IV SA/Wa 2126/07

WyrokWSA w Warszawie2007-12-20

Skład orzekający: Grzegorz Czerwiński, Agnieszka Łąpieś-Rosińska, Małgorzata Miron

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pojazd uszkodzony w wyniku zdarzenia losowego (huragan, powódź), którego poprzedni właściciel pozbył się na złom, a koszty naprawy przekraczają 70% jego wartości, może być uznany za odpad w rozumieniu ustawy o odpadach, nawet jeśli skarżąca zamierza go naprawić i zarejestrować?
Ratio decidendi
Sąd stwierdził nieważność decyzji w części nakładającej obowiązek przedstawienia zaświadczenia o demontażu pojazdu do dnia 5 czerwca 2007 r., uznając ten termin za niewykonalny, ponieważ upłynął przed uprawomocnieniem się decyzji. W pozostałej części skargę oddalił, uznając, że uszkodzony pojazd, którego poprzedni właściciel się pozbył, należy uznać za odpad zgodnie z definicją ustawową, a jego sprowadzenie do Polski bez zezwolenia stanowiło nielegalny obrót odpadami.
Stan faktyczny
Skarżąca A. J. sprowadziła do Polski używany pojazd, który został uszkodzony w wyniku huraganu Katrina i powodzi. Główny Inspektor Ochrony Środowiska uznał pojazd za odpad i nałożył na skarżącą obowiązek przekazania go do stacji demontażu oraz przedstawienia zaświadczenia o demontażu do dnia 5 czerwca 2007 r. Skarżąca kwestionowała kwalifikację pojazdu jako odpadu, argumentując, że zamierza go naprawić i zarejestrować, a koszty naprawy nie przesądzają o tym, że pojazd jest odpadem. Podnosiła również zarzuty naruszenia przepisów proceduralnych, w tym braku opinii biegłego.
Rozstrzygnięcie
1. stwierdza nieważność zaskarżonej decyzji w części utrzymującej w mocy decyzję z dnia [...] marca 2007 r. nr [...] w odniesieniu do rozstrzygnięcia nakładającego na skarżącą obowiązek nadesłania kopii zaświadczenia o warunkach demontażu pojazdu w terminie do dnia 5 czerwca 2007 roku; 2. stwierdza, że zaskarżona decyzja w części opisanej w punkcie 1 nie podlega wykonaniu do czasu uprawomocnienia się niniejszego wyroku; 3. w pozostałej części skargę oddala; 4. zasądza od Głównego Inspektora Ochrony Środowiska na rzecz skarżącej A. J. kwotę 100 (sto) złotych tytułem zwrotu części kosztów postępowania sądowego.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grzegorz Czerwiński (spr.), Sędziowie asesor WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska, Sędzia WSA Małgorzata Miron, Protokolant Marek Lubasiński, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 20 grudnia 2007 r. sprawy ze skargi A. J. na decyzję Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia [...] sierpnia 2007 r. nr [...] w przedmiocie obowiązku przekazania odpadu 1. stwierdza nieważność zaskarżonej decyzji w części utrzymującej w mocy decyzję z dnia [...] marca 2007 r. nr [...] w odniesieniu do rozstrzygnięcia nakładającego na skarżącą obowiązek nadesłania kopii zaświadczenia o warunkach demontażu pojazdu w terminie do dnia 5 czerwca 2007 roku; 2. stwierdza, że zaskarżona decyzja w części opisanej w punkcie 1 nie podlega wykonaniu do czasu uprawomocnienia się niniejszego wyroku; 3. w pozostałej części skargę oddala; 4. zasądza od Głównego Inspektora Ochrony Środowiska na rzecz skarżącej A. J. kwotę 100 (sto) złotych tytułem zwrotu części kosztów postępowania sądowego. Decyzją z dnia [...] marca 2007 roku, Nr [...] Główny Inspektor Ochrony Środowiska nałożył na odbiorcę odpadu A. J., obowiązek przekazania odpadu w postaci używanego pojazdu marki VOLKSWAGEN NEW BEETLE, o numerze identyfikacyjnym nadwozia: [...], bez usuwania z niego jakichkolwiek elementów, do upoważnionej stacji demontażu, posiadającej wszelkie wymagane prawem zezwolenia na prowadzenie działalności w zakresie demontażu pojazdów oraz zobowiązał ją do nadesłania do Głównego Inspektora Ochrony Środowiska kopii otrzymanego zaświadczenia o demontażu tego pojazdu lub zaświadczeń o przyjęciu niekompletnego pojazdu, w ciągu 30 dni od momentu przekazania odpadu do stacji demontażu pojazdów, nie później niż do dnia 5 czerwca 2007 roku. W uzasadnieniu decyzji Główny Inspektor Ochrony Środowiska stwierdził, że w dniu 25 października 2006 roku A. J. zam. [...], reprezentowana przez M. J. zam. jak wyżej złożyła w Oddziale Celnym w [...] zgłoszenie celne nr [...] o objęcie procedurą dopuszczenia do obrotu towaru w postaci używanego pojazdu VOLKSWAGEN NEW BEETLE: o numerze identyfikacyjnym nadwozia: [...]. Do zgłoszenia celnego dołączono kopię faktury, opiewającej na 900 dolarów amerykańskich oraz unieważniony odpowiednik dowodu rejestracyjnego, na którym kompetentne władze Stanu Louisiana w USA umieściły zapis "Odzysk - Uszkodzenia popowodziowe - Pojazd uszkodzony przez huragan Katrina", celem jego unieważnienia. W dokumentacji znajdują się także: * opinia techniczna, z dnia [...] października 2006 roku, sporządzona przez rzeczoznawcę i biegłego sądowego inż. B. S., w której stwierdzono liczne ogniska korozji i widoczne pozostałości szlamu oraz zapisano że wymagany będzie demontaż części i podzespołów. W podsumowaniu wyceniono wartość przedmiotowego pojazdu na 9900 PLN, * kosztorys E. nr [...], z dnia [...] listopada 2006 roku, sporządzony przez licencjonowanego rzeczoznawcę mgr inż. M. Z., w którym wyceniono koszt naprawy przedmiotowego * pojazdu na siedem tysięcy czterysta siedemdziesiąt sześć złotych, • opinia techniczna Nr [...], z dnia [...] listopada 2006 roku, sporządzona przez rzeczoznawcę mgr inż. M. Z., w której stwierdzono brak możliwości uruchomienia pojazdu oraz liczne uszkodzenia, w tym widoczne ślady po całkowitym zalaniu pojazdu wodą, ogniska korozyjne oraz fakt że cała instalacja elektryczna jest zaśniedziała. W podsumowaniu wyceniono wartość przedmiotowego pojazdu na 9000 PLN. Biorąc pod uwagę powyższe dowody Oddział Celny w [...] stwierdził, iż przedmiotowy używany pojazd jest odpadem, zgodnie z definicją zawartą w art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 roku o odpadach (Dz. U. z 2007 roku, Nr 39 poz. 251) i dnia 5 stycznia 2007 roku wystąpił do Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z wnioskiem o wydanie decyzji określającej sposób gospodarowania tym odpadem. Główny Inspektor Ochrony Środowiska po analizie zgromadzonej dokumentacji stwierdził, że przedmiotowy pojazd został uznany za odpad przez kompetentne władze Stanu Louisiana w USA, o czym świadczą zapisy umieszczone w w/w odpowiedniku dowodu rejestracyjnego, a także nie może być uznany za produkt lub też wyrób, gdyż nie spełnia norm technicznych, pozwalających na uznanie go za produkt, w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 20 czerwca 1997 roku - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2003 roku, Nr 58, poz. 515, z późno zm.) tj. "pojazd silnikowy, którego konstrukcja umożliwia jazdę z prędkością przekraczającą 25 km/h (...)". Natomiast wypełnia on definicję "odpadu" określoną w art. 3 ust. 1 ww. ustawy o odpadach "odpady oznaczają każdą substancję lub przedmiot należący do jednej z kategorii, określonych w załączniku nr 1 do ustawy, których posiadacz pozbywa się, zamierza się pozbyć się lub do ich pozbycia się jest obowiązany". Przedmiotowy pojazd jako przedmiot może być zakwalifikowany do jednej z kategorii, określonych w załączniku nr 1 do ustawy tj. do kategorii Q4 - "substancje lub przedmioty, które zostały rozlane, rozsypane, zgubione lub takie, które uległy innemu zdarzeniu losowemu, w tym zanieczyszczone wskutek wypadku lub powstałe wskutek prowadzenia akcji ratowniczej" Przedmiotowy pojazd to samochód popowodziowy (powódź jest zdarzeniem losowym) lub przedmiot zaliczony do kategorii - Q2 - "produkty nieodpowiadające wymaganiom jakościowym", uszkodzone elementy wyliczono w w/w ocenach technicznych. Jednocześnie należy podkreślić, że właściciel przedmiotowego pojazdu wyzbył się go na rzecz strony, co jest przesłanką, o której mowa w art. 3 ust. 1 w/w ustawy o odpadach i pozwala na jego zakwalifikowanie do kategorii odpadów o kodzie 16 01 04* "zużyte lub nie nadające się do użytkowania pojazdy", zgodnie z załącznikiem do rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 27 września 2001 roku w sprawie katalogu odpadów (Dz. U. Nr 112, poz. 1206). Bezsprzeczne jest to, że przedmiotowy pojazd nie jest w stanie poruszać się po drogach, na co jednoznacznie wskazują ww. opinie techniczne, zaś to iż jego naprawa jest możliwa, nie ma wpływu na fakt, że z chwilą gdy przedmiotowy uszkodzony pojazd był przewożony przez granicę kraju, stanowił odpad, którego wysyłka do Polski powinna zostać zgłoszona właściwym organom, zgodnie z art. 6 ust. 5 i 6 Rozporządzenia Rady Nr 259/93/EWG z 1 lutego 1993 roku w sprawie nadzoru i kontroli przesyłania odpadów w obrębie, do Wspólnoty Europejskiej oraz poza jej obszar (Dz. Urz. WE L 30 z 06.02.1993, str. 1 i n. z późno zm.), celem uzyskania zezwolenia na przywóz do Polski odpadów do odzysku. Zgodnie z art. 10, z związku z art. 22 ust. 2 litera b) ww. Rozporządzenia Rady Nr 259/93/EWG, zezwolenie zainteresowanych władz musi być dostarczone na piśmie przed rozpoczęciem wysyłki odpadu, a nie po faktycznym dokonaniu międzynarodowego przemieszczenia. W przedmiotowym przypadku doszło do wprowadzenia odpadu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej bez wymaganego pozwolenia właściwego organu miejsca przeznaczenia, czyli GIOŚ, co wyczerpuje znamiona nielegalnego obrotu odpadami. Biorąc pod uwagę powyższe uznając, że za nielegalny międzynarodowy obrót przedmiotowego odpadu odpowiedzialność ponosi jego odbiorca, który sprowadził odpad spoza Wspólnoty Europejskiej (USA), zgodnie z art. 16 ust 1 pkt. 2 ustawy o międzynarodowym obrocie odpadami (Dz. U. Nr 191, poz. 1956) określony został sposób gospodarowania tym odpadem na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jak w sentencji. Od powyższej decyzji wniosek o ponowne rozpoznanie sprawy złożyła A. J. podnosząc zarzut naruszenia art. 7, 75 § 1, 77 § 1, 78 § 1, 80 oraz 84 § 1 kpa, poprzez nienależyte wyjaśnienie sprawy, a w szczególności odmowę przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego z dziedziny techniki samochodowej na okoliczność czy przedmiotowy pojazd jest zdolny do dalszego poruszania się po drogach oraz czy istnieje możliwość jego restytucji, a co za tym idzie czy może być przedmiotem rejestracji, czy też istnieje konieczność pozbycia się jego, jako tzw. niebezpiecznego odpadu. Zdaniem odwołującej się zgodnie z dyspozycją art. 7 k.p.a. w toku postępowania organy administracji państwowej podejmują wszelkie niezbędne kroki do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego. Z wynikającą z powyższej normy prawnej zasadą ogólną prawdy obiektywnej powiązana jest zasada, o której mowa w art. 75 § 1 kpa, zgodnie z którą jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. W szczególności zaś dowodem mogą być m.in. opinie biegłych. Zdaniem odwołującej się w sprawie, która jest przedmiotem wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, wymagane są wiadomości specjalne, a co za tym idzie organ administracji państwowej winien zwrócić się do biegłego o wydanie opinii. Zdaniem odwołującej się organ wydający decyzję dokonał nadinterpretacji art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 roku o odpadach (Dz. U. z 2007 roku, Nr 39, poz. 251 ). Dokonując odkodowania normy prawnej zawartej, w tymże przepisie, posłużyć się należy, zdaniem odwołującej się wykładnią reductio ad absurdum. Należy bowiem dokonać takiej interpretacji przepisu, aby nie dojść do nielogicznych wniosków. Przyjmując za poprawne wnioskowanie zaprezentowane w zaskarżonej decyzji uznać należałoby, że każde uczestnictwo pojazdu w kolizji drogowej, jako w zdarzeniu losowym, implikować winno powstanie odpadu. Z powyższą tezą nie sposób jednak - biorąc pod uwagę poprawne zasady wykładni - się zgodzić. W sprawie winien bowiem wydać opinię biegły z dziedziny techniki samochodowej na okoliczność, jak we wniosku dowodowym strony z dnia [...] stycznia 2007 roku. Organ administracji nie skorzystał z możliwości zwrócenia się do podmiotu posiadającego wiedzę specjalistyczną o wydanie opinii przez co uznać należy, że naruszył przepisy procesowe, o których mowa w części dyspozytywnej niniejszego środka odwoławczego. Decyzją z dnia [...] sierpnia 2007 roku, Nr [...] Główny Inspektor Ochrony Środowiska utrzymał w mocy własną decyzję z dnia [...] marca 2007 roku podtrzymując swoje wcześniejsze stanowisko. W uzasadnieniu decyzji Główny Inspektor Ochrony Środowisk stwierdził, że jego decyzja jest oparta o bezsprzeczne fakty, które są opisane w zgromadzonych w sprawie dokumentach. Główny Inspektor Ochrony Środowiska posiadał wystarczającą dokumentację, w tym bardzo wyraźną dokumentację fotograficzną, która bezsprzecznie dowodziła, iż odwołująca się dokonała przemieszczenia pojazdu uszkodzonego, który zostały zakupiony jako odpad i nie uległ naprawie przed dniem transgranicznego przemieszczenia. Brak było najmniejszych wątpliwości, iż za przedmiotowy pojazd, ubezpieczyciel wypłacił pełną kwotę ubezpieczenia i powstały w ten sposób odpad trafił do przedsiębiorstwa zajmującego się obrotem częściami "J.". Dowodem na powyższe są znajdujące się w dokumentacji kopia faktury oraz unieważniony odpowiednik dowodu rejestracyjnego na którym kompetentna władza stanu Louisiana, umieściła zapis "Odzysk - Uszkodzenia popowodziowe - Pojazd uszkodzony przez huragan Karina". Zgodnie z art. 86 ust. 1 ustawy z dnia 19 marca 2004 r. - Prawo celne (Dz. U. Nr 68, poz. 622 z późn. zm.) organ celny prowadząc postępowanie w związku z importem pojazdu może przyjąć jako dowód dokumenty sporządzone przez organy celne państwa obcego lub inne uprawnione podmioty państwa obcego. Takim dokumentem w przypadku importowanych pojazdów jest dowód rejestracyjny pojazdu lub dokument równoważny "Certificate of Title". W przypadku gdy kompetentne władze (np. Office of Motor Vehicles) danego państwa obcego unieważniły dowód rejestracyjny pojazdu lub dokument równoważny i naniosły na taki dokument wpis ("Water Damaged - Katrina Vehicle"), to nie może być wątpliwości, że jest to dowód, o którym mowa w ww. art. 86 ust. 1 ustawy Prawo celne, który świadczy o spełnianiu przesłanki "wyzbycia się" określonej w art. 3 ust. 1 ustawy o odpadach. W wyniku powodzi zostały poprzez zalanie uszkodzone bardzo liczne elementy wyposażenia pojazdu, w tym wymagające wymiany zasadnicze elementy wyposażenia pojazdu, które nie zużywają się w trakcie normalnej eksploatacji. Zarówno opinia techniczna, z dnia [...] października 2006 roku, sporządzona przez rzeczoznawcę i biegłego sądowego inż. B. S., jak i kosztorys [...] nr [...], z dnia [...] listopada 2006 roku oraz opinia techniczna Nr [...], z dnia [...] listopada 2006 roku, sporządzona przez rzeczoznawcę mgr inż. M. Z. stwierdzają bezsprzecznie, iż uszkodzenia mają taki zakres, że koszty naprawy pojazdu przekroczą 70 % wartości takiego samego pojazdu w stanie nieuszkodzonym. Spełnione zostały zatem obie przesłanki określone w art. 3 ust. 1 ustawy o odpadach. Właściciel "wyzbył się" przedmiotowego odpadu na rzecz A. J., która miała świadomość istniejących uszkodzeń oraz wpisów znajdujących się w dokumencie własności, a sam VOLKSWAGEN NEW BEETLE, o numerze identyfikacyjnym nadwozia: [...] powinien być zakwalifikowany do kategorii, Q4 - określonej w załączniku nr 1 do ustawy tj. "substancje lub przedmioty, które zostały rozlane, rozsypane, zgubione lub takie, które uległy innemu zdarzeniu losowemu, w tym zanieczyszczone wskutek wypadku lub powstałe wskutek prowadzenia akcji ratowniczej"(powódź jest zdarzeniem losowym) oraz kategorii Q2 - "produkty nieodpowiadające wymaganiom jakościowym", (uszkodzone elementy wyliczono w opiniach technicznych ). Odpadem nie jest jedynie przedmiot, który zagraża środowisku naturalnemu, ale każdy przedmiot, którego posiadacz pozbywa się, zamierza się pozbyć lub do jego pozbycia się jest obowiązany, a który należy do jednej z kategorii, określonych w załączniku nr 1 do ustawy o odpadach. Dodatkowo należy stwierdzić, iż wszystkie trwale uszkodzone elementy muszą zostać wymontowane i po wymontowaniu unieszkodliwione lub poddane odzyskowi. W chwili przemieszczania pojazd nie nadawał się do użytkowania, co pozwala na jego zakwalifikowanie do kategorii odpadów o kodzie 16 01 04* "zużyte lub nie nadające się do użytkowania pojazdy", zgodnie z załącznikiem do rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 27 września 2001 r. w sprawie katalogu odpadów (Dz. U. Nr 112, poz. 1206). Zarzut strony, że organ naruszył art. 77 § 1 kpa jest zdaniem Głównego Inspektora Ochrony Środowiska oczywiście bezpodstawny. Główny Inspektor Ochrony Środowiska dysponując nadesłaną przez organ celny i odwołującą się dokumentacją stwierdził, iż wszystkie dowody bezsprzecznie wskazują na to, że przedmiotowy uszkodzony pojazd w chwili przekraczania granicy był odpadem zgodnie z definicją określoną w art. 3 ust. 1 ustawy o odpadach. Żaden z dowodów przedstawionych przez stronę odwołującą się nie został poddany negacji, gdyż jak już określono powyżej wszystkie oceny techniczne pojazdu, wykonane na podstawie oględzin wykazują, iż uszkodzenia mają taki zakres, że koszty naprawy pojazdu przekroczą 70 % wartości takiego samego pojazdu w stanie nieuszkodzonym. Organ podkreślił również, że żaden rzeczoznawca z zakresu techniki samochodowej nie jest uprawniony do przesądzania, czy dany pojazd jest, czy nie jest odpadem, a takiej kwalifikacji można dokonać jedynie poprzez wykazanie, czy dany towar spełnia definicję odpadu, czy produktu - w tym przypadku pojazdu samochodowego. Zdaniem Głównego Inspektora Ochrony Środowiska, to iż nie ma zakazu odbudowy pojazdu nawet w sytuacji, gdy jest on całkowicie zniszczony, nie zmienia faktu że istnieją szczegółowe przepisy regulujące zasady na jakich może się odbywać przemieszczanie towarów, które ze względu na swoje właściwości nie nadają się do użytkowania zgodnie ze swoim przeznaczeniem. Zarzut naruszenia art. 78 § 1, art. 80 i 84 § 1 kpa jest zdaniem Głównego Inspektora Ochrony Środowiska również oczywiście bezpodstawny. Główny Inspektor Ochrony Środowiska dysponował dwiema opiniami technicznymi odnośnie przedmiotowego pojazdu i kosztorysem napraw, co w ocenie organu jest wystarczające, do określenia stanu pojazdu, a decyzja z dnia [...] marca 2007 roku, znak: [...] zawiera szczegółowe uzasadnienie informujące odwołującą się odnośnie faktów, które organ uznał za udowodnione i dowodów, na których się oparł. Główny Inspektor Ochrony Środowiska dysponując nadesłaną przez organ celny i odwołującą się dokumentacją stwierdził, iż wszystkie dowody bezsprzecznie wskazują na to, że przedmiotowy uszkodzony pojazd w chwili przekraczania granicy był odpadem zgodnie z definicją określoną w art. 3 ust. 1 ustawy o odpadach. Na powyższą decyzję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego złożyła A. J. Zdaniem skarżącej decyzji narusza przepisy prawa materialnego przez błędną wykładnię art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 roku o odpadach. Wprawdzie zgodnie z brzmieniem tego przepisu, pod pojęciem odpadów rozumieć należy każdy przedmiot należący do jednej z kategorii, określonych w załączniku nr 1 do ustawy, którego posiadacz pozbywa się, zamierza pozbyć się lub do ich pozbycia się jest obowiązany, jednakże przepisu tego nie można rozpatrywać w oderwaniu od art. 4 cytowanej ustawy. Stanowi on mianowicie, iż minister właściwy do spraw środowiska, kierując się kategoriami oraz rodzajami odpadów wymienionymi w załącznikach nr 1 i 2, składnikami odpadów wymienionymi w załączniku nr 3 oraz właściwościami odpadów wymienionymi w załączniku nr 4, określi w drodze rozporządzenia katalog odpadów z podziałem na grupy, podgrupy i rodzaje, uwzględniający źródła powstawania odpadów, wraz z listą odpadów niebezpiecznych oraz ze sposobem klasyfikowania odpadów. Wywiązując się z nałożonego ustawą obowiązku, Minister Środowiska wydał rozporządzenie z dnia 27 września 2001 roku w sprawie katalogu odpadów, które określa katalog odpadów wraz z listą odpadów niebezpiecznych (Dz.U.01.112.1206). W przedmiotowym katalogu w grupie 16, tj. odpadów nie ujętych w innej grupie widnieją zużyte lub nienadające się do użytkowania pojazdy. Główny Inspektor Ochrony Środowiska zakwalifikował sporny samochód do kategorii Q4, tj. substancje lub przedmioty, które zostały rozlane, rozsypane, zgubione lub takie, które uległy innemu zdarzeniu losowemu, w tym zanieczyszczone wskutek wypadku lub powstałe wskutek prowadzenia akcji ratowniczej oraz kategorii Q2, tj. produkty nieodpowiadające wymogom jakościowym. Zdaniem skarżącej, Główny Inspektor Ochrony Środowiska niesłusznie wywodzi zakwalifikowanie przedmiotowego pojazdu do kategorii odpadów z faktu, iż unieważniony odpowiednik dowodu rejestracyjnego pojazdu opatrzony jest adnotacją "Odzysk - Uszkodzenia popowodziowe - Pojazd uszkodzony przez huragan Katrina". Dla przyjęcia, iż sporny pojazd jest odpadem w rozumieniu przepisów prawa konieczne byłoby bowiem przeprowadzenie opinii biegłych na tę okoliczność. Nie jest bowiem wystarczające zapoznanie się wyłącznie z dokumentacją, nawet fotograficzną, jak to miało miejsce w przedmiotowej sprawie. Argumentacja przedstawiona przez organ w zaskarżonej decyzji rodzi bowiem domniemanie, iż każdy powypadkowy samochód jest odpadem w rozumieniu przepisów ustawy o odpadach. Poglądowi takiemu kategorycznie przeczy literalne brzmienie powoływanych wcześniej przepisów - odpadem są bowiem tylko te pojazdy, które nie nadają się do użytkowania bądź nie odpowiadają przyjętym standardom jakościowym. Na tle przedmiotowej sprawy trudno byłoby zgodzić się z poglądem, iż sporny samochód nie nadaje się do użytkowania, gdyż konieczne jest tylko przeprowadzenie w tym celu niezbędnych napraw. W ocenie skarżącej, Główny Inspektor Ochrony Środowiska niewłaściwie ocenił dowód z opinii rzeczoznawcy, przyjmując, iż zakres uszkodzeń potwierdza, że stanowiący własność zainteresowanej samochód stanowi odpad. Nawet bowiem fakt, iż koszty naprawy przekroczą 70 % wartości pojazdu w stanie nieuszkodzonym, nie pozwala zakwalifikować go jako odpadu. Należy bowiem zwrócić uwagę na pojęcie "szkody całkowitej", które związane jest z kwestiami odpowiedzialności gwarancyjnej ubezpieczyciela w związku z uszkodzeniem pojazdu. Nie można go natomiast rozpatrywać w kategoriach synonimu pojęcia odpadu, czyli pojazdu zużytego lub nienadającego się do użytkowania. Takie rozumowanie byłoby sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Na gruncie prawa polskiego, w obowiązkowym ubezpieczeniu komunikacyjnym OC ma zastosowanie zasada pełnego odszkodowania wyrażona wart. 361 § 2 k.c, a ubezpieczyciel z tytułu odpowiedzialności gwarancyjnej wypłaca poszkodowanemu świadczenie pieniężne w granicach odpowiedzialności sprawczej posiadacza lub kierowcy pojazdu mechanicznego (art. 822 § 1 k.c). Suma pieniężna wypłacona przez zakład ubezpieczeń nie może być jednak wyższa od poniesionej szkody (art. 821) § 1 k.c.) i przede wszystkim na tym tle zachodzi potrzeba oceny, czy koszt restytucji jest dla zobowiązanego nadmierny (art. 363 § 1 zdanie drugie k.c). Przyjmuje się, że nieopłacalność naprawy, będąca przesłanką wystąpienia tzw. szkody całkowitej, ma miejsce wówczas, gdy jej koszt przekracza wartość pojazdu sprzed wypadku. Stan majątku poszkodowanego, niezakłócony zdarzeniem ubezpieczeniowym, wyznacza bowiem rozmiar należnego odszkodowania (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 12 stycznia 2006 r., III CZP 76/05, System Informacji Prawnej LEX nr 175463). Podobny pogląd wyraził Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 12 lutego 1992 r., ponosząc, iż szkoda całkowita występuje wówczas, gdy pojazd uległ zniszczeniu w takim stopniu, że nie nadaje się do naprawy, albo gdy koszty naprawy przekroczyłyby wartość pojazdu w dniu likwidacji szkody (I ACr 30/92, OSA 1993/5/32). Nie wydaje się zdaniem skarżącej logicznym uniemożliwienie właścicielowi zainwestowanie własnych środków finansowych niezależnie od ich wysokości w naprawę samochodu. Skarżąca podniosłą również, że zdaje sobie sprawę, iż koszty jakie poniesie będą dosyć wysokie, nie ma to jednak jej zdaniem znaczenia dla przedmiotowej sprawy. Samochód nie jest bowiem całkowicie zniszczony i po dokonaniu niezbędnych napraw może być przeznaczony do dalszej eksploatacji. Skarżąca stwierdziła również, że w przedmiotowej sprawie domniemywać należy, iż poprzedni właściciel pojazdu nie przejawił chęci naprawy samochodu, mimo iż istniała realna możliwość naprawy gwarantującej przywrócenie stanu pojazdu sprzed wypadku. Nie był więc zainteresowany restytucyjnym sposobem naprawienia szkody. W ocenie skarżącej poprzedni właściciel samochodu dokonał wyboru sposobu naprawienia szkody, żądając zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej. Fakt ten nie może jednak - zdaniem skarżącej - stanowić jedynej przesłanki, wystarczającej dla przyjęcia, iż sporny samochód nie nadaje się do dalszej eksploatacji, a co za tym idzie może zostać uznany za odpad w rozumieniu przepisów ustawy o odpadach. Skarżąca stwierdziła, że jej zamiarem było wykonanie wszystkich niezbędnych napraw, a następnie wykonanie badań technicznych dopuszczających pojazd do ruchu umożliwiającym zarejestrowanie pojazdu. W tym celu zleciła rzeczoznawcy sporządzenie opinii, których zadaniem miało być ustalenie wartości rynkowej pojazdu oraz ustalenie wpływu istniejących uszkodzeń na sprawność techniczną pojazdu po naprawie. Kolejnym krokiem miała być naprawa, a następnie dokonanie przeglądu technicznego w Stacji Kontroli Pojazdów. Decyzja Głównego Inspektora Ochrony Środowiska uniemożliwiła jednak podjęcie dalszych kroków. W ocenie skarżącej zaskarżona decyzja nie znajduje uzasadnienia w okolicznościach przedmiotowej sprawy. Brak jest bowiem jakichkolwiek podstaw dla przyjęcia domniemania, iż po przeprowadzonej naprawie sporny pojazd nie będzie się nadawał do użytku. Co więcej, w opinii skarżącej, nie zostały spełnione przesłanki pozwalające na określenie przedmiotowego samochodu mianem odpadu. W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Ochrony Środowisk podtrzymał swoje stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji i wniósł o oddalenie skargi Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył co następuje. Skarga częściowo zasługuje na uwzględnienie. Wojewódzki Sąd Administracyjny kontroluje zgodność zaskarżonej decyzji z prawem materialnym i procesowym. Zaskarżona decyzja w części utrzymującej w mocy rozstrzygnięcie zawarte w decyzji z dnia [...] marca 2007 roku o nałożeniu na skarżącą obowiązku nadesłania do Głównego Inspektora Ochrony Środowiska kopii zaświadczenia o demontażu tego pojazdu lub zaświadczeń o przyjęciu niekompletnego pojazdu, w ciągu 30 dni od momentu przekazania odpadu do stacji demontażu pojazdów, nie później niż do dnia 5 czerwca 2007 roku obarczona jest wadą określoną w art. 156 § 1 pkt 5 kpa co skutkowało koniecznością stwierdzenia jej nieważności w tej części. W pozostałej części zaskarżona decyzja nie narusza prawa co skutkowało oddaleniem skargi co do tej części rozstrzygnięcia. Na wstępie stwierdzić należy, iż w ocenie Sądu decyzja Głównego Inspektora Ochrony Środowiska nakładająca na skarżącą obowiązek przekazania odpadu w postaci używanego pojazdu marki VOLKSWAGEN NEW BEETLE, o numerze identyfikacyjnym nadwozia: [...] do upoważnionej stacji demontażu nie narusza prawa. Zgodnie z treścią art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 roku o odpadach (Dz. U. Nr 39, poz. 251 z późn. zm.) odpady oznaczają każdą substancję lub przedmiot należący do jednej z kategorii, określonych w załączniku nr 1 do ustawy, których posiadacz pozbywa się, zamierza pozbyć się lub do ich pozbycia się jest obowiązany. Pojazd nabyty przez skarżącą uległ zniszczeniu w wyniku huraganu Katrina i powodzi jaka miała miejsce w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej w stanie Louisiana. Pierwotny właściciel tego pojazdu przekazał go przedsiębiorstwu zajmującemu się gospodarką odpadami. Wynika to z treści zapisu na unieważnionym dowodzie rejestracyjnym o treści: "Odzysk - Uszkodzenia popowodziowe - Pojazd uszkodzony przez huragan Katrina". Okoliczność, iż pierwotny właściciel pojazdu przekazał go na złom oznacza, iż wyzbył się on tego pojazdu. Uszkodzony pojazd jest przedmiotem należącym do jednej z kategorii, określonych w załączniku nr 1 do ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 roku o odpadach. Jest to przedmiot, który uległ innemu zdarzeniu losowemu (Q 4). Za takie zdarzanie losowe uznać należy powódź i huragan. Z kolei zgodnie z treścią załącznika do rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 27 września 2001 roku w sprawie katalogu odpadów (Dz. U. Nr 112, poz. 1206) pojazd sprowadzony przez skarżącą zakwalifikować należy jako odpad o kodzie 16 01 04*, to jest "zużyte lub nienadające się do użytkowania pojazdy". Zgodnie z treścią art. 8 ust. 1 pkt 1 obowiązującej w dacie przywozu przez skarżącą zużytego pojazdu ustawy z dnia 30 lipca 2004 roku o międzynarodowym obrocie odpadami przywóz odpadów z zagranicy na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej wymagał zezwolenia Głównego Inspektora Ochrony Środowiska (art. 5 pkt 2 tejże ustawy). Wprowadzenie na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej odpadu bez takiego zezwolenia jest nielegalnym obrotem odpadami. Zgodnie z treścią art. 26 pkt 1 lit. b Rozporządzenia Rady (EWG) z dnia 1 lutego 1993 roku w sprawie nadzoru i kontroli przesyłania odpadów w obrębie, do Wspólnoty Europejskiej oraz poza jej obszar (Dz. U. UE.L.93.30.1) (obowiązującego w dacie sprowadzenia pojazdu przez skarżącą) jakakolwiek wysyłka odpadów dokonana bez zgody zainteresowanych właściwych władz uważana jest za obrót nielegalny. Również w świetle aktualnie obowiązującego Rozporządzenia (WE) NR 1013/2006 Parlamentu Europejskiego z dnia 14 czerwca 2006 roku (Dz. U. UE.L06.190 z późn. zm.) wysyłka odpadów dokonana bez zgody zainteresowanych właściwych władz uważana jest za nielegalne przemieszczenie (art. 2 pkt 35 lit. b). Odbiorcą nielegalnie sprowadzonego odpadu była skarżąca. Główny Inspektor Ochrony Środowiska był w tej sytuacji zobowiązany zgodnie z art. 16 ust 1 pkt 2 ustawy o międzynarodowym obrocie odpadami (Dz. U. Nr 191, poz. 1956) określić sposób gospodarowania tym odpadem na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Za prawidłowy uznać należy sposób zagospodarowania odpadu w postaci pojazdu polegający na obowiązku przekazania stacji demontażu. Zgodnie bowiem z art. 18 ustawy z dnia 20 stycznia 2005 roku o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji (Dz. U. Nr 25, poz. 202 z późn. zm.) właściciel pojazdu wycofanego z eksploatacji może przekazać go wyłącznie do przedsiębiorcy prowadzącego stację demontażu lub przedsiębiorcy prowadzącego punkt zbierania pojazdów. Wbrew twierdzeniom skarżącej nie jest konieczne uzyskanie opinii biegłego w celu ustalenia czy sprowadzony przez skarżącą pojazd jest odpadem. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy był wystarczający do poczynienia takiego ustalenia. Stanowisko skarżącej dotyczące wykładni pojęcia "szkody całkowitej" i związanych z tym konsekwencji na gruncie odpowiedzialności cywilnej, aczkolwiek interesujące nie ma żadnego związku z przedmiotem rozstrzygnięcia. Skarżąca najpierw przyjmuje bowiem nieprawdziwe założenie, iż organ administracji utożsamia pojęcie "odpadu" z pojęciem "szkody całkowitej", by następnie dowodzić, iż takie stanowisko organu administracji jest błędne. Tymczasem organ administracji takiego założenia nie przyjmował co powoduje, iż argumentacja skarżącej jest zupełnie nieprzydatna do oceny prawidłowości wydanego rozstrzygnięcia. Ponownie stwierdzić należy, iż istotny jest fakt, że pierwotny właściciel, uszkodzonego w wyniku zdarzenia losowego jakim były powódź i huragan wyzbył się go przekazując na złom co skutkuje koniecznością uznania tegoż pojazdu za odpad. Odpadem jest każda substancja lub przedmiot należący do jednej z kategorii, określonych w załączniku nr 1 do ustawy o odpadach, których posiadacz pozbywa się, zamierza pozbyć. Samochód skarżącej należy do jednej z kategorii, określonych w załączniku nr 1 do ustawy o odpadach, a jego posiadacz pozbył się go. W tej sytuacji dla oceny prawidłowości wydanej decyzji nie ma znaczenia okoliczność, iż skarżąca mogłaby pojazd wyremontować, tak by nadawał się on do użytku. Sprowadzając odpad bez uzyskania uprzedniego zezwolenia skarżąca sama swoim działaniem spowodowała niemożność takiego rozwiązania. Obarczanie Głównego Inspektora Ochrony Środowiska odpowiedzialnością za niemożność dokonania remontu samochodu jest w tej sytuacji nieporozumieniem. Rozstrzygnięcia wydane przez ten organ są jedynie skutkiem działań podjętych przez skarżącą. Sąd natomiast z urzędu stwierdza, iż utrzymanie w mocy przez Głównego Inspektora Ochrony Środowiska własnego rozstrzygnięcia z dnia [...] marca 2007 roku w części orzekającej o nałożeniu na skarżącą obowiązku nadesłania kopii otrzymanego zaświadczenia o demontażu tego pojazdu lub zaświadczeń o przyjęciu niekompletnego pojazdu, w ciągu 30 dni od momentu przekazania odpadu do stacji demontażu pojazdów, nie później niż do dnia 5 czerwca 2007 roku było rozstrzygnięciem błędnym. Decyzji Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia [...] marca 2007 roku nie został nadany rygor natychmiastowej wykonalności. Skarżąca miała więc obowiązek jej wykonania z chwilą, gdy stała się ona ostateczna. Decyzja z dnia [...] marca 2007 roku stała się ostateczna z chwilą utrzymania jej w mocy decyzją z dnia [...] sierpnia 2007 roku. Obowiązek dostarczenia przez skarżącą zaświadczenia do dnia 5 czerwca 2007 roku, w sytuacji gdy termin ten upłynął przed tym jak decyzja nakładająca ten obowiązek stała się ostateczna był w oczywisty sposób niewykonalny i jego niewykonalność miała charakter trwały. Stanowi to przesłankę do stwierdzenia nieważności określoną w art. 156 § 1 pkt 5 kpa. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Główny Inspektor Ochrony Środowiska winien ponownie zmienić decyzję z dnia [...] marca poprzez wskazanie nowego terminu przedstawienia przez skarżącą zaświadczenia, tak by skarżąca miała możliwość wykonania tego obowiązku. Z powyższych względów na podstawie art. 145 § 1 pkt 2, art. 152 i art. 206 Ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2002 roku, Nr 153 poz. 1270 ze zm.) Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło