II SA/Wa 265/19
WyrokWSA w Warszawie2019-09-12
Skład orzekający: Janusz Walawski, Stanisław Marek Pietras, Ewa Radziszewska – Krupa
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy zachowanie policjanta polegające na przebywaniu w pojeździe kierowanym przez nietrzeźwego pasażera, który stwarza zagrożenie w ruchu drogowym, może stanowić podstawę do zwolnienia ze służby z powodu ważnego interesu służby?Ratio decidendi
Zachowanie policjanta, który jako pasażer w pojeździe kierowanym przez nietrzeźwego kierowcę, stwarzającego realne zagrożenie w ruchu drogowym, nie reaguje na tę sytuację i odmawia współpracy z organami ścigania, narusza jego nieposzlakowaną opinię i podważa zaufanie do Policji. Takie postępowanie, nawet poza służbą, może uzasadniać zwolnienie ze służby na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, gdy przemawia za tym ważny interes służby, który jest tożsamy z interesem społecznym.Stan faktyczny
Policjant J. I. został zwolniony ze służby w Policji na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji z powodu ważnego interesu służby. Podstawą decyzji było zdarzenie, w którym J. I. znajdował się jako pasażer w samochodzie kierowanym przez nietrzeźwego A. I., który poruszał się w sposób stwarzający zagrożenie w ruchu drogowym. Policjant odmówił poddania się badaniu na zawartość alkoholu i nie podjął działań zapobiegających niebezpiecznemu zachowaniu kierowcy. Organy Policji uznały, że takie postępowanie naruszało ważny interes służby i wpływało negatywnie na wizerunek Policji. J. I. zaskarżył decyzję, zarzucając naruszenie przepisów proceduralnych i brak wyczerpującego zebrania materiału dowodowego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA – Janusz Walawski Sędzia WSA – Stanisław Marek Pietras (spraw.) Sędzia WSA – Ewa Radziszewska – Krupa Protokolant referent – Monika Duma – Szymczak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 12 września 2019 r. sprawy ze skargi J. I. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] listopada 2018 r. nr [...] w przedmiocie zwolnienia ze służby w Policji – oddala skargę –
Komendant Miejski Policji w [...] wnioskiem z dnia [...] sierpnia 2018 r. wniósł o wszczęcie postępowania administracyjnego w przedmiocie zwolnienia [...] Wydziału [...] Komendy Miejskiej Policji w [...] J. I., ze służby w Policji na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji. W uzasadnieniu wskazał, iż w dniu [...] lipca 2018 r. około godz. 4.30 dyżurny Komendy Miejskiej Policji w [...] został powiadomiony przez operatora Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego o kierowaniu prawdopodobnie przez nietrzeźwą osobę pojazdem marki [...] o nr rej. [...] na trasie [...] w kierunku miejscowości [...]. Samochód poruszał się niebezpiecznie i brawurowo, najeżdżając na dwa pasy ruchu i pas awaryjny, powodując tym samym w trakcie jazdy realne niebezpieczeństwo spowodowania wypadku. Ostatecznie pojazd zatrzymał się na parkingu w miejscowości [...]. O zdarzeniu poinformowała osoba jadąca za tym pojazdem. Przybyli na miejsce funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w [...] ustalili, że w pojeździe na miejscu kierowcy znajdował się A. I., zaś na miejscu pasażera skarżący J. I. Pojazd, w którym wymienieni spali, należał do żony policjanta. Mężczyźni zaprzeczyli, aby kierowali pojazdem, jak również nie poddali się badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. W związku z tym przewieziono ich do [...] Szpitala Wojewódzkiego w [...] w celu pobrania od nich krwi do badań na zawartość alkoholu. J. I. nie chciał współpracować w celu wyjaśnienia zaistniałej sytuacji. Komendant Miejski Policji w [...] jednocześnie poinformował, że Prokuratura Rejonowa w [...] prowadzi dochodzenie w sprawie w kierunku art. 178a § 1 k.k. Opisane zdarzenie miało duży wydźwięk wśród lokalnej społeczności, tym bardziej, że w lipcu tego roku doszło do wypadku drogowego spowodowanego przez nietrzeźwego kierowcę, w którym zginęła młoda kobieta.
W tej sytuacji Komendant Wojewódzki Policji z siedzibą w [...], pismem z dnia [...] sierpnia 2018 r. poinformował skarżącego J. I. o wszczęciu z urzędu postępowania administracyjnego w sprawie zwolnienia ze służby na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji.
Ponadto pismem z dnia [...] sierpnia 2018 r. wystąpiono do Zarządu Wojewódzkiego Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Policjantów woj. [...] w [...] z prośbą o wydanie opinii w przedmiocie zwolnienia J. I. ze służby w Policji z uwagi na ważny interes służby.
W opinii z dnia [...] sierpnia 2018 r. Zarządu Wojewódzkiego NSZZ Policjantów woj. [...] w [...] m.in. wskazano, że brak jest jakichkolwiek podstaw prawnych do wszczęcia procedury zwolnienia J. I. ze służby w Policji.
Następnie wnioskiem dowodowym z dnia [...] sierpnia 2018 r. J. I. wniósł o przeprowadzenie dowodu z jego akt osobowych na okoliczność dotychczasowego przebiegu służby, zwrócenie się do przełożonego o wystawienie opinii o policjancie, włączenie do akt postępowania wyników z badań krwi na zawartość alkoholu, przeprowadzenie dowodu z przesłuchania wymienionych w piśmie funkcjonariuszy Policji na okoliczność zachowania policjanta na miejscu zdarzenia i czy zachowanie to spowodowało lub mogło spowodować utratę autorytetu bądź wiarygodności niezbędnych do właściwego i skutecznego wykonywania obowiązków funkcjonariusza Policji, przeprowadzenie dowodu z przesłuchania Zastępcy Komendanta Wojewódzkiego Policji z siedzibą w [...] na okoliczność wyrażenia zgody na zwolnienie ze służby bez przeprowadzenia prawidłowego postępowania, jak również bez wysłuchania argumentów strony i przesądzeniu o wyniku postępowania.
Komendant Wojewódzki Policji z siedzibą w [...] postanowieniem nr [...] z dnia [...] września 2018 r. nie uwzględnił żądań skarżącego zawartych we wskazanym wniosku dowodowym z dnia [...] sierpnia 2018 r. i stwierdził, iż w niniejszej sprawie, w świetle zgromadzonego materiału dowodowego, przeprowadzenie wnioskowanych czynności nie jest celowe.
W tej sytuacji Komendant Wojewódzki Policji z siedzibą w [...], rozkazem personalnym z dnia [...] września 2018 r. nr [...], działając na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 w związku z art. 45 ust. 1 ustawy o Policji, z dniem [...] września 2018 r. zwolnił skarżącego J. I. ze służby w Policji i decyzji tej, zgodnie z treścią art. 108 § 1 k.p.a., nadano rygor natychmiastowej wykonalności.
W odwołaniu z dnia [...] października 2018 r. do Komendanta Głównego Policji skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego rozkazu personalnego zarzucając:
- błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, iż jego uczestnictwo w zdarzeniu, w związku z którym Prokuratura Rejonowa w [...] wszczęła dochodzenie w sprawie, powinno skutkować wydaniem skarżonego rozkazu ze względu na istnienie ważnego interesu służby, w sytuacji gdy nie przedstawiono mu zarzutów karnych, ponadto w odniesieniu do jego osoby nie przeprowadzono żadnych czynności śledczych, w tym nie został on rozpytany ani przesłuchany, nawet w charakterze świadka, a wszelkie ustalenia, na które powołano się w uzasadnieniu rozkazu personalnego wynikają z zeznań osoby, która przebywała w samochodzie wraz ze skarżącym, na których treść nie miał żadnego wpływu;
- naruszenie art. 7 k.p.a. poprzez nieuwzględnienie przy wydawaniu zaskarżonej decyzji słusznego interesu strony, a oparcie się jedynie na przesłance interesu społecznego pomimo, iż decyzja organu pierwszej instancji polegała na uznaniu administracyjnym, podczas gdy ocena jej zasadności powinna doprowadzić nie tylko do uwzględnienia interesu społecznego, ale i słusznego interesu skarżącego;
- naruszenie przepisów art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. oraz art. 80 k.p.a. poprzez niedokonanie dokładnego i wyczerpującego zebrania oraz rozpatrzenia materiału dowodowego, co w konsekwencji doprowadziło do niewyjaśnienia wszystkich okoliczności faktycznych istotnych do prawidłowego rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy, w tym bezzasadne oddalenie wniosków dowodowych zmierzających do ustalenia istotnych okoliczności w sprawie;
- naruszenie art. 11 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie zasadności przesłanek, którymi kierował się organ przy załatwianiu niniejszej sprawy, w tym w szczególności niewyjaśnienie, dlaczego uznaje sam fakt jego uczestnictwa w zdarzeniu, w związku z którym wszczęto dochodzenie w sprawie, za wystarczający, aby uznać, że funkcjonariusza należy zwolnić ze służby;
- naruszenie art. 108 § 1 k.p.a. poprzez nadanie decyzji, od której służy odwołanie, rygoru natychmiastowej wykonalności ze względu na ważny interes społeczny, podczas gdy ze względu na wyjątkowy charakter tej instytucji i konieczność ścisłej wykładni jej przesłanek, należy uznać, że w przedmiotowej sprawie nie występuje realne zagrożenie wymienionych w tym przepisie dóbr chronionych. W uzasadnieniu odwołania rozwinięto sformułowane zarzuty, zarzucając jednocześnie wydanie zaskarżonej decyzji w oparciu jedynie o publikacje prasowe i zeznania świadka w osobie współpasażera, na których treść policjant nie miał żadnego wpływu. Nie zgodził się również ze stanowiskiem organu pierwszej instancji w zakresie konieczności podjęcia przez niego czynności uniemożliwiających dalszą jazdę kierowcy pojazdu. Dodał przy tym, że prawdą jest, iż znajdował się w owym czasie pod wpływem alkoholu i spał w samochodzie, jednakże istotne jest, że był wtedy po służbie, a samo spożywanie alkoholu nie jest zabronione i przesadnie piętnowane w przestrzeni publicznej.
Komendant Główny Policji rozkazem personalnym z dnia [...] listopada 2018 r. nr [...], mając za podstawę art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., utrzymał w mocy zaskarżony rozkaz personalny. W uzasadnieniu – powołując się na opisany powyżej stan faktyczny – podał, że podstawę materialnoprawną zwolnienia J. I. ze służby w Policji stanowił art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, zgodnie z którym. policjanta można zwolnić ze służby w przypadku, gdy wymaga tego ważny interes służby. Użycie w cytowanym przepisie zwrotu "można zwolnić" oznacza, że zwolnienie takie ma charakter fakultatywny i pozostawione zostało tzw. uznaniu administracyjnemu. Stąd też decyzja podejmowana na podstawie tego przepisu powinna uwzględniać zarówno interes społeczny, jak i słuszny interes strony (art. 7 k.p.a.). Ma to szczególne znaczenie w sytuacji, gdy ustawodawca używa określeń prawnie niezdefiniowanych (tzw. wyrażeń nieostrych) w postaci "ważnego interesu służby". Pojęcie ważnego interesu służby nie zostało w ustawie sprecyzowane, ani też bliżej określone. Nie może jednak ulegać wątpliwości, że przy odczytywaniu treści powyższego terminu należy sięgnąć przede wszystkim do przepisów regulujących cele i zadania Policji oraz szczególny status funkcjonariuszy tej formacji. Może zatem chodzić o realnie istniejącą przyczynę albo szereg okoliczności czy zdarzeń świadczących o tym, że dalsze pozostawanie policjanta w służbie koliduje z interesami Policji. Ponadto zarówno w orzecznictwie, jak i w doktrynie przyjmuje się, że na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji można zwolnić ze służby tych funkcjonariuszy, którzy w ocenie przełożonych nie powinni z przyczyn pozamerytorycznych pełnić dalej służby, przy czym przesłanka ważnego interesu służby powinna być w każdej indywidualnej sprawie skonkretyzowana poprzez wskazanie okoliczności faktycznych składających się na taką ocenę. Dodano, że przyczyny zwolnienia ze służby policjanta ustanowione w art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji zawierają tę wspólną cechę, że odwołują się one do okoliczności lub zdarzeń związanych bądź z zachowaniem się policjanta w służbie lub w życiu prywatnym, bądź do okoliczności, na powstanie których nie miał on wprawdzie decydującego wpływu, lecz powstanie których utrudnia mu lub wręcz uniemożliwia jej pełnienie. We wszystkich zatem wypadkach ocena końcowa poprzedzająca decyzję o zwolnieniu policjanta ze służby musi uwzględniać okoliczności konkretnego, indywidualnego przypadku. Rolą organu administracji w sprawie o zwolnienie policjanta ze służby na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji jest wykazanie, że za zwolnieniem funkcjonariusza przemawia ważny interes służby. W rozpatrywanej sprawie istota rozstrzygnięcia sprowadza się zatem do wyjaśnienia i oceny, czy w obecnym stanie faktycznym pozostawienie J. I. w służbie narusza jej ważny interes. Podkreślono, że policjantów obowiązują szczególnie rygorystyczne wymagania w zakresie przestrzegania prawa i zasad etycznych. Zgodnie z art. 1 ust. 1 ustawy o Policji, Policja jest umundurowaną i uzbrojoną formacją służącą społeczeństwu i przeznaczoną do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego. Do podstawowych zadań tej formacji, w myśl art. 1 ust. 2 cytowanej ustawy, należy między innymi ochrona życia i zdrowia ludzi oraz mienia, ochrona bezpieczeństwa i porządku publicznego, a ponadto wykrywanie przestępstw i wykroczeń oraz ściganie ich sprawców. Realizacja tak ważnych zadań wymaga, aby funkcjonariuszami Policji były osoby o odpowiednich kwalifikacjach merytorycznych oraz posiadające niezbędną zdolność fizyczną i psychiczną do służby w formacjach mundurowych. Służbę w Policji mogą przy tym pełnić wyłącznie obywatele polscy o nieposzlakowanej opinii (art. 25 ust. 1 ustawy o Policji). Jakiekolwiek wątpliwości co do posiadania takiego przymiotu dyskwalifikują funkcjonariusza jako osobę zdolną do prawidłowego wykonywania obowiązków służbowych. Każdy, kto decyduje się na dobrowolne podjęcie służby w Policji musi zdawać sobie z powyższego sprawę. Składa bowiem ślubowanie (o treści wskazanej w art. 27 ust. 1 cytowanej ustawy), podczas którego zobowiązuje się między innymi do godnego zachowania w służbie i poza nią oraz należytej dbałości o dobro formacji, do której przystępuje. Funkcjonariusz Policji ma zatem obowiązek dochowania wierności deklaracjom, które złożył składając ślubowanie, a także postępować w sposób, który nie budzi wątpliwości co do jego kwalifikacji etycznych. Musi mieć więc także świadomość tego, że sprawowanie funkcji publicznej łączy się nie tylko z pewnymi przywilejami, ale i ze zwiększonymi obowiązkami oraz pewnymi ograniczeniami nieznanymi innym grupom zawodowym. Funkcjonariuszom Policji przysługuje zwiększona ochrona trwałości stosunku służbowego, jednakże nie ma ona charakteru bezwzględnego. Ustawodawca w interesie policjantów reglamentuje dopuszczalne przyczyny zwolnienia ich ze służby. Jednocześnie dostrzega również potrzebę prowadzenia racjonalnej polityki kadrowej w interesie Policji oraz konieczność wyposażenia organów tej formacji w instrumenty prawne niezbędne do podejmowania działań zmierzających do budowania autorytetu Państwa i zaufania obywateli do jego organów. Podkreślono, że w wielu zawodach, zwłaszcza wymagających zaufania społecznego, a do takich należy zaliczyć zawód policjanta, pewne zachowania, nawet niezwiązane ze służbą, powodują, że policjant traci przymiot nieposzlakowanej opinii i nie można pozostawić takiego funkcjonariusza w służbie. Tymczasem z dokumentacji znajdującej się w aktach sprawy, m.in. z notatki urzędowej i protokołu przesłuchania policjantów Wydziału [...] Komendy Miejskiej Policji w [...] realizujących interwencję z udziałem strony i z notatki urzędowej zastępcy naczelnika Wydziału [...] Komendy Miejskiej Policji w [...] wynika, w dniu zdarzenia pełniącego służbę kontrolnego Komendy Miejskiej Policji w [...], notatki urzędowej Prokuratora Prokuratury Rejonowej w [...] oraz notatki urzędowej policjanta Wydziału Kontroli Komendy Wojewódzkiej Policji z siedzibą w [...], bezsprzecznie można wywieść, że w dniu [...] lipca 2018 r. około godziny 4.30 dyżurny Komendy Miejskiej Policji w [...] otrzymał telefoniczne zgłoszenie, z którego wynikało, iż trasą [...] w kierunku [...] przemieszcza się pojazd marki [...] o nr rej. [...], którego tor jazdy wskazuje, że kierujący może znajdować się pod wpływem działania alkoholu. Pojazd ten jest zarejestrowany na żonę skarżącego J. I. O zdarzeniu poinformował świadek, który jechał za pojazdem marki [...]. Wysłany w związku z powyższym zgłoszeniem zmotoryzowany patrol Policji w czasie penetracji wskazanego odcinka trasy został poinformowany przez dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w [...], że zgodnie z relacją świadka, pojazd skręcił w lewą stronę na skrzyżowaniu z sygnalizacją świetlną w miejscowości [...] i zatrzymał się na parkingu. Patrol Policji udał się we wskazane miejsce i na parkingu przy ul. [...] policjanci zastali zaparkowany pojazd podany w komunikacie przez dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w [...]. Auto miało wyłączony silnik, w środku spało dwóch mężczyzn, a drzwi były zablokowane od środka. Po dokonaniu oględzin pojazdu stwierdzono, że w pojeździe było uszkodzone lewe przednie koło w postaci pękniętej opony. Jednym z mężczyzn znajdujących się w pojeździe był skarżący J. I. Żaden z mężczyzn nie przyznał się do kierowania samochodem i oświadczyli oni, iż nie kierowali pojazdem, a tylko w nim spali. Od mężczyzn była wyczuwalna woń alkoholu z ust i mieli oni problemy z wysławianiem się. Odmówili poddania się badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, wobec czego zostali przewiezieni do szpitala w celu pobrania krwi do badań na zawartość alkoholu. Po wykonanych badaniach mężczyznę znajdującego się wraz z J. I. w samochodzie osadzono w [...] Komendy Miejskiej Policji w [...], natomiast u J. I. lekarz stwierdził migotanie komór serca, tym samym nie wyrażając zgody na jego osadzenie w [...] Komendy Miejskiej Policji w [...]. W tej sytuacji Prokurator zdecydował o zwolnieniu J. I., bez wykonywania z nim jakichkolwiek dalszych czynności procesowych. W związku z opisanym zdarzeniem w ramach czynności do postępowania karnego, przesłuchano w charakterze świadka m.in. Panią E. K., która zgłosiła operatorowi numeru alarmowego swoje podejrzenia o kierowaniu pojazdem marki [...] o nr rej. [...] przez osobę będącą pod wpływem alkoholu. Przesłuchano również mężczyznę znajdującego się wraz z J. I. we wskazanym samochodzie, który patrol Policji ujawnił na parkingu w miejscowości [...]. Świadek zdarzenia E. K. zeznała, że zauważyła niewłaściwie poruszający się pojazd marki [...] o nr rej. [...], gdy dojeżdżała swoim autem do ronda w miejscowości [...]. Świadek zdarzenia jechała za pojazdem do czasu zatrzymania się samochodu na parkingu w miejscowości [...]. Oznajmiła, że pojazd ten po drodze nigdzie się nie zatrzymywał aż do czasu postoju na parkingu oraz dostrzegła ona już w zaparkowanym pojeździe dwie osoby (mężczyzn), na miejscu kierowcy i pasażera na przednim fotelu. Nie zauważyła, aby ktokolwiek opuszczał pojazd. Kierująca autem odniosła wrażenie, że osoba prowadząca ten samochód jest w stanie nietrzeźwości, gdyż pojazd ten "nie utrzymywał prostolinijnego toru jazdy, zjeżdżał wielokrotnie na przeciwny pas ruchu". Opisała również niebezpieczną sytuację z udziałem tego pojazdu, a mianowicie wskazała, że kierowca samochodu w pewnym momencie zjechał na przeciwny pas, którym w niewielkiej odległości jechał w kierunku [...] "mały bus koloru białego". Kierujący "busem" w celu uniknięcia zderzenia zjechał na pobocze i o mało nie doszło do zderzenia pojazdów. Dodała także, że kierowca samochodu marki [...] najechał na wysepkę i prawdopodobnie pojazd uległ uszkodzeniu. Z zeznań współpasażera skarżącego J. I. natomiast wynika, że wymieniony przyjechał na jego posesję samochodem [...] z soboty na niedzielę około godz. 1.00-2.00 w nocy. Mężczyzna wskazał, że przed przyjazdem J. I. wypił jedno bądź dwa piwa. Ustalili, że pojadą do [...], "tak sobie pojeździć". Mężczyzna wskazał, że samochodem kierował J. I. i nie spożywał on alkoholu przed podróżą. Będąc na miejscu, mężczyźni ostatecznie opuścili pojazd i udali się do jednego z klubów "[...], chyba [...]", gdzie świadek spotkał kolegów, z którymi spożywał alkohol (4 kieliszki wódki), po czym, jak zeznał "urwał mi się film". Następnie stwierdził, że nie widział, czy J. I., będąc razem z nim w klubie, spożywał alkohol. Dalej świadek zeznał, że dopiero odzyskał świadomość w zaparkowanym na parkingu w miejscowości [...] samochodzie. Gdy się obudził znajdował się na tylnym siedzeniu samochodu, po czym przemieścił się na fotel kierowcy, obudził śpiącego pasażera i poczęstował go alkoholem (wódką). Świadek również zeznał, że w odpowiedzi na pytanie dlaczego "stoimy", J. I. odpowiedział, że złapaliśmy "kapcia" po drodze i kolega, który kierował samochodem pojechał po zapasowe koło, przy czym nie wskazał jaki to kolega. Z materiałów sprawy wynika, iż nie zgłosiła się osoba, która potwierdza okoliczność prowadzenia samochodu, w którym zastano J. I. na parkingu w miejscowości [...] Podkreślenia wymaga, iż z przedstawionych relacji świadka oraz notatki urzędowej policjanta wynika, że w momencie ujawnienia przez policjantów samochodu należącego do żony byłego policjanta, znajdujący się w nim J. I. mógł znajdować się w stanie po spożyciu alkoholu. Co więcej w odwołaniu wskazuje, że "prawdą jest, iż skarżący znajdował się w owym czasie pod wpływem alkoholu i spał w samochodzie (...)". Uwzględniając przedstawione powyżej okoliczności faktyczne zgodzić się należy z Komendantem Wojewódzkim Policji z siedzibą w [...], że J. I. utracił przymiot nieposzlakowanej opinii, a tym samym nie można pozostawić wymienionego w służbie. O ile bowiem ma rację strona, że "samo przebywanie w pojeździe pod wpływem alkoholu nie jest przestępstwem", o tyle jednak okoliczności zdarzenia, którego uczestnikiem był J. I. nie pozostawiają wątpliwości, że utracił on przymioty konieczne do pozostawania w szeregach formacji służącej społeczeństwu, a tym samym nie może on pełnić dalszej służby bez uszczerbku dla jej ważnego interesu. Z tego mianowicie powodu, że wystarczającą przesłanką do stwierdzenia, iż wymieniony poprzez swoje własne zachowanie, utracił przymiot nieskazitelności charakteru, a zatem nie powinien dalej pełnić służby w Policji, jest już sama okoliczność, że jako policjant z wieloletnim doświadczeniem, pełniący służbę w Wydziale [...], a więc na co dzień zobligowany do zapobiegania popełnianiu przestępstw i wykroczeń w ruchu drogowym oraz ścigania ich sprawców, co najmniej nie reaguje i dopuszcza do sytuacji, w której inna osoba mogąca znajdować się pod wpływem alkoholu, w jego towarzystwie prowadzi po drodze publicznej pojazd w sposób stwarzający poważne i realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Jednocześnie wymieniony w żaden sposób nie stara się pomóc w wyjaśnieniu okoliczności zaistniałego zdarzenia, do czego ma oczywiście prawo jako osoba, która znajduje się w kręgu podejrzeń o popełnienie przestępstwa i która ma świadomość, zwłaszcza jako doświadczony policjant, że niewyjaśnione wątpliwości działają na jego korzyść z punktu widzenia ewentualnej odpowiedzialności karnej. Niemniej jednak takie zachowanie dyskredytuje wymienionego jako policjanta. Świadczy też o całkowitym lekceważeniu nie tylko obowiązujących norm prawnych, ale również społecznych. Opisane zachowanie J. I. było naganne w stopniu, który wpływa na zaufanie do Policji. Wymieniony utracił autorytet oraz wiarygodność w odbiorze społecznym, które to elementy są niezbędne do właściwego i skutecznego wykonywania obowiązków łączących się ze służbą w organach ścigania. Stąd też pozostawanie w służbie policjanta, który nie legitymuje się wskazanymi przymiotami, narusza ważny interes służby. Pozostawienie J. I. w służbie niewątpliwie mogłoby wpłynąć demoralizująco na pozostałych funkcjonariuszy, a także rzutowałoby na powstanie negatywnego wizerunku Policji w odbiorze społecznym. Zdarzenie to bowiem, jak wskazał we wniosku Komendant Miejski Policji w [...], miało duży wydźwięk wśród lokalnej społeczności. W świetle powyższego nie sposób zgodzić się z zarzutem odwołania, że w aktach sprawy brak jest jakichkolwiek dowodów dających podstawę do twierdzenia, że w jego przypadku zaistniała przesłanka do zwolnienia go ze służby ze względu na ważny interes służby. Zaznaczono, że zgodnie z art. 75 § 1 k.p.a. jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy. W omawianej sprawie natomiast fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy zwolnienia policjanta ze służby w Policji zostały wyjaśnione ponad wszelką wątpliwość. Z tych też względów w prowadzonym przed organem I instancji postępowaniu, w związku z tym, że decyzja dotycząca zwolnienia J. I. ze względu na ważny interes służby znajduje pełne oparcie w okolicznościach wynikających ze zgromadzonego w niniejszym postępowaniu materiału dowodowego, nie było potrzeby uzupełnienia tego materiału o dowody wskazane przez stronę. Dopuszczenie w postępowaniu wnioskowanych dowodów byłoby niezasadne, gdyż podnoszone okoliczności nie mają istotnego znaczenia w sprawie bądź wynikają z innych materiałów sprawy. Tym samym Komendant Wojewódzki Policji z siedzibą w [...] słusznie nie uwzględnił żądań strony w stosownym zakresie. Ponadto w odwołaniu nie zakwestionowano podstawowych ustaleń w niniejszej sprawie, jak i nie przedstawiono żadnych dodatkowych wyjaśnień, które mogłyby rzutować na inną ocenę zachowania skarżącego, który jako długoletni funkcjonariusz Policji, pełniący ostatnio służbę na stanowisku [...] Wydziału [...] Komendy Miejskiej Policji w [...], niewątpliwie miał świadomość, jakie wymogi prawne i etyczne muszą spełniać funkcjonariusze, a ponadto, że dobre imię i odbiór społeczny Policji zależy zarówno od sposobu wykonywania powierzonych jej zadań, jak i postawy w życiu zawodowym oraz prywatnym wszystkich policjantów. W kontekście twierdzenia, że "samo spożywanie alkoholu nie jest (...) przesadnie piętnowane w przestrzeni publicznej" wskazano, czego nie zauważa strona, iż od osoby pełniącej służbę w Policji wymagany jest taki stopień ostrożności życiowej i to bez względu na to, czy w danym czasie wykonuje czynności służbowe, który nie pozwala na doprowadzenie do sytuacji, w której zostaje znaleziona w pojeździe zaparkowanym w miejscu publicznym, który to pojazd wcześniej, według relacji świadka jadącego za nim, poruszał się w sposób bezpośrednio zagrażający bezpieczeństwu w ruchu drogowym, a następnie nie tylko odmawia poddaniu się badaniu trzeźwości, ale też w żaden racjonalny i wiarygodny sposób nie tłumaczy swojego zachowania. Omawiana sytuacja, w tym również brak racjonalnych wyjaśnień ze strony policjanta, stwarzają podejrzenia co do niezgodnego z prawem zachowania, na pewno zaś powodują, że skarżący utracił przymiot nieposzlakowanej opinii, niezbędny do wykonywania zawodu policjanta, a tym samym nie może on pełnić dalszej służby bez uszczerbku dla jej ważnego interesu. Policjantem bowiem nie może być bowiem osoba, wobec której zachodzą tego typu podejrzenia i która nie rozumie, że funkcjonariuszem jest się zarówno w pracy, jak i poza pracą. Ponadto za niezasadny należy uznać zarzut naruszenia przepisów art. 7, art. 77 i art. 80 k.p.a. Nie budzi bowiem wątpliwości, że w zaistniałej sytuacji interes społeczny zdecydowanie przeważa nad interesem strony. W interesie społecznym, tożsamym z interesem służby pozostaje, aby służbę w Policji pełnili jedynie policjanci dający rękojmię godnego reprezentowania formacji i w pełni realizujący stawiane przed tą formacją wymagania. Wskazania przy tym wymaga, iż organ dokonał wnikliwej analizy materiału dowodowego, a na podstawie zebranej dokumentacji bezsprzecznie można ustalić stan faktyczny i prawny niniejszej sprawy. Ponadto organ pierwszej instancji słusznie nadał swojemu rozstrzygnięciu rygor natychmiastowej wykonalności. Wykonanie decyzji nieostatecznej ma charakter wyjątkowy, dlatego też przesłanki nadania decyzji rygoru natychmiastowej wykonalności poddawane są ścisłej wykładni. Jedną z tych przesłanek jest "niezbędność" niezwłocznego wprowadzenia rozstrzygnięcia decyzji w życie. Odwołując się do wskazanego pojęcia podkreślono, że może to nastąpić wówczas, gdy w danym czasie i w danej sytuacji nie można się obejść bez wykonania praw lub obowiązków, o których rozstrzyga się w decyzji, ponieważ zwłoka w ich wykonaniu zagraża dobrom chronionym, określonym w art. 108 § 1 k.p.a. Organ I instancji nadając zaskarżonemu rozstrzygnięciu rygor natychmiastowej wykonalności miał na uwadze ważny interes społeczny przejawiający się szczególnym statusem i zadaniami Policji, będącej formacją służącą społeczeństwu i przeznaczoną do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz utrzymania bezpieczeństwa i porządku publicznego. Policja jest jedną z instytucji o szczególnej roli i zhierarchizowanej strukturze, wymagającą skutecznego i prawidłowego działania. Roli swej nie może wypełniać w przypadku, gdy w jej szeregach znajdują się funkcjonariusze, którzy tej służby z przyczyn pozamerytorycznych nie mogą pełnić. W kontekście powyższego wskazano, że zaskarżona decyzja spełnia wymagania określone w art. 108 § 1 k.p.a., gdyż w jej uzasadnieniu przytoczono okoliczności wskazujące, że zachodzą przesłanki uzasadniające przedłożenie interesu społecznego nad indywidualny interes strony. Komendant Wojewódzki Policji z siedzibą w [...] mógł i powinien był użyć wszelkich przewidzianych prawem środków, aby jak najszybciej rozwiązać stosunek służbowy z osobą, której pozostawanie w służbie jest sprzeczne z ważnym interesem tejże służby. Wskazano przy tym należy, iż w praktyce orzeczniczej sądów administracyjnych ugruntował się pogląd dopuszczający wykonywanie bez zbędnej zwłoki czynności dotyczących stosunku służbowego policjantów.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, J. I. wniósł o uchylenie zaskarżonego i poprzedzającego go rozkazu personalnego oraz o zasądzenie od organu na jego rzecz kosztów postępowania według norm przepisanych zarzucając naruszenie przepisów:
a. art. 7 k.p.a. poprzez nieuwzględnienie przy wydawaniu zaskarżonej decyzji słusznego interesu strony, a oparcie się jedynie na przesłance ważnego interesu służby, pomimo, że do tej chwili nie przedstawiono żadnych czynności śledczych w tym nie został on rozpytany ani przesłuchany, nawet w charakterze świadka, a wszelkie ustalenia, na które powołano się w uzasadnieniu rozkazu personalnego wynikają z zeznań współpasażera, który przebywał w samochodzie wraz z nim, na których treść nie miał żadnego wpływu;
b. art. 75 § 1 k.p.a., 77 § 1 k.p.a. i 78 § 1 i 2 k.p.a. poprzez zaniechanie wyczerpującego zebrania materiału dowodowego i nieuwzględnienie wniosków dowodowych, pomimo iż wnioski o przesłuchanie w charakterze świadków: [...] M. K., [...] D. M., [...] M. M., [...] P. I. oraz [...] L. B., dotyczyły okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, jak również zasadne było przeprowadzenie wyżej wymienionych dowodów celem pozyskania informacji przez organ, w sposób przewidziany przepisami prawa, zamiast nieformalnego zbierania informacji przez organ, mimo braku przesłanek do nieuwzględnienia tych wniosków, skoro okoliczności mające zostać stwierdzone tymi dowodami nie wynikały z żadnych innych dowodów przeprowadzonych przez organ, a co najwyżej z braku dowodów;
c. naruszenie przepisów art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. oraz przepisem art. 80 k.p.a. poprzez niedokonanie dokładnego i wyczerpującego zebrania oraz rozpatrzenia materiału dowodowego, co w konsekwencji doprowadziło do niewyjaśnienia wszystkich okoliczności faktycznych istotnych dla prawidłowego rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy, poprzez bezzasadne oddalenie wniosku dowodowego o przeprowadzenie dowodu z akt osobowych skarżącego, który to dowód zmierzał do ustalenia istotnych okoliczności w sprawie, związanych z przebiegiem służby, a więc okoliczności ważkiej w realiach przedmiotowej sprawy i bezpośrednio związanej z przestrzeganiem przez niego szczególnie rygorystycznych wymagań w zakresie przestrzegania prawa i zasad etycznych, jak również wiarygodności w odbiorze społecznym, a więc ważnego interesu służby;
d. naruszenie przepisu art. 86 k.p.a. poprzez odmowę przesłuchania strony w toku prowadzonego postępowania;
e. naruszenie przepisu art. 11 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie zasadności przesłanek, którymi kierował się organ przy załatwianiu niniejszej sprawy, w tym w szczególności niewyjaśnieniu, dlaczego uznaje sam fakt jego uczestnictwa w zdarzeniu, w związku z którym wszczęto dochodzenie w sprawie, za wystarczający, aby uznać, że funkcjonariusza należy zwolnić ze służby;
f. naruszenie przepisu art. 108 § 1 kpa poprzez nadanie decyzji, od której służy odwołanie, rygoru natychmiastowej wykonalności ze względu na ważny interes społeczny, podczas gdy ze względu na wyjątkowy charakter tej instytucji i konieczność ścisłej wykładni jej przesłanek, należy uznać, że w przedmiotowej sprawie nie występuje realne zagrożenie wymienionych w tym przepisie dóbr chronionych.
W uzasadnieniu – wskazując na opisany powyżej stan faktyczny – podał, że oba organy orzekające w przedmiotowej sprawie stoją na stanowisku, iż wystarczą treści ujawnione w notatkach urzędowych, by jednoznacznie stwierdzić, że ktoś nie daje należytej gwarancji właściwego wykonywania określonego zawodu. Organ stoi na stanowisku, iż nie ma potrzeby przeprowadzenia w sprawie żadnego z wnioskowanych przez niego dowodów, a więc dowodu z przesłuchania bezpośredniego świadków czy też dowodu z dokumentów zgromadzonych w jego aktach osobowych uznając, że dopuszczenie wnioskowanych dowodów byłoby niezasadne, ponieważ podnoszone okoliczności nie mają istotnego znaczenia w sprawie bądź wynikają z innych materiałów sprawy. Komendant Główny Policji, utrzymując w mocy rozkaz personalny Komendanta Wojewódzkiego Policji z siedzibą w [...], pozbawił go możliwości przedstawienia dowodów związanych z przestrzeganiem przez niego szczególnie rygorystycznych wymagań w zakresie przestrzegania prawa i zasad etycznych, autorytetu i wiarygodności w odbiorze społecznym, a więc ważnego interesu służby, których to naruszenie stanowiło podstawę do wydalenia ze służby, wobec czego za całkowicie pozbawiony racjonalności należy uznać argument ich "nieprzydatności". Ponadto organ w uzasadnieniu swojej decyzji wskazuje, że nie starał się pomóc w wyjaśnieniu okoliczności zaistniałego zdarzenia, co w ocenie organu dyskredytuje go jako policjanta i świadczy o całkowitym lekceważeniu zarówno norm prawnych jak i społecznych. Organ nie zauważa jednak, że pomimo chęci złożenia wyjaśnień przez niego, organ nie widział potrzeby przeprowadzenia w tym zakresie postępowania dowodowego, wobec czego zarzut dotyczący braku chęci współpracy zdaje się być zarzutem całkowicie chybionym. Co więcej, udał się do siedziby organu i próbował uzyskać informacje o tym, kto prowadzi postępowanie w jego sprawie, jednakże taka informacja nie została mu również udzielona.
W odpowiedzi na skargę, Komendant Główny Policji wniósł o jej oddalenie Policji, a wskazując na dotychczasowe ustalenia faktyczne i prawne dodał, że bez wątpienia skarżący przebywał w pojeździe w trakcie jazdy, na co wskazują zeznania świadka A. I. Bez wątpienia pojazd ten poruszał się w sposób naruszający bezpieczeństwo w ruchu lądowym na co wskazują zeznania świadka E. K., jak również bez wątpienia pojazd najechał na wysepkę i uległ uszkodzeniu. Zanany jest też czas i miejsce zdarzeń. Świadek K. wręcz śledziła pojazd aż do parkingu. Policja na miejsce zdarzenia przybyła pomiędzy godz. 4.30 a 5.00. Ostanie zgłoszenie świadkowie dokonali o godz. 4.30. Policjanci przybyli na miejsce stwierdzili, iż w aucie znajdowało się 2 mężczyzn, z których jeden spał na siedzeniu kierowcy, a drugi pasażera. W trakcie rozmowy z w/w wyczuli od obu woń alkoholu. Zatem powyższe jest w pełni wystarczające, by stwierdzić, iż policjant znajdował się w miejscu i czasie, które ze służbą w Policji w Wydziale [...] nie dają się pogodzić. Przesłuchiwanie świadków na okoliczności objęte notatkami służbowymi w postępowaniu administracyjnym jest zbędne, bowiem notatka służbowa ma walor dokumentu urzędowego, sporządzonego na okoliczności w niej podane. Z tego względu słusznie odmówiono prowadzenia dowodu z zeznań policjantów dokonujących interwencji, na okoliczności stwierdzone już w notatkach służbowych. Ponadto dowód z przesłuchania strony prowadzi się fakultatywnie w sytuacji, gdy pomimo wykorzystania wszelkich środków dowodowych istnieją niewyjaśnione fakty, ale istotne dla sprawy. W postępowaniu organ ustalił wszelkie istotne dla sprawy administracyjnej okoliczności, zatem brak było zasadności przesłuchania skarżącego, przy czym z zeznań świadka A. I. wynika, że "obudził się na tylnym siedzeniu" co jest sprzeczne ze stanem zastanym przez patrol policyjny. Jednocześnie wobec jego oświadczenia, iż "urwał mu się film" jego zeznania nie są należytym miernikiem oceny stanu faktycznego. Ponadto w postępowaniu o zwolnienie policjanta ze służby w oparciu o art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji bez znaczenia jest przebieg dotychczasowej służby, opinia jaką cieszył się policjant. Powyższe okoliczności mogą, ale nie muszą być brane pod uwagę przez przełożonego w momencie podejmowania decyzji o zwolnieniu ze służby. Jeśli wiec przełożony uzna, że zdarzenie w jakim uczestnik policjant narusza dobre imię formacji, to dotychczasowy przebieg służby jest czynnikiem ambiwalentnym wobec przekonania przełożonego. W realiach niniejszej sprawy, przełożony podjął słuszną decyzję. Otóż funkcjonariusz W[...] uczestniczył w jeździe, która naruszała bezpieczeństwo w ruchu śladowym, stwarzając wręcz realne zagrożenie (uniknięta kolizja z busem). Od policjanta, a zwłaszcza z W[...] wymaga się, aby swoim zachowaniem dawał przykład należytego poszanowania przepisów prawa. W tym nie zezwalał także na takie prowadzenie pojazdu, które jest zagrożeniem. Mając na uwadze fakt, iż w niedalekim odstępie czasowym miała miejsce tragedia, w wyniku, której śmierć poniosła młoda kobieta oraz fakt, iż w niniejszej sprawie powiadomiono prokuraturę, a wiec ujawniono fakt, że sprawa dotyczy policjanta, który (jak się okazuje) w chwili pobierania krwi miał 1,214 promila alkoholu we krwi powoduje, że ewidentnie zachowanie skarżącego godzi w dobre imię Policji. Zasadnie też nadano rygor natychmiastowej wykonalności, albowiem ustawodawca w konstrukcji art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji postawił dobro społeczne, rozumiane jako dobro formacji ponad dobrem indywidualnym, a przez to nadając mu szczególnego znaczenia.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z brzmieniem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r., poz. 1066), sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości m.in. poprzez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Innymi słowy, wojewódzki sąd administracyjny nie orzeka co do istoty sprawy w zakresie danego przypadku, lecz jedynie kontroluje legalność rozstrzygnięcia zapadłego w tym postępowaniu, z punktu widzenia jego zgodności z prawem materialnym i obowiązującymi przepisami prawa procesowego.
Skarga analizowana pod tym kątem podlega oddaleniu, bowiem zaskarżony rozkaz personalny został wydany zgodnie z prawem. Stosownie do treści art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (tekst jedn. Dz. U. z 2017 r., poz. 2067 ze zm.), który był podstawą materialnoprawną zaskarżonego rozkazu personalnego, policjanta można zwolnić ze służby w przypadku, gdy wymaga tego ważny interes służby. Wobec faktu, że w przepisie tym użyto określenia "można", to przesądza to, iż rozkaz personalny o zwolnieniu ze służby ma charakter uznania administracyjnego. W judykaturze uznaje się, że decyzja uznaniowa pozostaje wprawdzie pod kontrolą Sądu, jednak zakres tej kontroli jest ograniczony, bowiem sprowadza się ona do zbadania, czy zaskarżona decyzja nie nosi cech dowolności, tj. czy organ administracji wybrał prawnie dopuszczalny sposób rozstrzygnięcia oraz czy wyboru takiego dokonał po ustaleniu i rozważeniu okoliczności istotnych dla sprawy. W takich przypadkach kontrola dotyczy procesu wydania decyzji, tj. spełnienia przez organ wymogów proceduralnych, ustalania stanu faktycznego jako elementu tego procesu oraz oceny faktów, które z punktu widzenia obowiązujących przepisów mogą mieć w danej sprawie istotne znaczenie prawne. Dotyczy ona zatem tej części treści decyzji uznaniowej, która jest powiązana z określonymi i ostrymi kryteriami prawnymi. Natomiast nie obejmuje ona tej części treści rozstrzygnięcia, która wiąże się z realizowaniem określonej polityki administracyjnego stosowania prawa (celowości administracyjnej, czy roli słuszności w kształtowaniu treści decyzji) w ramach luzów decyzyjnych stworzonych przez podstawy decyzji uznaniowej. W tego typu sprawach sądy administracyjne badają jedynie, czy organy w konkretnej sprawie nie przekroczyły granic uznania, tzn. czy ich decyzja nie jest arbitralna lub podjęta przy użyciu niedozwolonych kryteriów. Reasumując, Sądy nie mogą wkraczać w kompetencje organów i oceniać słuszności realizowanej przez nie, w tej konkretnej sprawie, "polityki" kadrowej. Kontrola sądowa decyzji uznaniowych zmierza tym samym do ustalenia, czy na podstawie obowiązujących przepisów prawa dopuszczalne było wydanie decyzji, czy organ przy jej wydaniu nie przekroczył granic uznania administracyjnego oraz czy uzasadnił rozstrzygnięcie dostatecznie zindywidualizowanymi przesłankami, w ten sposób, aby nie można mu było zarzucić dowolności. Badaniu podlega zatem, czy przy podjęciu decyzji została spełniona, zawarta w art. 7 k.p.a., powinność uwzględnienia słusznego interesu społecznego i słusznego interesu strony, przy czym zaakceptowanie zakresu, w jakim organ uczynił użytek z przyznanego mu uprawnienia, zależy od ustalenia, czy stan faktyczny sprawy został ustalony i wszechstronnie wyjaśniony w świetle wszystkich przepisów prawa materialnego, mających zastosowanie w sprawie (vide m.in. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego o sygn. akt I OSK 464/15).
Z kolei badając zaskarżony i poprzedzający go rozkaz personalny, Sąd nie dopatrzył się przekroczenia granic uznania administracyjnego, bowiem organ użył prawnie dopuszczalnego sposobu rozstrzygnięcia i co w konsekwencji nie świadczy o dowolności.
Wskazany już wyżej przepis art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji stanowi o możliwości zwolnienia funkcjonariusza Policji ze służby, gdy wymaga tego ważny interes służby. Choć prawodawca w ustawie o Policji nie określił, co należy rozumieć przez pojęcie "ważny interes służby", to jednak nie powinno budzić wątpliwości, że chodzi tu o dobro interesu służby, rozumianego jako interes społeczny. Z uwagi na nieporównywalność sytuacji faktycznych, jakie mogą zaistnieć, użycie przez ustawodawcę zwrotu niedookreślonego "ważny interes służby" jest w pełni uzasadnione. W ocenie doktryny, "nieostrość nazw (jako szczególny przejaw ich niedookreśloności) nie jest traktowana w tekście prawnym jako wada. Wręcz przeciwnie – może być z powodzeniem stosowana jako świadomie przyjęty środek uelastycznienia tekstu przez stworzenie swoistego luzu decyzyjnego" (S. Wronkowska, M. Zieliński, Komentarz do zasad techniki prawodawczej, Warszawa 2004, s. 280). Ustawodawca, używając takiego sformułowania, pozwala zatem organom Policji na odpowiednią ocenę stanu faktycznego, by w konsekwencji organy te mogły zdecydować o celowości dalszego trwania stosunku służbowego. Z pewnością więc ustawodawca dostrzega potrzebę ochrony interesu służby (interesu społecznego), jako interesu nadrzędnego, dając jednocześnie właściwym organom możliwość oceny każdego indywidualnego przypadku. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 21 kwietnia 1994 r. o sygn. akt II SA 426/99 (publ. LEX nr 47389) wyraził pogląd, że stwierdzenie nieprzydatności policjanta do służby w Policji nie musi ograniczać się do przypadków naruszenia obowiązków służbowych. Może być również uzasadnione każdym innym zachowaniem policjanta, które uniemożliwia kontynuowanie służby bez uszczerbku dla jej ważnych interesów. Ponadto na podstawie powyższego przepisu można zwolnić ze służby funkcjonariusza Policji, którzy – w ocenie przełożonych – nie powinni tej służby pełnić z przyczyn pozamerytorycznych. Niezależnie od powyższego przyczyny zwolnienia ze służby policjanta na podstawie wskazanego przepisu, odwołują się do okoliczności lub zdarzeń związanych bądź z zachowaniem się policjanta w służbie lub w życiu prywatnym, bądź do okoliczności, na powstanie których nie miał on wprawdzie decydującego wpływu, lecz powstanie których utrudnia mu lub wręcz uniemożliwia jej pełnienie. Słusznie zatem organ stwierdził, że policjantów obowiązują szczególnie rygorystyczne wymagania w zakresie przestrzegania prawa i zasad etycznych, bowiem zgodnie z art. 1 ust. 1 ustawy o Policji, Policja jest umundurowaną i uzbrojoną formacją służącą społeczeństwu i przeznaczoną do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego, a do podstawowych zadań tej formacji, o czym stanowi art. 1 ust. 2 ustawy, należy między innymi ochrona życia i zdrowia ludzi oraz mienia, ochrona bezpieczeństwa i porządku publicznego, a ponadto wykrywanie przestępstw i wykroczeń oraz ściganie ich sprawców. Z kolei realizacja tych zadań wymaga, aby funkcjonariuszami Policji były osoby o odpowiednich kwalifikacjach merytorycznych oraz posiadające niezbędną zdolność fizyczną i psychiczną do służby w formacjach mundurowych. Służbę w Policji mogą przy tym pełnić wyłącznie obywatele polscy o nieposzlakowanej opinii, co wynika z treści art. 25 ust. 1 ustawy. Zatem nawet jakiekolwiek wątpliwości co do posiadania takiego przymiotu dyskwalifikują funkcjonariusza jako osobę zdolną do prawidłowego wykonywania obowiązków służbowych, bowiem każdy kto decyduje się na dobrowolne podjęcie służby w Policji, musi zdawać sobie z powyższego sprawę, chociażby z tego powodu, że składa ślubowanie o treści wynikającej z art. 27 ust. 1 ustawy, podczas którego zobowiązuje się między innymi do godnego zachowania w służbie i poza nią oraz należytej dbałości o dobro formacji, do której przystępuje. Innymi słowy funkcjonariusz Policji ma obowiązek dochowania wierności deklaracjom, które złożył składając ślubowanie, a także postępować w sposób, który nie budzi wątpliwości co do jego kwalifikacji etycznych. Zatem organy Policji muszą posiadać, mając również na względzie dodatkowo pewne przywileje funkcjonariuszy Policji, instrumenty prowadzenia takiej polityki kadrowej, która umożliwia im budowania autorytetu państwa i zaufania obywateli do jego organów. Innymi słowy w zawodzie policjanta, pewne zachowania, nawet niezwiązane ze służbą, powodują, że traci on przymiot nieposzlakowanej opinii i w tej sytuacji nie można pozostawić go w służbie.
W rozpoznawanej natomiast sprawie przesłanka zwolnienia ze służby w Policji z uwagi na ważny interes służby została – w ocenie Sądu – wystarczającą wykazana przez organ. Organ prawidłowo ocenił stan faktyczny sprawy, bowiem świadek E. K. konsekwentnie zeznała, że około godziny 4.30 zgłosiła telefonicznie Komendzie Miejskiej w [...], iż trasą [...] w kierunku [...] przemieszcza się pojazd marki [...] o nr rej. [...], którego tor jazdy wskazuje, że kierujący może znajdować się pod wpływem działania alkoholu. Jak się potem okazało, pojazd ten był zarejestrowany na żonę skarżącego J. I. Następnie z relacją powyższego świadka, pojazd skręcił w lewą stronę na skrzyżowaniu z sygnalizacją świetlną w miejscowości [...] i zatrzymał się na parkingu. Dodać należy, że świadek zdarzenia jechała za pojazdem do czasu zatrzymania się samochodu na parkingu w miejscowości [...]. Oznajmiła, że pojazd ten po drodze nigdzie się nie zatrzymywał aż do czasu postoju na parkingu oraz dostrzegła ona już w zaparkowanym pojeździe dwie osoby (mężczyzn), na miejscu kierowcy i pasażera na przednim fotelu. Nie zauważyła, aby ktokolwiek opuszczał pojazd. Kierująca autem odniosła wrażenie, że osoba prowadząca ten samochód jest w stanie nietrzeźwości, gdyż pojazd ten "nie utrzymywał prostolinijnego toru jazdy, zjeżdżał wielokrotnie na przeciwny pas ruchu". Opisała również niebezpieczną sytuację z udziałem tego pojazdu, a mianowicie wskazała, że kierowca samochodu w pewnym momencie zjechał na przeciwny pas, którym w niewielkiej odległości jechał w kierunku [...] "mały bus koloru białego". Kierujący "busem" w celu uniknięcia zderzenia zjechał na pobocze i o mało nie doszło do zderzenia pojazdów. Dodała także, że kierowca samochodu marki [...] najechał na wysepkę i prawdopodobnie pojazd uległ uszkodzeniu. Oceniając powyższe zeznania, organ – zdaniem Sądu – słusznie dał im wiarę, bo wszak wymieniona nie miała żadnego interesu, aby bezpodstawnie podawać nieprawdę. Ponadto jej zeznania zostały potwierdzone przez funkcjonariuszy przybyłych patrolem na parking przy ul. [...], na którym zastali zaparkowany pojazd podany w komunikacie przez dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w [...]. Auto miało wyłączony silnik, w środku spało dwóch mężczyzn, a drzwi były zablokowane od środka. Po dokonaniu oględzin pojazdu stwierdzono, że w pojeździe było uszkodzone lewe przednie koło w postaci pękniętej opony. Jednym z mężczyzn znajdujących się w pojeździe był skarżący J. I. Żaden z mężczyzn nie przyznał się do kierowania samochodem i oświadczyli oni, iż nie kierowali pojazdem, a tylko w nim spali. Od mężczyzn była wyczuwalna woń alkoholu z ust i mieli oni problemy z wysławianiem się. Z zeznań natomiast A. I. – współpasażera skarżącego wynika, że wymieniony przyjechał na jego posesję samochodem [...] z soboty na niedzielę około godz. 1.00-2.00 w nocy. Mężczyzna wskazał, że przed przyjazdem J. I. wypił jedno bądź dwa piwa. Ustalili, że pojadą do [...], "tak sobie pojeździć". Mężczyzna wskazał, że samochodem kierował J. I. i nie spożywał on alkoholu przed podróżą. Będąc na miejscu, mężczyźni ostatecznie opuścili pojazd i udali się do jednego z klubów "[...], chyba [...]", gdzie świadek spotkał kolegów, z którymi spożywał alkohol (4 kieliszki wódki), po czym, jak zeznał "urwał mi się film". Następnie stwierdził, że nie widział, czy J. I., będąc razem z nim w klubie, spożywał alkohol. Dalej świadek zeznał, że dopiero odzyskał świadomość w zaparkowanym na parkingu w miejscowości [...] samochodzie. Gdy się obudził znajdował się na tylnym siedzeniu samochodu, po czym przemieścił się na fotel kierowcy, obudził śpiącego pasażera i poczęstował go alkoholem (wódką). Świadek również zeznał, że w odpowiedzi na pytanie dlaczego "stoimy", J. II. odpowiedział, że złapaliśmy "kapcia" po drodze i kolega, który kierował samochodem pojechał po zapasowe koło, przy czym nie wskazał jaki to kolega. Analizując powyższy materiał dowodowy zasadnie – w ocenie Sądu – organ przyjął, że pojazd prowadził nietrzeźwy A. I., zaś – również nietrzeźwy, jak sam podał w odwołaniu – skarżący J. I. siedział na miejscu pasażera.
Niezależnie od powyższego wskazać należy, że skarżący odmówił współpracy z funkcjonariuszami Policji, jak również odmówił poddania się badaniu na zawartość alkoholu i nie zareagował, kiedy nietrzeźwy A. I. prowadził samochód, przy czym wymieniony pełnił służbę [...] Wydziału [...] Komendy Miejskiej Policji w [...]. Zatem skoro on sam kontrolując ruch drogowy nie dostosował się do wymogów, które stawia kontrolującym przez siebie uczestnikom ruchu drogowego, to tym samym – jak słusznie zauważył organ – utracił przymiot nieposzlakowanej opinii i w konsekwencji nie można pozostawić go w służbie. Tym bardziej, że może to wpływać negatywnie na postawy innych funkcjonariuszy Policji, zaś sprawa spotkała się z negatywnym odzewem społecznym.
Tego rodzaju postępowanie funkcjonariusza Policji nie może zostać niezauważone w aspekcie interesu służby, który – mierzony interesem społecznym – jako ważny, winien determinować podejmowaną decyzję zwolnieniową, jak to miało miejsce w niniejszej sprawie. Zaskarżony zatem rozkaz personalny w pełni odpowiada kryteriom uznania administracyjnego. W pierwszej kolejności na podkreślenie zasługuje, że zaskarżone rozstrzygnięcie zostało uzasadnione przesłankami dostatecznie zindywidualizowanymi. Organ szczegółowo wyjaśnił stan faktyczny sprawy i dokumentacja zgromadzona w aktach postępowania potwierdza opisany przez organ stan faktyczny i odnosząc się do poczynionych ustaleń faktycznych, organ precyzyjnie wyjaśnił motywy rozstrzygnięcia. Tym samym rozkaz personalny nie nosi znamion dowolności, zaś przytoczona w uzasadnieniu argumentacja jest wyczerpująca i w pełni przekonywująca, co czyni zarzut naruszenia art. 7, 11, 75 § 1, 77 § 1, 78 § 1 i 2, 86 i 108 k.p.a. nieuzasadnionym. Organ odwoławczy dokonał samodzielnej oceny materiału dowodowego i przestrzegając zasady dwuinstancyjności ponownie rozpoznał sprawę. W rozpoznawanej sprawie ważny interes służby został prawidłowo określony i powiązany z sytuacją jaka powstała w miejscu pełnienia przez skarżącego służby. Istotne przy tym jest również i to, że organ zgromadził taki materiał dowodowy, którego drobiazgowa analiza stanowi dostateczne uzasadnienie podjętego rozstrzygnięcia. Ponadto w decyzjach obu instancji nie jest brak konkretyzacji przesłanki zwolnienia ze względu na ważny interes służby w odniesieniu do indywidualnego przypadku skarżącego. Reasumując, Sąd w pełni podziela pogląd organu, że niezwykle istotne z punktu widzenia interesu służby, zwłaszcza patrząc przez pryzmat przywilejów, z których korzystają policjanci, jest to, aby osoby pełniące służbę w Policji w sposób należyty wykonywały przydzielone im obowiązki i w sposób godny oraz odpowiedzialny reprezentowały swoja formację poza służbą. Tymczasem opisane już wyżej zachowanie skarżącego, jest – w ocenie Sądu – w sposób oczywisty sprzeczne z interesem służby. Dlatego też okoliczność ta, jak też inne wskazane powyżej, została zasadnie potraktowana przez organ jako sprzeczna z ważnym interesem służby, co uzasadniało zastosowanie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji.
Wskazać również należy skarżącemu, że skoro organ ustalił niespornie stan faktyczny sprawy, to nie musiał przyjmować od niego wyjaśnień, czy też przeprowadzać dodatkowych dowodów w sprawie, jak i też przy zwolnieniu policjanta ze służby na podstawie art. 45 ust. 2 pkt 5 ustawy nie jest niezbędną ocena jego dotychczasowej służby.
Reasumując, postawa skarżącego godząca w dobre imię służby, godzi w dobro służby i podważa zaufanie społeczne do całej formacji. Policjant utracił zatem atrybut konieczny do pozostawania w szeregach Policji. To zaś sprawiło, że w interesie służby, polegającym na wykonywaniu zadań Policji wyłącznie przez osoby w pełni realizujące wymagania stawiane przed Policją, leży wydalenie skarżącego z szeregów Policji. Przedmiotem oceny w niniejszym postępowaniu są bowiem takie okoliczności lub zachowania policjanta w służbie lub w życiu prywatnym, które utrudniają lub wręcz uniemożliwiają jej pełnienie. Samo już popełnienie wykazanego powyżej czynu sprawia, że traci on autorytet oraz wiarygodność w odbiorze społecznym. Brak jest też przesłanek, które mogłyby wskazywać na to, że organ błędnie utożsamiał interes służby z interesem społecznym. Przedmiotowa kwestia była już wielokrotnie przedmiotem wykładni sądów administracyjnych m. in. Naczelnego Sądu Administracyjnego w wyroku z dnia 27 lutego 2002 r. wydanym w sprawie o sygn. akt II SA 2972/01, w którym to rozstrzygnięciu wskazano, że decyzje podejmowane na podstawie przepisu art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, powinny uwzględniać zarówno interes społeczny, jak również słuszny interes skarżącego. Z samej więc już treści tezy powyższego orzeczenia wynika, iż interes służby pozostaje w ścisłym związku z szeroko rozumianym interesem społecznym. Na "dobro służby" należy bowiem patrzeć przez pryzmat zadań przed nią stawianych, i wyników w zakresie dobra społecznego – jakie ma realizować. Ze służbą w Policji bowiem łączą się nie tylko przywileje, w tym znaczna stabilność zatrudnienia, ale i obowiązek należytego zachowania się, nie tylko w służbie, ale i także w czasie wolnym od zajęć służbowych.
W ocenie Sądu, w okolicznościach niniejszej sprawy orzekające organy Policji w sposób prawidłowy rozważyły ważny interes skarżącego, przemawiający za pozostawieniem go w służbie i interes społeczny, tożsamy z interesem służby, wskazujący na potrzebę usunięcia go z szeregów Policji oraz zasadnie dały pierwszeństwo ochronie interesu społecznego. To z kolei czyni zasadnym zwolnienie skarżącego ze służby w Policji w trybie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji. Okoliczności powołane w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji w sposób wyczerpujący tłumaczą, dlaczego w tej konkretnej sytuacji organ, ważąc interes społeczny z interesem skarżącego, uznał prymat tego pierwszego interesu.
W tym stanie rzeczy, na podstawie art. 151 oraz art. 132 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2018, poz. 1302), należało orzec jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło