II SA/Wa 224/17
WyrokWSA w Warszawie2017-11-30
Skład orzekający: Ewa Kwiecińska, Maria Werpachowska, Iwona Maciejuk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ administracji prawidłowo odmówił przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym w charakterze domownika?Ratio decidendi
Sąd stwierdził, że organ nieprawidłowo ustalił stan faktyczny, nie dokonując wystarczających ustaleń dotyczących charakteru gospodarstwa, liczby osób pracujących oraz zakresu pracy skarżącego. Ocena, czy praca miała charakter stały, wymagała dokładniejszego zbadania dowodów, w tym wiarygodności świadków. W związku z tym uchylił zaskarżoną decyzję i nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy z uwzględnieniem wskazań sądu i NSA.Stan faktyczny
L.O., policjant, wniósł o zaliczenie okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika do wysługi lat uprawniającej do wzrostu uposażenia zasadniczego za okres od czerwca 2002 do marca 2007 r. Organ I i II instancji odmówiły przyznania prawa, kwestionując wiarygodność świadków i zakres pracy skarżącego. WSA w Warszawie oraz NSA wcześniej uchyliły decyzje organów i nakazały ponowne ustalenie stanu faktycznego. W ponownym postępowaniu organ ponownie odmówił, podważając zeznania świadków i oceniając, że praca nie miała charakteru stałego.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Komendanta Głównego Policji z grudnia 2016 r. w całości i nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy z uwzględnieniem wskazań sądu i NSA.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Ewa Kwiecińska (spr.), Sędziowie WSA Maria Werpachowska, Iwona Maciejuk, , Protokolant starszy specjalista Małgorzata Plichta, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 30 listopada 2017 r. sprawy ze skargi L.O. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] grudnia 2016 r. nr [...] w przedmiocie odmowy ustalenia procentowego prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat - uchyla zaskarżoną decyzję -
Komendant Główny Policji rozkazem personalnym z dnia [...] grudnia 2016 r. nr [...] wydanym na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 w związku z art. 127 § 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r. poz. 23 ze m.) utrzymał w mocy rozkaz personalny Komendanta [...] Policji nr [...] z dnia [...] października 2016 r. w przedmiocie odmowy przyznania [...] L. O. mu prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym od dnia [...] czerwca 2002 r. do dnia [...] marca 2007 r.
W dniu [...] kwietnia 2013 r. L. O. zwrócił się do Komendanta [...] Policji z prośbą o zaliczenie do procentowego wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat okresu pracy w gospodarstwie rolnym w charakterze domownika od dnia [...] czerwca 2002 r. do dnia [...] marca 2007 r.
Komendant [...] Policji rozkazem personalnym nr [...] z dnia [...] czerwca 2013 r. odmówił przyznania stronie prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego za okres od dnia [...] czerwca 2002 r. do dnia [...] marca 2007 r.
W związku z wniesieniem przez wyżej wymienionego odwołania przedmiotową sprawę zbadał Komendant Główny Policji, który rozkazem personalnym nr [...] z dnia [...] sierpnia 2013 r. utrzymał w mocy rozkaz personalny Komendanta [...] Policji nr [...] z dnia [...] czerwca 2013 r.
Na wskazaną decyzję funkcjonariusz wniósł skargę przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, który wyrokiem z dnia 12 marca 2014 r., sygn. akt II SA/Wa 1798/13 uchylił zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję organu I instancji oraz stwierdził, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu w całości. Skarga kasacyjna KGP została przez Naczelny Sąd Administracyjny oddalona wyrokiem z dnia 29 stycznia 2016 r., sygn. akt I OSK 1616/14.
Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że "przed dokonaniem oceny, czy w konkretnym przypadku osoba bliska rolnika faktycznie wykonywała stałą pracę w gospodarstwie rolnym trzeba prawidłowo ustalić stan faktyczny sprawy. Należy więc przeanalizować przebieg pracy wnioskodawcy w gospodarstwie oraz ustalić, jaki był charakter gospodarstwa, ile osób i w jakim zakresie współpracowało (a nie tylko zamieszkiwało) z rolnikiem, a także, jakie konkretnie czynności w gospodarstwie wykonywał sam wnioskodawca. Dopiero po uzyskaniu takich danych możliwa jest ocena czy pomoc domownika była świadczona w zakresie znaczącym dla funkcjonowania gospodarstwa rolnego, a jeżeli tak to, czy z uwagi na profil gospodarstwa, zabudowania znajdujące się na terenie gospodarstwa, stopień zmechanizowania gospodarstwa i liczbę osób pracujących w gospodarstwie rzeczywiście w całym wnioskowanym okresie zachodziła potrzeba wykonywania pracy o deklarowanym przez stronę charakterze i rozmiarze. W przypadku osoby, która miała stale pracować w gospodarstwie rolnym i jednocześnie w tym samym okresie pobierać naukę w szkole położonej w innej miejscowości niż miejsce położenia gospodarstwa rolnego, celowym może być również ustalenie, ile faktycznie czasu uczeń musiał poświęcić na dojazd do szkoły i ze szkoły, a nie tylko jak długo trwał sam taki przejazd. Oczywistym bowiem jest, że niejednokrotnie z uwagi na powszechnie znane problemy komunikacyjne czas dojazdu do innej miejscowości był znacznie dłuższy niż sama podróż środkami transportu publicznego. Takie ustalenia mogą być również pomocne przy ocenie charakteru oraz zakresu pracy, którą uczeń po powrocie ze szkoły mógł na polecenie rolnika wykonywać w jego gospodarstwie rolnym (...)".
Po przeprowadzeniu postępowania dowodowego Komendant [...] Policji w dniu [...] października 2016 r. wydał rozkaz personalny nr [...], którym odmówił L. O. ustalenia prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym od dnia [...] czerwca 2002 r. do dnia [...] marca 2007 r.
Policjant wniósł odwołanie od rozkazu personalnego [...], wskazując, iż organ nie wykonał w sposób prawidłowy ww. wyroków, bowiem dokonał interpretacji "pojęcia stałej pracy w gospodarstwie rolnym" w oparciu o orzeczenia, które zapadły w innych sprawach, podważył prawdziwość zeznań świadków, a także zanegował możliwość wykonywania przez stronę stałej pracy na podstawie "doświadczenia życiowego". Z tych też względów [...] L. O. wniósł o "zaliczenie do wysługi lat okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, a co za tym idzie zmianę wysokości uposażenia zasadniczego od dnia [...] kwietnia 2013 roku, tj. od chwili zaistnienia okoliczności uzasadniających zmianę".
KGP w uzasadnieniu rozkazu personalnego z dnia [...] grudnia 2016 r. nr [...] stwierdził, że istotnym zagadnieniem jest ustalenie normatywnej treści pojęcia "domownika" w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin, z którym ustawodawca związał możliwość zaliczenia pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do ogólnego stażu pracy. Zbadania wymagało, czy L. O. spełnia wszystkie wymogi, pozwalające na uznanie go za domownika.
Przy zaliczaniu okresów pracy w gospodarstwie rolnym do stażu pracowniczego, od którego zależą konkretne, dodatkowe uprawnienia pracownicze, nie może być mowy jedynie o incydentalnych, drobnych świadczeniach domownika na rzecz rolnika, czyli pomocy, jaką w warunkach wiejskich zwyczajowo udziela się w ramach pomocy rodzinnej osobom prowadzącym gospodarstwo rolne.
Ustawodawca określił, że wliczeniu do stażu pracy, od którego zależą uprawnienia pracownicze, podlegają wyłącznie okresy prowadzenia gospodarstwa rolnego lub pracy w takim gospodarstwie, nie umożliwił natomiast wliczenia do wspomnianego stażu pracy okresów pomocy w gospodarstwie rolnym.
W przedmiotowej sprawie brak jest zaświadczenia z urzędu gminy, o treści wskazanej w art. 3 ust. 1 ustawy z dnia [...] lipca 1990 r., wobec czego organ miał obowiązek oprzeć się m.in. na zeznaniach świadków, zastawiając ich treść z pozostałą dokumentacją będącą w dyspozycji organu.
Komendant Główny Policji stwierdził, iż, analizując zeznania świadków w niniejszej sprawie nie sposób przyznać im mocy dowodowej. Wskazać bowiem należy, iż treść zeznań zarówno świadka J. B., jak i S. W. cechuje wysoki stopień ogólności.
Świadek J. B. podczas przesłuchania z dnia [...] września 2016 r. oświadczył, iż "L. O. dziennie pracował w gospodarstwie swoich rodziców od 4 - 5 godz. (...) L. O. w soboty i niedziele pracował, także w ferie, wakacje, w każdej wolnej chwili (...) dojście do autobusu, przejazd i powrót do domu mógł w mojej ocenie trwać od 45 - 50 min." Z treści wyjaśnień strony z dnia [...] czerwca 2016 r. wynika natomiast, iż dojazd zarówno do liceum ogólnokształcącego, jak i do [...] Szkoły [...] w T. zajmował jej około 50 minut w jedną stronę.
Świadek S. W. podczas przesłuchania w dniu [...] lipca 2016 r. wskazał, iż "z tego co pamiętam to L. O. widywałem codziennie podczas wykonywania prac (...) nie jestem w stanie powiedzieć ile godzin (...)", na pytanie 5 odpowiedział, iż "nie jestem w stanie podać dokładnej godziny, robił obrządek przy krowach, gdyż mieli dużo krów. Później były prace polowe w polu, koszenie trawy, pielenie buraków. Jak były żniwa to robił wszystko przy żniwach. Na jesieni jak były wykopki, to robił wszystko przy tych zajęciach. Ja nie jestem w stanie dokładnie sprecyzować godzin pracy L. O.". W piśmie natomiast z dnia [...] maja 2013 r. (które jest tożsame z pismem świadka J. B. z dnia 15 czerwca 2013 r.) wskazywał, iż "widziałem L. O. wykonującego prace w gospodarstwie rolnym swoich rodziców J. i A. O. codziennie w godzinach popołudniowo-wieczornych, natomiast w soboty, ferie i wakacje ww. wykonywał pracę w gospodarstwie od godzin porannych do godzin wieczornych w zależności od tego jaką pracę wykonywał". Tymczasem z pisma strony z dnia [...] czerwca 2016 r. wynika, iż w czasie nauki w "[...] Szkole [...] w T." zajęcia odbywały się "co drugi tydzień: piątek w godzinach 16.00-18.00, sobota i niedziela 9.00 -18.00".
Niewiarygodne są zatem, zdaniem organu, w zestawieniu z powyższymi odpowiedziami, twierdzenia wskazanych świadków, że pamiętają, iż L. O. codziennie wykonywał pracę w gospodarstwie rolnym rodziców.
Zasadnym jest przy tym podkreślenie, iż utrata wiarygodności przez świadków, odnosi się do całości ich zeznań. Postępowania dowodowe zawarte we wszystkich procedurach (administracyjnej, cywilnej i karnej), nie znają bowiem instytucji częściowej utraty wiarygodności przez świadka. Skoro natomiast świadkowie nie są wiarygodni co do określonych faktów, to ta okoliczność przekłada się na cały okres ujęty w ich zeznaniach.
Organ nadmienił ponadto, iż areał gospodarstwa rolnego rodziców strony wynosił 11 ha, z czego zabudowania zajmowały około 40 arów oraz fakt, iż 7 osób wykonywały w nim pracę, wpływa znacznie na ograniczone potrzeby świadczenia pracy w powyższym gospodarstwie, również z uwagi na wyspecjalizowaną produkcję rolną zarówno w zakresie zwierzęcym (krowy mleczne, byki oraz cielęta w ilości od 12 do 14 sztuk), jak i roślinnym (buraki cukrowe, ziemniaki, zboża, drzewa i krzewy owocowe, łąki i pastwiska, warzywa). Rodzaj wykonywanych przez stronę prac w przedmiotowym gospodarstwie oraz stosunkowo wysoki poziom mechanizacji przedmiotowego gospodarstwa (ciągnik rolniczy [...], pług, brony, agregat uprawowy, siewnik do zboża, przyczepa jednoosiowa, kopaczka do ziemniaków/buraków oraz drapacz) nie mogły, w ocenie organu, wymagać od policjanta stałej pracy. Organ podkreślił, że to zainteresowany powinien wykazać fakty potwierdzające taką pracę.
Zdaniem KGP oświadczenia policjanta w poszczególnych jego pismach wskazują na brak konsekwencji w zakresie podawanych okoliczności, jak również pozostają w sprzeczności z dokumentami będącymi w posiadaniu organu. Początkowo policjant utrzymywał, iż we wnioskowanym okresie "pracował jako domownik" oraz, iż "nie posiadał innego źródła utrzymania". Twierdzenia te nie znajdują odzwierciedlenia w treści życiorysu z dnia [...] września 2010 r. W dokumentacji związanej z przyjęciem do służby w Policji, znajdującej się w aktach osobowych, zainteresowany nie przedstawił żadnej informacji o swojej pracy w gospodarstwie rolnym, a tym bardziej nie wskazał, iż stale w tym gospodarstwie pracował. Dopiero możliwość przyznania prawa do wzrostu uposażenia z tytułu wysługi lat sprawiła, że wymieniony zmodyfikował treść swoich oświadczeń, uznając, że świadczona przez niego w gospodarstwie pomoc miała charakter stałej pracy.
Fakt, iż wymieniony nie wspomniał o pracy w gospodarstwie rolnym, może świadczyć o tym, że albo takiej pracy w ogóle nie wykonywał albo udzielanej pomocy sam nie traktował jako stałej pracy w gospodarstwie rolnym.
We wskazanym życiorysie policjant oświadczył, iż posiada licencję pracownika ochrony fizycznej II stopnia oraz prawo jazdy kategorii "B", a także posiada certyfikaty ukończenia kursów "[...]" oraz "[...]" i "zna" język angielski w stopniu średniozaawansowanym w mowie i piśmie. Dodał również, że interesuje się "oglądaniem filmów oraz czytaniem książek popularnonaukowych, a także poznawaniem nowych technologii związanych z komputerem, internetem i elektroniką", a także, że amatorsko trenuje boks oraz strzelectwo sportowe. Zdaniem organu powyższe zajęcia były czasochłonne i wyłączało możliwość jego stałej pracy w gospodarstwie rolnym rodziców.
W swoim oświadczeniu z dnia [...] kwietnia 2013 r. policjant stwierdził, iż "nie uczestniczył w zajęciach pozaszkolnych". Początkowo w swoim oświadczeniu w sprawie zatrudnienia w gospodarstwie rolnym policjant utrzymywał, iż we wnioskowanym okresie pracował stale "6 dni w tygodniu w wymiarze 4-5 godzin dziennie, w soboty około 8 godzin", tymczasem z pisma z dnia [...] czerwca 2016 r. wynika, iż w czasie nauki w "[...] Szkole [...]" w T." zajęcia odbywały się "co drugi tydzień: piątek w godzinach 16.00 - 18.00, sobota i niedziela 9.00 -18.00", co oznacza, iż w soboty, w które odbywały się zajęcia w danej szkole, wymieniony musiałby wykonywać pracę w gospodarstwie w godzinach np. od 19.00 – 3.00 rano.
Dane okoliczności, uniemożliwiają stwierdzenie, iż pomoc L. O. przy prowadzeniu przez jego rodziców działalności rolniczej miała istotny wpływ na funkcjonowanie danego gospodarstwa. Nie można więc uznać, że do prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego rodziców strony, uwzględniając jego areał, a także znacznie ograniczone potrzeby świadczenia pracy w powyższym gospodarstwie m.in. z uwagi na jego rodzaj, strukturę, wyspecjalizowaną produkcję roślinną i zwierzęcą oraz stopień mechanizacji, w którym zamieszkiwało 7 osób, a prace w nim wykonywał zarówno ojciec jak i matka wymienionego oraz jego rodzeństwo, konieczna była praca w nim i to "stała" kilkunastoletniego wówczas [...] L. O. w wymiarze przez niego wskazanym.
Zdaniem organu brak jest podstaw do przyznania L. O. prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym od dnia [...] czerwca 2002 r. do dnia [...] marca 2007 r. Dla uznania, że praca w gospodarstwie rolnym miała charakter stały nie wystarczy jedynie ustalenie, że osoba bliska rolnikowi wykonywała czy mogła wykonywać jakiekolwiek zabiegi agrotechniczne związane z produkcją rolną, realizując w ten sposób dyspozycje rolnika prowadzącego dane gospodarstwo rolne.
L. O. wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na ww. decyzję KGP z dnia [...] grudnia 2016 r. nr [...].
Policjant domagał się uchylenie w całości decyzji organu I i II instancji i zaliczenie do wysługi lat okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców od dnia [...] czerwca 2002 do dnia [...] marca 2007 r.
Skarżący podkreślił, że działające w sprawie organy dopuściły się uchybień prawa materialnego poprzez niepoprawną wykładnię art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników. Błędnie zinterpretowano pojęcia domownika oraz pracy stałej w gospodarstwie rolnym. Z zebranych w toku postępowania dokumentów jasno wynika, że skarżący spełnił ustawowe warunki uznania za domownika, a wykonywana w gospodarstwie rolnym praca miała charakter stały. Ilość faktycznie pracujących w gospodarstwie domowników, areał gospodarstwa, charakterystyka uprawianych roślin, ilość hodowanych zwierząt oraz stopień zmechanizowania gospodarstwa dla człowieka, który miał do czynienia z życiem na wsi, w jednoznaczny sposób wskazuje na ogrom niezbędnej pracy oraz konieczność jej regularnego wykonywania. Sam fakt pobierania nauki w szkole ponadgimnazjalnej nie świadczy jeszcze, iż skarżący nie wykonywał stałej pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, a stwierdzenie, że areał 7,62 hektara, uprawa roślin, hodowla bydła mlecznego oraz stopień zmechanizowania gospodarstwa nie wymagało zaangażowania go w pracę jest abstrakcyjne i nie mające podparcia w dowodach.
Organy podważają zeznania świadków oraz twierdzą, że dojazd do i ze szkoły, nauka i zajęcia pozalekcyjne uniemożliwiały wykonywanie stałej pracy. Działania organów Policji stoją w sprzeczności z zasadami prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej oraz załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. Skarżący stwierdził, że obowiązek udowodnienia pracy w gospodarstwie rolnym spoczywa na nim, jednakże wszelkie źródła dowodowe zostały już wyczerpane i nie ma możliwości przedstawienia innych dowodów.
Podważanie wiarygodności świadków, umniejszanie wysiłku i trudu jaki wkładał w pracę w gospodarstwie rolnym, wydłużanie postępowania, wielokrotne zadawanie w wysyłanych do mnie pismach tych samych pytań, w ocenie ma skarżącego zniechęcić i spowodować, aby odstąpił od ubiegania się od należnego mu prawa do zaliczenia pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika do wysługi lat.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Jak stanowi przepis art. 153 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1369 z późn. zm.), ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie organy, których działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia, a także sądy, chyba że przepisy prawa uległy zmianie.
Orzeczenie sądu wywiera skutki nie tylko w odniesieniu do postępowania sądowoadministracyjnego, czy postępowania administracyjnego, ale również w odniesieniu do ewentualnego, przyszłego postępowania administracyjnego i sądowego w danej sprawie. Istotą wskazań zawartych w uzasadnieniu rozstrzygnięcia sądu jest bowiem zapobieżenie w przyszłości popełnieniu tych samych błędów, stwierdzonych w trakcie kontroli zaskarżonego rozstrzygnięcia. Wskazania te nie mają i nie mogą przesądzać sposobu rozstrzygnięcia, nie nakazują organom by wydały konkretny rodzaj aktu prawnego, mają na celu doprowadzenie do wydania orzeczenia zgodnego z prawem, a zatem dążą do zapewnienia przestrzegania zasady legalności. Rozstrzygając złożoną skargę sąd, zobowiązany jest do podporządkowania się wcześniej wyrażonemu przez sąd poglądowi w pełnym zakresie oraz konsekwentnemu reagowaniu w razie stwierdzenia braku zastosowania się przez organ administracji do wskazań w zakresie dalszego postępowania (zob. wyrok WSA w Warszawie z dnia 28 października 2005 r., sygn. akt VII SA/Wa 401/05, Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych - http://orzeczenia.nsa.gov.pl – dalej CBOSA). Dla organu administracji ponownie rozpatrującego sprawę, jak też każdego innego organu orzekającego w danej sprawie, zawarty w orzeczeniu kasacyjnym pogląd dotyczący wyłożonych i zastosowanych przepisów, jak również ocena co do poczynionych przez organ ustaleń faktycznych jest wiążąca (zob. wyrok NSA z dnia 10 listopada 2015 r., sygn. akt II OSK 541/14, Lex nr 1990855). Sformułowania o związaniu "sądów jak i organów", oznacza że danym orzeczeniem będzie związany w sprawie zarówno wojewódzki sąd administracyjny, jak i Naczelny Sąd Administracyjny.
W rozpatrywanej sprawie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 12 marca 2014 r., wydanym w sprawie sygn. akt II SA/Wa 1798/13, uchylił zaskarżoną decyzję odmowną Komendanta Głównego Policji z [...] sierpnia 2013 r. oraz utrzymaną nią w mocy decyzję organu I instancji. Wyrok ten poddany został kontroli instancyjnej w wyniku wniesienia przez Komendanta Głównego Policji skargi kasacyjnej. Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 29 stycznia 2016 r., sygn. akt I OSK 1616/14, oddalił skargę kasacyjną organu.
W uzasadnieniu wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego wskazał, iż: "W omawianej kategorii spraw istotne bowiem jest nie tylko to, czy wnioskodawca ubiegający się o zaliczenie okresu pracy w gospodarstwie rolnym mógł połączyć naukę z jakąkolwiek pomocą świadczoną na rzecz rolnika, ale czy taką pomoc wykonywał i czy w okolicznościach konkretnej sprawy istnieją uzasadnione podstawy, by świadczoną przez niego pomoc należało uznać za "stałą pracę" w omawianym znaczeniu. Ocena, czy w danej sprawie członek rodziny rolnika faktycznie wykonywał stałą pracę w gospodarstwie rolnym nie może przy tym opierać się jedynie na domniemaniach lub przypuszczeniach co do istotnych w sprawie faktów. Okoliczności stanowiące podstawę takiej oceny powinny wynikać ze zgromadzonych w sprawie dowodów, które następnie muszą być omówione w motywach podjętych w sprawie decyzji.
W niniejszej sprawie organy nie wywiązały się z powyższych obowiązków. Organy nie ustaliły bowiem prawidłowo stanu faktycznego, przyjmując, że dokonywanie dalszych ustaleń jest zbędne, gdyż L. O. z uwagi na pobieranie nauki w ogóle nie mógł wykonywać stałej pracy w gospodarstwie rodziców, a ponadto wykonywanie przez niego takiej pracy było zbędne z uwagi na niewielki obszar gospodarstwa rolnego. Takie założenia były stanowczo przedwczesne. W sprawie nie można było ograniczyć się tylko do ustalenia areału gospodarstwa. Należało bowiem także wyjaśnić jaki był charakter, stopień zmechanizowania gospodarstwa oraz ile osób w całym analizowanym okresie pracowało (i w jakim zakresie) w gospodarstwie. Uzyskanie takich danych może być zaś celowe, gdyż z akt sprawy wynika, że ojciec policjanta prowadził gospodarstwo rolne, jednocześnie pracując jako elektromonter poza rolnictwem, zaś matka strony była bezrobotna. W sprawie nie wyjaśniono też, jaki był profil gospodarstwa, a zatem czy było ono nastawione głównie na produkcję rolną, czy także na hodowlę zwierząt. W aktach sprawy nie ma przy tym żadnych dowodów pozwalających ustalić, jakie zabudowania gospodarcze były na terenie gospodarstwa, czy w ogóle było możliwe prowadzenie tam także hodowli zwierząt i w jakiej ilości.
WSA w Warszawie nie dostrzegł potrzeby dokonywania wszystkich takich ustaleń, co wynikało z nie w pełni prawidłowej interpretacji pojęcia "wykonywanie stałej pracy" zawartego w art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. Tymczasem przy wykładni i zastosowaniu tego przepisu i pozostałych powołanych przepisów prawa materialnego istotne jest nie tylko to czy wnioskodawca ubiegający się o zaliczenie okresu pracy w gospodarstwie rolnym mógł potencjalnie połączyć naukę z jakąkolwiek pomocą świadczoną na rzecz rolnika, ale czy taką pomoc faktycznie wykonywał i w okolicznościach konkretnej sprawy przedmiotową pomoc można rzeczywiście uznać za "stałą pracę" w omawianym znaczeniu.
Z powyższych względów w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego nie można zaaprobować przekonania Sądu I instancji, który kategorycznie stwierdził, że L. O. spełniał przesłanki do uznania go za domownika w rozumieniu art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r., oraz że wnioskowany okres powinien być mu w całości zaliczony do wysługi lat dla celów uposażeniowych. Na obecnym etapie sprawy takie stanowisko WSA w Warszawie było stanowczo przedwczesne. Zgromadzony dotychczas materiał dowodowy (w tym lakoniczne i o identycznej treści zeznania świadków) nie dają jeszcze pewności, że wnioskodawca w okresie swej nauki w szkołach ponadpodstawowych świadczył na rzecz swoich rodziców taką pomoc, którą bezwzględnie należy zakwalifikować jako "stałą pracę" w indywidualnym gospodarstwie rolnym. W sprawie niezbędne są dodatkowe ustalenia, gdyż tylko one pozwolą na jednoznaczne potwierdzenie lub na wykluczenie możliwości wykonywania przez L. O. stałej pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców. Dlatego też uchylenie przez WSA w Warszawie kontrolowanych przezeń rozkazów personalnych Komendanta Głównego Policji oraz organu I instancji w ostatecznym rozrachunku było uzasadnione. Dopiero po prawidłowym i jednoznacznym ustaleniu stanu faktycznego sprawy możliwa będzie ocena, w jaki sposób wskazywane przepisy prawa materialnego powinny mieć w sprawie zastosowanie.
Przy ponownym rozpatrzeniu sprawy organy powinny mieć również na uwadze, że zgodnie z art. 3 ust. 2 i 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym można potwierdzić albo stosownym zaświadczeniem urzędu gminy albo zeznaniami co najmniej dwóch świadków zamieszkujących na terenie, na którym jest położone gospodarstwo rolne. Zatem zasadnicze ustalenia bezwzględnie muszą być udokumentowane we wskazany sposób. Zeznania świadków mogą mieć taką samą wartość dowodową jak zaświadczenie właściwego urzędu gminy. Zeznania te nie powinny jednak budzić wątpliwości co do ich kompletności oraz wiarygodności stwierdzonych w nich faktów. Jeżeli dokumenty przedstawione przez wnioskodawcę nasuwają zastrzeżenia, w tym zeznania świadków są ogólnikowe i lakoniczne, to organ nie może z góry dyskwalifikować wartości takich dowodów. Ustalenie prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego policjanta następuje w ramach postępowania administracyjnego, które musi być prowadzone z zachowaniem ogólnych standardów procedury administracyjnej, z wyjątkiem kwestii odmiennie uregulowanych w przepisach szczególnych. Organ prowadząc takie postępowanie, powinien więc rozważyć potrzebę samodzielnego, dodatkowego przesłuchania zawnioskowanych osób, a nie z góry dyskwalifikować wartość dowodową przedstawionych zeznań świadków. Niedopuszczalna jest też dość powszechna praktyka organów Policji polegająca na żądaniu od świadków i wnioskodawców jedynie dodatkowych informacji i pisemnych odpowiedzi na zadane pytania. Pisemne wyjaśnienia takich osób nie spełniają wymogów, o jakich mowa w art. 3 ust. 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r., a zatem na ich podstawie nie można dokonywać ustaleń mających kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia omawianej kategorii spraw. Zauważyć również należy, że przesłuchani świadkowie powinni relacjonować znane im osobiście fakty a nie dokonywać ich kwalifikacji. Ocena czy pomoc świadczona rolnikowi przez wnioskodawcę miała charakter stałej pracy w gospodarstwie rolnym należy do organu prowadzącego postępowanie a nie do osób przesłuchiwanych w charakterze świadków".
W ocenie Sądu, przy ponownym rozpatrzeniu sprawy, organ w sposób nieprawidłowy zastosował się do zaleceń Naczelnego Sądu Administracyjnego.
W sprawie przesłuchani zostali w charakterze świadka J. B. (przesłuchanie z dnia [...] września 2016 r.) oraz S. W. (przesłuchanie z dnia [...] lipca 2016 r.).
Komendant Główny Policji zwrócił się też do skarżącego o doprecyzowanie informacji dotyczących jego pracy w gospodarstwie rolnym rodziców – J. i A. O.. Skarżący pismem z dnia [...] czerwca 2016 r. poinformował organ, że w gospodarstwie rolnym – w okresie, którego dotyczył wniosek – zamieszkiwało łącznie siedem osób: J. i A. O. (rodzice skarżącego), G. O. (babka wnioskodawcy będąca na emeryturze) oraz skarżący wraz z trójką rodzeństwa. Według oświadczenia wnioskodawcy, stałą pracę w gospodarstwie wykonywali jedynie rodzice skarżącego oraz skarżący. Rodzeństwo jedynie pomagało w pracy. Areał gospodarstwa wynosił 7,62 ha dzierżawionego. W gospodarstwie prowadzono różne uprawy, a mianowicie prowadzono uprawę buraka cukrowego (ok. 4 ha) ziemniaków (ok. 1 ha), zboża (ok. 4 ha). W gospodarstwie były też drzewa i krzewy owocowe (ok. 0,5 ha), inne warzywa (ok. 0,2 ha) oraz hodowano rogaciznę, tj. krowy mleczne, byki, cielęta w ilości od 12 do 14 sztuki.
Skarżący wyjaśnił też w jakich godzinach uczęszczał na zajęcia w Liceum Ogólnokształcącym [...] w Z. a następnie w [...] Szkole [...] w T., a także wskazał, ile trwał czas dojazdu do szkół oraz jakimi środkami komunikacji dojeżdżał na te zajęcia. Opisał następnie prace, które wykonywał w gospodarstwie rolnym rodziców, łączny czas ich wykonywania w zależności od pory roku, a także wyjaśnił, w jakich godzinach prace te były wykonywane w poszczególnych dniach tygodnia.
Organy dokonały ponownej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, opierając się dodatkowo na dokumentach zawartych w aktach osobowych skarżącego. Organy uznały za niesporne, że skarżący w dacie [...] czerwca 2002 r. do [...] marca 2007 r. zamieszkiwał na terenie gospodarstwa rolnego rodziców J. i A. O. położonego w miejscowości W., w gminie Z. Również, w ocenie organów, nie budzi wątpliwości powierzchnia gospodarstwa rolnego, a mianowicie 7,62 ha areału własnego oraz 2,6 ha areału dzierżawionego.
Komendant Główny Policji, oceniając materiał dowodowy, uznał natomiast za całkowicie niewiarygodne zeznania świadków S. W. oraz J. B.. W tym zakresie Komendant Główny Policji wskazał na sprzeczności w zeznaniach tych świadków z resztą zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Organ odwoławczy wyjaśnił, iż twierdzenia tych świadków o codziennie wykonywanej pracy w godzinach popołudniowo-wieczornych w gospodarstwie rolnym pozostają w sprzeczności z wyjaśnieniami skarżącego, z których wynika, że zajęcia w Szkole w T. odbywały się co drugi tydzień: w piątki w godzinach od 16 do 18 oraz w soboty i niedziele w godzinach od 9 - 18.
Wobec tych sprzeczności organ dowoławczy uznał zeznania tych świadków za całkowicie niewiarygodne, podkreślając, że postępowanie dowodowe we wszystkich procedurach (administracyjnej, cywilnej i karnej) nie zna instytucji częściowej utraty wiarygodności zeznań. Skoro świadkowie nie są wiarygodni co do określanych podstaw, to ta okoliczność, zdaniem organu II instancji, przekłada się na cały zakres ujęty w ich zeznaniach.
Odnosząc się do tak ujętego problemu, stwierdzić należy, iż w piśmiennictwie i orzecznictwie podkreśla się, że konsekwencją zasady swobodnej oceny dowodów jest także brak reguły nakazującej tylko całkowite uznanie wiarygodności określonego środka dowodowego. Nie jest bowiem wyłączone uznanie przez sąd orzekający części zeznań danej osoby za wiarygodne, innej zaś części zeznań tej samej osoby za niezasługujące na wiarę. Kierując się przepisami art. 233 § 1 k.p.c. (art. 7 k.p.k., a także art. 80 k.p.a.) sąd może określonym zeznaniom świadka (wyjaśnieniom oskarżonego) częściowo dać bądź nie dać wiary. Z istoty bowiem wyrażonej w tych przepisach zasady swobodnej oceny dowodów wynika, iż sąd realizując ustawowy postulat poczynienia ustaleń faktycznych odpowiadających prawdzie (art. 3 k.p.c. i art. 2 § 2 k.p.k.), ma prawo uznać za wiarygodne zeznania świadka co do niektórych przedstawionych przezeń okoliczności i nie dać wiary zeznaniom tego samego świadka co do innych okoliczności – pod warunkiem, że stanowisko sądu w kwestii oceny zeznań świadka zostanie należycie uzasadnione (tak: Jan Turek "Czynności dowodowe w postępowaniu cywilnym "LEX 2011); por. też wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 1975 r., Rw 323/76, OSNKW 1975/9/133).
Dlatego też nie można uznać za prawidłową ocenę mocy dowodowej zeznań ww. świadków dokonaną przez organ odwoławczy. Jest, zdaniem Sądu, rzeczą naturalną, że świadek przesłuchiwany w 2016 r. na okoliczność pracy skarżącego w latach 2002-2007 w gospodarstwie rolnym rodziców, będących sąsiadami świadka, mógł, w swoich zeznaniach, pominąć – wynikający z rozkładu zajęć w Szkole w T. – różny czas pracy skarżącego w gospodarstwie, inny w tygodniach, gdy zajęcia się odbywały oraz inny w pozostałym czasie. Taki brak spójności w materiale dowodowym nie pozwala, zdaniem Sądu, na całkowite pominięcie zeznań wskazanych świadków, szczególnie w sytuacji, gdy areał gospodarstwa rolnego, rodzaj produkcji rolnej (roślinnej i zwierzęcej) mógł wskazywać na potrzebę stałej pracy skarżącego w tym gospodarstwie.
Organ nie wyjaśnił też w sposób należyty, ile osób faktycznie pracowało w przedmiotowym gospodarstwie, zważywszy na wiek poszczególnych domowników. Inaczej bowiem należy ocenić sytuację, gdy w gospodarstwie pracuje 7 osób, a inaczej gdy pracują w nim jedynie 3 osoby. Poczynienie dokładnych ustaleń w tym zakresie nakazał organom Naczelny Sąd Administracyjny. Dodać należy, iż skarżący konsekwentnie twierdzi, że w gospodarstwie pracowały 3 osoby, tj. skarżący oraz jego rodzice, pozostali zaś członkowie rodziny –z uwagi na swój wiek – jedynie domownikom pomagali.
Skoro organ odwoławczy dokonał wadliwej oceny materiału dowodowego z naruszeniem wyrażonej w art. 80 k.p.a. zasady swobodnej oceny dowodów, to niezbędne stało się uchylenie zaskarżonej decyzji. Sąd administracyjny nie może bowiem zastępować organu w ocenie materiału dowodowego, w sytuacji gdy organ – wadliwie – całkowicie zanegował wiarygodność istotnych w sprawie dowodów (str. 6 i 7 uzasadnienia zaskarżonej decyzji) i w związku z tym nie przyznał zeznaniom ww. świadków mocy dowodowej.
Przy ponownym rozpatrzeniu sprawy organ odwoławczy dokona ponownej oceny materiału dowodowego, kierując się wskazaniami i oceną prawną zawartą w uzasadnieniu tego wyroku oraz wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Mając na względzie powyższe, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło