III SA/Wa 983/07

WyrokWSA w Warszawie2008-04-09

Skład orzekający: Lidia Ciechomska-Florek, Ewa Radziszewska-Krupa, Hieronim Sęk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy wydatki poniesione przez spółkę na zakup licencji od zagranicznego kontrahenta, który nie istnieje lub nie prowadził działalności gospodarczej, mogą zostać zaliczone do kosztów uzyskania przychodów?
Ratio decidendi
Wydatki poniesione na zakup licencji od podmiotu, który nie istnieje lub nie prowadził działalności gospodarczej, nie mogą zostać zaliczone do kosztów uzyskania przychodów. Organy podatkowe mają prawo ocenić zgodność stosunków zobowiązaniowych z prawem podatkowym, a cel osiągnięcia przychodu musi być widoczny i realizowany przez wydatki. Ponadto, obcojęzyczne dokumenty, bez urzędowego tłumaczenia na język polski, nie mogą być uznane za dowód w sprawie.
Stan faktyczny
Spółka D. Sp. z o.o. zaskarżyła decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w W., która określiła jej zobowiązanie podatkowe w podatku dochodowym od osób prawnych za 2002 r. Organy podatkowe zakwestionowały zaliczenie do kosztów uzyskania przychodów szeregu wydatków, w tym związanych z delegacjami, kontraktem menedżerskim, usługami medycznymi, organizacją eksportu, usługami personalnymi oraz licencjami. Spółka zarzuciła naruszenie przepisów Ordynacji podatkowej i ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, w tym prowadzenie postępowania w sposób wybiórczy i pozbawiony bezstronności.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Lidia Ciechomska-Florek, Sędziowie Sędzia WSA Ewa Radziszewska-Krupa (sprawozdawca), Asesor Hieronim Sęk, Protokolant Ewa Rutkowska, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 19 marca 2008 r. sprawy ze skargi D. Spółka z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w W. z dnia [...] lutego 2007 r. Nr [...] w przedmiocie określenia wysokości zobowiązania podatkowego w podatku dochodowym od osób prawnych za 2002 r. oddala skargę Dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowego w W., po przeprowadzeniu kontroli podatkowej i wszczęciu postępowania z urzędu, decyzją z [...] października 2005r. określił D. sp. z o.o. z siedzibą w W. (dalej zwana "Spółką") zobowiązanie podatkowe w podatku dochodowym od osób prawnych za 2002r. w wysokości 825.776 zł. W podstawie prawnej wskazał art. 24 ust. 1 pkt 1 lit. a), art. 31 ustawy z 28 września 1991r. o kontroli skarbowej (Dz. U. Nr 8, poz. 65 ze zm.), art. 21 § 3 ustawy z 29 sierpnia 1997r. Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2005r., Nr 8, poz. 60 ze zm.; dalej "O.p.") oraz art. 15 ust. 1, art. 16 ust. 1 pkt 37, art. 27 ust. 1 ustawy z 15 lutego 1992r. o podatku dochodowym od osób prawnych (Dz. U. z 2000r., Nr 54, poz. 654 ze zm., dalej "u.p.d.p."). Zdaniem organu strona zawyżyła koszty uzyskania przychodów o 1.896,799,70 zł w związku z: 1) nieudokumentowaniem kosztów delegacji w wysokości 77.183,09 zł; 2) brakiem związku wydatków na zakup usług medycznych, ponoszonych przez Spółkę na rzecz jej prezesa, z uzyskanym przychodem Spółki (4.950 zł); 3) kosztami kontraktu menedżerskiego, które albo nie zostały należycie udokumentowane, albo brak było dowodów otrzymania od usługodawcy zapłaty za wykonaną usługę, albo przekazania należności pod adresem wskazanym w fakturze, albo stosownie do art. 16 ust. 1 pkt 38 u.p.d.p. nie można ich było uznać za koszty (860.000 zł); 4) brak dokumentacji potwierdzającej faktyczne wykonanie usług określonych jako "organizacja eksportu" na rzecz "E." na kwotę 145.000 zł oraz brak wyjaśnienia dlaczego strona, (przesłuchiwana zgodnie z zaleceniem Dyrektora Izby Skarbowej w W.) nie złożyła obiecywanych dokumentów potwierdzających wykonanie ww. usług i nie wyjaśniła przyczyn ich niedostarczenia; Organ ocenił również, że składanie obietnic gotowości przedłożenia nowych dowodów oznacza brak współdziałania strony z organem, a składanie nowych wniosków dowodowych, które w rzeczywistości nie wnoszą nic nowego do sprawy sprzyja jedynie przewlekaniu prowadzonego postępowania. Z dokumentacji znajdującej się w aktach, jak również wypowiedzi przesłuchiwanej strony wynika, że podatnik nie dokonał płatności za ww. faktury, czyli nie poniósł wydatku. Faktura nie jest natomiast dokumentem świadczącym o wykonaniu usługi, jej prawdziwość materialno-prawną odzwierciedlają zdarzenia gospodarcze. Organ podniósł też, że strona powinna przedstawiać dokumenty wraz z ich tłumaczeniem, a argumentacja, że tłumaczenia są zbyt kosztowne nie są wystarczające. 5) usługami personalnych (wypożyczenia pracowników) od "T." sp. z o.o. - podmiotu powiązanego ze Spółką osobą zarządzającego (prezesa zarządu P. K.) w wysokości 362.666,70 zł. W tym zakresie organ stwierdził, że spółka "T." została powołana do życia dla potrzeb podwyższania kosztów w Spółce, co w konsekwencji miało na celu obniżenie podstawy opodatkowania podatkiem dochodowym. Nie odprowadziła podatku VAT od sprzedawanych, zdaniem strony, usług wypożyczania pracowników. Kontrolujący nie stwierdzili dowodów bankowych potwierdzających płatności za wykonane usługi. Skoro nie było wydatku, nie ma też kosztu poniesionego w celu osiągnięcia przychodu. Strona nie uzasadniła także, w jaki sposób wypożyczanie pracowników wpływało na jej przychody. Nie wykazała ich związku z osiągniętym przychodem. Przesłuchani i wnioskowani przez stronę świadkowie albo nie znali nazwy "T.", albo byli przekonani, że pracują w Spółce. W ich ocenie pracowali oni u P. K. (prezesa zarządu spółek), bo on im płacił. Nie było istotne z jaką z nazwy Spółką zawarli umowę o pracę. Prezes zarządu też nie wiedział kogo i gdzie zatrudniał. Świadek A. S. nie posiadał ani umowy o pracę, ani umowy zlecenia ze Spółką, choć prezes zarządu wnosił o przesłuchanie go na okoliczność odbytych podróży służbowych. Organ uznał jednak, że pracownicy Spółki byli profesjonalistami z dziedziny marketingu. P. S. i R. W. figurowali na liście płac Spółki. Wyjaśnił także, że usługi marketingowe na rzecz Spółki były wykonywane w celu przysporzenia przychodów. Świadczenia w formie usług marketingowych zostały wykonane (57.333,30 zł); 6) kosztów licencji na produkcję (447.000 zł) – w tym zakresie organ wyjaśnił, że Spółka dopiero w postępowaniu odwoławczym podniosła, że faktury dotyczące licencji na produkcję należy wiązać z udzieloną licencją na używanie znaku towarowego wynikającej z umowy "E." z 18 grudnia 1999r. Zdaniem organu z treści tej umowy oraz załącznika do niej nie wynika, że znak towarowy został zarejestrowany (przez kogo, z jaką datą, na czyją rzecz), a więc, że podlega ochronie. Strona nie udokumentowała też, że jest w posiadaniu umowy licencyjnej na produkcję napoju energetycznego o nazwie "W.", która powinna być zawarta pod rygorem nieważności na piśmie. Wątpliwy jest zatem byt prawny tej umowy. Faktury związana z ww. umową (z 29 marca, 31 maja, 28 czerwca, 26 lipca, 3 i 4 grudnia 2002r. nie zostały, zgodnie z oświadczeniem prezesa zarządu, zapłacone. Organ podniósł, że faktury te stworzono dla pozoru, w celu podwyższenia kosztów uzyskania przychodów oraz zaniżenia podatku dochodowego, co jest sprzeczne z art. 15 ust. 1 u.p.d.p. Strona w odwołaniu od ww. decyzji zażądała jej uchylenia w całości, zarzucając naruszenie: art. 15 ust. 1 u.p.d.p. przez zakwestionowanie wydatków poniesionych przez Spółkę do kosztów uzyskania przychodów, art. 180, art. 187 O.p. przez prowadzenie postępowania w sposób naruszający przepisy O.p. oraz podważający zaufanie do organów podatkowych, art. 121 O.p. przez prowadzenie postępowania dowodowego w sposób wybiórczy i pozbawiony bezstronności, art. 210 § 4 O.p. przez podstawowe braki i nieprawidłowości w uzasadnieniu decyzji, art. 203 rozporządzenia Prezydenta Rzeczpospolitej z 27 czerwca 1934r. Kodeks handlowy przez uznanie, iż umowa zawarta z członkiem zarządu przez pełnomocnika wybranego uchwałą zgromadzenia wspólników jest nieważna. Dyrektor Izby Skarbowej w W. decyzją z [...] lutego 2007r. uchylił decyzję organu I instancji i określił Spółce zobowiązanie w podatku dochodowym od osób prawnych za 2002r. w wysokości 561.979 zł. W podstawie prawnej wskazał art. 233 § 1 pkt 2 lit. a) O.p. i art. 15 ust. 1 u.p.d.p. Za zasadne organ uznał zarzuty odwołanie w zakresie wyłączenia z kosztów uzyskania przychodów: 1) 77.183,09 zł – kosztów delegacji, wyjaśniając, że strona wysyłała swoje towary m.in. do A., C., W., co znajduje potwierdzenie w dokumentach celnych. Tym samym podróże prezesa zarządu miały na celu pozyskiwanie nowych rynków zbytu i miały związek z prowadzoną przez Spółkę działalnością; 2) 860.000 zł - kosztów kontraktu menedżerskiego, wyjaśniając, że wydatków tych nie można uznać za poniesione w trybie art. 16 ust. 1 pkt 38 u.p.d.p., ani że doszło do zawarcie umowy o pracę. Skoro prezes zarządu zobowiązany był do bieżącego zarządzania działalnością Spółki, dbał o jej dobre imię, negocjował z kontrahentami i podpisywał w imieniu Spółki kontrakty i umowy, trudno uznać, że wypłata na jego rzecz należności 19.630.587,28 zł stanowiła jednostronne świadczenie. 3) 4.950 zł na zakup usług medycznych rzecz prezesa zarządu Spółki. Zdaniem organu odwoławczego w interesie Spółki było by jej prezes cieszył się dobrym zdrowiem w związku z pełnioną funkcją, a co za tym idzie wydajniej przyczyniał się do uzyskiwania przychodów. Brak było więc podstaw do zakwalifikowania ww. wydatków do osobistych wydatków prezesa. Dyrektor Izby Skarbowej w W. nie zgodził się jednak z zarzutami odwołania w zakresie możliwości zaliczenia do kosztów uzyskania przychodów: 1) 447.000 zł – licencji na produkcję oraz wyjaśnił, że wystąpił do Ministerstwa Finansów z prośbą o wystąpienie do organów skarbowych Stanów Zjednoczonych Ameryki na podstawie art. 23 umowy zawartej między Rządem Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej a Rządem Stanów Zjednoczonych Ameryki w sprawie unikania podwójnego opodatkowania i zapobiegania uchylaniu się od opodatkowania w zakresie podatków od dochodów, o udzielenie informacji czy Spółka "E." z siedzibą w W., D.[...] jest zarejestrowana jako podatnik w USA, czy w latach 2001-2002 rozliczała się z podatku dochodowego, oraz czy jest właścicielem znaku towarowego i symboli graficznych. W odpowiedzi uzyskał informację, że firma została prawnie założona w USA, nie złożyła natomiast wniosku o nadanie Numeru Identyfikacji Podatkowej, nie złożyła deklaracji podatkowych. Adres wykorzystywany przez firmę jest adresem agenta, który jedynie odbiera i wysyła oficjalne dokumenty, a nie prowadzi w imieniu firmy interesów. Postępowanie przeprowadzone przez amerykańską administrację podatkową nie natrafiło na żaden znak, że firma kiedykolwiek przedmiotowo istniała w USA lub prowadziła tam działalność gospodarczą. Nie znaleziono informacji potwierdzających przeprowadzenie przez firmę na terenie USA transakcji, o które pytała strona polska. Organ wyjaśnił, że jakkolwiek podmioty gospodarcze mogą dowolnie i swobodnie kształtować łączące je stosunki zobowiązaniowe, ocena ich zgodności z prawem podatkowym należy do organów podatkowych. Cel osiągnięcia przychodu winien być widoczny, a wydatki powinny go bezpośrednio realizować lub co najmniej zakładać jako realny. Organ podniósł, że firma, z którą zawarto umowę licencyjną i na podstawie której Spółka poniosła wydatki zaliczone do kosztów uzyskania przychodów nie istnieje, więc umowa ta nie może być brana pod uwagę przy określaniu wysokości zobowiązania podatkowego. 2) 145.000 zł z tytułu "organizacji eksportu", gdyż w dokumentacji Spółki brak jest dokumentów potwierdzających wykonanie czynności stanowiących usługi opisane w umowie z 1 marca 2002r. między "E." a Spółką (zorganizowanie rynku sprzedaży produktów usługobiorcy na terenie Europy). Za wykonanie usługi Spółka zobowiązała się do wypłaty wynagrodzenia 1.450.000zł, jeżeli przychody w 2002r. osiągną 15.000.000zł, nie mniej niż 145.000 zł. Prezes zarządu w protokole przesłuchania z 26 stycznia 2005r. stwierdził: "Zadaniem firmy e. było badanie rynku w związku z dystrybucją i kanałami dystrybucji tj. supermarkety, stacje benzynowe i przygotowaniem do sprzedaży produktu Spółki w innych krajach. Dokumentacja Spółki zawiera listę supermarketów i innych odbiorców oraz zdefiniowanie grupy odbiorców. Organ odwoławczy wyjaśnił, że prezes zarządu, choć podczas przesłuchania zobowiązał się przekazać do 17 lutego 2005r. dokumenty lub wyjaśnienia w ww. sprawie, takich dowodów nie złożył. Nie wpłynęły też dowody świadczące o wykonaniu umowy. Strona nie wykazała też, jaki wpływ miały usługi związane z organizacją eksportu na przychody Spółki. Jako koszty uzyskania przychodów mogą być natomiast uznane tylko te wydatki, które poniesione w roku podatkowym, dotyczące usług faktycznie wykonanych (potwierdzonych dowodami), mające na celu uzyskanie przychodu. 3) 362.666,70 zł - usług personalnych (wypożyczenia pracowników Spółce przez "T."), podkreślając jednocześnie, że za koszty uzyskania przychodów zostały uznane wydatki w wysokości 57.333,30 zł na usługi marketingowe – faktycznie wyświadczone przez "T." (działającą przez swych pracowników). Organ odwoławczy podkreślił, że okoliczność, że pracownicy byli przeświadczeni, iż wykonują prace na rzecz Spółki nie oznacza, że usługę "wypożyczenia pracowników" faktycznie wyświadczono. Spółka nie dokonała zapłaty za kwestionowane faktury, nie poniosła tym samym wydatku. Z zeznań świadków, o których przesłuchanie wnosiła strona m.in. Z. M., P. K., A. S., C. M. F., I. K., P. S. i R. W. – pracowników "T.", wynika, że potwierdzili oni wykonanie przez "T." usług marketingowych na rzecz Spółki. Wykonywali oni bowiem pracę o charakterze marketingowym i akwizycyjnym, przyczyniali się do wzrostu sprzedaży Spółki. Zdaniem organu odwoławczego skoro w aktach sprawy nie stwierdzono dowodów na rodzaj wykonywanych usług, listy osób wykonujących usługi i ich rodzaju, czasu ich wykonywania, uzgodnionego uposażenia, czy porozumienia lub umowy na wykonanie konkretnych czynności, niemożliwe jest rozgraniczenie usług wykonywanych przez "T." od usług wykonywanych przez pracowników "T.". Skoro organ zaliczył w koszty uzyskania przychodów usługi marketingowe świadczone przez "T." na rzecz Spółki, pracy pracowników "T." nie można dodatkowo zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów. W odniesieniu do pozostałych ustaleń organu I instancji, kwestionowanych przez stronę w odwołaniu Dyrektor Izby Skarbowej w W. potwierdził zasadność stanowiska zawartego w decyzji Naczelnika. Strona w skardze wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniosła o uchylenie ww. decyzji organu drugiej instancji oraz o zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania według norm przepisanych, zarzucając jej naruszenie: - art. 15 ust. 1 u.p.d.p. przez zakwestionowanie zaliczenia przez Stronę poniesionych wydatków do kosztów uzyskania przychodów, - art. 180, art. 187 O.p. przez prowadzenie postępowania w sposób naruszający przepisy Ordynacji podatkowej oraz podważający zaufanie do organów podatkowych, - art. 121 O.p. przez prowadzenie postępowania dowodowego w sposób wybiórczy i pozbawiony bezstronności. W uzasadnieniu wskazała, że organy zakwestionowały prawidłowość zaliczenia do kosztów uzyskania przychodów 1) usług zakupionych w kraju i 2) usług zakupu licencji. W odniesieniu do pierwszej kwestii strona skarżąca podniosła, że organ poddając w wątpliwość koszty wypożyczenia pracowników nie dokonał dogłębnej analizy stanu faktycznego sprawy, potraktował go wybiórczo i niezgodnie z przepisami, co świadczy o poważnych nieprawidłowościach w toku postępowania. Zignorował też wyjaśnienia składane przez pracowników, z których wynika, że świadczyli oni pracę bezpośrednio na rzecz Spółki. Zdaniem strony przeświadczenie pracowników "T.", że pracę którą wykonują świadczą na rzecz Spółki wskazuje, że usługa wypożyczenia pracowników – usługa personalna miała miejsce. Zdaniem strony organ w tym zakresie pominął również art. 15 ust. 4 u.p.d.p., z którego wynika, że koszt, który nie został faktycznie poniesiony może być potrącony, jeżeli został zarachowany i odnosi się do danego roku podatkowego. Nie odniesienie się do tej kwestii narusza przepisy O.p. i stanowi o prowadzeniu postępowania w sposób niepełny. W odniesieniu do wykluczenie z kosztów uzyskania przychodów wydatków poniesionych przez Spółkę na nabycie licencji od "E." strona uznała, że swobodne było wysnucie przez organ wniosku, iż zapłata dokonana na rzecz podmiotu amerykańskiego tytułem realizacji umowy licencyjnej, nie stanowić kosztu uzyskania przychodów, gdyż podmiot ten faktycznie nie istniał. Takie działanie organów określiła jako nadinterpretację i dowolność w ocenie materiału dowodowego. Zarzuciła także, że Dyrektor Izby Skarbowej nie odniósł się do złożonego w toku postępowania oświadczenia podpisanego przez J. H. "pochodzącego od E. zignorował jego treść i nie podjął prób mających na celu weryfikację prawdziwości przekazanych w nim informacji (przez próbę odebrania zeznań od przedstawiciela "E.", co jest sprzeczne z art. 121, art. 180, art. 187 O.p. Z oświadczenia, wynika, że umowa licencyjna, była umową dotyczącą używania znaku towarowego, zgodnie z którą podmiot amerykański dostarczył informacje dotyczące technologii produkcyjnej przedmiotu licencji, tj. napoju energetycznego "W.". Strona powołała się również na wyrok WSA z 20 kwietnia 2006r., sygn. akt I SA/Wr 587/04, w którym stwierdzono, że do udowodnienia wykonania usług o charakterze materialnoprawnym wystarczy faktura potwierdzająca zapłatę za te usługi i pisemne oświadczenie przedstawiciela kontrahenta o ich wykonaniu. Organy podatkowe nie mogą kwestionować wykonania usług bez przeprowadzenia dowodu z przesłuchania podmiotu składającego oświadczenie, niezależnie od jego formy. W odpowiedzi na skargę Dyrektor Izby Skarbowej w W., podtrzymał stanowisko zaprezentowane w zaskarżonej decyzji i wniósł o oddalenie skargi. Wyjaśnił, że strona skarżąca nie wnosiła o przesłuchanie przedstawiciela "E.", a wniosek strony o zwrócenie się do odpowiednich organów skarbowych kraju siedziby licencjonodawcy i ustalenia co było przedmiotem umowy i jakiego rodzaju świadczenia strona uzyskała na podstawie tej umowy był przedmiotem wystąpienia organu odwoławczego. Po otrzymaniu odpowiedzi z U. Dyrektor uznał, że ustosunkowanie się do pisma J. H. nie miałoby wpływu na rozstrzygnięcie. W odniesieniu do zarzutu naruszenia art. 15 ust. 4 u.p.d.p. organ odwoławczy wyjaśnił, że przepis ten odnosi się do sytuacji, gdy wydatków jeszcze nie poniesiono, a słowo "jeszcze" wskazuje na stan przejściowy. W przypadku Spółki wydatki w ogóle nie zostały poniesione, wobec tego Spółka obniżając podstawę opodatkowania, uzyskała korzyść finansową w postaci niezapłaconego podatku. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga nie jest zasadna. Sąd, stosownie do art. 184 Konstytucji RP w związku z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sprawuje kontrolę sądową zaskarżonych decyzji, postanowień bądź innych aktów wymienionych w art. 3 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270, ze zm., zwanej dalej P.p.s.a.) na mocy kryterium zgodności z prawem. W związku z tym, aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracyjny konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź przepisu prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisu postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, albo przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania lub stwierdzenia nieważności (art. 145 § 1 pkt 1 i 2 P.p.s.a.). Żadna z wyżej wymienionych przesłanek nie zaszła. Zaskarżona decyzja oraz poprzedzająca ją decyzja organu pierwszej instancji odpowiadają prawu. Zdaniem Sądu, wbrew twierdzeniom skargi, organy podatkowe obu instancji nie naruszyły przepisów procedury powoływanych przez stronę w stopniu, który mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Ocena materiału zgromadzonego w aktach sprawy nie może być uznana za dowolną. Zdaniem Sądu wnioski wywiedzione, na podstawie przeprowadzanego postępowania dowodowego, a w szczególności zeznań świadków oraz przesłuchanego w charakterze strony prezesa zarządu Spółki mieszczą się w granicach swobodnej oceny dowodów, o której mowa w art. 191 O.p., są logiczne i zgodne z doświadczeniem. Nie można uznać, iż organ odwoławczy przez przyjęcie niekorzystnego dla Spółki stanowiska w zakresie uznania pewnych wydatków za usługi marketingowe i nie uznaniu ich jednocześnie, za usługi wypożyczenia pracowników dopuścił się wybiórczego traktowania materiału dowodowego znajdujące się w aktach sprawy, przez zignorowanie wyjaśnień składane przez pracowników, z których wynika, że świadczyli oni pracę bezpośrednio na rzecz Spółki. Organ wyjaśnił, co stało u podstaw stanowiska wyrażonego w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Po pierwsze stwierdził, że "T." działała przez swych pracowników, którzy na rzecz strony skarżącej wykonywali wyłącznie usługi o charakterze marketingowym i akwizycyjnym i uczynił to w oparciu o analizę zeznań poszczególnych pracowników. Zdaniem Sądu na podstawie powołanych przez organ zeznań możliwe było więc wywiedzenie wniosku, że "T." przez swych pracowników wykonywała usługi marketingowe, które miały związek z uzyskanym przychodem. Za takim stanowiskiem przemawiała również okoliczność, że w aktach sprawy nie było dowodów potwierdzających wykonanie usług personalnych w postaci wypożyczenia pracowników, takich jak listy osób "wypożyczanych", określenia rodzaju wykonywanych przez nie usług i czasu ich wykonywania, nie wskazano również, jaki rodzaj uposażenia pobierali pracownicy w związku z tym, że byli wypożyczani. Tym samym przyjęcie przez organ odwoławczy, że niemożliwe było rozgraniczenie, które z usług wykonywała sama "T.", a które zatrudnieni w niej pracownicy również nie może być uznane za dokonanie ocen nie mieszczących się w swobodnej ocenie dowodów. Sąd zwraca również uwagę, że organy podatkowe przesłuchując w charakterze strony prezesa zarządu skarżącej Spółki, uzyskały oświadczenie, że osoba ta do 17 lutego 2005r. przedstawi dowody zawarcia umów handlowych z "T." oraz wybrane raporty dwóch pracowników "T.", którzy w ramach swych obowiązków zajmowali się realizacją tych umów (k. 2267 akt administracyjnych). Z akt sprawy nie wynika, że takie dowody zostały przedłożone przez stronę skarżącą. Tym samym przyjęcie wyżej opisanego stanowiska przez organy podatkowe było uzasadnione i mieściło się w dyspozycji art. 191 O.p. Sąd, analizując materiał dowodowy znajdujący się w aktach sprawy nie dopatrzył się również, aby przyjęcie powyższego stanowiska przez organy podatkowe naruszało zasadę wskazaną w art. 121 O.p., szczególnie w kontekście zarzutu strony o wybiórczym i pozbawionym bezstronności postępowaniu dowodowym. Sąd w tym miejscu podkreśla, że z utrwalonego orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego wynika, że udowodnienie, że poniesione wydatki stanowią koszt uzyskania przychodów spoczywa na podatniku. Z faktu uznania poczynionego wydatku za koszt podatkowy korzyści odnosi podatnik, ponieważ zmniejsza on podstawę opodatkowania. Nie można zatem nakładać na organy podatkowe nieograniczonego obowiązku poszukiwania dowodów potwierdzających poniesienie danych wydatków i związek przyczynowy wydatków z przychodami, jeżeli argumentów w tym zakresie nie dostarczył sam podatnik, a z ustaleń organów podatkowych wynikają wnioski przeciwne do ogólnie sformułowanych twierdzeń podatnika (por. wyrok NSA z 11 grudnia 1996 r., sygn. akt SA/Ka 2015/95 niepubl.). Tym samym skoro czynności wykonywane przez pracowników zatrudnionych w spółce powiązanej ze stroną skarżącą osobą zarządzającego prezesa, która świadczyła na rzecz strony skarżącej usługi marketingowe zaliczone do kosztów uzyskania przychodów skarżącej spółki, miały charakter marketingowy i akwizycyjnych, czyli pokrywający się z usługami już raz zaliczonymi do kosztów uzyskania przychodów, to ponowne zaliczenie ich do kosztów, gdy brak dowodów potwierdzających wypożyczanie pracowników, powodowałoby nieuzasadnione przysporzenie po stronie Skarżącej oraz błędną interpretację art. 15 ust. 1 u.p.d.p. przez organy podatkowe. Zdaniem Sądu ocena organu odwoławczego, że przekonania pracowników, co do podmiotu, u którego wykonywana była praca nie ma przesądzające znaczenia do rozstrzygnięcia kwalifikacji czy doszło do świadczenia usługi marketingowej czy też wypożyczenia pracowników, jest także prawidłowa i mieści się w dyspozycji art. 191 O.p. Sąd stwierdza również, że skoro organ przyjął, że wypożyczanie pracowników nie miało miejsca ze względu na okoliczności wyżej wskazane, tj. świadczenie usług marketingowych przez kontrahenta strony skarżącej, zatrudniającego tychże pracowników, oraz nie stwierdzono zapłaty za usługi wypożyczania pracowników, niezasadne było rozważania dyspozycji art. 15 ust. 4 u.p.d.p. Sąd w odniesieniu do kolejnego zarzutu skargi: nie odniesienia się w toku postępowania odwoławczego do oświadczenia Pana J. H. "pochodzącego od E.", zignorowania jego treść i nie podjęcia prób mających na celu weryfikację prawdziwości przekazanych w nim informacji (przez próbę odebrania zeznań od przedstawiciela "E.", stwierdza, że takiego działania organu odwoławczego nie można, wbrew twierdzeniom strony skarżącej, uznać za sprzeczne z art. 121, art. 180, art. 187 O.p. Po pierwsze dlatego, że uwadze strony uszło, iż podatnik przedstawiając obcojęzyczne dokumenty, nawet, gdy zostały one potwierdzone za zgodność z oryginałem przez doradcę podatkowego reprezentującego stronę, tak jak w niniejszej sprawie, powinien przetłumaczyć te dowody źródłowe na język polski, w którym to języku dokumentowane są wydatki. W tym zakresie Sąd podziela stanowisko prezentowane w dotychczasowym orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego (por. np. wyrok NSA z 29 stycznia 2003r., sygn. akt III SA 1731/01, Lex nr 81463), że obcojęzyczne dokumenty, bez ich urzędowego przetłumaczenia na język polski, w świetle art. 180 § 1 O.p. nie mogą być uznane za dowód w sprawie, gdyż posługiwanie się nimi w postępowaniu prowadzonym przez organ administracji publicznej jest sprzeczne z prawem – art. 4 pkt 3 i art. 5 ust. 1 ustawy z 7 października 1999r. o języku polskim (Dz. U. Nr 90, poz. 999 ze zm.) oraz art. 27 Konstytucji RP, który stanowi, że językiem urzędowym w Rzeczypospolitej Polskiej jest język polski. Analogiczne unormowania zawierał uchylony ww. ustawą dekret z 30 listopada 1945r. o języku państwowym i języku urzędowania rządowych i samorządowych władz administracyjnych (Dz. U. Nr 57, poz. 324), na który wielokrotnie powoływana się w swych orzeczeniach sądy (por. np. wyrok NSA z 31 grudnia 2003r., sygn. akt III SA 2339/99, PP 2001/11/63). Organ podatkowy nie ma zatem obowiązku odnosić się do dokumentów, które nie zostały przetłumaczone przez osobę do tego uprawnioną w świetle przepisów prawa. Sąd zwraca ponadto uwagę, że dopiero w postępowaniu podatkowym drugiej instancji strona przedstawiła obcojęzyczny dokument bez tłumaczenia, a na żądanie organu odwoławczego, zamiast przedstawienia tłumaczenia przysięgłego tego dokumentu załączyła dokument, wprawdzie przetłumaczony na język polski, ale nie przez tłumacza przysięgłego. Doradca podatkowy reprezentujący stronę potwierdził takie tłumaczenie, jako zgodne z oryginałem. Zdaniem Sądu potwierdzenie przez doradcę podatkowego za zgodny z oryginałem dokumentu przetłumaczonego przez inną osobę niż tłumacz przysięgły z języka angielskiego na język polski nie uprawnia organów podatkowych do wzięcia pod rozwagę i uwzględnienia tego dokumentu jako części materiału dowodowego sprawy. Tym samym czynienie organom zarzutu naruszenia wyżej wymienionych przepisów – art. 180, art. 187, art. 121 O.p. należy uznać za chybione. Po drugie Sąd stwierdza, że organy podatkowe obu instancji w zakresie spornej kwestii wydatków poniesionych przez Spółkę na zakup licencji od kontrahenta amerykańskiego, jak również okoliczność wykonania usług na rzecz ww. firmy czyniły starania mające na celu zebranie materiału dowodowego, w sposób należyty stosując treść art. 187 § 1 O.p. oraz nie naruszając zasady zaufania do organów podatkowych wyrażonej w art. 121 O.p. Wystąpiły bowiem do administracji podatkowej USA o wypowiedzenie się w kwestiach, na które nie znalazły odpowiedzi w trakcie toczącego się postępowania dowodowego. Na tej podstawie dokonały ocen mieszczących się w treści art. 191 O.p. Sąd zauważa również, że mimo składanych przez prezesa zarządu obietnic, że złoży stosowne dokumenty - "niezbite dowody" potwierdzające okoliczność wykonania usług na rzecz firmy "E." z siedzibą w U., dotyczące kosztów związanych z "organizacją eksportu" - "organizowaniem rynku sprzedaży", oraz że przetłumaczy obcojęzyczne materiały i "przedstawi je", bądź "przedstawi je w ciągu dwóch tygodni", bądź "dokumentacja została już w większości przetłumaczona i natychmiast po otrzymaniu jej do Spółki zostanie przekazana Organowi podatkowemu" dokumentów takich nie przedkładał, chcąc jednocześnie, aby organy a priori przyjęły punkt widzenie Spółki, nie dysponując dokumentami, które mogłyby przyczynić się do wyjaśnienia zasadniczych kwestii, znanych wyłącznie stronie skarżącej. Skoro zatem skarżąca spółka, mimo stwarzanych jej możliwości prawnych w toku toczącego się postępowania w zakresie kosztów uzyskania przychodów, nie podejmowała współdziałania z organami podatkowymi, będąc bierną, nie można zarzucać skutecznie w postępowaniu sądowym, że organy naruszyły art. 187 O.p. Podkreślić należy, że o możliwości zaliczenia wydatków do kosztów uzyskania przychodów decyduje nie tylko to, że podatnik faktycznie je poniósł, ale także to, czy zostały one właściwie udokumentowane (por. wyrok NSA z 2 maja 1999r., sygn. akt I SA/Lu 256/98, niepubl.). Sąd mając na względzie powyższe rozważania oraz treść art. 151 P.p.s.a. w związku z art. 132 P.p.s.a. orzekł, jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło