II SA/Wa 2162/15

WyrokWSA w Warszawie2016-08-12

Skład orzekający: Danuta Kania, Ewa Grochowska-Jung, Ewa Kwiecińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy funkcjonariusz Policji, który nie podjął wystarczających czynności w celu ustalenia sprawcy kolizji drogowej i stanu trzeźwości uczestników, dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego skutkującego wydaleniem ze służby?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że funkcjonariusz Policji, który zaniechał podjęcia niezbędnych czynności w celu prawidłowego ustalenia sprawcy kolizji drogowej i stanu trzeźwości uczestników, dopuścił się zawinionego naruszenia dyscypliny służbowej. Działanie to, polegające na niedokładnym przeprowadzeniu czynności na miejscu zdarzenia i doprowadzeniu do ukarania niewłaściwej osoby, uzasadniało wymierzenie kary dyscyplinarnej wydalenia ze służby, jako kary współmiernej do wagi przewinienia i jego skutków.
Stan faktyczny
Funkcjonariusz A.P. został obwiniony o naruszenie dyscypliny służbowej polegające na niezrealizowaniu zadań zmierzających do zatrzymania kierującego pojazdem, który spowodował kolizję drogową, w wyniku czego jako sprawcę wykroczenia wskazano i ukarano mandatowo osobę, która nie kierowała pojazdem. Skarżący kwestionował ustalenia organów dyscyplinarnych, twierdząc, że nie miał świadomości, kto faktycznie kierował pojazdem, a wymierzona kara wydalenia ze służby jest niewspółmierna.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Danuta Kania, Sędziowie WSA Ewa Grochowska-Jung, Ewa Kwiecińska (spr.), Protokolant specjalista Sylwia Mikuła, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 12 sierpnia 2016 r. sprawy ze skargi A.P. na orzeczenie Komendanta [...] Policji z dnia [...] października 2015 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej w postaci wydalenia ze służby oddala skargę Komendant [...] Policji działając na podstawie art. 135n ust. 4 pkt 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (t.j. Dz. U. z 2015 r. poz. 355 - ze zm.), wydał w dniu [...] października 2015 r. orzeczenie nr [...], którym utrzymał w mocy orzeczenie Komendanta Powiatowego Policji w [...] z dnia [...] sierpnia 2015 r. nr [...] w przedmiocie uznania [...] A.P. winnym popełnienia czynu stanowiącego naruszenie dyscypliny służbowej i wymierzenia kary dyscyplinarnej wydalenia ze służby. W uzasadnieniu decyzji organ stwierdził, że funkcjonariusz obwiniony został o to, że w dniu [...] kwietnia 2015 r. około godz. [...] w trakcie pełnienia służby patrolowej wspólnie z [...] M.K. z polecenia [...] Z.A. – zastępcy dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w [...] udał się na miejsce zdarzenia drogowego z udziałem K.Z. – Zastępcy Naczelnika Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w [...], kierującego samochodem marki [...], który w miejscowości [...] na ul. [...], na skutek niezachowania należytych środków ostrożności, utracił panowanie nad pojazdem i zjechał z drogi uderzając w drzewo – nie zrealizował zadań zmierzających do zatrzymania kierującego, podejrzewanego o popełnienie czynu zabronionego, w wyniku czego jako sprawcę wykroczenia wskazano i ukarano w drodze postępowania mandatowego A.Z., która nie kierowała tym pojazdem, czym dopuścił się naruszenia dyscypliny służbowej, tj. o czyn z art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji w zw. z art. 17 pkt. 2 zarządzenia nr 768 Komendanta Głównego Policji z dnia 14 sierpnia 2007 r. w sprawie form i metod wykonywania zadań przez policjantów pełniących służbę patrolową oraz koordynacji działań o charakterze prewencyjnym. Komendant Powiatowy Policji w [...] orzeczeniem z dnia [...] sierpnia 2015 r. nr [...] uznał A.P. winnym popełnienia czynu stanowiącego naruszenie dyscypliny służbowej i wymierzył mu karę dyscyplinarną wydalenia ze służby. Od powyższego rozstrzygnięcia obwiniony złożył odwołanie. Stwierdził, że organ orzekający w I instancji błędnie zakwalifikował zarzucany czyn jako stanowiący przewinienie dyscyplinarne. Będąc na miejscu zdarzenia w dniu [...] kwietnia 2015 r., nie był w stanie realizować czynności zgodnie z treścią art. 17 pkt. 2 zarządzenia nr 768 Komendanta Głównego Policji z dnia 14 sierpnia 2007 r., gdyż nie miał wpływu na ustalenie stanu faktycznego i nie miał wiedzy o wszystkich realizowanych na miejscu czynnościach. Funkcjonariusz stwierdził, że nie był w stanie zatrzymać prawdopodobnego sprawcy czynu, gdyż lekarz będący na miejscu zdarzenia podjął decyzję o jego przewiezieniu do szpitala celem hospitalizacji. Nie miał też wpływu na treść rozmowy [...] M.K. dotyczącej podjętych przez wymienioną ustaleń. Natomiast wymierzona kara dyscyplinarna jest niewspółmierna i dolegliwa. Komendant [...] Policji, działając w trybie art. 135m ust. 1 ustawy o Policji, na podstawie decyzji z dnia [...] września 2015 r. nr [...] powołał komisję do zbadania zasadności zaskarżonego orzeczenia. Komisja, po zapoznaniu się z odwołaniem [...] A.P. dokonała analizy materiałów zgromadzonych w toku przeprowadzonego postępowania dyscyplinarnego i w sprawozdaniu z dnia [...] października 2015 r. wniosła o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i wymierzenie innej, niższej kary dyscyplinarnej. Organ ustalił, że w dniu [...] kwietnia 2015 r. na stronie internetowej Z.S. nieustalona osoba zamieściła komentarz, z którego wynika, że w dniu [...] kwietnia 2015 r. około godz. [...] w [...] przy ul. [...][...] K.Z. – Zastępca Naczelnika Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w [...], kierując w stanie nietrzeźwości swoim pojazdem spowodował kolizję drogową. Dokumentacja z tego zdarzenia została natomiast sporządzona niezgodnie ze stanem faktycznym. Analiza zebranego materiału wykazała, że w dniu [...] kwietnia 2015 r. około godz. [...] [...] Z.A. – Zastępca Dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w [...] przyjął telefoniczne zgłoszenie dotyczące zdarzenia drogowego zaistniałego w miejscowości [...] na ul. [...], gdzie kierujący stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z drogi i uderzył w drzewo. Na miejsce zostali skierowani policjanci Zespołu Patrolowo-Interwencyjnego Ogniwa Wywiadowczo-Patrolowego Wydziału Prewencji Komendy Powiatowej Policji w [...] – [...] M.K. i [...] A.P. Wymienieni na miejscu zastali załogi Państwowej Straży Pożarnej, zespołu Pogotowia Ratunkowego oraz Ochotniczej Straży Pożarnej. Po pewnym czasie przybyli również policjanci Wydziału Ruchu Drogowego KPP w [...]. Od funkcjonariuszy straży pożarnej, w swobodnej rozmowie, uzyskali informacje, że pojazdem marki [...] o nr. rej. [...] kierowała A.Z. O powyższym, jak i dokonanych spostrzeżeniach, [...] M.K. na bieżąco informowała telefonicznie [...] Z.A. Z wyjaśnień A.P. wynika, że gdy podszedł do karetki, w jej wnętrzu zobaczył dwie osoby – znanego mu z widzenia policjanta Komendy Powiatowej Policji w [...] oraz młodą kobietę, jak się później dowiedział, córkę funkcjonariusza. W trakcie rozmowy z lekarzem uzyskał informację, że policjant zostanie przetransportowany do szpitala celem hospitalizacji. Na miejscu zdarzenia pozostała córka policjanta, która poinformowała, że to ona kierowała pojazdem. Uzupełnieniem wyjaśnień jest treść notatki sporządzonej przez funkcjonariusza. Wynika z niej, że na miejscu zdarzenia zastał zgłaszającego je – J.W., który jako pierwszy przyjechał na miejsce kolizji. Obwiniony po wylegitymowaniu, bez szczegółowego rozpytania co do okoliczności zdarzenia, pozwolił świadkowi odjechać. Z późniejszych zeznań J.W. wynikało, że w dniu [...] kwietnia 2015 r. po godz. [...] jechał swoim samochodem ulicą [...] w [...]. Zauważył on leżący na lewym boku samochód marki [...]. Następnie wysiadł z samochodu i zatrzymał jadący za nim samochód dostawczy marki [...]. Z tego pojazdu wysiadł kierowca, mężczyzna w wieku około 30-40 lat, szczupłej budowy ciała, wzrostu około 180 cm. Mężczyzna ten miał okulary i był ubrany w bluzę dresową koloru zielonego. Następnie wspólnie z nim podeszli do leżącego na poboczu samochodu. J.W. ze swojego telefonu prywatnego zadzwonił na numer alarmowy 112 i powiadomił o zdarzeniu. Stojąc kilka metrów od tego pojazdu, na podstawie relacji mężczyzny z [...], poinformował dyspozytora o jednym poszkodowanym. Z informacji przekazanej przez kierowcę [...] wynikało, że w pojeździe była tylko jedna osoba – mężczyzna w wieku około 40-50 lat, wzrostu około 180 cm, średniej budowy ciała, włosy krótkie szpakowate. Mężczyzna ten był ubrany w garnitur. Kierowca [...] pomagał wyjść temu mężczyźnie z pojazdu. J. W. w tym czasie nie widział innych osób w pobliżu samochodu. Był pierwszym kierowcą, który zatrzymał się na miejscu zdarzenia. Z jego relacji wynikało, że mężczyzna, który wyszedł z pojazdu miał pokrwawione wierzchnie części dłoni, nie widział na jego ciele innych obrażeń. Nie podchodził do tego mężczyzny, a w związku z tym nie był w stanie ocenić, czy jest on trzeźwy. Pamięta jednak, że gdy wyżej wymieniony był poza samochodem, kierowca [...] powiedział, że mężczyzna ten jest nietrzeźwy. Po wyjściu z samochodu mężczyzna wyjął telefon komórkowy i zaczął dzwonić. J.W. nie słyszał treści rozmowy oraz nie był w stanie określić czasu ich trwania. Będąc na miejscu zdarzenia, nie podchodził do samochodu i nie oglądał jego wnętrza. Po około 10 minutach od jego zgłoszenia jako pierwsza na miejsce przyjechała Państwowa Straż Pożarna. Strażacy przyjechali od strony centrum [...]. Rozstawiali na ulicy lampy oświetlające miejsce zdarzenia oraz realizowali czynności związane z zabezpieczeniem pojazdu marki [...]. Strażacy pytali świadka oraz kierowcę samochodu dostawczego, ile jest osób poszkodowanych. Uzyskali odpowiedź, że jest tylko jedna. Następnie opatrzyli rany mężczyzny, który wydostał się z samochodu. Po około pięciu minutach od momentu przyjazdu wozu strażackiego, na miejsce przyjechała również od strony centrum [...] karetka Pogotowia Ratunkowego. Po krótkim czasie z tego samego kierunku na miejsce zdarzenia przyjechało radiowozem oznakowanym dwoje umundurowanych policjantów. Była to kobieta i mężczyzna, których świadek nie był w stanie opisać. Policjant zapytał, kto zgłaszał powyższe zdarzenie oraz czy byli jeszcze inni uczestnicy lub poszkodowani. J.W. odpowiedział, że nie było innych osób. Pamięta, że w momencie kiedy zapytał się policjantów, czy może jechać, policjant poprosił go o dowód osobisty i zanotował jego dane. Następnie świadek odjechał z miejsca zdarzenia. Wymieniony zeznał ponadto, że w czasie pobytu na miejscu zdarzenia pojawiła się młoda kobieta, ubrana w kurtkę koloru jasnego. Była to kobieta w wieku około 20-25 lat, szczupłej budowy ciała, wzrostu około 160-170 cm. Z całą pewnością nie wysiadła z samochodu marki [...], który leżał na boku. Z jego relacji wynika, że w momencie kiedy zatrzymał się na miejscu, w przewróconym aucie był tylko mężczyzna i to on był jego prawdopodobnym kierowcą. Z powyższych zeznań wynika, że J.W. nie był świadkiem kolizji drogowej pojazdu marki [...], jednakże był na miejscu zdarzenia, już po jego zaistnieniu, był też pierwszym świadkiem, który widział, jak kierujący pojazdem mężczyzna próbował z niego wyjść. Nie ustalono natomiast drugiego mężczyzny – kierowcy dostawczego pojazdu marki [...], który był kolejnym świadkiem zdarzenia. Organ odwoławczy stwierdził, że uwzględniając treść zeznań J.W., przyjąć należy, że już na miejscu kolizji obwiniony mógł posiąść wiedzę, że kierującym pojazdem marki [...] był – [...] K.Z.. A.Z. mógł przypuszczać, że kierowcą i jedynym uczestnikiem zdarzenia był wymieniony policjant, także na podstawie wyglądu zewnętrznego A.Z., która nie posiadała żadnych obrażeń ciała ani śladów na ubraniu, mogących wskazywać na udział w kolizji. A.P. zaniechał wykonania jakichkolwiek czynności służbowych, mających na celu szczegółowe wyjaśnienie okoliczności zdarzenia, jak i zmierzających do przeprowadzenia badania stanu trzeźwości K i A.Z. To uchybienie przyczyniło się do uznania i ukarania jako sprawcy wykroczenia A.Z. Organ stwierdził, że uwzględniając staż służby [...] A.P., stan prawny jak i zakres tematyczny objęty szkoleniem podstawowym policjantów, wiedział on, jakie czynności winien przeprowadzić na miejscu zdarzenia. Prawdopodobnym jest twierdzenie, że policjant działał w sposób świadomy, mający na celu spowodowanie uniknięcia odpowiedzialności przez [...] K.Z. Wymierzoną karę dyscyplinarną, organ uznał za współmierną do charakteru popełnionego czynu i stopnia zawinienia obwinionego. A.P. wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na orzeczenie Komendanta [...] Policji z dnia [...] października 2015 r., nr [...]. Zażądał uchylenia w całości zaskarżonej decyzji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. "c" P.p.s.a., uchylenie decyzji organu I instancji na podstawie art. 135 P.p.s.a., wniósł o wstrzymanie wykonania zaskarżonego orzeczenia oraz o zasądzenie od organu na rzecz skarżącego kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa adwokackiego. Wskazanemu orzeczeniu zarzucił obrazę prawa procesowego, mającą wpływ na treść rozstrzygnięcia: ‒ art. 135j ust. 2 pkt 6, art. 135g ust. 1 ustawy o Policji poprzez zaniechanie ustalenia i wskazania w uzasadnieniu decyzji stanu faktycznego sprawy w zakresie świadomości skarżącego co do osoby sprawcy zdarzenia drogowego, zaniechanie ustalenia momentu, w którym skarżący stawił się na miejsce zdarzenia, czynności i rozmów, jakich dokonał, stanu rzeczy, jaki zastał na miejscu zdarzenia, miejsca pobytu K.Z. i A.Z.; ‒ art. 135j ust. 1 pkt 3 ustawy o Policji poprzez zaniechanie dokonania oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, brak wskazania, zeznaniom których świadków organy dały wiarę, a także brak wskazania, czy dały wiarę wyjaśnieniom skarżącego; ‒ art. 135g ust. 1 ustawy o Policji poprzez niewyjaśnienie w uzasadnieniu decyzji zależności między obowiązkami funkcjonariuszy Policji z Zespołu Patrolowo- Interwencyjnego a funkcjonariuszami Wydziału Ruchu Drogowego, zaniechanie analizy podstaw prawnych wymaganych czynności; ‒ art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji w zw. z art. 17 pkt 2 zarządzenia nr 768 Komendanta Głównego Policji z dnia 14 sierpnia 2007 r. przez uznanie, że skarżący nie dokonał czynności zatrzymania podejrzanego i nie zbadał jego stanu trzeźwości; ‒ art. 134h ust. 1 ustawy o Policji przez wymierzenie wygórowanej kary dyscyplinarnej wyłącznie w oparciu o fakt, iż obwiniony dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego naruszającego dobre imię Policji. W uzasadnieniu skargi skarżący wskazał, że działające w sprawie organy nie dokonały ustalenia stanu faktycznego sprawy. Nie wskazano, czy skarżący w momencie podejmowanej interwencji miał świadomość, że sprawcą wypadku był K.Z. Nie ustalono, jaki stan rzeczy i osób zastał skarżący w momencie przybycia na miejsce zdarzenia, korelacji czasowej przybywania poszczególnych służb, nie ustalono miejsca pobyty K.Z. i A.Z. w momencie przybycia przez skarżącego. Z treści cytowanych przez organ wypowiedzi skarżącego wynika, że nie miał on świadomości, iż sprawcą zdarzenia był K.Z. Z tych wypowiedzi organ wyciąga wniosek, że skarżący mógł posiąść wiedzę co do sprawcy zdarzenia. Przewinienia dyscyplinarne mogą być, zdaniem skarżącego, popełniane jedynie umyślnie, co oznacza, że sprawca ma zamiar je popełnić lub przewiduje ich popełnienie i godzi się na to. Okoliczność, że skarżący mógł posiąść wiedzę o sprawcy zdarzenia, ale jej nie posiadł, wskazuje na brak zaistnienia przewinienia dyscyplinarnego. Organy nie oceniły materiału dowodowego i nie wyjaśniły sprzeczności między nimi. Zdaniem skarżącego zarządzenie Komendanta Głównego Policji z dnia 14 sierpnia 2007 r. odnosi się jedynie do formy i metody wykonywania zadań w zakresie bezpieczeństwa ludzi oraz utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego policjantów pełniących służbę patrolową, a w szczególności: organizację służby i sposób pełnienia służby patrolowej. Ma ono zastosowania jedynie do czynności służbowych wykonywanych podczas pełnienia służby patrolowej, w nie w związku z zaistniałym wypadkiem drogowym. Organ administracji nie wskazał, jakie czynności powinny być wykonane przez skarżącego jako funkcjonariusza Zespołu Patrolowo-Interwencyjnego, podczas udziału w zdarzeniu drogowym, ani tego, jakie czynności winni wykonać funkcjonariusze Ruchu Drogowego. Organy nie dokonały takiej analizy prawnej i nie przedstawiły jej w rozstrzygnięciu. Skarżący wskazał, że nie posiadał przeszkolenia z zakresu obsługi wypadków drogowych i takie czynności nie należą do jego codziennych służbowych obowiązków. A.P. podkreślił, że nie miał świadomości, że sprawcą wypadku był K.Z., zatem zbędne było zatrzymywanie tej osoby, tym bardziej, że wymagała ona szybkiego przewiezienia do szpitala. Również z tego powodu zbędne było wykonywanie badania trzeźwości na miejscu zdarzenia. Ponadto skarżący ustalił uczestników biorących udział w zdarzeniu. Bezpodstawne jest twierdzenie, iż nie wykonał on żadnej czynności służbowej. Skarżący dokonał rozpytania strażaków, lekarza udzielającego pomocy medycznej, a także A.Z. Ustalił dane personalne osób biorących udział w zdarzeniu i osoby która przybyła na miejsce zdarzenia jako pierwsza. Przełożeni skarżącego dotychczas oceniali jego służbę pozytywnie oraz przyznawali mu nagrody, co ma znaczenie przy badaniu dalszej przydatność do pracy w Policji. Skarżący podkreślił, że nie miał żadnego interesu w popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego, nie uzyskał z tego tytułu żadnej korzyści majątkowej ani osobistej. Natomiast, gdyby uznać hipotetycznie, że miał świadomość sprawcy zdarzenia drogowego, to jego działanie było nastawione wyłącznie na zachowanie solidaryzmu zawodowego względem przełożonego a nie chęcią naruszenia dobrego imienia Policji. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując twierdzenia zawarte w treści zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył co następuje: Sądy administracyjne sprawują kontrolę poddanych ich kognicji aktów prawnych wyłącznie z punktu widzenia zgodności z prawem, jak stanowi art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.). Stwierdzenie przez sąd w trakcie takiej kontroli, że zaskarżony akt podjęty został z: naruszeniem przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik postępowania (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi; t.j. Dz. U. 2016, poz. 718 ze zm., dalej zwanej P.p.s.a.), bądź naruszeniem prawa dającym podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (lit. b), innym naruszeniem przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (lit. c) – skutkuje uwzględnieniem skargi. Mając na uwadze tak rozumianą kontrolę sądowoadministracyjną, Sąd w składzie orzekającym stwierdził, że zaskarżone orzeczenie Komendanta [...] Policji z dnia [...] października 2015 r. nr [...] utrzymujące w mocy orzeczenie Komendanta Powiatowego Policji w [...] nr [...] z dnia [...] sierpnia 2015 r., uznające [...] A.P. winnym popełnienia przewinienia dyscyplinarnego i wymierzające mu karę dyscyplinarną wydalenia ze służby nie narusza zarówno przepisów prawa materialnego, jak i proceduralnego, dlatego skarga podlegała oddaleniu. Podstawę prawną wydanego rozstrzygnięcia stanowiły przepisy ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. 2015, poz. 355 ze zm., dalej zwanej u.o.P.). Sposób i tryb prowadzenia postępowania dyscyplinarnego przeciwko funkcjonariuszom Policji reguluje rozdział 10 tej ustawy. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym przyjęte zostało, że wymieniona ustawa w rozdziale 10 zatytułowanym "Odpowiedzialność dyscyplinarna i karna policjantów", zawiera zarówno regulację materialnoprawną odpowiedzialności dyscyplinarnej policjantów, jak i regulację procesową postępowania dyscyplinarnego. Regulacja postępowania dyscyplinarnego jest – co do zasady – regulacją pełną (kompleksową) w zakresie wszczęcia, przebiegu i formy zakończenia. Przyjmuje się, że sprawa odpowiedzialności dyscyplinarnej nie jest sprawą administracyjną indywidualną, rozstrzyganą w formie decyzji administracyjnej. Oznacza to, że do postępowania dyscyplinarnego policjantów nie stosuje się przepisów kodeksu postępowania administracyjnego (zob. wyrok NSA z dnia 5 grudnia 2016 r., sygn. akt I OSK 472/06 oraz wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie z dnia 14 października 2008 r., sygn. akt II SA/Go 481/08 , dostępne w centralnej bazie orzeczeń sądów administracyjnych: http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Zgodnie z art. 132 ust. 1 u.o.P. policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Wspomniane zasady etyki zawodowej policjanta zostały wprowadzone jako załącznik do zarządzenia Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta" (Dz. Urz. KGP.2004.1.3), który potrzebę wprowadzenia tych zasad uzasadniał znaczeniem problematyki moralnej w wykonywaniu zawodu policjanta i jego służebną wobec społeczeństwa rolą, a także koniecznością wzmocnienia oraz uzupełnienia obowiązków i praw policjantów wynikających z demokratycznie stanowionego prawa. Naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów (art. 132 ust. 2 u.o.P.). W świetle postanowień art. 132 u.o.P. przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant: 1) ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi; 2) nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć. Tak więc wina określona w tym przepisie związana jest zarówno z umyślnym, jak i nieumyślnym przewinieniem dyscyplinarnym. Zgodnie z treścią art. 135g u.o.P., przełożony dyscyplinarny i rzecznik dyscyplinarny są obowiązani badać oraz uwzględniać okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego. W przeprowadzonym przeciwko skarżącemu postępowaniu dyscyplinarnym organy ustaliły w sposób niebudzący wątpliwości, że obwiniony [...] A.P. w dniu [...] kwietnia 2015 r. pełnił służbę patrolową wspólnie ze [...] M.K. i był dowódcą patrolu. W dniu tym, około godziny [...],[...] Z.A., zastępca dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w [...] przyjął telefoniczne zgłoszenie dotyczące zdarzenia drogowego w miejscowości [...] na ul. [...]. Na miejsce zdarzenia, drogą radiową, A.A. skierował załogę Zespołu Patrolowo-Interwencyjnego o kryptonimie ([...]), którą stanowili obwiniony oraz M.K. Jak wynika z akt postępowania dyscyplinarnego, w dniu tym, o godzinie [...], J.W. powiadomił telefonicznie operatora numeru alarmowego 112 ([...] nr [...]), że w [...] na ul. [...] samochód marki [...] uderzył w drzewo i że jest, jego zdaniem, potrzebna karetka pogotowia. W trakcie tej rozmowy telefonicznej J.W. wskazał, że w samochodzie, który uległ kolizji jest tylko jedna osoba. Na miejsce zdarzenia, jak ustalono w toku postępowania dyscyplinarnego, w pierwszej kolejności przybył zespół Państwowej Straży Pożarnej, następnie karetka Pogotowia Ratunkowego, a po krótkim czasie – oznakowanym radiowozem – obwiniony i M.K. Jak wynika z zeznań świadka J.W., to obwiniony na miejscu zdarzenia przeprowadził z nim rozmowę, podczas której zapytał świadka, kto zgłaszał zdarzenie oraz czy byli jeszcze inni jego uczestnicy lub poszkodowani poza rannym mężczyzną. Świadek w sposób zdecydowany wyjaśnił, że nie było innych osób uczestniczących w zdarzeniu lub poszkodowanych. Świadek uzyskał też od obwinionego zgodę na opuszczenie miejsca zdarzenia po uprzednim zanotowaniu przez obwinionego jego danych osobowych. Sposób i zakres przeprowadzonych przez obwinionego czynności z udziałem świadka J. W. – ich powierzchowny i niestaranny charakter, w rezultacie doprowadził do błędnych ustaleń przebiegu przedmiotowej kolizji drogowej, jak bowiem wykazało postępowanie dyscyplinarne, uczestniczącym w kolizji drogowej był znany obwinionemu funkcjonariusz Policji – [...] K.Z., który w rzeczywistości kierował w dniu [...] kwietnia 2015 r. pojazdem marki [...] o numerze rejestracyjnym [...]. K.Z. utracił panowanie nad pojazdem wskutek niezachowania należytych środków ostrożności i zjechał z drogi, uderzając w drzewo. Niestaranne działanie obwinionego, a także działania innych funkcjonariuszy, doprowadziły jednak do wskazania jako sprawcy wykroczenia i ukarania w drodze postępowania mandatowego córki K.Z. – A.Z., która nie kierowała przedmiotowym pojazdem i przybyła na miejsce zdarzenia w trakcie akcji ratowniczej. Nie ulega wątpliwości, w ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, że obecny na miejscu zdarzenia świadek J.W. posiadał wiedzę o fakcie późniejszego przybycia na miejsce zdarzenia A.Z. Świadczy o tym treść jego zeznań złożonych w postępowaniu dyscyplinarnym. Świadek zeznał bowiem, że w czasie jego pobytu na miejscu zdarzenia pojawiła się młoda kobieta w wieku 20-25 lat ubrana w kurtkę koloru jasnego. Świadek nie miał wątpliwości, że kobieta ta nie wysiadła z samochodu marki [...], który leżał na boku. W momencie kiedy świadek zatrzymał się na miejscu zdarzenia, w samochodzie był tylko mężczyzna. Obwiniony nie zwrócił też uwagi na fakt, iż rzekomo kierująca pojazdem A.Z. nie posiadała żadnych obrażeń ciała (w przeciwieństwie do jej ojca) oraz że na jej jasnym ubraniu brak było jakichkolwiek śladów, mogących wskazywać na udział w kolizji. Zaniechał również badania stanu trzeźwości K. i A.Z. Wszystkie te okoliczności, jak słusznie oceniły organy dyscyplinarne, wskazują na niestaranne działania obwinionego oraz na zaniechanie przeprowadzenia niezbędnych, wynikających z okoliczności sprawy, czynności służbowych. Rezultatem tych działań było ukaranie – jako sprawcy wykroczenia – A.Z. zamiast rzeczywistego sprawcy – K.Z. Okoliczności zdarzenia, jak zasadnie przyjęły organy, wskazują na motyw działania obwinionego, którym było spowodowanie uniknięcia odpowiedzialności przez znanego obwinionemu funkcjonariusza Policji K.Z. Zarówno zachowanie obwinionego, jak i jego motywy, wskazują na taki stopień zawinienia, który może stanowić podstawę do zastosowania kary wydalenia ze służby. W art. 134 ustawy zawarto katalog kar dyscyplinarnych, jakie mogą być wymierzone funkcjonariuszowi za przewinienia służbowe, zalicza się do nich: naganę, zakaz opuszczania wyznaczonego miejsca przebywania, ostrzeżenie o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku, wyznaczenie na niższe stanowisko słuzbowe, obniżenie stopnia, wydalenie ze służby. Przedstawiona w powyższym przepisie gradacja kar jest swego rodzaju stopniowaniem środków, jakie mogą być zastosowane w konkretnej sprawie. Ustawodawca nie określił natomiast jakiemu przewinieniu służbowemu odpowiada każdy z nich, bowiem pozostawił to do uznania właściwego organu. Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie zwracał uwagę (por. wyrok z dnia 19 października 2004 r. K 1/04( OTK-A 2004/9/93; LEX: 127308) między innymi na to, że brak wiarygodności osób realizujących służbę publiczną szkodzi zaufaniu publicznemu i podważa autorytet państwa. Istnienie wątpliwości co do zachowania przymiotów niezbędnych do sprawowania funkcji publicznych uprawnia zatem właściwe organy do stosowania wobec funkcjonariuszy publicznych różnych dolegliwości prawnych, włącznie z możliwością rozwiązania z nimi stosunku służbowego, zwłaszcza gdy wymaga tego dobro służby. Analiza materiału dowodowego zgromadzonego w niniejszej sprawie, w ocenie składu orzekającego, uzasadnia stanowisko organów orzekających o wymierzeniu skarżącemu najsurowszej kary dyscyplinarnej. Co więcej, organy należycie przeprowadziły postępowanie dowodowe ustalając prawidłowo stan faktyczny dający podstawę do uznania skarżącego winnym popełnienia zarzucanego mu przewinienia dyscyplinarnego, a przy wymierzaniu kary dyscyplinarnej nie przekroczyły granic uznania administracyjnego, bowiem podjęte rozstrzygnięcia wyczerpująco i należycie uzasadniły. Zauważyć również należy, że zaskarżone orzeczenie organu odwoławczego zawiera wszystkie niezbędne elementy, o których mowa w art. 135j ust. 2 ustawy – zarówno uzasadnienie faktyczne, jak i prawne, tym samym jest poprawnie sporządzone. W niniejszej sprawie, organ odwoławczy szczegółowo zgromadził materiał dowodowy i poddał go wszechstronnej oraz wnikliwej analizie, a wyciągnięte z niej wnioski są logiczne, spójne i nawzajem się uzupełniające. Organ ten, dokonując ustaleń odnośnie przebiegu wydarzenia objętego zarzutem, opierał się o cały zgromadzony materiał dowodowy. W świetle ustalonych w sprawie okoliczności nie można zarzucić dowolności, czy niewspółmierności w wymierzeniu skarżącemu kary, bowiem na gruncie stanu faktycznego sprawy jego zachowanie uzasadniało wydalenie ze służby. Organy orzekające nie dopuściły się w tym zakresie naruszeń mogących stanowić podstawę do wyeliminowania z obrotu prawnego zaskarżonego orzeczenia, a podejmując decyzję o doborze kary dyscyplinarnej, ustaliły rodzaj naruszonych obowiązków i przekroczenie uprawnień oraz dokonały oceny elementu subiektywnego, jakim jest stopień winy funkcjonariusza, w tym uwzględniły okoliczności przemawiające tak na korzyść, jak i na niekorzyść skarżącego (por. uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia). Podniesione w skardze zarzuty naruszenia art. 135j ust. 2 pkt 6, art.135g ust.1 u.o.P. dot. ustalenia stanu faktycznego sprawy w zakresie świadomości skarżącego co do osoby sprawcy zdarzenia drogowego, art. 135j ust. 2 pkt 3 u.o.P. poprzez zaniechanie dokonania oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, art. 135g ust.1 u.o.P. oraz art. 132 ust. 3 pkt 3 u.o.P. w związku z art. 17 pkt 2 zarządzenia nr 768 Komendanta Głównego Policji z dnia 14 sierpnia 2007 r., a także art. 134h ust. 1 u.o.P. poprzez wymierzenie nieadekwatnej kary dyscyplinarnej są zatem niezasadne. W tym stanie rzeczy, na podstawie art. 151 P.p.s.a skarga podlegała oddaleniu co orzeczono w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło