II SA/Wa 2195/14
WyrokWSA w Warszawie2015-07-14
Skład orzekający: Olga Żurawska – Matusiak, Anna Mierzejewska, Stanisław Marek Pietras
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy orzeczenie dyscyplinarne wydalające policjanta ze służby, oparte na zarzutach naruszenia zasad etyki zawodowej, zostało wydane z poszanowaniem prawa, w tym zasady domniemania niewinności i wymogów proceduralnych?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne oraz utrzymane nim w mocy orzeczenie organu pierwszej instancji, stwierdzając naruszenie przepisów prawa materialnego i proceduralnego. Wskazano na rozbieżności między opisem czynu a ustaleniami faktycznymi, pominięcie istotnych dowodów (opinii lekarskiej, postanowienia prokuratury), brak wszechstronnego wyjaśnienia sprawy oraz arbitralną ocenę dowodów, co naruszyło zasadę rozstrzygania wątpliwości na korzyść obwinionego oraz zasadę dwuinstancyjności postępowania. Kara wydalenia ze służby została uznana za nieadekwatną i nieuzasadnioną w świetle zgromadzonego materiału dowodowego i sposobu jego oceny.Stan faktyczny
Policjant L. C. został obwiniony o naruszenie zasad etyki zawodowej w związku z incydentem poza służbą, w tym atakiem na nieustalonego mężczyznę, atakiem i grożeniem pracownikom ochrony klubu, a także utrudnianiem czynności służbowych interweniującym policjantom, będąc pod wpływem alkoholu. Organ pierwszej instancji wymierzył karę wydalenia ze służby, a Komendant Główny Policji utrzymał to orzeczenie w mocy. Policjant zaskarżył oba orzeczenia do WSA, zarzucając naruszenie przepisów prawa, niewłaściwe ustalenie stanu faktycznego i wymierzenie rażąco niewspółmiernej kary.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne Komendanta Głównego Policji oraz utrzymane nim w mocy orzeczenie organu pierwszej instancji, stwierdził, że zaskarżone orzeczenie nie podlega wykonaniu w całości, i zasądził od Komendanta Głównego Policji na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA – Olga Żurawska – Matusiak Sędzia WSA – Anna Mierzejewska Sędzia WSA – Stanisław Marek Pietras (spraw.) Protokolant – specjalista Marek Kozłowski po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 1 lipca 2015 r. sprawy ze skargi L. C. na orzeczenie dyscyplinarne Komendanta Głównego Policji z dnia [...] października 2014 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej wydalenia ze służby 1. uchyla zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne oraz utrzymane nim w mocy orzeczenie dyscyplinarne organu pierwszej instancji, 2. stwierdza, że zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne nie podlega wykonaniu w całości, 3. zasądza od Komendanta Głównego Policji na rzecz skarżącego L. C. kwotę 240 zł (dwieście czterdzieści złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Komendant Wojewódzki Policji w K. orzeczeniem dyscyplinarnym z dnia [...] sierpnia 2014 r. nr [...], działając na podstawie art. 135j ust. 1 i 3 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (tekst jedn. z 2011 r. Dz. U. Nr 287, poz. 1687 ze zm.), uznał sierż. szt. L. C. winnym tego, że:
1) w dniu [...] listopada 2013 r. w S. na ul. [...] naruszył zasady etyki zawodowej w ten sposób, że będąc zobowiązanym jako funkcjonariusz Policji do kierowania się zasadami współżycia społecznego i postępowania tak, aby jego działania mogły być przykładem praworządności i prowadziły do pogłębiania społecznego zaufania do Policji, w czasie wolnym od służby będąc w stanie nietrzeźwości zaatakował nieustalonego mężczyznę uderzając go pięściami po ciele w obecności osób, z których części był znany jako funkcjonariusz Policji, tj. o czyn z § [...] załącznika do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie zasad etyki zawodowej policjanta w zw. z art. 132 ust. 1 ustawy o Policji;
2) w tym samym miejscu i czasie, naruszył zasady etyki zawodowej w ten sposób, że jako policjant będąc zobowiązanym do dbania o społeczny wizerunek Policji jako formacji, w której służy i podejmowania działań służących budowaniu zaufania do niej, znajdując się w stanie nietrzeźwości zaatakował D. L. – pracownika ochrony klubu "[...]", po czym po okazaniu legitymacji służbowej groził jemu oraz drugiemu pracownikowi ochrony G. L., że ich powystrzela i doprowadzi do ich zwolnienia powołując się na znajomości w Policji i prokuraturze oraz obrażał ich kierując pod ich adresem słowa cyt. "wy szmaciarze," tj. o czyn z § [...] załącznika do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie zasad etyki zawodowej policjanta w zw. z art. 132 ust. 1 ustawy o Policji;
3) w tym samym miejscu i czasie, jako policjant będąc zobowiązanym do przestrzegania w stosunku do innych policjantów zasad poprawnego zachowania się i poszanowania godności, znajdując się w stanie nietrzeźwości utrudniał wykonanie czynności służbowych przybyłym na miejsce funkcjonariuszom Komendy Miejskiej Policji w S. w ten sposób, że nie będąc do tego uprawnionym wydawał im polecenia oraz powoływał się na znajomości w Policji i prokuraturze chcąc wpłynąć na interweniujących funkcjonariuszy co do podejmowanych przez nich czynności służbowych, czym naruszył zasady etyki zawodowej, tj. o czyn z § [...] załącznika do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie zasad etyki zawodowej policjanta w zw. z art. 132 ust. 1 ustawy o Policji, i za powyższe wymierzył mu karę dyscyplinarną wydalenia ze służby.
W odwołaniu z dnia [...] sierpnia 2014 r. do Komendanta Głównego Policji skarżący wniósł o:
– uniewinnienie go od zarzuconych czynów (w przypadku stwierdzenia, iż jego zachowania poza służbą stanowią przewinienia dyscyplinarne);
– uchylenie zaskarżonego orzeczenia w części dotyczącej winy i umorzenie postępowania dyscyplinarnego z uwagi na brak znamion przewinienia dyscyplinarnego zarówno w opisie czynu (treści zarzutu), jak i brak dowodów na potwierdzenie naruszenia zasad etyki zawodowej i dyscypliny służbowej przez niego o wskazanej kwalifikacji prawnej,
lub alternatywnie:
– o uchylenie orzeczenia w zaskarżonym zakresie i przekazanie postępowania dyscyplinarnego do ponownego rozpoznania przez przełożonego dyscyplinarnego, a także o nakazanie przełożonemu dyscyplinarnemu prowadzenia postępowania dyscyplinarnego zgodnie z prawem, zarzucając, że przy wydaniu zaskarżonego orzeczenia przełożony dyscyplinarny:
1) zaniechał wykonania czynności nakazanych przepisami rozdziału 10 ustawy o Policji niezbędnych do wszechstronnego wyjaśnienia sprawy, zaniechał oceny dowodów stanowiących podstawę ustalenia znamion przewinienia dyscyplinarnego, bezpodstawnie odmówił dopuszczenia dowodu z opinii biegłych na wskazane przez obwinionego okoliczności, zaniechał rozpoznania wniosku o uzupełnienie akt postępowania dyscyplinarnego oraz zażalenia na odmowę uzupełnienia akt postępowania dyscyplinarnego, wydał orzeczenie przed upływem terminu zaskarżenia postanowienia rzecznika dyscyplinarnego;
2) naruszył zasady prowadzenia postępowania dyscyplinarnego poprzez przyjęcie przydatności dowodów w postaci nagrań monitoringu, w okolicznościach, gdy w toku postępowania dyscyplinarnego jednoznacznie ustalono, że nagranie to jest tak słabej jakości, że brak jest możliwości uznania go za dokument;
3) naruszył zasady wymiaru kary wskazane w art. 134h ustawy o Policji, poprzez błędną subsumcję okoliczności opisanych w treści zarzutu ( zarzutów) do przepisów, które nie penalizują takiego zachowania w zakresie odpowiedzialności dyscyplinarnej policjanta, skutkiem czego doprowadził do orzeczenia kary niesprawiedliwej, niewspółmiernej do ustalonych okoliczności zdarzenia i rażąco wysokiej;
4) podał kwalifikację prawną i opis czynu, bez wyjaśnienia na podstawie jakich okoliczności ustalił, że obwiniony naruszył przepisy obowiązującego prawa poprzez naruszenie zasad etyki zawodowej;
5) w sposób niezrozumiały, rozwlekły i niezgodny z obowiązującymi przepisami przedstawił uzasadnienie, któremu nie można przyznać przymiotu uzasadnienia faktycznego i prawnego;
6) "lakonicznie" zbył konieczność oceny i analizy zebranego w postępowaniu materiału dowodowego i nie wykazał jakie to przepisy powszechnie obowiązującego prawa obwiniony naruszył;
7) zarzucił powinności (poprzez wywiedzenie z przepisów wewnętrznego prawa policyjnego), które nie służą czynnościom stanowiącym przedmiot działania Policji, określony przepisami ustawy o Policji, wbrew zasadzie domniemania niewinności określonej przepisami art. 42 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej,
8) zarzucił naruszenie przepisów prawa, nie wskazując podstawy prawnej tych obowiązków wywiedzionych z przepisów rangi ustawy (zgodnie z art. 87 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej).
Niezależnie od powyższego zaskarżył wszystkie postanowienia wydane w toku postępowania dyscyplinarnego.
Komendant Główny Policji orzeczeniem dyscyplinarnym z dnia [...] października 2014 r. nr [...], mając za podstawę art. 135n ust. 4 pkt 1 ustawy o Policji, utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne z dnia [...] sierpnia 2014 r. nr [...]. W uzasadnieniu – powołując się na opisany wyżej stan faktyczny – podał, że zgodnie z art. 1351 ust. 1 ustawy o Policji, rozpoznanie sprawy w drugiej instancji następuje na podstawie stanu faktycznego ustalonego w postępowaniu dyscyplinarnym. Analizując zebrany materiał dowodowy stwierdził, iż pozwala on na dokonanie oceny przedmiotowego zdarzenia, a zarazem jest wystarczający do oceny zachowania skarżącego w zakresie nieprzestrzegania przez niego zasad etyki zawodowej. Zachowanie policjanta określone w zarzutach można odtworzyć na podstawie znajdującego się w aktach postępowania materiału dowodowego, w szczególności po wzięciu pod uwagę zapisu monitoringu lokalu "....", wyjaśnień obwinionego, zeznań świadków M. S., I. P., A. S., M. K., K. M., A. P., R. B., R. P., P. M., D. L., K. S., K. K., G. L., [...] J. K., [...] A. R., [...] O. D., [...] K. F. oraz dołączonych do akt dokumentów, m. in. materiałów z postępowania przygotowawczego sygn. akt [...] uzyskanych z Prokuratury Rejonowej S. Z zebranego w sprawie materiału wynika, że w dniu [...] listopada 2013 r. skarżący wraz ze swoją dziewczyną A. S. i kolegą K. S. spotkali się w mieszkaniu znajomych M. i K. K. Około godz. 23.00 w wszyscy wyżej wymienieni udali się do klubu "[...]" położonego w S. przy ul. [....]. Na miejscu skarżący wraz z wymienionymi osobami bawił się i spożywał alkohol. W trakcie pobytu w tym lokalu doszło do nieporozumienia i kłótni pomiędzy nim, a A. S., a mianowicie popychał i szarpał wymienioną, co spowodowało reakcję pracowników ochrony tego lokalu, którzy wyprowadzili policjanta na zewnątrz klubu. Z lokalu wyszły również pozostałe osoby, które przyszły tam ze skarżącym. Na zewnątrz przy stojącej na ulicy taksówce K. K. podjął rozmowę z nieustalonym mężczyzną, a następnie kilkakrotnie uderzył go ręką w głowę. Mężczyzna ten zaczął się bronić, po czym również zadawał ciosy K. K. K. K. cofnął się i wpadł na skarżącego, który po tym fakcie odsunął swojego kolegę i zadał mężczyźnie cios ręką. W dalszej kolejności mężczyzna przewrócił skarżącego na ziemię, siadł na nim i uderzał go wielokrotnie rękoma po głowie. Tymczasem K. K. zaatakował kolejnego mężczyznę, stojącego przy taksówce. Walczących mężczyzn rozdzielił kierowca taksówki. Następnie K. K. podszedł do leżącego na ziemi skarżącego, na którym nadal siedział zaatakowany wcześniej mężczyzna, a którego usiłowała zdjąć nieustalona kobieta. K. K. zaatakował zarówno mężczyznę, jak i kobietę kopiąc ich. Mężczyzna podniósł się i zaatakował K. K., natomiast skarżący wstał. Następnie nieustalone osoby pobiegły po pracowników ochrony lokalu "[...]" – D. L. i G. L. i poprosiły o interwencję wskazując, iż mają problem z odjechaniem zamówioną taksówką. Przy taksówce pracownicy ochrony zauważyli jak A. S. przepchnęła się pomiędzy osobami stojącymi przy tym pojeździe, zatrzasnęła drzwi do niego i zablokowała przejście. D. L. podszedł do A. S. i odsunął ją od tego samochodu. W tym momencie w stronę pracownika ochrony ruszyła grupa osób, w tym m. in. skarżący, który został odepchnięty przez G. L. Po tym fakcie skarżący wyciągnął legitymację służbową, którą okazał interweniującym pracownikom ochrony i powiedział im, że jest policjantem. Legitymacja ta została mu zabrana przez D. L., który poinformował skarżącego, że zostanie przekazana policjantom, którzy zostali wezwani na miejsce. O zaistniałym zdarzeniu G. L. telefonicznie poinformował Policję. Skarżący chcąc odzyskać legitymację zaczął grozić pracownikom ochrony, mówił że ich powystrzela, powoływał się również na znajomości w prokuraturze i w Policji, które umożliwią mu doprowadzenie do ich zwolnienia z pracy. Używał przy tym słów obraźliwych, kierując pod ich adresem słowa "wy szmaciarze". Następnie skarżący usiłował ponownie odzyskać swoją legitymację prosząc i żądając jej zwrotu od pracowników ochrony, jednakże został wtedy poinformowany przez D. L., że na miejsce ma przyjechać patrol Policji i wtedy legitymacja zostanie przekazana. Około godz. 2.30 w dniu [...] listopada 2013 r. na miejsce przybył patrol z Komisariatu Policji [...] w S. w składzie [...] A. R. i [...] O. D. oraz patrol Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w S. w składzie [...] K. F. oraz [...] J. K. Policjanci po przejściu na dziedziniec przed wejściem do lokalu "[...]", zastali tam skarżącego wraz z A. S., który poinformował przybyłych funkcjonariuszy, że jest policjantem, a następnie wydawał im polecenia, co do dalszych czynności, m. in. kazał im zatrzymać pracowników ochrony, będąc pod wyraźnym wpływem alkoholu i zachowywał się głośno. Jeden z pracowników ochrony przekazał policjantom legitymację skarżącego, która następnie została mu zwrócona. Skarżący znajdując się w stanie nietrzeźwości utrudniał wykonanie czynności służbowych przybyłym na miejsce funkcjonariuszom Komendy Miejskiej Policji w S. zachowując się agresywnie i głośno krzyczał. Wydawał im polecenia oraz powoływał się na znajomości w Policji i prokuraturze. Przekazał policjantom, iż chce złożyć zawiadomienie o przestępstwie (o pobiciu), wobec czego na jego żądanie przewieziono go oraz A. S. do siedziby Komendy Miejskiej Policji w S. Po przybyciu do wskazanej jednostki Policji, zarówno skarżący, jak i A. S. zostali przebadani na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Pierwsze badanie przeprowadzone wobec skarżącego o godz. 3.09 w dniu [...] listopada 2013 r. wykazało wartość 0,93 mg/l, natomiast drugie badanie przeprowadzone o godz. 3.22 w dniu [...] listopada 2013 r. wartość 0,85 mg/l. Badanie przeprowadzone wobec A. S. w dniu [...] listopada 2013 r. o godz. 3.25 wykazało wartość 0,88 mg/l, natomiast drugie badanie przeprowadzone w dniu [...] listopada 2013 r. o godz. 3.37 wartość 0,87 mg/i. Z uwagi na stan upojenia alkoholowego od skarżącego nie zostało przyjęte zawiadomienie o przestępstwie na protokół procesowy. Po wytrzeźwieniu skarżący w dniu [...] listopada 2013 r. o godz. 14.42 złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa na jego szkodę (odnoszące się do opisanych wcześniej zdarzeń). Postępowanie przygotowawcze w tej sprawie zostało umorzone postanowieniem prokuratora Prokuratury Rejonowej w S. z dnia [...] grudnia 2013 r. sygn. akt [...]. Skarżący przesłuchany w dniu [...] kwietnia 2014 r. w charakterze obwinionego nie przyznał się do popełnienia zarzuconych mu czynów i wyjaśnił, że w trakcie pełnionej służby zawsze postępował zgodnie z etyką zawodową. Wymieniony policjant przedstawił własny przebieg zdarzeń będących przedmiotem sprawy. Zaznaczył, iż nie czuje się winny zaistniałej sytuacji i zaprzeczył, aby naruszył zasady etyki zawodowej policjanta w sposób określony w zarzutach. Nadto według obwinionego, nie zaatakował on pracowników ochrony lokalu "[...]", nie groził im i nie okazał legitymacji służbowej policjanta, natomiast wobec interweniujących policjantów zachowywał się kulturalnie i okazywał im szacunek. Zebrany w postępowaniu dyscyplinarnym materiał dowodowy bezspornie wskazuje, iż obwiniony popełnił przewinienia dyscyplinarne w sposób opisany w zarzutach (za wyjątkiem zachowania mającego polegać na złapaniu za szyję i przytrzymaniu D. L., określonego w zarzucie nr 2). Za wiarygodne i spójne należy uznać zeznania złożone przez świadków P. M., D. L., G. L., [...] J. K., [...] A. R., [...] O. D., [...] K. F., bowiem przedstawiony przez nich przebieg poszczególnych zdarzeń znajduje potwierdzenie w całości zebranego materiału dowodowego, w szczególności w zapisie monitoringu lokalu "[...]". Zgodnie z art. 132 ust. 1 ustawy o Policji, policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej, które zostały określone w załączniku do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta". W § 2 cytowanych Zasad etyki zawodowej policjanta określono, iż w sytuacjach nieuregulowanych przepisami prawa lub nieujętych w niniejszych zasadach etyki zawodowej policjant powinien kierować się zasadami współżycia społecznego i postępować tak, aby jego działania mogły być przykładem praworządności i prowadziły do pogłębiania społecznego zaufania do Policji. W kontekście powyższych unormowań wskazano, iż zachowanie, jakiego dopuścił się skarżący opisane w zarzucie oznaczonym numerem 1, polegające na zaatakowaniu nieustalonego mężczyzny poprzez uderzenie go w obecności innych osób, z których części [...] L. C. znany jako funkcjonariusz Policji, stanowi naruszenie § 2 cytowanych wcześniej Zasad etyki zawodowej policjanta. Materiał dowodowy zebrany w sprawie w pełni potwierdza popełnienie tego przewinienia dyscyplinarnego przez obwinionego. Przede wszystkim potwierdza to zapis monitoringu lokalu "[...]" (w zakresie, zadania ciosu) oraz zeznania przesłuchanych w sprawie świadków (w zakresie potwierdzenia, iż obwiniony dla części osób był znany jako funkcjonariusz Policji). Istotą ustalenia odpowiedzialności dyscyplinarnej skarżącego w zakresie tego czynu jest udzielenie odpowiedzi na pytania: czy wymieniony policjant zachowując się w sposób opisany w zarzucie kierował się zasadami współżycia społecznego, czy postępował tak, aby jego działania mogły być przykładem praworządności oraz aby prowadziły do pogłębiania społecznego zaufania do Policji. Nie budzi wątpliwości, że w kontekście zachowania skarżącego, odpowiedzi na tak zadane pytania są negatywne. Wymieniony jako policjant z wieloletnim stażem w sytuacji będącej przedmiotem sprawy, korzystając z własnego doświadczenia oraz przeszkolenia odbytego podczas służby w Policji, powinien, spróbować doprowadzić do złagodzenia konfliktu pomiędzy K. K., a nieustalonym mężczyzną. Tymczasem zamiast tego sam zadał cios przeciwnikowi swojego kolegi, prowadząc jedynie do eskalacji agresji uczestników konfliktu. Oczywistym w sprawie jest, iż wymieniony znajdował się wtedy pod wpływem działania alkoholu i mógł mieć ograniczone możliwości (np. co do wysławiania się, czy reakcji itd.), niemniej jednak istotnym jest kierunek podjętych przez niego działań (powinien być zmierzający do zażegnania konfliktu). Skarżący kierując się etosem służby oprócz przytoczonej wcześniej możliwości mógł podjąć szereg innych czynności zmierzających do zażegnania konfliktu, np. zadzwonić na Policję z prośbą o pomoc, poprosić o pomoc pracowników ochrony. Tymczasem podjął działania zupełnie odmiennie od tych, jakie powinien w takiej sytuacji podjąć praworządny policjant. Jak. wskazano w odwołaniu, skarżący uważa, iż nigdy nie naruszył zasady właściwego postępowania w kontaktach z ludźmi, zasad etyki zawodowej policjanta, wobec każdego jego postępowanie cechowała życzliwość oraz bezstronność wykluczająca jakiekolwiek uprzedzenia, a także wrażliwość i takt w stosunku do ofiar przestępstwa lub innego zdarzenia, poprzez udzielenie im możliwie wszechstronnej pomocy, a także dbałość o zachowanie dyskrecji. W kontekście zebranego w sprawie materiału dowodowego stwierdzeniu temu nie dano wiary, uznając je za przyjętą linię obrony. Gdyby rzeczywiście było tak, jak podaje, to w czasie przedmiotowego zdarzenia zachowałby się on właściwie, tj. postępowałby zgodnie z zasadami współżycia społecznego oraz tak, aby jego działania mogły być przykładem praworządności oraz aby prowadziły do pogłębiania społecznego zaufania do Policji. Uwzględniając powyższe stwierdzono, że sierż. szt. L. C. dopuścił się popełnienia przewinienia dyscyplinarnego określonego w zarzucie oznaczonym numerem 1. Ponadto swoim zachowaniem naruszył zasady etyki zawodowej policjanta w sposób opisany w zarzucie numer 2. Popełnienie tego przewinienia dyscyplinarnego (za wyjątkiem opisanego w treści zarzutu zachowania mającego polegać na złapaniu za szyję i przytrzymaniu D. L.), zostało w pełni potwierdzone. To, iż doszło do okazania legitymacji służbowej przez skarżącego, grożenia i obrażania D. L. i G. L. (pracowników ochrony) oraz powoływania się przez niego na znajomości w Policji i prokuraturze potwierdza jednoznacznie zebrany materiał dowodowy w postaci nagrań z monitoringu lokalu "[...]" oraz zeznań świadków D. L. i G. L. Skarżący zachowując się w tak negatywny sposób ukazał Policję w złym świetle, a jako policjant winien podejmować działania służące budowaniu zaufania do niej, co wynika z dyspozycji § 23 załącznika do cytowanego wcześniej zarządzenia. Stąd też uznano, iż Komendant Wojewódzki Policji w K. prawidłowo ocenił jego zachowanie będące przedmiotem omawianego zarzutu kwalifikując je jako przewinienie dyscyplinarne. Wersja skarżącego przedstawiona w złożonych wyjaśnieniach, jakoby nie zaatakował on pracowników ochrony lokalu "[...]", nie groził im i nie okazał legitymacji służbowej policjanta, potwierdza się w istocie tylko w zakresie zachowania skarżącego mającego polegać na złapaniu za szyję i przytrzymaniu D. L., bowiem takiego zachowania obwinionego nie zarejestrowały kamery monitoringu lokalu "[...]" Świadkami nieprzestrzegania przez obwinionego zasad etyki zawodowej byli pracownicy ochrony D. L. i G. L., którzy po okazaniu przez niego legitymacji wiedzieli, iż jest on policjantem. Pracownicy ci byli zgorszeni zachowaniem się skarżącego. Wersję tych świadków potwierdza również przesłuchany w toku postępowania dyscyplinarnego P. M., który zeznał, iż wyżej wymienieni pracownicy ochrony opowiadając mu o przedmiotowym zdarzeniu mówili, iż mężczyzna, który został wyprowadzany z lokalu na zewnątrz okazał swoją legitymację służbową, a następnie groził im, że ich powystrzela. Okoliczności tego zdarzenia będącego przedmiotem postępowania dyscyplinarnego jednoznacznie wskazują, iż obwiniony swoim zachowaniem wyczerpał znamiona zarzuconego mu przewinienia dyscyplinarnego oznaczonego nr [...], za wyjątkiem opisanego w tym zarzucie zachowania mającego polegać na złapaniu za szyję i przytrzymaniu D. L. Zasadnym jest także uznanie, iż skarżący swoim zachowaniem dopuścił się popełnienia przewinienia dyscyplinarnego opisanego w zarzucie oznaczonym numerem [...]. Zebrany materiał dowodowy w sposób bezsporny wykazał, że obwiniony w dniu [...] listopada 2013 r. znajdując się pod wpływem działania alkoholu, utrudniał wykonanie czynności służbowych przybyłym na miejsce funkcjonariuszom Komendy Miejskiej Policji w S., a także wydawał im polecenia oraz powoływał się na znajomości w Policji i prokuraturze chcąc wpłynąć na działanie interweniujących policjantów. Negatywne zachowanie obwinionego potwierdzają spójne zeznania interweniujących funkcjonariuszy Policji, tj. [...] J. K., [...] A. R., [...] O. D. i [...] K. F. Zachowania, których dopuścił się skarżący opisane w rozpatrywanym zarzucie, tj. ponaglanie policjantów i wykazywanie postawy roszczeniowej, polemika z zasadnością podejmowanych przez nich decyzji, głośne zachowanie, bycie agresywnym, powoływanie się na znajomości z prokuratorem i na znajomości w Policji należy uznać za wysoce naganne i niedopuszczalne. Przede wszystkim skarżący jako funkcjonariusz Policji winien dawać przykład poprawnego zachowania. Zaś w tej konkretnej sytuacji, tj. podczas przedmiotowej interwencji powinien postępować tylko i wyłącznie w zakresie nienaruszającym porządku prawnego. W świetle powyższego zachowania nie można odebrać jako wpływającego na budowanie pozytywnych relacji między funkcjonariuszami Policji. Takie zachowanie należy więc uznać za naruszenie § 14 Zasad etyki zawodowej policjanta, z którego wynika, iż stosunek policjanta do innych policjantów powinien być oparty na przestrzeganiu zasad poprawnego zachowania w zakresie nienaruszającym porządku prawnego. Dowody zebrane w sprawie, w szczególności w postaci zeznań przytoczonych świadków, w sposób jednoznaczny potwierdzają przebieg tej interwencji, a tym samym fakt, iż obwiniony dopuścił się zarzuconego mu czynu oznaczonego numerem [...]. Nawiązując do treści odwołania wskazano, iż środek odwoławczy w zasadzie został wykorzystany przez niego do własnej interpretacji stanu faktycznego i przepisów normujących odpowiedzialność dyscyplinarną policjantów. Kwestie tam przedstawione nie stanowią nowych okoliczności w sprawie i nie mogą wpłynąć na treść zaskarżonego orzeczenia. Rozpatrując zawarte w odwołaniu zarzuty w pierwszej kolejności wskazano, iż nie zasługuje na uwzględnienie twierdzenie dotyczące przyjęcia przez przełożonego dyscyplinarnego błędnej kwalifikacji prawnej czynów opisanych w zarzutach (poprzez oparcie się na przepisach niestanowiących aktów prawa powszechnie obowiązującego). Przyjęta kwalifikacja prawna nie budzi wątpliwości i odzwierciedla stan faktyczny dotyczący tych zarzutów. Podkreślenia wymaga, iż każdy z czynów przedstawionych obwinionemu zawiera w swojej kwalifikacji również normę ustawową tj. art. 132 ust. 1 ustawy o Policji, który jednoznacznie określa odpowiedzialność dyscyplinarną policjanta za nieprzestrzeganie zasad etyki zawodowej. Brak jest jakichkolwiek podstaw, aby przyjąć, że w niniejszej sprawie doszło do naruszenia art. 87 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej (źródłami powszechnie obowiązującego prawa Rzeczypospolitej Polskiej są: Konstytucja, ustawy, ratyfikowane umowy międzynarodowe oraz rozporządzenia). Nie można zgodzić się również ze stwierdzeniem, iż przypisano mu winę za czyny, które popełnił poza czasem wykonywanych obowiązków służbowych. Z art. 132 ust. 3 ustawy o Policji oraz załącznika do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji w sprawie Zasad etyki zawodowej policjanta, wyraźnie wynika, że część wyszczególnionych tam przewinień może zaistnieć zarówno w czasie pełnienia służby, jak i poza nią. W niniejszej sprawie wystąpił związek funkcjonalny pomiędzy opisanymi w zarzutach zdarzeniami a służbą w Policji, bowiem wyżej wymieniony policjant miał obowiązek dbania o dobre imię Policji, jako formacji, w której służy, obowiązek zachowania się w stosunku do innych policjantów w sposób oparty na przestrzeganiu zasad poprawnego zachowania w zakresie nienaruszającym porządku prawnego oraz do kierowania się zasadami współżycia społecznego i postępowania tak, aby jego działania mogły być przykładem praworządności i prowadziły do pogłębiania społecznego zaufania do Policji. Policjant realizując te obowiązki winien swoją postawą dawać przykład wzorowego zachowania. Jest ono bowiem poddawane ocenie społecznej rzutującej w bezpośredni sposób na opinię o Policji. Opisane zachowania skarżącego w odbiorze społecznym wywołały zgorszenie i doprowadziły do negatywnego postrzegania Policji. Tak więc postępowanie obwinionego pozwala na pociągnięcie go jako policjanta do odpowiedzialności dyscyplinarnej za czyny będące przejawem nieprzestrzegania zasad etyki zawodowej. Zaznaczono, że policjant jako osoba powołana do egzekwowania przepisów prawa sam musi przestrzegać tego prawa w najwyższym stopniu. Tak więc nie ma podstaw do uznania jego argumentacji w tym zakresie. W następnej kolejności wskazano, iż brak jest także jakichkolwiek podstaw, aby uznać, iż przy wydaniu zaskarżonego orzeczenia doszło do naruszenia przepisów prawa poprzez zaniechanie wykonania czynności nakazanych przepisami rozdziału 10 ustawy o Policji niezbędnych do wszechstronnego wyjaśnienia sprawy oraz zaniechanie oceny dowodów. Za przyjęciem powyższego stwierdzenia świadczy fakt, iż Komendant Wojewódzki Policji w K. oraz rzecznik dyscyplinarny w prowadzonym postępowaniu dyscyplinarnym przeprowadzili szereg czynności zmierzających do ustalenia stanu faktycznego. W materiale dowodowym znajdują się dowody odnoszące się nie tylko bezpośrednio do sprawstwa czynów, ale również do wszystkich innych okoliczności sprawy, których uwzględnienie niezbędne jest do jej prawidłowego rozstrzygnięcia. Analizując zebrany materiał nie dopatrzono się zaistnienia okoliczności mogących budzić wątpliwości, które pozwoliłyby rozstrzygnąć przedmiotową sprawę na korzyść obwinionego (za wyjątkiem uniewinnienia obwinionego od popełnienia czynu mającego polegać na złapaniu za szyję i przytrzymaniu D. L., określonego w zarzucie nr [...]). Rzecznik dyscyplinarny, jak i przełożony dyscyplinarny uwzględnili okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego. Wyjaśniono też, iż przełożony dyscyplinarny nie jest związany jakimiś formalnymi regułami dowodowymi, czy stopniowaniem ich mocy dowodowej. Wprost przeciwnie, o tym, które dowody uzna za wiarygodne, a którym odmówi wiary decyduje wyłącznie swobodna ocena całokształtu zebranego w sprawie materiału dowodowego, dokonana według reguł logicznego rozumowania, wspartych wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego. Podniesione argumenty stanowiące osnowę odwołania nie zawierają opisu zdarzeń i okoliczności mogących uprawdopodobnić tezę o zaniechaniu wykonania czynności nakazanych przepisami rozdziału 10 ustawy o Policji, niezbędnych do wszechstronnego wyjaśnienia sprawy oraz zaniechaniu oceny dowodów, zaś podane przez niego fakty same w sobie nie stanowią podstawy do uznania zasadności jego odwołania w tym zakresie. Przełożony dyscyplinarny nie naruszył prawa, bowiem zebrał kompletny materiał dowodowy, a następnie dokonał swobodnej oceny dowodów. Przedmiotowy wniosek wydaje się być jedynie efektem subiektywnych odczuć odwołującego. Analizie poddano zgromadzoną w aktach postępowania dyscyplinarnego dokumentację w celu zbadania, czy zostały udokumentowane takie zachowania przełożonego dyscyplinarnego i rzecznika dyscyplinarnego, które mogłyby świadczyć o sprzeniewierzeniu się zasadzie obiektywizmu, zawartej w art. 135g ustawy o Policji. Analiza akt postępowania dyscyplinarnego, w szczególności wszystkich postanowień wydanych w toku postępowania dyscyplinarnego nie budzi wątpliwości, co do działania rzecznika dyscyplinarnego i przełożonego dyscyplinarnego. Wszelkie rozstrzygnięcia wydawane były przez wymienionych zgodnie z unormowaniami rozdziału 10 ustawy o Policji, w ustawowych terminach, adekwatnie do stanu faktycznego sprawy i zgodnie z przyjętą praktyką dotyczącą prowadzenia tego typu postępowań. Wskazano też, że nagrania z monitoringu lokalu "[...]", wbrew twierdzeniu obrońcy, są dobrej jakości i pozwalają na odtworzenie stanu faktycznego sprawy, czego dowodem są sporządzone przez rzecznika dyscyplinarnego oględziny opisujące w sposób szczegółowy przebieg poszczególnych zdarzeń z udziałem obwinionego. A zatem nie było i nie ma potrzeby, aby dokonywać kolejnego badania zapisu z monitoringu lokalu "[...]". Wyjaśniono, że w postępowaniu dyscyplinarnym prowadzonym przeciwko policjantom nie wydaje się postanowienia o dopuszczeniu dowodu z opinii biegłego, natomiast zgodnie z art. 135e ust. 1 ustawy o Policji uprawniony rzecznik dyscyplinarny może zlecić przeprowadzenie odpowiednich badań. W przedmiotowej sprawie nie dopatrzono się okoliczności pozwalających na przyjęcie, iż doszło do naruszenia art. 42 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej (każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu). Nadto uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia zawiera prawidłowe i rzetelnie opracowane uzasadnienie faktyczne i prawne, które w sposób logiczny opisuje stan faktyczny i prawny przedmiotowej sprawy oraz podstawy przyjętego rozstrzygnięcia. Ponadto przy wydaniu orzeczenia przez przełożonego dyscyplinarnego nie doszło do naruszenia przepisów prawa przy wymierzaniu obwinionemu kary dyscyplinarnej. Rozpatrując ten wątek podniesiono, iż przepisy rozdziału 10 ustawy o Policji nakazują przełożonemu dyscyplinarnemu przy wymierzaniu kary uwzględnić dyrektywy wymiaru kary wynikające z art. 134 h cytowanej ustawy. Ponadto wymierzając karę dyscyplinarną przełożony dyscyplinarny kierując się swobodnym uznaniem winien brać pod uwagę cele zapobiegawcze i wychowawcze, a także potrzeby w zakresie kształtowania świadomości prawnej podległych funkcjonariuszy. Zgodnie z art. 134h ust. 1 ustawy o Policji, wymierzona kara powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby. W niniejszej sprawie zachowanie obwinionego było zawinione. Zgodnie bowiem z art. 132a pkt 1 ustawy o Policji, przewinienie dyscyplinarne jest zawinione, gdy policjant ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi. Nie ulega wątpliwości, że skarżący jako policjant z wieloletnim stażem służby był świadomy obowiązku jaki na nim ciążył, tj. przestrzegania zasad etyki zawodowej policjanta. Nadto zebrany materiał dowodowy jednoznacznie potwierdza zaistnienie negatywnych skutków i następstw dla służby (postępowanie skarżącego nie służyło budowaniu zaufania do Policji), jej społeczny wizerunek, jako formacji pełniącej służebną rolę wobec społeczeństwa został naruszony w stopniu znacznym, stosunek obwinionego do innych funkcjonariuszy daleki był od zasad poprawnego zachowania i poszanowania ich godności, obwiniony dawał negatywny przykład innym policjantom, świadkami aroganckiego i wulgarnego zachowania obwinionego były osoby postronne, co spowodowało zwiększenie negatywnego skutku zachowania skarżącego i spowodowało zaangażowanie do realizacji interwencji znacznej liczby policjantów, którzy mogli być w tym czasie wykorzystani do wykonywania innych ustawowych zadań, co spowodowało szkodę służbie i społeczeństwu. W kontekście zachowania skarżącego po popełnieniu przewinień dyscyplinarnych wskazano, że również w tym zakresie zebrany materiał dowodowy nie przemawia na jego korzyść, bowiem nie przyznał się do popełnienia czynu, nie wyraził żalu ani skruchy i na żadnym etapie postępowania dyscyplinarnego nie dał powodu do uznania, iż swoje zachowanie poddał krytycznej ocenie. Odnośnie zachowania przed popełnieniem czynów oraz dotychczasowego przebiegu jego służby wskazano, iż z kwerendy akt osobowych wymienionego wynika, iż w sposób należyty podchodził on zawsze do swoich obowiązków służbowych. Policjant był wysoko oceniany poprzez pryzmat zaangażowania, posiadanych kwalifikacji zawodowych i realizowanych zadań. Jednakże w przedmiotowej sprawie zostało wykazane, że w sposób rażąco lekceważący podszedł do obowiązku przestrzegania zasad etyki zawodowej policjanta. Zawarte w aktach osobowych opinie jego przełożonych, co do dotychczasowego przebiegu służby należy uznać za pozytywne, jednakże przy popełnieniu najcięższych z możliwych przewinień dyscyplinarnych nie stanowią w tym przypadku okoliczności łagodzącej, natomiast utwierdzają w przekonaniu, że skarżący jako pozytywnie oceniany policjant był świadomy faktu, iż nie powinien zachowywać się w tak negatywny sposób. Zgodnie z art. 134h ust. 2 ustawy o Policji naruszenie dobrego imienia Policji jest z jedną z okoliczności mających wpływ na zaostrzenie wymiaru kary dyscyplinarnej, a zatem popełnione przez obwinionego przewinienie dyscyplinarne jest jednym z najcięższych, jakich może dopuścić się funkcjonariusz Policji i z racji tego zasługuje na szczególne potępienie. W toku postępowania dyscyplinarnego wykazano, że obwiniony dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego znajdując się w stanie po użyciu alkoholu, co w świetle cytowanego wcześniej przepisu również stanowi okoliczność mającą wpływ na zaostrzenie wymiaru kary dyscyplinarnej. Podkreślono, że służbę w Policji może pełnić osoba o nieposzlakowanej opinii podlegająca szczególnej dyscyplinie służbowej. Popełnienie przez skarżącego zarzucanego mu przewinienia dyscyplinarnego nie jest przykładem właściwego zachowania dla innych policjantów. Zgodnie z treścią art. 134f ustawy o Policji, kara wydalenia ze służby oznacza zwolnienie ze służby w Policji. Komendant Główny Policji uwzględniając przytoczone unormowania oraz charakter popełnionych przez skarżącego przewinień dyscyplinarnych uznał, że nie może on pełnić służby w Policji.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, skarżący L. C. zarzucił zaskarżonym orzeczeniom:
1) rażące naruszenie materialnego prawa o służbie w Policji, w szczególności przepisów Rozdziału 10 ustawy o Policji z powodu jego niewłaściwego zastosowania przez organ oraz, poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, co miało istotny wpływ na ostateczną treść orzeczenia oraz wynikającego z art. 2, art. 31, art. 32, art. 87 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej nakazu urzeczywistniania zasad sprawiedliwości społecznej, zasady proporcjonalności uposażenia do wyników osiąganych w służbie, zasady uzasadnionych oczekiwań, zakazu niedyskryminacji i zakazu nierównego traktowania, w przekonaniu obwinionego orzeczenia zostały wydane za jego refleksje, a nie na podstawie ustalonego stanu faktycznego, bowiem rzecznik dyscyplinarny na podstawie tego stanu wnioskował łagodniejszą karę dyscyplinarną,
2) niewłaściwe zredagowanie orzeczenie, sporządzenie sentencji orzeczenia w sposób sugerujący, że wyższy przełożony orzekał o czymś a nie wydał orzeczenie w odwoławczym postępowaniu dyscyplinarnym, wszak orzekł "o utrzymaniu w mocy zaskarżonego orzeczenia" i nie orzekł, że zaskarżone orzeczenie utrzymuje w mocy, czy wręcz, że orzeczenie Nr [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji w K. z dnia [...] sierpnia 2014 roku utrzymuje w mocy,
3) zaniechanie przeprowadzenia postępowania dowodowego w sposób umożliwiający udział jego oraz jego obrońcy, skutkiem czego jest nieprawidłowe przeprowadzenie postępowania dyscyplinarnego w zakresie ustalenia stanu faktycznego i skutkiem czego jest orzeczenie rażąco niewspółmiernej kary dyscyplinarnej,
4) w sposób niezrozumiały, niezgodny z obowiązującymi przepisami przedstawił uzasadnienie, któremu, mimo jego obszerności, nie można przyznać przymiotu uzasadnienia faktycznego i uzasadnienia prawnego, bowiem poza przytoczeniem przepisów organ nie przedstawił żadnych okoliczności stanowiących podstawę zaskarżonych orzeczeń.
W tej sytuacji wniósł o
1. uchylenie zaskarżonego orzeczenia Nr [...] Komendanta Głównego Policji w W. z dnia [...] października 2014 r. oraz poprzedzającego je orzeczenia Nr [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji w K. w całości,
2. orzeczenie, iż zaskarżone orzeczenia nie podlegają wykonaniu w całości do czasu uprawomocnienia się wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie,
3. wstrzymanie wykonania zaskarżonych orzeczeń do czasu uprawomocnienia się orzeczenia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie w trybie przepisów art. 61 § 3 ustawy o postępowaniu przed sądami administracyjnymi,
4. zasądzenie od Komendanta Głównego Policji w Warszawie kosztów postępowania i kosztów zastępstwa procesowego według norm przypisanych,
5. nakazanie organom administracji państwowej – określonym przepisami ustawy o Policji prowadzenia postępowania dyscyplinarnego zgodnie z podstawowymi zasadami obowiązującego w Rzeczypospolitej Polskiej i w Unii Europejskiej systemu prawa,
6. zwrócenie się do Ministra Spraw Wewnętrznych o podanie właściwej nazwy podmiotu reprezentującego Skarb Państwa w przedmiotowej sprawie – przełożonego dyscyplinarnego i czy jest to, zgodnie z Decyzją Ministra Spraw Wewnętrznych: Komendant Wojewódzki Policji w K. w osobie nadinsp. K. J., czy [...] Komendant Wojewódzki Policji w K. [...] K. J.; bowiem skarżący jest w pełni przekonany, iż orzeczenie w pierwszej instancji wydała osoba wskazująca nieistniejący w strukturach Policji w Rzeczypospolitej Polskiej organ Policji.
W uzasadnieniu podał, że dla istoty sprawy każdego postępowania dyscyplinarnego najważniejsze jest prawidłowe ustalenia stanu faktycznego przedmiotowej sprawy. Wskazany w zaskarżonych orzeczeniach stan faktyczny jest nieprawdziwy, a jego opis szczątkowy, pomijający najistotniejsze okoliczności jakie zaistniały w zakresie praw i obowiązków policjanta w życiu prywatnym, po służbie, w okolicznościach, gdy jest atakowany, niezależnie od tego czy jest trzeźwy czy w stanie nietrzeźwości, każdy ma prawo do obrony. Nie podzielił również argumentacji Komendanta Głównego Policji zawartej w uzasadnieniu orzeczenia twierdząc, że postępowanie dyscyplinarne zostało rozpoznane w sposób nieprawidłowy gdyż twierdzenia zawarte w uzasadnieniu tego orzeczenia, nie zostały poparte żadnymi konkretnymi dowodami, zdarzeniami. Czytając te orzeczenia ma się nieodparte wrażenie iż zostały one sporządzone na podstawie twierdzeń, których prawdziwości Komendant Główny Policji w żaden sposób nie zweryfikował lub faktów, które jednak nie powinny być w ogóle brane pod uwagę przy sporządzaniu przedmiotowego orzeczenia albo niczego nie dowodzą. Dziwi, iż wyższy przełożony dyscyplinarny jak i przełożony dyscyplinarny działając imieniem organu administracji nie postrzegł, nie powołał, mimo zarzutów zawartych we wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy, iż podstawowym aktem prawa w niniejszej sprawie jest Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej, która już w art. 7 nakazuje działanie na podstawie i w granicach prawa, w art. 8 ust. 2 stanowi, iż jej przepisy stosuje się bezpośrednio, a przepis art. 31 ust. 2 stanowi zakaz zmuszania do czynienia tego, czego prawo nie nakazuje, wskazując w art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, że ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie a domniemanie niewinności poprzez samo wydanie orzeczenia nie doznaje obalenia, a tym bardziej ograniczenia. Z przepisów ustawy, którą w zakresie uprawnień organu ograniczających prawa funkcjonariuszy interpretować należy rygorystycznie i ściśle, bez naruszenia granic określonych przepisami art. 60 Konstytucji RP statuującego prawo każdego obywatela do służby publicznej na jednakowych zasadach, z zachowaniem ograniczeń do wyłącznie wskazanych w przepisach ustawy, w niniejszej sprawie w przepisach ustawy o Policji. Ponadto wnosi o wstrzymanie wykonania zaskarżonych orzeczeń w całości, bowiem niewątpliwe jest, iż pożądanym przez wyższego przełożonego dyscyplinarnego skutkiem ich wykonania jest pozbawienie skarżącego prawa do służby publicznej jak i znacznej ilości środków finansowych, niezbędnych do zapewnienia poziomu życia na dotychczasowym poziomie Dalej podał, że miał prawo oczekiwać właściwego rozpoznania jego skargi, bez wymuszania skutków jakie niesie wykonanie zaskarżonych orzeczeń. Reasumując, organ nie pojął, iż Rzeczpospolita Polska jest państwem prawa a prawem nie jest pojedynczy, cytowany przepis w sensie dystrybutywnym, lecz system norm prawnych, odtworzony zgodnie z regułami interpretacyjnymi i inferencyjnymi z przepisów prawa zawartych w Konstytucji, ustawach, konwencjach i aktach wydanych na ich podstawie. Stanowisko, że organ stosujący prawo może wyłącznie na podstawie pojedynczego przepisu bądź artykułu dokonywać w sposób arbitralny oceny ważnych interesów policjanta powołując się na uznanie administracyjne jest stanowiskiem bezprawnym i narusza podstawowe zasady prawa. Jest on świadomy, że służba w Policji wymaga od skarżącego wielu wyrzeczeń i nakłada dodatkowe obowiązki, jednak nie godzi się z twierdzeniami przełożonych dyscyplinarnych, że sam wybór tej służby pozbawia wszelkich praw na rzecz tych przełożonych i system służby to podporządkowanie wzorowane na niewolnictwie, któremu zarówno wyższy przełożony dyscyplinarny jak i przełożony dyscyplinarny określił dokonane ustalenia .. ( bez jakiegokolwiek udziału jego, a więc brak ustaleń zgodnych z prawem dyscyplinarnym)... nie stały się przyczynkiem do refleksji dla policjanta i wyciągnięcia właściwych wniosków dla siebie.... Takie stanowisko nie pozwala uznać, iż wymierzenie innej kary niż kara wydalenia ze służby przyniesie efekt wychowawczy i zapobiegnie naruszeniu dyscypliny służbowej w przyszłości.
W odpowiedzi na skargę Komendant Główny Policji wniósł o jej oddalenie, a wskazując na dotychczasowe ustalenia faktyczne i prawne dodał, że zarzut dotyczący wymiaru kary, nieprawidłowego zredagowania orzeczenia dyscyplinarnego nie zasługuje na uwzględnienie, zaś w przedmiocie niezapewnienia mu udziału w postępowaniu nie wskazano czynności, w których jego obecność miała być nieodzowna.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z brzmieniem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości m. in. poprzez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem.
Skarga analizowana pod tym kątem podlega zasługuje na uwzględnienie. Stosownie do treści art. 132 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (tekst jedn. z 2011 r. Dz. U. Nr 287, poz. 1687 ze zm.), policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Z kolei według § 2 załącznika (Zasady etyki zawodowej policjanta) do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta" (Dz. Urz. Komendant Głównego Policji nr 1, poz. 3), w sytuacjach nieuregulowanych przepisami prawa lub nieujętych w niniejszych zasadach etyki zawodowej policjant powinien kierować się zasadami współżycia społecznego i postępować tak, aby jego działania mogły być przykładem praworządności i prowadziły do pogłębiania społecznego zaufania do Policji, zaś w myśl § 14 stosunek policjanta do innych policjantów powinien być oparty na przestrzeganiu zasad poprawnego zachowania poszanowania godności, a także tolerancji w zakresie nienaruszającym porządku prawnego, a zgodnie z § 23 policjant powinien dbać o społeczny wizerunek Policji jako formacji, w której służy i podejmować działania służące budowaniu zaufania do niej.
Natomiast na podstawie art. 135j ust. 1 i 2 pkt 4) i 6) ustawy, na podstawie oceny zebranego w postępowaniu dyscyplinarnym materiału dowodowego przełożony dyscyplinarny wydaje orzeczenie które m. in. powinno zawierać opis przewinienia dyscyplinarnego zarzucanego obwinionemu wraz z kwalifikacją prawną oraz uzasadnienie faktyczne i prawne orzeczenia. Zatem przypisany skarżącemu czyn winien być dokładnie i precyzyjnie opisany oraz odpowiadać uzasadnieniu faktycznemu, zaś rozbieżność pomiędzy opisem czynu, a ustalonym stanem faktycznym, czyni niedopuszczalnym przypisanie obwinionemu winy co do naruszenia zasad etyki zawodowej policjanta w opisanym poniżej zakresie.
Tymczasem skarżącemu [...] L. C. przypisano w pkt 2 m. in. to, że "zaatakował D. L. – pracownika ochrony klubu "[...]". Natomiast w uzasadnieniu w żaden sposób nie wskazano, że faktycznie "zaatakował" on tegoż pracownika. Wręcz przeciwnie, bowiem jak stwierdzono w uzasadnieniu orzeczenia dyscyplinarnego, wyeliminowano zarzut złapania za szyję i przytrzymywaniu D. L. i doszło tylko do okazania legitymacji służbowej przez skarżącego, grożenia i obrażania D. L. i G. L. (pracowników ochrony) oraz powoływania się przez niego na znajomości w Policji i prokuraturze. Reasumując, skoro ustalenia te zostały potwierdzone również przez D. L., to niedopuszczalnym było przypisanie skarżącemu zachowania polegającego na zaatakowaniu wymienionego wyżej pracownika ochrony. Dla Sądu nie budzi również wątpliwości, że fakt rzekomego "zaatakowania" zawarty w opisie czynu, niesie w sobie większy stopień zawinienia, a w konsekwencji ma wpływ na wymiar kary, co z kolei ma istotny wpływ na wynik sprawy.
W dalszej części wskazać należy, że według art. 135g ust. 1 ustawy, przełożony dyscyplinarny i rzecznik dyscyplinarny są obowiązani badać oraz uwzględniać okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego, a w myśl ust. 2 tegoż przepisu, obwinionego uważa się za niewinnego, dopóki wina jego nie zostanie udowodniona i stwierdzona prawomocnym orzeczeniem. Niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść obwinionego.
Tymczasem w rozpoznawanej sprawie analiza wyjaśnień skarżącego i zeznań świadka A. S. z jednej strony, a z drugiej strony zeznań pozostałych świadków prowadzi do wniosku, że występują pomiędzy nimi istotne rozbieżności co do stanu faktycznego sprawy. Skoro zaś tak, to niewystarczającym jest lapidarna ocena organu dyscyplinarnego, że wyjaśnieniom skarżącego nie można dać wiary, zaś świadkom go obciążającym przyznać walor wiarygodności, bo ich zeznania są spójne i wiarygodne. Z tego powodu mianowicie jest to nie do zaakceptowania, że w żadnym stopniu nie wykazano, na podstawie jak przeprowadzonej analizy organ doszedł do takiego wniosku. Innym słowy, nie wystarczy do oceny wiarygodności jednych dowodów i braku wiarygodności innych dowodów lakoniczne stwierdzenie – co ma miejsce w rozpoznawanej sprawie – o braku wiarygodności skarżącego. Wszak nie bez znaczenia w sprawie pozostaje opinia sądowo – lekarska z dnia [...] listopada 2013 r. w której stwierdzono, że głowa skarżącego w części owłosionej jest bolesna palpacyjnie, twarz – oczodół prawy krwiak typu "okularowego", jama ustna: warga górna po prawej stronie rozerwana śluzówka, jama brzuszna po stronie prawej otarcie naskórka na powierzchni ok. 2x3 cm i obrażenia te naruszyły czynność organizmu na okres do 7 dni w rozumieniu art. 157 § 2 k.k., a ponadto obrażenia te "powstały najprawdopodobniej w okolicznościach jak podaje". Tymczasem organ dyscyplinarny całkowicie pominął milczeniem ową opinię i zignorował ją, a zdaniem Sądu występujące w sprawie rozbieżności wymagały odniesienia się do tego dowodu, bowiem nie można wykluczyć, że analiza odniesionych przez skarżącego obrażeń, mogłaby doprowadzić do odmiennych wniosków. Niezależnie od powyższego zauważyć należy, a przecież przede wszystkim na tym dowodzie organ oparł swoją tezę o winie skarżącego, że w trakcie oględzin monitoringu przeprowadzonego w dniu [...]0 listopada 2013 r. stwierdzono, iż "Na monitoringu z kamery [...] bardzo słaba jakość obrazu". Natomiast stan faktyczny – na co wszak powołuje się organ – został oparty na protokole oględzin monitoringu przeprowadzonego, prawdopodobnie, bo tego już organ nie podaje, w dniu [...] kwietnia 2014 r., gdzie z kolei bez żadnych już wyżej wykazanych powyżej wątpliwości związanych ze słabą jakością obrazu, "odczytuje" się z kamery nr [...] przebieg zdarzenia przypisanego skarżącemu przede wszystkim w pkt 1. Zatem – zdaniem Sądu – powstaje nie dająca się usunąć wątpliwość co do wiarygodności tych ostatnich oględzin, bowiem organ w żadnym miejscu nie wskazał, dlaczego w trakcie tych drugich oględzin monitoringu obraz był już na tyle czytelny, że można było na tej podstawie przypisać skarżącemu ów czyn. Ponadto organ w żadnym stopniu nie odniósł się do tego fragmentu wyjaśnień skarżącego z dnia [...] grudnia 2013 r. w których podaje on m.in., że "Przed lokalem (nie pamiętam, czy zaraz przed lokalem, czy bardziej od strony ul. [...] weszliśmy w grupę osób, które brały udział w bójce. Nie wiem, co to byli za ludzie. W pewnym momencie pamiętam, że od nieznanej osoby dostałem uderzenie ręką w tył głowy. Zdążyłem zasłonić głowę rękami a następnie zostałem poturbowany po całym ciele". A przecież, po pierwsze, ten fragment wyjaśnień może "odpowiadać" obrażeniom odniesionym przez skarżącego, zaś po wtóre, gdyby nawet hipotetycznie przyjąć w ślad za organem, że "zaatakował on nieustalonego mężczyznę" (pkt 1 przypisanego czynu), to przecież mógł to być nie tyle atak, inicjacja zdarzenia przez skarżącego, co na przykład obrona przed napastnikiem, który uderzył go w tył głowy. Tym bardziej, że na jakiś czas skarżący nie znajdował się w zasięgu kamery nr [...], co wynika z oględzin monitoringu. W każdym bądź razie są to obecnie przypuszczenia, domniemania oraz wątpliwości i na etapie sądowym niemożliwe do dokładnego wyjaśnienia. Natomiast to właśnie obowiązkiem organu było odniesienie się do tego fragmentu wyjaśnień i dokonanie jego wzajemnej analizy z pozostałymi dowodami w sprawie, a następnie wyciągnięcie końcowych wniosków. Oprócz tego zauważyć należy, że w postanowieniu o umorzeniu dochodzenia z dnia [...] grudnia 2013 r. o sygn. akt [...], prokurator w uzasadnieniu wskazał m. in., że "Zebrany natomiast w sprawie materiał dowodowy uprawdopodobnił fakt, iż w wyniku zdarzenia znajdujący się przed lokalem L. C. został uderzony przez D. L., a A. S. przez nieustaloną osobę". Zatem gdyby taki fakt miał rzeczywiście miejsce, to mógłby on prawie całkowicie zmienić przypisane skarżącemu czyny. Jednakże oczywistym dla Sądu jest, że organ dyscyplinarny w zakresie prowadzonego przez siebie postępowania jest autonomiczny, przy czym owa autonomia nie może oznaczać dowolności i posiadając taki dowód w aktach sprawy, jak postanowienie o umorzeniu z przytoczonym już wyżej fragmentem uzasadnienia, dla wyjaśnienia faktycznego przebiegu zdarzenia, organ winien był odnieść się do niego, dokonać właściwej analizy w zestawieniu z pozostałymi dowodami i następnie wyciągnąć z tego określone wnioski, a nie całkowicie go pomijać, zbywając milczeniem.
Skoro zatem w żadnym fragmencie uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia dyscyplinarnego nie próbowano nawet i nie usunięto omówionych powyżej wątpliwości, to tym samym naruszono cytowany już wyżej przepis art. 135g ust. 2 ustawy w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy, bowiem niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść obwinionego.
Analizując rozpoznawaną sprawę wskazać należy również, że myśl art. 135k ust. 1 ustawy, postępowanie dyscyplinarne jest dwuinstancyjne. Od orzeczenia wydanego w pierwszej instancji obwinionemu przysługuje odwołanie w terminie 7 dni od dnia doręczenia orzeczenia. Oznacza to, że każda sprawa dyscyplinarna rozpoznana i rozstrzygnięta orzeczeniem organu pierwszej instancji, po wniesieniu odwołania podlega ponownemu rozpoznaniu i rozstrzygnięciu przez organ drugiej instancji. Innym słowy, zgodnie z cytowanym wyżej przepisem, postępowanie dyscyplinarne jest zatem dwukrotnie rozpoznawane i rozstrzygane, a pogwałcenie tej zasady w stopniu istnym ma wpływ na wynik sprawy.
Tymczasem w rozpoznawanej sprawie skarżący zarzucił w odwołaniu, że monitoring zdarzenia jest tak słabej jakości, iż trudno go uznać za przekonywujący dowód w sprawie. Natomiast – abstrahując już od poczynionych powyżej przez Sąd wątpliwościach co do wiarygodności zapisu monitoringu – organ drugiej instancji nie przeprowadził ponownych oględzin monitoringu mimo zarzutu skarżącego stwierdzając jedynie gołosłownie, bowiem bez jakiegokolwiek badania, że nagrania te są dobrej jakości i pozwalają na odtworzenie stanu faktycznego sprawy, czego dowodem są oględziny sporządzone przez rzecznika dyscyplinarnego. Stąd też – w ocenie organu drugiej instancji – nie było i nie ma potrzeby dokonywania kolejnego badania z monitoringu. Wobec tak arbitralnego i dyskrecjonalnego stanowiska organu drugiej instancji, już chociażby z tego tylko powodu, zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne nie może się ostać i winno być wyeliminowane z obrotu prawnego.
Oprócz tego wskazać należy, że zgodnie z treścią art. 134 ustawy, karami dyscyplinarnymi są:
1) nagana;
2) zakaz opuszczania wyznaczonego miejsca przebywania;
3) ostrzeżenie o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku;
4) wyznaczenie na niższe stanowisko służbowe;
5) obniżenie stopnia;
6) wydalenie ze służby.
Zatem kara wymierzona skarżącemu, tj. wydalenie ze służby, jest w tym katalogu karą najsurowszą, eliminująca funkcjonariusza ze służby. To z kolei wymaga od organu dyscyplinarnego dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, co – jak już wyżej wykazano – nie miało miejsca, i szczegółowego uzasadnienie jej wymierzenia. Wskazać ponadto należy, że w myśl art. 134h ust. 1 ustawy, wymierzona kara powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby. Z kolei zgodnie z ust. 2 tegoż przepisu, na zaostrzenie wymiaru kary mają wpływ następujące okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego:
1) działanie z motywacji zasługującej na szczególne potępienie albo w stanie po użyciu alkoholu lub innego podobnie działającego środka;
2) popełnienie przewinienia dyscyplinarnego przez policjanta przed zatarciem wymierzonej mu kary dyscyplinarnej;
3) poważne skutki przewinienia dyscyplinarnego, zwłaszcza istotne zakłócenie realizacji zadań Policji lub naruszenia dobrego imienia Policji;
4) działanie w obecności podwładnego, wspólnie z nim lub na jego szkodę.
Zatem przy wymiarze kary eliminującej, te ostatnie okoliczności powinny występować w sprawie. Wprawdzie skarżący znajdował się po użyciu alkoholu, to organ stwierdził również, że działanie skarżącego zasługuje na szczególne potępienie, jednakże – podobnie jak wyżej – stwierdzenie to jest gołosłowne, bowiem w żadnej mierze nie uzasadnił, z jakiego to powody zachowanie skarżącego zasługuje na szczególne potępienie. W tym miejscu należy podzielić stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego, który w wyroku z dnia 30 marca 2012 r. sygn. akt I OSK 1881/11 stwierdził, że motywacja zasługująca na szczególne potępienie, to motywacja, która w rozumieniu powszechnym jest jaskrawo naganna, wywołuje silne reakcje repulsywne w społeczeństwie, takie jak oburzenie, gniew. Oznacza ona działanie z motywów zasługujących na szczególne napiętnowanie, a więc ocenianych wyjątkowo negatywnie. Takich zaś skutków organ dyscyplinarny nie wskazał, a Sąd nie dopatrzył się ich w rozpoznawanej sprawie, bowiem po pierwsze nie sposób uznać postępowania skarżącego, jako jaskrawo nagannego jeśli się zważy, że dotychczasowy przebieg służby jest oceniany pozytywnie. W tym miejscu stwierdzić należy, że nie do zaakceptowania jest – zdaniem Sądu – stanowisko organu, że takie okoliczności jak pozytywna opinia o skarżącym przed popełnieniem przypisanych mu czynów oraz jego dotychczasowy nienaganny przebieg służby, ze swej natury uznawane wszak za okoliczności łagodzące, organ dyscyplinarny drugiej instancji uznał je jako okoliczności obciążające. Jest to całkowitym zaprzeczeniem zasady miarkowania wymiaru kary. Ponadto w żadnym stopniu z uwagi na mimo wszystko ograniczony zasięg zdarzenia, a omówiony już w stanie faktycznym sprawy, nie wywołało to żadnych społecznych reperkusji chociażby medialnych, a tym bardziej oburzenia bądź gniewu. Niezależnie od powyższego nie sposób się zgodzić z organem pierwszej instancji, a zaaprobowanym przez organ drugiej instancji, że dla wymiaru kary istotne jest to, że skarżący "pomimo jednoznacznego materiału dowodowego, potwierdzającego popełnienie zarzucanych mu przewinień dyscyplinarnych, podważając ustalone fakty, stawiał się w roli pokrzywdzonego. (...) Takie stanowisko obwinionego nie pozwala uznać, iż wymierzenie innej kary niż kara wydalenia ze służby przyniesie efekt wychowawczy i zapobiegnie naruszaniu dyscypliny służbowej w przyszłości". Po pierwsze bowiem, co zostało już wyżej opisane, materiał dowodowy w sprawie nie jest jednoznaczny co do winy skarżącego. Po drugie zaś, jeśli przyznanie się do winy w rzeczy samej jest okolicznością łagodzącą, to nie może być okolicznością obciążającą nieprzyznanie się do winy, bowiem takie jest prawo obwinionego w postępowaniu dyscyplinarnym i nie można mu z tego powodu czynić zarzutu, a w konsekwencji miarkować kary w wyższym wymiarze. Niezależnie od powyższego nie do zaakceptowania jest w ocenie Sądu, że organ w najmniejszym nawet stopniu, skoro wymierzył skarżącemu karę najsurowszą, eliminującą go ze służby w Policji, nie zajął się ewentualnymi reperkusjami w jego życiu osobistym, rodzinnym i zawodowym oraz nie podał, czy istnieją, bądź nie dodatnie prognozy na przyszłość. Innymi słowy nie wskazał na przesłanki prewencji szczególnej w stosunku do [...] L. C.
Reasumując, rozpoznając sprawę na nowo, organ jest zobowiązany zastosować się do opisanych już powyżej wątpliwości zarówno w zakresie winy skarżącego, jak i rodzaju wymiaru kary.
W tym stanie rzeczy, na mocy art. 145 § 1 pkt 1) lit. c) w zw. z art. 152 i art. 132, a w sprawie kosztów na podstawie art. 200, 205 § 2 i 209 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r. poz. 270), należało orzec jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło