II SA/Wa 1722/16
WyrokWSA w Warszawie2017-03-16
Skład orzekający: Maria Werpachowska, Stanisław Marek Pietras, Janusz Walawski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy funkcjonariusz policji, który pobrał nienależne zwroty kosztów dojazdu do miejsca pełnienia służby, wskazując nieprawdziwe miejsce zamieszkania, dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego uzasadniającego wymierzenie kary wydalenia ze służby?Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy dyscyplinarne prawidłowo ustaliły stan faktyczny, opierając się na wszechstronnej analizie materiału dowodowego, w tym zeznań świadków, danych telekomunikacyjnych i przyznania się do winy w postępowaniu karnym. Wskazano, że funkcjonariusz umyślnie wprowadził w błąd przełożonych co do miejsca zamieszkania, co skutkowało pobraniem nienależnych świadczeń i spowodowaniem szkody w służbie. Wobec powyższego, wymierzona kara wydalenia ze służby została uznana za adekwatną i proporcjonalną do popełnionych przewinień, uwzględniającą zarówno okoliczności obciążające, jak i (w niewielkim stopniu) łagodzące.Stan faktyczny
Funkcjonariuszka policji J.B. została obwiniona o pobranie nienależnych zwrotów kosztów dojazdu do miejsca pełnienia służby w okresie od października 2012 r. do sierpnia 2014 r. oraz usiłowanie pobrania takich zwrotów we wrześniu i październiku 2014 r. Zarzucono jej, że wskazywała jako miejsce zamieszkania miejscowość inną niż faktyczne, co doprowadziło do niekorzystnego rozporządzenia mieniem Komendy Wojewódzkiej Policji. Po postępowaniu dyscyplinarnym wymierzono jej karę wydalenia ze służby, którą utrzymał w mocy Komendant Główny Policji. Skarżąca kwestionowała ustalenia faktyczne dotyczące miejsca zamieszkania oraz adekwatność wymierzonej kary.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Maria Werpachowska (spr.), Sędziowie WSA Stanisław Marek Pietras, Janusz Walawski, , Protokolant specjalista Sylwia Mikuła, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 16 marca 2017 r. sprawy ze skargi J.B. na orzeczenie Komendanta Głównego Policji z dnia [...] lipca 2016 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej wydalenia ze służby - oddala skargę -
Komendant Główny Policji orzeczeniem nr [...] z dnia [...] lipca 2016 r., na podstawie art. 135n ust. 4 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2015 r. poz. 355 ze zm.), po rozpatrzeniu odwołania J. B. (dalej również jako skarżąca) obwinionej o to, że:
- od października 2012 r. do sierpnia 2014 r. w [...], działając w celu spowodowania szkody w służbie, jako funkcjonariusz Policji, uzyskując zgodę Komendanta Komisariatu Kolejowego KWP w [...] na zwrot kosztów poniesionych w związku z dojazdem ze wskazanego w raporcie miejsca zamieszkania do miejsca pełnienia służby na trasie [...]-[...]-[...], sporządziła wniosek o zwrot kosztów dojazdu za okres październik 2012 r. – sierpień 2014 r., wypisując poszczególne dni, w których dojeżdżała do miejsca pełnienia służby i łączną faktyczną kwotę do zwrotu, jako wartość biletu miesięcznego PKP na wymienionej trasie - w wyniku czego doprowadziła Komendę Wojewódzką Policji w [...] do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w ten sposób, że sporządzając przedmiotowy wniosek o zwrot kosztów poniesionych w związku z dojazdem do miejsca pełnienia służby z miejscowości [...], w rzeczywistości do miejsca pełnienia służby dojeżdżała z miejsca faktycznego zamieszkania w [...] przy ul. [...], potwierdzając nieprawdę w zakresie miejsca zamieszkania, a następnie posługując się tym wnioskiem, poprzez przedłożenie go Naczelnikowi Wydziału Finansów KWP w [...], wprowadziła w błąd przełożonych, co do zakresu przysługującego jej świadczenia, uzyskując w ten sposób nienależną jej kwotę, tj. o czyn z art. 132 ust. 3 pkt 4 w zw. z art. 93 ust. 1 ustawy o Policji,
- we wrześniu 2014 r. i w październiku 2014 r. w [...], działając w celu spowodowania szkody w służbie, jako funkcjonariusz Policji, uzyskując zgodę Komendanta Komisariatu Kolejowego KWP w [...] na zwrot kosztów poniesionych w związku z dojazdem ze wskazanego w raporcie miejsca zamieszkania do miejsca pełnienia służby na trasie [...]-[...]-[...], sporządziła wniosek o zwrot kosztów dojazdu za miesiąc wrzesień 2014 r. i październik 2014 r., wypisując poszczególne dni, w których dojeżdżała do miejsca pełnienia służby i łączną faktyczną kwotę do zwrotu, jako wartość biletu miesięcznego PKP na wymienionej trasie - w wyniku czego usiłowała doprowadzić Komendę Wojewódzką Policji w [...] do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w ten sposób, że sporządzając przedmiotowy wniosek o zwrot kosztów poniesionych w związku z dojazdem do miejsca pełnienia służby z miejscowości [...], w rzeczywistości do miejsca pełnienia służby dojeżdżała z miejsca faktycznego zamieszkania w [...] przy ul. [...], potwierdzając nieprawdę w zakresie miejsca zamieszkania, a następnie posługując się tym wnioskiem, poprzez przedłożenie go Naczelnikowi Wydziału Finansów KWP w [...], wprowadziła w błąd przełożonych, co do zakresu przysługującego jej świadczenia, usiłowała w ten sposób uzyskać nienależną jej kwotę, tj. o czyn z art. 132 ust. 3 pkt 4 w zw. z art. 93 ust. 1 ustawy o Policji
od orzeczenia nr [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] z dnia [...] kwietnia 2016 r. o uznaniu winnym popełnienia zarzucanych jej czynów i wymierzeniu kary dyscyplinarnej wydalenia ze służby, utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie.
W jego uzasadnieniu organ wskazał na następujące okoliczności faktyczne i prawne sprawy.
Postanowieniem nr [...] z dnia [...] lutego 2015 r. Komendant Wojewódzki Policji w [...] wszczął postępowanie dyscyplinarne przeciwko [...] J. B., policjantowi [...] Komisariatu Kolejowego Komendy Wojewódzkiej Policji w [...], obwiniając ją o popełnienie przytoczonych na wstępie przewinień dyscyplinarnych.
W toku postępowania dowodowego wyznaczony rzecznik dyscyplinarny przesłuchał skarżącą, świadków: P. T., P. C., M. G., M. T., M. G., A. B., W. P., I. S., B. B., L. S., D. K., A. C., M. T., M. M., W. U., M. M., D. S., C. S., P. S., B. U., Z. K., D. B., P. S., A. U. i M. S. oraz zgromadził inne dowody niezbędne do prawidłowego wyjaśnienia sprawy.
J. B. przesłuchana w charakterze obwinionej w dniu [...] sierpnia 2015 r. nie przyznała się do przedstawionych jej zarzutów i odmówiła złożenia wyjaśnień i odpowiedzi na pytania rzecznika dyscyplinarnego.
W dniu [...] października 2015 r. skarżąca została przesłuchana ponownie w charakterze obwinionej, w obecności obrońcy. Złożyła obszerne wyjaśnienia, odnosząc się do istoty zarzutów. Wyjaśniła m.in., że mieszkanie przy ulicy [...] w [...] jest jej własnością od 2007 r. Wskazała, że od 2007 r. do października 2012 r. mieszkała w tym mieszkaniu sama. W [...] zamieszkiwała od czasu kiedy konieczna była pomoc przy wychowaniu dziecka jej brata B. U. zamieszkałego w [...] przy ulicy [...]. Skarżąca podała, że do [...] przyjeżdżała do pracy, a także odwiedzić swoich rodziców i wtedy również bywała w swoim mieszkaniu w celu dokonania czynności administracyjno-porządkowych, aby sprawdzić czy wszystko jest w porządku, tzn. sprawdzić szczelność instalacji gazowych, elektrycznych, wodnych, sanitarnych, sprawdzić pocztę. W mieszkaniu tym były jej rzeczy.
W dalszej części wyjaśnień skarżąca przyznała, że podała do instrukcji alarmowej adres zamieszkania w [...], bo była przekonana, że należy podać adres stałego zameldowania, a nie zamieszkania. Zaznaczyła jednocześnie, że wniosła o zwrot kosztów dojazdu z [...] bo faktycznie stamtąd dojeżdżała do pracy, co nie zmieniało faktu, że bywała w [...] w czasie wolnym od służby. Nadto wskazała, że sąsiadów z [...] nie zna.
W dniu [...] lutego 2015 r. Komendant Wojewódzki Policji w [...] przesłał do Prokuratury Okręgowej w [...] zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przez skarżącą przestępstwa ściganego z urzędu, określonego w art. 286 § 1 kk i innych. W powyższej sprawie w dniu [...] listopada 2015 r. Prokurator Prokuratury Rejonowej dla [...][...] przedstawił skarżącej zarzut popełnienia przestępstwa z art. 286 § 1 kk i art. 13 § 1 kk w zw. z art. 286 § 1w zw. z art. 12 kk, (sygn. akt [...]).
W dniu [...] kwietnia 2016 r. Komendant Wojewódzki w [...] wydał orzeczenie nr [...], w którym uznał skarżącą winną zarzucanych jej przewinień dyscyplinarnych wymierzył jej karę dyscyplinarną wydalenia ze służby. W uzasadnieniu orzeczenia przełożony dyscyplinarny stwierdził, iż w obecnym stanie faktycznym brak jest podstaw do uznania, że nastąpiło przedawnienie karalności przewinień dyscyplinarnych bowiem czyny te wypełniają jednocześnie znamiona przestępstwa z art. 286 kk, a przeciwko skarżącej toczy się w tym zakresie postępowanie karne.
Pełnomocnik skarżącej wniosła do Komendanta Głównego Policji odwołanie od powyższego rozstrzygnięcia. W treści zarzuciła zaskarżonemu orzeczeniu:
1) naruszenie prawa materialnego tj. art. 93 ustawy o Policji, poprzez jego błędną interpretację;
2) dokonanie niewłaściwej, bo pobieżnej, dowolnej i sprzecznej z zasadami doświadczenia życiowego oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, skutkującej przyjęciem, że skarżąca w okresie objętym zarzutami nie zamieszkiwała w [...] przy ul. [...], a zamieszkiwała w [...] przy ul. [...], podczas gdy:
- podstawowym dowodem na takie ustalenia są zeznania sąsiadów rodziny obwinionej zamieszkałych w [...],
- niesłusznie uznano za niewiarygodne zeznania świadków państwa [...],
- osoby zamieszkujące w bloku przy ul. [...] w [...] nie były w stanie stwierdzić i wskazać jednoznacznie, że skarżąca zamieszkiwała pod wskazanym adresem, a jedynie widywały ją w budynku i znały jako właścicielkę mieszkania,
- pominięto dowód z zeznań świadka L. S.,
- fakt, że konkretnie wskazany numer telefonu obwinionej nie wszedł we współdziałanie z antenami stacji bazowych BTS w [...], nie oznacza, że skarżąca w tym miejscu nie przebywała;
3) błędne ustalenie stanu faktycznego, poprzez przyjęcie, że skarżąca umyślnie wskazała na miejsce zamieszkania w [...], podczas gdy nawet dojeżdżając na służbę z [...] przez część dni w miesiącu, uważała i mogła uważać, że należny jej jest zwrot kosztów dojazdu;
4) rażącą niewspółmierność orzeczonej kary w stosunku do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego.
Podnosząc powyższe zarzuty wniosła o uchylenie orzeczenia i uniewinnienie skarżącej od zarzucanych jej czynów, a w przypadku uwzględnienia jedynie zarzutu wskazanego w pkt 4 odwołania, wniosła o uchylenie orzeczenia w wymierzenie innej, łagodniejszej kary.
Po otrzymaniu odwołania, Komendant Główny Policji, na podstawie art. 135m ust. 1 ustawy o Policji, powołał komisję do zbadania zaskarżonego orzeczenia.
W dniu [...] czerwca 2016 r. komisja powołana do zbadania zaskarżonego orzeczenia wysłuchała skarżącą, która wskazała, że Komendant wiedział jaką ma sytuację rodzinną i wiedział, że posiada mieszkanie w [...]. Ponadto wskazała, że jej postępowanie i przyznanie się do winy w prokuraturze podyktowane było tym, iż pani prokurator zaproponowała, że umorzy warunkowo sprawę, jeśli przyzna się do winy. Skarżąca stwierdziła, że zależało jej, by nikt z jej rodziny nie musiał chodzić do sądu i być przesłuchiwanym po raz kolejny.
Następnie po zapoznaniu się z materiałami postępowania komisja przedstawiła sprawozdanie, w którym zawarła wniosek o utrzymanie w mocy zaskarżonego orzeczenia.
Komendant Główny Policji, po zapoznaniu się ze sprawozdaniem z pracy komisji powołanej do zbadania odwołania obwinionego uznał, że zawarty w sprawozdaniu wniosek jest w pełni uzasadniony.
W toku postępowania dyscyplinarnego ustalono, że w dniu [...] grudnia 2014 r. [...] D. B., Komendant Komisariatu Kolejowego KWP w [...] poinformował (w formie meldunku) Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] o tym, że skarżąca pobierała nienależne zwroty kosztów dojazdu z miejscowości [...] do jednostki Policji zamieszkując faktycznie w tym czasie w [...].
Skierowanie meldunku poprzedzone było przeprowadzoną w Komisariacie Kolejowym KWP w [...] analizą materiałów w zakresie zasadności pobierania przez policjantów jednostki zwrotu kosztów za dojazdy do miejsca pełnienia służby.
Powyższe czynności przeprowadziła m.in. M. G., która stwierdziła, że w przypadku skarżącej występują rozbieżności pomiędzy danymi wskazanymi przez nią w raportach o zwrot kosztów dojazdu, a wiedzą, którą posiada z rozmów z pozostałymi policjantami komisariatu. O powyższych ustaleniach poinformowała Komendanta Komisariatu, który zlecił dokonanie dalszych sprawdzeń w tym zakresie.
Naczelnik Wydziału Prewencji Komisariatu Kolejowego KWP w [...], w związku z poleceniem przełożonego, dokonał kolejnych sprawdzeń, w toku których ustalił, że według danych zawartych w dokumentacji alarmowej [...] J. B. zamieszkuje w [...] przy ul. [...]. Taki adres obwiniona wskazała również, w planie aktualizacji sporządzonym w dniu [...] października 2013 r.
Zwrócił uwagę, że w trakcie pełnienia służby skarżąca kilkakrotnie była wzywana do stawienia się w jednostce, celem wykonania czynności służbowych z osobami pokrzywdzonymi. W notatce wskazał na zdarzenie z dnia [...] kwietnia 2014 r., kiedy skarżącą przywieziono do jednostki z miejsca zamieszkania przy ul. [...] w [...].
W toku postępowania ustalono również, że skarżąca raportem z dnia
[...] października 2012 r. zwróciła się z prośbą do Komendanta Komisariatu Kolejowego KWP w [...] o wyrażenie zgody na comiesięczny zwrot kosztów poniesionych na dojazdy do miejsca pełnienia służby. W pisemnym oświadczeniu wskazała, że codziennie dojeżdża do miejsca pełnienia służby - Komisariatu Kolejowego KWP w [...] pociągiem PKP z miejsca zamieszkania w [...] [...] i że czas dojazdu zgodnie z rozkładem jazdy PKP wynosi 80 minut w obie strony, łącznie z przesiadkami. Do analizowanego raportu dołączyła kserokopie potwierdzeń zameldowania na pobyt czasowy w miejscowości [...] przy ul. [...] za okresy: od [...] lutego 2013 r. do [...] lutego 2014 r. i od [...] marca 2014 r. do [...] marca 2015 r. oraz kserokopię potwierdzenia adresu miejsca pobytu stałego w [...] przy ul. [...].
W związku z zaistniałą sytuacją Komendant Komisariatu Kolejowego KWP w [...] nie zatwierdził raportów za wrzesień i październik 2014 r., polecił wstrzymać składanie kolejnych raportów o zwrot poniesionych kosztów dojazdów do miejsca pełnienia służby przez skarżącą i skierował wskazany wyżej meldunek do Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...], celem przeprowadzenia stosownych czynności przez rzecznika dyscyplinarnego.
Skarżąca w poszczególnych miesiącach w okresie od października 2012 r. do października 2014 r. sporządzała comiesięczne wnioski o zwrot kosztów dojazdu z miejscowości [...] do miejsca pełnienia służby w [...],
W wyniku powyższych działań, a także w wyniku przedłożenia przytoczonych wniosków Naczelnikowi Wydziału Finansów KWP w [...] skarżąca w okresie od października 2012 r. do sierpnia 2014 r. uzyskała łącznie pieniądze w kwocie 6.902 zł.
Ponadto z przytoczonej dokumentacji wynika, że skarżąca:
w dniu [...] listopada 2014 r. sporządziła wniosek o zwrot kosztów dojazdu za miesiąc wrzesień 2014 r. wypisując poszczególne dni, w których dojeżdżała do miejsca pełnienia służby w ilości 19 dni i łączną faktyczną kwotę do zwrotu w wysokości - 312 zł,
w dniu [...] listopada 2014 r. sporządziła wniosek o zwrot kosztów dojazdu za miesiąc październik 2014 r. wypisując poszczególne dni, w których dojeżdżała do miejsca pełnienia służby w ilości 17 dni i łączną faktyczną kwotę do zwrotu w wysokości - 312 zł,
które następnie przedłożyła Komendantowi Komisariatu Kolejowego KWP w [...] w celu zatwierdzenia i przedłożenia Naczelnikowi Wydziału Finansów KWP w [...], przez co usiłowała uzyskać kwotę zwrotu kosztów dojazdu na trasie [...]-[...]-[...] w łącznej wysokości 624 zł (wypłata tych wniosków została jednak wstrzymana).
W ocenie organu zachowania jakich dopuściła się obwiniona, opisane w zarzutach, świadczą o naruszeniu przez nią dyscypliny służbowej. Ze zgromadzonego materiału dowodowego jednoznacznie wynika, że skarżąca w okresie od października 2012 r. do sierpnia 2014 r. pobrała nienależne jej świadczenie w kwocie 6.902 zł, natomiast w miesiącu wrześniu i październiku 2014 roku usiłowała pobrać nienależne jej świadczenie w kwocie 624 zł, bowiem pomimo faktycznego stałego zamieszkiwania w mieszkaniu w [...] przy ul. [...] sporządzała raporty o zwrot kosztów za dojazdy z miejscowości [...] do [...] tj. miejscowości pełnienia służby. Fakty te potwierdzają zeznania świadków: mieszkańców kamienicy położonej w miejscowości [...] przy ul. [...], mieszkańców bloku mieszkalnego zlokalizowanego w [...] przy ul. [...] oraz ustalenia wynikające z notatki urzędowej (sporządzonej dla potrzeb postępowania karnego) dotyczącej analizy danych telekomunikacyjnych za okres od maja 2014 r. do października 2014 r., z której wynika, że numer telefonu komórkowego [...]użytkowany przez J. B. ani razu nie wszedł we współdziałanie z antenami stacji bazowych BTS dla adresu [...] przy ul. [...].
Organ zwrócił również uwagę, że skarżąca podczas przesłuchania w charakterze podejrzanej w dniu [...] stycznia 2016 r. w Prokuraturze Rejonowej dla [...]-[...] przyznała się do popełnienia zarzucanego jej przestępstwa, którego przedmiotem były zachowania obwinionej opisane w zarzutach będących przedmiotem niniejszego postępowania dyscyplinarnego.
Zdaniem Komendanta Głównego Policji zeznania świadków - mieszkańców kamienicy położonej w miejscowości [...] przy ul. [...] oraz mieszkańców bloku mieszkalnego zlokalizowanego w [...] przy ul. [...] należy uznać za wiarygodne, bowiem znajdują swoje potwierdzenie w pozostałym materiale dowodowym. Świadkowie mieszkający w [...] przy ul. [...]: H. B., B. B., M. S. nie potwierdzili zamieszkiwania przez obwinioną J. B. pod wskazanym adresem. Natomiast świadkowie zamieszkujący w [...] przy ul. [...]: M. M., P. S., L. P., E. P. widywali J. B. pod wskazanym adresem wskazując fakt jej zamieszkiwania w [...]. Ponadto świadek H. S., listonosz obsługujący teren ul. [...] w [...] zeznał, że dostarczał przesyłki listowe na adres [...] ul. [...] na nazwisko J. B., które były w różnych godzinach przez nią odbierane.
Jednocześnie organ zwrócił uwagę, że z danych telekomunikacyjnych dotyczących użytkowanego przez J. B. numeru telefonu [...] wynika, że użytkownik przedmiotowego numeru telefonu w okresie od maja 2014 r. do października 2014 r. wykonując różne działania takie jak np. połączenia telefoniczne i wysyłanie wiadomości SMS, wszedł 7818 razy we współdziałanie z antenami stacji bazowych BTS dla lokalizacji [...] ul. [...], o rożnych porach zarówno w dzień, jak i w nocy. Natomiast dla adresu [...] ul. [...] we wskazanym okresie numer użytkowany przez J. B. nawet raz nie wszedł we współdziałanie z antenami stacji bazowych BTS.
W konsekwencji Komendant Główny Policji uznał, że zebrany materiał dowodowy w sposób niebudzący wątpliwości potwierdza, iż skarżąca popełniła zarzucane jej przewinienia dyscyplinarne.
Odnosząc się do wyjaśnień skarżącej organ wskazał, iż nie zasługuje na uwzględnienie przyjęta przez nią w toku postępowania dyscyplinarnego linia obrony, iż od kiedy konieczna była pomoc przy wychowaniu dziecka jej brata B. U. skarżąca zamieszkała w [...] przy ulicy [...].
Jedynymi dowodami potwierdzającymi częściowo wyjaśnienia skarżącej w tym zakresie są zeznania jej członków rodziny - brata B. U., szwagierki A. U. oraz teścia brata – W. U. Analizując zebrany materiał dowodowy zeznaniom tym nie można dać wiary, gdyż pozostają one w sprzeczności z pozostałym materiałem dowodowym, a w szczególności z zeznaniami sąsiadów obwinionej i mieszkańców bloku przy ul. [...] w [...], którzy nie mają żadnego interesu w zeznaniu nieprawdy oraz nie są spokrewnieni ze skarżącą.
Organ stwierdził, że wbrew twierdzeniu skarżącej okoliczności "stałego zamieszkiwania" w [...] przy ul. [...] nie potwierdza fakt, iż była ona zameldowana na pobyt czasowy we wskazanym wyżej mieszkaniu, bowiem zameldowanie służy przede wszystkim celom ewidencyjnym i nie potwierdza faktycznego miejsca zamieszkania.
Ponadto wskazał, że skarżąca w dokumentacji alarmowej jednostki jako adres zamieszkania podała mieszkanie przy ul. [...] w [...], co świadczy o skoncentrowaniu ośrodków życiowych w miejscowości pełnienia służby tj. w [...]. W ocenie organu nie można dać wiary w tym zakresie wyjaśnieniom skarżącej, z których wynika, że podała ten adres "przez pomyłkę".
Zdaniem Komendanta Głównego Policji skarżąca mogła przebywać okazjonalnie w mieszkaniu [...] oraz udzielać pomocy w opiece nad siostrzenicą, jednakże sytuacja taka nie miała charakteru stałego i nie uprawniała do sporządzania wniosków o zwrot kosztów poniesionych w związku z dojazdem do miejsca pełnienia służby z miejscowości [...], bowiem w rzeczywistości do miejsca pełnienia służby dojeżdżała z miejsca faktycznego zamieszkania w [...] przy ul. [...].
Komendant Główny Policji stwierdził, że w niniejszej sprawie nie doszło do naruszenia naruszenie prawa materialnego tj. art. 93 ustawy o Policji, poprzez jego błędną interpretację. Argumentując powyższe wskazał, że ustawodawca nie zdefiniował pojęcia "zajmowanie lokalu mieszkalnego". Niemniej jednak wskazany w art. 93 ust. 1 ustawy o Policji zwrot "zajmuje lokal mieszkalny" bez wątpienia należy rozumieć jako "zamieszkuje" w lokalu mieszkalnym. Zdaniem organu "zamieszkiwanie" oznacza przebywanie w konkretnym mieszkaniu, w określonej miejscowości z zamiarem stałego pobytu, wyrażonej przez to, że w tym mieszkaniu i w tej miejscowości koncentrują się wszystkie sprawy osobiste i majątkowe zamieszkującego, choćby nawet przez dłuższy czas w mieszkaniu tym nie zamieszkiwał z różnych przyczyn życiowych. Przesłanką uznania danej okoliczności za "zamieszkanie" jest wymóg/konieczność, aby zajmowany lokal mieszkalny stanowił dla danej osoby centrum spraw życiowych.
Organ zwrócił uwagę, że nie tylko przełożony dyscyplinarny w ten sposób dokonał przedstawionej powyżej interpretacji zachowania skarżącej w kontekście unormowań zawartych w art. 93 ust. 1 ustawy o Policji, bowiem również prokurator Prokuratury Rejonowej dla [...] [...] w ramach śledztwa sygn. akt [...] uznał zachowanie skarżącej za niewłaściwe i przedstawił jej w tym zakresie zarzut popełnienia przestępstwa z art. 286 § 1 Kk.
W rozpatrywanej sprawie zaistniał taki układ dowodów, w którym na korzyść skarżącej przemawiały jedynie jej wyjaśnienia oraz zeznania członków jej rodziny. Okoliczność, że przełożony dyscyplinarny uznał te dowody za subiektywne i na nich się nie oparł, zaś dał wiarę dowodom przeciwnym prawa nie narusza, bowiem mieści się w granicach swobodnej oceny dowodów. Ponadto zeznania świadka L. S. nie mogą świadczyć o tym, że skarżąca mieszkała w [...] [...], gdyż przełożony dyscyplinarny nie wykluczył, że skarżąca mogła okazjonalnie przebywać w [...]. Odnosząc się natomiast do analizy danych telekomunikacyjnych dotyczących współdziałania z antenami stacji bazowymi BTS, zwrócił uwagę, że przedmiotowe dane stanowią jeden z dowodów pośrednich w sprawie i świadczą o tym, gdzie dany użytkownik telefonu komórkowego przebywa w danym czasie, jednakże w połączeniu z innymi dowodami zebranymi w niniejszym postępowaniu pozwalają na stwierdzenie, że obwiniona zamieszkiwała w [...], a nie w [...] [...].
Brak jest jakichkolwiek podstaw, aby uznać, iż doszło do naruszenia przepisów prawa w zakresie wymierzenia obwinionej kary dyscyplinarnej (jako rażąco niewspółmiernej).
Komendant Główny Policji zwrócił uwagę, że na zaostrzenie wymiaru kary zgodnie art. 134h ust. 2 ustawy o Policji mają m. in. poważne skutki przewinienia dyscyplinarnego - zwłaszcza istotne zakłócenie realizacji zadań Policji lub naruszenia dobrego imienia Policji. Natomiast, w myśl art. 134h ust. 3 ustawy o Policji, na złagodzenie wymiaru kary wpływają nieumyślność popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, podjęcie przez policjanta starań o zmniejszenie jego skutków, brak należytego doświadczenia zawodowego lub dostatecznych umiejętności zawodowych oraz dobrowolne poinformowanie przełożonego dyscyplinarnego o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego przed wszczęciem postępowania dyscyplinarnego.
Przełożony dyscyplinarny wymierzając skarżącej karę dyscyplinarną nie ujawnił okoliczności mających wpływ na złagodzenie wymiaru kary, stwierdził natomiast, że jej zachowanie było działaniem z niskich pobudek i motywacji zasługującej na szczególne potępienie, tj. z chęci zysku - art. 134h. ust. 2 pkt 1 ustawy o Policji, a co za tym idzie wpływającym na zaostrzenie wymiaru kary.
Organ podkreślił, że wszelkie niepraworządne działania policjanta, jak również uzasadnione podejrzenie o takie działanie, rodzić muszą zdecydowane kroki zmierzające do odsunięcia od wykonywania czynności służbowych, a w konsekwencji do wykluczenia funkcjonariusza z szeregów Policji. Funkcjonowanie bowiem Policji, jako formacji służącej społeczeństwu, jest możliwe wyłącznie wtedy, gdy jej przedstawiciele będą darzeni społecznym zaufaniem. Zaufaniem zaś nie mogą być obdarzeni policjanci, których postawa i zachowanie w służbie, a także poza nią nie znajdują akceptacji społecznej. Policjantów obowiązują szczególne rygorystyczne wymagania w zakresie przestrzegania prawa.
Wymierzając karę dyscyplinarną przełożony dyscyplinarny uwzględnił wszystkie przesłanki przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść skarżącej.
Komendant Główny Policji uwzględniając przytoczone unormowania oraz charakter popełnionych przez skarżącą czynów uznał, że zastosowany przez Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] w rozstrzygnięciu wymiar kary stanowi odpowiednią reakcję na jej zachowanie.
Wymierzona obwinionej kara dyscyplinarna wydalenia ze służby jest adekwatna do popełnionych przewinień dyscyplinarnych i uwzględnia dyrektywy wymiaru kary wskazane w art. 134h ustawy o Policji. Uwzględnia zatem rodzaj popełnionych przewinień dyscyplinarnych (naruszenia dyscypliny służbowej), stopień zawinienia (umyślność działania), okolicznościami popełniania czynu (obwiniona wiedziała, iż nie powinna postępować w sposób opisany w zarzutach), skutki i następstwa dla służby (doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w łącznej kwocie 6.902 zł), rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionej obowiązków (wielokrotne działanie w identycznym schemacie), pobudki działania (z chęci zysku), zachowanie policjanta po zaistniałym zdarzeniu (niepoddanie swojego zachowania krytycznej ocenie) oraz dotychczasowy przebieg jej służby (notatkę bezpośredniego przełożonego z przebiegu służby obwinionej z [...] października 2015 r. sporządzoną na potrzeby niniejszego postępowania) i pozytywną opinię służbową z dnia [...] października 2014 r.
W skardze na powyższą decyzję skierowaną do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie pełnomocnik skarżącej zarzucił organowi:
1. naruszenie zasady postępowania dyscyplinarnego tj. art. 135j ust. 1 i art. 135 ust. 1 UP, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy, poprzez dokonanie dowolnej i sprzecznej z zasadami doświadczenia życiowego oceny zebranych w sprawie dowodów polegające na:
a) oparciu tezy o zamieszkiwaniu skarżącej w [...] na treści zeznań świadków i sąsiadów rodziny skarżącej zamieszkujących w kamienicy przy ul. [...] w [...], podczas gdy z zasad logiki i doświadczenia życiowego wynika, że osoby zamieszkujące w sąsiednich lokalach nie są w stanie jednoznacznie stwierdzić, kto zamieszkuje stale, kto zamieszkuje czasowo, a kto jedynie bywa lub czasowo przebywa w danym lokalu, a jednocześnie zeznania osób współzamieszkujących wskazują, że skarżąca tam czasowo zamieszkiwała,
b) uznaniu, że okoliczność, że telefon skarżącej o nr [...] nie wchodził we współdziałanie ze stacjami bazowymi BTS dla adresu [...], ul. [...], oznacza, że skarżąca nie zamieszkiwała okresowo pod tym adresem, podczas gdy brak współdziałania ze stacji BTS nie oznacza automatycznie, że skarżąca w tym miejscu nie przebywała, w szczególności biorąc pod uwagę, że dotyczyło to jedynie okresu od maja do października 2014 r., podczas gdy zarzuty obejmują okres znacznie dłuższy, tj. od października 2012 r do października 2014 r.,
c) uznaniu za niewiarygodne zeznań świadków A. U., B. U. i W. U., podczas gdy zeznania te są spójne, konsekwentne, logiczne, a podstawowym argumentem przeciwko ich wiarygodności jest fakt, że są one sprzeczne z zeznaniami sąsiadów zamieszkujących w kamienicy przy ul. [...] w [...],
d) pominięciu, że z zeznań świadków zamieszkujących w bloku przy ul. [...] w [...] tj. M. T., M. M., M. S. -nie można jednoznacznie wywnioskować, że skarżąca zamieszkiwała stale w lokalu przy" ul. [...], gdyż jedynie widywali skarżącą w budynku i znali ją jako właścicielkę mieszkania, a świadek M. S. zeznała, że przez okres 6 miesięcy nie widywała skarżącej w bloku przy ul. [...] w [...],
e) uznaniu, że skarżąca przyznała się do zarzucanego jej czynu w prowadzonym postępowaniu karnym, podczas gdy analiza treści wyjaśnień wskazuje, że skarżąca do winy nie przyznała się, a formalne przyznanie się do winy miało na celu uchronienie jej najbliższych przed udziałem w postępowaniu karnym,
2. naruszenie zasad postępowania dyscyplinarnego, tj. art. 134h ust. 1 ustawy o Policji polegające na nieuwzględnieniu przy orzekaniu o wymiarze kary okoliczności, które powinny mieć znaczący wpływ na jej wymiar, tj. że:
a) skarżąca nie była nigdy kara dyscyplinarnie, a przez ponad 4 lata jej służbę oceniono jako nienaganną,
b) wszystkie czyny zarzucane skarżącej wypełniają znamiona tego samego przewinienia,
c) stan zdrowia skarżącej po wszczęciu postępowania znacznie się pogorszył, skarżąca po wszczęciu postępowania dyscyplinarnego poroniła, w związku z czym przebywała na zwolnieniu lekarskim przez kilka miesięcy.
d) wymierzona kara powinna uwzględniać, ze istnieje bardzo szeroki wachlarz przewinień służbowych i zarzucane skarżącej czyny nie znajdują się wśród czynów o największym ciężarze gatunkowym.
Podnosząc powyższe zarzuty wniosła o uchylenie w całości zaskarżonego orzeczenia oraz poprzedzającego je orzeczenia Komendanta Wojewódzkiego Policji nr [...] z dnia [...] kwietnia 2016 r., określenie, że zaskarżone orzeczenie nie może być wykonane, zasądzenie na rzecz skarżącej kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych oraz kosztów opłaty skarbowej od pełnomocnictwa.
Jednocześnie załączając wydruk stosownego protokołu, wniosła o dopuszczenie w poczet dowodów protokołów rozpraw z dnia [...] maja 2016 r. oraz [...] czerwca 2016 r. w sprawie prowadzonej przez Sąd Rejonowy dla [...] - [...], [...] Wydział Karny, sygn. akt: [...] - na okoliczność, że skarżąca nie przyznała się do zarzucanego jej czynu w postępowaniu karnym, a formalne przyznanie miało na celu uchronienie jej najbliższych przed udziałem w postępowaniu karnym.
W uzasadnieniu pełnomocnik skarżącej wskazała, że jednym z podstawowych dowodów mających świadczyć o fakcie, że skarżąca zamieszkiwała w [...], a nie w [...], są zeznania świadków - osób zamieszkujących w sąsiedztwie lokalu przy ul [...] w [...] i [...] w [...]. Zdaniem pełnomocnika skarżącej dowodów tych nie można uznać za wystarczające dla uznania sprawstwa skarżącej.
Odnosząc się do zeznań osób zamieszkujących w sąsiedztwie lokalu położonego przy ul. [...] w [...], pełnomocnik skarżącej wskazała, że dowody te nie mogą stanowić samodzielnej podstawy ustaleń faktycznych odnośnie miejsca zamieszkania skarżącej. Osoba zamieszkująca w sąsiedztwie nie jest w stanie jednoznacznie stwierdzić, czy dana osoba zamieszkuje w danym lokalu czy też nie, nawet, jeśli w dobrej wierze zeznaje, że posiada taką wiedzę. Skoro bowiem skarżąca sama wchodziła i wychodziła z mieszkania, gdyż miała do niego klucze i nie wychodziła z bratanicą z mieszkania (ponieważ nie odprowadzała jej do szkoły ani nie przyprowadzała) to jest możliwe, że nie była widywana przez sąsiadów. Mieszkanie rodziny skarżącej znajduje się na parterze, więc skarżąca nie musiała przechodzić przez klatkę schodową i spotykać mieszkających tam sąsiadów. Pełnomocnik skarżącej stwierdziła, że zeznania tych osób stoją w sprzeczności z zeznaniami świadków A. U., B. U. i W. U., czyli, mieszkańców lokalu przy ul. [...] w [...].
Ponadto zwróciła uwagę, że rodzina skarżącej zamieszkuje w lokalu przy ul. [...]/1, a nie w jego sąsiedztwie, jak pozostali świadkowie, zatem ma lepszą wiedzę na temat tego, kto również w tym lokalu zamieszkiwał. Zeznania tych osób są spójne, konsekwentne, logiczne i nie sposób dopatrzeć się w nich niejasności lub sprzeczności. Osoby te podają, że skarżąca mieszkała w [...], ponieważ na prośbę brata opiekowała się jego córką [...].
Komendant Główny Policji za organem I instancji uznał, że materiał dowodowy w postaci przesłuchania świadków mieszkających w sąsiedztwie lokalu położonego przy ul. [...] w [...], daje podstawę do uznania skarżącej za winną zarzucanego czynu. Tymczasem zeznania tych świadków nie są jednoznaczne. Świadek M. T. zeznała, że widywała skarżącą przy ul. [...] od sierpnia 2014 do dnia przesłuchania ok. 10 razy, co nie stoi w sprzeczności z wyjaśnieniami skarżącej, która przyznała, że bywała regularnie w mieszkaniu przy ul. [...]. Natomiast świadek M. M. zeznała, że widywała skarżącą nie rzadziej niż raz w miesiącu, czego nie można uznać za dużą częstotliwość wobec osoby, która stale zamieszkuje w danym miejscu. Twierdzenia tych świadków, że w ich odczuciu skarżąca zachowuje się, jakby tam mieszkała, lub widują ją regularnie, nie świadczą również, że skarżąca tam mieszkała, skoro jest właścicielką mieszkania od 2007 r. i mieszka tam aktualnie ponownie na stałe, a w okresie objętym zarzutem przyznawała, że bywała w mieszkaniu, a więc mogła być tam widywana. Skarżąca wyjaśniła, że w mieszkaniu regularnie bywała o różnych porach. Nadto jej rodzice zamieszkują w sąsiedztwie, więc również tam była widywana. Powyższe oznacza, że zapewnienia sąsiadki, że skarżąca tam mieszka nie można uznać za wiarygodne i wystarczające dla uznania tej okoliczności za udowodnioną. Nadto pomięto okoliczność, że świadek M. S., zamieszkująca przy ul. [...] zeznała, że przez okres około pół roku nie widywała skarżącej, co pokrywa się z okresem objętym zarzutami. Nie można więc uznać, że zeznania świadków zamieszkujących przy ul. [...] świadczą, że skarżąca zamieszkiwała pod tym adresem.
Pełnomocnik skarżącej nie zgodziła się z ustaleniem organu, iż fakt, że w okresie od maja do października 2014 r. telefon skarżącej nie logował się w stacji BTS właściwej dla adresu [...], ul. [...] świadczy wprost o tym, że skarżąca w tym miejscu nie mieszkała czasowo. Stwierdziła, że przyczyn, dla których telefon nie znajdował się w tym miejscu może być bardzo wiele, przykładowo skarżąca mogła korzystać z więcej niż jednego aparatu. Nie poczyniono jednak w tym kierunku żadnych ustaleń i nie wyjaśniono tej okoliczności.
Zdaniem pełnomocnika skarżącej błędne jest twierdzenie organu, że skarżąca przyznała się do zarzucanych jej czynów w postępowaniu prowadzonym przez Prokuraturę Rejonową dla [...]-[...], aktualnie przez Sąd Rejonowy dla [...]-[...],[...] Wydział Karny, pod sygn. akt: [...] i ta okoliczność świadczy o sprawstwie skarżącej. Skarżąca wyjaśniła bowiem, że formalne przyznanie się miało na celu ochronę jej najbliższych przed koniecznością udziału w postępowaniu karnym. Organy postępowania niesłusznie uznały tę okoliczność jako świadczącą o winie skarżącej.
Zdaniem pełnomocnika skarżącej nie sposób uznać, aby zebrany w sprawie materiał dowodowy, przytoczony w treści obu orzeczeń, dawał podstawę do uznania skarżącej za winną zarzucanych jej przewinień. Zeznania sąsiadów, mając na względzie zeznania innych świadków, fakt tymczasowego zameldowania w [...] oraz treść wyjaśnień samej skarżącej nie mogą stanowić podstawy do jednoznacznego ustalenia, że na pewno nie zamieszkiwała ona w [...], a jednocześnie, że zamieszkiwała w [...] i tym samym bezprawnie wniosła o zwrot kosztów dojazdu.
W niniejszej sprawie brak jest podstaw faktycznych do uznania skarżącej za winną, co stanowi podstawę do wniosku o uchylenie obu orzeczeń.
Ponadto pełnomocnik skarżącej wskazała, że skarżącej wymierzono najsurowszą z katalogu możliwych kar dyscyplinarnych, tj. wydalenie ze służby. Tymczasem skarżąca podczas czteroletniej służby nie była nigdy karana dyscyplinarnie, a jej służbę oceniono jako nienaganną. Wymierzona kara powinna uwzględniać, że istnieje bardzo szeroki wachlarz przewinień służbowych i wartość spowodowanej szkody może być różna. Zarzucane skarżącej czyny nie znajdują się wśród czynów o największym ciężarze gatunkowym. Skutki czynu znalazły odzwierciedlenie jedynie w sferze materialnej i nie miały związku z pełnieniem przez skarżącą służby. Nadto nie doszło do zakłócenia pracy Policji lub naruszenia jej dobrego imienia.
Zdaniem pełnomocnika skarżącej w niniejszej sprawie doszło do przekroczenia granic swobody w orzekaniu o wysokości kary, co doprowadziło do orzeczenia kary rażąco surowej. Nawet bowiem uznając, że skarżąca dopuściła się zarzucanych jej czynów, nie sposób uznać, że jej postawa i właściwości, a także rodzaj popełnionych przewinień są tego rodzaju, że uzasadniają wydalenie J. B. ze służby. Innego rodzaju kara byłaby bowiem wystarczająca.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w zaskarżonym orzeczeniu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2016 r., poz. 1066 ze zm.,) sąd administracyjny sprawuje kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Stwierdzenie przez sąd w trakcie takiej kontroli, że zaskarżony akt podjęty został z: naruszeniem przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik postępowania (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi; t.j. Dz. U. 2016, poz. 718 ze zm., dalej zwanej P.p.s.a.), bądź naruszeniem prawa dającym podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (lit. b), innym naruszeniem przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (lit. c) – skutkuje uwzględnieniem skargi.
Mając na uwadze tak rozumianą kontrolę sądowoadministracyjną, Sąd w składzie orzekającym stwierdził, że zaskarżone orzeczenie Komendanta Głównego Policji z dnia [...] lipca 2016 r. nr [...] utrzymujące w mocy orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] nr [...] z dnia [...] kwietnia 2016 r., uznające [...] J. B. winną popełnienia zarzucanych czynów dyscyplinarnych i wymierzające jej karę dyscyplinarną wydalenia ze służby nie narusza zarówno przepisów prawa materialnego, jak i proceduralnego, dlatego skarga podlegała oddaleniu.
Podstawę prawną wydanego rozstrzygnięcia stanowiły przepisy ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. 2015, poz. 355 ze zm., dalej zwanej u.o.P.). Sposób i tryb prowadzenia postępowania dyscyplinarnego przeciwko funkcjonariuszom Policji reguluje rozdział 10 tej ustawy.
W orzecznictwie sądowoadministracyjnym przyjęte zostało, że wymieniona ustawa w rozdziale 10 zatytułowanym "Odpowiedzialność dyscyplinarna i karna policjantów", zawiera zarówno regulację materialnoprawną odpowiedzialności dyscyplinarnej policjantów, jak i regulację procesową postępowania dyscyplinarnego. Regulacja postępowania dyscyplinarnego jest – co do zasady – regulacją pełną (kompleksową) w zakresie wszczęcia, przebiegu i formy zakończenia. Przyjmuje się, że sprawa odpowiedzialności dyscyplinarnej nie jest sprawą administracyjną indywidualną, rozstrzyganą w formie decyzji administracyjnej. Oznacza to, że do postępowania dyscyplinarnego policjantów nie stosuje się przepisów kodeksu postępowania administracyjnego (zob. wyrok NSA z dnia 5 grudnia 2016 r., sygn. akt I OSK 472/06 oraz wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie z dnia 14 października 2008 r., sygn. akt II SA/Go 481/08, dostępne w centralnej bazie orzeczeń sądów administracyjnych: http://orzeczenia.nsa.gov.pl).Oznacza to, że w zakresie dokonywanej kontroli Sąd zobowiązany jest zbadać, czy organy administracji orzekając w sprawie nie naruszyły prawa zarówno materialnego, jak i przepisów postępowania administracyjnego. Ocena ta dokonywana jest według stanu faktycznego i prawnego na dzień wydania aktu, na podstawie materiału dowodowego zebranego w toku postępowania administracyjnego.
Skarga analizowana pod kątem wskazanych przesłanek nie jest zasadna.
Zgodnie z art. 132 ust. 1 u.o.P. policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej.
Naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów (art. 132 ust. 2 u.o.P.).
W świetle postanowień art. 132a u.o.P. przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant: 1) ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi; 2) nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć. Tak więc wina określona w tym przepisie związana jest zarówno z umyślnym, jak i nieumyślnym przewinieniem dyscyplinarnym.
W przeprowadzonym przeciwko skarżącej postępowaniu dyscyplinarnym organy ustaliły w sposób niebudzący wątpliwości, że obwiniona [...] J. B. - od października 2012 r. do sierpnia 2014 r. w [...] działając w celu spowodowania szkody w służbie, jako funkcjonariusz Policji, uzyskując zgodę Komendanta Kolejowego KWP w [...] na zwrot kosztów poniesionych w związku z dojazdem ze wskazanego w raporcie miejsca zamieszkania do miejscowości pełnienia służby na trasie [...] – [...] – [...], sporządziła wniosek o zwrot kosztów dojazdu za okres od październik 2012 – sierpień 2014 r., wpisując poszczególne dni, w których dojeżdżała do miejsca pełnienia służby i łączną kwotę do zwrotu, jako wartość biletu miesięcznego PKP na wymienionej trasie- w wyniku czego doprowadziła Komendę wojewódzką Policji w [...] do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w ten sposób, że sporządzając przedmiotowy wniosek o zwrot kosztów poniesionych w związku z dojazdem do miejsca pełnienia służby z miejscowości [...], w rzeczywistości do miejsca pełnienia służby dojeżdżała z miejsca faktycznego zamieszkania w [...] przy ul. [...], potwierdzając nieprawdę w zakresie miejsca zamieszkania, a następnie posługując się tym wnioskiem, poprzez przedłożenie go Naczelnikowi Wydziału Finansów KWP w [...], wprowadziła w błąd przełożonych, co do zakresu przysługującego jej świadczenia, uzyskując w ten sposób nienależną jej kwotę usiłowała w ten sposób uzyskać nienależną jej kwotę w wysokości 6.902 złotych łącznie, tj. o czyn z art. 132 ust. 3 pkt. 4 w zw. z art. 93 ust. 1 ustawy o Policji,
- we wrześniu i październiku 2014 r. w [...], działając w celu spowodowania szkody w służbie, jako funkcjonariusz Policji, uzyskując w dniu [...] października 2012r. zgodę Komendanta Komisariatu Kolejowego KWP w [...] na zwrot kosztów poniesionych w związku z dojazdem ze wskazanego w raporcie miejsca zamieszkania do miejsca pełnienia służby na trasie [...]-[...]-[...], w dniu [...] listopada 2014r. sporządziła wniosek o zwrot kosztów dojazdu za miesiąc wrzesień 2014 r. i październik 2014 r. wypisując poszczególne dni w których dojeżdżała do miejsca pełnienia służby i łączną faktyczną kwotę do zwrotu jako wartość biletu miesięcznego PKP na wymienionej trasie - w wyniku czego usiłowała doprowadzić Komendę Wojewódzką Policji w [...] do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w ten sposób, że sporządzając przedmiotowy wniosek o zwrot kosztów poniesionych w związku z dojazdem do miejsca pełnienia służby z miejscowości [...], w rzeczywistości do miejsca pełnienia służby dojeżdżała z miejsca faktycznego zamieszkania w [...] przy ul. [...], potwierdzając nieprawdę w zakresie miejsca zamieszkania, a następnie posługując się tym wnioskiem, poprzez przedłożenie go Naczelnikowi Wydziału Finansów KWP w [...], wprowadziła w błąd przełożonych, co do zakresu przysługującego jej świadczenia, usiłowała w ten sposób uzyskać nienależną jej kwotę w wysokości 624 złotych łącznie, tj. o czyn z art. 132 ust. 3 pkt. 4 w zw. z art. 93 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990r. o Policji.
Jak wynika z akt postępowania dyscyplinarnego J. B. przesłuchana w charakterze obwinionej wyjaśniła, że mieszkanie przy ul. [...] w [...] jest jej własnością od 2007 r. W [...] [...] przy ul. [...] zamieszkała od czasu kiedy potrzebna była pomoc w opiece nad córką brata B. U.. Do [...] przyjeżdżała do pracy, a także odwiedzać rodziców i wówczas bywała w swoim mieszkaniu sprawdzić czy wszystko jest w porządku. Przyznała, że podała do instrukcji alarmowej adres zamieszkania w [...], bo myślała, że należy podać adres stałego zameldowania. Zaznaczyła jednak, że faktycznie do pracy dojeżdżała z [...]. Organ w toku prowadzonego postępowania, w celu ustalenia faktycznego miejsca zamieszkania skarżącej, przesłuchał świadków – H. B., B. B., M. S. - lokatorów kamienicy przy ul. [...] w [...]. Świadkowie nie potwierdzili, że skarżąca mieszkała w tej kamienicy. Natomiast świadkowie M. M., P. S., L. P., E. P. – zamieszkali w [...] przy ul. [...] zeznali, że widywali J. B. w budynku. Jedynie rodzina skarżącej zamieszkała w kamienicy w [...] – brat B. U., szwagierka A. U. oraz teść jej brata W. U. zeznali, że J. B. mieszkała w [...] [...] i pomagała w opiece nad dzieckiem. Fakt ten miało potwierdzić czasowe zameldowanie w ich mieszkaniu. Organ w toku postępowania oparł się również na materiale dowodowym zgromadzonym przez Prokuraturę Rejonową dla [...] [...] w ramach śledztwa sygn. akt [...], w którym przedstawiony został obwinionej zarzut popełnienia przestępstwa z art. 286 § 1 kk. Przesłuchany w tym postępowaniu w charakterze świadka H. S. – listonosz obsługujący rejon ul. [...] w [...] zeznał, że przesyłki listowe na [...] adres obwinionej były w różnych godzinach odbierane przez skarżącą. Nadto z analizy danych telekomunikacyjnych za okres od maja 2014 r. do października 2014 r. telefonu komórkowego [...] użytkowanego przez obwinioną wynika, że ani razu nie wszedł on we współdziałanie z antenami stacji bazowych BTS dla adresu [...] ul. [...], natomiast z antenami stacji bazowych BTS dla lokalizacji [...] ul. [...] o różnych porach dnia i nocy wchodził aż 7818 razy.
Sąd stwierdza, że w niniejszej sprawie, organ odwoławczy szczegółowo zgromadził materiał dowodowy i poddał go wszechstronnej oraz wnikliwej analizie, a wyciągnięte z niej wnioski są logiczne, spójne i nawzajem się uzupełniające. Organ ten, dokonując ustaleń odnośnie przebiegu wydarzenia objętego zarzutem, opierał się o cały zgromadzony materiał dowodowy. Prawidłowo też odmówił wiary zeznaniom członków rodziny obwinionej, bowiem pozostają one w sprzeczności z zeznaniami świadków niespokrewnionych z obwinioną zamieszkałych w kamienicy przy ul. [...] w [...] [...] i korespondują z zeznaniami świadków zamieszkałych przy ul. [...] w [...]. Wskazani świadkowie nie mają, jak trafnie wskazał organ, żadnego interesu w zeznaniu nieprawdy. Tak ustalony stan faktyczny sprawy, potwierdza również analiza danych telekomunikacyjnych telefonu komórkowego używanego przez obwinioną. Wprawdzie nie obejmuje ona całego okresu objętego zarzucanym czynem, ale wynika z niej jednoznacznie, że telefon ten współdziałał z antenami stacji bazowych BTS w miejscu zamieszkania obwinionej w [...], a ani razu nie logował się w [...] [...]. Dodatkowo J. B. podczas przesłuchania 18 stycznia 2016 r. w charakterze obwinionej w Prokuraturze Rejonowej dla [...] [...] przyznała się do popełnienia zarzucanego jej przestępstwa tożsamego z czynem objętym postępowaniem dyscyplinarnym. Również na rozprawie w dniu [...] czerwca 2016 r. przed Sądem Rejonowym dla [...] [...] składając wyjaśnienia w charakterze oskarżonej z art. 286 § 1 kk przyznała się do popełnienia zarzucanego czynu, choć w dalszej części wyjaśnień wskazała, że jeżeli policjant może dostać zwrot kosztów dojazdu z miejsca zamieszkania, to uważa, iż mogła dostać zwrot. Wskazała, że nocowała czasami w [...] a czasami w [...].
Sąd stwierdza, że jedyne dowody przemawiające na korzyść obwinionej to zeznania jej rodziny oraz jej własne twierdzenia. Okoliczność iż organ uznał te dowody za subiektywne, a dał wiarę dowodom przeciwnym, nie narusza prawa, bowiem mieści się w granicach swobodnej oceny dowodów po dokładnej ich analizie. Zgodzić się też należy z organem, że obwiniona mogła przebywać okazjonalnie w mieszkaniu [...] oraz udzielać pomocy w opiece nad siostrzenicą, jednakże sytuacja taka nie miała charakteru stałego i nie uprawniała obwinionej do sporządzania wniosków o zwrot kosztów poniesionych w związku z dojazdem do miejsca pełnienia służby z miejscowości [...].
Wszystkie te okoliczności, jak słusznie oceniły organy dyscyplinarne, wskazują że obwiniona we wskazanym w zaskarżonym orzeczeniu dyscyplinarnym okresie mieszkała w [...] przy ul [...], a nie jak podała we wnioskach o zwrot kosztów poniesionych w związku z dojazdem z miejscowości [...]. Rezultatem tych działań było pobranie przez skarżącą nienależnej kwoty 6902 zł zwrotu kosztów dojazdu do miejsca pełnienia służby w [...] z [...] [...] oraz usiłowanie pobrania kwoty 624 zł. Okoliczności zdarzenia, jak zasadnie przyjęły organy, wskazują na motyw działania obwinionej z chęci zysku. Zarówno zachowanie obwinionej, jak i jej motywy, uzasadniają taki stopień zawinienia, który może stanowić podstawę do zastosowania kary wydalenia ze służby.
Zgodnie z art. 132 ust. 1 ustawy o Policji, policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej łub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. W art. 132 ust. 3 pkt 4 ustawy o Policji określono, że naruszeniem dyscypliny służbowej jest wprowadzenie w błąd przełożonego lub innego policjanta, jeżeli spowodowało to lub mogło spowodować szkodę służbie, policjantowi lub innej osobie. Natomiast z art. 93 ust. 1 cytowanej ustawy wynika, że policjantowi, który zajmuje lokal mieszkalny w miejscowości pobliskiej miejsca pełnienia służby, przysługuje zwrot kosztów dojazdu do miejsca pełnienia służby w wysokości ceny biletów za przejazd koleją lub autobusem.
Trafnie organ przyjął, że ocena materiału dowodowego prowadzi do wniosku, iż działania obwinionej są zawinione Obwiniona z racji zajmowanego stanowiska, posiadanego stażu i kwalifikacji wynikających z odbytego przeszkolenia co najmniej przewidywała możliwość popełnienia przewinienia dyscyplinarnego i godziła się na to, iż swoim zachowaniem dopuszcza się zawinionego naruszenia dyscypliny służbowej opisanego w zarzutach.
W art. 134 ustawy zawarto katalog kar dyscyplinarnych, jakie mogą być wymierzone funkcjonariuszowi za przewinienia służbowe, zalicza się do nich: naganę, zakaz opuszczania wyznaczonego miejsca przebywania, ostrzeżenie o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku, wyznaczenie na niższe stanowisko służbowe, obniżenie stopnia, wydalenie ze służby. Przedstawiona w powyższym przepisie gradacja kar jest swego rodzaju stopniowaniem środków, jakie mogą być zastosowane w konkretnej sprawie. Ustawodawca nie określił natomiast jakiemu przewinieniu służbowemu odpowiada każdy z nich, bowiem pozostawił to do uznania właściwego organu.
Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie zwracał uwagę (por. wyrok z dnia 19 października 2004 r. K 1/04( OTK-A 2004/9/93; LEX: 127308) między innymi na to, że brak wiarygodności osób realizujących służbę publiczną szkodzi zaufaniu publicznemu i podważa autorytet państwa. Istnienie wątpliwości co do zachowania przymiotów niezbędnych do sprawowania funkcji publicznych uprawnia zatem właściwe organy do stosowania wobec funkcjonariuszy publicznych różnych dolegliwości prawnych, włącznie z możliwością rozwiązania z nimi stosunku służbowego, zwłaszcza gdy wymaga tego dobro służby.
Analiza materiału dowodowego zgromadzonego w niniejszej sprawie, w ocenie składu orzekającego, uzasadnia stanowisko organów orzekających o wymierzeniu skarżącej najsurowszej kary dyscyplinarnej. Co więcej, organy należycie przeprowadziły postępowanie dowodowe ustalając prawidłowo stan faktyczny dający podstawę do uznania skarżącej winnym popełnienia zarzucanych przewinień dyscyplinarnych, a przy wymierzaniu kary dyscyplinarnej nie przekroczyły granic uznania administracyjnego, bowiem podjęte rozstrzygnięcia wyczerpująco i należycie uzasadniły.
Zauważyć również należy, że zaskarżone orzeczenie organu odwoławczego zawiera wszystkie niezbędne elementy, o których mowa w art. 135j ust. 2 ustawy – zarówno uzasadnienie faktyczne, jak i prawne, tym samym jest poprawnie sporządzone.
W świetle ustalonych w sprawie okoliczności nie można zarzucić dowolności, czy niewspółmierności w wymierzeniu skarżącej kary, bowiem na gruncie stanu faktycznego sprawy jej zachowanie uzasadniało wydalenie ze służby.
Organy orzekające nie dopuściły się w tym zakresie naruszeń mogących stanowić podstawę do wyeliminowania z obrotu prawnego zaskarżonego orzeczenia, a podejmując decyzję o doborze kary dyscyplinarnej, ustaliły wprowadzenie w błąd przełożonego przez obwinioną co do zakresu przysługującego jej świadczenia zwrotu kosztów dojazdu i powstałą z tego tytułu szkodę w służbie oraz dokonały oceny elementu subiektywnego, jakim jest stopień winy obwinionej, w tym uwzględniły okoliczności przemawiające tak na korzyść, jak i na niekorzyść skarżącej (por. uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia).
Podniesione w skardze zarzuty naruszenia art. 135j ust. 1 i art. 135 ust. 1 przez dokonanie dowolnej i sprzecznej z zasadami doświadczenia życiowego oceny zebranych w sprawie dowodów, art. 134h ust. 1 ustawy polegające na nieuwzględnieniu przy orzekaniu o wymiarze kary okoliczności, które powinny mieć znaczący wpływ na jej wymiar są zatem niezasadne.
W tym stanie rzeczy, na podstawie art. 151 P.p.s.a skarga podlegała oddaleniu.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło