II SAB/Wa 649/17

WyrokWSA w Warszawie2018-04-17

Skład orzekający: Andrzej Góraj, Adam Lipiński, Piotr Borowiecki

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Prezydent Miasta dopuścił się bezczynności w przedmiocie rozpoznania wniosku o udostępnienie informacji publicznej, a jeśli tak, to czy bezczynność ta miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa?
Ratio decidendi
Prezydent Miasta dopuścił się bezczynności w rozpoznaniu wniosku o udostępnienie informacji publicznej, ponieważ nie udzielił odpowiedzi w ustawowym terminie. Jednakże, bezczynność ta nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa, gdyż nie wynikała ze złej woli organu, a jedynie z opóźnienia, które ustało po wniesieniu skargi. Sąd zasądził zwrot kosztów postępowania na rzecz skarżącej spółki.
Stan faktyczny
Skarżąca spółka złożyła wniosek o udostępnienie informacji publicznej dotyczący programów komputerowych i aplikacji posiadanych przez Gminę. Prezydent Miasta nie udzielił odpowiedzi w ustawowym terminie, co skłoniło spółkę do wniesienia skargi na bezczynność. Po wniesieniu skargi, organ udzielił odpowiedzi na wniosek. Sąd stwierdził bezczynność organu, ale uznał, że nie miała ona miejsca z rażącym naruszeniem prawa.
Rozstrzygnięcie
1. Stwierdzono, że Prezydent Miasta dopuścił się bezczynności. 2. Stwierdzono, że bezczynność organu nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa. 3. Zasądzono od Prezydenta Miasta na rzecz skarżącej spółki kwotę 580 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Andrzej Góraj, Sędziowie WSA Adam Lipiński, Piotr Borowiecki (spr.), po rozpoznaniu w trybie uproszczonym w dniu 17 kwietnia 2018 r. sprawy ze skargi [...] S. A. z siedzibą w W. na bezczynność Prezydenta Miasta P. w przedmiocie rozpoznania wniosku z dnia [...] października 2017 r. o udostępnienie informacji publicznej 1. stwierdza, że Prezydent Miasta P. dopuścił się bezczynności; 2. stwierdza, że bezczynność organu nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa; 3. zasądza od Prezydenta Miasta P. na rzecz [...] S. A. z siedzibą w W. kwotę 580 zł (pięćset osiemdziesiąt złotych), tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. W piśmie z dnia [...] listopada 2017 r. spółka [...] S.A. z siedzibą w [...] (dalej także: "skarżąca spółka" lub "strona skarżąca"), reprezentowana przez radcę prawnego, wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na bezczynność Prezydenta Miasta [...] (dalej także: "organ") w przedmiocie rozpatrzenia jej wniosku z dnia [...] października 2017 r. o udostępnienie informacji publicznej. Na podstawie akt niniejszej sprawy Sąd ustalił następujący stan faktyczny. W dniu [...] października 2017 r. skarżąca spółka, reprezentowana przez pełnomocnika w osobie pracownika, działając za pośrednictwem poczty elektronicznej (e-mailowej), wniosła na oficjalny adres poczty elektronicznej Prezydenta Miasta [...] o udostępnienie przez Prezydenta Miasta [...] informacji publicznej, poprzez przesłanie odpowiedzi na pytanie: "Na podstawie art. 4 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej, wnoszę o udzielenie odpowiedzi na następujące pytanie: jakie programy komputerowe i aplikacje posiada Gmina w swoich zasobach, na których pracują pracownicy Gminy?". W wypadku odpowiedzi pozytywnej, skarżąca spółka wniosła do Prezydenta Miasta [...] o przesłanie odpowiedzi w formie wiadomości elektronicznej na podany w treści wniosku adres poczty elektronicznej. Pomimo prawidłowego doręczenia w/w wniosku strony skarżącej, Prezydenta Miasta [...] nie udzielił skarżącej spółce odpowiedzi na zadane pytanie. W związku z powyższym, skarżąca spółka, reprezentowana przez radcę prawnego, w piśmie z dnia [...] listopada 2017 r. wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na bezczynność Prezydenta Miasta [...] w przedmiocie nierozpatrzenia wniosku strony skarżącej z dnia [...] października 2017 r. o udostępnienie informacji publicznej. W petitum skargi strona skarżąca wniosła o: 1) zobowiązanie Prezydenta Miasta [...] do rozpoznania wniosku skarżącej spółki z dnia [...] października 2017 r. o udostępnienie informacji publicznej i ujawnienie informacji zawartych we wniosku, 2) stwierdzenie, że bezczynność Prezydenta Miasta [...] miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa, 3) zasądzenie na rzecz skarżącej spółki kosztów postępowania według norm przepisanych. Skarżąca spółka zarzuciła Prezydentowi Miasta [...] naruszenie przepisu art. 1 ust. 1, art. 3 ust. 1 pkt 1 oraz art. 13 ust. ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej. W uzasadnieniu skargi strona skarżąca zarzuciła, że Prezydenta Miasta [...] w przepisanym terminie ustawowym nie zareagował w żaden sposób na wniosek strony skarżącej z dnia [...] października 2017 r., albowiem nie udostępnił żądanej informacji, a także nie zawiadomił wnioskodawcy o zaistnieniu okoliczności, o których mowa w art. 13 ust. 2 cyt. ustawy, ani też nie wydał decyzji o odmowie udostępnienia informacji publicznej w trybie art. 16 u.d.i.p. Strona skarżąca wskazała, że z bezczynnością organu administracji publicznej mamy do czynienia wówczas, gdy w prawnie ustalonym terminie organ nie podjął żadnych czynności w sprawie lub wprawdzie prowadził postępowanie w sprawie, ale - mimo istnienia ustawowego obowiązku - nie zakończył go wydaniem w terminie decyzji, postanowienia lub innego aktu, lub nie podjął stosownej czynności. Skarżąca spółka, powołując się na wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego - wskazała, że udostępnienie informacji publicznej następuje w formie czynności materialno- technicznej, zaś obowiązek wydania decyzji administracyjnej ustawodawca przewidział natomiast tylko w takim wypadku, gdy informacja, której udostępnienia żąda określony podmiot jest informacją publiczną, lecz organ odmawia jej udostępnienia. Jeżeli żądanie nie dotyczy informacji publicznej, organ powinien powiadomić pismem podmiot żądający udostępnienia informacji, że jego wniosek nie znajduje podstaw w przepisach prawa (vide: wyrok WSA z dnia 5 lipca 2007 r., sygn. akt II SAB/Wa 19/07; podobnie: wyrok NSA z dnia 11 grudnia 2002 r., sygn. akt II SA 2867/02). W uzasadnieniu skargi strona skarżąca wskazała ponadto, że informacja będąca przedmiotem wniosku z dnia [...] października 2017 r. znajduje się w posiadaniu organu, z uwagi na fakt, iż jej treść dotyczy programów i aplikacji komputerowych, na których oparte jest działanie Urzędu Miasta [...]. Strona skarżąca podkreśliła, iż w związku z powyższym nie ulega wątpliwości, że żądana przez nią informacja stanowi informację publiczną, a informacja o majątku Urzędu Miasta [...], którym są posiadane przez nią programy komputerowe i aplikacje, jest bez wątpienia informacją publiczną, w rozumieniu art. 6 ust. 1 pkt 2 lit. f u.d.i.p., którą Prezydenta Miasta [...] zobowiązany był stronie skarżącej udzielić. Strona skarżąca wskazała, że określone programy komputerowe są wykorzystywane przez organy władzy publicznej do realizacji zadań publicznych, zaś żądane informacje dotyczą wydatkowania przez podmiot środków publicznych na szeroko pojęte oprogramowanie, będące majątkiem jednostki. Skarżąca spółka powołała się przy tym na stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażone w wyroku z dnia 12 grudnia 2006 r., wydanym w sprawie sygn. akt I OSK 123/06, w którym NSA uznał, iż informacją publiczną będzie każda wiadomość wytworzona lub odnosząca się do władz publicznych, a także odnosząca się do innych podmiotów wykonujących funkcje publiczne w zakresie wykonywania przez nie zadań władzy publicznej. Skarżąca spółka podniosła jednocześnie, iż katalog informacji wymienionych w art. 6 u.d.i.p. nie ma charakteru katalogu zamkniętego, lecz stanowi jedynie przykładowe wyliczenie źródeł i rodzajów informacji. Skarżąca spółka wskazała, że zgodnie z art. 2 ustawy każdemu przysługuje, z zastrzeżeniem art. 5 u.d.i.p., prawo dostępu do informacji publicznej, co oznacza, że prawo to przysługuje osobom fizycznym, osobom prawnym, jak i jednostkom nieposiadającym osobowości prawnej. Skarżąca spółka podniosła w dalszej części uzasadnienia skargi, że bez znaczenia pozostaje też kwestia niewskazania przez skarżącą spółkę we wniosku interesu lub celu, którym informacja ta miałaby służyć, bowiem obowiązek udzielania informacji publicznej przez podmiot do tego zobowiązany nie jest związany z wykazaniem przez wnioskodawcę interesu prawnego, czy też faktycznego, a sam cel uzyskania informacji, nawet jeśli jest to cel ofertowy, nie ma znaczenia. Skarżąca spółka odniosła się także do formy złożenia wniosku z dnia [...] października 2017 r. o udostępnienie informacji publicznej (vide: wniosek został złożony w formie wiadomości elektronicznej), wskazując, że zgodnie z ugruntowanym już orzecznictwem sądowoadministracyjnym wniosek o udostępnienie informacji publicznej może przybrać każdą formę (w tym także formę elektroniczną), o ile wynika z niego w sposób jasny, co jest jego przedmiotem. Skarżąca spółka powołała się przy tym na wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 16 marca 2009 r., w sprawie o sygn. akt I OSK 1277/08 oraz z dnia 30 listopada 2012 r" w sprawie o sygn. akt I OSK 1991/12, w których NSA stwierdził jednoznacznie, że w ustawie o dostępie do informacji publicznej brak jest wskazania jakichkolwiek wymagań formalnych wniosku (poza utrwaleniem go w formie pisemnej). W tej sytuacji, skarżąca spółka stwierdziła, że za wniosek pisemny uznawać należy również przesłanie zapytania pocztą elektroniczną i to nawet, gdy do jego autoryzacji nie zostanie użyty podpis elektroniczny. W konsekwencji, strona skarżąca uznała, że pogląd ten uzasadniony jest brakiem konieczności pełnego zidentyfikowania wnioskodawcy, który żądając informacji publicznej, nie musi wykazać się jakimkolwiek interesem prawnym lub faktycznym. Oznacza to, w ocenie strony skarżącej, że złożenie wniosku o udostępnienie informacji publicznej nie zostało obwarowane żadnymi szczególnymi wymogami formalnymi, w szczególności nie wymaga uzasadnienia faktycznego ani prawnego, jak również dokładnego zidentyfikowania wnioskodawcy, a jedynie w miarę precyzyjnego wskazania zakresu żądanych informacji oraz miejsca i sposobu dostarczenia tych informacji. W związku z powyższym, strona skarżąca stwierdziła, że wniosek skarżącej spółki powinien zostać rozpatrzony z uwagi na spełnienie dwóch podstawowych elementów formalne pozwalające na jego rozpoznanie, tj. wskazywał zakres żądanych informacji oraz sposób i miejsce ich dostarczenia (forma elektroniczna). W tej sytuacji, skarżąca spółka - powołując się na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego, sygn. akt I OSK 2409/14 - wskazała, że: "Przypomnieć należy, że celem ustawy o dostępie do informacji publicznej jest zagwarantowanie wnioskodawcy dostępu do informacji w określonym przez ustawę terminie. Oznacza to, że zasadą jest udostępnienie informacji, a wyjątkiem jej odmowa. W utrwalonym orzecznictwie sądów administracyjnych oraz w piśmiennictwie przyjmuje się, że udostępnienie informacji publicznej następuje w formie czynności materialnotechnicznej. Ustawa kodeks postępowania administracyjnego nie ma do niej zastosowania, gdyż ustawa o dostępie do informacji publicznej zawiera odesłanie do stosowania tego kodeksu jedynie w odniesieniu do decyzji o odmowie udzielenia informacji, nie zaś do czynności materialnotechnicznej polegającej na jej udzieleniu". Reasumując, strona skarżąca podniosła, iż postępowanie wywołane skargą na bezczynność organu cechuje pewna specyfika polegająca na tym, że rozpoznając tego rodzaju skargę, Sąd nie wnika w merytoryczną i procesową poprawność wydanego przez organ aktu lub dokonanej czynności, a bierze pod uwagę jedynie sam fakt, czy w danej sprawie zostało wydane orzeczenie lub czy z innych powodów organowi nie można zarzucić stanu bezczynności. W piśmie z dnia [...] grudnia 2017 r. organ przekazał skarżącej spółce odpowiedź na wniosek z dnia [...] października 2017 r., wskazując szczegółowo, jakie programy komputerowe i aplikacje posiada w swoich zasobach Urząd Miasta [...]. W odpowiedzi na skargę z dnia 7 grudnia 2017 r. Prezydenta Miasta [...] wniósł o umorzenie postępowania, wobec faktu uwzględnienia skargi w całości w terminie 2 dni od otrzymania skargi oraz o stwierdzenie, że bezczynność organu nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa. W uzasadnieniu odpowiedzi na skargę organ uznał, że zarzuty dotyczące bezczynności są uzasadnione, albowiem organ nie udzielił odpowiedzi na wniosek z dnia [...] października 2017 r. o udostępnienie informacji publicznej w terminie ustawowym. Organ, jako argumentację tak zaistniałej sytuacji, wskazał jednak, że nieudzielenie odpowiedzi wynikło wyłącznie z faktu, iż pracownik odpowiedzialny za udzielenie informacji przebywał w tym czasie na urlopie wypoczynkowym. Organ podniósł, że w związku z tak zaistniałą sytuacją, tj. nie udzieleniem odpowiedzi w terminie, pracownik poniesie kary w formie nagany. Ponadto, Prezydenta Miasta [...] wskazał, że po otrzymaniu odpisu skargi strony skarżącej w trybie natychmiastowym udzielił odpowiedzi skarżącej spółce. W tym miejscu organ zaznaczył, że miał absolutnie dobrą wolę do udzielenia informacji, a zwłoka w jej udzieleniu wynikała z przyczyn obiektywnych i częściowo usprawiedliwionych. Mając powyższe na względzie, Prezydenta Miasta [...] podkreślił, że strona skarżąca wniosła o udostępnienie informacji w zakresie wydatkowania środków publicznych na szeroko pojęte oprogramowanie, co znajduje swoje odzwierciedlenie w uchwale nr [...] Rady Miejskiej w [...] z dnia [...] grudnia 2016 r. w sprawie uchwalenia budżetu Urzędu Miasta [...] na 2017 r. (vide: strona 34), która stanowi załącznik do niniejszej odpowiedzi na skargę. Ponadto, Prezydenta Miasta [...] podniósł, że wyżej wskazana uchwała jest opublikowana w Biuletynie Informacji Publicznej, co powoduje - w ocenie organu - że skarżąca spółka mogła uzyskać interesujące ją informację w każdym momencie. Ponadto, Prezydenta Miasta [...] wskazał, że wniosek strony skarżącej o rażące naruszenie prawa przez organ jest całkowicie bezpodstawny i bezzasadny. Organ podniósł, że z rażącym naruszeniem prawa, mamy do czynienia wówczas, gdy treść załatwienia sprawy lub samo jej załatwienie neguje w całości lub w części treść przepisów regulujących stan prawny. Konkludując, organ zaznaczył, że rażące naruszenie prawa to najwyższy stopień naruszenia prawa, z którym w niniejszej sprawie absolutnie nie mamy do czynienia. Zdaniem organu, z uwagi na brak złej woli udzielenia informacji oraz fakt, że strona skarżąca mogła dotrzeć bez problemu do interesujących danych budżetowych, a także biorąc pod uwagę, iż strona skarżąca otrzymała wnioskowane informacje wniósł jak na wstępie odpowiedzi na skargę. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z treścią art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity Dz. U. z 2016 r., poz. 1066 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę zgodności z prawem działalności administracji publicznej, która w myśl art. 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity Dz. U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm. - dalej: "p.p.s.a."), odbywa się na zasadach określonych w przepisach tej ustawy. W świetle przepisu art. 3 § 2 pkt 8 p.p.s.a., kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje m.in. orzekanie w sprawach skarg na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania w przypadkach określonych w pkt 1-4 lub przewlekłe prowadzenie postępowania w przypadku określonym w pkt 4a. W niniejszej sprawie, z uwagi na przedmiot zaskarżenia, należy mieć na względzie przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (tekst jednolity Dz. U. z 2015 r., poz. 2058 ze zm. - dalej także: "u.d.i.p."), która kształtuje prawo do informacji publicznej, a także określa zasady i tryb jej udostępniania (art. 1 - 2 u.d.i.p,). Kognicja sądów administracyjnych do rozpoznania skarg na bezczynność w takich sprawach wynika z art. 3 § 2 pkt 8 p.p.s.a., zaś potwierdza ją dodatkowo brzmienie art. 21 u.d.i.p. Przepis art. 149 § 1 p.p.s.a. stanowi, iż sąd, uwzględniając skargę na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania przez organy w sprawach określonych w art. 3 § 2 pkt 1 - 4: (1) zobowiązuje organ do wydania w określonym terminie aktu, interpretacji albo do dokonania czynności, (2) zobowiązuje organ do stwierdzenia albo uznania uprawnienia lub obowiązku wynikających z przepisów prawa, (3) stwierdza, że organ dopuścił się bezczynności lub przewlekłego prowadzenia postępowania. Jednocześnie sąd stwierdza, czy bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania przez organ miały miejsce z rażącym naruszeniem prawa (§ 1a). Sąd w przypadku, o którym mowa w § 1 pkt 1 i 2, może ponadto orzec o istnieniu lub nieistnieniu uprawnienia lub obowiązku, jeżeli pozwala na to charakter sprawy oraz niebudzące uzasadnionych wątpliwości okoliczności jej stanu faktycznego i prawnego (§ 1b). Należy zauważyć, że przepisy ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi nie definiują pojęcia bezczynności. W piśmiennictwie przyjmuje się jednak, że bezczynność organu administracji publicznej zachodzi wówczas, gdy w prawnie ustalonym terminie organ ten nie podjął żadnych czynności w sprawie lub wprawdzie prowadził postępowanie, ale - mimo istnienia ustawowego obowiązku - nie zakończył go wydaniem w terminie decyzji, postanowienia lub też innego aktu lub nie podjął stosownej czynności (tak m.in. T. Woś /w:/ T. Woś, H. Knysiak-Molczyk, M. Romańska, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis, Warszawa 2011, s. 109). Jednocześnie, podnosi się w doktrynie, że stan "bezczynności organu" od "przewlekłego prowadzenia postępowania przez organ" różni się tym, że o ile w pierwszym przypadku dochodzi do przekroczenia terminu załatwienia sprawy poprzez to, iż organ zasadniczo nie podejmuje żadnych istotnych czynności zmierzających do rozstrzygnięcia sprawy, o tyle w drugim przypadku organ nie podejmuje skutecznych działań na podstawie przepisów k.p.a., przez co nie dochodzi do wydania rozstrzygnięcia (por. m.in. J. Drachal, J. Jagielski, R. Stankiewicz /w:/ Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz pod red. prof. R. Hausera iprof. M. Wierzbowskiego, wyd. 5, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2017). Takie rozumienie pojęcia bezczynności potwierdza również orzecznictwo, w którym stwierdza się, że jeżeli w toku postępowania administracyjnego organ podejmuje czynności mające na celu dokładne rozpoznanie sprawy w niezbędnym zakresie, to choć nie wydał w przewidzianym terminie decyzji administracyjnej, nie można mu zarzuć bezczynności (por. m.in. wyrok NSA z dnia 13 maja 2011 r., sygn. akt I OSK 711/11). W tym drugim przypadku (stan przewlekłości postępowania), czynności organu można również uważać za "pozorowane", w tym sensie, iż organ przeprowadza czynności nieistotne dla sprawy lub mnoży czynności postępowania dowodowego, pozostając w sprzeczności z koniecznością zachowania wymogu ekonomiki postępowania administracyjnego. Przy kwalifikowaniu "przewlekłości postępowania" powstaje więc sytuacja, w której działa opieszale lub tylko pozoruje działania (formalnie nie będąc bezczynnym). Na gruncie ustawy o dostępie do informacji publicznej bezczynność podmiotu obowiązanego do rozpoznania wniosku informacyjnego ma miejsce wówczas, gdy organ - będąc w posiadaniu żądanej informacji publicznej - nie podejmuje stosownej czynności materialno-technicznej w postaci udzielenia tej informacji (art. 10 ust 1 u.d.i.p.), nie wydaje decyzji o odmowie jej udostępnienia (art. 16 ust. 1 u.d.i.p.), ewentualnie nie informuje wnioskodawcy, że w danej sprawie przysługuje inny tryb dostępu do wnioskowanej informacji publicznej (art. 1 ust. 2 u.d.i.p.). Przyjmuje się, że bezczynność w zakresie udostępnienia informacji publicznej może przybrać jedną z czterech postaci: 1) podmiot zobowiązany do udzielenia informacji publicznej w ogóle nie odpowiada na wniosek strony skarżącej, a więc podmiot zobowiązany do podjęcia czynności materialno-technicznej w przedmiocie informacji publicznej, takiej czynności nie podejmuje i milczy wobec wniosku strony o udzielenie takiej informacji (por. m.in. wyrok WSA w Warszawie z dnia 27 maja 2008 r., sygn. akt II SAB/Wa 28/08); 2) podmiot zobowiązany do udzielenia informacji publicznej przekracza termin określony w art. 13 u.d.i.p., a więc nie podejmuje w terminie wskazanym w art. 13 cyt. ustawy stosownych czynności (tak m.in. wyrok WSA w Warszawie z dnia 4 lutego 2013 r" sygn. akt II SAB/Wa 485/12); 3) podmiot zobowiązany udziela informacji, lecz dokonuje przedstawienia informacji innej, niż ta, na którą oczekuje wnioskodawca lub też informacji wymijającej, a więc zachodzi sytuacja, gdy wnioskodawcy wprawdzie zostaje formalnie udzielona informacja publiczna, ale nie dotyczy ona pytań zawartych we wniosku, a zatem odpowiedź w ogóle nie dotyczy wniosku lub zawiera informacje niezwiązane z treścią wniosku; 4) podmiot zobowiązany udziela wprawdzie wnioskodawcy lakonicznej informacji, że nie dysponuje informacją publiczną, ale nie udowadnia swoich twierdzeń, a nawet nie uwiarygadnia, iż nie posiada żądanej informacji publicznej (tak również: m.in. wyrok NSA z dnia 27 marca 2012 r., sygn. akt I OSK 156/12). Zaznaczyć należy, że w przypadku złożenia skargi na bezczynność w zakresie udostępnienia informacji publicznej, obowiązkiem Sądu jest w pierwszej kolejności zbadanie, czy sprawa mieści się w zakresie podmiotowym i przedmiotowym ustawy o dostępie do informacji publicznej. Dopiero bowiem stwierdzenie, że podmiot, do którego zwrócił się skarżący, był obowiązany do udzielenia informacji publicznej oraz że żądana przez skarżącego informacja miała charakter informacji publicznej, w rozumieniu przepisów u.d.i.p., pozwala na dokonanie oceny, czy w konkretnej sprawie można skutecznie zarzucić wskazanemu podmiotowi bezczynność. W rozpatrywanej sprawie skarżąca spółka sformułowała wobec Prezydenta Miasta [...] zarzut bezczynności w rozpatrzeniu jej wniosku z dnia [...] października 2017 r. o udostępnienie informacji publicznej, poprzez przesłanie odpowiedzi na pytanie: "Jakie programy komputerowe i aplikacje posiada Gmina w swoich zasobach, na których pracują pracownicy Gminy?". Należy zauważyć, że w świetle przepisu art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej, do udostępniania informacji publicznej obowiązane są w szczególności organy władzy publicznej (art. 4 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p.), a także podmioty reprezentujące inne osoby lub jednostki organizacyjne, które wykonują zadania publiczne lub dysponują majątkiem publicznym, oraz osoby prawne, w których Skarb Państwa, jednostki samorządu terytorialnego lub samorządu gospodarczego albo zawodowego mają pozycję dominującą w rozumieniu przepisów o ochronie konkurencji i konsumentów (art. 4 ust. 1 pkt 5 cyt. ustawy). Nie ulega wątpliwości, że Prezydenta Miasta [...] - jako organ władzy publicznej i jednocześnie podmiot wykonujący zadania publiczne - jest zobowiązany, na podstawie art. 4 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p., do udostępniania informacji publicznej. W tym kontekście, także żądana informacja - wykaz programów komputerowych i aplikacji, jakie posiada Urząd Miasta [...] w swoich zasobach, a na których pracują pracownicy Urzędu Miasta [...] - ma zatem charakter informacji publicznej, a to na podstawie art. 6 ust. 1 pkt 2 lit. f oraz pkt 5 lit. d u.d.i.p. W związku z powyższym, zdaniem Sądu, uznać należy, iż ustawodawca nałożył obowiązek udzielania informacji publicznej na wszystkie podmioty dysponujące mieniem publicznym. Niewątpliwie, należy uznać, że każdy podmiot, który gospodaruje choćby niewielką częścią publicznego mienia, ma obowiązek udostępniania informacji na jego temat. Można powiedzieć, że prawo do informacji podąża za publicznym mieniem i osoby uprawnione mogą żądać informacji od każdego, kto takim mieniem zarządza lub z niego korzysta (por. m.in. M. Bidziński, M. Chmaj, P. Szustakiewicz, Ustawa o dostępie do informacji publicznej. Komentarz, wydanie 2, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2015). Wskazać należy, że przepis art. 4 ust. 3 u.d.i.p. wyraźnie zastrzega, że obowiązane do udostępniania informacji publicznej są podmioty, o których mowa w ust. 1 i 2, będące w posiadaniu takich informacji. Zgodnie z art. 1 ust. 1 u.d.i.p., każda informacja o sprawach publicznych stanowi informację publiczną, w rozumieniu cyt. ustawy i podlega udostępnieniu. Przepis art. 6 u.d.i.p. wymienia zaś kategorie informacji publicznej, które na mocy prawa podlegają udostępnieniu. Wyliczenie to ma jedynie charakter przykładowy, co prowadzi do wniosku, że - co do zasady - wszystko, co wiąże się bezpośrednio z funkcjonowaniem i trybem działania podmiotów, o których mowa w art. 4 ust. 1 u.d.i.p., stanowi informację publiczną. W dotychczasowym orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się szerokie rozumienie pojęcia informacji publicznej. Definiuje się ją, jako każdą wiadomość wytworzoną przez władze publiczne oraz osoby pełniące funkcje publiczne, a także inne podmioty, które realizują zadania publiczne bądź gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa w zakresie swoich kompetencji. Podkreśla się jednocześnie, że taki charakter ma również wiadomość niewytworzona przez podmioty publiczne, lecz odnosząca się do tych podmiotów, o ile dotyczy faktów i danych (por. m.in. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 12 grudnia 2006 r., sygn. akt I OSK 123/06, publ. LEX nr 291357, a także z dnia 30 września 2015 r., sygn. akt I OSK 2093/14, publ. /w:/https://orzeczenia.nsa.gov.pl). Należy podkreślić jednocześnie, że o zakwalifikowaniu określonej informacji, jako podlegającej udostępnieniu, w rozumieniu u.d.i.p., decyduje kryterium rzeczowe, tj. treść i charakter informacji. W świetle powyższego, Sąd uznał, że nie może budzić wątpliwości to, iż informacje objęte wnioskiem skarżącej spółki z dnia [...] października 2017 r. stanowią informację publiczną, w rozumieniu art. 1 ust. 1 u.d.i.p. Uznać należy jednocześnie, że treść przedmiotowego wniosku strony skarżącej o udostępnienie informacji publicznej jest w swej istocie w pełni zrozumiała, bowiem określa wyraźnie zarówno zakres podmiotowy (Prezydent Miasta [...]), jak i zakres przedmiotowy (vide: wykaz programów komputerowych i aplikacji, jakie posiada Urząd Miasta [...] w swoich zasobach, a na których pracują pracownicy tego urzędu), a także ramy czasowe objęte żądaniem. Zważywszy zatem, że w sprawie spełniony został warunek odnoszący się zarówno do zakresu podmiotowego, jak i przedmiotowego ustawy o dostępie do informacji publicznej, uznać należy, że wniosek skarżącej spółki z dnia [...] października 2017 r. podlegał rozpoznaniu w trybie przewidzianym przepisami ustawy o dostępie do informacji publicznej. W tej sytuacji, nie ulega zatem wątpliwości, że obowiązkiem Prezydenta Miasta [...] było udostępnienie skarżącej spółce żądanej informacji bez zbędnej zwłoki, nie później jednak niż w terminie 14 dni od dnia otrzymania wniosku (art. 13 ust. 1 u.d.i.p.), ewentualnie udzielenie wyjaśnień, o których mowa w art. 13 ust. 2 i art. 14 ust. 2 u.d.i.p., bądź też wydanie decyzji o odmowie udostępnienia informacji publicznej (art. 16 ust. 1 u.d.i.p.). Podkreślić przy tym należy, że udostępnienie informacji ma formę czynności materialno-technicznej i w świetle dyspozycji art. 14 ust. 1 u.d.i.p. winno nastąpić w sposób i w formie zgodnych z wnioskiem. Zdaniem Sądu, uznać należy, że przedstawienie informacji innej, niż ta, na którą oczekuje wnioskodawca, czy też udzielenie informacji niepełnej, wymijającej, czy wręcz nieadekwatnej do treści wniosku, świadczy o bezczynności podmiotu zobowiązanego do udostępnienia informacji publicznej, do którego skierowano wniosek ojej udostępnienie, co niewątpliwie narusza regulację zawartą w art. 13 ust. 1 u.d.i.p. (por. m.in. wyrok NSA z dnia 20 lutego 2013 r., sygn. akt I OSK 2569/12, a także wyrok NSA z dnia 10 marca 2017 r., sygn. akt I OSK 13/16). Analiza przebiegu postępowania w niniejszej sprawie prowadzi do wniosku, że Prezydenta Miasta [...] pozostawał w stanie bezczynności na dzień złożenia skargi. W ocenie Sądu, uznać należy, że nie udzielając skarżącej spółce w ustawowym terminie informacji publicznej objętej treścią jej wniosku z dnia [...] października 2017 r., Prezydenta Miasta [...] popadł w stan bezczynności, który ustał dopiero po wniesieniu przez stronę skarżącą skargi skierowanej do tutejszego Sądu, na skutek przekazania informacji objętej wnioskiem strony skarżącej (vide: przekazanie wykazu programów komputerowych i aplikacji, jakie posiada Urząd Miasta [...] w swoich zasobach, a na których pracują pracownicy tego urzędu w piśmie organu z dnia [...] grudnia 2017 r.). Tym samym, Sąd stwierdził, że na dzień wydania wyroku w niniejszej sprawie, podmiot zobowiązany nie pozostawał już w bezczynności, albowiem po wniesieniu skargi rozpoznał wniosek skarżącej spółki z dnia [...] października 2017 r. o udostępnienie informacji publicznej, udzielając jej odpowiedzi na pytanie zawarte w owym wniosku. W tym stanie rzeczy, Sąd nie mógł zobowiązać Prezydenta Miasta [...] do rozpoznania wniosku strony skarżącej o udostępnienie informacji publicznej, w trybie art. 149 § 1 pkt 1 p.p.s.a., a więc postępowanie zainicjowane skargą na bezczynność Prezydenta Miasta [...] stało się bezprzedmiotowe w zakresie zobowiązania tej spółki do rozpatrzenia wniosku o udostępnienie informacji publicznej. Niemniej, z uwagi na fakt, iż podmiot ten pozostawał jednak na dzień wniesienia skargi w bezczynności, Sąd obowiązany był rozważyć, czy bezczynność ta miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa {vide: art. 149 § 1a p.p.s.a.). Sąd uznał jednak, że - wbrew stanowisku strony skarżącej - bezczynność Prezydenta Miasta [...] w załatwieniu wniosku skarżącej z dnia [...] października 2017 r. nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa. Dokonując powyższej oceny, Sąd uwzględnił fakt, iż kwalifikacja naruszenia prawa, jako rażącego, musi posiadać pewne dodatkowe cechy w stosunku do stanu określanego, jako zwykłe naruszenie. W orzecznictwie sądów administracyjnych prezentowany jest pogląd, że rażącym naruszeniem prawa jest stan, w którym bez żadnej wątpliwości i wahań można stwierdzić, że naruszono prawo w sposób oczywisty, przy czym każdorazowo taka ocena musi być dokonana przy uwzględnieniu okoliczności danej sprawy (por. m.in. wyrok NSA z dnia 21 czerwca 2012 r., sygn. akt I OSK 675/12, publ. https://orzeczenia.nsa.gov.pl). Oznacza to, że orzeczenie o kwalifikowanej formie bezczynności winno być zarezerwowane dla sytuacji szczególnych, oczywistych i niedających się usprawiedliwić w żaden sposób. Rażące naruszenie prawa dotyczyć może w szczególności zawartych w ustawie przepisów o terminach załatwienia sprawy, przy czym przekroczenie terminu musi być szczególnie znaczące i niezaprzeczalne, a rażące opóźnienie w podejmowanych przez organ czynnościach musi być pozbawione racjonalnego uzasadnienia (por. wyrok NSA z dnia 21 czerwca 2012 r., sygn. akt I OSK 675/12; podobnie: WSA w Łodzi /w:/ wyrok z dnia 17 października 2014 r., sygn. akt II SAB/Łd 124/14; publ. https://orzeczenia.nsa.gov.pl). W okolicznościach niniejszej sprawy nie ulega żadnej wątpliwości, że termin rozpoznania wniosku strony skarżącej, określony w art. 13 ust. 1 u.d.i.p., został przez Prezydenta Miasta [...] przekroczony, skoro prawidłowe jego rozpatrzenie miało miejsce dopiero po wniesieniu skargi. Niemniej jednak, w ocenie Sądu, brak prawidłowej realizacji obowiązku przez podmiot zobowiązany do udzielenia informacji nie wynikał z działań, które można byłoby rozpatrywać w kategoriach kwalifikowanego naruszenia prawa. Zdaniem Sądu, uznać należy, że bezczynność Prezydenta Miasta [...] nie wynikała z celowego działania tego podmiotu, czy też lekceważącego podejścia do obowiązków informacyjnych wynikających z ustawy o dostępie do informacji publicznej, o czym świadczy fakt niemal natychmiastowego udzielenia stosownej odpowiedzi na wniosek strony skarżącej po wniesieniu skargi w piśmie organu z dnia [...] grudnia 2017 r. Również argumenty przytoczone przez Prezydenta Miasta [...] w uzasadnieniu odpowiedzi na skargę, mogą dodatkowo świadczyć o tym, że nie sposób jednak przyjąć, iż zachodziła zła wola po stronie tego podmiotu, której stopień uzasadniałby przyjęcie tezy o rażącym naruszeniu prawa. W związku z powyższym, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie ograniczył się jedynie do rozstrzygnięcia o charakterze stwierdzonej bezczynności, zgodnie z obowiązkiem wynikającym z art. 149 § 1a p.p.s.a. Z kolei, rozstrzygając w przedmiocie kosztów postępowania sądowego, Sąd uznał, iż zachodzi podstawa do zasądzenia od organu na rzecz strony skarżącej kwoty 580 złotych tytułem zwrotu uiszczonego wpisu od skargi oraz poniesionych przez stronę skarżącą kosztów zastępstwa procesowego, kierując się w tym zakresie uregulowaniami prawnymi wyrażonymi w przepisach art. 200 p.p.s.a. w zw. z art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z art. 209 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło