III SA/Wa 755/19

WyrokWSA w Warszawie2019-11-27

Skład orzekający: Beata Sobocha, Jarosław Trelka, Piotr Dębkowski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy kontenerowa stacja transformatorowa, posadowiona na prefabrykowanym fundamencie i obudowana betonowym kontenerem, może być uznana za budynek w rozumieniu ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, a tym samym podlegać opodatkowaniu podatkiem od nieruchomości według powierzchni użytkowej, czy też powinna być traktowana jako budowla?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że kontenerowa stacja transformatorowa, spełniająca kryteria wydzielenia z przestrzeni za pomocą przegród budowlanych i posiadająca dach, powinna być traktowana jako budynek, a nie budowla. Kluczowe dla rozstrzygnięcia było ustalenie, czy obiekt jest trwale związany z gruntem. Sąd uznał, że interpretacja organów podatkowych, odmawiająca trwałego związku z gruntem ze względu na prefabrykowany fundament i możliwość demontażu, jest błędna. Sąd podkreślił, że pojęcie 'trwałego związania z gruntem' nie powinno być utożsamiane z brakiem możliwości przemieszczenia obiektu, a współczesna technika budowlana pozwala na przemieszczenie nawet obiektów posadowionych na solidnych fundamentach. W związku z tym odmowa stwierdzenia nadpłaty podatku od nieruchomości była nieuprawniona.
Stan faktyczny
Spółka N. sp. z o.o. wniosła o stwierdzenie nadpłaty w podatku od nieruchomości za lata 2013-2017, twierdząc, że kontenerowa stacja transformatorowa powinna być traktowana jako budynek, a nie budowla. Organy podatkowe (Wójt Gminy S. i Samorządowe Kolegium Odwoławcze w S.) odmówiły stwierdzenia nadpłaty, uznając stację za budowlę, opierając się m.in. na opinii biegłego, który stwierdził brak trwałego związania z gruntem ze względu na prefabrykowany fundament i możliwość demontażu. Spółka zaskarżyła decyzję SKO do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
Rozstrzygnięcie
Uchylenie zaskarżonej decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w S. oraz zasądzenie od SKO na rzecz N. sp. z o.o. kwoty 1415 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodnicząca sędzia WSA Beata Sobocha, Sędziowie sędzia WSA Jarosław Trelka (sprawozdawca), asesor WSA Piotr Dębkowski, Protokolant referent Magdalena Frąckiewicz, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 27 listopada 2019 r. sprawy ze skargi N. sp. z o.o. z siedzibą w U. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w S. z dnia [...] stycznia 2019 r. nr [...] w przedmiocie odmowy stwierdzenia nadpłaty w podatku od nieruchomości za lata 2013-2017 1) uchyla zaskarżoną decyzję; 2) zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w S. na rzecz N. sp. z o.o. z siedzibą w U. kwotę 1415 zł (słownie: tysiąc czterysta piętnaście złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. Decyzją z [...] stycznia 2019 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w S., po rozpatrzeniu odwołania spółki N. Sp. z o.o. w U. ("Skarżąca", "Spółka") od decyzji Wójta Gminy S. z [...] sierpnia 2018 r. w przedmiocie odmowy stwierdzenia nadpłaty w podatku od nieruchomości za lata 2013 - 2017 w łącznej wysokości 47 153, utrzymało w mocy decyzję Organu I instancji. Z uzasadnienia zaskarżonej decyzji SKO wynika, że Skarżąca w latach 2013 - 2017 składała deklaracje na podatek od nieruchomości, w których w podstawie opodatkowania budowli wskazywała wartość kontenerowej stacji transformatorowej. W dniu 26 stycznia 2018 r. do Urzędu Gminy S. wpłynął wniosek Spółki z 24 stycznia 2018 r. o stwierdzenie nadpłaty w podatku od nieruchomości, w którym, w oparciu o wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 13 grudnia 2017 r., sygn. SK 48/15, Spółka wniosła o stwierdzenie nadpłaty za okres od stycznia 2013 r. do grudnia 2017 r. w łącznej wysokości 47 153 zł z należnymi odsetkami. We wniosku Spółka wskazała, że analizując orzecznictwo NSA aktualne na dzień składania pierwotnej deklaracji w sprawie podatku od nieruchomości uznała, że budynek stacji transformatorowej jest budowlą, chociaż spełnia on warunki do uznania go za budynek w rozumieniu art. 3 pkt 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz. U. z 2017 r. poz. 1332 ze zm.), ponieważ jest to obiekt budowlany trwale związany z gruntem, wydzielony z przestrzeni za pomocą przegród budowlanych (ścian) oraz posiada fundamenty i dach. Budynek wybudowany jest na betonowym fundamencie, ma ściany z betonowych paneli i betonowy płaski dach oraz ma wymiary mierzone wewnątrz, co daje jego powierzchnię 22, 34 m2. Jego wysokość liczona od posadzki do sufitu wynosi 2,16 do 2, 19 m. Powołując się natomiast na wymieniony wyżej wyrok Trybunału Konstytucyjnego Spółka wskazała, że budynek kontenerowej stacji transformatorowej położony w U., gmina S., spełnia kryteria uznania go za budynek w rozumieniu art. 1a ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych (Dz. U. z 2018 r., poz. 1445 ze zm., dalej "ustawa" lub "u.p.o.l."), a zatem zakwalifikowanie go do budowli w rozumieniu art. 1a ust. 1 pkt 2 tej ustawy było błędem. Spółka złożyła wraz z wnioskiem skorygowane deklaracje za lata 2013 - 2017 r. i wniosła o stwierdzenie nadpłaty. Decyzją z [...] sierpnia 2018 r. Wójt Gminy S. odmówił stwierdzenia nadpłaty. Organ podatkowy nie podzielił stanowiska zaprezentowanego w opisanym wyżej wniosku. Wójt stwierdził, że ze zgromadzonych w sprawie dowodów wynika, iż obiekt stacji transformatorowej nie może być uznany za budynek ze względu na to, że nie spełnia cech budynku, tj. trwałego związania z gruntem. Wskutek wniesionego odwołania Samorządowe Kolegium Odwoławcze w S. utrzymało decyzję Organu I instancji w mocy. W uzasadnieniu decyzji Samorządowe Kolegium Odwoławcze powołało się na art. 75 § 1 i § 4 i § 4a, art. 79 § 3 i art. 2 u.p.o.l. oraz art. 3 ust. 1 pkt 1-3 Prawa budowlanego i stwierdziło, że od 28 czerwca 2015 r. uległa zmianie definicja obiektu budowlanego i budowli. Jednak zmiana jest nieistotna z uwagi na przedmiot sporu w rozpatrywanej sprawie, sprowadzający się do rozstrzygnięcia, czy kontenerowa stacja transformatorowa spełnia definicję budynku w rozumieniu art. 1a ust. 1 pkt 2 u.p.o.l. Organ odwoławczy wskazał, że w ww. wyroku Trybunału Konstytucyjnego dokonano wykładni definicji budynku. Trybunał Konstytucyjny powołał się na analizę definicji zawartych w prawie budowlanym oraz odwołujących się do nich definicji zamieszczonych w u.p.o.l., jaka została przeprowadzona w wyroku z dnia 13 września 2011 r., sygn. akt P 33/09. Należy mieć również na uwadze, według SKO, iż z uzasadnienia wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 13 września 2011 r., P 33/09, wynika, że organ podatkowy, chcąc określić podatek od budowli, musi "przyporządkować" dane obiekty nazwom budowli wskazanym w ustawie Prawo budowlane, a konkretnie występującym w art. 3 pkt 3, w innych postanowieniach tej ustawy lub załączniku do niej. Możliwe jest również wskazanie nazw obiektów budowlanych zawartych w innych ustawach, niż Prawo budowlane, które - używając terminologii Trybunału Konstytucyjnego - uzupełniają, modyfikują czy doprecyzowują Prawo budowlane. Mogą być one podstawą do uznania danego obiektu za budowlę podlegającą opodatkowaniu podatkiem od nieruchomości, jeżeli w przepisach tych ustaw ustawodawca używa nazwy danego obiektu i klasyfikuje go jako budowlę. Samorządowe Kolegium Odwoławcze wskazało, że Skarżąca, na mocy decyzji Starosty S. z [...] czerwca 2010 r., uzyskała pozwolenie na budowę sieci elektroenergetycznej SN, budowę stacji transformatorowej 15/0,4 kV, budowę kablowych linii zasilających nn 0,4 kV w miejscowości U., gm. S. - kategoria XXVI. Według załącznika do ustawy Prawo budowlane do kategorii XXVI zaliczone są sieci, jak: elektroenergetyczne, telekomunikacyjne, gazowe, ciepłownicze, wodociągowe, kanalizacyjne oraz rurociągi przesyłowe. Zdaniem Organu odwoławczego na tej podstawie należy przyjąć, iż obiekt kontenerowej stacji transformatorowej jest elementem sieci elektroenergetycznej. Fakt ten nie jest kwestionowany przez Spółkę, która w odwołaniu wyjaśniała, że połączenie konstrukcji stacji z siecią energetyczną, a w szczególności umieszczenie elementów urządzeń energetycznych na fundamencie, tym bardziej stabilizuje budynek i powoduje, że jest on trwale związany z gruntem. W toku prowadzonego postępowania Spółka dołączyła do akt sprawy projekt budowlany "Budowa sieci elektroenergetycznej SN 15kV, budowa kontenerowej stacji transformatorowej 15/0,4 kV, budowa kablowych linii zasilających nn 0,4 kV.", stanowiący załącznik do ww. decyzji - pozwolenia na budowę. Zgodnie z projektem projektowana stacja transformatorowa umożliwi pełne zasilenie budynku kontrahenta zgodnie z wydanymi warunkami technicznymi. Umożliwia wyprowadzenie mocy 1100 kW poprzez wstawienie dwóch transformatorów o mocy 630 kVA. SKO wskazało, że przedmiotowa stacja jest zbudowana jako budynek prefabrykowany, złożony z elementów żelbetowych. Organ II instancji stwierdził, że przesłanką niezbędną do zakwalifikowania konkretnego obiektu budowlanego do kategorii budynków jest trwałe związanie z gruntem. W toku prowadzonego postępowania mgr inż. M. R. (upr. konstrukcyjno - budowlane -[...]) sporządził opinię techniczną dotyczącą stwierdzenia, czy przedmiotowa stacja transformatorowa spełnia kryteria bycia budynkiem, czy budowlą, mając na uwadze brzmienie definicji zawartych w art. 1a ust. 1 pkt 1 i pkt 2 u.p.o.l. Biegły wyjaśnił, że będąca przedmiotem opodatkowania stacja transformatorowa jest połączeniem kilku elementów: fundamentu zgłębionego w wykopie podziemnym ustawionym na podsypce piaskowo - żwirowej, na którym postawiona jest kontenerowa obudowa betonowa stacji i dach. Poszczególne jej elementy mogą być stosunkowo łatwo zdemontowane. Stwierdził, że nie można powiedzieć, że cała stacja jest trwale związana z gruntem. Jak zauważyło SKO, w toku postępowania odwoławczego biegły sporządził opinię uzupełniającą, w której dodatkowo wskazał, że trwałe związanie konstrukcji z gruntem to posadowienie budynku na ławach, stopach fundamentowych lub innych fundamentach bezpośrednio na stabilnym gruncie nośnym, a także posadowienie budynku na tzw. fundamentach pośrednich, przekazujących obciążenia gruntowe za pomocą dodatkowych elementów konstrukcyjnych, np. pali lub studni zapuszczanych w grunt. Stacja transformatorowa nie stanowi więc części składowej gruntu i nie jest budynkiem, gdyż każdy jej element można odłączyć od gruntu bez uszkodzenia lub istotnej zmiany przedmiotu odłączanego. Rzeczoznawca zaznaczył, że fundament stacji jest to fundament modułowy prefabrykowany, pełniący funkcję kablowni i stanowiący integralną część stacji transformatorowej. Nie można mylić go z fundamentami bezpośrednimi lub pośrednimi wykonywanymi na terenie budowy. W myśl obowiązujących przepisów to nie duży ciężar decyduje o określeniu obiektu budynkiem. Według biegłego obiekt stacji transformatorowej nie jest trwale związany z gruntem, gdyż jest ustawiony na podsypce piaskowo-żwirowej, a nie na fundamentach bezpośrednich (ławy, stopy, płyty fundamentowe) lub pośrednich (pale, studnie). W ocenie Samorządowego Kolegium Odwoławczego wskazane przez Spółkę okoliczności, tj. że zarówno fundament ściany, jak i dach spornego, obiektu mają odpowiednio duży ciężar, a wbudowane w fundament urządzenia dodatkowo stabilizują całość, nie świadczą o trwałym związaniu obiektu z gruntem. Autor opinii wyjaśnił bowiem, że omawiana stacja transformatorowa jest połączeniem kilku elementów. Fundament jest prefabrykatem i jest, co prawda, zagłębiony w wykopie ziemnym, ale stoi na podsypce piaskowo – żwirowej. Pozostałe elementy, jak m.in. kontenerowa obudowa betonowa stacji, zostały na nim postawione, nie są trwale połączone i mogą być w każdej chwili stosunkowo łatwo zdemontowane. Kolegium nadmieniło, że z dokumentacji budowlanej przedłożonej przez Spółkę wynika, iż elementy stacji nie zostały ze sobą trwale połączone, np. za pomocą śrub czy kotw. Obudowa stacji została postawiona na taśmie izolacyjnej ułożonej na fundamencie. Zdaniem Organu odwoławczego na zmianę stanowiska w przedmiotowej sprawie nie mogą mieć wpływu powołane w odwołaniu orzeczenia wydane w sprawach z zakresu prawa budowlanego.   W ocenie Samorządowego Kolegium Odwoławczego nie jest słuszne twierdzenie strony, że opinia biegłego nie wyjaśnia, czy obiekt jest trwale związany z gruntem i jakiego rodzaju fundamenty posiada obiekt budowlany. Kolegium potwierdziło, że biegły M. R. nie wypowiedział się, jakie obciążenia przenoszone są z konstrukcji na fundament, i czy jest on wystarczająco trwały, aby oprzeć się czynnikom mogącym zniszczyć posadowioną na nim konstrukcję. Wyjaśnił bowiem, że to nie duży ciężar decyduje o określeniu obiektu budynkiem. Organ II instancji wskazał, że chybiony był wniosek Spółki o zasięgnięcie opinii innego biegłego, który szczegółowo i kompletnie wypowie się na temat zarzutów Spółki. Samorządowe Kolegium Odwoławcze wyjaśniło, że, zgodnie z art. 197 Ordynacji podatkowej, w przypadku, gdy w sprawie wymagane są wiadomości specjalne, organ podatkowy może powołać na biegłego osobę dysponującą takimi wiadomościami, w celu wydania opinii. W ocenie SKO sporządzona w niniejszej sprawie opinia M. R. opinia zawiera uzasadnienie, które pozwala dokonać analizy poprawności wniosków stawianych przez biegłego bez konieczności wkraczania w sferę wiedzy specjalistycznej. Przedmiotowa opinia jest przekonująca. Biegły wskazał i wyjaśnił przesłanki, które doprowadziły do stwierdzenia, że obiekt stacji transformatorowej nie jest budynkiem. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie Skarżąca wniosła o "stwierdzenie bezskuteczności zaskarżonej decyzji oraz decyzji organu I instancji" oraz o zasądzenie kosztów postępowania. Zaskarżonej decyzji Skarżąca zarzuciła naruszenie: 1. art. 74 ust. 1 Ordynacji podatkowej w związku z art. 2 ust. 1 pkt 2) u.p.o.l., przez ich niezastosowanie, 2. Art. 2a Ordynacji podatkowej, przez jego niezastosowanie, 3. Art. 2 ust. 1 pkt 2) w związku z art. la ust. 1 u.p.o.l. w związku z art. 3 pkt. 2 Prawa budowlanego, poprzez błędną ich wykładnię, a w rezultacie bezzasadne przyjęcie, że budynek stacji transformatorowej nie jest budynkiem, lecz budowlą. W uzasadnieniu skargi Skarżąca wskazała, że obiekt stacji transformatorowej spełnia kryteria uznania go za budynek, określone w art. 1a ust. 1 pkt. 1 u.p.o.l. oraz w art. 3 pkt 2 Prawa budowlanego, a wobec tego powinien być opodatkowany podatkiem od nieruchomości według jego powierzchni użytkowej. Skarżąca powołała się na wyrok ww. Trybunału. Podniosła, że obecnie fundamenty pod budynki o niewielkiej powierzchni, np. domy jednorodzinne, często wykonywane są w postaci płyt fundamentowych. Płyty te to płaskie elementy betonowe, zawierające w sobie rozprowadzone instalacje, pod którymi ułożona jest warstwa podkładowo drenażowa. Najczęściej stosuje się tu żwir, pospółkę albo piasek. Skarżąca wskazała, że budynek stacji transformatorowej posiada ściany, które wydzielają go z przestrzeni, oraz dach. W dzisiejszych czasach coraz częściej wykonuje się budynki z elementów prefabrykowanych, nawet budynki wielorodzinne, które są użytkowane już przez kilkadziesiąt lat i co do których nikt nie ma wątpliwości, że są one budynkami. Zdaniem Skarżącej w swojej opinii rzeczoznawca skupił się jedynie na tym, że cały obiekt nie stanowi jednolitej bryły, lecz jest zbudowany z kilku elementów, które można rozłączyć. Nie odniósł się zupełnie do trwałości obiektu i jego odporności na czynniki, które mogłyby go zniszczyć. Nie odniósł się także do nowych technologii w budownictwie, które coraz częściej wykorzystują elementy prefabrykowane do budowy domów jedno i wielorodzinnych. Nie wskazał, czy demontaż stacji transformatorowej nie doprowadzi do jej zniszczenia, czy uszkodzenia. W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze w S. podtrzymało argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji i wniosło o oddalenie skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Ocenie sądu podlega zgodność aktów, w tym decyzji administracyjnych, z prawem procesowym i materialnym obowiązującym w dacie wydania decyzji. Zgodnie natomiast z art. 134 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r., poz. 1302), sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Skarga zasługiwała na uwzględnienie. Zarówno Skarżąca, jak i Organy, wskazywali na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 13 grudnia 2017 r. o sygn. SK 48/15, choć wyciągnęli z tego wyroku dość rozbieżne wnioski. SKO nie upatrywało w tym orzeczeniu żadnych istotnych powodów, dla których należałoby odstąpić od dotychczasowej linii orzeczniczej organów podatkowych, a nawet sądów administracyjnych, które akceptowały pogląd, że budynek wykraczający poza ustawowo określone elementy przestaje być budynkiem, a staje się budowlą. Ten sposób argumentacji zaprezentował zarówno Wójt, jak i SKO. Pierwszy z tych Organów podał, że "...urządzenia znajdujące się wewnątrz stacji transformatorowej stanowią integralny element sieci. Co istotne odłączenie ich od sieci sprawiłoby, ze nie pełniłyby one żadnej funkcji. Poszczególne zaś elementy sieci - stacje, transformatory, rozdzielnie, punkty zasilania tworzą całość techniczno-użytkową, którą należy zaklasyfikować jako budowlę w rozumieniu ustawy o podatkach i opłatach lokalnych." (str. 5 decyzji Wójta). Dodatkowo Wójt akcentował, że trwały związek z gruntem to związek, o jakim mowa w art. 47 i 48 Kodeksu cywilnego, że związek taki zachodzi, gdy nie można obiektu odłączyć od gruntu bez uszkodzenia, i że budynkiem nie jest obiekt wzniesiony dla przemijającego użytku (str. 4). Podobne stanowisko zaprezentowało SKO. Wskazało, że stacja transformatorowa jest elementem sieci elektroenergetycznej. Powołując się na opinię biegłego akcentowało, że fundament jest prefabrykatem, że jest co prawda zagłębiony w wykopie ziemnym, ale posadowiony jest na podsypce piaskowo – żwirowej, zaś obudowa kontenerowa nie jest trwale połączona z fundamentem. Należy przy tej okazji odnotować, że w opinii uzupełniającej biegły podał jednocześnie, że obiekt stacji nie jest trwale związany z gruntem, gdyż "...jest ustawiony na podsypce piaskowo-żwirowej, a nie na fundamentach bezpośrednich (ławy, stopy, płyty fundamentowe) lub pośrednich (pale, studnie).". Biegły, a za nim Organy, podkreślali, że na przygotowany fundament prefabrykowany "ustawia się" bryłę główną stacji, co miało wskazywać na brak trwałego związania tej bryły z gruntem. W ocenie Sądu wskazany wyrok Trybunału ma istotne znaczenie normatywne, które w niniejszej sprawie powinno zostać uwzględnione. Trybunał wskazał mianowicie, że pomimo wielu różnych zastrzeżeń dotyczących definicji sformułowanych w prawie budowlanym oraz w ustawie o podatkach i opłatach lokalnych, wskazanych w wyroku Trybunału o sygn. P 33/09, w przypadku pojęć budynku i budowli mamy do czynienia z ich jednoznacznym rozgraniczeniem przez ustawodawcę. W konsekwencji za niedopuszczalne należy uznać modyfikowanie tych pojęć w oparciu o przesłankę nieprzewidzianą w przepisach prawnych. Uwzględnienie tej przesłanki prowadzi bowiem do rozszerzającej wykładni definicji budowli, powodując zarazem zwężającą wykładnię definicji budynku. Z kolei na gruncie językowym definicja pojęcia budowli, zawarta zarówno w prawie budowlanym, jak i w ustawie o podatkach i opłatach lokalnych, przewiduje jednoznacznie, że budowlą jest obiekt budowlany niebędący budynkiem lub obiektem małej architektury. Oznacza to, że najpierw trzeba ustalić, czy dany obiekt należy zakwalifikować jako budynek albo obiekt małej architektury, a dopiero później można rozważać jego kwalifikację jako budowli. Zatem konieczne jest zachowanie przewidzianej w ustawie kolejności analizy występowania omawianych przedmiotów opodatkowania. Te dwa rodzaje argumentów (celowościowy i językowy) wymagają uwzględnienia w procesie wykładni art. 1a ust. 1 pkt 2 ustawy w celu zapewnienia wykładni zgodnej z zasadą szczególnej określoności regulacji daninowych, wywodzoną z art. 84 w związku z art. 217 związku z art. 64 Konstytucji RP. W niniejszej sprawie stanowisko Organów polegało na podkreślaniu, że opodatkowana stacja transformatorowa jest częścią szerzej ujętej budowli, jaką jest sieć elektroenergetyczna (takie stanowisko wyraźniej zaprezentowano w odpowiedzi na skargę). Otóż taki argument wykracza poza definicję zawartą w art. 1a ust. 1 pkt 1 ustawy, gdzie wymaga się, aby budynek spełniał cztery warunki: wydzielenie z przestrzeni za pomocą przegród budowlanych, istnienie dachu, istnienie fundamentu, a także trwałe połączenie z gruntem. Opodatkowana w niniejszej sprawie stacja transformatorowa z pewnością spełnia dwa pierwsze wymogi (wydzielenie z przestrzeni i istnienie dachu). Wyżej Sąd zauważył, że z opinii biegłego zdaje się wynikać pewna wątpliwość co do istnienia fundamentu – z jednej strony biegły dzieli fundamenty na bezpośrednie i pośrednie, po czym ocenia, że obiekt stacji nie jest trwale związany z gruntem, gdyż "...jest ustawiony na podsypce piaskowo-żwirowej, a nie na fundamentach bezpośrednich (ławy, stopy, płyty fundamentowe) lub pośrednich (pale, studnie).". Wskazane wątpliwości wynikają z tego właśnie zdania. Można z niego bowiem wywnioskować, że skoro stacja (obudowa) jest posadowiona na podsypce, a nie na fundamencie bezpośrednim lub pośrednim, i skoro nie istnieją żadne inne fundamenty, to stacja w niniejszej sprawie nie ma fundamentu. Takiemu wnioskowi przeczy jednak sama opinia uzupełniająca w swoim fragmencie tej samej strony dokumentu z grudnia 2018 r., gdzie wskazano, że elementem stacji jest jednak także fundament betonowy prefabrykowany – kablownia (ostatnia, ósma strona tego dokumentu). Ponadto Organy obydwu instancji wprost przyznały, że stacja ma także fundament. W tej sytuacji sporne jest jedynie to, czy stacja jest trwale związana z gruntem. Gdyby spełniony został ten wymóg, to nawet pełnienie przez stację technicznej roli elementu sieci elektroenergetycznej nie zmieniłoby w świetle wyroku Trybunału faktu, że stacja jest budynkiem, i że przez to nie może być budowlą. Otóż, w tej podstawowej kwestii wskazać należy po pierwsze, że trwałe związanie obiektu z gruntem wcale nie jest okolicznością wymagającą zawsze wiedzy specjalnej. Symptomatyczne jest zresztą, że biegły w niniejszej sprawie wypowiada się na temat interpretacji przepisów prawa, czyli na temat, który należy do wyłącznej domeny Organów. W opinii wskazano, że "w myśl obowiązujących przepisów" to nie duży ciężar decyduje o określeniu obiektu budynkiem, zasugerowano interpretację, że istnienie podsypki piaskowo – żwirowej nie jest wystarczająca dla uznania trwałości związania obiektu z gruntem, że dla tego celu nie jest wystarczający fundament prefabrykowany, że należałoby wymagać tu fundamentu bezpośredniego lub pośredniego, wykonywanego na terenie budowy, zaś fundament prefabrykowany takim nie jest. Dodatkowo Organy podkreślały ww. fakt, że obudowa stacji i dach są "ustawiane" na fundamencie, a dodatkowo na warstwie izolacyjnej. Te wszystkie cechy, według biegłego i Organów, nie pozwalają przyjąć istnienia trwałego związania z gruntem, podczas gdy z utrwalonego orzecznictwa sądowego wynika, że owo "trwałe związanie z gruntem" sprowadza się do posadowienia obiektu na tyle trwale, by zapewnić mu stabilność i możliwość przeciwdziałania czynnikom zewnętrznym mogącym go zniszczyć lub spowodować przesunięcie czy też przemieszczenie na inne miejsce (vide np. wyroki NSA z dnia 1 października 2009 r., sygn. akt II OSK 1461/08, z dnia 11 maja 2012 r., sygn. akt II OSK 323/11, z dnia 4 lutego 2014 r., II FSK 317/12, z dnia 26 września 2018 r., II FSK 2773/16, z dnia 7 sierpnia 2018 r., sygn. akt II FSK 1984/16). "Trwałość" związania z gruntem nie oznacza wymogu, aby technicznie niemożliwe było odłączenie obiektu od gruntu bez zniszczenia lub istotnej zmiany obiektu, o czym najdobitniej świadczy fakt, że w orzecznictwie NSA za trwale związane z gruntem uznaje się urządzenia reklamowe skonstruowane m.in. z gotowych (prefabrykowanych!) podstaw, na których umieszczane są filary reklamowe. Urządzenia ta można przy tym łatwo przemieścić w inne miejsce. W odwołaniu Spółka trafnie wskazała na powszechnie znaną okoliczność, że istnieją takie obiekty budowlane, które – jak w niniejszej sprawie – są skonstruowane z prefabrykatów, są stawiane na fundamencie (jakkolwiek zbudowanym – na miejscu budowy lub z gotowych elementów), których prefabrykaty są "ustawiane" na tym fundamencie, zaś pomiędzy fundamentem, a elementami konstruującymi ściany (np. tzw. wielką płytą, ale też np. cegłą) sytuowana jest warstwa izolacyjna. Wobec tych obiektów nikt nie ma wątpliwości, że są budynkami (chodzi zwłaszcza o budynki wielorodzinne zbudowane właśnie z wielkiej płyty). Z drugiej strony także powszechnie wiadome jest, że obecnie, w epoce wysoce zaawansowanej techniki budowlanej i transportowej, nie jest niemożliwe przemieszczenie na inne miejsce obiektu budowlanego, posadowionego na głębokim fundamencie, zbudowanego w jakiejkolwiek technice budowlanej, którego ściany są przymocowane do fundamentu. Ta współczesna technika pozwala przemieścić obiekt po uprzednim odłączeniu od fundamentu, ale też wraz z fundamentem, przy czym nadal możliwe jest zachowanie obiektu w niepogorszonym i nienaruszonym stanie. Nie należy więc rozumieć wskazanej "trwałości" jako synonimu nieprzemieszczalności obiektu – zmiana miejsca położenia budynku jest często tylko kwestią kosztów i nakładu pracy, a nie możliwości technicznych w ogóle. Co więcej – należy odnotować, że w niniejszej sprawie biegły w pewnym sensie potwierdza tę uwagę Sądu, skoro zauważa, że stacja może być zdemontowana "stosunkowo łatwo". W ten sposób otwiera się mianowicie kwestia oceny, kiedy zdemontowanie i przemieszczenie obiektu jest "łatwe", a kiedy "trudne", choć przecież - z punktu widzenia dzisiejszych możliwości technicznych – wykonalne. Powyższe wskazuje, że pojęcia "trwale związany z gruntem" w rozumieniu ustawy o podatkach i opłatach lokalnych nie należy zawsze identyfikować z takim terminem występującym w art. 47 i 48 Kodeksu cywilnego. W ocenie Sądu stanowisko Organów, że stacja transformatorowa w niniejszej sprawie nie jest trwale związana z gruntem, jest błędne. Wynika stąd wniosek, że odmowa stwierdzenia nadpłaty była nieuprawniona, co wymagać będzie uwzględnienia w dalszym postępowaniu. Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a Ppsa, Sąd uchylił zaskarżoną decyzję. W kwestii kosztów Sąd orzekł na podstawie art. 200 w zw. z art. 205 § 1 Ppsa. Na koszty te złożył się tylko uiszczony przez Spółkę wpis od skargi w kwocie 1415 zł.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło