IV SA/Wa 2027/05
WyrokWSA w Warszawie2006-04-20
Skład orzekający: sędzia WSA Jarosław Stopczyński, asesor WSA Aneta Opyrchał, asesor WSA Anna Szymańska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja Ministra Środowiska utrzymująca w mocy własną decyzję odmawiającą stwierdzenia nieważności orzeczenia o przejęciu przedsiębiorstwa na własność Państwa, wydanego na podstawie ustawy nacjonalizacyjnej z 1946 r., jest zgodna z prawem, w szczególności w zakresie oceny, czy przedsiębiorstwo było zdolne do zatrudnienia ponad 50 pracowników?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję Ministra Środowiska oraz poprzedzającą ją decyzję, uznając, że organ naruszył przepisy postępowania administracyjnego, w szczególności poprzez brak przeprowadzenia uzupełniającego przesłuchania biegłych i konfrontacji z biegłymi sporządzającymi opinie na zlecenie strony. Brak ten miał wpływ na ustalenie stanu faktycznego, a tym samym na treść rozstrzygnięcia. Sąd wskazał, że wykładnia przepisów ustawy nacjonalizacyjnej nie wymagała posiadania tytułu prawnego do nieruchomości ani prowadzenia faktycznej produkcji w dacie przejęcia, a kluczowa była potencjalna zdolność do zatrudnienia.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi Spółki "F." na decyzję Ministra Środowiska, która utrzymała w mocy decyzję odmawiającą stwierdzenia nieważności orzeczenia z 1948 r. o przejęciu przedsiębiorstwa "F." na własność Skarbu Państwa. Skarżąca zarzucała naruszenie prawa materialnego i przepisów postępowania, kwestionując ustalenia dotyczące zdolności zatrudnienia przedsiębiorstwa w dacie wejścia w życie ustawy nacjonalizacyjnej z 1946 r. oraz sposób prowadzenia postępowania dowodowego.Rozstrzygnięcie
Uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję z dnia [...] czerwca 2005 r. Zasądza od Ministra Środowiska na rzecz skarżącej kwotę 455 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Jarosław Stopczyński (spr.), Sędziowie asesor WSA Aneta Opyrchał, asesor WSA Anna Szymańska, Protokolant Piotr Jędrasik, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 20 kwietnia 2006 r. sprawy ze skargi "F." Spółka [...] Sp. z o.o. w G. na decyzję Ministra Środowiska z dnia [...] lipca 2005 r. nr [...] w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności orzeczenia w sprawie przejęcia przedsiębiorstwa na własność Państwa 1. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję z dnia [...] czerwca 2005 r.; 2. zasądza od Ministra Środowiska na rzecz skarżącej "F. Spółka [...] "- Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w G. kwotę 455 /czterysta pięćdziesiąt pięć/ złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.
IV SA/Wa 2027/05
UZASADNIENIE
Zaskarżoną decyzją Minister Środowiska utrzymał w mocy własną decyzję z dnia [...] czerwca 2005 r. ([...] ) mocą której odmówiono stwierdzenia nieważności orzeczenia Nr. [...] Ministra Leśnictwa z dnia [...] kwietnia 1948 r. w sprawie przejęcia na własność Skarbu Państwa przedsiębiorstwa "F." Spółka [...] z o.o. w G., oraz orzeczenia Ministra Leśnictwa z dnia [...] kwietnia 1951 r. w sprawie zatwierdzenia protokołu zdawczo – odbiorczego dotyczącego w/w przedsiębiorstwa.
W uzasadnieniu zaskarżonego rozstrzygnięcia wskazano, że sporne przedsiębiorstwo zostało przejęte na własność państwa na podstawie przepisu art. 3 ust. 1 lit. B ustawy z dnia 2 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej (Dz. U. Nr 3 poz. 17 ze zm.), natomiast faktyczne przejęcie jego majątku nastąpiło w dniu [...] stycznia 1949 r. co zostało stwierdzone protokołem zdawczo – odbiorczym z tej daty.
Zgodnie z art. 3 ust. 1 lit. B w/w ustawy nacjonalizacyjnej na własność państwa przechodziły przedsiębiorstwa przemysłowe jeżeli zdolne były zatrudnić przy produkcji na jedną zmianę więcej niż 50 pracowników. Istotnym było więc ustalenie czy spółka "F." spełniała ten wymóg.
Odpowiedź na to pytanie została poprzedzona analizą pojęcia przedsiębiorstwo. Zdaniem organu ustawa nacjonalizacyjna nie zawierała definicji przedsiębiorstwa stwierdzając jedynie w art. 6 ust. 1, iż na rzecz państwa lub polskich osób prawnych prawa publicznego przechodzą przedsiębiorstwa w całości wraz z nieruchomym i ruchomym majątkiem i wszelkimi prawami wolne jednak od obciążeń i zobowiązań z wyjątkiem zobowiązań o charakterze publicznym.
W ocenie organu przepis art. 6 ust. 1 ustawy nacjonalizacyjnej nie zawierał definicji przedsiębiorstwa określając go jako zorganizowaną całość. Za takim pojęciem przedsiębiorstwa przemawiało także orzecznictwo międzywojenne. Na gruncie obecnie obowiązującego prawa definicję przedsiębiorstwa zawiera przepis art. 55 ¹ Kodeksu cywilnego. Określa on przedsiębiorstwo jako zorganizowany zespół składników niematerialnych i materialnych przeznaczonych do prowadzenia działalności gospodarczej. W doktrynie z kolei za przedsiębiorstwo uznaje się taki zespół składników który stanowi materialny substrat wystarczający do prowadzenia określonej działalności gospodarczej. Koniecznym elementem przedsiębiorstwa jest więc jego organizacja. Dzięki temu elementowi (organizacji) przedsiębiorstwo wyodrębnia się od osoby przedsiębiorcy, oraz od majątku przedsiębiorstwa.
Z kolei warunkiem kwalifikacji zespołu składników jako przedsiębiorstwa jest realizacja na bazie tego zespołu określonych zadań gospodarczych.
Zarówno art. 40 Kodeksu handlowego, jak i art. 55 ¹ Kodeksu cywilnego nie określają koniecznej listy składników przedsiębiorstwa. Ma to zdaniem organu istotne znaczenie w przedmiotowej sprawie.
Dla ustalenia skuteczności przejęcia należało bowiem ustalić czy przejęcie to umożliwiało dalsze funkcjonowanie przedsiębiorstwa. Ocena czy doszło do nabycia przedsiębiorstwa jest możliwa, a miarodajne w tej materii jest ustalenie czy nabyto minimum środków bez których kontynuowanie przez nabywcę działalności gospodarczej realizowanej przed zbyciem nie jest możliwe. Ustawa nacjonalizacyjna nie przewidywała bowiem wymogu prowadzenia faktycznej działalności przez przedsiębiorstwo w dacie przejęcia i posługiwała się jedynie pojęciem "zdolności zatrudnienia".
Z powyższego wynika, iż ustawodawca uzależnia byt przedsiębiorstwa od istnienia składników majątkowych przeznaczonych do prowadzenia działalności, tymczasem z definicji przedsiębiorstwa wynika, że wystarczającym do przyjęcia, iż mamy do czynienia z przedsiębiorstwem jest posiadanie takich składników które mają służyć prowadzeniu działalności gospodarczej. Przedsiębiorstwo nie przestaje więc być przedsiębiorstwem tylko dlatego, że w danym okresie nie prowadzi działalności np. z tego powodu, że wygasła umowa najmu, lub dzierżawy.
Jak wynika z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie "F." Spółka [...] z o.o. w G. posiadała m.in. firmę (nazwę), księgi i dokumenty związane z prowadzeniem działalności gospodarczej, prawo prowadzenia tej działalności, prawo własności do ruchomości w postaci maszyn i urządzeń. Składniki te stanowiły zorganizowaną całość służącą prowadzeniu określonej działalności gospodarczej. Tym samym uznać należy że była ona przedsiębiorstwem. Wprawdzie w dacie przejęcia spółka nie dysponowała tytułem prawnym do nieruchomości, to jednak w ocenie organu nie był to element istotny niweczący byt tego przedsiębiorstwa. Spółka była bowiem właścicielem takich składników przedsiębiorstwa w oparciu o które zdolna była zatrudniać 50 pracowników na jedną zmianę, co ustalono w oparciu o dowody z dokumentów, zeznania świadków, oraz opinie biegłych. Organ wskazał również, że w dacie przejęcia na własność państwa nieruchomości uprzednio dzierżawione przez spółkę były własnością państwa. Dzierżawiony grunt stanowiący własność M. S. przejęty został na podstawie art. 1 dekretu PKWN z dnia 12 grudnia 1944 r. o przejęciu niektórych, lasów na własność Skarbu Państwa (Dz. U. Nr 15 poz.82).
Swoje rozstrzygniecie organ oparł jednak w szczególności na ekspertyzie sporządzonej przez powołanych rzeczoznawców (S. M. i M. S.). Uznał, iż spełnia ona wymogi prawidłowo sporządzonej ekspertyzy, bowiem dokonuje oceny zdolności zatrudnienia zgodnie z przepisami ustawy nacjonalizacyjnej, wyszczególnia majątek należący do spółki, oraz powołuje dokumenty będące podstawą opinii.
Wykazał jednocześnie dlaczego nie uwzględnił przy rozstrzyganiu pozostałych opinii znajdujących się w aktach sprawy.
W kwestii zarzutu, iż spółka utraciła możliwość kontynuowania działalności na dzierżawionej nieruchomości w miesiącu lutym 1945 r., kiedy to ustanowiono nad nią zarząd państwowy organ stwierdził, że samo objęcie w zarząd składników majątkowych przedsiębiorstwa nie jest tożsame z pozbawieniem spółki jej majątku. Mimo ustanowionego zarządu składniki majątkowe przedsiębiorstwa " F." Spółka [...] z o.o. nadal były własnością spółki. Jej majątek przeszedł na własność państwa dopiero na mocy orzeczenia o przejęciu. W konkluzji organ stwierdził, że poczynione ustalenia pozwalają uznać, że spółka była przedsiębiorstwem w rozumieniu przepisów ustawy nacjonalizacyjnej i w oparciu o będący jego własnością park maszynowy była zdolna do zatrudnienia powyżej 50 pracowników przy produkcji na jedną zmianę.
Decyzję organu zaskarżyła spółka "F." zarzucając jej oraz decyzji ją poprzedzającej.
1. naruszenie prawa materialnego tj. art. 3 ust. 1 lit. B ustawy z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej (Dz. U. Nr 3 poz. 17 z późń. zm.) w zw. z § 17 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 stycznia 1947 r. w sprawie trybu postępowania przy przejmowaniu przedsiębiorstw na własność państwa (Dz. U. Nr 16 poz. 62) przez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie;
2. naruszenie przepisów postępowania mające wpływ na treść wydanych decyzji tj. art. 7, 9, 10, 77 § 1 i 2, 78 § 1, 79, 80 i 89 § 2 kpa.
W uzasadnieniu skargi wskazano m.in., że w sprawie wniosku o stwierdzenie nieważności orzeczenia Ministra Leśnictwa Nr [...] z dnia [...] kwietnia 1948 r. były w przeszłości wydawane decyzje niekorzystne dla strony wnioskującej. Zostały one zaskarżone czego konsekwencją był wyrok wydany przez NSA w dniu 1 grudnia 1993 r. (sprawa IV SA 260-261/93) mocą, którego uchylono decyzję organu wskazując, że zbyt wąsko wyznaczył on ramy prowadzonego postępowania i dopuścił się uchybień proceduralnych powodujących konieczność ponownego rozpoznania sprawy.
Przy ponownym rozpoznaniu sprawy organ ponownie skoncentrował się na ustaleniu czy przedsiębiorstwo "F." zdolne było zatrudnić na jedną zmianę więcej niż 50 pracowników ograniczając się do powołania biegłych, którzy w wydanej opinii szacunkowo określili liczbę takich pracowników na 96.
Powołując biegłych organ nie wydał postanowienia określającego środek dowodowy i zakres tezy dowodowej. Wydana opinia została doręczona pełnomocnikowi strony dopiero na wyraźne żądanie skierowana po otrzymaniu zawiadomienia o zakończeniu postępowania. Następnie organ bez uzasadnienia pominął złożony wniosek o przeprowadzenie rozprawy i przesłuchanie biegłych w obecności stron w związku z wątpliwościami co do treści złożonej opinii.
Skarżący podkreślił, iż analizując zdolność zatrudnienia w spółce należało ustalić ją na dzień wejścia w życie ustawy nacjonalizacyjnej, podczas gdy biegli oparli swoje wyliczenia na dokumencie z dnia [...] stycznia 1949 r., a więc o trzy lata późniejszym.
Nie wyjaśniono również rozbieżności pomiędzy wnioskami opinii biegłych powołanych przez organ, a wnioskami opinii sporządzonej na zlecenie B. G.
W sytuacji kiedy istniały poważne rozbieżności między opiniami należało wezwać biegłych na rozprawę umożliwiając im obronę wyrażonych stanowisk, zaś stronom zagwarantować możliwość zadawania im pytań.
Zdaniem skarżącego wydane decyzje naruszyły oprócz tego także prawo materialne. Organ ograniczył się bowiem w istocie do podania definicji przedsiębiorstwa pomijając bezsporną okoliczność, że w dniu 30 czerwca 1946 r. wygasła umowa dzierżawy zawarta pomiędzy M. S., a Spółką "F.". Potwierdza to wyrok Sądu Grodzkiego w G. z dnia [...] lipca 1947 r. (sprawa [...]).
Oznacza to, że i w dacie uchwalenia oraz wejścia w życie ustawy nacjonalizacyjnej Spółka nie dysponowała tytułem prawnym do żadnej nieruchomości. Także maszyny, urządzenia i zapasy spółki zostały jej odebrane w 1945 r. przez Dyrekcję Lasów Państwowych w R.
W dniu 5 lutego 1946 r. Spółka nie posiadała więc ani nieruchomości na której mogłaby prowadzić działalność, ani też środków do prowadzenia produkcji. W sensie ekonomicznym przedsiębiorstwo "F." nie istniało i nie było zdolne do prowadzenia jakiejkolwiek produkcji.
Zdaniem skarżącego w art. 3 ust. 1 lit. B ustawy chodziło wprawdzie nie o rzeczywistą, ale o potencjalną zdolność do zatrudnienia, to jednak nie można abstrahować od stanu prawnego i faktycznego przedsiębiorstwa. Określenie zdolność do zatrudnienia nie może mieć bowiem charakteru teoretycznego i odrywać się od realnych możliwości produkcyjnych przedsiębiorstwa. Poza tym przejęciu na podstawie w/w przepisu podlegały jedynie przedsiębiorstwa, a nie zespoły składników majątkowych.
Z treści skargi w sposób jednoznaczny wynika, że skarżący zmierza do uchylenia zaskarżonej decyzji, oraz utrzymanej nią w mocy decyzji z dnia [...] czerwca 2005 r.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie i podrzymał swoje dotychczasowe stanowisko.
Sąd zważył, co następuje:
Skarga jest uzasadniona, aczkolwiek nie wszystkie argumenty przytoczone na jej uzasadnienie należy podzielić.
Za słuszne uznać należy zarzuty dotyczące naruszenia przepisów procedury administracyjnej, które w ocenie Sądu miały wpływ na treść podjętego przez organ rozstrzygnięcia. Chodzi tu zwłaszcza o obrazę przepisu art. 77 § 1 i 2, 78 § 1, 79 i 89 § 2 kpa w kontekście braku przeprowadzenia dowodu z uzupełniającego przesłuchania biegłych, którzy na zlecenie organu sporządzili pisemną ekspertyzę ustalającą potencjalną zdolność zatrudnienia w przedsiębiorstwie "F." Spółka [...] z o.o. W G., a także o brak konfrontacji tychże biegłych z biegłymi którzy sporządzili opinie na zlecenie B. G.
Zanegowanie wniosków zawartych w drugiej z w/w opinii tylko, dlatego że została wykonana na zlecenie strony nie może być uznane za wystarczające, wszak osoby które brały udział w jej opracowaniu również miały odpowiednie kwalifikacje i kompetencje.
Potrzeba wezwania wszystkich biegłych o których mowa i przesłuchania ich na wyznaczonej w tym celu rozprawie jawi się w realiach przedmiotowej sprawy jako oczywistość.
Twierdzenie organu ( w odpowiedzi na skargę), iż strona nie złożyła formalnego wniosku o przeprowadzenie rozprawy polega na nieporozumieniu. Organ sam bowiem przyznaje, iż skarżący wnosił o nieuwzględnienie ekspertyzy zleconej przez organ, względnie wezwanie biegłych na rozprawę celem ich przesłuchania na okoliczności objęte zarzutami strony. Jest więc oczywiste, ze skoro ekspertyza została przez organ zaakceptowana to winien on wezwać biegłych na rozprawę. Taka była bowiem intencja i wyraźna sugestia strony. Uniemożliwienie stronie zadawania pytań biegłym i składania oświadczeń co do tego dowodu stanowiło w istocie rażące naruszenie jej praw w toczącym się postępowaniu administracyjnym.
Dana okoliczność faktyczna może być bowiem uznana za udowodnioną jeżeli strona miała możliwość zaprezentowania także tych dowodów o przeprowadzenie, których sama wnioskowała, a oprócz tego mogła się co do nich wypowiedzieć.
Zachowanie takich standardów nie jest pozostawione uznaniu organu lecz stanowi jego obowiązek o charakterze bezwzględnym i to nawet niezależnie od tego w jaki sposób organ ocenia treść i wagę dowodu o przeprowadzenie , którego strona wnioskuje.
W realiach przedmiotowej sprawy dowód z ustnej uzupełniającej opinii biegłych dotyczył bez wątpienia okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, a brak jego przeprowadzenia miał istotny wpływ na jej wynik.
Błędem organu było również zaniechanie wydania postanowienia o przeprowadzeniu dowodu z opinii biegłych którzy de facto opinię wydali. To uchybienie nie jest jednak takim naruszeniem prawa, które mogłoby mieć wpływ na wynik postępowania, zwłaszcza, że strona zapoznała się z tą opinią zgłaszając do niej zarzuty.
Powyższe uwagi prowadzą jednak do wniosku, że organ wbrew obowiązkowi wynikającemu z art. 77 § 1 kpa nie zebrał w sposób wyczerpujący materiału dowodowego i nie rozpatrzył go zgodnie z regułami obowiązującymi w procedurze administracyjnej.
Prowadzi to do konstatacji, iż zaskarżona decyzja jak i decyzja ją poprzedzająca nie mogły się ostać.
Jeśli chodzi natomiast o zarzuty skargi dotyczące naruszenia przepisów prawa materialnego to podkreślić trzeba, iż punktem wyjścia do rozważań w tej materii jest wykładnia pojęcia "przedsiębiorstwo przemysłowe zdolne do zatrudnienia przy produkcji na jedna zmianę więcej niż 50 pracowników" którym operuje art. 3 ust. 1 lit. B ustawy z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej (Dz. U. Nr 3 z 1946 r. poz. 17 z późn. zm.).
Zdaniem składu sądzącego orzekającego w niniejszej sprawie należy podzielić pogląd, iż zarówno art. 3 jak i art. 6 ustawy nacjonalizacyjnej dawał podstawę przejęcia przedsiębiorstwa, które obejmowało wszystkie jego składniki niezbędne do prawidłowego funkcjonowania i to niezależnie od tego czyją stanowiły własność. Taka wykładnia obu w/w przepisów została zaprezentowana w wielu orzeczeniach Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, Naczelnego Sadu Administracyjnego, oraz Sądu Najwyższego (tak m.in. wyrok NSA z dnia 14 maja 1998 r. IV SA 628/98 lex nr 45929, wyrok WSA z dnia 29 października 2004 r. IV SA/Wal ex nr 16440, postanowienie SN z dnia 25 lipca 2001 r. I CKN 1350/98 OSNC 3/2002 poz. 41).
Akceptując taki kierunek orzecznictwa w zakresie wykładni wyżej powołanych przepisów podkreślić należy, iż zawierały one wystarczającą definicję przedsiębiorstwa podlegającego przejęcie na rzecz Państwa, co oznacza iż zbędne było powoływanie się w przedmiotowej sprawie na definicje przedsiębiorstwa w rozumieniu art. 40 Kodeksu handlowego, czy też art. 55 ¹ Kodeksu cywilnego.
Z art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej wynika, iż ustawodawca zamierzał upaństwowić przedsiębiorstwa w znaczeniu przedmiotowym jako jednostki organizacyjne zdolne do prowadzenia działalności gospodarczej. Powołany przepis mówił bowiem o przejściu na rzecz Państwa całości przedsiębiorstwa wraz z nieruchomym i ruchomym majątkiem, oraz wszelkimi prawami.
W świetle tego co zostało wyżej powiedziane bez znaczenia jest kwestia tego czy w dacie wejścia w życie ustawy nacjonalizacyjnej spółka dysponowała jakimkolwiek tytułem prawnym do nieruchomości (np. umową jej dzierżawy), czy też nie.
Nie miało znaczenia także i to czy maszyny i urządzenia spółki zostały objęte zarządem innego podmiotu. Przepisy art. 3 i 6 ustawy nacjonalizacyjnej nie uzależniały bowiem możliwości przejęcia przedsiębiorstwa przez państwo od tego czy było ono zdolne do prowadzenia jakiejkolwiek produkcji.
Dodatkowym kryterium przewidzianym w art. 3 ust. 1 lit. B pozwalającym na przejęcie przedsiębiorstwa przez państwo była – jak już nadmieniono wyżej – zdolność do zatrudnienia przy produkcji na jedną zmianę więcej niż 50 pracowników.
To czy spółka "F." takie zdolności posiadała wymagało będzie ustalenia w postępowaniu prowadzonym przez organy. Decydujące znaczenie w tej materii będą miały uzupełniające opinie biegłych, którzy winni zostać wezwani na rozprawę wyznaczoną przez organ w celu ich wysłuchania. Oprócz biegłych powołanych przez organ wysłuchać należy również tych którzy sporządzili opinie na prywatne zlecenie strony.
Dowody o których mowa winny być po ich przeprowadzeniu poddane rzeczowej analizie i ocenie zwłaszcza w kontekście możliwości uznania czy spółka "F." była zdolna w realiach w jakich się znajdowała zatrudnić przy produkcji na jedną zmianę więcej niż 50 pracowników.
Niejako na marginesie powyższych rozważań dodać należy, iż orzeczenie o przejściu przedsiębiorstwa na własność Państwa podobnie jak i decyzja zatwierdzająca protokół zdawczo – odbiorczy miały znaczenie jedynie deklaratoryjne. Przedsiębiorstwo przejmowane było bowiem na własność Państwa ze wszystkimi jego składnikami z mocy prawa z dniem wejścia w życie ustawy nacjonalizacyjnej. Orzeczenie właściwego ministra o zatwierdzeniu protokołu zdawczo – odbiorczego finalizowało jedynie postępowanie nacjonalizacyjne i nie zmieniało wynikającego z prawa materialnego terminu upaństwowienia przedsiębiorstwa.
Na koniec podkreślić trzeba, iż wskazówki zawarte w niniejszym uzasadnieniu dotyczące tego jakie czynności i ustalenia winny być poczynione przez organ przy ponownym rozpoznaniu sprawy są dla tego organu wiążące. Wiążąca jest również sugerowana ocena prawna jakiej organ powinien dokonać na gruncie dokonanych ustaleń (art. 153 ppsa)
Odnosi się generalnie do wszystkich wyroków jakie zostały wydane w niniejszej sprawie (także do wyroku z dnia 1 grudnia 1993 r. – IV SA 260 – 261/93).
Wyroki te wiążą bowiem nie tylko Sądy, które je wydały ale i inne Sądy oraz organy, które w niej rozstrzygały bądź rozstrzygać będą.
Podstawą rozstrzygnięcia Sądu jest przepis art. 145 § 1 pkt. 1 lit. c ppsa.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło