawej prowadzi do odmiennego wniosku, a także poprzez nieuzasadnione i nieuprawnione przyjęcie, iż skarżący utracił autorytet, przymiot "nieskazitelności charakteru" i wiarygodność niezbędną do dalszego wykonywania zawodu funkcjonariusza Policji II. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: 1) art. 80 K.p.a. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów, która przybrała w niniejszej sprawie cechy oceny arbitralnej, w szczególności polegającej na dowolnym i nieuprawnionym uznaniu, iż wobec faktu, iż na podstawie pomówienia (kryminalisty) współpodejrzanego, skarżący jest podejrzany o popełnienie przestępstwa umyślnego, ściganego z oskarżenia publicznego i w rezultacie rzekomo nie cieszy się już nieposzlakowaną opinią oraz utracił przymiot "nieskazitelności charakteru" i autorytet oraz wiarygodność w odbiorze społecznym, a jego pozostawanie w szeregach Policji może mieć wpływ na negatywny wizerunek i dobre imię formacji; 2) art. 7 K.p.a. w zw. z art. 77 § 1 K.p.a. poprzez zaniechanie zebrania i wszechstronnego rozważenia całego materiału dowodowego, w szczególności poprzez brak przeprowadzenia postępowania umożliwiającego ustalenie przebiegu dotychczasowej służby skarżącego oraz bezzasadną odmowę przeprowadzenia dowodu z postanowienia Sądu Rejonowego w [...] z dnia [...] lipca 2017 r. sygn. akt [...], a w konsekwencji wydanie zaskarżonego rozkazu personalnego w oparciu o niekompletny i nierozważony w pełni materiał dowodowy; 3) art. 7 K.p.a. oraz art. 77 § 1 K.p.a. polegające na przekroczeniu granicy uznania administracyjnego, poprzez całkowite pominięcie słusznego interesu skarżącego przy wydawaniu decyzji administracyjnej w niniejszej sprawie, a także poprzez brak ustalenia jakie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą, przesądziły o wydaniu orzeczenia zwalniającego go ze służby; 4) art. 8 K.p.a., art. 11 K.p.a., 107 § 3 K.p.a. - poprzez sporządzenie uzasadnienia zaskarżonego rozkazu personalnego w sposób ogólny, tendencyjny, nierzetelny i niewnikliwy; 5) art. 8 K.p.a. oraz art. 10 § 1 K.p.a. poprzez działanie Komendanta Głównego Policji w sposób sprzeczny z zasadą zaufania uczestnika postępowania do władzy publicznej oraz stronniczy, a także prowadzenie postępowania w sposób niezapewniający stronie czynnego udziału w sprawie i uniemożliwienie jej wypowiedzenia się, co do zebranych dowodów i materiałów. W oparciu o powyższe zarzuty skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego rozkazu personalnego w całości oraz o uchylenie rozkazu organu I instancji, a także o zasądzenie na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania W uzasadnieniu skargi skarżący wskazał, że jako całkowicie dowolne i pozbawione uzasadnienia należy uznać stanowisko Komendanta Głównego Policji, jakoby przestępstwo o które jest podejrzany (nawet nie oskarżony), na skutek pomówień współpodejrzanego (kryminalisty), a priori dyskredytowało go jako osobę o nieposzlakowanej opinii oraz narażało na szwank dobre imię formacji Policji. Zarzucił, że organ odwoławczy nie wyjaśnił na jakim etapie znajduje się prowadzone przeciwko niemu postępowanie karne, ani nawet nie odniósł się do zasadności zarzutów kierowanych pod jego adresem. Tymczasem w prowadzonym postępowaniu karnym, nie tylko nie zapadł jakikolwiek wyrok - ani prawomocny ani nieprawomocny - a co więcej, nie został nawet wniesiony akt oskarżenia. Skarżący podniósł jednocześnie, że postanowieniem Sądu Rejonowego w [...] z dnia [...] lipca 2017 r. sygn. [...], Sąd uznał, iż jego zatrzymanie w dniu [...] marca 2017 r., w wyniku, którego doznał udaru mózgu, było niezasadne, co implikuje twierdzenie, że wspominana czynność procesowa miała charakter retorsji wobec jego osoby i ukazania spektakularnego działania organów ścigania dla społeczeństwa. Podkreślił też, że poza pomówieniem współpodejrzanego, brak jest jakichkolwiek realnych dowodów, które miałby świadczyć o popełnieniu przeze niego przestępstwa objętego zarzutem. Zdaniem skarżącego nie ulega wątpliwości, że zwolnienie funkcjonariusza Policji ze służby w trybie natychmiastowym nie może być oparte wyłącznie (samodzielnie) na jedynym dowodzie z wyjaśnień współpodejrzanego (współoskarżonego), jeżeli nie jest on poparty, czy choćby uwiarygodniony innymi dowodami, których w niniejszej sprawie brak. Taki sposób postępowania mógłby bowiem doprowadzić do tego, iż nie poparte żadnymi wiarygodnymi dowodami wzajemnie sprzeczne i nielogiczne pomówienie kryminalisty będzie powodowało usunięcie ze służby niewygodnych dla siebie funkcjonariuszy Policji. Dodatkowo skarżący zarzucił, że Komendant Główny Policji nie przeprowadził żadnego własnego postępowania dowodowego oraz bezzasadnie nie uwzględnił zgłoszonego w toku postępowania wniosku dowodowego o przeprowadzenie dowodu z treści postanowienia Sądu Rejonowego w [...] z dnia [...] lipca 2017 r. sygn. [...] wraz z uzasadnieniem, które niewątpliwie ma bardzo istotne znaczenie dla niniejszego postępowania. Ponadto organ nie przeprowadził postępowania umożliwiającego ustalenie przebiegu jego dotychczasowej służby, opinii w środowisku, czy też warunków osobistych. Komendant Główny Policji w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie podtrzymując w całości stanowisko zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Dodatkowo podniósł, że w postępowaniu w sprawie zwolnienia ze służby na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji analizie podlegają jedynie te dowody, które są pomocne w ustaleniu, czy zachowanie policjanta mieści się w hipotezie tej normy. Nie podlegają zaś ocenie dowody zmierzające do ustalenia winy lub tezę tą obalające, albowiem nie jest to zadaniem Policji. W ocenie organu, niezbędne materiały z postępowania karnego zostały do sprawy dołączone i poddane analizie. Organ nie miał natomiast obowiązku zapoznawać się z protokołami wyjaśnień skarżącego, czy protokołami zeznań świadków. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Sąd administracyjny wykonuje wymiar sprawiedliwości, poddając kontroli decyzje wydawane przez organy administracji publicznej pod względem ich zgodności z prawem, badając czy właściwie zastosowano przepisy prawa materialnego i przestrzegano przepisów proceduralnych w postępowaniu administracyjnym. Sąd jest władny wzruszyć zaskarżoną decyzję jedynie w przypadku stwierdzenia naruszenia prawa. Art. 145 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (dalej jako P.p.s.a.) określa w jakich sytuacjach decyzje lub postanowienia podlegają uchyleniu. Dokonując oceny zasadności skargi B. K. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji, Sąd doszedł do przekonania, że skarga ta nie zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z brzmieniem art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji policjanta można zwolnić ze służby w przypadku, gdy wymaga tego ważny interes służby. Przepis ten stanowi materialnoprawną podstawę wydanych w sprawie decyzji w przedmiocie zwolnienia funkcjonariusza ze służby w Policji. Decyzja taka ma charakter fakultatywny i podejmowana jest w ramach uznania administracyjnego. Wprawdzie decyzja w tym przedmiocie pozostaje pod kontrolą Sądu, jednak zakres tej kontroli jest ograniczony, bowiem Sąd bada wyłącznie zgodność z prawem podjętego rozstrzygnięcia, nie wnikając natomiast w jego celowość. Z tego względu kontrola sądowa takich decyzji zmierza do ustalenia, czy na podstawie obowiązujących przepisów prawa dopuszczalne było wydanie decyzji, czy organ przy jej wydaniu nie przekroczył granic uznania administracyjnego oraz czy uzasadnił rozstrzygnięcie dostatecznie zindywidualizowanymi przesłankami, w taki sposób, aby nie można mu było zarzucić dowolności. Badaniu podlega zatem, czy przy podjęciu decyzji spełniona została, zawarta w art. 7 K.p.a., powinność uwzględnienia słusznego interesu społecznego i słusznego interesu strony oraz czy respektowana była konstytucyjna zasada równości wobec prawa. Ponadto, zaakceptowanie zakresu, w jakim organ uczynił użytek z przyznanego mu uprawnienia, zależy od ustalenia, czy stan faktyczny sprawy został wszechstronnie wyjaśniony w świetle wszystkich przepisów prawa materialnego, mających zastosowanie w sprawie. Sam wybór rozstrzygnięcia, dokonywany przez organ na podstawie kryteriów słuszności i celowości, pozostaje już jednak poza granicami kontroli sądowej. Sądy administracyjne nie są bowiem uprawnione do dokonywania oceny tego, w jaki sposób organy administracji wypełniają treści pozasystemowych kryteriów słusznościowych czy celowościowych (realizacji określonej polityki stosowania prawa administracyjnego) (por. wyrok NSA z 19 maja 2011 r., I OSK 301/11, publ. https://cbois.nsa.gov.pl). Przywołany art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji mówi o możliwości zwolnienia funkcjonariusza Policji ze służby, gdy wymaga tego ważny interes służby. Choć prawodawca w ustawie o Policji nie określił, co należy rozumieć przez pojęcie "ważny interes służby", to jednak nie powinno budzić wątpliwości, że chodzi tu o dobro interesu służby, rozumianego jako interes społeczny. Prawodawca, używając takiego sformułowania, pozwala organom Policji na odpowiednią ocenę stanu faktycznego, by w konsekwencji organy te mogły zdecydować o celowości dalszego trwania stosunku służbowego. Ustawodawca dostrzega zatem potrzebę ochrony interesu służby (interesu społecznego), jako interesu nadrzędnego, dając jednocześnie właściwym organom możliwość oceny każdego indywidualnego przypadku. W orzecznictwie powszechnie przyjmuje się, że konieczność zwolnienia policjanta ze służby w omawianym trybie może wynikać z różnych okoliczności i zdarzeń świadczących o tym, że dalsze pozostawienie policjanta w służbie nie jest możliwe. W ocenie Sądu, w rozpoznawanej sprawie, przesłanka zwolnienia ze służby w Policji z uwagi na ważny interes służby została wystarczająco przez organy wykazana. Organy obu instancji w pisemnych motywach swoich decyzji wyjaśniły powody, dla których uznały, że w sprawie wystąpił ważny interes służby uzasadniający rozwiązanie z B. K. stosunku służbowego. Trafnie przy tym organy obu instancji zwróciły uwagę na rodzaj i zakres zadań, które ustawodawca powierzył Policji. Zgodnie z art. 1 ust. 1 ustawy o Policji jest ona umundurowaną i uzbrojoną formacją służącą społeczeństwu i przeznaczoną do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego. Realizacja tak ważkich zadań wymaga, aby funkcjonariuszami Policji były osoby o odpowiednich kwalifikacjach merytorycznych oraz posiadające niezbędną zdolność fizyczną i psychiczną do służby w formacjach mundurowych. Ponadto służbę w Policji mogą pełnić wyłącznie obywatele polscy o nieposzlakowanej opinii (art. 25 ust. 1). Jakiekolwiek wątpliwości co do posiadania takiego przymiotu dyskwalifikują funkcjonariusza jako osobę zdolną do prawidłowego wykonywania obowiązków służbowych. Każdy kto decyduje się na dobrowolne podjęcie służby w Policji musi zdawać sobie z tego sprawę. Składa on bowiem ślubowanie, w którym zobowiązuje się między innymi do godnego zachowania w służbie i poza nią oraz należytej dbałości o dobro formacji, do której przystępuje. Musi mieć więc także świadomość tego, że sprawowanie funkcji publicznej łączy się nie tylko z pewnymi przywilejami ale i ze zwiększonymi obowiązkami oraz pewnymi ograniczeniami nieznanymi innym grupom zawodowym. Funkcjonariuszom Policji przysługuje zwiększona ochrona trwałości stosunku służbowego, jednakże nie ma ona charakteru bezwzględnego i nie sięga ona tak daleko, jak tego oczekuje skarżący. Ustawodawca w interesie policjantów reglamentuje dopuszczalne przyczyny zwolnienia ich ze służby. Jednocześnie dostrzega również potrzebę prowadzenia racjonalnej polityki kadrowej w interesie Policji oraz konieczność wyposażenia organów tej formacji w instrumenty prawne niezbędne do podejmowania działań zmierzających do sprawnego funkcjonowania wszystkich komórek organizacyjnych oraz do budowania autorytetu państwa i zaufania obywateli do jego organów. Na powyższe wielokrotnie zwracał uwagę Trybunał Konstytucyjny (por. wyrok z dnia 19 października 2004 r. K 1/04 (OTK-A 2004/9/93, LEX nr 127308). Trybunał w swych orzeczeniach wskazywał na to, iż nieuczciwość i brak wiarygodności osób realizujących służbę publiczną szkodzi zaufaniu publicznemu i podważa autorytet państwa. Istnienie wątpliwości co do zachowania przymiotów niezbędnych do sprawowania funkcji publicznych nie może zatem – mimo niezakończonego jeszcze postępowania karnego – pozbawiać właściwych organów możliwości stosowania wobec funkcjonariuszy publicznych innych, pozakarnych dolegliwości. Takie środki prawne nie są tożsame ze stosowaniem sankcji karnych. Z uwagi na karnoprawną zasadę domniemania niewinności nie jest dopuszczalne jedynie uznanie winy i pociągnięcie do odpowiedzialności karnej bez postępowania sądowego zakończonego prawomocnym wyrokiem w sprawie karnej. Jednakże takich konstytucyjnych gwarancji nie można rozciągać na inne procedury ustawowe, których celem nie jest wymierzenie sankcji karnych. Zasada domniemania niewinności nie może być bowiem rozumiana tak szeroko, by wykluczała wiązanie z samym faktem toczącego się postępowania karnego jakichkolwiek konsekwencji prawnych, które w innych procedurach mogą oddziaływać na sytuację podejrzanego lub oskarżonego. W niniejszej sprawie bezsporne jest, że postanowieniem z dnia [...] marca 2017 r., sygn. akt [...] Prokurator Prokuratury Okręgowej w [...] postawił B. K. zarzut, że w dniach [...] i [...] grudnia 2015 r. w [...], chcąc aby R. K. z innymi współdziałającymi osobami dokonał z użyciem przemocy uprowadzenia i pozbawienia wolności P. P. w celu dokonania kradzieży na jego szkodę pieniędzy i innego mienia ruchomego udzielił mu pomocy i ułatwił popełnienie przestępstwa w ten sposób, że udzielił informacji na temat miejsca zamieszkania i sytuacji finansowej pokrzywdzonego, omówił z nim przebieg i wykonanie czynu zabronionego, dostarczył R. K. samochód z kierowcą do przewiezienia P. P. z miejsca pracy w ustronne miejsce, dostarczył mu kominiarki i kamizelki z napisem POLICJA w celu wykonania uprowadzenia pokrzywdzonego i udzielił informacji o czynnościach Policji podjętych po ujawnieniu przestępstwa, tj. o przestępstwo umyślne, ścigane z oskarżenia publicznego, określone w art. 18 § 3 K.k. w zw. z art. 280 § 1 i art. 189 § 1 K.k. W związku z tymi zarzutami Prokurator zastosował wobec wymienionego dwa środki zapobiegawcze, w tym zawieszenie w czynnościach służbowych policjanta. W sprawie bezspornym jest też, że do czasu wydania decyzji zwolnieniowej nie zostało zakończone postępowanie karne prowadzone przeciwko skarżącemu. Powyższa okoliczność nie miała i nie mogła mieć jednak w sprawie decydującego znaczenia. Organy Policji w tym postępowaniu nie były bowiem uprawnione ani zobowiązane do rozstrzygania o winie funkcjonariusza w rozumieniu przepisów prawa karnego. Z tego też powodu organy nie mogły również ustalać prawdopodobieństwa skazania funkcjonariusza za zarzucany czyn, ani oceniać wartości zgromadzonego w postępowaniu przygotowawczym materiału dowodowego, a tym bardziej odnosić się w jakikolwiek sposób do winy skarżącego, czy jego niewinności. Organy Policji rozpoznając niniejszą sprawę wzięły natomiast pod uwagę fakt, że B. K. postawiono zarzut popełnienia przestępstwa umyślnego pozostającego w związku z wykonywaniem czynności służbowych. Pozostawanie pod zarzutem pomocnictwa w popełnieniu przestępstw pozbawienia wolności oraz dokonaniu kradzieży z użyciem przemocy wobec osoby z wykorzystaniem posiadanej wiedzy uzyskanej służbowo, jest niewątpliwie zachowaniem nagannym w odbiorze społecznym i nie licuje z honorem, godnością i dobrym imieniem służby. Postawienie funkcjonariuszowi takich zarzutów może niekorzystnie wpływać na wizerunek i dobre imię Policji oraz z pewnością nie sprzyja budowaniu autorytetu omawianej formacji i jej funkcjonariuszy. Sprawne działanie tej formacji opiera się bowiem na zaufaniu społecznym. Policja w odbiorze społecznym musi być postrzegana jako instytucja zdolna organizacyjnie i osobowo do ochrony bezpieczeństwa oraz porządku publicznego. Społeczeństwo musi mieć uzasadnione podstawy do przekonania, że służbę w Policji pełnią i pełnić będą wyłącznie osoby niekarane oraz pozostające poza sferą jakichkolwiek podejrzeń o łamanie przepisów obowiązującego prawa, a ponadto, że formacja ta jest w stanie zwalczać i zapobiegać wszelkim przejawom patologii społecznej, nawet we własnych szeregach. Zdolność do natychmiastowej reakcji na takie zjawiska jest konieczna nie tylko do umacniania autorytetu Policji i państwa, w imieniu którego formacja ta realizuje powierzone jej zadania. Jest ona niezbędna także do umacniania dyscypliny i zapewnienia odpowiedniego poziomu etycznego funkcjonariuszy Policji. Każdy funkcjonariusz tej formacji, aby móc skutecznie wykonywać swoje obowiązki służbowe musi zatem pozostawać poza wszelkimi podejrzeniami o jakiekolwiek zachowania sprzeczne z prawem. Postawienie B. K. zarzutu popełnienia przestępstwa umyślnego związanego z wykonywaniem czynności służbowych mogło natomiast nasuwać uzasadnione wątpliwości, co do zachowania przez niego przymiotu osoby o nieposzlakowanej opinii. "Poszlaka" w języku polskim oznacza bowiem podejrzenie, natomiast "nieposzlakowany" - to ten, któremu nie można nic zarzucić, przypisać, nieskazitelny. Powyższe pojęcie odnosi się zarówno do sfery życia prywatnego, jak i zawodowego. Utratę przymiotu "nieposzlakowanej opinii" nie powoduje tylko karalność danej osoby. Taki skutek może wywoływać także znalezienie się w kręgu podejrzeń bądź insynuacji. Zatem nieposzlakowana opinia to także ogólna ocena danej osoby w sferze etycznej. Nawet podejrzenie o popełnienie przez funkcjonariusza Policji przestępstwa związanego z wykonywaniem czynności służbowych, świadczy zatem o niespełnieniu wymogu nieskazitelnej postawy moralnej, która determinuje możliwość pełnienia służby publicznej. W niniejszej sprawie – co jeszcze raz należy podkreślić – istotne znaczenie miał charakter czynu którego popełnienie zarzucono skarżącemu, jego związek z pełnioną służbą, a także troska o należyty wizerunek Policji oraz właściwą postawę i zdyscyplinowanie policjantów pozostających w służbie. Wszystkie te okoliczności przytoczone przez organy Policji pozwalały na ocenę, że B. K. utracił przymioty konieczne do pozostania w szeregach Policji oraz że rozwiązanie z nim stosunku służbowego z uwagi na ważny interes służby było w pełni uprawnione. W związku z powyższym zarzut naruszenia art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji uznać należy za niezasadny, gdyż organom Policji nie można skutecznie wytknąć ani błędnej wykładni ani niewłaściwego zastosowania tego przepisu. Oceniając, czy w rozpoznawanej sprawie organy Policji zachowały warunki do wydania decyzji uznaniowej, należy stwierdzić, że słuszny interes skarżącego (art. 7 K.p.a.) nie stoi w sprzeczności z podjętym rozstrzygnięciem, zaś argumentacja funkcjonariusza, kwestionująca przedmiotowy rozkaz, nie góruje nad interesem służby (interesem społecznym). Organy kierowały się bowiem dobrem służby i przez ten pryzmat oceniany był słuszny interes skarżącego. Podejmując decyzję o zwolnieniu skarżącego ze służby organy wyjaśniły, że w sprawie przeszkodą do uwzględnienia słusznego interesu funkcjonariusza był interes społeczny, tzn. dobro Policji, któremu to interesowi ustawodawca dał normatywny wyraz w treści art. 25 ustawy o Policji, stawiając wymóg, aby funkcjonariusze tworzący tę służbę mieli nieposzlakowaną opinię. Zamierzonego skutku nie mógł również odnieść podniesiony w skardze zarzut naruszenia przez organy Policji art. 10 § 1 K.p.a., poprzez pozbawienie skarżącego prawa do czynnego udziału w postępowaniu. W pierwszej kolejności zauważyć należy, że zgodnie z treścią art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. sąd uwzględniając skargę na decyzję lub postanowienie uchyla je w całości albo części, jeżeli stwierdzi naruszenie przepisów postępowania w takim stopniu, iż mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Przepis ten normuje zatem powinność wydania oraz treść rozstrzygnięcia sądu administracyjnego pierwszej instancji w przypadku ujawnienia określonych naruszeń przepisów postępowania. Warunkiem uwzględnienia skargi z tego powodu jest wykazanie nie tylko, że jakieś uchybienia procesowe miały w ogóle miejsce, ale przede wszystkim, iż mogły one rzutować na wynik sprawy. Przez możliwość istotnego wpływania na wynik sprawy należy przy tym rozumieć prawdopodobieństwo oddziaływania naruszeń prawa procesowego na treść decyzji lub postanowienia. Chodzi tu więc o uchybienia procesowe na tyle istotne, że kształtowały one lub współkształtowały treść stosunku administracyjnoprawnego, czyli że gdyby nie było ujawnionego naruszenia przepisów postępowania, rozstrzygnięcie sprawy przez organy administracyjne mogłoby być inne. W ocenie Sądu w niniejszej sprawie brak przesłanek wskazujących na naruszenie przez organy Policji uprawnień procesowych skarżącego w sposób mogący mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Jak wynika z notatki urzędowej znajdującej się w aktach sprawy B. K. w dniu [...] marca 2017 r. (przebywając w szpitalu) odmówił przyjęcia zawiadomienia o wszczęciu postępowania administracyjnego w sprawie zwolnienia go ze służby. Z kolei pismo informujące go o zakończeniu przedmiotowego postępowania administracyjnego przez organ I instancji oraz o możliwości wypowiedzenia się co do zebranych w sprawie dowodów i materiałów, wysłane za pośrednictwem poczty na adres zamieszkania skarżącego, zostało zwrócone przez urząd pocztowy po jego dwukrotnym awizowaniu. Następnie skarżący wniósł skutecznie odwołanie od decyzji organu I instancji. W złożonym odwołaniu wnioskował o przeprowadzenie dowodu z postanowienia Sądu Rejonowego w [...] z dnia [...] lipca 2017 r. sygn. akt [...] dla wykazania, że jego zatrzymanie w dniu [...] marca 2017 r. przez funkcjonariuszy Biura Spraw Wewnętrznych KGP było niezasadne. Organ odwoławczy nie uwzględnił powyższego wniosku dowodowego. W ocenie Sądu należy zgodzić się z Komendantem Głównym Policji, iż z faktu, że Sąd Rejonowy w [...] ocenił czynność procesową zatrzymania skarżącego jako niezasadną nie można wywodzić, że przedstawienie skarżącemu zarzutów w postępowaniu karnym było niezasadne. Decyzja o zwolnieniu ze służby została natomiast wydana z uwzględnieniem okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy i znajdujących odzwierciedlenie w aktach sprawy. W świetle powyższych ustaleń za nietrafne należ w ocenie Sądu uznać, podniesione w skardze zarzuty naruszenia przepisów postępowania tj. art. 8, art. 11, art. 77 § 1 oraz art. 80 K.p.a., ponieważ organy dokładnie wyjaśniły stan faktyczny z uwzględnieniem tak interesu społecznego, jak i słusznego interesu strony, a także uzasadniły swoje rozstrzygnięcie zgodnie z wymaganiami art. 107 § 3 K.p.a. W stanie faktycznym niniejszej sprawy spełniona została również przesłanka określona w przepisie art. 43 ust. 3 ustawy o Policji, zgodnie z którym zwolnienie policjanta ze służby na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5, może nastąpić po zasięgnięciu opinii organizacji zakładowej związku zawodowego policjantów. Należy zwrócić uwagę, że w złożonej opinii organizacja związkowa nie wniosła zastrzeżeń co do zamiaru zwolnienia skarżącego ze służby. Powyższe rozważania prowadzą do wniosku, że zaskarżona decyzja Komendanta Głównego Policji oraz utrzymana nią w mocy decyzja organu I instancji odpowiadają prawu. Mając powyższe na uwadze, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł, jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło