IV SA/Wa 2149/16

WyrokWSA w Warszawie2016-12-12

Skład orzekający: Anita Wielopolska, Kaja Angerman, Łukasz Krzycki

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Prezes Instytutu Pamięci Narodowej, rozpatrując wniosek o potwierdzenie statusu działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych, ma obowiązek badać autentyczność i prawdziwość informacji zawartych w odnalezionych dokumentach archiwalnych, czy też jego rolą jest jedynie stwierdzenie istnienia dokumentów spełniających kryteria określone w art. 4 ustawy z dnia 20 marca 2015 r.?
Ratio decidendi
Rola Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej w postępowaniu o potwierdzenie statusu działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych ogranicza się do ustalenia, czy w archiwum IPN znajdują się dokumenty spełniające kryteria określone w art. 4 ustawy z dnia 20 marca 2015 r. Organ nie jest uprawniony do badania autentyczności tych dokumentów, ich prawdziwości, wiarygodności osób je sporządzających, ani do oceny, czy faktycznie doszło do współpracy ze służbami bezpieczeństwa. Jego zadaniem jest jedynie przedstawienie stanu zasobów archiwalnych według ściśle określonych kryteriów ustawowych.
Stan faktyczny
A. R. złożył wniosek o potwierdzenie statusu działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych. Prezes Instytutu Pamięci Narodowej odmówił potwierdzenia tego statusu, powołując się na odnalezione w archiwum dokumenty wskazujące, że A. R. był zarejestrowany jako tajny współpracownik organów bezpieczeństwa państwa. Skarżący zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego, w tym brak wyjaśnienia stanu faktycznego i pozbawienie go prawa do obrony poprzez nieudostępnienie akt sprawy. Sąd oddalił skargę, uznając, że organ prawidłowo zastosował przepisy ustawy, a jego rola ogranicza się do stwierdzenia istnienia dokumentów spełniających kryteria ustawowe.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Anita Wielopolska, Sędziowie sędzia WSA Kaja Angerman (spr.), sędzia WSA Łukasz Krzycki, Protokolant st. sekr. sąd. Izabela Urbaniak, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 12 grudnia 2016 r. sprawy ze skargi A. R. na decyzję Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej Komisji Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu z dnia [...] czerwca 2016 r. nr [...] w przedmiocie odmowy potwierdzenia statusu działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych - oddala skargę - IV SA/Wa 2149/16 UZASADNIENIE Prezes Instytutu Pamięci Narodowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu decyzją z dnia [...] czerwca 2016r. utrzymał w mocy decyzję własną z [...] kwietnia 2016 r. o odmowie potwierdzenia, że A. R. spełnia warunki, o[...] których mowa w art. 4 ustawy z dnia 20 marca 2015 r. o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych z powodów politycznych. Powyższa decyzja była wynikiem następujących ustaleń i oceny prawnej. Wnioskiem z dnia [...] grudnia 2015 r. A.R. zwrócił się do Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu o wydanie decyzji administracyjnej w sprawie spełnienia warunków, o których mowa w art. 4 ustawy z dnia 20 marca 2015 r. o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych z powodów politycznych. Po rozpatrzeniu wniosku Prezes Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu wydal decyzję nr [...] z dnia [...] kwietnia 2016 r. o odmowie potwierdzenia, że A.R. spełnia warunki, o których mowa w art. 4 ustawy o działaczach opozycji. Pismem z dnia [...] maja 2016 r. A. R. zwrócił się do Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej o ponowne rozpatrzenie sprawy. W uzasadnieniu wniosku skarżący stwierdził, że nie był ani tajnym informatorem ani pomocnikiem SB oraz (opierając się na swojej pamięci) nigdy nie uczestniczył w wytwarzaniu jakichkolwiek dokumentów przez organy bezpieczeństwa państwa w ramach ich działalności operacyjnej. Prezes Instytutu Pamięci Narodowej po rozpatrzeniu wniosku ustalił, co następuje: W myśl art. 4 ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej status działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych przysługuje osobie: 1) która nie była pracownikiem, funkcjonariuszem lub żołnierzem organów bezpieczeństwa państwa, chyba że przedłoży dowody, że przed dniem [...] czerwca 1989 r. bez wiedzy przełożonych, czynnie wspierała osoby lub organizacje działające na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości i suwerenności lub respektowania politycznych praw człowieka w Polsce, 2) co do której w archiwum Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu nie zachowały się dokumenty wytworzone przez nią lub przy jej udziale, w ramach czynności wykonywanych przez nią w charakterze tajnego informatora lub pomocnika przy operacyjnym zdobywaniu informacji przez organy bezpieczeństwa państwa. Status działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych, zgodnie z art. 5 ust. 1 ustawy o działaczach opozycji potwierdza, w drodze decyzji administracyjnej, Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych po stwierdzeniu przez Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, iż osoba ubiegająca się o potwierdzenie statusu działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych spełnia warunki, o których mowa w art. 4. W wyniku przeprowadzonej kwerendy w zasobie archiwalnym Instytutu Pamięci Narodowej odnaleziono zapisy w dzienniku rejestracyjnym Stołecznego Urzędu Spraw Wewnętrznych (sygn. akt IPN [...]) oraz na karcie [...] i na karcie [...] dotyczące A. R., z których wynika, że ww. został zarejestrowany w dniu [...] listopada 1977 r. przez Wydział III KSMO do nr [...] jako tajny współpracownik o pseudonimie "[...]", pozyskany do współpracy w dniu [...] listopada 1977 r. do sprawy nr [...] kryptonim "[...]". Materiały dotyczące sprawy obiektowej "[....]" zostały zniszczone w dniu [...] stycznia 1990 r. (dziennik rejestracyjny SUSW, sygn. akt [...]). W dniu [...] marca 1979 r. materiały dotyczące TW "[...]" zostały przekazane do KWMO w O.. Ponadto w aktach SOR (Sprawa Operacyjnego Rozpracowania) kryptonim "[...]" dotyczącej Wnioskodawcy sygn. akt IPN [...], rozpoczętej w dniu [...] czerwca 1979 r. przez WUSW w O., znajduje się informacja, że TW "[...] został podjęty na kontakt przez Wydział III KW MO w O.. W aktach SOR znajduje się też raport z rozmowy zapoznawczo sondażowej z tw "[...]" przekazanym tut. Wydziałowi III na kontakt przez Wydział III KSMO w W. sporządzony przez por. W.N. - inspektora Sekcji III Wydziału III z rozmowy przeprowadzonej w dnia [...] kwietnia 1979 r. z TW "[...]". W raporcie tym funkcjonariusz podał, że TW "[...]" przystał na propozycję podtrzymania z nim współpracy w przyszłości. Natomiast we wnioskach z rozmowy wskazał między innymi, że dane przekazane przez TW "[...]" przyczyniły się do uwiarygodnienia TW "[...]". Organ ocenił, że wskazane dokumenty spełniają zatem kryteria dokumentów opisanych w art. 4 ust. 2 ustawy o działaczach opozycji, tj. były wytworzone przy udziale wnioskodawcy w ramach czynności wykonywanych w charakterze tajnego informatora organów bezpieczeństwa państwa. Prezes Instytutu Pamięci Narodowej wskazał, że w wydanej decyzji nie rozstrzyga o współpracy wnioskodawcy z organami bezpieczeństwa państwa, a jedynie informuje o treści dokumentów znajdujących się w archiwum Instytutu Pamięci Narodowej, według kryteriów wymienionych w art. 4 ustawy o działaczach opozycji. Organ nie prowadzi też postępowania dowodowego w celu ustalenia prawdziwości faktów opisanych w dotyczących wnioskodawcy dokumentach. Organ przywołał stanowisko Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wyrażone w uzasadnieniu do wyroku z dnia 12 lipca 2011 r. w sprawie udostępnienia dokumentów dotyczących wnioskodawcy (w którym ustawodawca odnosi się do niemal identycznych kryteriów i przesłanek wydania decyzji) stwierdził, iż za prawidłowe należy uznać stanowisko organu, że w postępowaniu zmierzającym do udostępnienia akt, organ nie jest uprawniony do badania autentyczności odnalezionych w wyniku kwerendy dokumentów. (...) Na podkreślenie zasługuje także, że organ w tym postępowaniu nie bada, czy informacje zawarte w dokumentach dotyczących konkretnej osoby odpowiadają rzeczywistemu stanowi rzeczy (sygn. akt II SA/Wa 471/11). Zdaniem Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej do organu stosującego prawo nie należy ocena, czy zastosowane przez ustawodawcę kryteria nie są zbyt surowe, lub czy nie eliminują z kręgu beneficjentów ustawy osoby, które np. tak jak A.R. były internowane za działalność opozycyjną. Ustawodawca nie pozostawił w tym przypadku miejsca na uznanie administracyjne, zaś Prezes Instytutu Pamięci Narodowej ma obowiązek działania tylko i wyłącznie na podstawie przepisów prawa. Prezes Instytutu Pamięci Narodowej jest upoważniony ustawowo jedynie do ustalenia, czy w archiwum zachowały się dokumenty o określonych cechach. Analiza akt sprawy w ocenie organu daje podstawy do stwierdzenia, że w odniesieniu do A.R. istnieją dokumenty, o których mowa w art. 4 pkt 2 ustawy o działaczach opozycji. Na powyższą decyzję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniósł A. R. zaskarżając decyzję w całości. Zaskarżonej decyzji zarzucił: 1. naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 4 i art. 5 ustawy z 20 marca 2015 r. o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych z powodów politycznych (Dz.U. z 2015 r. poz. 693 z późń. zm.) poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie i w efekcie utrzymanie własnej decyzji z [...].04.2016 r. nr [...] i odmowę potwierdzenia, że Skarżący A.R. spełnia warunki o których mowa w art. 4 ustawy z 20 marca 2015 r. o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych z powodów politycznych (Dz.U. z 2015 r. poz. 693 z późń. zm.); 2. naruszenie przepisów postępowania, to jest: 1) art. 7 ustawy z 14.06.1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. Nr 30 poz. 168 ze zm.) dalej k.p.a. poprzez niepodjęcie przez Organ działań zmierzających do wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy i ustalenia prawdy obiektywnej i w efekcie utrzymanie własnej decyzji z [...]04.2016 r. nr [...] i odmowę potwierdzenia, że Skarżący A. R. spełnia warunki o których mowa w art. 4 ustawy z 20 marca 2015 r. o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych z powodów politycznych (Dz.U. z 2015 r. poz. 693 z późń. zm.); 2) art. 8 k.p.a., 10 k.p.a. i art. 73 k.p.a. poprzez pozbawienie Skarżącego jako strony prawa do zapoznania się z dokumentami o których dostęp Skarżący wnioskował m.in. będących podstawą decyzji przed wydaniem zaskarżonej decyzji i pozbawienie go w ten sposób prawa do obrony; Skarżący wniósł o uchylenie w całości, zaskarżonej decyzji Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu z [...]06.2016 r., Nr [...] i zasądzenie od Organu na rzecz Skarżącego kosztów postępowania. W uzasadnieniu skargi podniesiono, że w momencie składania odwołania od decyzji z [...] kwietnia 2016r. nie miał dostępu akt, a IPN poinformował go, że do udostępnienia ich mogą upłynąć nawet 4 miesiące. Prezes IPN odebrał mu w ten sposób prawo do obrony stanowiska w oparciu o dokumenty, a nie tylko pamięć. W dniu [...] 06.2016 Prezes IPN wydał decyzję utrzymującą w mocy decyzję z dnia [...] 04.2016, powołując się na te same dokumenty co w pierwotnej decyzji. W ten sposób został pozbawiony prawa do przedstawienia swojego stanowiska i argumentacji w sprawie. Tym samym organ naruszył art. 8 k.p.a., 10 k.p.a. art. 73 k.p.a. poprzez pozbawienie skarżącego jako strony prawa do zapoznania się z dokumentami o których dostęp skarżący wnioskował m.in. będących podstawą decyzji przed wydaniem zaskarżonej decyzji i pozbawienie go w ten sposób prawa do obrony; Skarżący (po uzyskaniu dostępu do akt) podtrzymał swoje twierdzenie, że nigdy nie był tajnym współpracownikiem SB, nie mógł więc tworzyć ani współtworzyć żadnych dokumentów w tym charakterze. Wskazał, że przywołanych przez Prezesa IPN dokumentów nie tworzył ani nie współtworzył w żadnym charakterze — zostały one w całości stworzone i podpisane jedynie przez funkcjonariuszy SB. Uważa, że organ naruszył art. 7 ustawy z 14.06.1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. Nr 30 poz. 168 ze zm.) poprzez niepodjęcie przez organ działań zmierzających do wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy i ustalenia prawdy obiektywnej. Ponadto organ naruszył art. 4 i art. 5 ustawy z 20 marca 2015 r. o działaczach opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych z powodów politycznych (Dz.U. z 2015 r. poz. 693 z późń. zm.) poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie. Skarżący wywiódł, że w terminologii SB nie było takich kategorii jak tajny informator, czy pomocnik, można domniemywać, że chodzi tu o osobę, która wyraziła wolę takiej współpracy i kontynuowała ją na zasadzie świadomego wyboru (w charakterze tajnego współpracownika TW, kontaktu operacyjnego KO, właściciela lokalu kontaktowego LK - ogólnie mówiąc, osobowego źródła informacji OZI). W skarżącego ocenie w taki właśnie sposób należy interpretować przepis pod względem celowościowym, a nie jak przyjął Organ jedynie stosując kryteria formalne. Uważa, że organ dokonał błędnej wykładni art. 4 i art. 5 ustawy opierając się jedynie na kryterium formalnym, w oderwaniu od całości materiału dowodowego nie analizując de facto w żaden sposób dokumentów na których oparł decyzje i czy wskazują one, że w odniesieniu do danej osoby dokumenty te były "wytworzone przez nią lub przy jej udziale, w ramach czynności wykonywanych przez nią w charakterze tajnego informatora lub pomocnika przy operacyjnym zdobywaniu informacji przez organy bezpieczeństwa państwa. ". W ocenie skarżącego analizując ten przepis nie chodzi tu o osobę, której na przykład w czasie rewizji zabrano jakieś materiały przydatne SB w pracy operacyjnej, lub też która po prostu podała jakieś mało konkretne lub ogólnie znane informacje w jawnej rozmowie z funkcjonariuszem SB nie należąc do żadnej z powyższych kategorii. Trzeba pamiętać, że SB była wtedy legalnym elementem systemu PRL. Działacze opozycji, tak jak i inni obywatele, bywali wzywani na rozmowy i najczęściej jakieś rozmowy prowadzili. Skarżący podkreślił, że w prowadzonych rozmowach nigdy nie wybiegał poza kwestie ideologiczne, a żadnych informacji o charakterze "operacyjnym" nigdy nie udzielał. Nigdy nie wyrażał zgody na jakąkolwiek współpracę z SB w charakterze TW czy ogólnie OZI, ani na piśmie ani nawet ustnie. W okresie stalinowskim pozyskanie tajnego współpracownika (zwanego wtedy agentem) łączyło się z obowiązkowym podpisaniem zobowiązania do współpracy. W czasach późniejszych od tego odstąpiono. W obowiązującej SB w latach 70'ych i 80'ych Instrukcji 006/70 z 1 lutego 1970 r. o pracy operacyjnej, tzw. "biblii" Służby Bezpieczeństwa, tajnego współpracownika można było pozyskać na zasadzie jedynie ustnej zgody, przy czym nie było obowiązku nagrania tej zgody lub jej wyrażenia przy świadkach. Chodziło o to, żeby "nie spłoszyć kandydata na TW" dając mu jakieś papiery do podpisania. Stwarzało to oczywiście pole do nadużyć. Zdaniem skarżącego samo wpisanie kogoś na listę tajnych współpracowników SB nie czyni z niego automatycznie współpracownika. I choćby prawdopodobieństwo, że takim współpracownikiem był wynosiło z praktyki IPN 99% (co w świetle jego doświadczeń z czasów późnego PRL i powszechnego "kombinowania" na każdym szczeblu jest dyskusyjne), to pozostaje 1% wątpliwości. A w zakresie dowodzenia w sądzie fakt prawdopodobny na 99% jest wart tyle samo co fakt prawdopodobny na 0%. Bowiem albo jest fakt, albo go nie ma. Skarżący podkreślił, że informacja, że został podjęty na kontakt została sporządzona bez jego udziału, zatem w sposób oczywisty nie spełnia kryteriów przywołanych w art. 4 ust. 2 Ustawy i świadczy o naruszeniu przez organ tego przepisu przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie. Zaś co do raportu z rozmowy zapoznawczo-sondażowej por. W. N. z dnia [...] kwietnia 1979r. wskazał, że został on sporządzony przez W. N. bez jego udziału. Stanowi on swego rodzaju interpretację odbytej rozmowy, poza tym przekręconą. Skarżący przytoczył okoliczności towarzyszące rozmowie "Kiedy wysiadłem z pociągu, pojawił się długowłosy miody człowiek, i powiedział: "Cześć, jestem [...]. Czy możemy chwilę porozmawiać?". Szczerze mówiąc, nie wyglądał na funkcjonariusza. Wbrew temu co pisze, nie przypominam sobie aby jakiś esbek kiedykolwiek dzwonił do akademika. Weszliśmy do pobliskiej restauracji. Tam dopiero "[...]" przedstawił się mniej więcej tak: "Jestem porucznikiem SB w O.. Mów mi "[...]". Czy mogę mówić do ciebie "[...]". Nie wiedziałem, o co chodzi, skąd ten pseudonim. Ale powiedziałem "Jak chcesz, możesz mnie nazywać "[...]", mnie wszystko jedno". Nazwisko funkcjonariusza poznałem tego samego dnia, gdyż o powyższej rozmowie poinformowałem kolegów z Zakładu Matematyki WSP, którzy orzekli, że był to prawdopodobnie W.N.. Skarżący stwierdził, że w rozmowie tej por. N. zasypywał go informacjami na jego temat i na temat osób z jego otoczenia. "Wiemy wszystko", powiedział. Faktycznie, wiedział dużo, nawet o osobistych sprawach skarżącego. Skarżący zauważył, że w ten sposób "uwiarygodniłem" TW [...], który zresztą donosił przede wszystkim na niego w SOR "[...]". Podkreślił, że raport jest więc dowolną interpretacją rozmowy, ale i w nim łatwo znaleźć fragmenty, które przeczą tezie o współpracy operacyjnej z SB. Skarżący podniósł, że z dokumentów z jego akt innych niż te przywołane przez Prezesa IPN jasno - wynika, że TW nie był, tyle, że pracownicy IPN przed wydaniem decyzji zapewne nie przejrzeli ich dokładnie, a jemu nie dali szansy ich przywołania w prowadzonym postępowaniu. Tym samym organ naruszył art. 8 k.p.a., 10 k.p.a. i art. 73 k.p.a. poprzez pozbawienie go jako strony prawa do zapoznania się z dokumentami o których dostęp wnioskował m.in. będących podstawą decyzji przed wydaniem zaskarżonej decyzji i pozbawiając go w ten sposób prawa do obrony. Tych dokumentów jest ponad 1000 stron, a jedyne co mogłoby stanowić dowód jego pracy w charakterze TW, to te powyższe enigmatyczne wpisy. Wszędzie poza tymi kilkoma enigmatycznymi dokumentami, stworzonymi bez jego udziału, jest wymieniony jako "figurant operacyjnego rozpracowania". Otoczony jest wieloma TW i KO, którzy śledzą każdy jego krok. Składają meldunki i donosy świadczące o nim jako o wrogu ówczesnego systemu. To jest bite 1000 stron. Donosy te są podpisane, albo też ustne, ale bardzo obszerne, i trudno byłoby je całkowicie sfałszować. Skarżący autentyczności przedstawionych dokumentów w żaden sposób nie kwestionuje. Wierzy, że zostały stworzone przez funkcjonariuszy SB w ramach czynności operacyjnych i pochodzą z akt SB. Natomiast kwestionuje jakikolwiek udział w ich stworzeniu i dowodów na ten udział Prezes IPN nie przedstawił. Kwestionuje po prostu wartość tych zapisów i relacji jako dowodowych podstaw decyzji. IPN nie może uciec od oceny, na ile całość (a nie wybrane z kontekstu fragmenty) akt archiwalnych świadczy o spełnieniu lub niespełnieniu warunków z art. 4 pkt 2 ustawy. Przywoływanie w tym kontekście wyroku WSA jest nietrafne, bo dotyczy on sprawy o udostępnienie dokumentów (a więc rzeczy bez poważnych skutków prawnych dla wnioskodawcy) i opiera się na innej ustawie (Ustawa uchwalona została dopiero w 2015 roku). Zatem dotyczy on jakościowo innej sytuacji. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie i podtrzymał dotychczasowe stanowisko w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył co następuje: W ocenie sądu Skarga nie zasługuje na uwzględnienie bowiem decyzja prezesa IPN nie narusza przepisów prawa w stopniu, który uzasadniałby konieczność jej wyeliminowania z porządku prawnego. Zdaniem sądu organ naruszył przepisy postępowania dotyczące czynnego udziału strony w tym postępowaniu oraz wymóg prawidłowego uzasadnienia stanowiska organu, a więc zasad wynikających z art. 10 i 107 § 3 kpa. Naruszenie nie miało jednak wpływu na rozstrzygnięcie sprawy. Przede wszystkim skarżący z naruszenia jego czynnego udziału w tym postępowaniu w wyniku nie udostępnienia zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w celu zajęcia stanowiska nie wywodzi innych skutków, aniżeli błędy zarzucane organowi we wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy oraz w skardze. Z kolei argumentacja organu przemawiająca za prawidłowością stanowiska, choć lakoniczna znajduje odzwierciedlenie w zgromadzonym materiale dowodowym. Dlatego brak rzetelności organu w tym zakresie nie może prowadzić do odmiennego rozstrzygnięcia sprawy. Stosownie do treści art. 4 ustawy o działaczach i opozycji antykomunistycznej oraz osobach represjonowanych z powodów politycznych (Dz.U. z 2015r., poz. 693, z późn. zm.) status działacza opozycji lub osoby represjonowanej z powodów politycznych przysługuje między innymi (pkt 2) osobie co do której w archiwum IPN nie zachowały się dokumenty wytworzone przez nią lub przy jej udziale w ramach czynności wykonywanych przez nią w charakterze tajnego informatora lub pomocnika przy operacyjnym zdobywaniu informacji przez organy bezpieczeństwa państwa. Według art. 5 ust 1 w/w ustawy status działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych potwierdza w drodze decyzji administracyjnej szef urzędu ds. Kombatantów i osób Represjonowanych po stwierdzeniu przez prezesa IPN, iż osoba ubiegająca się o potwierdzenie statusu działacze opozycji lub osoby represjonowanej spełnia warunki o których mowa w art. 4 tej ustawy . Niewątpliwie rację ma Prezes IPN twierdząc, że w wydawanej decyzji nie rozstrzyga ani o statusie działacza lub osoby represjonowanej, ani też o ewentualnej współpracy wnioskodawcy z organami bezpieczeństwa państwa. Słusznie też organ twierdzi, że jego rolą jest wyłącznie informowanie o treści dokumentów znajdujących się w archiwum IPN według kryteriów wymienionych w art. 4 ustawy. W sprawie nie jest sporne odnalezienie w wyniku kwerendy zasobów archiwalnych IPN m.in. zapisów w dzienniku rejestracyjnym Stołecznego Urzędu Spraw Wewnętrznych (sygn. akt IPN [...] ) oraz na karcie [...] i [...] dotyczących A.R., z których wynika, że został on zarejestrowany w dniu [...] listopada 1977r. przez Wydział III KSMO do nr [...]jako tajny współpracownik o pseudonimie "[...], pozyskany do współpracy w dniu 4 listopada 1977r. do sprawy nr [...] kryptonim "[...]", informacji w aktach SOR (Sprawa Operacyjnego Rozpracowania) kryptonim "[...]" dotyczącej skarżącego, rozpoczętej w dniu [...] czerwca 1979r. przez WUSW w O., że TW "[...]" został podjęty na kontakt przez Wydział III KW MO w O., raportu w aktach SOR z rozmowy zapoznawczo sondażowej z TW "[...]" sporządzonego przez por. W.N. przeprowadzonej w dniu [...] kwietnia 1979r. Nie jest również sporne, że w odnalezionym raporcie sporządzający go funkcjonariusz podał, że TW "[...]" przystał na propozycję podtrzymania z nim współpracy w przyszłości, a we wnioskach z rozmowy ocenił, iż dane przekazane przez TW "[...]" przyczyniły się do uwiarygodnienia TW "[...]". Skarżący neguje swój udział w powstaniu dokumentu, świadomość współpracy w zakresie przekazywania danych służbom bezpieczeństwa, wybiórczą, a tym samym nieuprawnioną, bo nieopartą na całokształcie materiałów figurujących w zasobach IPN ocenę organu wskazującą na jego współpracę ze służbami bezpieczeństwa. Zarzuty i twierdzenia skarżącego nie są zasadne. Zestawienie odnalezionych dokumentów opisanych w uzasadnieniu decyzji wykazało związek pomiędzy wytworzeniem dokumentu, udziałem skarżącego w jego wytworzeniu i kwalifikacją tej czynności jako wykonywanej w ramach jego działania w charakterze tajnego informatora. Wynikająca z dokumentów rola tajnego współpracownika odpowiada charakterowi działań tajnego informatora dlatego też nie ma znaczenia, że w przepisie (art. 4 pkt 2 w/w ustawy) nie użyto identycznego pojęcia jak występujące w dokumentach służb bezpieczeństwa. Wyszczególnione dokumenty wskazują niewątpliwie, że skarżący był traktowany przez służbę bezpieczeństwa jako tajny współpracownik. Istotą postępowania prowadzonego przez Prezesa IPN w przedmiocie stwierdzenia czy dana osoba spełnia warunki określone w art. 4 w/w ustawy jest wyłącznie ustalenie czy w zasobach IPN znajdują się dokumenty dotyczące tej osoby spełniające kryteria określone w art. 4 pkt 2 ustawy. Obowiązkiem organu w tego rodzaju postępowaniu było więc wyłącznie odzwierciedlenie stanu zasobów archiwalnych wg skonkretyzowanych w przepisie kryteriów i sformułowanie oceny czy stan zasobów archiwalnych zawiera dokumenty, których treść wskazuje na to, że istniały "ślady" wskazujące na współpracę skarżącego ze służbami bezpieczeństwa i czy w ramach tej współpracy wytworzył on jakieś dokumenty lub czy jakieś dokumenty powstały przy jego udziale. Organ relacjonuje zatem, a nie ocenia co w odniesieniu do zagadnienia współpracy i jednocześnie, co najmniej udziału danej osoby w ich wytworzeniu, przedstawiają dokumenty znajdujące się w zasobach IPN. Nie przedstawia więc relacji i wniosków wynikających ze wszystkich dokumentów znajdujących się w zasobach archiwalnych. Rolą organu wyznaczoną przez wskazany przepis ustawy nie jest więc ani ocena prawdziwości dokumentów, ani prawdziwości opisanych w nich zdarzeń, ani wiarygodności osób wytwarzających dokumenty, ani też ustalanie czy wynikająca z dokumentów współpraca miała w rzeczywistości miejsce. Dlatego też wbrew oczekiwaniom skarżącego organ prowadzący przedmiotowe postepowanie nie jest uprawniony do oceny w oparciu o całokształt dokumentów znajdujących się w jego zasobach czy skarżący współpracował świadomie, a więc czy w tamtej rzeczywistości działania jego bądź zaniechania odpowiadały pojęciu współpracy ze służbami bezpieczeństwa. Organ nie jest uprawniony do prowadzenia postępowania dowodowego w tym zakresie. Ustawa upoważnia organ wyłącznie do przedstawienia zawartości zasobów archiwalnych według ściśle określonych kryteriów. W ocenie sądu organ prawidłowo ocenił, że kluczowy w tym postępowaniu dokument – raport funkcjonariusza z rozmowy przeprowadzonej z TW "[...]" w dniu [...] kwietnia 1979r. został wytworzony przy udziale skarżącego, a zestawienie jego treści z pozostałymi informacjami wynikającymi z zasobów IPN wskazuje na wytworzenie dokumentu w ramach działań operacyjnych. W konsekwencji ocena, iż dokument ten spełnia przesłanki określone w art. 4 pkt 2 ustawy jest zasadna. Zdaniem sądu udział w wytworzeniu dokumentu należy definiować nie tylko jako bezpośredni wkład skarżącego w powstanie dokumentu. Definiować tak można i należy także chociażby pośrednie, jednak dostatecznie sprecyzowane oddziaływanie, rolę, wpływ w jego wytworzenie. Biorąc bowiem pod uwagę okoliczności w jakich funkcjonowała ewentualna tajna współpraca nie można zakładać, że udział w wytworzeniu dokumentu zawsze polegać musiał na osobistym uczestnictwie w jego opracowaniu i podpisaniu. Sąd podziela stanowisko organu wyrażone jednak niestety dopiero w odpowiedzi na skargę, że udział w wytworzeniu dokumentu może polegać, jak w przypadku dokumentu ujawnionego w ramach tego postępowania, na wykorzystaniu w dokumencie informacji pochodzących od skarżącego. Informacja zawarta we wskazanym raporcie o przyczynieniu się danych przekazanych przez TW "[...]" do uwiarygodnienia innego tajnego współpracownika jest przykładem pośredniego udziału w wytworzeniu dokumentu stanowiącego rezultat czynności operacyjnych, podkreślającego znaczenie i przydatność pozyskanych od TW "[...]" danych. Przedmiotowe postępowanie służy więc wyłącznie przedstawieniu materiałów znajdujących się w zasobach IPN i tylko w określonym przez ustawodawcę wąskim zakresie. Nie jest więc postepowaniem lustracyjnym prowadzonym w przedmiocie wyjaśnienia sytuacji danej osoby w związku z istniejącym całokształtem materiałów dowodowych potwierdzających bądź przeczących współpracy z organami bezpieczeństwa. Sposób postępowania skarżącego i charakter kontaktów z przedstawicielami służb z punktu widzenia intencji, jak też oceny czy spełniają przesłanki współpracy mógłby być oceniany w postępowaniu lustracyjnym prowadzonym przez sąd. Sąd nie zgadza się ze stanowiskiem organu, że szczególny tryb udostępniania dokumentów na podstawie przepisów ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej wyłącza konieczność zapoznania strony z materiałami zakończonego postępowania, jednak naruszenie zasad postępowania administracyjnego dotyczącego udziału stron w postępowaniu nie miało w tym przypadku znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Sąd nie stwierdził naruszenia przepisów prawa materialnego. Mając powyższe na uwadze sąd na podstawie art. 151 P.p.s.a oddalił skargę.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło