II SAB/Wa 269/10

WyrokWSA w Warszawie2010-11-19

Skład orzekający: Iwona Dąbrowska, Ewa Marcinkowska, Andrzej Kołodziej

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych pozostaje w bezczynności wobec wniosku o udzielenie informacji o zautomatyzowanym zbiorze danych osobowych i jego administratorze?
Ratio decidendi
Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych nie pozostaje w bezczynności, gdyż nie jest administratorem danych osobowych i nie ma obowiązku udzielania informacji, które powinny być udzielone przez administratora danych. GIODO realizuje swoje zadania zgodnie z ustawą, a skarga na bezczynność jest bezzasadna, gdyż organ udzielił wyjaśnień i wskazał właściwy tryb dochodzenia praw przez skarżącego.
Stan faktyczny
W. Z. zwrócił się do GIODO z wnioskiem o udzielenie informacji dotyczących zautomatyzowanego zbioru danych osobowych o jego zmysłach oraz o administratorze tego zbioru. GIODO odpowiedział, że nie jest administratorem danych i wskazał, że wnioski o informacje powinny być kierowane do administratora danych. W. Z. zarzucił GIODO bezczynność i złożył skargę do WSA w Warszawie.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę na bezczynność Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Iwona Dąbrowska, Sędziowie WSA Ewa Marcinkowska (spr.), Andrzej Kołodziej, Protokolant Sekretarz sądowy Maria Zawada, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 19 listopada 2010 r. sprawy ze skargi W. Z. na bezczynność Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych w przedmiocie rozpoznania wniosku z dnia 22 maja 2009 r. w sprawie ochrony danych osobowych oddala skargę W. Z., powołując się na art. 32 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r. Nr 101, poz. 926 ze zm.), pismem z dnia 22 maja 2009 r. zwrócił się do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych (dalej: GIODO) o udzielenie informacji o zautomatyzowanym (nie ręcznym) zbiorze (zbiorach) danych oraz jego administratorze, gromadzącym informacje dotyczące jego zmysłów (wzroku, słuchu, węchu, smaku, dotyku, równowagi), a których gromadzenie jest zabronione Konwencją o ochronie osób w związku z automatycznym przetwarzaniem danych o charakterze osobistym, podpisaną w Strasburgu w dniu 28 stycznia 1981 r., a której Polska jest sygnatariuszem oraz o informację z jakich przyczyn dane o jego zmysłach są zbierane za pomocą maszyny lub sieci cybernetycznej i z jakich przyczyn są te zmysły na inne przetwarzane, przez te urządzenia i dla jakiego celu. Ponadto W. Z. zwrócił się o wystąpienie przez organ do ekspertów o informację dotyczącą funkcjonowania układu (połączenia za pomocą fal elektromagnetycznych i innych) pomiędzy mózgiem ludzkim a, w pełnym rozumieniu siecią cybernetyczną, za pomocą którego to układu pobierane są jego dobra osobiste, nie tylko zmysły. Pismem z dnia [...] czerwca 2009 r. GIODO odpowiedział na powyższe zapytanie W. Z.. W piśmie tym organ wyjaśnił, że rozdział 4 ustawy o ochronie danych osobowych, określający prawa osoby, której dane dotyczą, normuje m.in. obowiązek informacyjny, o którym mowa w piśmie W. Z. Wskazał, że egzekwowanie tego prawa powinno odbywać się w pierwszej kolejności wobec administratora danych. Wyjaśnił, że GIODO nie jest administratorem danych w rozumieniu art. 7 pkt 4 ustawy, stąd też nie jest możliwe powołanie się na art. 32 ust. 1 ustawy i występowanie do organu o wyczerpujące informacje dotyczące przetwarzania jego danych osobowych. Z wnioskiem takim należałoby zwrócić się do administratora danych. Ponadto organ pouczył W. Z. o treści art. 32 ust. 1 pkt 6, art. 33 ust. 1 oraz art. 35 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych. Ustosunkowując się do otrzymanej odpowiedzi W. Z. skierował do GIODO pismo z dnia 6 lipca 2009 r., w którym wskazał, że do zadań GIODO należy prowadzenie rejestrów zbiorów oraz udzielanie informacji o zarejestrowanych zbiorach. Podniósł, iż odpowiedź organu na jego wniosek jest sprzeczna z ustawą o ochronie danych osobowych. Wyjaśnił, że jest różnica pomiędzy danymi osobowymi (nazwisko, imię, wiek, zawód), a danymi osobistymi (wymienione w art. 23 k.c. np. zmysły). Wskazał, że GIODO nie zaprzeczył, ani nie potwierdził, że zautomatyzowany zbiór danych osobistych jest zarejestrowany. W związku z tym na organie ciąży obowiązek udzielenia wszelkiej informacji o jego administratorze, a zwłaszcza poinformowania, czy jest nią organ, instytucja, jednostka organizacyjna, podmiot lub osoba, o której mowa w art. 3 ust. 1 i ust. 2 ustawy o ochronie danych osobowych. Podniósł także, że w przypadku, gdy zautomatyzowany zbiór jego danych osobistych nie był zarejestrowany, to GIODO powinien podjąć czynności związane z ustaleniem, czy taki zbiór istnieje lub podjąć czynności związane z wykluczeniem jego istnienia. Z ustawy wynika bowiem, że obowiązkiem administratora jest zgłoszenie zbioru. W przypadku, gdy taki zbiór istnieje, a nie jest zgłoszony, GIODO powinien podjąć określone ustawą czynności. Podniósł także, że żądanie przez organ wskazania przez niego administratora danych przetwarzającego jego dane osobiste jest sprzeczne z ustawą. W skierowanym do W. Z. piśmie z dnia [...] lipca 2009 r. GIODO wskazał, że podtrzymuje swoje stanowisko wyrażone w piśmie z dnia [...] czerwca 2009 r. Organ pouczył W. Z. o treści przepisów regulujących prowadzony przez niego rejestr zbiorów danych osobowych. Wyjaśnił, że wnioski o zarejestrowanie zbioru, składane do GIODO przez administratora danych, nie zawierają informacji pozwalających na jakąkolwiek identyfikację osób, których dane są przetwarzane. Ponadto wskazał, że pojęcie danych osobowych nie jest tożsame z pojęciem dóbr osobistych, o których stanowi art. 23 Kodeksu cywilnego. Osoba, której dobro osobiste zostało zagrożone cudzym działaniem może żądać zaniechania tego działania w oparciu o przepisy Kodeksu cywilnego. W tym przypadku organem, przed którym można dochodzić ochrony i zadośćuczynienia jest sąd cywilny. W kolejnym piśmie – datowanym na dzień 7 grudnia 2009 r. – skierowanym do GIODO, W. Z. zwrócił się o wskazanie w jaki sposób organ ten realizuje przepis art. 14 pkt 5 ustawy o ochronie danych osobowych. Wniósł o wskazanie, czy wszechstronnie wykorzystywana jest wiedza i opinie m.in. zagranicznych ekspertów, a także, czy GIODO ma do niej dostęp w pełnym zakresie, w szczególności w zakresie możliwości oddziaływania systemów APD (automatycznego przetwarzania danych), bez względu na źródło ich położenia i pochodzenia, na model zdrowia obywatela, w tym na modelowanie czynności psychicznych obywatela polskiego. W odpowiedzi na powyższe pismo GIODO w piśmie z dnia [...] stycznia 2010 r. poinformował W. Z., iż zakres kompetencji GIODO został wskazany w art. 12 ustawy o ochronie danych osobowych. Wyjaśnił także zasady zlecania ekspertyz i opinii przez GIODO oraz opisał zasady udziału przedstawicieli GIODO w konferencjach i sympozjach krajowych oraz międzynarodowych, poświęconych problematyce ochrony danych osobowych. W piśmie z dnia 8 marca 2010 r. W. Z. zwracając się do GIODO zarzucił temu organowi brak zrozumienia jego ustawowych obowiązków. Wskazał, że pracownik Biura GIODO podczas przeprowadzonej z nim rozmowy stwierdził, że w Biurze GIODO nikt nie posiada wiedzy o sposobie pobierania i przetwarzania danych o charakterze osobistym oraz o sposobie ich automatycznego przetwarzania, jak również przyczyn i celu takiej działalności. Zarzucił, że GIODO z tego powodu nie może prawidłowo realizować obowiązków wynikających z art. 12 ustawy o ochronie danych osobowych. Wniósł o wskazanie, kto w Biurze GIODO posiada wiedzę o tym w jaki sposób systemy automatycznego przetwarzania danych oszukują obywateli. GIODO udzielił odpowiedzi na powyższe wystąpienie w piśmie z dnia [...] kwietnia 2010 r. Organ ponownie wyjaśnił, że do zakresu GIODO nie należy rozstrzyganie kwestii związanych z ochroną dóbr osobistych. Podniósł też, że w przypadku, gdy w opinii W. Z. jego dane osobowe są przetwarzane niezgodnie z przepisami ustawy o ochronie danych osobowych, to przysługuje mu prawo zwrócenia się do organu do spraw ochrony danych osobowych ze skargą, wyrażoną w piśmie, zawierającą odpowiednie dowody potwierdzające stawiane zarzuty. Skarga taka winna spełniać wymogi formalne przewidziane w ustawie z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (t. j. Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm.) oraz ustawie z dnia 16 listopada 2006 r. o opłacie skarbowej (Dz. U. Nr 225, poz. 1635 ze zm.). Wyjaśnił także, że GIODO może zająć wiążące stanowisko jedynie w decyzji administracyjnej wydanej po przeprowadzeniu postępowania w sprawie, na podstawie poczynionych w jego toku ustaleń oraz z uwzględnieniem obowiązujących w dacie wydania decyzji przepisów prawa. W dniu 26 lipca 2010 r. W. Z. wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, za pośrednictwem GIODO, skargę na bezczynność tego organu. Wyjaśnił, że skarga jest wnoszona w związku z zaniechaniem poinformowania go o istnieniu zbioru (legalnego bądź nielegalnego) gromadzącego dane o jego zmysłach: wzroku, słuchu, węchu, smaku, dotyku, równowagi o ich administratorze i o automatycznym przetwarzaniu przez nich jego danych. W uzasadnieniu skargi wyjaśnił, że w dniu 22 maja 2009 r. zwrócił się do GIODO, na podstawie art. 32 ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie danych osobowych o udzielenie mu wyczerpujących informacji w opisanym wyżej przedmiocie. Odpowiedź jaką otrzymał od organu w piśmie z dnia [...] czerwca 2009 r., w jego ocenie rażąco narusza art. 32 ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie danych osobowych. Podniósł, że sprzeczne z tym przepisem jest stwierdzenie organu, że egzekwowanie prawa przez podmiot danych powinno w pierwszej kolejności odbywać się wobec administratora danych. Za sprzeczne z tym przepisem skarżący uznał także twierdzenie organu, że w związku z tym, iż nie jest on administratorem danych, to podmiot, którego dane są naruszane nie może powoływać się na przepis art. 32 ust. 1 pkt 1 ustawy i występować o wyczerpujące informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych, które go dotyczą. Zdaniem skarżącego z treści art. 32 ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie danych osobowych wyraźnie wynika obowiązek GIODO poinformowania podmiotu o każdym zbiorze, w którym gromadzone są automatycznie dane np. o jego zmysłach. GIODO ma obowiązek poinformowania go nie tylko o legalnie istniejących zbiorach ale także, a może nawet przede wszystkim, o istnieniu zbiorów nielegalnych. W tym celu organ ma obowiązek przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego, które da odpowiedź, czy istnienie takiego zbioru w ogóle jest możliwe. Podniósł, że w piśmie organu z dnia [...] lipca 2009 r. nie było wyczerpującej odpowiedzi o tym, czy zbiór gromadzący jego dane o zmysłach istnieje. GIODO nie wykluczyło jednak jego istnienia. Organ w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie jako bezzasadnej. Ustosunkowując się do zarzutów skargi wyjaśnił, że pisma kierowane przez skarżącego były jedynie prośbami o informacje na temat "administratorów" systemów A.P.D. oraz ewentualnych kompetencji GIODO do zbadania przestępczej działalności wspomnianych systemów. Zdaniem organu skarżący nie żądał wszczęcia postępowania w sprawie stwierdzenia naruszenia przepisów o ochronie danych osobowych, w związku z czym brak było podstaw do podjęcia postępowania w tej sprawie, w celu ustalenia, czy doszło w niej do naruszenia przepisów o ochronie danych osobowych. Ponadto okoliczności przedstawiane przez skarżącego nie przemawiały za tym, aby dopytywać go, czy jego wolą jest, aby GIODO wszczął takie postępowanie w stosunku do jakiegokolwiek podmiotu. W związku z tym, że organ nie prowadził postępowania administracyjnego, to niezasadne byłoby, aby w oparciu o art. 18 ustawy o ochronie danych osobowych rozstrzygnięcie sprawy nastąpiło w formie decyzji. Organ podkreślił, że za każdym razem udzielał skarżącemu odpowiedzi w interesującym go zakresie. Zaznaczył jednocześnie, że skarga W. Z. na bezczynność GIODO nie została przez niego poprzedzona skierowanym do samego organu ochrony danych osobowych zażaleniem na niezałatwienie sprawy w terminie – stosownie do wymogu wynikającego z art. 37 k.p.a. W piśmie procesowym z dnia 10 października 2010 r. skarżący, ustosunkowując się do odpowiedzi na skargę podniósł, że nie zgadza się ze stanowiskiem organu, iż nie było wniosku o wszczęcie postępowania. Skarżący stwierdził, że wnioskiem takim było jego pismo z dnia 6 lipca 2009 r. Wyjaśnił, że jego żądanie dotyczyło wydania decyzji, której celem jest zakaz gromadzenia w nielegalnym zbiorze danych osobistych skarżącego przez nielegalnie działającego administratora, nielegalnie przetwarzającego zgromadzone dane osobiste skarżącego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle § 2 powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Kontrola ta, zgodnie z art. 3 § 2 pkt 8 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. –Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), obejmuje także orzekanie w sprawach skarg na bezczynność organów. Na wstępie należy wyjaśnić, iż skarżący przed wniesieniem skargi do Sądu na bezczynność Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych nie miał obowiązku wyczerpania trybu postępowania przewidzianego w art. 37 § 1 k.p.a., tj. złożenia zażalenia na niezałatwienie sprawy w terminie. Przepisy ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (t. j. Dz. U. z 2002 r. Nr 101, poz. 926 ze zm.) nie ustanawiają bowiem organu wyższego stopnia nad Generalnym Inspektorem Ochrony Danych Osobowych, który w zakresie wykonywania swoich zadań podlega tylko ustawie. Tak więc dyspozycja art. 37 § 1 k.p.a. złożenia zażalenia na niezałatwienie przez ten organ sprawy w terminie do organu wyższego stopnia nie ma zastosowania. W ocenie Sądu skarga na bezczynność Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych w niniejszej sprawie nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem organ nie pozostaje w bezczynności. Z bezczynnością organu administracji publicznej mamy do czynienia wówczas, gdy w prawnie ustalonym terminie organ nie podjął żadnych czynności w sprawie lub wprawdzie prowadził postępowanie w sprawie, ale – mimo istnienia ustawowego obowiązku - nie zakończył go wydaniem w terminie decyzji, postanowienia lub innego aktu, lub nie podjął stosownej czynności (vide: T. Woś /w:/ T. Woś (red.), H. Knysiak-Molczyk, M. Romańska, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis, Warszawa 2005, s. 86). Stosownie do treści art. 149 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) Sąd, uwzględniając skargę na bezczynność organów w sprawach określonych w art. 3 § 2 pkt 1 – 4a ustawy, zobowiązuje organ do wydania w określonym terminie aktu lub dokonania czynności lub stwierdzenia albo uznania uprawnienia lub obowiązku wynikających z przepisów prawa. Z przepisu tego wynika – gdy chodzi o decyzję administracyjną – że nakazanie jej wydania jest możliwe jedynie wówczas, gdy w ustalonym w przepisach prawa terminie organ administracji, będąc właściwym, nie załatwił toczącej się przed nim sprawy. Celem skargi do sądu administracyjnego na bezczynność organu jest doprowadzenie do wydania przez właściwy organ decyzji administracyjnej w sprawie wszczętej żądaniem strony. Niniejsza sprawa ma swój początek w piśmie skarżącego z dnia 22 maja 2009 r., w którym, powołując się na art. 32 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, zwrócił się do GIODO o informację o zautomatyzowanym zbiorze danych oraz jego administratorze, gromadzącym informacje dotyczące jego zmysłów: wzroku, słuchu węchu, smaku, dotyku, równowagi, a także o informację o przyczynach gromadzenia tych danych. W piśmie tym skarżący nie wskazał administratora danych. Wskazanie jako podstawy prawnej żądania art. 32 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych świadczy natomiast o tym, że skarżący potraktował GIODO jako administratora danych osobowych. Wskazany przez skarżącego przepis stanowi bowiem, że każdej osobie przysługuje prawo do kontroli przetwarzania danych, które jej dotyczą, zawartych w zbiorach danych, a zwłaszcza prawo do: 1) uzyskania wyczerpującej informacji, czy taki zbiór istnieje, oraz do ustalenia administratora danych, adresu jego siedziby i pełnej nazwy, a w przypadku gdy administratorem danych jest osoba fizyczna - jej miejsca zamieszkania oraz imienia i nazwiska, 2) uzyskania informacji o celu, zakresie i sposobie przetwarzania danych zawartych w takim zbiorze, 3) uzyskania informacji, od kiedy przetwarza się w zbiorze dane jej dotyczące, oraz podania w powszechnie zrozumiałej formie treści tych danych, 4) uzyskania informacji o źródle, z którego pochodzą dane jej dotyczące, chyba że administrator danych jest zobowiązany do zachowania w tym zakresie tajemnicy państwowej, służbowej lub zawodowej, 5) uzyskania informacji o sposobie udostępniania danych, a w szczególności informacji o odbiorcach lub kategoriach odbiorców, którym dane te są udostępniane, 5a) uzyskania informacji o przesłankach podjęcia rozstrzygnięcia, o którym mowa w art. 26a ust. 2, 6) żądania uzupełnienia, uaktualnienia, sprostowania danych osobowych, czasowego lub stałego wstrzymania ich przetwarzania lub ich usunięcia, jeżeli są one niekompletne, nieaktualne, nieprawdziwe lub zostały zebrane z naruszeniem ustawy albo są już zbędne do realizacji celu, dla którego zostały zebrane, 7) wniesienia, w przypadkach wymienionych w art. 23 ust. 1 pkt 4 i 5, pisemnego, umotywowanego żądania zaprzestania przetwarzania jej danych ze względu na jej szczególną sytuację, 8) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania jej danych w przypadkach, wymienionych w art. 23 ust. 1 pkt 4 i 5, gdy administrator danych zamierza je przetwarzać w celach marketingowych lub wobec przekazywania jej danych osobowych innemu administratorowi danych, 9) wniesienia do administratora danych żądania ponownego, indywidualnego rozpatrzenia sprawy rozstrzygniętej z naruszeniem art. 26a ust. 1. Omawiany przepis ustanawia na rzecz osób, których dane są zbierane, szeroko ujęte prawo do informacji (określane też jako prawo dostępu do zbiorów danych), pozwalające im kontrolować przetwarzanie danych zgromadzonych w zbiorach. Prawu temu towarzyszy prawo weryfikowania poprawności danych oraz sprzeciwienia się przetwarzaniu danych w określonych przypadkach. Tego rodzaju uprawnienia generują "po drugiej stronie", a więc po stronie administratorów i dysponentów zbiorów danych – symetryczny obowiązek. Jest to przepis, który odnosi się zatem do relacji między administratorem danych, a osobą, której dane są przetwarzane. Do wystąpienia z roszczeniami określonymi w omawianym przepisie czynnie legitymowana jest "każda osoba", trzeba by dodać: która wie lub ma podstawy do tego, aby przypuszczać, iż dotyczące ją dane podlegają przetwarzaniu. Problemów przysparzać może niekiedy wskazanie podmiotów, po stronie których występuje legitymacja bierna (np. obowiązek udzielenia informacji). Może bowiem pojawić się pytanie, do kogo należy wystąpić o uzyskanie wyczerpującej informacji, czy taki zbiór istnieje (a więc czy istnieje zbiór, w którym znajdują się dane osobowe dotyczące występującego z roszczeniem informacyjnym). Zadań takich nie wykonuje Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych. W takiej sytuacji należy przyjąć, iż zobowiązanym do udzielenia odpowiedzi jest każdy potencjalny administrator danych, który sam przetwarza albo zleca przetwarzanie danych (przy czym może to być - oczywiście - odpowiedź negatywna), jak i podmiot, który przetwarza dane na zlecenia administratora (art. 31 ustawy) (vide: J. Barta, P. Fajgielski, R. Markiewicz, Ochrona danych osobowych. Komentarz, Zakamycze 2004, s. 630-633). GIODO jako organ ochrony danych osobowych nie mógł zatem zrealizować względem skarżącego obowiązków spoczywających na administratorze danych, którym w myśl art. 7 pkt 4 omawianej ustawy jest organ, jednostka organizacyjna, podmiot lub osoba, o których mowa w art. 3 ustawy, decydujące o celach i środkach przetwarzania danych osobowych. Nie zmienia tego faktu okoliczność, iż zgodnie z art. 12 pkt 3 ustawy o ochronie danych osobowych do zadań GIODO należy m.in. prowadzenie rejestru zbiorów danych oraz udzielanie informacji o zarejestrowanych zbiorach. Wyjaśnić należy, że prowadzenie rejestru zbiorów danych osobowych nie oznacza, że GIODO posiada informacje o konkretnych danych osobowych osoby, której dane są przetwarzane w zarejestrowanym zbiorze danych. Organ ten nie jest w stanie, mając dane o zarejestrowanych zbiorach danych, ustalić jaki podmiot przetwarza dane konkretnej osoby. Zgodnie bowiem z art. 42 ust. 1 tej ustawy rejestr ten zawiera informacje o: • wniosku o wpisanie zbioru do rejestru zbiorów danych osobowych, • oznaczeniu podmiotu prowadzącego zbiór i adres jego siedziby lub miejsca zamieszkania, w tym numer identyfikacyjny rejestru podmiotów gospodarki narodowej, jeżeli został mu nadany, oraz podstawę prawną upoważniającą do prowadzenia zbioru, a w przypadku podmiotu, o którym mowa w art. 31a, oznaczeniu tego podmiotu i adres jego siedziby lub miejsce zamieszkania, • celu przetwarzania danych, • kategorii osób, których dane dotyczą, oraz zakres przetwarzanych danych, • sposobie zbierania oraz udostępniania danych, • odbiorcach lub kategoriach odbiorców, którym dane mogą być przekazywane, • ewentualnym przekazywaniu danych do państwa trzeciego. Brak wskazania przez skarżącego administratora danych powodował, że GIODO nie miał możliwości przeprowadzenia postępowania administracyjnego w celu ustalenia, czy w kontekście podnoszonych przez niego okoliczności doszło do naruszenia przepisów ustawy o ochronie danych osobowych. Wyjaśnić należy, że zgodnie z art. 18 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych w przypadku naruszenia przepisów o ochronie danych osobowych GIODO z urzędu lub na wniosek osoby zainteresowanej, w drodze decyzji administracyjnej, nakazuje przywrócenie stanu zgodnego z prawem, a w szczególności: 1) usunięcie uchybień, 2) uzupełnienie, uaktualnienie, sprostowanie, udostępnienie lub nieudostępnienie danych osobowych, 3) zastosowanie dodatkowych środków zabezpieczających zgromadzone dane osobowe, 4) wstrzymanie przekazywania danych osobowych do państwa trzeciego, 5) zabezpieczenie danych lub przekazanie ich innym podmiotom, 6) usunięcie danych osobowych. Aby jednak możliwe było zastosowanie powyższego przepisu organ musi dysponować danymi podmiotu, który dopuszcza się naruszenia przepisów o ochronie danych osobowych. W niniejszej sprawie skarżący w żadnym ze swoich pism nie zawarł danych podmiotu, który winien być stroną postępowania, i co do którego organ mógłby się wypowiedzieć w drodze decyzji administracyjnej, czy naruszył on przepisy ustawy o ochronie danych osobowych, czy też nie. W kierowanych do skarżącego pismach (z dnia [...] czerwca 2009 r., [...] lipca 2009 r., [...] stycznia 2010 r. oraz [...] kwietnia 2010 r.) organ szczegółowo wyjaśnił skarżącemu jaki jest zakres jego uprawnień, jako organu ochrony danych osobowych, oraz jakie kroki powinna przedsięwziąć osoba, która uważa, że nastąpiło naruszenie przepisów ustawy o ochronie danych osobowych. Ponadto organ wskazał skarżącemu, jakie wymogi powinna spełniać wnoszona do GIODO skarga, dotycząca naruszenia przepisów ustawy o ochronie danych osobowych. Zarzut skarżącego, że organ pozostaje w bezczynności należy uznać zatem za niezasadny. Mając powyższe na uwadze, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł, jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło