II SA/Wa 2116/14
WyrokWSA w Warszawie2015-07-01
Skład orzekający: Ewa Pisula – Dąbrowska, Ewa Grochowska – Jung, Stanisław Marek Pietras
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy orzeczenie dyscyplinarne o wydaleniu policjanta ze służby, oparte na zarzutach niedopełnienia obowiązków służbowych i naruszenia zasad etyki zawodowej, zostało wydane z naruszeniem przepisów postępowania i prawa materialnego, w szczególności poprzez dowolną ocenę dowodów, błędne ustalenia faktyczne oraz rażącą niewspółmierność orzeczonej kary?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne, stwierdzając naruszenie przepisów postępowania, w tym zasady rozstrzygania wątpliwości na korzyść obwinionego (art. 135g ust. 2 ustawy o Policji) oraz prawa materialnego, w szczególności poprzez dowolną ocenę dowodów, błędne ustalenia faktyczne i rażącą niewspółmierność kary. Sąd uznał, że organy dyscyplinarne nie wykazały w sposób niebudzący wątpliwości winy policjanta, a także nie uzasadniły w sposób przekonujący wymierzenia najsurowszej kary wydalenia ze służby, nie uwzględniając należycie okoliczności łagodzących i błędnie interpretując pojęcie "istotnego zdarzenia".Stan faktyczny
Policjant S. G. został obwiniony o niedopełnienie obowiązków służbowych (niepowiadomienie dyżurnego o znalezieniu mięsa) oraz naruszenie zasad etyki zawodowej (przywłaszczenie części znalezionego mięsa). Po postępowaniu dyscyplinarnym, Komendant Powiatowy Policji wymierzył mu karę wydalenia ze służby. Komendant Wojewódzki Policji utrzymał to orzeczenie w mocy. Policjant zaskarżył orzeczenie do WSA, zarzucając m.in. dowolną ocenę dowodów, błędne ustalenia faktyczne i rażącą niewspółmierność kary.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne oraz utrzymane nim w mocy orzeczenie organu pierwszej instancji, stwierdził, że zaskarżone orzeczenie nie podlega wykonaniu w całości, i zasądził od Komendanta Wojewódzkiego Policji na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA – Ewa Pisula – Dąbrowska Sędzia WSA – Ewa Grochowska – Jung Sędzia WSA – Stanisław Marek Pietras (spraw.) Protokolant – referent stażysta Małgorzata Ciach po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 24 czerwca 2015 r. sprawy ze skargi S. G. na orzeczenie dyscyplinarne [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji z dnia [...] września 2014 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej wydalenia ze służby w Policji 1. uchyla zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne oraz utrzymane nim w mocy orzeczenie dyscyplinarne organu pierwszej instancji, 2. stwierdza, że zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne nie podlega wykonaniu w całości, 3. zasądza od [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji na rzecz skarżącego S. G. kwotę 240 zł (dwieście czterdzieści złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Komendant Powiatowy Policji w P. orzeczeniem z dnia [...] kwietnia 2014 r. nr [...] uznał sierż. szt. S. G. winnym popełnienia zarzucanych przewinień dyscyplinarnych i wymierzył mu karę dyscyplinarną wydalenie ze służby.
W wyniku odwołania od powyższego orzeczenia dyscyplinarnego, [...] Komendant Wojewódzki Policji orzeczeniem z dnia [...] czerwca 2014 r. nr [...], uchylił w całości zaskarżone orzeczenie i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia przez przełożonego dyscyplinarnego.
Następnie Komendant Powiatowy Policji w P. orzeczeniem dyscyplinarnym z dnia [...] lipca 2014 r. nr [...], uznał skarżącego sierż. szt. S. G. winnym popełnienia zarzucanych mu czynów, tj.:
1) w dniu [...] stycznia 2014 r. około godz. 17.00 w P. gm. [...] pełniąc służbę w patrolu zmotoryzowanym nie dopełnił obowiązków służbowych w ten sposób, że nie powiadomił dyżurnego KPP P. o otrzymanym zgłoszeniu od obywatela o znalezionych w miejscowości P. na drodze trzech skrzynkach mięsa, czym naruszył art. 132 ust. 2 i ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji w związku z § 15 ust. 1 pkt 6 zarządzenia nr 609 Komendanta Głównego Policji z dnia 25 czerwca 2007 r. w sprawie pełnienia służby na drogach przez policjantów (Dz. Urz. KGP Nr 13, poz. 100 ze zm.),
2) w dniu [...] stycznia 2014 r. około godz. 21.00 w kompleksie leśnym na skrzyżowaniu dróg [...] – P. gm. [...] spotkał się z mężczyzną, który informował go wcześniej jako policjanta pełniącego służbę na drodze o znalezieniu mięsa i nakłonił go do niepodejmowania działań zmierzających do odnalezienia właściciela mięsa, a następnie przywłaszczył sobie część mięsa, czym wykazał brak dbałości o społeczny wizerunek Policji jako formacji i podważył zaufanie do niej jako instytucji, która powinna być przykładem praworządności, czym naruszył art. 132 ust. 1 ustawy o Policji w związku z § 23 Zasad etyki zawodowej policjanta stanowiących załącznik do Zarządzenia Nr 805 KGP z dnia 31 grudnia 2003 r. (Dz. Urz. KGP z 2004 r. Nr 1, poz. 3),
i za powyższe wymierzył mu karę dyscyplinarną wydalenia ze służby.
W odwołaniu z dnia [...] sierpnia 2014 r. uzupełnionego pismem z dnia [...] września 2014 r. do [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji, skarżący wniósł o uniewinnienie go od popełnienia zarzucanych czynów, bądź – ewentualnie – o wymierzenie innej kary dyscyplinarnej w postaci nagany bądź ostrzeżenia o niepełnej przydatności na zajmowanym stanowisku służbowym zarzucając:
– naruszenie art. 132 ust. 2 i ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji w zw. z §15 ust. 1 pkt. 6 Zarządzenia nr 609 Komendanta Głównego Policji z dnia 25 czerwca 2007 r. w sprawie sposobu pełnienia służby na drogach przez policjantów (Dz. Urz. KGP Nr 13, poz. 100 ze. zm.),
– naruszenie art. 132 ust. 1 ustawy o Policji w związku z § 23 Zasad etyki zawodowej policjanta stanowiących załącznik do Zarządzenia Nr 805 KGP z dnia 31 grudnia 2003 (Dz. Urz. KGP z 2004 r. Nr 1, poz. 3),
– dowolną, a nie swobodną ocenę zgromadzonego materiału dowodowego, polegającą na uznaniu za wiarygodne zeznań świadka – znalazcy mięsa, a odmówieniu wiarygodności jego wyjaśnieniom oraz w konsekwencji ustaleniu stanu faktycznego w oparciu o zeznania świadka, którego (z uwagi na jego udział w przedmiotowym zdarzeniu) nie można uznać za bezstronnego oraz pomimo faktu, iż zeznania te zawierają wewnętrzne sprzeczności, w odróżnieniu od jego wyjaśnień, które są spójne i logiczne,
– błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, a polegający na uznaniu, że:
- nakłonił mężczyznę, który informował go wcześniej jako policjanta pełniącego służbę na drodze o znalezieniu mięsa, do niepodejmowania działań zmierzających do odnalezienia właściciela mięsa,
- bagatelizował problem znalezionego mięsa uznając, że są to tak zwane śmieci, które nikomu nie są przydatne, podczas gdy toczące się w sprawie śledztwo wykazało, że obiektywnie mięso to nie przedstawiało żadnej wartości realnej, jako nie nadające się do spożycia, ponieważ zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady nr 1069/2009 mięso to nie nadawało się do spożycia przez ludzi i powinno zostać usunięte w drodze spalenia;
– rażącą niewspółmierność orzeczonej kary dyscyplinarnej wydalenia ze służby poprzez:
- arbitralne przyjęcie (bez wskazania, z jakich względów nie zastosowano kary łagodniejszego rodzaju), że wykazanie braku dbałości o społeczny wizerunek Policji jako formacji oraz podważenie zaufania do Policji jako instytucji, która powinna być przykładem praworządności uzasadnia wymierzenie kary najsurowszej, podczas gdy: a) jego zachowanie w stosunku do znalezionego mięsa nie wypełniło znamion czynu zabronionego (śledztwo w tej sprawie zostało umorzone, a z uzasadnienia postanowienia o umorzeniu sygn. akt [...] wynika wprost, że czyny te nie stanowią nawet wykroczenia), b) ewentualne naruszenie wizerunku Policji jako formacji w realiach niniejszej sprawy miało charakter marginalny, z uwagi na znikomy zasięg informacji o zdarzeniu – przedmiotowa rozmowa na temat znalezionego mięsa miała miejsce wyłącznie pomiędzy dwiema osobami (nim, a świadkiem S.; treści tej rozmowy nie byli świadomi w szczególności obecni na miejscu słuchacze szkoły policyjnej z L.), nie była w ogóle znana ani środowisku policyjnemu, ani lokalnej społeczności, nie była również komentowana w mediach choćby o zasięgu lokalnym ani tym bardziej regionalnym lub ogólnopolskim, c) zdarzenie miało charakter incydentalny, jednorazowy, nie było rozciągnięte w czasie; ewentualne niewłaściwe zachowanie miało miejsce jednorazowo, a nie wielokrotnie, w ramach z góry powziętego zamiaru, c) waga zarzucanego niedopełnienia obowiązków służbowych (niepowiadomienie dyżurnego KPP o znalezionym na drodze mięsie, nieprzedstawiającym wartości rynkowej i nadającym się do utylizacji) oraz braku dbałości o społeczny wizerunek Policji (mającego polegać na rozporządzeniu bezwartościowym mięsem) jest niewielka i nie uzasadnia zastosowania najsurowszej z kar wymienionych w katalogu, a tym samym zarezerwowanej dla najcięższych przewinień służbowych;
- nieuwzględnienie powołanej w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia okoliczności łagodzącej, a mianowicie dziewięciu lat nienagannej służby, która to okoliczność szczególnie dobitnie przemawia za uznaniem, iż w stosunku do niego wystarczającym środkiem oddziaływania byłaby kara upomnienia, nagany lub ewentualnie przeniesienia na inne miejsce służbowe.
[...] Komendant Wojewódzki Policji decyzją z dnia [...] września 2014 r. nr [...], mając za podstawę art. 135n ust. 4 pkt 1 ustawy o Policji, utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne z dnia [...] lipca 2014 r. W uzasadnieniu – powołując się na opisany powyżej stan faktyczny – w sposób obszerny opisał przebieg zdarzenia wskazując przede wszystkim na dowody w postaci przesłuchania skarżącego (również dla potrzeb postępowania karnego) oraz świadka H. S. następnie stwierdził, że zgodnie z art. 132 ust. 1 ustawy o Policji, policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. W ust. 2 tegoż przepisu precyzuje się, że naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów. Naruszeniem dyscypliny służbowej jest w szczególności niedopełnienie obowiązków służbowych (art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy), a z przepisu § 15 ust. 1 pkt 6 Zarządzenia Komendanta Głównego Policji z dnia 25 czerwca 2007 r. w sprawie pełnienia służby na drogach przez policjantów wynika, że policjant, pełniąc służbę na drodze, jest obowiązany utrzymywać stałą łączność radiową lub telefoniczną z dyżurnym jednostki organizacyjnej Policji, niezwłocznie meldować o objęciu służby na trasie lub posterunku, a także o istotnych wydarzeniach zaistniałych podczas pełnienia służby. Zgodnie z § 23 Zasad etyki zawodowej policjanta stanowiących załącznik do Zarządzenia Nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta", policjant powinien dbać o społeczny wizerunek Policji jako formacji, w której służy i podejmować działania służące budowaniu zaufania do niej, a zgodnie z art. 132a ustawy o Policji przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi (pkt 1), nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć (pkt 2). Materiał dowodowy zebrany w aktach postępowania dyscyplinarnego prowadzonego potwierdza bezsprzecznie fakt popełnienia przypisanych mu przewinień dyscyplinarnych, a istotne dla ustalenia całokształtu okoliczności faktycznych popełnienia przez skarżącego przewinień dyscyplinarnych materiały postępowania przygotowawczego sygn. akt [...] prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową w O. w sprawie niedopełnienia obowiązków przez wymienionego (czyn z art. 231 k.k.), podżegania świadka S. do przywłaszczenia znalezionego mięsa (czyn z art. 18 § 1 k.k. w zw. z art. 284 § 3 k.k.) i przywłaszczenia przez skarżącego znalezionego mięsa (czyn z art. 284 § 3 k.k.) zostały prawidłowo potwierdzone za zgodność z oryginałem, mają więc moc dowodową i mogą w konsekwencji stanowić podstawę ustaleń faktycznych. Podnoszone w odwołaniu i uzupełnieniu do odwołania argumenty nie zasługują na uwzględnienie, bowiem z § 15 ust. 1 pkt 6 Zarządzenia Nr 609 Komendanta Głównego Policji z dnia 25 czerwca 2007 r. w sprawie pełnienia służby na drogach przez policjantów wynika, że policjant, pełniąc służbę na drodze, jest obowiązany utrzymywać stałą łączność radiową lub telefoniczną z dyżurnym jednostki organizacyjnej Policji, niezwłocznie meldować o objęciu służby na trasie lub posterunku, a także o istotnych wydarzeniach zaistniałych podczas pełnienia służby. Nie można się więc zgodzić z zarzutami, że zgłoszenie o znalezieniu "bezwartościowego" mięsa na drodze nie należało do katalogu takich "istotnych zdarzeń" podlegających meldowaniu na mocy powyższego. Dodano, że przełożony dyscyplinarny, uwzględniając pragmatykę służbową, nie podziela stanowiska prokuratora PR w O. wyrażonego w uzasadnieniu nieprawomocnego postanowienia z dnia [...] maja 2014 r. o umorzeniu śledztwa sygn. akt [...], w którym odmawia on zakwalifikowania przedmiotowego zdarzenia jako istotne i podlegające meldowaniu; ponadto zważyć należy, że to stanowisko prokuratora poczynione zostało w toku rozważań dotyczących oceny zachowania skarżącego pod kątem popełnienia przestępstwa niepopełnienia obowiązku służbowego a nie oceny jego zachowania jako przewinienia dyscyplinarnego – naruszenia dyscypliny służbowej poprzez niedopełnienia obowiązku. Analizując dalej stanowisko prokuratora zwrócono uwagę, że oceniając zachowanie skarżącego jako nienoszące cech przestępstwa, przewidywał jednak możliwość, że zachowanie to wyczerpuje znamiona naruszenia dyscypliny służbowej poprzez niedopełnienie obowiązku powiadomienia oficera dyżurnego o takim zgłoszeniu, skutkujące odpowiedzialnością dyscyplinarną funkcjonariusza. Odnośnie zaś drugiego z zarzucanych policjantowi przewinień dyscyplinarnych stwierdzono, że materiał dowodowy wskazuje na jego popełnienie. Takie zachowanie bez wątpienia jest jednoznaczne z brakiem dbałości o społeczny wizerunek Policji jako formacji i podważa zaufanie do niej, jako instytucji, która powinna być przykładem praworządności i wyczerpuje znamiona przewinienia dyscyplinarnego polegające na nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej policjanta określonego w art. 132 ust. 1 ustawy o Policji w związku z § 23 Zasad etyki zawodowej policjanta stanowiących załącznik do Zarządzenia Nr 805 KGP z dnia 31.12.2003 r. Skarżący dokonał przywłaszczenia, polegającego na postąpieniu z cudzą rzeczą tak, jak osoba uprawniona, jak właściciel, bowiem zawiózł znalezione na drodze mięso do domu i przeznaczył, nawet jeśli dać wiarę jego wyjaśnieniom, dla własnych psów oraz dla psów ze schroniska dla zwierząt, a tak zadysponować mięsem mógł jedynie właściciel. Podkreślono, że w zarzucie nie ma mowy o uznaniu zachowania policjanta jako przestępstwa przywłaszczenia, a oceniane jest w potocznym rozumieniu jak "wzięcie", "zabranie" cudzej rzeczy. Bezsprzeczne jest, że skarżący nie będąc do tego w żaden sposób uprawnionym, podjął decyzję o przewiezieniu należącego do M. L. mięsa do domu swoich rodziców oraz teściów i co więcej, nie tylko nie był on osobą uprawnioną do takiego działania, ale jako funkcjonariusz Policji powinien był podjąć działania zmierzające do ustalenia właściciela i pomóc mu w odzyskaniu zgubionego mięsa. Dalej wskazano, że nawet, jeśli na drodze w obecności świadka S. skarżący był zaskoczony samym zdarzeniem i rzeczywiście nie wiedział, jaką decyzję podjąć, może nawet działał w pośpiechu i stresie, to jednak po tej interwencji jeszcze przez 4 godziny pełnił służbę i miał zatem wystarczająco dużo czasu, aby przemyśleć swoje działanie, przekazać informację dyżurnemu, skorzystać z jego pomocy w ustaleniu sposobu postępowania. Miał też wystarczająco dużo czasu, aby mając numer telefonu świadka, prawidłowo poinformować go o tym, co należy zrobić ze znalezionym mięsem, gdy tymczasem na miejscu znalezienia mięsa wskazał świadkowi S. sposób postępowania, ustalił, aby ten przywiózł "przypadającą" mu połowę mięsa w określone miejsce po telefonicznej informacji o zakończeniu przez niego służby, a następnie spotkał się z nim, wziął od niego mięso, rozdzielił je i część przewiózł do domu swoich rodziców w Regiminie, a drugą część do swojego miejsca zamieszkania. Jego działanie było zatem przemyślane i zaplanowane i w ocenie organu skarżący wziął pod uwagę nawet to, że mógłby mieć kłopoty, gdyby część znalezionego przez mięsa w obecności kursantów wziął do radiowozu, a po skończonej służbie przepakował do swojego samochodu i dlatego też umówił się on ze świadkiem na odbiór mięsa po zakończonej służbie, a jest to działanie przemyślane, zaplanowane, ukierunkowane na osiągnięcie określonego celu. Dokonując oceny przypisanego przewinienia, jego skutków w postaci negatywnego wpływu na wizerunek Policji wskazano, że Policja jest uzbrojoną formacją służącą społeczeństwu i przeznaczoną do jego ochrony oraz do utrzymywania bezpieczeństwa publicznego. Specyfika nałożonych na Policję zadań powoduje, że policjanci wykonując swoje obowiązki służbowe mogą stosować dotkliwe dla obywatela środki władztwa państwowego. Szczególna rola społeczna Policji wymaga zatem od jej funkcjonariuszy ścisłego przestrzegania przepisów prawa, a także zasad współżycia społecznego i nakazów etyki zawodowej. Objęcie policjantów odpowiedzialnością dyscyplinarną uzasadnia misja Policji, charakter powierzonych jej zadań i kompetencji oraz związane z działalnością Policji publiczne zaufanie. Zaufanie to buduje się głównie poprzez właściwe, profesjonalne zachowania policjantów i pełniący służbę policjanci winni zatem odznaczać się szczególnym zdyscyplinowaniem, kompetencją i odpowiedzialnością. Stąd odpowiedzialność dyscyplinarna funkcjonariuszy Policji oparta jest na regułach zaostrzonych, bardziej restrykcyjnych niż w innych zawodach, bowiem przy wykonywaniu zadań policjantów obowiązuje nie tylko dyscyplina służbowa, ale też obowiązek przestrzegania zasad etyki zawodowej, zaś w rozpatrywanej sprawie, w świetle ustaleń dokonanych w toku postępowania dyscyplinarnego, wątpliwości nie budzi to, że skarżący "przywłaszczył" część znalezionego mięsa i bez znaczenia pozostaje tu fakt, czy znalezione mięso spożyłby on sam, członkowie jego rodziny czy psy. Ponadto nakłonił również świadka S. do "przywłaszczenia" części mięsa, mimo, że ten wcześniej zwrócił się do niego jako do policjanta i oczekiwał pomocy i podjęcia stosownych działań. Takie działanie skarżącego bezsprzecznie tworzy negatywny obraz policjanta, nieprzestrzegającego przepisów prawa, nakłaniającego innych do ich łamania. Policjant swoją postawą i swoim zachowaniem powinien dawać przykład innym ludziom, obwiniony zaś, podejmując działanie, które budzi wątpliwość co do jego zgodności z ustalonym porządkiem prawnym, zasadami współżycia społecznego i normami etycznymi, osłabił swoim zachowaniem autorytet całej formacji policyjnej i dał wyraz braku zrozumienia dla swoich obowiązków zawodowych. Działanie obwinionego u świadka S. wzbudziło niepokój moralny, który spowodował, że przekazał on bratu informację o zdarzeniu z udziałem policjanta Z kolei odpowiadając na zarzut dotyczący dowolnej a nie swobodnej oceny materiału dowodowego i uznaniu za wiarygodne zeznań świadka S. i innych, a odmówieniu wiarygodności wyjaśnieniom skarżącego stwierdzono, że poza zasadniczymi i mającymi kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy zeznaniami powyższego świadka na temat treści rozmowy, jaką odbył on ze skarżącym na drodze, inne szczegóły zawarte w wyjaśnieniach i zeznaniach skarżącego, są niespójne, żeby nie powiedzieć sprzeczne z zeznaniami innych świadków. I tak, rozbieżności dotyczą: czasu, w którym skarżący dowiedział się od dyżurnego KPP o tym, że ma zatrzymać pojazd na posterunku blokadowym (rozbieżność między wyjaśnieniami obwinionego a zeznaniami kursantów z Centrum Szkolenia Policji), wyglądu mięsa, które świadek S. znalazł na drodze (rozbieżność między materiałem poglądowym z oględzin a wyjaśnieniami skarżącego), postępowania przy podziale mięsa, czasu, w którym mięso było zawiezione do m. [...] (rozbieżność pomiędzy wyjaśnieniami skarżącego, a zeznaniami jego ojca), powodów, dla których policjanci Biura Spraw Wewnętrznych nie zabezpieczyli mięsa w domu w [...] w dniu 31 stycznia 2014 r. (rozbieżność pomiędzy wyjaśnieniami skarżącego, a zeznaniami policjantów BSW). Tak wiele rozbieżności, nawet co do szczegółów mających niewielkie znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, obniża wiarygodność wyjaśnień skarżącego. Ponadto zeznania świadków wskazujących przebieg zdarzenia na drodze obrazujących zachowanie świadka S. i skarżącego oraz przedstawiających czynności związane z zabezpieczeniem mięsa są spójne i układają się w logiczną całość, a jedynie wyjaśnienia skarżącego przedstawiają odmienny obraz sytuacji. Oceniając z kolei zarzut dotyczący błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, tj. uznaniu, że skarżący nakłonił znalazcę mięsa do niepodejmowania działań zmierzających do odnalezienia właściciela mięsa i że bagatelizował sprawę mięsa uznając je za śmieci, podczas gdy toczące się w tej sprawie śledztwo faktycznie potwierdziło, że mięso nie przedstawiało żadnej realnej wartości, nie nadawało się do spożycia i powinno zostać spalone stwierdzono, że "realna wartość" znalezionego mięsa nie ma żadnego znaczenia dla oceny zachowania policjanta i bez wątpienia wartość ta może być oceniana odmiennie z różnych punktów widzenia. Jednakże dla bytu drugiego z zarzucanych przewinień istotny jest sam fakt podjęcia przez policjanta działania, które ocenione zostało jako wątpliwe etycznie i podważyło zaufanie do niego a co za tym idzie nadszarpnęło etyczny wizerunek wszystkich funkcjonariuszy i całej Policji, jako instytucji. Nie można się też zgodzić z zarzutem, który lekceważy charakter tego naruszenia społecznego wizerunku Policji, uznając je za marginalny z uwagi na znikomy zasięg informacji o zdarzeniu. Policja będąc instytucją powołaną do ochrony porządku i bezpieczeństwa nie może pozwolić sobie na tolerowanie zachowań kładących choćby mały cień na jej wizerunku w oczach społeczeństwa. Za nieuzasadniony należy uznać również zarzut, co do rażącej niewspółmierności orzeczonej kary dyscyplinarnej wydalenia ze służby, zastrzeżonej dla najcięższych przewinień służbowych, wobec faktu, że zachowanie obwinionego nie wypełniło znamion czynu zabronionego (umorzenie śledztwa PR w O. sygn. akt [...]), naruszenie społecznego wizerunku Policji miało charakter marginalny i incydentalny a waga zarzucanych obwinionemu przewinień była niewielka w odniesieniu do dziewięciu lat jego nienagannej służby. Z tego mianowicie powodu, że zgodnie z przepisem art. 134h ust. 1 ustawy o Policji, wymierzona kara powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby. Z kolei art. 134h ust. 2 wymienia okoliczności mające wpływ na zaostrzenie wymiaru kary i w przedmiotowej sprawie za ustawowe okoliczności obciążające należy uznać działanie z motywacji zasługującej na szczególne potępienie oraz poważne skutki przewinienia dyscyplinarnego, zwłaszcza istotne zakłócenie realizacji zadań Policji oraz naruszenie dobrego imienia Policji. Ponadto na niekorzyść obwinionego przemawiają również takie okoliczności, jak narażenie na ewentualną odpowiedzialność karną znalazcy mięsa, a także funkcjonariuszy z którymi pełnił służbę, wydanie bezprawnego polecenia znalazcy mięsa w przedmiocie dowiezienia mięsa w umówione miejsce oraz w zakresie podziału mięsa, niewyrażenia skruchy w toku postępowania (dopiero na etapie raportu dyscyplinarnego). Przepis art. 134h ust. 3 wymienia okoliczności mające wpływ na złagodzenie wymiaru kary i w ocenie wyższego przełożonego dyscyplinarnego w niniejszej sprawie nie zaistniała żadna z tych przesłanek. Zatem w świetle ustalonych w sprawie okoliczności nie można uznać kary wydalenia ze służby za niewspółmierną do popełnionych przewinień, bowiem postawa policjanta, który zabiera znalezione na drodze kilkadziesiąt kilogramów mięsa i rozporządza nim jak swoim oraz pouczając znalazcę mięsa co do tego, jak ma tłumaczyć się, gdyby ktoś zainteresował się odnalezionym mięsem, jest wysoce naganna i działanie skarżącego świadczy o tym, że nie poczuwa się on do żadnych obowiązków wobec formacji w jakiej służy oraz społeczeństwa. Wcześniejsza nienaganna służba, pozytywna opinia służbowa oraz opinia związków zawodowych, czy też dotychczasowe wyróżnienia nie mogą zmienić oceny popełnionych przez skarżącego przewinień dyscyplinarnych, stopnia jego zawinienia i nie pozwalają na uznanie, że współmierna była by w jego przypadku mniej dolegliwa kara dyscyplinarna. W dalszej części podał, że zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne zawiera prawidłowe uzasadnienie faktyczne, bowiem organ pierwszej instancji wskazał fakty, które uznał za udowodnione, dowody, na których się oparł, przyczyny, dla których odmówił wiarygodności wyjaśnieniom obwinionego, a w uzasadnieniu prawnym sprawy właściwie wskazano podstawy prawne i przytoczono treść przepisów. Ponadto przełożony dyscyplinarny nie pominął konieczności oceny formy winy w zakresie obu z zarzucanych przewinień dyscyplinarnych, prawidłowo też uzasadnił wymiar kary poddając ocenie okoliczności wymienione w art. 135h ust. 1 ustawy o Policji i ustawowe przesłanki zaostrzające i łagodzących wymiar kary, wynikające odpowiednio z ust. 2 i ust. 3 tego przepisu.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia oraz orzeczenia go poprzedzającego i o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych zarzucając naruszenie:
I. przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 135g ust. 1, art. 135j ust. 1 oraz art. 135g ust. 2 ustawy o Policji poprzez dokonanie oceny zebranego w postępowaniu dyscyplinarnym materiału dowodowego w sposób dowolny, bez uwzględnienia występujących okoliczności przemawiających na jego korzyść, przy oparciu się o okoliczności wyłącznie dla niego niekorzystne, a także przy rozstrzyganiu niedających się rozstrzygnąć wątpliwości na jego niekorzyść, co przejawiało się w:
a) uznaniu za wiarygodne zeznań świadka H. S., a odmówieniu wiarygodności jego wyjaśnieniom oraz w konsekwencji ustaleniu stanu faktycznego w przeważającej mierze w oparciu o zeznania tego świadka, którego (z uwagi na jego udział w zdarzeniu) nie powinno się uznawać za bezstronnego oraz pomimo faktu, iż zeznania te zawierają wewnętrzne sprzeczności, w odróżnieniu od jego wyjaśnień, które wbrew twierdzeniom obydwu organów są spójne i logiczne,
b) poczynieniu błędnych ustaleń faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, a polegających na uznaniu, że:
- nakłonił mężczyznę, który informował go wcześniej jako policjanta pełniącego służbę na drodze o znalezieniu mięsa, do niepodejmowania działań zmierzających do odnalezienia właściciela mięsa;
- zgłoszenie o znalezieniu "bezwartościowego" mięsa na drodze należało do katalogu "istotnych zdarzeń" podlegających meldowaniu na mocy przepisu § 15 ust. 1 pkt 6 Zarządzenia nr 609 Komendanta Głównego Policji;
II. prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy:
1. art. 134h ust. 1 ustawy o Policji przez wymierzenie kary rażąco niewspółmiernej do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, w szczególności nieuwzględniającej okoliczności popełnienia ewentualnego przewinienia dyscyplinarnego, jego skutków, w tym następstw dla służby, rodzaju i stopnia naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudek działania, zwłaszcza zachowania obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowego przebieg służby, co miało miejsce poprzez:
- arbitralne przyjęcie (bez wskazania, z jakich względów nie zastosowano kary łagodniejszego rodzaju), że wykazanie braku dbałości o społeczny wizerunek Policji jako formacji oraz podważenie zaufania do Policji jako instytucji, która powinna być przykładem praworządności uzasadnia wymierzenie kary najsurowszej, podczas gdy:
a) jego zachowanie w stosunku do znalezionego mięsa nie wypełniło znamion czynu zabronionego (śledztwo w tej sprawie zostało umorzone, a z uzasadnienia postanowienia o umorzeniu sygn. akt [...] wynika wprost, że czyny te nie stanowią nawet wykroczenia),
b) ewentualne naruszenie wizerunku Policji jako formacji w realiach niniejszej sprawy miało charakter marginalny, z uwagi na znikomy zasięg informacji o zdarzeniu - przedmiotowa rozmowa na temat znalezionego mięsa miała miejsce wyłącznie pomiędzy dwiema osobami (nim a świadkiem S.; treści tej rozmowy nie byli świadomi w szczególności obecni na miejscu słuchacze szkoły policyjnej z L.), nie była w ogóle znana ani środowisku policyjnemu, ani lokalnej społeczności, nie była również komentowana w mediach choćby o zasiągu lokalnym ani tym bardziej regionalnym lub ogólnopolskim,
c) zdarzenie miało charakter incydentalny, jednorazowy, nie było rozciągnięte w czasie; ewentualne niewłaściwe zachowanie miało miejsce jednorazowo, a nie wielokrotnie, w ramach z góry powziętego zamiaru,
d) waga zarzucanego niedopełnienia obowiązków służbowych (niepowiadomienie dyżurnego KPP o znalezionym na drodze mięsie, nieprzedstawiającym wartości rynkowej i nadającym się do utylizacji) oraz braku dbałości o społeczny wizerunek Policji (mającego polegać na rozporządzeniu bezwartościowym mięsem) jest niewielka i nie uzasadnia zastosowania najsurowszej z kar wymienionych w katalogu, a tym samym zarezerwowanej dla najcięższych przewinień służbowych;
e) nieuwzględnienie powołanej w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia okoliczności łagodzącej, a mianowicie dziewięciu lat nienagannej służby, która to okoliczność szczególnie dobitnie przemawia za uznaniem, iż w stosunku do niego wystarczającym środkiem oddziaływania byłaby kara upomnienia, nagany lub ewentualnie przeniesienia na inne miejsce służbowe,
2. art. 134h ust. 2 pkt 1 i 3 ustawy o Policji poprzez jego (nieprawidłowe) zastosowanie poprzez zaostrzenie wymiaru kary, podczas gdy motywy jego działania były szlachetne (chęć pomocy psom w schronisku), a nie wystąpiły wskazywane przez organ poważne skutki przewinienia dyscyplinarnego, zwłaszcza nie można mówić o istotnym zakłócenie realizacji zadań Policji lub naruszeniu dobrego imienia Policji;
3. art. 134h ust. 3 pkt 1 ustawy o Policji przez jego niezastosowanie w sytuacji gdy nawet gdyby uznać, że dopuścił się popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, to uczynił to nieumyślnie, co miałoby wpływ na złagodzenie wymiaru kary.
W uzasadnieniu – powołując się na opisany powyżej stan faktyczny – podano, że odtwarzając jej przebieg oraz jego zachowanie podczas rozmowy ze świadkiem Sieńkowskim, oparto się wyłącznie na zeznaniach świadka, odmawiając w tym zakresie wiary jego wyjaśnieniom. Tymczasem, do zeznań tych należy podejść ze znaczną rezerwą, gdyż znalazca mięsa nie był bynajmniej postronnym obserwatorem, ale aktywnym uczestnikiem przedmiotowego zdarzenia, a tym samym mógł być zainteresowany umniejszeniem swojej roli w rozporządzeniu znalezionym mięsem. Tym samym brak jest podstaw do uznania go za osobę bezstronną i bezkrytycznego oparcia się w całości na jego zeznaniach. Oceniając wiarygodność zeznań ww. świadka należało mieć również na względzie, iż świadek ten wskazał, że zeskładował mięso obok swojego ciągnika, a następnie udał się do pobliskiego sklepu spożywczego celem uzyskania ewentualnej informacji na temat właściciela mięsa. W sklepie nie było właścicielki, była tylko ekspedientka, z którą jednak nie podjął rozmowy na temat znalezionego mięsa. Wychodząc z tego sklepu świadek zobaczył podjeżdżający radiowóz, do którego podszedł zgłosić znalezienie mięsa (protokół z dn. [...].02.2014 r.). W uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia nie dokonano oceny wiarygodności tego świadka, który nie wyjaśnił, dlaczego zeskładował mięso obok swojego pojazdu oraz dlaczego nie zapytał ekspedientki o to mięso. Nie można zatem wykluczyć, że znalazca mięsa sam mógł być zainteresowany jego przejęciem i dopiero widząc patrol Policji, który mógł w jego świadomości przyjechać właśnie do znalezionego mięsa, zdecydował się uprzedzić działania funkcjonariuszy i zgłosić fakt znalezienia mięsa. W szczególności wątpliwości w tym zakresie powinien wywołać fakt, iż świadek zeznał, że poszedł do sklepu zapytać o właściciela mięsa, po czym ostatecznie tego nie uczynił. Z zeznań świadka S. wynika, że to on wyszedł z inicjatywą zabrania mięsa i podzielenia się nim po połowie ze świadkiem. Tymczasem z jego wyjaśnień wynika, że to świadek nalegał, by to on wziął część mięsa dla siebie, po tym, jako znalazca mięsa stwierdził, że dla niego mięsa jest za dużo. Zatem wobec braku innych świadków rozmowy pomiędzy świadkiem a nim oraz przeciwstawnych relacji uczestników tej rozmowy, uznanie za wiarygodną wersji świadka ma charakter arbitralny. Ponadto nie uwzględniono okoliczności, że otrzymał zgłoszenie o rozboju w W., zawierającego informację, że jego sprawcy jadą w stronę P., a także warunki atmosferyczne wówczas panujące oraz pora dnia, kiedy było już ciemno, które przemawiają za uznaniem jego wersji za wiarygodną, w szczególności jeśli chodzi o nieuznanie tego zdarzenia za istotnego, o którym należałoby zawiadomić dyżurnego KPP. Wprawdzie organ II instancji odnosząc się do kwestii oceny w/w dowodów wskazał, że zachodzi wiele rozbieżności, nawet co do szczegółów mających niewielkie znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, co obniża wiarygodność obwinionego. Ale też nie dostrzegł oczywistych w/w okoliczności rzutujących na ocenę wiarygodności zeznań świadka S. W sytuacji, w której organ dysponował opisem rozmowy pochodzącym tylko od dwóch jej bezpośrednich uczestników w osobach świadka S. oraz niego i odmawiając wiarygodności jego relacji, rozstrzygnął niedające się usunąć wątpliwości na niekorzyść tego ostatniego, wbrew regule wynikającej z art. 135g ust. 2 ustawy o Policji. Powyższe uchybienia w sferze oceny dowodów doprowadziły w konsekwencji m.in. do błędnego przyjęcia, w oparciu o zeznania świadka S., że nakłonił znalazcę mięsa do niepodejmowania działań zmierzających do odnalezienia właściciela mięsa, co było przedmiotem drugiego zarzuconego przewinienia. Ponadto organ I i II instancji błędnie ustalił, że zgłoszenie o znalezieniu "bezwartościowego" mięsa na drodze należało do katalogu "istotnych zdarzeń" podlegających meldowaniu na mocy przepisu § 15 ust. 1 pkt 6 Zarządzenia nr 609 Komendanta Głównego Policji. Tymczasem, jak słusznie zauważył prokurator w uzasadnieniu postanowienia o umorzeniu śledztwa z dnia [...] maja 2014 r. wydanego w sprawie o sygn. akt [...], przepis § 15 ust. 1 pkt 6 Zarządzenia nr 609 Komendanta Głównego Policji z dnia 26 czerwca 2007r., nakładający na policjanta obowiązek niezwłocznego informowania dyżurnego o istotnych wydarzeniach zaistniałych podczas pełnienia służby, nie jest precyzyjny, jest pojęciem nieostrym i stanowi normę nieokreśloną. [...] Jeżeli weźmie się pod uwagę świadomość sprawcy, wynikającą z jego wyjaśnień oraz rzeczywistą wartość utraconego mięsa, brak jest argumentów za przyjęciem, aby zgłoszenie o znalezieniu mięsa na drodze, jak ustalono, nie przedstawiającego żadnej wartości, należało do katalogu takich wydarzeń. Istotny, znaczy będący istotą czegoś, charakterystyczny, specyficzny, ważny, podstawowy, główny, zasadniczy, znaczący i fundamentalny. Natomiast w odróżnieniu od prokuratora prowadzącego ww. śledztwo, organy obu instancji w zaskarżonych orzeczeniach nie dokonały wykładni pojęcia istotnych wydarzeń zaistniałych podczas służby, arbitralnie przyjmując, że znalezienie przedmiotowego mięsa stanowiło takie właśnie wydarzenie, w związku z czym nie zawiadamiając o nim niezwłocznie obwiniony dopuścił się uchybienia obowiązkom służbowym i to w stopniu uzasadniającym jego wydalenie ze służby. [...] Komendant Wojewódzki Policji stwierdził w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia, że "istotnym zdarzeniem", w ocenie wyższego przełożonego dyscyplinarnego, nie każde zdarzenie (pisownia zgodna z oryginałem), mające istotny wpływ na bezpieczeństwo na drodze w rejonie pełnienia służby przez policjanta, ale również zdarzenie nietypowe, wykraczające poza codzienne obowiązki policjanta ruchu drogowego, wymagające pomocy innego policjanta, choćby dyżurnego jednostki organizacyjnej Policji. Nawet bowiem jeśli uznać bowiem przedmiotowe zdarzenie za nietypowe, czy też wykraczające poza codzienne obowiązki funkcjonariusza WRD, to nadal nie przesądza to kwestii istotności takiego zdarzenia. Nadto obowiązek wynikający z powołanego wyżej § 15 Zarządzenia nr 609 nie jest obowiązkiem podstawowym, którego niedopełnienie skutkowałoby w każdym wypadku bezwarunkową koniecznością wydalenia funkcjonariusza ze służby, w szczególności funkcjonariusza, który może poszczycić się wieloletnią nienaganną służbą i dla którego było to pierwsze niedopełnienie obowiązku służbowego w karierze. Nawet jeśli doszło do tego przewinienia, to zarzucony brak dbałości o wizerunek Policji czy podważenie zaufania do Policji miały całkowicie marginalny zasięg, a to z uwagi na fakt, że jedynym świadkiem i jednocześnie uczestnikiem rozmowy na temat mięsa był jego znalazca i sprawa nigdy nie wyszła zatem poza ścisłe grono bezpośrednich uczestników zajścia, w szczególności nie była znana ani lokalnej społeczności, ani środowisku policyjnemu. Jeśli zatem przyjąć że jego zachowanie naraziło na szwank dobre imię Policji w oczach znalazcy mięsa, to niewątpliwie narażenie to wystąpiło w skali mikro i z całą pewnością nie uzasadnia wymierzenia najsurowszej z kar, zarezerwowanej dla najcięższych przewinień służbowych, wypełniających znamiona czynu zabronionego lub stanowiących najbardziej jaskrawe naruszenie podstawowych obowiązków służbowych. Znikoma skala naruszenia dobrego imienia Policji jako formacji przemawia zatem przeciwko wymierzeniu najsurowszej kary zwłaszcza w sytuacji, gdy przez dziewięć lat pełnił on służbę w sposób nienaganny (co wskazane zresztą w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia), w związku z czym wymierzenie mu najsurowszej kary o charakterze eliminacyjnym, uznać należy za rażące. Mając na względzie konieczność zachowania gradacji kar, adekwatności kary do wagi przewinienia oraz nieposzlakowaną przeszłość zawodową, zasadnym jest wymierzenie mu kary stanowiącej dla niego ostrzeżenie, natomiast umożliwiającej mu dalszą służbę w Policji, w trakcie której będzie on miał możliwość zrehabilitowania się i wykazania szczególną dbałością o dobro i prawidłowy wizerunek swojej formacji. Wskazano też, że śledztwo toczące się w sprawie przywłaszczenia mięsa oraz podżegania do przywłaszczenia mięsa zostało umorzone z powodu braku znamion czynu zabronionego, zaś w uzasadnieniu postanowienia z dnia [...] maja 2014 r. prokurator wskazał, że przejęcie mięsa nie tylko nie stanowi przestępstwa z art. 284 § 3 k.k., ale nawet nie wyczerpuje znamion wykroczenia z art. 119 § 1 k.k. z uwagi na to, że w świetle obowiązujących przepisów (w szczególności rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady nr 1069/2009) przedmiotowe mięso pozbawione było wartości rynkowej i musiało zostać poddane utylizacji poprzez spalenie. Również waga drugiego z zarzucanych czynów, nie uzasadniała zastosowania kary wydalenia ze służby. W kontekście wymiaru kary istotne znaczenie ma wreszcie fakt, iż niepodjęcie niezwłocznych działań zmierzających do ustalenia właściciela mięsa nie skutkowało w niniejszej sprawie powstaniem jakiejkolwiek szkody po jego stronie, jak bowiem wynika z uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia, właściciel mięsa po jego odnalezieniu niezwłocznie poddał je utylizacji. Organ II instancji uznał, że działał on z motywacji zasługującej na szczególne potępienie, jednakże nie wyjaśnił na czym konkretnie motywacja ta miała polegać. Organ sugerował, że "znalezione mięso spożyłby on sam, członkowie jego rodziny", pomimo że taka konstatacja nie wynika w żadnej mierze ze zgromadzonego materiału dowodowego i odczytać ją można jedynie jako próbę zdyskredytowanie jego osoby. Natomiast jego motywacji w postaci chęci dokarmienia psów w schronisku, której zresztą nie wykluczono w orzeczeniu, a właściwie której w ogóle nie poświęcono żadnych rozważań, nie można przecież uznać za zasługującą na jakiekolwiek potępienie. Zwłaszcza że zgromadzony materiał dowodowy oraz towarzyszące zdarzeniu okoliczności nie wykluczają jego wersji, a jeśli były w tym zakresie jakiekolwiek niedające się usunąć wątpliwości, to winny być one rozstrzygnięte na jego korzyść. W orzeczeniu wskazano również na poważne skutki przewinienia dyscyplinarnego, zwłaszcza istotne zakłócenie realizacji zadań Policji, również nie wyjaśniając, na czym przedmiotowe skutki, czy zakłócenie miałoby polegać, tym bardziej biorąc pod uwagę "powagę" skutków, czy "istotność" zakłócenia. Organ posłużył się tymi sformułowaniami pełniącymi funkcję klauzul generalnych, nie wyjaśniając jednak, co konkretnie kryje się za nimi w jego indywidualnej sprawie. Tymczasem szczególnie trudno jest odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób zarzucane mu przewinienia doprowadzić miały do istotnego zakłócenia realizacji zadań Policji. W uzasadnieniu orzeczenia zostały też przytoczone okoliczności przemawiające na niekorzyść w postaci narażenia na ewentualną odpowiedzialność karną znalazcy mięsa, a także funkcjonariuszy, z którymi pełnił służbę. Jednakże skoro w jego ocenie znalezione mięso stanowiło odpad, a ocena ta została później potwierdzona w postanowieniu o umorzeniu śledztwa, mięso zaś zutylizowane, a wskazani funkcjonariusze pierwotnie nawet nie posiadali wiedzy na temat zdarzenia, narażanie kogokolwiek na odpowiedzialność karną przez niego wydaje się być na tyle hipotetyczne, że zarzut ten można odebrać jako próbę szukania niejako na siłę okoliczności go obciążających. Z kolei mające również obciążać go "wydanie bezprawnego polecenia znalazcy mięsa w przedmiocie dowiezienia mięsa w umówione miejsce oraz w zakresie podziału miejsca" jest przejawem ww. dowolnej oceny dowodów i trudno w związku z tym polemizować z okolicznością, którą błędnie ustalono. Jeśli zaś chodzi o przypisywane niewyrażenie skruchy, to w kontekście oceny zdarzenia trudno, aby on czując się niewinny i zdając swoją relację z przebiegu zdarzenia, okazywał przedmiotową skruchę. Co nie znaczy, że jeszcze w trakcie toczącego się postępowania dyscyplinarnego nie nabrał krytycznego spojrzenia i wątpliwości, czy aby rzeczywiście słusznie postąpił, czego wyrazem było właśnie okazanie skruchy na etapie raportu dyscyplinarnego.
W odpowiedzi na skargę [...] Komendanta Wojewódzki Policji wniósł o jej oddalenie, a odnosząc się do zarzutów ze skargi, wskazał na dotychczasowe ustalenia faktyczne i prawne.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z brzmieniem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości m.in. poprzez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem.
Skarga analizowana pod tym kątem zasługuje na uwzględnienie. Stosownie do treści art. 135 g ust. 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji, (tekst jedn. z 2011 r. Dz. U. Nr 287, poz. 1687 ze zm.), obwinionego uważa się za niewinnego, dopóki wina jego nie zostanie udowodniona i stwierdzona prawomocnym orzeczeniem. Niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść obwinionego.
W rozpoznawanej sprawie organ wskazał natomiast, że szczegóły zawarte w wyjaśnieniach skarżącego są niespójne, żeby nie powiedzieć sprzeczne z zeznaniami innych świadków.
Faktycznie, świadek S. w ogólnym zarysie zeznał, że zauważył mięso na drodze i je pozbierał. Mięso nie było zabrudzone, lecz opakowania i całe. Następnie jak pozbierał, to udał się do sklepu celem wyjaśnienia zaistniałej okoliczności. W tym czasie pod sklep podjechał radiowóz policyjny, a mięso znajdowało się w pojemnikach obok ciągnika. Skarżący wysiadł z radiowozu aby obejrzeć to mięso. W odpowiedzi na pytanie co ma z tym mięsem zrobić, policjant odpowiedział, że się podzielą. Policjant wziął od Sieńkowskiego numer telefonu w celu umówienia się na odbiór mięsa, zaś on sam po uprzedniej rozmowie telefonicznej, zawiózł połowę mięsa w umówione miejsce, które było zamarznięte i w pełni nadawało się do spożycia.
Natomiast wersja podana przez skarżącego również w ogólnym zarysie, lecz uwzględniając dla sprawy kluczowe kwestie przedstawia się inaczej. Otóż skarżący zatrzymał się w pobliżu sklepu celem rozpisania w notatnikach przeprowadzonej interwencji. W trakcie rozpisywania podszedł świadek S. i powiedział o rozrzuconym mięsie i powiedział żeby podszedł zobaczyć to mięso. Na miejscu skarżący stwierdził, że mięso było rozjechane. W związku ze zgłoszoną interwencją nie miał czasu, aby się tą sprawą zająć i uznał to mięso za śmieci, nieprzydatne człowiekowi. Następnie na pytanie świadka S. co ma z tym mięsem zrobić odpowiedział, że jak ma psy to niech zabierze dla nich. S. poinformował, że mięsa jest dużo i wówczas skarżący pomyślał, że w pobliżu miejsca zamieszkania jego rodziców jest schronisko dla zwierząt, zatem weźmie część tego mięsa dla zwierząt. Tymczasem świadek S. nalegał, żeby zabrać to mięso, dał mu swój numer telefonu i zapytał o której by był. Skarżący odpowiedział, że jak skończy pracę, to podjedzie. Cała rozmowa trwała krócej niż 2 minuty, bowiem był on zainteresowany interwencją. Natomiast nie zgłosił o znalezieniu mięsa, gdyż uważał że są to śmieci. Przystąpił do dalszej pracy i po skończonej służbie udał się po mięso, aby przekazać je do schroniska. Część mięsa zawiózł dla psów gdzie zamieszkuje, a dużo większą część zawiózł ojcu, który miał przekazać także do schroniska.
Analiza zeznań świadka i wyjaśnień obwinionego prowadzi do wniosku, że wystąpiły w nich następujące rozbieżności. I tak, świadek S. uważa, że mięso było czyste, zapakowane, nadające się do spożycia, a skarżący, że mięso było rozjechane, brudne i nieprzydatne człowiekowi. Świadek S. zaznaczył, że policjant nie mógł widzieć mięsa leżącego na drodze, gdyż sam pozbierał to mięso i włożył do pojemnika, zaś skarżący twierdzi, że widział to mięso i było ono rozjechane. Dalej policjant nie mówił co zamierza zrobić z mięsem i nie mówił, że znalezione mięso zabierze dla psów lub że komuś odda. S. z kolei uważa, że policjant zaproponował podział mięsa po połowie, zaś skarżący stwierdził, że S. nalegał, żeby zabrał mięso.
Zatem wniosek z tego, że występują tu poważne rozbieżności pomiędzy nimi co do stanu faktycznego sprawy, a w konsekwencji wątpliwości co do stanu faktycznego sprawy. Zatem nie wystarczyło lakoniczne stwierdzenie przez organ co do niespójności i sprzeczności wyjaśnień skarżącego z zeznaniami innych świadków, lecz należało wykazać, dlaczego właśnie dano wiarę świadkowi S., a odmówiono waloru wiarygodności wyjaśnieniom skarżącego. I to tym bardziej, że wymieniony świadek niekoniecznie musi być bezstronny, bowiem może mieć interes w odmiennym przedstawieniu stanu faktycznego sprawy z obawy o własne zachowanie. Skoro zatem w żadnym fragmencie uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia dyscyplinarnego nie próbowano nawet i nie usunięto tych wątpliwości, to tym samym naruszono cytowany już wyżej przepis art. 135g ust. 2 ustawy w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy, bowiem niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść obwinionego.
W dalszej części stwierdzić należy, że stosownie do treści § 15 ust. 1 pkt 6 zarządzenia nr 609 Komendanta Głównego Policji z dnia 27 czerwca 2007 r. w sprawie pełnienia służby na drogach przez policjantów (Dz. Urz. KGP Nr 13, poz. 100 ze zm.), policjant pełniąc służbę na drodze jest obowiązany m.in. do niezwłocznie meldować o objęciu służby na trasie lub na posterunku, a także o istotnych zdarzeniach zaistniałych podczas pełnienia służby. Natomiast rację – zdaniem Sądu – należy przyznać temu fragmentowi postanowienia Prokuratora Rejonowego w O. z dnia [...] maja 2014 r. sygn. akt [...] o umorzeniu śledztwa w którym stwierdza się, że przepis ten "nie jest precyzyjny, jest pojęciem nieostrym i stanowi normę nieokreśloną. (...) Istotny, znaczy będący istotą czegoś, charakterystyczny, specyficzny, ważny, podstawowy, główny, zasadniczy, znaczący, fundamentalny. Za takie uznać należałoby na przykład podawane chociażby w wyjaśnieniach podejrzanego wypadki i kolizje".
W tym miejscu wskazać należy na przepis art. 132a ustawy o Policji, zgodnie z którym przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant: 1) ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi; 2) nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć. Tymczasem organ w żaden sposób nie udowodnił skarżącemu, że wymieniony chociażby przewidywał, bądź mógł i powinien przewidywać, że znalezione przez świadka mięso na drodze należy oceniać w kategoriach "istotnego zdarzenia zaistniałego podczas pełnienia służby" (pkt 2), nie mówiąc już o tym, że miał zamiar jego popełnienia albo przewidywał możliwość jego popełnienie na to się godził (pkt 1.). Podzielającego stanowisko prokuratury bezspornie – zdaniem Sądu – nie jest to zdarzenie "istotne", lecz co najwyżej nietypowe. Ponadto organ stwierdzając, że nie można się zgodzić z zarzutami, iż zgłoszenie o znalezieniu bezwartościowego mięsa na drodze nie należało do istotnych zdarzeń, uczynił to w sposób gołosłowny, dyskrecjonalny i arbitralny, bowiem w żadnym stopniu nie uzasadnił postawionej tezy. Podobnie rzecz się ma i z tym, gdzie organ w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, nie podzielił stanowiska prokuratora w tej kwestii i nie wskazał na powody takiej oceny. Stąd też takie stanowisko uznać należy za gołosłowne. Nie można też na koniec pominąć i tego faktu, że skarżący został powiadomiony o innym zdarzeniu (rozboju w W.) do którego się udawał, zaś organ w najmniejszym stopniu nie zwrócił na to uwagi i nie dokonał analizy, czy skarżący miał czas i fizyczną możliwość powiadomienia o znalezionym mięsie dyżurnego KPK w P., gdyby zarzucany mu czyn uznać hipotetycznie nawet za "istotne" zdarzenie. W dalszym ciągu powyższych dywagacji stwierdzić należy, że zgodnie z art. 132 ust. 1 ustawy o Policji, policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej, zaś w myśl ust. 2 tegoż przepisu, naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów, a naruszeniem dyscypliny służbowej jest w szczególności niedopełnienie obowiązków służbowych albo przekroczenie uprawnień określonych w przepisach prawa (ust. 3 pkt 3 tegoż przepisu). Zatem w świetle dokonanej już wyżej analizy, nie sposób zarzucić skarżącemu popełnienie zarzucanych mu czynów i w tej sytuacji organ dyscyplinarny naruszył powyższe przepisy w sposób mający istotny wpływ na wynik sprawy. Ta sama konstatacja sprowadza się do przepisu art. 135j ust. 2 pkt 5, w myśl którego orzeczenie dyscyplinarne powinno zawierać uzasadnienie faktyczne i prawne. Wprawdzie zaskarżone orzeczenie zawiera te elementy, to jednak opisane w sposób nierzetelny i nie przekonywujący.
Niezależnie od powyższego wskazać należy, że zgodnie z treścią art. 134 ustawy, karami dyscyplinarnymi są:
1) nagana;
2) zakaz opuszczania wyznaczonego miejsca przebywania;
3) ostrzeżenie o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku;
4) wyznaczenie na niższe stanowisko służbowe;
5) obniżenie stopnia;
6) wydalenie ze służby.
Zatem kara wymierzona skarżącemu, tj. wydalenie ze służby, jest w tym katalogu karą najsurowszą, eliminująca funkcjonariusza ze służby. To z kolei wymaga od organu dyscyplinarnego dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy i szczegółowego uzasadnienie jej wymierzenia. Wskazać ponadto należy, że w myśl art. 134h ust. 1 ustawy, wymierzona kara powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby. Z kolei zgodnie z ust. 2 tegoż przepisu, na zaostrzenie wymiaru kary mają wpływ następujące okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego:
1) działanie z motywacji zasługującej na szczególne potępienie albo w stanie po użyciu alkoholu lub innego podobnie działającego środka;
2) popełnienie przewinienia dyscyplinarnego przez policjanta przed zatarciem wymierzonej mu kary dyscyplinarnej;
3) poważne skutki przewinienia dyscyplinarnego, zwłaszcza istotne zakłócenie realizacji zadań Policji lub naruszenia dobrego imienia Policji;
4) działanie w obecności podwładnego, wspólnie z nim lub na jego szkodę.
Zatem przy wymiarze kary eliminującej, te ostatnie okoliczności powinny występować w sprawie. Wprawdzie organ stwierdził, że działanie skarżącego zasługuje na szczególne potępienie i doszło do poważnych skutków w wyniku przewinień popełnionych przez skarżącego, jednakże – podobnie jak wyżej – stwierdzenie to jest gołosłowne, bowiem w żadnej mierze nie uzasadnił, z jakiego to powody zachowanie skarżącego zasługuje na szczególne potępienie i do jakich poważnych skutków doszło w wyniku ewentualnego popełnienia przypisanych mu przewinień. W tym miejscu należy podzielić stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego, który w wyroku z dnia 30 marca 2012 r. sygn. akt I OSK 1881/11 stwierdził, że motywacja zasługująca na szczególne potępienie, to motywacja, która w rozumieniu powszechnym jest jaskrawo naganna, wywołuje silne reakcje repulsywne w społeczeństwie, takie jak oburzenie, gniew. Oznacza ona działanie z motywów zasługujących na szczególne napiętnowanie, a więc ocenianych wyjątkowo negatywnie. Takich zaś skutków Sąd nie dopatrzył się w rozpoznawanej sprawie, bowiem po pierwsze nie sposób uznać postępowania skarżącego, jako jaskrawo nagannego jeśli się zważy na cel, jaki mu przyświecał, tj. zabranie mięsa w celu przekazania go do schroniska dla zwierząt, a tego dowodu organ w żaden sposób nie obalił przeciwnym dowodem poza nieuzasadnionym żadnym dowodem w sprawie stwierdzeniem, że "znalezione mięso spożyłby on sam, członkowie jego rodziny". Ponadto w żadnym stopniu z uwagi na bardzo ograniczony zasięg, a omówiony już w stanie faktycznym sprawy, nie wywołało to żadnych społecznych reperkusji, a tym bardziej oburzenie bądź gniew. Niezależnie od powyższego nie sposób się zgodzić z organem, że pozytywna ocena o skarżącym nie ma wpływu – w myśl art. 134h ust. 1 ustawy – na wymiar kary, podobnie jak fakt, że wyraził on skruchę za powyższe czyny i nie można czynić zarzutu skarżącemu, że uczynił to dopiero przy raporcie, który jest elementem kończącym postępowanie dyscyplinarne, a nie fazą występującą już poza nim. Zatem i ta okoliczność winna być wzięta przez organ pod uwagę i po odpowiednim jej zestawieniu z innymi okolicznościami – dodać należy – stosownie uzasadnionymi, wzięta pod uwagę przy wymierzeniu kary. Niezależnie od powyższego organ w najmniejszym stopniu nie uzasadnił swojej tezy o zakłóceniu realizacji zadać Policji przez czyny przypisane skarżącemu i w związku z tym owa argumentacja jest całkowicie nieweryfikowalna przez Sąd, a ponadto nie wskazał, że czynności obciążające aż tak przeważają nad łagodzącymi, iż wymaga to wymierzenie skarżącemu najsurowszej kary.
Reasumując, jeśli się więc zważy, a co już wyżej opisano, że działanie skarżącego nie wynikało z motywacji zasługującej na szczególne potępienie, to w żadnym przypadku nie wchodzą w grę żadne inne okoliczności wymienione w art. 134 ust. 2. To zaś z kolei wymaga szczególnego uzasadnienia przez organ, dlaczego jedynie kara wydalenia ze służby, spełni przesłanki prewencji szczególnej i ogólnej. Zatem i przy tym przepisie doszło do jego naruszenia, które miało istotny wpływ na wynik sprawy.
Na marginesie już wspomnieć należy, że opis czynu winien być dokładnym odzwierciedleniem popełnionego przewinienia i nie ma w nim miejsca na jakikolwiek eufemizm. Skoro w uzasadnieniu orzeczenia organ twierdzi, że miał on na myśli "zabranie", "wzięcie" cudzej rzeczy przez skarżącego w znaczeniu potocznym, to w opisie czynu z pkt 2) nie może być użyte sformułowanie "przywłaszczenie", bowiem – co organowi Policji winno być bezspornie znane – jest to czyn penalizowany, a nie stanowiący jedynie przewinienie dyscyplinarne.
W tym stanie rzeczy, na mocy art. 145 § 1 pkt 1) lit. a) i c) w zw. z art. 152 i art. 132, a w sprawie kosztów na podstawie art. 200, 205 § 2 i 209 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r., poz. 270), należało orzec jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło