IV SA/Wa 2134/17

WyrokWSA w Warszawie2018-05-23

Skład orzekający: Grzegorz Rząsa, Anna Sękowska, Agnieszka Wójcik

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy utrzymywanie przez właściciela dużej liczby psów w warunkach rażącego zaniedbania, niechlujstwa, brudu, bez zapewnienia im właściwej opieki, dostępu do wody i pożywienia, a także bez odpowiedniego leczenia chorych zwierząt, stanowi podstawę do czasowego odebrania zwierząt na podstawie ustawy o ochronie zwierząt?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że utrzymywanie dużej liczby psów w warunkach rażącego zaniedbania, niechlujstwa, brudu, braku dostępu do wody i pożywienia, a także nieleczenie chorych zwierząt, stanowi podstawę do czasowego odebrania zwierząt właścicielowi na podstawie art. 6 ust. 2 pkt 10 i art. 7 ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt. Sąd podkreślił, że ocena warunków bytowania zwierząt jest obiektywna i nie wymaga udowodnienia winy właściciela, a jedynie stwierdzenia obiektywnych zaniedbań.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi A. J. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego, która utrzymała w mocy decyzję Wójta Gminy P. o czasowym odebraniu skarżącej wszystkich 93 psów. Podstawą decyzji było stwierdzenie, że psy były utrzymywane w niewłaściwych warunkach bytowania, w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa, bez zapewnienia im właściwej opieki, dostępu do wody i pożywienia, a chore zwierzęta nie były leczone. Skarżąca zarzucała naruszenie przepisów KPA i błędne ustalenie stanu faktycznego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę A. J. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Grzegorz Rząsa, Sędziowie sędzia WSA Anna Sękowska, sędzia WSA Agnieszka Wójcik (spr.), Protokolant st. sekr. sąd. Marcin Woźniak, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 23 maja 2018 r. sprawy ze skargi A. J. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] z dnia [...] lipca 2017 r. nr [...] w przedmiocie czasowego odebrania psów oddala skargę Decyzją z [...] lipca 2017r. Nr [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze w [...] po rozpatrzeniu odwołania Pani A. J., utrzymało w mocy decyzję Wójta Gminy P. Nr [...] z dnia [...] czerwca 2017r. znak [...] dotyczącą odebrania ww. czasowo wszystkich psów rasy mieszaniec z nieruchomości przy ul. W. w P., na okres do wydania przez Sąd orzeczenia o przepadku zwierząt lub umorzenia postępowania karnego prowadzonego w sprawie, i umieszczeniu odebranych zwierząt w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w J. W uzasadnieniu organ wskazał, że 30 stycznia 2017r. do Wójta Gminy P. wpłynął wniosek Komendy Powiatowej Policji w N. o wydanie decyzji z urzędu w przedmiocie odebrania wszystkich zwierząt gatunku pies pozostający w posiadaniu P. A. J. We wniosku wskazano, że Komenda Powiatowa Policji w N. prowadzi postępowanie przygotowawcze o czyn z art. 35 ust. 1 A ustawy z dnia 21 sierpnia 1997r. o ochronie zwierząt oraz, że jak wynika z poczynionych ustaleń psy pozostające w posiadaniu P. A. J. utrzymywane są w niewłaściwych warunkach bytowania, w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa, w stanie brudu, bez uwzględnienia potrzeb zwierząt i zapewnienia im właściwej opieki i ochrony, bez zapewnienia należytego dostępu do wody i pożywienia, co może prowadzić w sposób oczywisty do zmian patologicznych (somatycznych i psychicznych) w organizmach tych zwierząt. Pismem z dnia 31 stycznia 2017r. Wójt Gminy P. wszczął postępowanie administracyjne. Decyzją [...] z dnia [...] czerwca 2017r. znak [...] Wójt Gminy P. orzekł o odebraniu czasowo wszystkich psów rasy mieszaniec Pani A. J. z nieruchomości przy ul. W. w P., na okres do wydania przez Sąd orzeczenia o przepadku zwierząt lub umorzenia postępowania karnegio prowadzonego w sprawie, i umieszczeniu odebranych zwierząt w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w J., ul. S., J., [...]-[...] L. Od powyższej decyzji odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...], z zachowaniem ustawowego terminu, wniosła P. A. J. wskazując, iż zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem art. 7, art. 8, art. 11, art. 77, art. 80, art. 107 § 3 kpa, w tym błędne ustalenia stanu faktycznego, wewnętrzne sprzeczności w zeznaniach świadków, błędna ocena zgromadzonych dowodów i nieuwzględnienie wszystkich dowodów w sprawie. Rozpatrując powyższą sprawę Kolegium wskazało, że podstawę rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie stanowiły przepisy ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (Dz. U. z 2013 r. poz. 856 ze zm.). Zgodnie z regulacją zawartą w art. 6 ust. 1 a ww. ustawy zabrania się znęcania nad zwierzętami. Przez znęcanie się nad zwierzętami należy rozumieć, w myśl art. 6 ust. 2 ww. ustawy zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień, w tym m.in.: utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym utrzymywanie ich w stanie rażącego zaniedbania lub niechlujstwa, bądź w pomieszczeniach albo klatkach uniemożliwiających im zachowanie naturalnej pozycji (art. 6 ust. 2 pkt 10 ww. ustawy), a także wystawianie zwierzęcia domowego lub gospodarskiego na działanie warunków atmosferycznych, które zagrażają jego zdrowiu lub życiu (art. 6 ust. 2 pkt 17 ww. ustawy) oraz utrzymywanie zwierzęcia bez odpowiedniego pokarmu lub wody przez okres wykraczający poza minimalne potrzeby właściwe dla gatunku (art. 6 ust. 2 pkt 19 ww. ustawy). Równocześnie, jak wynika z art. 7 ust. 1 ww. ustawy zwierzęta traktowane we wskazany wyżej sposób mogą być czasowo odebrane właścicielowi lub opiekunowi na podstawie decyzji wójta (burmistrza, prezydenta miasta) właściwego ze względu na miejsce pobytu zwierząt i przekazane schronisku dla zwierząt, jeżeli jest to zwierzę domowe lub laboratoryjne, lub gospodarstwu rolnemu wskazanemu przez wójta (burmistrza, prezydenta miasta), jeżeli jest to zwierzę gospodarskie, lub ogrodowi zoologicznemu lub schronisku dla zwierząt, jeżeli jest to zwierzę wykorzystywane do celów rozrywkowych, widowiskowych, filmowych, sportowych lub utrzymywane w ogrodach zoologicznych. Decyzja w tym przedmiocie podejmowana jest z urzędu po uzyskaniu informacji od Policji, straży gminnej, lekarza weterynarii lub upoważnionego przedstawiciela organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt (art. 7 ust. 1 a ustawy). Natomiast w przypadkach niecierpiących zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu lub zdrowiu, na podstawie art. 7 ust. 3 ustawy policjant, strażnik gminny lub upoważniony przedstawiciel organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, odbiera mu zwierzę, zawiadamiając o tym niezwłocznie wójta (burmistrza, prezydenta miasta), celem podjęcia decyzji w przedmiocie odebrania zwierzęcia. Z powyższych przepisów wynika, że w sytuacji opisanej wart. 7 ust. 1 ww. ustawy odebranie zwierząt następuje po wydaniu decyzji administracyjnej orzekającej o odebraniu czasowym zwierząt. Natomiast w sytuacji wskazanej wart. 7 ust. 3 ustawy w przypadkach niecierpiących zwłoki, gdy pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela zagraża jego życiu, odebranie zwierząt jest działaniem poprzedzającym niejako podjęcie decyzji w przedmiocie odebrania zwierząt. Wydanie decyzji w trybie ust. 3 art. 7 ustawy musi zostać poprzedzone postępowaniem, w którym organ zbada następczo zasadność dokonania czynności odebrania zwierząt. Analiza art. 7 ust. 1 i art. 6 ust. 2 pkt 10 ustawy o ochronie zwierząt wskazuje, że wydanie decyzji o czasowym odebraniu zwierzęcia w oparciu o powyższy przepis nakłada na organ administracji publicznej obowiązek jednoznacznego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, a więc ustalenia, że zwierzę jest faktycznie utrzymywane w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym w stanie rażącego niechlujstwa, czy też w pomieszczeniach albo klatkach, które uniemożliwiają mu zachowanie naturalnej pozycji i poparcia ustaleń w tym przedmiocie rzeczowym materiałem dowodowym. Ponadto decyzja oparta na art. 7 ust. 3 tej ustawy wymaga stwierdzenia dodatkowych przesłanek względem przesłanek z art. 7 ust. l, to jest takich przesłanek jak: przypadek niecierpiący zwłoki, dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu. W toku każdego postępowania administracyjnego, w tym także postępowania prowadzonego w oparciu o przepisy ustawy o ochronie zwierząt" .organ administracji zobligowany jest do przestrzegania zasad postępowania administracyjnego określonych w przepisach Kodeksu postępowania administracyjnego (por. wyrok WSA w Poznaniu z dnia 14 lipca 2010r. sygn. akt II SA/Po 119110, CBOSA http://orzeczenia.nsa.gov.pl). W niniejszej sprawie z akt sprawy wynika, że na posesji P. A. J., położonej w miejscowości P. przy ul. W., przebywają zwierzęta domowe gatunku pies w ilości ok. 93 sztuk, które podzielone są na kilka grup: - zwierzęta swobodnie poruszające się po posesji, - zwierzęta przebywające w domu, - zwierzęta przebywające w budynku gospodarczym, - zwierzęta przebywające w budach i boksach. W celu określenia, czy zwierzęta utrzymywane są w odpowiednich warunkach organ I instancji zlecił sporządzenie opinii biegłemu sądowemu - dr n. wet. M. S. Ze sporządzonej przez biegłą opinii wynika, że podstawą wydania opinii były: - oględziny przeprowadzone w dniu 25 kwietnia 2017r., - wywiad z właścicielką - P. A. J." - zeznania S. C. - Starszego Inspektora Weterynarii do spraw Ochrony Zwierząt w Powiatowym Inspektoracie Weterynarii w N. (protokół przesłuchania świadka z dnia 31 stycznia 2017r.), - zeznania D. B. - Wójta Gminy P. (protokół przesłuchania świadka z dnia 31 stycznia 2017r.), - zeznania M. K. - lekarza weterynarii (protokół przesłuchania świadka z dnia 30 stycznia 2017r.), - zeznania E. K. - Kierownika Sekcji Higieny Komunalnej Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w N. (protokół przesłuchania świadka z dnia 30 stycznia 2017r.), - zeznania B. M. - pracownika Ośrodka Pomocy Społecznej w P. (protokół przesłuchania świadka z dnia 30 stycznia 2017r.), - zeznania K. B. - pracownika Urzędu Gminy w P. (protokół przesłuchania świadka z dnia 30 stycznia 2017r.), - zeznania A. S. - Kierownika Wydziału Ochrony Środowiska i Rolnictwa Urzędu Gminy w P. (protokół przesłuchania świadka z dnia 30 stycznia 2017r.), - zeznania W. P. - sąsiadki P. A. J. (protokół przesłuchania świadka z dnia 30 stycznia 2017r.), - notatka służbowa sporządzona przez lek. wet. S. C. na okoliczność kontroli posesji P. A. J. (akta sprawy - k. 55), - dokument sporządzony przez P. A. J. z dnia 7 października 2013r., - dokument sporządzony przez P. A. J. z dnia 15 lutego 2017r. W podsumowaniu opinii biegła stwierdziła, że przeprowadzona kontrola wykazała, że zwierzęta w zdecydowanej większości są w dobrej kondycji fizycznej i na dzień 25 kwietnia 2017r. nie wykazywały objawów choroby (poza przypadkami wymienionymi w części 2 raportu oraz zwierzętami.: które nie zostały ujawnione w czasie wizytacji, ponieważ znajdowały się w różnych . zakamarkach posesji). Biegła podkreśliła, że warunki bytowania zwierząt nie są na wystarczającym poziomie, w szczególności pod względem zapewnienia im odpowiedniej wielkości' przestrzeni (wybiegów, bud) i warunków higienicznych. Do stwierdzonych nieprawidłowości należało m.in.: - brak odpowiednio zabezpieczonych pomieszczeń do separacji zwierząt agresywnych, - brak prawidłowo prowadzonego rejestru zwierząt pozwalającego na ustalenie aktualnej liczby zwierząt i ich identyfikację, datę czynności profilaktycznych (odrobaczanie i odpchlenie), czynności lekarsko-weterynaryjne (w tym głównie dat kastracji i sterylizacji), - brak prawidłowo prowadzonych szczepień przeciwko wściekliźnie, - brak prawidłowo prowadzonej profilaktyki przeciwpasożytniczej, - brak zabezpieczenia przeciwko gryzoniom, - brak zapewnienia psom ciągłego dostępu do wody, - przetrzymywanie zwierząt w warunkach brudu, przetrzymywanie zwierząt w warunkach uniemożliwiających im zachowania charakterystyczne dla gatunku. Ponadto biegła stwierdziła, że podstawowym źródłem stwierdzonych w czasie kontroli uchybień i nieprawidłowości jest przede wszystkim brak pomocy z zewnątrz, gdyż P. A. J. nie ufa osobom trzecim, przez co nie przyjmuje oferowanej pomocy, ponadto kategorycznie odmawia oddawania psów do adopcji. Zdaniem biegłej zdecydowana większość stwierdzonych nieprawidłowości może zostać naprawiona, jednak zasadniczym warunkiem jest oddanie do adopcji, czy domów tymczasowych co najmniej połowy osobników. Zwierzęta powinny być wyselekcjonowane przez lekarza weterynarii, który wybierze osobniki mające największą szansę na adopcję (biegła sugeruje psy młode, które nie nawiązały jeszcze trwałej więzi emocjonalnej z opiekunką), a także te wymagające specjalnych warunków np. ze względu na zaawansowany wiek. Natomiast zwierzęta, które pozostałyby na posesji miałyby większą przestrzeń życiową. Pozostawione osobniki należałoby oznakować, poddać profilaktyce przeciwpasożytniczej, wykastrować bądź wysterylizować. Teren posesji należałoby wyczyścić, usuwając wszystkie zbędne sprzęty. Wymaga to współpracy ze strony P. A. J. Pozostawienie wszystkich psów na terenie posesji, bez wprowadzenia sugerowanych zmian, oznaczać będzie dla tych zwierząt przebywanie w stanie rażącego zaniedbania lub niechlujstwa, co odpowiada definicji znęcania się nad zwierzętami - "rażące zaniedbanie" - rozumie się przez to drastyczne odstępstwo od określonych w ustawie norm postępowania ze zwierzęciem, a w szczególności w zakresie utrzymywania zwierzęcia w stanie zagrożenia, brudu, nieleczonej choroby, w niewłaściwym pomieszczeniu i nadmiernej ciasnocie. W ocenie Kolegium organ I instancji prawidłowo przeprowadził postępowanie wyjaśniające w sprawie, w sposób wyczerpujący zebrał i rozpatrzył cały materiał dowodowy. Próba podważenia przez odwołującą się ustaleń w sprawie jest nieskuteczna, bowiem nie przedstawiła ona żadnych przekonujących dowodów, które przełamałyby jednoznaczne wniosku wynikające ze zgromadzone materiału dowodowego. Organ I instancji po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego i wnikliwej analizie zebranego w sprawie materiału stwierdził istnienie podstaw do wydania decyzji o czasowym odebraniu właścicielowi zwierząt do czasu wydania przez Sąd orzeczenia o przepadku zwierząt lub umorzenia postępowania karnego prowadzonego w sprawie, i umieszczeniu ich w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w J. Orzekając miał na względzie cele ustawy, określone wart. 1 ust. 3, zgodnie z którym, organy administracji publicznej podejmują działania na rzecz ochrony zwierząt, współdziałając w tym zakresie z odpowiednimi instytucjami i organizacjami krajowymi i międzynarodowymi. Podkreślono, iż sposób traktowania zwierząt uprawniający organ do wydania decyzji o ich czasowym odebraniu właścicielowi lub opiekunowi określony został przez ustawodawcę w art. 6 ust 2 ustawy. Stosownie do tego przepisu przez znęcanie się nad zwierzętami należy rozumieć zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień. Zawarte w 15 punktach wyliczenie form znęcania się nad zwierzętami ma jedynie charakter przykładowy, co oznacza, iż przepis ten nie zawiera zamkniętego katalogu takich zachowań, dlatego też jego interpretacja dla potrzeb orzeczniczych winna być dokonywana z uwzględnieniem unormowań ogólnych, odzwierciedlających ratio legis ustawy "o ochronie zwierząt". Między innymi formą znęcania się nad zwierzętami jest utrzymywanie ich w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym utrzymywanie ich w stanie rażącego niechlujstwa oraz w pomieszczeniach albo klatkach uniemożliwiających im zachowanie naturalnej pozycji (pkt 10 ust, 2, art. 6 ). Ustawodawca nie zdefiniował pojęcia "niewłaściwe warunki bytowania", które należy rozumieć w odniesieniu do zdefiniowanych w art. 4 pkt 15 ustawy "właściwych warunków bytowania" rozumianych jako zapewnienie zwierzęciu możliwości egzystencji, zgodnie z potrzebami danego gatunku, rasy, płci i wieku. Pkt 11 art. 4 ustawy zawiera nadto definicję "rażącego zaniedbania" przez co rozumie się drastyczne odstępstwo od określonych w ustawie norm postępowania ze zwierzęciem, a w szczególności w zakresie utrzymywania zwierzęcia w stanie zagłodzenia, brudu, nieleczonej choroby, w niewłaściwym pomieszczeniu i nadmiernej ciasnocie. Skargę na powyższą decyzję wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie Pani A. J., zarzucając jej, że została wydana z pominięciem argumentacji podniesionej przez stronę w odwołaniu od decyzji Wójta Gminy P., gdzie podniosła, iż decyzja ta została wydana z naruszeniem art.7, art.8, art.11, art.77, art.80, art. 107 §3 k.p.a .. Skarżąca wniosła o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji Wójta Gminy P. z dnia [...] czerwca 2017r. nr [...]. W uzasadnieniu skargi strona wskazała, że prowadzone przez nią od kilkunastu lat przytulisko ( nie schronisko) dla psów było jej prywatna inicjatywą. Prowadzi je na własnej zabudowanej działce o powierzchni 800 m2, gdzie też samotnie zamieszkuje. Przytulisko było i jest prowadzone z jej środków finansowych, korzysta też z pomocy różnych życzliwych ludzi w tym także organizacji zajmujących się opieką nad zwierzętami. Placówka ta przez wiele lat była akceptowana i wspomagana przez Gminę, która w ten sposób oszczędzała na środkach finansowych, które musiałaby wydatkować na zapewnienie opieki bezdomnym psom lokując je za odpłatnością ok. 2,5-3 tys. zł od sztuki w oficjalnie funkcjonujących schroniskach. Są tam często warunki złe a los psów nieznany. Skarżąca podkreśliła, że sam kilka lat temu oddała 30 psów do schroniska w K. gminie N. Okazało się, że schronisko to zostało zamknięte, bo psy były tam regularnie uśmiercane. Ta sytuacja spowodowała, że z dużą nieufnością przyjmuje propozycje zmniejszenia stada psów. Strona podkreśliła, że ma świadomość, że posiadanie psów, aktualnie około 90 sztuk, jest uciążliwe dla otoczenia, stąd stado zostało sukcesywnie zmniejszone o 1/4. Staram się przekazywać psy do adopcji osobom, które oceniam, że będą dobrymi opiekunami dla psa. Wyjaśniła, że od jesieni 2008 roku przez ok. 4 lata łożyła środki na podmiot Straż dla Zwierząt w Polsce w W. reprezentowany przez Pana M. J., W sumie przekazała około 18 tys. zł, aż odmówiłam dalszych "darowizn", bo zabrakło jej pieniędzy na utrzymanie. Po tej odmowie sytuacja bardzo zmieniła się na jej niekorzyść. Zaczęły się na mnie nagonki z wykorzystaniem wszelkich możliwych środków w tym: - szkalujące publikacje prasowe w lokalnej prasie , -próba umieszczenia mnie w zakładzie zamkniętym, przy aktywnym udziale miejscowej prokuratury, która posunęła się do manipulacji - zaangażowanie do ataków na mnie telewizji TVN, - próby odebrania mi na siłę zwierząt, - zarzuty, iż moja posesja jest siedliskiem szczurów. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w ocenie Skarżącej dokonało powierzchownej oceny zebranego materiału dowodowego w ogóle nie odnosząc się do podniesionej przeze mnie argumentacji i występujących sprzeczności. Odnosząc się do poszczególnych zarzutów Skarżąca wskazała, że naruszenia art.7 i art. 8 k.p.a. upatruje w tym, że począwszy od 2012 roku, jej zdaniem z inspiracji M. J. wzmożono wobec mnie różne działania (Próba umieszczenia mnie w domu pomocy społecznej, postępowania przed Sądem Rejonowym w N. [...] W [...] (uniewinniona), [...] W [...] o doprowadzenie w dniu 2.01.2017r. na mojej posesji do zagryzienia psa. Obecne działania podjęte przez Policję a zwłaszcza ich intensywność stanowią dalszy ciąg szykan stosowanych wobec mnie od lat, a obecnie zostały one skumulowane. W tych okolicznościach działania te w ocenie Skarżącej stanowią nadużycie prawa. Uzasadniając zarzut naruszenia art.7 i art. 77 k.p.a. , skarżąca wyjaśniła, że w jej ocenie widoczny jest brak wnikliwego rozpatrzenia całego materiału dowodowego. Pominięto dowody przedstawiające sytuację w przytulisku w latach poprzednich. Tymczasem począwszy od 2012 roku przytulisko było regularnie kontrolowane przez Powiatowy Inspektorat Weterynarii w N. (dalej PIW). Wyniki kontroli były znane Gminie. Gmina o dziwo dnia 20.03.2017r. zwróciła się do Policji o kopie protokołów PIW chociaż mogła je uzyskać u źródła czyli w PIW. W protokołach z kontroli PIW za lata 2014-2016 we wszystkich stwierdzono w rubrykach 24,25, że zwierzęta nie były utrzymywane w stanie rażącego niedbalstwa (rubr.24) oraz aby były zaniedbane w złej kondycji ogólnej świadczącej o niedożywieniu (rubr.25). W protokole z 2016 roku na stronie 3 jest adnotacja "budy czyste, otoczenie wymaga sprzątnięcia, jednak nie jest to stan rażącego niechlujstwa". Podkreślono, że są to protokoły sporządzone przez Inspektora Weterynarii S. C., który uczestniczył w kontroli przeprowadzonej przez Policję w dniu 30.01.2017r. , którego stanowisko przywołane jest w postępowaniu dowodowym zaskarżonej decyzji. Nie uzyskano też źródłowych informacji od lekarza weterynarii Z. W., który od lat dokonywał szczepień psów w przytulisku. Poprzestano tylko na wystąpieniu do Policji, co nie dało żadnych efektów i na tym poprzestano. Widoczną bierność Gminy w pozyskaniu protokołów z kontroli PIW i informacji od Z. W. należy ocenić jako nieprzypadkową, gdyż pozyskane materiały pozostałyby w sprzeczności z forsowanym na siłę obrazem złej opieki nad zwierzętami. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 80 k.p.a Skarżąca wskazała, że w zeznaniach kluczowych świadków lekarzy weterynarii M. K. i S. C., którzy brali udział w kontroli przytuliska w dniu 30.01.20l7r. wystąpiły poważne sprzeczności w ocenie warunków w jakich przebywają psy. Posługując się numeracją stron uzasadnienia decyzji organu I instancji skarżąca wskazała, że kontrola posesji miała miejsce przy ujemnej temperaturze, co miało znaczenie przy ocenie warunków opieki nad psami. Według świadka K.: - brak misek z wodą, w pokoju były naczynia po wodzie, nie mają swobodnego dostępu do wody (s.3) ; nie stwierdziłem pojemników na wodę, ani na terenie otwartym ani w zamkniętych budach nie było misek z wodą (s.7) ; praktycznie wszystkie zwierzęta nie miały stałego dostępu do wody. Według świadka C.: - na posesji widział pojemniki z wodą, tylko w jednej budzie nie było wody (s.4). Uzasadniając zarzut naruszenia art. 107 §3 k.p.a. Skarżąca wskazała, z kolei, że w toku postępowania nie uwzględniono warunków przechowywania zwierząt świadczących pozytywnie o opiece nad psami natomiast eksponując ujawnione niedociągnięcia do rangi przesłanek określonych wart. 6 §2 pkt.10 ustawy o ochronie zwierząt. Tymczasem według świadka K. - w budach i boksach była słoma (s.3),- wizualnie w boksach brak nadmiernego zagęszczenia psów (s.3), Według świadka C. psy wyglądają dobrze i nie cierpią głodu. Dwa psy wymagały pomocy lekarskiej. Pozostałe psy w dobrej kondycji ogólnej, żaden nie drżał mimo mrozu, były czyste, (s.4). Z opinii biegłej sądowej dr. n. wet. M. S. z dnia 5.05.2017r. str.22 "Przeprowadzona kontrola wykazała, że zwierzęta w zdecydowanej większości są w dobrej kondycji fizycznej i nie wykazywały objawów choroby". "Nie można nie zauważyć wielkiej miłości, jaką pani J. obdarowuje wszystkich "podopiecznych". Ma z nimi bardzo dobry kontakt, a zwierzęta odwdzięczają się zaufaniem". Przy ocenie warunków nie uwzględniono, iż kontrola posesji w dniu 30.01.20l7r. została przeprowadzona w warunkach zimowych przy ujemnej temperaturze. Stąd zachowanie podstawowej czystości przy zamarzaniu odchodów ich uprzątnięcie jest bardzo trudne. Jest też oczywiste, że w tych warunkach podaje się zwierzętom wodę sukcesywnie, bo woda zamarza. Psy mieszańce o gęstej okrywie włosowej dobrze znoszą warunki zewnętrzne, byleby miały możliwość schronienia się przed deszczem. Stąd zarzuty ze strony świadka K. o utrzymywaniu zwierząt w niewłaściwych warunkach atmosferycznych zagrażających ich życiu i zdrowiu są chybione. (s.9) Ocena warunków bytowania psów w aspekcie rażącego zaniedbania lub niechlujstwa jest z natury rzeczy subiektywna. Najlepszym wyznacznikiem jest ocena wyglądu i kondycji zwierząt. Brak jest regulacji prawnych, które regulowałyby konieczną powierzchnię do dyspozycji psa. Posiłkowo można odwołać się do Rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 2.09.2003r. D.U. z 2003r. 167.1629 w sprawie minimalnych warunków poszczególnych zwierząt gospodarczych. W §58 w/w aktu określa parametry dla lisów, jenotów trzymanych grupowo na powietrzu w zadaszonych klatkach: wysokość 0,5 m, powierzchni na sztukę 0,4 m2 . Z kolei naruszenia art.11 k.p.a. , skarżąca upatruje w tym, że o ile przyznaje, iż pewnym problemem jest duża ilość zwierząt, co stanowi pewną uciążliwość dla najbliższych sąsiadów. Jednak podejmowała działania zmierzające do zmniejszenia ilości zwierząt, ich ilość już zmniejszyłam o 1/4. W tej sprawie występowała do Gminy o pomoc w znalezieniu innej nieruchomości na zamianę. Także w niniejszym postępowaniu biegła sądowa M. S. wskazała rozwiązanie w postaci odebrania mi połowy psów (s.23 opinii). Jednak rozwiązanie to nie zostało wzięte pod uwagę. Ponadto w ocenie Skarżącej z całości zebranego materiału dowodowego wynika wątpliwa wiarygodność niektórych świadków w tym: - M. J. działającego z ramienia Straży dla Zwierząt w Polsce z powodów opisanych wcześniej - P. S. i W. P. - sąsiadów, którzy od lat pozostają z nią w konflikcie i posuwali się do różnych prowokacji, - M. K. -lekarza weterynarii, który już wcześniej współdziałał z Policją w działaniach przeciwko skarżącej. Miał jej za złe, iż korzystałam z usług innych lekarzy weterynarii. Tym można wytłumaczyć sprzeczności w postrzeganiu sytuacji w przytulisku podczas kontroli w dniu 30.01.2017r. w stosunku do oceny S. C. z PIW w N. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji. Pismem z 28 września 2017r. swój udział w sprawie zgłosił Prokurator Okręgowy [...] w [...] dr B. S. Wniósł on o oddalenie skargi. W ocenie Prokuratora analiza zarzutów skargi wskazuje, że jest ona niezasadna. Podane przez skarżącą naruszenie przepisów, w korelacji z ich uzasadnieniem, wskazuje, że podane przez skarżącą naruszenia przepisów kpa w ogóle nie dotyczą decyzji SKO. Wbrew twierdzeniom skarżącej SKO prawidłowo oceniło stan faktyczny sprawy na podstawie całości zgromadzonego materiału dowodowego. Należy wskazać, że na posesji skarżącej znajdowało się 93 psy. SKO odniosło się do opinii biegłej M. S., która podniosła, oprócz wskazywanej przez skarżącą, "dobrej kondycji fizycznej i brak objawów choroby" również brak odpowiednio zabezpieczonych pomieszczeń do separacji zwierząt agresywnych; brak rejestru, dat profilaktyki odrobaczania, szczepień, przetrzymywania zwierząt w warunkach brudu, brak zapewnienia ciągłego dostępu do wody (s. 4 uzasadnienia). Okoliczności te potwierdzone zostały przez świadków m.in. E. K., M. K., P. C., P. S., W. P. m.in. C. wskazywał na konieczność odebrania psów z uwagi na stan utrzymania posesji oraz dobro psów. Depozycje skarżącej stanowią jedynie subiektywną ocenę i polemikę z ustaleniami SKO, nie popartą dowodami, przy czym, co wskazano powyżej skarżąca przedstawia jedynie w sposób wybiórczy przeprowadzone dowody, co ma uzasadnić jej stanowisko. Pismem z 22 maja 2018r. Prokurator podtrzymał powyższe stanowisko, wnosząc o oddalenie skargi i dopuszczenie jako dowodów załączonych do niego dokumentów. Wniosek Prokuratora Sąd uwzględnił na rozprawie 23 maja 2018r. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga nie jest zasadna. Zgodnie z art. 3 § 1 oraz art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zwanej dalej p.p.s.a., wojewódzkie sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, co oznacza, że w zakresie dokonywanej kontroli sąd zobowiązany jest zbadać, czy organy administracji w toku postępowania nie naruszyły przepisów prawa materialnego i przepisów postępowania w sposób, który miał lub mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sądowa kontrola legalności zaskarżonych orzeczeń administracyjnych sprawowana jest przy tym w granicach sprawy, a sąd nie jest związany zarzutami, wnioskami skargi, czy też powołaną w niej podstawą prawną (art. 134 § 1 p.p.s.a.). Dokonując tak rozumianej oceny zaskarżonego rozstrzygnięcia, Wojewódzki Sąd Administracyjny nie dopatrzył się naruszeń prawa skutkujących koniecznością jego uchylenia lub stwierdzenia nieważności (art. 145 § 1 i 2 p.p.s.a.). Podstawę materialnoprawną objętej skargą decyzji stanowiły przepisy ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (Dz. U. z 2013 r. poz. 856 z późn. zm.). Zgodnie z regulacją zawartą w art. 6 ust. 1a ustawy zabrania się znęcania nad zwierzętami. Przez znęcanie się nad zwierzętami należy rozumieć, w myśl art. 6 ust. 2 ustawy, zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień, w tym m.in.: utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym utrzymywanie ich w stanie rażącego zaniedbania lub niechlujstwa, bądź w pomieszczeniach albo klatkach uniemożliwiających im zachowanie naturalnej pozycji (art. 6 ust. 2 pkt 10 ustawy), używanie uprzęży, pęt, stelaży, więzów lub innych urządzeń zmuszających zwierzę do przebywania w nienaturalnej pozycji, powodujących zbędny ból, uszkodzenia ciała albo śmierć (art. 6 ust. 2 pkt 7), a także utrzymywanie zwierzęcia bez odpowiedniego pokarmu lub wody przez okres wykraczający poza minimalne potrzeby właściwe dla gatunku (art. 6 ust. 2 pkt 19 ustawy). Równocześnie, jak wynika z art. 7 ust. 1 ustawy, zwierzęta traktowane we wskazany wyżej sposób mogą być czasowo odebrane właścicielowi lub opiekunowi na podstawie decyzji wójta (burmistrza, prezydenta miasta) właściwego ze względu na miejsce pobytu zwierząt i przekazane schronisku dla zwierząt, jeżeli jest to zwierzę domowe lub laboratoryjne, lub gospodarstwu rolnemu wskazanemu przez wójta (burmistrza, prezydenta miasta), jeżeli jest to zwierzę gospodarskie, lub ogrodowi zoologicznemu lub schronisku dla zwierząt, jeżeli jest to zwierzę wykorzystywane do celów rozrywkowych, widowiskowych, filmowych, sportowych lub utrzymywane w ogrodach zoologicznych. Decyzja w tym przedmiocie podejmowana jest z urzędu po uzyskaniu informacji od Policji, straży gminnej, lekarza weterynarii lub upoważnionego przedstawiciela organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt (art. 7 ust. 1a ustawy). W pierwszej kolejności Sąd stwierdził bezzasadność zarzutów naruszenia prawa procesowego w zakresie wyjaśniania i ustalania stanu faktycznego sprawy o czasowe odebranie skarżącej psów. Strona skarżąca sformułowała zarzuty naruszenia art. 7, art. 8, art. 11, art. 77, 80 i 107§3 k.p.a. na tle przesłanek materialnoprawnych sformułowanych w art. 7 ust. 1 ustawy. Zarzuty te koncentrują się wokół wadliwej oceny bazy dowodowej i ustalania stanu faktycznego sprawy. Sąd nie podzielił jednak stanowiska Skarżącej i uznał, że prawidłowe są ustalenia poczynione w decyzji i odpowiadają zgromadzonym w sprawie dowodom, które są wystarczające do przyjęcia, że zachodziły podstawy do wydania decyzji o czasowym odebraniu skarżącej zwierząt w trybie art. 7 ust. 1 ustawy. Wskazać bowiem należy, że stosowaną ustawą znęcanie się nad zwierzętami oznacza bądź to zadawanie im bólu lub cierpień, bądź świadome dopuszczanie do zadawania im bólu lub cierpień (art. 6 ust. 2). Do ustalenia jednej z ustawowych form znęcania się nie jest więc wymagane świadome działanie sprawcy, lecz wystarcza stworzenie zwierzętom niewłaściwych warunków bytowania lub ich niehumanitarne traktowanie (art. 4 pkt 2 i 15 ustawy) z przyczyn niezawinionych. Przykładowo sytuacja materialna właściciela zwierzęcia, niezaradność lub sytuacja życiowa czy inne okoliczności od niego niezależne, mogą uzasadnić przypisanie właścicielowi znęcania się, chociaż subiektywne jego odnoszenie się do zwierząt, jego nastawienie i osobiste przeświadczenie nie uzasadnia postawienia mu zarzutu. Stąd pojęcia używane w ustawie, sugerujące negatywną ocenę postępowania sprawcy związaną z jego świadomym i celowym działaniem lub zaniechaniem wywołującym ból lub cierpienia zwierząt, nie zawsze nabierają takiego znaczenia w odniesieniu do konkretnego właściciela. Przykładowo "okrutne traktowanie" (art. 4 pkt 8) to po prostu znęcanie się lub postępowanie wywołujące podobne skutki, zaś "rażące zaniedbanie" (art. 4 ust. 11) to przykładowo utrzymywanie zwierzęcia w niewłaściwym pomieszczeniu, zatem według ustawy można zwierzęta traktować w sposób okrutny lub rażąco je zaniedbywać, chociaż zarzuty wobec właściciela dotyczyć będą tylko obiektywnej oceny warunków przebywania zwierząt stworzonych przez właściciela. Istotne są więc oceny dotyczące warunków bytowania zwierząt u danego właściciela, nie zaś stwierdzenie jego winy, nagannego nastawienia do zwierząt lub celowego zadawania im bólu lub cierpień. W stanie faktycznym nin. sprawy, dokonując ocen przy uwzględnieniu sytuacji psów skarżącej, uzasadnione było więc przypisanie jej znęcania się z uwagi właśnie na ustalone obiektywne warunki ich bytowania, niekoniecznie związane z postawą skarżącej lub stanem zdrowotnym wszystkich zwierząt. O krytycznych warunkach bytowania zwierząt świadczą: 1. notatka urzędowa Komendy Powiatowej Policji z interwencji dokonanej 30 stycznia 2017 r. w asyście weterynarza (W toku wykonywania czynności służbowych KPP uzyskało informację, że skarżąca utrzymuje na swojej posesji zwierzęta domowe gatunku pies w liczbie ok. 100 szt. Zwierzęta te utrzymywane są w niewłaściwych warunkach bytowania, w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa, w stanie brudu, bez uwzględnienia potrzeb zwierząt i zapewnienia im właściwej opieki i ochrony, bez zapewnienia należytego dostępu do wody i pożywienia, co może prowadzić do zmian patologicznych (somatycznych i psychicznych) w organizmach tych zwierząt. Jak wynika z poczynionych ustaleń skarżąca utrzymuje w/w zwierzęta na działce o powierzchni ok. 800 m2. Część ze zwierząt ulokowanych jest w tzw. "budach", budynku gospodarczym, który jest w stanie ruiny, reszta zamieszkuje z w/wym w jej domu jednorodzinnym. Na posesji panuje rażące niechlujstwo i brud, wszędzie jest mnóstwo niesprzątanych odchodów, wokół posesji unosi się fetor. Psy mogą nie posiadać aktualnych szczepień weterynaryjnych. A. J. ze względu na swój wiek nie jest w stanie zapewnić w/w zwierzętom odpowiedniej opieki i ochrony, nie jest w stanie zapewnić im odpowiednich zasobów materialnych niezbędnych do utrzymania u tych zwierząt odpowiedniego stanu fizycznego i psychicznego. Chore psy są nieleczone, co świadczy o rażących zaniedbaniach i może stanowić zagrożenie epidemiologiczne dla pozostałych zwierząt). 2. zeznania Pana M. K. - lekarza weterynarii, który w dniu 30.01.2017 r. został przybrany przez policję jako osoba posiadająca wiadomości specjalistyczne z zakresu weterynarii do udziału w czynnościach oględzin posesji w miejscowości Skarżącej. W których świadek opisał stan faktyczny jaki istniał na posesji w dacie interwencji Policji. Wskazując cyt" Teren posesji pokryty był zmarzniętym lodem, z bardzo dużą ilością psich odchodów. Obok boksu oznaczonego nr 1 duża pryzma psich odchodów. W pobliżu trzech pojemników na śmieci była bardzo duża ilość dużych kości prawdopodobnie wołowych. Na schodach do domu była wysypana luzem niewielka ilość suchej karmy, a przy koszach na śmieci duży, czarny pojemnik wypełniony suchą karmą z widocznymi śladami zawilgocenia i zamarznięcia - raczej niezdatną do spożycia, Z tyłu posesji było kilkanaście różnej wielkości bud, z których największe można było określić jako boksy. W budach i boksach było czysto, obecna była w różnej ilości słoma. Obraz jaki wyłania się z opisu lekarza weterynarii Pana K. jest bardzo zły. W prawie wszystkich budach i boksach brak misek na wodę i jedzenie, Większość z boksów zamknięta, w środku psy w łącznej ilości 48 sztuk. Wizualnie w boksach brak nadmiernego zagęszczenia psów. Luzem po posesji biega około 20 różnej wielkości psów. W domu właścicielki psów niesamowity odór podtypu mocznicowego uniemożliwiający oddychanie. W jednym pokoju obecnych około 25 niewielkich psów w tym kilka szczeniąt. W pokoju były naczynia po pokarmie i po wodzie. Na posesji było jedno naczynie z zamarzniętą wodą, poza tym nie było misek na jedzenie i wodę. Przy schodach poszarpany materac z wkładem typu gąbka, który to wkład w przypadku spożycia może stanowić zagrożenie dla zdrowia zwierząt. Były tam dwa psy wymagające natychmiastowego leczenia. Jeden z nich to samica w wieku około 7 lat, szara podpalana, masa ok. 15-20 kg, kulejąca na kończynę. Na lewej tylnej kończynie widoczne rozlegle rany typu kąsanego o cechach zmian gnilnych i martwiczych z wypływem surowiczo - ropnym. Suka osowiała, rany wyglądają na stare, co najmniej kilkutygodniowe, choć pani J. stwierdziła, iż powstały w nocy około tygodnia temu, a zauważyła je rano następnego dnia. Na pytanie jak suka jest leczona pani J. stwierdziła, że jest leczona przez weterynarza, po czym wielokrotnie zmieniała zdanie i na koniec stwierdziła, że suka brała antybiotyk ale już jest wyleczona i nie bierze. Jako osoba posiadająca wiedzę fachową nie zgodził się z takim stwierdzeniem, ponieważ jego zdaniem suka wymagała natychmiastowego intensywnego leczenia ze względu na ryzyko dla jej zdrowia i życia. Drugie zwierzę to pies samiec maści piaskowej, do ok. 10 kg, przybywający w boksie oznaczonym nr 11 razem z czterema innymi psami, u którego stwierdził rozległe zmiany chorobowe na skórze kończyn, podbrzusza i boków tułowia. Tu ponownie pani J. wyraziła, że zwierzę jest leczone, po czym kilkukrotnie zmieniała zdanie w tej kwestii i nie potrafiła wskazać konkretnego lekarza, który leczył, ordynował leki oraz jakiego rodzaju leki były stosowane, Pani j. nie okazała żadnych leków, które mogłyby być zastosowane w opisanych przypadkach. Nie okazała również żadnej dokumentacji leczenia w/w zwierząt. Pokazała natomiast dwa opakowania po sprayach owadobójczych [...] z datą ważności do 2019 roku, jedno opakowanie kropli do oczu [...] z datą ważności do kwietnia 2017 roku, jedno opakowanie po [...] zawiesina - brak możliwości odczytania daty ważności oraz dwa plastikowe opakowania po tabletkach bez etykietek. Identycznie pakowane są dwa znane mu preparaty weterynaryjne o nazwach [...] i [...]. W sumie biegły naliczył na posesji co najmniej 93 psy. Nadmienił, że w domu pani j. miał dostęp tylko do jednego pokoju i korytarza wyjściowego, więc ilość psów może być większa. Pani J. nie potrafiła okazać aktualnych zaświadczeń o szczepieniu stada psów przeciwko wściekliźnie. Po lustracji posesji lekarz stwierdził, że jego zdaniem opieka nad zwierzętami jest nienależyta, nie mają one swobodnego dostępu do wody pitnej, mają ograniczony dostęp do karmy. Utrzymywane są w niewłaściwych warunkach bytowania, w stanie rażącego zaniedbania, niechlujstwa, w brudzie. W opisanych powyżej dwóch przypadkach zwierzęta wymagające leczenia były trzymane w stanie nieleczonych chorób, nie były izolowane od pozostałych zwierząt co zwiększa zagrożenie epidemiologiczne. Suka z otwartymi ranami powinna być opatrywana i utrzymywana w bezwzględnej czystości otoczenia ze względu na ryzyko nasilenia się powikłań przyrannych. Nadmienił, że choroby typu rany bardzo źle się goją w skrajnych warunkach atmosferycznych, zarówno w nadmiernym cieple jak i w nadmiernym chłodzie. Przebywanie tej samicy na otwartym powietrzu, na mrozie nie sprzyja gojeniu ran. Stwierdził też, że praktycznie wszystkie zwierzęta nie miały stałego dostępu do wody oraz bardzo ograniczony dostęp do odpowiedniej karmy. Na posesji panował brud i znajdowała się duża ilość odchodów co sprzyja zakażeniom pasożytniczym, robaczycom wewnętrznym. Właścicielka poza jednym opakowaniem po leku odrobaczającym typu [...] oraz dwoma sprayami na pasożyty zewnętrzne nie potrafiła okazać żadnych innych preparatów, które bezwzględnie powinny być używane do profilaktyki przeciwpasożytniczej przeciwko pasożytom zewnętrznym i wewnętrznym. P. J. nie okazała też żadnej dokumentacji dot. odrobaczenia zwierząt, co pozwala przypuszczać, iż profilaktyka przeciwpasożytnicza jest co najmniej niedostateczna albo w ogóle nie jest stosowana. jego zdaniem jedynym logicznym wytłumaczeniem może być brak środków finansowych koniecznych do zakupu preparatów, które w przypadku tak dużego stada zwierząt mogą stanowić duży koszt obciążający właściciela - posiadacza zwierząt. Według P. K. pani J. z uwagi na wiek i schorzenie rąk, które zaobserwował, nie jest w stanie należycie zadbać o zwierzęta, zapewnić im należytą opiekę i ochronę, co naraża ją na ryzyko oskarżeń o niehumanitarne traktowanie zwierząt". 3. Zeznania Pana S. C. - starszego inspektora weterynarii ds. ochrony zwierząt w Powiatowym Inspektoracie Weterynarii w N., który zeznał, że w dniu 30.01.2017 r. został powiadomiony by wziąć udział w czynnościach wykonywanych na posesji w miejscowości P. ul. W. Tam właścicielka posesji Pani A. J. trzyma na posesji sforę psów. Był obecny podczas czynności na tej posesji i stwierdził, że panuje tam utrzymywanie zwierząt w rażącym niechlujstwie według przepisu ustawy ochrony nad zwierzętami jest to przejaw znęcania się nad zwierzętami na tym podwórku obecne tam psy nie mają nawet gdzie postawić stopy na czystej powierzchni. W dniu 30.01.2017 r. psy tam były liczone i było ich łącznie 93 szt. lecz właścicielka nie wpuściła nas do wszystkich pomieszczeń w domu. Właścicielka posesji w dniu 30.01.2017 r. nie była w stanie przedstawić żadnych dokumentów potwierdzających szczepienie psów, wiec zadzwonił do doktora Z. W., N. ul. L. W rozmowie telefonicznej z nim dowiedział się, że szczepił on 73 psy na wiosnę 2016 roku (w marcu lub maju), i oświadczył, że posiada wszystkie dane i może takie zaświadczenia wystawić, on wstrzymał wydanie tych zaświadczeń, ponieważ szczepił te psy na prośbę fundacji, która miała mu zapłacić za szczepienie i odebrać zaświadczenia lecz tego nie uczyniła. Jako inspektor weterynarii nie widzi jednak w tym momencie możliwości ustalenia, które psy zostały zaszczepione, a które nie, do tej pory Powiatowy Inspektorat Weterynarii nie posiadał wiedzy, że około 20 psów jest tam niezaszczepionych. W dniu 30.01.2017 r. cała ta posesja była zanieczyszczona odchodami, leżało tam dużo kości wołowych, których psy nie potrafią zjeść, te kości nie nadawały się jako pokarm dla psów, na posesji widział pojemniki z wodą, tylko w jednej budzie nie było wody. Zdaniem P. C. psy na tej posesji wyglądają dobrze i nie cierpią głodu. Natomiast dwa psy wymagały pomocy lekarskiej jeden był pogryziony w udo i pośladek miał ropiejące rany, natomiast drugi miał zmiany skórne. Zdaniem Pana C. na pewno były zaniedbane. Rany kąsane psa, powstały według jego wiedzy lekarskiej ok. 2 tygodni wcześniej. Natomiast co do drugiego psa bez dodatkowych badań trudno odpowiedzieć na to pytanie. Pozostałe psy były w dobrej kondycji ogólnej, żaden nie drżał mimo mrozu, były czyste, gdyż wszystko było przemarznięte. W jego opinii z uwagi na stan utrzymania posesji oraz dobro przebywających tam psów koniecznym jest ich odebranie właścicielce, gdyż ona po prostu nie ma już siły sprzątać tak intensywnie. Pan S. C. dodatkowo dołączył notatkę służbową sporządzoną na okoliczność kontroli posesji Pani A. J. zam. P., ul. W. w dniu 30.01.2017 r., z której wynika, że cała posesja w chwili kontroli była zanieczyszczona zamarzniętymi odchodami zwierząt; dużo kości wołowych, których psy nie potrafią zjeść, porzucone niepotrzebne deski, papiery; dwa psy wymagały pomocy lekarskiej; jeden suka z ropiejącymi ranami kąsanymi uda wymagała pilnej terapii, drugi pies ze zmianami skórnymi wymagał pomocy w trybie zwykłym; pozostałe psy w dobrej kondycji ogólnej, czyste o gęstej okrywie włosowej. Ze względu na stan utrzymania posesji oraz dobro przebywających psów konieczne jest odebranie zwierząt, uporządkowanie posesji, tak aby jej stan nie naruszał zasad współżycia społecznego. 4. Zeznania świadka Pani E. K. - pracownika Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w N. również potwierdzają wyżej przytoczone fakty. Twierdzi ona, że na działce Pani j., podczas prowadzonych czynności, znajdowały się psie odchody, walające się opakowania po karmach a także kości zwierzęce. Działka była zabrudzona podobnie jak psy przebywające na terenie działki. 5. Zeznania świadków P. S. i W. P. - sąsiadów skarżącej, którzy potwierdzili, że często zdarzają się przypadki agresji w stadzie w szczególności pod nieobecność pani j. zeznań świadka B. M. wynika, że pani j. ma świadomość, iż każde opuszczenie przez nią posesji skutkuje wybuchami agresji wśród zwierząt. Ponadto Pani W. P. potwierdza fakt zagryzienia w dniu 02.01.2017 r. psa na posesji przy ul. W. w P. Stwierdza również, że warunki w jakich Pani A. J. trzyma psy są karygodne, cały czas słyszy ona ujadanie psów, zażeranie się i piski. Również Pan P. S. - bezpośredniego sąsiada skarżącej potwierdził, że psy uporczywie szczekają, co świadczy o wzajemnym zagryzaniu się psów. Właścicielka z racji wieku, z tak dużą ilością psów sobie nie radzi. Na posesji sąsiadki j. panuje nieład i brud, również fetor unoszący się po całej okolicy. Wielokrotnie widział jak psy sąsiadki gryzą się, walcząc o swoją pozycję w stadzie. W swoim zeznaniu Pan S. stwierdza, że podczas walk między psami dochodzi niekiedy do zagryzienia słabszych osobników, bądź pochodzących z innej sfory (twierdzi, że psy na posesji mają podział na swoje tereny). Stwierdził także, że właścicielka psów nie potrafi zapanować nad sforą tych zwierząt, nie ma żadnego przygotowania weterynaryjnego, a jej metodą jest rzucanie w psy przedmiotami, są to np.: kij, grabie czy siekiera. W tej sytuacji Pan S. obawia się o życie Pani j., która przebywając razem ze sforą psów, może być bezpośrednio zagrożona. 6. opinii M. K. w sprawie [...] N., z której wynika m.in, że w dniu 30.01.2017 r: zwierzęta nie były przetrzymywane w warunkach zapewniających im należytą opiekę i ochronę. Wszystkie zwierzęta miały ograniczony czy też brak dostępu do wody, a co najmniej część zwierząt brak dostępu do pokarmu. Na posesji panował brud, wszędzie były odchody zwierząt, w pokoju w budynku mieszkalnym 25 zwierząt przebywało w atmosferze niesprzyjającej oddychaniu. Stwierdzono obecność dwóch chorych psów a pani J. nie potrafiła udokumentować faktu ich leczenia. Nie okazała dokumentów potwierdzających szczepienia czy też odrobaczanie zwierząt. W ocenie biegłego postępowanie właściciela psów związane z utrzymaniem ich w warunkach jakie zastałem i stwierdziłem w dniu 30.01.2017 r. odbiega od ogólnie przyjętych norm dotyczących postępowania ze zwierzętami gatunku pies. Na terenie posesji były niewłaściwe warunki sanitarne. Psy przybywały na posesji w nadmiernej ilości. Ilość przebywających tam pod opieką pani J. psów przekraczała jej możliwości finansowe i motoryczne. Pomieszczenia służące psom za schronienie były mocno podniszczone i nieadekwatne w związku z tym do potrzeb tych zwierząt. Psy przebywające w pokoju w budynku mieszkalnym przebywały tam w nadmiernej ciasnocie, w fetorze i bez należytej wentylacji. Psy nie miały należytego dostępu do wody, a część z nich również do jedzenia, jakość stwierdzonego pożywienia dla psów budziła wątpliwości. Biegły stwierdził więc odstępstwo od określonych w ustawie o ochronie zwierząt norm postępowania ze zwierzętami, w zakresie: a. utrzymywania zwierząt w stanie rażącego niechlujstwa lub zaniedbania tj: nieleczenie 2 psów; odór amoniakalny i brak wentylacji w pomieszczeniu określonym w niniejszej opinii jako pokój w domu mieszkalnym , pozostawienie psów bez opieki w dniu 2 stycznia 2017 roku co skutkowało zagryzieniem jednego ze zwierząt, odchody zwierząt, lód oraz ogólny nieporządek na terenie całej posesji , brak wydzielonych wybiegów dla psów z boksów i z pokoju w budynku mieszkalnym, brak wystarczającej ilości miejsc do schronienia się przed zimnem i opadami atmosferycznymi dla części psów biegających luzem po posesji. b. utrzymywania zwierząt w stanie rażącego brudu. Teren posesji był pokryty lodem. Panował tam ogólny nieporządek. Wszędzie na terenie otwartym były psie zamarznięte odchody. Pomimo mrozu w powietrzu był wyczuwalny fetor. Przy schodach wejściowych do domu mieszkalnego leżał poszarpany materac z wkładem typu gąbka. Kawałki gąbki leżały obok materaca; W przypadku spożycia (a jest to prawdopodobne) mogły stanowić zagrożenie dla zdrowia zwierząt. Psy miały dostęp do pojemników na śmieci, które nie były w żaden sposób odseparowane od reszty posesji. W pokoju, w którym przebywało około 25 niewielkich zwierząt w tym co najmniej 3 szczenięta unosił się niewyobrażalny amoniakalny fetor. Obecność odoru w takim stężeniu świadczy o nie wietrzeniu tego pomieszczenia co może powodować zachorowania szczególnie ze strony górnych dróg oddechowych. Wielokrotnie przebywałem w stajniach, oborach, tuczarniach oraz wykonywałem sekcje zwłok zwierząt i jestem przyzwyczajony do nieprzyjemnych zapachów. Tamten amoniakalny fetor był jednym z najbardziej intensywnych i przykrych zapachów jakie pamiętam. c. utrzymywania zwierząt w stanie nieleczonych chorób. Na terenie posesji stwierdził obecność dwóch chorych psów wymagających natychmiastowego leczenia. Skarżąca nie potrafiła okazać żadnej dokumentacji medycznej dotyczącej leczenia psów, ani też wskazać lekarza weterynarii, który oglądał, badał czy też leczył te zwierzęta. A zwierzęta te wymagały natychmiastowej pomocy lekarskiej. d. norm postępowania ze zwierzętami w zakresie utrzymywania zwierząt w niewłaściwych pomieszczeniach lub nadmiernej ciasnocie oraz w zakresie utrzymywania zwierząt w niewłaściwych warunkach atmosferycznych zagrażających ich życiu lub zdrowiu. Zwierzęta chore wymagają w zależności od stwierdzonej choroby zapewnienia specyficznych warunków bytowania. Zwierzęta takie do czasu wyeliminowania przyczyn zakaźnych powinny być izolowane od stada. Co nie miało miejsca w przypadku ww. psów. e. norm postępowania ze zwierzętami w zakresie utrzymywania zwierząt bez odpowiedniego pokarmu lub wody przez okres minimalny dla właściwego gatunku. W ocenie biegłego praktycznie cała stwierdzona na terenie posesji karma mogąca służyć do skarmiania psów była nieodpowiedniej jakości. Na terenie posesji, w tym w żadnej z bud-boksów, w korytarzu i pokoju domu mieszkalnego udostępnionych do perlustracji oraz w będącym w stanie ruiny budynku gospodarczym, oddzielonym od reszty posesji drzwiami typu wierzeje nie znalazł żadnej miski z pokarmem dla zwierząt czy z wodą. Co prawda w pokoju mieszkalnym było kilka pojemników, a w kilku boksach były pojedyncze pojemniki prawdopodobnie na pokarm i wodę, ale wszystkie zauważone przeze mnie były puste. 7. wykonanej na potrzeby postępowania przez biegłego sądowego dr n med. M. S. opinii lekarsko-weterynaryjnej w sprawie psów pozostających pod opieką skarżącej. W opinii tej biegła stwierdziła m. in.: "W przypadku opieki nad tak dużą grupą psów powstaje konieczność przeprowadzania kontroli stanu zdrowia zwierząt z zapewnieniem stałej i doraźnej opieki lekarsko-weterynaryjnej, w zakres której wchodzi także wykonywanie kastracji, sterylizacji i podejmowanie działań adopcyjnych. Pani J. stanowczo stwierdziła, że obecnie adopcji nie prowadzi, ponieważ pieski umierają w domach adopcyjnych z tęsknoty za nią. Biegła stwierdziła brak dokumentacji potwierdzającej przeprowadzanie czynności profilaktycznych, tj. zwalczanie pasożytów wewnętrznych i zewnętrznych. Zwierzęta nie są w żaden sposób oznakowane, co uniemożliwia określenie, które zostały poddane leczeniu bądź zabiegom chirurgicznym, w tym przede wszystkim sterylizacji i kastracji. jak wynika z relacji Pani J. wszystkie samce są wykastrowane. Psy przebywające na niewielkich wybiegach i w małych budach mają bardzo małą przestrzeń życiową. Biegła podejrzewa, że zwierzęta te nigdy nie są wypuszczane z tych pomieszczeń (ze względu na agresję pozostałych psów). Budy w dniu wizytacji były wysłane słomą w wystarczającej ilości. W ocenie biegłej stan posesji, na której zwierzęta przebywają, w niektórych przypadkach całe swoje życie, uniemożliwia im realizowanie zachowań właściwych dla gatunku. Zwierzęta te nie widzą trawy, nie chodzą na spacery, nie są właściwie zsocjalizowane na skutek braku odpowiednich bodźców, ponadto bardzo się nudzą. Co więcej psy będące najniżej w hierarchii często są atakowane przez silniejsze osobniki, przez co żyją w permanentnym stresie. Jest to zbyt duże skupisko psów na zbyt małym i nieodpowiednio wyposażonym terenie. Pani A. J. nie okazała aktualnej dokumentacji medycznej. Biegła podejrzewa, że profilaktyka przeciwpasożytnicza była prowadzona nieprawidłowo. Należy podkreślić, że warunki bytowania zwierząt nie są na wystarczającym poziomie, w szczególności pod względem zapewnienia im odpowiedniej wielkości przestrzeni (wybiegów, bud) i warunków higienicznych. Do stwierdzonych nieprawidłowości należało m.in: brak odpowiednio zabezpieczonych pomieszczeń do separacji zwierząt agresywnych, brak prawidłowo prowadzonego rejestru zwierząt pozwalającego na ustalenie aktualnej liczby zwierząt i ich identyfikację, datę czynności profilaktycznych (odrobaczanie i odpchlenie), czynności lekarsko-weterynaryjnych (w tym głównie dat kastracji i sterylizacji), brak prawidłowo prowadzonych szczepień przeciwko wściekliźnie, brak prawidłowo prowadzonej profilaktyki przeciwpasożytniczej, brak zabezpieczenia przeciwko gryzoniom, brak zapewnienia psom ciągłego dostępu do wody, przetrzymywanie zwierząt w warunkach brudu, przetrzymywanie zwierząt w warunkach uniemożliwiających im zachowania charakterystyczne dla gatunku." W świetle zgromadzonych w sprawie dowodów, które nie potwierdzają stanowiska skarżącej co do faktu właściwego sprawowania przez nią opieki nad posiadanymi zwierzętami, w ocenie Sądu zaistniały podstawy do wydania przez organy zaskarżonych w sprawie decyzji. W trakcie postępowania ustalono bowiem poza wszelką wątpliwość, że spełnione zostały w sprawie przesłanki o których mowa wart. 6 ust. 2 pkt 10 ustawy. Ze zgromadzonych w sprawie dowodów wynika bowiem, że zwierzęta przetrzymywane są w niewłaściwych warunkach bytowania, przy braku stałego dostępu do wody, pokarmu, nie są wykonywane ich zabiegi pielęgnacyjne, brak jest pełnej opieki weterynaryjnej (zwierząt rannych, jak również w zakresie szczepień i odrobaczania). W niniejszej sprawie, oceniając zebrany materiał dowodowy organy właściwie uznały, że w okolicznościach niniejszej sprawy zaistniały przesłanki do orzeczenia o ich przymusowym odebraniu skarżącej. Odnosząc się z kolei do zarzutów skargi w zakresie nieuwzględnienia przez organy, że Pan Z. W. - weterynarz, współpracuje ze skarżącą, dokonuje szczepień i innych zabiegów, należy wskazać, że ww. nie odpowiedział na wezwanie organu I instancji. Z akt sprawy wynika zaś, że w trakcie rozmowy telefonicznej Pan W. poinformował pracownika Urzędu, że wszystkie informacje posiada Skarżąca i Policja, ponieważ był przesłuchiwany na tę okoliczność i tam są jego zeznania. Nie zamierza odpowiadać na pismo urzędu. (z akt sprawy wynika, że wiosną 2016r. zaszczepił on 73 psy, na prośbę fundacji, która nie odebrała jednak zaświadczeń (k. 50 ). W świetle powyższego z uwagi na ogólną liczbę znajdujących się u skarżącej psów -93 zasadnie uznały organy, że brak jest podstaw do uznania aby wszystkie psy zostały poddane właściwym zabiegom, szczepieniom. Wbrew zarzutom skargi na rozstrzygnięcie sprawy nie mogła mieć w ocenie Sądu wpływu okoliczność nieuwzględnienia przez organy protokołów kontroli Powiatowy Inspektorat Weterynarii w N. wykonanych w latach 2014-2016, w których w ocenie Skarżącej wynika, że zwierzęta nie były przetrzymywane w stanie rażącego niedbalstwa. Analiza zgromadzonych w sprawie akt, jak wskazano powyżej wykazała bowiem w dacie kontroli/interwencji spełnienie przesłanki z art. 6 ust. 2 pkt 10 ustawy. Tym samym, kwestie postępowań kontrolnych, które miały miejsce w poprzednich latach w świetle stwierdzonych obecnie uchybień (a jak wskazała również skarżąca w skardze dostrzeżonych już w latach ubiegłych- ) nie pozwalały organom na inne rozstrzygnięcie sprawy. W tym miejscu należy również wskazać, mając na uwadze okoliczności niniejszej sprawy, jak również fakt, iż zarówno w toku niniejszego postępowania, jak i w przywołanych przez skarżącą protokołach kontroli PIW, wskazywano na zbyt duże zagęszczenie ilości psów na posesji skarżącej, oraz okoliczność, iż przy opiece nad zwierzętami wymaga ona pomocy osób trzecich, w ocenie Sądu zasadnie organy orzekły o konieczności czasowego odebrania Skarżącej wszystkich zwierząt. Odnosząc się z kolei do zarzutu skarżącej wskazującego na małą wiarygodność zeznań świadków: M. J., P. S., W. P. i M. K., należy wskazać, że subiektywne przekonanie skarżącej o złej woli ww. osób nie może być postawą do nieuwzględnienia złożonych przez te osoby zeznań, tym bardziej, że są one spójne z zeznaniami złożonymi przez inne osoby, jak również korespondują z opinią biegłej sądowej sporządzonej w sprawie. W ocenie Sądu na uwzględnienie nie zasługują także zarzuty skargi dotyczące naruszenia przepisów procedury administracyjnej. Wskazać tutaj należy, iż postępowanie przeprowadzone zostało z poszanowaniem zasady prawdy obiektywnej sformułowanej w art. 7 k.p.a. Materiał dowodowy zebrany i rozpatrzony został, zgodnie z art. 77 § 1 k.p.a., a strona miała możliwość brania udziału w postępowaniu- przed wydaniem decyzji. Ponadto organy dokonały oceny materiału dowodowego zgodnie z treścią art. 80 k.p.a. Podkreślić także należy, iż wbrew twierdzeniu strony Skarżącej organy w ocenie Sądu wyjaśniły i rozpatrzyły wszystkie okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Wprawdzie Sąd zwraca uwagę, że w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, organ drugiej instancji nie odniósł się enumeratywnie do wszystkich dowodów (zeznań), opierając swe rozważania o opinię biegłej sądowej, jednak w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego okoliczność ta nie miała wpływu na rozstrzygniecie przedmiotowej sprawy. Reasumując należy wskazać, iż dokonując kontroli zgodności zaskarżonej decyzji zarówno w zakresie podniesionych zarzutów, jak również z urzędu, Sąd nie dopatrzył się naruszeń prawa, które skutkowałyby koniecznością uchylenia zaskarżonej decyzji i w tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie - na mocy art. 151 p.p.s.a ustawy, orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło