II SA/Wa 356/07
WyrokWSA w Warszawie2007-05-14
Skład orzekający: Bronisław Szydło, Przemysław Szustakiewicz, Agnieszka Miernik
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy osoba, która zawarła związek małżeński jedynie w formie wyznaniowej przed wejściem w życie przepisów wprowadzających małżeństwo konkordatowe, może być uznana za członka rodziny uprawnionego do renty rodzinnej w drodze wyjątku, jeśli związek ten trwał przez wiele lat, zrodził dzieci i osoba ta pozostawała na utrzymaniu zmarłego partnera?Ratio decidendi
Sąd uznał, że decyzje odmawiające przyznania renty rodzinnej w drodze wyjątku naruszają prawo, ponieważ organy nie zastosowały się do wiążącej oceny prawnej wyrażonej w poprzednim wyroku WSA. W poprzednim wyroku Sąd stwierdził, że sytuacja skarżącej, która zawarła związek małżeński jedynie w formie wyznaniowej, powinna być zrównana z sytuacją wdowy, a tym samym powinna być ona zaliczona do kręgu członków rodziny uprawnionych do renty rodzinnej w drodze wyjątku.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy przyznania renty rodzinnej w drodze wyjątku K. Z. po zmarłym J. S. Skarżąca zawarła ze zmarłym związek małżeński jedynie w formie wyznaniowej w 1956 r., z którego urodziło się sześcioro dzieci. Związek trwał 49 lat, a skarżąca pozostawała na utrzymaniu zmarłego. Organy administracji odmawiały przyznania świadczenia, uznając, że ślub wyznaniowy nie wywołuje skutków prawnych małżeństwa, a skarżąca nie jest członkiem rodziny w rozumieniu ustawy. Poprzednie decyzje zostały uchylone wyrokiem WSA, który wskazał na konieczność zrównania sytuacji skarżącej z wdową.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję Prezesa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Stwierdził, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Bronisław Szydło, Asesor WSA Przemysław Szustakiewicz, Asesor WSA Agnieszka Miernik (spr.), Protokolant Arkadiusz Koziarski, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 14 maja 2007 r. sprawy ze skargi K. Z. na decyzję Prezesa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z dnia [...] stycznia 2007 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania świadczenia w drodze wyjątku 1. uchyla zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję Prezesa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z dnia [...] września 2006 r., nr [...]; 2. stwierdza, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu.
Prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych decyzją z dnia [...] stycznia 2007 r. nr [...], po rozpoznaniu wniosku K. Z. o ponowne rozpatrzenie sprawy, utrzymał w mocy decyzję własną z dnia [...] września 2006 r., nr [...] o odmowie przyznania K. Z. renty rodzinnej w drodze wyjątku po zmarłym J. S.
Sprawa przyznania K. Z. świadczenia na podstawie art. 83 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2004 r. Nr 39, poz. 353 ze zm.) po zmarłym J. S. była już przedmiotem orzekania Prezesa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, który decyzją z dnia [...] października 2005 r. utrzymaną w mocy decyzją z dnia [...] grudnia 2005 r. odmówił przyznania jej świadczenia w drodze wyjątku. Decyzje te zostały uchylone wyrokiem Wojewódzkiego Sadu Administracyjnego w Warszawie z dnia 10 maja 2006 r., sygn. akt II SA/Wa 259/06. W uzasadnieniu wyroku Sad wskazał, że zasadniczą kwestią wymagającą rozważenia jest w rozpoznawanej sprawie zagadnienie statusu prawnego osoby, która pozostawała w związku małżeńskim zawartym jedynie w formie wyznaniowej. Zawarty przez K. Z. i J. S. w dniu [...] lutego 1956 r. ślub w obrządku rzymskokatolickim nie wywoływał skutków prawnych, gdyż zgodnie z art. 1 § 1 i § 2 obowiązującego w tej dacie Kodeksu rodzinnego z 1950 r. (Dz. U. Nr 34, poz. 308 ze zm.), małżeństwo było zawarte, gdy mężczyzna i kobieta złożyli przed urzędnikiem stanu cywilnego zgodne oświadczenia woli, że wstępują w związek małżeński, a jeżeli oświadczenia te nie zostały złożone w ww. sposób, małżeństwo nie było zawarte. Sąd wskazał, że skarżąca nie zawarła małżeństwa przed urzędnikiem stanu cywilnego, a zatem małżeństwo wyznaniowe nie mogło wywołać skutków prawnych i w konsekwencji jej związek ze zmarłym J. S. miał jedynie postać konkubinatu.
Sąd odniósł się do całokształtu kontekstu społeczno-politycznego tamtego okresu i wskazał, że siłą tradycji, jak również ze względu na występujący przy wprowadzaniu zasady laickości małżeństwa opór społeczny, stosunkowo długo zdarzały się przypadki zawierania małżeństw tylko w formie wyznaniowej, w dodatku bez świadomości, iż związki takie nie wywołują skutków prawnych. Praktyka taka występowała przede wszystkim, jak to miało miejsce w sytuacji skarżącej, w środowiskach wiejskich i małomiasteczkowych, gdzie istniało silne przywiązanie do wyznaniowego charakteru małżeństwa.
Istniejące wówczas regulacje prawne - w ocenie Sądu - sprowadziły małżeństwa zawarte jedynie w formie wyznaniowej do zjawiska konkubinatu. Szczególną jego postacią był konkubinat, w którym pozostawała skarżąca, u źródeł którego legło subiektywne przekonanie o legalności związku wyznaniowego, w szczególności z punktu widzenia moralnego i społecznego odbioru wspólnego pożycia, bez potrzeby usankcjonowania go w formie świeckiej. Sąd wyraźnie podkreślił, że tego rodzaju "konkubinat kwalifikowany" w postaci małżeństwa faktycznego, w którym pozostawała skarżąca aż przez 49 lat i z którego przyszło na świat sześcioro dzieci, różni się zasadniczo od innych form konkubinatu.
Sąd zwrócił uwagę, że stanowisko ustawodawcy w innych działach prawa, jeśli idzie w ochronę konkubentów, było i jest bardziej przychylne niż przedstawione wyżej, by wspomnieć tylko przepisy art. 446 § 2, 908 § 2, 923 § 2 Kodeksu cywilnego (pojęcie "osoby bliskiej"), czy też art. 182 Kodeksu postępowania karnego w związku z art. 115 § 11 Kodeksu karnego (pojęcie "osoby najbliższej"). Spotykane jest również w polskim ustawodawstwie zrównanie pozycji konkubinatu z pojęciem "rodziny", czego przykładem może być przepis art. 6 pkt 14 ustawy z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej (Dz. U. Nr 64, poz. 593 ze zm.).
Przechodząc na grunt ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, której art. 83 reguluje kwestie świadczeń w drodze wyjątku, Sąd wyjaśnił, iż przepisy ww. ustawy przewidują, pomimo ścisłego określenia kręgu członków rodziny uprawnionych do renty rodzinnej (art. 67), możliwość uzyskania renty rodzinnej przez rozwiedzioną małżonkę, którą należy w świetle prawa uznać za konkubinę. W związku tym wydaje się, że prawo do renty rodzinnej tym bardziej winno przysługiwać konkubinie pozostającej we wspomnianym konkubinacie kwalifikowanym, jeśli zważyć, że, jak w przypadku skarżącej, całe życie pozostawała na utrzymaniu zmarłego, zajmując się domem i wychowaniem sześciorga wspólnych dzieci.
W rozpatrywanej sprawie Sąd odwołał się również do obowiązującej Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, która w art. 67, uznając prawo do zabezpieczenia społecznego obywateli, odsyła, gdy chodzi o zakres i formy tego zabezpieczenia, do ustawy. Podkreślił przy tym, że nie zwalnia to jednak ani organu, ani też Sądu, od oceny treści ustawy z punktu widzenia takich pryncypiów konstytucyjnych, jak równość traktowania obywateli w jednakowych sytuacjach, co podkreślił Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 12 kwietnia 2000 r., V SA 1512/99, Palestra 2000/7-8/241. Odwołał się także do stwierdzenia prof. Ewy Łętowskiej, zaprezentowanego w glosie do wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 11 grudnia 2001 r. sygn. akt II SA/Po 1478/00 (Państwo i Prawo 2002 r., nr 6, str. 104), w którym glosatorka, wychodząc z kompetencji NSA, który powołany jest do kontroli zgodności z prawem decyzji administracyjnych, wskazała, że "zgodność z prawem oznacza zgodność z systemem prawa (Konstytucja, prawa człowieka i aksjologia przez nie reprezentowana), a nie z tekstem konkretnego przepisu, i to zredukowanego do roli większej układanego sylogizmu."
Przy rozpatrywaniu sprawy Sąd odwołał się także do hermeneutycznej teorii prawa, która sprzeciwia się redukcji prawa tylko do tekstu.
Sąd podkreślił, że nie bez znaczenia dla oceny zaskarżonej decyzji jest ponadto aktualnie obowiązujące prawo dotyczące formy zawarcia małżeństwa. Obecnie świecka i wyznaniowa forma zawarcia małżeństwa są formami alternatywnymi. W ten sposób ustawodawca wyraził aprobatę dla subiektywnych przekonań osób, dla których małżeństwo wyznaniowe jest przejawem ich wierzeń religijnych i postawy światopoglądowej, aby z tymi właśnie przekonaniami (po spełnieniu dodatkowych przesłanek) wiązać powstanie małżeństwa.
Dodatkowo Sąd zwrócił uwagę, iż ustawodawca wprowadzając instytucję małżeństwa konkordatowego, nie odniósł się w żaden sposób do kwestii dotyczącej ewentualnej konwalidacji takich sytuacji poprzez wprowadzenie odpowiednich przepisów intertemporalnych.
Mając na względzie poczynione rozważania Sąd uznał, że sytuacja skarżącej winna być zrównana z sytuacją wdowy, a tym samym winna być ona zaliczona do kręgu członków rodziny, w rozumieniu art. 83 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.
Prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych rozpatrując sprawę ponownie decyzją z dnia [...] września 2006 r. odmówił przyznania K. Z. renty rodzinnej w drodze wyjątku po zmarłym J. S., a decyzją z dnia [...] stycznia 2007 r. nr [...], utrzymał w mocy swoje stanowisko.
W uzasadnieniu organ wskazał, że w sprawie brak jednej z przesłanek umożliwiających jej pozytywne załatwienie, określonych w przepisie art. 83 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2004 r. Nr 39, poz. 353 ze zm.). Stosownie bowiem do treści art. 67 powołanej ustawy, do kręgu uprawnionych do renty rodzinnej uprawnieni są następujący członkowie rodziny: dzieci własne, dzieci drugiego małżonka oraz dzieci przysposobione, przyjęte na wychowanie i utrzymanie przed osiągnięciem pełnoletności, wnuki, rodzeństwo i inne dzieci, w tym również w ramach rodziny zastępczej, małżonek (wdowa, wdowiec). Natomiast osoba pozostająca w faktycznym pożyciu nie jest członkiem rodziny uprawnionym do renty rodzinnej.
Organ podniósł, że K. Z. zawarła ze zmarłym jedynie ślub kościelny i w związku z tym nie byli oni małżeństwem w świetle prawa, nie zawierając ślubu cywilnego. Zdaniem organu zawarcie małżeństwa wyznaniowego nie tworzyło sytuacji specjalnej, która zasługiwałaby na wyodrębnienie i na inną ocenę w zakresie wnikających skutków prawnych, odmienną niż to dotyczy trwałego pożycia mężczyzny i kobiety, którzy w związek wyznaniowy nie wstąpili. Okoliczność zaś, że wraz z ubezpieczonym prowadziła wspólne gospodarstwo domowe, a jej źródłem utrzymania była emerytura zmarłego, nie stanowi podstawy przyznania renty rodzinnej w drodze wyjątku. Sama natomiast trudna sytuacja materialna wnioskodawczyni nie uzasadnia uzyskania tego rodzaju świadczenia, gdyż nie jest ono świadczeniem socjalnym, przyznawanym wyłącznie według potrzeb.
Ponadto organ wskazał na zasadę prawa "ignorantia iuris nocet", co jego zdaniem wyklucza usprawiedliwienie dla braku świadomości skutków prawnych zawarcia przez wnioskodawczynię jedynie małżeństwa wyznaniowego.
W skardze na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie K. Z. stwierdziła, że decyzje Zakładu Ubezpieczeń Społecznych są dla niej krzywdzące. Podniosła bowiem, że ze zmarłym J. S. w dniu [...] lutego 1956 r. zawarła ślub kościelny, po ślubie razem mieszkali i przeżyli ze sobą 49 lat oraz wychowali sześcioro dzieci. Przez cały czas pozostawała na utrzymaniu męża i nie pracowała zawodowo. Skarżąca podała też, że do śmierci męża wspólnie prowadzili gospodarstwo domowe i utrzymywali się z jego emerytury. Wyraziła ponadto swoje rozgoryczenie sposobem potraktowania jej przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych tylko dlatego, że nie posiadała ślubu cywilnego. Jej zdaniem obowiązujący system prawny akceptuje jako pełnoprawne małżeństwa wyznaniowe, zatem odmawianie jej prawa do przyznanie statusu członka rodziny – małżonka (wdowy), z tego powodu, że zawarła związek małżeński przed wejściem w życie przepisów wprowadzających małżeństwo "konkordatowe", narusza zasadę równości wobec prawa.
W odpowiedzi na skargę Prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wniósł o jej oddalenie z argumentacją zbieżną z przedstawioną w zaskarżonej decyzji. Odnosząc się natomiast do zarzutów skargi, stwierdził w szczególności, że organ nie może swobodnie ocenić przesłanki czy wnioskodawca jest, czy nie jest pozostałym po zmarłym członkiem rodziny, gdyż ocena tej okoliczności wynika wprost z ustawy.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.
Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości, przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sąd w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji. Ponadto sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.).
Dokonując kontroli zaskarżonej decyzji Sąd uznał, że skargę należało uwzględnić.
W zaskarżonej decyzji, jak również w decyzji ją poprzedzającej nie uwzględniono oceny prawnej i wskazań co do dalszego postępowania, zawartych w wyroku Wojewódzkiego Sadu Administracyjnego z dnia 10 maja 2006 r.
Zgodnie z art. 153 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) ocena prawna i wskazanie co do dalszego postępowania, wyrażone w orzeczeniu sądu, wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie lub bezczynność było przedmiotem zaskarżenia. Ocena prawna wyrażona w orzeczeniu sądu administracyjnego jest wiążąca w sprawie zarówno, gdy dotyczy zastosowania przepisów prawa materialnego, jak i przepisów postępowania administracyjnego. Oznacza to, że organ administracji jest obowiązany rozpatrzyć sprawę ponownie, stosując się do oceny prawnej zawartej w uzasadnieniu wyroku, bez względu na poglądy prawne wyrażone w orzeczeniach sądowych w innych sprawach. Nawet w wypadku sporu co do oceny prawnej lub odmiennej interpretacji prawa albo nawet możliwości niezgodności oceny sądu z prawem obowiązującym, zapatrywania prawne wynikające z oceny prawnej sądu mają moc wiążącą do czasu, aż wyrok zostanie wzruszony w przewidzianym do tego trybie. Odmienna ocena materiału dowodowego stanowi prawnie niedopuszczalną polemikę z prawomocnym wyrokiem sądu administracyjnego.
W wyroku z dnia 10 maja 2006 r. Sąd wyraźnie stwierdził, że sytuacja skarżącej winna być zrównana z sytuacją wdowy, a tym samym winna być ona zaliczona do kręgu członków rodziny, w rozumieniu art. 83 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.
A zatem należy uznać, że decyzje Prezesa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z dnia [...] stycznia 2007 r. i [...] września 2006 r. odmawiające przyznania K. Z. świadczenia w drodze wyjątku, naruszają prawo.
Z uwagi na powyższe Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawi art. 145 § 1 pkt 1 lit. a w zw. z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), orzekł jak w sentencji wyroku. O wstrzymaniu wykonania zaskarżonej decyzji Sąd orzekł na postawie art. 152 powołanej ustawy.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło