IV SA/Wa 1246/11

WyrokWSA w Warszawie2011-11-30

Skład orzekający: Marian Wolanin, Alina Balicka, Łukasz Krzycki

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy prowadzenie działalności w zakresie demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji bez wymaganego pozwolenia Marszałka Województwa stanowi podstawę do wymierzenia kary pieniężnej na podstawie art. 53a ust. 1 ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji?
Ratio decidendi
Prowadzenie działalności w zakresie demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji poza stacją demontażu, bez wymaganego pozwolenia, stanowi podstawę do obligatoryjnego wymierzenia kary pieniężnej zgodnie z art. 53a ust. 1 ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji. Wysokość kary jest ustalana indywidualnie, adekwatnie do stopnia szkodliwości czynu, uwzględniając zakres naruszeń, ilość odpadów, rodzaj zagrożenia dla środowiska oraz okoliczności uprzedniego naruszenia przepisów.
Stan faktyczny
Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska przeprowadził kontrolę na nieruchomości T. W., stwierdzając prowadzenie demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji bez wymaganego pozwolenia. W związku z tym wymierzono T. W. karę pieniężną. Po utrzymaniu decyzji przez Głównego Inspektora Ochrony Środowiska, T. W. złożył skargę do WSA, zarzucając naruszenie przepisów proceduralnych, błędną ocenę materiału dowodowego i dowolność w zastosowaniu sankcji.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Marian Wolanin (spr.), Sędziowie Sędzia WSA Alina Balicka, Sędzia WSA Łukasz Krzycki, Protokolant sekr. sąd. Marek Lubasiński, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 30 listopada 2011 r. sprawy ze skargi T. W. na decyzję Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia [...] maja 2011 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej. - oddala skargę - Zaskarżoną decyzją z dnia [...] maja 2011 r. Nr [...] Główny Inspektor Ochrony Środowiska, po rozpatrzeniu odwołania T. W., utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia [...] grudnia 2010 r. w sprawie wymierzenia T. W. kary pieniężnej w wysokości [...] zł. za prowadzenie działalności w zakresie demontażu pojazdów bez wymaganego pozwolenia Marszałka Województwa[...]. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji stwierdzono, że w dniach [...],[...] i [...] lipca 2010 r. [...] Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska przeprowadził kontrolę na terenie nieruchomości należącej do T. W., zlokalizowanej w miejscowości L., [...]. Kontrola została przeprowadzona na wniosek o interwencję dotyczący prowadzenia na terenie tej nieruchomości nielegalnego demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji oraz nielegalnego punktu skupu złomu. Na terenie kontrolowanej nieruchomości znajdowało się [...] sztuk uszkodzonych, częściowo zdemontowanych pojazdów. Pojazdy magazynowane były w niezorganizowany sposób, demontowane były tylko wybrane elementy, które nadawały się do sprzedaży. Przy pojazdach zgromadzone były odpady z nich pochodzące: elementy zawieszenia, szyby, elementy karoserii, zbiorniki na gaz propan-butan, oleje przepracowane magazynowane w garnkach w bagażnikach samochodowych. Większość pojazdów nie posiadała już silników, gdyż zostały one wymontowane w celu pozyskania części. Pojazdy były w różnym stanie, niektóre całkowicie zdemontowane, niektóre powypadkowe, niektóre poprzewracane na boki. Większość pojazdów posiadała tablice rejestracyjne i nalepki legalizacyjne na przednich szybach. Zgodnie z oświadczeniem T. W. pojazdy kupowane były na umowy kupna sprzedaży lub oświadczenia. Sprzedający pojazd w takim dokumencie oświadczał, że sprzedaje na złom samochód, który jest jego własnością, jest wyrejestrowany, bez tablic rejestracyjnych i bez polisy ubezpieczeniowej. Podczas kontroli T. W. odmówił jednakże okazania jakichkolwiek dokumentów potwierdzających zakup lub pochodzenie pojazdów. Z oświadczenia T. W. wynikało, że pojazdy, które były kompletne, przeznaczone były do dalszej sprzedaży, a pozostałe pojazdy przeznaczone były na złom. Na terenie nieruchomości należącej do T. W. znajdowała się także znaczna ilość odpadów złomu stalowego, który zbierany był od okolicznych mieszkańców. Odpady złomu stalowego magazynowane były w pryzmach, w których pośród złomu stalowego stwierdzono ok. [...] sztuk zgniecionych pojazdów przeznaczonych do wywiezienia na złom. Pojazdy te zostały zgniecione przez T. W. za pomocą chwytaka Lieberr. Pojazdy zostały zgniecione razem z elementami tapicerki, deskami rozdzielczymi. Ponadto w różnych miejscach zakładu magazynowane były elementy pochodzące ze zdemontowanych pojazdów, tj. silniki i elementy skrzyń biegów, część odpadów zgromadzona była wewnątrz demontowanych pojazdów lub w ich sąsiedztwie. Zużyte akumulatory magazynowane były na nieutwardzonej powierzchni, przykryte blachą. T. W. nie posiadał kwasoodpornego pojemnika przeznaczonego do magazynowania zużytych akumulatorów. Nie posiadał także sorbentów do neutralizacji wycieków płynów eksploatacyjnych z pojazdów. Pojazdy nabywane przez T. W. należało uznać za pojazdy wycofane z eksploatacji. Spełnione zostały bowiem przesłanki decydujące o tym, czy dane przedmioty (w tym przypadku pojazdy) są odpadami. Pojazdy można było zaliczyć do kategorii Q określonych w załączniku nr 1 do ustawy o odpadach: Q2 - produkty nie odpowiadające wymaganiom jakościowym oraz Q6 - przedmioty lub ich części nie nadające się do użytku. Zgodnie z oświadczeniem T. W. większość pojazdów kupiona została na podstawie oświadczeń, w których właściciele pojazdów deklarowali, że sprzedają na złom pojazd wyrejestrowany, bez tablic rejestracyjnych i bez polisy ubezpieczeniowej. Zatem nastąpiło wyzbycie pojazdów niezdatnych do użytku przez ich poprzednich właścicieli. T. W. nie posiadał uregulowanego stanu formalnoprawnego w zakresie gospodarowania odpadami, w tym pojazdami wycofanymi z eksploatacji. W dniu [...] lipca 2010 r. [...] Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska wszczął z urzędu postępowanie administracyjne w sprawie wymierzenia T. W. kary pieniężnej na podstawie art. 53a ust. 1 ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji. T. W. nie zgłosił żadnych uwag i wniosków dotyczących przedmiotowego postępowania. Dodatkowo [...] Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska zawiadomił T. W. o zakończeniu postępowania dowodowego w przedmiotowym postępowaniu oraz umożliwił mu wypowiedzenie się co do zebranych dowodów i materiałów. T. W. ponownie nie zgłosił żadnych uwag i wniosków. [...] Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska wymierzył T. W. karę pieniężną w wysokości [...] zł. Przy ustalaniu wysokości kary pieniężne uwzględnił stopień szkodliwości czynu, w szczególności zakres naruszeń, ilość odpadów, rodzaj stwarzanego zagrożenia dla środowiska oraz okoliczności uprzedniego naruszenia przepisów o odpadach. Podstawą wydanej decyzji jest art. 53a ust. 1 ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji, stanowiący o karze pieniężnej za dokonanie poza stacją demontażu określonych działań związanych z przetwarzaniem pojazdów wycofanych z eksploatacji. Natomiast [...] Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska na tej podstawie sformułował orzeczenie o wymierzeniu kary pieniężnej za prowadzenie działalności w zakresie demontażu pojazdów bez wymaganego pozwolenia Marszałka Województwa [...]. W opinii organu drugiej instancji [...] Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska, mimo sformułowania rozstrzygnięcia decyzji w ww. sposób, działał zgodnie z powołanym w podstawie prawnej decyzji art. 53a ust. 1 o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji. Wskazał bowiem na fakt prowadzenia demontażu pojazdów - czyli działań związanych z przetwarzaniem pojazdów wycofanych z eksploatacji, bez wymaganego pozwolenia Marszałka Województwa [...] - czyli w zakładzie nie mającym decyzji w zakresie gospodarowania pojazdami wycofanymi z eksploatacji, tj. nie mającym uprawnień w zakresie prowadzenia stacji demontażu, co było równoznaczne z podejmowaniem poza stacją demontażu działań opisanych w art. 53a ust. 1 ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji. Za niepełne należy uznać uzasadnienie wysokości wymierzonej kary pieniężnej. [...] Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska w uzasadnieniu swojej decyzji wskazał na niektóre kwestie, które należałoby wziąć pod uwagę przy ustalaniu wysokości kary pieniężnej (fakt prowadzenia przez T. W. działalności w zakresie zbierania i demontażu pojazdów od kilku lat, naruszanie przez niego przepisów prawa w tym zakresie w 2007 r.), jednakże nie wypowiedział się, w jaki sposób je uwzględnił wymierzając karę pieniężną. Organ drugiej instancji na podstawie zebranego materiału dowodowego uznał jednak, że wymierzona kara pieniężna jest adekwatna do stwierdzonego stopnia szkodliwości popełnionego przez T. W. czynu. Natomiast na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego można stwierdzić, co uwzględniono przy ustalaniu wysokości kary pieniężnej. T. W. dokonywał usuwania z pojazdów wycofanych z eksploatacji elementów lub substancji niebezpiecznych, w tym płynów (oleje), wymontowywania z pojazdów wycofanych z eksploatacji przedmiotów wyposażenia lub części nadających się do ponownego użycia (części zamienne) oraz elementów nadających się do odzysku lub recyklingu (złom, zużyte akumulatory). Demontaż pojazdów wycofanych z eksploatacji prowadzony był poza stacją demontażu (na terenie nieutwardzonym, nie wyposażonym w system zbierania ścieków przemysłowych, przez co ewentualne wycieki płynów eksploatacyjnych mogły wsiąkać bezpośrednio do gruntu), bez żadnego uregulowania stanu formalnoprawnego w zakresie gospodarki tego rodzaju odpadami. Nie była prowadzona ilościowa i jakościowa ewidencja odpadów. Nie było sporządzane zbiorcze zestawienie danych o rodzajach i ilości odpadów, o sposobach gospodarowania nimi oraz o instalacjach i urządzeniach służących do odzysku i unieszkodliwiania tych odpadów. Na kontrolowanym terenie znajdowało się [...] sztuk uszkodzonych, częściowo zdemontowanych pojazdów. Ponadto w pryzmach odpadów złomu stalowego stwierdzono ok. [...] sztuk zgniecionych pojazdów. Dodatkowo w różnych miejscach zakładu magazynowane były elementy pochodzące ze zdemontowanych wjazdów, tj. silniki i elementy skrzyń biegów, część odpadów zgromadzona była wewnątrz demontowanych pojazdów lub w ich sąsiedztwie. Sposób gospodarowania odpadami w postaci pojazdów wycofanych z eksploatacji stwarzał duże prawdopodobieństwo wyciekania do środowiska substancji niebezpiecznych znajdujących się w pojazdach (resztki paliwa, smary, oleje) i zanieczyszczenie środowiska powstającymi w wyniku demontażu odpadami, w tym odpadami niebezpiecznymi. Działalność w zakresie zbierania i demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji skarżący prowadził od kilku lat. Tego samego rodzaju nieprawidłowości stwierdzono w działalności skarżącego w trakcie kontroli, która została przeprowadzona w 2007 r. Kara w wysokości [...] zł wymierzona skarżącemu jest zatem adekwatna do stopnia szkodliwości popełnionego przez niego czynu (nieprawidłowa gospodarka odpadami, duża ilość odpadów, stworzenie zagrożenia dla środowiska oraz stwierdzone wcześniejsze naruszenia przepisów o odpadach). Ustalenia kontroli przeprowadzonej w dniach [...] i [...] kwietnia 2007 r. wskazywały na to, iż na terenie nieruchomości zlokalizowanej w miejscowości L., [...] znajdowało się ok. [...] pojazdów. Niektóre z nich były częściowo zdemontowane, niektóre kompletne z tablicami rejestracyjnymi. Natomiast kontrola przeprowadzona w dniach [...],[...] i [...] lipca 2010 r. wykazała obecność [...] sztuk uszkodzonych, częściowo zdemontowanych pojazdów, większość z nich posiadała tablice rejestracyjne. Z porównania materiału dowodowego zgromadzonego w 2007 r. i materiału dowodowego zgromadzonego w 2010 r., a w szczególności listy pojazdów znajdujących się na kontrolowanym terenie w 2007 r. oraz listy pojazdów znajdujących się na tym terenie w 2010 r. wynika, że w 2010 r. na terenie skarżącego znajdowały się pojazdy inne (ewentualnie w innym stanie technicznym), niż te stwierdzone w 2007 r. Stwierdzenia dotyczące prowadzenia przez skarżącego demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji zostały spisane w protokole kontroli. O uznaniu pojazdu za pojazd wycofany z eksploatacji decyduje przede wszystkim kwestia jego wyzbycia się przez poprzedniego właściciela. Taka sytuacja miała miejsce w przypadku pojazdów zgromadzonych przez skarżącego - właściciele pojazdów oświadczali, że sprzedają na złom pojazd wyrejestrowany, bez tablic rejestracyjnych i bez polisy ubezpieczeniowej. Nie ma tu natomiast znaczenia, czy pojazd był, czy też nie był zarejestrowany. Skarżący sam oświadczył, że pozostałe pojazdy (tj. oprócz pojazdów kompletnych, który według jego oświadczenia były przeznaczone do sprzedaży), były przeznaczone na złom. Protokół kontroli (w dwóch egzemplarzach) został podpisany przez skarżącego bez zastrzeżeń i uwag. Wyniki i ustalenia kontroli zostały omówione ze skarżącym, a protokół został podpisany po jego odczytaniu. Jeden egzemplarz protokołu kontroli został doręczony skarżącemu. Skarżący nie skorzystał z prawa odmowy podpisania protokołu i przedstawienia swojego stanowiska w sprawie. W zakresie nieprawidłowo podanej daty w załączniku 3 do protokołu kontroli należy wyjaśnić, iż jest ona błędem literowym. Zaś dane dotyczące wielkości i położenia działki zapisane w protokole kontroli, uzyskane zostały w takiej postaci od skarżącego. Kwestie te nie mają jednak wpływu na rozstrzygnięcie sprawy dotyczącej nielegalnego demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na decyzję Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia [...] maja 2011 r. T. W. zarzucił decyzjom organów obu instancji rażące naruszenie prawa stwierdzając m.in. przekroczenie zakresu kontroli, naruszenie art. 7 i art. 77 kpa, niewłaściwe przeprowadzenie postępowania, zebranie i ocenę materiału dowodowego, i przez to nieprawidłowe, niepoparte dowodami, a co za tym idzie dowolne zastosowanie sankcji wynikającej z art. 53a ust. 1 ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji, której rażąco wysoka kwota ([...] zł) także nie jest w żaden sposób uzasadniona stopniem szkodliwości czynu, w szczególności zakresem naruszeń, rodzajem stwarzanego zagrożenia dla środowiska oraz zasadami współżycia społecznego. Uzasadnienia decyzji organów obu instancji są wadliwe, zawierają tezy nie poparte żadnymi dowodami, co pozwala na stwierdzenie, że przy ich wydaniu organ dopuścił się dowolności w orzekaniu oraz zaniechania przy dokładnym wyjaśnieniu stanu faktycznego sprawy, co stanowi naruszenie przepisów prawa procesowego, które mają istotny wpływ na wynik sprawy. Organ drugiej instancji powinien z urzędu ustalić, czy kwestionowana decyzja nie jest dotknięta którąkolwiek z wad wskazanych w art. 156 §1 kpa. Decyzja organu pierwszej instancji i oparcie jej na niczym nie popartych tezach osób kontrolujących posesję skarżącego i dowolne zastosowanie sankcji, wywołałaby skutki prawne nie dające się pogodzić z wymogami praworządności, którą należy chronić nawet kosztem obalenia ostatecznej decyzji. Proste zestawienie treści (z uzasadnieniem) rozstrzygnięcia z treścią zastosowanego prawa, w szczególności kpa i reguł prowadzenia postępowania dowodowego i ich obiektywnej oceny i umożliwienia stronie świadomego udziału w postępowaniu, wskazuje na ich oczywistą niezgodność. Naruszenie prawa i naczelnych zasad postępowania administracyjnego, wyrażonych w art. 6 i art. 7 kpa, którymi powinna kierować się praworządna administracja publiczna w państwie prawa, znacznie przewyższają stabilność ostatecznej decyzji i muszą prowadzić do stwierdzenia jej nieważności. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie był wystarczający do poczynienia ustalenia odnośnie dokonywania demontażu pojazdów. Dokonano przez to niesprawiedliwego i krzywdzącego rozstrzygnięcia. W żadnej części postępowania nie wykazano, że części maszyn znajdujące się na posesji skarżącego pochodzą ze zgromadzonych pojazdów. Na podwórku nie było widać śladów dokonywania demontażu pojazdów (wydeptana trawa, ślady przeciągania części, plamy oleju, etc). Skarżący nie ma nawet do dokonywania tego typu czynności odpowiednich kwalifikacji, narzędzi i zaplecza warsztatowego. Skarżący wskazywał ŚWIOŚ nieprawidłową i wybiórczą ocenę materiału dowodowego oraz niedostateczne jego zgromadzenie i utrwalenie. Inspektor zaniechał jednak podjęcia czynności procesowych zmierzających do zebrania pełnego materiału dowodowego, pomimo, że skarżący powoływał się na określone i ważne dla niego okoliczności. Było to uchybieniem przepisom postępowania administracyjnego, skutkującym wadliwością decyzji. Skarżącemu podsunięto do podpisania protokół, nieułożony i wydrukowany naprędce (u niego w domu). Inspektorzy zapewniali, że wszystko będzie w porządku i proszą o podpisanie protokołu gdyż spieszy im się z powrotem do urzędu. Mając zaufanie do urzędników państwowych skarżący podpisał protokół bez czytania, nie został jednak pouczony o możliwości odmowy jego podpisania i składania uwag na piśmie (skarżący składał je ustnie). Uwagi skarżącego skwitowano stwierdzeniem, że będzie mógł się odwoływać od decyzji. Jak się później okazało jego uwagi zgłaszane w trakcie kontroli nie zostały wciągnięte do protokołu, ani w żaden inny sposób nie znalazły się w aktach sprawy. Takie negatywne nastawienie do osoby kontrolowanej, wybiórczy dobór i ocena materiału dowodowego nie świadczą dobrze o obiektywizmie, bezstronności i profesjonalizmie kontrolujących. Gdyby skarżący wiedział, co jest w protokole to na pewno by go nie podpisał. Skarżący nie wie na jakiej podstawie inspektorzy piszą, że "demontowane były tylko niektóre elementy, które nadają się do sprzedaży", "przy niektórych pojazdach zgromadzone są odpady z nich pochodzące" i skąd mają taką wiedzę. Skarżący nie wie także skąd stwierdzenie, że "silnik został wymontowany w celu pozyskania części" - inspektorzy chyba nie wiedzą jakim wyzwaniem musi być wymontowanie ważącego 100 - 150 kg silnika samochodowego bez odpowiednich kwalifikacji, sprzętu i zaplecza warsztatowego. Skarżący nie wie także skąd inspektorzy wnoszą, że z aut zostały celowo usunięte tablice rejestracyjne, wyciągając od razu wniosek, że miało to utrudnić ich identyfikację. Każdy z samochodów był możliwy do identyfikacji, na podstawie nr VIN lub nr rejestracyjnego. Uczyniła to zresztą Policja nie stwierdzając żadnych nieprawidłowości. Dalej inspektorzy piszą już, że "większość pojazdów posiada nalepki identyfikacyjne i nalepki rejestracyjne". Oburzające są także insynuacje zawarte w uzasadnieniu decyzji pierwszej instancji, jak stwierdzenia sugerujące, że skarżący wszedł w posiadanie samochodów w "nieustalony sposób". Inspektorom należy przypomnieć o domniemaniu niewinności i szacunku do obywatela, a nie traktowaniu go z góry jako potencjalnego przestępcę. Ponadto należy im przypomnieć, że umowa sprzedaży pojazdu nie wymaga szczególnej formy (forma pisemna służy tylko do celów dowodowych), a na zgłoszenie zmiany właściciela do urzędu nabywca pojazdu ma 30 dni. W uzasadnieniu decyzji także nie wiadomo na jakiej podstawie zarzuca się skarżącemu "prowadzenie od kilku lat działalności w zakresie demontażu pojazdów". Podobne insynuacje kierowano do skarżącego także w trakcie kontroli w 2007 r. Jednak ówczesna sytuacja rodzinna nie pozwalała skarżącemu na prowadzenie postępowania odwoławczego, stąd "dla świętego spokoju" zapłacił nałożoną karę o nieznacznej wysokości, i przeszedł nad działaniami urzędników do porządku dziennego. Na dokumentacji fotograficznej widać, że samochody i karoserie są przerośnięte przez trawę, kwiatki i chwasty i nie widać żadnych śladów demontażu. Samochody są w takim stanie w jakim przyprowadzili je sprzedający. Samochody były docelowo przeznaczone do przekazania w całości do skupu złomu. Inne części samochodowe znajdujące się na posesji nie pochodzą z nich (części widoczne na zdjęciach raczej nie nadają się do ponownego montażu), lecz były przyniesione do mnie jako złom i przeznaczone były właśnie na złom. Protokół i zdjęcia nie pozwalają w żaden sposób stwierdzić, że samochody były demontowane, ani że gromadzone części samochodowe (złom) pochodzą z tych samochodów. Nie ma na to żadnego dowodu. Podzespoły znajdujące się przy samochodach nie pochodzą z demontażu u skarżącego, lecz były przywiezione od poprzednich właścicieli z przeznaczeniem do złomowania. Są w takim samym stanie, w jakim do niego trafiły. O tym, że części leżące koło samochodów z nich nie pochodzą, łatwo stwierdzić nawet laikowi w kwestiach techniki samochodowej (np. bak i koło widoczne na dachu czerwonego samochodu na zdjęciu nr 2 nie pochodzą z pojazdu tego typu). Teren pod złomem stalowym jest utwardzony. Po ostatniej kontroli skarżący poczynił na nieruchomości znaczne nakłady mające przygotować ją do prowadzenia działalności gospodarczej z zachowaniem należytej staranności i w sposób przewidziany prawem, takie jak uporządkowanie terenu, wykonanie ogrodzenia, utwardzenie podłoża, wprowadzenie ewidencji odpadów (złomu), zakupienie sorbentu do neutralizacji wycieków olejów i paliw, specjalistycznego pojemnika odpornego na działanie kwasów, usunięcie pojazdów, itd. Podzespoły znajdujące się przy samochodach nie pochodzą z demontażu u skarżącego, lecz były przywiezione od poprzednich właścicieli. Nie ma też mowy o przechowywanych w bagażnikach garnkach z olejem, poza jednym własnym garnkiem. Olej w nim zgromadzony jest wykorzystywany w gospodarstwie domowym, np. chociażby do oliwienia kosiarki. Poza tym, co do składowania przedmiotów mogących być uznane za odpady, to sprawa ta była przedmiotem odrębnej kontroli do zaleceń której skarżący ściśle się zastosował. Skarżący nie rozumie dlaczego GIOŚ w uzasadnieniu swojej decyzji stale pisze o odpadach i odpadach-pojazdach wycofanych z eksploatacji, skoro przedmiotem kontroli było sprawdzenie, czy na posesji skarżącego dokonuje sie nielegalnego demontażu pojazdów. [...] WIOŚ powinien wziąć pod uwagę wyniki postępowań prowadzonych przez inne organy państwowe. Policja i Prokuratura Rejonowa w J. dokonały sprawdzenia, czy nie dokonuje się u skarżącego demontażu pojazdów. Nie znajdując dowodów na takie czynności umorzyły postępowanie w jego sprawie. Kuriozalna jest sytuacja, w której inspektorzy w protokole z dnia 12 lipca 2010 r. uznają pojazdy znajdujące się na działce jako pojazdy zarejestrowane przeznaczone do dalszej odsprzedaży informując o tym fakcie Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Natomiast już w decyzji kończącej postępowanie w pierwszej instancji wskazują, że samochody są odpadami przeznaczonymi do demontażu. Jeżeli Inspektor miał wątpliwości co do stanu faktycznego, sensu i intencji oświadczeń skarżącego powinien je rozwiać przez zażądanie stosownych wyjaśnień, ewentualnie przeprowadzić dowód z opinii biegłego, a nie ignorować uwagi skarżącego tworząc materiał dowodowy pod kątem z góry założonego rozstrzygnięcia. Organ pierwszej instancji nie zweryfikował twierdzeń skarżącego związanych z kontrolą. Nie ocenił także przyczyn i uwarunkowań prawnych w jakich skarżący się znalazł, dla których jest u niego zmagazynowana taka ilość pojazdów i złomu. Skarżący podnosił, że wynika to ze zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Gminy M. i związanych z tym problemami z przedłużeniem zezwolenia na prowadzenie działalności gospodarczej. Skarżący gromadził materiały na swojej posesji z nadzieją, że lada dzień będzie mógł wznowić działalność gospodarczą, zluzować wreszcie swoje podwórko i zarobić na utrzymanie swojej rodziny. Kolejne kontrole zniweczyły jego plany gospodarcze i doprowadziły go i jego 9-osobową rodzinę (żona i siedmioro dzieci) do ruiny finansowej i załamania. Skarżący skupował samochody gdyż wcześniej prowadził legalnie punkt skupu złomu i mając w perspektywie zakup odpowiednich maszyn oraz wysłanie swoich synów na odpowiednie kursy zawodowe finansowane przez Urząd Pracy planował otworzenie stacji demontażu pojazdów, po czym mógłby wyrejestrować te samochody. Urzędnicy ze [...] WIOŚ dali do zrozumienia, że skarżący nie ma na to szans. Pod ich naciskiem i inspektorów skarżący pozbył się zakupionych samochodów, ponosząc przy tym straty finansowe, jak dla niego nie do odrobienia. Nie wzięto pod uwagę postępowań innych organów oraz przyczyn wynikających z aktów prawa miejscowego (zmiana mpzp), które doprowadziły u skarżącego do takiej sytuacji. Skarżący cały czas oświadczał i oświadczenie to podtrzymuje, że nie usuwał z pojazdów wycofanych z eksploatacji elementów lub substancji niebezpiecznych, w tym płynów, nie wymontowywał z pojazdów wycofanych z eksploatacji przedmiotów wyposażenia lub części nadających się do ponownego użycia, nie wymontowywał z pojazdów wycofanych z eksploatacji elementów nadających się do odzysku lub recyklingu. Nie udowodniono tego w toku postępowania. Wątpliwości w tej kwestii inspektorzy powinni tłumaczyć wyłącznie na korzyść skarżącego w myśl zasady, stanowiącej jedną z naczelnych zasad europejskiego systemu prawnego, że wątpliwości należy tłumaczyć na korzyść obywatela. Błędnym jest uznanie pojazdów za wycofane z eksploatacji. Chociaż nie było to przedmiotem kontroli. Owszem, mogła być mowa o niedopuszczeniu ich do ruchu po drogach publicznych, jednak o uznaniu przedmiotu za odpad decyduje wola lub konieczność wyzbycia się przez pierwotnego posiadacza (art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. o odpadach. Wyzbycie pojazdu w zamian za sumę ubezpieczenia, odpowiadającą wartości samochodu sprzed wypadku, przekazanie do stacji demontażu lub do huty może posłużyć do uznania go za odpad. Mając na utrzymaniu dziewięcioosobową rodzinę, skarżący zajmował się skupowaniem samochodów zarejestrowanych i ubezpieczonych, w celu dalszej ich odsprzedaży w całości z zyskiem innym osobom fizycznym, ewentualnie do stacji demontażu pojazdów lub na złom. Huty przyjmują także kompletne pojazdy (z oponami, fotelami, deskami rozdzielczymi, etc.) i nie ma potrzeby ich demontowania. Skarżący zbierał także złom od okolicznych mieszkańców w celu jego sprzedaży do huty. Skarżący przechowywał samochody w takim stanie, w jakim do niego trafiły i nie prowadził ich demontażu, którego w żaden sposób nie udowodniono. W szczególności nie usuwał z pojazdów wycofanych z eksploatacji elementów lub substancji niebezpiecznych, w tym płynów, nie wymontowywał z pojazdów wycofanych z eksploatacji przedmiotów wyposażenia lub części nadających się do ponownego użycia, nie wymontowywał z pojazdów wycofanych z eksploatacji elementów nadających się do odzysku lub recyklingu. Może potwierdzić to szereg świadków, w tym policjantów i urzędników magistratu, prowadzących postępowanie wyjaśniające w kwestii podejrzenia prowadzenia przez skarżącego nielegalnego demontażu pojazdów. Samochody i karoserie przetrzymywane były u skarżącego przez dłuższy okres, gdyż z powodów opisanych poniżej wyrejestrował działalność gospodarczą i nie mógł ich sprzedać. Konieczność wyrejestrowania działalności gospodarczej była skutkiem niemożności uzyskania przedłużenia pozwolenia na prowadzenie działalności w zakresie zbierania i transportu odpadów innych niż niebezpiecznych (złomu), co nastąpiło z powodu zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Gminy M. dokonanego w trakcie prowadzenia działalności gospodarczej, a ustalającego przeznaczenie działki, na której do tamtej pory skarżący prowadził legalnie skup złomu na RM - teren zabudowy zagrodowej i R - tereny upraw rolnych, co poskutkowało cofnięciem zezwolenia Starosty J. W zeszłym miesiącu skarżący uzyskał pozytywną opinię urbanistyczną umożliwiającą zmianę mpzp, co pozwoli z powrotem prowadzić działalność gospodarczą i uczciwie utrzymać rodzinę, bez wyciągania ręki po jałmużnę państwa. W styczniu 2011 r. skarżący zarejestrował działalność i ponownie jest w trakcie załatwiania zezwoleń na prowadzenie tej działalności .Pierwotnie pozwolenie wydano do 2013 r., cofnięto je po zmianie mpzp. Sprawa dot. odwołania od cofnięcia pozwolenia decyzją Starosty J. z dnia [...] marca 2011 r. toczy się przed Samorządowym Kolegium Odwoławczym w K. Skarżący poczynił na swojej nieruchomości znaczne nakłady mające przygotować ją do prowadzenia działalności gospodarczej z zachowaniem należytej staranności i w sposób przewidziany prawem, takie jak uporządkowanie terenu, wykonanie ogrodzenia, utwardzenie podłoża, wprowadzenie ewidencji odpadów (złomu), zakupienie sorbentu do neutralizacji wycieków olejów i paliw, specjalistycznego pojemnika odpornego na działanie kwasów, usunięcie pojazdów, itd. Na dzień dzisiejszy część samochodów znajdujących się na działce została zwrócona właścicielom, a pozostała część została przekazana firmie zajmującej się sprzedażą złomu w takim stanie, w jakim były zakupione. Środki uzyskane w ten sposób są o wiele niższe niż koszty zakupu tych samochodów. Ostatnie pieniądze pochłonęło przystosowanie posesji do stanu wymaganego przez zarządzenie pokontrolne z kontroli z dnia [...] lipca 2010 r. oraz spłata bieżących zobowiązań. Wyżej wymienionych samochodów nie było potrzeby demontować, gdyż huty przyjmują samochody również w całości. Posesja skarżącego jest już niemal w całości uprzątnięta. Ostatnie działania organów administracji państwowej zakrawają na gnębienie obywatela. W ostatnim czasie toczyły się przeciwko skarżącemu postępowania wyjaśniające odnośnie podejrzenia prowadzenia nielegalnego demontażu pojazdów, prowadzone przez Policję (umorzone), Prokuraturę Rejonową w J. (umorzone), Gminę M. w sprawie zmiany planu zagospodarowania przestrzennego na terenie nieruchomości skarżącego, co wywołało cofnięcie przez Starostę J. stosownych zezwoleń w postępowaniu i uniemożliwiło prowadzenie działalności gospodarczej. Po tym nastąpiły kontrole Marszałka Województwa [...], grzywna [...] zł z tytułu niewykonania obowiązku w zakresie ewidencji odpadów - SKO w K. decyzją uchyliło tę decyzję; [...] Inspektoratu Ochrony Środowiska - grzywna [...] zł za prowadzenie działalności w zakresie zbierania odpadów metali żelaznych i nieżelaznych bez wymaganego zezwolenia Starosty J., cofniętego w wyniku zmiany mpzp. Skarżący został dwa razy ukarany za to samo. Raz grzywną [...] w sprawie [...] i drugi raz grzywną [...] w niniejszej sprawie. Doprowadziło to skarżącego i jego rodzinę do ruiny finansowej i załamania. Od lipca 2010 r. nie ma tygodnia, w którym listonosz nie przyniósłby listów z różnych urzędów, powiadamianych przez inspektorów z W[...] IOŚ. Kosztująca skarżącego i jego rodzinę masę pracy i wyrzeczeń działalność gospodarcza, czyniona w sumie z korzyścią dla środowiska przez oczyszczanie okolicznych terenów ze złomu i zapobieganie powstawaniu dzikich wysypisk śmieci czy też składowisk porzuconych samochodów została zniweczona. Skarżący odkładał remonty domu, odmawiał rodzinie i sobie wszystkiego, sprzedał inwentarz żywy razem z maszynami rolniczymi. Poświęcił gospodarstwo rolne o powierzchni [...] ha, z którego co prawda i tak nie sposób było się utrzymać w nadziei, że z pozarolniczej działalności gospodarczej skarżący utrzyma siebie i rodzinę oraz w przyszłości zapewni miejsce pracy dla swoich synów i córek. Z planów gospodarczych nic już nie wyjdzie. Skarżący nie może spokojnie prowadzić zwykłego skupu złomu, co dopiero mówić o stacji demontażu. Skrajnie nieprzyjazny przedsiębiorcom polski system prawny i aparat urzędniczy jest tu zbyt dużą barierą dla zwykłego człowieka. Nałożenie grzywien o łącznym wymiarze [...] zł (siedemdziesiąt tysięcy), w sytuacji, gdy skarżący stracił wszystkie oszczędności na inwestycję w skup złomu doprowadzi jego rodzinę do katastrofy. Skarżący poniósł już wystarczająco duże straty z powodu "życzliwości" urzędników i wymuszonej likwidacji działalności, a z dołka finansowego już chyba nigdy się nie wydobędzie. W odpowiedzi na skargę organ orzekający wniósł o jej oddalenie podtrzymując motywy zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga nie jest zasadna, ponieważ zaskarżona decyzja nie narusza prawa. Skarżący kwestionuje przede wszystkim ocenę stanu faktycznego opisanego w protokole z oględzin stanowiący załącznik do protokołu kontroli podpisanego m.in. przez skarżącego bez jakichkolwiek uwag i zastrzeżeń. Ustalenia faktyczne były więc znane skarżącemu w toku postępowania administracyjnego. Nawet sam skarżący wskazywał w toku postępowania kontrolnego, iż przynajmniej część nabytych przez niego pojazdów jest przeznaczona na złom. Zarzuty skargi stanowią zaś jedynie polemikę z ustaleniami i ocenami organów orzekających w sprawie. Wbrew zarzutom skargi, organy orzekające zgromadziły wystarczający materiał faktograficzny należycie dokumentując ustalenia kontroli w protokole, którego skarżący w żaden sposób nie podważył. Twierdzenie skarżącego, że tezy organów orzekających nie są poparte żadnymi dowodami - w świetle zgromadzonych akt sprawy - należy zatem uznać za gołosłowną polemikę. Stanowczość zarzutów skargi wyklucza wiarygodność twierdzeń skarżącego, jakoby podpisując protokół kontroli nie miał świadomości skutków tego podpisu. Treść protokołu kontroli i jego załączników w jednoznaczny sposób opisuje stan faktyczny na nieruchomości skarżącego, dlatego trudno uznać zarzuty skargi o braku dogłębnego wyjaśnienia sprawy za uzasadnione. Skarżący nie podał, w jaki inny sposób organy orzekające, poza dokonaniem oględzin i sporządzeniem na tę okoliczność stosownej dokumentacji, miałyby udokumentować stan faktyczny na nieruchomości skarżącego. Stan ten nie zależy bowiem od subiektywnych oświadczeń skarżącego. To właśnie w trakcie przeprowadzania kontroli u skarżącego i sporządzania protokołu oględzin skarżący miał możliwość kwestionowania spostrzeżeń osób kontrolujących i w przypadku odmowy uwzględnienia jego uwag, mógł odmówić podpisania protokołu kontroli żądając zaprotokołowania swoich uwag i zastrzeżeń. Skarżący podjął polemikę z ustaleniami faktycznymi organu orzekającego dopiero po wydaniu przez ten organ decyzji o nałożeniu kary, co wprawdzie stanowi uprawnienie strony, ale nie wystarcza do podważenia wiarygodności dowodów sporządzonych z udziałem skarżącego i z jego aprobatą. Twierdzenie skarżącego o podpisaniu protokołu kontroli bez czytania w żaden sposób nie uchybia zaskarżonej decyzji, lecz co najwyżej świadczy o przyjęciu przez skarżącego biernej postawy wobec kontrolujących. Jakkolwiek więc skarżący obecnie odmiennie ocenia okoliczności faktyczne utrwalone w protokole kontroli, to jednak w ocenie Sądu protokół ten należy uznać za spełniający wymagania do uznania za wiarygodny dowód w sprawie, który w żaden sposób nie został podważony przez skarżącego innymi środkami dowodowymi. Stanowczość twierdzeń skarżącego formułowanych dopiero w postępowaniu odwoławczym i skargowym odnośnie nieprawidłowości przy sporządzaniu protokołu kontroli powinna bowiem wyrazić się w jakiejkolwiek pisemnej formie przed organem pierwszej instancji. Tymczasem, nie wynika z akt, aby skarżący domagał się od organu pierwszej instancji zweryfikowania ustaleń i ocen opisanych w protokole kontroli. Skarżący nie wykazał, poza swoimi oświadczeniami, jakoby w postępowaniu przed organem pierwszej instancji kwestionował poczynione ustalenia. Oznacza to, że wbrew zarzutom skargi, organy orzekające obu instancji nie naruszyły art. 7 i art. 77 kpa, wręcz przeciwnie, przeprowadzone postępowanie dowodowe (udokumentowane w aktach sprawy) należy uznać za spełniające wymagania tych przepisów. Zgodnie z art. 53a ust. 1 ustawy z dnia 20 stycznia 2005 r. o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji (Dz.U. Nr 25, poz. 202, ze zm.) zastosowanym przez organy orzekające w sprawie, kto poza stacją demontażu dokonuje usunięcia z pojazdów wycofanych z eksploatacji elementów lub substancji niebezpiecznych, w tym płynów, wymontowania z pojazdów wycofanych z eksploatacji przedmiotów wyposażenia lub części nadających się do ponownego użycia, wymontowania z pojazdów wycofanych z eksploatacji elementów nadających się do odzysku lub recyklingu - podlega karze pieniężnej od 10.000 do 300.000 zł. Ustalony przez organy orzekające w sprawie stan faktyczny wskazuje na zaistnienie okoliczności określonych w cytowanym przepisie. O ile bowiem okoliczności te skarżący kwestionuje, to nie zmienia faktu, iż wykazanie w protokole kontroli ich zaistnienia powoduje konieczność zastosowania wobec skarżącego cytowanego przepisu. Samo nałożenie kary nie ma bowiem charakteru uznaniowego, lecz jest obligatoryjne przy stwierdzeniu zaistnienia okoliczności określonych w tym przepisie. Natomiast wysokość kary, w myśl art. 53a ust. 4 powołanej ustawy z dnia 20 stycznia 2005 r., ustalana jest w sposób indywidualny adekwatnie do stopnia szkodliwości czynu, w szczególności zakresu naruszeń, ilości odpadów, rodzaju stwarzanego zagrożenia dla środowiska oraz okoliczności uprzedniego naruszenia przepisów o odpadach. Skarżący nie kwestionuje, że już uprzednio w 2007 r. wymierzono mu karę za nieprawidłowości przy zbieraniu i demontowaniu pojazdów wycofanych z eksploatacji. Organy orzekające należycie wykazały również, że stan stwierdzony na nieruchomości skarżącego jednoznacznie wskazuje na dokonywanie przez niego demontażu przynajmniej niektórych pojazdów znajdujących się na jego nieruchomości. Zakres i sposób tego demontażu, opisany w protokole kontroli, wskazuje na spełnienie wszystkich okoliczności wyszczególnionych w cytowanym wyżej art. 53a ust. 1 ustawy z dnia 20 stycznia 2005 r. Ilość zgromadzonych pojazdów i zdemontowanych elementów w oczywisty sposób wyklucza uznanie działań skarżącego, jako incydentalnych, a wręcz przeciwnie, wskazuje na znaczną skalę dokonywanych przez skarżącego czynności spełniających przesłanki art. 53a ust. 1 ustawy z dnia 20 stycznia 2005 r. Skala tych działań w oczywisty więc sposób stanowi znaczne zagrożenie dla środowiska, dlatego w zaskarżonej decyzji prawidłowo oceniono zaistnienie wszystkich okoliczności określonych w art. 53a ust. 1 i 4 ustawy z dnia 20 stycznia 2005 r. w takim rozmiarze, który uzasadniał wymierzenie kary w wysokości [...] zł, tj. w kwocie o tyle adekwatnej do wykazanego w zaskarżonej decyzji stopnia szkodliwości czynów skarżącego, iż wysokość tej kary stanowi tylko pięciokrotność minimalnej wysokości kary, gdy maksymalna jej wysokość może być wymierzona w kwocie trzydziestokrotności minimalnej kary. Jakkolwiek wysokość wymierzonej kary nie jest dowolna, to okoliczności rozpatrywanej sprawy wskazują na jej wymierzenie w wysokości uzasadnionej okolicznościami określonymi w art. 53a ust. 4 ustawy z dnia 20 stycznia 2005 r. Celem ustawy z dnia 20 stycznia 2005 r. o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji jest m.in. przeciwdziałanie demontażowi pojazdów w sposób nieprofesjonalny kosztem zasobów środowiska naturalnego skutkujący degradacją tego środowiska. Organem umocowanym do podejmowania działań w zakresie tej ustawy jest wojewódzki inspektor ochrony środowiska oraz Główny Inspektor Ochrony Środowiska. Z tego względu organy orzekające w sprawie były uprawnione do samodzielnego przeprowadzenia postępowania dowodowego i formułowania ocen w wydanych rozstrzygnięciach niezależnie i w sposób niezwiązany ustaleniami innych organów wskazanych przez skarżącego. Organy orzekające były wręcz zobowiązane do dokonania własnych ustaleń faktycznych i ich oceny prawnej przez pryzmat art. 53a ust. 1 ustawy z dnia 20 stycznia 2005 r., dlatego ocena działań skarżącego dokonana w odrębnych postępowaniach policyjnych i prokuratorskich nie miała rozstrzygającego znaczenia dla oceny dopuszczalności wymierzenia skarżącemu kary na podstawie powołanego art. 53a ust. 1, skoro ocena zaistnienia okoliczności określonych w tym przepisie należy do organów ochrony środowiska. Prawidłowo również organ odwoławczy wskazał, iż wbrew stwierdzeniu użytemu w sentencji decyzji organu pierwszej instancji, skarżącemu wymierzono karę ze względu na wykazanie zaistnienia okoliczności określonych w art. 53a ust. 1 ustawy z dnia 20 stycznia 2005 r., które organ pierwszej instancji ujął jedynie, jako prowadzenie demontażu pojazdów bez wymaganego pozwolenia właściwego organu. Organ pierwszej instancji prawidłowo bowiem powołał ten przepis w podstawie prawnej swojej decyzji, natomiast sformułowanie przez ten organ opisu czynu skarżącego należy uznać za niesprzeczne z powołanym przepisem, ale jako mało komunikatywne wobec treści przesłanek określonych w tym przepisie. Logiczną bowiem konsekwencją treści art. 53a ust. 1 ustawy z dnia 20 stycznia 2005 r. jest podejmowanie działań opisanych w tym przepisie bez wymaganego zezwolenia właściwego organu, skoro podejmowanie takich działań w stacji demontażu pojazdów jest wynikiem posiadania pozwolenia właściwego organu. Słusznie więc organ odwoławczy dokonał oceny działań skarżącego uznając je za spełniające okoliczności wymienione w art. 53a ust. 1 ustawy dnia 20 stycznia 2005 r., i w konsekwencji podtrzymując normatywną adekwatność działań skarżącego do zastosowanej wobec niego podstawy prawnej wymierzonej kary. Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270, ze zm.), Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł, jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło